Menu
Menu Szukaj

Gravel bike - rower, na którym wypada

„Gravel nie jest enduro (chyba że w goglach)” – tak głosi Ministerstwo Enduro Narodowego. No więc założyłem gogle i kupiłem sobie gravela. Jak to, po co, dlaczego i do czego to służy?

Gravel bike - rower szutrowy

Audycja zawiera lokowanie produktu ;)


Rower typu gravel – co to jest?

W skrócie: gravel to szosówka na drogi szutrowe.

Gravel bike - rower szutrowy

…stąd też pieszczotliwe polskie nazwy: szutrowiec czy żwirówka.

Gravel bike - rower szutrowy

Możemy się umówić na żwirek…?

– Ale hej, ty mi tu nie żwirkuj! Przecież ja już chyba gdzieś widziałem rowery z barankiem przeznaczone do jazdy poza asfaltem. Czy do tego przypadkiem nie służą przełaje…?

Cóż, owszem – gravel to prawie to samo, co przełajówka. Nowy pod-gatunek wypełnia lukę w rynku w podobny sposób, jak rowery ścieżkowe i enduro – niby to samo, a jednak trochę inaczej.

Rower typu gravel

Jeśli coś jest na wykresie, to jest prawdziwe.

Gravel czy przełaj / szosówka? Czym się różnią?

Co takiego mają żwirki, czego nie mają szosówki i przełajówki?

  • grubsze opony (zazwyczaj 35-40 mm) z bieżnikiem semi-slick;
  • geometria – dłuższa, bardziej stabilna i komfortowa;
  • hamulce tarczowe w standardzie;
  • większy zakres miękkich przełożeń, często w wariancie 1×11.
Gravel bike - rower szutrowy

Po szosie też można…

Gravel bike - rower szutrowy

…ale po co?

Zdarzają się też modele na kołach 650b (27,5″) i oponami do 50 mm, ze stalową ramą, sztycą regulowaną, czy nawet amortyzowanym widelcem. Wolna amerykanka! Z kolei szosówki i przełaje są rowerami z założenia przeznaczonymi do ścigania, często ograniczonymi wymaganiami UCI, np. co do geometrii czy szerokości opon. Gravele z zawodami i przepisami nie mają nic wspólnego.

Gravel bike - rower szutrowy

Swoją drogą, jeśli „prace leśne” na górskich szlakach będą przebiegały w obecnym tempie, niedługo wszyscy endurowcy przesiądą się na żwirki

Gravelom bliżej jest do wyluzowanych szosówek typu „endurance”, ale w odróżnieniu od nich, na gravelu nie musisz przejmować się jakością asfaltu.

Jeśli droga jest zaznaczona na mapie – dowolnym kolorem – to nadaje się do jazdy.

Nieważne, czy to droga asfaltowa, szutrowa, polna, czy leśna. Nie musisz się obawiać, że wycieczkę skróci język odgryziony na studzience kanalizacyjnej.

Gravel bike - rower szutrowy

Biała droga na mapie…

Gravel bike - rower szutrowy

…czarna droga na mapie.

I to w zasadzie najlepiej podsumowuje uniwersalne przeznaczenie tych rowerów. Bo…

Gravel to rower, na którym wypada

Wypada jeździć w luźnych szortach (ale też w spandeksie).
Wypada jeździć w butach i pedałach MTB (ale też w szosowych).
Wypada mieć owłosione nogi (ale też ogolone).
Wypada założyć skarpetki o dowolnej długości (ale też dopasowane według zasad).
Wypada jeździć w błocie (ale też po suchym asfalcie).
Wypada pić piwo (ale też ssać żele energetyczne).
Wypada jeździć z plecakiem (ale też z dętką w tylnej kieszonce).
Wypada przykręcić błotniki (ale też wywalić wszystko, co zbędne).
Wypada jeździć na wyprawy z sakwami (ale też codziennie rano do pracy).

Gravel bike - rower szutrowy


Podsumowanie

Przez to, że gravele nie są (jeszcze) „przypisane” do żadnej napalonej na ściganie grupy (czy to szosowców, czy endurowców), nie obowiązują w nich żadne zasady i konwenanse. To po prostu rowery, na których jeździsz gdzie chcesz i w czym chcesz, nie przejmując się dorobioną na siłę ideologią. A może to jest właśnie ta ideologia…? Niezależnie od tego, warto przegryźć się przez marketingową otoczkę i spojrzeć na te rowery po prostu jak na… rowery. I chłodnym okiem ocenić ich przydatność do swojej jazdy.

