Menu
Menu Szukaj

Hajlajtsy: Mistrzostwa Polski Enduro Srebrna Góra 2018

Ciężko mi było w niedzielę rano zwlec się z łóżka… Wiedziałem, że przez brak zapoznania z trasą aż do soboty przed zawodami nie miałem szans powalczyć nawet o pierwszą połowę stawki. Za to nie wiedziałem, czy w ogóle uda mi się płynnie pokonać wszystkie odcinki. Mimo to – a może właśnie dzięki temu? – Mistrzostwa Polski Enduro w Srebrnej Górze przypomniały mi, dlaczego warto startować w zawodach.

Mistrzostwa Polski Enduro Srebrna Góra 2018


#EnduroZeSpiną

Nie pamiętam, kiedy ostatnio objeżdżałem trasę przed zawodami. W ostatnich latach przerzuciłem się niemal całkowicie na ściganie on-sight. Częściowo ze względu na brak czasu i wątpliwy sens zajeżdżania się w przeddzień startu, dużo bardziej ze względu na wrodzoną niechęć do stresu. Po prostu słysząc, jak wszyscy dookoła gadają o jakichś kosmicznych liniach w najbardziej hardkorowych miejscach OS-ów, od razu czuję presję, że nie mam pojęcia, o czym mówią.

Mistrzostwa Polski Enduro Srebrna Góra 2018

A nawet jeśli wiem… cóż, czasem lepiej nie wiedzieć.

Sytuacja w Srebrnej Górze była kulminacją tego zjawiska, bo treningi na trasie nie trwały 3 dni, a… 3 tygodnie. Nawet na pierwszy rzut oka sielankowa atmosfera w bazie zawodów (duet Pycha Szprycha + Browar Rebelia wymiata) nie była w stanie przykryć panującej napinki. Nie tylko na wynik – czasem po prostu na pokonanie trasy.

Mistrzostwa Polski Enduro Srebrna Góra 2018

Mistrzostwa Polski Enduro Srebrna Góra 2018

Trasa level Mistrz

Bo mglista znajomość OS-ów była tylko jednym z powodów, dla których niespecjalnie chciało mi się wstawać rano z łóżka… Drugim był ich poziom trudności. Marek Janikowski i Piotr Kurczab (PM Bike Experts) znów podnieśli poprzeczkę jeśli chodzi o to, co jeszcze można nazywać „enduro”. Już w zeszłym roku trasa była jedną z najtrudniejszych w sezonie, między innymi za sprawą groźnie wyglądającej ścianki na początku czwartego OS-u.

Mistrzostwa Polski Enduro Srebrna Góra 2018

Dość powiedzieć, że w tym roku ta sama ścianka zupełnie się zgubiła gdzieś na OS2, przyćmiona przez całą resztę.

Oczywiście z najtrudniejszą sekcją „Połlisz Łisler” na czele – ścianki na niej nie zdecydowałem się pokonać na treningach, a dopiero w dniu zawodów, techniką „kokodżambo i do przodu” (wzbogaconą o zamknięte oczy)…

Mistrzostwa Polski Enduro Srebrna Góra 2018

To jedno z tych miejsc, gdzie równy szacun należy się osobom, którym udało się bez gleby sprowadzić rower, bo było to trudniejsze, niż zjechanie ;)

Mistrzostwa Polski Enduro Srebrna Góra 2018

Wchodzący w skład OS5 pionowy początek trasy A2 też był niczego sobie – kiedy 2 lata temu Piotr Kurczab pokazywał mi to miejsce mówiąc, że tędy kiedyś pobiegnie trasa, byłem autentycznie przekonany, że to taki żarcik. Ha ha.

Przy tych miejscach cała reszta odcinków wydawała się lekka, łatwa i przyjemna, choć na innych zawodach pewnie byłaby określana jako trudna. Czy zbyt trudna? Gdyby to były zawody on-sight – chyba trochę tak, bo zjazdy w Nauders czy San Remo wydają się przy nich proste. Ale to w końcu Mistrzostwa Polski, więc im więcej sekcji weryfikujących mistrzowskiego skilla, tym lepiej!

Mistrzostwa Polski Enduro Srebrna Góra 2018

Zresztą nie tylko skill był potrzebny. Trasa była też wymagająca kondycyjnie: ponad 1600 m przewyższenia na 35 kilometrach, a do tego dość ciasne limity na dojazdówkach i sporo technicznego dokręcania na OS-ach… Wszystko jednak idealnie wyważone, co pokazało podium, na którym obok czołówki polskiego enduro stanęli zarówno zawodnicy wywodzący się z downhillu, jak i cross country.

Mistrzostwa Polski Enduro Srebrna Góra 2018

Mistrzostwa Polski Enduro Srebrna Góra 2018

Mistrzostwa Polski Enduro Srebrna Góra 2018


Podsumowanie – czy warto było szaleć tak?

Pierwszą połowę OS2 jechałem jak baba z siatami, bo chyba podświadomie nie chciałem zbyt szybko dotrzeć do tej cholernej ścianki. Ale jej pokonanie dało mi takiego kopa, że cała reszta była już czystą frajdą – to się nazywa błyskawiczny progres! Jeśli zmuszanie się rano do jazdy na rowerze może mieć jakikolwiek sens, to tylko dla takich momentów i na na takich zawodach jak w Srebrnej Górze.

Mistrzostwa Polski Enduro Srebrna Góra 2018


Wyniki

W pełni zasłużone tytuły mistrzowskie trafiły do Roberta Piekary, Kasi Burek i Marcina Motyki (masters).

Fot. Mariusz Krzemiński

Wśród amatorów zwyciężyli Maciej Jodko, Klaudia Kojro, Jakub Gąsienica (junior) i Grzegorz Mlekodaj (masters).

W klasyfikacji AZS najszybsi byli Michał Topór i Iwona Kurczab.

Pełne wyniki znajdziesz TUTAJ.


Zdjęcia

Linki do galerii zdjęć będę jak zwykle uzupełniał na bieżąco:


Bonus: Enduro Award 2018

Trwają nominacje do plebiscytu Enduro Award 2018! To najprostszy sposób, żeby docenić i wynagrodzić podmiot, który Twoim zdaniem ma największy wpływ na rozwój polskiego enduro. Dzięki Tobie już dwukrotnie udało mi się zdobyć to wyróżnienie, więc mogę zaświadczyć, że jest ono ogromnym zastrzykiem motywacji!

