Menu
Menu Szukaj

Test: Whyte G-170 S 2018

Kierowca w Srebrnej Górze wita Cię po imieniu? Planujesz wakacje w Finale, a Saalbach znasz jak własną kieszeń? A do tego masz czasem gorszy dzień i chciałbyś kupić rower, który zapewni szeroki margines błędu do podnoszenia umiejętności? Jeśli na któreś z tych pytań odpowiedziałeś twierdząco, zdecydowanie powinieneś przeczytać, jak Whyte G-170 S wypadł w teście!

Rower przetestowałem w ramach współpracy z Whyte Bikes Polska.


Whyte G-170 S – co to za rower?

Punkt literka „G” w nazewnictwie rowerów Whyte oznacza „gravity”. Z kolei cyferka oznacza skok. Zatem masz do czynienia z grawitacyjnym rowerem o skoku 170 mm, następcą G-160, czyli mojego prywatnego roweru enduro w ostatnim sezonie. Znajdziesz tutaj do niego mnóstwo odniesień, więc może chciałbyś rzucić okiem na jego test?

→ Więcej: Test: Whyte G-160 RS 2017

Whyte G-160 kontra G-170 – co się zmieniło?

Whyte G-170 S 2018 - test roweru enduro

Poza oczywistym zwiększeniem skoku o 10 mm, zmieniła się też geometria. Główka ramy jest o stopień bardziej płaska (teraz 65°), reach jest krótszy (!) od poprzednika o zdrowe 15-20 mm (458 mm w rozmiarze M), a do tego wydłużeniu (!!) o 5 mm uległ tylny trójkąt (choć 430 mm to nadal niewiele).

Whyte G-170 S 2018 - test roweru enduro

Druga duża zmiana dotyczy zawieszenia. W teście G-160 narzekałem na zbyt liniową charakterystykę, wymagającą zmniejszenia objętości komory powietrznej. Czterozawiasowe zawieszenie G-170 jest dużo bardziej progresywne. Pozwoliło to na jeszcze mocniejsze obniżenie suportu – niedługo znajdzie się pod ziemią!


Najważniejsze cechy

  • przeznaczenie: enduro, freeride, bikeparki;
  • czterozawiasowe zawieszenie o skoku 170 mm;
  • progresywna geometria (reach 458 mm w rozmiarze M);
  • materiał ramy: aluminium;
  • koła 27,5″;
  • zawieszenie Rock Shox Yari (170 mm) / Deluxe.
Whyte G-170 S 2018 - test roweru enduro

Whyte G-170 S: masa 15,4 kg, cena 12 499 zł.


Szczegóły wyposażenia i detale ramy opisałem w bikepornie – lektura obowiązkowa! :)

Bikeporn: Whyte G-170 S 2018

Geometria i wybór rozmiaru

Geometria Whyte G-170 S 2018

Nowy endurak Whyte’a jest więc krótszy od poprzednika, ale w dalszym ciągu jest to jeden z najdłuższych rowerów na rynku – tylko w rozmiarze S baza kół nie przekracza 1200 mm. A do tego w aluminiowym G-170 S dostępny jest rozmiar XL, z reachem powyżej 500 mm! Konkurencja jednak nadgoniła i np. nowy Giant Reign może się pochwalić podobnymi cyferkami. Bardziej istotne jest więc, jak te dane przekładają się na jazdę.


Na szlaku

Whyte G-170 S testowałem podczas tygodniowego obozu z Arek Bike Camp na trasach zjazdowych w San Remo i okolicach.

Whyte G-170 S 2018 - test roweru enduro

Test może i krótki, ale BARDZO treściwy!

Podjazdy

Większość podjazdów podczas testu G-170 pokonał wisząc na przyczepie podpiętej do busa kluczącego po włoskich uliczkach i liguryjskich serpentynach.

San Remo - obóz rowerowy enduro DH Arek Bike Center

W tej roli spisywał się znakomicie, gorąco polecam!

Whyte G-170 S 2018 - test roweru enduro

Ale spokojnie, na trasach nie zabrakło kilku konkretnych podjazdów!

Tylko czy ważący ponad 15 kg rower o skoku 170 mm może w ogóle dobrze podjeżdżać? Zależy, co rozumiesz przez „dobrze”… Jeśli chcesz czerpać frajdę ze zdobywania wysokości, to nie tędy droga!

Wysoka masa G-170 nie inspiruje do golenia nóg i rzucania sobie uphillowych wyzwań.

Jeśli jednak zepniesz poślady, okaże się, że podjeżdżać można całkiem skutecznie. Na technicznych odcinkach, dobra pozycja (stroma rura podsiodłowa!), szybka tylna opona i bardzo efektywne zawieszenie sprawnie ukrywają wysoką masę. Krótkie podjazdowe „strzały” na trasach i szlakowe dojazdówki nie stanowią problemu.

Whyte G-170 S 2018 - test roweru enduro

Byłoby jeszcze sprawniej z kasetą o większym zakresie, ale tutaj mamy klasycznego NX-a o rozstawie 11-42T. Cieszy, że product manager nie szalał ze ściganckością przedniej zębatki – ma ona 30 zębów. Do tego roweru pasuje idealnie i umożliwia zgranie kadencji z rzeźbą terenu.

Ale że z czym? No z rzeźbą – pamiętaj, że suport jest tu jeszcze niżej, niż w G-160! Na szczęście zmieniona charakterystyka zawieszenia efektywnie go „podnosi” i choć pedały regularnie walą w podłoże, to nie częściej, niż w starszym modelu. Niemniej jednak gumowe osłony na korby są wyposażeniem obowiązkowym. Cóż, to nie podjazdy były priorytetem przy projektowaniu geometrii G-170. Były nim…

Zjazdy

Niski suport, wybijający z rytmu przy pedałowaniu, szybko docenisz przy traceniu właśnie zdobytej wysokości.

Whyte G-170 S 2018 - test roweru enduro

„Carvingowy” sposób pokonywania zakrętów uważałem za najlepszą cechę rowerów Whyte. G-170 kontynuuje rodzinną tradycję, choć przez skrócenie geometrii i wypłaszczenie główki ramy, charakter ten nie jest aż tak wyrazisty na tle konkurencji.

Dopiero po wjechaniu w techniczny, skalisty teren, suport zawieszony 333 mm od ziemi może okazać się dla Ciebie przegięciem. Moje pedały, po tygodniu w San Remo, wyglądają jak po randce z piłą mechaniczną. Po głowie chodzi mi sposób na zwiększenie prześwitu: opony 2.6″, które idealnie pasowałyby do charakteru G-170.

Whyte G-170 S 2018 - test roweru enduro

Seryjnym oponom trudno jednak coś zarzucić. WTB Convict bardzo dobrze dogadywał się z wilgotnymi i zapiaszczonymi skałami. Przynajmniej dopóki nie rozciąłem go na jednej z nich i nie zacząłem jeździć na dętce… Może to pech, bo każda guma ma małe szanse w ślizgu po ostrej skale, ale i tak po ważącej ponad kilogram oponie spodziewałem się więcej.

Whyte G-170 S 2018 - test roweru enduro

Tylny semi-slick (Riddler) ślizgał się zdecydowanie chętniej, ale jak na tak skromny bieżnik, i tak jest bardzo uniwersalną oponą i potrafi zaskoczyć przyczepnością w wilgotnych warunkach.

Tylnej oponie bardzo pomaga rewelacyjna czułość zawieszenia – na początku regularnie sprawdzałem, czy nie złapałem kapcia! Częściowo jest to zasługa łożyska zamiast tulejek na tylnym oczku dampera, ale kluczowa jest tu mocna zmiana kinematyki zawieszenia względem starszego, bardzo liniowego modelu. Silna progresja, po początkowej pluszowości, zapewnia świetne podparcie w środku skoku i odporność na dobicie.

Whyte G-170 S 2018 - test roweru enduro

Żeby zamknąć zawieszenie, trzeba się zdecydowanie bardziej postarać!

Za genialnie pracującym tyłem trochę nie nadąża Rock Shox Yari, który jest głównym ogranicznikiem prędkości w G-170 S. „Obudowa” jest identyczna, jak w droższym Lyriku, więc pierwsze wrażenia są dobre. Jednak przy jeździe po skalnych rąbankach, szybko wychodzą ograniczenia prostszych tłumików Motion Control – gdzieś się traci ten „magic carpet ride” z droższych modeli Rock Shoxa. Częściowo jest to wina zbyt wąskiego zakresu regulacji tłumienia powrotu – przy moich 65 kg musiałem je maksymalnie otworzyć, a i tak nie pogardziłbym jeszcze 1-2 kliknięciami mniej.

Whyte G-170 S 2018 - test roweru enduro

Jeśli nie pomoże tuning np. w Spider Suspension, warto w przyszłości pomyśleć o wymianie tłumika na nowego Chargera (koszt ok. 200 euro).

Mimo ograniczeń widelca, na trudnych liguryjskich trasach nie żałowałem, że mój wypasiony G-160 stoi w domu, a ja kulam się na najniższym modelu. Nowa geometria, idąca pod prąd trendom, zapewnia bardziej centralne rozłożenie masy, ułatwiając dociążanie przodu w zakrętach i na mniej stromych trasach. Rower jest przez to bardziej tolerancyjny na niewłaściwą pozycję jeźdźca i… normalniejszy. 

Whyte G-170 S 2018 - test roweru enduro

Czy to zaleta? Nie wiem. Może i charakter G-160 był bezkompromisowy, ale mi się to cholernie w nim podobało.

Ale bez obaw – w dalszym ciągu, jadąc na nieznaną trasę, nigdy nie zastanawiałem się, „czy rower da radę”. Nie tylko „daje radę”, ale wyciąga z każdej spieprzonej linii. Wiem coś o tym – większość tras w San Remo wykraczała o jakiś kilometr poza moją strefę komfortu.

G-170 ratował mi tyłek, nawet jeśli pakowałem się w jakąś sekcję zupełnie bez pomysłu i zamykałem oczy, żeby tylko się skończyła.

W takich sytuacjach, poza progresywną geometrią, pomaga sztywny tył. Rower trzyma się wybranej linii, niezależnie od jej profilu i ilości kamieni po drodze. Nie dziwię się, że Whyte nie ma w ofercie zjazdówki! G-170 bardzo dobrze spełnia tę rolę. Łatwo się przyzwyczaić do tego ogromnego marginesu bezpieczeństwa i coraz bardziej przesuwać swoje granice.

Whyte G-170 S 2018 - test roweru enduro

„Stosiedemdziesiątka” jest przy tym całkiem użyteczna w codziennym enduro. Jest bardziej poręczna i mniej wymagająca od G-160. Pokazuje w ten sposób, czym różni się dzisiejsze enduro o skoku 170 mm od freeride’ówek sprzed 10-15 lat. W dalszym ciągu nie jest to rower na Twistera, ale na kilkugodzinną wycieczkę po trudnych szlakach – czemu nie?

Whyte G-170 S 2018 - test roweru enduro

Whyte G-170 S 2018 - test roweru enduro

Whyte G-170 S 2018 - test roweru enduro


Whyte G-170 S – werdykt

Whyte G-170 jest godnym następcą świetnego G-160. Nowy model poprawia wszystkie jego elementy, do których miałem zastrzeżenia. Mimo większego skoku, lepiej spisuje się w łagodniejszej jeździe, nie tracąc przy tym pewności prowadzenia na najbardziej stromych i technicznych zjazdach. Pod tym względem, lekkie złagodzenie geometrii okazało się dobrym krokiem.

Z drugiej strony, trochę ucierpiał na tym charakter(ek) roweru. To trochę jak z nowoczesnymi samochodami sportowymi – są bardziej praktyczne, bezpieczniejsze i ponad wszystko szybsze. Ale czy zawsze lepsze od radykalnych poprzedników…?

Whyte G-170 S 2018 - test roweru enduro

Nie myśl jednak, że dzięki tej nowo nabytej praktyczności, G-170 jest nudnym rowerem „do wszystkiego”. Żeby wykorzystać jego możliwości, będziesz potrzebował gór, skał, korzeni i innego dziadostwa. Za oknem masz tego pod dostatkiem? Chcesz nowoczesną frirajdówkę z wbudowaną funkcją ratowania tyłka w gorszy dzień? Whyte G-170 S jest rowerem dla Ciebie.

