Menu
Menu Szukaj

Rower EVO - jak dostosować rower do enduro

Jak efektywnie udoskonalić rower? Efektywnie, czyli bez wydawania dwóch średnich krajowych, ale z dużym lub bardzo dużym wpływem na zajebistość. Maksymalny efekt przy minimalnych nakładach, czyli jak zrobić, żeby zarobić, a się nie narobić. Dzięki tym zmianom Twój rower będzie bardziej enduro a mniej szosowy, a Ty zyskasz przychylność płci przeciwnej i wygrasz najbliższe zawody. Lub nie.

Poniższe metody są wymienione w NIEprzypadkowej kolejności. Przy upgrade’owaniu roweru polecam właśnie taką, oczywiście w granicach rozsądku – jeśli Twój rower ma jakieś słabe punkty do poprawienia, to sam najlepiej wiesz, od czego zacząć.


1. Metody darmowe

Zacznij od lektury poradnika o darmowym tuningubazą do każdej rozbudowy powinien być dobrze ustawiony rower. Nie ma sensu podnosić mocy hamulców, jeśli konfiguracja kokpitu uniemożliwia jej wykorzystanie. I tak dalej.

Efekt: bardziej efektywne wykorzystanie posiadanych komponentów, lepsza kontrola, większy komfort.

Serwisowe Punkty Odbioru Centrum Rowerowe Kross Moon 2.0 2017 regulacja zawieszenia

Bike fitting (nawet taki prosty, domowy pseudo-fitting) pozwala maksymalnie wykorzystać możliwości sprzętu.

2. Serwis

“Przejeździłem już jakieś 50 godzin w górach, więc oddam amortyzator na wymianę oleju” – powiedział nikt, nigdy. Po pierwsze, przed wymianą ciężko zapracowanej gotówki na nowe części, upewnij się, że Twój obecny sprzęt działa na 100% swoich możliwości. Oddaj go do dobrego serwisu, niech go porządnie wyczyszczą, zrobią przegląd amortyzacji, odświeżą łożyska, dociągną szprychy, odpowietrzą hamulce i tak dalej. Więcej na ten temat w ostatniej części tekstu o kupowaniu używanego roweru.

Efekt: rower działający najlepiej, jak to możliwe bez wymieniania drogich części. Minimalne ryzyko awarii. Przyjemność z jazdy na cicho, precyzyjnie i wydajnie działającym rowerze.

Serwisowe Punkty Odbioru Centrum Rowerowe Kross Moon 2.0 2017

Zanim kupisz nowe części, upewnij się, że w 100% wykorzystujesz te, które już masz.

3. Kokpit

…a przede wszystkim mostek i kierownica. W tej kwestii dużo się w ostatnich latach zmieniło i wymiary typowe dla rowerów zjazdowych z 2005 stały się domeną rowerów XC z 2015. Ma być krótko, szeroko i raczej nisko.

Zależnie od tego, czy Twoja rama jest lekko za duża czy lekko za mała, celuj w mostki o długości 30-60 mm. Standardem jest mniej więcej środek tego zakresu.

Do tego szeroka kierownica, która częściowo zniweluje skrócenie “wysięgu” mostkiem, bo Twoje ręce będą rozłożone bardziej na boki (dlatego warto wymieniać kierownicę i mostek razem).

Jak szeroka? Jeśli masz wąskie barki i/lub jesteś dziewczyną, może Ci być wygodnie na 720-740 mm, ale standardem jest 760-780 mm. 800 mm jest dla osób o naprawdę znacznych gabarytach, jeżdżących w rejonach o sporym przerzedzeniu drzewostanu.

Wisienką na torcie niech będą wygodne przykręcane gripy o grubości dobranej do wielkości dłoni (rękawiczki XS-M – średnica gripów maksymalnie 30 mm).

Do kokpitu można też na siłę zaliczyć porządne pedały platformowe, które są podstawą (dosłownie) pewnej jazdy w terenie (o ile oczywiście nie jesteś fanem zatrzasków).

→ Więcej: Test: WHEEL UP – tanie pedały platformowe z Chin

Efekt: szeroka kierownica spowoduje, że będziesz czuł się pewnie, jak Terminator na harleju, a byle korzeń nie wytrąci Cię z równowagi. Krótki mostek uczyni sterowanie lżejszym, bardziej bezpośrednim i podniesie morale na ściankach. Wbrew pozorom, sensownie szeroka kierownica poprawi też komfort oddychania na podjazdach.

Szeroka kierownica, krótki mostek

Szeroka kierownica i krótki mostek to „must-have” we współczesnych rowerach MTB.

4. Opony

Nowe opony to zawsze najlepsza inwestycja w rower. Nawet taki nowy, prosto ze sklepu – producenci często raczą nas oponami bazującymi na dobrych, znanych modelach, ale zrobionych z kiepskiej, twardej mieszanki i w ogóle niefajnymi. O wyborze najlepszych opon można by napisać trylogię, ale jeśli akurat nie masz wolnych dwóch miesięcy na przestudiowanie wątków oponiarskich na forach enduro, wybierz którąś z:

  • Maxxis High Roller 2 (Exo),
  • Maxxis Minion DHF / DHR2 (Exo),
  • Schwalbe Hans Dampf (Evo/SnakeSkin/Apex),
  • Schwalbe Magic Mary (Evo/SnakeSkin/Apex),
  • Continental Trail King / Rubber Queen (Black Chili),
  • Specialized Butcher (GRID).

Aha, oczywiście każda jest dostępna w piętnastu wersjach (w nawiasie podałem zalecane), więc trzymaj się zasady: wersje zwijane, średnia mieszanka, ew. miękka na przód (poczytaj na stronie producenta, która jest która), do tego masa pojedynczej opony nie mniejsza, niż 900 g. “Będzie pan zadowolony”.

→ Więcej: Opony enduro – poradnik

Efekt: większa przyczepność, potencjalnie też większa wytrzymałość i niższe opory toczenia, a więc szybkość, bezpieczeństwo i uśmiech na zjazdach.

Dartmoor Hornet Pro 2018

Szybkość i pewność jazdy w największym stopniu zależą od opon – nie oszczędzaj na nich (ani pieniędzy, ani masy).

5. System bezdętkowy

Naturalna konsekwencja zakupu nowych opon to ich montaż bez dętek.

Konwersja na system bezdętkowy w uproszczeniu opiera się na oklejeniu taśmą obręczy oraz zalaniu opon mleczkiem, które samoczynnie wypełnia wszystkie nieszczelności, również przebicia powstałe już w czasie jazdy (co jest dużą przewagą względem klasycznych, „suchych” systemów UST). 

Można wybrać dwie drogi. Pierwsza to wariant normalny, który najlepiej działa z oponami i obręczami tubeless-ready. Ten sposób szczegółowo opisałem tutaj:

→ Więcej: Opony enduro #6: Tubeless – wszystko, co chciałbyś wiedzieć

Druga droga do tzw. „ghetto tubelsss”, który polega na zrobieniu opasek uszczelniających z dętek. Guma z takiej opaski nachodzi między rant obręczy i oponę, ułatwiając uszczelnienie. Generalnie patent jest bardzo skuteczny i działa z prawie każdą oponą/obręczą nie-tubeless-ready.

→ Więcej: Opony bezdętkowe, ghetto tubeless

Efekt: już samo pozbycie się dętek obniża opory toczenia. Teoretycznie zmniejsza się też masa, ale mniej, niż mogłoby się wydawać – taśma, opaska i mleko też swoje ważą.

Ale największy rarytas to możliwość wyraźnego obniżenia ciśnienia bez ryzyka rozcięcia dętki poprzez dobicie do obręczy (klasyczne przebicia też mamy w zasadzie z głowy). A niższe ciśnienie to większa przyczepność, niższe opory toczenia w terenie, większy komfort i szerszy uśmiech na zjazdach.

Tubeless - opony bezdętkowe do enduro MTB

Zastąpienie dętek mlekiem jest chyba najlepszym upgrade’m pod względem relacji cena-jakość.

6. Sztyca regulowana

Koszt takiego upgrade’u jest kilkukrotnie wyższy od pozostałych propozycji, ale wart każdej złotówki. Od pierwszej publikacji tego artykułu, na rynku pojawiło się dużo przyzwoitych modeli z przedziału 500-1000 zł. Wybierz wersję z możliwie największym skokiem, po uprzednim sprawdzeniu, że uda się wystarczająco głęboko wsunąć sztycę w ramę.

→ Więcej: Sztyce regulowane

Efekt: zawsze optymalna pozycja siodełka, na podjazdach wysoko, na zjazdach nisko – bez zsiadania z roweru.

Sztyca regulowana BikeYoke Revive

Sztyce regulowane są już stałym elementem krajobrazu enduro.

7. Tulejki offsetowe

Tulejki montażowe dampera, które mają przesuniętą o parę milimetrów oś otworu śruby. Dzięki temu skracają długość montażową dampera bez zmiany jego skoku, dzięki czemu cały rower “przysiada”. Kąty się wypłaszczają, a suport obniża.

Może się wydawać, że te 2-3 milimetry to nic, ale już wymiana tulejek w jednym oczku daje odczuwalny efekt na szlaku. Wymiana obu wypłaszczy kąty o ok. 1-1,5 stopnia (zależnie od średnicy śruby i oczka dampera), a to już naprawdę sporo.

Wady: manewr ten wypłaszcza nam też kąt rury podsiodłowej, a to niedobrze, jeśli mamy już sztycę bez offsetu i siodełko przesunięte maksymalnie do przodu. Poza tym, przed zakupem trzeba sprawdzić, czy elementy ramy i np. koło nie będą kolidować przy ugięciu zwiększonym o wartość offsetu.

Efekt: Wypłaszczenie i obniżenie przenosi geometrię do XXI wieku, poprawiając stabilność roweru przy większych prędkościach, na stromiznach i w zakrętach.

Tulejki offsetowe to najtańszy sposób na unowocześnienie geometrii

Tulejki offsetowe to najtańszy sposób na unowocześnienie geometrii.

8. Stery redukujące kąt główki ramy

Jeśli tulejki offsetowe nie wystarczyły, albo nie chcesz wypłaszczać kąta rury podsiodłowej, będziesz musiał sypnąć groszem na stery zmniejszające kąt główki ramy. Najpopularniejsze to CaneCreek Angleset – dzięki wahliwemu osadzeniu łożysk, kąt można w nich regulować i są kompatybilne z większością ram, więc proces kupowania jest w miarę prosty, a przy zmianie w przyszłości ramy masz szanse, że będą pasować. Choć nie wiem, czemu kolejną ramę miałbyś znowu kupić ze zbyt stromym kątem główki…

Również dzięki wahliwemu osadzeniu łożysk, mają niestety tendencje do skrzypienia i ogólnie sprawiania wrażenia, jakby kosztowały 20 zł. A kosztują 1100 zł. Auć.

Warto więc pomyśleć nad sterami Works Components lub Superstar za 300-400 zł, które mają z góry określony kąt i pasują tylko do określonej długości główki ramy. Za to działają bezproblemowo.

Efekt: większa stabilność w szybkim i stromym terenie. W przeciwieństwie do tulejek offsetowych, wpływ na kąt rury podsiodłowej i wysokość suportu jest pomijalny.

Stery Cane Creeka czy Worksa to duży wydatek, ale nadal mniejszy, niż nowa rama

Stery Cane Creeka czy Worksa to niemały wydatek, ale nadal mniejszy, niż nowa rama. Przed zakupem skonsultuj się z producentem w celu wyboru odpowiedniej wersji.

9. Tarcze hamulcowe

Większe tarcze hamulcowe to najprostszy sposób na zwiększenie siły hamowania, w dodatku bez istotnej różnicy w masie. Najlepiej od razu pójść na całość i założyć zestaw 203/180 mm. Z tyłu mniejsza, żeby łatwiej kontrolować przyczepność. Z przodu większa, bo 70-100% siły hamowania bierze się z przedniego hamulca.

