Menu
Menu Szukaj

Bikeporn: Whyte S-150 S 2018

Szukasz roweru łączącego cechy racingowego enduro ze zwinnym ścieżkowcem? Określany przez producenta jako „Trail enduro”, Whyte S-150 S ma być właśnie takim modelem. Czy faktycznie nim jest, dowiesz się z testu, a tymczasem zapraszam do poznania wszystkich smaczków tego na wskroś nowoczesnego ścieżkowca/endurowca.


Rower testuję w ramach współpracy z Whyte Bikes Polska.


Whyte S-150 S 2018
Whyte zawsze należał do czołówki marek narzucających tempo rozwoju geometrii progresywnej. Bardzo długo w konkurencji „long, low, slack” grał tylko z markami butikowymi.
Whyte S-150 S 2018
Szybko jednak wydłużanie przedniego trójkąta stało się mantrą wszystkich innych producentów, którzy w mniejszym lub większym stopniu odrobili straty do brytyjskiej marki.
Whyte S-150 S 2018
Ta z kolei w ostatnich latach miała w ofercie dziurę większą od obwodu koła 29″ – brakowało w niej agresywnego roweru trail/enduro na kołach w tym właśnie rozmiarze. T-129, choć bardzo niedoceniany, był jednak skierowany do miłośników łagodniejszej jazdy.
Whyte S-150 S 2018
W tym roku dziura ta została załatana całkiem nowym modelem S-150, który znów stara się być o krok przed konkurencją w kwestii geometrii.
Whyte S-150 S 2018
Bo choć przez błękitno-pomarańczowe malowanie, na pierwszy rzut oka S-150 bardzo przypomina testowanego przeze mnie G-170, to opisywany dziś model skrywa znacznie więcej ciekawostek.
Whyte S-150 S 2018
Jedną z najważniejszych jest… amortyzator. Na pierwszy rzut oka, pospolity Rock Shox Revelation RL o skoku 150 mm, z regulacją tłumienia powrotu i wolnej kompresji. Pisałem już o nim w teście Marina B-17. Dzień jak codzień (już kolejny bez potrzeby użycia wzoru skróconego mnożenia).
Whyte S-150 S 2018
Ale o jego unikalności decyduje jeden drobny parametr: offset. W większości 29-erów ma on 51 mm, tutaj został „spłaszczony” do 42 mm
Whyte S-150 S 2018
Powoduje to wydłużenie wartości trail, co w dużym uproszczeniu przekłada się na łagodniejsze, bardziej „stłumione” ruchy kierownicy i większą skłonność roweru do samo-stabilizacji na nierównościach (tu z kolei odsyłam do artykułu o geometrii).
Whyte S-150 S 2018
Co ciekawe, przesunięcie osiągnięto nie na hakach koła, a na koronie. Oficjalne wytłumaczenie tego zabiegu jest tak absurdalne, że aż postanowiłem go nie przytaczać (ciekawskich zapraszam do komentarzy).
Whyte S-150 S 2018
A po co to całe zamieszanie? Żeby zniwelować nerwowość sterowania, jaka przy niskich prędkościach może wystąpić przy kącie główki ramy wynoszącym zaledwie 65,6 stopnia. W twentyninerze!
Whyte S-150 S 2018
Również skok czterozawiasowego zawieszenia do niedawna był rzadkością w połączeniu z dużym kołem – 150 mm to już terytorium enduro.
Whyte S-150 S 2018
Ugięcie kontroluje damper w metrycznym rozmiarze: Rock Shox Deluxe RT z blokadą skoku.
Whyte S-150 S 2018
Jak już wspomniałem, poza amortyzacją, o płynną jazdę dbają w Whyte S-150 koła 29″. Dwadzieścia dziewięć (tyle że milimetrów) to też szerokość wewnętrzna obręczy WTB.
Whyte S-150 S 2018
Mimo szerokich kół, przedni Maxxis High Roller II (2.3″) wydaje się wąski. Tak to jest, jak jeździ się głównie na oponach 2.6-2.8″…
Whyte S-150 S 2018