Whyte G-170 S 2018 - test roweru enduro


Walety

  • wyważona geometria progresywna i ultra-pewne prowadzenie;
  • duża wszechstronność, jak na ten skok i masę;
  • świetnie działające tylne zawieszenie;
  • wysoka sztywność;
  • „brytyjskie” detale w ramie;
  • stosunek ceny do wyposażenia;

Zady

  • mimo wszystko wysoka masa;
  • niski suport nie jest dla każdego;
  • Rock Shox Yari nie dorównuje lepszym modelom;
  • dziura w ofercie między najtańszym S a carbonowym RS.

Cena: 12 499 zł (sprawdź na Ceneo)
Dostępne rozmiary: S/M/L/XL
Masa: 15,4 kg (rozmiar S, z pedałami, na mleku)
Strona producenta


Pssst! Na Facebooku trwa akcja rozdawnictwa… breloczków 1Enduro prosto z drukarki 3D :) Wystarczy, że zamówisz naklejki!


Zobacz też:

 

40
Dodaj komentarz

avatar
13 Comment threads
27 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
17 Comment authors
DżulOlek KrokKrzysztof WanatWteraw Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Marcin Maj
Gość
Marcin Maj

Jesteś jak Top Gear. Nawet jeśli temat mnie nie interesuje i tak czytam.
A przy okazji. jak Yari wg Ciebie? Ludzie mówią że to drewno, inni że dobry widelec odporny na wybuch nuklearny. Byłoby fajnie jakbyś miał jak wypowiedzieć się wzgledem Yari na tle Aiona/Aurona.

Wolnyslimak
Gość
Wolnyslimak

Pewnie dostając rower do testów nie możesz go bardziej objechać ale nie sądzisz, że Whyte trochę nabija się ze swoich fanów? G-170 vs G-160 to dość okrojona wersja. Yari/Lirik, Sram NX/Sram Eagle!! Przy tym jakieś pokrętne tłumaczenie o wytrzymałości na zjeździe?! No i dla mnie gwóźdź do trumny to radykalny odwrót od długości Reach’a! Po co? Jaki cel miał ten bezsensowny zabieg? Rozumiem wydłużenie delikatne tylnego trójkąta, miło spłaszczenie główki ramy ale jednak dla mnie G-170 to jednak krok w tył. Pozdrawiam.

fixie
Gość
fixie

Szkoda że whyte nie ma aluminiaka trochę droższego na liryku i z tyłu wyjściowo chociaż 10-42 albo 11-46 oraz lepszym hamulcem.

Albo płacisz nie mało za najniższy model dla wolniej jeżdżącego amatora albo wyskakuj z trzyletniej odkładanej pensji na super uber karbon style.

Ewa
Gość
Ewa

Też mi tego brakuje w ofercie wielu firm. Ok rozumiem że jest moda na karbon, ale jeśli ktoś woli aluminium a jednocześnie chce mieć dobry osprzęt? Jasne że można sobie samemu wszystko pozmieniać, ale nie po to kupuje się gotowy rower…

Michał BTW jeździłeś tam na dętkach czy to było chwilowe?

Tomakuzu
Gość
Tomakuzu

Michał pytanie…. mam u siebie przerzutkę NX i kasetę 11-42 czy mogę założyć kasetę 11-46. W jednym sklepie powiedzieli że wózek ok a w innym że za krótki. Mogę się jeszcze ratować zębatką 30 zamiast mojej 32… ale czy nie będzie młynkowania?

MG
Gość
MG

Cześć! Pamiętam, że przy okazji testu G160 bardzo narzekałeś na hamulce guide r. Tutaj mówisz że nie są złe. Jak to w końcu jest..?

Rychu
Gość
Rychu

Chyba gdzieś czytałem, że na rok 2018 je „przerobili”.

MG
Gość
MG

Ok. Chodziło mi bardziej o sam sposób/funkcjonalność w działaniu tych hamulców niż kwestie finansowe. Pozdrawiam.

Szosa
Gość
Szosa

Jakie masz gogle do tego meta? Moje 100% niestety nie spasowały :(

Marcin Maj
Gość
Marcin Maj

Będzie coś z nowego wachlarza fulli Kellysów? E-Kellys? Carbon-Kellys?
Może jakiś test myjek akumulatorowych?
ps.
Pomysł taki: opinia, przegląd, bikeporn najpopularniejszych MTB już nie będących w ofertach producentów. Recka, godnych poświecenia im czasu, używek. Hm?

BlakeSlant
Gość
BlakeSlant

A ja mam zagwozdkę rozmiarową, przyszło mi to do głowy w kontekście skrócenia reachu.

Przy budowie hardtaila wybrałem zgodnie z radami z bloga …dłuższy reach. I spoko, rower jest stabilny i wygodny.

Ale jednocześnie jest kobylasty, stracił funowy charakter i jest mniej zrywny.

Nie mam pretensji bo piszesz o enduro i do enduro/zjazdów taka rama jest lepsza.

Ale już jej skoczność jest slabsza. Dobrze myśle czy to moja słaba technika? Przyjmę na klatę każdy argument ;)

teraw
Gość
teraw

Rower i technika tak pół na pół. Dłuższy rower będzie mniej zwrotny i skoczny, tego nie przeskoczysz. Jesteś w stanie to częściowo zniwelować techniką, ale tylko częściowo.

W
Gość
W

Wybicie bunnym to ten sam ruch jak przy martwym ciągu. Im bliżej kiera, tym więcej mocy. Spróbuj podnieść ciężar położony pod stopami, a następnie powtórz oddalając go choćby o centymetr-dwa. Co ciekawe, długość roweru ma znaczenie tylko w inicjowaniu ruchu, później jest już tak samo. Dlatego na dłuższym rowerze dobry manual to podstawa, bo ustawia odpowiednio rower. Skakać się da na dłuższym i na krótszym rowerze, ale na krótszym łatwiej i szybciej zebrać się do wybicia.

Marcin Maj
Gość
Marcin Maj

@Michał Lalik. Nie wiem czy o moje przeglądarki czy odpowiadanie pod postem czyimś ma buga. Pisze więc manualnie. Spectrala widziałem. Nawet w telewizji E-MBN paczyłem. Trochę zawsze może być pogrubiona albo coś może wystawać. Różnie to rozwiązują projektanci. Klu programu polega na tym że to co jest w miarę lekkie, nowoczesne, a przy tym wydajne, jest też wbudowywane w specjalną ramę typu full-suspension. Przypominam, te wspaniałą ramę której za 3500zł byś pewnie nie sprzedał z damperem. Karbonowej zaś, wcale byś nie sprzedał. To wychodzi jakieś 6-7 nowych rowerów na każdego prawilnego rowerzystę górskiego! Dlaczego Shimano nie robi systemów, (takich jak… Czytaj więcej »

Marcin Maj
Gość
Marcin Maj

@BLAKESLANT Jeśli się uczysz a wiesz ze Cię to wkręci na jakiś sezon, złóż sobie ze starych części dirta na 26″tkach lub kup używkę złachaną wizualnie lecz działająca technicznie. Właśnie składam taki sprzet, ponieważ POMBA nie chce żebyśmy mieli daleko na szkolenia ze skoków. POMBA chce, żebyśmy mieli dojazd na ich szkolenie w odległościach mierzonych w latach świetlnych…

Krzysztof Wanat
Gość
Krzysztof Wanat

I ziarko zasiane… 29×2.4 czy 27,5×2.6……..

Olek Krok
Gość
Olek Krok

Jak twoim zdaniem Reign 1.5 GE 2018 wypada przy Whyte G170S?

Czytaj kolejny artykuł

Opony enduro #6: Tubeless - wszystko, co chciałbyś wiedzieć

Wymiana opon to najlepszy upgrade roweru, ale założenie ich z dętkami w środku, to jak koncert jazzowy grany w bunkrze. W dodatku bez fortepianu. Dopiero założenie opon tubeless pozwala wycisnąć 100% ich możliwości.

Wiem, wiem – artykuł dotyczący opon bezdętkowych już był. Jego wstęp, szczegółowo opisujący zalety jazdy bez dętek pozostaje aktualny, ale część instruktażowa dotyczyła tzw. ghetto tubeless, wykorzystującego opony i obręcze fabrycznie do tego nieprzystosowane. A społeczeństwo się bogaci i mam wrażenie, że większość z Was śmiga już na oponach i obręczach tubeless ready. Czas więc odpowiedzieć na najważniejsze pytania związane z zamleczaniem opon w tym (prostszym) wariancie.

Tubeless - opony bezdętkowe do enduro MTB

Artykuł powstał dzięki sprzętowej i merytorycznej pomocy od Trezado i zawiera lokowanie produktów, których aktualnie używam.



1. Czy opony bezdętkowe są dla mnie?

Jakie są zalety tubeless?

  • możliwość jazdy na niższym ciśnieniu;
  • niższe opory toczenia;
  • brak możliwości złapania snake’a;
  • bardzo ograniczone ryzyko przebicia kolcem, szkiełkiem itp.;
  • niższa masa (150-200 g, jeśli miałeś ciężkie dętki).

A co, jeśli często zmieniam opony?

W przypadku ghetto tubeless, ściągnięcie opony oznacza powtórkę całej żmudnej procedury. W zwykłym tubeless, dobrze przyklejona do obręczy taśma nie powinna ucierpieć na regularnym przekładaniu opon. Ze względu na brak dętki, nie trwa ono dłużej od zwykłej zmiany.

Jedyny powód do obaw, to trochę zachodu z ponownym uszczelnieniem, jeśli masz pecha i Twoje opony i obręcze są pod tym względem oporne (co zdarza się wyjątkowo rzadko – patrz niżej). Problem można rozwiązać kompresorem lub przenośnym zbiornikiem ciśnienia, ale nie tylko (o tym też za chwilę).

Żonglowanie oponami zwiększa też oczywiście zużycie uszczelniacza (i ryzyko rozwodu, jeśli robisz to w mieszkaniu), ale w skali sezonu, jest to niewielki wydatek (stówa za litrową butlę). Może nawet mniejszy, niż kupowanie dętki po każdym przebiciu? Tak, wiem że są łatki – ale jeśli masz cierpliwość do łatania dętek, kłopotliwość zalewania tubeless raczej nie powinna Cię martwić.


2. Przygotowanie – co muszę kupić?

Taśma

Tubeless - opony bezdętkowe do enduro MTB

Taśma musi szczelnie przylegać do obręczy i mocno się trzymać – uszczelnia ona „komorę powietrzną” od strony obręczy.

Polecane produkty:

  • Tesa 4289 – to samo, co specjalne „rowerowe” taśmy do tubeless, tylko taniej;
  • Gorilla Tape – grubsza, mocniejsza i bardziej elastyczna – szczególnie polecam!
  • power tape – dowolna „taśma MacGyvera” – sprawdza się zwłaszcza na szerokich obręczach plusowych;
  • Trezado, WTB, Hayes i inne marki rowerowe – jeśli chcesz być prawilny.

Pro-tip: coraz więcej kół jest fabrycznie oklejonych taśmą – warto sprawdzić przed zakupem!

Wentyle

Wybierz takie z wewnętrznym osadzeniem w kształcie stożka, nie prostokąta – wchodzą głęboko w otwór w obręczy i lepiej go uszczelniają, bo nie są wrażliwe na obrócenie wentyla przy dokręcaniu.

Tubeless - opony bezdętkowe do enduro MTB

Oczywiście koordynacja kolorystyczna jest kluczowa dla powodzenia operacji.

W ostateczności możesz też być ghetto i wyciąć wentyle ze starej dętki – tylko znajdź takie z wykręcanym rdzeniem (tip: często mają je dętki Continentala).

Mleczko uszczelniające

Tubeless - opony bezdętkowe do enduro MTB

Od ponad dwóch lat używam Trezado, od czasu do czasu również Stans. Oba produkty są bardzo podobne i godne polecenia.

Inne marki też oczywiście działają. Jedynie o Slime i Caffelatex można znaleźć stosunkowo dużo negatywnych opinii, więc na wszelki wypadek sugeruję ich unikać.


3. Oklejanie obręczy taśmą

Jak dobrać szerokość taśmy do obręczy?

Ujdzie szerokość taśmy równa szerokości wewnętrznej obręczy, ale polecam szerszą o 4-5 mm (czyli z grubsza równą szerokości zewnętrznej).