Gravel bike - rower szutrowy

Gravel bike - rower szutrowy

Dla mnie gravel jest odskocznią od MTB, a przy tym jedynym akceptowalnym typem szosówki – nie zniósłbym spędzenia całego dnia na drogach pełnych sfrustrowanych kierowców. Zamiast tego, wolę pełną swobodę w planowaniu wycieczek i możliwość skręcenia, gdzie oczy poniosą – bez sprawdzania, czy za zakrętem asfalt nie zmieni się w drogę gruntową ósmej kategorii, czy nawet leśnego singla.

Krótko mówiąc:

In diversity we trust!

Gravel bike - rower szutrowy


A na koniec, filmik dla inspiracji :)


Bonus: Przykładowe rowery typu gravel

Uwaga! Nie traktuj tej listy jako zestawienia najlepszych żwirków. Bardziej zależało mi na pokazaniu różnorodności tego segmentu i podsunięciu kilku popularnych modeli na dobry początek poszukiwań.


Zobacz też:

 

93
Dodaj komentarz

avatar
37 Comment threads
56 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
43 Comment authors
Zalassskudl4t4Janekoloolo Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Andrzej Ryniak
Gość
Andrzej Ryniak

Rama alu a widelec karbon? Jak to wygląda? Twój spoko, fajny ten Rondo i Spec ale najładniejszy chyba NS – brawo. Na resztę ciężko patrzeć:) P.S. Jeździłeś na Hans Dampf? Warto na jesień na tył?

Quiros
Gość
Quiros

Co ja pacze?

pedant
Gość
pedant

uwielbiam szufladki

Edek
Gość
Edek

Witam,
a jak Twoim zdaniem, wypada na tle modeli, które przedstawiłeś, rower ROSE PRO DX CROSS-3000?

uzurpator
Gość
uzurpator

I nawet mojego włóczęgi nie wstawił. Wstyd i hańba :P

Zaciekawiony
Gość
Zaciekawiony

Taki gravel to chyba nawet bardziej pasuje do Twisterów niż endurak?

Romek
Gość
Romek

Hahaha, to dawno na Twisterze nie byłeś… Jest tak rozp…ony że nie długo zamieni się w true enduro :))

poka sowe
Gość
poka sowe

Rondo jest zajebisty, a RAG+ też zajebisty w nowym malowaniu na 2018 rok. Whyte ma geometrie trochę podobną do MTB , koło przednie jest bardziej do przodu , dużo miejsca na stope, gdy skręcisz nie zawadzisz o nią, tak jak ma to miejsce w przełajach często.W Rondo też jest miejsce na buta wystarczająco tak na oko. Nie wiem czy tylko ja na to zwracam uwagę?

Wojtek Be
Gość
Wojtek Be

b’twin triban nie ma tarczówek i to raczej chyba mieszczuch/szosówka
dla ludu niż gravel

Sebastian G.
Gość
Sebastian G.

Jak to po co? Wiesz jak w takim rowerze przy śmiganiu po górach ważny jest mocny hebel bez względu na warunki?! Przecież ten rower z założenia jest w teren, w błoto, polne drogi. Jak to wszystko jest jeszcze w górach to mocny hydrauliczny hebel jest właściwie koniecznością. Przetestowałem kilka tych rowerów i hamowanie zawsze było dosyć kluczowe. Prawdę mówiąc to hamulca zawsze trochę mi brakowało. Teraz kupuję żwirówkę z hydraulicznymi 105. Mam nadzieję, że te w końcu będą dawać radę. Nawet nie wyobrażam sobie normalnego hamulca szczękowego. Po prostu nie wsiadł bym tu na ten rower bo bym się pewnie szybko uszkodził. A dodać trzeba, że te rowery używane są jako wyprawówki i często poza kolażem dźwigają bagaże!

Romek
Gość
Romek

Serio? O ja biedy, tyle lat po górach jeździłem z v-brake’ami nie wiedząc że bez hydraulików sie nie da…

Ilia
Gość
Ilia

Jeździłem gravelem zanim to było modne.

meh
Gość
meh

Giant Anyroad wygląda jakby go ktoś dla żartu złożył.
GT Grade ma pedały z koszykiem…
Filmik nie zmotywował mnie, jedynie nasunęło się pytanie „Ale po co?”, i Martyn Ashton mi się przypomniał.