Jeśli to dla Ciebie za mało, rama przyjmie też koła 27.5×2.8″, z zachowaniem solidnego prześwitu – stąd literka „S” (od „Switch”) w nazwie. Trochę się jednak boję, jak niższe koła wpłyną na wysokość suportu…
Whyte S-150 S 2018
Już na fabrycznych 29″ jest to zaledwie 335 mm.
Whyte S-150 S 2018
Z tego względu zdecydowano się na krótsze ramiona korby (170 mm) – bardzo dobry zabieg, mam nadzieję że inni producenci pójdą tą drogą. Z kolei zębatka 32T to w przypadku kół 29″ dość optymistyczny wybór. Na długich i/lub stromych podjazdach trzeba będzie „znaleźć w sobie siłę”.
Whyte S-150 S 2018
Pomoże w tym jednak napęd SRAM GX Eagle z kasetą 10-50T. To kluczowa różnica w wyposażeniu względem Whyte G-170 S.
Whyte S-150 S 2018
Inne są też hamulce – niestety gorsze. SRAM Level TL to taki odpowiednik Guide R, tylko słabszy, o przeznaczeniu XC/trail. Przypomina się piosenka Elektrycznych Gitar „Co ty tutaj robisz?”.
Whyte S-150 S 2018
Levele względem Guide’ów różnią się przede wszystkim dwutłoczkowym zaciskiem. Ciekawostka: tylna tarcza ma 170 mm. Chyba pierwszy raz spotkałem się z tym rozmiarem (tarcza była równie zaskoczona – pierwszy raz spotkała się ze mną).
Whyte S-150 S 2018
Przednia jest większa: ma całe 180 mm, co do roweru o takim przeznaczeniu pasuje jak garbaty do ściany… Na pierwszy rzut oka, hamulce wysuwają się na pole-position w kolejce do upgrade’u.
Whyte S-150 S 2018
Nie każdego też ucieszy (choć mnie akurat bardzo) kierownica o szerokości 760 mm (780 mm dopiero w rozmiarze XL). Z kolei mostek ma prawilne 40 mm (S, M) lub 50 mm (L, XL).
Whyte S-150 S 2018
Armaturę uzupełnia Rock Shox Reverb
Whyte S-150 S 2018
…niestety jeszcze ze starą, guziczkową manetką.
Whyte S-150 S 2018
Skok sztycy również zależy od rozmiaru. W S-ce jest to 125 mm, w M/L 150 mm, a w największym: 175 mm. Dobrze zgrywa się to z długościami rur podsiodłowych, które wprawdzie nie są super-krótkie, ale przy łajtowej długości ram, raczej nikt nie będzie myślał o wyborze „za dużej” ramy.
Whyte S-150 S 2018
Ja na przykład idealnie czułem się na S-ce, która… oficjalnie nie istnieje, bo tabelka zaczyna się od rozmiaru M. To jedyny w Polsce S-150 w tym rozmiarze, ale w kolekcji 2019 będzie już normalnie dostępny.
Whyte S-150 S 2018
Według zaleceń producenta, pasowałaby mi też M-ka, której reach to okazałe 458 mm – tyle, co w moim G-160.
Whyte S-150 S 2018
Wrażenie robi też baza kół (1212 mm w M), i to mimo dość krótkiego – jak na 29″ – tylnego trójkąta (435 mm), który powinien zapewniać odpowiednią zwrotność.
Whyte S-150 S 2018
Prosty, niekompatybilny z przednią przerzutką (SCR) chainstay zapewnia też sztywność.
Whyte S-150 S 2018
Duża w tym też rola pancernego górnego popychacza, z podwójnie uszczelnionymi łożyskami objętymi dożywotnią gwarancją.
Whyte S-150 S 2018
Oczywiście tradycyjnie dla marki, uszczelniony jest też zintegrowany zacisk sztycy, który w moim rowerze zaczął już trochę trzeszczeć (nic, czego nie jest w stanie załatwić parę kropli oliwki do łańcucha).
Whyte S-150 S 2018
Rower testowy niejedno już przeszedł w tym sezonie…
Whyte S-150 S 2018
To dobrze, dzięki temu łatwiej będzie ocenić długowieczność anty-błotnych rozwiązań, które są cechą rozpoznawczą Whyte’a.
Whyte S-150 S 2018
Póki co, test przebiega gładko :)
Whyte S-150 S 2018
Więcej o wrażeniach jazdy na trendsetterskim Whyte S-150 S w pełnym teście!

