Menu
Menu Szukaj

Bagaż enduro: plecak czy nerka?

Pisząc o torbach biodrowych, czuję się prawdziwym hipsterem, bo z nerką jeździłem jeszcze zanim to było modne: od około 2007 jest to dla mnie domyślny sposób przewożenia niezbędnika serwisowego podczas jazdy w bikeparkach. Od paru sezonów kołczany prawilności są jednak lansowane jako niezbędny gadżet enduro. W czym są lepsze (a w czym gorsze) od sprawdzonego plecaka?

Plecak czy nerka w enduro - Evoc

W przygotowaniu poradnika pomogła firma EVOC Polska – zawiera on (dość oczywiste) lokowanie produktów, których aktualnie używam :)


Dlaczego plecak jest domyślnym wyborem?

1. Pojemność

Dętka czy zestaw naprawczy? Kurtka przeciwdeszczowa czy dodatkowa bluza? Zapas wody na cały dzień czy dodatkowa bułka? Kamerka sportowa czy porządny aparat? Kask otwarty czy fullface?

Jeśli na wszystkie powyższe pytania odpowiedziałeś „tak”, to niestety, ale będziesz potrzebował plecaka. Choć toboł przypominający zwiniętą paralotnię z pewnością wywoła szyderę ze strony krosiarzy i szosowców, to samowystarczalność podczas całodniowej włóczęgi po górach jest tego warta.

Plecak czy nerka w enduro - Evoc

Nie bądź „kolegą” wiecznie proszącym się o dętkę czy multitoola!

Całe wyposażenie, jakie wożę w plecaku, opisałem (z Waszą pomocą) w tym artykule:

→ Więcej: 23 rzeczy, które zawsze powinieneś mieć w plecaku

2. Stabilność

Szerokie szelki, pas biodrowy i piersiowy – po ich odpowiednim dopasowaniu, każdy dobry (!), rowerowy plecak powinien trzymać się Ciebie jak małpa warchlaka. I nieważne, czy akurat pokonujesz pionowy zjazd po korzeniach, skaczesz na hopie czy jedziesz po gładkiej szosie na zbyt mocno napompowanym fatbike’u.

Plecak czy nerka w enduro - Evoc

Sam system to nie wszystko: zwróć uwagę na prawidłowy dobór rozmiaru plecaka i dociągnięcie pasków.

3. Ochrona pleców

Coraz więcej nowoczesnych plecaków jest wyposażonych w żółwia, czyli protektor kręgosłupa. Oczywiście każdy zwyczajny model też całkiem nieźle chroni przed spotkaniem trzeciego stopnia ze szlakiem lub spadającym na Ciebie rowerem, ale sztywna płyta budzi większe zaufanie i dodatkowo zabezpiecza przed… zawartością plecaka. Pompka do amora, jak sama nazwa wskazuje, lepiej pasuje do amora, niż do nerek.

Plecak czy nerka w enduro - Evoc

Protektor świetnie spisuje się też jako stelaż zapobiegający wypychaniu plecaka przez bukłak.


Jaką pojemność plecaka wybrać do enduro?

  • 5-10 litrów – bardzo małe plecaki, pomieszczą wodę, narzędzia i lekki prowiant na krótkie tripy. Kupuje się je głównie dla bukłaka, przestrzeń na bagaż jest mocno ograniczona. Jeśli potrafisz zmieścić się w takiej objętości, powinieneś poważnie zastanowić się nad nerką.
  • Ok. 15 litrów – idealna objętość na jeden dzień w góry. Bez kombinowania zmieścisz cały niezbędnik, i jeszcze starczy miejsca na dodatkową bluzę, czy ochraniacze. Jeśli szukasz plecaka uniwersalnego na „normalne” tripy, polecam celować właśnie w modele mieszczące 12-18 litrów.
  • Ok. 20 litrów – przy odrobinie samodyscypliny, do 15-litrowego plecaka spakujesz się na parudniową wycieczkę z noclegami w schroniskach, ale okolice 20-25 litrów są w takich zastosowaniach zdecydowanie wygodniejsze.
  • Ok. 30 litrów – totalny overkill do codziennych zastosowań w polskich górach. Ale jeśli planujesz spędzić tydzień w rumuńskich Karpatach, albo przejechać transalpa, będziesz potrzebował takiej pojemności. I to głównie dlatego, że nic większego już się nie nadaje do jazdy na rowerze.
Plecak czy nerka w enduro - Evoc

Dla 80% osób, ok. 15-litrowy plecak będzie idealny. Na zdjęciach: EVOC FR Enduro Blackline.


