Menu
Menu Szukaj

Test: WHEEL UP - tanie pedały platformowe z Chin

Po tym, jak Sam Hill wygrał generalkę Enduro World Series na pedałach platformowych, chyba nikt nie ma wątpliwości co ich przydatności w enduro? Kluczowy jest jednak zakup jak najlepszych butów – a to potrafi odchudzić portfel skuteczniej od nieprzewidzianej wyprzedaży w monopolowym… Potrzebne są więc tanie pedały platformowe, najlepiej lekkie, trwałe i dobrze trzymające buta. W poszukiwaniach ideału udałem się w daleką, wyimaginowaną podróż do Chin, z której wróciłem z platformami za 80 zł.

Wheel Up - tanie pedały platformowe z Chin

Artykuł zawiera linki afiliacyjne – otrzymam prowizję, jeśli zdecydujesz się na zakup.


Dlaczego platformy?

Żeby było jasne – nie zamierzam Cię nawracać, bo sam korzystam zarówno z pedałów platformowych, jak i zatrzaskowych. Oba rozwiązania mają swoje zady i walety. Pisałem o nich szczegółowo tutaj:

→ Więcej: SPD czy platformy?

SPD czy platformy

Do dobra, tak naprawdę nie korzystam z nich równocześnie.

W skrócie: „kliki” są super, o ile czujesz się w nich pewnie, w każdej sytuacji. To jednak wymaga bardzo dobrej techniki jazdy, którą dużo łatwiej nabyć na platformach. Jeśli wpięty czujesz się niepewnie na najtrudniejszych zjazdach, lub co gorsze – zjeżdżasz z wypiętymi butami ślizgającymi się po zatrzaskach, platformy będą powiewem świeżości dla Twojego rozwoju i frajdy z jazdy.

Zwłaszcza, jeśli na klikach jeździsz „od zawsze”, bo np. tak Ci kazali koledzy, albo sam uznałeś, że tak wypada (w szczególności dotyczy to 99% riderów XC – pozdrawiam!). Będziesz zaskoczony, jak dobrą kontrolę nad rowerem dają współczesne, duże i niskie platformy z metalowymi pinami. A właśnie o takich dzisiaj będzie mowa…


Pierwsze wrażenia

Wheel Up - tanie pedały platformowe z Chin

Wheel Up to marka pedałów sprzedawanych w chińskim sklepie Banggood, który znasz już z artykułu o latarkach Convoy S2+. Po co kupować pedały po drugiej stronie globu? Oczywiście: cena. Jak wspomniałem we wstępie, wybrany przeze mnie model kosztuje około 80 zł.

Wheel Up - tanie pedały platformowe z Chin

I miejmy to z głowy: kształt platformy został perfidnie skopiowany z Race Face Chester, czyli identycznych pedałów kosztujących… 257 zł.

Wheel Up - tanie pedały platformowe z Chin

Hm… „KP”? Skrót od „Kace Pace”? Można by je śmiało uznać za podróbkę i zamknąć temat, ale Banggood to sklep sprzedający produkty legalne, więc ufam, że Race Face po prostu zamówił model z „otwartej formy”, bez praw do projektu, i że sytuacja jest czysta od strony prawnej.

Wheel Up - tanie pedały platformowe z Chin

Podobnie jak w Chesterach, platforma o wymiarach 100×100 mm jest nylonowa. A konkretnie, wykonana z kompozytu tworzywa sztucznego wzmocnionego nylonem (uff…). Dla wielu oznacza to po prostu „plastik”. Nie ma on jednak nic wspólnego z tanimi plastikowymi pedałami dołączanymi do nowych rowerów. Różnią się od nich… w zasadzie wszystkim: pełnoprawnymi wnętrznościami, niską platformą i wkręcanymi metalowymi pinami. Od 3 lat kompozytowe platformy są regularnie w moim rowerze.

Wheel Up - tanie pedały platformowe z Chin

Poza ceną, ich zaletą jest niska masa. Realny wynik to 370 g, czyli ciut więcej, niż deklaruje producent, ale nadal dużo mniej, niż aluminiowe pedały w podobnej cenie, które zazwyczaj ważą co najmniej 450 g. Poniżej 400 g schodzą dopiero topowe modele za kilkaset złotych. Oczywiście pierwsze pytanie, jakie się nasuwa to: „czy to się nie rozleci na pierwszym lepszym kamieniu?”. I tu ciekawostka, bo wytrzymałość nylonowych platform jest porównywalna z aluminium. A może nawet wyższa, bo przy mocnym uderzeniu „miękki” materiał może się mocniej odkształcić, zanim pęknie.

Wheel Up - tanie pedały platformowe z Chin

Wady? W przypadku „plastików”, zazwyczaj jest to wysokość platformy. Kompozyt potrzebuje po prostu trochę więcej „mięsa”. Producent deklaruje 15 mm, ale jest to chłyt marketingowy, bo tyle mają na końcach. W najgrubszym miejscu (przy osi) jest to ok. 18 mm. Różnicę tę równoważą piny o odpowiednio dobranej wysokości.

Wheel Up - tanie pedały platformowe z Chin

Pinów jest tu po 8 na stronę i wszystkie są metalowe, wkręcane od tyłu – łatwo można je więc wymienić. Nie ma tu delikatnych pinów plastikowych, jakie są częstym widokiem w podobnych produktach (przynajmniej do pierwszej jazdy w kamienistym terenie, kiedy to gwałtownie znikają).

Wheel Up - tanie pedały platformowe z Chin

A co w środku? To samo, co w każdych pedałach tego typu, czyli oś Cr-Mo, przykręcana do korby bambusem 8 mm lub płaską 15-tką. Czytelne oznaczenia pozwalają szybko odróżnić prawy pedał od lewego, co ułatwia życie przy częstym przekładaniu. Swoją drogą, ciekawostka przyrodnicza: czy wiesz że lewy gwint zawsze jest oznaczony linią (patrz: zdjęcie poniżej)?

Wheel Up - tanie pedały platformowe z Chin

Oś obraca się na trzech uszczelnionych łożyskach maszynowych, które od strony strony korby chroni uszczelka, a z drugiej – aluminiowa nakrętka i zaślepka. Nie ma tu ani jednego ślizgu, który mógłby być trudny do dokupienia w razie zużycia.

Wheel Up - tanie pedały platformowe z Chin

Całość można rozebrać, wyczyścić i nasmarować w kilka minut, używając tylko imbusów. Choć szczerze mówiąc, mam 3-letnie pedały o identycznej konstrukcji i jeszcze ani razu tego nie zrobiłem… Mimo ostrej przeprawy podczas testu, Wheel Upy kręcą się bardzo gładko i bez jakichkolwiek luzów.


Na szlaku

Wheel Up - tanie pedały platformowe z Chin

Pedały trafiły na idealny okres do testowania, czyli mróz, sól i błoto.

Wheel Up - tanie pedały platformowe z Chin

Ale prawdziwym poligonem doświadczalnym okazał się wypad do San Remo na Whyte G-170, którego wysokość suportu gwarantuje przynajmniej milion uderzeń pedałem w stałe elementy krajobrazu… w ciągu jednej wycieczki.

Wheel Up - tanie pedały platformowe z Chin

Dzięki temu mogę poręczyć za ich wytrzymałość – powykrzywiane piny i nagryziony zębem… terenu kompozyt są dowodem, że została ona sprawdzona wielokrotnie.

Wheel Up - tanie pedały platformowe z Chin

Odbiło się to jedynie na ich wyglądzie. Choć moim zdaniem, i tak nie wyglądają gorzej od poobdzieranego z anody aluminium.

Wheel Up - tanie pedały platformowe z Chin

Na skałach przydaje się zaokrąglony kształt platformy ze ściętymi, pochylonymi ściankami. Przy uderzeniu w podłoże, jest większa szansa, że pedał nie zahaczy się, tylko prześliźnie (w czym pomaga też materiał).

Wheel Up - tanie pedały platformowe z Chin

A co z tym wypukłym kształtem, grubszym przy osi? Powoduje on, że przy sztywnych podeszwach, but nie jest tak dobrze dociśnięty do pinów, jak przy idealnie płaskich, czy wklęsłych platformach. Można to rozwiązać montując ciut dłuższe piny, ale ja nie czułem takiej potrzeby.

Wheel Up - tanie pedały platformowe z Chin

Na umiarkowanie przyczepnych butach Specialized 2FO i zupełnie nieprzyczepnych zimowych butach trekkingowych, ani razu nie zgubiłem pedału. Trzymanie nie jest więc wybitne, ale nie gorsze, niż w innych pedałach, których używałem z tymi samymi butami.