Uwzględnia to profil obręczy, który nie jest płaski – te dodatkowe milimetry idą na „wypełnienie” wklęsłego kanału środkowego. Czyli np. do obręczy o szerokości wewnętrznej 25 mm idealna będzie taśma 30 mm.

Tubeless - opony bezdętkowe do enduro MTB

Dobrze…

Tubeless - opony bezdętkowe do enduro MTB

…lepiej!

A nie wystarczy tylko zakleić nyple?

Teoretycznie tak, wystarczy węższa taśma zakrywająca tylko otwory na nyple – ostatnio tak zrobiłem przy plusowych obręczach, na których nie chciała się ułożyć szersza/sztywniejsza taśma.

Ale lepiej jest kleić na całą szerokość, żeby opona docisnęła brzegi taśmy. Eliminuje to ryzyko, że gdzieś się delikatnie odklei (np. przy ściąganiu opony) i mleko zacznie uciekać. W szczególności unikaj sytuacji, że brzegi taśmy wystają poza środkowy kanał np. o 1 mm. W takiej sytuacji, ryzyko podwinięcia taśmy jest bliskie pewności.

Jak okleić obręcze taśmą?

Najlepiej oklejać koło włożone w centrownicę lub po prostu w rower postawiony do góry kołami.

Tubeless - opony bezdętkowe do enduro MTB

Zacznij 10 cm przed otworem na wentyl i skończ 10 cm za nim, żeby taśma utworzyła na nim „zakładkę”.

Tubeless - opony bezdętkowe do enduro MTB

Przy naklejaniu naciągaj i starannie dociskaj taśmę. Na całej szerokości powinna ściśle przylegać do obręczy. Każdy pęcherz może się stać „drogą ucieczki” dla mleka.

Jeśli taśma jest bardzo sztywna i nie chce przylegać do środkowego kanału (częsty problem przy „specjalnych” taśmach do tubeless)… podgrzej ją suszarką do włosów (przyda się pomoc drugiej osoby). Albo chociaż przenieś się do ciepłego pomieszczenia, jeśli pracujesz na dworze.

Ile warstw? Zazwyczaj wystarczy jedna, ale im grubsza taśma, tym łatwiej później uszczelnić oponę.


4. Montaż wentyli

Jak zamontować wentyl?

Tubeless - opony bezdętkowe do enduro MTB

Po naklejeniu taśmy musisz zrobić dziurkę na wentyl – najlepiej samym wentylem (z zakręconą „główką”!), pukając go delikatnie młotkiem. Ewentualnie gwoździem lub innym szpiczastym narzędziem. W każdym razie nie nacinaj taśmy nożem ani śrubokrętem – może się potem łatwo rozerwać!

Tubeless - opony bezdętkowe do enduro MTB

Zewnętrzny pierścień (w przeciwieństwie do dętek – obowiązkowy!) mocno dokręć palcami. Nie używaj narzędzi – na wypadek, gdybyś musiał zdemontować wentyl w terenie.

Po co jest ten mały o-ring na wentylu?

Tubeless - opony bezdętkowe do enduro MTB

Niektóre wentyle mają w komplecie mały o-ring. Wkłada się go pod nakrętkę wentyla – jego główną funkcją jest zapobieganie porysowaniu obręczy przy jej dokręcaniu. Chroni też przed poluzowaniem się nakrętki w wyniku wibracji. Nie jest więc niezbędny.

Wbrew obiegowej opinii, nie ma on absolutnie żadnego znaczenia dla szczelności, bo jeśli powietrze pokona wewnętrzną, stożkową uszczelkę wentyla, równie dobrze może uciec do obręczy i przez nyple.


5. Zakładanie opon

Jak zakładać opony, żeby nie połamać sobie palców?

Technikę zakładania opisałem w tej części poradnika:

Jak założyć oponę bez łamania sobie palców?

W skrócie: cały czas pilnuj, żeby rant opony zawsze był zsunięty do kanału na środku obręczy, a każda opona będzie Twoja. Miejsce przy wentylu zostaw sobie na koniec (wentyl blokuje oponę przed zsunięciem na środek kanału).

Jak ściągnąć i założyć oponę rowerową tubeless

Jak przygotować opony, żeby łatwiej się uszczelniły?

W przypadku świeżo kupionych opon, bardzo pomaga założenie ich na parę dni z dętką, żeby się „naciągnęły” i nabrały prawidłowego kształtu. Bonus: po wyjęciu dętki, jedna strona opony już siedzi na obręczy, co ułatwia uszczelnienie o połowę.

Tubeless - opony bezdętkowe do enduro MTB

Prostsza metoda polega na wywinięciu opony „na lewo” (bieżnikiem do środka) i zostawieniu jej na noc (albo chociaż na kilkanaście minut). Po odwróceniu z powrotem, ranty będą miały tendencję do rozszerzania się na boki.

Co zrobić, jeśli opony nie chcą wskoczyć na rant obręczy?

Standardowy problem z tubeless: założyłeś oponę, pompujesz, ale całe powietrze ucieka bokami. Rozwiązaniem jest mocniejszy strzał ciśnienia.

Tubeless - opony bezdętkowe do enduro MTB

Najprościej go osiągnąć, wykręcając rdzeń wentyla, co daje swobodniejszy przepływ powietrza.

Tubeless - opony bezdętkowe do enduro MTB

Drugi darmowy trick to dociśnięcie opony nad wentylem – przyda się trzecia ręka lub… parciany pasek z klamerką.

Ostatni „sposób domowy” to posmarowanie rantu opony pianą z płynu do mycia naczyń lub samym płynem, co poprawi poślizg i ułatwi oponie wskoczenie na swoje miejsce.

Inne niezawodne środki ratunkowe:

  • kompresor w lokalnym warsztacie;
  • specjalne zbiorniki strzelające ciśnieniem: Airshot, SKS RideAir i ghetto-samoróbki zrobione np. ze starej gaśnicy, czy nawet butelki (na własne ryzyko!);
  • pompka z wbudowaną komorą wysokociśnieniową: Rose, Bontrager, Kellys;
  • pompka na naboje CO2: najtańsze, ale najmniej ekologiczne rozwiązanie.
Pompka tubeless Rose Druckmacher XXL 260 - test

Jeśli często zmieniasz opony, warto zafundować sobie pompkę do tubeless, z wbudowaną „komorą strzałową”.

To wszystko jest dużym ułatwieniem, ale osobiście uważam, że jeśli opony nie uszczelniają się przyzwoitą pompką podłogową, „to wiedz, że coś się dzieje”. Wolę poszukać trwałego rozwiązania, niż potem szukać kompresora na górskim szlaku.

Zazwyczaj takim trwałym rozwiązaniem jest naklejenie dodatkowej warstwy taśmy lub zmiana taśmy na inną, grubszą – np. moją ulubioną Gorilla Tape.

Opona bije na boki. Ratunku.

Przede wszystkim upewnij się, że równo ułożyła się na obręczy.

Widać to po gumowym pasku wzdłuż rantu. Jeśli nie jest widoczny w całości – dopompuj do 2,5 bara (maksymalne bezpieczne ciśnienie!), powinna wskoczyć z hukiem.

Jeśli nie wskakuje (lub po wskoczeniu dalej bije), spuść powietrze do minimalnego ciśnienia umożliwiającego jazdę (ok. 0,5 bara lub mniej). Rękami ponaciągaj oponę na boki i przejedź kilkadziesiąt metrów po gładkiej nawierzchni. Przy kolejnym pompowaniu ułoży się idealnie.

Dalej bije…? Masz po prostu krzywą oponę. Handluj z tym.


6. Mleko uszczelniające

Ile wlać mleczka uszczelniającego?

Tubeless - opony bezdętkowe do enduro MTB

Do opon o szerokości 2.4-2.6″ leję 100-120 ml na koło, do plusowych 120-150 ml.

To sporo – teoretycznie wystarczy nawet 80 ml. Cenię sobie jednak dodatkowy komfort psychiczny i dłuższy okres do dolewki.

Jak i kiedy wlewać mleko?

Przede wszystkim, pamiętaj o dokładnym wymieszaniu mleka przed wlaniem – kilka sekund mocnego wstrząsania wystarczy.

Tubeless - opony bezdętkowe do enduro MTB

Najlepiej zdjąć oponę na krótkim odcinku i wlać uszczelniacz plastikowym kubeczkiem lub innym naczyniem umożliwiającym odmierzenie pożądanej pojemności.

Jeśli silnie wierzysz, że opona uszczelni się bez problemu, możesz wlać uszczelniacz przy jej zakładaniu, jeszcze przed pierwszym pompowaniem. Polecam jednak zrobić próbne uszczelnienie na sucho, co pozwoli wykluczyć ewentualne problemy z taśmą czy wentylem, bez robienia syfu.

Czy mleko można wcisnąć strzykawką przez wentyl?

Tubeless - opony bezdętkowe do enduro MTB

Można (oczywiście po wykręceniu wkładu wentyla), ale trwa to długo. Kupienie strzykawki większej, niż 20 ml jest trudne – więc do dwóch kół będziesz wlewał na 10-15 razy…

Pro tip: przed włożeniem końcówki strzykawki do wentyla, ściśnij oponę. Kiedy ją puścisz, podciśnienie wciągnie mleko, które zostało przy wentylu i mogłoby „wyskoczyć” (o dziwo, te marne 20 ml wystarczająco podnosi ciśnienie w oponie).

Jest też teoria, że mleczko nie lubi przeciskania pod ciśnieniem i może stracić właściwości. Michał z Trezado mówi, że to mit. Ale ja i tak wolę tę metodę zostawiać na okresowe dolewki (o nich za chwilę).

Jak rozprowadzić uszczelniacz wewnątrz opony?

opony bezdętkowe ghetto tubeless

Żeby mleko działało, powinno utworzyć cienką warstwę na całej wewnętrznej powierzchni opony. Książkowa technika „rozchlapywania” zakłada telepanie oponą na boki, obracając nią co chwilę o kilkanaście centymetrów, ewentualnie leżakowanie kół poziomo, kilka minut na jednym i kilka minut na drugim boku.

Możesz od tego zacząć, ale jeśli na tym zakończysz i odstawisz rower – nazajutrz prawdopodobnie zastaniesz koła bez powietrza. Po dopompowaniu powinny już trzymać, ale można zaoszczędzić sobie tej porannej niespodzianki.

Najskuteczniejszą metodą jest… przejażdżka. 10 minut jazdy po nierównej nawierzchni (im większe wertepy, tym lepiej) spowoduje, że mleko dotrze do wszystkich drobnych nieszczelności, ujawniających się, kiedy opona pracuje.

Powietrze dalej ucieka – jak żyć?

Przede wszystkim zlokalizuj, którędy ucieka. Możesz użyć ucha, a w trudnych przypadkach – zanurzyć koło w wannie i patrzeć, gdzie robi się jacuzzi:

  • przy wentylu – najbardziej prawdopodobne – jeśli nie pomoże mocniejsze dokręcenie (nakrętki i rdzenia), będziesz musiał sprawdzić, czy kształt gumowej „obudowy” wentyla dobrze pasuje do obręczy. Dlatego najlepsze są wentyle o stożkowym kształcie – ale jeśli otwór w obręczy z jakiegoś powodu jest owalny, będziesz musiał pobawić się pilnikiem. Upewnij się też, że taśma przy wentylu dobrze trzyma i nie jest rozerwana.
  • przez dziurę w oponie – ustaw oponę tak, żeby uszczelniacz spłynął do dziury. Jeśli leje się jak ze świńskiej aorty, spróbuj przytrzymać chwilę palcem. Większe rozcięcia najlepiej podkleić od wewnątrz łatką.
  • na rancie, przy obręczy – upewnij się, że opona równo wskoczyła na rant (patrz wyżej). Następnie poobracaj koło tak, żeby mleko spłynęło w nieszczelne miejsce.
  • przez otwory na szprychy – powodem może być wentyl (patrz wyżej) lub źle naklejona taśma – niestety będziesz musiał zacząć od początku.
  • przez ścianki boczne opon – guma jest porowata i ścianki opony czasem „pocą się” mlekiem, choć raczej dotyczy to modeli tubeless-not-ready. Rozprowadź dokładnie uszczelniacz i daj im trochę czasu, powinny się uszczelnić.