W tym roku chciałbym Cię zachęcić do nominowania innych osób, szczególnie tych do tej pory zaskakująco niedocenianych, jak Enduro MTB Series (pamiętacie, jak parę lat temu wnieśli nową jakość do polskich zawodów?) i Enduro Trails (kto nigdy nie jeździł po bielskich trasach, niech pierwszy rzuci dętką). O uwielbianych przez wszystkich Trasach Enduro Srebrna Góra nie wspominając (wymieniłem te trzy ekipy nie bez powodu – między nimi wahałem się w swojej nominacji, ostatecznie wybierając tę z „Enduro” w nazwie).

Zastanów się więc, bez kogo Twoje rowerowe życie nie byłoby takie samo i proszę, poświęć minutę na uzupełnienie tego krótkiego formularza :)

Enduro Award 2018 – nominuj!


Zobacz też powiązane wpisy:

 

21
Dodaj komentarz

avatar
7 Comment threads
14 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
13 Comment authors
MikołajMichałfixieBartoszMaćko Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
qubek
Gość
qubek

Z ktorego OSa jest ta fota?

comment image

cup
Gość
cup

Jest to start OS3.

Gitara
Gość
Gitara

Jak dla mnie OSy były zbyt kondycyjne. No może dwa mniej.Ale cała reszta git.Dobrze że nie padało :D bo ścianki mogły by być BARDZO ciekawe..Pozdro..

Ukasz
Gość
Ukasz

To jest enduro, trzeba napierdalać, a nie ciągle w dół :).

Gitara
Gość
Gitara

To chyba kolega nie był zagramanicą na zawodach….Myślę że 16 minutowe OSy zjazdowe też mogły by dać nieźle w kość..Enduro nie musi być aż tak mocno kondycyjne.Z wyliczeń z kumplami zrobiliśmy że na OS 2 jak ktoś jako tako potrafi zjechać ścianki ale ma łydę jak koń to wygra na tych interwałach niż ktoś kto będzie wszędzie zapier..,a na podjazdach jakoś dade ra.. :D :D Osobiści zbyt kondycyjne..

Guncar
Gość
Guncar

Tylko u nas Góry nie bardzo sprzyjają takim długim zjazdowym OSom ;)

fixie
Gość
fixie

Mi by nie przeszkadzało jakby czasem jakaś edycja miała 6 OSów, ale krótszych, stromszych i technicznych z czego jeden dłuższy kondycyjny.

Gabriel Karny
Gość
Gabriel Karny

Dla mnie też OSy były zbyt kondycyjne, nie mówię, że to źle ale chciałoby się jednak więcej pieca a mniej korby ;)

Guncar
Gość
Guncar

Osobiście może za rok się pojawię. Ale do za rok jest za rok a to bardzo długi czas. I osobiście jestem za cyklem walki o taki tytuł a nie pojedynczymi zawodami.
Ciekawi mnie to, że pokazali OSy MP tak wcześnie przed zawodami i jedni trenowali od x-czasu. Trochę to takie dziwne
Zgadzam się z tym wypruciem zapoznając się z trasą dzień/dwa przed zawodami. Daje to w d….

Ilia
Gość
Ilia

Jakże ja się cieszę, że masz podobne zdanie do mojego na temat Oesów. A już myślałem, że ze mnie taka łamaga i wracałem trochę smutny do domu. Dlaczego w ogóle Oesy były znane dużo wcześniej?
,,Zastanów się więc, bez kogo Twoje rowerowe życie nie byłoby takie samo ”- Na razie masz największy wpływ na moje rowerowe życie. Jak wyjeżdżałem z lasu to w ogóle chyba się spotkałem z Twoim rowerem na zawody na dachu chyba czarnego Seata.

Maćko
Gość
Maćko

Hej ! Jaką formułę maja zawody enduro trails ?

Bartosz
Gość
Bartosz

Czy tam dobrze jest napisane że wśród AMATORÓW wygrał Maciej Jodko? Typowy amator?

fixie
Gość
fixie

amator czyli ktoś komu nie opłacało się kupować licencji :)

Michał
Gość
Michał

Profi, amator, mocno umowne w Polszy. Z drugiej strony jeśli ktoś zarabia choćby 100 zł za jeżdżenie, amatorem być przestaje. Nie mam tu na myśli sampli dla blogerów :)

Bartosz
Gość
Bartosz

No to kategoria GOŚĆ by była idealnie na miejscu. Z całą sympatią do Maćka ale jego start w amatorach jest troszkę nie fair wobec… amatorów.

Czytaj kolejny artykuł

Bikeporn: Whyte S-150 S 2018

Szukasz roweru łączącego cechy racingowego enduro ze zwinnym ścieżkowcem? Określany przez producenta jako „Trail enduro”, Whyte S-150 S ma być właśnie takim modelem. Czy faktycznie nim jest, dowiesz się z testu, a tymczasem zapraszam do poznania wszystkich smaczków tego na wskroś nowoczesnego ścieżkowca/endurowca.


Rower testuję w ramach współpracy z Whyte Bikes Polska.


Whyte S-150 S 2018

Whyte zawsze należał do czołówki marek narzucających tempo rozwoju geometrii progresywnej. Bardzo długo w konkurencji „long, low, slack” grał tylko z markami butikowymi.

Whyte S-150 S 2018

Szybko jednak wydłużanie przedniego trójkąta stało się mantrą wszystkich innych producentów, którzy w mniejszym lub większym stopniu odrobili straty do brytyjskiej marki.

Whyte S-150 S 2018

Ta z kolei w ostatnich latach miała w ofercie dziurę większą od obwodu koła 29″ – brakowało w niej agresywnego roweru trail/enduro na kołach w tym właśnie rozmiarze. T-129, choć bardzo niedoceniany, był jednak skierowany do miłośników łagodniejszej jazdy.

Whyte S-150 S 2018

W tym roku dziura ta została załatana całkiem nowym modelem S-150, który znów stara się być o krok przed konkurencją w kwestii geometrii.

Whyte S-150 S 2018

Bo choć przez błękitno-pomarańczowe malowanie, na pierwszy rzut oka S-150 bardzo przypomina testowanego przeze mnie G-170, to opisywany dziś model skrywa znacznie więcej ciekawostek.