Pedały platformowe Wheel Up – werdykt

„Lekkie, tanie, wytrzymałe – wybierz dwie cechy”. Reguła ta znajduje zastosowanie we wszystkich częściach rowerowych, ale nylonowe platformy mocno ją naginają. Ich masa i wytrzymałość nie pozostawiają nic do życzenia, a relacja cena-jakość jest bezkonkurencyjna. Zwłaszcza, jeśli kupisz je bezpośrednio ze źródła, czyli w Chinach.

Jeśli więc szukasz tanich platform „do spróbowania”, na zimę, albo po prostu do bezstresowego haratania kamiennych rąbanek – śmiało zamawiaj Wheel Upy.

Wheel Up - tanie pedały platformowe z Chin


Walety:

  • niska masa;
  • wytrzymałość;
  • wszystkie piny metalowe;
  • prosta konstrukcja, bez ślizgów;
  • łatwy serwis;
  • cena!

Zady:

  • „wypukły” kształt platformy (grubość przy osi).

Masa: 370 g
Cena: $23 (ok. 80 zł)
Kolory: czarny, niebieski, czerwony

Kup na Banggood.com


Jak zamawiać z Banggood.com?

Szczegóły dotyczące płatności opisałem już w poradniku kupowania latarki Convoy S2+. W skrócie: najprostsza i najbezpieczniejsza metoda płatności to PayPal (konto można doładować za pomocą szybkiego przelewu, bez używania karty). Żeby uniknąć przewalutowania, przed dodaniem zakupów do koszyka, ustaw w sklepie walutę na złotówki.

Uwaga! Zamawiając pedały, warto dopłacić do szybszej przesyłki! Za pierwszym razem skorzystałem ze zwykłej, darmowej paczki. Po ponad 6 tygodniach… wróciła do nadawcy z bliżej nieokreślonego powodu. Za drugim razem doszła, ale po prawie 2 miesiącach. Do dziś pukam się w czoło, dlaczego nie dopłaciłem 6 zł za dostawę „Priority Direct Mail”…


Bonus: Alternatywa: pedały platformowe Base Camp

Opisywane pedały Wheel Up to tańsza kopia Race Face Chester. Jeśli masz w związku z tym wątpliwości natury etycznej, Banggood ma w ofercie jeszcze jeden model, oparty na najbardziej popularnym wzorze nylonowej platformy (znanym m.in. z HT PA01A). Platformy Base Camp (bo tak się nazywają) są też o całego dolara tańsze. Wybór pozostawiam Tobie!


Zobacz też:

 

97
Dodaj komentarz

avatar
34 Comment threads
63 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
42 Comment authors
porcelanowyTenfilipThePXAndrzejDorota Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Michał Gajek
Gość
Michał Gajek

Ile km na nich zrobiłeś, bo albo nie doczytałem albo nie napisałeś?
Ja mam założone inne chińskie pedały (Lixada, aluminiowe) polecane z forum – i jestem ciekaw jak się sprawdzą kiedy dobiją do Twojego kilometrażu :)

teraw
Gość
teraw

liczenie kilometrów przy jeździe zorientowanej bardziej zjazdowo jest raczej bez sensu. Może godziny jazdy by coś powiedziały.

R2r
Gość
R2r

kupiłem dokładnie takie same tylko z alliexpress, z przesyłką wyszły mnie coś koło 60 zł, taniej nie będzie (pejs się kręci) (;

link: http://s.click.aliexpress.com/e/MzFEUje

tylko zalecam ostrożność, jak już przyjdą warto je dokładnie obejrzeć bo moje były lekko uszkodzone

http://images.tinypic.pl/i/00961/6djuhuxlkkdr.jpg

R2r
Gość
R2r

a te base camp mozna kupić pod nazwą scudgood za 15 dolków czyli jeszcze taniej:
http://tnij.at/scudgood

Harry
Gość
Harry

Te piny to m4 czy m3?

Ilia
Gość
Ilia

Przez przypadek trafiły do mnie pedały plastikowe Specializeda i też sobie chwalę.

Marcin Now
Gość
Marcin Now

BaseCampy (można je znaleźć też pod nazwą Scudgood SG-15128) zrobiły ze mną 2k km, i chociaż nie mam wiele do porównania, polecam je śmiało.
Warto jednak zaznaczyć, że mają one tylko jedno łożysko, a bliżej korby znajduje się metalowy ślizg. Zdecydowanie warto zrobić im serwis zerowy, dać smar tam gdzie trzeba i klej do gwintów aby się nie poluzowały wzdłuż osi, i w swojej klasie cenowej (i wagowej też) trzymają się naprawdę dobrze – a jeszcze lepiej kleją do butów.

mark adamsky
Gość
mark adamsky
harry
Gość
harry

Tak, ale… 1. Mają krótką ośke i ciekaw jestem tych łożysk. 2. Mają tylko 6 pinów na stronę. 3. Piny sa wkręcanie od góry,po wyrwaniu jest lipa. Wolalbym te plastiki .

Konrad
Gość
Konrad

Miałem SMS-y, tylko ciut inny model (dokładnie ten – http://tnij.at/247509). Wytrzymały 2 miesiące i nabrały luzu. Po rozebraniu okazało się, że nie ma tam żadnego łożyska, tylko plastikowe ślizgi. W ten sposób wyleczyłem się z chińskich pedałów. Shimano Dostało luzów dopiero po roku ;)

Lucyfer
Gość
Lucyfer

Moje obecne pedały Wellgo ważą 620g :o

Jarek
Gość
Jarek

No właśnie… na BangGood jest dużo modeli ładniejszych, (chyba) fajniejszych, aluminiowych. Dlaczego wybrałeś akurat te?

Łukasz
Gość
Łukasz

Michał, gdzie się wybiera szybszą wysyłkę? Nie mogę tego znaleźć ;)

Rowerowy Nob
Gość
Rowerowy Nob

Umiarkowanie przyczepnych 2FO, w porownaniu do 5.10 FR contact? Swoją drogą to wole co sezon wydać 80-100 pln na chińskie pedaly do reweru niz 250-300 co dwa trzy sezony za firmowa metke. Tanie spełniają swoja rolę tak samo jak te drogie, lepiej różnicę wydać na porzadne buty do platform.

Tomasz Wychowanski
Gość
Tomasz Wychowanski

Super , czegoś takiego właśnie szukałem. A tak btw to super robota

Rowerowy Nob
Gość
Rowerowy Nob

Czemu odpowiedzi wyswietlaja sie o czasie za godzinę?

Bonifacy
Gość
Bonifacy
Maciej B.
Gość
Maciej B.

Ja mam już ponad rok aluminiowe platformy SETSAIL (137zł, ok 380g para). Dyskusja w temacie cena / jakość wydaje się być zbyteczna. To samo tyczy się zębatek Narrow Wide.

Dawid
Gość
Dawid

„mniej, niż aluminiowe pedały w podobnej cenie, które zazwyczaj ważą co najmniej 450 g. Poniżej 400 g schodzą dopiero topowe modele za kilkaset złotych. ”

Proszę bardzo (bez afiliacji) tych używam w każdym rowerze:
https://www.aliexpress.com/item/Non-slip-300g-Ultralight-Professional-Bearing-MTB-Pedal-Aluminum-Alloy-Mountain-Road-Bike-Pedal-Bicycle-Parts/32574217119.html

Artur
Gość
Artur

Fajna by była podobna rekomendacja na dobre gripy do roweru enduro :)
ktoś próbował jakieś chińskie i może polecić?