Jeśli wszystko wydaje się w porządku, a ciśnienie nadal spada, możesz spróbować… poczekać, aż samo się naprawi (to moja ulubiona czynność serwisowa). Po pierwszym zalaniu mleko potrzebuje trochę czasu, żeby wypełnić wszystkie nieszczelności.


7. Eksploatacja

Jak często sprawdzać ciśnienie w oponach tubeless?

Tubeless - opony bezdętkowe do enduro MTB

Tak jak w przypadku dętek – przed każdą poważniejszą jazdą, zakładając że występują one w weekendy. Czyli kontroluj ciśnienie co 1-2 tygodnie.

Jak często dolewać mleka uszczelniajacego?

Teoretycznie: co parę miesięcy.
Praktycznie: dolewam, kiedy widzę że ciśnienie zaczyna szybciej schodzić (czyli np. po tygodniu stania, opona jest już miękka).

Tubeless - opony bezdętkowe do enduro MTB

Przy normalnej jeździe, dolewka ok. 20 ml dwa razy w sezonie powinna być w sam raz.

Możesz też zdjąć koło i posłuchać, czy coś chlupie w oponie przy potrząsaniu (niewielka ilość mleka zawsze powinna pozostawać płynna).

Wariant dla pedantów: ustaw wentyl na samym dole, poczekaj aż mleko spłynie, wykręć rdzeń i wsuń patyczek do szaszłyków, niczym bagnet do miski olejowej (warto to też zrobić zaraz po zalaniu, żeby mieć punkt odniesienia).

Czy skuteczność mleka spada na mrozie?

To zależy od jego składu. Michał z Trezado określił swój produkt jako „wersja syberyjska”, zachowująca właściwości do minimum -10°C (w niższych temperaturach nie testował). W przypadku innych uszczelniaczy, trudno znaleźć informację na ten temat…

Czy trzeba usuwać stare, zaschnięte mleko?

Nie, chyba że liczysz każdy gram. Ja ściągam tylko resztki uszczelniacza ze stopki opony, czyli powierzchni stykającej się z rantem obręczy i odpowiadającej za szczelne połączenie.

Czym usunąć stare mleko?

Jeśli już bardzo chcesz, to… palcami. A przynajmniej ja tak robię, jak już mnie weźmie – po prostu obskubuję „zastygnięty” lateks. W przypadku niewielkich ilości mleka na krawędzi opony, ten sposób w zupełności wystarcza.

Tubeless - opony bezdętkowe do enduro MTB

Inne polecane metody znalezione na forach:

  • ciepła woda z mydłem + szczotka;
  • myjka ciśnieniowa;
  • specjalny płyn do usuwania uszczelniacza (sprawdzałem i na całkiem zaschnięte mleko nie działa).

Niezależnie od metody, warto ułatwić sobie pracę wywracając oponę „na lewo”.


8. Naprawa przebić

Jakie narzędzia do tubeless wozić ze sobą na szlaku?

Ryzyko złapania kapcia przy oponach bezdętkowych jest bardzo małe, ale jak już się zdarzy, do naprawy wymaga kilku gadżetów:

  • kluczyk do wykręcania wkładu wentyla – pro tip: szczelina skuwacza do łańcucha też pasuje;
  • mała buteleczka mleka – np. po smarze do łańcucha, z cienkim dziubkiem, żeby wcisnąć zawartość przez wentyl bez rozszczelniania opony. Alternatywnie: spray do opon bezdętkowych;
  • zestaw naprawczy do opon bezdętkowych – a zwłaszcza „sznurki” umożliwiające zatkanie dziur;
  • gumowa rękawiczka i zapalniczka – czyli zestaw naprawczy w wersji ghetto – patrz niżej;
  • pompka na naboje CO2 – na wypadek spadnięcia opony z rantu;
  • dętka i łatki – bo jak wszystkie inne metody zawiodą, zawsze możesz po prostu wykręcić wentyl i włożyć dętkę. Upewnij się jednak dokładnie, że w oponie nie ma kolców, których nawet nie zauważyłeś, jeżdżąc tubeless.

Jak naprawić przebicie, którego nie uszczelniło mleko?

Jeśli rozcięcie jest tak duże, że mleko po prostu się z niego wylewa, musisz ją czymś zatkać. Oczywistym wyborem są wspomniane „sznurki” do łatania opon bezdętkowych, ale jeśli ich nie masz, nada się cokolwiek z gumy – np. strzęp dętki lub ucięty palec… z lateksowej rękawiczki.

Wystarczy wcisnąć gumę w otwór, a dalej mleko powinno już sobie poradzić (dlatego warto mieć w plecaku niewielką ilość na dolewkę). Wystający nadmiar rękawiczki należy stopić zapalniczką.

Jak wiadomo, rozwiązania prowizoryczne zazwyczaj są najtrwalsze – i tak też jest z oponami załatanymi na szlaku. Jeśli jednak mówimy o większym (np. 5-10 mm) rozcięciu, warto po powrocie do domu nakleić wewnątrz opony łatkę.

Jest też metoda eksperymentalna: Kropelka lub Super Glue. Pół roku temu zakleiłem Kropelką dwie dziury, na których mleko puszczało przy wyższym ciśnieniu (po ich uprzednim oczyszczeniu i odtłuszczeniu). Od tego czasu działa. Prędzej czy później klej prawdopodobnie stwardnieje i się wykruszy, ale jeśli chcesz na parę miesięcy „uratować” rozcięcie bez ściągania opony z obręczy, polecam spróbować.


Podsumowanie

Montaż opon bezdętkowych w wariancie tubeless-ready jest nieporównywalnie łatwiejszy od ghetto-tubeless, choć jak widać po ilości znaków w tym poradniku – w dalszym ciągu nie jest tak oczywisty, jak wrzucenie dętki. Mam więc nadzieję, że znalazłeś tu odpowiedzi na wszystkie pytania, które powstrzymywały Cię przed przejściem na opony bezdętkowe, bo jest to jeden z najlepszych (i najtańszych) upgrade’ów pod względem korzyści na szlaku.

Jeśli masz jeszcze jakieś wątpliwości lub własne pro-tipy – proszę, koniecznie napisz w komentarzu!


Zobacz też:

 

159
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Borys Witkiewicz
Gość
Borys Witkiewicz

Caffelatex – potwierdzam. O dupe rozbić/rozlać. Chyba łaciate lepiej uszczelnia.

mamba
Gość
mamba

Ciekawe. Ja używam i działa :)

Wojtek
Gość
Wojtek

3 sezony używałem i nie było problemów.

Krzysiek - Kysu
Gość
Krzysiek - Kysu

Na samym początku w tabelce zestawiającej dotychczasowe wpisy oponiarskie nie działa „Opony enduro #4: Jakie ciśnienie?”

Jay Gatsby
Gość
Jay Gatsby

Do odkręcania wentyli też dobrze nadają się metalowe obejmy gripów.

Tudesky
Gość
Tudesky

Do uszczelnienia opony na obręczy (tzw.pierwszy strzał) polecam pompkę stacjonarną SKS Twentyniner (skorzystałem Michał z Twojego polecenia – dzięki :-) ). Nie jest droga, ma metalowy wysoki cylinder, daje dużo luftu przy każdorazowym ruchu tłokiem.
WTB Frequency i25 z WTB TrailBoss tough, light 29×2.25 i Maxxis HRII exo tr 29×2.30 ‚siadły’ po 2-3 ruchach tłokiem. Potraktowanie rantów opony pianą (np. płyn do naczyń) znacznie ułatwia poprawne połączenie opona-obręcz.

Tomek
Gość
Tomek

Jeśli nie masz akurat taśmy, która wypełni obręcz na szerokość od brzegu do brzegu, lepiej przyciąć ją (przed rozwinięciem z rolki) tak, żeby wypełniała tylko zagłębienie w obreczy. W przeciwnym wypadku będzie się odklejać podczas ściągania opony.

ak_kwlsk
Gość
ak_kwlsk

Jeżeli opona nie chce się uszczelnić pompką podłogową, to bardzo pomaga naciągnięcie na oponę jakiejś starej dętki, albo innego paska, który „dociągnie” środek opony do obręczy, dzięki czemu ranty opony przybliżą się do rantów obręczy i jednocześnie zmniejszy się objętość opony. Działa nawet na oponach 4,5 cala :)

loki
Gość
loki

Czyszczenie przeoranej opony i ponowne zalanie mlekiem najczęściej kończy się wyciekami przez przez ogrom dziur (wcześniej uszczelnionych), o których istnieniu nawet nie wiedzieliśmy.

Oskar
Gość
Oskar

Przy oponach nietrzymających ciśnienia lub w celu zwiększenia szansy uszczelnienia większych rozcięć można dosypać brokatu do mleczka.
https://www.youtube.com/watch?v=uJl_Z8198JI
Teraz Mariposa wypuściła proszek do mleczka.
https://www.pinkbike.com/news/frostbike-2018-tires-shoes-sealant.html

Michał Ł
Gość
Michał Ł

Dość ciężko uszczelnia się też obręcz z konkretnym wgniotem albo kilkoma. Wtedy patent na założenie najpierw dętki i zostawienie jednej strony uszczelnionej jest niezbędny.

Teraw
Gość
Teraw

Strzykawki 100 ml kupowałem w chyba 3 aptekach bez problemu, cena 2-3 zł. Więc nie wiem, gdzie jest problem z zakupem większej niż 20 ml.

Marcin Maj
Gość
Marcin Maj

„specjalny płyn do usuwania uszczelniacza (sprawdzałem i na całkiem zaschnięte mleko nie działa).”
– Robię drogo ale chujowo XD

Mistrzu, czy są wentyle tubless z zaworem Schradera? Nie ma? Dlaczego mistrzu? Żeby życie było ..ujowsze mój młody padawanie!

Kony
Gość
Kony

Wentyle rowerowe tubeless Schradera są do znalezienia bez trudu. Wycięty z dętki też zresztą działa.

Marcin Maj
Gość
Marcin Maj

Nie widziałem nigdy oryginalnego. Ani w sklepie ani w rowerze. Mam wycięte.

Kony
Gość
Kony

Mój zestaw „luksusowy”, poza wspomnianą strzykawką 100ml zawiera jeszcze 15cm wężyk silikonowy, średnica wew 5 mm. Napełnianie staje się przyjemnością.

MichuP
Gość
MichuP

Potwierdzam , strzykawki duże i rurki o średnicy wentyla w twojej osiedlowej aptece:)

habudybebu
Gość
habudybebu

to chyba nawet nazywa się zestaw do infuzji. Kupowałem taki do odpowietrzania hamulców :D

Pirx
Gość
Pirx

Strzykawka, a właściwie ŻANETA 100ml do dostania najłatwiej w sklepie medycznym. W aptece czasami robią wielkie oczy, jeśli zapytać o żanetę (tu nie pracuje żadna Żaneta :DD ) Pomysł z wykręceniem środka zaworu dobry, od siebie dodaję jeszcze zupełne zdjęcie końcówki pompki, dla zmniejszenia oporów przepływu. Sam wężyk naciągniety głęboko na prestę trzyma wystarczająco dobrze – 2at bez problemu i nie spada. Warto również koła nie stawiać na podłodze, tylko zawiesić za obręcz, żeby nie deformować opony. Aha – koło z mlekiem w oponie ustawiamy wentylem do góry, żeby nie dmuchać powietrzem prosto w mleko, bo sobie je wydmuchamy na… Czytaj więcej »

Marcin Maj
Gość
Marcin Maj

Właśnie miałem pisać o Żanecie. Nie wszędzie są ale na alegrze zawsze, no i lokalny weterynarz będzie miał taka – warto podpytać czy opchnie ze dwie. Byle nie śmierdziały ropą ze świńskiego wrzodu…

Bartłomiej Karkonosze
Gość
Bartłomiej Karkonosze

Panie!!! Lejesz miód na moje serce tym artykułem!!

wujekeman
Gość
wujekeman

Bardzo ładne kolorowe wentylki….. Accent ma identyczne ;) Ja używam akurat prostokątnych Mitasa i w czasie dokręcania nie mają prawa się przekręcić , bo trzymam je od środka :) i dokręcam nie za mocno. Do osadzania opon fajna jest aplikowana pędzlem pasta dla serwisów wulkanizacyjnych, polecam :) smarujemy wszystkie trudne przypadki tubeless i z dętką :) https://artus.com.pl/pasta-do-opon-zaopatrzenie-wulkanizacji-wyposazenie-warsztatow,p207,l1.html?podstrona=1&akcja2=sklep_zobacz&sortuj=0&id_kat=9 no i dolewki to przez wentyl albo OTWARTĄ strzykawka, nalewam po prostu, lub buteleczka z zestawu Schwalbe Doc Blue, jest taka fajnie elastyczna , do ściskanie ;) No i Gorilla Über Alles :) ja mam akurat u siebie 25mm naklejona na obręcz 30mm… Czytaj więcej »

Tato
Gość
Tato

Stans też ma bardzo fajną elastyczną buteleczkę 60ml (dostałem z rowerem), czyli akurat 2 nabicia i jest git.

wujekeman
Gość
wujekeman

W sumie Doc Blue to Stan, przynajmniej tak stoi na pudełku :) Ja zalewam po 100-120 opony powyżej 2,25…. czyli praktycznie wszystkie :)

Bartłomiej Karkonosze
Gość
Bartłomiej Karkonosze

W końcu człowiek wyjdzie z epoki kamienia (dętki) łupanego, chodź przyznam że już bawię się w zjazdy około 20 lat i na dentkach a dodam że u mnie 20m trasy bez skał i kamieni to cud a snake bardzo rzadko łapię. Ale warto spróbować czegoś nowego :D

Marcin Ek
Gość
Marcin Ek

Ja do strzelania używam butelki 2L z coli uzbrojonej w wentyle samochodowe i wężyk. Trzeba owinąć taśmą MacGyver’a bo po nabiciu do niej 8bar robi pyk.