Whyte S-150 S 2018

Jedną z najważniejszych jest… amortyzator. Na pierwszy rzut oka, pospolity Rock Shox Revelation RL o skoku 150 mm, z regulacją tłumienia powrotu i wolnej kompresji. Pisałem już o nim w teście Marina B-17. Dzień jak codzień (już kolejny bez potrzeby użycia wzoru skróconego mnożenia).

Whyte S-150 S 2018

Ale o jego unikalności decyduje jeden drobny parametr: offset. W większości 29-erów ma on 51 mm, tutaj został „spłaszczony” do 42 mm

Whyte S-150 S 2018

Powoduje to wydłużenie wartości trail, co w dużym uproszczeniu przekłada się na łagodniejsze, bardziej „stłumione” ruchy kierownicy i większą skłonność roweru do samo-stabilizacji na nierównościach (tu z kolei odsyłam do artykułu o geometrii).

Whyte S-150 S 2018

Co ciekawe, przesunięcie osiągnięto nie na hakach koła, a na koronie. Oficjalne wytłumaczenie tego zabiegu jest tak absurdalne, że aż postanowiłem go nie przytaczać (ciekawskich zapraszam do komentarzy).

Whyte S-150 S 2018

A po co to całe zamieszanie? Żeby zniwelować nerwowość sterowania, jaka przy niskich prędkościach może wystąpić przy kącie główki ramy wynoszącym zaledwie 65,6 stopnia. W twentyninerze!

Whyte S-150 S 2018

Również skok czterozawiasowego zawieszenia do niedawna był rzadkością w połączeniu z dużym kołem – 150 mm to już terytorium enduro.

Whyte S-150 S 2018

Ugięcie kontroluje damper w metrycznym rozmiarze: Rock Shox Deluxe RT z blokadą skoku.

Whyte S-150 S 2018

Jak już wspomniałem, poza amortyzacją, o płynną jazdę dbają w Whyte S-150 koła 29″. Dwadzieścia dziewięć (tyle że milimetrów) to też szerokość wewnętrzna obręczy WTB.

Whyte S-150 S 2018

Mimo szerokich kół, przedni Maxxis High Roller II (2.3″) wydaje się wąski. Tak to jest, jak jeździ się głównie na oponach 2.6-2.8″…

Whyte S-150 S 2018

Jeśli to dla Ciebie za mało, rama przyjmie też koła 27.5×2.8″, z zachowaniem solidnego prześwitu – stąd literka „S” (od „Switch”) w nazwie. Trochę się jednak boję, jak niższe koła wpłyną na wysokość suportu…

Whyte S-150 S 2018

Już na fabrycznych 29″ jest to zaledwie 335 mm.

Whyte S-150 S 2018

Z tego względu zdecydowano się na krótsze ramiona korby (170 mm) – bardzo dobry zabieg, mam nadzieję że inni producenci pójdą tą drogą. Z kolei zębatka 32T to w przypadku kół 29″ dość optymistyczny wybór. Na długich i/lub stromych podjazdach trzeba będzie „znaleźć w sobie siłę”.

Whyte S-150 S 2018

Pomoże w tym jednak napęd SRAM GX Eagle z kasetą 10-50T. To kluczowa różnica w wyposażeniu względem Whyte G-170 S.

Whyte S-150 S 2018

Inne są też hamulce – niestety gorsze. SRAM Level TL to taki odpowiednik Guide R, tylko słabszy, o przeznaczeniu XC/trail. Przypomina się piosenka Elektrycznych Gitar „Co ty tutaj robisz?”.

Whyte S-150 S 2018

Levele względem Guide’ów różnią się przede wszystkim dwutłoczkowym zaciskiem. Ciekawostka: tylna tarcza ma 170 mm. Chyba pierwszy raz spotkałem się z tym rozmiarem (tarcza była równie zaskoczona – pierwszy raz spotkała się ze mną).

Whyte S-150 S 2018

Przednia jest większa: ma całe 180 mm, co do roweru o takim przeznaczeniu pasuje jak garbaty do ściany… Na pierwszy rzut oka, hamulce wysuwają się na pole-position w kolejce do upgrade’u.

Whyte S-150 S 2018

Nie każdego też ucieszy (choć mnie akurat bardzo) kierownica o szerokości 760 mm (780 mm dopiero w rozmiarze XL). Z kolei mostek ma prawilne 40 mm (S, M) lub 50 mm (L, XL).

Whyte S-150 S 2018

Armaturę uzupełnia Rock Shox Reverb

Whyte S-150 S 2018

…niestety jeszcze ze starą, guziczkową manetką.

Whyte S-150 S 2018

Skok sztycy również zależy od rozmiaru. W S-ce jest to 125 mm, w M/L 150 mm, a w największym: 175 mm. Dobrze zgrywa się to z długościami rur podsiodłowych, które wprawdzie nie są super-krótkie, ale przy łajtowej długości ram, raczej nikt nie będzie myślał o wyborze „za dużej” ramy.

Whyte S-150 S 2018

Ja na przykład idealnie czułem się na S-ce, która… oficjalnie nie istnieje, bo tabelka zaczyna się od rozmiaru M. To jedyny w Polsce S-150 w tym rozmiarze, ale w kolekcji 2019 będzie już normalnie dostępny.

Whyte S-150 S 2018

Według zaleceń producenta, pasowałaby mi też M-ka, której reach to okazałe 458 mm – tyle, co w moim G-160.

Whyte S-150 S 2018

Wrażenie robi też baza kół (1212 mm w M), i to mimo dość krótkiego – jak na 29″ – tylnego trójkąta (435 mm), który powinien zapewniać odpowiednią zwrotność.

Whyte S-150 S 2018

Prosty, niekompatybilny z przednią przerzutką (SCR) chainstay zapewnia też sztywność.

Whyte S-150 S 2018

Duża w tym też rola pancernego górnego popychacza, z podwójnie uszczelnionymi łożyskami objętymi dożywotnią gwarancją.

Whyte S-150 S 2018

Oczywiście tradycyjnie dla marki, uszczelniony jest też zintegrowany zacisk sztycy, który w moim rowerze zaczął już trochę trzeszczeć (nic, czego nie jest w stanie załatwić parę kropli oliwki do łańcucha).