Renifer
Gość
Renifer

Idealnie, akurat w momencie kiedy mi się najtańsze Dartmoor Stream zatarły :D

Sławek
Gość
Sławek

Zamówione, zastąpią mi Sainty ;)

pablos D
Gość
pablos D

Na innym znanym chińskim portalu te same pedały też niby 15mm, ale już maja komentarz o różnicy w grubości:
„Due to different personal measurement technique , there may be 1-3mm error of the physical.Thank you!”
Tak jakby już troszkę uczciwiej :)

Jaras
Gość
Jaras

I jeżeli piszemy o tym samym chińskim sklepie to te same pedały można kupić taniej niż na Banggood. A jeżeli można mieć to samo tylko, że taniej to p co przepłacać :).

pio kid
Gość
pio kid
pablos D
Gość
pablos D

Mam identyczne pod brandem „VP Components”. Przyznaję, są świetne. Dużą zaletą jest mnogość pinów, które trzymają co trzeba. Ja wymieniłem piny na z przodu i tyłu platformy na nieco dłuższe – teraz podeszwa jest przyspawana do pedału :)

ANS
Gość
ANS

Dzięki za fajną recenzję- zamówiłem pedały, będą to moje pierwsze platformy.
Teraz czas na buty do nich- Adidas Terrex Swift Solo będą ok? Tylko jakie- bo pod ta nazwą są 2 różne wersje buta, różniące się wyglądem i podeszwą- jedne z podeszwa Traxxion, drugie – Stealth…

Kamil R
Gość
Kamil R

dzięki wielkie, dobry moment na wpis – akurat kiedy poszukiwałem sensownych acz niedrogich platform :) Zamówione!

to może teraz test jakiegoś dobrego… koszyka na bidon? :D

Tenfilip
Gość
Tenfilip

xpedo xmx24mc sa spoko, 150zl, 270g para. Musze tylko piny albo nowe albo mocniejsze wstawic, bo po 7 miesiacach uzywania mam wrazenie,ze moglyby lepiej trzymac. Te plastyki Twoje moze tez sobie ogarne.

mp3playerfan
Gość
mp3playerfan

Kupiłem rok temu takie: http://tiny.pl/gkr46
Basecamp BC-688 maja 4 łożyska.
Nie są złe ale ale jak jest mokro, w porównaniu do Dartmoor Fever słabiej trzymają.
Nadają się bardziej do XC.

Macia
Gość
Macia

Wziąłem jedne, grosik ode mnie wpadnie. Pozdro.

Pawel
Gość
Pawel

To teraz czas na test karbonowych kierownic z aliexpres :)

Jurek
Gość
Jurek

Michał, na pierwsze prawdziwe platformy proponujesz testowane Wheel Up, czy może warto dopłacić do Nukeproof Electron Evo, czy Horizon Comp?

Piotr
Gość
Piotr

Idealne wyczucie czasu – po drugiej zimie padły nieodwołalnie ślizgi w HTAE01, po tym mikrołożysku (już wymienionym wcześniej) nie zostało w nich ani śladu, więc czas na coś prostszego. Wielkie dzięki za wyszukanie i sprawdzenie. Grosik wpadnie.
A przy okazji – this blog is a great job!

Marcin Maj
Gość
Marcin Maj

Wiecie jak wygląda Boba Fett worn’n’torn? Dlatego wole złachane alusy od plastików.

Jurek
Gość
Jurek

Po przeczytaniu artykułu zamówiłem takie same na Banggodzie. Łącza cena z przesyłką 84zł, przyszły po 11 dniach, chyba dość szybko.
Jeszcze nie założone, ale zapowiadają się zajebiście, lekkie, niskie, po wysokości i ostrości pinów wnioskuje, że 5.10 będą trzymać dobrze :)
Co do jakości wykonania spodziewałem się, że będzie dużo gorzej, w zasadzie nie można się do niczego przyczepić.

Łukasz
Gość
Łukasz

Mam takie czerwone. Miały być czarne. Mogę oddać od ręki, bez czekania za 80 zł. W Krakowie jest możliwy odbiór osobisty.

Dorota
Gość
Dorota

Aktualne? Ewentualnie w jakich rejonach Krakowa możliwy odbiór osobisty?

Łukasz
Gość
Łukasz

Aktualne. Rejon to Zabłocie.

Michał Grabowski
Gość
Michał Grabowski

Jeśli chodzi o rozbieranie, to zabrakło w opisie jednego potrzebnego narzędzia – nasadki 8mm. Przydatna informacja – w prawym pedale mała nakrętka trzymająca małe łożysko ma lewy gwint… teraz już wiem, szkoda że po fakcie ;)

Andrzej
Gość
Andrzej

Zakupiłem te pedały. Jestem bardzo zadowolony, przy FIVE TEN, muszę obracać lub podnieść but żeby zmienić jego pozycję, czuję się jak na spd :). Co do jakości nie mam uwag. Priority mail jak radził Michał, zajęło to jakieś 10 dni.

Tenfilip
Gość
Tenfilip

Przyszły, udalo sie dorwac za 37 zl z przesylka (czerwone ale jednak). Trzymaja fajnie, troszke wyzsze niz poprzednie (i ciut ciezsze) ale sa spoko. Dzieki Michal:)

porcelanowy
Gość
porcelanowy

Powitoł
Dzięki za tekst. Jak zajadę obecne scudgoody
https://www.forumrowerowe.org/gallery/image/21539-scudgood-sg-1512b/
które, mimo łożyskowania na jednym maszynowym i jednym ślizgowym łożysku, trzymają się już rok dzielnie, to pewnie kupię te.

Czytaj kolejny artykuł

Bikeporn: Canyon Spectral CF 8.0 2018

Dziś mam dla Ciebie szczególnego bikeporna. Nie tylko dlatego, że jego bohater – Canyon Spectral CF 8.0 – jest całkiem nowym modelem. Również dlatego, że prezentowany dziś rower to mój prywatny zakup na ten sezon!


Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

Jeszcze nie raz zobaczysz go na blogu, więc warto zapoznać się z nim bliżej ;)

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

Co mnie skłoniło do wyboru ścieżkowca zamiast typowego roweru enduro? Przede wszystkim: testy Whyte T-130 i Krossa Soila EX, które na „mój teren” okazały w 95% wystarczające.

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

Spectral oferuje od nich ciut więcej skoku i ciut bardziej endurową geometrię, więc powinien być dla mnie idealnym kompromisem, który zastąpi rower enduro i hardtaila. Przy ilości rowerów testowych przewijających się przez „redakcję”, uznałem to za jedyne sensowne rozwiązanie (o którym pisałem już przy okazji swoich postanowień noworocznych).

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

Producent wyraźnie podkreślił endurowe aspiracje Spectrala, przenosząc go do tej samej kategorii, co Strive.

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

Wiąże się z tym większa wytrzymałość, ale też adekwatne właściwości jezdne, które dyktuje między innymi kąt główki ramy: 66°. Podobnie jak reszta wymiarów, nie jest to wartość ani trochę radykalna, ale też zdecydowanie bez krosiarskich odchyłek.

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

Reach jest wyraźnie krótszy od mojego Whyte G-160, ale po przetestowaniu G-170 (również skróconego względem poprzednika) i kilku innych rowerów o „normalnej” geometrii, trochę złagodziłem swoje poglądy w tej kwestii. 440 mm w rozmiarze M to i tak więcej, niż w moim prywatnym Canyonie Strive (z progresywną geometrią „Race”!) sprzed zaledwie paru sezonów.

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

Zresztą, cyferki nie mają aż takiego znaczenia, bo Spectrala kupiłem dlatego, że… mi się podobał (bardzo polecam to kryterium wyboru!). Już poprzedni model był dla mnie jednym z najładniejszych rowerów na rynku, więc następcy – z poprawionym zawieszeniem i geometrią – wyczekiwałem z niecierpliwością.

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

Po obejrzeniu pierwszych zdjęć, jeszcze przed oficjalną premierą, wybór szybko padł na wersję carbonową. Czy ma ona jakieś zalety poza ciut niższą masą i pięknymi kształtami rodem z filmów science-fiction? Who cares?! :)

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

Wyborem ramy w 100% zajęła się półkula artystyczna, więc obowiązki związane z osprzętem, zostały oddelegowane do bardziej ścisłej i rozsądnej strony mojego mózgu.

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

Stąd najtańszy model carbonowy, z aluminiowym wahaczem i wyposażeniem bez szaleństw. Mimo to, Spectral CF 8.0 niemal idealnie trafił w moje wymagania. Podstawowe kryteria: SRAM GX Eagle i Rock Shox Pike.

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

Nowego Pike’a 2018 objeździłem już w testowym Soilu EX i wiedziałem, że mimo ciut mniejszego skoku (150 mm), zapewni on odpowiednią kontrolę na trasach enduro.

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

Tłumik Charger w najnowszej wersji potrafi zdziałać cuda!

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

Z tyłu za amortyzację odpowiada Rock Shox Deluxe RT (w metrycznym rozmiarze).

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

Poza tłumieniem powrotu, ma on też dwupozycyjną regulację tłumienia kompresji. Czyli po polsku: blokadę skoku (choć nie całkowitą). Nie wiem, czy jej kiedykolwiek użyję, ale górscy szosowcy na pewno będą wniebowzięci.

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

Skok czterozawiasowego zawieszenia nowego Spectrala (140 mm) nie urósł względem poprzednika. Za to całkiem nowy jest jego układ. Damper zmienił pozycję z pionowej na poziomą, a tylny punkt obrotu (ogniwo Horsta) dość nietypowo powędrował powyżej osi koła (przez co w świetle patentu, przestał być „ogniwem Horsta”).