Kony
Gość
Kony

Butelka 1,5 litra porządnej firmy znosi ponad 10 Atm, oczywiście max kilka razy. Warto zamocować wentyl w kapslu i butelkę często zmieniać. Owijanie taśmą niestety butelkę osłabia bo powstają nierownomierne naprężenia. Warto dać butelkę do solidnego worka-łapacza odlamków. Wersja lux to trójnik na przewodzie i zawór na gałęzi idacej do wentyla.

Marcin Maj
Gość
Marcin Maj

Hoop Cola – zaliczysz do porządnych? Porządna, lecz budżetowa? Taki butelkowy Kross?
Spoko, zgrywam się ;)

Paweł Martenka
Gość
Paweł Martenka

Ja też używam butelki, cola 2l ;-) Spokojnie osadzam opony od 2.25, przez 2.6 do 2.8. Jeszcze przećwiczę na facie. Pompuję do 7 barów.

mkk
Gość
mkk

Nie napisałeś o mleczku od Leo ….cenowo wychodzi genialnie

Tato
Gość
Tato

Mleko to level advanced, ale level master to… makaron na mleku https://www.youtube.com/watch?v=I5P5SuvJS-k

Kuba I
Gość
Kuba I

Ten mały o-ring pod wentylem to nie jest coś co ma spełniać rolę podkładki sprężystej zabezpieczającej nakrętkę wentyla przed odkrecaniem?

KORM
Gość
KORM

ja strzelam z opryskiwacza ciśnieniowego ręcznego :) przy pojemności 5l wystarczy już ciśnienie 3,5bar żeby wstrzelić za pierwszym razem każdą oponę. Koszt ok 30zł i nie trzeba nic przerabiać. O wiele bezpieczniejsze niż patenty z butlami po zbyszko3cytryny.

Mateusz
Gość
Mateusz

Ganialne rozwiązanie, właśnie założyłem opnę 3.0 bez rozchlapania 1 kropli, kilka pchnięć i siedzi :-)

fixie
Gość
fixie

Ja się zawszę upapram jak świnia przy zmianie opoy i wszystko dookoła mimo cierpliwości, a ciężko wchodząca, mokra w środku opona i obręcz nie pomaga. Źle się czuję na myśl o zmianie, a na dętce to szybka i czysta robota, nawet jak trzeba się z wybitnie oporną oponą na tricki potarmosić.

Adrian
Gość
Adrian

Sorki, ja nie na temat: pedała nukeproof horizon SPD, brać te mniejsze czy z większą platforma? Nie mogę się zdecydowac, jeżdżę raczej w ciężkim terenie, but rozmiar 41 więc mały. Wieksza platforma lepszy grip ale za to cięższe , może mniejsze stykna ? Ktoś jakieś doświadczenia ma może? Pozdrawiam

Sławomir Skrzypczyk
Gość
Sławomir Skrzypczyk

A jak z „terminem ważności” mleczka po otworzeniu butelki? Tzn jak długo można go używać? Bo chciał bym w to wejść (bez dętki) ale nie wiem jaką objętość mleka kupić? Najtaniej wychodzi zakup litrowej bańki ale jak po pół roku mam wywalić bo sie już nie nada to szkoda przepłacać.

MG
Gość
MG

Cześć! Trochę z innej beczki, jeśli można; jaka średnica obejmy do sztycy 30,9 ? 31,8 spasuje? Będę wdzięczny za podpowiedź. Pzdr!

faldżip
Gość
faldżip

To zależy jakiej średnicy jest rura podsiodlowa. Najlepiej zmierzyć suwmiarką. Dla przykładu: moja żona ma sztycę w swoim rowerze 31.6 i brat też ma taką, a zaciski różne (odpowiednio 34.9 i 36.0), bo różne ramy.

Tomasz Drozdowicz
Gość
Tomasz Drozdowicz

Żeby do sztycy 30,9 pasowała obejma 31,8 ścianka rury podsiodłowej musiała by mieć grubość ok 0,45mm …jeszcze nie widziałem takiej ramy .

Janek
Gość
Janek

Ja się kiedyś zraziłem do tubeless gdy.. przebiłem oponę po 2 miesiącach od zalania mlekiem. Okazało się, że płyn zdążył już wyschnąć i nie zakleił od razu tej dziury mimo, że była niewielka. Dętki zapasowej nie miałem i spory odcinek przez las musiałem prowadzić rower na tylnym kole (przebiłem przód). Jak temu zapobiegać? Co miesiąc dolewać po trochu? Po roku to się zrobi dość spora ilość tego mleka do skrobania :/

Michał Świderski
Gość
Michał Świderski

Co trzy miesiące około 20ml

Michał Smolana
Gość
Michał Smolana

A takie pytanko czy taśma PVC do uszczelniania kanałów wentylacyjnych (taka biała) się nada? Ktoś testował? Jak znalazł 30mm a leży w szafie ;)

escamillo
Gość
escamillo

polecam uszczelniać wentyle, podlewasz wentyl uszczelnaiczem, tak aby dookoła połączenia wentyl taśma była warstwa, która załatwi drobną nieszczelność wentyla,
…o dziwo to standardowy problem okrągłych wentyli, z klockowatymi nigdy nie było problemów

Jarek Nightrider
Gość
Jarek Nightrider

tak planuję zrobić przy kolejnym tubelessie, mój debiut na obu kołach owocował pianą na nyplach i szybkim dokręcaniem wentyla szczypcami.

Tomasz Drozdowicz
Gość
Tomasz Drozdowicz

Ja tam się nie znam ,ale jednak muszę zgodzić się z Mambą .Stansem zalałem moje pierwsze koło bezdętkowe i wytrzymałem miesiąc…rozstaliśmy się z nim w niezgodzie ,przy rozstaniu nie było miło…padło wiele słów na „k” i „g” :).Potem trafil mi się caffelatex ,do którego po wcześniejszym nieudanym romansie podszedłem z dużą nieufnością i okazał się być tym „jedynym” :)…w starym rowerze na wąskich i bardzo słabo uszczelniajacych się mavi 717 ,po niefortunnym „spadnieciu z opony na boxerze 1 uszczelnił mi obręcz ,z której rantu w domu po trzech dniach kiedy powietrze zeszło wydłubałem łyżeczkę magurkowej gleby. …. uszczelniłem nim nawet… Czytaj więcej »

Konrad
Gość
Konrad

A ja zapytam jeszcze o „wątek poboczny”, czyli widoczne na zdjęciach obręcze WTB Scraper. Reklamuję już drugi komplet (pierwszy został mi wymieniony na gwarancji) i mam już ich dość. Dosłownie trzeba jeden wyjazd, żeby były krzywe. Są miękkie jak cholera i prostowanie, dociąganie nypli powoduje „wyciąganie” obręczy, tworzą się przy nyplach takie „cycki” ;) Zaprzyjaźniony serwis, mówi, że rzadko się spotyka tak tragiczne w tym względzie obręcze i widać to od razu po założeniu na centrownicę. Czy to tylko ja tak mam, czy te obręcze tak mają ? Jestem dosyć ciężki (85kg) i jeżdżę na dość niskim ciśnieniu, no ale… Czytaj więcej »

Marcin Maj
Gość
Marcin Maj

Ja ważę prawie 100 i jeżdżę sporo na kołach Bontrager Mustang Elite TLR (29″), znanych ze swej wiotkości i słabych szprych. One są w szerokości 19mm i uwierz mi przy ciśnieniach ok. 1,8-2,0 atm nie maja u mnie lekko. Dociągam je 2-3 razy w sezonie i zmieniam ze 2 szprychy. Kumpel ma te same, jest ciut cięższy i on jeździ delikatnie po mazurach – jemu już się znudziło i zmienił na DTswiss chyba. Nigdy ani mi, ani jemu nic takiego się nie działo. Te obręcze to jakiś bubel. Wydaje mi się że 3″-ki są raczej kosztowne, a takie coś nie… Czytaj więcej »

Konrad
Gość
Konrad

Tak, są w reklamacji i spodziewam się (liczę na) kolejnej wymiany. Z tym, że ja już niekoniecznie chcę na nich jeździć i planuję zmianę. Tylko co szerokości 40-45mm można teraz dobrego dostać, żeby nie podwoić wartości roweru ? Widziałem ciekawe nowe obręcze Dartmoora. Spotkał się ktoś ?

Tomasz Drozdowicz
Gość
Tomasz Drozdowicz

Widzę tu sporo ciekawych pomysłów jak osadzić wredną niechętną do współpracy oponę .Ja na potrzeby wcześniejszego roweru opracowałem inna metodę partyzancką….wystarczy długi wężyk gumowy np ze starej pompki kluczyk do wykręcania zaworu av lub fv w zależności od tego jakim dodatkowym kołem dysponujemy i jedna trytytka.W domowych lub biwakowych warunkach używałem do tego koła z samochodu podpompowanego do 3 atmosfer, w sklepie jakiegokolwiek koła z innego roweru (najlepiej 29 przynajmniej 2,25) napompowanego do maksymalnego ciśnienia (jakieś 4 atmosfery)…wystarczy wężyk gumowy zagięty na środku u lekko zablokowany trytytką ( żeby się nie wyprostował) założyć na zawór koła-dawcy, z którego wcześniej wykręcamy… Czytaj więcej »

Guncar
Gość
Guncar

Ja żeby opona dobrze siadła w obręczy zacząłem pompować do ponad 3barów a nawet do 4. Co prawda z dętką ale oponę ładnie układa i nie trzeba jej ugniatać, obracać itp itd ;)

Adam
Gość
Adam

Taki mały patent do pompowania opon tubless w domu czy na szlaku. Powinno to spełniać rolę naboju CO2, który można napełniać wielokrotnie zwykłą pompką. Dodatkowo można będzie kupić samą przejściówkę i użyć jej z własną butelką aluminiową.
Jestem ciekawy waszych opinii.

https://milkit.bike/en/booster

MichUP
Gość
MichUP

Ich wcześniejszy patent do napełniania opon uszczelniaczem tez jest genialny w swojej prostocie (fakt 260 pln z kosztami przesylki ale płacimy tu za pomysł).

https://youtu.be/JwQlUK-mi1Y

Mariusz
Gość
Mariusz

Witam, mam następujący problem z nową oponą na mleku, mianowicie mam zalozone dwie nowe opony WTB Breakout 2.5 – jedna w wersji Tough/High-Grip a druga w wersji Tough/Fast. O ile z wersja Fast nie ma najmniejszego problemu – to wersja High Grip czyli ta ktora powinna miec teoretycznie więcej „mięsa” czyli gumy – poci się. I to poci sie wylacznie na sciankach bocznych. Opony jeszcze nie jezdzone – jak myślicie zakleji sie to mlekiem czy nie ? (Mleko od krów Stans’a ;) )

Filip
Gość
Filip

Co do mierzenia cisnienia (btw tez mam ten miernik) – z tego co czytalem, trzeba troszke „syknac” powietrzem przed mierzeniem, zeby mlekiem nie zapskudzic miernika. No i samo mierzenie moze zabrac 0,04 do 0,15 bar :)

P.s. Weźże wprowadzć powiadomienie o odp. na maila :)

Andrzej Be
Gość
Andrzej Be

A propos temperatury użytkowania podobno nowy Stans Race z dodatkiem specjalnego płynu (którego nazwy jeszcze nie znalazłem) osiąga temp. zamarzania na poziomie -34st C. Ciekawe…

Marcin
Gość
Marcin
Andrzej Be
Gość
Andrzej Be

Kiedyś widziałem film na którym w podobny sposób zakładano opony do Land Cruisera w warunkach arktycznych ;)

cannonbiker
Gość
cannonbiker

Witam, używałem już wszystkie najbardziej znane uszczelniacze na rynku od Stansa po Continentala i inne, lecz najlepszym w tej chwili jest Orange Seal w wersji Endurance – wolno się starzeje, nie cieknie ze starości z opon po paru miesiącach od zalania, wytrzymuje jeden cały sezon bez dolewek – wolno wysycha – trzymam rowery w ciepłym mieszkaniu. Jest to w tej chwili najlepiej oceniany uszczelniacz w testach od Australii poprzez Europę na bazie lateksu. Według wskazówek ludzi z branży na opone do XC 29 2.1 leje minimum 125 ml tyle samo do koła 27.5 2.25. Do opony 27.5 2.35 leje 150… Czytaj więcej »

Marek Wójcik
Gość
Marek Wójcik

Świetny poradnik.
Chciałbym spróbować pierwszy raz. Są zestawy Mitas śmiesznie tanie ale nie wiem jak z jakością ?

