Menu
Menu Szukaj

Kask enduro - co to w ogóle jest (i jaki wybrać)?

Nie uwierzysz, ale jeszcze kilka lat temu na grupach dyskusyjnych toczyły się autentyczne, gorące debaty, czy warto jeździć w kasku. Dziś na szczęście nikt już się nad tym nie zastanawia – przynajmniej w MTB. Po braku kasku poznać można totalnych amatorów i idiotów, u których kask i tak nie ma czego chronić. Krótko mówiąc…

Bez kasku wypad z lasku!

Internet nie znosi jednak próżni – Ci którzy kiedyś dyskutowali, czy jeździć w kasku, teraz walczą o to, w jakim jeździć najlepiej. No więc…? W jakim?

Kask enduro - jaki wybrać?

Informacja antykryptoreklamowa: wpis zawiera linki afiliacyjne (otrzymuję prowizję od ew. sprzedaży). Poza tym, nie ma reklamować konkretnych produktów (choć ostatecznie trochę tak wyszło…).


Tzw. kask enduro (otwarty)

Do kategorii kasków otwartych wpadają zarówno kaski szosowe (lżejsze, pro-turbo-aero, bez daszka), jak i tzw. „orzeszki” (rodem z BMX, klimaty bro-dude-epic). Gdzieś pomiędzy są kaski MTB, a w szczególności interesujące Cię „kaski enduro”. Nazwa trochę z dupy, bo płynąca prosto z mody na E-word… No ale trudno, niech będzie, w końcu blog też się tak nazywa!

Czym różni się otwarty kask enduro od „zwykłego” kasku MTB/XC?

  • zdecydowanie wyższa cena i bardziej wystrzałowe kolory ;)
  • lepsza ochrona – więcej kasku, a mniej dziur. Skorupa lepiej „otula” głowę, zwłaszcza z tyłu, chroniąc potylicę;
  • lepsza kompatybilność z goglami;
  • nieco większa masa, nieco gorsza wentylacja.
Kask enduro a kask MTB XC

Przedstawiam Ci Bella… cośtam. To mój pierwszy w życiu kask i już nawet nie pamiętam jego nazwy. Typowy przedstawiciel kasków MTB XC z nisko-średniej półki.

Kask enduro a kask MTB XC

Dzisiejsze kaski nie tylko lepiej wyglądają, ale też lepiej chronią potylicę, uszy i skronie. Wybacz brzydką fryzurę.


Jeśli więc masz już kask MTB/XC, najprawdopodobniej bardzo dobrze nadaje się on do enduro (chyba że jest czarny, lub w innym zupełnie niemodnym kolorze!). Jednak kupując nowy – warto wybrać model oferujący lepszą ochronę, nawet jeśli Twoja jazda odbiega od „marketingowej” definicji enduro.

Kask enduro: Giro Montaro MIPS z otwartą szczęką

Walety:

  • najmniejsza masa (350-400 g) – nie męczy szyi na długich dystansach;
  • najlepsza wentylacja;
  • swobodne oddychanie na podjazdach;
  • dzięki powyższym – po założeniu kasku, zapominasz o nim i masz go zawsze na głowie. Również na podjazdach, a nawet w schronisku. Najdroższy kask Cię nie ochroni dyndając z kierownicy lub na plecaku.

Zady:

  • brak ochrony twarzy (nie za dużo nowej wiedzy na raz…?);
  • kontrowersyjna stylówa z goglami – nie wiadomo, co kumple powiedzą;
  • niewystarczający na niektórych zagranicznych zawodach.

Kup jeśli: chcesz po prostu kask do wszystkiego, bez zbędnego kombinowania, a przy tym nie chcesz wydawać majątku. Otwarty kask enduro idealnie sprawdzi się na wszelkich wycieczkach, trochę gorzej na zawodach.

Przykładowe modele premium: Bell Super 2 (test), Giro Montaro (test), Troy Lee Designs A1, IXS Trail RS, Fox Striker, Uvex Quatro, 661 Evo AMKali Maya, POC Trabec, Giro Hex

Przykładowe modele budżetowe: Fox Flux, Kross Arrok, Kellys Razor, 661 Recon, Giro Feature


Fullface

Mocno rozwinięta kategoria kasków przeznaczonych przede wszystkim do DH i FR, więc nadających się też do ostrego naparzania po najtrudniejszych szlakach i OS-ach. O ile otwarty kask enduro na pierwszy rzut ok trudno odróżnić od kasków XC i szosowych, to rowerowe kaski integralne czasem są mylone z motocrossowymi.

