Podsumowanie roku + plany i przewidywania na 2018

Blog, Hajlajtsy, Trendy / 

1Enduro na pierwszy rzut oka nie jest zbyt intymnym miejscem – raczej nie piszę tu o sobie, o swoich sukcesach, porażkach i emocjach. Biorąc pod uwagę, że to blog – to chyba niedobrze? Dlatego ten jeden wpis będzie troszkę inny, bardziej „pamiętniczkowaty”, niż poradnikowy. Ale bez obaw – nie byłbym sobą, gdybym pod koniec nie dorzucił czegoś o sprzęcie ;)

Co więc udało się (a co nie) w roku 2017 i co przyniesie 2018?


Wyjazdy

Co się udało?

  • Przede wszystkim, zrealizowałem największe postanowienie noworoczne: wyjazd w Alpy – i to dwa razy (Saalbach-Hinterglemm i Livigno)! Zaległości z poprzednich chudych lat nadrobione :)
  • Spędziłem majówkę w równie ciekawych górach Chorwacji – choć ze względu na ich nielegalny (jak się okazało ostatniego dnia jazdy) charakter, nie opisałem ich na blogu…
  • Zaliczyłem kilka wycieczek enduro – takich prawdziwych, normalnych, po górskich szlakach. Pamiętacie jeszcze taką formę MTB? ;)
  • Objeździłem wszystkie ulubione singletrackiEnduro Trails, Wilcze Ścieżki, Trasy Enduro Srebrna Góra, Rychlebskie Ścieżki i Singltrek pod Smrkem.

Co się nie udało?

  • Nie poznałem żadnej nowej miejscówki w Czechach i na Słowacji – mimo ambitnych planów…
  • Znów też nie przejechałem ani jednego tripa z noclegami w schroniskach lub na dziko.
  • Ani razu nie byłem w wyciągowym bikeparku – co odczułem po spadku szybkości na zjazdach.


Zawody

Co się udało?

  • Dzięki zawodom odwiedziłem kilka naprawdę świetnych miejsc i przejechałem jedne z najlepszych tras w sezonie.
  • Cały sezon startów przejeździłem bez kontuzji i istotnej awarii.
  • PRAWIE udało się zaliczyć wszystkie edycje Enduro MTB Series…

Co się nie udało?

  • …niestety tylko prawie – przez chorobę, kolejny raz nie pojechałem do Mieroszowa. Możesz w to nie uwierzyć, ale nie startowałem tam ani razu!
  • Zabrakło też czasu i chęci na imprezy enduro pozostałych organizatorów – a słyszałem, że tegoroczne zawody Enduro Trails i Joy Ride były bardzo udane.
  • Nie wystartowałem w ani jednym maratonie, choć plany były – miałem nawet zaproszenie i wykupiony numerek z nadrukowaną nazwą bloga na Cyklokarpaty… Wygrało enduro.
  • Zacząłem jeździć na zawody bez emocji – kiedyś był stres i poranne rozwolnienie, teraz po prostu startuję na pełnym luzie i jadę jak wycieczkę. #endurobezspiny na całego… Ale przecież nie o to chodzi! Tęsknię za tymi nerwami i adrenaliną, bo w końcu po to zacząłem na te zawody jeździć. Z czego to wynika? Chyba po prostu z obycia i lekkiego znudzenia – najwyższy czas coś zmienić (o tym za chwilę).


Sprzęt

Co się udało?

  • Zrealizowałem projekt Moonshine – customowy rower dla żony, którego dopięcie na ostatni guzik pochłonęło mnóstwo energii i maili wymienionych ze współpracującymi markami. Efekt przerósł jednak nasze oczekiwania!
  • Cały sezon przejeździłem na świetnym Whyte G-160 RS – ta marka już dawno chodziła mi po głowie, choć głównie w temacie hardtaila (901).
  • Odkryłem gravele – również dzięki Markowi z Whyte Bikes Polska, pierwszy raz od dawna wskoczyłem na rower z barankiem. Zaiskrzyło na tyle, że odkupiłem rower testowy. Świetna odskocznia i uzupełnienie MTB!
  • Uzupełniłem braki narzędziowe i zrobiłem porządek w warsztacie – dzięki temu m.in. pierwszy raz od lat samodzielnie odpowietrzyłem sobie hamulce ;)
  • Przetestowałem 8 rowerów – na tle pełnoetatowych testerów to bieda, ale robiąc bloga „po godzinach”, jest to spory wyczyn logistyczno-organizacyjny. I duża motywacja do ciągłej jazdy!
  • Przetestowałem też trochę części, ubrań i akcesoriów – wcześniej trochę ich na blogu brakowało, co potwierdziliście w rocznej ankiecie.

Co się nie udało?

  • Test długodystansowy Smooth Traila – te ciągłe testy rowerów odwróciły moją uwagę od innego zakupu na ten sezon, czyli mojego Smooth Traila. Pojeździłem na nim dużo mniej, niż bym chciał. Przekonałem się tym samym, że w moim przypadku trzymanie dwóch rowerów MTB nie ma sensu…
  • Ani razu nie pojeździłem też na fatbike’u – co prawda ten gatunek w 2017 był w odwrocie, ale nie znaczy to, że z tego powodu zaczął sprawiać mniej frajdy. Mam nadzieję, że w 2018 uda mi się wrócić na grube koła, choć na parę dni.
  • Nadal nie przetestowałem żadnego elektryka – wiem, wiem, masz to gdzieś. Ale ja chciałbym w końcu przygarnąć jakiegoś na kilka tygodni, żeby przekonać się, jak /naprawdę/ żyje się z nim na codzień.

Blog

Co się udało?

  • Ilość wpisów – publikowałem zawsze raz w tygodniu, a przez spory kawałek roku nawet dwa razy. Dzięki temu udało mi się poruszyć wiele tematów, o których już dawno chciałem napisać – przede wszystkim cykl o oponach. W sumie w 2017 napisałem 85 artykułów.
  • Statystyki – do wyprodukowania takiej ilości materiału, na bieżąco motywował mnie wzrost liczby czytelników korzystających z tej wiedzy. W sumie w ciągu roku było to około 213 tys. osób (wzrost o 75% względem 2016!), które wygenerowały ponad 2,5 miliona odsłon.
  • Kontakt z Wami – to nie liczby są jednak najważniejsze, a Wasze zaangażowanie i bezpośredni kontakt. W ciągu roku nie pominąłem chyba żadnego pytania zadanego w komentarzu czy e-mailu! Jestem równie zdziwiony, co dumny z tego, jakim zaufaniem darzycie mnie przy wybieraniu nowego sprzętu ;)
  • Nagrody – dowodem tego zaufania była przyznana przez Was statuetka Enduro Award. Dość niespodziewanie 1Enduro znalazło się też na liście najbardziej obiecujących blogów w prestiżowym „rankingu Kominka”.
  • Współprace – w 2017 w końcu nie narzekałem, że blog tylko pochłania pieniądze. Dzięki kilku udanym współpracom udało się nie tylko trochę zarobić, ale też przygotować wartościowe materiały, jak lista 25 najlepszych opon, czy „Historia kilku rowerów” – jeden z moich ulubionych wpisów tego roku!
  • Magazyn Bike – jedną ze współprac długoterminowych była ta z magazynem Bike. W ciągu roku tylko w jednym wydaniu zabrakło artykułu mojego autorstwa. Pisanie „do papieru” to trochę inna bajka, niż na blogu – bardzo ciekawe i przydatne doświadczenie.

Co się nie udało?

  • Koszulki – do sprzedaży blogowych t-shirtów i jerseyów przygotowuję się już od ponad roku. Nie jest łatwo znaleźć solidnych wykonawców… Ale przynajmniej cywilne koszulki niedługo powinny ujrzeć światło dzienne.
  • YouTube – parę prostych filmików się pojawiło, ale nie oszukujmy się, to bardziej słabe półprodukty, niż pełnoprawne filmy. Marzy mi się, żeby jakość materiałów wideo osiągnęła poziom godny pozostałych treści ze znaczkiem 1Enduro. To jednak wymaga czasu, który wolę poświęcić na przygotowywanie nowych artykułów.
  • Wyniki ankiety – największa wtopa 2017… W rocznicowej ankiecie obiecałem Wam, że jej wyniki opublikuję na blogu, ale przez natłok innych tematów obietnicy nie dotrzymałem :( To chyba dobra okazja, żeby Was za to przeprosić. Na pocieszenie mogę dodać, że wyniki mocno wpłynęły na moje tegoroczne działania na 1Enduro.


Najczęściej czytane artykuły na blogu

1. Convoy S2+ czyli kupujemy latarkę na rower

Convoy S2+ jest najczęściej polecanym oświetleniem, jeśli szukasz czegoś taniego i dobrego do jazdy po lasach. Jednak kupienie odpowiedniej wersji ze wszystkimi potrzebnymi akcesoriami przypomina grę w stare przygodówki („nakarm psa starym szczurem, żeby wyrzygał klucz”). Celem moje poradnika było ułatwienie tego procesu i patrząc po ilości zamówień – chyba się udało!

Convoy S2+ - latarka EDC na rower

2. Rowery enduro i trail – wszystkie modele 2017

Lista ta kosztowała mnie dużo pracy, ale opłaciło się – dzięki niej wybieranie nowego roweru jest dużo prostsze. Listę modeli 2018 znajdziesz tutaj.

Rowery enduro, trail i hardtaile do 15000 zł - wszystkie modele 2017

3. Top 10: rowery enduro do 9000 zł – modele 2017

Lista listą, ale co wybrać? Mój subiektywny wybór 10 najtańszych rowerów enduro, na które wydałbym swoje pieniądze, przypadł Wam chyba do gustu. Top 10 rowerów enduro 2018 jest już na blogu.

Rowery enduro do 9000 zł

4. Sztyce regulowane

Artykuł ten wprawdzie ukazał się już dawno temu, ale w tym roku mocno go odświeżyłem, m.in. tworząc całkiem od nowa listę wszystkich modeli wartych (mniej lub bardziej…) uwagi.

Sztyce regulowane

5. Opony enduro #3: 25 modeli, które warto kupić

Podobnie jak w przypadku sztyc regulowanych, moje zestawienie najlepszych opon enduro wielu osobom ułatwiło zakup. Jak już wspomniałem, opony do jazdy po górach to jest temat rzeka… Ograniczenie wyboru do kilku najlepszych moim zdaniem modeli powinno go trochę uprościć.

Opony enduro MTB - jaki bieżnik model

6. 54 pomysły na prezent dla rowerzysty

7. Kalendarz zawodów enduro 2017

8. Test: Dartmoor Primal Pro 27.5+ 2017

9. Najlepsze aplikacje rowerowe na smartfona

10. Czy opłaca się składać rower?


Plany a.k.a. postanowienia noworoczne

  1. Odpalenie sprzedaży koszulek 1Enduro – już niedługo będziesz mógł zamówić pierwszy, unikalny, pilotażowy wzór. Jeśli akcja się powiedzie, koszulki – również te rowerowe – wejdą do stałej sprzedaży. Założenia co do ich jakości są ambitne, dlatego trwa to tak długo…
  2. Mniej rowerów – tak, serio! Od dłuższego czasu mam 3-4 rowery (licząc miejskie). Plan zakłada okrojenie garażu do dwóch – i maksymalne ich wykorzystywanie!
  3. Finale Ligure – po opublikowaniu przewodnika autorstwa Marka, miejscówka ta szybko trafiła na moją „bucket list”. Mam nadzieję, że uda się zacząć od niej sezon.
  4. Transalp – na wyjazd z Tomkiem miałem jechać już w tym roku, ale ostatecznie wymiękłem (urlopowo, finansowo i kondycyjnie). Ale ziarenko zostało zasiane…
  5. Enduro schroniskowe – oprócz plecakowego trasalpa, musi się (W KOŃCU!) udać parę wypadów po bliższych górach z noclegami w schroniskach. Najwyższy czas sprawdzić Wasze konkursowe trasy!
  6. Test elektryka – jak już wspomniałem, chciałbym zrobić porządny, długi test roweru ze wspomaganiem, żeby poruszyć kilka istotnych tematów, przy których zwykłe demo-przejażdżki to zdecydowanie za mało.
  7. Zaangażowanie się w organizację Enduro MTB Series – w związku z delikatnym znudzeniem zawodami, postanowiłem podejść do nich od innej strony i przyjąć propozycję przyłączenia się do grona organizatorów. Z czym się to dokładnie będzie wiązało? Zobaczymy ;)


Podsumowanie podsumowania

2017 był bardzo udanym rokiem. Bez rewolucji, ale udało się skutecznie kontynuować rozwój we wcześniej obranym kierunku. Z kilku rzeczy musiałem zrezygnować, żeby zostało miejsce na inne, ale dzięki temu przynajmniej nie miałem problemu z wymyślaniem planów i postanowień na kolejny sezon ;) Oby było w nim jeszcze więcej jazdy, niż w zeszłym – czego i Tobie serdecznie życzę!

Blog rowerowy 1Enduro - podsumowanie roku


Bonus: A co z trendami sprzętowymi na 2018-2019?

Żeby nie zanudzać Cię kolejnym wpisem z cyklu „wróżbita Maciej głaszcze kule”, na koniec krótka lista nowinek i trendów, których spodziewam się w 2018:

  • Nowa fala rowerów XC, nadających się do jazdy dla funu.
  • Stabilizacja w temacie standardów i geometrii.
  • Przechodzenie dużych marek na sprzedaż on-line, z opcjonalnymi zmianami w konfiguracji.
  • Większe znaczenie małych, butikowych marek.
  • Nowości w topowych napędach: bezprzewodowy SRAM Eagle, nowy XTR.
  • Integracja elektroniki w zawieszeniu: premiera Fox Live Valve.
  • Skrzynie biegów w rowerach większych producentów.
  • Więcej kół 29″ w rowerach enduro i DH.
  • Nowe rowery o skoku 180 mm (freeride is back!).
  • Wyraźniejszy podział oferty na rowery zabawowe (trail, freeride – koła 27,5″) i zawodnicze (XC, downhill, enduro – 29″).
  • Dalsze wypieranie opon plusowych przez rozmiar 2.6″.
  • Odwrót od carbonu na rzecz aluminium (obręcze!) lub nawet stali (ramy).
  • Lekkie i ładne elektryki z możliwością jazdy bez wspomagania.
  • Coraz więcej osób odkrywających gravele.
  • Coraz więcej osób przesiadających się na pedały platformowe.

Co pominąłem? :)


PS. Jak pewnie zauważyłeś, wpis jest ilustrowany zdjęciami z mojego Instagrama – gorąco zachęcam do jego obserowania :) Od jakiegoś czasu działa też klub 1Enduro na Stravie – jeśli szukasz tras i inspiracji do jazdy, gorąco zapraszam :)


PPS. A może jeszcze Postanowienia noworoczne, które będziesz chciał zrealizować…?

