54 pomysły na prezent dla rowerzysty

Prezentacje, Sprzęt / 

Coraz bliżej święta, coraz bliżej święta… Szukasz pomysłu na prezent dla swojego własnego enduro-bikera? Ostrożnie! Strasznie wybredne z nas bestie…


Czego nie kupować?

Przede wszystkim wystrzegaj się części rowerowych. A to dlatego, że… kochamy części rowerowe. Tak bardzo, że każda jedna musi być pieczołowicie wybrana i zdobyta. To mniej więcej tak, jakby podarować komuś żonę. Nie lubimy presji do używania czegokolwiek podarowanego. Myślisz, że uda Ci się wstrzelić w nasze oczekiwania? Pod choinką połóż lepiej kupon lotto – szanse powodzenia będą większe.

Unikaj też ubrań na rower, ochraniaczy, plecaków itp., chyba że jesteś pewna, że Twój wybranek o konkretnej rzeczy (w konkretnym rozmiarze i kolorze) śni po nocach. Powód: jak wyżej. Mówiłem, że nie będzie łatwo!


Co więc kupić?

Generalna zasada: najlepiej sprawdzają się prezenty, których nie używa się bezpośrednio podczas jazdy. Z małymi wyjątkami, które poznasz poniżej. Zacznijmy więc od… części i ubrań.



Części

Większość linków to linki afiliacyjne prowadzące do Ceneo (otrzymuję od sklepu prowizję od ewentualnego zakupu, co oczywiście nic Cię nie kosztuje) – zapewniam, że nie gryzą :) Link do wybranej przeze mnie propozycji znajdziesz pod każdym zdjęciem!

Klocki hamulcowe

(40-80 zł)

Najlepszy pomysł, jeśli chcesz kupić coś do roweru. Świeże klocki zawsze się przydadzą i rzadko się zdarza, żeby ktoś miał konkretne preferencje co do producenta. Musisz tylko kupić odpowiedni model – najlepiej zrób komórką zdjęcie zacisków hamulcowych, pokaż je w lokalnym sklepie rowerowym i poproś o metaliczne. Na pewno zostaniesz bohaterem w swoim domu!

klocki-hamulcowe

Żeby uniknąć wtopy, klocki najlepiej kupić lokalnie

Błotnik

(ok. 60 zł)

Jeśli wybranek jeszcze nie ma, możesz mu sprawić minimalistyczny przedni błotniczek, taki jak ten ze zdjęcia. Uwaga! Nie żaden inny, większy i bardziej superowy – nie przyjmie się!

Topcap

(40-70 zł)

Część obarczona niewielkim ryzykiem, zwłaszcza jeśli kupisz np. topcapa pozwalającego na zamontowanie kapsla po ulubionym piwie.

Huck Norris

(290 zł)

Jeśli wybranek jeździ na oponach bezdętkowych, Huck Norris uratuje go przed ich uszkodzeniem na ostrych kamieniach (test).


Ciuchy

T-shirt firmy rowerowej

(40-120 zł)

Jeden z prezentów-pewniaków. Bonus pointy przyznawane są za zgranie firmy T-shirta ze strojem rowerowym delikwenta. Przykładowe firmy:  Fox, Dakine, Race Face, Alpinestars, Troy Lee Designs, One Industries, Oakley, Royal.

Koszulka termoaktywna (base-layer)

(50-200 zł)

Pomysł może trochę oklepany, ale dobrej jakości base-layer zawsze się przyda i powinien ucieszyć. Producent nie musi być rowerowy.

Bokserki z pampersem

(ok. 100 zł)

Uwaga, nie chodzi tu o pedalskie gacie z lajkry, tylko o przewiewną bieliznę z wkładką, zakładaną pod spodenki właściwe. Dodatkowa para zawsze się przyda na dwudniowe (i dłuższe) wypady.

Buff

(od 60 zł)

Jeden z produktów, których cena wydaje się niewspółmierna do stopnia skomplikowania, ale w praktyce sprawdza się znakomicie. Niezastąpiony przy zimowych wypadach na rower.

Skarpetki

(ok. 30-40 zł)

Pomysł sam w sobie równie czaderski, jak zakup nowego krawata albo dezodorantu. Sekret kryje się we właściwej realizacji. Skarpetki muszą być rowerowe (tak, naprawdę jest różnica w porównaniu do frotowych zoków z targu) i z fajnym motywem. Polecam: Trening Musi Zostać Odbyty. Alternatywnie: wodoodporne skarpetki zimowe.

Zimowe rękawiczki

(od 55 zł)

Grudzień to ostatni moment na zimowe zbrojenia – dobre, ciepłe rękawiczki rowerowe (które poza grzaniem, umożliwiają też kontrolę nad rowerem) to jeden z nielicznych elementów garderoby, które bardzo trudno zastąpić posiadanymi odpowiednikami turystycznymi czy narciarskimi.

Czapeczka pod kask

(40-150 zł)

Skromny, ale bardzo przydatny element ubioru niezbędny na jesiennych i zimowych tripach.

Ultra-lekka kurtka

(od 150 zł)

Po zwinięciu ma wielkość pięści i nic nie waży, więc zawsze można ją mieć w plecaku, na wypadek nagłego załamania pogody – w górach niezbędne!

Gogle

(od 180 zł)

Prezent z gatunku tych bardziej ryzykownych (może się nie spodobać, lub nie pasować), ale jeśli uda się wstrzelić – jeden z fajniejszych!

Customowa koszulka na rower

(ok. 140 zł)

Jeśli bardzo dobrze znasz swojego bikera i naprawdę chcesz się wykazać, możesz zamówić mu customową koszulkę lub jersey. Projekt możesz przygotować samodzielnie lub poprosić o pomoc wykonawcę. Ryzyko wtopy jest duże, ale tak czy siak, będzie to prezent z gatunku oryginalnych i „niezapomnianych”. Najlepsi polscy producenci: Foog, Stigma.

grucha

Ostrożnie z dizajnem!


Narzędzia

Multitool

(50-200 zł)

Pomysł mocno oklepany, ale nic dziwnego – fajny rowerowy „scyzoryk” zawsze cieszy. Tylko uwaga: musi być naprawdę fajny! Aktualnie przoduje w tym Lezyne i Birzman.

Pompka

(20-200 zł)

Nie, nie taka do penisa. Do opon! Uwagi pomocnicze jak wyżej – on pewnie ma już 3 pompki, ale jeśli zaszalejesz i kupisz jakąś wypasioną, na pewno nie będzie narzekał. Możesz szarpnąć się na taką na naboje CO2, zwłaszcza jeśli startuje w zawodach. Jeśli nie ma pompki stacjonarnej, koniecznie mu taką spraw.

Zestaw „mały serwisant rowerowy”

(200-2500 zł)

Każdy chciałby mieć, a tylko nieliczni to marzenie zrealizowali. Jeśli Twój biker dużo grzebie przy sprzęcie, to pewnie większość narzędzi kupił już osobno. Ale jeśli dopiero zaczyna śrubkować, za walizkę/organizer z narzędziami będzie Ci wdzięczny do końca życia.

Klucz dynamometryczny

(170-700 zł)

Narzędzie, który każdy posiadacz nowoczesnego roweru powinien mieć, a którego nie ma prawie nikt.

Łyżki do opon

(ok. 20 zł)

Tani, ale fajny i praktyczny dodatek do prezentu – łyżki lubią się gubić, łamać, krzywić. Nowy, kolorowy zestaw na pewno go ucieszy.

Smarowniczka

(60-70 zł)

Smar można nakładać bez niej, ale o ile przyjemniej jest z niej skorzystać… Możesz też od razu dokupić tubkę smaru.

Stojak serwisowy

(od 140 zł)

Rzecz, do której zakupu trudno się przekonać, ale duży, stabilny stojak dostarcza dużo radości przy każdym użyciu (jakkolwiek dziwnie to nie brzmi). A dla minimalistów mieszkających w bloku: np. Snake Bike Stand.