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

Co to oznacza dla zachowania roweru na szlaku? Nie wiem :) Zapewne wpisuje się to w ideę przeniesienia głównych założeń kinematyki ze zjazdowego Sendera (choć trochę zalatuje to marketingiem, bo założenia zawsze są te same: czułość, stabilność, progresja).

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

Całość została podana w niemieckim stylu. Cieszą takie detale, jak miękka osłona przykręcona do tylnego trójkąta – nic nie trzeba oklejać.

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

Bardzo praktyczną nowinką jest też ukrycie wszystkich kabli pod plastikową listwą – inspiracją podobno były nowe panele podłogowe w domu głównego inżyniera. Listwa za jednym zamachem chroni dolną rurę na całej długości (więc nie tylko przed kamieniami, ale też np. klapą pickupa, jeśli akurat mieszkasz w Kanadzie), ułatwia prace serwisowe i eliminuje problem telepiących się w ramie przewodów. Sprytne!

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

Cieszy też, że w ramie znalazło się miejsce na bidon. A dlaczego aż z trzema otworami? Służą one do mocowania opcjonalnego systemu podwójnych butelek Eject, które nawet w najmniejszym rozmiarze ramy pozwalają zabrać 800 ml picia.

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

Nie tylko wodę możesz przykręcić do nowego Spectrala. Przy główce ramy, kolejne otwory czekają na zamontowanie trójkątnego pudełka na narzędzia i kabanosy.

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

Również przy główce znajdziesz kolejną ciekawostkę: ogranicznik skrętu kierownicy. Dzięki niemu, już nigdy nie urwiesz przy glebie przewodu Reverba (ani nie zaorasz górnej rury manetką – #beenthere). Początkowo bałem się, że uniemożliwi to spakowanie roweru do samochodu (jak w nowych Trekach), ale zakres obrotu to niemal pełne 180 stopni.

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

W razie czego, ogranicznik można zdemontować. System jest mało inwazyjny i nie wymaga np. specjalnego mostka. Jest to zupełnie normalny Race Face Aeffect, choć jak na dzisiejsze standardy, dość długaśny: 55 mm.

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

Z tej samej serii Race Face’a pochodzi też kierownica o średnicy mocowania 35 mm. Szerokość to teoretycznie 760 mm, ale mierząc z wystającymi gripami, wychodzi 770 mm.

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

Swoją drogą, gripy wyglądają strasznie biednie. Zaraz po wyciągnięciu roweru z pudełka, zacząłem myśleć o ich wymianie. Ucieszyłem się jednak na widok nowej manetki Reverba – dzięki niej, odsprzedam go za wyższą cenę ;) A tak serio, pod względem ergonomii, to kolosalny (i kolosalnie spóźniony) krok naprzód w stosunku do starego guziczka.

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

Reverb ma 150 mm skoku (125 mm w ramach XS/S), co w połączeniu z rurą podsiodłową o długości aż 440 mm (dokładnie tyle samo, co w starym modelu), powoduje problemy z dopasowaniem dla osób na granicy rozmiarów. Ja przy 170 cm wzrostu wymieniłem sztycę na niższą (BikeYoke Revive).

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

Na (nie)szczęście cienkie i niskie jest też siodło SDG Fly MTN. Gdybyś chciał kupić sobie podobne, w sklepie szukaj w kategorii Akcesoria erotyczne > BDSM.

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

Komin sztycy zaczerpnięty ze zjazdowego Sendera, choć bardziej przypominający ogon wahadłowca, to element rozpoznawczy nowej generacji ram Canyona. Zakończony jest zintegrowanym, uszczelnionym zaciskiem sztycy. Ktoś chyba zapatrzył się na rozwiązania Whyte…? ;)

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

Kosmiczny design podkreślają bardziej przyziemne detale, takie jak elegancko ukryte wewnątrz wahacza zawiasy górnego łącznika.

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

Z kolei łożyska głównego punktu obrotu schowano za plastikowymi klapkami, które izolują je od błota i… strumienia myjki ciśnieniowej (tylko ten pressfit trochę do tego nie pasuje…).

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

Prawą klapkę można wymienić na element umożliwiający montaż przedniej przerzutki (jest on dołączany do roweru).

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

Choć nie wiem, czemu ktoś miałby to zrobić, skoro domyślnym napędem jest SRAM GX Eagle z 12-rzędową kasetą o zakresie 10-50T.

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

Połączono ją z przednią zębatką w rozmiarze 32T – w sam raz na długie i/lub strome podjazdy.

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

Jest to model direct-mount, przykręcony do korby SRAM Descendant.

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

Jak już jesteśmy przy „mountach”: Canyon nie zdecydował się na nowe mocowanie tylnego hamulca flat mount, zamiast tego stawiając na klasyczny post mount w rozmiarze 180 mm. Dzięki temu adapter jest zbędny (ostrożnie z dokręcaniem śrub!).

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

Z kolei przednia tarcza ma 203 mm. To dość czytelny sygnał, że Spectral nie jest typowym ścieżkowcem. Super!

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

Duża tarcza cieszy, szczególnie że za spowalnianie odpowiada jasny lager wśród hamulców, czyli SRAM Guide R. Na początku wspomniałem, że specyfikacja Spectrala CF 8.0 niemal idealnie trafiła w moje oczekiwania. Podstawowa wersja hamulców to właśnie to „niemal”… Szkoda, że nie jest to wersja RS, z klamką zapewniającą wyższą siłę hamowania.

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

Swoją drogą, zauważyłeś napis „PULL” na jednym z poprzednich zdjęć? Ośka tylnej piasty to kolejny dowód na to, że projektantom Canyona nudzi się w pracy.

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

Po pociągnięciu za uszko, z osi wychodzi dźwignia, dzięki której nie musisz szukać imbusów przy demontażu koła. Uwielbiam takie detale!

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

Koła to systemowe DT Swiss M1700 Spline o szerokości wewnętrznej 30 mm.

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

Co ważne, tylna piasta, oczywiście w rozmiarze Boost, uzbrojona jest w pancerne sprzęgło Ratchet – element, z którego słyną piasty DT Swiss (ale dostępny tylko w lepszych modelach).

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

Koła są oczywiście gotowe do założenia opon tubeless, choć wentylki będziesz musiał dokupić osobno. Biorąc pod uwagę bogactwo dodatków oferowanych przez Canyona, trochę mnie to zaskoczyło.

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

Zaskakujące w nowym Spectralu jest też to, że wszystkie modele i rozmiary toczą się na kołach 27.5″ – w momencie, kiedy wydaje się, że koła 29″ podbijają rynek, a w szczególności segment trail. Dla mnie bomba, ale miłośnicy 29erów nie mają tu czego szukać.

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

Niedobór średnicy obręczy częściowo wynagradza rozmiar opon: 2.6″. W mojej głowie jest to dobry substytut 29era dla niskich (to ja) i tych, którym duże koła po prostu się nie podobają.

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

Z przodu jest to klasyka gatunku w nowym wydaniu, czyli nieco przytyty Maxxis Minion DHF.

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

Tylny bieżnik jest łagodniejszy (Maxxis Rekon). Obie opony to najlepsza wersja EXO 3C MaxxTerra.

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

I w zasadzie wybór kół i opon chyba najlepiej pokazuje, w czym nowy Canyon Spectral jest najmocniejszy: w sztuce kompromisu. Małe koła, ale z ciut większymi oponami, skok i geometria gdzieś pomiędzy kategoriami trail i enduro, carbonowa rama z aluminiowym wahaczem…

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

Dobrze wyważonym kompromisem jest też osprzęt wybranej przeze mnie wersji. Całość waży 13,2 kg (rozmiar M, na mleku, bez pedałów) i kosztuje ok. 13 900 zł (z kosztami wysyłki).

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

Wszystko składa się na obraz prawdziwego „jednego roweru do wszystkiego”, przy czym nastawionego bardziej na frajdę z jazdy, niż ściganie.

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

Przynajmniej w teorii, bo jak zwykle o wrażeniach z jazdy przeczytasz w pełnym teście :)


Canyon Spectral CF 8.0

Cena: 13 699 zł (+ wysyłka 202 zł)
Dostępne rozmiary: S/M/L/XL
Masa: 13,2 (rozmiar M, bez pedałów, tubeless)
Strona i sklep producenta


Zobacz też:

 

154
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Łukasz Danek
Gość
Łukasz Danek

Michale rozmiar M siadł na styk ?

