Menu
Menu Szukaj

Opony bezdętkowe, ghetto tubeless

Dętki to przeżytek. Nikt już na tym nie jeździ. Ty jeszcze jeździsz? Ups, sorry… Przeczytaj ten poradnik, zacznij jeździć szybciej i zapomnij w końcu o łataniu snejków.


Jak to działa?

Wersja krótka:

Wywalasz przez balkon dętkę i zastępujesz ją mleczkiem uszczelniającym, które chlupocze sobie wesoło w oponie, na bieżąco uszczelniając wszystkie dziury.

Wersja długa: zacznijmy od tego, jakie w ogóle istnieją systemy zatrzymywania powietrza w oponie:

  • dętka – to prawdopodobnie znasz aż za dobrze;
  • UST tubeless – działa jak w samochodach. Dedykowane obręcze (bez otworów na szprychy i ze specjalnym rantem) i opony (z dopasowaną stopką i nieprzepuszczające powietrza) trzymają ciśnienie bez pomocy mleczka uszczelniającego, całkowicie „na sucho”. Brzmi super, ale rozwiązanie to praktycznie wymarło przez ograniczoną dostępność kół i opon, ich wyższą masę i brak cechy „automatycznego uszczelniania” przebić, które występuje w kolejnych systemach, czyli…
  • tubeless ready – również wymaga specjalnych obręczy i opon, ale są one powszechnie dostępne – wszystkie nowoczesne modele do enduro są kompatybilne. W przeciwieństwie do UST, tu stosuje się mleczko uszczelniające, dzięki któremu oplot opony nie musi być całkowicie szczelny (czyt. ciężki), a ewentualne przebicia łatają się samoczynnie w czasie jazdy (przeciskane przez dziurę mleczko „ścina się”, tworząc w niej trwały gumowy „korek”). Niektóre obręcze mają otwory na szprychy, które trzeba zakleić specjalną taśmą. Szczegółowy opis tego rozwiązanie znajdziesz w poradniku Opony enduro #6: Tubeless – wszystko, co chciałbyś wiedzieć

Mleczko uszczelniające, przeciskane przez dziurę przez uciekające powietrze „ścina się”, tworząc trwały gumowy „korek”

  • ghetto tubeless – jazda na patencie, czyli rozwiązanie bardzo podobne do powyższego, ale wykorzystujące dodatkowo opaskę z rozciętej wzdłuż dętki, między oponą a obręczą. Umożliwia to uszczelnienie praktycznie każdej normalnej opony i obręczy. Co ciekawe, niektórzy (np. Jared Graves) stosują opaskę z dętki nawet w zestawach „tubeless ready”, ze względu na dodatkową ochronę opony przed dobiciem i łatwiejsze uszczelnianie. Głównie o tym wariancie jest ten poradnik.
  • gotowe zestawy do konwersji tubeless – np. kompletne zestawy Stansa. Działają trochę jak ghetto, tylko opaski nie wycina się z dętki, tylko kupuje za gruby hajs, razem z całą resztą potrzebnych fantów. Opaska siedzi na obręczy, nie wchodząc między jej rant a oponę, co ułatwia wymianę opon (patrz: zady i walety opon bezdętkowych).
tubeless-ready

Tak od środka wygląda tubeless ready… / grafika: WTB

Są też rozwiązania ciekawostkowe:

  • szytki – bardzo popularne na szosie, dosyć często spotykane w profesjonalnym XC, w enduro całkowicie nieistniejące. Opona i dętka stanowią jedną całość, przyklejaną do obręczy. Niezbyt to wygodne, ale podobno warte zachodu ze względu na bezkonkurencyjną kombinację masy, oporów toczenia, amortyzacji i odporności na przebicia.
  • Schwalbe Procore – innowacyjny system dwukomorowy, który do wnętrza normalnego zestawu „tubeless ready” dokłada coś przypominającego mocno nabitą oponę szosową. Dociska ona rant opony właściwej zapobiegając rozszczelnieniu i chroni obręcz przed dobiciem, nawet podczas jazdy na kapciu. Patent zajebisty, ale kosztuje 670 zł (bez opon). Whaaat?!
Opony bezdętkowe Schwalbe Procore

…a tak Schwalbe Procore / grafika: Schwalbe


Czy potrzebuję specjalnych opon i obręczy?

Podsumowując powyższe:

  • w przypadku UST: tak.
  • w przypadku tubeless ready: tak.
  • w przypadku ghetto tubeless i gotowych zestawów do konwersji: NIE. Patent z opaską uszczelniającą pozwala na uszczelnienie całkiem zwyczajnych opon na całkiem zwyczajnych kołach.

