Opony enduro #3: 25 modeli, które warto kupić

Porady, Prezentacje, Sprzęt / 

Do tej pory w cyklu o oponach enduro pokazałem Ci, co oznaczają te wszystkie magiczne oznaczenia producentów, na co zwracać uwagę wybierając opony i dlaczego w ogóle warto opony wymienić. No dobra, ale na jakie konkretnie? W trzeciej części poradnika podaję Ci na tacy 25 polecanych modeli, na które warto wydać pieniądze.


Wpis powstał we współpracy ze sklepem Bikester



Który bieżnik wybrać?

Propozycje podzieliłem na 4 kategorie: od bieżników najbardziej agresywnych (przyczepnych w mokrym), do najłagodniejszych (szybkich na suchym). Zakładając oczywiście, że wszystkie spełniają kryterium jazdy po górach jakkolwiek wpisującej się w definicję „enduro” (czyli od ostrej jazdy w zawodach, po luźną jazdę po ścieżkach).

To, z której kategorii powinieneś wybierać, zależy od tras, po których jeździsz i panujących na nich warunków. Jeśli nie masz doświadczenia, bardzo pomocna w rozstrzygnięciu tego dylematu może być opinia lokalnych riderów, na co dzień jeżdżących po Twoich ulubionych trasach – warto z nimi pogadać!

Możesz też zastanowić się nad mieszaniem opon, montując na tylnym kole bieżnik z grupy „łagodniejszej” od koła przedniego (np. Maxxis Shorty + Minion SS). Dlaczego ma to sens, pisałem w drugiej części poradnika.

Opony enduro MTB

Jak i gdzie kupować opony?

Zawsze zwracaj uwagę na konkretną wersję opony z uwzględnieniem wszystkich parametrów opisanych w pierwszej części poradnika. Sklepy bardzo często nie ogarniają tych wszystkich (pozornie) subtelnych różnic. Żeby uniknąć wtopy, warto więc kupować w sklepie specjalizującym się w oponach.

Wybór wersji opony do enduro MTB

Z pomocą czasem przychodzi też numer katalogowy modelu. Jeśli opis jest niejednoznaczny np. co do mieszanki, wklej ten tajemniczy ciąg cyfr w Google. W ten sposób szybko dojdziesz do tego, jakiej *dokładnie* wersji dotyczy oferta.

Partnerem tej części poradnika jest sklep Bikester.pl, którego oferta opon jest ewenementem, jak na polskie realia – głównie dlatego, że pochodzi z Niemiec i działa na 12 różnych rynkach. Linki prowadzą do konkretnych modeli, w konkretnej wersji (domyślnie w rozmiarze 27,5″) – dzięki czemu nie musisz się zastanawiać, czy na pewno zamawiasz właściwą. Choć oczywiście możesz poszukać niższych cen na własną rękę (podane ceny są cenami katalogowymi/sugerowanymi w polskich sklepach). Dodam tylko, że dostępność (lub nie) danego modelu w sklepie nie miała wpływu na jego obecność w zestawieniu – lista opon jest całkowicie niezależna od współpracy.

Opony enduro MTB - jaki bieżnik model


Polecane modele opon

1. Bieżnik agresywny, pół-błotny (raczej na przód)

Te opony biorą to, co najlepsze w modelach zjazdowych na ciężkie błoto i dostosowują to do wymagań jazdy bez użycia wyciągu (niższe klocki, lżejsza konstrukcja). Idealnie sprawdzą się na błotnych zawodach enduro, ale na przednim kole można się pokusić o całoroczną jazdę, również w mieszanych i suchych warunkach.


Opony enduro: Maxxis Shorty

Maxxis Shorty
  • EXO 3C MaxxTerra TR (lub MaxxGrip w wersji 2.5″ WT)
  • 27.5×2.3″ (865 g) / 27.5×2.5″ WT (965 g)
  • Rozmiary: 26″ / 27.5″ / 29″
  • 199 zł

Opony enduro: Schwalbe Magic Mary

Schwalbe Magic Mary
  • SuperGravity Trailstar TLR
  • 27.5×2.35″ (1100 g)
  • Rozmiary: 26″ / 27.5″ / 29″
  • 259 zł

Opony enduro: WTB Convict

WTB Convict
  • High Grip Light TCS
  • 27.5×2.5″ (1042 g)
  • Rozmiary: 27.5″
  • 229 zł

Opony enduro: Specialized Hillbilly

Specialized Hillbilly
  • GRID 2Bliss Ready
  • 29×2.3″ (1030 g)
  • Rozmiary: 29″
  • 179 zł

Opony enduro: Mavic Claw Pro XL

Mavic Claw XL
  • Guard 2 Dual Compound
  • 27.5×2.5″ (990 g)
  • Rozmiary: 27.5″
  • 253 zł

Opony enduro: Continental Der Baron Projekt

Continental Der Baron Projekt
  • ProTection, Black Chilli
  • 27.5×2.4″ (985 g)
  • Rozmiary: 26″ / 27.5″ / 29″
  • 220 zł

2. Bieżnik uniwesalny, na mieszane warunki (na przód lub tył)

W polskich warunkach, opony z tej kategorii to domyślny, najbardziej wszechstronny wybór do roweru enduro. Nie będą idealne na bardzo grząskich trasach, a na suchych flow-trailach nie zachwycą szybkością, ale jeśli chcesz założyć jeden komplet i nie analizować prognoz pogody przed każdym wyjazdem, wybierz jeden z poniższych modeli.


Opony enduro: Maxxis High Roller 2

Maxxis High Roller 2
  • EXO 3C MaxxTerra TR
  • 27.5×2.4″ (915 g)
  • Rozmiary: 26″ / 27.5″ / 29″
  • 199 zł

Opony enduro: Maxxis Minion DHR2

Maxxis Minion DHR2
  • EXO 3C MaxxTerra TR
  • 27.5×2.3″ (805 g) / 27.5×2.4″ WT (900 g)
  • Rozmiary: 26″ / 27.5″ / 29″
  • 199 zł

Opony enduro: Maxxis Minion DHF

Maxxis Minion DHF
  • EXO 3C MaxxTerra TR (lub MaxxGrip w wersji 2.5″ WT)
  • 27.5×2.3″ (870 g) / 27.5×2.5″ WT (945 g) / 27.5×2.6″ (925 g)
  • Rozmiary: 26″ / 27.5″ / 29″
  • 209 zł

Opony enduro: Schwalbe Hans Dampf

Schwalbe Hans Dampf
  • SuperGravity Trailstar TLR
  • 27.5×2.35″ (1065 g)
  • Rozmiary: 26″ / 27.5″ / 29″
  • 239 zł

Opony enduro: WTB Vigilante

WTB Vigilante
  • High Grip Light TCS
  • 27.5×2.3″ (900 g)
  • Rozmiary: 26″ / 27.5″ / 29″
  • 195 zł

Opony enduro: Specialized Butcher

Specialized Butcher
  • GRID 2Bliss Ready
  • 27.5×2.3″ (930 g) / 27.5×2.6″ (985 g)
  • Rozmiary: 26″ / 27.5″ / 29″
  • 179 zł

Opony enduro: Mavic Charge Pro XL

Mavic Charge XL
  • Guard 2 Dual Compound
  • 27.5×2.4″ (940 g)
  • Rozmiary: 26″ / 27.5″ / 29″
  • 229 zł

Opony enduro: Continental Trail King

Continental Trail King
  • ProTection Apex Black Chilli
  • 27.5×2.4″ (990 g)
  • Rozmiary: 26″ / 27.5″ / 29″
  • 285 zł

3. Bieżnik szybki, na suche/mieszane warunki (raczej na tył)

Opony z tej grupy, montowane na tylnym kole, są dobrym uzupełnieniem bardziej agresywnych bieżników „prowadzących”. Nie oferują wybitnej przyczepności na mokrym, ale w większości warunków radzą sobie naprawdę nieźle, a przy tym lżej się toczą. Modele te są też dobrym uniwersalnym wyborem do rowerów o nieco lżejszym przeznaczeniu (trail).