Bartosh
Gość
Bartosh

Anyroad to rower, który wzbudza bardzo skrajne emocje :)

artur
Gość
artur

to są stockowe pedały, koszyczek można odpiąć.. inni producenci nei dają żadnych, więc lepsze niż nic

Cris
Gość
Cris

Jak to jest chwycić wąskiego baranka po przesiadce z 780mm kiery? :) Sam myślałem o uzupełnieniu endurówki szosą endurance, a od jakiegoś czasu rozważałem gravela właśnie. Nadal się zastanawiam co by było optymalnie. Przeznaczeniem roweru byłby przede wszystkim asfalt, ale niekoniecznie dobrej jakości.

mamba
Gość
mamba

W porządnym gravelu nie ma wąskiego baranka :)

2xB
Gość
2xB

Sugerowałbym jednak endurance’owa szose. Z doświadczenia wiem ze to wciaga, a przelaje i gravele na ogol maja lekka nadwage.
Na oponach 28c komfort jest calkiem ok. Tylko do takich opon potrzebujesz albo tarczowki albo najnowsza ultegre.

Andrzej Wisniewski
Gość
Andrzej Wisniewski

Bzdura niestety. 700x28c mieści się niemal w dowolne hamulce – Sorę, 105 oraz przedpotopowego, 10-biegowego Recorda :)

Romek
Gość
Romek

Bo tu w komentarzach, panie, to głównie teoretycy się udzielają :)))

Bartosh
Gość
Bartosh

Sam jakiś czas temu porzuciłem rower XC właśnie na rzecz gravela. I póki co do szlajania się po Śląsku to idealny rower :)

pio
Gość
pio

Lada moment powinny wyjść albo już wyszły kolejne gravele:
– Kelly Soot
– Accent Feral
– Merida Silex
– Marin Gestalt
– Raleigh Mustang Comp
– Fuji Tread
– Ridley X-Trail

Endonoob
Gość
Endonoob

Fajny wpis i na czasie mimo, że trochę w uproszczeniu :) Ogólnie ciężko zakwalifikować rower Gravelowy bo są modele bardziej sportowe jak i typowo wyprawowe. Nawet niektóre tańsze przełajówki przypominają gravele dzięki łagodnej geometrii jak i możliwości montażu bagażnika, błotników i opon powyżej 35C w ramie i 40C w widelcu. Ciekawy jest Twój Whyte ponieważ ma konkretnie długą górną rurę wobec innych modeli. Pewnie przez to ma krótszą kierownicę (reach) niż reszta rowerów. Ah… ta geometria progresywna ;)

Co do zdania, że Gravele nie mają nic wspólnego z zawodami to poniekąd prawda, ale trzeba pamiętać że, raczej tylko u nas w EU? W końcu moda na te rowery przywędrowała z USA, gdzie organizowane jest wiele wyścigów gravelowych na bardzo długi dystans. Aby było łatwiej powstały wygodniejsze jak i stabilniejsze ramy przystosowane do szerszych kapci jak i pojawiły się na rynku nowe opony. Taki szybki przykład: https://www.youtube.com/watch?v=048pw3bG754 Ludzie cisną tam na szosach i nawet monstercrossach ;) A np. wchodząc na stronę Panaracer (który słynie z lepszych opon Gravelowych) w zakładkę Gravel nie znajdziemy fotek bikepackingowego hipstera tylko gości co biegną z rowerami przez rzekę i błoto niczym przełajowy wyścig ;)
Kolejny przykład: Co do Rondo Rutt to właśnie na nim śmiga jeden z naszych lepszych ścigantów Michał Bogdziewicz i wygrywa właśnie tym rowerem zawody przełajowe ;)

Ogólnie Gravele/ uniwersalne przełajówki są wypas! Do sportu i do rekreacji. Polecam każdemu spróbować, nie ma tej nudy na szutrach i szosie, która czuć siedząc na MTB :)

Marek Wójcik
Gość
Marek Wójcik

Po pierwsze ile rowerów może mieć zwykły pracujący człowiek. Hardtail z oponami 1,8 cala waży prawie tyle co gravel. Można założyć mostek odwrotnie i jest super na żwirach a i na leśną ścieżkę można wyskoczyć. Po zmianie opon na grube można jechać wszędzie. Wiem o czym piszę bo mam rower szosowy od 2 lat więc wiem czym to się różni od MTB. Dla mnie kategoria rowerów sztucznie wymyślona.
Po drugie: może gdzieś w Polsce są żwiry. W Małopolsce są tylko odcinki po kilka kilometrów a i one znikaja. Gminy z roku na rok asfaltują co się da. Niestety.To gdzie na tym gravelu można jeździć.