O co takie halo? Zady i walety opon bezdętkowych

Zalety:

  • odporność na przebicia – nie da się dobić dętki do obręczy, jak się nie ma… dętki. Więc nie da się złapać snejka. Mniejsze dziury (do kilku milimetrów, czyli wszelkie kolce, gwoździe, szkiełka) są łatane samoczynnie przez mleczko;
  • przyczepność – wyeliminowanie snejków pozwala na obniżenie ciśnienia, co przekłada się na lepszą trakcję.
  • niższe opory toczenia – w terenie, opory toczenia maleją wraz z niższym ciśnieniem. Poza tym odpada tarcie i stałe odkształcanie dętki, które też wysysa Twoją energię;
  • masa – oszczędność jest dużo mniejsza, niż mogłoby się wydawać. Niby wylatuje dętka (ok. 200 g), ale dochodzi mleko (ok. 100 g), a w przypadku ghetto tubeless, opaska uszczelniająca. Ale coś tam jednak można urwać…

Wady:

  • w przypadku tubeless ready: upierdliwa wymiana opon ze względu na mleko rozlewające się na buty;
  • w przypadku ghetto tubeless: wybitnie upierdliwa wymiana opon ze względu na jednorazowe opaski z dętki (i mleko rozlewające się na buty);
  • przy zbyt niskim ciśnieniu, ryzyko rozszczelnienia bez możliwości ponownego uszczelnienia na szlaku (o tym za chwilę);
  • konieczność częstszej kontroli ciśnienia i dolewania mleka co 3-4 miesiące (w przeciwnym wypadku mleko zasycha, przestaje działać i trudno je później usunąć).

A co w razie awarii na szlaku?

Jeśli przegiąłeś z obniżaniem ciśnienia, może się zdarzyć, że opona rozszczelni się np. przy silnym uderzeniu lub w szybkim zakręcie. Co wtedy?

Możesz spróbować ponownie ją uszczelnić, ale zapomnij, że uda Ci się to zrobić ręczną pompką, którą wozisz w plecaku. Jedyny ratunek to strzał z naboju CO2, który powinien „posadzić” oponę na swoim miejscu.

Problemem może też być rozcięcie w oponie tak duże, że swobodnie wypływające mleko nie jest w stanie go uszczelnić. W takim wypadku przydaje się zestaw naprawczy do opon bezdętkowych, pozwalający ręcznie zatkać wredną dziurę.

Jeśli jednak te metody zawiodą, pozostaje ostateczny, niezawodny ratunek: wywalenie wszystkich patentów i założenie starej, (nie)dobrej dętki. Tak, niestety nie unikniesz wożenia zapasowej dętki w plecaku.


Co jest potrzebne do konwersji?

ghetto-tubeless-2

  • mleczko uszczelniające – to zdecydowanie największy i najważniejszy wydatek. Stan’s to sprawdzony wybór, aktualnie jednak testuję polskie Trezado, które poza tym że polskie, jest też nieco tańsze i zdaniem użytkowników nawet lepsze;
  • taśma:
    • zwykła izolacyjna lub powertape (taśma MacGyvera) w przypadku ghetto tubeless.
    • specjalna uszczelniająca w przypadku tubeless ready (Stan’s lub tańsza alternatywa WTB). Ewentualnie możesz też użyć powertape’a lub jego lepszej odmiany: Gorilla Tape;
  • dętki:
    • o 2 rozmiary za małe (czyli np. 20″ dla kół 26″/650b lub 24″ dla kół 29″);
    • koniecznie z wykręcanym wentylem (nie wszystkie wentyle typu Presta mają taką możliwość, więc najprościej wybrać AV – „samochodowe”);
    • z gwintem na całej długości (nakrętka umożliwia stabilne zamocowanie w obręczy). Wszystkie te warunki spełniają dętki Continental;
  • wentyle do opon bezdętkowych – tylko w przypadku tubeless ready (możesz ew. wyciąć wentyle ze starych dętek);
  • dobra pompka stacjonarna lub kompresor – będziesz potrzebował szybkiego strzału ciśnienia, żeby opona wskoczyła na rant i się uszczelniła;
  • kluczyk do wykręcania wentyli;
  • nożyczki – do rozcięcia dętki, która posłuży na opaskę uszczelniającą;
  • ostry nóż – do podcięcia sobie żył po dziesiątej nieudanej próbie uszczelnienia chujową pompką (oraz odcięcia nadmiaru dętki w przypadku sukcesu);
  • piwo – bo grzebanie przy rowerze bez piwa to niepotrzebne ryzyko.

Ghetto tubeless – bogato ilustrowany poradnik „krok po kroku”

asdf

Ściągnij starą opaskę z obręczy, dokładnie umyj i odtłuść powierzchnię. Oklej obręcz taśmą, delikatnie ją napinając i pilnując, żeby elegancko przylegała.

ghetto-tubeless-1

Zacznij ok. 10 cm przed otworem na wentyl. Najlepiej dla pewności zrób dwie rundy (będziesz więc potrzebował ok. 4-5 m taśmy na każde koło). Skończ ok. 10 cm za otworem na wentyl.

ghetto-tubeless-3

Szpikulcem lub ew. nożykiem przebij w taśmie dziurkę na wentyl. W tym miejscu najczęściej powstają nieszczelności, więc nie przesadzaj z rozmiarem otworu.

ghetto-tubeless-4

Napompuj Twoją nową dętkę, żeby nabrała kształtów. Dzięki temu łatwiej będzie Ci ją naciągnąć na obręcz i równo ułożyć (to właśnie musisz zrobić). Zacznij od wentyla – przykręć nakrętkę, żeby się nie przekrzywiał, ale nie przeginaj z siłą dokręcenia, żeby w razie czego odkręcić ją na szlaku.