Opony enduro: Maxxis Aggressor

Maxxis Aggressor
  • EXO Dual TR
  • 27.5×2.3″ (885 g)
  • Rozmiary: 26″ / 27.5″ / 29″
  • 149 zł

Opony enduro: Maxxis Ardent

Maxxis Ardent
  • EXO Dual TR
  • 27.5×2.25″ (760 g) / 27.5×2.4″ (775 g)
  • Rozmiary: 26″ / 27.5″ / 29″
  • 129 zł

Opony enduro: Schwalbe Nobby Nic

Schwalbe Nobby Nic
  • Apex SnakeSkin Pacestar TLR
  • 27.5×2.35″ / 27.5×2.6″ (910 g)
  • Rozmiary: 26″ / 27.5″ / 29″
  • 249 zł

Opony enduro: WTB Trail Boss

WTB Trail Boss
  • Fast Rolling Light TCS
  • 27.5×2.4″ (844 g)
  • Rozmiary: 26″ / 27.5″ / 29″
  • 164 zł

Opony enduro: Specialized Ground Control

Specialized Ground Control
  • GRID 2Bliss Ready
  • 27.5×2.3″ (740 g) / 27.5×2.6″ (915 g)
  • Rozmiary: 26″ / 27.5″ / 29″
  • 179 zł

Opony enduro: Mavic Quest Pro XL

Mavic Quest XL
  • Guard 2 Dual Compound
  • 27.5×2.4″ (940 g)
  • Rozmiary: 26″ / 27.5″ / 29″
  • 229 zł

Opony enduro: Continental Mountain King 2

Continental Mountain King II
  • ProTection Black Chilli
  • 27.5×2.4″ (870 g)
  • Rozmiary: 26″ / 27.5″ / 29″
  • 259 zł

4. Bieżnik semi-slick, na suche warunki (tylko na tył)

Tylne semi-slicki łączące pełnowymiarowe klocki boczne z minimalistycznym bieżnikiem centralnym, to nowy stary trend w enduro. Jeśli chcesz wycisnąć z opon maksimum prędkości i nie przeszkadzają Ci uślizgi koła przy hamowaniu (zwłaszcza na mokrych i stromych odcinkach), możesz pokusić się o montaż takiego modelu na tylnym kole.


Opony enduro: Maxxis Minion SS

Maxxis Minion SS
  • EXO 3C Dual TR
  • 27.5×2.3″ (745 g)
  • Rozmiary: 26″ / 27.5″ / 29″
  • 149 zł

Opony enduro: Schwalbe Rock Razor

Schwalbe Rock Razor
  • SuperGravity Trailstar TLR
  • 27.5×2.35″ (965 g)
  • Rozmiary: 27.5″ / 29″
  • 259 zł

Opony enduro: WTB Riddler

WTB Riddler
  • Fast Rolling Light TCS
  • 27.5×2.4″ (868 g)
  • Rozmiary: 27.5″ / 29″
  • 224 zł

Opony enduro: Specialized Slaughter

Specialized Slaughter
  • GRID 2Bliss Ready
  • 27.5×2.3″ (905 g) / 27.5×2.6″ (945 g)
  • Rozmiary: 27.5″ / 29″
  • 179 zł

Którego producenta wybrać?

Maxxis

Opony enduro - logo Maxxis

Osobiście największe doświadczenia mam z tą właśnie marką. Mój aktualny zestaw to Shorty (2.3″ EXO 3C MaxxTerra), High Roller 2 (2.4″ EXO 3C MaxxTerra) i Minion SS (2.3″ EXO Dual). Takie trio mieszam na różne sposoby, zależnie od warunków. Jak widać, wszystkie są w wersji EXO, która oferuje świetnie wyważony kompromis między trakcją, masą a wytrzymałością. Jeśli jeździsz na dętkach, możesz pomyśleć o wzmocnionej ściance Double Down.

Długo też jeździłem na komplecie High Rollerów 2 z przodu i z tyłu. To zdecydowanie moje ulubione opony. Trakcja „hajków” jest bardziej przewidywalna od np. Miniona DHF i lepiej sprawdza się w lekkim błocie. Ostatnio kusi mnie jednak, żeby wypróbować powszechnie chwalone Miniony DHR 2, które wbrew nazwie, świetnie spisują się też na przednim kole – podobnie jak DHF na tylnym.

Schwalbe

Opony enduro - logo Schwalbe

Dość dużo jeździłem też na oponach Schwalbe – głównie przez ich popularność w testowych rowerach. O ile najtańsza wersja Performance nie wymaga komentarza (wbrew nazwie, to opony do rekreacyjnej jazdy), to droższa seria Evolution stanowi głębszy temat. Bardzo dobra trakcja i niska masa są kuszące, ale niestety jest to kompromis kosztem wytrzymałości – ryzyko rozcięcia opony jest w nich dla mnie zbyt duże.

Może nowe mieszanki Addix (dostępne od czerwca 2017 – warto poczekać) coś zmienią w tej kwestii, póki co pozostaje wybór najmocniejszych (ale cięższych i wolniejszych) wersji Apex / Super Gravity. Najpopularniejsze modele to dostępny w pierdylionie wersji Nobby Nic i bardziej zadziorny, ale dalej uniwersalny Hans Dampf. Jeśli jednak przejrzysz zdjęcia rowerów zawodników enduro i DH, domyślnym wyborem jest wyjątkowo udana Magic Mary.

WTB

Opony enduro - logo WTB

Opony WTB zawsze miały zwolenników wśród rodzimych riderów enduro, a w ostatnich latach oferta została mocno rozbudowana – ciekawe są zwłaszcza hardkorowy Convict i uniwersalny Vigilante (odpowiednik High Rollera 2). O jakości tej marki przekonałem się testując plusowego Rangera.

W WTB podoba mi się też proste nazewnictwo wersji: dobranie kombinacji Tough/Light oraz Fast/Grip jest dużo prostsze, niż u któregokolwiek innego producenta. Keep It Simple, Stupid!

Specialized

Opony enduro - logo Specialized

Specialized to marka dość rzadko brana pod uwagę przy wyborze opon (sam jeździłem tylko na modelach XC), a jak może zawuważyłeś w tym poradniku – niesłusznie! Przede wszystkim Spec zaskakuje przystępnymi cenami, mimo dostępności wielu różnych wersji, również w nowym rozmiarze 2.6″. Kuszą również bardzo pozytywne opinie testerów. Zwłaszcza te o wzmocnionej wersji GRID, która wygląda na odpowienik EXO Maxxisa.

Continental

Opony enduro - logo Continental

Te opony można podsumować krótko: jeśli Conti, to tylko Black Chilli! Mieszanka ta oferuje prawdopodobnie najlepszy stosunek przyczepności do trwałości. Warto też wybrać wzmocnioną (choć nie pancerną) wersję ProTection, a w niektórych modelach dodatkowo Apex (czy ja coś wspominałem o niejasnych nazwach technologii?). Osobiście nie jestem fanem, ale gdybym miał wybrać jeden model z gamy tego producenta, byłby to Trail King, wcześniej znany jako ulubiona opona fetyszystów: Rubber Queen. Przy zakupie uważaj jednak na rozmiar – opony Continentala nie są może zbyt szerokie, za to nadrabiają ponadprzeciętną wysokością.

Mavic

Opony enduro - logo Mavic

Francuski producent kół dopiero od paru lat produkuje własne opony, ale zbierają one tak dobre opinie, że postanowiłem włączyć je do zestawienia. W ofercie są tak naprawdę tylko trzy bieżniki, każdy w jednej wersji. Najciekawszy jest odpowiednik High Rollera II, czyli Charge XL. Oferuje on świetną trakcję i tłumienie, niestety kosztem niskiej trwałości i powolnego toczenia.

Michelin, Bontrager, Onza…

…Vittoria, e*thirteen, Kenda, Hutchinson… Marki mające w ofercie ciekawe modele wymieniać można by długo. Do zestawienia wybrałem jednak „pewniaki” – modele popularne i powszechnie wymieniane w gronie najlepszych. Nie bez znaczenia były też własne doświadczenia i opinie znajomych, którym ufam w kwestiach sprzętowych. Po prostu przed wyborem każdego modelu upewniłem się dwa razy, że za miesiąc nie zobaczę w skrzynce maila rozpoczynającego się słowami „co to za gówno kazałeś mi kupić?!”. Jeśli więc Twoja ulubiona opona się nie załapała – nie obrażaj się! Zawsze możesz zarekomendować ją w komentarzu :)


Zobacz też:

 

Dodaj komentarz

188 komentarzy do "Opony enduro #3: 25 modeli, które warto kupić"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Mariusz
Gość

Czy te oponki nadają się też do hardtaila? Jeżdżę głównie po górach w Bielsku i Twisterze:) Ale asfalt też się zdarzy.
Pozdrawiam

MichUp
Gość

Przydałoby się info czy jest wersja plusowa.