Czym różni się fullface rowerowy od motocrossowego?

  • mniejsza masa;
  • cieńsza skorupa;
  • dzięki powyższym – lepsze dopasowanie poziomu ochrony do obciążeń występujących w warunkach rowerowych (maksymalna wytrzymałość skorupy nie jest optymalna – dlatego kasków nie robi się chociażby z metalu; również dlatego, ze za bardzo kojarzyłyby się z niemieckimi hełmami wojennymi);
  • zazwyczaj lepsza wentylacja;

No to mamy jasność – NIE mówimy tu o kaskach motocyklowych, które nie nadają się na rower. Chyba, że nazywasz się Andreu Lacondeguy i 10 razy dziennie glebisz ucząc się potrójnego backflipa na hopie o gabarytach kamienicy. Wtedy możesz jeździć w czym chcesz.

Kask enduro: fullface Troy Lee Designs D2

Walety:

  • najwyższy poziom ochrony (thank you, Captain Obvious!);
  • najwyższy poziom odporności na częste gleby;
  • wygoda na zjazdach;
  • idealne zgranie z goglami;
  • +10 do pewności siebie na hardkorach (pomaga w nauce!).

Zady:

  • duża masa (powyżej 1000 g);
  • kiepska wentylacja – czacha dymi!
  • utrudnione oddychanie na podjazdach;
  • przez powyższe – kask zakładasz tylko na zjazdy, pozostałą część wycieczki Twoja głowa jest niechroniona, a kask obija się o gałęzie wisząc na plecaku.

Kup jeśli: jeździsz na „miejscówkach” składających się z bardzo łatwego podjazdu i bardzo hardkorowego zjazdu. Często odwiedzasz bikeparki. Interesuje Cię maksimum ochrony choćby-niewiem-co. Chcesz mieć bonus do pewności siebie na zawodach i nie przeszkadza Ci wożenie drugiego kasku (otwartego, na dojazdówki). Wydałeś kiedyś kilkanaście tysięcy złotych na implanty jedynek.

Przykładowe modele premium: Troy Lee Designs D2/D3, 100% Aircraft, Giro Cipher, IXS Xult, 661 Evolution, Fox Rampage, Bell Transfer 9, Specialized Dissident, POC Coron / Cortex

Przykładowe modele budżetowe: 661 Comp, Bell Sanction, Bluegrass Explicit, Bluegrass Brave, O’Neal Fury Evo


Kask z odpinaną szczęką

Nie jest to nowy wynalazek, ale powrócił on niedawno na fali mody na enduro. W teorii jest to najlepszy typ kasku dedykowany takiemu stylowi jazdy i łączy najlepsze z obydwu światów – lekkość i wentylację kasku otwartego z ochroną twarzy fullface’a. Podobnie jak w poprzednich typach, również tutaj można się łatwo pomylić.

Czym różni się kask z odpinaną szczęką od lekkiego fullface’a?

  • odpina się w nim szczęka ;)

A tak poważnie, mamy teraz na rynku dwa kaski, które są wrzucane do jednego wora: Bell Super 2R i Met Parachute. Ten drugi był jednym z pierwszych kasków z odpinaną szczęką jakieś 15 lat temu. Problem w tym, że w dzisiejszym modelu niby można szczękę zdemontować, ale wymaga to długiej zabawy ze śrubami, a bez szczęki dopasowanie kasku jest bardzo kiepskie (o wyglądzie nie wspominając) i praktycznie nie nadaje się on do jazdy.

Parachute jest więc fullfacem, tyle że zdecydowanie lżejszym i z lepszą wentylacją – stanowi więc konkurencję dla Bella tylko, jeśli nie interesuje Cię zdejmowanie szczęki na podjazdy i lajtowe wycieczki. Niemniej jednak, jest bardzo ciekawą alternatywą dla klasycznych fullface’ów, jeśli lekkość i wentylacja interesuje Cię bardziej od maksymalnego poziomu ochrony i wytrzymałości.