ghetto-tubeless-23

Pro Tip: dla ułatwienia możesz gąbką nałożyć pianę z płynu do mycia naczyń, która poprawi poślizg (będzie też przydatna później). Wrzuć na fejsa fotkę „roweru na slickach”.

ghetto-tubeless-25

Mimo bólu serca i lajków pod fotką, rozetnij zewnętrzną ściankę dętki, wzdłuż środka. Będzie Ci łatwiej celować, jeśli kupiłeś dętkę z podłużnymi „szwami”. Jeśli nie, w czasie cięcia pilnuj, żeby dętka nie uciekła na bok. Uważaj też, żeby nie przedziurawić wewnętrznej ścianki (tej, która przylega do obręczy i odpowiada za szczelność)!

ghetto-tubeless-26

Wywiń dętkę – a w zasadzie teraz już „opaskę uszczelniającą” – na boki.

ghetto-tubeless-27

Oczyść dętkę z talku. Czy czego tam do nich sypią. Możesz to zrobić wspomnianą wcześniej gąbką z pianą. Wytrzyj do sucha.

ghetto-tubeless-33

Załóż delikatnie oponę. Nie używaj łyżek, żeby nie uszkodzić opaski. Pilnuj też, żeby opaska nie uciekła do wnętrza opony. Na koniec delikatnie ją ponaciągaj, żeby równo wystawała na boki. Na razie nie nalewaj mleczka.

ghetto-tubeless-28

Napompuj próbnie oponę. Jeśli przy zakładaniu użyłeś piany, opona łatwiej wśliźnie się na swoje miejsce, a bąbelki ewentualnie pokażą Ci, gdzie powietrze ucieka. To próbne pompowanie służy sprawdzeniu, czy Twój zestaw opona-obręcz na pewno „pyknie”, zanim w ruch pójdzie cenne (i brudzące okolicę w dużym promieniu) mleczko. Pro Tip: żeby ułatwić uszczelnienie, dociśnij oponę nad wentylem, jak na zdjęciu.

ghetto-tubeless-29

Czasem po prostu ma się pecha. Czasem po prostu ma się chujową pompkę. Czasem można dodać parę warstw taśmy. Zazwyczaj jednak na tym etapie opona się uszczelnia.

ghetto-tubeless-11

Jeśli wszystko poszło zgodnie z planem, pora wlać mleczko. Możesz ściągnąć kawałek opony i nalać bezpośrednio, ale najwygodniej zrobić to przez wentyl – dlatego kupiłeś dętki z możliwością jego wykręcenia (oraz po to, żeby dało się dolewać mleczko w trakcie sezonu). Ile lać? Jeśli masz dobre mleczko, to zależnie od rozmiaru koła/opony 80-100 ml. Jeśli przyoszczędziłeś i nie jesteś pewien, jebnij 150. A co.

ghetto-tubeless-12

Wlewaj powolutku. Zbyt duże ciśnienie (np. przedwczeny wytrysk strzykawką) może spowodować „ścięcie” mleka, przez co jego późniejsza skuteczność w łataniu dziur będzie mizerna. Mleczko na wpłynąć, a nie wtrysnąć do opony.

ghetto-tubeless-8

Nadmuchaj ponownie oponę. Jeśli byłeś ostrożny i po próbnym uszczelnianiu dalej siedzi na rancie, pójdzie gładko.

ghetto-tubeless-13

Potrząsaj kołem tak, żeby mleko rozprowadziło się po ściankach opony, na całym obwodzie.

ghetto-tubeless-14

Zakręć kołem, żeby ułatwić rozprowadzanie mleczka. Możesz też położyć koło poziomo (np. na misce z pianą), żeby uszczelniacz rozpłynął się po rancie. Po kilku minutach zmień stronę.

ghetto-tubeless-15

Jeśli koło trzyma ciśnienie i ogólnie szafa gra, przystąp do najbardziej upierdliwej czynności – obcinania nadmiaru dętki. Bądź ostrożny jak klient tajskiego domu publicznego – jeden fałszywy ruch i nowa opona rozcięta. Dlatego też czubek ostrza zawsze kieruj w stronę obręczy, a nie opony! Naciągaj luźny koniec gumy i jeśli masz w miarę ostry nóż, wystarczy lekkie cięcie, żeby równiutko i zaraz przy obręczy dociąć opaskę (wystająca guma w niczym nie przeszkadza, ale rzadnie wygląda). Pro-tip od czytelnika: dobrze w tej roli spisują się… nożyczki do paznokci, które dzięki zakrzywionej końcówce, trudniej wbić w oponę.

ghetto-tubeless-16

Gotowe, sprawdź jeszcze raz ciśnienie i ruszaj na szlak!


mbike-logoPoradnik powstał dzięki pomocy sklepu i serwisu mBike w Katowicach. Jeśli tak się składa, że jesteś ze Śląska (lub z Krakowa, gdzie też są) i potrzebujesz pomocy ludzi jeżdżących enduro i rozumiejących jego specyfikę – nie znajdziesz lepszego miejsca. Jeśli nie czujesz się wystarczająco pewnie, żeby wykonać opisane czynności samemu (lub zwyczajnie Ci się nie chce), wal do nich śmiało.