Wojtek
Gość

Myślę że skoro Mavic się załapał, to Bontrager powinien tym bardziej zasłużyć na coś więcej niż tylko wspominka na końcu. Zobacz co za laska wygrywa DH od ponad roku czasu !!!

człowiek ze stali (medycznej)
Gość
człowiek ze stali (medycznej)

ta „laska” objechała by każdego z Was na wózku z marketu a jeździ no bontragerach bo tego wymaga kontrakt z trekiem :D

Marek
Gość

Jeżeli chodzi o Bontragera to XR4 Team Issue już jest super a SE5 Team Issue jest do jeszcze bardziej agresywnej jazdy

Mateło
Gość

Ja mam w hardtailu zamontowane z przodu Minion DHF 2-ply i z tyłu High Roller II 2-ply i latając po kamieniach w okolicach Gardy nie zdarzyło się nawet pół pany, znajomym za to prawie co zjazd ;) Ale jest to ciężki zestaw, tragicznie się jedzie po asfalcie.

Cukier
Gość

Jak dla mnie najlepszy zestaw to MM na przód plus HD na tył obie w wersji evo warzą około 800gr, do tego procore i miodzio :-)

Marek Kores
Gość

W Maxxisie dodałbym jeszcze (szczególnie na przód) opony w mieszance 3c ale w wersji MaxxGrip która to jest przedłużeniem wcześniej stosowanego nazewnictwa „SuperTracky” czyli 42a. Faktycznie niewiele sklepów wie (a już na pewno niewiele informuje) że 3C występuje w 3 wariantach: MaxxSpeed, MaxxTerra i MaxxGrip

Tomek Qki
Gość

Jakiś czas temu Maxxis zrezygnował z liczbowego opisu mieszanki na rzecz literowego, 42a = ST . Natomiast mieszanki 3C są również od jakiegoś czasu zróżnicowane w zależności do kierunku zastosowania i tak:
3C Maxx Speed – przeważnie w oponach XC
3C Maxx Terra – głównie opony Enduro i ewentualnie agresywne XC (wg upodobania)
3C Maxx Grip – opony DH i kilka modeli Enduro.

napis na oponie ‚DH CASING’ zawsze oznacza oponę na drucie/2-ply/z butylem (może być w mieszance ST lub 3C MaxxGrip)

Piszę ‚Enduro’, choć Maxxis ma te opony razem z oponami XC w grupie ‚Mountain’

Tomek Qki
Gość

korekta
….. napis na oponie ‚DH CASING’ zawsze oznacza oponę na drucie/2-ply/z butylem (może być w mieszance ST lub 3C miało być MG a nie MT) przepraszam.

MTB Freak
Gość

SuperTracky rządzi! :)

bzx
Gość

jako użytkownik opon Speca dodałbym jeszcze model Purgatory, który sprawdzi się zarówno na przedzie jak i na tyle.

pawel
Gość

Chciał bym zauważyć, że na fotce hans dampf jest peacestar, a nie jak w opisie:) a poza czepianiem się to właśnie dziś założyłem hansa evo supergravity i nie zgodzę sie, że ma delikatniejsze ścianki od maxxisa exo. Wiem, że ogólnie panuje taka opinia nie wiadomo czemu.

uszek
Gość

Jeździłem na 26″ Minion DHF EXO tył, Minion DHF EXO ST przód – ST miażdży suty.

Teraz na 27,5 Minion DHF EXO tył, Minion DHF EXO 3C MaxxGrip przód – godny następca ST :)

Prócz tego jeździłem na High Roller 2 na 26″ to również miażdżą ;) teraz czaję się na High Rollera 2 na przód w wersji 3C MaxxGrip :)

Paweł
Gość

Testuję od lat Maxxisy na hardzie, w góry HRII i miniony, ale najbardziej uniwersalne oponki szybkie i wytrzymałe to Maxxis Ikon!!

pawel
Gość

Warto też dodać, że hans dampfy nie są kierunkowe więc po sezonie można go odwrócić i z drugiej strony go jeszcze dojechać.

RobertHD
Gość

Jeżdżę na zestawie spec Butcher/Butcher,a jak susza to Butcher/Slaughter. Zastanawiam się czy nie kupić sobie pary najnowszych​ Michelinkòw do potestowania,wyszły nowe rozmiary i mieszanki. Zapowiadają się ciekawie.
http://enduro-mtb.com/en/first-ride-michelin-force-wild-new-purpose-tires/

Tudesky
Gość

A w ostatni dzień wersja lite …bez :-)))

Guncar
Gość

Czyli Exo + mleko i jest ok a Exo+dętka już nie to samo i lepiej DD?
Na razie zostaję z dętką i muszę coś wybrać na tył.
A czy opon speca przypadkiem nie robi ta sama fabryka co Maxxisa?

bastsab
Gość

Zrób materiał jak przejść z detek na tublesy

Mateusz
Gość

Bontrager SE5 to kopia DHRII 3C exo :)
SE4 to cos w stylu HD.

Maciek T.
Gość

Jakie plusowe miałeś okazje testować (oprócz wspomnianych WTB Ranger) ?

Gitara
Gość

Mam butchery w wersji 27,5×2,3 GRID.Bardzo dobra oponka.Trochę wąska w tym rozmiarze więc mizernie wygląda w stosunku do maxxisa w rozmiarze 2,3.Ścianki raczej ma grubsze niż EXO.Prędzej jako Double Down.Ale w wersji 2.5 robi robotę nawet na błocie,ale przekłada się to na straszne opory toczenia.A jeśli chcesz wypróbować DHR2 to polecam.Ale wiec że przy zbyt agresywnej jeździe ta oponka na przodzie potrafi trochę się uślizgnąć w nie odpowiednim momencie.Przy normalnej zabawie i jeździe ok choć to moja preferencja na tył.W zjeździe po kilku uślizgach wylądowała raczej na tyle.Mój set to raczej DHF lub hajek 2 i tył DHR.

RobertHD
Gość

No mnie Butcher też rozczarował rozmiarem,ale nadrabia robotą którą robi,zjazdy w błocie ogarnia super myślałem że będzie gorzej. Rozważałem na przód wersję DH2,5 ale masa tej opony mnie powstrzymała

Szymon A.
Gość

27,5 Hardtrial 130mm (trialowiec) na suche warunki, co myślisz o zestawieniu coś w stylu, tył rock razor, przód nobby nic? Wersje Evo, snake skin, 2,35.
Trafiają się asflaty, szutry, w błocie rzadko, po deszczu raz na jakiś czas.

Cyprian
Gość
W tej wersji RR z tyłu jest za słaby. Miałem w zeszłym roku Speca Slaughter, przelatałem cały sezon, bardzo trwały bieżnik, niskie opory i zadziwiająco dobre trzymanie w każdych warunkach włącznie z błotem i śniegiem (!!!), jedyny problem to trochę mała objętość, jednak świetnie sprawdziła się w większości warunków, w tym 2 tyg w Alpach. W tym roku założyłem RR Evo snake skin, objętość jest dużo większa, jednak trzymanie, opory toczenia a przede wszystkim trwałość i idące za tym zaufanie do opony to dramat – aż nie chciałem wierzyć patrząc na podobieństwa bieżnika. Przed urlopem w Alpach muszę ją zajechać… Czytaj więcej »
Gitara
Gość

Ja z kolei używam ardentów.Nieźle się toczą na asfalcie,a i na wilgotnej nawierzchni też daje radę.Specyficzna opona bo tam gdzie większość już traci przyczepności ona jeszcze trzyma..

shusty
Gość

Wiem, że częsta zmiana opon pod warunki pogodowe, daje mega dużo, a zmiana zajmuje na spokojnie 15min. Jak to jednak wygląda, gdy zalewacie opony mlekiem? Dalej chce wam się tak często zmieniać opony?

shusty
Gość
Do mojego hardtaila 140mm szukam opony na przód. Obecnie mam Ardenty i z tyłu odwrócona daje radę, ale z przodu na bardzo stromych, wolnych, krętych ściankach bardzo często się ślizga. Na szybkich zakrętach mam spore obawy o przyczepność. Z drugiej strony robię często całodzienne tripy gdzie 40% to szutrowe podjazdy, a później za kolegami na fullach w dół. Nie robię wypychu, w bikeparkach bywam rzadko. Myślę na przód o Minion DHF, ale mam spore obawy co do oporów. Kolega zmienił mountain kinga na trail kinga i narzeka, że czuje się jakby go ktoś za koszulkę trzymał, a ziemię ta opona… Czytaj więcej »
BJ
Gość