Dlaczego torba biodrowa jest dobrą alternatywą?

1. Swoboda ruchów

Jeździsz od zawsze z plecakiem? Zaryzykuj i zalicz choćby jeden zjazd z Koziej Góry bez balastu. Założę się, że tego samego wieczora zaczniesz wertować internety w poszukiwaniu torby biodrowej. Oferuje ona 80% wolności jazdy bez plecaka, ale bez widma sprowadzania roweru po przebiciu opony. Tudzież odwodnienia.

Plecak czy nerka w enduro - Evoc

Górne partie ciała pracują inaczej, kiedy nie są spięte systemem nośnym plecaka.

2. Wiatr… na plecach

Chcesz poczuć wiatr we włosach? Wystarczy rozpiąć rozporek. Gorzej z plecami – niezależnie od zaawansowania systemu nośnego, ciało pod plecakiem zawsze będzie mniej lub bardziej spocone. Odsłonięte plecy to nieporównywalnie lepsze odprowadzanie wilgoci, które wzmaga pozytywne wrażenia po uwolnieniu się od „małpy na plecach”.

Plecak czy nerka w enduro - Evoc

W najlepszych nerkach, również zasłonięta część pleców jest przyzwoicie wentylowana.

3. Komfort

Dlaczego bikepackerzy wydają milion cebulionów na torby montowane na rowerach, a trekkingowcy obwieszają je sakwami, zamiast zwyczajnie założyć plecak? Odpowiedź zna każdy, kto zaliczył długi, ale taki naprawdę długi, dystans z plecakiem. Dużo zależy od indywidualnej anatomii, ale dla wielu osób, obtarcia i bóle w okolicach szyi i ramion są przy plecaku nieuniknione. Brak szelek eliminuje ten problem.

Plecak czy nerka w enduro - Evoc

Na tym zdjęciu nie ma nic, co męczyłoby Twoje ramiona.


FAQ #1: Co można zmieścić w torbie biodrowej?

Nowe enduro-nerki takie jak mój Evoc Hip Pack Race oferują teoretycznie ok. 3 litry miejsca, co jakimś cudem pozwala na spakowanie wszystkiego, co niezbędne:

  • picie: moja torba mieści bukłak o pojemności 1,5 litra – nawet do plecaka nigdy nie leję więcej;
  • jedzenie: ale raczej dwa batony i żel, niż bułka poznańska z kiełbasą i bananem;
  • narzędzia: warto zachować umiar, ale multitool, pompka i zestaw naprawczy do opon nie stanowią problemu;
  • dętka: czekam na małą i lekką dętkę Schwalbe Evo, ale zwykła też wchodzi (chyba, że masz fatbike’a);
  • kurtka-wiatrówka: ultralekki model idealnie pasuje do bocznej kieszonki przeznaczonej na bidon;
  • klucze do domu/auta.
Uwaga: jazda z torbą biodrową kusi do upychania rzeczy po kieszeniach spodni. Ze względu na bezpieczeństwo, nigdy nie wkładaj do nich ostrych przedmiotów, takich jak multitool czy klucze! Dobierz rozmiar torby tak, żeby zawsze zmieściła te rzeczy.
Plecak czy nerka w enduro - Evoc

Dodatkowe komory i przegródki podnoszą masę, ale ułatwiają organizację.

Plecak czy nerka w enduro - Evoc

Woda, dętka, kurtka – z podstawowego niezbędnika nie trzeba rezygnować.