„Chemia” rowerowa

Środek do mycia roweru

(ok. 30-60 zł)

Preparaty takie jak Muc-Off czy Finish Line Bike Wash bardzo ułatwiają mycie roweru. Ich wadą jest to, że szybko się kończą, co czyni z nich idealny pomysł na prezent.

Zestaw do mycia roweru

(ok. 300 zł)

Jeśli możesz się szarpnąć na coś więcej, kompletny zestaw do mycia roweru na pewno uprzyjemni czynność, która zazwyczaj z przyjemnością nie jest kojarzona.

Myjka

(od 50 zł)

Wszystko fajnie, ale bez wody nawet zestaw za 3 stówy nie da rady. Jeśli nie masz ogródka ze źródłem bieżącej wody, dobra myjka to podstawa!

Preparat do ochrony lakieru

(ok. 25 zł)

Chcesz podarować swojemu bikerowi lśniący nowością rower, a do dyspozycji masz tylko 40 zł? Preparat do pielęgnacji lakieru będzie dobrym substytutem.

Pianka do mycia łańcucha

(30-55 zł)

Rzadko się zdarza, żeby blogerzy polecali konkretny produkt za darmo, ale pianka Fenwicks jest jednym z nich. To zdecydowanie najprostszy, najskuteczniejszy i aż dziwnie satysfakcjonujący sposób na lśniący napęd.

Oliwka do łańcucha

(ok. 20 zł)

Po czyszczeniu czas na smarowanie oliwką. Jest ryzyko, że ma swoją ulubioną – możesz podejrzeć w garażu/skrzynce z narzędziami i kupić taką samą. Lub wybierz moim zdaniem najlepszą:

Mleczko uszczelniające do opon

(80-100 zł)

Jeśli wiesz, że ma opony bezdętkowe, to na pewno przyda mu się świeży zapas mleczka. Jeśli dalej jeździ na dętkach, może skusi się na ich porzucenie – możesz podsunąć mu artykuł o ghetto tubeless. Najlepsze mleko daje krowa Stan’s.


Elektronika

GPS

(450-1900 zł)

Chcesz zaszaleć? Nie każdy lubi jeździć z GPS, ale jeśli bierzesz pod uwagę taki wydatek, to pewnie Twój biker i tak już od jakiegoś czasu Ci o nim truje. Garmin ma dobre urządzenia w różnych przedziałach cenowych.

Kamera sportowa (GoPro)

(400-2400 zł)

Podobnie jak GPS, jest to drogi gadżet, z którego nie każdy się ucieszy – zdaj się na swoją intuicję. Pewny wybór to w zasadzie dowolny model GoPro.

Rowerowy aparat fotograficzny

(od 1000 zł)

Jeśli kręcenie wideo nie jest obiektem zainteresowań Twojego obiektu zainteresowania, może bardziej się ucieszy z pancernego aparatu fotograficznego, którym zrobi zdjęcia nawet na najbardziej epicko-błotnej wyprawie?

Dobra lampka

(150-750 zł)

Mocna LED-owa lampka to wydłużenie rowerowej doby i dostęp do zupełnie nowych doznań z jazdy. Sezon na night-ride’y właśnie się zaczyna, więc lampka pozwalająca na jazdę w lesie (czyli generująca co najmniej 1000 lumenów) to świetny prezent. Nawet, jeśli jedną już ma (druga przyda się na kask).

Waga rowerowa

(25-240 zł)

Każdy maniak ogarnięty cyklozą musi (albo chociaż lubi) wiedzieć, ile waży jego rower. Nieźle w tym celu sprawdzają się wagi wędkarskie, ale full-wypas to dedykowana waga Park Toola.

Manometr

(50-80 zł)

Przyrząd, który niskim kosztem potrafi odmienić jakość jazdy – precyzyjnie ustawione i powtarzalne ciśnienie w oponach ma na nią ogromny wpływ.

Quarq Shockwiz

(ok. 1600 zł)

Prezent ostateczny dla maniaka perfekcyjnych ustawień roweru. Kosztuje majątek i ułatwia idealną regulację zawieszenia.

Powerbank

(ok. 60-150 zł)

Nowoczesne smartfony są fajne (i cholernie przydatne w enduro), ale baterie niezmiennie od lat ssą. Mały i tani zapas prądu wystarczy na przetrzymanie 1-2 dni intensywnego użytkowania, a większy – na kilkudniowy wypad z noclegami w namiocie czy w schroniskach.

Etui na telefon

(150-300 zł)

To akurat nie na prąd, ale też do smartfona. Jeśli wybranek ma jakiś popularny model (dowolny współczesny iPhone lub Samsung Galaxy), możesz sprawić mu pancerną obudowę, która pozwoli na bezstresowe używanie drogiej zabawki w najgorszych warunkach.


Bagaże i akcesoria

Pokrowiec na plecak

(60-100 zł)

Wspominałem o tym, żeby nie kupować plecaka, ale pokrowiec przeciwdeszczowy – czemu nie? Zwłaszcza jeśli wkurza Cię zawsze uwalony plecak walający się po białym dywanie w sypialni.

Bukłak

(ok. 150 zł)

Po co nowy bukłak, skoro już ma? Wystarczy powąchać ;)

Torba biodrowa („nerka”)

(ok. 390 zł)

Na krótsze wypady plecak warto zastąpić wygodniejszą torbą biodrową (pisałem o tym tutaj). Jednym z najlepszych modeli jest Evoc Hip Pack Race.

Torba podróżna

(150-1000 zł)

W co Twój biker pakuje rzeczy na wyjazdy rowerowe? Jeśli w starą i śmierdzącą torbę albo worek ukradziony z Ikei, pomyśl nad wypasioną torbą podróżną.

Piersiówka

(od 30 zł)

Jeśli wydaje Ci się, że czasy, kiedy enduro wiązało się ze spożywaniem alkoholu z kumplami na szlaku odeszły w niepamięć, masz rację – wydaje Ci się! ;)

Apteczka

(30-150 zł)

Często pomijany, a w zasadzie niezbędny element wyposażenia górskiego plecaka. Najlepiej sprawdzi się mała saszetka z najpotrzebniejszym wyposażeniem.

Folia ochronna na rower

(od 35 zł)

Błyszcząca folia pozwoli odświeżyć wygląd zmęczonego życiem lakieru i zabezpieczy na przyszłość to, co z niego zostało.

Zapas batonów lub żeli energetycznych

(od 5 zł)

Wielkie pudło ulubionych żeli lub batonów to przede wszystkim wygoda – przek każdym wyjazdem wystarczy uzupełnić zapasy w plecaku, bez chodzenia do sklepu.


Literatura

Książka

(ok. 35 zł)

Trudno o bardziej sprawdzony i niezawodny pomysł na prezent. Najlepsze rowerowe pozycje to: Jazda rowerem górskim (Brian Lopes, Lee McCormack), Zinn i sztuka serwisowania roweru górskiego (Lenard Zinn), Szkoła życia (Maja Włoszczowska). Jeśli Twój wybranek/wybranka poza MTB jeździ też czasem na szosie, możesz mu podarować lekko prześmiewczą (a na pewno śmieszną) biblię zasad kolarskiego savoir vivre: The Rules by Velominati.

Kalendarz

(25-65 zł)

Kalendarz Rowerowego Podhala czy Pinkbike to obowiązkowe wyposażenie każdej sypialni!

Prenumerata czasopisma rowerowego

(95 zł)

Oczywiście nic nie zastąpi 1Enduro, ale czasopisma też czasem mają swoje momenty ;) No i 1Enduro trudniej zabrać w miejsca, gdzie nawet biker chodzi pieszo. Do wyboru masz magazyn Bike i bikeBoard.


Przeżycia

Szkolenie techniki jazdy

(80-400 zł – orientacyjnie)

Chcesz podarować coś więcej, niż tylko przedmiot? Możesz podarować np. szybszą i bezpieczniejszą jazdę na rowerze, opłacając swojemu bikerowi szkolenie techniki jazdy – ceny zaczynają się już od 80 zł. O szczegóły pytaj tu: POMBA, MTB AcademySzkolenia MTB ze SzwedemTotalbikes, Enduro Trails.