Whyte S-150 S 2018

Rower testowy niejedno już przeszedł w tym sezonie…

Whyte S-150 S 2018

To dobrze, dzięki temu łatwiej będzie ocenić długowieczność anty-błotnych rozwiązań, które są cechą rozpoznawczą Whyte’a.

Whyte S-150 S 2018

Póki co, test przebiega gładko :)

Whyte S-150 S 2018

Więcej o wrażeniach jazdy na trendsetterskim Whyte S-150 S w pełnym teście!


Bonus: Switch, czyli S-150 w wariancie 27+

Whyte S-150 S 2018

Jak wspomniałem wcześniej, „S” w nazwie modelu oznacza możliwość zmiany rozmiaru kół z seryjnych 29″ na 27+.

Whyte S-150 S 2018

Whyte ma w ofercie wypasiony zestaw na piastach Hope Pro 4 i carbonowych obręczach.

Whyte S-150 S 2018

Uniwersalna szerokość 35 mm nadaje się do opon 2.6-3.0″.

Whyte S-150 S 2018

Fabrycznie otrzymuje się zestaw Maxxisów o szerokości 2.8″: z przodu High Roller 2

Whyte S-150 S 2018

…z tyłu Rekon+. Obie w topowych wersjach EXO 3C.

Whyte S-150 S 2018

W skład zestawu wchodzą też wentyle tubeless, oraz co ciekawe: mleczko uszczelniające, manometr, klucze do przełożenia kasety (zwróć uwagę na uchwyt!)…

Whyte S-150 S 2018

…a nawet pokrowce.

Whyte S-150 S 2018

To wszystko ma oczywiście swoją cenę (konkretnie 6899 zł…), ale wydając worek pieniędzy przynajmniej masz poczucie, że ktoś zadbał o to, żebyś nie potrzebował już niczego więcej. A jeśli nie dysponujesz takim workiem, plusowe koła można też kupić w wersji aluminiowej za 3199 zł – do bazowego modelu S-150 S byłby to oczywiście sensowniejszy wybór.


Whyte S-150 S 2018

Cena: 14 899 zł
Dostępne rozmiary: M/L/XL (S w modelu 2019)
Masa: 15,0 kg (rozmiar S, z pedałami, na mleku)
Strona i sklep producenta


Zobacz też:

 

46
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Paweł
Gość
Paweł

To co z tym tłumaczeniem odnośnie offsetu? Ciekawość mnie zżera

Radek
Gość
Radek

Jest w tekście. Doczytaj.

Radek
Gość
Radek

Rower spoko. Uszczelnienie sztycy i zintegrowany zacisk, mistrzostwo. Cena kompletu kół 27,5+ (nawet tych alu) absurdalna.

Michał Smolana
Gość
Michał Smolana

Ktoś dał się nabrać na wyprzedaż w magazynach;)

Olo
Gość
Olo

Będę mądrzejszy, zaczekam jeszcze 2-3 lata, aż kąt zejdzie do 59,8, poprawią to low stackiem, srakiem na pulleyu z koroną anti vibe na micro new sticku i specjalnie pojadę na plac przed biedronką sprawdzić czy tir z naczepą ma mniejszy promień skrętu, najwyżej poczekam kolejne 2 lata, aż dodadzą bieg wsteczny w opcji z dopłata za 1000 kłitów.

Olo
Gość
Olo

Inaczej nie będę mógł skręcić do garażu, a zaraz a bramą mam kosteczkę i zakręt 30 stopni. Przeca nie wjadę w pelargonie Szanownej, musiałbym brać na 2 razy.

Ilia
Gość
Ilia

Już mi się żygać chce tymi ciągłymi zmianami w geometrii. Ciągle coś po trochu rozciągają. Ciekaw jestem kiedy kąt główki osiągnie 45 stopni.

PabloRS
Gość
PabloRS

Na kole 27,5 wygląda kozacko! Troche porażka , że za te pieniądze wpakowali słabe hamulce. Dobrze ze producenci dają wybór między kołami 27/29 bo nie wszyscy nabywcy ślepo prą w strone dużych kół. Wszystko ma wady i zalety. Trend na 29 jest dość szalony ostatnio … ;-)

Adam M.
Gość
Adam M.

Wydawało mi się, że trail to gatunek roweru troszkę na lżejsze warunki niż enduro, a przez to bardziej odchudzonego. Tutaj natomiast za prawie 15k złotych mamy 15 kilo.
PS: to mój pierwszy komentarz ;) Witam wszystkich.

Przemek
Gość
Przemek

Będą testy nowych moonów ?

Tomek
Gość
Tomek

Fajny, ale realnie patrzac troche im odwaliło z cena za takie wyposazenie

WODZU
Gość
WODZU

Może to tylko moje wrażenie ale wygląda jak by górna rura była straśnie wysoko, czyli jak mawiają w Japoni STANDOVER HEIGHT po bydlaku.

MNMs
Gość
MNMs

Michał, kiedy na blogu zobaczę jakieś dobre zawieszenie?

Artur
Gość
Artur

15kg – Nawet alu slash się chowa :O

Filip
Gość
Filip

jak to jest na wskroś nowoczesne geo itd to co właściwie można powiedzieć o tym? Że jest z przyszłości? bardzo serio pytam bo mi się podoba ale się trochę boję czy nie przegięli tutaj bo jakby wszystko ma jeszcze bardziej niż ten whyte: http://www.konaworld.com/2018/process_153_al_dl_275.cfm

Czytaj kolejny artykuł

Miejsca: 3-Länder Enduro Trails, Nauders am Reschenpass, Austria

Alpejskie bikeparki często wyglądają podobnie: jeden czy dwa wyciągi i zatrzęsienie flow-traili różniących się wysokością band, rollerów oraz głębokością tarek… 3-Länder Enduro Trails w austriackim Nauders am Reschenpass nie jest jednym z nich! To jedno z nielicznych miejsc, gdzie słowo „enduro” w nazwie jest całkowicie uzasadnione.

3-Laender Enduro Trails, Nauders am Reschenpass


Lokalizacja i dojazd

Od lokalizacji zacznę, bo jest ciekawa. Jak sama nazwa wskazuje, 3-Länder Enduro Trails leżą na pograniczu trzech państw: Austrii, Włoch i Szwajcarii. Przy czym udział tego trzeciego jest nieco naciągany, bo praktycznie wszystkie trasy leżą na terenie dwóch pozostałych krajów. Niemniej jednak, warto na wszelki wypadek wyłączyć dane w roamingu…

Na opisywany region składają się trzy miejscowości: Nauders w Austrii oraz Reschen i St. Valentin we Włoszech. Ze względu na położenie i infrastrukturę, jako bazę wypadową polecam wybrać Nauders, ale wyszukując informacje w internetach, warto też wpisać „Reschen” i „Reschenpass”.