Efekt: jak na ironię, większe rezerwy mocy hamulców prowadzą bezpośrednio do bardziej agresywnej i szybszej jazdy. Żonie powiesz, że chodzi o bezpieczeństwo.

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

Większe tarcze to nie tylko większa moc, ale też lepsze chłodzenie.

10. Amortyzator o większym skoku

To dość radykalne, drogie i ryzykowne rozwiązanie, ale w niektórych (!) ramach może się sprawdzić. Zalet większego skoku dla agresywnej jazdy tłumaczyć nie trzeba, podobnie jak wypłaszczenia kąta główki przez zwiększoną długość widelca (+20 mm to w przybliżeniu -1°).

Problem w tym, że jednocześnie podnosimy też suport, co ma efekt dokładnie odwrotny (zmniejszenie stabilności). Również wypłaszczenie kąta rury podsiodłowej raczej nie przyniesie nam zbyt wiele radości, jeśli nie da się go już zrównoważyć przesunięciem siodła do przodu.

Dlatego też nie warto zwiększać wysokości/skoku widelca bardziej, niż o 20 mm względem skoku fabrycznego i/lub skoku z tyłu (nie dotyczy hardtaili ;)). Taka zmiana będzie już wyraźnie odczuwalna na szlaku, ale jeszcze bez znacznych efektów ubocznych.

Przy “wydłużaniu” amortyzatora warto zadbać o to, żeby w nowym była sztywna oś 15 lub 20 mm. Poprawi to precyzję sterowania i łatwość utrzymywania kierunku przy jeździe po trawersach, korzeniach i wymagających zakrętach.

Efekt: poprawa przyczepności przodu, ograniczenie zmęczenia rąk, zwiększenie stabilności i pewności na stromych zjazdach (pod warunkiem zachowania umiaru przy zwiększaniu skoku).

Kross Soil EX 2018 - test

Większy amortyzator ma dużo zalet, ale upgrade ten wymaga DUŻEJ ostrożności.


Podsumowanie

Dobra wiadomość: nie musisz sprzedawać swojego roweru XC/AM, jeśli chcesz pojeździć na nim trochę agresywniej. Proste upgrade’y, jak nowy kokpit, dobre bezdętkowe opony, większe tarcze hamulcowe czy sztyca regulowana pozwalają nieco nadgonić za nowinkami bez wydawania fury pieniędzy. Pamiętaj tylko, żeby przed wycieczką do lokalnego sklepu odwiedzić lokalny serwis i upewnić się, że to co już masz, działa na 100% swoich możliwości.


Uwaga końcowa

Byłoby bardzo wygodnie, gdyby nasza szybkość i sprawność na szlaku, oraz wielkość banana na twarzy, były liniowo zależne od poziomu wypasu sprzętu. Niestety tak nie jest. „Dobry rider pojedzie na drzwiach od stodoły”, a carbonowy full o wartości przyzwoitego samochodu z nikogo nie uczyni szybkiego zawodnika.

Dlatego też, zanim pójdziesz po chwilówkę na wszystkie opisane w artykule „hacki”, zastanów się, czy nie lepiej przeznaczyć części budżetu na szkolenie z techniki jazdy. Mówiąc z własnego doświadczenia: jeśli chcesz jeździć szybciej i pewniej, jakiekolwiek pieniądze wydane na sprzęt, nigdy nie zaowocują takim progresem, jak pieniądze zainwestowane w siebie. A o zajebistości roweru najbardziej decyduje skill jego właściciela!


P.S. Jeśli podobał Ci się artykuł, tradycyjnie zapraszam do zapisania się do newslettera i polubienia strony na Facebooku :)


Zobacz też:

 

73
Dodaj komentarz

avatar
30 Comment threads
43 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
25 Comment authors
TomekAndrzejLeszekTomekPiotr Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
topol
Gość
topol

Was,ludzi gór pytam. Camber 2011 nigdy endurakiem nie będzie chocbym nie wiem co. Ale zadam to pytanie.Bo enduro to nie rower a stan pod deklem.
Jakbym tak w damper 200×51 (skok 120mm) wstawić krzywe tuleje to skok wskoczy na 130.i by wyplaszczyc wideł nawet 150 mm by wlazlo przy zachowaniu 67*.Lecz dziwne pytanie mnie trapi:
Czy takie tuleje się nie obrócą ?

rzulciudki
Gość
rzulciudki

Topol- jak zajrzałeś tu ponownie to świetnie.
Jak jeszcze napiszesz czy wsadziłeś 200×57 do tego Cambera to nie dam Ci spokoju i poproszę o wszystkie możliwe informacje na temat.
Aha do kompletu jeszcze pytanie … co masz na przodzie?

topol
Gość
topol

Przod i tak juz mam 140. Kokpit 80 . 0* x730 wznios 20. Kola 26″. I fakt szaleju się juz napilem. Lecz na wybrzeżu to i tak wciąż aż nad.Chce się,kuśka staje. A tu jak by bromu dał kto do picia.

drchlubicz
Gość
drchlubicz

Tutaj masz dobry i TANI uszczelniacz(mleczko) domowej produkcji, sprawdzony w boju..
http://www.forumrowerowe.org/topic/86307-uszczelniacz-do-opon-domowej-produkcji/
pozdrower

Rafał
Gość
Rafał

http://www.rowerymerida.pl/produkt31/matts-trail-300-d-rower-merida.html
Epicon 120mm z przodu (chce zrobić 140mm). Zakładając wymianę kokpitu, zrobię z tego prawie enduro?

Rafał
Gość
Rafał

Opony już są i po górach było latane. Rozumiem, że te 69,5 sterówki to zdecydowanie za ostro, są jeszcze jakieś wady geometrii tej ramy?
Warto w to inwestować pod kątem All-Mountain Czy składać coś na nowej ramie?

Pawel K
Gość
Pawel K

Hej, mam rowerek Cube attention 29 sl 2015, 19 cali, czy jeśli na początek wpakuję szerszą kierownicę (740mm) i krótszy most 50mm, będzie to miało sens, żeby ZACZĄĆ się uczyć enduro?

Wiem, że to jeszcze daleka droga, ale w przyszłości planuję dalszą rozbudowę w tym kierunku.

Pawel K
Gość
Pawel K

To jeszcze jedno małe pytanie – czy full to konieczność? Widziałem wiele fajnych rowerów i nagrań na yt, gdzie ludzie śmigali na ramach bez dampera, np. dartmoor model hornet + widelec 120mm i pracowali mocno ‚grawitacyjnie’

Pawel K
Gość
Pawel K

Z widelcem 120mm ofc przesadziłem, bo pewnie to były propozycje typu 160mm.

Guncar
Gość
Guncar

Musze kopić szersza kierownice. Moja 710 jest ok ale jakoś tak jednak jakby coraz mniej. Wczoraj zacząłem mierzyć przez przesuwanie chwytów i 750mm niby szerzej ale jakoś tak bez szalu. 780mm ooo to jest to. Jest bajer i już się pewniej poczułem. Problem w tym ze już parę razy spotkałem się z miejscami gdzie ciasno było na 710mm. A jedno jest takie ze 750mm się prawie nie da, a już na pewno 780mm chyba ze ma się skill z kosmosu :P I tak się teraz głowię która wybrać. Kasa tez mnie ogranicza ale…. Obecnie 710mm jest w zestawie z mostkiem… Czytaj więcej »

Guncar
Gość
Guncar

Okolice Bielska zapewne znasz ;) Magurka i Zośka ma jedno takie ciasne miejsce ze moim 710 się zastanawiałem czy się zmieszczę :P do tego Kozia i Gaiki a reszta w sumie nie jest zbytnio znana jeszcze ;)

Arkadiusz Juszczyk
Gość
Arkadiusz Juszczyk

Czy na rynku można kupić stery zmniejszające kąt główki ramy podobne do Works Components ale w niższej cenie ? Mam GT Force (2013 kąt 69) i chciałem zmniejszyć kąt główki.

rowerzysta górski
Gość
rowerzysta górski

Czy opone drutową też moge przystosować do przeróbki bezdętkowej?

Marcin Maj
Gość
Marcin Maj

Mam Treka X-Caliber 9 o długiej ramie w geo G2 + ze zmienionym mostkiem na 50mm i kiera na prawie 750mm. Jedno i drugie ze wzniosem. Opony 2,35″ Schwalbe Hans Dampf przód i Nobby Nic tył – w tych lepszych wersjach.
Wideł to RockShox XC32 SoloAir -100mm. Chce zmienić skok na 120mm. Rama mi nie trzaśnie? Widelec wytrzyma? Ten rower ma dość wysoko suport, pójdzie on w górę jeszcze z 7 mm. To bardzo źle dla kontroli jazdy?

Mateusz M
Gość
Mateusz M

Cześć, mam parę pytań odnośnie artykułu. Obecnie jeżdżę na Kellys Thorx 10 w specyfikacji 2016 i to nie jest to czego oczekuję od roweru MTB (tak to jest, jak się kupuje rower nie mając się do czego odnieść, bo casual MTB za ca. 600 zł to nie odniesienie). Mimo, że nie bardzo mam gdzie pojeździć szybko w dół (Pomorze) to nie ukrywam, że kręci mnie to bardziej niż jazda typu XC, a jakieś tam miejscówki jednak są, a poza tym mam paru znajomych, którzy jeżdżą enduro. Tyle wstępu teraz konkrety: 1. Zacząłem od wymiany kierownicy, z 700 mm na 760… Czytaj więcej »

Mateusz M
Gość
Mateusz M

Wszystko jasne, dzięki!

Dawid Domogała
Gość
Dawid Domogała

Cześć. Mam ramę Nukeproof mega am 2011 m’ z damperem fox dhx 5.0 air i zastanawiam się jaki kupić amortyzator używany do 1,5k oraz regulowaną sztyce do 800 z góry dzięki za pomoc

Kamil Baszyński
Gość
Kamil Baszyński

Witam mam treka fuel ex6 z 2014 ma wsadzonego RS Sektor solo air 130 mm i RS monarch dlugosc montazowa 184×5,8 skok tez 130mm (tak pisza). Mysle nad wymiana amora na cos ze.skokiem 140-160, czy jest sens zmieniac, czy spowoduje to,ze rama zacznie pekac czy cos? Chcialbym tez zmienić damper na cos bardziej standardowo dlugosca montażową typu 190. Co polecasz? Znieniac cos czy lepiej szukać innej ramy itp.

Leszek
Gość
Leszek

Dzięki bardzo. Najlepszy – kozacki artykuł, mistrzostwo.

angelino
Gość
angelino

Cześć Michał, dzięki za bardzo inspirujące informacje. Mam Canyona Nerve’a (2016, L). Czy Twoim zdaniem założenie nowych sterów (mam okazję tanio kupić CaneCreek 1 stopień. Mam nadzieję, że te bez regulacji kąta nie trzeszczą) i założenie tulejek offsetowych przekształci ten rower w sensownego szlakowca dla beskidzkiego turysty?

angelino
Gość
angelino

Dodam jeszcze: koła 29.

tomek
Gość
tomek

A czy z mojego fulla Scott Spark 950 2014 coś się da w kierunku enduro?
Na razie zmieniłem napęd na 1×11
Myśle mocno o sztycy regulowanej

Zmiana skoku np do 120 140 już coś da? czy główka za ostro w pionie?

Wojtek
Gość
Wojtek

Michał, bardzo przydatny artykuł. Obok CaneCreek oraz Works Components pojawiła się jeszcze jedna brytyjska manufaktura produkująca stery redukujące kąt główki ramy, czyli Superstar Components. Sporo też spadła cena takich sterów – przy obecnym kursie 4,9 GBP/PLN, wydatek jest rzędu 260-300 PLN wraz z dostawą do Polski.