Karnet do bikeparku

(60-100 zł – orientacyjnie)

Zakup karnetu rowerowego w grudniu może wymagać nieco inwencji twórczej, ale efekt na pewno ucieszy każdego endurowca. Dzień spędzony w bikeparku to miła odmiana od podjazdów i najlepszy sposób na doszlifowanie umiejętności zjazdowych. Sprawdzone polskie miejscówki: Bikepark KasinaStożek, Żar.

Wakacje enduro

Chcesz zaszaleć i spędzić razem upojne wakacje? Albo wręcz przeciwnie – skutecznie pozbyć się drugiej połówki i wyjechać do SPA? Oto prezent ostateczny! Wyjazdy organizuje między innymi Transalp.plSingletrack Trips, Totalbikes, Arek Bike Camp.

Bike fitting

Twój biker skarży się na bóle i niewygody, a żydzi na porządne dopasowanie roweru? Oszczędź mu cierpień i podejmij decyzję za niego. Najczęściej polecane miejsce to krakowski Veloart, ale konkurencji jest coraz więcej, więc możesz też poszukać czegoś w swoim mieście.

Mapy

(ok. 10 zł)

Ten tani i niepozorny prezent potrafi zainspirować do eksploracji zupełnie nieznanych pasm górskich, a w enduro nie ma nic lepszego! Na marginesie: przewodniki typu „Beskid na rowerze” raczej odpuść – są dobre dla XC-bikerów, ale fajne trasy enduro zdarzają się w nich bardzo rzadko. Z dobrej mapy można wyciągnąć dużo więcej!


Enduro-bikerze! Czy wyczerpałem temat? Pochwal się swoim listem do Świętego Mikołaja w komentarzu i pomóż mu w wybraniu idealnego prezentu!

Polecam też udostępnić artykuł na Facebooku – a nuż trafi na niego osoba decyzyjna ;)


rowerowe pomysly na prezent


Zobacz też:

 

  1. Dani242 (Daniel Wiśniewski)

    Na Mikołaja dostałem prenumeratę Bike’a ale to po konsultacji z moją żoną ;];]
    Za prezent choinkowy przyjęliśmy opcję książkową –
    „Jazda rowerem górskim” – Biarn Lopes, Lee McCormack
    „Zinn i sztuka serwisowania roweru górskiego” – Lennard Zinn
    „Biblia treningu kolarza górskiego” – Joe Friel

    1. Ja jeszcze bym zaproponował (może na następnego Mikołaja??):
      – Przepis na Rower – Robert Penn
      – Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd – Kazimierz Nowak

      Może coś jeszcze polecacie?

  2. Ja na mikołaja dostałem pościel z rowerem górskim. :)

    1. Dani242 (Daniel Wiśniewski)

      Czyli aktywność całą dobę xD

      1. Trzeba łączyć przyjemne z… przyjemnym :)

    2. wojciech bartnicki

      a jaki rower był dołączony do tej pościeli ? :P

  3. Ja kiedyś dostałem bukłak (sam sobie kupiłem:) przydaje się zawsze!
    idąc dalej jak juz ktoś ma, to można od razu sprawić sprzęt do czyszczenia bukłaka:)

    Teraz marzą mi się rękawice z grubym podbiciem, takie żebym nie musiał ich szukać i mierzyć:D

  4. Cześć,

    apropos klocków hamulcowych, nie rozpędzałabym się tak żeby bezwzględnie kupować metaliczne. Prezent spoko ale trzeba wziąć też pod uwagę, że nie każda tarcza jest przystosowana do takowych. Można komuś zrobić kuku w sprzęcie aniżeli przyjemność…

    1. Yo :)
      Pierwsze słyszę ;)
      Tarcza to tarcza i na ogół przystosowana jest do każdych klocków (nie dotyczy karbonu).
      Problem z przegrzewaniem się tarcz bierze się z nieumiejętnego hamowania na ogół zbyt słabymi hamulcem.
      Tyle w temacie :)
      pozdrolele
      Q

      1. Nie, nie nie :) Najprościej. Tarcza z dużą ilością małych otworów (np. SM-RT51) do żywicznych, z mniejszą ilością większych (np. SM-RT99) pod metaliczne.

      2. Niższe modele tarcz nawet mają napis: Resin brake pads only. Stąd może też historie, że metaliczne szybciej niszczą tarcze…

  5. Ja dostałem pakiecik – mocna lampa przednia 3000 lumenów, mocna ładowana tylna, multiklucz 22 funkcji oraz miernik cisnienia :)
    A co do artykułu to zamiast mleka Stansa polecam Trezado. Stans drogi a wcale nie jest taki świetny natomiast Trezado które użytkuje przegina pod kątem nie zawodności :)

  6. wojciech bartnicki

    torbę z ikei można kupić – będzie niebieska, a nie żółta :P

  7. ja przez kilka lat dostałem:
    – prenumeratę BikeBoardu (mocne zaskoczenie-super prezent)
    – szczotki do mycia roweru,
    – kask Urge Endur o Matic,
    – multitoola z gornej półki,
    -spodenki z pampersem,
    – kurtkę rowerową,

    Tak więc mam żonkę na medal.

  8. Fajny pomysł, link podesłany.
    (jeżeli czytasz to błotniczka nie chcę :))

  9. A co do błotnika, to polecicie coś na tylne koło? Bo odechciewa mi się już czyścić kurtkę :P

    1. Moim zdaniem do zaakceptowania (w zimie!) jeszcze jest Crud Catcher:
      http://www.crudproducts.com/raceguard/

      Ale prawdopodobnie nie dogada się ze sztycą regulowaną.

      Ewentualnie Ass Saver.

      1. Michał, czy wiesz może gdzie można znaleźć tego typu tylne błotniki, takie jak ma Pan na filmie?
        https://www.youtube.com/watch?v=kDnCVIWAb5I

        1. Od 30 sekundy ;) Czy jest to po prostu taki sam błotnik jak z przodu, założony na tył :)?

          1. Tak, to jest przedni błotnik założony na wahacz, zresztą bez sensu, bo przed błotem chroni co najwyżej fragment ramy…

            Jak chcesz opóźnić przemoczenie tyłka na mokrych jazdach, to już lepiej taki:
            http://racefender.com/kolekcja/frontpage/racefender-pixel-rear

            1. Mi troche ogarniacznia w hardtailu syf na sztycy.

      2. Co do błotników to jest jeszcze mudhugger. Nietuzinkowy ale chyba jedyny który wreszcie pasuje do roweru enduro/AM i przede wszystkim nie gryzie w oczy :) :P

        1. Zabrakło mi tu emotikonki „;)”. Gdyby ktoś mi dał Mudhuggera w prezencie, potraktowałbym to jako żart, a następnie spalił :P

    2. Z moich doświadczeń, do fulla zdecydowanie najlepiej sprawuje się tylny Mudhugger. Tylko wygląda jak kupa niestety i wszyscy będą mieli z niego polew. Ale to jedyny błotnik, który w miarę sprawnie chroni dupsko, bo jest blisko koła.

  10. wojciech bartnicki

    co do błotników – ja prosze mudhuggera na przód i tył :)
    http://rowerowy.com/mtb/akcesoria/blotnik
    pasują do fulla i nie są montowane na sztycy – problem dropperów odpada

  11. Bardzo jestem ciekawa jakie to niby tarcze nie są przystosowane do klocków metalicznych…

      1. Na SM-RT56-M też było napisane Resin pad only, ale spokojnie wytrzymały 2 sezony ostrego katowania na metalikach (jedynie zauważalnie częściej trzeba było je prostować niż SM-RT86-M, ale nic z czym klucz francuski by sobie nie poradził).

  12. Jesteś nieodpowiedzialny pisząc, że spożywanie alkoholu jest choćby w najmniejszym stopniu akceptowalne podczas jazdy na rowerze. Wiem, że budujesz obraz wyluzowanego gościa i ma to pomóc twojej popularności. Ale popularny już jesteś, więc może dla dobra społeczności przestaniesz się wygłupiać?