Może zainteresuje Cię też:

99
Dodaj komentarz

avatar
43 Comment threads
56 Thread replies
4 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
46 Comment authors
DarekWOJCIECHKamolMarcin KuskaMarek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Leo
Gość
Leo

Warto dodać, że najważniejsza dla kół jest nie masa ale moment bezwładności.
Mleczko, przy niskich prędkościach w ruchu obrotowym nie uczestniczy, pozostaje na dole opony uszczelniając dziury.
Dlatego moment bezwładności koła jest znacznie mniejszy z mleczkiem niż z dętkami.

Waldemarek
Gość
Waldemarek

Hahahahah to mnie kolega Leo rozbawił. Przy jeździe mleczko jest na dole? Przecież to jest gęste i rozkłada się po kole podejrzewam że już przy 5 km/h.

Jerzy Krzemiński
Gość
Jerzy Krzemiński

Niby nie ma snejków… jednak jeżdżąc agresywnie w trudnym terenie wcale nie tak trudno złapać snejka na zamleczonej oponie ;)

Leśny
Gość
Leśny

Na pewno trudniej o snejka na mleku niż z dętką. Dużo trudniej – na tyle trudniej że cała zabawa się opłaca. A teraz może jeszcze wyjaśnisz co miał twój koment zdziałać? Co chciałeś nim osiągnąć? Krytykę wprowadzić? Hejt, jakiś błąd w tekście artykułu wskazać? Czy tak se tylko pogadać, a może jakiś lans w internetach?

Piotr
Gość
Piotr

Na pewno powiedział coś bardzo ważnego, co nie zostało wspomniane w artykule. Spotykałem już ludzi na tubeless jeżdżących na 1,2 bar. Teraz już wiem że to totalna amatorka. Przy 2,5 bar z tyłu i 75kg masy złapałem snake’a oponą na górze Żar lądując na jakimś ostrym kamieniu (dodam że nie jestem największym hardcorowcem ale jakiś tam poziom reprezentuje). Zdarzyło się to na oponach 26 Minion dhf 2,35 EXO czyli nie byle czym. Od tego czasu jeżdżę 2,5 przód i 3,0 tył chyba że warunki są błotniste, ale poniżej 2,0 już na pewno nie zejdę, chyba że trasa nie ma skoczni, kamieni i jest ogólnie prosta (np trasa enduro w kluszkowcach- tam przyczepność przede wszystkim także nabiłbym 1,8 przód i 2,5 tył co dało by mi odpowiednią trakcję i wytrzymałość jak na tą trasę). Muszę natomiast dodać że już od 1,8 bar w górę nie ma mowy o tym aby opona mi się rozszczelniła na zakrętach albo uciekała na boki. Jeżeli ktoś na prawdę uwielbia niskie ciśnienie połączone z hardcorowym dh to nie wiem czy tubeless w ogóle jest dla niego. Tutaj bardziej polecałbym zostać przy podwójnej ściance (2PLY) i ewentualnie to zalać mlekiem. Podsumowując, przy tubeless ze zwykłą 1ply oponą możesz liczyć na większą odporność na przebicia (i to drastycznie większą, ponieważ nie wiem czy było takie ciśnienie przy którym nie traciłbym dętki przynajmniej raz na wyjazd w góry), ale nie ma co liczyć na jazdę na dużo mniejszym ciśnieniu niż przy dętkach (tak 0,5 bara mniej to max na co można liczyć przy zwykłych oponach). Warto jeszcze abym zaznaczył, że mówiąc „zwykła opona” mam po prostu na myśli oponę właśnie z jedną ścianką (1PLY) niezależnie czy to tubeless ready czy nie, ponieważ nie zauważyłem jakiejkolwiek różnicy miedzy minionami TR a bez TR (może tylko od wewnątrz mieszanka jest bardziej odporna na niekorzystne działanie mleka ale żadnych innych różnic wskazać nie mogę). To tyle ode mnie, pozdro.

WOJCIECH
Gość
WOJCIECH

Prędzej obręcz rozwalisz

bionikonik
Gość
bionikonik

Czy opaski stan można przełożyć potem do innego koła?

bionikonik
Gość
bionikonik

Ok dzięki :)

Tomek
Gość
Tomek

Jakie ciśnienie jest bezpieczne, żeby zminimalizować ryzyko rozszczelnienia?
Mam coś 2,3 bara z tyłu i 2 z przodu.

MAT
Gość
MAT

Tak z czystej ciekawości. Dlaczego szytki znajduja zastosowanie w XC a nie w enduro patrzac na plusy jakie daja?

Tomek Stachlewski
Gość
Tomek Stachlewski

To proste – szytki są lepsze od wszystkiego… ale!
W razie uszkodzenia na szlaku, jedyne co pozostaje użytkownikowi, to znieść rower na dół. Szytki praktycznie nie da się naprawić na szlaku. Z tego samego powodu nikt przy zdrowych zmysłach nie używa ich nawet na szosie, o ile nie ma pod ręką serwisanta z zapasowym kołem.
Pozdrawiam

Styku
Gość
Styku

Mam pytanie apropo szytek. Jak ten system działa, jak pompuje się główną oponę i wlewa do niej mleko?
W pro core jest specjalny wentyl, a w tym przypadku?