 

  1. Gratulacje i powodzenia dalej. Brakuje jednego postanowienia – porzucenie etatu, bo przy ilośc rzeczy jakie udało Ci się ogarnąć w tym roku i statystykach już dawno powinno się to stać :)

    1. Heh, to na razie jest bardziej w sferze marzeń, niż planów ;) Ale staram się, żeby wpisać to na listę postanowień na 2019 :)

  2. GratulacjA :) Wszystkiego Rowerowego!

  3. Gratuluję ambicji,rosnącej kreatywności i wytrwałości w kreacji interaktywnego zeszytu „rowerowych złotych myśli”- niechaj rozwój podąrza drogą bohaterów filmów kung-fu klasy B z lat 70tych,choć niekoniecznie z wąsami i jak dotąď obytą w ikoniczne już „Fat Tire Fury” w trakcie „Searching For The Holy Trail” ;) Blog działa,co wynika z obserwacji,inspirująco dla wielu-to chyba największy profit(choć idealistyczny)…Dobra-tyle podlizywania :P Cho w końcu na rower i pamiętaj o anakondzie ;)

  4. Dzięki Michale za cały rok z 1enduro. Trzymam kciuki za dalszy rozwój bloga. Czy masz w planach współpracę z ns?

    1. Tak, mam nadzieję, że uda się w tym roku przetestować jakiegoś Snabba :)

      1. I ja bym chętnie zobaczył test snabba szczególnie w wersji 29″

  5. Gratulacje. Oby tak dalej. Dzięki.

  6. Jedyny blog którego obserwuję, czytam na bieżąco i naprawdę lubię! Rób to dalej bo robisz to dobrze !

  7. Jak już kupię mój wymarzony rower, to na pierwszy ogień idzie punkt 5 – muszę „zaliczyć” schronisko w czasie wycieczki.
    A tak po za tym, to robisz cholernie dobrą robotę.
    Trzymaj tak dalej i….dzięki.

  8. W tym natłoku, tym bardziej miło, ze wpadłeś z nami (OQS) na rodzinne otwarcie sezonu (bez rodzin) do Srebrnej :)

  9. Gratulacje i przyczepności w nowym roku.

  10. oby tak dalej czekamy na nowe wpisy i nowe wiadomości recenzje i opisy,świetny blog bardzo dobrze się czyta co Michał piszesz
    do zobaczenia kiedyś na trasie

  11. Też regularnie czytam. Dobra, profesjonalna treść i – co dla mnie ważne – napisana lekko, inteligentnie i z dowcipem. Czuć szacunek dla czytelnika. Tak trzymać !!!

  12. Mam nadzieję na jakiegoś elektryka w teście. Sam byłem sceptykiem takich rowerów, ale patrząc co wyrabia na takim choćby Sam Pilgrim, myślę ze mogą dać sporo radości, a w końcu o to chodzi w MTB.

  13. Michał, ostrzegam przed spędzeniem tygodnia z dobrym elektrykiem. Rozładujesz kilka baterii i już nie będziesz chciał go zwracać. Rowery starego typu też mogą pójść wtedy w odstawkę:)

    Dzięki za kawał dobrej roboty. Twój blog to solidna kopalnia wiedzy. Tak trzymaj!

    1. Heh, no trochę się tego w elektrykach boję ;) Ale jednak nie przepadam za urządzeniami mocno uzależnionymi od prądu (toleruję jedynie smartfona), więc chyba jednak zostanę przy niezależności klasycznych rowerów :)

  14. Gratulacje, świetna robota!

    Dzięki Twoim tekstom na nowo odkryłem starą pasję i kupiłem nowy rower! Dowiedziałem się też, że jest coś takiego, jak Strava i bike park (zaliczyłem Kozią Górkę i Mosorny Groń — oba na nowym hard-tailu), wystartowałem nawet w dwóch edycjach serii Cyklokarpaty (pierwszy raz w życiu startowałem w zawodach rowerowych).

    Jeszcze raz dziękuję za inspirację i najlepszego w 2018!

  15. Zazdraszczam wytrwałości w tworzeniu czegoś, co innym daje ogrom przyjemności [z czytania].
    Liczę, że w tym roku również będę miło spędzał czas na czytaniu ciekawych artykułów.
    Oby udało się nam spotkać na którymś z wyjazdów Tomka, chociaż osobiście celuję w jakąś ‚stacjonarkę’.

  16. Bardzo dobra robota, dobrze się czyta a wśród tej internetowej popeliny naprawdę się wyróżniasz. Co prawda w jednym filmie któs powiedział, że ma gorszego sloganu niż „Good Job” ale jakoś inaczej nie mogę tego opisać :)

  17. Brawo, brawo, brawo! Jest to jeden z najlepszych blogów rowerowych w szerokim tego słowa rozumieniu. Subskrybuję, czytam regularnie, mimo, że więcej jeżdżę na szosie po przesiadce z MTB :) Gravel też oczywiście jest, a decyzja o zakupie podjęta została m.in. po Twoim artykule. Pozdrawiam i życzę powodzenia w dalszym rozwoju bloga.

  18. Witam, lubię czytać i wspominać młode lata. Może to Was wkurzy i uznacie, że nie ma tu dla mnie miejsca ale i tak napiszę co mam do napisania. Mam 73 lata i jeszcze nie wybieram się na drugą stronę. Przejeździłem trochę, głównie na terkach. Kondycji jeszcze szczyptę mam i żeby nie zrezygnować z przyjemności jazdy kupiłem treka elektryka. I zaczęło się. Wróciła młodość, no może nie we wszystkim :) ale rowerowo prawie. Jednak stare kości na leśnych drogach dostają w kość -stąd pomysł na …..enduro. Dlaczego, bo full suspention. Po co, ano żeby pojeździć po lesie i po szutrze i wrócić w jednym kawałku do domu. Nie śmiejcie się ze starszego pana, robię wycieczki po 50 do 70 km ze wspomaganiem i wiem, że 120 km z dobrą full amortyzacją jest możliwe. Pomóżcie wybrać coś używanego do 3500 zł, full suspention, z ramą o dużym trójkącie dla dziadka 175 cm, nadającego się do konwersji na elektryka. Przeprasza, że zawracam głowę ale gdzie mam szukać porady jak nie tu? Pozdrawiam serdecznie i AHOJ PRZYGODO!!

    1. Miło się to czyta, szacun za skuteczne olewanie peselu! :)

      Co do wyboru roweru, to ja w tych modyfikacjach się zbytnio nie łapię… Ale z popularnymi chińskimi silnikami montowanymi pod suportem chyba większość rowerów będzie kompatybilna? Tym bardziej z silnikiem w piaście – jeśli celem zawieszenia ma być przede wszystkim komfort, takie rozwiązanie też byłoby niezłe.

      Pomijając więc kwestię montażu silnika, wszystko zależy od tego, co akurat się trafi… Fajnie by było ustrzelić jakić nieco pancerniejszy model, jak Commencal Meta czy Kona Process, ale im większe ograniczenia co do modelu, tym mniejsze szanse na zakup w sensownym czasie. Lepiej więc po prostu śledzić allegro/giełdy/fora i wybrać najlepszą okazję.

      1. Witaj, dużo naczytałem się o konwersji zwykłego roweru na elektryka. Mam w temacie sporą wiedzę i w grę wchodzi silnik w tylnym kole i bateria w ramie trójkąta ramy jak np Kona stinky 2003. Liczyłem na odzew typu: hej, mam wypróbowanego enduro do sprzedania bo zamierzam przesiąść się na nowszy model. Nie jestem wybredny, nie będę skakał po górkach, chodzi mi o komfort jazdy i sum wiatru w siwych włosach (z tą siwizną to metafora, jeszcze fryz u mnie ok).
        Pozdrawiam serdecznie.

        1. Taaa :) Stinky jest klasyczna do konwersji. Jednak wkrótce w naszym warsztacie robimy konwersje na marinie Hawk Hillu , z tym że z Bafangiem centralnym 750W. bateria musi byc ponad 20Ah i tu sie zaczynaja mecyje z budową zasilania, w zależności od rozmiaru ramy…. Henry grunwald, poszukaj na FB CYKLOPUNKT, będziemy udostępniac zdjecia z konwersji tego roweru :)

  19. Jestem pod wrażeniem Osiągnięć :) I oby tak dalej, Michale!
    ps.: dobrze zrozumiałem, na etacie rpacujesz a blog po godzinach? to tym bardziej szacunek :)

    1. Nie licząc odpisywania na komentarze, to tak, blog powstaje po godzinach ;)

  20. Dziękuję za 1enduro.pl
    Rekonstrukcja tu nie jest potrzebna.

  21. To był dobry rok. Masz lekkie pióro do pisania, a przy okazji sporo wiedzy można wyciągnąć z blogu. Czytając bloga można się poczuć jak podczas rozmowy o rowerach z kumplem przy browarku :) Fajnie, że z roku na rok coraz więcej osób komentuje artykuły i życzę żeby było ich jeszcze więcej. A co do filmików, to wiadomo, nie jest to takie proste żeby nakręcić dobry content i przy okazji, żeby jeszcze był dobrze zmontowany jakościowo. Z cierpliwością poczekamy. Pozdrawiam :)

  22. Wielkie Gratulacje i dalszej wytrwałości!
    PS. Co do „bucket list” list to Transalp obowiązkowo!
    A i o elektryku można się w trakcie wiele dowiedzieć :)

  23. Powodzenia :) A Finale polecam. Po trzech wizytach – mocno rozwijajaca (czasem też blokujaca głowę) miejscówka. Wpływ na kolejne plany ;)

  24. Mam pomysł na ciekawy materiał w 2018 roku. Można zrobić by taki test np. Bluebirda i Primala 29.Takie porównanie na trasie enduro i ile szybszy jest full itp. Myślę ,że dużo osób ma taki dylemat co wybrać, takie starcie polskich rowerów tego samego producenta. Dobry pomysł?

    1. Ciekawa idea… Pomyślimy :)

      1. Fajnie. Proszę nie zapomnieć poinformować nas za jakiś czas, jak sprawuje sie skręcany pressfit w Krossie, Pozdrawiam.

  25. Dzięki Tobie ja w ogóle przerzuciłem się na enduro, kupiłem pancernego fulla i gdyby mi ktoś dwa lata temu powiedział, że będę miał fulla to bym pomyślałem, że tylko po to, żeby sprzedać go dalej, chociaż coraz mocniej też tęsknię za moim szybkim rowerkiem. Oponę też kupowałem z poradnika i kolejne opony enduro też będę wybierał z niego. Fajnie gdyby był aktualizowany. W końcu pierwszy raz wziąłem udział w zawodach enduro, szkoda, że w Mieroszowie bo miałem nadzieję Cię zobaczyć na żywo. W tym roku planuję wziąć udział w prawie wszystkich zawodach z kalendarza. Szkoda, że na Ślęży nic nie ma w tym roku bo mieszkam koło niej. I na końcu sprzęt. Pisz o sprzęcie jak najwięcej. Też jestem maniakiem sprzętu i chyba większym od Ciebie, bo jedynym serwisantem mojego roweru jestem ja, nawet amortyzatory dopieszczam. Gratuluję sukcesu i czekam na więcej. :)

    1. To chyba za dużo nowego nie dowiesz się z moich poradników sprzętowych? ;)

      Zestawienia zdecydowanie zamierzam aktualizować – tak jak praktycznie napisane w tym roku od zera zestawienie sztyc regulowanych :)

  26. Skoro otwierasz się trochę bardziej osobiście wiec i i tobie należy się coś z pamiętniczka. Starając się nie poddać bezlitosnemu upływowi czasu lub jak mawia moja żona przeżywając druga młodość jakieś półtora roku temu podjąłem decyzje o zakupie roweru. Wiedziałem jedno chce FULLA ! Zawsze jakoś bardziej ciągnęło mnie do luźnych spodenek niż lajkrowych jajogniotów. Zacząłem wiec wertować bezkres internetu w poszukiwaniu odpowiedzi jaki rower wybrać i tak trafiłem na 1enduro.
    Łoooomatko … gdyby Alibaba jeździł na rowerze po górach zamiast wypasać tam owce właśnie tak wyglądałaby jego jaskinia skarbów , kopalnia wiedzy w której można grzebać niczym w nosie i nigdy się nie nudzi i na dodatek jeszcze ta twoja nieznośna lekkość pióra klawiatury – podziwiam i zazdroszczę !!! Czyta się to dokładnie tak jak napisał ktoś kilka akapitów wyżej , „ Czytając bloga można się poczuć jak podczas rozmowy o rowerach z kumplem przy browarku :)” – perfekcyjnie ujęte i jednocześnie chyba w tym tkwi największa siła twojego bloga ! Bo przecież fajnie jest mieć kumpla który ma taka wiedzę a na dodatek chce się nią dzielić.
    Twoje teksty zainspirowały mnie do wielu rzeczy , a to szkoliłem sie z Pombą , a to skróciłem mostek i przywaliłem szerszą kierę , a to zakupiłem spodenki i rękawiczki Rockday, a to eksperymentowałem z ciśnieniem w oponach , a to zdecydowałem się na eksploracje nowych tras co zaowocowało poznaniem celebrytów enduro – pani Mamby i panów Knurświnów – oczywiście jest to poznanie z serii dość jednostronnych , gdybys zapytał np. Mamby czy mnie zna, zapewne uniosła by nieco wyżej brwi i rozszerzyła lekko oczy możliwe też że wydałaby dźwięk w stylu „eeeeee ?” Niemniej ja od tamtego czasu chwale się że znam , że jadłem z nimi przy jednym stole itd ;)
    Niestety kilku rzeczy zaplanowanych na zeszły rok nie udało mi się zrealizować. Nie zadebiutowałem w żadnych zawodach, nie poznałem tyle miejscówek ile sobie zakładałem , nie byłem w Srebrnej Górze – tego chyba najbardziej żałuje bo mieszkam dość blisko :(((, nie nauczyłem się wheelie ani bunny hop’a ….
    Jednak każde wyjście na rower czy to kilkunastokilometrowa przejażdżka wokół komina czy epicki night ride po górach sprawia że na mojej niemłodej twarzy wciąż pojawia się ogromny banan i tego uczucia życzę tobie i wszystkim czytelnikom , bez względu rodzaj kolarstwa jaki uprawiacie na 2018, 19 , 20 , 21 itd …..

