Menu
Menu Szukaj

Miejsca: Ścieżki Enduro Trails Bielsko-Biała

Od kilku lat Polacy w poszukiwaniu FLOW tłumnie walili do naszych południowych sąsiadów: na Singletrack pod Smrekiem i Rychlebskie Ścieżki. Co jak co, ale budowanie sztucznych ścieżek, zaprojektowanych wyłącznie z myślą o płynnym pokonywaniu zakrętów, pompowaniu i robieniu innych rzeczy powodujących muchy na zębach, Czesi opanowali perfekcyjnie i do niedawna mieli na nie monopol.

Ścieżki Enduro Trails zmieniły ten stan rzeczy, oferując lokalną alternatywę dla rozjeżdżonych Rychleb i potwierdziły status Bielska-Białej jako polskiej stolicy enduro.


Ścieżki Enduro Trails – co i jak?

W dwóch fazach projektu (finansowanego z miejskiego Budżetu Obywatelskiego – brawo Bielsko-Biała!) w sumie otwarte zostało aż 11 tras w rejonie Koziej Góry i Szyndzielni o różnej długości i poziomie trudności.

Różnią się one też bardzo charakterem. Duża w tym zasługa zaangażowania kilku grup budowniczych: do łopat i koparek dorwali się nie tylko ludzie z Murapol Enduro Trails, ale też ekipy Wiktora Zemanka (STB) czy Arka Perina (ABC). Kto śledzi rozwój polskich bikeparków, na pewno zna te nazwiska! Cud, że wszystkim udało się dogadać (i oby tak pozostało…).

sciezki-enduro-trails-bielsko-19

Trasy – zwłaszcza flow-traile – są wybudowane z największą starannością i zgodnie z regułami sztuki. Mamy więc między innymi eleganckie oznakowanie (na zjazdach zgubić się nie da, ale na „dojazdówkach” drogowskazy czasem się przydają), ale przede wszystkim optymalne dla każdego poziomu trudności nachylenie. Dzięki temu zjazdy na trasach „flow” są długie i nie nadwyrężają zbytnio hamulców, co w dużym stopniu zapobiega niszczeniu trasy i powstawaniu „tarek”. Nie bez znaczenia są też widoczne na każdym kroku odwodnienia i utwardzona nawierzchnia. Mimo to, trasy są zamykane na jesień i zimę, żeby zapobiec ich niszczeniu – trzeba to uszanować!


Warianty podjazdu

Żeby zjechać, trzeba podjechać. Domyślne sposoby zdobycia Koziej Góry (o Szyndzielni wspomnę za chwilę) to:

Podjazd Daglezjowy

Otwarty w 2017 roku singiel podjazdowy, wije się serpentynami między pięknymi pomnikami przyrody (daglezje to takie ładniejsze, bardziej hipsterskie sosny). Wdrapanie się na szczyt trwa o ok. 10-15 minut dłużej, niż szutrem, ale warto! Jest nieporównywalnie ciekawiej i bardziej klimatycznie. I bez stresowania turystów.

Enduro Trails Bielsko Biała Daglezjowy

Enduro Trails Bielsko Biała Daglezjowy

Podjazd szutrem

Jaki szuter jest, każdy widzi. Nudny, ale najszybszy sposób na zdobycie szczytu Koziej Góry – zajmuje to ok. 30 minut. Po otwarciu podjazdu Daglezjowego, korzystanie z szutru jest niezalecane, ze względu na ruch pieszy. Zwłaszcza w ruchliwe weekendy. Więc jeśli Ci się spieszy – przynajmniej bądź miły i ustąp pierwszeństwa!

 Podjazd czerwonym szlakiem

Alternatywą dla „domyślnego” szutru jest czerwony szlak zaczynający się przy górnej bramce „Stefanki” i pod koniec łączący się z „Daglezjowym”. Jest dość stromy, ale w całości podjeżdżalny – więc wysokość zdobywa się szybko. Prawdopodobnie najszybszy powrót na Kozią Górę po zjechaniu Twistera.