Nauders leży w miarę blisko Polski, więc jeśli nie jesteś z Suwałk, dojedziesz w jeden dzień – z Katowic, Krakowa czy Wrocławia to około 1000 km.

Dojazd tradycyjnie wiąże się z koniecznością zakupu winiet:

  • Czechy (ok. 51 zł / 10 dni)
  • Austria (ok. 38 zł / 10 dni)

Trasy

Uwaga: w sezonie 2018 trwa budowa nowych wyciągów łączących Haideralm i Schöneben, przez co trasy pomiędzy tymi ośrodkami (numery 92-97) są zamknięte. Moja ocena miejscówki opiera się więc wyłącznie o pozostałe linie, opisane poniżej. Subiektywna jest również ocena poziomu trudności – uważam, że w przypadku niektórych tras, ta oficjalna jest nietrafiona.


Alm Trail + Plamort + Bunker Trail

(↑ kliknięcie w nazwę trasy otwiera Trailforks w nowym oknie)

Wyciąg: Bergkastel
Długość: 3700 m
Poziom trudności: niskiśredniwysoki

3-Laender Enduro Trails, Nauders am Reschenpass

Plamort to łatwy i widokowy odcinek, który jest wizytówką regionu – zobaczysz go na wszystkich materiałach promocyjnych. Nic dziwnego – po drodze przejeżdża się przez zapory przeciwpancerne, można zwiedzić kilka bunkrów (są, i jest zajebiście), a wisienką na torcie jest najlepszy punkt widokowy ever (trzeba do niego zrobić mały objazd).

3-Laender Enduro Trails, Nauders am Reschenpass

Fot. Malwina Lalik (@malveliva) – podobnie jak wszystkie, na których jestem ;)

Ale kiedy Plamort Trail przechodzi w Bunker Trail, kończy się podziwianie widoków, a zaczyna się Jazda! Poziom trudności kilku miejsc jest naprawdę wysoki – choć zazwyczaj z przyczyn psychologicznych (więc warto się ze skałkami zmierzyć, nawet jeśli groźnie wyglądają).

3-Laender Enduro Trails, Nauders am Reschenpass

3-Laender Enduro Trails, Nauders am Reschenpass

Trasa zjeżdża do Reschen, więc jest to łącznik między wyciągami w austriackim Nauders a tymi po włoskiej stronie. Jeśli jednak chcesz ją powtórzyć, do wyciągu prowadzi przyjemna ścieżka rowerowa (głównie w dół, ale trochę pedałowania też jest).

3-Laender Enduro Trails, Nauders am Reschenpass

Bergkastel Trail

Wyciąg: Bergkastel
Długość: 5500 m
Poziom trudności: niski

3-Laender Enduro Trails, Nauders am Reschenpass

Z całego regionu, ta trasa najbardziej przypomina flowtraila i jest zdecydowanie najłatwiejsza. Można by ją porównać do bielskiego Rock’n’Rolla… za dwa lata, kiedy zniszczy się nawierzchnia ;) Co niekoniecznie jest wadą – dość kamieniste podłoże (jak na tego typu trasę) nie pozwala się nudzić i podnosi poziom trudności. Ze wszystkich tras, tę chyba przejechaliśmy najwięcej razy – mimo, że na pierwszy rzut oka dupy nie urywa, to jednak pozwala się przyjemnie wyjeździć. Niewykluczone, że swój udział ma w tym fajna knajpa po pierwszej sekcji ;)

3-Laender Enduro Trails, Nauders am Reschenpass

3-Laender Enduro Trails, Nauders am Reschenpass

Riatschwegeletrail

Wyciąg: Mutzkopf
Długość: 1250 m
Poziom trudności: niski (nie licząc pisowni nazwy)

3-Laender Enduro Trails, Nauders am Reschenpass

Druga (i ostatnia) trasa, która nosi znamiona flowtraila. Podobnie jak poprzednia, nie jest nudna – korzenie, mostki, a nawet przejazd po wielkiej płycie skalnej nadają jej pazura i endurowego charakteru pasującego do pozostałych, trudniejszych linii.

3-Laender Enduro Trails, Nauders am Reschenpass

3-Laender Enduro Trails, Nauders am Reschenpass

Gerry Trail + Kreuzmoos Trail

Wyciąg: Mutzkopf
Długość: 2700 m
Poziom trudności: średni / wysoki

3-Laender Enduro Trails, Nauders am Reschenpass

Najfajniejsza trasa na Mutzkopf, którą warto przejechać co najmniej 2-3 razy, ze względu na liczne rozgałęzienia: Gerry / Kreuzmoos + dodatkowe warianty oznaczone jako „Chicken Way” (czasem trudniejsze od głównej linii…). Dzięki temu można się rozgrzać na wariancie łatwiejszym, a potem dokładać sobie nowe wyzwania. Są nimi głównie korzenie – czasem naprawdę spore! A do tego, od czasu do czasu jakieś skalne schodki i inne atrakcje.

3-Laender Enduro Trails, Nauders am Reschenpass

Test Canyon Torque AL 5.0 2018

Elven Trail

Wyciąg: Mutzkopf
Długość: 1800 m
Poziom trudności: wysoki

3-Laender Enduro Trails, Nauders am Reschenpass

Pierwsza z dwóch tras czarnych, choć tak naprawdę to oznaczenie jest nieco na wyrost. Owszem, jest trudna, ale każdy endurowiec poradzi sobie z nią bez zająknięcia. Tak naprawę jej najtrudniejszą częścią jest końcówka, którą niby-czarny Elven Trail dzieli z niby-czerwonym Green Trail.

3-Laender Enduro Trails, Nauders am Reschenpass

3-Laender Enduro Trails, Nauders am Reschenpass

Green Trail

Wyciąg: Mutzkopf
Długość: 1500 m
Poziom trudności: wysoki

Test Canyon Torque AL 5.0 2018

Jak sama nazwa wskazuje, Green Trail to trasa czerwona, która tak naprawdę jest czarna. Moim zdaniem jej poziom trudności wyraźnie przekracza czarny Elven Trail – w paru miejscach miałem na niej „alarm brązowy”. Przy tym nie jest jakoś szczególnie satysfakcjonująca (jak np. opisany nieco niżej Haideralm Trail). Ciekawostką na niej jest parę krótkich i ostrych… podjazdów.