Morał z tego taki, że na chwilę obecną, mamy na rynku… jeden model kasku z odpinaną szczęką i jest nim Bell Super 2R (pod linkiem znajdziesz jego test).

Kask enduro: Bell Super 2R z odpinaną szczęką

Walety:

  • uniwersalność – jeden kask do wszystkiego;
  • lekkość i wentylacja kasku otwartego;
  • ochrona zbliżona do fullface’a;
  • kask zawsze na głowie, przy łatwym transporcie odpiętej szczęki;

Zady:

  • wysoka cena, za którą można kupić bardzo przyzwoity komplet: kask otwarty + fullface;
  • w porównaniu do fullface’a: niska wytrzymałość (duże ryzyko uszkodzenia przy glebie);

Kup jeśli: nie chcesz kupować i wozić ze sobą dwóch kasków, ale też nie chcesz rezygnować z ochrony twarzy, ani zdejmować kasku na podjazdy. Po prostu chcesz mieć jeden kask na każdą okazję.

Przykładowe modele premium: Bell Super 2R, MET Parachute (z zastrzeżeniami wymienionymi wyżej) Uvex Jakyll hde (2017?), Lazer Revolution (2017?)

Przykładowe modele budżetowe: niestety brak…


BONUS: Czy kask trzeba wymienić po glebie (nawet jeśli nie jest pęknięty)?

Wspomniałem o ryzyku uszkodzenia kasku przy glebie… To dość delikatna kwestia, bo producenci nakazują wymianę kasku po każdym uderzeniu.

Ale jak to tak?! Bella czy innego TLD za miljon piniendzy wyrzucić do kosza, jak nawet pęknięcia nie widać?!

No cóż, niestety tak… Oczywiście nie mówimy tu o sytuacji, w której ledwo dotknąłeś głową mchu, ale każde twarde przyziemienie powoduję zgniecenie pianki (podobnej do styropianu), z której zbudowana jest skorupa kasku. Zgniatanie „bąbelków” tej pianki pochłania energię uderzenia i jest nieodwracalne – taka jest zasada działania kasku. Może się też zdarzyć, że przy uderzeniu zewnętrzna (elastyczna) skorupa oddzieli się od pianki i wróci do swojego kształtu – więc nawet nie będzie widać wgniecenia. Ale pod spodem będzie się kryć dziura w skorupie, która nie tylko nie da żadnej ochrony, ale też osłabi całą konstrukcję i może doprowadzić do pęknięcia kasku w momencie kolejnego uderzenia (zanim kask zdąży zrobić swoją robotę).

Oczywiście ostatecznie decyzję podejmujesz Ty. Warto jednak przy wyborze kasku sprawdzić, czy producent oferuje „crash replacement„, czyli możliwość wymiany zniszczonego kasku po obniżonej cenie.

Więcej o (nie)prawidłowym traktowaniu kasku znajdziesz w artykule „Jak dbać o kask rowerowy?„.


Podsumowanie: który najlepszy?

Posiadanie tylko kasku otwartego, jeśli nie startujesz w zawodach, jest optymalnym wyborem. Bez dwóch zdań jest to też jedyna sensowna opcja jeśli kupujesz swój pierwszy kask, a w budżecie musisz też upchnąć ochraniacze, rękawiczki, plecak i kilka piwek. Dokupienie podstawowego fullface’a na wypady do bikeparków możesz odłożyć do momentu, aż oddasz butelki.

A to dlatego, że fullface na pewno nie nadaje się jako jedyny kask. Decydując się na pełną ochronę, i tak będziesz musiał kupić kask otwarty i wozić ze sobą oba. Lub godzić się na kompromis w kwestii bezpieczeństwa na odcinkach nie-zjazdowych.

Ja, po latach takich kombinacji i kompromisów, zdecydowałem się na kask z odpinaną szczęką. Nie jest to oczywiście idealny wybór dla każdego – przede wszystkim dlatego, że kosztuje tyle co dobry kask otwarty i fullface razem wzięte, a do bikeparków i tak wolę pełnoprawnego „integrala”. Niemniej jednak, jeśli pieniądze nie grają aż takiej roli – warto.