Piotr
Gość
Piotr

Dokładnie, ten sam szczegół uaktualniłbym w tym artykule, który jest świetny :)

Leszek
Gość
Leszek

Dokładnie to to: Slackerizer Angle Headset – 2 Degree (link: https://www.superstarcomponents.com/en/slackerizer-angle-headset.htm ) spora ilość wariantów sterów do wyboru, tak „proste” jak i „taperowane” (zwężane?). Ewentualnie nowe: Stretchset Reach Adjustment Headset (link: https://www.superstarcomponents.com/en/stretchset-reach-adjust-headset.htm ) – jak sama nazwa wskazuje stery regulowane, ale wybór ograniczony…
Dobór sterów ułatwiony, bo jest link do… Crane Creek ;)
Ceny to 50 funciaków plus koszt wysyłki – ile jeszcze nie sprawdziłem, póki co wymieniam tuleje dumpera na offsetowe, jak będzie mało to później kolej przyjdzie na stery ;)

Leszek
Gość
Leszek

Sprawdziłem wysyłkę – 5 funtów. Czyli razem koszt mieści się w 55 funcikakach, czyli na dziś to jakieś 277 złociszy, jak za dobre stery zmieniające na dodatek kąt, to całkiem przyzwoita cena, muszę sprawdzić wysokość i chyba zamówię do kompletu, jak szaleć to szaleć ;)

Leszek
Gość
Leszek

Ok, zamówione, dostarczone (standardowo do tygodnia pocztą z UK), wymienione. Wypłaszczenie kąta 69,5* w starym ścieżkowcu ze skokiem 140mm wykonane. Bardzo dobra jakość wykonania, teoretycznie minusem może być to, że zamiast misek w pełni mieszczących się w ramie są teraz zewnętrzne (plus to co w ramie), niestety inaczej nie da się osiągnąć przesunięcia kąta o te 2*. Czyli do wymiaru główki ramy trzeba dodać 2x nieco powyżej centymetra (już nie pamiętam dokładnie ile, a roweru do pomiaru przy sobie nie mam ;)). Z drugiej strony w sterach FSA miałem dość wysoką nakładkę stożkową na górne łożysko przed mostkiem, to teraz… Czytaj więcej »

Yugo
Gość
Yugo

Marzyłem o fajnym fullu przez lata, ale ostatnio dochodzę do wniosku że hardtail to chyba moja prawdziwa miłość. Stąd pytanie do szacownego grona, czy warto upgrejdować Specialized Rochhooper 29′ (opony 2,3) o nowy amortyzator 120, mostek, regulowaną sztycę i hamulce( wszystko z wysokiej półki) czy też nie lepiej kupić nowego hardtaila do 9000zł.
Przy upgrejdzie koszty mam następujące: amortyzator 2500, sztyca 1500, hamulce 1800, mostek 200. – razem 6000zł i mam to co mi się podoba.
Jaka byście wy zrobili?

Mateusz
Gość
Mateusz

Cześć, wszedłem ostatnio w posiadanie Canyona Nerve Al. Ogólnie rower idealnie odpowiada moim zastosowaniom jednak z racji tego, że czasem jeżdżę też trochę agresywniej a parę elementów w rowerze temu nie sprzyja (kąt główki 69,5, dość długi mostek), zastanawiam się nad paroma zmianami w kokpicie. Trochę się już pogubiłem więc mam pytanie jak to najlepiej dostosować? Na pewno będę wymieniał kierownicę na 780mm szerokości (teraz mam około 750mm i jest za wąsko) ale kompletnie nie wiem czy brać coś z większym wzniosem np. 1,5 czy np. 0,5, myślę o kupieniu dość krótkiego mostka aby maksymalnie zmniejszyć wychylenie na przednie koło… Czytaj więcej »

Tomek
Gość
Tomek

Co do tulej . Jakiej firmy polecasz ?

Leszek
Gość
Leszek

Dzięki za wzmiankę o tulejkach offsetowych. Co prawda Proshox życzy sobie za komplet 2 szt prawie 150 złociszy z wysyłką, ale w przypadku mojego roweru będzie to obniżenie suportu i redukcja kąta o prawie 2* (z antycznych 69,5* – cytując odpowiedź Marcina z Poshox’a: „Przy zestawie 12.7 i śrubach 8 mm przesunięcie jednego oczka to około 1.75 mm, w zależności od przełożenia w ramie kąt się zmienia o około 1 st.”) czyli gra warta świeczki. Reszta też zrobiona, a rower ścieżkowy raczej jako odskocznia od podstawowej szosówki czy szutrowo – terenowej przełajówki ;)

Andrzej
Gość
Andrzej

Leszku, zaskoczyła mnie informacja, że uzyskujesz 1 st. na jednym oczku, w opisach u producentów przy śrubach 8mm, to efekt zamontowania kompletu tulejek.

Leszek
Gość
Leszek

No to podsumuję swoje boje modernizacyjne ;) Głównie jeżdżę na szosie i trochę na przełaju, ale jako coś dla odmiany pomyślałem o dorywczym rowerze do jazdy tam, gdzie przełaj nie bardzo sobie radzi. Pacjent: trailowy (czy raczej po polskiemu: ścieżkowy) Merida HFS 3000-D, rocznik modelowy 2009, ale do 2015 roku stał w sklepie i nie chciał się sprzedać, w 2015 roku ktoś kupił dla żony, patrząc po zużyciu, a właściwie jego braku, to ona za bardzo ochoty do jazdy nie miała. Odkupiłem za w miarę przyzwoitą (czytaj: niską) cenę traktując jako ewentualną bazę modernizacyjną. Oczywiście na pierwszy rzut po zakupie… Czytaj więcej »

Andrzej
Gość
Andrzej

Zastanawiam się: a jeśli tylko jedna tuleja offsetowa, to montowana u góry czy u dołu dampera?

Tomek
Gość
Tomek

Czy wiesz coś na temat zależność długości widelca(oś korona)/skoku do wysokości suportu? O ile zmienia się wysokość bb względem dłuższego skoku/widelca? To jak ma to w przypadku kąta główki

Czytaj kolejny artykuł

Rowery enduro do 8000 zł - prezentacja modeli 2015

Jeszcze niedawno rowery enduro w zasadzie nie istniały, dziś w sklepach co chwilę ktoś pyta o rower do górskich szaleństw z piwem pięknymi widokami w tle. Problem w tym, że „koszt wejścia” w to całe enduro jest stosunkowo wysoki. Najtańszy rower jako tako nadający się do XC czy maratonów można kupić już za 2000 zł. Podstawową amatorską szosówkę za jakieś 3000 zł. Piłka nożna może być Twoja za 10 zł, ale na miłość boską, kto o zdrowych zmysłach chciałby ją mieć? W poniższym zestawieniu przedstawiam Wam najtańsze rowery nadające się do dużo ciekawszych rzeczy.


UWAGA! To jest stara wersja wpisu, prezentująca modele z rocznika 2015. Jest już dostępna nowa wersja z modelami 2017:

Zobacz modele 2017


Tak jak pisałem w pierwszym tekście na blogu, sklasyfikowanie roweru enduro wcale nie jest takie proste. Cytując moją definicję:

Rower enduro to taki, na którym możesz jeździć cały dzień z kumplami po górach. W górę, w dół, w bok i jak tylko sobie wymyślisz.

I takie właśnie rowery trafiły do zestawienia. Ale żeby nie było, że jestem leniwy, przyjąłem też parę innych, umownych kryteriów:

  • pełne zawieszenie – owszem, na rynku pojawiło się parę fajnych hardcore’owych hardtaili (np. Mondraker Vantage, NS Eccentric czy Dartmoor Primal), ale skoro za 6 tysi bez złotówki można mieć całkiem sensownego fulla, to postanowiłem zostawić sztywniaki na inną okazję.
  • koła 27,5″ – sorry, 26″ umiera i kupując nowy rower nie ma sensu pakować się w rozmiar, do którego przestają pojawiać się nowe opony czy amortyzatory. Jeśli chodzi o 29″, to w założonym zakresie cenowym niestety nie zmieściło się nic wartego wspomnienia.
  • skok minimum 130 mm – typowe enduro to 150-160 mm, ale trochę poszerzyłem ten zakres ze względu na to, że dużo osób szukających taniego enduraka oczekuje od niego maksymalnej wszechstronności, również w terenie nizinnym. 160 mm na warszawskich szutrach to przepis na nudę.
  • ogólna przydatność do jazdy górskiej – przejawiająca się w geometrii i zastosowanym osprzęcie (kokpit, opony itd.)

I jeszcze garść uwag pomocnych przy czytaniu danych technicznych:

  • skok podany jest odpowiednio: przód/tył
  • kąty to kolejno: główki ramy / rury podsiodłowej
  • napęd to: manetki / tylna przerzutka





No to jedziemy, zaczynając od najtańszego kandydata:


 Kellys Swag 10 – 5999 zł

Kellys Swag 10

  • skok: 150/160 mm
  • kąty: 65°/72°
  • długość górnej rury (M): 601 mm
  • reach (M): ?
  • sztyca regulowana: brak
  • amortyzacja: Suntour Epixon TR LO-R / Rock Shox Monarch R
  • hamulce: Tektro Auriga
  • napęd: Shimano Deore / SLX 3×10

Tytuł najtańszego na rynku pełnoprawnego enduraka wędruje do Kellysa. Nowoczesna rama z „wirtualem” o 160 milimetrach skoku kontrolowanych przez Monarcha ze sztywnymi osiami to poważny atut przy tak niskiej cenie. Przedni Suntour ma o 10 mm skoku mniej i jest tańszą wersją chwalonego Epicona – powinien być OK. Sporo komponentów jest sygnowanych logo Kellysa, włącznie z 3-rzędową korbą, która w połączeniu z tylną przerzutką bez sprzęgła gwarantuje nagminne spadanie łańcucha – rozwiązanie tego problemu podniesie koszty. Szkoda, że hamulce to Tektro, a nie choćby podstawowy model Shimano. Najbardziej martwi geometria – przede wszystkim bardzo wysokie rury podsiodłowe, utrudniające założenie sztycy regulowanej.

Ogółem, najtańszy Swag wygląda bardzo sensownie i mając 6000 zł na rower do ambitnej jazdy po górach i pierwszych startów w zawodach, warto się na niego zdecydować. Najlepiej zaraz przy zakupie wymienić korbę na 2-rzędową i z czasem dokupić napinacz. Trzeba też doliczyć kilka stówek na sztycę regulowaną, ale to dotyczy (prawie) wszystkich rowerów w tym zestawieniu.

Giant Trance 4 – 5999 zł

Giant Trance 27,5 4

  • skok: 140/140 mm
  • kąty: 67°/73,5°
  • długość górnej rury (M): 600 mm
  • reach (M): 425 mm
  • sztyca regulowana: brak
  • amortyzacja: Suntour Epixon TR RL-L / Giant Air Plus R
  • hamulce: Shimano ~Altus
  • napęd: Shimano Alivio / Deore 2×9

Trance nigdy był pełnoprawnym endurakiem w ofercie Gianta, oferując mniejszy skok i mniej agresywną geometrię od Reigna, jednak w ostatnim modelu sporo się zmieniło – jest dłużej, niżej i bardziej płasko. Skok urósł do 140 mm, a geometria niczym nie odbiega od rasowych rowerów enduro sprzed paru lat, więc warto brać Trance’a pod uwagę. Wersja z czwórką w nazwie to najniższy model, jako jedyny wyposażony w damper sygnowany logo Gianta. Z moich doświadczeń z wcześniejszymi damperami Gianta wynika, że do spokojniejszej jazdy są całkiem niezłe i dobrze zgrywają się z zawieszeniem Maestro, ale do Foxa czy Rock Shoxa sporo im jednak brakuje… Upgrade dampera to ciężki temat (m.in. ze względu na konieczność dopasowania pod daną ramę), więc jeśli wiesz, że w przyszłości będziesz chciał poprawić pracę zawieszenia (które jest dużym atutem Gianta), od razu wybierz wyższy model. Reszta wyposażenia jest przyzwoita – komponenty brandowane przez Gianta są dobrej jakości, a porównując do Kellysa za te same pieniądze, dostajesz 2-rzędową korbę i podstawowe hamulce Shimano.