    1. Popieram

    2. Ale nie tylko Michał tak uważa, on tylko stwierdza fakt :D

    3. Całkowicie się zgadzam – można też zaznaczyć, że cały poradnik jest napisany w kierunku kobiet szukających prezentu dla męża/chłopaka etc – czy nie jest to zbyt seksistowski ton?

      Ponadto przy okazji zwróciłem również uwagę, że np. w artykule: https://www.1enduro.pl/spd-czy-platformy/ pojawia się często dość „niefortunne” sformułowanie obraźliwe dla osób homoseksualnych – blog powinien być dla wszystkich – powinieneś Michał znaleźć odpowiedni synonim …

      1. Hehe, dobre :) Przez chwilę myślałem, że serio ;)

        1. Ja też i lekko mnie zmroziło :)

        2. No nie wiem, muszę przyznać, że ja się trochę dziwnie czuję czytając taki artykuł. Wiem, że Michał nie ma złych intencji i że pewnie większość jego czytelników to mężczyźni, ale mimo wszystko niektóre kobiety też jeżdżą na rowerach i też lubią dostawać rowerowe prezenty ;)

  13. Grzegorz Duławska

    ta torba z ikei jest świetna sam uźywam od lat i jest tańsza i ma jeden plus nad taką szczelna jak sie zapomni o ciuchach po tripie to wyschną a nie zasmierdną w takiej torbie, ikea jest bardziej praktyczna :)

  14. Wśród pozycji do zrealizowania przez świętego koniecznie zonaleźć się musiały owal HCC i jak najkrótszy mostek (np FG 10)
    Pozdro dla całej braci Ęduro ;)

  15. Hej, a mój mąż zażyczył sobie pod choinkę piastę na przednie koło do roweru DH. Jakiej specyfikacji potrzebujecie by coś sensownego doradzić? Będę ogromnie wdzięczna :-).
    Dzięki i pozdro

    1. 1. Typ osi (powinno wystarczyć zdjęcie lub model amortyzatora).
      2. Ilość szprych (32/36).

      No warto by było rzucić okiem na cały rower oraz tylną piastę, żeby nowa pasowała do reszty :)

  16. :) Dzięki
    Oś 20mm QR20, 36 szprych, 6 śrób na tarcze, koło 26 cali, Amortyzator dwupółkowy marzochi 888

    1. Allegro: http://ujeb.se/WSmRL
      Popularny wybór to Novatec DH41SB.
      Octane One Orbital też powinna być ok.

  17. Kurde, ostatnio znalazłem fajnet-shirty dla wędkarzy. Nie, że jakieś firmy, tylko z takimi nadrukami:
    https://www.didwear.com/17-t-shirt-meski
    a dla rowerzystów oczywiście nie mają, a bratu chciałem kupić. Nie wiecie gdzie można coś w tym stylu dostać?

  18. Ja skorzystałam z pomysłu i kupiłam swojemu chłopakowi błotnik z fajną grafiką i do tego plecak rowerowy Spokey, żeby miał jak jeździ do pracy czy do znajomych :)

  19. mam taki kapselek od piwa :)
    PS
    piwko zacne było

  20. Nie działają linki do szkoleń. Druga sprawa stojak serwisowy Vorel jest odradzany z powodu „przekręcenia się z rowerem”. Szukam już dosyć chwilę, ale nie mogę nic sensownego wypatrzyć bądź jest już niedostępne.

    1. Hej Cezary, polecam stojak X Tools (dostępny np. na CRC). Snake wygląda super, tylko mógłby się składać (jest też taki składany, Scorpion się nazywa, tyle że nie rodzimej firmy).

      1. Hej Ewa
        X tools? Nie mogę znaleźć bądź, źle zrozumiałem. CRC – masz na myśli centrumrowerowe.pl? Szukam coś w stylu BTWIN 500. Fajnie by było jakby stał możliwie blisko ściany, niestety piwnicy nie mogę powiększyć.
        Być może ktoś ma doświadczenia ze stojakami i może coś polecić? Szukałem czegoś do około 200zł, teraz zwiększyłem budżet do 400zł :)

        1. Hej Cezary, tak jak Michał napisał, chodziło mi o Chain Reaction Cycles. Nawet znalazłam ten stojak taniej na Wigglu:
          http://www.chainreactioncycles.com/pl/en/x-tools-home-mechanic-prep-stand-workshop-mat/rp-prod133219
          Jest bardzo wygodny, stabilny, mata też jest fajna. Od razu napiszę, że lepiej nie sępić na darmowej wysyłce jeśli chcesz ją faktycznie dostać. Parę razy się zdarzyło że Inpost się chyba zapętlił i odesłał przesyłkę z powrotem do Wiggla bez próby kontaktu ze mną ;)

          1. Dzięki Ewa & Michał

  21. Akurat rękawiczki ciężko dobrać samemu sobie, a co dopiero komuś… Spodenki z wkładką zresztą też. Aa i czemu brak ciuchów damskich? Mogłeś dorzucić chociaż jedną rzecz dla równowagi ;)

    1. Moim zdaniem w przypadku tych elementów ubioru można się sugerować posiadanymi już ciuchami, z dużą szansą powodzenia ;)

      Co do damskich rzeczy – jakieś propozycje? :)

  22. Mnie w Kasinie do tej pory pamiętają, tyle czasu tam spędziłam przemierzając rękawiczki :D Wniosek – są różnice nawet w obrębie tego samego modelu. Już dawno się wyleczyłam z kupowania rękawiczek przez neta ;)
    Co do koszulek damskich to fajne rzeczy ma POC i IXS (Np. koszulka Vibe). Są ok bo nie mają różu i pod rękawy wchodzą ochraniacze, co jest rzadkością w damskich koszulkach. Spodenki Endura wersje 3/4 i POC (brak enduro gapu), rękawiczki Fox.

    1. Oops, w złym miejscu wstawiłam odpowiedź, przepraszam!

    2. Hmm… Moim zdaniem nawet facetowi jest tak trudno kupić koszulkę czy spodenki, że nie należy tego robić (stąd brak takich rzeczy na liście). A co dopiero kobiecie! :D

      1. W pełni się zgadzam :) Po prostu uważam, że rękawiczki są jeszcze trudniejsze do dobrania. Z ciuchów to chyba najlepsze są pod tym względem koszulki, bo i tak są dość luźne, więc centymetr w tę czy we wtę nie robi dramatu, zwłaszcza jak znasz wymiary i preferencje adresata/tki koszulki :)

  23. Dla Beki można kupić konuś koraliki na szprychy albo świecące wentyle :D Fajne koszulki mają tu https://wintertal.com/pl/
    Nie reklamuję ale sam nabyłem sztukę z cad dmaprem i bardzo ją sobie chwalę.

    1. Hm, a ja tam nie rozumiem fenomenu tych koszulek…

      1. A ta z bieznikiem maxxisow dh fajna. Sam se nabylem

      2. Są świetne jakościowo i podobają mi się naniesione grafiki (wiadomo, każdy ma swój gust). Poza tym nie jestem fanem marki i nie dorabiam do nich żadnej filozofii. Na stronę przypadkowo trafiłem gdzieś na fejsie i szczeże nigdy nikogo nie widziałem w koszulce tej firmy (ale też nie obracam się zbytnio w środowisku-jestem samotnym jeźdźcem). Pozdrowionka :)

  24. Ja również jestem mega zadowlony z koszulek http://www.wintertal.pl mam 2 szt i bluzę i bardzo sobie chwalę, a co więcej przykuwa uwagę na ulicy :) i teraz na mikołaja zamierzam zanabyć kurtkę :)

  25. A znacie jakiś fajny kalendarz z seksownymi rowerzystkami? ;P

    1. Kiedyś było Cyclepassion, ale teraz to już raczej nie przejdzie :P

  26. Czy byłaby możliwość rozszerzenia listy o rowery ze skokiem 180mm, chciałbym dowiedzieć się czy istnieje konkurencja dla Canyona Torque:), a nie znam rynku. Dzięki!