FAQ #2: Czy torba biodrowa jest stabilna?

To zależy, ile do niej upchniesz – przede wszystkim wody. Przy pełnym obłożeniu, nerka nadal jest zaskakująco komfortowa, ale zdarzają się sytuacje (zwłaszcza przy skokach), w których potrafi się przesunąć. Warto więc dbać o jak najniższą masę bagażu, lub po prostu… upić trochę wody – poniżej litra jest już naprawdę nieźle.

Warto też przerzucić część balastu na rower. W moim przypadku oznacza to dętkę przyklejoną do ramy oraz bidon o pojemności 0,6 litra, który w połączeniu z litrem w nerce pozwala zabrać wodę na solidnego tripa (poza tym, od czego są schroniska?).

Plecak czy nerka w enduro - Evoc

Brak mocowania bidonu w ramie mocno ogranicza możliwość jazdy z nerką na długich, górskich tripach – komfort jazdy jest odwrotnie proporcjonalny do ilości wody w bukłaku.

FAQ #3: Czy faktycznie jest o tyle wygodniej, żeby narażać się na złośliwe uwagi kolegów?

Tak! Jeśli nie przeładujesz torby, swoboda ruchów jest rewelacyjna i przekłada się na bardziej dynamiczny styl jazdy oraz komfort, który odczujesz zwłaszcza po całym dniu jazdy.

Plecak czy nerka w enduro - Evoc

Czy nerka jest „ęduro”? Najwyraźniej tak!


Plecak czy nerka? Werdykt

Nowoczesne nerki są świetnym wynalazkiem, choć mają swoje ograniczenia: dla pełnego komfortu wymagają minimalistycznego pakowania i przerzucenia części obciążenia na rower (sprawdź, czy Twoja rama przyjmie bidon). Jeżdżąc z torbą biodrową, warto też pomyśleć o dodatkowej ochronie pleców (np. takiej jak testowany przeze mnie ostatnio X-Factor Duro), o czym już nieraz się przekonałem…

Plecak czy nerka w enduro - Evoc

Jeśli więc dopiero zaczynasz przygodę z enduro i zastanawiasz się, jak przewozić swoje rzeczy – zdecydowanie kup średniej wielkości plecak, taki jak pokazany tu EVOC FR Enduro. Zmieści dużo więcej i przez to będzie bardziej uniwersalny. Nie będziesz miał problemu ze spakowaniem się na tripa z noclegiem w schronisku, ani nie będziesz musiał analizować, czy dodatkowa bluza będzie Ci absolutnie niezbędna.

Plecak czy nerka w enduro - Evoc

Jeśli jednak masz już jakieś doświadczenie i dokładnie wiesz, co musisz ze sobą zabrać, a do tego cenisz swobodę ruchu, a spocone plecy nie tak bardzo – nerka będzie świetnym uzupełnieniem plecaka na krótsze wypady. A w przypadku nowych, dużych nerek (jak pokazany na zdjęciach Evoc Hip Pack Race) – również na te dłuższe, kiedy pogoda nie wymaga zabierania ze sobą zbyt wielu dodatkowych warstw.


Zobacz też powiązane artykuły:

 

46
Dodaj komentarz

avatar
22 Comment threads
24 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
25 Comment authors
Michał RaczyńskiJacełSylwiaMikeSArtur Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Paweł
Gość
Paweł

A szczena – czy dałbyś radę przytroczyć do nerki (np tego Evoca) szczękę od swojego Bella albo Uvexa Jakkyla? Widziałem, że ktoś tak jeździł, ale nie wiem już kto :(

mamba
Gość
mamba

Ja tak jażdże i jest bezproblemowo.

MichUP
Gość
MichUP

Używam Camelback Palos. Szukałem czegoś niedużego co przyjmie niezbedny zestaw szpeju na krótkie wypady w nasze wielkopolskie „single”;) : woda, dętka multitool, zestaw naprawczy to tubelessa, pompka co2, spinka, opatrunki, mleko, klucze, telefon, baton energetyczny.. Nerka jest zawsze zapakowana i gotowa do jazdy. Większe całodniowe wypady to tylko dorzucenie dodatkowego jedzenia i zalanie bukłaka „pod kurek”. W czasie jazdy o nerce zapominasz i to jest jej największa zaleta.