Radek
Gość
Radek

Na twoich zdjęciach wygląda o wiele bardziej atrakcyjnie, bo przyznam że wstawki prasowe, zwłaszcza ze zdjęciami na ciemnych (o ile nie czarnych) tłach, psują efekt

Krosiarz chory na cyklozę
Gość
Krosiarz chory na cyklozę

Gratuluję wyboru. Również mój typ No 1.

cultes93
Gość
cultes93

Nie mogę się przekonać do kształtu tej ramy. Ważne, że Tobie się podoba.

Michał Świderski
Gość
Michał Świderski

Fajny, też szukam roweru „kompromisu” i jak się okazuje, mam podobne założenia przy wyborze, z tym ja wciąż jestem przed :(

Belmonte
Gość
Belmonte

Coś jest na rzeczy z tymi zegarkami. U mnie w Polsce 20:17 a wcześniejsze wpisy z 21:09. Chyba to ty Michał zakłócasz te Herze w gniazdkach 230V :)))

Cris
Gość
Cris

Coś czuję, że to będzie hit sezonu. Wśród znajomych większość napala się właśnie na tą wersję. Stosunek jakość/cena bardzo przyzwoita.

El_irz
Gość
El_irz

Poprzednia wersja Spectrala bardziej przemawia do mojej estetycznej półkuli.
Nowy Spectral troszkę za bardzo przypomina mi Jeffsyego.
Podejrzewam jednak, że w terenie zachowuje się jak marzenie :)

Marcin Maj
Gość
Marcin Maj

Rowerek nie powiem – ładny, tylko te blokade niepotrzebnie wozisz. Złap kąbinerkami i ułam to gówno, żeby nikt postronny Cie nie oskarżył, że używasz!!!
„Nowy Pike” To ten co wyszedł kiedy pojawił się Lyrik wyżej? Od jakiego to rocznika modelowego? Soil EX miał najprostrzego Pike. Warto dopłacać do RC3?

Rychu
Gość
Rychu

Gratulacje!

piter614
Gość
piter614

świetna jest ta osłona na przewody pod ramą przydała by się taka w moim soil 1 bo pod korbą przewody strasznie sterczą

Marcin Maj
Gość
Marcin Maj

A ja bym wolał żeby tam był demontowalny kawałek rury ramy, tak by można było w przyszłości wpasować tam baterie e-wspomagania. Mogłaby być nieco większa + specjalne wycięcia przyjmujące np najnowszy wąski silniczek Shimano E8000. Swoją droga ciekawe jak to się dzieje że rower enduro, który już i tak jest napompowany cenowo do granic eksplozji np taki za 15k w połączeniu z systemem e-Bike za ok 7k (Chińczycy robią taki sam za 3k i jeszcze mają z tego zyski ogromne!), daje w sumie około 30k… Albo to: Największe opory stawia fat-bike i plusowiec na 3.0″ ale to nie taniego Fat-Bike… Czytaj więcej »

Marcin Maj
Gość
Marcin Maj

Pamiętaj o pomyśle z używkami. Wystarczy 10 najczęstszych „świezych” 2-3 latnich i 10 „oldboyów” po 10 lub więcej lat każdy ;)

Łukasz Danek
Gość
Łukasz Danek

Ciekawie wygląda tegoroczna rama spectral. męska, damska jak i elektryczna ON każdy ma inny link przy damperze :D

ALEK STYRNA
Gość
ALEK STYRNA

Micał, czy to Twój pierwszy Carbon? Ja na 2018 też zdecydowłem się, czy może raczej zaryzykowałem Carbon. Oczywiście ja w mojej „Bike Stacji Kozioła” wybieram tylko modele ze stacji NS Bikes. Padło na flagowca, czyli SNABB C1 ale mam też Plusa 150 czyli 29′. W ubiegłym sezonie byłem zachywcony wersją Plus 130, choć oczywiście nie był to rower do zadań specjalnych a raczej „super universal” trzymjący się raczej z dala od DH. Czy Plus 150 będzie bliższy rasowemu enduro? Czy nie straci z kolei swojej „lekkości”? To są pytania, na ktore odpowiedz dadzą tylko całosezonowe testy. Ale wracając do Twojej… Czytaj więcej »

Shruikan
Gość
Shruikan

„choć wentylki będziesz musiał dokupić osobno”… Oglądałem unboxing Spectrala, chyba wyższy model i już w opakowaniu były wentylki… :)

Bartek K
Gość
Bartek K

Cóż za paskudne malowanie, wygląda jak rura kanalizacyjna pryśnięta fluo pomarańczem. Słabo widoczne logo producenta. A fuj! ;)

Marcin H.
Gość
Marcin H.

Zazdroszczam „miękkiej osłony tylnego trójkąta”-w moim niemcu jest twarda jak polityka Bismarcka do państw ościennych :( A co do carbą ramy-odezwał się sentymenty ibiszowe? ;)

Marcin H.
Gość
Marcin H.

…maj gad-dwa zdania i tyle błędów. Kajam się przed językoznawcami :)

Piotrek Bartkowski
Gość
Piotrek Bartkowski

Nad przerzutką, obok ośki jest jeszcze jedna śruba obok insertu osi. To jest od instalacji haka przerzutki?
Aż ciężko mi uwierzyć,że wybrałeś koło 27,5.
Rower przyjemny dla oka. Który to już w kolekcji?

Karol B.
Gość
Karol B.

Canyon Spectral to też i mój wybór jako pierwszy poważny rower tyle że wersja Al 6.0. Przy moim wzroście 170-172 (zależy jakie skarpetki na nogach i jaka miarka) rozmiar M wydaje się być idealny. Kind Shock do oporu wciśnięty i jest spoko. Jak narazie kilka zimowych przejażdżek i jestem zachwycony !

Mirek
Gość
Mirek

Świetny rower. Trzeba przyznać kolega ma dobrą stajnię :)

Artur
Gość
Artur

Cześć Michał, testujesz ostatnio sporo rowerów. Rok zapowiada się rewelacyjnie! :)

Myślałeś może o czymś ze sprężyną? Nie lubisz takiego zawieszenia czy nie miałeś po prostu okazji pojeździć?

Kubak
Gość
Kubak

No właśnie, największy minus aluminiowych ram nowego Spectrala, to wygląd. Osobiście na te spawy nie mogę patrzeć ;)

Kubak
Gość
Kubak

Szukałem na Twoim blogu materiału nt. ram (aluminium vs karbon). Praktycznie na dniach zamawiam Spectrala CF 8.0, tylko mam jedną obawę. Karbon… jest się czego bać, faktycznie to tak kruchy materiał?

bzx
Gość
bzx

gwoli ścisłości, w wersji oczko wyżej nie ma nigdzie napędu/hampli Shimano, zawiecha też RS, dopiero w topowym SL jest Fox.

Dante
Gość
Dante

Oczko wyżej jest wersja 9.0 i jest ona na foxach i shimano.
Pewnie pomyliło Ci się z 9.0 PRO, która jest 2 oczka wyżej :)
https://www.canyon.com/pl/mtb/spectral/spectral-cf-9-0.html

Robert
Gość
Robert

Mnie do Canyona zrażają opinie w necie. Ponad 50% osób oceni ich serwis jako bad albo poor. Nie wiem jak robiąc tak ładne rowery i to Niemcy mogą mieć tak fatalną opinię.

Jak się czyta opinie na trustpilot to włos się jeży na głowie. Wpadki zdarzają sie każdemu ale w takich ilościach?

Ostatnio nawet było o pękających ramach w Spectralach :(
https://uk.trustpilot.com/review/www.canyon.com

p.s. a sam rower oczywiście piękny, jestem ciekaw dlatego tym bardziej Twojej opinii.

Tomakuzu
Gość
Tomakuzu

Michał….. dasz się karnąć?

Kamil
Gość
Kamil

Bardzo ładny rower, Mnie interesują modele z ramami z aluminium (cena, upodobania), zastanawiam się czy jeśli do modelu CF 8.0 jest dołączony element umożliwiający montaż przedniej przerzutki to czy analogicznie do spectrala al 7.0 będzie dostarczona zaślepka po zdemontowaniu przedniej przerzutki :)?

Pablo RS
Gość
Pablo RS

Zacny rowerek. patent z prowadzeniem kabli genialny! Super koła i amor. Klapki na łożyskach tez trafione w punkt. O plusach i minusach marek wysyłkowych powiedziano juz wszystko. Pozostaje zyczyc bezawaryjnej eksploatacji ;-) ps. zabrał byś go do Włoch tam gdzie ostatnio?? ;-)

Michał K.
Gość
Michał K.

Rower ładny, nawet bardzo ładny. Szkoda że nie ma wersji 29″
A swoją drogą to kiedy przetestujesz NS Plus 130 lub 150?

bzx
Gość
bzx

O_O … przysięgam na trzyblatową korbę, że dzisiaj na stronie Canyona nie było widać tych wersji ;)

bzx
Gość
bzx

@Dante: tak, widzę teraz, ale dzisiaj do południa na serio nie było widać tych rowerów na stronie.. aż się trochę dziwiłem że tylko 3 wersje karbonowe są w ofercie, widocznie coś mieszali albo mi ISP cenzurował ;)

PS. panie adminie Wooyek, coś tu odpowiadanie na komentarze nie do końca działa poprawnie, klikam przycisk „odpowiedz” ale potem się ta odpowiedź pojawia bez kontekstu na samym dole..

Ilia
Gość
Ilia

Michał, ważne pytanie. Naczytałem się dużo jaki ten Pike jest cudowny i w ogóle, a tu w wyższej wersji jest Fox. Sam mam najwyższy model Foxa i nie do końca jestem zadowolony z niego, nie jestem burżujem, w krosie mam Suntoura i praktycznie obydwa działają na tym samym poziomie. Dzisiaj nawet się zastanawiałem czy nie kupić jakiegoś używanego Pika i porównać je na własnej skórze. Masz może jakieś własne opinie co do tych widelców?

Marcin Maj
Gość
Marcin Maj

Ilia. To jest jak z motocyklami. Wszyscy wiedza, że technologicznie japońskie są najlepsze ale kiedy masz dużo pieniędzy, to dziwnym zbiegim, zawsze kupujesz 2x droższy motocykl BMW.
Harley by też tak chciał ale nie umie i tak oto powstała legenda Harleya – żeby amerykański motocykl też coś od życia miał. Legenda jest tak powszechnie znana że sa tacy co wolą załacić za HD 2x tyle co za BMW, tylko po to, żeby ich motocykl się ciągle psuł…

Marcin Maj
Gość
Marcin Maj

FOX to takie współczesne BMW. Droższe niż kiedykolwiek, a aktualnie przez chińską elektronikę – bardziej usterkowe od Harleya.

Tez Michal
Gość
Tez Michal

Jaka elektronika jest w foxie bo nie rozumiem?

Marcin
Gość
Marcin

Co ciekawe te obręcze kół DT SWISS są produkcji polskiej, a dokładnie wielkopolskiej. W moim mieście robimy półprodukt, czyli długie lagi z których następnie są zwijane obręcze, oczywiście w innej firmie. DTSwiss ma ogromne wymagania wymiarowe i wytrzymałościowe.

Pietrek
Gość
Pietrek

Znaczy się RC w stosunku do RCT3 nie posiada trybu „pedal” a jedynie pełną blokadę – „firm”?

fixie
Gość
fixie

Już się miałem oburzyć, że nie jest progresywnie (mimo iż twój whyte to było przegięcie). Rower nie taki progresywny jak na Mkę, ale ta Mka na twój wzrost jednak krótka nie jest. Sam wiem, że na moją jazdę taka dopakowana trailówka byłaby idealna, ale jednak kusi mieć kowadło, które czasem(czyt. rzadko) bez obaw zabiorę do bike parku i sporo mi wybaczy braku skilla. A co się swoje namęczę na tripach z 2,5k przewyższeń na rowerze enduro lub super enduro już mnie nogi bolą. Ciekawi mnie czy też tak chętnie byś do Ligurii zabrał Spectrala jak ostatnio testowego whyte. Dać radę… Czytaj więcej »

Karol B.
Gość
Karol B.

Tutaj kilka fotek mojego cacka, ja wybrałem bezpieczny „czarny” kolor ale jestem bardzo ciekaw jak wygląda ten hellfire red na żywo :D

http://pokazywarka.pl/ifh6sj/

Co do spawów przy podsiodłówce mi one nie przeszkadzają, nie zwracam na nie aż takiej uwagi.

Mateusz Zwoliński
Gość
Mateusz Zwoliński

Rower piękny ale ta sprzedaż wysyłkowa i brak stacjonarnych sklepów/serwisów.. Sam szukam nowego fulla ale ta polityka Canyona mnie odstrasza.. Brałeś pod uwagę Treka? Jakbyś porównał swój nowy rower do załóżmy takiego Fuel Exa czy Remedy? Nad jednym z nich się właśnie zastanawiam.

mountain line
Gość
mountain line

Te koła zaplecione były na pewno w DTSwiss? Czy to robili w Romecie hehe…

Mateusz Zwoliński
Gość
Mateusz Zwoliński

Tak, stosunek ceny do jakości u Canyona jest dobrym argumentem.

Kół 29 też nie biorę pod uwagę, dlatego myślałem o Fuelu 27,5 plus. Mam takie koła w hardtailu i świetnie mi się na nich jeździ. No nic, zobaczymy..

Artur
Gość
Artur

I jak sprawuje się Canyon? Zastanawiam się nad najwyższą wersja z aluminium AL 7.0, a wersją karbonową CF 9.0. Na zdjęciach prezentuje się dobrze.

Tomek
Gość
Tomek

W wersji karbonowej jeszcze da się przełknąć ten wygląd, ale w wersji alu to jakaś tragiczna pomyłka. Sam mam Strive. Swoją droga ciekawe jakiego potworka stworzy Canyon gdy mu zmodyfikuje geny, zapożyczając je od innych marek. Kreatywność, a co to takiego.

Tomek
Gość
Tomek

Karol B. – a byłbyś może w stanie zważyć swojego Spectrala Al 6.0, bo coś czuję, że wielu chętnie by się dowiedziało, ile o on w końcu waży:-) Na stronie Canyona ta waga zmienia się niemal „co tydzień” więc jest mała dezorientacja…

Tomek
Gość
Tomek

W kontekście przywołanego Treka FUEL EX byłbym ciekaw waszej opinii co do koncepcji dolnej ramy ratowanej systemem Knock Block? Chodzi oczywiście o dolną rurę ramy, wchodzącą w kolizję z widelcem…:-) Otwarte pytanie stawia Bikeworld w ubiegłorocznym teście: https://portal.bikeworld.pl/artykul/testy_i_nowosci/testy_rowerow/15938/test_fuel_ex_9_8_29

Tomek
Gość
Tomek

W skrócie – jak wiemy Trek zmienił sposób połączenia dolnej rury z główką ramy, co miało poprawić sztywność połączenia i stabilność roweru, a powstały (stworzony przez siebie) problem kolizji widelca z dolną rurą rozwiązał za pomocą systemu Knock Block. Testujący podnosi jednak w tekście wady użytkowe tego rozwiązania twierdząc, że w praktyce manewrując przy małych prędkościach w ciasnych zakrętach ograniczenie skrętu kierownicy może być odczuwalne i niekomfortowe – obawia się także, iż w przypadku mega gleby z silnym uderzeniem mostek jednak obróci się (bo taka jego rola) i walnie w ramę. Przyznam, że te uwagi trochę mnie zaniepokoiły. Pytanie do… Czytaj więcej »

Czytaj kolejny artykuł

Miejsca: San Remo - Liguria, Włochy

Relacja z obozu w San Remo zachęciła Cię do odwiedzenia surowych, kamienistych i wymagających tras z San Romolo? Oto garść informacji praktycznych, które pomogą w podjęciu ostatecznej decyzji i zorganizowaniu wyjazdu.

San Remo - obóz rowerowy enduro DH Arek Bike Center

Przewodnik powstał dzięki współpracy z Arek Bike Center


Samemu czy na obóz?

San Remo i Finale Ligure to miejsca, w których stosunkowo rzadko organizuje się samodzielny pobyt. Główny powód to transport na trasy (shuttle bus), ale nie tylko – obóz zazwyczaj wychodzi po prostu taniej, o czym już za chwilę się przekonasz.

→ Więcej: San Remo – obóz rowerowy z Arek Bike Center

San Remo - obóz rowerowy enduro DH Arek Bike Center

Ja sugeruję wybrać „gotowca”, ale jeśli z jakiegoś powodu wolisz jechać na własną rękę, oto co musisz wiedzieć…


Lokalizacja i dojazd

San Remo leży w Ligurii, niemal przy granicy z Francją, mniej więcej w połowie drogi między Finale Ligure a Niceą:

Od granicy z Polską to prawie 1500 km, więc dojazd zajmuje od 15 do nawet 20 godzin. Jeśli chcesz zrobić całość bez noclegu, będziesz potrzebował minimum dwóch kierowców.

San Remo - obóz rowerowy enduro DH Arek Bike Center

San Remo - obóz rowerowy enduro DH Arek Bike Center

Planując trasę, warto wziąć pod uwagę koszt autostrad:

  • Domyślna trasa wiedzie przez Czechy (winieta 10-dniowa ok. 51 zł), Austrię (winieta 10-dniowa ok. 38 zł) i Włochy (opłaty na bramkach, ok. 2×382 zł!) – razem 853 zł.
  • Jeśli wyjeżdżasz z Polski zachodniej, lepiej jechać przez Niemcy (darmowe autostrady), Szwajcarię (winieta roczna, ok. 145 zł) i Włochy (opłaty na bramkach, ok. 2×142 zł) – razem 429 zł.

Dobrą alternatywą, pozwalającą ograniczyć czas i koszt podróży, jest samolot. Najbliższe lotniska to Nicea (NCE, ok. 1 h samochodem) i Genua (GOA, 1:40 h samochodem).

San Remo - obóz rowerowy enduro DH Arek Bike Center


Trasy enduro / DH w San Remo (San Romolo)

Przejdźmy jednak do rzeczy, czyli do opisu tras. W końcu jeśli masz spędzić kilkanaście godzin w aucie albo pakować rower do samolotu, to lepiej, żeby było warto!

San Remo - obóz rowerowy enduro DH Arek Bike Center

Aha, zastanawiasz się, o co chodzi z tymi nazwami San Remo / San Romolo? Ta druga jest górzystą, schowaną w głębi lądu częścią Sanremo (bo i tak można to pisać…), gdzie znajdują się niemal wszystkie trasy. Na miejscu znajdziesz tablice z czytelnymi mapami (pełna rozdzielczość w nowym oknie). Warto jednak mieć w zanadrzu aplikację Trailforks.


Otwórz Trailforks w nowym oknie

Due Muri

W Polsce byłaby to czarna trasa DH, tutaj jest jedną z łatwiejszych. Nachylenie nie jest duże, choć jest kilka ścianek i wymagających fragmentów ze sporymi głazami, niezbyt dużymi uskokami i ciasnymi zakrętami. Zwłaszcza po przejechaniu przez charakterystyczny, ciasny tunel pod drogą, trasa pokazuje pazura.

San Remo - obóz rowerowy enduro DH Arek Bike Center

Całość sprawia jednak dużą frajdę, bo choć czysty przejazd stanowi wyzwanie, to absolutnie wszystko jest tutaj do przejechania – o Ciebie zależy tylko, jak płynnie i jak szybko.

Le Creste

Trasa enduro, bardzo naturalna, bardzo widokowa, można powiedzieć rozgrzewkowa. Jak sama nazwa wskazuje, wiedzie granią – z jednej strony widać morze i panoramę San Remo, z drugiej – ośnieżone górskie szczyty. Klimat podsycają wielkie skały tuż przy trasie i trochę mniejsze bezpośrednio na niej. Nie wszystkie da się pokonać, ale to żaden problem, bo w odcinku grzbietowym bardziej chodzi o klimat, niż haratanie.

San Remo - obóz rowerowy enduro DH Arek Bike Center

Po dojechaniu do jednego z najlepszych punktów widokowych w okolicy, zaczyna się zjazd nazywany tutejszym twisterem. Ale nie myśl, że to gładki flow-trail! Po prostu na tle wszystkich pozostałych, ścianki i rockgardeny są tu ciut łatwiejsze.

Tubi di San Lorenzo

Najlepsza trasa do zdjęć! Co chwilę prowadzi skalistymi trawersami z widokiem na morze. Technicznie bardzo urozmaicona – na początku czujność usypia niepozorny, naturalny singiel o łagodnym nachyleniu. Jest nawet kilka krótkich podjazdów.

San Remo - obóz rowerowy enduro DH Arek Bike Center

Ale im niżej, tym więcej się dzieje! W środkowej części krajobraz robi się typowy dla San Romolo – strome zjazdy, skały i ciasne przesmyki czające się na przerzutki i pedały.

Antigravity

Legenda głosi, że trasę zbudował sam Nico Voullioz, 10-krotny mistrz świata DH. Traktuj to jako zapowiedź jej charakteru! O ile na innych zjazdach jest mnóstwo kamienistych sekcji wymagających totalnej uwagi, to Antigravity jest w całości taką sekcją. W paru miejscach prawie zamykałem oczy, licząc na to, że rower sobie poradzi. Na szczęście sobie poradził!

San Remo - obóz rowerowy enduro DH Arek Bike Center

Taki już urok San Romolo – masz wrażenie, że zaraz zginiesz, ale trasy są tak ułożone, że przy odrobinie odwagi okazują się bezpieczniejsze, niż się wydaje.

Bruciato

Trasa, która chyba najbardziej zasługuje na miano „enduro”. Łagodne nachylenie ułatwia walkę z wielkimi głazami, bo nie trzeba ciągle pilnować prędkości.

San Remo - obóz rowerowy enduro DH Arek Bike Center

Kilka sekcji jest naprawdę klimatycznych i choć trasa ta jest często pomijana, polecam ją odwiedzić. Na przykład zamiast jednego zjazdu Due Muri – obie zaczynają się i kończą mniej więcej w tym samym miejscu.

Boot Hill – Borello – Isola

Niby trzy trasy, ale łączą się w jeden przejazd. Ich poziom trudności na Trailforks nadawał chyba sam Voullioz, bo nazywanie „Isoli” niebieską, to jak ustawkę pseudokibiców określić „dyskursem filozoficznym”. Nie daj się zmylić – to jeden z najtrudniejszych zjazdów w okolicy. Wypadnięcie z linii ułożonej z głazów przez budowniczych ma tu szybkie i bolesne konsekwencje…

San Remo - obóz rowerowy enduro DH Arek Bike Center

Część górna (Boot Hill) i środkowa (Borello) stanowią do tego dobrą rozgrzewkę. Tu też jest chwilami stromo i ciasno, ale zamiast głazów, jest stosunkowo dużo gliny – nawierzchnia trochę przypomina to, co znasz z polskich szlaków.


Inne trasy enduro w okolicy

Ten przewodnik skupia się na San Remo, ale w ciągu tygodniowego wyjazdu warto odwiedzić też inne okoliczne miejscówki, oddalone mniej więcej o godzinę jazdy samochodem.

Kilka lokalizacji na dobry początek poszukiwań:

San Remo - obóz rowerowy enduro DH Arek Bike Center

Pobyt w San Remo jest dobrą okazją, żeby zrobić rekonesans miejscówek na kolejne wakacje – np. Finale Ligure.

Transport na trasy (shuttle)

Może mam problemy z oczami, ale nie widzę w San Remo opcji robienia tripów z podjazdami. Auto z kierowcą to tutaj podstawa udanego urlopu. Jest to główny argument przemawiający za wyjazdem na zorganizowany obóz, o czym pisałem w relacji z wyjazdu z Arek Bike Center.

San Remo - obóz rowerowy enduro DH Arek Bike Center

Transport można też załatwić na miejscu, ale tygodniowy koszt może przekroczyć cenę całego obozu…

Jeśli koniecznie chcesz „po swojemu”, pozostaje przyjechanie własnym autem i zmienianie się za kółkiem. O ile lubisz, jak zgraja brudnych bikerów wbija się na Twoją tapicerkę i jesteś skłonny zaufać pozostałym kierowcom w kwestii przeciskania się wąskimi, górskimi serpentynami… Stary, poobijany Fiat Panda (lub skuter) to tutaj optymalny środek transportu.

San Remo - obóz rowerowy enduro DH Arek Bike Center

Nawet jazda jako pasażer bywa tutaj stresująca…

Poziom trudności

Kiedy wieczorami rozmawialiśmy o innych rowerowych miejscówkach, większość rozmów wyglądała podobnie do tej:

– …a byłeś w Leogangu?
– no, trasa pucharu świata jest zajebista!
– trudna?
– dość, ale do zjechania. Nic takiego jak to, co dziś jeździliśmy!

Ogromne skały, duże nachylenie i ciasne linie robią wrażenie, zwłaszcza na początku. Tutejsze trasy są nazywane „enduro” chyba wyłącznie ze względu na brak wyciągu. Poziom trudności przekracza to, co w Polsce można spotkać na trasach DH.

San Remo - obóz rowerowy enduro DH Arek Bike Center

Warto być na to przygotowanym i nie nastawiać się na przyjemne, widokowe flow-traile.

Hardkorowe pierwsze wrażenie częściowo jednak mija, kiedy odkrywasz, że pozornie surowe i naturalne trasy są bardzo dobrze „ułożone” pod rowery. Za każdym dużym głazem są mniejsze, ułożone tak, żeby dało się zjechać bez sprawdzania fullface’a. Zdarzają się też mostki, czy siatki poprawiające przyczepność.

San Remo - obóz rowerowy enduro DH Arek Bike Center

Po paru dniach mózg się przyzwyczaja do nowych warunków i nawet można zacząć mówić o czymś takim, jak „flow”!

Mimo to, warto przed wyjazdem poćwiczyć wytrzymałość, nawet jeśli korzystasz z busa. Podjazdów na trasach jest mało, ale już sama walka z kamcorami wysysa mnóstwo energii i wystawia na próbę odporność przedramion na pompowanie.

San Remo - obóz rowerowy enduro DH Arek Bike Center

Jeśli masz w zwyczaju (tak jak ja) dusić bez przerwy hamulce – tutaj będziesz musiał się tego oduczyć ;)

Jaki rower?

Zazwyczaj w opisach miejscówek piszę coś w stylu „każdy rower da radę, jeśli masz odpowiednie umiejętności”. To truizm, który w przypadku San Remo… nie ma zastosowania.

San Remo - obóz rowerowy enduro DH Arek Bike Center

Tutaj sprzęt zdecydowanie ma znaczenie!

Skaliste trasy nie wybaczają błędów, więc lepiej, żeby rower oferował szeroki margines bezpieczeństwa. Najlepiej sprawdzi się pełnotłuste enduro (takie jak testowany przeze mnie Whyte G-170)  lub zjazdówka. Trasy oczywiście są do pokonania na lżejszych rowerach, ale duży skok zdecydowanie ratuje tutaj tyłek.

San Remo - obóz rowerowy enduro DH Arek Bike Center

Na zdjęciach może tego nie widać, ale jeżdżąc na hardtailu, czy rowerze z pogranicza trail/XC, wybrałbym inną miejscówkę.

Uwagi dotyczące osprzętu i ustawień:

  • warto założyć wzmocnione opony – od 1000 g wzwyż, a jeśli nie żal Ci kasy, nawet wersję DH;
  • obowiązkowo zalej je mlekiem – nawet nie próbuj jechać do San Remo na dętkach!
  • pomoże też wkładka antydobiciowa typu Huck Norris, Procore itp.;
  • pedały (zatrzaskowe / platformowe) – wybierz te, na których czujesz się najbardziej komfortowo. Jeśli na trudnych zjazdach czasem boisz się być wpięty, zdecydowanie załóż platformy;
  • zawieszenie ustaw na miejscu – inny typ tras oraz warunki atmosferyczne (temperatura i ciśnienie) powodują, że ustawienia „przywiezione z domu” mogą się nie sprawdzić;
  • dla ambitnych: przed wyjazdem wymień klocki i płyn hamulcowy.

San Remo - obóz rowerowy enduro DH Arek Bike Center

San Remo - obóz rowerowy enduro DH Arek Bike Center

Co jeszcze zabrać?

Szczegółową listę rzeczy do spakowania znajdziesz w relacji z obozu w San Remo. Jej najważniejsze punkty to:

  • zapasowa opona, hak przerzutki i klocki hamulcowe;
  • trochę mleka uszczelniającego i dętki na wszelki wypadek;
  • gumowe osłonki na korbę i… mocne pedały;
  • kask fullface, gogle, ochraniacze na kolana, łokcie i kręgosłup, najlepiej zbroja;
  • ubezpieczenie obejmujące sporty wysokiego ryzyka.

→ Więcej: San Remo – obóz rowerowy z Arek Bike Center

San Remo - obóz rowerowy enduro DH Arek Bike Center

Noclegi i wyżywienie

W San Remo byłem na zorganizowanym wyjeździe, więc nie podzielę się doświadczeniami z załatwiania noclegu. Mogę jedynie zasugerować włączenie do poszukiwań okolicznych miejscowości. Ma trasy i tak będziesz dojeżdżał samochodem, więc dodatkowe kilkanaście minut za kółkiem będzie do przełknięcia, jeśli zaoszczędzisz dzięki temu na apartamencie (pamiętaj jednak, że obwodnica San Remo – autostrada A10 – jest płatna).

Szukaj noclegów na: Google Maps / Booking.com / Airbnb / Trivago / Casamundo

San Remo - obóz rowerowy enduro DH Arek Bike Center

Jak już znajdziesz nocleg, warto poprosić gospodarzy o polecenie knajpy – tak najłatwiej znajdziesz miejsca godne odwiedzenia.

Kiedy jechać?

Większość osób odwiedza San Remo późną zimą i wczesną wiosną (luty-kwiecień). Może nie wykąpiesz się wtedy w morzu, ale temperatury w okolicach 10-15°C są miłą odmianą od polskich mrozów i pozwalają znacznie przyspieszyć start sezonu. Deszcz zdarza się rzadko, statystycznie rzadziej, niż jesienią – warto jednak być przygotowanym na 1-2 wilgotne dni w ciągu tygodniowego pobytu.

San Remo - obóz rowerowy enduro DH Arek Bike Center

Ten łagodny, morski klimat powoduje, że pobyt latem też nie jest najgorszym pomysłem, o ile nie przeszkadzają Ci temperatury w okolicach 25°C.


San Remo – podsumowanie

O ile Finale Ligure stało się w ostatnich latach zimową stolicą enduro, San Remo zawsze było wybierane przez zawodników DH. Granice między tymi dyscyplinami coraz bardziej się jednak zacierają i teraz większość riderów śmiga po San Romolo na endurakach.

Wymaga to wprawdzie wyższych umiejętności, ale jest bardzo satysfakcjonujące i rozwijające. Zwłaszcza, jeśli boisz się jeździć po kamiennych rąbankach! Charakter tutejszych zjazdów opisałem już w relacji z obozu – zazwyczaj nawierzchnię stanowi ziemia z wystającymi kamieniami, w San Remo jest odwrotnie: domyślnym podłożem są skały, a to ziemia występuje sporadycznie.

Jeśli więc swój poziom umiejętności oceniasz na co najmniej średnio-zaawansowany, lubisz wyzwania, progres i przesuwanie swoich granic, polecam wpisać San Remo na listę miejscówek do odwiedzenia. Po powrocie do Polski, wszystkie trasy będą dla Ciebie łatwe!

San Remo - obóz rowerowy enduro DH Arek Bike Center


PS. Przypominam o trwającej na Facebooku akcji naklejkowo-breloczkowej! :)


Zobacz też:

 

11
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kubol
Gość
Kubol

Moim zdaniem the best opcja to obóz, ale samolotem (3 miejsca per bus nie nadają się do spania, na tych przy dzwiach zamarzniesz).
Jeżeli jesteś jedynie średniozaawansowany, to jazda w grupie zdecydowanie wzmacnia psychę, poza tym np. u Arka masz szansę trafić zapasową klamkę hampla i różne części, których akurat nie zabrałeś. Ogólnie jeżeli ktoś jedzie złapać skila, niech się przygotuje na glebienie ;) Ze zebroją jednak to zależy, jak się w niej czujesz, kluczem do tych tras jest wysoka ruchomość i rozluźnienie (a nie 160+ skoku), jeżeli w zbroi czujesz się jak pinokio, lepiej mieć tylko orchaniacz pleców.

cannonbiker
Gość
cannonbiker

Dobra miejscówka, dodane do listy miejsc, które muszę odwiedzić.

Artur
Gość
Artur

A jak oceniacie inne firmy organizujące obozy? Które polecacie?

Arek Bike Center byłby dla mnie pierwszym wyborem gdyby nie to że trzeba dojechać do Ustronia. Z Wawy to 6g dodatkowe w pociągu i tachanie bagażu i roweru.

Pytam szczególnie o totalbikes.pl. Na stronie widzę, że oferują wyjazdy z kilku miast plus dodatkowo opcja samolotu.

Janek
Gość
Janek

Siemano. Ja trochę z innej beczki… Czy znacie już datę publikacji testu Rift Zone’a? Gdzieś wyczytałem, że będzie w marcu, a właśnie przymierzam się do zakupu i chciałbym ten test przeczytać zanim podejmę ostateczną decyzje :) Pozdr.

Janek
Gość
Janek

„Test Rift Zone 2 już na wiosnę!” źródło https://www.1enduro.pl/test-marin-nail-trail-6-29-2018/ Ech, czyli wiosna dopiero w czerwcu :(

Tomcio
Gość
Tomcio

A jaką miejscówkę lub wyjazd zorganizowany polecacie na „przyjemne, widokowe flow-traile”?

Biziu
Gość
Biziu

Hej, to ja się teraz zastanawiam czy jadąc na enduro do Liwinio wziąść rower enduro 160 skoku czy zjazdówke 200?
Miałem brać 160 ale chyba zabiorę zjazdówke. Co Wy na to?Co polecacie?

Odwiedź mój profil na
Instagram Top