Zastanawiam się jak w dobie zamleczonych kół wygląda rotacja oponami ?

xyZ
Gość

o jaaa, szkoda ze ten artykul nie powstal 3 miesiace temu jak musialem kupic opony z ktorych nie jestem zadowolony :P Smart Samy ;(

Mack
Gość

Włąśnie odebrałem Schwalbe Nobby Nic i Racking Ralph Evo… Fuck
I zaufaj tu innym w necie :U

MichUp
Gość

dobry zestaw do driftu

Bartek
Gość

Na przód od Maxxisa to jest taka werja Supertacky Exo 26×2.5. Cenowo w okolicach 150zł można znaleźć i na prawdę jest kozacka

krzychumalina
Gość

Testuje od kilku tygodni e*13 trs+(tył) i trs race(przód) Moim zdaniem oprócz rewelacyjnej przyczepności, największą zaletą tych opon są ścianki boczne które dają doskonałe podparcie, o wiele lepsze w porównaniu do Rolek II. Aktualnie jeżdżę na ciśnieniach rzędu 16/18 psi odpowiednio p/t i nadal doskonale trzymają się na obręczach.

liber78
Gość

A jakie opony dla kogoś, kto nagminnie ma dziury na bokach i przecięcia od obręczy na tyle?

Leszek Górecki
Gość

Napisałeś,że opony Continental są wyjątkowo wysokie,a czy masz może wiedzę,które opony są wyjątkowo niskie? Mam problem z Primalem 27.5,a dokładnie z przestrzenią między kołem,a ramą. Dartmoor tak dziwnie to zrobił,że przy oponie Purgatory Speca 2.3 miałem tylko milimetr odstępu do tych poprzeczek łączących tylne widełki. Po zmianie na WTB Trail Boss 2.25 są to 2mm,czyli ciągle za mało.

Klaki
Gość

Ja mam Mountain Kingi w primalu, co prawda 29×2.4… wchodzą w ramę idealnie – jest wystarczająco miejsca. Nie wiem jak będzie z ramą 27.5, ale przypuszczam, że podobnie.

Leszek G.
Gość

Ja też nie wiem,jak to z 29-tką jest,ale to jest inna geometria,więc może być więcej miejsca na koło. Mój problem jest dobrze pokazany przez Kamila z Endurorider https://www.endurorider.pl/ile-jest-miejsca-na-opone-w-dartmoor-primal/#comment-804

Marcin Korytowski
Gość

Miałeś może styczność z oponami Conti Der Kaiser Project 2.4? Bo przyznam że zastanawiam się nad nimi ale nie znam nikogo kto na nich jeździł.

Damian K.
Gość

Jeśli chodzi o Shwamble, bardzo polecam Fat Albert’a. Mam wersję na tył (pace star, tubeless ready itd.) i genialnie spisuje się na błocie, zwłaszcza na stromych i śliskich zjazdach. Szkoda, że oponka nie została wspomniana.Jej jedynym minusem są opory toczenia, więc na asfalcie nie pojeździ.

Marek W.
Gość

A co z ONZA np. Ibex? W ogóle nie pojawia się w artykule, nikt też nie wspomina o nich w komentarzach.

Cyprian
Gość

Popatrz jaki sklep jest partnerem artykułu i zobacz jakie opony sprzedają – Onzy tam nie ma. A muszę przyznać, że mam od 2,5 roku Onzę Ibex FR z przodu i jest to opona niemal doskonała, pancerna, trwała, perfekcyjnie wykonana, niestety horrendalnie droga (>300 zł), ale jazda pełnym piecem po kamiennej rąbance na tej oponie w porównaniu np. z HRII exo (który nieco lepiej się prowadzi w pochylonych zakrętach) nie pozostawia wątpliwości co do jej wytrzymałości – zakłada się ją i się o niej zapomina, włącznie z dolewaniem mleka, bo trzyma ciśnienie nawet kilka miesięcy z zaschniętym uszczelniaczem.

wujas
Gość

Pytanie w stylu porno: czy jest cos godnego uwagi z jasnymi sciankami zamiast all black?. Cos typu nowa wersja ns eccentric. Wiem ze moze troche pedalówa ale w tych cenach to blisko juz gejozy.

fixie
Gość

Na przód do trailówki w stromy zakrętach będzie lepiej trzymał hajek czy np. DHF?

Mateusz
Gość
Ja dorzucę parę słów o oponach plusowych, kupiłem Primala Pro, dzięki za polecenie go, rower był na na Shwallbe Noby Nick performance, i pewnie bym nie narzekał na te opony, gdyby tylna okrutnie nie biła na boki, musiałem ją zmienić i wybrałem Maxxis Chronicle TR, głównie ze względu na gotowość zamleczania, ze shwallbiakami było trochę problemów, oraz z uwagi na 120tpi. Na razie jestem bardzo zadowolony, mleko zaskoczyło łatwiutko, i przy ciśnieniu 0,6 bara opona zachowuje się o wiele wiele stabilniej nić noby nikt. A gdyby ta założona w fabryce nie była felerna pewnie bym się jej nie pozbywał, teraz… Czytaj więcej »
Kuba Frontczak
Gość

DHF trzyma bardzo dobrze, hr2 też, różnica jest taka że HR lepiej gryzie a dhf trzyma gumą. Obie opony na przodzie robią robotę. Zwłaszcza w dobrej mieszance. Spec butcher podobny do ciętego minioną. Lepiej zachowuje się w błocie i w luźnym.

Michał M
Gość

Michał orientujesz się może czy opony Continetal Mountain King 27,5 x 2.4 ProTection Blach Chilli wejdą do Krossa Dust 2.0 2016 i czy na obręczy WTB STP i23 będą dobrym wyborem czy może jednak jest za wąska do takich opon, planowane jest zalanie ich mlekiem to byłby pierwszy komplet bez dętek , użytkowane będą na Bielskie wypady . A może z doświadczenia jakaś inna propozycja ? Wpadly mi w Twoich propozycjach tez opony Speca 2.6 ale tych juz raczej nie wcisne :(

m.nogi
Gość

Michał, szkoda ze zapomniałeś o ludziach którzy mają trochę mniej siana pod poduszką.
Myślę tu o CST, a bardzo uniwersalną oponką od nich jest Rock Hawk, testuje i w wersji 26″x2,4 EPS nie odstaje dużo od Maxisów, no ale kto komu zabroni :) Szkoda ze dystrybucja kuleje.
Pozdrawiam.

Sławek
Gość

Kupiłem oponę Hans Dampf Evolution (29×2,35 cala (60-622) / zwijana / Super Gravity / TL Easy / SnakeSkin / TrailStar). Nie udało mi się jej założyć na koło Mavic Crossride 622x21C. 2 serwisy rowerowe też się poddały. Czy spotkaliście się kiedyś z takim problemem?

Adam
Gość
Zastanawiam się nad oponą conti na przód, ale trochę namieszałeś. Wg mnie mountain king ma agresywniejszy bieżnik od Trail kinga i powinien lepiej trzymać. Oczywiście TK jest bardziej pod enduro dedykowany z powodu apexa. Do porównania można jeszcze dorzucić Baron project, który charakterystyką jest czymś podobnym do magic marry, ale bieżnik też bardzo podobny do Mountain kinga. Do tego mnie ciekawi jak się do tego wszystkiego project Kaiser. Opona ma przejechać maraton górski cięższy 70km i mnie nie zajechać – nawet powyżej połowy stawki nie celuję, więc ma się po prostu miło powoli jechać bez zmiany opon, ale dojechać. Ale… Czytaj więcej »
Motyla Noga
Gość
Cześć, potrzebuje skleić zestaw do fulla trail 130/120 skoku koła 27,5 cala, szerokość zew. obręczy 32mm . Aktualnie w rowerze fabrycznie zainstalowane są Mountain King 2 (2,4 drutowane. Jeżdżę głównie po suchym(chyba, że gdzieś mnie złapie po drodze). Do lasu gdzie zazwyczaj jeżdżę mam około 30km asfaltem/szutrem. W lesie co chwila góra/dół, sporo stromych zjazdów i podjazdów. Korzenie, ubita ziemia i wkomponowane w ziemie śliskie wapienie ala „kocie łby”(Jura krakowsko-częstochowska). Jak jadę na obecnych oponach to czuję, że się „ześlizgują” na tych korzeniach i kamieniach stałych. Szukam oponek, do których na dojazd po asfalcie(czy też na dłuższe wycieczki w góry… Czytaj więcej »
Tomasz
Gość

Ja mam pytanie nieco z innej beczki. Chciałbym zmienić opony ale moje obręcze mavic crossride 26 ” nie są za szerokie. Jak rozpoznać oponę nadającą się na tak wąską obręcz aby sobie w kolano nie strzelić? Jakiś złoty środek?