Jeśli potrzebujesz roweru maksymalnie wszechstronnego, do jazdy nie tylko w górach, ale też w nizinnym terenie, Trance może być ciekawym wyborem, choć prawdę mówiąc, warto zdecydować się na wyższy model. Jeśli jednak nastawiasz się na typowe enduro, w tej cenie wybrałbym Kellysa – z większym skokiem, lepszym damperem i bardziej płaskim kątem główki ramy.

Kona Precept DL – 6299 zł

Kona Precept DL

  • skok: 140/130 mm
  • kąty: 68°/74°
  • długość górnej rury (M): 587 mm
  • reach (M): 415 mm
  • sztyca regulowana: brak
  • amortyzacja: Rock Shox Sektor Silver TK Solo Air / Monarch R
  • hamulce: Shimano
  • napęd: Shimano Altus / Deore 3×9

Geometria niby naśladuje wyższe modele w ofercie Kony, ale jest dość klasyczna (z krótkawą górną rurą i stromym kątem główki). Zawieszenie to tradycyjnie dla Kony, sprawdzony i skuteczny jednozawias z ogniwami pośredniczącymi (może usztywniać się przy hamowaniu). Osprzęt jest adekwatny do ceny (czyli słabiutki), ale poza oldschoolowym napędem 3×9 (problemy ze spadającym łańcuchem masz jak w banku), dobrze nadaje się do pierwszych kroków w ambitniejszym MTB. Sztycę regulowaną trzeba będzie dokupić, co podobnie jak przejście na 10-rzędowy napęd będzie sporym kosztem, ale amortyzacja Rock Shoxa, hamulce Shimano czy koła Shimano/WTB powinny na długo wystarczyć.

Rower prosty i przeciętnie wyglądający na papierze, ale chwalony w testach za charakter i jako dobra baza do rozbudowy pod kątem wszechstronnej jazdy górsko-terenowej.

Giant Trance 3 – 6799 zł

Giant Trance 27,5 3

  • skok: 140/140 mm
  • kąty: 67°/73,5°
  • długość górnej rury (M): 600 mm
  • reach (M): 425 mm
  • sztyca regulowana: brak
  • amortyzacja: Rock Shox Sektor Silver TK Solo Air / Monarch R
  • hamulce: Shimano ~Acera
  • napęd: Shimano Deore / Deore 2×10

Względem najtańszego modelu dostajesz przede wszystkim amortyzację Rock Shoxa, co już samo w sobie jest wystarczającym powodem do wysupłania dodatkowych 800 zł. Drugi poważny bonus to prawie kompletny, 10-rzędowy napęd Deore z bardzo dobrą korbą i przerzutką ze sprzęgłem. Do tego lepsze hamulce i koła, z bardziej „endurowymi” oponami.

W przeciwieństwie do tańszej wersji, praktycznie nie widać w „trójce” kompromisów mogących istotnie wpływać na jazdę i przyszłą eksploatację. Różnica w klasie wyposażenia jest potężna, a w cenie niewielka, więc wybierając Gianta, zdecydowanie warto dopłacić.

Rose Uncle Jimbo 1 – ok. 7150 zł*

* cena zależna od kursu ojro; uwzględniając koszt przesyłki

Rose Uncle Jimbo 1

  • skok: 160/160 mm
  • kąty: 66°/75°
  • długość górnej rury (M): 580 mm
  • reach (M): 421 mm
  • sztyca regulowana: brak
  • amortyzacja: X-Fusion Sweep RL2 / Rock Shox Monarch RT3
  • hamulce: Shimano Deore
  • napęd: Shimano Deore / XT 2×10

Rose to przedstawiciel nowej fali marek sprzedających niemal wyłącznie za pośrednictwem własnego sklepu internetowego. Pomijając pośredników, mogą dzięki temu zaoferować dużo niższą cenę dla Ciebie. Widać to w specyfikacji podstawowego modelu Uncle Jimbo, która przewyższa praktycznie wszystkie rowery w tym zestawieniu, włączając te kosztujące o 1000 zł więcej. Co ciekawe, Rose daje Ci możliwość dowolnego modyfikowania specyfikacji, dzięki czemu zaraz przy zakupie możesz np. dobrać sobie opony do własnych preferencji, dopłacić do lepszych manetek, czy nawet dokupić sztycę regulowaną (nie przekraczając założonego budżetu!). Również rama wygląda bardzo obiecująco  – jest to jeden z najnowszych modeli w ofercie, co widać po nowoczesnej geometrii i pozytywnych wynikach pierwszych testów.

Oferta Rose to cios prosto w nos konkurentów sprzedawanych tradycyjnie. Dopracowana specyfikacja z możliwością jej indywidualizacji i świeża, nowoczesna rama to prawdziwa zagwozdka dla osób preferujących zakupy w sklepie stacjonarnym.

P.S. Rose ma też w ofercie trochę mniej radykalny model Granite Chief, w tej samej cenie i w zbliżonej specyfikacji, ale z nieco mniej agresywną geometrią i skokiem 150 mm. Jest to dobra alternatywa dla Trance’a, jeśli uważasz że 160 mm skoku i kąt główki ramy 66° to przesada do Twojej jazdy.

Kellys Swag 30 – 7299 zł

Kellys Swag 30

  • skok: 150/160 mm
  • kąty: 65°/72°
  • długość górnej rury (M): 601 mm
  • reach (M): ?
  • sztyca regulowana: brak
  • amortyzacja: Rock Shox Sektor Gold TK Solo Air / Monarch RT
  • hamulce: Sram DB5
  • napęd: SRAM X5 / X9 2×10

Swag 30 jest zbudowany na tej samej ramie, co opisany wyżej Swag 10, ale w odróżnieniu od niego, ma napęd 2×10 od SRAM-a. Kellys jednak zadziałał pod publiczkę i mizerne manetki X5 zestawił ze szpanerską przerzutką X9 – nie do końca wiadomo po co, zwłaszcza że to wersja bez sprzęgła. Poza napędem, logo SRAM-a znajdziesz też na hamulcach (DB5 to mało znany, ale podobno całkiem niezły model, porównywalny z Shimano Deore) i amortyzatorze (Sektor w Kellysie jest w wersji „Gold”, czyli z aluminiowymi goleniami górnymi). Pierwszą oznaką wchodzenia w wyższy segment jest mostek i kierownica od Race Face.

Dopłacając 1300 zł do Swag-a 10 dostajesz przede wszystkim hamulce SRAM-a i napęd 2×10, co bardzo ułatwi przyszłe upgrade’y. Ogólnie jednak wyposażenie nie odbiega znacząco od tańszego o 5 stów Gianta, a przerzutka nie ma sprzęgła. Swag jest już jednak rowerem cięższego kalibru, więc wybór nie jest taki prosty. Ze względu na bardziej przemyślaną i nowoczesną geometrię, skłaniałbym się jednak ku Trance’owi.

Commencal Meta AM V3 Origin – ok. 7450 zł*

*cena zależna od kursu ojro

Commencal Meta AM V3 Origin

  • skok: 160/150 mm
  • kąty: 66,5°/73°
  • długość górnej rury (M): 595 mm
  • reach (M): ?
  • sztyca regulowana: brak
  • amortyzacja: Marzocchi 350 R / X-Fusion O2 RLX
  • hamulce: Sram DB3
  • napęd: SRAM X7 / X7 1×10

Jeśli lubisz wyróżniać się z mainstreamu, pochodzący z Andory Commencal jest najtańszym biletem do marek nieco bardziej butikowych. Dostosowana do kół 27,5″ Meta V3 nie jest już najnowszą konstrukcją – udoskonaloną V4 na takim samym osprzęcie znajdziesz na końcu zestawienia. Nie jest też najlżejsza, ale po części wynagradza to sztywnością i pancernością. Jedyny w zestawieniu widelec Marzocchi kusi typową dla Bomberów płynną pracą, ale trochę martwią doniesienia o niskiej trwałości anody na goleniach (prawdopodobieństwo przetestowania gwarancji jest spore). Commencal bardzo fajnie rozwiązał napęd – korba Race Face ma tylko jedną zębatkę, z zębami narrow-wide zapobiegającymi spadaniu łańcucha (niestety w zbyt „twardym” rozmiarze 34T, przez co zdecydowana większość kupujących będzie musiała dokupić mniejszą). O szeroki zakres przełożeń dba dokładana do 10-rzędowej kasety zębatka E13 42T. Taki zestaw ma zakres zbliżony do napędu 1×11 przy dużo niższych kosztach. Reszta wyposażenia to głównie oszczędnościowe, ale dobrej jakości komponenty markowane przez Commencala.

V3 nie jest najnowszą, ani najlżejszą konstrukcją, ale nadal jest jedną z lepszych pełnokrwistych ram enduro. Skierowana jest głównie do osób jeżdżących ostro w dół, a podjazdy traktujących na dużym luzie. Również wyposażenie jest dopasowane do takich właśnie oczekiwań.

Kross Moon Z1 – 7499 zł*

* katalogowo 7999 zł

Kross Moon Z1

  • skok: 160/150 mm
  • kąty: 65,5°/74°
  • długość górnej rury (M): 585 mm
  • reach (M): 436 mm
  • sztyca regulowana: brak
  • amortyzacja: X-Fusion Sweep R Air / Rock Shox Monarch R
  • hamulce: Avid DB3
  • napęd: Shimano Deore / Deore 2×10

Zaprojektowana w Polsce, bardzo ładnie wykonana i wyleczona z chorób wieku dziecięcego rama z zawieszeniem o wirtualnym punkcie obrotu i skoku 150 mm jest kontrolowana przez damper Rock Shoxa. Z przodu mamy X-Fusion – produkty tej marki zbierają coraz lepsze recenzje. Napęd to kompletne Deore 2×10 ze sprzęgłem i w dodatku z napinaczem Truvativa – widać, że Kross poważnie podchodzi do tematu. Ewidentnych oszczędności nie widać – cieszą obręcze i siodełko WTB, kierownica Eastona czy wsporniki Truvativa. Hamulce SRAM-a przy napędzie Shimano to ciekawostka, ale podobno dają radę.

Przy tak udanych rowerach wspieranie polskiej myśli technicznej nie wiąże się z żadnymi kompromisami. Bardzo dobry pakiet nadający się do ambitnej jazdy zaraz po wyjęciu z kartonu.

Romet Tool 1.0 – 7849 zł

Romet Tool 1.0

  • skok: 160/160 mm
  • kąty: 66°/73,5°
  • długość górnej rury (M): 595 mm
  • reach (M): ?
  • sztyca regulowana: brak
  • amortyzacja: X-Fusion Sweep RL2 / O2
  • hamulce: Shimano Deore
  • napęd: Shimano Deore / SLX 2×10

Rama Toola to niestety nie polski projekt, a jedynie oklejony polskimi napisami wypust masowego tajwańskiego producenta. Z punktu widzenia jakości, nie jest to jednak absolutnie wadą, bo aktualnie chyba nikt nie zna się na projektowaniu i produkcji rowerów lepiej od Tajwańczyków. Rama sprawia więc bardzo pozytywne wrażenie i jeśli wierzyć pierwszym testom (i wynikom Marcina Motyki), równie dobrze jeździ. W przypadku Rometa, X-Fusion odpowiada nie tylko za amortyzację przodu, ale też tyłu, a SRAM-a znajdziesz tylko w kokpicie, bo hamulce to świetne Deore, podobnie jak kompletny napęd 2×10 (choć tu bez napinacza).

Krótko mówiąc, bardzo konsekwentnie i spójnie wyposażony rower, godny konkurent Krossa, nawet jeśli nieco mniej patriotyczny.