maciorra
Gość
maciorra

Nie wiem skąd zarzut o sztuczności kategorii.
Ja sobie na przykład kupiłem gravela jako rower głównie na szosę , ale tez do jazdy łatwiejszymi scieżkami oraz szutrami gdzie na mtb umarłbym z nudów. Poznałem tak parę fajnych tras na które szosą bym nie wjechał, bo koła by tego nie przeżyły, a góralem też nie bo za łatwo:) (Btw mieszkam w Małopolsce)

Bert
Gość
Bert

@Marek Wójcik Małopolska to szerokie pojęcie. To również sprzęt na górskie szutry i drogi, których jest od groma. Więc pytanie o zasadność jazdy jest tak jakby bez sensu.

Ilia
Gość
Ilia

Z jednej strony to masz rację, z MtB można sobie szosę zrobić, ale po co się spinać. Ja mam krossa full suspension. Może wymienię kierownicę i będę się chwalił, że mam pierwszego Gravela full suspension :)

DominKC
Gość
DominKC
Marek Wójcik
Gość
Marek Wójcik

W sumie trzeba się cieszyć, że powstają kolejne piękne rowery a my mamy szerszy wybór. Nie ma co się złościć, że producenci chcą zarobić a blogerzy chcą mieć więcej wejść na stronę. Od przybytku głowa nie boli. Szkoda tylko, że gdy coś nowego powstaje to czasem znika coś stargo. I chyba to nas boli i niepokoji w tych nowościach.

Venom2000
Gość
Venom2000
Robert
Gość
Robert

Jak wygląda wygoda dłuższej jazy – wiele godzin dziennie, przez tydzień, dwa? Chodzi mi o nadgarstki i brak amortyzatora.

Wiadomo, drogi są różne. Korzenie, kamienie. Żeby odwiedzić fajnie miejsca czasem zjeżdża się z trasy.

Wojtek
Gość
Wojtek

Michał, a jak oceniasz dobór przełożeń w Twoim gravel’u? 40x11T nie pozwala osiągnąć zbyt wielu warp-ów, a przy stromym podjeździe pewnie chciałoby się więcej niż 40x42T ;) Nie brakuje Ci czasem tej dodatkowej tarczy z przodu?

Maciek
Gość
Maciek

Hej! Właśnie zastanawia mnie jak by się jechało po szosie na tym gravelu w drugą osobą na szosówce- jak duże są straty mocy i jakie prędkości się osiąga.

Pytanie trochę z kapelusza- czy ktoś na tym rowerze przewoziłby dzieci w foteliku z tyłu? :D

Bartosh
Gość
Bartosh

Da się :)

Endonoob
Gość
Endonoob

Siema! Na Gravelu nie śmigałem, ale sporo na przełajówce, ale to dość podobne bestie więc tak:

Prędkość na szosie zależy głównie od opon oraz od aerodynamicznej pozycji. W chycie dolnym od razu masz kilka km/h więcej przy tym samym wysiłku. Jak wstawisz sobie cienkie oponki 28C oraz ustawisz kierownicę niżej niż siodełko to spokojnie utrzymasz tempo szosowców na poziomie wytrenowania co Twój, tylko że po dłuższym dystansie będziesz bardziej zmęczeni niż oni. Dlaczego? Pewnie dlatego, że typowa szosa będzie po prostu lżejsza (łatwiejsze podjazdy) oraz umożliwi szybsze przyśpieszanie i dynamiczniejszą jazdę co na setnym kilometrze będzie czuć w nogach ;)

Co do fotelika to uda się zamontować chociaż ja bym się bał używać ponieważ mocno popierdzieli to środek ciężkości, który w rowerach szosowych/gravelowych jest dość nisko umieszony. Do tego strach się rozpędzić na co pozwala taki rower. Dla mnie foteliki to ogólnie nienajlepszy pomysł… od biedy dobry na krótki przejazd po gładkim mieście. Na wypady w lżejszy teren polecam amortyzowaną przyczepkę rowerową, która jest bezpieczna, odporna na warunki atmosferyczne oraz pozwala maluchowi odpocząć i nawet spać bez latającej na boki głowy. Raz widziałem jak tatuś zapierdzielał z takim śpiochem… aż dziw bierze, że dziecku się głowa nie urwała :( Tata pewnie nawet nie zdawał sobie sprawy, że przewoził bezwładnego szkraba ;)

