Menu
Menu Szukaj

Test: MET Parachute HES

MET Parachute HES to następca pierwszego-ever kasku enduro, który wyprzedził swoją epokę o dobrą dekadę. Pierwsza generacja Parachute oferowała odpinaną, dobrze wentylowaną szczękę w czasach, kiedy „enduro” oznaczało wyłącznie upalanie po krzakach na motocyklu. Nowy Parachute kontynuuje ideę lekkiego, przewiewnego fullface’a, choć tym razem szczęka jest zamocowana na stałe. Czy mimo to, może być alternatywą dla Bella Super 3R?

Kask enduro MET Parachute HES test
Kask otrzymałem do testu od polskiego dystrybutora, firmy Velo.

Budowa i pierwsze wrażenia

Kask enduro MET Parachute HES test
Tak, na wstępie trzeba to jasno zaznaczyć: aktualny Parachute (po polsku „Spadochłon”, bo przed spadnięciem z roweru raczej nie uchroni, ale uderzenie pochłonie) nie ma odpinanej szczęki, mimo że na pierwszy rzut oka może się tak wydawać.
Kask enduro MET Parachute HES test
Dlaczego namówiłem dystrybutora na test MET-a, skoro w garażu mam bardziej uniwersalnego Bella? Po pierwsze, to co najważniejsze w enduro ;) Czyli wygląd! Konkurencyjne modele wyglądają przy nim, jakby ktoś na nich usiadł.
Kask enduro MET Parachute HES test
A tak bardziej serio? Dzięki temu, że szczęka nie jest tu zdejmowana, jest dużo sztywniejsza, niż w Bellu (o starym, „papierowym” Parachute nie wspominając). Kask spełnia wszystkie wymagania certyfikacyjne stawiane kaskom DH, przy dużo niższej masie (735 g w rozmiarze M). O niebo lepsza od kasków zjazdowych jest też wentylacja.
Kask enduro MET Parachute HES test
Trik na długie podjazdy: wyciągnięcie gąbek policzkowych dodatkowo poprawia przewiew, imitując ściąganą szczękę. Oczywiście na zjazd gąbki obowiązkowo wracają na swoje miejsce! Warto pilnować dokładnego wpięcia – zaczepy lubią się odpinać.
Kask enduro MET Parachute HES test
W zestawie są dwie grubości gąbek, umożliwiające dopasowanie rozmiaru do głowy, oczywiście obok wygodnego, precyzyjnego pokrętła.
Kask enduro MET Parachute HES test
System nośny otula głowę w przyjemnie równomierny sposób i zapewnia bardzo dobrą stabilność.
Kask enduro MET Parachute HES test
MET zdecydował się na zapięcie typu double-D. Nieco zagadkowe dla rowerzystów, ale uwielbiane przez motocyklistów. Zalety? Niezniszczalność, bezpieczeństwo i idealnie dopasowane długości paska po każdym założeniu kasku, z możliwością płynnej regulacji jedną ręką podczas jazdy.
Kask enduro MET Parachute HES test
Na pierwszy rzut oka jest bardziej skomplikowane od zatrzasku, ale wystarczy odrobina wprawy. Kluczem jest nie wyciąganie paska do końca – jest na tyle długi, że wystarczy go poluzować i przy ściąganiu kasku przełożyć przed twarzą.
Kask enduro MET Parachute HES test
W Polsce niestety dostępne są tylko dwa rozmiary (brak S), co dla 80% osób nie będzie problemem. Mam bardzo małą głowę (zazwyczaj dolna granica S-ki) i M-kę udało się dopasować, choć nie ukrywam, że wolałbym mniejszą skorupę. Jak z każdym kaskiem – przed zakupem warto zmierzyć.
Kask enduro MET Parachute HES test
Ciut za duży rozmiar spowodował problem z dopasowaniem gogli z dużą ramką – otwór jest węższy, niż w Bellu. Widoczne na zdjęciu 100% Accuri pasują jednak idealnie.
Kask enduro MET Parachute HES test
Gogle niestety nie zmieszczą się też pod daszkiem o niewielkim zakresie regulacji.
Kask enduro MET Parachute HES test
W kombinacjach z przekładaniem gogli nad daszek pomaga klips na pasek z tyłu kasku.
MET Parachute - mocowanie kamery GoPro
Miłym detalem jest dołączone w zestawie mocowanie kamery. A w zasadzie bardzo stabilna, wkręcana w otwór wentylacyjny płytka do naklejenia dowolnego mocowania.
Kask enduro MET Parachute HES test
Czego nie ma? Przede wszystkim MIPS, lub podobnego systemu łągodzącego wpływ rotacji na mózg podczas gleby. Większość producentów zdążyła już wyposażyć swoje kaski w tego typu rozwiązania. Zamiast tego mamy system HES, czyli zatopiony w skorupie szkielet równomiernie rozkładający siłę uderzenia.
Kask enduro MET Parachute HES test
MET chroni również… Twój portfel. Dzięki programowi crash replacement, w razie uszkodzenia kasku w wypadku, możesz kupić nowy „po kosztach”.
Kask enduro MET Parachute HES test
MET Parachute HES kosztuje 749 zł, ale ponieważ jest już od paru lat na rynku, bez trudu znajdziesz go w niższej cenie. Bell Super 3R po ostatniej podwyżce całkowicie już stracił kontakt z rzeczywistością i kosztuje prawie 300 zł więcej. O Foxie Proframe nawet nie wspominam… Najbliższym konkurentem jest Uvex Jakkyl HDE, droższy mniej więcej o stówę. Ostatecznie o wyborze powinno jednak zadecydować dopasowanie.