    1. Dzięki za „pamiętniczek”! :) To daje mega motywację do dalszej pracy. No może poza jednym – przypomniałeś mi o kolejnej tegorocznej porażce, tzn. nie nauczeniu się wheelie. Znowu :P

      No ale jak widać, niezrealizowanie wszystkich planów wcale nie świadczy o słabym sezonie :)

      1. Moja żona właśnie zwróciła mi uwagę że w mój pamietniczek wkradł się drobny ale znaczący błąd , wszystkie „ twój , twoje ” czytaj proszę z należytym szacuneczkiem tzn. z dużej litery :)

  27. Michale ostatnio czytam rzadziej Twojego bloga z uwagi na ograniczone możliwości czasowe jakie mogę przeznaczyć na rowerowe hobby, niemniej życzę w tym roku aby blog zaczął tak hulać, że będziesz mógł pier…ć pracą w corpo, sprzedać mieszkanie i wyjechać w Bieszczady gdzie na łonie natury będziesz tworzył wpisy i testował :D

    PS. chcesz dwa rowery zostawić ? rozsądek nakazuje zostawić oba Whyte

    1. Zawsze można zostać menelem ;)

      Co do rowerów, to generalnie tak, ale taka sprzętowa ladacznica jak ja, nie mogłaby po prostu „zostawić” tak jak jest ;) Po tegorocznych testach chcę spróbować czegoś nowego i G-160 zmieniam na coś z mniejszym skokiem, co zastąpi też hardtaila :) Tajemnicą poliszynela jest, że będzie to nowy Spectral. Natomiast drugim rowerem będzie Whyte Friston.

      1. Menelem-blogerem – będziesz pionierem nowego trendu… Ludzie pewnie by z chęcią odpalili 1-2zł osobie z kartką „zbieram na mleczko uszczelniające”.

        Friston – chciałbym najbardziej … kierownicę z tego roweru :D

  28. Michał gratulacje !!!
    Jestem pełen podziwu ze potrafisz jeszcze łącząc etat z Pracą nad blogiem. Jakość informacji , przekaz i lekkie pióro biją na łeb konkurencyjnych blogerów i pisma rowerowe. Życzę wielu sukcesów, odfajkowania wszystkich planów z listy na 2018 oraz wytrwałości dla Zony :), pozdrawiam

  29. Skoro wspominasz, że tworzenie strony jest oprócz klasycznego(?) etatu to nie ogarniam… Na to trzeba czasu i energii w pytę! Tym większy podziw. Przy takim dużym jego pożytkowaniu, na 500+ szybko się nie załapiesz;)Osobiście polecam. Z rowerów rezygnować w całości nie trzeba, a i kolejne tematy do wpisów się znajdą. No i szansa większa, że zdążysz z potomkiem pośmigać (niekoniecznie na elektryku;) Pozdro!

  30. To i ja napiszę kilka słów! świetna , wartościowa robota Michał! Nie przestawaj. Człowiek bez pasji i zajawek byłby tylko kawałkiem mięsa ;-) niech FLOW będzie z Tobą !

  31. Wielki podziw dla Ciebie ile pracy wkładasz w bloga. Zwłaszcza odpisywanie na każdy komentarz!

    I od razu prośba, czy mógłbyś włączyć powiadomienia na email jak Ty czy ktoś inny odpowie na komentarz? Ułatwiłoby to komunikację z czytelnikami.

    Jest dużo ciekawych wątków, a urywają się bo nikt nie sprawdza czy ktoś mu odpisał.

    1. Dzięki!

      Powiadomienia powinny działać. Może trafiają do spamu…?

      1. Hej Michał, u mnie też powiadomienia nie działają, a by się przydały. A przy okazji dołączam się do gratulacji i podziękowań za super bloga :) Udanego 2018 :)

  32. Jeśli byłeś w Livigno i Saalbachu to byłeś w wyciągowych bikeparkach, więc jeszcze jeden cel zrealizowany :)

  33. Odnośnie „5. Enduro Schroniskowe” Zapraszamy na wspólny wyjazd na wiosnę ;) Szykujemy małe co nieco weekendowe w Beskidzie Sądeckim z odwiedzeniem Schroniska na Jaworzynie Krynickiej lub Bacówce nad Wierchomlą. O szczegółach poinformujemy w swoim czasie :)

Dodaj komentarz do tekstu Podsumowanie roku + plany i przewidywania na 2018

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Czytaj kolejny artykuł

Top 10 2018: Hardtaile enduro i trail do 5500 zł

Prezentacje, Sprzęt / 

Pokazałem Ci już mój wybór najtańszych fulli enduro i trail, teraz czas na sztywniaki o skoku amortyzatora powyżej 120 mm – czyli ścieżkowe hardtaile do 5500 zł. Jeśli szukasz taniego roweru do stawiania pierwszych kroków w górach, na singletrackach i okolicznych ścieżkach, trudno o lepszy wybór od opisanych niżej dziesięciu modeli.


Jakie rowery znalazły się w zestawieniu?

Hardtail enduro trail od 3000 do 9000 zł - modele 2018

Hardtaile enduro i trail: skok minimum 120 mm, kąt główki ramy maksymalnie 68 stopni.

Jak czytać dane techniczne?

  • kąty to kolejno: główki ramy / rury podsiodłowej
  • masa – deklarowana przez producenta (zazwyczaj bez pedałów)
  • klik w nazwę modelu → strona producenta
  • klik w cenę → sprawdź okazje na Ceneo (linki afiliacyjne)

Disclaimer

Poniższe opisy rowerów to moja subiektywna ocena na podstawie danych katalogowych. To nie jest test, ani nawet jego namiastka! Pamiętaj, że jakość roweru na szlaku zwykle wynika z czegoś więcej, niż tylko sumy części i cyferek.

I jeszcze jedno: rowery są ułożone od najtańszego do najdroższego – nie według oceny.

Zestawienie ma charakter niekomercyjny.


1. Calibre Line 10 – 3600 zł

Rower hardtail enduro trail do 4000 zł: Calibre Line 10

  • skok: 120 mm
  • rozmiar koła: 27.5″
  • kąty: 66,5° / 73°
  • długość górnej rury (M): 610 mm
  • reach (M): 427 mm
  • sztyca regulowana: Tranz-X
  • amortyzacja: Rock Shox Recon Silver
  • hamulce: Shimano M506 / M447
  • napęd: Shimano Deore/SLX 1×10
  • masa: 12,5 kg

Podobnie jak w ścieżkowych fullach, brytyjski Calibre zrywa beret opłacalnością. Prosta rama ma nowoczesną geometrię, a wyposażenie pod wieloma względami przewyższa amortyzowanego Bossnuta – Line 10 ma między innymi sztycę regulowaną, szerokie obręcze i napęd 1×10 z kasetą o szerokim zakresie (11-42).

I to wszystko za 3600 zł, wliczając przesyłkę! Idealny tani sztywniak, który poradzi sobie z całkiem konkretną jazdą – o ile nie zależy Ci na większych kołach.

2. Dartmoor Primal Intro 293999 zł

Rower hardtail enduro trail do 4000 zł: Dartmoor Primal 29 Intro 2018

  • skok: 120 mm
  • rozmiar koła: 29″
  • kąty: 67° / 73°
  • długość górnej rury (M): 601 mm
  • reach (M): 425 mm
  • sztyca regulowana: brak
  • amortyzacja: Rock Shox Recon Silver RL
  • hamulce: SRAM Level
  • napęd: SRAM X-5 1×10
  • masa: 13,3 kg

Najtańszy model Dartmoora – Primal Intro 27.5 – kosztuje tyle samo, co Calibre, ale nie może się pochwalić sztycą regulowaną ani napędem 1×10. Dlatego moim zdaniem lepszym wyborem jest bazowy model na kołach 29″, które znacznie poprawiają jakość jazdy na sztywnej ramie.

Co prawda też nie ma on sztycy regulowanej (co przy tej cenie nie jest niespodzianką), ale za to rama i amortyzator są wyposażone w sztywne osie Boost i w razie potrzeby bez problemu przyjmą koła 27+. Po dokupieniu sztycy, cena będzie o około 1000 zł wyższa od Calibre. Czy warto dopłacić? Moim zdaniem tak.

3. Trek Roscoe 73999 zł

Rower hardtail enduro trail do 4000 zł: Trek Roscoe 7 2018

  • skok: 120 mm
  • rozmiar koła: 27+
  • kąty: 68,3° / 71°
  • długość górnej rury (M): 618 mm
  • reach (M): 422 mm
  • sztyca regulowana: brak
  • amortyzacja: Rock Shox Judy Silver TK
  • hamulce: Tektro M285
  • napęd: Shimano Deore 1×10
  • masa: 13,5 kg

Trek na liście najtańszych rowerów? Na trzecim miejscu? Czy to błąd matrixa? Okazuje się, że nie! Producent, słynący do tej pory z drożyzny, wprowadził nowy model na kołach 27+ i najwyraźniej stara się go wypromować niską ceną. Można by się spodziewać tragicznego wyposażenia, ale nie – napęd Deore 1×10, powietrzny amortyzator i dobre koła to całkiem solidna platforma. Problem może stanowić jedynie tylna oś w rozmiarze 141×9 mm. Nie słyszałeś o takim „standardzie”? Producenci piast najwyraźniej też nie.

Lekkie rozczarowanie przychodzi też w tabelce z geometrią – stroma główka i płaska podsiodłówka powodują, że Roscoe jednym kołem stoi jeszcze na terytorium cross-country. Co niekoniecznie musi być wadą, jeśli szukasz drugiego roweru, jako uzupełnienie fulla enduro. Jeśli jednak ma to być Twój główny sprzęt w góry i zależy Ci na kołach 27+, postawiłbym raczej na któryś z modeli opisanych niżej.

4. Rock Machine Blizz 40-27+4199 zł

Rower hardtail enduro trail do 5000 zł: Rock Machine Blizz 40-27+ 2018

  • skok: 130 mm
  • rozmiar koła: 27+
  • kąty: 67° / 73°
  • długość górnej rury (M): 612 mm
  • reach (M): 423 mm
  • sztyca regulowana: brak
  • amortyzacja: SR Suntour XCR 34 LO
  • hamulce: Shimano M365
  • napęd: SRAM NX 1×11
  • masa: 13,8 kg

Czy opony w ultra-nietypowym rozmiarze 2.65″ to już rozmiar plus? Decyzję pozostawiam Tobie, ale w połączeniu z agresywnym bieżnikiem i obręczami WTB o szerokości wewnętrznej 35 mm, powinny być dobrym kompromisem do ostrej jazdy. Reszta specyfikacji też nie rozczarowuje – to pierwszy w tym zestawieniu model z napędem 1×11. Na pierwszy rzut oka wątpliwości budzi widelec Suntoura ze sprężyną stalową, ale jest to nowy model z goleniami o średnicy 34 mm – więc może się okazać lepszy od tanich, wiotkich i ciężkich Rock Shoxów.

W połączeniu z nowoczesną ramą (geometria, sztywne osie, Boost, schowane przewody…), plasuje to Blizza bardzo wysoko w moim osobistym rankingu. Po doposażeniu w sztycę regulowaną, byłby to rower, który bardzo chętnie zabrałbym w prawdziwe góry.

5. Marin Pine Mountain 1 27.5+4499 zł

Rower hardtail enduro trail do 5000 zł: Marin Pine Mointain 1 27,5+ 2018

  • skok: 120 mm
  • rozmiar koła: 27+
  • kąty: 69° / 73,5°
  • długość górnej rury (M): 604 mm
  • reach (M): 419 mm
  • sztyca regulowana: brak
  • amortyzacja: Rock Shox Recon Silver RL
  • hamulce: Shimano M506
  • napęd: Shimano SLX 1×11
  • masa: ?

Marin ma w ofercie kilka ciekawych sztywniaków w dobrych cenach, ale Pine Mountain wyróżnia się najbardziej – to jedyny w tym zestawieniu model na ramie ze stali Cr-Mo. Oczywiście nie jest to żaden wyszukany stop, ale hej – ten rower kosztuje 4500 zł! Czy stal jest lepszym rozwiązaniem od aluminium (zwłaszcza przy plusowych oponach), to raczej dyskusyjna kwestia, o której pisałem przy okazji testu Krossa Smooth Trail. Ale faktem jest, że estetyka klasycznych, okrągłych rurek idealnie pasuje do prostoty hardtaila.

Bardzo klasyczna jest też niestety geometria – jest krótko i stromo. Ale to właśnie do miłośników klasyki, brzydzących się słowem „enduro”, skierowany jest ten rower. Nieźle powinien się sprawdzić w bikepackingu i innych hipsterskich zastosowaniach. Jeśli to nie Twoje klimaty, lepiej rzuć okiem na Marina Nail Trail 6.

6. NS Bikes Eccentric Djambo4699 zł

Rower hardtail enduro trail do 5000 zł: NS Bikes Djambo 2018

  • skok: 130 mm
  • rozmiar koła: 27+
  • kąty: 66° / 74°
  • długość górnej rury (M): 611 mm
  • reach (M): 432 mm
  • sztyca regulowana: brak
  • amortyzacja: Rock Shox Recon
  • hamulce: Sram Level
  • napęd: Shimano Deore 1×10
  • masa: 13,2 kg

Djambo był jednym z pionierów plusowych sztywniaków i jako ex-właściciel jego pierwszej generacji, mam do niego duży sentyment. Od tego czasu zmienił się jednak nie do poznania: całkiem nowa rama zyskała dużo nowocześniejszą geometrię (choć straciła sztywną oś), a Nobby Niki na stosunkowo wąskich obręczach lepiej sprawdzą się w większości zastosowań. Problematyczny amortyzator Suntoura (inny, niż ten z Rock Machine) zastąpił równie kiepski, ale przynajmniej (chyba?) pewniejszy Rock Shox.

Wisienkną na torcie jest malowanie – widziałem ten rower na targach w Kielcach i jest to oficjalnie jeden z najlepszych kolorów ever! Jeśli jednak klimat amerykańskiego lotniskowca Ci nie odpowiada i/lub wolałbyś coś na mniej hardkorowe trasy, ciekawą alternatywą jest nowy Eccentric Lite 1 na kołach 29″ (4999 zł).

7. Whyte 5294999 zł

Rower hardtail enduro trail do 5000 zł: Whyte 529 2018

  • skok: 120 mm
  • rozmiar koła: 29″
  • kąty: 66,5° / 76,5°
  • długość górnej rury (M): 628 mm
  • reach (M): 449 mm
  • sztyca regulowana: brak
  • amortyzacja: Suntour Raidon 32
  • hamulce: Tektro Auriga
  • napęd: Shimano Deore 1×10
  • masa: 13,0 kg

Jeśli miałbym wybrać 29era do 5000 zł, byłby to Whyte 529. Powody są trzy: geometria, geometria i jeszcze raz geometria! Trzeba uczciwie przyznać, że rowery Whyte są drogie, ale pod względem geometrii i jakości ramy, mają niewielu konkurentów.