Kask enduro - bell super 2r, troy lee designs, giro montaro


Polecam Ci też powiązane wpisy:

 

86
Dodaj komentarz

avatar
38 Comment threads
48 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
46 Comment authors
WaldekDamianTomaszsebasMaciek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Ál Krol
Gość
Ál Krol

Najważniejsze w kasku enduro jest posiadanie daszka. Bez daszka nie ma enduro. Koniec i kropka.

Leepa
Gość
Leepa
widżet
Gość
widżet

Najważniejszy w ęduro jest wypych. Bez wypychu nie ma ęduro. Aj, zapomniałem. Jeszcze GoPro na kasku.

Magik
Gość
Magik

Ale bije ironia, chetnie nie rozstrzasalbym takich glupot, ale zaczynaja mnie irytowac takie cwaniaki przy ktorych trzeba chowac kamerke gdy nie umie sie zrobic flipa na co drugiej hopce… niektorzy naprawde lubia po prostu montowac/robic filmy co nie znaczy od razu ze musi zapieprzac jak zawodnik f1. Jesli nie stac cie na gopro albo nie jara cie krecenie to daruj sobie takie zgryzoty, przynajmniej tutaj, milo by bylo nie widziec tu podopnych spostrzezen, zabawa jest dla wszystkich bez wzgledu na poziom zaawansowania. To tak jakby smiac sie z gosci ktorzy jezdza w kaskach full face a nie koniecznie smigaja jak czolowka polskiego dowhillu.

Pablo Escobar
Gość
Pablo Escobar
marzec
Gość
marzec

Dzięki za info o tym kasku. Chyba go poszukam.
Osobiście używam kasku Alpina Mythos od trzech sezonów i mogę polecić b.lekki, b.wygodny, trwałość super. Mój junior też śmiga od zeszłego roku w takim bardziej „ęduro” Alpina Carapax jr flash i jakościowo to jest kolejny krok do przodu.

Thomas negligente
Gość
Thomas negligente

To ja trochę oddryfuje od tematów rowerowych: masa nie może być niska/wysoka. Masa może być mała/duża. Niski to może być rowerzysta, albo poziom wody w bidonie. Z wielkości fizycznych, poza oczywistymi, niskie/wysokie może być jeszcze ciśnienie i temperatura, gdyż w początkach ich pomiarów ich wartości podawano w mm słupa rtęci (czyli mierzono poziom cieczy).
Tak samo „niższa odporność na gleby” powinna być zastąpiona „niższym poziomem odporności na gleby”.
Poza tym blog jest w pytkę i trzyma WYSOKI poziom.

Maciej B.
Gość
Maciej B.

A ja noszę „Bluegrass Explicit” i „Giro Feature” I chwalę sobie tą kombinacje. Ale to wynika że jeżdżę najczęściej po okolicznych lasach, lub na górze bełchatowskiej.

Bednar
Gość
Bednar

to ja dorzucę jeszcze do szczękoodpinaczy Casco Viper MX – miałem ostatnio okazję przymierzyć go w jednym ze stołecznych sklepów.Całkiem przyjemny. Czyli mamy dwa… jak na razie.

cosin
Gość
cosin

Długo walczyłem ze sobą czytając testy bella super 2r i met spadochron. Mam kask do xc jak i integrala. Rychlebskie podjazdy/dojazdy masakrowały mi łeb temperaturowo w ff. Xc-kowy jednak obniża mocno pewność siebie. Teraz na górskie śmiganie wybrałem Met parachute. Ma wyższy poziom ochrony od super2era. Będzie brakowało odpinanej szczeny na podjazdach ale może jego wysoki poziom przewiewności wystarczy.

mlodu
Gość
mlodu

Siemka. I jak z tym Met parachute, daję radę z tą wentylacją, polecacie? Myślę nad Bellem super 2r mam okazję kupić go za 750 zł w systemie MIPS. Wydaje mi się że dużo lepsze wyjście niż MMet.

cosin
Gość
cosin

mój met jeszcze nie dotarł ze sklepu

Sebastian boro
Gość
Sebastian boro

Ja ma parchute od roku.lekki.super wentylacja -mocno swiszczy w uszach przy wiekszej predkosci.polecam