Na szlaku

To, że Parachute oferuje lepszą ochronę od większości kasków z odpinaną szczęką, raczej nie ulega wątpliwości. Trzeba jednak pamiętać, że nawet najlepszy kask nic nie da, jeśli nie znajduje się na głowie.

Kask enduro MET Parachute HES test
W teście interesowało mnie jedno: czy w Spadochłonie można jeździć cały dzień po górach? Czy też na podjazdach będzie dyndał na plecaku i obijał się o krzaki, jak downhillowy fullface?

Kask enduro MET Parachute HES test

Kask enduro MET Parachute HES test

MET Parachute HES zawody enduro
Idealnym poligonem doświadczalnym były zawody w Baligrodzie. Prawie 50 km i 8 godzin w górach, z regulaminowym obowiązkiem jazdy w zapiętym kasku – również na podjazdach. / Fot. Kellys Enduro MTB Series

Żeby nie trzymać Cię w napięciu: da się! Wentylacja podczas jazdy jest zaskakująco dobra, lepsza niż w Bellu. Szczególnie polubiłem otwartą, przewiewną przestrzeń wokół uszu, ale również górne i tylne otwory zapewniają przyjemny przeciąg. Oczywiście jest odczuwalnie cieplej, niż w kasku otwartym, ale kolosalnie lepiej, niż w klasycznym, zjazdowym fullfejsie.

Kask enduro MET Parachute HES test
Kiedy przygrzeje słoneczko, silikonowa „uszczelka” na czole bardzo dobrze radzi sobie ze spływającym potem – ciekawe rozwiązanie, które powinno się znaleźć w każdym kasku.

Najbardziej jednak obawiałem się nie spoconej głowy, a… uduszenia. W moim zjazdowym Troy Lee Designs D2, każdy nawet krótki podjazd jest katorgą. Spodziewałem się, że Parachute będzie kompromisem między kaskiem otwartym, a wdychaniem własnych oparów w obiegu zamkniętym. Okazało się jednak, że wystarczająco odsunięta od twarzy i dobrze wentylowana szczęka prawie nie ogranicza oddychania. Jest naprawdę dobrze!

Kask enduro MET Parachute HES test
Przewiewna szczęka nie utrudnia oddychania na podjazdach.

MET Parachute HES a.k.a. Spadochłon – werdykt

Czy w takim razie MET Parachute jest kaskiem na całodniowe wycieczki? Jeśli przez „wycieczkę” rozumiesz „zawody” lub wypad na quasi-zjazdową miejscówkę typu Wilcze Ścieżki czy Srebrna Góra – tak, sprawdzi się świetnie.

Kask enduro MET Parachute HES test

Jeśli jednak nastawiasz się na górską turystykę, sam musisz ocenić, czy nieco cieplejszy i agresywnie wyglądający fullface jest dla Ciebie. Tu kaski z odpinaną szczęką mają zdecydowaną przewagę – w końcu w Parachute nie pojedziesz na czwartkową pętlę XC po okolicznych lasach.