Hanzo
Gość
Hanzo

A mnie zastanawia jak mocno przy ghetto opona trzyma się w obręczy. Przy oponie TR stopka całkiem ciasno siedzi w rancie i „klinuje się”.

Hanzo
Gość
Hanzo

U mnie DHF przy taśmie WTB wcale nie blokuje się na rancie. Po spuszczeniu powietrza po prostu zsuwa się z obręczy.

zajcmar
Gość
zajcmar

Po co ściągać opaskę z obręczy? Zamiast oklejać obręcz taśmą wykorzystuję orygimalną opaskę i wszystko hula.

Leo
Gość
Leo

Na zdrowy rozum wyrzucanie opaski i owijanie taśmą felgi w tym systemie jest kompletnie bez sensu. Rozumiem w Rubeless Ready, tam musi być uszczelniona obręcz, bo żadnej uszczelki nie ma. W przypadku sytemu „na rozciętą dętkę” ta dętka pełni rolę uszczelki pomiędzy oponą, a felgą. Opona uszczelnia nie tylko rant, ale również całą felgę i stosowanie dodatkowego uszczelnienia taśmą jest kwiatkiem do kożucha. Oczywiście w przypadku uszkodzenia dętki może (i pewno pojawi się) pojawić się nieszczelność, ale uszkodzenie dętki od strony felgi jest praktycznie niemożliwe.

Konstruktor3D
Gość
Konstruktor3D

A jak się ma szczelność/bezpieczeństwo w przypadku mocno skatowanej obręczy?
Pytam bo sam naprawiam wgnioty w obręczy po snejkach za pomocą młotka i klucza do pedałów:) Efekt jest taki, że obręcz jest nadal okrągła ale przekrój już nie jest jak fabryczny:P

Maciej B.
Gość
Maciej B.

Łoooooo!!!! Ale żem się umordował. Najgorsze jest zakładanie opony na obręcz, trzeba użyć trzeciej ręki, czyli zębów :) Opona bezproblemowo napompowała się pompką podłogową. Zobaczymy jak system będzie sprawował się terenie. Dzięki za artykuł. Do tej pory byłem zwolennikiem tradycjonalnej dętki, zobaczymy czy zmienię zdanie.

baxxx
Gość
baxxx

a jak to jest z tym dolewaniem mleczka do opony , dlaczego dolewamy i ile ml co jaki czas, czy ilość przejechanych km ma tu znaczenie ?? i jeszcze druga sprawa, czy mleczko zmienia swoje właściwości w ujemnym temperaturach ??

Radek
Gość
Radek

Jak tylko odzyskam rower zabieram się do TR :). Jedno mnie tylko zaciekawiło – dlaczego w terenie opory toczenia na niższym ciśnieniu miałyby być mniejsze?

Dawid Balonek
Gość
Dawid Balonek

Zestaw ghetto na obręczach Giant s-xc2 „pyknął” ale mała uwaga. Warto sprawdzić czy dana obręcz może przyjąć wentyl schrader czy tylko presta. Prest jest węższy. Ja musialem wymienić dętke na taką z zaworem presta. Jest zawsze opcja z rozwierceniem obręczy tylko po co ją niszczyć.

Michał Gańczarczyk
Gość
Michał Gańczarczyk

To ghetto to taki pół-dętkowy system ;)
Każda opona do niego się nadaje?
Z ciśnieniem to zauważyłem ze owszem niższe jest również dobre do podjazdu ale za niskie już zaczyna dawać większe opory i już tak fajnie się nie jedzie do góry. Ja np mam na podjazd 2.5 bara a na zjazd 1.5 i jest bardzo ok. Niestety zabawy z pompowaniem i upuszczaniem jest trochę.

Sebastian Tuliszka
Gość
Sebastian Tuliszka

Mam pytanie czy zwykła opona zwijana np. Nobby nic performance da rade? Czy trzeba kupować lepiej jakaś lepsza?

FIRE
Gość
FIRE

Zwykłe opony się pocą :) przenika przez nie rozpuszczalnik zawarty w mleku – opona się nada, ale mleko trzeba często uzupełniać.
Nie wiem jak jest z tubeless ready, ale wersji Evo w szfalbach efekt jest ten sam.

Piotr
Gość
Piotr

Mi się pociła opona Tubeless ready maxxiss minion dhf. Osobiście ciężko mi zauważyć jakiekolwiek różnice miedzy TR a nie TR.

FIRE
Gość
FIRE

Zalewałem coffelatexem nobby nic evo jak oponka postała, to na ściankach bocznych pojawiała się przeźroczysta ciecz, oczywiście wszystkie małe uszkodzenia fajnie uszczelniło, ale mimo to cały czas pojawiał się ten rozpuszczalnik na boku opony.
Z tego, co poczytałem, to Leo ma bardzo dobre mleko, niestety nie miałem okazji przetestować.

Teraz też się zastanawiam nad przerobieniem hans dampf performance, ale jak ma to wglądać tak jak z nobby nic to chyba poczekam aż zedrę i kupie coś z tubeless ready.

Guncar
Gość
Guncar

Słyszałem lub miałeś do czynienia z uszczelniaczem „Slime” ?
Słyszałem od kilku osób, że warto go używać.