Author Patriot Evo – 7899 zł

Author Patriot Evo

  • skok: 160/160 mm
  • kąty: 66°/74°
  • długość górnej rury (M): 610 mm
  • reach (M): ?
  • sztyca regulowana: Promax
  • amortyzacja: RST Rogue Air / Rock Shox Monarch RT3
  • hamulce: Tektro Orion
  • napęd: SRAM X1 1×11

Wbrew nazwie, patriotyczny nie jest, chyba że akurat jesteś z Czech. Author rozbił bank 11-rzędową grupą SRAM X1 – sam napęd jest wart co najmniej 3500 zł! A jakby tego było mało, Patriot Evo jest jedynym w zestawieniu rowerem wyposażonym w regulowaną sztycę. Co prawda jest to Promax, którego nie ma nawet na stronie producenta, ale zawsze to lepsze, niż zwykła rurka. Na czym więc odbiły się te szaleństwa zakupowe product managera? Po pierwsze, wszystko co się da (koła i kompletny kokpit), jest sygnowane własną marką Authora. Co gorsze, Czesi nie oparli się swojemu zamiłowaniu do amortyzatorów RST (ich jakość drastycznie się poprawiła, ale ciągle nie jest to Rock Shox czy X-Fusion) i hamulców Tektro.

Specyfikacja na pierwszy rzut oka miażdży system, ale już przy drugim rzucie wychodzą oszczędności – coś za coś. Patriot Evo jest prawdopodobnie najbardziej opłacalnym sposobem wejścia w posiadanie 11-rzędowego napędu SRAM-a, ale jako kompletny pakiet, wyżej oceniam Krossa i Rometa.

Scott Genius 750 – 7999 zł

Scott Genius 750

  • skok: 150/140 mm
  • kąty: 68°/74°
  • długość górnej rury (M): 600 mm
  • reach (M): 429 mm
  • sztyca regulowana: brak
  • amortyzacja: Rock Shox Sektor Silver TK Solo Air / Monarch RL
  • hamulce: Shimano ~Acera
  • napęd: Shimano Deore / SLX 3×10

Jako prawie najdroższy rower, i jednocześnie jedyny przedstawiciel marek „premium”, do zestawienia załapał się Scott Genius 750. Jest to sprzęt o nieco innym charakterze: mimo sporego skoku, bardziej all-mountain, niż enduro. Najbardziej widać to po stromym kącie główki ramy (Scott – robisz to źle!). Zastanawia mnie też, kto może potrzebować w rowerze górskim 30 biegów. Wszechobecne komponenty Syncrosa są OK, ale ogólnie poziom wyposażenia lekko mówiąc odstaje od ceny – mogliby się chociaż szarpnąć na kompletny napęd i hamulce Deore czy Sektora w wersji Gold…

Ale cóż, Scott ma w naszym kraju grono wiernych odbiorców, którzy są gotowi przymknąć oko na słabsze wyposażenie w zamian za otoczkę marki i większy prestiż („panie, przeca nie dam 8 tysiaków za jakiegoś rometa!”). Genius 750 prezentuje nieco inne, bardziej „alpejskie” podejście do enduro, przez co lepiej sprawdzi się na długich, ale łatwiejszych technicznie trasach.

Commencal Meta AM V4 Origin – ok. 8000 zł*

*cena zależna od kursu ojro

Commencal Meta AM V4 Origin

  • skok: 160/150 mm
  • kąty: 66°/72°
  • długość górnej rury (M): 591 mm
  • reach (M): 423 mm
  • sztyca regulowana: brak
  • amortyzacja: Marzocchi 350 R / X-Fusion O2 RLX
  • hamulce: Sram DB3
  • napęd: SRAM X7 / X7 1×10

Osprzęt AM V4 jest identyczny, jak w przypadku tańszej o ok. 500 zł „fałtrójki”, całkiem nowa jest natomiast rama. Commencal wziął sobie do serca krytyczne opinie i kolejną generację mocno odchudził. Zmieniła się też nieco geometria i charakterystyka zawieszenia, przez co rower zyskał na wszechstronności.

Żeby nie przynudzać: opinie testerów są jednoznaczne, V4 jest pod każdym względem lepsza od V3, zachowując przy tym agresywny temperament poprzednika. Jeśli więc możesz sobie pozwolić na wyłożenie dodatkowych pięciu stówek, warto.


Wnioski

Czytając specyfikacje i testy wymienionych tu rowerów doszedłem do takich oto wniosków:

  • Żaden z rowerów w tej grupie cenowej nie oferuje geometrii progresywnej, natomiast są modele, które są jej bliższe (Author), jak i dalsze (Kona). Normą jest długość górnej rury w okolicach 600 mm dla rozmiaru M, co jest rozsądnym kompromisem.
  • Producenci coraz rzadziej wciskają nam za długie mostki i za wąskie kierownice – jednak na wszelki wypadek warto zwrócić na to uwagę przy zakupie, żeby uniknąć wymiany zaraz na starcie.
  • Tylko Commencal i Author są wyposażone w napęd 1x (w przypadku Authora od razu 1×11!). W segmencie tanich enduraków przednie przerzutki ciągle dominują, co jest w sumie dobrym trendem, biorąc pod uwagę koszty i to, że odbiorcami tych rowerów będą raczej osoby dopiero zaczynające swoje górskie eksploracje.
  • Na sztycę regulowaną też nie ma co liczyć, znajdziesz ją tylko w Authorze, ale i tak jest to niewiadomej jakości model Promaxa. Więc tak naprawdę do ceny każdego roweru musisz doliczyć minimum 500 zł, np. na podstawowy model KS eTen R.
  • Dopłaty wymagają też w większości przypadków pedały – dla bardziej doświadczonych bikerów to oczywiste, ze względu na indywidualny wybór między SPD a platformami, ale dla stawiających pierwsze kroki w sporcie może to być niespodzianką. Tylko Kona i Author mają platformy nadające się do jazdy.
  • Za amortyzację najczęściej odpowiada podstawowy duet Rock Shoxa: Sektor + Monarch. O ile o damper bym się nie obawiał, to OEM-owe modele Sektora potrafią oferować bardzo zróżnicowaną jakość pracy – możesz trafić bardzo dobrze, ale gwarancji nie ma. Warto przed zakupem poszukać testów i opinii użytkowników.
  • Standardem są podstawowe, ale dobre hamulce Shimano (zazwyczaj modele pozagrupowe – poniżej Deore) i SRAM-a (seria DB, czyli poprawiona wersja Elixirów).
  • Za równowartość dwóch średnich krajowych (6000 zł) da się kupić sensowny rower enduro, na którym śmiało można stawiać pierwsze kroki zarówno w górskich wycieczkach, jak i zawodach…
  • …warto jednak rzucić okiem na modele z półki wyżej (7000-8000 zł), które będą lepszą bazą do rozbudowy, np. ze względu na 10-rzędowy napęd.

Który bym wybrał?

Wszystkie przedstawione rowery są dopracowanymi, sensownie złożonymi i wartymi zakupu konstrukcjami. Żyjemy w takich fajnych czasach, że trzeba się postarać, żeby kupić rower z dupy. Product managerowie poszczególnych marek podeszli jednak do tematu na różne sposoby i zależnie od oczekiwań, niektóre mogą podobać się bardziej, inne mniej. Które MI najbardziej przypadły do gustu?

Żyjemy w takich fajnych czasach, że trzeba się postarać, żeby kupić rower z dupy.

Gdyby mój budżet był maksymalnie okrojony, na pewno zdecydowałbym się na Kellysa Swag 10. Nietrafiony napęd 3×9 będzie wymagał inwestycji, ale poza tym rower jest kompletny – wystarczy zmajstrować jakiś patent trzymający łańcuch w ryzach i można ruszać na szlak.

Jeśli jednak dysponowałbym założoną kwotą 8000 zł, prawdopodobnie postawiłbym na któregoś z polskich producentów. Romet Tool 1.0 sprawia wrażenie bardziej spójnie złożonego i trochę zgrabniej się prezentuje, za to Kross Moon Z1 ma ramę zaprojektowaną przez rodzimych projektantów-bikerów, napinacz łańcucha i cenę pozwalającą upchnąć w budżecie niedrogą sztycę regulowaną.

Jeśli wolisz coś bardziej egzotycznego, Commencal Meta AM V4 Origin oferuje przemyślaną pod kątem agresywnej jazdy specyfikację, niestety w nieco wyższej, ledwo mieszczącej się w założonym budżecie cenie (negocjując z dystrybutorem powołajcie się na 1Enduro ;)).

Zwycięzcą jest dla mnie jednak Rose Uncle Jimbo 1, którego nowoczesna rama obwieszona jest komponentami o klasę lepszymi, niż wskazywałaby na to cena, a jedyną wadą jest konieczność dokonania zakupu on-line.


Powiązane wpisy:

 

58
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Błazej
Gość
Błazej

Gianta Trance 3 c można dostać nowke w cenie Giant Trance 4 wiem bo sam kupiłem i jestem mega zadowolony

Piotr Nowak
Gość
Piotr Nowak

Bardzo fajny wpis. Szkoda że nie było takiego miesiąc temu, gdy kupowałem pierwszego fulla. Ja wybrałem Trance 2 ltd ze względu właśnie na wszechstronność i fajny rabat ;)

Pozdrawiam Piotr.

Grzegorz S
Gość
Grzegorz S

Jeśli można wiedzieć, o jakim rabacie mówisz bo też jestem zainteresowany tym modelem?

Cezary S
Gość
Cezary S

Cena za Trance 2 LTD to minimum 1k w dół + 500zł za regulowaną sztycę w górę marki Giant + 140zł za sztywną ośkę z tyłu i mamy 13kg fulla (rozmiar M bez pedałów)

Piotr Nowak
Gość
Piotr Nowak

Ja dałem 7200

Cezary S
Gość
Cezary S

możesz zdradzić, gdzie? lub napisz na czarmens@gmail.com z góry dziękuje

Hanzo
Gość
Hanzo

Trochę nie trafiłeś z tymi „warszawskimi szutrami”, generalnie dominuje tu piach. ;)

Jerzy Krzemiński
Gość
Jerzy Krzemiński

(dopiero zaczynam czytać) Patrząc na fotę Swag`a to kąt podsiodłówki to realny podają a nie ten właściwy czyli efektywny.

Jerzy Krzemiński
Gość
Jerzy Krzemiński

I w sumie jestem ciekawy czemu nie podajesz reach`a zamiast TTH ? Albo przynajmniej jakaś uwaga jaki wpływ na długość pozycji na rowerze ma STA czy coś w tym stylu.

Cezary S
Gość
Cezary S

Opisz proszę w ten sposób Model Trance 2 LTD bardzo mi zależy, gdyż to do niego mi najbliżej i po rabacie kosztuje 7.5k Bardzo mnie interesuje Twoje zdanie na jego temat. Skok 140mm to max co potrzebuje na Jurę Krk-Cz.
Pozdrawiam C

Kubol
Gość
Kubol

Miałem oryginalnie w rowerze (nota bene Konie, protoplaście Percepta) Sektora TK, generalnie nie polecam, jakość pracy na poziomie osikowego kołka. Więc kupując rower z tym amorem trzeba liczyć się z zakupem nowego max po sezonie.

Maciej B
Gość
Maciej B

Dobry artykuł, opiniowany tylko na danych technicznych umieszczany od producentów. Ja wybrałem Authora, czyli Aganga, czyli Ag-lab, zwariować idzie :) Kierowałem się ceną i geomoetrią. Do tego drugiego nawet nie ma co się przyczepić. Zgodnie z tematem artykułu (trochę go przekręcę) „Tanie Enduro” rower ma w sobie wady. O zaletach napisał już wszystko autor artykułu. Wróćmy więc do wad! hmmm…. hamulce TEKTRO, w sumie całkiem dobre, choć jeździłem na nich może ze 30km, więc cóż mogę powiedzieć, a no tyle że w drugim rowerze XC mam Shimano XT, tarcze też 180mm i na ich tle Tektro sprawowały się bardzo podobnie,… Czytaj więcej »

Matt
Gość
Matt

Świetny blog!:) i bardzo fajne porównanie. Będzie coś podobnego o hardtailach np. do 4k?

Bastiano spod tater
Gość
Bastiano spod tater

Bardzo ciekawy blog. Mówią,że opinie są ja dziury w d**** bo każdy ma swoją ale widać,że wiesz o czym piszesz :). Mógłbyś dodać jeszcze swoją prywatną opinię nt. Co jest lepszym rozwiązaniem na katowanie sprzętu(z możliwością dojazdu do 15km) i pierwsze wypady na zawody: Giant Trance 3 (+trochę kasy na upgrade’y) czy Kelly’s SWAG 30(i po dutkach)?