      1. Takich od siebie dla siebie;)

Dodaj komentarz do tekstu 54 pomysły na prezent dla rowerzysty

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Czytaj kolejny artykuł

Kalendarz zawodów enduro 2018

Zawody / 

Ledwo skończył się sezon 2017, a już znamy wszystkie terminy zawodów enduro 2018! Organizatorzy Enduro MTB Series, Enduro Trails i JoyRide przygotują w sumie 8 edycji. Nie wszystkie lokalizacje są jeszcze potwierdzone, ale na 100% pościgamy się na JoyRide Festiwalu w Kluszkowcach i na Mistrzostwach Polski w Srebrnej Górze. Mistrzostwa powrócą po rocznej przerwie, znów pod banderą Enduro MTB Series. 


 DataSeriaMiejsceUwagi
Kwiecień21-22.04.2018Enduro MTB Series?
Maj24-27.05.2018joyride-logo-100 Kluszkowce (mapa) JoyRide Festiwal Kluszkowce
Czerwiec01-02.06.2018endurotrails-logo-100Bielsko-Biała (mapa)Edycja Central European Enduro
16-17.06.2018Enduro MTB SeriesPrzesieka (mapa)
Lipiec08.07.2018Enduro MTB SeriesSzklarska Poręba (mapa)Festiwal Bike Week
Sierpień25-26.08.2018Enduro MTB SeriesSrebrna Góra (mapa) Mistrzostwa Polski
Wrzesień07-08.09.2018endurotrails-logo-100Bielsko-Biała (mapa)
29-30.09.2018Enduro MTB SeriesMieroszów (mapa)

Kalendarz zawodów enduro 2018

Kalendarz będę oczywiście na bieżąco aktualizował, więc zaglądaj tu w ciągu sezonu – bezpośredni link znajdziesz w górnym menu. Póki co pozostaje nam zabukować terminy w kalendarzu urlopowym ;)


Zobacz też:

 

  1. Hej,

    Od roku na enduro, rower ht.
    Wiek 40…

    Bardzo chciałbym wystartować. Nigdy się nie ścigałem. Fizycznie czuję się dobrze. Łydka dość mocna.

    Nie wiem natomiast czy technicznie jestem gotów. A nie chciałbym innych na trasie blokować.

    Jak to ocenić. Nie mieszkam w górach więc to też utrudnia ocenę umiejętności.

    1. Pojedź na szkolenie podstawowe do Endurotrails i tam zobaczysz, co umiesz, co nie :)

    2. Jedź do Bielska na Enduro Trails – masz tam pięknie oznakowane trasy z zawodów, na których możesz się sprawdzić.

    3. Hej, dasz radę :) w 2017mialem ten sam dylemat, rower ht no i wiek :) pierwsze zawody w Szklarskiej i na prawdę było warto. Pozdrawiam

    1. Zależy, na co go założysz ;)

  2. Szkoda, że w BB mniej zawodów ale może będą lepsze i mniej powtarzające się.
    Myślę pojawić na którychś zawodach on sight.

  3. Taka długa majówka w 2018 i zawodów nie zrobić, nie rozumiem tego.

    1. Właśnie dlatego – tyle czasu, że lepiej to wykorzystać na jakiś dłuższy/dalszy wypad, zamiast podporządkowywać plany całego domostwa pod jednodniowe zawody. Ja zawsze olewałem sikiem prostym zawody robione w długie weekendy, a tym bardziej majówkę.

  4. Michał zrobisz wpis o treningu wydolnościowym/kondycyjnym, jak przepracować zimę itp. rzeczy?
    Aby podjazdy/wypychy nie były wysysającym energie balastem i takie tam:P

    1. Może i bym zrobił… gdybym miał o tym jakiekolwiek pojęcie ;)

  5. Bartłomiej Karkonosze

    Ale w Szklarskiej Porębie i w Przesiece nic nie robią?

    1. Zauważ, że cztery lokalizacje nie są jeszcze podane. A na stronie Enduro MTB Series było ostatnio zdjęcie spod urzędu w Szklarskiej Porębie ;)

  6. Kiedy i gdzie można się zapisać na zawody?

    1. Na stronach organizatorów, kilka tygodni przed zawodami – najlepiej śledzić sytuację na Facebooku ;)

Dodaj komentarz do tekstu Kalendarz zawodów enduro 2018

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Czytaj kolejny artykuł

Test: Kross Soil EX 2018

Sprzęt, Testy / 

W świecie motoryzacji od kilku lat panuje szał na crossovery – auta, które próbują łączyć kompatkowe hatchbacki z SUV-ami. Kross Soil EX to też crossover, tyle że na dwóch kołach. Z praktycznego punktu widzenia jest ścieżkowcem, ale przez kilka ciekawostek w wyposażeniu, może skutecznie zastąpić rower enduro.


Rower przetestowałem dzięki współpracy z marką Kross.


Kross Soil EX – co to za rower?

Soil w standardowej odmianie to klastyczny ścieżkowiec – alternatywa dla enduro, jeśli przede wszystkim cenisz sobie efektywność i zabawowość, a niekoniecznie haratanie najgorszego terenu i bikeparków. Stanowi też idealne wejście w światek enduro dla osób /nie/ mieszkających w górach i szukających Świętego Graala MTB, czyli jednego roweru do wszystkiego.

Kross Soil EX 2018 - test

Soil EX oferuje to samo, tylko więcej: większy skok widelca, większe opony, większy kokpit. Zmiany, które wielu posiadaczy Soila wprowadzało samodzielnie, żeby poprawić zachowanie roweru w trudnym terenie, ale bez poświęcania zwinności mniejszego skoku tylnego zawieszenia.

Kross Soil EX 2018 - test

Kross Soil EX 2018 - test - zawieszenie RVS 130 mm

Kross ma przed sobą trudne zadanie, bo w tym segmencie rynku robi się tłoczno, a cena 13 tys. zł plasuje go między takimi rywalami, jak Whyte T-130, YT Jeffsy 27, Giant Trance, Canyon Spectral czy Rose Granite Chief. Jak zwykle w przypadku polskiej marki, warto jednak przymknąć oko na cenę katalogową i porównywać realne ceny zakupu.

Najważniejsze cechy

  • zawieszenie RVS (z wirtualnym punktem obrotu), skok 130 mm;
  • nowy Rock Shox Pike, skok 140 mm;
  • piasty Boost – nowość w modelu 2018;
  • opony Schwalbe Nobby Nic w rozmiarze 27.5 x 2.6″;
  • szerokie obręcze (30 mm);
  • krótki mostek, kierownica 780 mm;
  • zmienna geometria EX/Trail.

Kross Soil EX 2018 - test

Zajrzyj też do bikeporna przedstawiającego najdrobniejsze detale ramy i wyposażenia:

Bikeporn: Kross Soil EX 2018

Geometria

Kross Soil EX 2018 geometria

Tabelkę producenta traktuj orientacyjnie – zawiera ona parę błędów, z których głównym jest pokazanie geometrii standardowego Soila… Ze względu na wyższy widelec, model EX jest o ok. 0,5 stopnia bardziej płaski (kąt główki ramy 66,5/67,5 stopnia). Znacznie przekłamany jest też kąt rury podsiodłowej (realnie około 75 stopni).

Kross Soil EX 2018 - test - mocowanie dampera Trail EX

Geometrię Soila można ustawić w dwóch wariantach, z których jednego (stromego) nikt nie użyje. Choć nie jest to prawdą, bo ja użyłem – rower dostałem do testu z mocowaniem „Trail”, na którym przejeździłem prawie połowę testu. Niskie mocowanie („EX”) wyostrza o 1 stopień kąty i obniża suport o ok. 7 mm. Zmienia też delikatnie charakterystykę zawieszenia na bardziej progresywną, co pasuje do bardziej agresywnej jazdy.