Myślałem o Evocu , myślałem o Source hipster, wygrała cena Palosa. Jedyny słabszy element Camelbacka to system hydracyjny, Source z izraelsko wojskowym doświadczeniem jest tu cały czas nie do pobicia.

Piotr Leśny
Gość
Piotr Leśny

Mam Palosa od marca i nie zauważyłem żeby było coś nie tak z bukłakiem. Jakbym się miał na siłę czepiać to powiedziałbym że rurka się źle układa w nerce. Wystarczy obrócić bukłak tak żeby wąż wychodził z lewej a nie prawej strony i problem z głowy.

MichUP
Gość
MichUP

Potwierdzam , przełożenie rurki załatwia ten problem, bukłaka nie obracalem, kabel jest na tyle długi ze styka, mimo ze korzystamy z dalej położonego otworu w nerce.

Tenfilip
Gość
Tenfilip

Advertorial?

Guncar
Gość
Guncar

Na początku był plecak. Tylko plecak. Z decathlonu jakiś górski ale mały bo 10L z bukłakiem bo na nim mi zależało najbardziej. Do dziś go mam czyli już 3 lata i nadal używam co jakiś czas i na zawody. W dodatku został z tuningowany żeby można było przewozić kask.
Parę miesięcy temu kupiłem nerkę na alledrogo za jakieś 35zł i wystarcza na letnią jazdę. Mieści te narzędzia co miałem w plecaku a pompka do kół powędrowała koło bidonu choć mieści się w nerce. Jedna dętka do ramy a druga w nerce. Tak na wszelki wypadek.
Planuję jeszcze kupić dużą nerkę w deca. Jest za ok 80zł. Tak na chłodniejsze dni lub mniej pewne pogodowo żeby kurtkę schować.
Plecak też mają całkiem fajny.
Dla mnie nerka super sprawa. Zdecydowałem się ponieważ nie chciałem mieć ciągle mokrych pleców a jeżdżenie z prawie pustym plecakiem mocno zaczęło mnie irytować. Chodzi o wygodę i oddychalność a w dodatku plecy nam podziękują :)

PARAF
Gość
PARAF

nie chcę tu wywoływać gównoburzy, ale moim zdaniem tylko plecak – (tak jak napisał autor) ok. 15L, sporo małych przegródek i dobrze dopasowany

ze swojego doświadczenia zauważyłem, że najistotniejszą rolę w plecaku odgrywa pas biodrowy – jego odpowiedni, dobrze zaprojektowany kształt przekłada się na stabilność tej „małpy”, przez co nie ma konieczności ciasnego „zaciągania” szelek

MAREK
Gość
MAREK

Właśnie zbieram się do zmiany plecaka – stare powoli się poddają. I zastanawiam się nad nerą. Póki co jednak, za znacznie mniejszą pojemność w porównaniu z plecakiem, producenci chcą milion monet – zwłaszcza ci kultowi. Większość wyjazdów robię z plecakiem, ale mam też jakieś doświadczenie nereczką. Piszę zdrobniale, bo chyba nie da się tego inaczej nazwać. Mam mianowicie pseudonerkę z Decathlonu, do której włazi multitool, pompa CO, jeden żel, klucze do mieszkania, telefon + dwie kieszenie na dwa bidony po 0,5l. Ot, taka mikronera za 20PLN. Krótkie wycieczki ogrania bez problemu. Z tym, że dętkę mam wciśniętą w trójkąt podsiodłówki. Z drugiej strony, ganiając na Koziej (sic) przekonałem się, że moja nera jest za mała. Ot miałem tylko koszulkę (nic cieplejszego, ani przeciw wiatrowego w nerę nie wlezie) a zmieniła się pogoda. Na szczęście kumple mnie ubrali. Z punktu widzenia pakowności wolę plecaki, ale nera bije je na łeb jeśli chodzi o fun z jazdy, bo jest: lekko, nisko na tyłku, SUCHE WENTYLOWANE PLECY :)