Adam
Gość
Adam

Rozwiercenie lekko obręczy, żeby zmieścić gwint samochodowy nie wpłynie znacząco na jej wytrzymałość ? Da radę uszczelnić ją zwykłą pompką teleskopową ? Z góry dzięki !

trackback

[…] http://www.1enduro.pl/ghetto-tubeless-opony-bezdetkowe/ – Fajny artykuł choć mi osobiście nie odpowiada konieczność cięcia wystającej dętki tuż przy oponie i w zasadzie na obręczy. […]

Kamil Byrtek
Gość
Kamil Byrtek

Super poradnik! Mam pytanko. Dla koła 27,5″ jaką dobrać dętkę? 24?

Maciek Chewbacca
Gość
Maciek Chewbacca

Hej!

Jak to Trezado się sprawuje? Ostatnio jest bardzo popularne na aukcjach a dostępność/ceny innych (często bardziej uznanych producentów) wątpliwe.
Tak dla zainteresowanych: Po jednym sezonie wysechł mi w butli płyn Bontrager TLR – gdy działał był naprawdę ok. Opony ładnie się uszczelniały. Nie miałem przygód z przebiciem (poza naprawdę dużym rozcięciem na kamieniu – nimożliwe do uszczelnienia) więc co do jakości działania w terenie się nie wypowiem.

Pzdr.

M

No Tubeless
Gość
No Tubeless

UST, GT, czy TR ma być lepszy rozwiązaniem od opony i dętki, pod jakim względem?
System z dętką: opona 500g + dętka 100g + opaska 3g = 603g
Ghetto tubeless: opona 500g + opaska z dętki około 50g + mle. 100g = 650g
Tubeless Ready: opona 500g + opaska 20 i więcej g + mle. 100g = 620g
UST: felga (zakładam: ten sam model tylko z UST, na pewno będzie cięższa) + opona 700g + „tak” lub „nie” mleczko = teoretycznie 700g
W przypadku GT i TR trzeba było by dodać jeszcze specjalny wentyl – znowu parę gram :-).
Poza tym, w przypadku większej dziury wracamy z kapcia, co w przypadku TR i GT jest bardzo prawdopodobne – szczególnie boczne ścianki. Dolewanie mleczka – ono chyba nie jest lżejsze od powietrza :-), podniesie jeszcze bardziej wagę systemu TR, GT, czy nawet UST. Więcej p… niż to warte. I gdzie tu zysk wagi, opory toczenia i inne brednie marketingowe, a nie wspomniałem jeszcze o kwestii finansowej?

To takie moje spostrzeżenia, nie każdy musi się z nimi zgadzać. Każdy jest inny i każdy wybiera taki system, jaki jest dla niego najlepszy.

P.S. Tak, ma 3 gramowe opaski w swoich kołach.

rower rower
Gość
rower rower

A co jeśli, mam wgniecioną obręcz. Możliwy jest montaż, na taką obręcz, opony tublees ?

Alkrol
Gość
Alkrol

Jak sie usczelniają maxxisy nie TR na pdowojnym oplocie? Ktos ma doświadczenia?

m0d
Gość
m0d

Tubles jest fajny jeśli chodzi o samo-łatanie niewielkich przebić, ale reszta zalet jest mocno iluzoryczna i przy spełnieniu pewnych warunków na dętce możemy używać tak samo niskich ciśnień i nie łapać co chwila snejków. Te warunki to szerokie obręcze i opony z mięsistymi bokami. Sprawdzone empirycznie na kilku zestawach przy wadze jeźdźca w okolicach 100kg ;) Największy mankament tublesa jak dla mnie wychodzi gdy posiadasz jeden rower, jeden komplet kół do niego i lubisz żonglować oponami zależnie od warunków – kurwicy można dostać. Do tego praktycznie marnujesz większość mleczka.

Mariusz Wieczorek
Gość
Mariusz Wieczorek

Hej, podjalem sie opisanej konwersji. Oto moje spostrzezenia moze sie przydadza jesli kiedys ktos by chcial zrobic rewizje wspisu :)

Mam felgi Giant P-XC2, double wal. Szerokosc 19mm. Cinka felga. Co zrobic…

Uzylem detek Continental z wentylem samochodwym, mleczko stans, opona schwable hans dampf evo, zaje..y kompresor (9atm, 80L)

Problem nr 1: Konieczne bylo rozwiercenie felgi
Problem nr 2: Na takiej waskiej feldze wentyl i jego osadzenie w detce nie osiada w lozu felgi. Guma wentyla nie pozwala oponie ulozyc sie na feldze.

Niespodzianka nr 2 praktycynie uniemozliwia uszczelnienie w tym zestawie.

Dodatkowo wydaje mi sie tez ze jak opona jest nowa, swiezo rozwinieta to warto by ja uformowac tradycyjnie w zestawie z detka przez noc, a najlepiej sie karnac gdzies.

To i w/w problem nr 2 spowodowaly ze operacja zakonczyla sie fiaskiem i niska samoocena xD ale browar wszedl:)

Pozdrawiam!