Owszem, Suntour Raidon jest bardzo ryzykownym wyborem, a obręcze, jak na dzisiejsze standardy, są absurdalnie wąskie (21 mm). Ale cała reszta jest co najmniej przyzwoita. Jeśli szukasz roweru godnego przyszłych upgrade’ów (sztyca, przednia opona), warto wziąć 529 pod uwagę.

8. Commencal Meta HT AM Origin – 5090 zł

Rower hardtail enduro trail do 5000 zł: Commencal Meta HT AM Origin 2018

  • skok: 150 mm
  • rozmiar koła: 27+
  • kąty: 65° / 74°
  • długość górnej rury (M): 602 mm
  • reach (M): 420 mm
  • sztyca regulowana: brak
  • amortyzacja: Rock Shox Recon RL
  • hamulce: Tektro HD-M 285
  • napęd: SRAM NX 1×11
  • masa: 13,5 kg

Meta HT zawsze była popularnym rowerem na polskich szlakach, ze względu na pancerność i dobrą relację ceny do jakości. W tym roku Commencal wypuścił nową generację, toczącą się na kołach 27+. Z amortyzatorem o skoku aż 150 mm i płaskim kątem główki ramy, Meta pozostaje wierna swoim hardkorowym korzeniom. Trochę tylko nie pasuje do tego krótka geometria z wysokim przodem – pozycja na tym rowerze będzie zdecydowanie bardziej „krzesłowata”, niż u konkurentów.

Rozczarowuje też brak sztycy regulowanej – Commencal od jakiegoś czasu koncentruje się na sprzedaży bezpośredniej (choć w Polsce ma też dystrybutora), więc oczekiwałbym trochę lepszych części. Widocznie cały budżet poszedł na bardzo dobre opony i obręcze. Nowa Meta trafi więc przede wszystkim do miłośników bardziej technicznej jazdy i… komfortu.

9. Giant Fathom 25099 zł

Rower hardtail enduro trail do 5000 zł: Giant Fathom 2 2018

  • skok: 120 mm
  • rozmiar koła: 27.5″
  • kąty: 67° / 73,5°
  • długość górnej rury (M): 605 mm
  • reach (M): 428 mm
  • sztyca regulowana: Giant Contact Switch
  • amortyzacja: Suntour Raidon Air XC LO-R
  • hamulce: Shimano M315
  • napęd: Shimano Deore 2×10
  • masa: ?

Fathom 2018 przeszedł podobną kurację, co Trance: szeroka kierownica, krótki mostek, sztyca regulowana i porządne opony – to zmiany, które z nowoczesnego roweru XC zrobiły pełnoprawnego ścieżkowca. Geometria niczym specjalnym się nie wyróżnia, ale większości osób powinna pasować. Na pierwszy rzut oka, razi tylko napęd z przednią przerzutką, ale Giant zastosował w nim kasetę o zakresie 11-42, więc przejście na 1×10 będzie wymagało jedynie dokupienia przedniej zębatki.

Dużo trudniej będzie sobie poradzić z bardzo wąskimi obręczami – 21 mm to aktualnie standard w szosówkach… Raczej nie zachwycą Cię też słabe hamulce, a o moich złych doświadczeniach z Raidonem już wspominałem. Mimo tych niedociągnięć, Fathom 2 jest bardzo ciekawą propozycją z pogranicza kategorii trail i turystycznego cross-country.

10. Dartmoor Primal Pro 27.55499 zł

Rower hardtail enduro trail do 5500 zł: Dartmoor Primal Pro 27,5 2018

  • skok: 140 mm
  • rozmiar koła: 27.5″
  • kąty: 65,5° / 73,5°
  • długość górnej rury (M): 613 mm
  • reach (M): 430 mm
  • sztyca regulowana: Kind Shock E20i
  • amortyzacja: Suntour Aion LO-R
  • hamulce: SRAM Level
  • napęd: SRAM NX 1×11
  • masa: 13,75 kg

Nie chciałem tu opisywać dwóch rowerów jednego producenta, ale Dartmoor ma tak mocną ofertę sztywniaków, że trudno tego uniknąć. Zwłaszcza, że gruntownie zmodernizowany na 2018 Primal Pro jest zdecydowanym zwycięzcą tego zestawienia. Solidny Suntour Aion, sztyca regulowana, 11-rzędowy napęd… A do tego porządne opony 2.6″ na nowych, szerokich obręczach Thunder – zamiast zeszłorocznych, dość topornych 3.0″. Względem modelu 2017 poprawiła się też – a może przede wszystkim – geometria. Dzięki temu kupowanie Horneta do jazdy trail/enduro w końcu straciło sens.

W tej samej cenie dostępny jest też niemal identycznie wyposażony model na kołach 29″. Waży tyle samo, więc wybór zależy od tego, czy wolisz większe koło z mniejszą oponą, czy mniejsze z większą (i ciut dłuższym skokiem widelca). Ja postawiłbym na prezentowany wariant 27.5″ – moim zdaniem oferuje wszystko, czego można oczekiwać od nowoczesnego ścieżkowego hardtaila.


Inne modele warte uwagi

Zobacz listę wszystkich ścieżkowych hardtaili do 9000 zł.


Czego oczekiwać w tym przedziale cenowym?

Prezentowane rowery cechuje duża różnorodność, chociażby w rozmiarze kół. Wybierając najlepszą dziesiątkę, preferowałem modele na kołach 27+ lub 29″, które bardzo poprawiają płynność i komfort jazdy na sztywnej ramie. Maskują też kiepski amortyzator, który niestety jest punktem wspólnym większości modeli w tej cenie.

Do wyboru są podstawowe modele Suntoura i Rock Shoxa, które będą działać podobnie (słabo), ale na dłuższą metę Rock Shox powinien być łatwiejszy w utrzymaniu. Skok zazwyczaj nie przekracza 140 mm (dolny limit 120 mm jest narzucony przeze mnie), co jest optymalną wartością do hardtaila. Zwłaszcza, jeśli ugięcie kontrolują najprostsze tłumiki. W kilku rowerach zastosowano widelce ze sprężyną stalową (zamiast powietrznej), co nie tylko podnosi masę, ale też bardzo utrudnia (lub uniemożliwia) dostosowanie twardości do własnego ciężaru. Sprawdź to przed zakupem!

W kwestii napędu, standardem jest 10 rzędów z tyłu, nawet w najtańszych modelach. Różni się natomiast ilość zębatek w korbie. Niektórzy producenci nadal stawiają na przednią przerzutkę, ale dzięki tanim kasetom o szerokim zakresie (11-42), coraz więcej rowerów oferuje w pełni funkcjonalny napęd 1×10, czy nawet 1×11.

Dużo rzadszym widokiem są sztyce regulowane, choć tu ciekawostka: myk-myk trafił do najatańszego w zestawieniu Calibre! W pozostałych modelach – biorąc pod uwagę, że sensowną sztycę można już kupić za mniej, niż 600 zł – można przymknąć na to oko. Weź jednak ten wydatek pod uwagę przy porównywaniu cen.

Ile warto wydać?

Dobra wiadomość: najtańszy rower na liście jest jednocześnie jednym z najlepszych! Przemyślaną geometrię i spójne wyposażenie przy cenie 3600 zł zawdzięcza sprzedaży wysyłkowej.

Jeśli wolałbyś coś na miejscu (i na większych kołach), wybór też jest bardzo duży – chyba nawet większy, niż w przypadku fulli (o czym niech świadczy długaśna lista rezerwowa). W okolicach 4000-4500 zł możesz już wybierać spośród kilku ciekawych modeli różniących się geometrią, rozmiarem koła, a nawet materiałem ramy. Musisz się jednak liczyć z koniecznością dokupienia od nich sztycy regulowanej.

A czy warto zapłacić więcej? Długo się zastanawiałem nad górną granicą ceny w tym zestawieniu. Ostatecznie padło na 5500 zł, czyli na cenę najtańszego ścieżkowego fulla dostępnego w Polsce. Myślę, że większość osób z takim budżetem zdecyduje się na pełną amortyzację.

Ale niekoniecznie! Nie ukrywam, że limit ceny nagiąłem też po to, żeby zmieścił się w nim Dartmoor Primal Pro – prawdopodobnie najbardziej opłacalny sztywniak na rynku. Coś czuję, że dużo osób w tym sezonie stanie przed wyborem: hardtail (Primal Pro 27,5 / Primal Pro 29) czy full (Marin Hawk Hill / Rift Zone)? Bardzo przyjemny dylemat!

Najlepsze rowery hardtail enduro do 5000 zł


Zobacz też:

 

  1. A obiecane fulle do 13? :D
    Proszę

    1. Będą – nie wszystko na raz :P

  2. Numer jeden z blatem korby 34 zęby i 42 na kasecie to rozumiem do kolarstwa bieganego?? Powariowali z tymi napędami 1x… zwłaszcza w przypadku 10 rzędowej kasety.

    1. To zależy, do czego rower będzie używany. Jeśli w prawdziwych górach, to faktycznie trzeba będzie zmienić zębatkę na 30 lub 32. Ale można chyba założyć, że najtańszy na rynku ścieżkowy hardtail jest skierowany do osób jeżdżących w nieco bardziej płaskim terenie (takim, jak chociażby większość UK – w końcu rower został złożony na tamte tereny), gdzie zębatka 34T będzie całkiem spoko kompromisem. Pamiętaj, że to sztywniak, w dodatku niezbyt ciężki – więc biegi nie muszą być aż tak niskie, jak w czołgu enduro.

  3. ja muszę usiąść na rowerze przed kupnem, dlatego brałem pod uwagę NS i dartmoora. Padło na NS Bikes Eccentric Alu 29 bo NS-y maja dla mnie klimat, poza tym że świetnie jeździ to cieszy oko. Dartmoor poprawny ale mnie nie powala.
    Michał NS ma chyba „fajniejsze” geo niz Whyte? :)

    1. Bo jest za ładny! ; )

    2. Co się stało temu authorowi w ramę? ;-)))

    3. Bo jest 2017

    4. Jakoś nie przekonuje mnie ten rower ;)

      1. Skoro nie przekonuje to pokuś się o to, by zasiąść na nim. Bo rower bije na glowe smieszne dartmoory itp rowery. Teoretyzacja Ci wychodzi. :)

        1. Czym bije je na głowę?

          PS. Zauważ, że na samym początku zaznaczam, że jest to mój SUBIEKTYWNY wybór.

          1. Fajnie wykonaną ramą(jej jakością pancernością) dobrym Nxem w dobrej linii, fajnym mykiem ktory dziala, dosc ustawialnym amorkiem RsT, hydroformą rurek w ramie, swietnym pomalowaniem ramy(mialem red devila od Darta _ farba miekka odpryski spawalnicze pod farba odciexia kolorow masakra). Author ma dobre kąty mocno sciezkowe, krotki mostek z szeroką kierą w podstawie. Jezdze i trasy lesne i dropy i gapy i powiem szczerze, ze rower zasluzylby stanąc w tej 10 dosc wysoko.

            1. Slawek skad jestes? Bo z chęcią bym pomacał versusa :)

              1. Włocławek

  4. A jak sie ma do tego Gt Zaskar 29 cali?

    1. nie spełnia kryteriów: skok widła 100mm i kąt HT 70stopni, ale Pantera spokojnie by się mogła załapać

    2. Zaskar to jest typowy rower XC, a takich tutaj nie ma ;)

  5. Rowerów trail wybór spory ale ja np chciałbym samą sensowną i miarę tanią ramę z ośką 9mm i sztycą 30.9/31.6mm kupić a tu niestety bieda (ns eccentric tylko z ośką 12×142 zeszłego sezonu jako rama).
    Jedna rzecz mnie od dłuższego czasu intryguje: czy hamulce z obejmą kierownicy na 2x śruby np Sram LevelT są tak sporo droższe od Level (Shimano i Tektro też tak mają niestety), producenci rowerów widzę lubią wkurzać użytkowników tak drobną sprawą.
    Niestety w zestawieniu z powodu ceny katalogowej zabrakło Kony Honzo AL (cena 6k pln).

    1. Może warto przy okazji zmiany ramy pomyśleć o tylnej piaście na sztywną ośkę…?

      1. Chciałbym tylko ramę plug&play podmienić bo wideł też 9mm jest i reszta komponentów też mi odpowiada.
        Szkoda, że NS w ofercie nie ma tych nowych Eccentric-ów Lite/Djambo 2018 jako same ramy bo za 1k pln brałbym w ciemno.
        Primal 29 na oś 9mm ma za mały reach, Primal+ oś 12mm.

        1. A może NS Surge? Spełnia kryteria a do tego stal <3 No chyba, że jesteś wysoki, to wtedy odpada. Ja przy 170cm wziąlem elkę ;)

  6. Czołem, Panowie jaki kask polecacie na enduro/all mountain w proporcjach 50/50? Mam juz jeden kask, ale na enduro to się on nie nadaje. Nie ma szczęki i ma średnią ochronę na potylicę.

    1. Bell Super 3R Mips. Wszyscy chwalą, też będę zanabywał chyba.

    2. Jest trochę materiałów o kaskach na blogu, na przykład: https://www.1enduro.pl/jaki-kask-enduro/

  7. A gdzie pogromca pucharówek
    GÓRNEJ? ?

  8. W zeszłym roku zanabyłem: https://katalog.bikeworld.pl/2017/web/produkt/rowery/mtb_650b_hardtail_1/diamondback_mtb/53776/heist_3_0

    Stosunek ceny do wyposażenia chyba nie do pobicia. W kryteriach się mieści idealnie. Wiem, że to model 2017, ale 2018 różni się chyba tylko malowaniem, choć fakt – polski dystrybutor sprzedaje jeszcze model zeszłoroczny.

    1. Generalnie producentów/dystrybutorów, którym nie chciało się ogarnąć oferty w jakiejkolwiek formie, potraktowałem z wzajemnością ;)

      1. W takim razie co w zestawieniu robi Marin? Chyba, że zmiana napisu „2017” na „2018” to przygotowanie oferty na obecny rok. Polski dystrybutor olał roczniki 2018, bo wszystkie rowery na stronie są z rocznika 2017 i ceny są też za rocznik 2017 (po przecenie). Więc Pine Mountain 1, o którym wspominasz będzie prawdopodobnie droższy, choć sugerując się ceną w USD i patrząc na obecny kurs cena jest dobra.

        1. Marin ma na stronie pełną ofertę 2018 z cenami w PLN.

          1. Polecam sprawdzić inne wersje językowe strony. Tylko polska ma „inną” (czyt. starą) ofertę. Pine Mountain ma inne malowanie na rok 2018. Chyba, że mam problem ze wzrokiem :).

            1. masz rację kolego, na polskiej stronie są wersje zeszłoroczne, jesli uda sie dostać rabat to możliwe że wezmę właśnie MArina.