Brak odpinanej szczęki powoduje, że MET Parachute nie jest „jednym kaskiem na każdą okazję”. W tym, do czego został zaprojektowany, spisuje się jednak wzorowo. Stanowi najlepszą alternatywę dla klasycznego fullface’a – o zbliżonym poziomie ochrony, sensownej cenie, ale z rewelacyjną wentylacją.

Kask enduro MET Parachute HES test


Walety

  • ochrona jak w pełnoprawnym fullface;
  • wentylacja;
  • szeroki zakres regulacji;
  • niska masa;
  • design;
  • sensowna cena.

Zady

  • tylko dwa rozmiary w polskiej dystrybucji;
  • brak MIPS;
  • brak miejsca na gogle pod daszkiem.

Dostępne rozmiary: M (54-58 cm), L (59-62 cm)
Masa: 735 g (masa realna, rozmiar M)
Cena: 749 zł (szukaj taniej na Ceneo)
Strona i sklep dystrybutora

Test MET Parachute HES

Test MET Parachute HES

Test MET Parachute HES

Test MET Parachute HES

Test MET Parachute HES

Test MET Parachute HES

Test MET Parachute HES


Zobacz też inne wpisy o kaskach:

 

Subscribe
Powiadom o
guest
60 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Guncar
Guncar
2 lat temu

Muszę spróbować podjazdów w moim full’u i z wyjętymi gąbkami. Mam Speca Devianta i jest super wentylowany. Może nie aż tak jak ten MET ale może być podobny poziom. Dodatkowo używam okularów zamiast gogli żeby więcej powietrza wpadało do kasku i lepiej wentylowało głowę niż w goglach. Polecam takie rozwiązanie ;)
Nie bardzo jednak kumam czemu kaski tego typu są tak projektowane, że po założeniu gogli zasłania się otwory np z tyłu kasku.
Ps. Chyba wkradł się błąd przy opisie zapięcia kasku. Chyba powinno być Met zamiast Bell? ;)

Guncar
Guncar
2 lat temu
Reply to  Michał Lalik

Euro-styl? Ciekawe, nie znałem ;)
W sumie ostatnio zacząłem używać/testować gogle ale takie robocze (dość podobne do rowerowych/narciarskich) i co ciekawe mniej mi parują niż okulary. Ale jeszcze za mało pojeździłem w nich

cyklofil
cyklofil
1 rok temu
Reply to  Guncar

Jakie gogle dokładnie masz na myśli? Jakiś link?

Michał Olszówka
Michał Olszówka
2 lat temu

Nie testowałem Parachute, ale mam Fox Proframe i sprawdza się doskonale! Wcześniej miałem Bell 2r i Fox wypada dużo lepiej, faktycznie czuć przepływ powietrza!

Rafał
Rafał
2 lat temu
Reply to  Michał Lalik

Fox jest tak przewiewny, że w chłodniejsze dni zakładam czapkę pod kask ;)

Paweł
Paweł
2 lat temu

Warto zauważyć, że po zmianie dystrybutora kaski Bella nie mają już Crash Replacement. Trochę dupa, bo rozłupałem swojego 3R. Fajnie że u METa działa!

Paweł Kurczab
Paweł Kurczab
2 lat temu

Test dobry – to raz. Po dwa – miałem pierwszego „paraszuta”, który był jeszcze bardziej filigranowy. Choć przejechałem w nim z Bieszczad w „Śląski” (w jednym kawałku ;) ) strasznie drażniła mnie szczęka w polu widzenia. JAk jest tutaj? Zaznaczę, że gogle w moim przypadku też odpadają, nic nie widzę…

Kozak
Kozak
2 lat temu

Od zawsze się zastanawiam, jak ten kask jest powiązany z modelem Bluegrass GoldenEyes, przecież góra jest identyczna. A że sam takiego mam, może by się dało jakoś szczękę dołożyć? :)

P.S. To nie jest tak, że w Parachucie szczękę da się zdjąć, ale zajmuje to kilka minut, wymaga imbusa i oficjalnie nie wolno?