maciorra
Gość
maciorra

Do swojego Jamisa Renegade zakładałem fotelik i da się jeździć, ale:
– opony 700×35 poza asfaltem jednak są mało komfortowe i dziedziczka narzekała, na większe niż na mtb drgania
– szeroka kiera w mtb daje większą stabilność i pewność niż baran (460 mm w górnym chwycie w moim przypadku)
Jak masz wybór to lepiej wozić dzieciaka na mtb, a jak nie masz to na szutrówie też da radę.
Co do przyczepek, które ktoś tam wspominał to wiadomo, że fajnie ale:
– kilka razy drożej od fotelika
– trzeba mieć gdzie to trzymać
– trzeba mieć czym to zabrać na wakacje
– ciężko pogadać z dzieckiem w czasie jazdy
Tani i lekki hamax wygrywa, też amortyzuje, a jak dziecko zaśnie to jest okazja zrobić postój. Moje nie sypia w czasie jazdy, więc jak widać da się zrobić takie, które nie ma tego problemu:)
Sorki za offtop:)

Bartosh
Gość
Bartosh

Gravel daje radę spokojnie. Fakt nie jest tak komfortowo jak z kierownicą MTB, aczkolwiek jadąc na wycieczkę z dziećmi wybieram spokojne trasy. Uważam więc, że kwestie bezpieczeństwa czy komfortu (wynikające z wybranej trasy) w dużej mierze bardziej zależą od wyobraźni, a mniej od samego rodzaju roweru.

Od siebie dodam tylko, że jadać z dzieckiem w foteliku ma kilka zasad: nie jeżdżę w butach z blokami, staram się unikać dróg asfaltowych o średnim i wyższym natężeniu ruchu, nie spieszę się, unikam stromych pojazdów i zjazdów, staram się wybierać drogi polne/leśne bez kamieni i korzeni, jadę przed żoną żeby mogła mieć oko na córkę w foteliku i najważniejsze – kto nie ma kasku ten nie jedzie !

EDEK
Gość
EDEK

Jeszcze pozwolę sobie dorzucić pytanie o model, którego zabrakło w poniższym zestawieniu, czyli Vitus Energie.
Czy masz jakieś przemyślenia?

Adam zapała
Gość
Adam zapała

Jezdze na stalowej konie rove od 2014 i od tego czasu troche mi odwalilo, najpierw zaczelo sie od tras w stylu wroclaw- walbrzych glownie polnymi drogami, potem zaczalem jezdzic w gory… i kupilem stalowego gorala (stanton sherpa). Przelomowym momentem byl dobor odpowiednich opon (surly knard 700×41) i niskie cisnienie. To naprawde uwolnilo go na zroznicowany teren i dodalo komfortu i przyczepnosci. Co do baranka to niski chwyt obniza srodek ciezkosci i rower jest bardziej stabilny na zjazdach. Gorny chwyt na klamkach (sram apex) jest bardzo ergonomiczny i bez napiec w nadgarstku pozwala pompowac nierownosci. Geometria tego roweru sprzyja cisnieciu w pedaly, rower dzieki kierownicy daje mozliwosc przesuniecia ciezaru mocno na przod i swietnie przyspiesza. A krotki tyl daje mu zwrotnosc i zywotnosc (to chyba nie najlepsza cecha jezeli chodzi o krzeselko dla dziecka). Generalnie jezeli chodzi o plaski off-road, np jakies petle wokol miasta walami przeciwpowodziowymi, wzdluz walow kolejowych, czy polami, to preferuje ten rower a nie mtb, bo jest szybciej i jest wiecej zabawy. Ostatnio gdy moj goral mial przerwe serwisowa a trafila sie mozliwosc wyjazdu w rudawy janowickie, zabralem kone – i coz ograniczenia potrafia dac fun, jedzie sie wolniej ale zabawy jest co nie miara.

Tomek Adler
Gość
Tomek Adler

Da się bez hydraulików. Tylko w gravelach najczęściej są tarczówk mechaniczne a linki w pełnych pancerzach prowadzone po ramie nie wewnątrz, opony wkładka antyprzebiciową itd itp ponieważ to musi działać zawsze a jak się s…li to musi być łatwe i proste w naprawie daleko od serwisu. Tym się nie ścigasz na Xc czy szosie z zapleczem i kibicami. Tym się szwendasz gdzie chcesz, kiedy chcesz i zawsze dojedziesz :) Ja na vbrakach dwa razy w roku musiałem felgi wymieniać ponieważ używam roweru codziennie przez cały rok. Policz co tańsze. Tarczówka TRP( standard w tej klasie) czy dwa komplety felg co roku?