              1. Jeśli szukasz czegoś stalowego w podobnych pieniądzach to sprawdź jeszcze Dragonslayera Sport 2017 (o którym już ktoś wcześniej wspominał w komentarzach do innego artykułu). Rama pod względem modyfikacji jest ciekawsza niż ta w Pine Mountain 1.

    2. Ciekawostka: Ramy Diamondback projektuje ten sam typ co Calibre :)

  9. Grzegorz Zdanowicz

    Czy jest w planach na test bluebirda?

  10. Pozostając w temacie hardtaili: czy możecie polecić jakieś, które nadal mają sensowną geometrię (jak na górze artykułu), ale ważą bardziej 10kg niż 13? Nie muszą być tanie, ale też bez przesady, nerkę już sprzedałem za enduraka :)

    1. Taka masa to już raczej sporo powyżej 10 tys. zł, ale coś powinieneś znaleźć. Rzuć okiem na listę do 9000 zł i zobacz bardziej wypasione warianty rowerów z listy:
      https://www.1enduro.pl/rowery-enduro-trail-16000-hardtail-9000/

      Ewentualnie też zeszłoroczna lista może być inspiracją, tam były modele do 15000 zł:
      https://www.1enduro.pl/rowery-enduro-trail-full-hardtail-15000-zl-2017/

  11. Skoro pojawiaja sie tutaj tematy nie tylko enduro (geometria/sprzet) to moze uda sie jakos w przyszlosci (idac tropem przyszlosci xc/trail) jaki art odnosnie sceny wlasnie rowerkow do mielenia plaskich powierzchni z mozliwoscia zabrania och raz na rok w gory: np canyon neuron (w moim przypadku 29). Szukam konkurencji od jakiegos czasu 29 fulla lekkiego do xc i trail ale szczerze nic nie znalazlem.. Kross mial cos pokazac ale poza prototypem na fb na razie cisza.

  12. Michał Mazowiecki

    Pomijając kompletnie kwestię geometrii, osprzętu itd. to Rock Machine Blizz jest przepiękny :)

  13. Chciałbym jakąś rzeczową opinię o nowym GX eagle pakują to wszędzie gdzie się da w 2018 do enduro 10-16k i ma mnóstwo niepochlebnych opinii.

    Już nie wspominając, że jeżdżąc enduro zbyt duże prawdopodobieństwo jest zmielenia (650zł w plecy), czy lekkiego skrzywienia haka co skutkuje nie działającym napędem, gdzie taki SLX będzie działać tylko gorzej. Podobnie SLXa na szlaku na szybko się podreguluje naciągiem linki i jakoś działa, a GX podobno albo zegarmistrz w domu wyreguluje i jest ok albo nie działa, nie ma „jakoś działa” po szybkiej regulacji na szlaku. I wiele więcej można jeszcze o GXie znaleźć opinii, którym nie wiadomo czy wierzyć.

    1. Wybierając nowy rower też zastanawiam się czy brać z eagle czy może jednak z SLX. W innym sprzęcie mam slx i chodzi świetnie.

      Michał, jeździłeś już coś więcej na eagle? Może wpis :)

      1. Obecnie w HTku mam XT 8000 i przy kasecie 11-46 jest ok. Problem nie w tym co wybrać, bo wolałbym tańsze w eksploatacji SLX, ale w każdym rowerze nad którym się zastanawiam jest GX eagle np. reign 1.5 ge.

        Wymiana napędu na tańszy to też średnia robota, bo rower projektowany i skrojony jest dobrze pod dany napęd – linia łańcucha itd. z czym trzeba się później bawić przy przekładce. Najgorsze jest przeplatanie koła na piastę, która obsłuży 11s shimano. Do tego pewnie na olx ściągnięty nowy GX pójdzie za tyle ile wyjdzie kupno nowego w sklepie XT m8000

        1. W reign 2 ge masz slx chyba, że bardzo zależy Ci na foxie.

          W ogóle w rowerach głównie zjazdowych nie widzę większego sensu pakowania zębatki 50.

          1. To zależy, co rozumiesz przez „głównie zjazdowych”. Bo Reign to jednak nie jest rower (tylko) do bikeparków, tylko wszechstronne enduro, w którym ze względu na masę i geometrię, miękkie przełożenia SZCZEGÓLNIE się przydają.

          2. Zależy mi by bike miał chociaż pike/lyrik albo foxa 36.

            Yari mnie nie zadowala.

    2. W nowym rowerze będę miał GX Eagle, więc coś więcej napiszę ;)

      W Whyte mam X01 Eagle od roku i faktycznie jest wrażliwy na regulację – ale głównie chodzi o zgranie odległości górnego kółeczka od kasety („śrubka B”) i długości łańcucha. Reszta jest taka sama, jak w każdym innym napędzie, więc nie obawiałbym się jakichś dodatkowych problemów na szlaku. Ja w każdym razie żadnych nie doświadczyłem ;)

      1. W necie też można znaleźć opinie, że jest to kluczowa regulacja dla GX Eagle. I tutaj wspomniane wcześniej zgięcie haka może mieć drastyczny wpływ, natomiast nie ma takiej rzeczy której nie da naprawić;) Shimano ze zgiętym hakiem też nie działa rewelacyjnie.

        1. No trochę nie rozumiem wybierania napędu pod kątem odporności na zgięcie haka – żaden nie jest na to odporny i nikt raczej nie będzie jeździł ze skrzywionym.

  14. Grzegorz Zdanowicz

    Czy testowal ktos rame PRONE 29 octane one? Mozna ja teraz kupic dosc tanio.

  15. Również dołączam się do prośby i zestawienie rowerów z pogranicza XC i trail, nowocześnie ale bardziej kapłańskie rejony i maksymalnie uniwersalnie! Coś na czym można przejechać maraton, pokręcić po lasach, single i zostanie małą rezerwa możliwości na jakieś górska e szlaki.

    1. Bartosz Przepiórkowski

      Popatrz na model Gianta. Anthem 2 na kołach 27,5. Fox 34 130 z przodu 110 z tyłu kąt główki 68, SLX 1×11 napęd. Model 29 to już typowy ścigacz maratonowy z przednią przerzutką.

      Ps. Witam wszystkich serdecznie. Jestem tu nowy :).

    2. Pomyślimy ;) W skrócie: Giant Anthem 27.5 (dzięki Bartosz!), Canyon Neuron, Specialized Camber, Scott Spark, może coś od Radona.

  16. Michał, planujesz test nowego Primala Pro? Było by fajne porównanie do zeszłorocznego modelu.

    1. Bez sensu, za mało się zmieniło. Wolę w tym czasie przetestować chociażby Bluebirda :)

  17. Po dwustupięćdziesięciu mililitrach Tullamore Dew napiszę ten komentaż tylko po to by zaistnieć w socialmediach. Orange Clockwork z reachem w EMce 445 nie wymaga nic więcej. Oszczędzając dwa lata na rower, właśnie tego chciałem. Dzięki.

  18. Michał co z tych trzech wybrać na nizinny teren. Dartmoor intro 29, Marin NAIL Trail 6 czy może Kross Dust 1. U mnie górki niewielkie ale trasy dzikie zjazdowe jak i podjazdowe.

    1. A który najbardziej Ci się podoba? :)

      1. Chyba Dust ale nie wiem czy 140 mm skoku to nie za dużo na moje tereny.

        1. Tym bym się nie przejmował – 120 czy 140 mm to nie jest jakaś potężna różnica, która mogłaby przeszkadzać. Sugeruję więc kierować się sercem, bo wszystkie trzy są bardzo sensowne :)

          1. Dusta będzie najłatwiej przymierzyć. BTW jaki rozmiar byś polecił na 174cm? M?

              1. Teraz zobaczyłem że Dust nie ma boosta a myślałem że na ten rok mu dali. Czy to jakiś duży minus jeżeli chodzi o jakieś modernizacje w przyszłości?

  19. Większość rowerów poniżej 5500 , to czegoś brakuje. Albo nie ma sztywnej osi , albo nie ma mykmyka, albo ma pressfit, albo ma wąskie obręcze. Dartmoor ma wszystko w tej cenie , reszta rowerów w zasadzie to jakieś kompromisy. Kupując nowy rower trailowy to raczej nie poszedłbym w kompromisy, już wole kredycik , a rower ma cieszyć za każdym razem jak wsiadam na niego ,tak czy nie?

    1. Bo specyfikacja Primala jest naprawdę spójna i przemyślana. Jeżeli ktoś nie ma uprzedzeń do Suntour-a, Sunrace (coś dużo tych Sun…cośtam) i kilku elementów sygnowanych logiem Dartmoora myślę, że stosunek cena jakość najlepszy. Jedyne czego brak to kompletnego 29″ w rozmiarze XL, no i jak by sztyca była 175 to już rewelacja. Osobiście w Pro 29 na wejściu zmienię hamulce i nic więcej
      P.S. ktoś chętny na ramę w rozmiarze L-kę? :)

    2. Nie :P Gdybym miał kredyt nad głową, nie cieszłbym się rowerem za każdym razem, jak na niego wsiadam.

      1. No ..jak to? Jak wsiadasz to sie cieszysz jazdą , jak zsiadasz to się martwisz o kredyt , proste :)

  20. Primal Pro 27,5, czy 29 przy 185cm wzrostu? Jazda w zasadzie każda ;)
    Czy w trailowym sztywniaku różnica między rozmiarami kół będzie taka jak np w xc, czyli 27,5 śmiglejszy, zrywniejszy, bardziej skrętny, a 29 szybszy i stabilniejszy, ale mniej zwinny?
    Jak się mają te różnice przy ostrzejszej jeździe jak bikeparki, hopy, zjazdy, no „enduro” poprostu?

    1. Różnice są takie jak w innych typach rowerów. Może ten artykuł coś podpowie :)
      https://www.1enduro.pl/rozmiar-kol-do-enduro-26-27-5-29/

      1. Czytałem to ze 2 razy, ale nadal nie mogę zdecydować, czy 29, czy 27,5. Przesiadam się ze starego 26″, więc nie mam żadnego doświadczenia. Chyba jednak padnie na 27,5, bo nie wiem czemu kusi mnie szersze koło, a do Pro 29 nie wejdzie chyba 29×2.6.

        1. Podejmij męską decyzję, za Ciebie nikt tego nie zrobi ;) W końcu nie kupujesz roweru na całe życie ;)

          PS. Dobrym pomysłem są też testy, choć niekoniecznie o tej porze roku…

          1. Porównując obydwa rozmiary 29″ rzeczywiście jest dużo mniej zwrotny i mniej skoczny? O napędzanie się nie martwię, nie chciałbym tylko kupić ślamazarnego kloca, który nie odrywa się od ziemi :)

              1. To może inaczej zadam pytanie i chyba będzie ostatnie. Jak byś miał 185cm wzrostu na jedyny rower wybrałbyś Pro 27.5, czy Pro 29? No i dlaczego :)
                Z góry dzięki za pomoc

              2. Wybrałbym 29″ ze względu na większą płynność jazdy w terenie i opcję założenia 27+.

  21. A ja mam pytanie jaki rower będzie najbardziej uniwersalny chodzi mi o zwykłe jazdy po lasach, ścieżkach 50+km i oczywiście do nauki zabawy na szlaku jakieś hopy i nie duże dropy?

    1. W zasadzie każdy z tej listy ;)

  22. Do poprzedniej korespondencji:
    No dobra teraz będzie ostatnie pytanie (mam nadzieję…) :)
    Będzie sens zabrać takiego Pro 29 na Żar, do Kasiny, czy Kluszkowców? Ogarnie niewielkie hopy? Wiadomo pojeżdżę tam na prawie wszystkim, tylko pytanie, czy z uśmiechem na gębie? :)

  23. Rock Machine Blizz 40-27+ nie ma wcale powietrznego amora :(

    1. Masz rację, dzięki za zwrócenie na to uwagi! Poprawione.

Dodaj komentarz do tekstu Top 10 2018: Hardtaile enduro i trail do 5500 zł

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Czytaj kolejny artykuł

Top 10 2018: Rowery trail do 9000 zł

Prezentacje, Sprzęt / 
Po prezentacji rowerów enduro do 10000 zł, czas na najciekawsze rowery trail do 9000 zł. Górna granica jest nieco niższa, bo najtańsze ścieżkowce zaczynają się już od 5000 zł. I o dziwo są to naprawdę niezłe rowery! W zeszłym roku kategoria trail była nieco „uśpiona”, ale w 2018 możesz wybierać z mnóstwa ciekawych, różnorodnych modeli, stworzonych do górskich eksploracji i szaleństw na singletrackach. Oto mój wybór dziesięciu najlepszych.

Jakie rowery znalazły się w zestawieniu?

Rower trail od 5000 do 18000 zł - modele 2018

Rowery trail (ścieżkowce): skok od 120 do 145 mm, kąt główki ramy maksymalnie 68 stopni.

Jak czytać dane techniczne?

  • skok podany jest odpowiednio: przód / tył
  • kąty to kolejno: główki ramy / rury podsiodłowej
  • masa – deklarowana przez producenta (zazwyczaj bez pedałów)
  • klik w nazwę modelu → strona producenta
  • klik w cenę → sprawdź okazje na Ceneo (linki afiliacyjne)

Disclaimer

Poniższe opisy rowerów to moja subiektywna ocena na podstawie danych katalogowych. To nie jest test, ani nawet jego namiastka! Pamiętaj, że jakość roweru na szlaku zwykle wynika z czegoś więcej, niż tylko sumy części i cyferek.

I jeszcze jedno: rowery są ułożone od najtańszego do najdroższego – nie według oceny.

Zestawienie ma charakter niekomercyjny.






1. Calibre Bossnut V2 – 4900 zł

Rower enduro do 5000 zł: Calibre Bossnut V2

  • skok: 130 / 130 mm
  • rozmiar koła: 27.5″
  • kąty: 66,8° / 73,5°
  • długość górnej rury (M): 601 mm
  • reach (M): 429 mm
  • sztyca regulowana: brak
  • amortyzacja: Rock Shox Sektor Silver / Rock Shox Monarch R
  • hamulce: Shimano M506 / M447
  • napęd: Shimano Deore 2×10
  • masa: 14,5 kg

Odświeżonego w tym roku Bossnuta trzeba zamówić wysyłkowo z Wielkiej Brytanii, gdzie robi furorę. Ale na procesie zakupu wady się kończą, bo to prawdopodobnie najlepszy rower, jaki można kupić do 5000 zł (wliczając już koszt wysyłki). Dobra geometria, proste ale skuteczne zawieszenie, pełnowymiarowy kokpit, niezłe opony i hamulce, 10-rzędowy napęd – nie wszystkie rowery z tego zestawienia mogą się tym pochwalić!