Kristoff
Kristoff
2 lat temu

Mam, używam i polecam w porównaniu do Urge archi enduro (chyba że pomyliłem nazwę, chodzi o fulla do nduro) przepaść jeśli chodzi o wygodę i wentylację. Świetnie dopasowany nie grzeje dyńki, bardzo dobrze współgra z goglami. Nie wiem jak z wytrzymałością bo nie przyziemiłem jeszcze jakoś specjalnie mocno. Bdb kask za rozsądną kasę.

Mateusz
Mateusz
2 lat temu

Ja wysłałem glebę na srebrnej na ć trasie twarzą w ziemię dość ostro że krew się polała (dostałem golami po nosie) w kasku pękł tylko kawałek daszki reszta kasku cała. Aż kumple się zdziwili. Nie rozumiem tej opinii że pękają po upadku z kierownicy i ściąganiu z głowy.

Kubol
Kubol
2 lat temu

Czy jesteś pewny, że polski dystry honoruje crash replacement? Żeby nie było jak w Bellu, że niby jest, ale w Polsce nie ma.

Wojtek
Wojtek
2 lat temu
Reply to  Kubol

Crash replacement -działa – ja korzystałem, tyle, że cena „wymiany” to 60% ceny ze strony Velo, więc jak się kupi w dobrej cenie to Crash replacement nie jest zbytnio atrakcyjny cenowo bo będzie raptem ok 150 zł taniej (biorąc pod uwagę koszty wysyłek)

Karol
Karol
2 lat temu

Kask godny polecenia mam używam wszystko jest tak jak w artykule głowę uratował Polecam ten garnek za te kaske 100% satysfakcji ja kupił za 650 cebulionow nowy a na giełdzie na fb są nowe po 500 z plusem

Przemek "mikolai" Wielicki
Przemek "mikolai" Wielicki
2 lat temu

Bardzo dobry, obiektywny opis. Oprócz „zadań specjalnych” bardzo lubię jeździć w tym kasku zimą – jest trochę cieplej niż w otwartym i jakoś tak lepiej wpisuje się w zimowe opancerzenie całego ubioru :D

fixie
fixie
2 lat temu

W teorii na zawodach trzeba mieć nawet na dojazdówkach na głowie, a w praktyce część ludzi w full faceach ma na przepisy wyrąbane i nikt za to kar nie dowala (przynajmniej na enduro series, gdzie to widuję).

Trochę szkoda mi w takim wypadku osób, które dodatkowo się dociążają wożąc drugi kask.

Guncar
Guncar
2 lat temu

Zrobiłem wczoraj test i w moim FF bez policzkowych gąbek wykręciłem na 3/4 Magurki. Może gdybym jechał wolniej to bym do samej góry wykręcił. Na dole nie było czuć że mam ff ale już po 1/4 podjazdu tak. Wątpie by bym tak wyjechał jeszcze 3-4razy kiedy na zawodach trzeba a było 11-13stopni. Może jakbym miał lepszą kondycję ;) A na pewno w moim kasku w szczęce brakuje ze dwóch otworów ;)

Robert
Robert
2 lat temu

Możesz polecić jakieś gogle antifog które będą komfortowo pasowały do tego METa? Kask swoją drogą bardzo fajny.

ROBERT
ROBERT
2 lat temu
Reply to  Michał Lalik

Kupiłem 100% Accuri MX Gogle. Ale niestety nie pasowały.
Wchodzą co prawda w kask na styk, ale są za nisko na głowie i uciskają nos. Nie da rady oddychać.

Można oczywiście przesunąć kask do góry, ale wtedy nie będzie chronił brody :(

Czytałem w necie trochę opinii i bardzo ciężko coś wpasować w parachuta. Ponoć te Oakley O-Frame będą pasować, ale boję się, że kolejne będę musiał odsyłać.

Piotr Berczynski
Piotr Berczynski
2 lat temu
Reply to  Michał Lalik

A co Ty masz dokładnie za model 100% ze Ci się dobrze spasowały? Zamówiłem ten kask w rozmiarze L i nie wiem jakie gogle do nich dokupić. Testowałeś kask w rozmiarze M. Czy eLka ma więcej miejsca?