Rysiek
Gość

Kupiłem właśnie nowy rower, Trek Remedy 9 RSL, który jest na Bontrager SE4 Team Issue. Pierwsze co usłyszałem od innych użytkowników Treka to opony Bontrager do zmiany bo ciężkie. Patrzę na wagę 845g, czyli nie za lekkie, nie za ciężkie. Taka średnia półka w porównywarce. Gdybyś miał je zakwalifikować tutaj do którejś grupy to gdzie byś zakwalifikował? Warto zmieniać na początek czy zrobić tubeless, sprawdzić, pojeździć?

Szymon
Gość

Gratuluję całego poradnika dotyczącego ogumienia. Super robota! Tak się naczytałem i usiłuje teraz przełożyć to wszystko na wersje „Trail”. Może jakaś mała podpowiedź co by się bardziej nadawało na przód: Maxxis Aggressor czy Ardent? Nadmienię iż głównie „śmigam” po leśnych ścieżkach i na tył planuje wrzucić Minion SS.

Pawel
Gość

Schwalbe latwe na przedarcie? Ja uzywam snake skin Schwalbe I one bija na glowe wszelkie odmoany Maxxis ktore maja dosyc cienkie scianki

Mateusz
Gość

Hej,
Mam pytanie – czy jest sens rak8ego zestawu?
Magic mary na przód i minion dhf na tył. Wiem, że dhf jest w teorii opona do przodu, ale podobno świetnie się sprawdza ja tyle.
Z góry dzięki za odpowiedź.

Sebastian
Gość

Duzo tych informacji naraz i duzy bardzo wybór :)
Dalej nie wiem jakie oponki wybrac do hardtaila, chce jakies szerokie, tylnia dosyc odporna ze wzgledy na sztywna rame ;)
co poradzicie, jaki zestaw ?
pozdro

Sebastian
Gość

Szerokich na 2,5 cala no i chce „haratać” :D

mat
Gość

Cześć, warto wymienić Nobby Nic (tylko Performance), na Magic Mary (Super Gravity / SnakeSkin / TL Easy / TrailStar), w sytuacji, gdy praktycznie nie jeżdżę w błocie? Bardzo zależy mi na trakcji, szczególnie w zakrętach i na bardzo stromych zjazdach (hamowanie), na mokrych warunkach praktycznie w ogóle.

Czytaj kolejny artykuł

Rower dla bogaczy

Prezentacje, Sprzęt, Trendy / 

Ponad 20 tysięcy za rower to dla Ciebie cena zaporowa? To co powiesz o wydaniu takiej kwoty na samą ramę? Tyle właśnie kosztują carbonowe superbike’i z Wielkiej Brytanii, USA, Katalonii, Nowej Zelandii i… Polski.

Jeszcze niedawno marki takie jak Ibis czy Yeti były uważane za butikowe. Ale przy ostatnich nowinkach, wyglądają one jak tajwańska masówka. Jako punkt odniesienia weźmy ramę Specialized Enduro S-Works. Nowy model, w całości carbonowy, z damperem Ohlinsa w zestawie. Cena: 16 tys. zł. Na osłodę dostajesz koszyk na bidon — całkiem za darmo!

Jak na tym tle wypada nowa fala rowerowych Pagani i Bugatti?

Rower dla bogaczy: Antidote Carbon Jack

Źródło: Antidote Bikes


Artykuł ukazał się w magazynie Bike 4/2017


UNNO

UNNO to startująca w tym roku marka Cesara Rojo, ojca geometrii progresywnej w wydaniu Mondrakera. Pracownicy jego studia projektowego ogarniają rowery w przerwach na lunch między rysowaniem m.in. prototypów motocykli dla KTM-a. Możesz się więc spodziewać maksymalnie newschoolowego podejścia. O ile zjazdówka i rower enduro nie odbiegają drastycznie od innych progresywnych rowerów, to rowery XC z główką 67 stopni to coś równie nowego, co spóźnionego. Nieoczekiwana natomiast jest dostępność tylko jednego rozmiaru ramy (reach 455 mm, w modelach XC ciut mniej).

Cena: 5000 EUR (ok. 22 100 zł)

Za co płacisz? Technologiczna doskonałość i odjechana geometria poparta renomą głównego projektanta.

Rower dla bogaczy: UNNO

Źródło: UNNO (również zdjęcie tytułowe)

Robot Bike Co R160

O ile lepienie nawet najbardziej zakręconych kształtów z carbonu to nic nowego, to druk 3D można uznać za coś zupełnie innowacyjnego i przyszłościowego. Docinane na wymiar carbonowe rury są łączone z elementami drukowanymi z tytanu w zakładzie, który na codzień zajmuje się dużo nudniejszymi projektami dla lotnictwa i medycyny (protezy). Dzięki temu klient może wybrać w zasadzie dowolną geometrię (w granicach rozsądku). Na jej podstawie, komputer automatycznie rysuje kształt elementów tytanowych i rur. Efekt może nie wygląda jakoś spektakularnie (ciekawostką jest tylko nowe, 6-zawiasowe zawieszenie Dave’a Weagle), ale dla geeków nowoczesnych technologii produkcyjnych, nie ma ciekawszego roweru.

Cena: 4400 GBP (ok. 22 800 zł)

Za co płacisz? Niespotykany w branży rowerowej proces produkcji pozwalający na stworzenie roweru skrojonego na miarę.

Rower dla bogaczy: Zerode Taniwha

Źródło: Robot Bike Co

ARBR Saker

Spektakularny wygląd raczej nie będzie motorem sprzedaży brytyjskiego ARBR-a, który przypomina owoc miłości Hondy RN-01 z zużytym mydłem. Kontrowersje budzi też zawieszenie z wysoko położonym punktem obrotu i odpowiednio poprowadzonym łańcuchem. Takie rozwiązanie ma wielu zwolenników, ale w rowerach enduro jest równie popularne, co gadające jednorożce. Cenę ARBR-a winduje też fanatyczne przywiązanie do detali — team stojący za projektem ma doświadczenia m.in. w Formule 1 i Moto GP.

Cena: 4400 GBP (ok. 22 800 zł)

Za co płacisz? Nietypowy system zawieszenia ubrany w perfekcyjnie — choć kontrowersyjnie — wyrzeźbione opakowanie.

Rower dla bogaczy: ARBR Saker

Źródło: ARBR

Alchemy Arktos Custom

Alchemy to marka ewidentnie skierowana do Amerykanów — jej ekskluzywność opiera się głównie na wysokiej cenie (choć w porównaniu do pozostałych rowerów w tym zastawieniu, i tak okazyjnej), ładnym malowaniu i lokalnej produkcji w U-S-and-A. Problem w tym, że producent wprowadził niedawno tańszą wersję produkowaną na Tajwanie, czym strzelił sobie w stopę. To tak, jakby Ferrari produkowało w Indiach budżetową wersję Berlinetty, wyglądającą identycznie jak oryginał, ale skierowaną do samotnie wychowujących matek.

Cena: 3800 USD (ok. 16 000 zł)

Za co płacisz? Za ręczną produkcję w Stanach Zjednoczonych i samodzielnie dobrane kolory.

Rower dla bogaczy: Alchemy Arktos

Źródło: Alchemy

Antidote CarbonJack

Nawet jeśli niespecjalnie czujesz się patriotą, musisz być dumny, że do tego zestawienia trafia rower z Krakowa. Ciekawostką jest autorskie zawieszenie z nietypowo (bokiem i bardzo nisko) ustawionym damperem. Jest on z obu stron ściskany przez krzywki zawieszenia. Dzięki temu siły nie obciążają wahacza i przedniego trójkąta. Te z kolei są ręcznie laminowane z włókna węglowego z dodatkiem vectranu. No i ten design… Od tego sezonu możliwe jest też zamówienie indywidualnego malowania.

Cena: 4300 EUR (ok. 18 600 zł)

Za co płacisz? Perfekcyjne wykonanie w Polsce i design, jakiego nie ma żaden inny rower – z dodatkową możliwością personalizacji.