Jasne, w ramie nie znajdziesz żadnych nowoczesnych rozwiązań (jak choćby sztywna oś), amortyzator nie jest najwyższych lotów, a sztycę regulowaną będziesz musiał dokupić osobno. Ale przy tej cenie, nie ma to większego znaczenia. Jeśli masz do wydania 5000 zł i ani grosza więcej – zamawiaj Calibre.

2. Marin Hawk Hill 15499 zł

Rower enduro do 5000 zł: Marin Hawk Hill 1

  • skok: 120 / 120 mm
  • rozmiar koła: 27.5″
  • kąty: 67,5° / 69,5°
  • długość górnej rury (M): 610 mm
  • reach (M): 437 mm
  • sztyca regulowana: brak
  • amortyzacja: Rock Shox Recon Silver RL / X-Fusion 02 Pro R
  • hamulce: Shimano M315
  • napęd: Shimano Deore 1×10
  • masa: ?

Choć cena Calibre wydaje się bezkonkurencyjna, to za 600 zł więcej (nie licząc rabatów!) możesz kupić jeszcze jeden bardzo dobry rower, i to bez czekania na paczkę z UK. Marin również w swojej ramie stawia na prostotę, ale daje trochę większe możliwości upgrade’u – np. klasyczne tylne haki można w przyszłości wymienić na sztywną oś. Pod względem geometrii, Hawk Hill wypada ciut nowocześniej, a do wyboru jest o jeden rozmiar więcej (S).

Również w kwestii osprzętu Marin stara się być „trochę bardziej” – obręcze i kierownica są szersze, a napęd zamiast przedniej przerzutki, został wyposażony w kasetę Sunrace o szerokim zakresie (11-42T). To wszystko powoduje, że w moim odczuciu Hawk Hill jest nawet bardziej opłacalnym zakupem, co Calibre.

Kluczowy jednak jest fakt, że za 100 zł więcej możesz kupić model Rift Zone 1, czyli to samo, ale na kołach 29″. Mało brakowało, żeby trafił na tę listę, ale ostatecznie zależało mi na pokazaniu Hawk Hilla jako bezpośredniej alternatywy dla Calibre. Osobiście jednak uważam, że w klasie trail, 29er to optymalny wybór. A to nie koniec „ciężkich” decyzji! W ofercie Marina kuszą droższe o tysiaka modele z cyferką „2”, doposażone w sztyce regulowane, 11-rzędowe napędy, sztywne osie i dampery Rock Shoxa. Warto!

3. Focus Vice7199 zł

Rower enduro do 8000 zł: Focus Vice

  • skok: 130 / 120 mm
  • rozmiar koła: 27.5″
  • kąty: 67° / 75°
  • długość górnej rury (M): 600 mm
  • reach (M): 440 mm
  • sztyca regulowana: JD Low dropper YSP 15 (Tranz-X)
  • amortyzacja: RockShox Recon RL / RockShox Deluxe R
  • hamulce: Shimano Deore M6000
  • napęd: Shimano Deore 1×10
  • masa: ?

O ile poniżej 7000 zł niemal na pewno postawiłbym na któryś model Marina, to powyżej tej kwoty bardzo kusiłby mnie Focus Vice. W zeszłym roku walczył o miano najtańszego ścieżkowca; na 2018 jest droższy, ale za to dużo lepiej wyposażony. Polubiłem go już widząc porządne opony Maxxisa i bardzo dobre hamulce – inni producenci od tych miejsc zaczynają oszczędności… Jest też korba i szerokie obręcze od Race Face, spójny napęd 1×10 (z kasetą 11-42) i sztyca regulowana. Jedyny słabszy punkt to amortyzator, niestety standardowy w tej klasie.

Względem zeszłego roku nie zmieniła się bardzo nowoczesna rama – zarówno pod względem standardów (Boost, metryczny damper), jak i geometrii. Bardzo ciekawy rower, zdecydowanie wart upgrade’u amortyzatora, kiedy budżet na to pozwoli.

4. Dartmoor Bluebird Pro 298499 zł

Rower enduro do 9000 zł: Dartmoor Bluebird Pro 29

  • skok: 140 / 130 mm
  • rozmiar koła: 29″
  • kąty: 66,5° / 78°
  • długość górnej rury (M): 557 mm
  • reach (M): 435 mm
  • sztyca regulowana: Kind Shock eTen
  • amortyzacja: Rock Shox Revelation RC / Rock Shox Monarch RL
  • hamulce: SRAM Level
  • napęd: SRAM NX 1×11
  • masa: 14,9 kg

Długo się zastanawiałem, który model Bluebirda wybrać do zestawienia – najtańszy za 6499 zł mógłby powalczyć z Marinami, a środkowy na kołach 27+ stanowi ciekawą – choć dość toporną – alternatywę dla Focusa. Postanowiłem jednak zaszaleć i wybrać wariant najdroższy, który dołączył do oferty w tym roku. Bazuje on na tej samej ramie, więc oferuje prostotę i nowoczesną geometrię, kosztem masy i nowych standardów.

Wyposażenie jest kompletne – po zakupie nie będziesz musiał myśleć o żadnych upgrade’ach, poza zalaniem opon mlekiem. W przeciwieństwie do sporo tańszego Pro 27.5+, model na kołach 29″ dostał na przykład nowego, dużo sztywniejszego Rock Shoxa Revelation. Cieszą też porządne opony i sztyca regulowana o skoku dobranym do rozmiaru ramy.

5. Rock Machine Blizzard 50-27+8499 zł

Rower enduro do 9000 zł: Rock Machine 50-27+

  • skok: 140 / 140 mm
  • rozmiar koła: 27+
  • kąty: 67° / 74°
  • długość górnej rury (M): 602 mm
  • reach (M): 431 mm
  • sztyca regulowana: Race Face Aeffect
  • amortyzacja: Rock Shox Recon RL / Rock Shox Deluxe RT
  • hamulce: Shimano M396
  • napęd: SRAM NX 1×11
  • masa: 15,4 kg

Jeśli zależy Ci na kołach 27+, ciekawą ofertę ma Rock Machine. Bardzo nowoczesna rama, o nieco większym skoku od opisanych wyżej, z super geometrią i zawieszeniem z wirtualnym punktem obrotu (pierwsze cztery propozycje to jednozawiasowce) – wygląda obiecująco.

Osprzęt też jest solidny: napęd 1×11, kokpit Race Face (w tym sztyca regulowana), bardzo dobre opony i obręcze WTB. W większości proste i funkcjonalne części. Niestety ta prostota przekłada się na masę – producent deklaruje aż 15,4 kg bez pedałów. Blizzarda traktuj więc bardziej jako alternatywę dla enduro, niż zrywnego ścieżkowca.

6. Scott Spark 7408599 zł

Rower enduro do 9000 zł: Scott Spark 740

  • skok: 130 / 120 mm
  • rozmiar koła: 27+
  • kąty: 66,9° / 73,2°
  • długość górnej rury (M): 607 mm
  • reach (M): 426 mm
  • sztyca regulowana: brak
  • amortyzacja: Rock Shox Recon RL / X-Fusion RL
  • hamulce: Shimano M315
  • napęd: SRAM NX 1×11
  • masa: 14,1 kg

Duża niespodzianka! Scott zawsze porażał cenami, a tymczasem nowy Spark ląduje w połowie zestawienia. W tej samej cenie do wyboru jest jeszcze model 960, na kołach 29″ i ze sztycą regulowaną – ale za to z gorszym amortyzatorem i napędem 2×10. Jest przez to o pół kilograma cięższy, mimo że teoretycznie skierowany do ścigantów. Dlatego też postawiłem na wariant 740, na kołach 27+ z dobrymi oponami i ze „współczesnym” napędem 1×11. Sztycę regulowaną niestety będziesz musiał dokupić osobno.

Scott ma jednak w Polsce taką renomę, że na pewno znajdzie się wielu chętnych, żeby dopłacić za markę. I może nie będzie to całkiem tragiczny pomysł, bo o nowej platformie Sparka można usłyszeć same superlatywy. Zwłaszcza damper blokowany manetką (niestety bez trzeciego, pośredniego trybu znanego z droższych modeli) trafi do grupy docelowej – krosiarzy, którzy zapragnęli poszaleć po prawdziwych górach.

7. Radon Slide FE 8.0 – 8700 zł

Rower enduro do 9000 zł: Radon Slide FE 8.0

  • skok: 140 / 130 mm
  • rozmiar koła: 27.5″
  • kąty: 67,6° / 74,5°
  • długość górnej rury (M): 578 mm
  • reach (M): 416 mm
  • sztyca regulowana: Rock Shox Reverb
  • amortyzacja: Rock Shox Pike RC / Rock Shox Monarch, RT3
  • hamulce: Magura MT5
  • napęd: SRAM NX 1×11
  • masa: 13,5 kg

Patrzysz w specyfikację, widzisz Pike’a i już wiesz, że masz do czynienia z niemiecką marką wysyłkową. Potem robi się jeszcze ciekawiej: Reverb, Magura MT5, koła DT Swiss, rurki Race Face, opony w rozmiarze 2.6″… Osprzęt składa się wyłącznie z mocnych punktów, które przekładają się na niską masę w okolicach 13,5 kg (bez pedałów). Radon jest mistrzem specyfikacji!

Szkoda tylko, że nie jest mistrzem geometrii… Nie bez powodu rozpiska z cyferkami jest skutecznie ukryta na stronie. Kiedy ją już odnajdziesz, czar pryska. Slide ma bardzo klasyczną geometrię, która spodoba się przede wszystkim spokojniej jeżdżącym górskim turystom.

8. Kona Process 134 SE8800 zł

Rower trail do 9000 zł: Kona Process 134 SE 2018

  • skok: 140 / 134 mm
  • rozmiar koła: 27,5″
  • kąty: 67° / 74,5°
  • długość górnej rury (M): 618 mm
  • reach (M): 450 mm
  • sztyca regulowana: Tranz-X
  • amortyzacja: Rock Shox Recon RL / RockShox Monarch R
  • hamulce: Shimano BR-M315 (lub zbliżone – producent nie podaje dokładnego modelu)
  • napęd: Shimano Deore 1×10
  • masa: ?

Kona wskoczyła na listę rzutem na taśmę, zastępując YT Jeffsy 29, który w odświeżonej specyfikacji nie zmieścił się w limicie cenowym. W porównaniu do YT, na pewno nie jest to oferta miażdżąca suty wyposażeniem. Rozczarowuje przede wszystkim słaby amortyzator i bliżej nieokreślone hamulce. Reszta jest jednak spójna i nie wymaga modyfikacji – sztyca regulowana jest w standardzie, podobnie jak bardzo dobre opony.

Ale Process nie jest rowerem, który kupuje się dla części! Za jego wyborem przemawia przede wszystkim najlepsza w tym zestawieniu geometria, której nie powstydziłaby się niejedna rama enduro. Jeśli więc szukasz sprzętu do ostrej zabawy na ścieżkach i szlakach, Kona jest ciekawszą ofertą, niż wydaje się na pierwszy rzut oka.

9. Giant Trance 38999 zł

Rower enduro do 9000 zł: Giant Trance 3

  • skok: 150 / 140 mm
  • rozmiar koła: 27.5″
  • kąty: 67° / 73,5°
  • długość górnej rury (M): 610 mm
  • reach (M): 435 mm
  • sztyca regulowana: Giant Contact S Switch
  • amortyzacja: Suntour Aion RC / Rock Shox Deluxe R
  • hamulce: Shimano M365
  • napęd: Shimano Deore 1×10
  • masa: ?

Giant ma też w ofercie tańszego o tysiaka Trance’a 4, ale przy „trójce” wygląda on jak jednośladowy skansen, za sprawą napędu 2×9 (!). Jeśli chcesz Trance’a, zdecydowanie zacznij od tego modelu. Producent poprawił w nim wszystkie wtopy z zeszłego roku, czyli archaiczny kokpit (teraz jest krótko i szeroko) i plastikowe opony (zastąpione porządnymi Maxxisami, w dodatku fabrycznie tubeless). Pojawił się też sztywniejszy widelec Sutoura i sztyca regulowana. Jedynym słabszym punktem pozostają hamulce.

Nowy Trance 3 spełnia więc wszystkie kryteria sprzedażowego hitu, co jednocześnie… może być jego wadą. Na pewno nie jest to propozycja dla ceniących oryginalność. Ale jeśli nie jest to na liście Twoich priorytetów, na pewno nie będziesz żałował zakupu.

10. Merida One-Forty 6008999 zł

Rower enduro do 9000 zł: Merida One-Forty 600

  • skok: 150 / 140 mm
  • rozmiar koła: 27.5″
  • kąty: 66,3°/ 75°
  • długość górnej rury (M): 596 mm
  • reach (M): 435 mm
  • sztyca regulowana: Merida Expert Dropper
  • amortyzacja: Manitou Mattoc Comp / FOX Float Performance
  • hamulce: Shimano M500
  • napęd: Shimano SLX 1×11
  • masa: 14,8 kg

Prawdę mówiąc, nigdy bym nie pomyślał, że Merida trafi do mojego top 10, i to zarówno w kategorii trail, jak i enduro. Ja nawet nie lubię tej marki! Ale nowe, jeszcze ciepłe modele są naprawdę niezłe. Świetnie wyglądająca rama ma nowoczesną geometrię, wszystkie aktualne standardy, a do tego obwieszona jest dobrze przemyślanym osprzętem.

Podobnie jak w przypadku endurowego One-Sixty, charakterystycznym smaczkiem jest połączenie przerzutki Shimano z 11-rzędową kasetą Sunrace o zakresie 11-50 (prawie jak Eagle). Na czasie są też opony Maxxisa w rozmiarze 2.6″ i w porządnej wersji. Wisienką na torcie jest bardzo nietypowy (w seryjnych rowerach) widelec: Manitou Mattoc Comp, którego droższa odmiana przypadła mi do gustu w teście. Jeśli chcesz mieć rower dużego, doświadczonego producenta, ale nie chcesz jeździć na Giancie jak wszyscy – One-Forty powinien znaleźć się na Twojej liście.


Inne modele warte uwagi

Zobacz listę wszystkich rowerów trail do 18000 zł.


Czego oczekiwać w tym przedziale cenowym?

Szeroki zakres cen od 5000 do 9000 zł daje duży wybór – w przeciwieństwie do zeszłego sezonu, łatwo znaleźć rower o nowoczesnej geometrii i na kołach 29″ czy 27+. Wybór rozmiaru koła to kwestia gustu, choć warto pamiętać, że w tanich rowerach szczególnie przekłada się on na masę. Ta niestety rzadko spada poniżej 14 kg bez pedałów, czyli „granicy bólu” w przypadku roweru, który teoretycznie ma podjeżdżać równie dobrze, co zjeżdżać.