Bastiano spod tater
Gość
Bastiano spod tater

Dzięki za odpowiedź. Jak się odkuję to nie omieszkam Cie wesprzeć ;)
No chyba,że Trance na żywo lepsze wrażenie zrobi.. to wcześniej :)
Pozdrawiam

Maciek
Gość
Maciek

Byłem bliski popełnienia Kony.. Teraz mam mętlik w głowie taki, że chyba przy swoim starym GT pozostanę do czasu, aż ochłonę ;-) Poniżej poczytałem i pooglądałem relację ze Ślęzy i .. no właśnie, trasy dookoła tej górki to miejsca w które się zapuszczam, czasem Świeradów i trasy po czeskiej stronie, generalnie i płasko po lesie i w górę i w dół i po kamieniach i po miękkim.. Czyli jaka konkluzja powinna mi się nasunąć? Kona 6.300zł ale rozumiem, że jest mniej „uniwersalny”, bardziej DH? Rose droższy ale te kilka setek warto?.. Czuję, że nie napisałem nic mądrego ale jeśli ktoś… Czytaj więcej »

Maciek
Gość
Maciek

Dzięki za odpowiedź! .. jak to ze mną bywa, mocno podpalony odwiedziłem o 1.30 w nocy sklep Rose.. niestety nie będzie to kilkaset złotych tylko trochę ponad 2tyś.. 2.100€, pewnie nadal jest to cena dobra i teraz myślę, czy nie poczekać miesiąc/dwa i faktycznie kupić coś lepszego.. Ahhhh te decyzje, straszna sprawa gdy człowiek w gorącej wodzie kąpany

Radek
Gość
Radek

Michał czemu według Ciebie Author nie ma geometrii progresywnej? Patrzę sobie na specyfikację Evo Team i poza nieco przydługim mostkiem rower ma zacne geo. Size M – 610mm TT, 430mm CS, 1180mm WB. Może nie jest to Mondraker, ale wpisuje się idealnie w schemat,z którego trzebaby wypisać np. Uncle Jimbo. Wydaje mi się, że każda rama size M z TT powyżej 600mm to już FG. Miałem okazję zrobić rundkę Authorem i odczucie jest takie, że jest długaśny :).

Adam
Gość
Adam

Ja od maja myślałem i myślałem aż obudziłem się z ręką w przysłowiowym nocniku. Miał być w końcu Radon Slide 8.0 (nieco ponad 8 tys zl przy kursie 4.1 za euro) bo to baaardzo ciekawa opcja. Ale się wyprzedał… Finalnie czekam na Granitowego Wodza w wersji podstawowej z kilkoma zmianami. Będzie to mój pierwszy full więc zobaczymy… szczególnie że moja okolica to w najlepszym razie paguro nie enduro. Niemniej dzięki za super porównanie. Czytałem kilka razy ;)

Adamus
Gość
Adamus

Mam pytanie do autora.Zastanawiam się nad kupnem Trance 4 i chciałem na nowy sezon zmienić damper na RS Monarcha (taki jak w specyfikacji Trance 3). Napisałeś Michale, ze wymiana dampera to ciężki temat ze względu na konieczność dopasowania pod daną ramę. Mozesz to rozwinąć. Czy damper z wyższego Trance nie podejdzie pod ramę z modelu 4? Myślałem, ze zmiana dampera to „pikuś” po dobraniu odpowiedniej długości montażowej,ale wprowadziłeś mi duzy mętlik w głowie.

Adamus
Gość
Adamus

Rozumiem choć nie do końca ;)
Rozumiem, ze mój pomysł z zakupem Monarcha ze sklepu jest nietrafiony, gdyż nie będzie on pracował a w zasadzie Maestro nie będzie tak pracowało jak z tłumikiem fabrycznym Gianta.
Nie rozumiem natomiast dla kogo RS wypuszcza całą gamę demperów dostępnych w sprzedaży skoro nie są one ustawione pod konkretne zawieszenia, konkretnych rowerów?!
Zawsze myślałem ( nie mając nigdy fulla), ze producenci w budżetowych modelach rowerów montują podstawowe OEMowe modele damperów/amorów a wymagający użytkownik sam modyfikuje/wymienia sobie pod własne potrzeby/wymagania spośród modeli dostępnych na rynku w „normalnej” sprzedaży, uzyskując w ten sposób pracę zawieszenie, która mu odpowiada.

Szymon Kwasniewski
Gość
Szymon Kwasniewski

Witam mam okazje kupić nowego swaga 30 za około 6k , jeździłem na jazdach testowych nim i na paru innych sprzętach w tym moon oraz romet , lecz ten najbardziej mi podszedł wpasowaniem sie w rower oraz wizualnie :) pytanie moje jest nastepujące zamierzam zainwestować w sztyce oraz myślałem o zmianie hamulców czy z ww rzeczy coś jeszcze powinienem wywalić :) budżet jakis tam jest , rower użytkowany miasto z wypadami na weekendy w lekkie trasy w górach . Dzieki i pozdrawiam ( świetne porównanie )

Paweł
Gość
Paweł

W artykule jest dość znaczący (w Twoich późniejszych komentarzach) błąd. Kellys Swag 10 ma napęd 3×10, nie jak piszesz 3×9. Kaseta, łańcuch i opisy w sklepach to potwierdzają.

Paweł
Gość
Paweł

A ja mam pytanie. Chce zakupić coś na przyszły sezon w budżecie 16-18k. Do teraz ujeżdałem moona z2 2015 i byłem bardzo zadowolony ale trafił się kupiec i szukam czegoś nowego (przeszkadzało mi w nim dosłownie kilka detali). Generalnie ból głowy. Codziennie rano sprawdzam ten najlepszy w internecie blog z utęsknieniem za takim zestawieniem polecanych sprzętów przez bardziej doświadczonych riderów;)

Piotr Kosiński
Gość
Piotr Kosiński

Fajnie się czyta twoje artykuły…Od dwóch sezonów śmigam na Giacie. Trance 3 z 2014 w rozmiarze M.Małe modyfikacje poszły po zakupie.Standardowo do wymiany poszła sztyca,mostek,kiera i hamulce…Rowerek bardzo przyjemny do jazdy po górach na dłuższe i krótsze wycieczki.Rasową endurówka nie jest ale czasami więcej zależy od raidera.Osobiście taki zestaw mi starcza na wycieczkę i agresywną jazdę na Rychlebach,Srebrnej Górze,czy nawet trasie pucharowej na Czarnej Górze.Ma swoje plusy i minusy jak każdy rower..Ale przed zakupem trzeba zadać sobie pytanie gdzie spędzę więcej czasu na wycieczkach w górach czy mocnym enduro..Ja wybrałem z racji budżetu rower i nie żałuję bo po górach… Czytaj więcej »

Kamil Bryza
Gość
Kamil Bryza

Zastanawiałem sie nad krossem moon z1 i od razu musze powiedziec ze dopiero zaczynam z enduro i tu moje pytanie… czy on nadaje sie dla osoby piczatkujacej? doczytalem ze trzeba wymienic kilka rzeczy ale do konca nie wiem xd chcialbym wiedziec o + i – tego sprzetu

Majeranek
Gość
Majeranek

https://www.propain-bikes.com/Configurator?StuffId=7e1e8dee-c229-4b58-aa30-8c1d37a64d7c a jak zapatrujesz sie na ten wynalazek, nawet dzis po wysokim kursie ojro wychodzi kolo 7,5k

Krzysztof
Gość
Krzysztof
Ewelina
Gość
Ewelina

A co z nowym rowerem Kellys SWAG 10 z 2016 r ? Ma trochę inna geometrie od tego z 2015.
(Na kupnie pierwszego roweru enduro)
Co wybrać ? Czy lepiej sie sprawdzi zupełnie inny ?

Łukasz Woźniak
Gość
Łukasz Woźniak

Jest ktoś kto zasuwa na Kellysie Swag 30 ? Proszę o więcej informacji co do tego modelu :D

Marcin
Gość
Marcin

Nikt nigdzie nie wspomina że Kross Moon Z1 za tyle kasy nie ma nawet blokady dampera, a pokrętło regulacji jest z plastiku…

Majkelo elo
Gość
Majkelo elo

Witam mam pytanie czy na pierwszego fulla Kellys swag 10 2015r wystarczy ? jaki rozmiar wybrac , mam 172 cm . Dziekuje za opowiedzi pozdrawiam !

Czytaj kolejny artykuł

SPD czy platformy?

Rowerzyści uwielbiają gadać o pedałach. Dylemat między pedałami zatrzaskowymi a platformami to sztandarowy wątek każdego forum, w którym każdy czuje się zobligowany podzielić swoim wyborem i zaciekle hejtować stronę przeciwną. Postaram się uczynić rzecz niemożliwą: pogodzić obie strony, przedstawiając argumenty przemawiające za obydwoma wyborami.

I przekonać Cię, że tak naprawdę wybór zależy wyłącznie od Twojego widzimisię.

Widzisz misie? A co - jak już piszę o pedałach, to idę na całość. Wiem, co to ryzyko!

Widzisz misie? A co – jak już piszę o pedałach, to idę na całość. Wiem, co to ryzyko!


Uwaga poboczna: pedały zatrzaskowe nazywam tu „SPD” dla uproszczenia. Jestem świadom, że jest to tylko nazwa handlowa systemu Shimano i poza nimi jest jeszcze na rynku mnóstwo innych, świetnych „klików”, jak Time czy Crank Brothers. Prawda jest jednak taka, że 9 na 10 początkujących i tak wybierze Shimano ze względu na najlepszą i najłatwiej dostępną ofertę w najtańszym segmencie.

SPD czy platformy


SPD

Koronnym argumentem fanów stukających butów jest lepsza kontrola nad rowerem. Faktycznie, wpięcie się w pedały daje +5 do pewności siebie. Ryzyko ześliźnięcia się stopy przy przelocie przez rąbankę z prędkością warp 3 jest przyjemnie niskie, a w krytycznej sytuacji masz możliwość łatwego podciągnięcia roweru. Bardzo to sobie ceniłem jeżdżąc na kiepskim fullu czy teraz na hardtailu. Jeździec i maszyna jako jedna całość i tak dalej…

Druga rzecz, dość oczywista, to pedałowanie. Każdy (kto nie jeździł nigdy w SPD) powtarza w kółko, że pedałowanie w zatrzaskach jest bardziej efektywne, bo można ciągnąć je do góry i ogólnie kręcić ładnie „na okrągło”, a nie tylko dusić w dół, jak prostak. Tyle że w prawdziwym życiu, trzeba być wytrenowanym szosowcem, żeby utrzymać taki sposób pedałowania dłużej, niż przez minutę. Czasem jednak ta minuta może być decydująca. Punkt dla „klików”.

Zawodników jeżdżących w Enduro World Series na platformach można policzyć na palcach jednej ręki żółwia ninja.

Poza tym dochodzą kwestie wizerunkowe, czyli wyznawana szkoła lansu. Wszyscy prosi jeżdżą w zatrzaskach. „Wklikiwanie się” w pedały po ruszeniu z miejsca powoduje szacunek otoczenia i że pannom miękną nogi. Nie no, serio – w „peletonie” Enduro World Series, czy nawet PŚ DH, zawodników jeżdżących na platformach można policzyć na palcach jednej ręki żółwia ninja. Więc jeśli liczy się tylko performance, wybór jest prosty.

Wyobrażacie sobie Graves-a na platformach? No błagam... / fot. VitalMTB

Wyobrażacie sobie Graves-a na platformach? No błagam… / fot. VitalMTB

Platformy

Na wstępie uwaga ogólna: wspomniałem, że SPD to system. Podobnie jest z platformami. Nie dziw się, że są do dupy, jeśli jeździsz na nich w trampkach z Biedronki. Na zatrzaskach byłoby w nich jeszcze bardziej do dupy. Dużo ludzi kupuje same pedały, „żeby spróbować” i po pierwszym strzale pinami w piszczel wraca do klików. Nikt jednak, o dziwo, „dla spróbowania” nie przykręca bloków SPD do zwykłych butów. Kupując platformy, kup buty do platform! Twoje najlepsze opcje to Five Ten (Impact, Freerider Element) i Shimano (AM41).