Emka
Gość
Emka

Nigdy! nie powinno się jechać z dzieckiem w foteliku, kiedy ono śpi. To jest zamach na wątły kręgosłup.

Mirek
Gość
Mirek

Cześć, a co myślisz o Marinie Four Corners 2018? Trochę pokraczna rama, ale nie wiem czy jest jakaś lepsza i bardziej uniwersalna alternatywa w tej cenie? Pytanie czy to w ogóle Gravel czy po prostu rower wyprawowy?

Bartosz
Gość
Bartosz

Michale, temat gravela wraca.
Czy mogę liczyć na jakąś sugestię 7k/7,5k PLN? Myślałem o Bish Bash Bosh On One, ale cenię sobie Twoje spojrzenie i z chęcią usłyszę Twoje opinię.

olo
Gość
olo

Jeśli chodzi o stal, który lepszy – Marin Four Corners czy Fuji Jari 2.5?

olo
Gość
olo

Na myśli mam nie jakość stali, tylko gravele na ramie stalowej ;)

olo
Gość
olo

Michał, dzięki za objaśnienie. Czy w tych gravelach HTA ma przełożenie na geometrię progresywną, czy raczej pozostaje bez znaczenia?
Czy aby na pewno stabilny z wyprostowaną pozycją? Spójrz tutaj ;) – https://www.youtube.com/watch?v=kuCmt5rQceY

Jerry
Gość
Jerry

Przyglądam się tym gravel’kom i nie ukrywam, że coraz bardziej podchodzą. Duży plus, że dają szerokie możliwości adaptacyjne. Wiem, że kiera w porównaniu do innych podzespołów nie jest najważniejszym elementem, niestety w przypadku terenu w moim mniemaniu to lekkie zboczenie (zwyczajnie nie pasuje, nic na to nie poradzę, być może zamknąłem się na etapie lat 90′). Czy wypuszczają jeszcze na rynek takie rzeczy jak rogi?: http://wrower.pl/images/strony/021/full/kierownica_dsc_5326.jpg
Czy jest jakaś alternatywa dla „baranka” (zwłaszcza jeżeli chodzi o „żwirki”)?
W przypadku szosy i terenu (of-road, szuter) tak sobie wymyśliłem, że będę korzystać z dwóch par opon. Jedne to np. węższe typowo na asfalt w miejskich, lokalnych uliczkach (ewentualnie jakieś maxymalnie wąskie i z małym bieżnikiem semi-slicki), drugie natomiast, dużo szersze 40 lub powyżej (w zależności od rozstawu widel). Nie wiem czy to dobry pomysł? Zaznaczam, że teren niezbyt wymagający (leśne ścieżki, korzenie, mały piasek, czasami jakiś niewielki skok z małej krawędzi, nic szczególnego). W związku z tym chciałem zapytać czy w przypadku terenu, oprócz szerokości, dedykowane są jakieś szczególne opony z nieco większym i głębszym bieżnikiem aniżeli w semi?
Zapomniałem, jeszcze jedno – widelec. Sztywny czy amor? Thanks ;)

btw: Na koniec proszę wybacz jeżeli jakies pytania są zbyt banalne. Jestem w tych klockach nowicjuszem aka „naturszczykiem” i moja wiedza sprowadza się jak na razie wyłącznie do SocialMedia/google :)

michał OM
Gość
michał OM

Dziękuje za ten tekst,prosty,krótki i konkretny …bardzo mnie przekonał że następnym rowerem będzie gravel:)

kudl4t4
Gość
kudl4t4

Czy ktos moze wie, czy ta rama jest di2 kompatybilna?
https://7anna.pl/product-pol-10345-Rower-Rondo-2018-Ruut-CF2.html
Skladaje je z napedem 1x… a czy mozna tam wlozyc rowniez 2x…?
I w ogole czy jest szansa dostac sama rame.

Zalasss
Gość
Zalasss

A nadaje się żeby założyć fotelik dla dziecka?

trackback

[…] O różnicach między gravelem a przełajem możecie przeczytać u Michała z 1Enduro, a Mamba jechała na gravelu ultramaraton – Wisła 1200. Maciek w swoim unikalnym […]

Odwiedź mój profil na
Instagram Top