Tomasz Depta
Gość
Tomasz Depta

Witam, proszę o poradę. Co w sytuacji kiedy występuje rozszczelnienie na łączeniu samej obręczy? Obręcz DT Swiss M1900, fabrycznie oklejona taśmą. Jest szansa, że mleko to uszczelni? Czy może zmienić taśmę? Druga taka sama obręcz nie ma tego problemu.

Łukasz Majcher
Gość
Łukasz Majcher

A co myślisz o nowym produkcie Finish Line? Mleczko które wg producenta nigdy nie zastyga i wystarcza na cały okres użytkowania opony. Zapowiada się moim zdaniem bardzo ciekawie.
https://www.bikerumor.com/2018/02/12/new-finish-line-tubeless-tire-sealant-will-never-dry-out/
http://reviews.mtbr.com/frostbike-2018-finish-lines-new-sealant-that-never-dries-out
http://www.mtbnews.pl/artykul/sprzet/nowosci-sprzetowe/6237/nowy-uszczelniacz-do-opon-od-finish-line

Tomasz Depta
Gość
Tomasz Depta

Brzmi ciekawie, jednak należy sobie zadać pytanie jaki miałby sens dla producenta wypuścić na rynek produkt tak idealny, który w kategorii „jusabli” nie przynosi zysku… nie chce być twórcą teorii spiskowych, ale osobiście jestem dość sceptyczny.

Arni
Gość
Arni

Panowie, pewnie niewielu z Was wie że smarowanie rantu opony płynem do mycia naczyń bardzo szkodzi obręczy z alu. Zastosowałem tą metodę do zniwelowania bicia opony z klasyczną, wylajtowaną dętką dowalając chwilowo ponad 5 atm. Siadło. Po złapaniu gumy po kilku miechach jazdy i ściągnięciu opony zauważyłem w kilku miejscach biały nalot w rancie felgi i na otworach pod opaską. Drążąc temat okazało się że to miejscowa korozja alu spowodowana dodatkiem m.in. octu do płynu do mycia naczyń. Jak więc zależy Wam na obręczach to lepiej unikać płynów do naczyń. Teraz stosuje talkowanie rantu..

Jurek
Gość
Jurek

Cześć Mam koła DT E1900 25mm z fabryczną taśma. Oczyściłem okolice otworu na wentyl, założyłem wentyle Trezado, zalałem mlekiem, ale wyłazi powietrze i odrobina mleka z pod nakrętki na wentylach w obydwu kołach. Podejrzewam, że otwór na wentyl jest nie za bardzo i tu moje pytanie: Jak najlepiej najłatwiej i najtaniej :) uszczelnić okolice otworu? W domu mam fajną taśmę z bardzo mocnym klejem, ale niestety nie jest w żadnym stopniu elastyczna i bardzo łatwo się rwie i chyba się nie nada. Może zwykła taśma izolacyjna? Przy dobrym odtłuszczeniu i dwóch warstwach kilkunasto cm odcinków chyba powinna dać radę? Z… Czytaj więcej »

Maciej
Gość
Maciej

Witam. Pytanko mam może już psujące nerwy. Mianowicie, czy da się zwykłe obręcze i zwykłe opony bez TR przerobić na system bezdętkowy? Poradników jest masa, ale nie spotkałem konkretnej wypowiedzi na ten temat. Pozdrawiam.

Marek
Gość
Marek

Michał, A słyszałeś o „opaska na obręcz specjalized 2BR”, Zakupiłem takowe w lokalnym sklepie rowerowym. Prosto, łatwo i przyjemnie…

Sebek
Gość
Sebek

Trezado szybko zasycha, a Stans może nawet stać przez kilka miesięcy. Co tanie to drogie.

Andrzej
Gość
Andrzej

Trezado rozpuściło gumową uszczelkę w ciśnieniomierzu Schwalbe …

Maciek
Gość
Maciek

Cześć, czy muszę oklejać taśmą obręcz tubeless ready, która wewnątrz jest oklejona jakąś opaską? Jeśli tak to zdjąć tą opaskę? Obręcze Dartmoor cruiser 27,5+

pond11
Gość
pond11
Marek
Gość
Marek

Warto dodać, że stosując naboje CO2 z tubeless, należy powoli uwalniać gaz z uwagi na niską temp. Rozszerzającegi się CO2. Mleko zmienia się w budyń przy szybkim „dmuchaniu”

Vito
Gość
Vito

czy przy naklejaniu tasmy, naklejasz ja rowniez po bokach czy tylko wglebienie i ta powierzchnia plaska?

Czytaj kolejny artykuł

Bikeporn: Whyte G-170 S 2018

Znasz to uczucie, kiedy po tygodniach poszukiwań kupujesz nowy rower, a parę miesięcy później producent wprowadza całkiem nowy, oczywiście pod każdym względem lepszy model? Ja tak miałem z Whyte G-170, który w 2018 zastąpił mojego prywatnego G-160. Co się zmieniło i czy faktycznie „stosiedemdziesiątka” pod każdym względem wyprzedza poprzednika?


Rower przetestowałem dzięki współpracy z Whyte Bikes Polska.


Whyte G-170 S 2018

W całkiem nowej ramie zmieniła się przede wszystkim geometria. Pomyślałbyś, że pewnie jak zwykle dodali trochę reacha, ucięli trochę tyłu i wypłaszczyli główkę. Standardowe „long, low, slack”. Tylko bardziej, bo to w końcu Whyte.

Whyte G-170 S 2018

Prawdą jest jednak tylko to ostatnie! Whyte nadgonił bieżący enduro-standard i obniżył kąt główki ramy do 65°.

Whyte G-170 S 2018

Reach też zbliżył się do średniej gatunku, tylko… w drugą stronę. Względem poprzednika jest on krótszy (!) aż o 15-20 mm zależnie od rozmiaru. Ta kontrowersyjna zmiana pokazuje, że wydłużanie geometrii najwyraźniej osiągnęło granice.

Whyte G-170 S 2018

Jakby tego było mało, tylny trójkąt urósł o 5 mm – jeśli śledzisz moje artykuły z cyklu „trendy”, to wiesz, że już dawno sugerowałem ten kierunek. Taka zmiana ma ułatwić dociążanie przodu i manewrowanie rowerem w zakrętach.

Whyte G-170 S 2018

Kolejna ważna zmiana, a przy tym najbardziej oczywista, to zwiększenie skoku o 10 mm. Wartość 170 mm kiedyś oznaczała jedno słowo: #freeride. Wrrróć! Wtedy jeszcze nie było hashtagów…

Whyte G-170 S 2018

Ale nie tylko skok zawieszenia się zmienił, poprawiono też kinematykę. G-160 był bardzo liniowy i nawet przy moich 65 kg miałem puszkę dampera wypchaną opaskami zmniejszającymi objętość. „Stosiedemdziesiątka” jest zdecydowanie bardziej progresywna.

Whyte G-170 S 2018

Tył jest też wyraźnie sztywniejszy (według producenta o 40%), a już starszy model kruszył bandy dzięki bardzo szeroko rozstawionym łożyskom i prostym rurom wahacza – kosztem kompatybilności z przednią przerzutką.

Whyte G-170 S 2018

Całkiem nowe są górne łączniki, już na pierwszy rzut oka masywniejsze od starych. W próbie wyginania koła na boki, w G-170 zgrzytają tylko szprychy. Potraktuj widoczne w tle skały, jako trafną metaforę.

Whyte G-170 S 2018

Jak zwykle w Whyte, wszystkie łożyska są schowane za uszczelnionymi zaślepkami, a w dodatku są sporo większe, niż w starszych modelach. Łożyskami zastąpiono też tulejkę na tylnym oczku dampera, co nie tylko zwiększa trwałość, ale przede wszystkim eliminuje tarcie.

Whyte G-170 S 2018

W połączeniu z wysoką sztywnością boczną wahacza, bardzo ułatwia to życie damperowi. W podstawowym G-170 S jest to metryczny Rock Shox Deluxe R.

Whyte G-170 S 2018

Ma on tylko regulację tłumienia powrotu, więc w ustawieniach zawieszenia trudno się pogubić. Uprzedzam: jeśli przy tym rowerze ktoś zacznie marudzić na brak blokady skoku, dostanie bana na komentarze! Zawieszenie jest efektywne i mimo dużego skoku, trudno je zmusić do bujania.

Whyte G-170 S 2018

Swoją drogą, nowa charakterystyka zawieszenia jest też kompatybilna z damperami sprężynowymi, gdybyś chciał pójść na całość.

Whyte G-170 S 2018

Z przodu ugina się Rock Shox Yari RC z regulacją tłumienia powrotu i wolnej kompresji.

Whyte G-170 S 2018

Jest to mój pierwszy rower testowy z tym widelcem. Skok 170 mm i golenie 35 mm obiecują wiele, ale o ile gorzej tłumiki Motion Control wypadną na tle droższego Lyrika i Pike’a?

Whyte G-170 S 2018

Amortyzator jest oczywiście w poszerzonej wersji Boost, więc miejsca na oponę na pewno nie zabraknie.

Whyte G-170 S 2018

Ale widelec to nic, spójrz na wahacz! Rama G-170 jest zaprojektowana pod klasyczne opony, ale jeśli bardzo chcesz, pomieści nawet… 3 cale! Prześwity wyglądają wręcz absurdalnie, bez problemu przejdzie przez nie na przykład wciągnięta w szprychy wiewiórka.

Whyte G-170 S 2018

Przez ilość przestrzeni dookoła, opona WTB wygląda na cieniutką. Ale w rzeczywistości jest to kawał gumy.

Whyte G-170 S 2018

Zwłaszcza przedni WTB Convict 2.5″ (odpowiednik Maxxisa Shorty czy Schwalbe Magic Mary) budzi zaufanie i powinien się sprawdzić niezależnie od warunków.

Whyte G-170 S 2018

Biorąc pod uwagę zastosowanie G-170, zaskakuje wybór lekkiego oplotu. Tyle że w przypadku Convicta, wersję „Light” można tłumaczyć jako „lekki transporter opancerzony”. Przy masie przekraczającej kilogram, nie obawiałbym się o wytrzymałość.

Whyte G-170 S 2018

Przy jego agresywnym bieżniku, tylny Riddler 2.4″ budzi raczej politowanie. Ale przejeździłem na podobnej oponie cały zeszły sezon i jestem przekonany, że semi-slick WTB sprawdzi się bardzo dobrze – nie tylko na suchym.