Co więc daje tak dobrany system? Przede wszystkim łatwość nauki. Ciepła kołderka bezpieczeństwa, jaką otaczają Cię wpinane pedały, izoluje Cię od prawidłowej techniki jazdy. Platformy zmuszają Cię do trzymania pięt nisko, do skakania bunnyhopem, do prawidłowego wybijania na hopkach. To są podstawy, które prędzej czy później trzeba poznać i wykorzystywać również w SPD. Na platformach nauczysz się ich dużo szybciej.

Pewność siebie wynikająca z wpięcia w SPD topnieje tym szybciej, im bardziej teren nas przerasta.

Nauka i przekraczanie granic będzie też bardziej bezstresowe. Pewność siebie wynikająca z wpięcia w SPD topnieje tym szybciej, im bardziej teren nas przerasta. Pionowe ścianki, mokre korzenie, trawersy i błoto – w takich warunkach SPD wymagają dużego doświadczenia i wiary w swoje umiejętności, a jazda z wypiętymi butami to ślizgające się po pedałach samobójstwo.

Platformy nie są może zbyt popularne w enduro, ale do nauki są zdecydowanie lepszym wyborem / fot. TriRideMTB

Platformy nie są może zbyt popularne w enduro, ale do nauki są zdecydowanie lepszym wyborem / fot. TrirideMTB

Co dla kogo?

Ambitny rider nastawiony na ściganie = zatrzaski
Początkujący rider nastawiony na szlifowanie umiejętności = platformy

To naprawdę proste i moim zdaniem nie podlega dyskusji. Tylko że niestety dotyczy tylko skrajnych 20% populacji bikerów, a pozostałe 80% wypada gdzieś pośrodku i może sobie jeździć, na czym chce.

  • Swoje pierwsze sezony spędziłem na platformach. Było ok, sporo się nauczyłem.
  • Potem na parę lat przesiadłem się na SPD. Efekt „wow” był potężny, pewność siebie na szybkich zjazdach skoczyła do stratosfery.
  • Aż do spotkania ze stromymi trawersami na trasie PŚ w Mariborze. Założyłem na próbę platformy i odkryłem je na nowo.
  • Po 2-3 latach odkryłem natomiast zawody enduro i znów się wpiąłem.
  • W końcu pod koniec sezonu 2014 uznałem, że strasznie się rozleniwiłem, jeśli chodzi o technikę jazdy i czas znowu trochę pojeździć na platformach.

Co próbuję Ci powiedzieć, to to, że w różnych sytuacjach, różne osoby mogą jeździć lepiej w zatrzaskach. Albo na platformach.

Serio, nie ma zasady.

SPD czy platformy

Zarówno pedały zatrzaskowe, jak i platformowe wymagają specjalnego obuwia, więc błagam, nie oceniaj platform na podstawie jazd w butach na deskorolkę, czy innych trampkach!


Podsumowanie

Zarówno platformy, jak i pedały zatrzaskowe mają swoje zady i walety – rzekł Captain Obvious. Gdyby tak nie było, rynek byłby zdominowany przez jedyny słuszny typ pedałów, a jednak co chwilę producenci serwują nam zarówno nowe „kliki”, jak i platformy.

Potraktuj to jako sugestię i pojeździj na obydwu rozwiązaniach. Może nie tylko wybierzesz lepsze dla Ciebie, ale też uznasz, że obydwa są fajne do różnych zastosowań. Tylko, do cholery, kup porządne buty!


Zobacz też:

 

68
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Lea
Gość
Lea

Rzeczywiście temat tak bardzo ZAWSZE na czasie, że czasem chce się odwrócić od rozmówców i nie słuchać :)
Piąty rok na rowerze, trzeci w terenie i wciąż nie umiem przekonać się do SPD. Do zeszłego roku to było niczym nie uzasadnione, dopóki nie wypróbowałam klików i …. nie porozpierdzielałam sobie piszczeli. Nie na amen, ale rok mija, a one po dziś dzień potrafią zaboleć.
Czy wrócę do espedów? Nie wiem. Na dzień dzisiejszy wezmę sobie do serca „porządne buty, do cholery” i naukę kontynuować będę na platformach.
Serwus

Hanzo
Gość
Hanzo

Faktycznie spór pomiędzy fanami różnych rozwiązań bywa czasami bardzo zażarty. Generalnie każdy musi sam zdecydować co bardziej mu odpowiada. Dla mnie najważniejszą rzeczą przy wyborze pomiędzy zatrzaskami a platformami jest to jak się czujesz z konkretnym rozwiązaniem. Nie ma sensu na siłę przypinać się do roweru bo inni tak jeżdżą, tak samo działa to w drugą stronę.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Technikę już chyba mam, ale przy jeździe dh wciąż blokuje mnie ciągle powtarzające się pytanie – czy się wypnę? Dlatego na downhillówce śmigam na platformach. W enduro nie skacze się wielkich hop ale w bikeparkach gdy na 10m hopie masz zaliczyć niedolota lub tzw. dziobaka, sporo rowerzystów puszcza rower i przeskakuje nad nim dzięki czemu wychodzi z opresji niemal bez szwanku. Niestety w spd sytuacja jest taka, że zazwyczaj ciągniemy rower za sobą więc nie dość że lecimy bez kontroli to jeszcze jest niemal pewnie, że rower trafi w nas. Sama widziałam dwie takie sytuacje, jedna skończyła się na szczęście… Czytaj więcej »

Ziolek
Gość
Ziolek

W absolutnie żadnym temacie o SPD vs Platformy nie ma info o znacznym ryzyku zerwania więzadeł w kolanie w SPD. Wypięcie się w razie gleby zajmuje mikrosekundy więcej czasu co może doprowadzić do podparcia się nogą w nienaturalny sposób. Ja to przetestowałem na „własnej skórze” (a sporo lat ładnie się wypinałem w awaryjnych sytuacjach) a raczej kolanie i teraz nawet na szosie jeżdżę w noskach, a w terenie oczywiście platformy. Rozmawiając w szpitalu z pielęgniarką, mówiąc że stało się to na rowerze, od razu słyszę „aaa pedały wpinane” :-) Pierwsze co powiedział mój znajomy anestezjolog „pedały wpinane” :-) Ja już… Czytaj więcej »

magura
Gość
magura

I znowu wracamy do kwestii – to bardzo indywidualna sprawa. Trzeba brać pod uwagę również faktycznie zwiększoną kontrolę nad rowerem w SPD kiedy nierówności terenu nie pozwalają na ciągły nacisk na platformę. Ja to odczuwam i śmigam (od 15 lat?) prawie wyłącznie w SPD. Gleby zaliczane były różne ale nigdy przy tym nogi nie cierpiały IMHO więcej niż gdyby były platformy. Poza kwestią przyzwyczajenia, dużo jednak zależy również od siły wypięcia, wyrobienia bloków, itp. Ostatnia gleba w Kluszkowcach była dość znaczna (z utratą przytomności) i na filmie poklatkowo widać jak przy pełnym front-flipie ;-) pedały w ułamku sekundy są wypinane… Czytaj więcej »

Tomek
Gość
Tomek

No dobra. Do platform specjalne buty. Chciałbym zrozumieć dlaczego?
Czy podeszwa ma być miękka, żeby piny trzymały? Czy odporna na ścieranie?
I jak sytuacja wygląda jak pedały i buty są mokre?
Jeżdżę w spd i mam podobną blokadę jak Agnieszka. Uczucie pewności, że noga się nie ześliźnie podczas zasuwania rąbanką jest fajne, ale perspektywa urazu w razie niewypięcia siedzi z tyłu głowy.

raaz
Gość
raaz

buty pod platfotmy (np. 5.10 Impact) to:
1. twarda podeszwa (znacznie twardsza niz w trampkach, mniej twarda niz w carbo klikach),
2. odpowiedni bieznik i miekka guma co by sie dobrze pinow trzymal but,
3. but wzmocniony (wzgledem trampkow), chroni palce (generalnie cala stope) przed uderzeniem w kamien itp.,
4. podeszwa grubsza, lepiej tlumiaca uderzenia.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Tomku – buty do platform muszą być z dobrze dobranej gumy, która będzie wystarczająco miękka żeby piny mogły się w nią bez problemu „wgryźć”, ale jednocześnie odporna na wyrywanie/ścieranie. Ja doceniłam platformy dopiero po zakupie butów five ten’a z podeszwą stealth – różnica jest ogromna. Five teny trzymają na tyle dobrze, że nawet w błocie i wodzie nie ma problemów z przyczepnością. Nie oznacza to oczywiście, że noga nigdy nie spadnie, ale w porównaniu do moich poprzednich butów (różne sportowe/skate’owe itp.) to trzymanie jest na naprawdę wysokim poziomie. Poza tym moje 5.10 przejechały 2 sezony i dalej są w świetnym… Czytaj więcej »

John Atari
Gość
John Atari

Abstrahując od sporu bo to kwestia co kto woli/jak jeździ „podoba” mi się bardzo wpis o noskach. To faktycznie bardzo „roztropne” w rowerze MTB rozwiązanie. Nie dość że wsadzenie w nosek nogi w warunkach terenowych do łatwych nawet jak się przyzwyczai nie należy, to czasem te sytuacje w których sobie to odpuścimy a siłą rzeczy się zdarzają są naprawdę ryzykowne. Na początku lat 90’ych gdy SPD było drogie i z musu próbowałem noski, to tylko raz zaczepiłem o jakiś wystający korzeń czy inny ścięty wystający mały pieniek nie wsuniętym noskiem. Urwałem wówczas korbę, potłukłem się niemiłosiernie (wolno nie było) i… Czytaj więcej »

K.
Gość
K.

Co do butów na platformy, jakie polecacie oprócz Five Ten’ów? Coś z niższej półki cenowej a z w miarę sztywną podeszwą?

pixel
Gość
pixel

Z prostego powodu, nie chciałbym czuć pinów pod stopami. :) Dlatego pytam o grubość. Nadmienię, że nigdy butów z taką podeszwą nie miałem, a że przeznaczenie Slack Cruiser jest inne to wolałem się upewnić.

Połyl Zejdeck
Gość
Połyl Zejdeck

Wspominasz, że prosi w enduro głównie wpięci… Racja. W DH już nieco inaczej, że wspomnę np. Hilla, który mocno namieszał nie tak dawno i mieszał jeszcze będzie. Do czego zmierzam – platformy nie tylko do szlifowania umiejętności,ale też dla najbardziej zaawansowanych, na najtrudniejsze technicznie warunki i trasy, z nienaganną techniką, którym pasują do stylu jazdy. Pokusiłbym się o stwierdzenie, że na platformach lepiej czujesz rower, a już na pewno lepiej wykorzystujesz teren, po którym jedziesz. Wychodzi mi to z obliczeń po z grubsza 10 sezonach na platformach i 10 wpiętym będąc. No a dobre buty – wiadomo, podstawa.

bool
Gość
bool

Addidas ma w ofercie serie terrex i buty przeznaczone na platformy http://www.mtb-news.de/news/2015/03/11/adidas-terrex-trail-cross-test/
zastanawiam sie nad kupnem ale wybor Michala chyba upewnil mnie w wyborze (jestem n00b)

bool
Gość
bool

Czy ktos ma doswiadczenie z gejami firmy Mortop
http://www.mortopbike.com/product/main.php?cat=128&scat=139

rozwazam zakup tych gejow vs
HT Evo AE01, AE03 i 17mm AE05
http://www.ht-components.com/ht_portal/product/list?cname=pedal&cname2=dh%2Ffr%2F4x&productCname=EVO

Mortop jest najlzejszy ale chyba niezbyt trwaly
Help.