Rower dla bogaczy: Antidote Carbon Jack

Źródło: Antidote Bikes

Hope HB.211

Do niedawna pionierem projektowania systemowego (czyt. wymyślania nowych antystandardów kompatybilnych tylko ze sobą) był Cannondale. Zmieniło się to po pokazaniu prototypu pierwszego roweru Hope HB.211. Tej ramy nie kupisz osobno, a jedynie jako kompletny rower. Ale nawet, jakbyś składał go sam, i tak połowę części musiałbyś kupić w Hope — inne po prostu nie pasują, bo projektanci postawili na pełną optymalizację, kosztem zgodności z istniejącymi standardami. Hope nie pochwalił się na razie ceną, ale przy produkcji czterech sztuk tygodniowo w brytyjskiej manufakturze, raczej nie spodziewałbym się okazji!

Cena: ???

Za co płacisz? Bezkompromisowe podejście do spójności roweru i typowe dla Hope’a wykończenie w stylu „industrialne rokoko”.

Rower dla bogaczy: Hope HB.211

Źródło: Hope Tech

Zerode Taniwha

Jeśli zamówienie roweru ręcznie produkowanego w szopie po drugiej stronie kuli ziemskiej nie jest wystarczająco oryginalne, to połączenie carbonowej ramy ze skrzynią biegów na pewno będzie. Każda z przedstawionych tu ram wyróżni Cię na szlaku, ale ukrycie napędu w okolicach suportu na pewno wywoła najwięcej komentarzy i dyskusji. Pinion P1.12 oferuje 12 biegów o potężnym zakresie 600% i praktycznie nie wymaga serwisu. Takie rozwiązanie zmniejsza też masę nieresorowaną i pozwala na zbudowanie mocniejszego tylnego koła. Dodatkowe gramy napędu częściowo równoważy rama z carbonu, co wśród rowerów ze skrzynią biegów jest niespotykane.

Cena: 7075 NZD (ok. 20 100 zł)

Za co płacisz? Unikalne połączenie carbonowej ramy ze skrzynią biegów.

Rower dla bogaczy: Zerode Taniwha

Źródło: Zerode


Podsumowanie

Za wszystkimi z tych rowerów stoi imponująca inżynieria stawiające je na czele dostępnych w sprzedaży rozwiązań. Ale nie oszukujmy się — ich cenę w największym stopniu dyktuje ekskluzywność, co pokazuje zmiany zachodzące w naszym rowerowym światku. Jeszcze niedawno, każdy z nas przeglądał katalogi rowerowe, jak dziecko wchodzące do sklepu i zaciekle analizujące, ile słodyczy jest w stanie kupić za zaoszczędzone 3,20 zł. Dziś mamy w sklepach telefony kosztujące 4500 zł, a wśród bikerów jest coraz więcej osób, dla których pieniądze nie są decydującym kryterium przy zakupie. A czy Ty zapłaciłbyś tyle za unikatowy produkt, przygotowany specjalnie dla Ciebie przez najlepszych projektantów…?


Zobacz też powiązane artykuły:

 

Dodaj komentarz

12 komentarzy do "Rower dla bogaczy"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Radek
Gość

Polska prodakszyn jakoś najciekawiej prezentuje :)
Unno intrygujący

Salve
Gość

z tych wszystkich wybrałbym Antidote

Rafał
Gość

Antidote miażdży mózg, wciąga lewą dziurką w nosie całą konkurencję :D

Zwirek
Gość

Dla mnie pytanie jest czy to coś za 20kpln za frameset, jeździ wyraźnie (jeśli w ogóle) lepiej od tego co proponuje masowy producent? Taka jest różnica przy markach samochodowych – za dużo większe pieniądze, dostajemy produkt jeżdżący dużo lepiej.

Poza tym – Fox, RS? Mało ma to wspólnego z „ekskluzywnością” :)

29
Gość

Za takie pieniądze toporne projekty to szok. Ten polski wypada nieżle, ale po prostu reszta jest kiszkowata.

MichUp
Gość
GoBi
Gość

Nie ma to jak dwa schabowe na głowę !

Orange
Gość

Powinniście dodać do zestawienia markę Bold – na ISPO ogłoszono ją przełomową dla branży rowerowej.

Kamil
Gość
Pomysl Zerode z Pinionem jest wedlug mnie tym, na co wreszcie przyszedl czas. Mam kilku znajomych, ktorzy maja duzo pieniedzy i lubia dobre rowery. Lubia jazde sciezkową i enduro i za nic w swiecie nie podchodza im napędy w stylu 1×11 i 1×12. Lubią podjechac i poszwedac sie grzbietówka, ana koniec zjechac. Dletego, pomimo, ze kazdy z nich mial wsrod kilku swoich rowerow zazwyczaj rowery Specializeda, odwrocili sie w strone Treka, bo Spec nie mial w ofercie roweru dla nich (dobry full z dwoma tarczami z przodu). I wlasnie dla takich osob, pomysl Piniona, wkomponowany w rame full suspension z… Czytaj więcej »

Czytaj kolejny artykuł

Test: Rose Root Miller 1 29" 2017

Sprzęt, Testy / 

Kiedy testowałem endurowego Rose’a Uncle Jimbo, podsumowałem go jako najlepszego 29era na kołach 27,5″. Jaki jest jego młodszy brat na prawdziwych kołach 29″: Rose Root Miller 2017?


Rower przetestowałem w ramach współpracy z Rose Bikes.


Rose Root Miller – co to za rower?

Rose ma w ofercie trzy modele, którymi czytelnik 1Enduro powinien się zainteresować:

  • Uncle Jimbo – 27,5″, 160 mm – pełnokrwiste enduro, które testowałem na blogu;
  • Granite Chief – 27,5″, 150 mm – ścieżkowiec na średnim kole, w tym roku na nowej ramie;
  • Root Miller – 29″/27+, 140 mm – ścieżkowiec na dużym kole, również zmodyfikowany w 2017.

Root Miller jest więc niby rowerem z kategorii trail, ale duże koła w połączeniu z nowoczesną geometrią i sporym skokiem jeszcze bardziej rozmywają umowną granicę pomiędzy kategoriami trail a enduro.

Test Rose Root Miller 29" 2017

Test Rose Root Miller 29" 2017

Test Rose Root Miller 29" 2017

Najważniejsze fakty:

  • kąt główki ramy 67°;
  • koła 29″ z opcją 27+;
  • wszystkie nowinki na pokładzie: Boost, metryczny damper, wewnętrzne prowadzenie kabli z dużymi, wkręcanymi portami;
  • kompatybilność z przednią przerzutką;
  • możliwość pełnej konfiguracji przy zakupie;
  • ceny od ok. 9300 zł (z dostawą);
  • masa 14,7 kg z pedałami i na dętkach, w rozmiarze M.

Test Rose Root Miller 29" 2017

Test Rose Root Miller 29" 2017

Rose Root Miller 29" 2017 - geometria

Rose jest marką wysyłkową, więc rower przychodzi w pudle. Trzeba dodać, że w ogromnym pudle, bo sprzęt jest w nim praktycznie gotowy do jazdy, z założonymi kołami – wystarczy wyprostować kierownicę, dokręcić dwie śruby mostka i heja! A zatem przejdźmy równie szybko do rzeczy.


Na szlaku

Rower testowałem na Wilczych Ścieżkach, Enduro Trails i Trasach Enduro Srebrna Góra.

Test Rose Root Miller 29" 2017

Podjazdy

Jeśli 29ery kojarzą Ci się głównie z XC, będziesz zaskoczony po wskoczeniu na Root Millera. Pozycja jest w nim zdecydowanie endurowa: neutralna i dość wyprostowana, w sam raz do wygodnego pokonywania długich podjazdów.

Jaki rozmiar?

Choć liczby w tabelce z geometrią zbytnio tego nie sugerują, Root Miller jest bardzo przestronnym rowerem. Testowałem rozmiar M, ale na moje 170 cm S-ka byłaby idealna. Nie musisz więc brać „za dużego” rozmiaru.

Zresztą dla osób na granicy, uniemożliwiają to wyjątkowo długie rury podsiodłowe. Osoby poniżej 170 cm będą musiały wybrać Granite Chiefa (na kołach 27,5″), który z jakiegoś powodu ma krótsze (choć dalej długie) podsiodłówki.