Enduro Trails Bielsko Biała - podjazd czerwonym szlakiem

Enduro Trails Bielsko Biała - podjazd czerwonym szlakiem

Jak już wdrapiesz się na górę, do wyboru masz następujące warianty powrotu do knajpy:


Trasy „Flow”

Nastawione na stuprocentową frajdę z jazdy, nieskażoną technicznymi trudnościami. Nie znajdziesz tu korzeni, kamieni i stromych ścianek – tylko rollery, hopki, bandy i gładką, przyczepną nawierzchnię. Chcesz wkręcić nowicjusza w MTB? Zabierz go na trasy „flow”.

 

Stefanka

Zielona – długość 0,9 km – nachylenie 4,9%

Na najłatwiejszą trasę nawet nie musisz się wdrapywać na samą górę. Asfaltowo-szutrowy podjazd na start trwa chwilę – każdy da sobie radę. Trasa leży kilka minut od parkingu, ale nieco na uboczu, przez co „wycinakom” nie będzie do niej zbytnio po drodze.

To dobrze – mniejszy tłok jest ważny dla początkujących i dzieciaków stawiających pierwsze kroki na singlach. To właśnie dla nich jest ta krótka i łatwa trasa: taki Superflow przeskalowany dla kół 20″. Ze względu na położenie, jest to też dobry „bonus level” po zjechaniu Twistera.

Cyganka

Zielona – długość 1,7 km – nachylenie 4%

Twister w miniaturce. Krótka, ale ciekawa, bardziej wymagająca alternatywa dla Stefanki. Zaczyna się bardzo nisko, tuż za bramką podjazdu Daglezjowego. Dzięki temu świetnie sprawdza się jako rozgrzewka przed trudniejszymi trasami – przy wyższych prędkościach, trasa nie jest taka prosta, na jaką wygląda!

Jest to też dobry łącznik z Błoni w stronę wyciągu na Szyndzielnię (żwirową końcówkę możesz sobie odpuścić, jeśli wracasz na Kozią Górę). Nie mylić z inną nową trasą: Cyganem!

Ścieżki Enduro Trails Bielsko - Stefanka

Ochraniacze X-Factor

Twister

Niebieska – długość 4,4 km – nachylenie 6,2%

Bielski pogromca Superflow i rowerowy odpowiednik rollercoastera. Najdłuższa, pięknie wyrzeźbiona linia pozwalająca skupić się wyłącznie na pompowaniu i pokonywaniu band. Pierwsza sekcja (dawniej ABC Line) jest ciut bardziej wymagająca przez ciaśniejsze i gęściej upakowane zakręty. Druga (Beskidia Flow) to już sam banan na twarzy i niekontrolowane okrzyki radości.

Czy Twister jest lepszy od Superflow? Zdania są podzielone. Jedni mówią że tak, ze względu na bardziej jednolity i konsekwentny charakter. W dodatku perfekcyjnie nadaje się do ćwiczenia podstaw techniki jazdy. Inni bardziej cenią różnorodność czeskiego flow-traila. Tak czy siak: obowiązkowy punkt programu!

Enduro Trails Bielsko Biała Cyganka

Ścieżki Enduro Trails Bielsko - Twister ABC Line


Trasy „enduro”

W przeciwieństwie do tras „flow”, te linie nie zostały wybudowane od podstaw – są to udoskonalone odcinki specjalne zawodów Enduro Trails. Ich charakter jest więc dużo bardziej naturalny i jest świetną „wersją demo” ścigania. Zastanawiasz się nad pierwszym startem? Najpierw sprawdź się na trasach „enduro”.