Bonus: Switch, czyli S-150 w wariancie 27+

Whyte S-150 S 2018
Jak wspomniałem wcześniej, „S” w nazwie modelu oznacza możliwość zmiany rozmiaru kół z seryjnych 29″ na 27+.
Whyte S-150 S 2018
Whyte ma w ofercie wypasiony zestaw na piastach Hope Pro 4 i carbonowych obręczach.
Whyte S-150 S 2018
Uniwersalna szerokość 35 mm nadaje się do opon 2.6-3.0″.
Whyte S-150 S 2018
Fabrycznie otrzymuje się zestaw Maxxisów o szerokości 2.8″: z przodu High Roller 2
Whyte S-150 S 2018
…z tyłu Rekon+. Obie w topowych wersjach EXO 3C.
Whyte S-150 S 2018
W skład zestawu wchodzą też wentyle tubeless, oraz co ciekawe: mleczko uszczelniające, manometr, klucze do przełożenia kasety (zwróć uwagę na uchwyt!)…
Whyte S-150 S 2018
…a nawet pokrowce.
Whyte S-150 S 2018
To wszystko ma oczywiście swoją cenę (konkretnie 6899 zł…), ale wydając worek pieniędzy przynajmniej masz poczucie, że ktoś zadbał o to, żebyś nie potrzebował już niczego więcej. A jeśli nie dysponujesz takim workiem, plusowe koła można też kupić w wersji aluminiowej za 3199 zł – do bazowego modelu S-150 S byłby to oczywiście sensowniejszy wybór.

Whyte S-150 S 2018

Cena: 14 899 zł
Dostępne rozmiary: M/L/XL (S w modelu 2019)
Masa: 15,0 kg (rozmiar S, z pedałami, na mleku)
Strona i sklep producenta


Zobacz też:

 

Subscribe
Powiadom o
guest
43 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Paweł
Paweł
1 rok temu

To co z tym tłumaczeniem odnośnie offsetu? Ciekawość mnie zżera

Quilong
Quilong
1 rok temu
Reply to  Michał Lalik

Reigny 2015 miały offset 51mm (sam taki mam), ponoć robiąc „ślepe testy” ich team wybrał większy offset. Zmiana offsetu na koronie jest dość łatwa do zrobienia – po prosty jak chcemy offset z 42mm w widelcu 29 to wsadzamy koronę z goleniami z widelca 27.5, a jak offset 51mm w widelcu 27.5 to góra idzie z widelca 29.

Wojtek
Wojtek
1 rok temu
Reply to  Quilong

Z tego co pamiętam to Reginy miały chyba 46mm a nie 51mm.

Quilong
Quilong
1 rok temu
Reply to  Wojtek

Racja – Offset 46 mm. W kazdym razie, na tamten czas zwiekszyli Offset i zrobili to dajac gore z widelca 29.

Michał Smolana
Michał Smolana
1 rok temu

Ktoś dał się nabrać na wyprzedaż w magazynach;)

Olo
Olo
1 rok temu

Będę mądrzejszy, zaczekam jeszcze 2-3 lata, aż kąt zejdzie do 59,8, poprawią to low stackiem, srakiem na pulleyu z koroną anti vibe na micro new sticku i specjalnie pojadę na plac przed biedronką sprawdzić czy tir z naczepą ma mniejszy promień skrętu, najwyżej poczekam kolejne 2 lata, aż dodadzą bieg wsteczny w opcji z dopłata za 1000 kłitów.

Olo
Olo
1 rok temu
Reply to  Olo

Inaczej nie będę mógł skręcić do garażu, a zaraz a bramą mam kosteczkę i zakręt 30 stopni. Przeca nie wjadę w pelargonie Szanownej, musiałbym brać na 2 razy.