Test Rose Root Miller 29" 2017

Poza wspomnianą pozycją, typowa dla roweru enduro jest też masa, co w przypadku ścieżkowca trochę rozczarowuje. Przyspieszenie raczej nie sprawia wrażenia, że usiadłeś na nowym wytworze firmy SpaceX. Dzięki przyczepnym i płynnie przetaczającym się kołom 29″ i efektywnemu zawieszeniu (raczej nie siegałem do dźwigni blokady), zdobywanie wysokości jest szybkie i efektywne, ale inspiruje raczej do całodziennego górskiego „epika”, niż startu w maratonie.

Pchanie tego roweru pod górę będzie wyłącznie oznaką Twojej słabości.

Na takich wypadach dobrze sprawdzi się… przednia przerzutka. Nie sądziłem, że to napiszę, ale dodatkowe miękkie biegi bardzo się przydają przy tak wszechstronnym rowerze – zwłaszcza przy kołach 29″. Muszę też przyznać, że zmiana biegów w przerzutkach Side Swing jest o niebo lepsza od starych rozwiązań, choć „blokuje się” pod mocnym obciążeniem. Nie hałasuje też zbytnio na nierównościach, za sprawą skutecznego sprzęgła tylnej przerzutki (łańcuch spadł podczas całego testu dwa razy – wynik na poziomie napędów 1×11).

Test Rose Root Miller 29" 2017

Może nie założę przedniej zmieniarki do żadnego ze swoich rowerów, ale jeśli ktoś zamówi Root Millera w takiej konfiguracji, całkowicie zrozumiem. Zła wiadomość: pchanie tego roweru pod górę będzie wyłącznie oznaką Twojej słabości!

Test Rose Root Miller 29" 2017

Zjazdy

„Po przejechaniu pierwszych metrów, czujesz się, jakbyś miał ten rower całe życie” – napewno czytałeś ten oklepany frazes w około milionie testów. W przypadku Root Millera jest jednak inaczej: na pierwszym zjeździe „Kryśką” (Wilcze Ścieżki) trzy razy wypadłem z trasy i raz… z roweru. Tak było. Z reguły oznacza to albo, że rower jest kiepski, albo że czają się w nim możliwości zupełnie inne od tego, do czego jesteś przyzwyczajony. Jak się pewnie domyślasz, w przypadku Root Millera jest to ta druga sytuacja.

Test Rose Root Miller 29" 2017

Tak, ten rower wymaga jednego-dwóch dni na przestawienia się na 29erowe prowadzenie. Wyczucie czasu wymaga lekkiej adaptacji, pompowanie działa z opóźnieniem, a na stromych agrafkach trzeba wyraźnie pochylić rower i czasem pomóc sobie tylnym hamulcem.

Test Rose Root Miller 29" 2017

Test Rose Root Miller 29" 2017

Test Rose Root Miller 29" 2017

Raczej Cię tym nie zszokuję, ale to „wjeżdżanie się” ogromnie przyspiesza… przyjęcie dobrej pozycji i rozluźnienie się. Dzięki kołom 29″ oswajającym ciężki teren, Root Miller bardzo to ułatwia. W agresywnym dociążeniu przodu pomaga też płaski kąt główki ramy i długi tył, dzięki któremu rower jest bardzo dobrze zbalansowany – nie masz wrażenia, że przednie koło żyje własnym życiem, a jednocześnie poderwanie go, czy zarzucenie tyłem dzieje się całkowicie naturalnie.

Dzięki kołom 29″, bardzo szybko zapomnisz, że skok to „zaledwie” 140 mm!

Po okiełznaniu, Root Miller daje też świetne poczucie pewności na wszelkich hopach i dropach. Jedynie wybijanie z drobnych nierówności terenu jest trudniejsze od rowerów na kołach 27,5″ i z krótszym tyłem. Jeśli Twój styl jazdy zakłada, że każdy korzeń i muldka to hopa, a na dwóch kołach poruszasz się wyłącznie z konieczności – wybierz zwinniejszego Granite Chiefa.

Test Rose Root Miller 29" 2017

Test Rose Root Miller 29" 2017

Test Rose Root Miller 29" 2017

Jeśli jednak szybkość i komfort (również psychiczny) są dla Ciebie priorytetem, możesz śmiało traktować Root Millera jako pełnoprawne enduro. Dzięki kołom 29″, bardzo szybko zapomnisz, że skok to „zaledwie” 140 mm!

Test Rose Root Miller 29" 2017

29er czy 27+?

Rose Root Miller jest obok Dartmoora Bluebirda prawdopodobnie najbardziej opłacalnym fullem umożliwiającym założenie kół 27+. Rower można tak skonfigurować już przy zamawianiu. Tylko czy warto…?

Przetestowałem go również w takim wariancie i efekty były łatwe do przewidzenia: Root Miller stał się ultrawygodnym i przyklejonym do podłoża pogromcą ścianek i wolnych, technicznych odcinków.

Test Rose Root Miller 29" 2017

Problem w tym, że charakter Rose’a aż się prosi o szybką, agresywną jazdę. A jak pisałem w artykule o plusach, im szybciej jedziesz, tym mniej odczuwasz ich zalety, a na pierwszy plan wychodzą wady: przede wszystkim brak tłumienia, przez co przy szybkich „strzałach” rower robi się mniej przewidywalny. Standardowo też plusy tak sobie spisały się na gładkich flow-trailach. Choć trzeba przyznać, 3-calowe WTB Trail Bossy robiły co mogły – zaryzykuję stwierdzenie, że na podjazdach są lepsze od 29″!

Jeśli więc chcesz wykorzystywać Root Millera do górskiej turystyki i jazdy po wolnych, krętych i technicznych szlakach – wybór kół 27+ będzie dobrym pomysłem. Mam jednak wrażenie, że dla większości osób będzie to rower enduro do szybkiej jazdy po trasach wszelakich – doradziłbym im zamówienie sprawdzonych 29″ i ewentualnie dokupienie z czasem plusowego zestawu do zabaw na śniegu.

Komponenty

Szczegółowy opis wyposażenia i detali ramy Root Millera znajdziesz w bikepornie:

Bikeporn: Rose Root Miller 1 29″ 2017

Test Rose Root Miller 29" 2017

Niektóre komponenty zasłużyły jednak na dodatkowy komentarz po teście.

Amortyzator Rock Shox Revelation RL

W duecie z dużymi kołami poradził sobie nieźle i w zastosowaniach ścieżkowych będzie w zupełności wystarczający. Endurowy potencjał Root Millera jednak go przerósł – przy agresywnej jeździe z dociążeniem przodu roweru, pracuje głęboko w skoku i trochę zbyt entuzjastycznie wykorzystuje całe 140 mm. Trzeba nadmuchać więcej psi, lub kombinować ze zmniejszeniem objętości komory powietrznej (w zestawie nie ma niestety Bottomless Tokenów). Ja zostałem przy sagu 15-20%. Jeśli planujesz wykorzystywać Root Millera do #TrueEnduro, przy zamawianiu odżałuj 122 euro na Pike’a.

Test Rose Root Miller 29" 2017

Test Rose Root Miller 29" 2017

Metryczny damper Rock Shox Deluxe RT3

Największą zaletą nowego standardu damperów są oczka montażowe oparte na łożyskach, co ma poprawiać płynność skoku i trwałość. Owszem, zawieszenie jest bardzo czułe, ale czy bardziej, niż z klasycznym damperem…? Ja na szlaku tego nie poczułem. Zwiększona trwałość i odporność na luzy jest niezaprzeczalną zaletą, ale w kwestii pracy, obeszło się bez rewolucji.

Test Rose Root Miller 29" 2017

Test Rose Root Miller 29" 2017

Opony Continental Mountain King II 2.4

W bikepornie sugerowałem podmianę na Nobby Niki, ale po teście muszę to odwołać. Dzięki rozmiarowi 29″, podstawowe Mountain Kingi w większości warunków radzą sobie zaskakująco dobrze. Nieco ograniczają możliwości Root Millera dopiero w trudnym, mokrym terenie. Jeśli już miałbym je na coś wymienić, nie byłby to Nobby Nic, a od razu coś ostrzejrzego, jak Maxxis High Roller 2 lub WTB Vigilante.

Test Rose Root Miller 29" 2017

Test Rose Root Miller 29" 2017


Werdykt

Nazywa się Root Miller, czyli w dowolnym tłumaczeniu „piła do korzeni”. Równie dobra byłaby nazwa Flow Generator – po trudnych, technicznych sekcjach przetacza się, jakby to były zwykłe leśne ścieżki, zmniejszając przeszkody, które mogłyby wybić Cię z rytmu. Na tym rowerze będziesz się regularnie pakował w trudne sekcje zgodnie z filozofią #YOLO, a koła 29″, w połączeniu ze stabilną geometrią, w jakiś sposób spowodują, że wyjedziesz z drugiej strony w jednym kawałku i z uśmiechem na twarzy.