Test Canyon Torque AL 5.0 2018

3-Laender Enduro Trails, Nauders am Reschenpass

3-Länder Trail

Wyciąg: Mutzkopf / Schöneben
Długość: 3400 m
Poziom trudności: średni

3-Laender Enduro Trails, Nauders am Reschenpass

Trasa pokonywana raczej przy okazji opisanej nieco niżej pętli 3-Länder Enduro Trails, bo zahaczając o wszystkie trzy państwa, nieco omija wyciągi. To prawdziwi miks stylów, od flowtraili aż po potężne dywany korzeni, które najbardziej utkwiły mi w pamięci.

3-Laender Enduro Trails, Nauders am Reschenpass

3-Laender Enduro Trails, Nauders am Reschenpass

Oberer + Unterer Schöneben Trail

Wyciąg: Schöneben
Długość: 1850 m
Poziom trudności: średni / wysoki

3-Laender Enduro Trails, Nauders am Reschenpass

Wyciąg w Reschen może się pochwalić tylko jedną trasą, ale za to konkretną! Prawie 3,5 kilometra długości powoduje, że trudno ją zapamiętać i warto powtórzyć kilkukrotnie. Charakter nie odbiega zbytnio od pozostałych, czyli: solidne enduro z lekką nutką DH.

3-Laender Enduro Trails, Nauders am Reschenpass

3-Laender Enduro Trails, Nauders am Reschenpass

Haideralm Trail

Wyciąg: Haideralm
Długość: 3800 m
Poziom trudności: wysoki

Test Canyon Torque AL 5.0 2018

Druga z tras czarnych i moim zdaniem zdecydowanie najlepsza w kategorii „trudne”. Czuje się na niej, że budowniczy włożyli w swoją pracę mnóstwo serca. Mimo wysokiego poziomu trudności, trasa ma bardzo dobry flow, różnorodność i przede wszystkim klimat – można się na niej poczuć, jak w Whistler! Zdecydowanie warto jechać dla niej do najbardziej oddalonego wyciągu – prawdziwy rarytas.

3-Laender Enduro Trails, Nauders am Reschenpass

3-Laender Enduro Trails, Nauders am Reschenpass

Haider Flow Trail

Wyciąg: Haideralm
Długość: 2200 m
Poziom trudności: niski

3-Laender Enduro Trails, Nauders am Reschenpass

Przy tym samym wyciągu jest też trasa niebieska i oficjalnie jedyny flowtrail w okolicy. „Oficjalnie”, bo flowtraila (wyjątkowo kiepskiego) przypomina mniej więcej do połowy, a potem zmienia się w typową bikeparkową trasę „enduro”, która z flow ma niewiele wspólnego. W przeciwieństwie do czarnej „Haideralm Trail”, daje się odczuć, że wariant niebieski został dorobiony na siłę, chyba żeby ściągnąć początkujących turystów. Przez to pod jednym wyciągiem możesz zaliczyć zarówno najlepszą, jak i najgorszą trasę całego regionu.

3-Laender Enduro Trails, Nauders am Reschenpass

3-Laender Enduro Trails, Nauders am Reschenpass


Pętla 3-Länder Enduro Trails

Jak może zauważyłeś na mapie, każdy wyciąg obsługuje zaledwie 1-2 trasy. Idea jest więc taka, żeby przemieszczać się między nimi. Flagowym wyzwaniem jest pokonanie pętli 3-Länder Enduro Trails, zaliczającej wszystkie wyciągi (i większość tras) w ciągu jednego dnia.

3-Laender Enduro Trails, Nauders am Reschenpass

Niestety ze względu na zamknięcie w sezonie 2018 łączników pomiędzy Haideralm i Shoneben, zrobienie pełnej rundy nie wchodzi w grę, ale skrócony wariant i tak powinien wypełnić cały dzień jazdy. Składa się na niego:

  1. Wyciąg Mutzkopf – zjazd trasą Gerry Trail do odbicia drogą pod wyciąg Bergkastel.
  2. Wyciąg Bergkastel – zjazd do Reschen trasą składającą się z Almtrail, Plamort Trail i Bunker Trail (polecam wariant z objazdem do punktu widokowego).
  3. Wyciąg Schöneben – zjazd trasą Oberer Schöneben do odbicia na asfaltowo-szutrowy podjazd w kierunku schroniska Reschner Alm (i obiad w schronisku).
  4. Zjazd do jeziorek Gruner See i Schwarzer See.
  5. Przejazd trasą 3-Länder Trail do szutru kierującego w stronę tras Green i Elven Trail i zjazd do Nauders jedną z nich.

3-Laender Enduro Trails, Nauders am Reschenpass

3-Laender Enduro Trails, Nauders am Reschenpass


Wycieczki w okolicy wyciągów

Powyższy nagłówek początkowo brzmiał „wycieczki enduro w okolicy wyciągów”, ale kiedy przyszło mi wypełnić go treścią, okazało się, że wymyślone przeze mnie trasy nijak nie pasują do określenia „enduro”… Opisy potraktuj więc jako poradnik, czego nie jechać, ewentualnie co jechać w ramach odpoczynku/odmiany od trudnych tras oficjalnych.

Schwarzseerunde

(↑ kliknięcie w nazwę wycieczki otwiera mapę w przybliżonej lokalizacji)

Ta wycieczka rzuca się w oczy, jak tylko spojrzy się na mapę Nauders. Najlepiej zacząć ją od wjazdu wyciągiem Mutzkopf. Trasa jest mieszanką naturalnych singlowych szlaków i szutrów, ze zdecydowaną przewagą tych drugich (zwłaszcza w drodze powrotnej). Można zrobić ją na zakończenie dnia jazdy w bikeparku Mutzkopf, jeśli został Ci nadmiar sił po zamknięciu wyciągu.