Adam
Gość
Adam

Hej bool, czy wybrałeś któreś z tych platform? Stoję przed podobnyn dylematem i szukam pomocy:)

subuk
Gość
subuk

To i ja dorzucę swoje „5groszy”. Jestem z Beskidów i kto tu mieszka / jeździł wie, że na szlakach głazów i lźńych kamieni wielkości głowy nie brakuje. Wcześniej jeździłem na sztywniaku z dobrym przednim widelcem (RS Revelation Coil – BTW najlepszy widelec jaki miałem, powietrzne mogą go cmoknąć w pompkę) i nie wiem, czy to z racji przesiadki na 29″ (wyższy środek ciężkości), czy z racji wpięcia się pierwszy raz w życiu w SPD, czy z powodu jednego i drugiego ze skruchą muszę przyznać, że wcale pewniej się nie czuje i że łoiłem zjazdy szybciej moim 26″ hardtailem, niż wypasionym… Czytaj więcej »

roweroman
Gość
roweroman

Gdy przypomnę sobie moje pierwsze wpinane pedały, a było to już około 20 lat temu, to od razu przypomina mi się komiczna gleba na dużym skrzyżowaniu w mieście gdy mi się jeden but nie wypiął:-) Jeździłem w różnych systemach i wybrałem po kilku latach TIME z uwagi, iż większość czasu na rowerze spędzam w górach (dh, enduro) gdzie ilość błotka i szlamu nie ma na nie żadnego wpływu. Teraz po tylu latach jazdy gdy ktoś kto się zastanawia nad kupnem swoich pierwszych spd i pyta mnie jak to jest z tym wpinaniem i wypinaniem, odpowiadam mu pytaniem – czy zastanawia… Czytaj więcej »

Piotr
Gość
Piotr

Pytanie dot. techniki jazdy – jak skakać w platformach, aby nie zgubić roweru i nie wylądować jajkami na siodle? Coś extra trzeba robić, jakoś „łapać” pedały?

Hubertbfr
Gość
Hubertbfr

Nigdy z tym problemów nie miałem i nie zastanawiałem się nad tym, ale wydaje mi się, że jak będziesz „siedział” nisko to nie powinieneś zgubić pedałów. Czasem zdarza się mi je zgubić w awaryjnych sytuacjach- jak mi podbije (dosyć wysoko) tylne koło na jakimś pieńku, czy kamieniu- wtedy i tak zachowuję zimną krew i zazwyczaj ląduję na platformach. Zdarza się to bardzo rzadko, w tym sezonie może raz. Tak jak napisał Michał- ciężkie nogi, lekkie ręce. Łapiąc pedały na siłę, pociągniesz za sobą rower i polecisz na dziobaka.

Peti
Gość
Peti

Wiadomo że jazda enduro często odbywa się w mokrym terenie. Jak te buty do platform radzą sobie w takiej sytuacji? Podeszwy mają dość płaskie, więc podejścia na mokrej powierzchni w lesie pewnie są zmorą. Które buty do platform mają dobrą przyczepność do platform i nie ślizgają się po mokrej ziemi?

Peti
Gość
Peti

Czy Five Teny mają normalną rozmiarówkę, czy np. zaniżoną? Planuję zakup przez internet i nie chciałbym kupić za małych.

Adam
Gość
Adam

Czy ktoś wie gdzie kupić buty do platform z wkładką 32,5 cm? Jaki model i producent ma takie rozmiary?

Piotr
Gość
Piotr

Piszesz, że kierownica 780 to już dla osób o dużych gabarytach. Z tego co widzę Reign i Strive Race mają odpowiednio 800 i 780 już w rozmiarze M. Chyba tendencja idzie w kierunku im więcej tym lepiej.

Piotr
Gość
Piotr

Komentowałem do innego artykułu, nie wiem czemu komentarz się dodał pod tym o SPD ;-)

Hubertbfr
Gość
Hubertbfr

Ja tam jestem zwolennikiem platform, ale powiedziałem sobie, że jak tylko moje buty (5.10 Impact) rozlecą się, to próbuję SPD. Już kiedyś miałem z SPDami do czynienia, ale nie trwało to długo :)

Tomeq
Gość
Tomeq

A ja się wyłamię i zachęcę wszystkich platformiarzy do takiego modelu butów: http://www.sportsshoes.com/product/sal108/salomon-speedcross-3-trail-running-shoes-~-ss16/ Jak łatwo zauważyć, model ten całkowicie zaprzecza wspominanym tutaj 5.10 i adidasom z miękkimi i płaskimi podeszwami. Moje Salomony do biegania w trudnym terenie mają podeszwę, która ze względu na swoją budowę, nie tylko fajnie „czepia się” platform, ale przede wszystkim jest niezastąpiona podczas wspinaczki z rowerem u boku (albo na garbie). Piny na pewno się nie wbiją w podeszwę, ale te ząbki na podeszwie sprawiają, że fajnie czuję geja (jakkolwiek to brzmi) podczas pedałowania i nie tylko. Możecie się śmiać z mojego pomysłu, ale ja na… Czytaj więcej »

Michał Gańczarczyk
Gość
Michał Gańczarczyk

Właśnie wczoraj na Magurce na jednej trasie (bo jedna tylko przejechaliśmy) zaczęło mi chodzić po głowie żeby moze spróbować platform. Cale życie kręciłem w spd ale ostatnie 10 lat było w raczej łatwym terenie. Tak czy tak nadal rzadko mi się zdarza wpiąć z powrotem za jednym strzałem. A wczoraj to momentami trwało to cale wieki. Raz ze na nierównym terenie albo się podpierałem jedna noga i potem przez właśnie te nierówności nie mogłem się wpiąć. A dwa ze od tego podpierania mieszanina suchego błota z lisciami a na gorze jeszcze śniegiem zaklejały buty i wiadomo jak to pomaga się… Czytaj więcej »

Yacor
Gość
Yacor

Co prawda nie jeżdżę dużo ale dwa sezony przelatałem na platformach w butach sportowych z Lidla za ~70 zeta… Miały fajną dosyć grubą podeszwę z miękką gumą w którą się wbijały piny, a jednocześnie jej nie masakrowały. Bieżnik podeszwy nie był gładki, a raczej „terenowy” i były perfect jak dla mnie. Buty tak mi podpasowały że używałem tylko do roweru i niestety nie mam porównania z innymi butami bo to moje pierwsze prawdziwe platformy i buty które kupiłem specjalnie pod nie. Szukam od jesieni podobnych butów, w Lidlu chyba coś pozmieniali bo przy każdej ich gazetce nie trafiłem już ani… Czytaj więcej »

Sławek
Gość
Sławek

A ja mam takie pytanie. Jeżdżę na platformach od początku jak kupiłem sobie górala. I chciałbym sobie tylko zmienić same buty na coś takiego: https://www.cyklotur.com/buty-rowerowe/meskie/mtb/p,buty-sh-xc31-czarne-shimano,442772.html
Czy na butach przeznaczonych do pedałów spd, również będę mógł jeździć na platformach ? Do spd jakoś nie mogę się przekonać po tym jak kumpel mocno się poobijał i wylądował w szpitalu…..

Yacor
Gość
Yacor

Buty dedykowane do spd nie będą się nadawać do platform i po co Ci wogóle takie buty skoro nie masz zamiaru kupować pedałów zatrzaskowych. Po drugie te Twoje platformy to są seryjne od nowości? Jak tak to wywal je od razu i kup nawet takie za ok. 70 zł z wymiennymi pinami, a do tego jakieś wygodne sportowe buty, np do biegania. Pamiętaj żeby nie miały cienkiej podeszwy jak tenisówki, żeby podeszwa nie była „piankowa” tylko z elastycznej gumy. Jak już zakupisz pinowe platformy to pamiętaj na początku o szerokim rozstawianiu nóg podczas schodzenia z roweru i długich spodniach, bo… Czytaj więcej »

Martha
Gość
Martha

Koleżanki i koledzy,
proszę o kilka zdań dla początkującej odnośnie wyboru platform, bo info odnośnie butów już wywnioskowałam.
Co wybrać, bo ceny są różnorodne i wybór spory w modelach.

trackback
Kuba
Gość
Kuba

Witam! Świetny artykuł. Mam pytanie odnośnie spd – jakie spd kupic z szeroka platforma do enduro (przesiadka z platform)

Rybson
Gość
Rybson

Witam wszystkich. Ciekawy temat i ciekawe komentarze wiec się dołączę :) od trzech lat śmigam sobie na rowerku i eksploruje leśne ścieżki. Od dwóch lat startuje amatorsko w maratonach. Stałem juz przed wyborem platformy/SPD i w moim przypadku padło na platformy. I choć wiem ze grono ludzi powie- przecież to tylko maraton, dlaczego platformy?- ja na SPD nie wsiade. Powód jest trochę inny niż u wszystkich i nie uwlaczam tu nikomu kto się wpina. Moim problemem są kolana… Próbowałem wszystkich ustawień bloków w SPD jednak zawsze przy dłuższej jeździe zaczynały mnie bolec kolana. Problem znikał po przesiadce na platformy. W… Czytaj więcej »

Piotr
Gość
Piotr

Moglibyście polecić może jakieś super lekkie platformy do 300 zł?

Pit
Gość
Pit

Może ktoś polecić jakieś buty spd do enduro w przyzwoitej cenie?

Pani Hrabina
Gość
Pani Hrabina

Czołem Panie Michale!
Wracam do platform i… proszę o radę co kupić.Oczekiwania: cena/jakość + osobiście sprawdzone w boju.Lub inaczej: Twoje ulubione (np.stosowane podczas testów bajków).Będę zobowiązana za wskazanie właściwych.Z góry dziękuję!

Bartek C.
Gość
Bartek C.

Witam,
Czy ma ktoś doświadczenia za takimi buty do platform ?
https://rower.com.pl/xlc-cb-a01-all-ride-buty-rowerowe-czarno-antracytowe-r-43-586275

Mieszko
Gość
Mieszko

Witam,

jakie jest przeznaczenie takich oto butów? Są „uniwersalne” ożna w nich jeździć na platformach spd? Są takie pedały „dwustronne” ?
-(nie znam się), pytam z ciekawości interesuje się technią rowerową
lecz na większość rozwiązań aby przetestować mnie zwyczajnie nie stać… :)
Dziękuję.
Shiano AM5 MTB

https://www.athleteshop.pl/shimano-am5-mtb-rower-buty-men-black-41?as=athlete&kwd_id=20648-AGI-46268195642-ASI-334405786547-AS1JRHNR9X&gclid=EAIaIQobChMIs5yNmKbm2AIViawYCh3iDAVLEAQYBSABEgJ4NPD_BwE

ALEK STYRNA
Gość
ALEK STYRNA

Jeżdżę naprawdę niedługo bo niespełna 3 lat za to jeżdżę dużo i dość ambitnie – w końcu jak się mieszka tak, że Twister „prawie przecina Ci sypialnie” to trzeba by być kompletnym ignorantem by było inaczej ;P Tak czy inaczej Twój tekst jest super z życia wzięty – cały czas ma tą schizofrenię pedałową.

Cyberniok
Gość
Cyberniok

moja przygoda z SPD w kilku punktach: 1) gdzieś przed 2014 r. przesiadka na SPD po xx latach jazdy w platformach (MTB) i koszykach (szosa). Wejście i inny świat, złapanie Pana Boga za nogi, full wypas, kontrola, życie stało się piękne. 2) 2014-2018. Zagorzały zwolennik i zaciekły obrońca SPD jako jedynej słusznej drogi życia 3) 06.2018. Podczas banalnej niegroźnej gleby (wjazd w głęboki rów podczas zjazdu, ucieczka koła, rower w prawo ja w lewo) nie wypiął się lewy SPDek, ponieważ pięta lewego buta dobiła do lewej korby, co uniemożliwiło szybie i lekkie wypięcie, w wyniku czego wpierw wypięło się kolano,… Czytaj więcej »

Odwiedź mój profil na
Instagram Top