Magik
Gość
Magik

Dodam jeszcze ekonomiczne rozwiazanie kasku z odpinana szczeka porownujac ceny do super 2r badz parachuta:
http://e-rower.pl/kaski-extreme/248-hot-shot.html
189zl
co prawda wiekszosc narzeka na jakosc kasku no ale coz 800 a 189zl to roznica i mozna sie tego spodziwac. Jednak na pewno wyglada lepiej od caso viper… zawsze jakas opcja jesli ktos koniecznie chce takie 2w1 ale nie koniecznie szasta kasa.

Co do bella super 2r na ktorego bylem napalony niestety nie wiedziec czemu kask nie siedzi dobrze na mojej glowie jest niestabilny, szczegolnie w opcji bez szczeki nie do jazdy, ale jesli chodzi o patent zapinania szczeki rewelacja (takie male info dla chcacych brac w ciemno, podkreslam ze nie jestem jakis strasznie upierdliwie wymagajacy).

Aktualnie zdecydowalem sie na met parachute, bardziej przewiewny wiec mysle ze da rade jako uniwersalny kask- tylko to zapinanie DD ech profeska niby ale malo wygodne.

Magik
Gość
Magik

http://www.scigacz.pl/zdjecia/gallery/akcesoria/Schuberth_C3_Lady_jak_w_Mercedesie/Zapiecie_zapadkowe_w_kasku.jpg.html
to dla mnie najlepsze rozwiazanie precyzyjne z regulacja i mega szybkie i wygodne. W kaskach motocyklowych juz raczej standard w rowerowych widzialem.

japek
Gość
japek

Panie a te WALETY i ZADY kasków to tak specjalnie? :)

tmech
Gość
tmech

Jest jeszcze Urge endur-o-matic. Chyba jako jedyny nie robi ze łba stodoły. No i kiedyś przy okazji wyboru roweru był użyty argument, że skoro Barel to… To i tym razem skoro Barel zakłada na głowę Urge to… może czemu nie :) Z tego co widzę jest już wersja 2 kasku. Osobiście używam jeszcze wersji poprzedniej.
https://vimeo.com/157447032

Piotrek
Gość
Piotrek

Jak wyciągamy trupy z szafy :) to nie wypada nie wspomnieć o Archi-Enduro. Jeździłem w nim cały sezon, ale ani to przewiewne (pomimo sporego otworu z przodu) ani nie dawało pewności FF. Jedyny plus to możliwość plucia bez przechylania ręką kasku ;)

Karolina K.
Gość
Karolina K.

Jak zostało zaznaczone, porównane są dwa kaski: zwykły i enduro. Jeśli enduro jest otwarty to może pełnić rolę zwykłego bo lepiej chroni niż ten zwykły. Gdzieś zostało udowodnione na piśmie, że uderzenie skośne są bardzo częste i równie niebezpieczne co centralne, a jeśli doliczymy do tego jeszcze różnego rodzaju zahaczenia podczas upadku np. o gałęzie, oraz uderzenia potylicą, to kształt kasku „zwykłego” jest groźny i nie powinno się go polecać nikomu. Im bardziej okrągły tym lepszy. No i jeszcze pękający daszek wbijający się w oko … :-|

Piotrek
Gość
Piotrek

Foz striker i flux to jedna półka cenowa. Budżetowa. Z czego striker występuje jako pojedyncze zagubione sztuki gdzieś w sklepach bo na 2016 nie ma go w ofercie. Pojawił się za to Metah który plasuje się cenowo w premium i wygląda przezajebiście (+10 do wheelie na szlaku) W moim przypadku za chwilę zamieni wysłużoną Alpinę.

dziadek mróz
Gość
dziadek mróz

hey
linki nie działają, tzn działają ale ceneo nie wyszukuje
nie lepiej zamienić na linki do gugli ?