3-Laender Enduro Trails, Nauders am Reschenpass

Sellesköpfe

Z Mutzkopf można też odbić na niepozorną górkę na północy, sięgającą aż do twierdzy, którą mijałeś wjeżdżając do Nauders (Festung Nauders). Obszar ten obeszliśmy co prawda pieszo („z buta” polecam rewelacyjną ścieżkę nad przepaścią po zachodniej stronie), ale jest on też bardzo przyjemny na rower, jeśli chcesz trochę odpocząć od trudnych tras. Polecam podjazd szutrem i zjazd szlakiem po zachodniej (nieco ciekawszej) lub wschodniej (łatwiejszej) stronie.

Panorama Bergkastel

Tę wycieczkę z kolei planowałem zrobić po zamknięciu wyciągu Bergkastel, ale… zabrakło na nią sił i entuzjazmu ;) Na zboczu nad Nauders jest sporo szutrów, do których można się dostać mieszanką ścieżek i szlaków zaczynających się na szczycie Bergkastel. Może to być ciekawy pomysł na widokowy powrót do Nauders.

3-Laender Enduro Trails, Nauders am Reschenpass

Langtaufers / Vallelunga

Na tej wycieczce nie skorzystasz z żadnego wyciągu, a pod koniec będziesz miał wrażenie, że składała się wyłącznie z podjazdów. W dodatku szutrowych – jeśli przypadkiem zabrałeś ze sobą gravela, jest to najlepszy moment, żeby go użyć. Ale wycieczkę wgłąb dolinki Langtaufers i tak warto rozważyć, ze względu na bardzo urokliwe ostatnie kilometry, z widokiem na lodowiec i spływające z niego wodospady.

3-Laender Enduro Trails, Nauders am Reschenpass


Poziom trudności

W skrócie: wysoki! Praktycznie wszystkie trasy to poziom S2, niektóre zahaczają o S3. Rozgrzewkowych tras dla początkujących: brak. Jest to miejscówka dla osób, które dobrze bawią się na trasach zjazdowych w bikeparkach. Jeśli wolisz Twistera i Superflow – nie znajdziesz tu nic dla siebie.

3-Laender Enduro Trails, Nauders am Reschenpass

Z drugiej strony: nie jest bardzo hardkorowo. Na bardzo trudnych trasach zdarza mi się zejść z roweru – zwłaszcza, jeśli w perspektywie mam spieprzone wakacje. Na 3-Länder Enduro Trails takich miejsc nie było.

3-Laender Enduro Trails, Nauders am Reschenpass

Podsumowując, są to trasy dla średniozaawansowanych i zaawansowanych, którzy od typowego flow-parku wolą naturalny, „leśny” charakter tras.

3-Laender Enduro Trails, Nauders am Reschenpass

Jaki rower?

Zdecydowanie enduro! A nawet jakaś freeride’ówka, jeśli masz taką w garażu. Ścieżkowiec też oczywiście da radę, ale jazda z niedoborem skoku będzie znacznie bardziej wymagająca dla ridera. Tym bardziej nie polecam tej miejscówki posiadaczom hardtaili, zwłaszcza tych niezbyt endurowych (czyt. XC). Dość przydatny – jak na bikepark – byłby tu e-bike (ze względu na szutrowe odcinki łączników i wycieczek), choć czarno widzę siłowanie się z nim przy wieszaniu na hakach wyciągów…

Test Canyon Torque AL 5.0 2018

Ja jeździłem na Canyonie Torque AL 5.0, którego test znajdziesz tutaj. W Nauders sprawdził się idealnie.

Co zabrać?

Większość osób jeździ tu w otwartych kaskach i ewentualnie ochraniaczach na kolana, ale my z Malwiną prawie cały czas śmigaliśmy w lekkich fullface’ach, przyciągając zaciekawione spojrzenia turystów. Ale co zrobić… o perspektywie spieprzonego urlopu wspomniałem przed chwilą.

Test Canyon Torque AL 5.0 2018

Poza przyzwoitym uzbrojeniem warto też zabrać ze sobą takie rzeczy, jak zapasowe klocki i hak przerzutki – lokalne sklepy sportowe istnieją, ale ich oferta rowerowa ogranicza się do najbardziej popularnego asortymentu.

Przyda się też mapa w telefonie, bo oznakowanie tras czasem kuleje. Jeśli zaliczasz się do osób, które pogubiły się w Kasinie (tak, śmieję się z Was!), to tutaj lepiej od razu profilaktycznie zadzwoń na GOPR (przy okazji useful tip: numer telefonu w Austrii to 140). Nieźle ogarniają darmowe Mapy.cz, sporadycznie zaglądałem też do mapy „MTB Europe” dostępnej w Locus Map, oraz tej wbudowanej w aplikację Bergfex Touren.

3-Laender Enduro Trails, Nauders am Reschenpass

Karnety i wyciągi

Wszystkie wyciągi – poza nieco archaicznym dwuosobowym krzesełkiem na Mutzkopf – to gondole z hakami na rowery. Obowiązuje na nie jeden karnet, do wyboru:

  • 1 dzień: 31 € (kupowany w kasach wyciągów)
  • 3 dni: 68 € (kupowany w informacji turystycznej)
  • 6 z 7 dni: 98 € (również w informacji)

Teoretycznie można też kupić pojedyncze przejazdy, ale nie jest to opłacalne.

3-Laender Enduro Trails, Nauders am Reschenpass

3-Laender Enduro Trails, Nauders am Reschenpass

3-Laender Enduro Trails, Nauders am Reschenpass

Na jak długo?

Wariant minimum: 2 dni
Wariant optymalny: 3-5 dni
Wariant maksimum: 6 dni

Moja sugestia: warto zaplanować pobyt na co najmniej tydzień i wykupić karnet 6 z 7 (czyli 6-dniowy + 1 dzień odpoczynku). Z tego na jazdę po 3-Länder Enduro Trails przeznaczyć 4-5 dni, a pozostałe 2-3 spędzić w okolicznym bikeparku Serfaus-Fiss-Ladis (patrz niżej).

3-Laender Enduro Trails, Nauders am Reschenpass

Inne atrakcje w okolicy

W Nauders spędziliśmy z żoną 2-tygodniowy urlop. Jak wspomniałem wyżej, to za długo na tutejsze trasy. Ale Nauders jest też dobrą bazą wypadową do innych miejscówek w okolicy.