Za masę w dużej mierze odpowiada amortyzator. Tani, prosty i niezbyt sztywny Rock Shox Recon ciągle jest częstym widokiem, choć niektórzy producenci starają się zastąpić go czymś ciekawszym – np. nowym RS-em Revelation (Dartmoor) czy solidnym Aionem (Giant).

Proste i ciężkie są też sztyce regulowane, ale i tak bardzo cieszy ich obecność już w rowerach powyżej 7000 zł. Podobnie, jak porządne opony w coraz większej liczbie modeli – warto pamiętać, że koszt wymiany na coś sensownego może przekroczyć 400 zł.

Praktycznie wszyscy producenci dalej jednak oszczędzają na hamulcach. Dominują tanie, pozagrupowe modele Shimano, które często łączone są z gównianymi tarczami, kompatybilnymi tylko z żywicznymi okładzinami. Na pierwszy rzut oka tego nie widać, ale przy ambitnej górskiej jeździe – będziesz chciał je wymienić.

Na plus oceniam za to napędy – w większości bez przedniej przerzutki. Oczywiście nie każdemu się to spodoba (modele z 2x też są dostępne), ale ja nie zdecydowałbym się już na nic innego. Zwłaszcza, że „tanie” marki upychają w tej cenie nowoczesne napędy 11-rzędowe. Te „drogie” wykorzystują 10-rzędowe kasety o równie szerokim zakresie, którym też trudno coś zarzucić.

Kompromisów w wyposażeniu można uniknąć, kupując rower wysyłkowo (Radon). Ze względu na bardziej klasyczną geometrię, nie będzie to jednak wybór dla każdego.

Ile warto wydać?

„Czy za 5000 zł można kupić dobrego ścieżkowego fulla?”. Zanim pojawił się Calibre Bossnut, odpowiedź brzmiała „ni chuja” „będzie ciężko”. Po tegorocznej obniżce cen, do „Brytyjczyka” dołączył jeszcze Marin Hawk Hill – oba oferują „bardzo dużo roweru za mało pieniędzy” i stanowią mocną alternatywę dla hardtaili (top 10 sztywniaków już niedługo!).

Zwiększenie budżetu otwiera przede wszystkim dostęp do niemieckich marek wysyłkowych: Radona i (trochę powyżej limitu) YT, które wyposażeniem (i co w tej kategorii bardzo ważne: masą) absolutnie miażdżą konkurencję. Niestety ich geometria nie każdemu podpasuje. Jako całość, uważam że ciut droższe i gorzej wyposażone rowery tajwańskich gigantów (Giant, Merida) są co najmniej równie dobrym wyborem, zwłaszcza że w ich przypadku w grę wchodzi negocjowanie rabatu.

A czy warto wydać więcej? W przedziale 9000-11000 zł nie dzieje się zbyt wiele – zazwyczaj są to ciut lepsze (czyli przede wszystkim: lżejsze) warianty modeli opisanych powyżej. Bez problemu zorientujesz się w nich, korzystając z listy wszystkich modeli. Natomiast ciekawie robi się po przekroczeniu progu 11 tys. zł – spodziewaj się zestawienia top 10 ścieżkowców z tego przedziału cenowego :)

Najlepsze rowery trail do 9000 zł


Zobacz też:

 

  1. A co powiesz na META TRAIL V4.2 ORIGIN 2018?
    Cena to 9.650 zł. Przy odbiorze osobistym 8685 zł.
    Tylko ta Andorra daleko…

    https://www.commencal-store.co.uk/meta-trail-v42-origin-650b-black-2018-c2x22592789

    Rower został wybrany rowerem trailowym roku 2017.
    Jest moim zdaniem dużo ciekawszy od YT Jeffsy.

    Rewelacyjna jest zwłaszcza wersja Essential, ale to już ponad 12.000

    1. Rower bardzo fajny, ale w wersji Origin moim zdaniem średnio opłacalny – oficjalna polska cena to 10100 zł, a osprzęt nie poraża. Zwłaszcza brak sztycy regulowanej, cała reszta bardzo podobna do tańszego o 1600 zł Bluebirda Pro. Gdyby dało się go kupić poniżej tych 9000 zł, to może znalazłby się na liście, ale tak to nie bardzo ;)

  2. Zastanawiam się tylko jak zachowują się budżetowe wersje kół 27,5″ a przede wszystkim 29″.
    Do tej pory bywały z tym problemy jeśli chodzi o sztywność boczną.

  3. Dla mnie akurat długa rura podsiodłowa w Jeffsym to duży plus. 29 ma też dużo bardziej zachowawczą geometrię, niż 27,5, ale dla mnie akurat to też jest plus… Plus najbardziej epicki filmik reklamowy ever. https://youtu.be/edj6lVXK7-c

    1. A co daje dłuższa rura podsiodłowa…?

      1. To że nie muszę wyciągać sztycy ponad program albo kupować dłuższej.

        1. Masz ponad 2 metry wzrostu? ;) Bo przy sztycy regulowanej to się „trochę” inaczej liczy…

          1. Przez pomyłkę odpowiedziałam w innym miejscu, sorry za bałagan!

    2. Te krótkie rury podsiodłowe spędzają mi sen z powiek ;-) Mam 190cm i w Hornecie miałem problem, żeby dobrać sztycę regulowaną. Teraz mam BikeYoke’a najdłuższego i jest git, ale wcześniejszy eTen był ciut za krótki.

  4. Jestem użytkownikiem marina hawk hill’a od października i bardzo polecam. Super cena jak na możliwości jakie daje rower. Co prawda opony do wymiany co już uczyniłem. Wymieniłem manetki na sramowskie i zamontowałem myk myka. Jeździ się o niebo lepiej

  5. YT Jeffsy ujął mnie swoją specyfikacją, kołami 29″, ale po komentarzach w poprzednim wpisie o problemach tych rowerów, zastanawiam się czy w ogóle powinno się o nich tutaj wspominać bo wygląda, że to niezła mina jest.

    1. Przed zakupem przeczytałam ten wątek: https://www.pinkbike.com/forum/listcomments/?threadid=189473&pagenum=1
      Doszłam do wniosku, że przy takiej cenie i tak się opłaca, nawet jeśli na dzień dobry wymienisz parę rzeczy. Czy miałam rację, to się okaże jak dłużej pojeżdżę, ale szczerze to moje jedyne wątpliwości budzi obecnie Reverb więc ryzyko niskie.

    2. Bez przesady, jeden wadliwy egzemplarz na tysiące zadowolonych użytkowników to jeszcze nie jest powód, żeby nazywać markę „miną”. Nie ma na rynku roweru idealnego.

  6. Michał, kiedy zaczniesz pisać o elektrykach? Ciagle mielisz te rowery starego typu:)

    1. https://www.1enduro.pl/e-mtb-rowery-wspomagane-elektrycznie/ :)

      Coś tam się w tym roku pojawi na pewno ;) Np. w aktualnym numerze Bike jest mój artykuł o elektrycznych nowościach na 2018.

  7. Michał Mazowiecki

    Super sprawa z tym Calibre i Marinem. W końcu jakieś firmy poszły w przeciwnym kierunku do reszty branży i zauważyły, że nie każdy jest Rockefellerem albo po prostu nie potrzebuje roweru z carbonem, najnowszym amorem foxa i napędem 1×12, który kilkanaście, czy nawet kilkadziesiąt tysięcy. Taki entrylevel też daje kupe frajdy z jazdy i daje szanse na kupno nowego sprzętu, a nie tylko używanego dla mniej zamożnych. Dziwie się, że więcej firm nie ma takich rowerów w ofercie, bo mam wrażenie, że one bardziej napędzają sprzedaż niż te z wyższej półki.

    1. Michał Mazowiecki jest takie mądre przysłowie; „z g…na bata nie ukręcisz” i pasuje ono jak ulał do tych najtańszych wyrobów. Jeśli Cibie zadawala rama bez QR, amor z XC, lipny napęd, właściwie brak hamulców, brak myk myka to Twój wybór a raczej kasa. Ja tam bym wolał złożonego w tych pieniądzach „agresywnego” sztywniaka na solidnych częściach. Więc to rowery pod konkretnego, mało wymagającego klienta. Pod konkretny teren i jazdę. Jeśli komuś się wydaje, że wyda 5K na nr1 i będzie popylał tak jak na filmiku to dość szybko się rozczaruje.

      Michał z tym skansenem co do najtańszego Trance to trochę pojechałeś. Można się przyczepić do 2x jako takiego i tutaj nie wiem jak słabego czy dobrego amora i tyle. Ogólnie to nadal atut bo za 5 stów więcej od 3-ki czy nawet ten 1K można co nieco wymienić i wyjdzie to samo a nawet ciut lepiej. Dawniej minusem bym „dziwny” damper co zniknęło.

      1. „skansen, za sprawą napędu 2×9” – czepiam się tylko tego. I nawet nie tak bardzo przedniej przerzutki, co 9-rzędowej kasety, przez którą ew. przejście na 1x będzie się wiązało z wymianą CAŁEGO napędu. Owszem, można dopłacić i wymienić – ale to samo można powiedzieć o każdym rowerze. W tym zestawieniu przede wszystkim oceniam kompletne rowery.

      2. bert przyganiasz czy tam punktujesz tańszym rowerom brak mykmyka, lipny napęd, hamulce czy amorek a w pewnym sensie bronisz znacznie droższego i gorzyj wyposażonego transa (manetki alivio, hamulce z niższej grupy, słabszy damper)… jedyny faktyczny minus calibre to brak ośki ale to w końcu rower dla początkującego który nie odczuje jej braku, nikt nie popyla na początku tak jak ziomeczki na filmikach.. jestem zdania ze lepiej kupić calibre jako pierwszy rower niż droższego o 3k trance i jeszcze do niego dokładać..

  8. Mam nadprogramowo długie nogi w stosunku do wzrostu – w przeciwnym wypadku wystarczyłoby kupić większy rozmiar roweru. Tak więc kupiłam swój rozmiar, wysunęłam sztycę i jestem happy :) Ale rozumiem, że dla innych to może być problem.

    1. Sorry, ten wpis miał być gdzie indziej.

  9. Piszesz Michał, że raczej nie zdecydowałabyś się już na napęd 2×10/11. Ciekaw jestem czy jest to przyszłościowy wybór – czy rynek nie wróci do „2 na…” bo np. uzna, że w trail 1x.. ma jednak za duże ograniczenia?

    Np. Giant na Polskę w modelach trance: 1, 2 i 3 ma napęd „1 na..”, za to już Giant Niemcy ma Trance 2 oraz Trance 1,5 ma napęd „2 na..” Czyli dla Gianta to nie takie oczywiste, który napęd dla amatora lepszy.

    A swoją drogą dla 176cm wzrostu wybrałbyś rozmiar Trance M czy L? Przy L TTL już 630mm więc „mocno progresywnie” można zrobić nie odbiegając znacznie od przeznaczenia rozmiaru (wg Gianta rozm.: od 178cm wzrostu)

    1. Na chwilę obecną kierunek zmian jest jasny – wady 1x są coraz mniejsze, a 2x od czasu wprowadzenia side-swing stoi w miejscu.

      Co do rozmiaru, to przy takim wzroście raczej nie ma się co zastanawiać – jesteś w środku zakresu dla rozmiaru M. Tutaj więcej:
      https://www.1enduro.pl/wybrac-rozmiar-ramy/

  10. „Jakiego full’a do 700 PLN na FOX’ach?”

    :D

    BTW: bardzo podoba mi się komentarz BERT’a – brawo – mam identyczne zdanie

  11. Kupiłem kiedyś nowa kone precept dl,osprzęt lipa, sprzedałem i kupiłem za ta sama kasę używana capre 2017, a jak to w YT osprzęt wysoka polka, więc z doświadczenia wiem że nie opłaca się kupować nowych rowerów w granicach 6-7k bo po chwili okazuje się że potrzebny upgrade połowy roweru.

    1. Ogólnie się zgadzam, ale warto też przy tym pamiętać, że rower to nie tylko osprzęt ;)

      1. Jasne, nie wspomniałem że przy zmianie z kony i szukaniu następcy patrzyłem przede wszystkim na lepszą geometrie, osprzęt jako bonus

  12. Skąd masz dane na temat geometrii blue birdów bo w katalogu są inne parametry

  13. Ciekawe, że nie pojawił się tu Ghost Kato FS3, który w którymś z Twoich zestawień się znalazł. W tej chwili jest dostępny w internecie za 5000 z małym haczykiem. Czy nie jest to ciekawy model?

    1. Jeśli masz na myśli ten model, niezmieniony względem 2017:
      https://www.ghost-bikes.com/en/bikes/fully/bike/kato-fs-3-al/
      …to zdecydowanie daleko mu do tego zestawienia :P Określiłbym go jako „klasyczny rower XC z nieprzemyślanym wyposażeniem i nadmiarem skoku”.

  14. Dartmoor pojechał po bandzie z ceną za słaby osprzęt

    1. Co jest Twoim zdaniem słabego w specyfikacji?

      1. Napęd NX zamiast GX,Revelation zamiast Pike,SRAM Level zamiast coś wyższego,w moim HT do enduro mam GX-a i Revelationa a rower za połowę tego co chce Dartmoor

        1. Z tego co mi się wydaję ciężko będzie w tej cenie znaleźć rower z taką specyfikacją, który możesz kupić w sklepie stacjonarnym z polską gwarancją. Zakładam, że nie każdy lubi zamawiać za granicą. Bo jak komuś to nie przeszkadza to oczywiście nie ma tematu :)

  15. Zastanawiałem się nad zmina roweru na nadchodzący ’18 sezon. Jedno jest pewne, przez trzy lata od zakupu Giant Trance zmienił się pod wieloma względami lecz nie widzę takich dramatycznych zmian, które by wskazywały na brak możliwość jazdy moim rowerem. Paradoksalnie uważam że mój Trance 3 2015 to świetna zabawka. Często dochodzę do granic możliwości roweru i przez to mam więcej adrenaliny i frajdy. Lepszy rower byłby niewykorzystany przeze mnie i czulbym się jakbym zawsze miał sporo pola do popisu. ;) Takie moje przemyślenia.