Kross Soil EX 2018 - test - zmienna geometria Trail EX

O dziwo, oba ustawienia geometrii są bardzo użyteczne. Różnica – choć natychmiast odczuwalna – nie jest kolosalna. Mocowanie Trail spodoba się osobom preferującym bardziej klasyczny feeling, z kolei EX trafi do zwolenników „siedzenia w rowerze” (przy zmianie geometrii warto też obniżyć mostek!). Ja zaliczam się do tej drugiej grupy, ale jeśli kupisz Soila, polecam przetestować oba warianty. Bardziej wpływają one na „miękkie” odczucia z jazdy, niż na „twarde” możliwości podjazdowe czy zjazdowe. A jak już o nich mowa…


Na szlaku

Zdradzę Ci mały sekret: Kross czasem na długie tygodnie zapomina o swoich rowerach testowych i nie upomina się o ich zwrot. W przypadku Soila EX wykorzystałem to bez skrupułów! W ciągu prawie 2-miesięcznego testu nie jeździłem na niczym innym. Odwiedziłem w tym czasie Enduro Trails, Wilcze Ścieżki, Srebrną Górę i single Rowerowego Podhala. Nie zabrakło też szlakowych wycieczek i szybkich misji XC „dookoła komina”. To był jeden z moich najdłuższych testów, nie licząc własnych rowerów. Co tak mnie przyciągnęło do Soila?

Kross Soil EX 2018 - test

Na Soilu tak jeździłem, ale to tak jeździłem! że nie miałem czasu umyć go do zdjęć… Sorry!

Podjazdy

Kupując rower o skoku 130 mm, oczekujesz, że będzie podjeżdżał lepiej od typowego enduro. Kross Soil EX nie rozczarowuje. Zawieszenie jest efektywne na wszystkich biegach i trzeba się bardzo postarać, żeby je rozbujać. W komentarzach do bikeporna pojawiły się lamenty, że damper koniecznie powinien mieć blokadę. No jak się nad tym zastanowić, to rzeczywiście nie. Na zawieszeniu RVS można „przepchnąć” krótkie techniczne sekcje nawet na stojąco, bez wielkich strat energii. Blokada w Soilu jest więc potrzebna, jak alarm w Multipli.

Kross Soil EX 2018 - test - podjazdy

Na podjazdach pomaga też pozycja za sterami – nowocześnie stroma rura podsiodłowa (nawet w „płaskim” ustawieniu geometrii) i niski stack, nieosiągalny dla rowerów z większym skokiem widelca. Przód jest przyklejony do ziemi.

Soil EX, ze wszystkich rowerów jakie testowałem… najbardziej mnie zmęczył!

Połączenie efektywnego zawieszenia, stabilnej geometrii i akceptowalnej masy powoduje, że Soil EX wycisnął ze mnie ostatnie soki. Na każdym kroku zachęcał mnie do podnoszenia sobie poprzeczki i walki do ostatniego grama tlenu w płucach – tam, gdzie normalnie dreptałbym sobie pieszo.

Kross Soil EX 2018 - test - podjazdy

W tym krosiarskim kontekście, dużą wadą jest brak miejsca na bidon. Niestety pracujące zawieszenie nie pozostawia na niego miejsca. Szkoda, bo na rowerze tego typu często jeździ się „na lekko” – pozostaje torba biodrowa.

Kross Soil EX 2018 - test - manetka Shimano SLX

Z lekkością nie ma nic wspólnego manetka Shimano SLX. Na początku testu zdarzyło mi się cisnąć pod górę na zbyt twardym przełożeniu, bo przez opór na dźwigni myślałem, że to już ostatni bieg. Ot, przyzwyczajenie do klasy GX/XT. Topornej manetce M7000 dużo bliżej do taniego Deore… Polecam upgrade zaraz po zakupie.

Pozostając przy napędzie, osobiście wymieniłbym też zębatkę na mniejszą (32T → 30T), lepiej pasującą do kasety 11-46T. Na podjazdach o łagodnym nachyleniu (jak Daglezjowy w Bielsku-Białej, czy trasa „E” w Srebnej Górze), często brakowało mi naturalnego przełożenia 32×42 i musiałem przeskakiwać między szeroko rozstrzelonymi zębatkami 37 i 46. Z kolei na stromych, naturalnych szlakach, tęskniłem za patelnią 50T.

Kross Soil EX 2018 - test - napęd Shimano SLX 1x11

Oba wspomniane problemy rozwiązuje SRAM Eagle, który w 2018 zawitał już do rowerów z przedziału cenowego Soila. Shimano niestety znów traci do swojego rywala.

Proponowane zmiany (manetka, zębatka) to jednak drobnostki. Prosto z pudełka Soil EX daje takie poczucie uniwersalności, że przed epicką wycieczką na pewno nie będziesz analizował dystansu i przewyższenia pod kątem tego, „czy rower da radę”. Dla mnie to najlepsza rekomendacja.

Kross Soil EX 2018 - test - podjazdy

Zjazdy

Mniejszy skok, który tak pomaga na podjazdach, na pewno będzie ograniczeniem na zjazdach, prawda? Tylko częściowo – Soil EX faktycznie wymaga bardziej precyzyjnego wybierania linii, ale jednocześnie bardzo to ułatwia. Chętnie daje się oderwać od ziemi i przestawić w locie, czy zarzucić tyłem na hamulcu. Łatwo też poderwać go do manuala, nawet jeśli jesteś w tym tak beznadziejny jak ja. Zresztą manuale to nie jedyna ukryta umiejętność, jaką Soil ze mnie wyciąga. Jeśli na szybkim zjeździe zaczynasz w każdym korzeniu wypatrywać wybicia i robić w locie pseudo-whipy, to wiedz, że coś się dzieje!

Kross Soil EX 2018 - test - zjazdy

Cieszę się, że Kross został przy zabawowych kołach 27.5″, mimo że przed prezentacją modeli 2018 byłem przekonany, że zaktualizowany Soil dostanie większe koła 29″. Dzięki temu Soil EX jest też świetną platformą do nauki.

Każda akcja wywołuje szybką i przewidywalną reakcję

Dotyczy to nie tylko skakania czy pompowania, ale też krętych singli. Zwłaszcza w płaskim ustawieniu geometrii, Soil EX bez wysiłku składa się w zakręty i precyzyjnie tnie łuki. Nie jest to jeszcze poziom Whyte T-130, ale już ta sama liga.

Kross Soil EX 2018 - test - zjazdy

Chcesz lepiej skręcać? Sprawdź któregoś z nowoczesnych ścieżkowców – oferują spory przeskok względem większości wyższych (przez większy skok) rowerów enduro.

Co ważne, ta zwinność i skoczność nie są okupione nerwowością. W przeciwieństwie do testowanego ostatnio Smooth Traila, prowadzenie jest bardzo neutralne i nie wymusza konkretnego stylu jazdy (w obu ustawieniach geometrii). Chcesz jechać szybko i dynamicznie? Znakomicie. Chcesz odpocząć i leniwie „doczłapać się” do domu? Soil dowiezie Cię na miejsce jak wierny osiołek, unikając niepotrzebnych problemów.

Kross Soil EX 2018 - test - zjazdy

Duża w tym zasługa wyposażenia, m.in. opon w porządnej wersji, zamontowanych na szerokich obręczach. Trzeba je tylko zalać mlekiem, żeby wykorzystać trakcję przy niskim ciśnieniu. Choć dzięki quasi-plusowemu rozmiarowi 2.6″, nawet na dętkach nie jest źle. Może nie jakoś wybitnie lepiej niż na 2.3-2.4″, ale… lepiej.

Kross Soil EX 2018 - test

Innym subtelnym upgradem jest całkiem nowy Pike. Pozwala na dużo więcej, niż można oczekiwać od 140 mm skoku i zdecydowanie jest gwiazdą specyfikacji EX-a. To wszystko powoduje, że…

Doświadczony rider ogarnie na Soilu EX wszystkie trasy enduro, z zawodami włącznie.

I będzie z tego miał kupę frajdy – niezależnie od charakteru wycieczki.

Kross Soil EX 2018 - test - zjazdy

Kross Soil EX 2018 - test - zjazdy

Kross Soil EX 2018 - test - zjazdy


Kross Soil EX czy Moon?