Test Rose Root Miller 29" 2017

Test Rose Root Miller 29" 2017

Test Rose Root Miller 29" 2017

Root Millera możesz więc śmiało traktować jako enduro na dużych kołach. Ale czy to znaczy, że w roli ścieżkowca na łatwe trasy spisuje się kiepsko? Niekoniecznie! Dowodem wszechstronności tego roweru są moje czasy na Stravie: w okolicach Personal Recordów zarówno na OS-ach zawodów, jak i na… Twisterze! Z przyjemnością zrobiłem na nim nawet parę turystycznych wycieczek po płaskich i nudnych katowickich lasach – w terenie, na który mam zarezerwowanego sztywniaka.

Zresztą, przed sezonem chodził mi po głowie zakup jednego uniwersalnego roweru. Ostatecznie zostałem przy klasycznym duecie: full enduro + ścieżkowy hardtail. Ale testując Rose Root Millera, doskonale zrozumiałem modę na 29ery o średnim skoku: mógłym nim zastąpić moje dwa rowery praktycznie bez kompromisów. Dla kogoś, kto na codzień jeździ po łatwych ścieżkach, ale raz na jakiś czas jedzie w góry na pełnotłuste trasy enduro – jest to rozwiązanie bliskie ideału. Może w przyszłym sezonie…?

Test Rose Root Miller 29" 2017


Uwaga! Testowany przeze mnie rower możesz za darmo wypożyczyć we wrocławskiej siedzibie Rose. Gorąco polecam zweryfikować moje wnioski na własnej skórze :)


Walety:

  • podwójny charakter: ścieżkowiec i enduro w jednym;
  • opcja złożenia na kołach 27+;
  • bieżące standardy i jakość wykonania ramy.
  • nowoczesna geometria i pewne zachowanie na szlaku;
  • świetny stosunek ceny do wyposażenia;
  • możliwość skomponowania indywidualnej konfiguracji;

Zady:

  • lekka nadwaga;
  • długie rury podsiodłowe;
  • brak sztycy regulowanej w podstawowej specyfikacji.

Cena testowanej (bazowej) konfiguracji wraz z kosztem dostawy: ok. 9 300 zł
Dostępne rozmiary: S/M/L/XL
Masa: 14,7 kg (rozmiar M, z pedałami, na dętkach)
Strona i sklep producenta: https://www.rosebikes.pl/produkty/rowery/mtb/ciekowce/root-miller/


Zobacz też inne rowery Rose na blogu:

 

 

Dodaj komentarz

47 komentarzy do "Test: Rose Root Miller 1 29" 2017"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Niuti
Gość

Walety i zady

Darek Dziadek
Gość

Kolega tu, widzę, pierwszy raz… ;)

Tudesky
Gość

Zawsze z niecierpliwością czekam na kolejny artykuł na 1enduro i ponownie nie zawiodłem się :-) Pomijając niezaprzeczalne wartości merytoryczne artykułów, to się po prostu świetnie czyta. Pozdrawiam.

pawel
Gość

Eee tam, ja czekam na opony!!

Marcin
Gość

Eleganckie zdjęcia ;]

Waldemar Wspaniały
Gość

Szturm 29* w DH, co na to Danny Hart(1,5metra w kapeluszu)? :D

Kuba
Gość

Aktualna lista rowerów 29″@150-160mm:

Marin Wolf Ridge, Evil the Wreckoning, Specialized Enduro 29, Niner RIP 9, Alutech Tofane, Nukeproof Mega 290, BMC Trailfox,Norco Range 29, Drossiger XRA i XEA, Trek Slash 29 i Scott Genius LT Plus, ktory przyjmie 29″.

Łącznie 11-12 modeli. Do tego Trek zapowiedział seryjną produkcję Sessiona 29.

Koła 29″ na dobre wchodzą do szeroko rozumianego kolarstwa zjazdowego/grawitacyjnego. Chyba tylko kwestią czasu jest, kiedy zaczną wypierać 27,5″.

hergar
Gość

Wooyek planujesz wziąć na warsztat Snabb Plus 2 29er? Jestem ciekaw jak wypadłoby porównanie. Cenowo podobnie, ale Snabb ma regulowaną sztycę i niższą wagę.

SEBO
Gość

A czy będzie test roweru kross soil 2.0 EX 2017?

Janusz Jurczyk
Gość

Co do jednego roweru – jest to rozwiązanie, które ja wybrałem. Swojego leciwego HT o skoku 80mm ;-) zmieniłem na 29era o skoku 130. Póki co – jestem zadowolony, czas pokaże co będzie dalej…

Ilia
Gość

Ja tak samo. Ja miałem takie 29er o skoku 78 mm, kiedy jedyny rozmiar w MTB to był tylko 26. Teraz full 29era o skoku 120 mm.

uzurpator
Gość

„(łańcuch spadł podczas całego testu dwa razy – wynik na poziomie napędów 1×11).”

Dobry borze. Nie wiem, czy to żenujący poziom napędów 1xX, czy marazm, ale łańcuch ma spaść _0_ razy. Jakoś do kondomów nie ma takiego podejścia :P

Matt
Gość

A jak byś go porównał np. do Giant Trance 2 ? Rozglądam się za Enduro z dwoma tarczami z przodu. Po przeczytaniu testu Rose bardzo mi się spodobał, chodź lekko ponad mój budżet ale po dodaniu sztycy regulowanej mam kompletny rower. A miałbyś na myśli jeszcze jakiś podobny rower? :)

luk
Gość

A czy mógłbyś napisać coś o zawieszeniu. Czy pochłania małe nierówności czy jest twarde i ich nie wychwytuje? I jaka jest jego progresja – łatwo go dobić czy zrobią to tylko agresywnie jeżdżący riderzy ?

Alkrol
Gość

Powiedz lepiej gdzie testowałes Rose’a? :) bo trasy zarombiste

chuuudy
Gość

Widzę temat testu w moim klimacie, już trzeci sezon ujeżdżam CANYONA Spectrala AL na kołach 29 skok 130mm z napędem 2/11 i sztycą RS Reverb i potwierdzam że zjazdówki to nie zastąpi ale jako ścieżkowiec i jako enduro się sprawdza, choć lecąc za chłopakami na endurówkach 27,5′ i 160mm skoku zaczyna trochę brakować ale nikt mi jeszcze przez to nie uciekł :-)

Adamus
Gość

Michale,
Może prozaiczne pytanie. Czy przy napędzie dwurzędowym z przodu na kierownicy jest jeszcze wystarczająco miejsca na manetkę od sztycy regulowanej? Jest tam przecież klamka hamulcowa i manetka od przerzutki, czy nie jest ciasno na kierownicy?
Nie mogę dostrzec jak to wygląda na żadnym ze zdjęć.

Artur
Gość

Michał, czy mógłbyś polecić jakąś aplikację na telefon do ustalania ciśnienia w oponach? Czy któreś z nich mają w ogóle sens?

Artur
Gość

Zawsze odpowiadam na zły temat :(

Chciałem na opony, a wyszło na test rose’a.

Dlatego bo zjeżdżam na sam dół artykułu, a wtedy Twoja platforma blogowa zmienia adres url i doczytuje kolejny artykuł. Frustrujące. Może da się to wyłączyć?

Dzięki!

Radek
Gość

Świetnie artykuł. Mam root Millera z 2015 roku, z kątem główki 68,5 st. Myślisz, że warto zmienić tulejki na offsetowe albo takie specjalne stery żeby splaszczyc kąty?

bart
Gość

Wujku , Vigilante high grip na przód , fast rolling na tył . Zagra to ?

Tomek
Gość

siema

Mciahł mam pytanie, waham się miedzy magic mary SS i SG, opona ma być na przód, z tyłu chce zosawic bonrager xr4 ( niski klocek, raczej szybka) chciałbym aby to był uniwersalny zestaw, co o takim pomysle sadzisz? Dodam że rower to trek fuel ex 8 tego roczny, rower z skokiem 130 mm raczej trailowy ale po zmianie geo mino linkiem i dzięki kolom 29 cali calkiem fajnie idzie po rasach enduro , zarazem nie chciał bym stracic na dynamice jazdy, boje się tylko tych opinii że SS za słabe i ze latwo rozciąć …

Top