Wojtek
Gość
Wojtek

Dzięki za ciekawy artykuł, który przekonuje mnie do zainwestowania w rozwiązanie typu „nerka”. Czy do takiej torby biodrowej (np. opisywanego Evo Hip Pack Race) można w sensowny sposób przytroczyć kask i poruszać się w miarę wygodnie z tak przyczepionym kaskiem(piechotą lub jadąc na rowerze)?

Wojtek
Gość
Wojtek

No i sam sobie odpowiedziałem na własne pytanie ;) Drogą kupna zanabyłem rzeczoną nerkę. I okazało się, że do torby biodrowej da się przytroczyć kask i wygodnie w takiej konfiguracji zarówno jeździć jak i chodzić.

MAREK
Gość
MAREK

Michał, a może byś poszedł za ciosem i potestował decathlonową dużą nerę pod kątem przydatności w enduro. https://www.decathlon.pl/saszetka-na-pasku-duy-model-id_8331534.html Jestem ciekaw jak by się spisywała, bo mam wrażenie, że sam system „zawieszenia” jest zbyt mało przyczepny dla enduro.

Guncar
Gość
Guncar

Dokładnie o tej myślę żeby zastąpić nią mój 10L plecak. Jedyny minus jak na razie to brak bukłaka.

Statler
Gość
Statler

A ochraniacze macie na sobie jadąc w górę, czy przywiązujecie do tych nerek?
Pytam z ciekawości, bo wolę mieć mokre plecy od plecaka w którym mam m.in. właśnie ochraniacze, niż targać je na sobie.

Kuba
Gość
Kuba
SIKOR
Gość
SIKOR

Dosłownie kilka dni temu kupiłem nerkę Dakine. Zobaczyłem na trasie i uznałem, że to musi być super sprawa (ile razy ubieraliście ochydny, mokry i zimny plecak? :)). Powinno zmieścić się wszystko co niezbędne + wpda. Póki co zabieram ją na bikepark, będzie jeździła w połączeniu ze zbroją.

Kamil Nowakowski
Gość
Kamil Nowakowski

nie pocicie się na tzw. krzyżu ? słyszę tutaj same pienia na temat nerek – jeździłem i w tym i w tym i z doświadczenia lepiej służy dobrze dopasowany plecak z dystansową siatką – przykładowo któryś z deuterów – 12 lub 16 l; chyba, że nerka robi za błotnik, bo tego wątku jakoś nikt nie poruszył….

Mateusz Piechaczek
Gość
Mateusz Piechaczek

nawet plecak ze stelażem (np deuter race exp air) będzie przylegać do pleców w dokładnie tym samym miejscu co nerka ;)

hergar
Gość
hergar

Przydatny artykuł, po jego przeczytaniu zacząłem rozważać zakup nerki na letnie tripy dookoła komina. Na enduro-mtb jest test porównawczy nerek, czy jest jeszcze jakiś ciekawy produkt poza Evociem, Source, Camelbackiem, ewentualnie Dakine czy Talonem? W google trafiłem na nerki taktyczne, z systemami Mole i możliwością troczenia różnych przyborników, ktoś coś ?

MichUP
Gość
MichUP

Nie ma nic wiecej godnego uwagi, przewaliłem ten temat dokumentnie przed zakupem, finalnie camelbacka

Łukasz Gorzym
Gość
Łukasz Gorzym

Widziałeś może na żywo Dakine Low Rider 5l? Możesz coś o nim powiedzieć?