 

Stary Zielony

Czerwona – długość 2,2 km – nachylenie 11,8%

Nazwa wzięła się od zielonego szlaku, biegnącego wzdłuż dawnego toru saneczkowego. Jeśli jechałeś nim przed przebudową, poczujesz się jak w domu. Zmiany są raczej kosmetyczne – charakter szlaku został zachowany i wzbogacony nowymi sekcjami, bandami i kładkami. Dzięki temu przejazd jest bardziej płynny, ale nie daj się zmylić nazwie – to czerwona trasa, dużo trudniejsza od Twistera.

W przeciwieństwie do tras „flow”, nawierzchnia jest tu w większości naturalna, ze słynnymi dywanami korzeni na czele. Znajdzie się też trochę kamieni (w tym sztuczny rockgarden) i stromizn. Jest to prawdziwy górski szlak, ale solidnie doprawiony, żeby sprawiać jeszcze więcej frajdy.

DH+

Czarna – długość 2,0 km – nachylenie 13,5%

Linia powstała na bazie dawnej trasy DH, znanej z zawodów Enduro Trails. Zmiany również są niewielkie: największą nowością jest dolna sekcja z dobudowanymi bandami i hopkami. Zjazdowo-endurowa historia dużo mówi o charakterze tej trasy: to już nie jest zabawa dla każdego.

Dla osób obytych z górskimi szlakami, to dobry poligon do nauki jazdy po trasach zjazdowych – są tu korzenie, kamienie, ciasne bandy i różnej wielkości hopy. Wszystko to przy odczuwalnym nachyleniu. Trzeba się przełamać, ale dzięki przygotowaniu trasy, ryzyko utraty zębów jest niewielkie. W razie czego, trudniejsze elementy mają objazdy.

Ścieżki Enduro Trails Bielsko - korzenie Stary Zielony

Ścieżki Enduro Trails Bielsko - DH hopa

Cygan

Czerwona – długość 2,6 km – nachylenie 11,8%

Jeśli lubisz prawdziwe enduro, a Stary Zielony i DH+ już Ci się znudziły, zaadaptowany na potrzeby kompleksu OS zawodów zostanie Twoją nową ulubioną trasą. Cygan jest długi, sporo na nim korzeni, jest też kilka okazji do oderwania się od ziemi i… najczarniejszy las, jaki (ledwo) widziałem. Flow w wersji naturalnej.

Kamieniołom

Czarna – długość 1,8 km – nachylenie 13,8%

Początek jest wspólny z Cyganem, ale na rozjeździe (Cygan w prawo, Kamieniołom w lewo) podobieństwa się kończą. Stroma, kamienista ścianka i sąsiadujące z nią sekcje RTV (z kamieniami o wielkości telewizorów) wymagają do płynnego przejazdu dobrych umiejętności. Chcesz dotrzeć nowy amortyzator? Przyjedź na Kamieniołom!

Enduro Trails Bielsko Biała Cygan

Test Kross Grist 2.0 2017 - zjazd


Trasy z Szyndzielni

Do zalegalizowanych w 2017 singli z Szyndzielni najlepiej dostać się kolejką gondolową (o niej za chwilę) lub czerwonym szlakiem biegnącym szutrem z Dębowca. Podobnie jak trasy „enduro” na Koziej Górze, są one nieco zmodyfikowanymi odcinkami zawodów. Najlepiej odnajdą się na nich osoby na poziomie co najmniej średnio-zaawansowanym.

Dziabar

Czarna – długość 1,3 km – nachylenie 16,1%

Kultowy singiel, zaczynający się tuż przy stacji wyciągu, stanowi wspólny start dla pozostałych dwóch odcinków. Najbardziej w pamięci zapada bardzo kręta górna sekcja i wymagająca technicznie kamienista ścianka.

Jeżdżąc na Szyndzielni, przejedziesz go z tysiąc razy, ale bez obaw – podobno nudzi się dopiero po milionie.

Enduro Trails Bielsko Biała Dziabar

Gondola

Czerwona – długość 2,0 km – nachylenie 12%

Dziabar przechodzi bezpośrednio w odcinek kończący się – niespodzianka! – przy dolnej stacji wyciągu.