Krzysiek
Krzysiek
2 lat temu
Reply to  Robert

Dużo zależy od kształtu głowy i twarzy. Miałem jakiś 100% (nie pamiętam już modelu) i niestety uciskały nos gdzie koleżance dobrze pasowały, teraz już drugi raz Dragony (wcześniej MDX, teraz MDX2) i leżą praktycznie idealnie.

peter
peter
2 lat temu

Co sądzisz o Giro cipher mips? To chyba najtańszy fullface z systemem MIPS. Aktualnie można kupić model 2017 za 600 zł.

Cris
Cris
2 lat temu

Masz może w planach test porównawczy 3 kasków z odpinaną szczęką dostępnych na polskim rynku, czyli Bella Super R3, Uvexa Jakkyl i Giro Switchblade?

Michal
Michal
2 lat temu

Część Michał,

Jest szansa na poradnik o zbrojach? Bo rozumiem ze Ty sam jeździsz?

Wybór jest przeogromny. Od koszulek z pianką, po kamizelki, grubsze zbroje i ciężkie plastikowe buzery.

Obiłem się już tyle razy że chciałbym coś w końcu kupić dla siebie. Ciężko mi tylko zadecydować co będzie rzeczywiście chroniło a jednocześnie da się w tym cały dzień jeździć wraz z podjazdami.

P.s. kupiłem tego METa za Twoją zachętą. Rewelacyjny, jaki lekki i wygodny.

Czy ten kask ma w ogóle jakaś tańszą konkurencję? Namawiam innych ale nie każdy ma taki budżet niestety.

fixie
fixie
2 lat temu
Reply to  Michal

Skoro mają budżet na nowe ząbki, to na FF nie będą mieli?

PS
PS
2 lat temu
Reply to  Michal

Dirt IT More wrzucił dziś odcinek o ochronie torsu. Sprawdź sobie :]

Dirt It More
Dirt It More
2 lat temu
Reply to  PS

Dzięki że śledzisz ;)

Krzysiek
Krzysiek
2 lat temu

3 lata jeżdżę w Parachute i najlepszą rekomendacją jest fakt że po zgubieniu pierwszego i przeszukaniu aktualnej oferty, znowu kupiłem Parachute.
Wady:
– brak regulacji daszka (to co jest ciężko nazwać regulacją)
– za mało miejsca na gogle pod daszkiem
– niczym nieosłonięta plastikowa regulacja obwodu na potylicy – potrafi uwierać i przydała by się jakaś miękka wyściułka
– czasami przy szybkim zakładaniu kasku „zawijają” się paski w okolicach uszu

Zalety:
– atesty które dają większe szanse na przetrwanie porządnej gleby (jak dotąd testowane kilkukrotnie z pełnym sukcesem)
– wentylacja i wygoda
– waga
– wygląd ;)

topol
topol
2 lat temu

Faktycznie paski to porażka.Zawijają sie one same co powoduje zawijanie uszu :).Przez otwory wentylacyjne palcem musiałem je korygować.Napisałem musiałem,ponieważ paski te unieruchomiłem przyszywając do wysciułki kasku.Pomogło. Moj obód głowy 58 ,rozmiar M idealny.

BART
BART
2 lat temu

Osobiście używam Fox-a proframe, wentylacja super,oczywiście jest mips, już nawet chronił mnie podczas przytulanki z pniaczkiem na JR Kluszkowce 2017 -pogoda była umiarkowana, a kask miałem na każdym dojedzie do OS, ściągałem dopiero w poczekalni przed jazdą :) dodatkowy plus jaki zauważyłem na pierwszy rzut oka? Wiem że w enduro jeżdżą sami dżentelmeni, ale mi w czasie podjazdów zdaża się uszczknąć kawałek zaschnietej śliny (po chamsku – splunąć na glebę) i tu Proframe ma idealny otwór w gardzie kasku odpowiednio duży na samym środku :) haha – mówię poważnie bo Met jest zabudowany na froncie co uniemożliwa wyrzucenie ustami resztek siły.