Whyte G-170 S 2018

Obie opony założono na obręcze tego samego producenta o szerokości wewnętrznej 29 mm. Są one fabrycznie oklejone taśmą tubeless, dzięki czemu zamleczanie trwa kilka minut (wentylki są w zestawie). Opony wskoczyły na swoje miejsce bardzo sprawnie i uszczelniły się „od strzała” ręczną pompką. Miła niespodzianka na tle moich wcześniejszych, traumatycznych doświadczeń z WTB…

Whyte G-170 S 2018

Jak już jesteśmy przy czynnościach serwisowych, dobra wiadomość dla mechaników – suport to klasyczne, wkręcane BSA. Jakżeby inaczej? Prędzej Włosi pokochają pizzę hawajską, niż Anglicy wyposażą rower w pressfita.

Whyte G-170 S 2018

Swoją drogą, suport jest położony jeszcze bliżej ziemi, niż w poprzednim modelu. 333 mm to tyle, co w niektórych hardtailach! A tu mówimy o fullu „osiadającym” o 170 mm.

Whyte G-170 S 2018

170 mm długości ma też korba SRAM Descendant, co trochę ratuje sytuację. Ale dobrze Ci radzę – od razu załóż na ramiona gumowe osłonki. Prześwit nieco też zwiększa stalowa zębatka direct-mount w rozmiarze 30T.

Whyte G-170 S 2018

Dobrze pasuje ona do kasety SRAM NX o klasycznym rozstawie 11-42T. Nie ma tu ani Eagle (według producenta, zbytnio narażonego na uszkodzenia w tak grawitacyjnym rowerze), ani nawet kasety 11-rzędowej GX o ciut większym zakresie „z dołu” (10-42T). Szkoda, że Whyte zdecydował się na tak tanią sztuczkę, jak zastosowanie kasety z grupy niższej od całej reszty napędu…

Whyte G-170 S 2018

Rozczarowała mnie też przednia tarcza hamulcowa w rozmiarze 180 mm. Tak grawitacyjny rower zasługuje na więcej! Na szczęście 180-tka montowana jest tylko w rowerach w rozmiarze S.

Whyte G-170 S 2018

Zwracam na to uwagę, bo podstawowe SRAM-y Guide R nie są mistrzami siły hamowania…

Whyte G-170 S 2018

Coraz częstszy widok: eleganckie mocowanie adaptera tylnego hamulca flat mount.

Whyte G-170 S 2018

Kokpit pochodzący od Whyte nie budzi żadnych zastrzeżeń. Kierownica o średnicy 35 mm ma 780 mm szerokości, a mostek skromne 40 mm.

Whyte G-170 S 2018

Co do siodła, mam mieszane uczucia… W G-160 czym prędzej je wymieniłem, a w gravelowym Fristonie o dziwo mi przypasowało. Jak będzie tutaj?

Whyte G-170 S 2018

W tym roku Whyte wprowadził też „własną” sztycę regulowaną. Tak naprawdę, jest to coraz bardziej popularny Tranz-X, którego opisywałem już w ramach testu Jekkyla. Zależnie od rozmiaru ramy, myk-myk ma 125, 150 lub nawet 170 mm skoku.

Whyte G-170 S 2018

Dźwignia pod kierownicą ma lekkie luzy, ale i tak jest szesnaście razy bardziej ergonomiczna od starej manetki Reverba. Korzystanie z niej to sama przyjemność – sztyca działa płynnie, choć mój egzemplarz przydałoby się dopompować, bo niechętnie wraca do najwyższego położenia.

Whyte G-170 S 2018

Swoją drogą, jak Ci się podobają nowe gripy? Bo mi wcale. Jestem totalnie za koordynacją kolorystyczną, ale błękitne chwyty z „grzybkami” na końcach wyglądają, jakbyś ukradł je młodszej siostrze. Niemożliwe jest też utrzymanie ich w czystości. Dobrze, że chociaż są dużo bardziej mięsiste i wygodniejsze od tych ze starszych rowerów Whyte.

Whyte G-170 S 2018

Znacznie lepsze są też uszczelnienia wewnętrznego prowadzenia przewodów. W moim G-160 ciągle się wysuwają, tutaj pasują idealnie.

Whyte G-170 S 2018

Nie zabrakło też oczywiście znaku rozpoznawczego Whyte – zintegrowanego, uszczelnionego zacisku sztycy.

Whyte G-170 S 2018

To dla takich detali wybiera się brytyjską markę.

Whyte G-170 S 2018

A, no i najważniejsze – jest miejsce na bidon :) Camelbak 600 ml do ramy w rozmiarze S pasuje na styk, do większych podobno wchodzi pełnowymiarowy.

Whyte G-170 S 2018

Podsumowując, specyfikacja najtańszego G-170 jest bardzo spójna. Nie ma tu żadnych wybitnych elementów, ale od strony funkcjonalnej trudno doszukać się braków.

Whyte G-170 S 2018

Biorąc to pod uwagę, cena 12,5 tys. zł wypada zaskakująco korzystnie na tle konkurencji, o czym pisałem już w moim Top 10 rowerów enduro do 13000 zł.

Whyte G-170 S 2018

Żałuję tylko, że nie przewidziano dodatkowego modelu pomiędzy S a RS. Przydałby się wariant na aluminiowej ramie, ale z Lyrikiem i SRAM-em Eagle. Czyli taki, jak mój zeszłoroczny G-160 RS.

Whyte G-170 S 2018

W 2018 środkowy G-170 RS ma już ramę carbonową (nowość w grawitacyjnej ofercie Whyte), co mocno winduje cenę. Opisywany tu G-170 S jest jedynym wariantem na ramie aluminiowej.

Whyte G-170 S 2018

Jego masa, po zalaniu opon mlekiem, wynosi równe 15 kg bez pedałów.

Whyte G-170 S 2018

Wysoka masa jest na pierwszy rzut oka najsłabszą stroną tegorocznego Whyte G-170 S. Mimo to, mogę Ci już teraz zdradzić, że jest on godnym następcą G-160! O szczegółach przeczytasz w pełnym teście :)


Whyte G-170 S

Cena: 12 499 zł
Dostępne rozmiary: S/M/L/XL
Masa: 15,4 kg (rozmiar S, z pedałami, na mleku)
Strona producenta


Zobacz też inne rowery Whyte, które opisałem na blogu:

 

102
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Łukasz
Gość
Łukasz

Ciężki jak cholera.

Maciek
Gość
Maciek

Ustawienie kompresji służy nie tylko na podjazdy, a też do zmiany zastosowania roweru: z kamienistych ścieżek na wszelkiego rodzaju gładkie trasy do latania.

Taktyk
Gość
Taktyk

Zawias kompatybilny ze sprężyną i seryjnie taka mała puszka? Czy to się wzajemnie nie wyklucza?

Vandall
Gość
Vandall

Mam nadzieję ze to co widziałem na targach w Kielcach to był tylko „kiepski żart serwisanta” Bo mityczna sztywność tylniego trójkąta to ruchy w 2cm lewo/prawo przy użyciu niewielkiej siły. Sytuacje nie ratował test kolejnego modelu jaki i następnego i dopiero jako taką sztywność choć bez rewelacji dawał 130 rsc a tam chyba było rozwiązanie mocowania wahacza z poprzedniego roku bez tych mitycznych 40 %. Z drugiej strony ufam że były po prostu zle skręcone. Rower ładny może sie podobać ale yari słabo, faktycznie brakuje wersji pośredniej alu rama i dobry osprzęt lyrik/ fox36 w cenie 15/16k był by hit… Czytaj więcej »

Krzysiek
Gość
Krzysiek

Co to za koszyk na bidon? Nie wypadał Ci w San Romolo?

> Camelbak 600 ml do ramy w rozmiarze S pasuje na styk, do większych podobno wchodzi > pełnowymiarowy.

Co rozumiesz przez pełnowymiarowy? Podium 750ml?

Simon
Gość
Simon

Zawodnicy z teamu Whyte do zawodow enduro uzywaja s150.Mialem okazje z nimi rozmawiac na Ard Rock 2017 i twierdzili,ze g170 to glownie na uplift albo do bikeparku.Jak chcesz pedalowac to s150.

Fnk
Gość
Fnk

Chyba po raz pierwszy alu rama ma znacznie ładniejsze kształty od wersji carbonowej. Ta ostatnia ma dziwną dolną rurę przez co rower wygląda pokracznie jak rownież ma wysoki przekrok. Testowałem w Kielcach i było tak sobie, w alu znacznie lepiej.
Też żaluję, że nie ma wersji pośredniej alu bo wersja C poza wspomnianymi wyżej minusami ma również przesadzoną cenę. I z tego powodu zamówiłem coś innego.

dryblas
Gość
dryblas

Wreszcie się cofnęli z tymi reachami długimi bez końca. Jak będę chciał to przesunę się za siodło dla stabilnej pozycji , a wydłużanie roweru zabiło kontrole nad przednim kołem i za to szacun dla firmy.

W
Gość
W

Bo to nie jest rower tylko do zapie* na wprost na czas na zawodach, tylko bardziej zabawowy rower do bikeparku/centrów ścieżkowych. A duży reach jest jak najbardziej spoko, tylko trzeba do tego wydłużyć chainstay, wtedy ma to sens.

dryblas
Gość
dryblas

No to do czego niby jest jak nie do zapierdalania? Takie przypinanie do roweru łatki że zabawowy , a tamten to do ęduro bo ma 150mm skoku itd. to spuszczanie się nad prostym tematem. Ludzie co testowali Kellysa i Whyte, wielu z nich wolało krótszy reach i chwalili sobie. Proponuję mniej podążać za modą , tylko samemu oceniać na podstawie swoich doświadczeń lub wielu testów. Proste.

W
Gość
W

Heh, porozmawiaj z kimś, kto jeździ żeby latać to się dowiesz, że te „łatki” łatwo można powiązać z geometrią, a w przypadku chainstaya to nawet milimetry zmieniają zastosowanie roweru.

dryblas
Gość
dryblas

Czyli skrócono reach tylko w tym modelu i zwiększono skok dlatego ,żeby rower był bardziej zabawowy? Myślę że skrócono we wszystkich rowerach. Te do latania mają mieć jaki reach według ciebie , dłuzszy czy krótszy ? Bardziej zabawowy czy jakiś inny? Staram się to zrozumieć o co Ci chodzi?

W
Gość
W

Krótszy, jak w dirt-jumperach.

dryblas
Gość
dryblas

Moim zdaniem Whyte zrobił bardzo uniwersalny rower. Ta baza kół będzie jak w poprzednim modelu,bo skrócili reach , ale kąt główki zmniejszyli i dłuższy skok.Czyli koło zostaje z przodu mniej więcej w tym samym miejscu przy większym skoku. Jak ten reach ma być krótszy lepszy do latania to co z rowerami -DH ?

W
Gość
W

Dryblasie, rowery do DH są znacznie krótsze niż takie endurówki. Właśnie dlatego, że są do latania. To fakt, ostatnio powstają limuzyny, ale konsumenci konserwatywnie podchodzą do tego konceptu ponieważ w DH zwykle riderzy już trochę wiedzą o własnych preferencjach. Inaczej jest w enduro, gdzie na fali popularności rowerów enduro kupiło je wiele osób, które po prostu jeździć nie potrafią i sugerują się modą (nie wszyscy!).

W
Gość
W

Michale, dłuższe zjazdówki przede wszystkim odpowiadają oczekiwaniom dość wąskiego grona, które aktywnie i konkurencyjnie się ściga. Za to ludzie, którzy przyjeżdżają do bikeparku żeby polatatać nie chcą mordować sobie frajdy zbyt długim rowerem.

W
Gość
W

Taka moda w tej chwili, że się kupuje enduraki do bikeparków. Za parę lat ludzie się zorientują, że podjazdowość wyklucza się z idealnym działaniem zawieszenia. W innych słowach: wysoki anti-squat wiąże się z wysokim pedal kickback. Choć trzymam kciuki, że postęp technologiczny rozwiąże ten problem.

dryblas
Gość
dryblas

Preferencje osobiste i styl jazdy mają większe znaczenie niż moda (długi reach)itp. Opony plusowe już odeszły do marginesu MTB, a tak zachwalano . Trzeba więcej jeżdzić , a mniej teoretyzować. Oczywiście dobrze wiedzieć co w trawie piszczy.