Ilia
Ilia
1 rok temu

Już mi się żygać chce tymi ciągłymi zmianami w geometrii. Ciągle coś po trochu rozciągają. Ciekaw jestem kiedy kąt główki osiągnie 45 stopni.

Ilia
Ilia
1 rok temu
Reply to  Michał Lalik

Może i są dzieki temu lepsze, ale niech ustalą sobie jakiś kąt i nie zmieniają go przez 10 lat, nawet jeśli każdy producent ustali sobie własne wartości, a nie każdy co roku dodaje po pół stopnia.

pawel
pawel
1 rok temu
Reply to  Michał Lalik

Ale dziwne jest, ze producenci co roku dostają olśnienia o te kilka stopni i milimetrów. I co roku to sie powtarza idąc w kierunku dłużej, płaszczej(tak, jest takie słowo :)), niżej. Mogli by wybiec pare lat do przodu.

Abc
Abc
1 rok temu
Reply to  pawel

Nie mają w tym interesu, za to mają interes na sprzedaży swoich zabawek. A wielu nabiera się na magiczne cyferki, nie tylko w tej tematyce.

Ilia
Ilia
1 rok temu
Reply to  Michał Lalik

Masz dużo racji. W sumie jak mam załóżmy nowy rower, a za pół roku zmieni się jakiś kąt o pół stopnia to i tak jest to prawie nie odczuwalne, dla kogoś jak ja.

W między czasie pomyślałem też, że rowery górskie cały czas się jeszcze dosyć mocno rozwijają. Jest dużo różnic między moim 4-letnim fullem, a jego dzisiejszymi odpowiednikami. To spowodowało moje poirytowanie.
Z kolei mój hardtail, taki gravelo-29-niner (koła 28, max wchodzą 29×2,1, skok 75 mm) jest wciąż na czasie, o dziwo nawet z geometrią. Chętnie bym tylko wymienił napęd z 3×8 na 1×11, a jest na częściach z lat 1998-2007.

PabloRS
PabloRS
1 rok temu

Na kole 27,5 wygląda kozacko! Troche porażka , że za te pieniądze wpakowali słabe hamulce. Dobrze ze producenci dają wybór między kołami 27/29 bo nie wszyscy nabywcy ślepo prą w strone dużych kół. Wszystko ma wady i zalety. Trend na 29 jest dość szalony ostatnio … ;-)

PabloRS
PabloRS
1 rok temu
Reply to  Michał Lalik

No w sumie tak… Ale wygląda to jakoś lepiej;-) Mnie tam w zupełności wystarcza 2,4 na 27,5. Ciekawe jak ocenisz zwrotność i poręczność tego sprzęta. Mała rama i ogromne koło. Do ścigania pewnie ok ale czy do zabawy również? Dowiemy sie niedługo z testu;-)

Adam M.
Adam M.
1 rok temu

Wydawało mi się, że trail to gatunek roweru troszkę na lżejsze warunki niż enduro, a przez to bardziej odchudzonego. Tutaj natomiast za prawie 15k złotych mamy 15 kilo.
PS: to mój pierwszy komentarz ;) Witam wszystkich.

Przemek
Przemek
1 rok temu

Będą testy nowych moonów ?

Tomek
Tomek
1 rok temu

Fajny, ale realnie patrzac troche im odwaliło z cena za takie wyposazenie

WODZU
WODZU
1 rok temu

Może to tylko moje wrażenie ale wygląda jak by górna rura była straśnie wysoko, czyli jak mawiają w Japoni STANDOVER HEIGHT po bydlaku.

MNMs
MNMs
1 rok temu

Michał, kiedy na blogu zobaczę jakieś dobre zawieszenie?

MNMs
MNMs
1 rok temu
Reply to  Michał Lalik

W przypadku wyboru roweru zwykle mocno sugerujesz czytelnikom organoleptyczną metodę porównawczą. Dzisiaj czytelnik poleca Ci przejechać się na Foxie DPX2 lub CCDB. Wydaje się to koniecznym zabiegiem skoro zadajesz takie pytanie.