Skoro lżejszy Soil EX jest tak wszechstronny, to po co komu Moon? Różnica faktycznie jest subtelna. Na obu rowerach możesz wybrać się na wycieczkę XC i na zawody enduro. W przypadku Moona balans jest jednak przesunięty w stronę wysokich prędkości i znacznych stromizn. Z kolei na Soilu, słabsze tempo w hardkorowym terenie jest wynagradzane szybkością i zwinnością na łagodniejszych sekcjach.

Oto więc krótki poradnik, jak wybrać między Soilem a Moonem, na przykładzie Soila i Moona:

Kross Moon 2.0 2018

Dla kogo Moon? Zawody, bikeparki, trasy na których pocą Ci się dłonie i cieszysz się z wyboru brązowych spodenek.

Kross Soil EX 2018

Dla kogo Soil EX? Zabawa, długie wycieczki i singletracki, na których kontakt opon z ziemią ma charakter przelotny.


Kross Soil EX 2018 – werdykt

Efekt wymieszania bazy ścieżkowca z częściami enduro wydaje się łatwy do przewidzenia: rower podjeżdża lepiej od Moona i zjeżdża lepiej od standardowego Soila. Ten rowerowy crossover jest szalenie uniwersalnym wyborem – zwłaszcza dla osób mieszkających daleko od gór, ale regularnie odwiedzających prawdziwe szlaki i techniczne singletracki. Wyborem tak idealnie rozsądnym, że na pierwszy rzut oka – równie nudnym, co jego czarno-czarne malowanie.

Kross Soil EX 2018 - test

Kross Soil EX 2018 - test

Trudna do przewidzenia jest jednak frajda, jaka z tej mieszanki wynika. Soil EX to bardziej rasowy hot-hatch niż rodzinny Nissan Quashquai. Nuda zdecydowanie nie będzie Ci towarzyszyć na szlaku, oj nie! Jak dla mnie, do czasu wejścia do sprzedaży nowego Moona, Soil EX jest najciekawszym modelem w ofercie Krossa. Tak dobrym, że… w przyszłym roku sam zamierzam się przesiąść na enduro-ścieżkowca!

Kross Soil EX 2018 - test

Tak, zdecydowanie się polubiliśmy :)


Walety

  • ogromna frajda z jazdy;
  • wszechstronność;
  • wydajne zawieszenie;
  • enduro-specyfikacja.

Zady

  • manetka SLX;
  • brak miejsca na bidon.

Cena: 12 999 zł (sprawdź na Ceneo)
Dostępne rozmiary: S/M/L/XL
Masa: 14,2 kg (rozmiar M, z pedałami, na dętkach)
Strona producenta


Zobacz też:

 

  1. Pierwszy! :D

    1. Z odnośnikiem do ceneo dobry żart ;) BravoTy!

      1. Sytuacja na Ceneo jest dynamiczna – teraz akurat nie ma, za parę dni pewnie znowu się pojawi ;) Ostatnia cena to było ok. 11 tys. zł.

  2. Ja mam tylko pytanie i raczej o Soila ogólnie, przy Twoim wzroście (ja mam 172) rama M czy jeszcze S? Wiem.ze zazwyczaj jesteś zwolennikiem ram większych o jedno oczko niż z tabeli wynika i zazwyczaj się to sprawdza. Poluje na Soila 2016/2017 i mam dylemat jaka rama.

  3. Drugi, całe życia k&*&@ drugi;)

    Co do roweru:
    1/ Rock Shox Monarch R – jak się sprawował?
    2/ Może napisać, jakie różnice zauważyłeś w nowym pike?
    3/ Czy podsiołówka faktycznie jest za długa na 150 sztycę w rozmiarze M?

    Co do YT – poskałabyś na nim, pokazała jak rower się rusza, jak pracuje:)

    1. 1. Monarch R – bez zarzutu. Charakterystyka w sam raz, pracował całym skokiem, ale ani razu nie zauważyłem dobicia w czasie jazdy. Zawieszenie fajnie pracuje niezależnie od sagu – można ustawić 20% albo 35% bez efektów ubocznych, co kto lubi. Jedynie czułość regulacji tłumienia powrotu mnie zaskoczyła – w moim przypadku do zmiany między skocznym a stabilnym ustawieniem wystarczał jeden klik.

      2. Nowy Pike – trudno mi ocenić, bo nigdy nie jeździłem dłużej na starym Pike ze skokiem 140 mm. Ale ten nowy, mimo mniejszego skoku, był mega czuły, a przy szybszej jeździe zupełnie mi tego skoku brakowało. Więc tłumiki muszą robić dobrą robotę ;)

      3. Zależy od wzrostu. Ja przy 170 cm miałem sztycę wysuniętą o 10 mm (wysokość siodła 680-685 mm), więc 150 mm byłaby za długa. Ale jak ktoś ma dłuższe nogi, to czemu nie? Tutaj nie ma tego problemu, co w Smooth Trailu, długość podsiodłówki jest w normie.

      Co do filmiku – nie mam czasu niestety na takie produkcje ;)

  4. Nawet drugi nie byłem pierwszy tylko drugi ;)

  5. Mam 170 i zdecydowanie M. Mam starszą wersję EX’a, ale zgadzam się z testem w 100% ;)

  6. przyznam że odkąd pierwszy raz oglądałem katalog 2018, to kompletnie nie mogę zrozumieć czemu EX jest na Shimano, podczas gdy reszta Soili na Sramie. Przecież on się prosi o GX Eagle :(

    1. No trzeba przyznać, że byłby to lepszy wybór. Ale po wymianie zębatki na 30T zakres będzie idealny.

      1. mi tam trochę szkoda ograniczać „twardy” zakres ;)

  7. Byłoby super gdyby udało Ci się zrecenzować ns bikes snabb e1/2.

    Też polska marka, fajnie by było porównać.

    1. Też bym zdecydowanie chciał, ale nie jest to takie proste…

      1. To może Dartmoor Hornet 2017/2018 byłoby prościej :)

        1. Bardziej na Primala Pro się nastawiam – moim zdaniem po zmianach na 2018 dużo ciekawszy pod kątem enduro :)

          1. Faktycznie poszedł w bardziej hardcorowym kierunku,jeżeli porównac do 2016.Ale w sumie od Horneta różni się głównie boostem i niższym supportem.Za to w końcu powinien mieć dużo miejsca na tylną oponę :)

            1. Mniejszy skok, mniejsze opony, dużo niższa masa – no, jednak nie tylko boost i wysokość suportu ;)

              1. Masz rację. Nie brałem tej reszty pod uwagę,bo planuję zakup ramy nowego Horneta,a nie calaka i przełożenia do niej wszystkiego z mojego Primala ze zmianą piasty tylnej na sztywna ośkę.Ale jeszcze ostateczna decyzja nie zapadła i może to będzie jednak rama Primal 2018,w której trochę odstrasza mnie support niższy o 7mm,niż w moim Primalu.

  8. mam soil 1.0 z 2016 przerobionego na takiego EX’a na tyle ile to bylo mozliwe, w gorach nie mieszkam ale bywam, przy przerabianiu roweru zasiegalem jezyka czy moj wymysl bedzie dzialac(dziala super), mam naped 11-46 i jajo 34, mowili mi ze to bedzie za twardo, a ja czuje ze to dla mnie ideal, ale jak slysze ze 32 to duzo a i jeszcze moglo by byc 50 z tylu to az sie zastanawiam jak sie na tym jezdzi? na w miare plaskich trail’ach mam jeszcze z czego dokrecic, a jak dokrecac na blacie z 30 zebami?

    pytanie
    czy na krzywce ex trail i spuszczeniu powietrza z dampera rurki sie stykaja?

    1. Przełożenia to dość indywidualna kwestia, ale w moim odczuciu zębatka 30 lepiej pasuje do rozmiarów koronek w kasecie 11-46, jeśli mówimy o tyopwej jeździe w górach i po przygotowanych ścieżkach przez średnio wytrenowanego ridera. Gdyby była kaseta z 50T, to wtedy oczywiście z przodu 32/34.

      Co do kolizji – nie, zostaje ok. 1 mm luzu.