W
Gość
W

Kupowanie endurówek do bikeparku jest związane z: a) są bardziej uniwersalne b) są lżejsze Punkt (a) zawsze pozostanie prawdziwy i dlatego zawsze będziemy widzieć enduro w bikeparku, choć nie jest to optymalne rozwiązanie (charakterystyka zawieszenia, geometria, skok). Im mniej jeździmy tym bardziej opłaca się mieć tylko jeden rower. Punkt (b) powoli przestaje być prawdziwy w najdroższych zjazdówkach i ten trend przeniesie się do niższych segmentów cenowych. Dwukilogramowe widelce 180mm i coraz lepsze powietrzne dampery zawitają do rowerów DH. Enduro będzie cięższe bo musi spełniać więcej funkcji: myk-myk, ogromna kaseta z dyndającą przerzutką na długim wózku, wygodne siodło to elementy zbędne… Czytaj więcej »

dryblas
Gość
dryblas

Średnio zaawansowany amator nie potrzebuje innego roweru jak trail czy enduro, bo jego możliwości tech. są za małe żeby używać roweru DH na pro line i tu waga nie ma znaczenia. E-bike waży 20kg i co? Jest stabilny w zakrętach i stabilny w locie na dużych chopach. Przyszłość to E-bike, bo nie potrzebuje wyciągu jak rowerDH. Rower ęduro (e-bike) nie bedzie posiadał przerzutki dyndającej bo będzie miał gearbox i tyle. Także nie stawiałbym tez o punkcie A i B , bo sprzedaż E-bików jest coraz większa i zmieni wszystko co było do tej pory. Gdyby tak nie było , to… Czytaj więcej »

ParkRat
Gość
ParkRat

Właśnie amator najbardziej potrzebuje odpowiedniego sprzętu. Na trailu jak jesteś słaby fizycznie i technika chropowata to ćwierć dnia na uplifcie i do domu. A na zjazdówce jeździsz do ostatniego krzesełka.

dryblas
Gość
dryblas

Nie wiem po co ktoś ma kupić rower do DH, jak nie ogarnia tras XC? Czyli zieleniak ma brać rower zjazdowy żeby nadrobić swoje braki w technice? A no to mam inne spojrzenie na temat.

ParkRat
Gość
ParkRat

To taka osoba nie jedzie na uplift xD

dryblas
Gość
dryblas

Nie lubię szarości , wolę skrajności :) Nie ma co się spierać, lepiej się pościgać w zawodach niż przed kompem. E-Bike nas pogodzi , na bank :)

ParkRat
Gość
ParkRat

E-bike jest dobry do eksploracji. Ale nic nie zastąpi zaprojektowanej, odseparowanej od pieszych i codziennie przygotowanej trasy w bikeparku. DH i e-bike to zupełnie różne zastosowania.

ParkRat
Gość
ParkRat

…ale dobre dirty prawie zastępują :D

Andrzej
Gość
Andrzej

Szału nie ma. Michał- co powiesz na nowe YT capry? już chcę sprzedać swoją starą i „szporuja” na nową….YT chyba pozamiatało konkurencję….

heh
Gość
heh

Niech zgadnę: YT nie dało tak potężnej zniżki? :P Zawodnicy od zawsze zarabiają na obrocie rowerami, teraz jak widać do tego ekskluzywnego grona dołączają blogerzy-celebryci

Fnk
Gość
Fnk

Też stworzyli bardzo wszechstronny rower. 27-ka jest bardzo podobna do Nomada. Chainstay i reach wydłużyli , ST skrócili. Nie ma na co marudzić poza brakiem miejsca n bidon jeśli ktoś potrzebuje :).

rob
Gość
rob

Jaki rozmiar wziąłeś?

basergorkobal
Gość
basergorkobal

Bardzo sie widac Whyte uparl na ramy karbonowe w tym sezonie.
Widac takie sie sprzedaja na Wyspach. 150 i 170 masz po jednym modelu alu. W 130 az trzy.

Diabeł marketing
Gość
Diabeł marketing

Macie za długie ramy, sprzedawać, kupować krótsze ;)

Maciek
Gość
Maciek

Geometria progresywna to spisek wysokich z krótkimi nogami :o ;)

Ilia
Gość
Ilia

Ta kaseta to na bębenku xd czy klasycznym się kręci?

Guncar
Gość
Guncar

No i mam rozkminę. Nie, nie chodzi czy kupować i kiedy Whyte’a bo nie ta kasa niestety. Ale opona na tył. Tutaj opona semi. W poprzednim Minion SS, który piszesz, że Ci się dobrze sprawdził przez cały sezon. Cały sezon, masz na myśli też jazdę po mokrym czy nawet błocie? Skoro SS się tak sprawdza to Aggressor, który jest opisany jako opona na suche też powininen

dryblas
Gość
dryblas

Semislick z tyłu dobry jest jak znasz trase i dobrałeś taką opone świadomie . Ale jak zależy Ci na bezpieczeństwie to lepszy z tyłu jest bierznik, można się uratować przy dużej prędkości hamując obydwoma hamulcami , dużo stabilniej rower się zachowuje. Szczególnie jak latasz po trasach nie znanych , a nie w Bikeparkach .

SEBACAVE
Gość
SEBACAVE

wróć do Polski….

Adrian
Gość
Adrian

Też mam tą sztyce, dzisiaj zmieniłem manetkę z tej badziewnej plastikowej na Race Face Turbine, dzień a noc.

Pawel
Gość
Pawel

Pfff… Nawet nie ma blokady skoku B-)

miro
Gość
miro

Interesuje mnie sztyca Whyte 170mm lecz nie mogę nigdzie znaleźć specyfikacji technicznej,Michał masz jakieś namiary ,link -będę wdzięczny :P

Bartłomiej Karkonosze
Gość
Bartłomiej Karkonosze

Chciał bym poruszyć temat o posiadaniu rowerów do DH przez amatorów, zielonych czy jak wy tam ich nazywacie. Taki zielony kupuje rower DH żeby nauczyć się DH i nie zrobi tego na rowerze do enduro, może się w końcu nauczy. A przepowiadanie przyszłości że e-bike zastąpi klasyczny rower jest co najmniej śmieszne.

dryblas(dobra rada)
Gość
dryblas(dobra rada)

Zobaczymy, ja bym się tak nie śmiał. Kiedyś spierałem się o opony plusowe ,że dwa lata i nie będzie tego. Na różnych forach i nie chcę powiedzieć : a nie mówiłem? ale chyba muszę :) . Pewne rzeczy są do przewidzenia po prostu. Rower taki jak ten Whyte kiedyś będzie używany tylko w zawodach enduro przez zawodników w wiekszości. Sam zamierzam kupić kiedyś e-bike jak tylko waga spadnie w okolice 17kg. Po prostu w sobotę przejeżdzisz cały dzień na takim rowerze w górach, a w Niedziele na szosie 150km zrobisz z kolegami. Co do używania rowerów które mają pomóc ogarnąć… Czytaj więcej »

Jaro
Gość
Jaro

Ja się zgodzę z Bartkiem. Jak miałem rower XC to nawet nie myślałem żeby zjechać kilku tras, które po przesiadce na trail’a okazują się do zjechania i teraz mogę na nic poćwiczyć. Ponadto nie wiem co by mi pomogło nauczenie się skakania na kole przednim w takim wypadku. Myślę, że jak chcesz zacząć jeździć ęduro to kupujesz rower ęduro, jak chcesz pobujać się na BMXie to kupujesz BMX a jak chcesz pozapieprzać w dół to bierzesz DH. Oczywiście do tego musisz dołożyć masę czasu na szlifowanie skilla bo skill jest najważniejszy ale na XC do tej pory nie skoczyłbym żadnej… Czytaj więcej »

dryblas(dobra rada)
Gość
dryblas(dobra rada)

Każdy ma swoją drogę rozwoju. Skakanie na przednim kole daje dużo potrzebnych umiejętności, choćby odruch odpowiedni przy lądowaniu na przednim kole co się kończy czasem OTB. Każda technika coś daje, ale dla Ciebie to może być zbędne, wcale nie namawiam. Po prostu opanowanie różnych technik pomaga choćby się uratować w krytycznej sytuacji. Tak samo można zapytać po co manuala się uczyć , jak masz 180mm skoku z przodu i z tyłu? Ano po to ,żeby nie jeżdzic na DH po trasach ęduro, czy trailowym po XC hehe proste nie?

Jaro
Gość
Jaro

„do tego musisz dołożyć masę czasu na szlifowanie skilla bo skill jest najważniejszy ale na XC do tej pory nie skoczyłbym żadnej hopy. Pozdro”

Pablo RS
Gość
Pablo RS

Ja również uważam , ze odpowiedni sprzęt potrafi wiele zmienić w postępach i poprawia skilla. całe zycie jeździłem xc i kiedy kupiłem pierwszego fulla wszystko sie zmieniło. 3 lata temu Reign dał mi przejść na kolejny poziom z bananem na ryju. Przełamalem sie i skakanie stało sie dla mnie chlebem powszednim. ;-)

dryblas(dobra rada)
Gość
dryblas(dobra rada)

(sprzęt poprawia skilla)? ? ? co najwyżej poprawia dobre samopoczucie i może dać satysfakcje…

Damian
Gość
Damian

DRYBLAS, czytam twoje komentarze i mam wrażenie, że przyszedłeś tutaj tylko po to, by wypisywać swoje mądrości.
Masz rację, że najwięcej umiejętności zdobywa się poprzez zaczynanie od podstaw ale uogólniasz to do takiego stopnia, że idąc Twoim tokiem myślenia – nikt, kto nigdy nie jeździć furmanką nie powinien siadać za kierownicą samochodu…

Co do tematu to z niecierpliwością czekam na test, szczególnie jestem ciekaw opinii na temat Yari w porównaniu do Lyrika :)

faldżip
Gość
faldżip

Wszyscy macie rację :) sprzęt jest istotny, bo wybieranie się z rowerem XC na trasy DH to samobójstwo, a właściwie jeżdżenie DH po trasach XC też, bo zawału można dostać z wysiłku ;) Ale z drugiej strony podstawowe opanowanie roweru, pozwalające po prostu lepiej i bezpieczniej jeździć, to można ćwiczyć na praktycznie każdym rowerze pod blokiem – wheelie, stójka, ósemka, manuale, switchbacki, bunnyhopy. To wszystko poprawia wyczucie roweru, hamulców itp itd. Jako analogię mogę podać przykład z mojego rajdowania Saxo 98KM z 1996r. Przez rok jeździłem co miesiąc na zorganizowane pojezdzawki na lotniskach i różnych torach, za każdym razem 100-150km… Czytaj więcej »

Jaro
Gość
Jaro

Amen

Mir
Gość
Mir

„DRYBLAS, czytam twoje komentarze i mam wrażenie, że przyszedłeś tutaj tylko po to, by wypisywać swoje mądrości” – coś w tym jest Damian ,gostek przypomina mi pewnego pana z lubianego forum którego myśl przewodnia całego rowerowania brzmi – „Nie umiesz bunny hopa, nie jeżdzisz” :P

honkytonk
Gość
honkytonk

No bo to śmieszne jak sie podstaw nie zna i kupuje ęduro , taką chuśtawkę 170mm i cieszy się jak głupi do sera bo zjechał tam gdzie nie zjechał rowerem XC. Przecież to śmieszne jest.

ciekawy
Gość
ciekawy

A na czym ma te podstawy ęduro zdobywać? Jubilacie, czy wigry?

Jaro
Gość
Jaro

Tak właśnie jest, cieszę się jak głupi jak jeżdżę na moich rowerach, na XC, jak i na trailowym. Pozdram czule.

Raul Kravet
Gość
Raul Kravet

A jak taki rower będzie się sprawdzał w mieście?

Artur
Gość
Artur

Michał jest szansa na test Whyte z serii 150 ? No i czekam na test G-170. Do tego 130 na lepszych kołach. Ciężko się zdecydować.

Paweł Dykowski
Gość
Paweł Dykowski

Michał, czy jest szansa na test nowego Kellys Swag 50? Nowe geo wygląda ciekawie, a cena zamiata. Sorry za off top ale mocno się mu przygladam tak jak i Whyte 170. Dzięki

Krzysztof B
Gość
Krzysztof B

Tylko heble z przodu szkoda, że nie 180mm.

Odwiedź mój profil na
Instagram Top