MNMs
MNMs
1 rok temu
Reply to  Michał Lalik

Nie, właśnie ramy prezentujesz zabójcze, ale dampery, hmm, w najlepszym przypadku średnie. Ostatnie lata to ogromny postęp w projektowaniu ram, ale w damperach też. Głównym czynnikiem, który odróżnia dobre zawieszenie od średniego zawieszenia jest reakcja na przekazywanie sił (pompa, skoki): w tych lepszych nie tracimy na komforcie na nierównościach. Czemu preferujesz dampery ze średniej półki?

MNMs
MNMs
1 rok temu
Reply to  Michał Lalik

A hardtail dopiero jest łatwy w ustawieniu i serwisie. Ale jednak jego działanie to nie to.

Akurat Deluxe R to jest ten damper do którego biję i który uważam za niską półkę. Poza tym brak ustawienia kompresji powoduje, że rower sprawdza się tylko na jednym typie tras: zwykle na naturalnych singlach, utrudniając rozwój rowerzysty przez zjadanie pompy i wybicia. Dobry jeno do wożenia tyłka.

Dla ludzi, którzy ustawiają damper metodą losowego kręcenia pokrętłami są
– wersje damperów 2 lub 3 stanowych
– płatne (~50 zł) zdalne usługi rekomendowania ustawień dla konkretnego zestawu rama+damper
– wykwalifikowane serwisy rowerowe
– i wreszcie, w dobie Internetu jest możliwość nauczenia się co do czego służy w wolnym czasie (w końcu to nasze hobby a nie obowiązek)

Quilong
Quilong
1 rok temu
Reply to  MNMs

Ok – pochwaliles sie, ze cos przeczytales o damperach, ale w zasadzie to o co Ci chodzi?

MNMs
MNMs
1 rok temu
Reply to  Quilong

@Quilong: Już odpowiadam. Zastanawiam się, dlaczego autor bloga jeździ na rowerach za ponad 15 tysięcy (czy tam tylko je testuje), spośród których wybiera modele niezbalansowane: bardzo wypasione ramy, ale kiepską amortyzację. Zastanawia mnie także, jak bardzo przekłamane są recenzje takich rowerów w stosunku do zbalansowanych modeli (bdb rama + bdb amortyzacja lub średnia rama + średni amortyzator). Ponadto merytorycznie dzielę się swoimi doświadczeniami, które stawiają dobrą amortyzację jako ważniejsze kryterium. To wszystko jest tu napisane, wystarczyło uważnie przeczytać.

Quilong
Quilong
1 rok temu
Reply to  MNMs

OK – to trzeba założyć swojego bloga ;) Michał prowadzi go po swojemu i np. moja propozycje o teście porównawczym błotników wyśmiał…co mnie by bardzo interesowało. Przecież jest co najmniej 4 rodzaje przednich błotników i pasowało by to porównać. Tylko jest jeden problem – interesowało by to tylko mnie, nikt by tego nie czytał/lajkował/odwiedzał – nie było by sukcesu/prosperiti itp. Tak to już jest. Temat o nowej miejscówce ma 10 komentarzy, a prezentacja roweru 50 i większość ludzi nie patrzy na damper tylko kupuje oczami całość. Samo się narzuca, że ważniejsze dla nich jest posiadanie roweru niż jazda na nim. A Michał idzie w kierunku zapełniania takich treści gdyż jest to po prostu popularne i paradoksalnie dzięki temu może rozwijać bloga + pojeździć w fajnych miejscach na fajnych rowerach…i tyle.

Piotrek
Piotrek
1 rok temu
Reply to  Quilong

A ja bym tam i o błotnikach przeczytał :)

Artur
Artur
1 rok temu

15kg – Nawet alu slash się chowa :O

Filip
Filip
1 rok temu

jak to jest na wskroś nowoczesne geo itd to co właściwie można powiedzieć o tym? Że jest z przyszłości? bardzo serio pytam bo mi się podoba ale się trochę boję czy nie przegięli tutaj bo jakby wszystko ma jeszcze bardziej niż ten whyte: http://www.konaworld.com/2018/process_153_al_dl_275.cfm

Odwiedź mój profil na
Instagram Top