Marcin Zieliński
Gość
Marcin Zieliński

A propo UST i pompowania na trasie uszkodzonej opony. Ręczną pompką też się da, ale wymaga to obecności jakiejś kałuży z wodą by zanurzyć w niej koło. Wiele lat temu zdarzyła mi się tak przygoda, gdy po zaklejeniu dziury zdałem sobie sprawę, że nie mogę „zablokować” na obręczy opony. Mogłem albo pchać rower ileś kilometrów albo ruszyć makówką. Traf chciał, a był chyba listopad, że w akcie desperacji postanowiłem pompować koło w kałuży (wiadomo chodzi o usunięcie powietrza jak z maski do nurkowania, a tu o uszczelnie). I eureka! Dałem radę malutką pompką, CO2 nie było wtedy zbyt dostępne (drogie też ;-)). Czyli da się.

m.nogi
Gość
m.nogi

Nie próbowałeś wersji EXO, u mnie zero problemów.

Konrad
Gość
Konrad

Jaką taśmę zastosować w zestawie obręcze WTB 40mm + opony 2,8 ? Wszystko TR. Dostępność taśm 40mm w sklepach prawie żadna. Gorilla tape zrobi robotę ? Opona strasznie ciężko wchodzi na obręcz, boję się, że z taśmą będzie totalna masakra.

Konrad
Gość
Konrad

To jaką taśmę ostatecznie stosowałeś ? Ja spróbuję z mcgyverową, może się uda ;)

Konrad
Gość
Konrad

Przepraszam za komentarz nie pod odpowiedzią, ale chyba nie ma opcji usunięcia i poprawy.

Alo
Gość
Alo

A ja założyłem dętke z mlekiem i oponę. Montaż bez konieczności zużycia browarka a dziurki lepi :-)

Darek Jeleń
Gość
Darek Jeleń

Sezon za pasem, powoli składam nowe koła na tubeless. Pozostaje kwestia wyboru mleka – nie ukrywam, że mocno interesuje mnie Caffelatex (brak toksycznego amoniaku) ale nie chcę zbyt łatwo ulegać marketingowi. Masz jakieś doświadczenia z tym produktem? Czy może lepiej nie zawracać sobie „gitary” i ładować w oponę Stans’a?

Łukasz
Gość
Łukasz

Zna ktoś 20′ dętki spełniające podane wymogi. Link do continentala wygasł. :(. W sklepach internetowych nie mogę znaleźć informacji o wykręcanym rdzeniu czy gwincie.

Łukasz
Gość
Łukasz

Udało się! Opona nie chciała się napompować (bez mleczka). Zalałem obficie mydlinami i przy wentylu ścisnąłem oponą w kształt odwróconego serduszka i palcami wskazującymi pociągnąłem boki na zewnątrz. Kolega dmuchnął wtedy kompresorem (4b)i się udało. Po 1 dniu jazdy wszystko w porządku. Miałem non-tr obręcz kands maxx i non-tr kenda k898.

Hubert
Gość
Hubert

Siema! Mam Maxxisy DHF i DHR na mleku. Dziś najechałem na coś tylnym DHRem i mam z 3mm rozcięcia, mleko na błotniku, ramie, nogach, wszędzie, tylko nie w kole. Zdjąłem oponę, mleka zostało w środku może z 10ml (tak, zakładałem to 7mcy temu), założyłem dętkę i pojechałem dalej. Pytanie, czy tak rozciętą oponę załatam łatką do dętek, pytanie, czy może wulkanizator mi to zrobi lepiej, pytanie, czy po 7mcach mleko mogło stracić swoje właściwości i nie uszczelnić 3mm rozcięcia.

Góry pokonałem, doliny przejechałem, na wielkie kamienie spadałem, pokonało mnie jakieś małe gónwo na ścieżce rowerowej… :/

Jurek
Gość
Jurek

Bardzo pomocny tutorial, tylko tak mnie zakreciles z wentylami (w sumie argument z dupy, zawsze wlewam do opony bezposrednio :) ) ze zapomnialem i jedna obrecz ma dziurke tak jak powinna czyli tylko na preste i musze dzis po kolejna detke jechac :)

Ejdam
Gość
Ejdam

Jakiej szerokości powinna być dętka na opaskę uszczelniającą? Jeśli mam oponę 29 x 2.35 to muszę mieć dętkę 24 x 2.35 czy może być węższa?