      1. U mnie też nie było kolizji, ale ostatnio pojawiły się luzy na dolnym mocowaniu dampera i teraz po dociśnięciu rurki się stykają. Pytanie czy to łożysko, czy w jakiś sposób link się uszkodził? I czy naprawią to w ramach gwarancji.

        1. Hm, to na mocowaniu dampera, czy na linku/łożyskach?

          1. u mnie pojawil luz na linku na mocowaniu dampera, autoryzowany serwisant krossa podszlifowal troche srube, problem niby sie rozwiazal ale czy tak to powinno sie robic to nie wiem

            co do kolizji myslalem ze jakos to poprawili 1mm luzu to tyle co nic bo material pracuje
            dzieki za sprawdzenie

          2. Nieprecyzyjnie się wyraziłem, u mnie też mocowanie dampera w linku. Ale jestem pewien, że zanim się on pojawił, rurki się nie stykały po maksymalnym dociśnięciu. Teraz kiedy stojący rower ciągnę za siodełko, to w punkcie połączenia dampera z linkiem jest wyczuwalny niewielki ruch. No nic, może zwrócę uwagę w serwisie na oba problemy, luz i rurki, które wcześniej się nie stykały…
            Swoją drogą, może ktoś polecić jakiś autoryzowany serwis Krossa we Wrocławiu (tzn. który jest najlepszy z tych które są)?

            1. Może po prostu tulejki montażowe dampera się zużyły…? Warto wymienić to jak najszybciej.

    2. Ja mam w Soilu z przodu owal 28T i kasetę 11-42. Owszem, to nie jest napęd do sprintów, ale mi więcej niż 25-30km/h na płaskim nie potrzeba. Taka ciekawostka, ze praktycznie zawsze o „dokręcaniu” i zbyt miękkim napędzie mówią ludzie rzadko albo w ogóle nie bywający w górach. Mnie zwłaszcza śmieszy to „dokręcanie” zawsze i wszędzie ;)

  9. Do listy rowerów z początku artykułu zdecydowanie nie pasuje Rose Uncle Jimbo – to zdecydowanie pełnokrwista endurówka o skoku 165mm – przecież nawet testowałeś ten rower! Zakładam, że to pomyłka i chodziło raczej o inny model z palety Rose.

    1. Ale wtopa, dzięki za zwrócenie uwagi – oczywiście chodziło o Granite Chiefa (poprawiłem) :)

  10. Świetny test, w wyniku którego dylemat stał się jeszcze większym dylematem. :)

    Michał, a biorąc pod uwagę uniwersalność, (single, całodniowe rowerowe wyrypy po górach, ale też od czasu do czasu Srebrna Góra, czy Enduro trails) wybrałbyś właśnie Soila, czy może Whyte t130s, albo karbonowego YT Jeffsy? – I tu pozwolę sobie na jeszcze jedno zapytanie, czy jest w planach na 2018 jego test? :)

    1. Testu YT na razie nie mam w planach.

      Jeśli chodzi o wybór między tymi trzema modelami, to wszystkie będą miały podobne możliwości. Można śmiało wybrać ten, który najbardziej się podoba ;)

      1. Dzięki za odpowiedź! :)

        1. W decyzjach zakupowych warto jednak tez stawiać na marki krajowe:)

  11. Co to za trasa?
    z gory dzieki!

    1. Częściowo Skalne Grzyby w Górach Stołowych.
      Częściowo bliskie okolice Polanicy-Zdrój.

  12. Przy okazji testów (może przy bikeporn) warto byłoby zmierzyć realną szerokość gumy. Ostatnio na mbr gość testował 12 opon i tylko jedna miała faktycznie tyle co producent mówił. Wg. niego często te dane są podawane dla absurdalnego ciśnienia (np. 3 bar), no i szerokość obręczy też ma znaczenie. Ciekawi mnie, ile faktycznie ma ten Kross na tych kapciach?

    1. Faktycznie przy bikepornie można by to uwzględnić. Postaram się dzisiaj zmierzyć, jak nie zapomnę ;)

  13. Michale ….. widziałeś na żywo nowego moona 2018?

    1. Nie, chyba nikt go jeszcze nie widział ;) Tylko prototyp z drukarki.

  14. Ile warte sa upgrejdy do 2018 wzgl. 2017? Przy dobrych cenach moze warto starszego kupic.

    1. Tak, moim zdaniem warto poszukać 2017. Najbardziej żal nowego Pike’a, ale stary przecież też zły nie był ;) No i Boost bardziej przyszłościowy.

  15. Tylko pozazdrościć Michał, że przed dłuższy okres możesz się posulać na takim sprzęcie, też bym chciał. Niestety kross moim zdaniem źle prowadzi politykę sprzedażową bo nie wystarczy, że ma się mistrzostwo świata mtb i zasponsoruje kilka osób (między innymi Ty Michał, M. Bryja i co bardziej znane nazwiska w enduro) ale przynajmniej w rejonie gdzie mieszkam kross to bardzo bardzo egzotyczna marka, a mieszkam u podnóża Gorców niedaleko Miasta, w którym jakby nie było są dwa sklepy krossa znam tylko jedną osobą (chodzi mi oczywiście o miejscowych bo czasami na Turbaczu pewnie można zobaczyć coś z krossa – ja nie spotkałem), która ma najsłabszego krossa soil reszta to spece, kellysy, meridy, treki, gianty (a tych ludzi jeździ trochę). Moim zdaniem kross cały czas przegrywa ceną. Sam chciałem kupić fulla i nawet brałem pod uwagę krossa ale przepadł bo cena. Ostatni soil fajny z w miarę konkurencyjną ceną to soil 2.0 z 2016 roku później coraz gorzej przynajmniej z mojego punktu widzenia.

    1. Ceny może nie są szłowe, ale też dużo osób zakłada, że Kross powinien być tani, bo jest polski. Tylko w sumie dlaczego miałoby tak być? Ceny są aktualnie na poziomie konkurencji.

      1. No niby masz rację ale wystarczy popatrzyć na strategię kellysa jest zgodna z oczekiwaniami potencjalnych klientów czyli nie oferujecie cudów ale cena jest rozsądna i pomimo niezbyt pochlebnych opinii na temat swagów jeździ ich trochę więcej niż moonów i soilów. Nie wiem to ich brożka jak lepiej wychodzą stawiając na prestiż, ale póki co powszechność im raczej nie grozi rynek tak zapchany że żeby przebić się to tylko cena albo jakaś super jakością i rozwiązania techniczne (ale nie prowadzeniem linek w ramie ;)

  16. Mam takie pytanie, jaka jest szerokość balona 2,6 na obręczach 30mm? mógłbyś to zmierzyć? zobaczę sobie czy mi taki kapeć wejdzie :)

    1. Michał zmierzy, a i tak każda opona ma faktycznie inną grubość.

    2. Dość powtarzalnie wychodzi 64 mm po balonie, 65 mm po klockach. Czyli (o dziwo) dokładnie tyle, ile deklaruje producent.

      Obręcz 30 mm, ciśnienie ok. 1,2 bar.

  17. Jak jest z jakością ramy i zawieszenia w Krossie Soil i Moon? Nie pękają, nic się z nimi nie dzieje? Jeżeli pod tym względem jest to najwyższa pólka to jest to bardzo dobry sprzęt. Na wejściu wymiana manetek na XT i ewentualnie damper z blokadą jak nie podejdzie bez blokady.

    1. Soil jest z tego co wiem zupełnie bezproblemowy.

      Moon niestety już mniej ;) (problemy ze śrubami w starszych rocznikach i górnym linkiem). Ale w tym roku wchodzi całkiem nowy model.

      1. Michał zawieszenie RVS ma podejście do podobnych tego typu od innych producentów? Na Krossie nigdy nie jeździłem i nie wiem czego się spodziewać. Sprzęt wygląda konkretnie. Osprzęt w oryginale ma OK. Tylko te manetki SLX, ale to nie problem. Damper tez można wymienić. Jeżeli rama będzie na lata to jest to dla mnie sprzęt. Ewentualnie YT Jeffsy.

Dodaj komentarz do tekstu Test: Kross Soil EX 2018

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Top