pHarry
Gość
pHarry

Mi naturalniej brzmi „niska masa”. Może przez skojarzenie z „masa na niskim/przeciętnym/akceptowalnym poziomie”. A jak już tu przychodzą takie niuanse, to sam bym napisał „niska waga”. To określenie tożsame z ciężarem jakoś lepiej mi pasuje do kasku, którego ciężar właśnie stale odczuwamy w czasie użytkowania. A „masa” zasadniczo oznacza „ilość materii” i lepiej się odnosi do jakichś np artykułów spożywczych. I nie chodzi mi tutaj bynajmniej o często przywoływane różnice na gruncie fizyki. … sprawdziłem, PWN pozwala na zamienne używanie obu słów, zapewne na skutek upowszechnienia się tego w mowie potocznej. A w tekstach oficjalnych od dawna występuje „masa pojazdów”, tak że chyba nie mam racji :)

Sznibel Sznib
Gość
Sznibel Sznib

Trochę nie halo dzielić kaski na budżetowe i premium. Jak można nazwać budżetowym Fluxa, za którego trzeba zapłacić prawie 4 stówki (kolekcja 2016)? Zdecydowanie lepszy byłby podział: budżetowe, do 300pln, półka średnia, 300-500pln, Premium, powyżej 500pln.

Piękny Roman
Gość
Piękny Roman

Do całości dołożyłbym kask otwarty Specialized Tactic II

WujekEman
Gość
WujekEman

Z tańszych otwartych jest jeszcze nowy Hummvee z Endury. Skorupa ta sama co Flux i Recon . Cena 199 jest całkiem do przyjęcia ;)

Marek Marcinkowski
Gość
Marek Marcinkowski

Enduro-matic od Urge! Sprawdziny w boju. Po tym artykule chyba musze go oddac synkowi jako zabawke. Prawdopodobnie kupie taki sam model…

PARAF
Gość
PARAF
maciek
Gość
maciek

witam.
a ja mam łeb gigantyczny i jedynie full-face’y moge znalezc na zakladce allegro ale dla moto a nie bike’a…i co mi poradzicie?:(

maciek
Gość
maciek

62-64 pożądane

Sebastian
Gość
Sebastian

Co myślisz o kasku uvex finale ?

Sebastian
Gość
Sebastian

Oraz o Bluegrass Golden Eyes bo te 2 kaski mnie interesują.

Aga
Gość
Aga

W zestawieniu nie widziałam żadnej wzmianki o POCu Cortex DH, właśnie się zastanawiam nad jego zakupem. Czy to starszy model od tych powyżej opisanych? Warto go rozważać?

Aga
Gość
Aga

no i ma MIPSa, którego chyba żaden z fullface’ów powyżej nie posiada?

pawel
Gość
pawel

https://m.youtube.com/watch?time_continue=222&v=jGBImlNHVs4

To jak by ktoś byl w momencie wyboru full vs otwarty.

Piotrek
Gość
Piotrek
Mirek
Gość
Mirek

Yo! Używa ktoś Giro Switchblade’a? Zastanawia mnie jak z wentylacja przy zdjętej szczęce?
Kask nie jest tani, ale to jedyny który pasuje na moją głowę.

Mariusz
Gość
Mariusz
Mateusz
Gość
Mateusz

Cześć, czy taki kask: https://www.sklepmartes.pl/sporty/22721-kask-rowerowy-enduro-one-77982-red-orange-blue-iq.html#/rozmiar-m/pe-unisex/kolor-red_orange_blue
ma prawo działać w enduro?
Kupiłem go na szybko przy powrocie do jazdy, aby nie jeździć z gołą głową zanim zdecyduje się czego tak naprawdę chce. Martwi mnie jego skuteczność ochrony(waga rażąco niska – 240 g).
Jeśli wymaga on wymiany, to zdecyduję się prawdopodobnie na Uvexa Jakkyl Hde. Jeżdżę enduro i street więc mogłoby się to sprawdzić – na trasach ze szczęką przy kasku lub w plecaku, na streetówce rzecz jasna bez szczęki. Czy może jeśli street to tylko orzeszek?
Jest jeszcze opcja budżetowa – zostawić marketowy kask „enduro”, a na większe zjazdy odrestaurować 661 compa z czasów FR/DH 10 lat temu :) ale znając Twoje podejście do żywotności kasków, podejrzewam, że nie polecasz :)
Pozdrawiam

WOJTEK
Gość
WOJTEK

A co powiecie o tej budżetowej wersji tj: Kask downhillowy W-TEC Downhill model 2018?