    1. W ciągu ostatnich 20-30 lat chyba nie pojawiły się żadne rewolucje powodujące „brak możliwości jazdy” na starszych rowerach ;) A co dopiero od 2015…

    2. „Masło maślane” – dochodzisz do granic możliwości sprzętu ergo mógłbyś więcej ale finalnie nie kupisz bo nowego nie wykorzystasz. Nie powiem ciekawe podejście by przed samym sobą być na „nie”. Sporo ludzi ma raczej temat skąd wytrzepać kapuchę na nowy rower…

  16. Scott najładniejszy

  17. Mateusz syn Janusza

    Więcej rowerów z 2,6″ oponami.
    Czy do MARIN HAWK HILL 1 wejdzie takowa (obręcz tylko 27mm)

    W okolicach ~5500-6000zł brałbym MARIN i dokupił MykMyka (chyba że funt mocno by spadł to wtedy CALIBRE) powyżej tej kwoty patrzyłbym dozbierać do TRANCE on już ma wszystko czego mi potrzeba :)

  18. Zaczepinie :)
    Trance 3 bez blokady dampra czy ładny Spark 740 z blokadą dampra od x-fusion? Co byście wybrali.
    Trance 3 w wersji M waży 14kg. Nie wiem ile SPark

  19. Mateusz syn Janusza

    Jest jeszcze MARIN B17 z kołami 27,5+ (opony 2,8″) za 7000zł
    http://marinbike.pl/b17-1-2018-p147.html?c=70

  20. Jakub (nad)Szyszkownik

    Jest błąd w spec. Gianta – długość górnej rury w rozm. M to 610.

  21. Michał. Czy możesz rozwinąć temat Ghosta Kato. Dlaczego nieprzemyślane wyposażenie? I dlaczego aż taki be. Obecnie posiadam Gianta Talona 2. Bardzo go sobie zresztą cenię ale ostatnio miałem możliwość zrobienia kilku kilometrów Ghostem i to na niezłym leśnym zjeździe. Zachowanie o niebo lepsze zjazd o wiele bezpieczniejszy i szybszy fajna pozycja 3 x 10 też mi nie przeszkadza ale może to wszystko kwestia nawyków z Talona…

    1. Wybacz, ale w porównaniu do Talona, każdy jako-taki ścieżkowy full zrobiłby takie wrażenie :P

      Poza wyposażeniem (nie wiadomo po co drogi napęd 3×10 kosztem chociażby amortyzacji, długi mostek, wąska kierownica, bardzo wąskie obręcze), nie podoba mi się w nim kąt główki 69 stopni. To wartość typowa dla rowerów XC, i to raczej tych mniej nowoczesnych… Względem typowych w ścieżkowcach 67 stopni to już jest ogromna, bardzo odczuwalna różnica.

  22. Czyli jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach. I tu wychodzi to co napisałeś „…W porównaniu do Talona…”. Dla kogoś kto przesiada się z pięcioletniego hardtaila XC na Taniego Fulla to może i dobrze, że ten rower nie jest tak ekstremalnie inny. Dla mnie np. kierownica, o której napisałeś „wąska” to jakaś szeroka masakra. Z mostkiem to racja mógłby być krótszy. A podsumowując wszystko zależy od punktu siedzenia. Dla Ciebie taki rower to krok/ skok wstecz dla mnie duży krok do przodu, jeszcze nie rewolucja ale na pewno ewolucja. Kiedyś przyjdzie czas na rewolucję… Dzięki za wyjaśnienia.

  23. Jakub (nad)Szyszkownik

    Dobre zestawienie, brakuje mi tylko info o masie rowerów – wiem, że nie dla każdego modelu jest znana, ale tam gdzie jest warto podać. Dla mnie to było kluczowe przy zakupie roweru – w końcu ścieżkowiec ma dobrze podjeżdżać!

    1. Z tą masą to jest trochę ciężki temat, bo tak jak piszesz, producenci nie zawsze ją podają, a jak już podadzą – nie wiadomo, jaki to rozmiar, czy z pedałami czy bez itd… Ale masz rację, tam gdzie się da, można podać chociaż orientacyjnie – dodałem.

      1. Michale producenci nie chcą podawać wagi ponieważ bywały przypadki debili że waga była wyższa niż podana w specyfikacji i robiono awantury

        1. Hmmm, to producent nie ma obowiązku rzetelnego informowania klienta co sprzedaje?

          Myślę, że brak informacji o wadze wynika raczej z braku standardowej metody pomiaru – z pedałami, czy bez, jaki rozmiar ramy, itd.

          1. No i też z tego, że dane katalogowe są publikowane jeszcze zanim finalne rowery ujrzą światło dzienne – dlatego realna masa tak często odbiega od katalogowej.

          2. Nikt przy zdrowych zmysłach nie potrzebuje podawania masy jako wyznacznika kupna tego typu roweru. Tak jak napisał Venom2000 taki klient to tylko kłopot. W jakim celu sobie robić kłopot?? Taki klient niech sobie przyjdzie i zważy. Aaa nie ma na stanie?? Jego problem. Taki Spec Stumpjumper FSR Expert w karbonie potrafi warzyć okolice 12,5kg. A potem przychodzi jak to ujął kolega wyżej debil i narzeka na takiego Krossa Soila EX, że ten w alu ma wynik nieco ponad 14kg. Czy jedzie pod górę gorzej?? Nie, nie jedzie. Poza tym finalnie prawie każdy coś zmienia w fabrycznym secie choćby koła więc czemu producent ma sobie zawracać gitarę podawaniem dokładnej wagi??

            1. Jakub (nad)Szyszkownik

              Jak dla mnie różnica między rowerem ważącym 13 a 15 kg jest odczuwalna i wolałbym znać ten parametr kupując rower.
              Nie wiem jaki jest problem ze zważeniem rowerów we wszystkich rozmiarach i podaniem tego info z dokładnością np. +- 300g.

              1. No właśnie taki jest problem, jak pisałem – że jak katalogi idą do druku, to producent zazwyczaj nie ma jeszcze gotowych rowerów u siebie.

              2. Problem jest taki, że sporo ofert jest katalogowych gdzie jest info o możliwych zmianach w specyfkacji. Czasem stają się one faktem i nikt nie ma zamiaru bawić się w aptekarza i dokładnie liczyć.

                @ŁUKASZ Neuron to przedstawiciel fulli xc. Brakuje mu choćby geometrią do typowego Traila.

  24. A co powiecie o Canyon Neuron … 8.0 wygląda sensownie, to jest trail ? czy coś innego ?

    1. Ze względu na mocno klasyczną geometrię, traktowałbym go raczej jako nowoczesny rower XC.

  25. Michał, w specyfikacji Dartmoora Bluebird Pro 29″ jest chyba drobny błąd w skoku amora. Rock Shox Revelation RC Solo Air 29” ma zdaje się skok 140mm, nie 130mm.

    Przy okazji, pytanie mam.
    Blackbird Evo, czy Bluebird Pro 29″? Różnica przede wszystkim w skoku i oczywiście rozmiarze koła…
    Pytam, bo nadal się waham czy iść w kierunku enduro, o którym rozmyślam od tygodni czy jednak trail… Nie chce żeby mi mulił na podjazdach, ale też chce mieć fun np. na cyganie. Latać między koronami drzew pewnie nie nigdy będę, ale mam ochotę się czasem oderwać od gleby i mam z tego radość. Obawiam się, że 29er to utrudni…
    Jestem początkujący, ale „liznąłem” już singletracki w Bielsku, Świeradowie i Saalbach-Hinterglemm. Obecnie mam oldschoolowego hardtaila XC na 26″, jeździłem na Giant Trance 2 i KTM Lycan 274.

    1. Sam wiesz, że nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie ;) Oba rowery bez problemu poradzą sobie z wymienionymi przez Ciebie trasami (zakładając stały, wystarczający poziom umiejętności), więc najlepiej by było, gdybyś przetestował jakiegoś 29era i ocenił, na ile różnica w skoczności jest dla Ciebie istotna.

      1. Mam dokładnie to samo pytanie, które powoduje że nie mogę spać :-D Zbieram się na fulla, głównie trail bo wokół komina tylko pagórki, z możliwością wyskoku w góry prawdziwe i do bikeparku. Jestem wysoki (190), jeżdżę na kołach 29 i podobnych (27.5+, 26 fat). I dylemat jest srogi, czy lżej ale z mniejszymi możliwościami Bluebird Pro czy ciężej z większymi możliwościami Blackbird Evo. Zawiasy Blackbirda w tej cenie są naprawdę kuszące. Z drugiej strony mam już Horneta, gdyby mnie naszło na 10m drop ;-), ale Blackbird nadal kusi. Pytanie tylko, czy w codziennej lżejszej jeździe nie będzie armatą na wróbla?

        1. Bluebird jest bardziej wszechstronny, ale jak już masz hardtaila, to może nie ma co się przejmować wszechstronnością…? ;) Choć do codziennej jazdy wolałbym Bluebirda raczej. Tylko po co wtedy Hornet? ;)

          1. Hornet jest po to, żeby być :-) Fanaberia w czystej postaci ;-) Aktualnie pełni rolę hardtaila trailowego, bo lubię WTB Rangery w które go ubrałem. Mimo wszystko, zawsze mogę go wytoczyć na hardcore, jak już mnie najdzie. To oczywiście dalej nie rozwiązuje dylematu, szczególnie że Bluebird zdaje się nie być popularną maszyną.
            Naszła mnie jeszcze jedna wątpliwość: czy Blackbird Pro v1 nie jest też dobrą alternatywą, bo chociaż skok i geometria enduro, to jednak znacznie bardziej zaawansowana amortyzacja.

            1. Celowałbym raczej w nowe Blackbirdy, ze względu na drobne, ale istotne w codziennym użytkowaniu poprawki w ramie.

              1. Paweł Martenka

                Dylemat dalej nierozwiązany;-) Bluebird lżejszy, szerszy zakres napędu, lepsze obręcze (chyba opisywane jako TL ready), geometria sprzyjająca podjazdom. Blackbird cięższy, węższy zakres napędu, gorsze obręcze (da się tubeless na taśmę i mleczko?), ostrzejsza geometria, ale lepsze zawiasy i bardziej dopracowana rama. Monarch z Blue ma blokadę, Monarch Plus z Black blokady nie ma, ale potencjalnie Monarch Plus pracuje na tyle dobrze że nie jest potrzebna (przywołuję test Blackbirda Pro). Najlepiej by było przejechać się jednym i drugim, żeby odpowiedzieć na pytanie który sprawdza się lepiej w jeździe wokół komina, bo różnica równie dobrze może być bardzo duża jak i lekko odczuwalna.

  26. Michał jeśli mogę. Wśród nowoczesnych geometrii nie wymieniłeś Trance. Czy to nie jest nowoczesna geometria?
    Nie upieram się przy Giantcie (generalnie nie podoba mi się, Calibre w orange jest piękny :) ale Trance 2 2018 można wyrwać poniżej 9k PLN. Do tego Giant to chyba największy producent rowerów i ram (tajwan opanowany, robi ramy dla wielu producentów nawet podobno do treka) Daje więc pewnie do swoich rowerów lepiej niż w tej cenie do innych (waga real Trance 2 M bez mleka i pedałów 13,48kg).

    Nie wymieniłeś ANTHEM 2 2018 (główka 68, waga lepsza ale kokpit gorszy). Jest też wersja Anthem 2 na 29 ale tu mniejszy skok i główka 69, waga katalogowa 11,9kg :)) – swoją drogą jak oni to robią koła 29 cali a lżejszy…

    Zastanawiam się nad tymi 3 rowerami. Trance zabawy w dół da pewnie najwięcej ale co z podjazdami? Czy w trailu tak jak piszesz 29 cali faktycznie lepsze przy wzroście 175?

    1. Trance też ma bardzo fajną geometrię i na pewno będzie też fajnie podjeżdzał, o ile nie jesteś wielkim fanem podjeżdżania i nie napalasz się na dużą dynamikę i jazdę ze stoperem.

      Jeśli tak, Anthem 27,5″ jest fajną alternatywą, ale to bardziej jest nowoczesny rower XC, niż trail.

      Z kolei Anthem 29″ to jest model o całkiem innym charakterze, nastawionym na zawody XC.

      Więc jeśli chcesz najbardziej wyważony rower do wszystkiego (w górach), Trance jest najlepszą opcją. A jak jeździł w bardziej płaskich terenach i zależy Ci na szybkości na podjazdach, możesz brać Anthema pod uwagę – ale tylko na małym kole.

  27. Bartosz Przepiórkowski

    Panie Michale, planujesz przetestować rower Sonder Evol? Wyższy model może być ciekawą alternatywą dla Whyta t 130 lub Commencala TR 4.2 . Zagraniczny serwis opisuje Sondera jako bardziej „funbike” niż maszynę na czasówki w zawodach.

    1. Raczej nie ma szans na jego test – wolę się skupić na modelach dostępnych i popularnych w Polsce ;)

      1. Bartosz Przepiórkowski

        Rozumiem. A okiem fachowca, co sądzisz o Sonderze Evol? Mając 11,5 tyś na rower trailowy warto się nim zainteresować? Godny rywal dla rowerów t-130 sr, meta tr 4.2 essential lub trance 2?

        1. Na papierze wygląda poprawnie, ale to jest pierwszy full tej marki, więc byłbym ostrożny w stawianiu go między Whyte, Commencalem czy Giantem. Trzeba by poszukać opinii testerów i użytkowników.

          Na dobry początek:
          http://singletrackworld.com/2017/10/exclusive-sonder-debuts-new-evol-full-suspension-bike/
          http://singletrackworld.com/2017/10/first-ride-sonder-evol/

  28. A jaki rower do jazdy trail z opcją do okazjonalnego ścigania się w maratonie (bez spiny) w budżecie do 9000? Chętnie full lub ew. Hardtail do 6500zł

    1. Rzuć okiem na: Giant Anthem (27.5″), Canyon Neuron, Scott Spark, Specialized Camber itp.

  29. byles w saalbach i livignio i ‚nie byłem w wyciągowym bikeparku ‚ ?

    1. No dobra, w tych dwóch byłem ;) Ale to trochę w innych kategoriach traktuję… Jeżdżąc 1-2 dni w polskim czy czeskim bikeparku, nie przejmuję się tak bardzo ewentualnymi konsekwencjami i progres jest większy.

  30. Michał, a co myślisz o Marin B17-1? Nie umieściłeś go ani w głównym zestawieniu, ani w ‚innych modelach wartych uwagi’. Ze specyfikacji wynika, że dopłacając 400 pln do Hawk Hill 2 dostaje się bardziej uniwersalny rower: amortyzator z minimalnie większym skokiem, plusowe opony (więc dochodzi też opcja wymiany na 29″). Pytam, bo zależy mi na ‚ścieżkowcu’, ale jednak trochę bardziej uniwersalnym.

    1. Jak to nie uwzględniłem? Jest na liście rezerwowej :) Głównie dlatego, że trzymałem się zasady 1 producent = 1 rower na liście. Gdyby nie to, pewnie B17 wskoczyłby na listę – bardzo ciekawy rower! :)

Dodaj komentarz do tekstu Top 10 2018: Rowery trail do 9000 zł

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Top