Serfaus – Fiss – Ladis

Odległość: 35 km (0:40)

Jeden z najlepszych bikeparków w Austrii leży rzut beretem od Nauders. Co ciekawe, obowiązują w nim dwa rodzaje karnetów: jeden na trasy bikeparkowe w Fiss, drugi na traile rozrzucone po górach i dostępne z trzech różnych wyciągów – największym klasykiem jest kultowy Frommestrail. Dlatego też warto spędzić tu minimum 2 dni.

→ Więcej: Miejsca: Bikepark Serfaus-Fiss-Ladis, Austria

Test Canyon Torque AL 5.0 2018

Ischgl

Odległość: 75 km (1:15)

Jeden z najbardziej rozpoznawalnych alpejskich kurortów narciarskich ma też sporo do zaoferowania rowerzystom. To również nie jest typowy bikepark, bo trasy są w nim rozrzucone pomiędzy kilkoma wyciągami i prowadzą nie tylko do Ischgl, ale też na południową, szwajcarską stronę góry (gdzie z Nauders można dotrzeć w niecałe 40 minut). Najlepsze linie łączy pętla „Schmuggler Freeride”. Poza wyciągami, w Ischgl znajdą też coś dla siebie miłośnicy prawdziwego wysokogórskiego enduro (m.in. wycieczka na Muttenjoch).

→ Więcej: Miejsca: Ischgl, Austria

Bike Republic Sölden

Odległość: 100 km (1:35)

Na Sölden zabrakło nam czasu. A może po prostu chciałem zostawić sobie tę miejscówkę na kolejne wakacje…? To jeden z najszybciej rozwijających się bikeparków w Europie. 15 tras „wyciągowych” i niemal drugie tyle wariantów enduro, na pierwszy rzut oka trudno byłoby objechać w ciągu zaledwie paru dni. O wycieczce na lodowiec nie wspominając…

Bikepark Bike Republic Solden - mapa tras

Lodowce: Sölden, Kaunertal, Pitztal

Odległość: 50-100 km (0:50-1:30)

Jeśli chcesz zrobić sobie dzień przerwy od roweru, polecam wycieczkę samochodem na jeden z trzech lodowców. Cenowo wychodzi to podobnie, jak dzień w bikeparku (wyciągi + płatne, ale mega widokowe drogi dojazdowe), ale wrażenia są tego warte.

3-Laender Enduro Trails, Nauders am Reschenpass

Vinschgau / Val Venosta

Odległość: ok. 60 km (1:00)

Dolina Venosty, technicznie rzecz biorąc, rozciąga się już od przełęczy Reschen aż po włoską miejscowość Merano, ale konkretniej chodzi mi o okolice wyciągu Latsch-Martelltal z trasami m.in. Montesole i Sunny Benny. W rejonie jest też trochę polecanych szlaków do objechania bez wspomagania „windą” – znajdziesz je na oficjalnej stronie i na Trailforks.

3-Laender Enduro Trails, Nauders am Reschenpass


Podsumowanie

Polecanie alpejskich miejscówek jest zasadniczo bardzo proste – na pytanie „czy warto jechać?” odpowiedź jest zawsze twierdząca, a jedynym zastrzeżeniem jest dostępny zasób urlopu, tudzież euro. W przypadku Nauders, lista zastrzeżeń jest jednak nieco dłuższa.

Największą wadą jest też zamknięcie w sezonie 2018 tras pomiędzy Haideralm a Schöneben z powodu budowy nowych wyciągów. W ramach rekompensaty, przy zakupie karnetu dostaniesz… talon na makaron. Słabo! Ale jest spora szansa, że przewodnik ten będziesz czytał planując wakacje 2019, kiedy wszystkie trasy będą już dostępne.

3-Laender Enduro Trails, Nauders am Reschenpass

Charakter tych dostępnych już teraz jest w całym ośrodku bardzo zbliżony. Często „trasy enduro” w bikeparkach to tak naprawdę flowtraile, na których budowniczym wyszło za dużo podjazdów, ewentualnie za dużo kamieni przy kopaniu. Trasy enduro w Nauders to jednak enduro przez duże „Ę”. Jeśli taki styl Ci odpowiada – będziesz wniebowzięty. Nie znajdziesz tu jednak ani łatwych flowtraili, ani typowo bikeparkowych air-line’ów.

3-Laender Enduro Trails, Nauders am Reschenpass

Ale i bez nich jeżdżenia tu nie brakuje. A ponieważ miejscówka ta jest jeszcze nieodkryta, raczej nigdy nie zdarzy Ci się stracić choćby minuty urlopu w kolejce do wyciągu. Również miejscowości składające się na rejon 3-Länder Enduro Trails to kameralne wioski wolne od nawału turystów.

Jeśli więc chcesz przez kilka dni poharatać konkretne zjazdy rozłożone na dużym obszarze, z paroma innymi bikeparkami pod nosem, wizytę w Nauders gorąco polecam.

3-Laender Enduro Trails, Nauders am Reschenpass


Zobacz też:

 

11
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Przemek
Gość
Przemek

Zdjęcia tras wyglądają trochę jak takie „nie rowerowe” szlaki w naszyh Beskidach, ale te widoki w Alpach (szczególnie ten najlepszy punkt widokowy ever), to już u nas nieosiągalne. Pięknie tam, tylko szkoda, że jednak trochę daleko jak na weekend…

Pawel
Gość
Pawel

Jakbyś sobie włączył import jazd ze stravy do trailforksa, to na mapkach (z TF, nie ze stravy oczywiscie) bylo by sciezki widać… taka sugestia drobna..

piotr
Gość
piotr

ehh ciekawe kiedy na gondoli na Szyndzielnię w BB doczekamy się 2-giego wieszaka na rower

Vol.
Gość
Vol.

Popieram, teraz trzeba wieszać na innym wagoniku jeżeli chce się jechać wspólnie

Mikołaj
Gość
Mikołaj

Kolejka na Szyndzielnię to stan umysłu :/…patrz karnety do wykorzystania tylko przez jedną osobę.

Zaskar
Gość
Zaskar

Podobno nie ma głupich pytań ;), więc zapytam jak poziom trudności ma się do Bielskich Enduro Trails?

wujekdodh
Gość
wujekdodh

Rock’n’rolla nie jest czasem rodzaju żeńskiego?

Tomek Pawłusiewicz
Gość

W kwestii karnetów – jest jeszcze popołudniowy (od 14:00) za 16 euro (Dreiländerbikepass ab 14:00 Uhr).

Odwiedź mój profil na
Instagram Top