Darek
Gość
Darek

Nie chce tu was wkurzać ale dla mnie tubeless to gra nie warta świeczki. Jeśli używasz naprawdę lekkich i cieńkich dętek różnica wagi nie jest aż tak drastyczna (mleko też troche waży), dodatkowo mleko wpływa negatywnie na toczenie właśnie bo jest bezwładne (wcale nie jest gęste) czyli prędkość tublesów to mit. Znalazłem ostatnio artykół (jak wygrzebie z historii to go wkleje) jakichś niesponsorowanych kolesi którzy sami przeprowadzili testy (z pomiarami wykresami i innym chujstwem), wyszło że naprawde korzyści są dosyć minimalne. Takie odchylenia są naprawde zauważalen tylko przez proriderów albo ludzi którzy spędzają naprawde grube godziny w siodle (albo wsadzili dętke z lidla). Ja osobiście zaliczam się do grupy weekend ripper czyli jeżdzę 3 razy w tygodniu w tym na dłuższe jazdy na serio tylko w weekend :-) Miałem założone tublesy i…. więcej z tym było jebania niż to było warte. Złapałem flata po kilku dniach, nie uszczelniło się więc dętka poszła w ruch, cały ten syf sie rozlał hehe wszstko uwalone…
Czy zauważyłem różnicę…. nie wielką (rower był troszke bardziej jak by to ująć… responsywny? ale nie jakoś drastycznie) Może to też kwestie roweru, mam carbonowe koła i ramę więc ogólnie rower jest dosyć lekki i reaguje szybko (zbiera się hehe). Jeśli chodzi o prędkość czy opory toczenia też nie zauważyłem różnicy…
Prawda jest taka że wmawia nam się że tego potrzebujemy. Tylko do kogo jest adresowana cała prasa, you tube, reklamy itp? Do zwykłego kupca nie do pro riderów, oni na taką prase nie patrzą bo nie ma to dla nich znaczenia, oni żyją w innym świecie w którym nawet nie kupują a dostają rowery warte 10 tyś euro. U nich każdy gram czy milimetr naprawde ma znaczenie i może robić różnicę ale dla mnie normalnego Stefana to są poprostu fanaberie…
Oczywiście to nie jest obiektywna ocena księdza Natanka tylko moje personalne wynurzenie poparte własnym doświadczeniem, więc nie musisz się spinać i odrazu krzyżować mnie za bluźnierstwo.
Wróciłem do dętek i jestem happy, przy odpowiednim spciśnienu flaty łapie bardzo rzadko a cała reszta tych korzyści… hm… dla mnie bez znaczenia, rower nakurwia dalej tak samo przez las i daje mi szpas ;-) Think for yourself…
Pozdro!

Marek
Gość
Marek

A jak wygląda konwersja samych obręczy na tubeless ready?

Mam opony TR ale obręcze non-TR. Zastanawiam się czy w takim wypadku wystarczy okleić obręcz power tapem na całej szerokości, od rantu do rantu. Załadować w to wentyle TR, opony TR i mleczko.

Zadziała? :)

Marcin Kuska
Gość
Marcin Kuska

Do jakiego ciśnienia można takie ghetto pompować? W moim gravelu założyłem ostatnio Continental Speedride, nie TR, których robocze ciśnienie to 50-85 psi. Z racji tego, że jest to wersja drutowa to dość ciężko jest je założył ( jak i zdjąć ) więc wydaje mi się, że zerwanie ranta nie wchodzi tutaj w grę nawet przy 85 psi. W końcu przecież dętka też napiera na bok opony i jakoś nie spada. Przy okazji dzięki za świetny poradnik! Pozdrawiam!

Kamol
Gość
Kamol

Protip jeżeli chodzi o docinanie dętki: nożyk do skórek.
Ale ale… tak w sumie skoro mamy tam dętkę w środku to po co nam jeszcze obklejanie taśmą obręczy?
Inna sprawa… jak dotniemy dętkę na wymiar to jak potem cokolwiek zrobić przy oponie bez ruszenia tej dętki? Nie trzeba jej jakoś podkleić aby się idealnie trzymała na rancie? Póki się to trzyma to jest zajebiście ale boję się jak to znowu poskładał po dolewaniu mleka.

Kamol
Gość
Kamol

Update: Cztery miesiące jazdy na ghetto za mną. Opona 2,2 Trail King nie TR, obręcz Accent Pathfinder nie TR, dętka bmx, mleczko Trezado. Ciśnienie około 2 bar (czasem nawet 1,5)
Nigdy nie miałem problemów z przebiciami więc to się nie wypowiem.
Najbardziej się bałem że zerwie mi oponę z obręczy (w końcu opona nie dolega do stopki bezpośrednio) ale nic takiego się nie stało. Chociaż na takiej wąskiej obręczy z miękką oponą (najtańszy Trail King) czuć było podwijanie się opony w szybszych zakrętach lub ciężkich lądowaniach.
Dwa razy dolewałem mleko przez wentyl żanetą. Tutaj trochę było stresu że po spuszczeniu powietrza dętka się odklei od opony i obręczy a cała misterna robota pójdzie w pizdu. Jak się okazuje nie było na to szans. Opona i dętka były tak sklejone ze sobą mlekiem że jak to rozbierałem po tych czterech miesiącach to ciężko je było miejscami rozdzielić!
Ghetto EP2: Zmieniałem w weekend obręcz z tego nieszczęsnego Pathfindera na Dartmoor Sniper (TR) ale okazało się że mam za mało taśmy, w sumie to też szkoda kasy na wentyl a jutro do Szczyrku więc co robić, niech żyje Ghetto! Zostawiłem Dartmoorową taśmę, dołożyłem na nią tą BMXową dętkę (była docięta do węższego Pathfindera więc wypełnia tylko środkowy kanał nie zachodząc na ranty) no i chwalmy pana wszystko się uszczelniło za pierwszym strzałem no i można znowu latać.
Może kiedyś w końcu zrobię to po bożemu ale póki działa to nie mam zamiaru nic z tym robić. ¯\_(ツ)_/¯

Odwiedź mój profil na
Instagram Top