Pod względem trudności podobny do Cygana – każdy znajdzie tu coś dla siebie, ale w dalszym ciągu jest to prawdziwe enduro z wieloma zdradliwymi korzeniami, ciasnymi zakrętami i orzeźwiającymi przejazami przez rzekę.

Dębowiec

Czerwona – długość 2,2 km – nachylenie 12,5%

Zamiast wjeżdżać na „Gondolę”, możesz też odbić szutrem w lewo i zielonym szlakiem (uwaga na pieszych!) dotrzeć do „Dębowca”.

Ze wszystkich tras na Szyndzielni, ta jest najbardziej płynna i zawiera najwięcej sztucznych elementów (bandy i hopki w ostatniej części). Dobra opcja na zakończenie – wypada na „parkingową” ul. Karbową.

Enduro Trails Bielsko Biała Gondola

Enduro Trails Bielsko Biała Dębowiec


Jaki rower?

W związku z charakterem nawierzchni, na trasach „flow” nie musisz szaleć ani ze skokiem zawieszenia, ani z bieżnikiem/pancernością opon. Trasy są w 100% przejezdne na każdym rowerze MTB, do pełni szczęścia przyda się tylko dobra geometria. Odcinki są w całości zjazdowe, nie jest więc nawet niezbędna sztyca regulowana.

Pozostałe trasy są już dużo bardziej wymagające i najlepszym wyborem jest na nich rower enduro, choć full z mniejszym skokiem lub hardtail na dużych kołach też się sprawdzą. Warto tylko zadbać o porządne opony i… umiejętności. Zjazdy z Szyndzielni, ze względu na dostęp wyciągiem, będą oczywistym wyborem dla posiadaczy rowerów DH.


Na jak długo przyjechać?

Osoba o przeciętnej kondycji, w ciągu jednego dnia jest w stanie zrobić 3-4 rundy na Koziej Górze lub 2 rundy na Szyndzielni. Co przy dziewięciu długich trasach i dwóch krótkich, jasno skłania do przyjazdu co najmniej na dwa dni – a i tak objechanie wszystkich oficjalnych singli będzie wyzwaniem. Zwłaszcza, że nie znam nikogo, kto po zjechaniu Twistera nie chciałby pokonać go jeszcze raz!


Zasady panujące na ścieżkach

Pierwsze, co może Cię interesować to to, że korzystanie z tras jest całkowicie darmowe. Mimo to, osoby przyzwyczajone do swobodnej enduro-eksploracji mogą się krzywić na widok wiszącego przy trasach regulaminu. Ale cóż – jak chcesz korzystać z tego wesołego miasteczka, musisz zaakceptować kilka rządzących nim reguł. Taki lajf.

  • Wymagana jest jazda w kasku. Serio, rozwalając sobie łeb w takim miejscu, robisz problem nie tylko sobie i ZUS-owi. Na trasach pojawia się też dużo początkujących i dzieciaków – daj im dobry przykład.
  • Trasy są jednokierunkowe. Chcesz powtórzyć jakąś sekcję? Podejdź „poboczem”.
  • Postoje rób poza trasą. Sam się przekonasz, że przy pełnym flow, nie zawsze widać, co czai się za zakrętem. Ruszając, nie wbijaj się nadjeżdżającym riderom prosto pod koła (nienawidzę tego!).
  • Nie ścinaj trasy. To nie zawody. Cięcie band, zsuwanie się z muld, jazda po umocnieniach i odwodnieniach trasy drastycznie przyspiesza jej niszczenie.
  • Respektuj zakaz jazdy po szlakach pieszych (tam, gdzie są stosowne znaki). To ważne – dzięki temu finansowanie ścieżek wspierają również osoby, które z nich nie korzystają. Bądź też miłym człowiekiem na szutrowych podjazdach (to jedyne miejsce, gdzie łączy się ruch rowerzystów i pieszych).
  • