Menu
Menu Szukaj

Bikeporn: Whyte G-170 S 2018

Znasz to uczucie, kiedy po tygodniach poszukiwań kupujesz nowy rower, a parę miesięcy później producent wprowadza całkiem nowy, oczywiście pod każdym względem lepszy model? Ja tak miałem z Whyte G-170, który w 2018 zastąpił mojego prywatnego G-160. Co się zmieniło i czy faktycznie „stosiedemdziesiątka” pod każdym względem wyprzedza poprzednika?


Rower przetestowałem dzięki współpracy z Whyte Bikes Polska.


Whyte G-170 S 2018

W całkiem nowej ramie zmieniła się przede wszystkim geometria. Pomyślałbyś, że pewnie jak zwykle dodali trochę reacha, ucięli trochę tyłu i wypłaszczyli główkę. Standardowe „long, low, slack”. Tylko bardziej, bo to w końcu Whyte.

Whyte G-170 S 2018

Prawdą jest jednak tylko to ostatnie! Whyte nadgonił bieżący enduro-standard i obniżył kąt główki ramy do 65°.

Whyte G-170 S 2018

Reach też zbliżył się do średniej gatunku, tylko… w drugą stronę. Względem poprzednika jest on krótszy (!) aż o 15-20 mm zależnie od rozmiaru. Ta kontrowersyjna zmiana pokazuje, że wydłużanie geometrii najwyraźniej osiągnęło granice.

Whyte G-170 S 2018

Jakby tego było mało, tylny trójkąt urósł o 5 mm – jeśli śledzisz moje artykuły z cyklu „trendy”, to wiesz, że już dawno sugerowałem ten kierunek. Taka zmiana ma ułatwić dociążanie przodu i manewrowanie rowerem w zakrętach.

Whyte G-170 S 2018

Kolejna ważna zmiana, a przy tym najbardziej oczywista, to zwiększenie skoku o 10 mm. Wartość 170 mm kiedyś oznaczała jedno słowo: #freeride. Wrrróć! Wtedy jeszcze nie było hashtagów…

Whyte G-170 S 2018

Ale nie tylko skok zawieszenia się zmienił, poprawiono też kinematykę. G-160 był bardzo liniowy i nawet przy moich 65 kg miałem puszkę dampera wypchaną opaskami zmniejszającymi objętość. „Stosiedemdziesiątka” jest zdecydowanie bardziej progresywna.

Whyte G-170 S 2018

Tył jest też wyraźnie sztywniejszy (według producenta o 40%), a już starszy model kruszył bandy dzięki bardzo szeroko rozstawionym łożyskom i prostym rurom wahacza – kosztem kompatybilności z przednią przerzutką.

Whyte G-170 S 2018

Całkiem nowe są górne łączniki, już na pierwszy rzut oka masywniejsze od starych. W próbie wyginania koła na boki, w G-170 zgrzytają tylko szprychy. Potraktuj widoczne w tle skały, jako trafną metaforę.

Whyte G-170 S 2018

Jak zwykle w Whyte, wszystkie łożyska są schowane za uszczelnionymi zaślepkami, a w dodatku są sporo większe, niż w starszych modelach. Łożyskami zastąpiono też tulejkę na tylnym oczku dampera, co nie tylko zwiększa trwałość, ale przede wszystkim eliminuje tarcie.

Whyte G-170 S 2018

W połączeniu z wysoką sztywnością boczną wahacza, bardzo ułatwia to życie damperowi. W podstawowym G-170 S jest to metryczny Rock Shox Deluxe R.

Whyte G-170 S 2018

Ma on tylko regulację tłumienia powrotu, więc w ustawieniach zawieszenia trudno się pogubić. Uprzedzam: jeśli przy tym rowerze ktoś zacznie marudzić na brak blokady skoku, dostanie bana na komentarze! Zawieszenie jest efektywne i mimo dużego skoku, trudno je zmusić do bujania.

Whyte G-170 S 2018

Swoją drogą, nowa charakterystyka zawieszenia jest też kompatybilna z damperami sprężynowymi, gdybyś chciał pójść na całość.

Whyte G-170 S 2018

Z przodu ugina się Rock Shox Yari RC z regulacją tłumienia powrotu i wolnej kompresji.

Whyte G-170 S 2018

Jest to mój pierwszy rower testowy z tym widelcem. Skok 170 mm i golenie 35 mm obiecują wiele, ale o ile gorzej tłumiki Motion Control wypadną na tle droższego Lyrika i Pike’a?

Whyte G-170 S 2018

Amortyzator jest oczywiście w poszerzonej wersji Boost, więc miejsca na oponę na pewno nie zabraknie.

Whyte G-170 S 2018

Ale widelec to nic, spójrz na wahacz! Rama G-170 jest zaprojektowana pod klasyczne opony, ale jeśli bardzo chcesz, pomieści nawet… 3 cale! Prześwity wyglądają wręcz absurdalnie, bez problemu przejdzie przez nie na przykład wciągnięta w szprychy wiewiórka.

Whyte G-170 S 2018

Przez ilość przestrzeni dookoła, opona WTB wygląda na cieniutką. Ale w rzeczywistości jest to kawał gumy.

Whyte G-170 S 2018

Zwłaszcza przedni WTB Convict 2.5″ (odpowiednik Maxxisa Shorty czy Schwalbe Magic Mary) budzi zaufanie i powinien się sprawdzić niezależnie od warunków.

Whyte G-170 S 2018

Biorąc pod uwagę zastosowanie G-170, zaskakuje wybór lekkiego oplotu. Tyle że w przypadku Convicta, wersję „Light” można tłumaczyć jako „lekki transporter opancerzony”. Przy masie przekraczającej kilogram, nie obawiałbym się o wytrzymałość.

Whyte G-170 S 2018

Przy jego agresywnym bieżniku, tylny Riddler 2.4″ budzi raczej politowanie. Ale przejeździłem na podobnej oponie cały zeszły sezon i jestem przekonany, że semi-slick WTB sprawdzi się bardzo dobrze – nie tylko na suchym.

Whyte G-170 S 2018

Obie opony założono na obręcze tego samego producenta o szerokości wewnętrznej 29 mm. Są one fabrycznie oklejone taśmą tubeless, dzięki czemu zamleczanie trwa kilka minut (wentylki są w zestawie). Opony wskoczyły na swoje miejsce bardzo sprawnie i uszczelniły się „od strzała” ręczną pompką. Miła niespodzianka na tle moich wcześniejszych, traumatycznych doświadczeń z WTB…

Whyte G-170 S 2018

Jak już jesteśmy przy czynnościach serwisowych, dobra wiadomość dla mechaników – suport to klasyczne, wkręcane BSA. Jakżeby inaczej? Prędzej Włosi pokochają pizzę hawajską, niż Anglicy wyposażą rower w pressfita.

Whyte G-170 S 2018

Swoją drogą, suport jest położony jeszcze bliżej ziemi, niż w poprzednim modelu. 333 mm to tyle, co w niektórych hardtailach! A tu mówimy o fullu „osiadającym” o 170 mm.

Whyte G-170 S 2018

170 mm długości ma też korba SRAM Descendant, co trochę ratuje sytuację. Ale dobrze Ci radzę – od razu załóż na ramiona gumowe osłonki. Prześwit nieco też zwiększa stalowa zębatka direct-mount w rozmiarze 30T.

Whyte G-170 S 2018

Dobrze pasuje ona do kasety SRAM NX o klasycznym rozstawie 11-42T. Nie ma tu ani Eagle (według producenta, zbytnio narażonego na uszkodzenia w tak grawitacyjnym rowerze), ani nawet kasety 11-rzędowej GX o ciut większym zakresie „z dołu” (10-42T). Szkoda, że Whyte zdecydował się na tak tanią sztuczkę, jak zastosowanie kasety z grupy niższej od całej reszty napędu…

Whyte G-170 S 2018

Rozczarowała mnie też przednia tarcza hamulcowa w rozmiarze 180 mm. Tak grawitacyjny rower zasługuje na więcej! Na szczęście 180-tka montowana jest tylko w rowerach w rozmiarze S.

Whyte G-170 S 2018

Zwracam na to uwagę, bo podstawowe SRAM-y Guide R nie są mistrzami siły hamowania…

Whyte G-170 S 2018

Coraz częstszy widok: eleganckie mocowanie adaptera tylnego hamulca flat mount.

Whyte G-170 S 2018

Kokpit pochodzący od Whyte nie budzi żadnych zastrzeżeń. Kierownica o średnicy 35 mm ma 780 mm szerokości, a mostek skromne 40 mm.

Whyte G-170 S 2018

Co do siodła, mam mieszane uczucia… W G-160 czym prędzej je wymieniłem, a w gravelowym Fristonie o dziwo mi przypasowało. Jak będzie tutaj?

Whyte G-170 S 2018

W tym roku Whyte wprowadził też „własną” sztycę regulowaną. Tak naprawdę, jest to coraz bardziej popularny Tranz-X, którego opisywałem już w ramach testu Jekkyla. Zależnie od rozmiaru ramy, myk-myk ma 125, 150 lub nawet 170 mm skoku.

Whyte G-170 S 2018

Dźwignia pod kierownicą ma lekkie luzy, ale i tak jest szesnaście razy bardziej ergonomiczna od starej manetki Reverba. Korzystanie z niej to sama przyjemność – sztyca działa płynnie, choć mój egzemplarz przydałoby się dopompować, bo niechętnie wraca do najwyższego położenia.

Whyte G-170 S 2018

Swoją drogą, jak Ci się podobają nowe gripy? Bo mi wcale. Jestem totalnie za koordynacją kolorystyczną, ale błękitne chwyty z „grzybkami” na końcach wyglądają, jakbyś ukradł je młodszej siostrze. Niemożliwe jest też utrzymanie ich w czystości. Dobrze, że chociaż są dużo bardziej mięsiste i wygodniejsze od tych ze starszych rowerów Whyte.

Whyte G-170 S 2018

Znacznie lepsze są też uszczelnienia wewnętrznego prowadzenia przewodów. W moim G-160 ciągle się wysuwają, tutaj pasują idealnie.

Whyte G-170 S 2018

Nie zabrakło też oczywiście znaku rozpoznawczego Whyte – zintegrowanego, uszczelnionego zacisku sztycy.

Whyte G-170 S 2018

To dla takich detali wybiera się brytyjską markę.

Whyte G-170 S 2018

A, no i najważniejsze – jest miejsce na bidon :) Camelbak 600 ml do ramy w rozmiarze S pasuje na styk, do większych podobno wchodzi pełnowymiarowy.

Whyte G-170 S 2018

Podsumowując, specyfikacja najtańszego G-170 jest bardzo spójna. Nie ma tu żadnych wybitnych elementów, ale od strony funkcjonalnej trudno doszukać się braków.

Whyte G-170 S 2018

Biorąc to pod uwagę, cena 12,5 tys. zł wypada zaskakująco korzystnie na tle konkurencji, o czym pisałem już w moim Top 10 rowerów enduro do 13000 zł.

Whyte G-170 S 2018

Żałuję tylko, że nie przewidziano dodatkowego modelu pomiędzy S a RS. Przydałby się wariant na aluminiowej ramie, ale z Lyrikiem i SRAM-em Eagle. Czyli taki, jak mój zeszłoroczny G-160 RS.

Whyte G-170 S 2018

W 2018 środkowy G-170 RS ma już ramę carbonową (nowość w grawitacyjnej ofercie Whyte), co mocno winduje cenę. Opisywany tu G-170 S jest jedynym wariantem na ramie aluminiowej.

Whyte G-170 S 2018

Jego masa, po zalaniu opon mlekiem, wynosi równe 15 kg bez pedałów.

Whyte G-170 S 2018

Wysoka masa jest na pierwszy rzut oka najsłabszą stroną tegorocznego Whyte G-170 S. Mimo to, mogę Ci już teraz zdradzić, że jest on godnym następcą G-160! O szczegółach przeczytasz w pełnym teście :)


Whyte G-170 S

Cena: 12 499 zł
Dostępne rozmiary: S/M/L/XL
Masa: 15,4 kg (rozmiar S, z pedałami, na mleku)
Strona producenta


Zobacz też inne rowery Whyte, które opisałem na blogu:

 

102
Dodaj komentarz

avatar
24 Comment threads
78 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
38 Comment authors
Krzysztof BPaweł DykowskiciekawyArturfaldżip Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Łukasz
Gość
Łukasz

Ciężki jak cholera.

Maciek
Gość
Maciek

Ustawienie kompresji służy nie tylko na podjazdy, a też do zmiany zastosowania roweru: z kamienistych ścieżek na wszelkiego rodzaju gładkie trasy do latania.

Taktyk
Gość
Taktyk

Zawias kompatybilny ze sprężyną i seryjnie taka mała puszka? Czy to się wzajemnie nie wyklucza?

Vandall
Gość
Vandall

Mam nadzieję ze to co widziałem na targach w Kielcach to był tylko „kiepski żart serwisanta” Bo mityczna sztywność tylniego trójkąta to ruchy w 2cm lewo/prawo przy użyciu niewielkiej siły. Sytuacje nie ratował test kolejnego modelu jaki i następnego i dopiero jako taką sztywność choć bez rewelacji dawał 130 rsc a tam chyba było rozwiązanie mocowania wahacza z poprzedniego roku bez tych mitycznych 40 %. Z drugiej strony ufam że były po prostu zle skręcone. Rower ładny może sie podobać ale yari słabo, faktycznie brakuje wersji pośredniej alu rama i dobry osprzęt lyrik/ fox36 w cenie 15/16k był by hit tak to capra pozamiata wszytko

Krzysiek
Gość
Krzysiek

Co to za koszyk na bidon? Nie wypadał Ci w San Romolo?

> Camelbak 600 ml do ramy w rozmiarze S pasuje na styk, do większych podobno wchodzi > pełnowymiarowy.

Co rozumiesz przez pełnowymiarowy? Podium 750ml?

Simon
Gość
Simon

Zawodnicy z teamu Whyte do zawodow enduro uzywaja s150.Mialem okazje z nimi rozmawiac na Ard Rock 2017 i twierdzili,ze g170 to glownie na uplift albo do bikeparku.Jak chcesz pedalowac to s150.

Fnk
Gość
Fnk

Chyba po raz pierwszy alu rama ma znacznie ładniejsze kształty od wersji carbonowej. Ta ostatnia ma dziwną dolną rurę przez co rower wygląda pokracznie jak rownież ma wysoki przekrok. Testowałem w Kielcach i było tak sobie, w alu znacznie lepiej.
Też żaluję, że nie ma wersji pośredniej alu bo wersja C poza wspomnianymi wyżej minusami ma również przesadzoną cenę. I z tego powodu zamówiłem coś innego.

dryblas
Gość
dryblas

Wreszcie się cofnęli z tymi reachami długimi bez końca. Jak będę chciał to przesunę się za siodło dla stabilnej pozycji , a wydłużanie roweru zabiło kontrole nad przednim kołem i za to szacun dla firmy.

W
Gość
W

Bo to nie jest rower tylko do zapie* na wprost na czas na zawodach, tylko bardziej zabawowy rower do bikeparku/centrów ścieżkowych. A duży reach jest jak najbardziej spoko, tylko trzeba do tego wydłużyć chainstay, wtedy ma to sens.

dryblas
Gość
dryblas

No to do czego niby jest jak nie do zapierdalania? Takie przypinanie do roweru łatki że zabawowy , a tamten to do ęduro bo ma 150mm skoku itd. to spuszczanie się nad prostym tematem. Ludzie co testowali Kellysa i Whyte, wielu z nich wolało krótszy reach i chwalili sobie. Proponuję mniej podążać za modą , tylko samemu oceniać na podstawie swoich doświadczeń lub wielu testów. Proste.

W
Gość
W

Heh, porozmawiaj z kimś, kto jeździ żeby latać to się dowiesz, że te „łatki” łatwo można powiązać z geometrią, a w przypadku chainstaya to nawet milimetry zmieniają zastosowanie roweru.

dryblas
Gość
dryblas

Czyli skrócono reach tylko w tym modelu i zwiększono skok dlatego ,żeby rower był bardziej zabawowy? Myślę że skrócono we wszystkich rowerach. Te do latania mają mieć jaki reach według ciebie , dłuzszy czy krótszy ? Bardziej zabawowy czy jakiś inny? Staram się to zrozumieć o co Ci chodzi?

W
Gość
W

Krótszy, jak w dirt-jumperach.

dryblas
Gość
dryblas

Moim zdaniem Whyte zrobił bardzo uniwersalny rower. Ta baza kół będzie jak w poprzednim modelu,bo skrócili reach , ale kąt główki zmniejszyli i dłuższy skok.Czyli koło zostaje z przodu mniej więcej w tym samym miejscu przy większym skoku. Jak ten reach ma być krótszy lepszy do latania to co z rowerami -DH ?

W
Gość
W

Dryblasie, rowery do DH są znacznie krótsze niż takie endurówki. Właśnie dlatego, że są do latania. To fakt, ostatnio powstają limuzyny, ale konsumenci konserwatywnie podchodzą do tego konceptu ponieważ w DH zwykle riderzy już trochę wiedzą o własnych preferencjach. Inaczej jest w enduro, gdzie na fali popularności rowerów enduro kupiło je wiele osób, które po prostu jeździć nie potrafią i sugerują się modą (nie wszyscy!).

W
Gość
W

Michale, dłuższe zjazdówki przede wszystkim odpowiadają oczekiwaniom dość wąskiego grona, które aktywnie i konkurencyjnie się ściga. Za to ludzie, którzy przyjeżdżają do bikeparku żeby polatatać nie chcą mordować sobie frajdy zbyt długim rowerem.

W
Gość
W

Taka moda w tej chwili, że się kupuje enduraki do bikeparków. Za parę lat ludzie się zorientują, że podjazdowość wyklucza się z idealnym działaniem zawieszenia. W innych słowach: wysoki anti-squat wiąże się z wysokim pedal kickback. Choć trzymam kciuki, że postęp technologiczny rozwiąże ten problem.

dryblas
Gość
dryblas

Preferencje osobiste i styl jazdy mają większe znaczenie niż moda (długi reach)itp. Opony plusowe już odeszły do marginesu MTB, a tak zachwalano . Trzeba więcej jeżdzić , a mniej teoretyzować. Oczywiście dobrze wiedzieć co w trawie piszczy.

W
Gość
W

Kupowanie endurówek do bikeparku jest związane z:
a) są bardziej uniwersalne
b) są lżejsze

Punkt (a) zawsze pozostanie prawdziwy i dlatego zawsze będziemy widzieć enduro w bikeparku, choć nie jest to optymalne rozwiązanie (charakterystyka zawieszenia, geometria, skok). Im mniej jeździmy tym bardziej opłaca się mieć tylko jeden rower.

Punkt (b) powoli przestaje być prawdziwy w najdroższych zjazdówkach i ten trend przeniesie się do niższych segmentów cenowych. Dwukilogramowe widelce 180mm i coraz lepsze powietrzne dampery zawitają do rowerów DH. Enduro będzie cięższe bo musi spełniać więcej funkcji: myk-myk, ogromna kaseta z dyndającą przerzutką na długim wózku, wygodne siodło to elementy zbędne w zjazdówce.

Ludzie mówiący, że nowoczesne enduraki dorównują zjazdowo rowerom DH ignorują postęp, który równolegle ma miejsce w rowerach DH.

Ode mnie to wszystko, dużo się rozpisałem. Pozdrawiam.

dryblas
Gość
dryblas

Średnio zaawansowany amator nie potrzebuje innego roweru jak trail czy enduro, bo jego możliwości tech. są za małe żeby używać roweru DH na pro line i tu waga nie ma znaczenia. E-bike waży 20kg i co? Jest stabilny w zakrętach i stabilny w locie na dużych chopach. Przyszłość to E-bike, bo nie potrzebuje wyciągu jak rowerDH. Rower ęduro (e-bike) nie bedzie posiadał przerzutki dyndającej bo będzie miał gearbox i tyle. Także nie stawiałbym tez o punkcie A i B , bo sprzedaż E-bików jest coraz większa i zmieni wszystko co było do tej pory. Gdyby tak nie było , to (prosi) jak Sam Pilgrim nie przyjęliby propozycji reklamowania tego sprzętu. Jadę pocwiczyć manuala nara.

ParkRat
Gość
ParkRat

Właśnie amator najbardziej potrzebuje odpowiedniego sprzętu. Na trailu jak jesteś słaby fizycznie i technika chropowata to ćwierć dnia na uplifcie i do domu. A na zjazdówce jeździsz do ostatniego krzesełka.

dryblas
Gość
dryblas

Nie wiem po co ktoś ma kupić rower do DH, jak nie ogarnia tras XC? Czyli zieleniak ma brać rower zjazdowy żeby nadrobić swoje braki w technice? A no to mam inne spojrzenie na temat.

ParkRat
Gość
ParkRat

To taka osoba nie jedzie na uplift xD

dryblas
Gość
dryblas

Nie lubię szarości , wolę skrajności :) Nie ma co się spierać, lepiej się pościgać w zawodach niż przed kompem. E-Bike nas pogodzi , na bank :)

ParkRat
Gość
ParkRat

E-bike jest dobry do eksploracji. Ale nic nie zastąpi zaprojektowanej, odseparowanej od pieszych i codziennie przygotowanej trasy w bikeparku. DH i e-bike to zupełnie różne zastosowania.

ParkRat
Gość
ParkRat

…ale dobre dirty prawie zastępują :D

Andrzej
Gość
Andrzej

Szału nie ma. Michał- co powiesz na nowe YT capry? już chcę sprzedać swoją starą i „szporuja” na nową….YT chyba pozamiatało konkurencję….

heh
Gość
heh

Niech zgadnę: YT nie dało tak potężnej zniżki? :P Zawodnicy od zawsze zarabiają na obrocie rowerami, teraz jak widać do tego ekskluzywnego grona dołączają blogerzy-celebryci

Fnk
Gość
Fnk

Też stworzyli bardzo wszechstronny rower. 27-ka jest bardzo podobna do Nomada. Chainstay i reach wydłużyli , ST skrócili. Nie ma na co marudzić poza brakiem miejsca n bidon jeśli ktoś potrzebuje :).

rob
Gość
rob

Jaki rozmiar wziąłeś?

basergorkobal
Gość
basergorkobal

Bardzo sie widac Whyte uparl na ramy karbonowe w tym sezonie.
Widac takie sie sprzedaja na Wyspach. 150 i 170 masz po jednym modelu alu. W 130 az trzy.

Diabeł marketing
Gość
Diabeł marketing

Macie za długie ramy, sprzedawać, kupować krótsze ;)

Maciek
Gość
Maciek

Geometria progresywna to spisek wysokich z krótkimi nogami :o ;)

Ilia
Gość
Ilia

Ta kaseta to na bębenku xd czy klasycznym się kręci?

Guncar
Gość
Guncar

No i mam rozkminę. Nie, nie chodzi czy kupować i kiedy Whyte’a bo nie ta kasa niestety. Ale opona na tył. Tutaj opona semi. W poprzednim Minion SS, który piszesz, że Ci się dobrze sprawdził przez cały sezon. Cały sezon, masz na myśli też jazdę po mokrym czy nawet błocie? Skoro SS się tak sprawdza to Aggressor, który jest opisany jako opona na suche też powininen

dryblas
Gość
dryblas

Semislick z tyłu dobry jest jak znasz trase i dobrałeś taką opone świadomie . Ale jak zależy Ci na bezpieczeństwie to lepszy z tyłu jest bierznik, można się uratować przy dużej prędkości hamując obydwoma hamulcami , dużo stabilniej rower się zachowuje. Szczególnie jak latasz po trasach nie znanych , a nie w Bikeparkach .

SEBACAVE
Gość
SEBACAVE

wróć do Polski….

Adrian
Gość
Adrian

Też mam tą sztyce, dzisiaj zmieniłem manetkę z tej badziewnej plastikowej na Race Face Turbine, dzień a noc.

Pawel
Gość
Pawel

Pfff… Nawet nie ma blokady skoku B-)

miro
Gość
miro

Interesuje mnie sztyca Whyte 170mm lecz nie mogę nigdzie znaleźć specyfikacji technicznej,Michał masz jakieś namiary ,link -będę wdzięczny :P

Bartłomiej Karkonosze
Gość
Bartłomiej Karkonosze

Chciał bym poruszyć temat o posiadaniu rowerów do DH przez amatorów, zielonych czy jak wy tam ich nazywacie. Taki zielony kupuje rower DH żeby nauczyć się DH i nie zrobi tego na rowerze do enduro, może się w końcu nauczy. A przepowiadanie przyszłości że e-bike zastąpi klasyczny rower jest co najmniej śmieszne.

dryblas(dobra rada)
Gość
dryblas(dobra rada)

Zobaczymy, ja bym się tak nie śmiał. Kiedyś spierałem się o opony plusowe ,że dwa lata i nie będzie tego. Na różnych forach i nie chcę powiedzieć : a nie mówiłem? ale chyba muszę :) . Pewne rzeczy są do przewidzenia po prostu. Rower taki jak ten Whyte kiedyś będzie używany tylko w zawodach enduro przez zawodników w wiekszości. Sam zamierzam kupić kiedyś e-bike jak tylko waga spadnie w okolice 17kg. Po prostu w sobotę przejeżdzisz cały dzień na takim rowerze w górach, a w Niedziele na szosie 150km zrobisz z kolegami. Co do używania rowerów które mają pomóc ogarnąć temat , to jazda na DH ,żeby potem radzić sobie na enduro jest śmieszna (bez obrazy). Dam Ci dobrą rade , kup BMX, zacznij jezdzić manuale ,na pumptrucku, małe chopki i trochę technik trialowych , stójka , skakanie na kole przednim , tylnym itd. Gwarantuje że pojedziesz na Trailowym rowerze wszędzie. Powodzenia.

Jaro
Gość
Jaro

Ja się zgodzę z Bartkiem. Jak miałem rower XC to nawet nie myślałem żeby zjechać kilku tras, które po przesiadce na trail’a okazują się do zjechania i teraz mogę na nic poćwiczyć. Ponadto nie wiem co by mi pomogło nauczenie się skakania na kole przednim w takim wypadku. Myślę, że jak chcesz zacząć jeździć ęduro to kupujesz rower ęduro, jak chcesz pobujać się na BMXie to kupujesz BMX a jak chcesz pozapieprzać w dół to bierzesz DH. Oczywiście do tego musisz dołożyć masę czasu na szlifowanie skilla bo skill jest najważniejszy ale na XC do tej pory nie skoczyłbym żadnej hopy. Pozdro

dryblas(dobra rada)
Gość
dryblas(dobra rada)

Każdy ma swoją drogę rozwoju. Skakanie na przednim kole daje dużo potrzebnych umiejętności, choćby odruch odpowiedni przy lądowaniu na przednim kole co się kończy czasem OTB. Każda technika coś daje, ale dla Ciebie to może być zbędne, wcale nie namawiam. Po prostu opanowanie różnych technik pomaga choćby się uratować w krytycznej sytuacji. Tak samo można zapytać po co manuala się uczyć , jak masz 180mm skoku z przodu i z tyłu? Ano po to ,żeby nie jeżdzic na DH po trasach ęduro, czy trailowym po XC hehe proste nie?

Jaro
Gość
Jaro

„do tego musisz dołożyć masę czasu na szlifowanie skilla bo skill jest najważniejszy ale na XC do tej pory nie skoczyłbym żadnej hopy. Pozdro”

Pablo RS
Gość
Pablo RS

Ja również uważam , ze odpowiedni sprzęt potrafi wiele zmienić w postępach i poprawia skilla. całe zycie jeździłem xc i kiedy kupiłem pierwszego fulla wszystko sie zmieniło. 3 lata temu Reign dał mi przejść na kolejny poziom z bananem na ryju. Przełamalem sie i skakanie stało sie dla mnie chlebem powszednim. ;-)

dryblas(dobra rada)
Gość
dryblas(dobra rada)

(sprzęt poprawia skilla)? ? ? co najwyżej poprawia dobre samopoczucie i może dać satysfakcje…

Damian
Gość
Damian

DRYBLAS, czytam twoje komentarze i mam wrażenie, że przyszedłeś tutaj tylko po to, by wypisywać swoje mądrości.
Masz rację, że najwięcej umiejętności zdobywa się poprzez zaczynanie od podstaw ale uogólniasz to do takiego stopnia, że idąc Twoim tokiem myślenia – nikt, kto nigdy nie jeździć furmanką nie powinien siadać za kierownicą samochodu…

Co do tematu to z niecierpliwością czekam na test, szczególnie jestem ciekaw opinii na temat Yari w porównaniu do Lyrika :)

faldżip
Gość
faldżip

Wszyscy macie rację :) sprzęt jest istotny, bo wybieranie się z rowerem XC na trasy DH to samobójstwo, a właściwie jeżdżenie DH po trasach XC też, bo zawału można dostać z wysiłku ;)
Ale z drugiej strony podstawowe opanowanie roweru, pozwalające po prostu lepiej i bezpieczniej jeździć, to można ćwiczyć na praktycznie każdym rowerze pod blokiem – wheelie, stójka, ósemka, manuale, switchbacki, bunnyhopy. To wszystko poprawia wyczucie roweru, hamulców itp itd.

Jako analogię mogę podać przykład z mojego rajdowania Saxo 98KM z 1996r. Przez rok jeździłem co miesiąc na zorganizowane pojezdzawki na lotniskach i różnych torach, za każdym razem 100-150km nakurwiania ile wlezie na oponach, które brałem od lokalnego wulkaniztora, bo i tak były już do utylizacji :) potem 2 lata startow w KJSach i wiecie co? Było to już 7 lat temu, a miesiąc temu uratowało mi dupę, gdy gdzieś w środku Szwecji o świcie okazało sie, że nagle lecę bokiem między barierami w kierunku ciężarówki, która nie może podjechać pod lekkie wzniesienie, bo pod kołami lód. Obyło się bez draśnięcia dzięki prawidłowym odruchom.

Dlatego może nie musicie kupować BMXa i ćwiczyć skakania na przednim kole, ale jak się wybieracie po browara do lokalnego monopolowego, to zróbcie to na swoim rowerze jadąc wheelie, 8 między dwoma drzewami i stójka na światłach.

Jaro
Gość
Jaro

Amen

Mir
Gość
Mir

„DRYBLAS, czytam twoje komentarze i mam wrażenie, że przyszedłeś tutaj tylko po to, by wypisywać swoje mądrości” – coś w tym jest Damian ,gostek przypomina mi pewnego pana z lubianego forum którego myśl przewodnia całego rowerowania brzmi – „Nie umiesz bunny hopa, nie jeżdzisz” :P

honkytonk
Gość
honkytonk

No bo to śmieszne jak sie podstaw nie zna i kupuje ęduro , taką chuśtawkę 170mm i cieszy się jak głupi do sera bo zjechał tam gdzie nie zjechał rowerem XC. Przecież to śmieszne jest.

ciekawy
Gość
ciekawy

A na czym ma te podstawy ęduro zdobywać? Jubilacie, czy wigry?

Jaro
Gość
Jaro

Tak właśnie jest, cieszę się jak głupi jak jeżdżę na moich rowerach, na XC, jak i na trailowym. Pozdram czule.

Raul Kravet
Gość
Raul Kravet

A jak taki rower będzie się sprawdzał w mieście?

Artur
Gość
Artur

Michał jest szansa na test Whyte z serii 150 ? No i czekam na test G-170. Do tego 130 na lepszych kołach. Ciężko się zdecydować.

Paweł Dykowski
Gość
Paweł Dykowski

Michał, czy jest szansa na test nowego Kellys Swag 50? Nowe geo wygląda ciekawie, a cena zamiata. Sorry za off top ale mocno się mu przygladam tak jak i Whyte 170. Dzięki

Krzysztof B
Gość
Krzysztof B

Tylko heble z przodu szkoda, że nie 180mm.

Odwiedź mój profil na
Instagram Top