Marcin
Gość
Marcin

A może jakaś aktualizacja tematu? Czas płynie a producenci nie śpią.

Bartek
Gość
Bartek

Miał ktoś może do czynienia z AUTHOR Creek FF HST?
http://pl.author.eu/kaski/kaski-grawitacyjne/author-helmet-creek-ff-hst-ua09110340
Nie chodzi mi o to czy będzie bezpieczny jak znacznie droższy ff, tylko czy warto go kupić zamiast kasku otwartego.

Jerry
Gość
Jerry

A czy warto dopłacać do MIPS?
Ile kosztuje obecnie najtańszy sensowny otwarty kask z MIPS?
Dziękuję

Waldek
Gość
Waldek

Za sam mips średnio +100 zł do ceny kasku trzeba doliczyć

sebas
Gość
sebas

Nie potwierdzam teorii o tym, ze po jednym wypadku nalezy wymienic kask. Jest to – z mojej autopsji – czysta propaganda branzy, ktorej chodzi o nieustanne zwiekszanie obrotow. Zaliczylem dosc potezny dzwon w jednym z najtanszych kaskow na rynku (z Decathlona), kasku ktory bylby wyszydzony przez szacowna branze ęduro ; ) Zdzierzyl, zdzierzyl kolejne. Struktura po 3 wypadkach nadal niezla – a najlepiej taki kask po prostu samemu solidnie zweryfikowac (wygiecia poprzeczne, zgniatanie itd – da sie to wymacac czy sie trzyma czy zaraz pusci). Nie przecze, ze moze zaistniec sytuacja, ze kask sie rozpadnie po pierwszym mocnym wypadku, ale nie popadalbym w skrajnosc po jednym uderzeniu glowa o pien.

Tomasz
Gość
Tomasz

Hej

Nigdzie nie mogę znaleźć konstruktywnych informacji, więc postanowiłem, że napiszę tutaj :)

Jestem na etapie kupna kasku enduro. Potrzebuję porady Czy poniższe modele czymś istotnym się wyróżniają (tak, Bell ma MIPS’a)? Jaka jest różnica między droższym i tańszym IXS’em? Mój budżet to 500 zł, lecz jeśli jest coś analogicznego w niższych cenach to czemu nie

Dlaczego wybrałem te modele? Bo w miejscowym sklepie kaskowym (z B-B), w którym planuję kupić kask i takie są godne (wg mnie) rozważenia.

BELL 4forty MIPS (400 zł)
IXS Trigger AM (500 zł)
IXS TRAIL RS Evo (390 zł)

A może zupełnie nie warto ich brać pod uwagę?

Damian
Gość
Damian

Hej,

Ostatnio w sklepie koleś wbił mi zagwozdkę. Poszedłem niby po buty, ale czekając na obsługę zacząłem oglądać kaski. Sam mam jeden z tańszych modeli, przymierzałem się do wymiany na IXS Trail Evo. Po rozmowie ze sprzedawcą zacząłem się mocno zastanawiać. Koleś bardzo mocno zachwalał Bella Super 3 fullface’a. Testy, opinie pokazują, ze to dobry kask, ale wiemy, że kosztuje swoje. Sprzedawca przekonywał mnie, ze akurat w przypadku kasków cena idzie pod rękę w parze z jakością i zapewnianym bezpieczeństwem. Akurat tak się składa, że Bella miał w sklepie, a IXSa nie :) Jak większość Polaków, jestem podejrzliwy, jeśli chodzi o sprzedawców, dlatego chciałem zapytać, co o tym myślicie. Oczywiście Bell mi się mega podoba, ale nie jestem przekonany czy chce wydać na kask ponad tysiaka. Jednocześnie absolutnie nie chcę oszczędzać na bezpieczeństwie, bo głowa nie służy mi tylko do jedzenia :)
Co ciekawe oglądałem tez ochraniacze na kolana i sprzedawca zamiast IXS znów zaproponował coś innego, ale tym razem tańszego, mianowicie Endurę. I tym już całkowicie zbił mnie z tropu :)

Odwiedź mój profil na
Instagram Top