Marek Kores
Gość
Marek Kores

Ja mam jednak wątpliwości co do nerki. Jeździłem z tym patentem w latach 90-tych i zawsze przeszkadzało mi jedno: podskakiwanie nerki na nierównościach.
Im większa zawartość nerki, tym jest gorzej. Co innego gdyby dodawali uprząż dolną – coś na kształt majtek :) co by ściągało ją ku dołowi żeby nera nie przesuwała się ku górze przy każdym skoku.
Dodatkowo ceny nerek sięgają poziomu cenowego już całkiem przyzwoitych, kilkunasto-litrowych plecaków np. V8, co jest dla mnie bez sensu ze wzgl. na konieczność dodatkowego posiadania zbroi lub przynajmniej żółwia za kolejnych kilka stów.
Ja osobiście zostanę jednak przy plecaku. ;)

Piotrek
Gość
Piotrek

ja mam taki „kołczan”: http://snowsport.pl/saszetka_nerka_dakine_enduro_hip_pack_9l_black_2014-p4213.html

(dobre promo swoją drogą – chyba Dakine to wycofuje wogle:)

bardzo stabilny tobołek, nic nie podskakuje, pas jest z materiału podobnego jak trapez kite/WS – efekt jest taki że nerki (własne;) są przyjemnie otulone – zwłaszcza w okresach jesienno-zimowych; z trapezu zaczerpnięte również super wygodne dociąganie/luzowanie paska,

wejdzie koszulka na zmianę, (skompresowana) kurtka i pierdoły; fajne osobne przegródki na klucze itp.

Piotrek
Gość
Piotrek

tylko nie wiem jakim cudem to jest 9l – optycznie zdecydowanie mniej pakowny „kołczan” nić EVOC…

Darek
Gość
Darek

A są jakieś mniejsze? Normalnie na popołudniowe (a czasem kilku godzinne) jazdy biore bidon na ramę a dentkę, multitoola i naboje pakuje do torebki podsiodłowej. Niestety z racji tego że lubię nakurwiać torba podsiodłowa lubi sie urwać a po za tym zmieniłem rower i przy aktualnym ustawieniu siodełka nie mogę już tej torebki zamontować. Fajna była by taka biodrówka co by stykła tylko na dentke, multitool i może pompkę albo naboje. Wolne plecy nie do przecenienia jeśli lubisz sobie szybciej pobrykać :-) A co do bikeparków to na dole zawsze czeka auto z zestawem naprawczym i podwawelską z kiszonymi, moim jedynym akcesorium do jazdy po bikeparku jest telefon w kieszeni :-)

Artur
Gość
Artur

Mam pytanie odnośnie plecaków.
Widzę, że masz Enduro rozmiar S. Mam 174 cm i normalny korpus, ale wziąłem M/L, z tym, że model trail.
Przy stromych zjazdach przeszkadza mi kiedy pochylam się za siodełko – uciska mi na kask i krepuje ruchy.
Zastanawiam się czy to kwestia zbyt dużego rozmiaru (rozmiarówka mówi, że wybrałem dobrze), czy po prostu model trail „tak ma”, a jak ktoś chce zjeżdżać oesy enduro, to niech sobie kupi model enduro. :)
Będę wdzięczny za opinię :)

MikeS
Gość
MikeS

Czy do bocznej kieszonki (jednej z dwóch małych) wejdzie mniejszy telefon o rozmiarze 140×70? :)
Pozdrawiam!

Sylwia
Gość
Sylwia

Cześć, szukam właśnie saszetki biodrowej EVOC dla chłopaka takiej jak tu opisujecie. Czy poleci mi ktoś stronkę, z której warto zamówić? Chodzi właśnie o czarna wersje kolorystyczna, której nie mogę znaleźć w internecie.
Z góry dziękuje

Jaceł
Gość
Jaceł

Uprzejmie donoszę, że w polskich sklepach militarnych jest obecnie wyprzedaż fajnej przerośniętej nerki Direct Action Foxtrot za śmieszną wręcz cenę. Jako zadowolony jej posiadacz mogę polecić. Według moich doświadczeń dobrze się sprawdza do rowerowania.

Michał Raczyński
Gość
Michał Raczyński

Spory kawał nery… Nie opada Ci ona na „wertepach”?

Odwiedź mój profil na
Instagram Top