Bart
Bart
2 lat temu
Reply to  Michał Lalik

1 na 5 chybiam, ale to i tak niezły wynik :)

BART
BART
2 lat temu

Bonus – Michał zrób artykuł z cyklu porady jak pogodzić pasje z życiem rodzinnym, jest 3 w nocy i nie że jestem psychicznym fanem portalu i Ciebie jako redaktora, aczkolwiek bardzo lubię czytać wpisy, lecz usypiam drugiego mojego szkraba który wstał niedawno. Chętnie poczytałbym sprawdzone porady i patenty:) Jak skutecznie ogarniać czas na pasje rowerową…

Bart
Bart
2 lat temu
Reply to  Michał Lalik

Osobiście jeżdżę od 5 rano kiedy wszyscy śpią i wracam na przygotowanie śniadania – lepsze 2-3 godziny niż nic. Przerwy nie zrobię, nie jestem w stanie – taki nałóg, ale rower jest na miejscu entym po wszystkich obowiązkach – bo jazda z wyrzutami sumienia i rodzinnymi niedociągnięciami to żadna jazda.
Dzięki za porady :) – a z synem przejeździłem cały sezon, specjalnie zakupiłem w tym celu sztywniaka. Jest zachwycony „jazdą” chociaż ma dopiero 2 lata. Jak już zostanie liderem EWS za parę lat to na pewno będziesz miał priorytet na pierwszy wywiad :)

GoBi
GoBi
2 lat temu

Gogle to wersja OTG. Ten pomarańczowy jest jak kolor pomarańczy czy w innej tonacji. Mam Canyon Strive czarno niebiesko pomarańczowy i zastanawiam się czy będą pasowały ?

GoBi
GoBi
2 lat temu

Gogli 100%

Łukasz
Łukasz
2 lat temu

Kupiłem Jakkyla ale zastanawiam się nad oddaniem. Powód: tylko dwa rozmiary – mniejszy ciut za mały, większy jest…duży. Drugi powód to szczeka a w zasadzie budowa. Brak gąbek przy polikach powoduje, że każde uderzenie boczne to Jakkyla masz na brodzie…tak mi się wydaje.

Zastanawiam się więc na nad Bell super 3r – super leży, super wykonanie ale ta cena… no i waga. Przez to wszystko zacząłem myśleć o otwartych zupełnie lekkim kasku enduro. Michał co polecasz w przyzwoitej cenie tak do 400-450 pln?
Ps. Czy super 3R (z ściągniętą szczęką) czuć na głowie po dłuższej jeździe? Jak się ma jego użytkowanie do lekkiego otwartego kasku enduro?

ADI
ADI
1 rok temu

Witam, przejrzałem jakże sporą ofertę i do finału wszedł Met Parachute + otwarty kask (jeszcze nie zdecydowałem jaki) oraz Bell Super 3r. Mieszkam w Beskidach więc bike parków dookoła pełno, ale sporo przemieszczam się też po utwardzonych drogach. Z góry dziękuję za obiektywne opinie.
Pozdrawiam

ADI
ADI
1 rok temu
Reply to  Michał Lalik

Sporadycznie zdarza się że na którąś górkę jadę prosto z domu. Zazwyczaj jest to albo wycieczka, albo rower do auta i w góry.
Zdecyduję się na dwa kaski. Za Parachutem przemawia lepsza ochrona, lepsza wentylacja, cena, no i prezencja
A co do kasku otwartego, miałeś może styczność z Bellem Stoker? Poprzednio miałem Alpine Garbanzo i szukam czegoś podobnego, z dobrą ochroną potylicy.A w Bellu jest jeszcze MIPS, choć trochę boję się o wentylację.

Wojtek
Wojtek
1 rok temu

Po przeczytaniu opini zdecydowałem się na zakup tego kasku. Niestety jestem rozczarowany. Za tyle kasy spodziwałem się czegoś wygodniejszego. Fakt, wentylacja jest super ale ilość pianek w kasku jest tak znikoma, że obciera mi głowę i po kilku minutach jazdy jest to mało komfortowe. Mam wrażenie, że gdybym się przewrócił i uderzył głową w tym miejscu to bym sobie głowe rozciął. Mój orzech za 300zł jest o niebo wygodniejszy. Można dokupić jakieś inne gąbki do tego kasku ?

Robert
Robert
2 miesięcy temu

Jaki dokładnie rozmiar głowy ma osoba testująca kask ? zastanawiam się nad zakupem i nie bardzo wiem jaki wybrać rozmiar , mój obwód głowy to 55 cm .Jest to w granicach górnej S i dolnej M .
Dodam że posiadam kask Bluegrass golden eyes rozmiar S (52-57 cm) i leży idealnie

Odwiedź mój profil na
Instagram Top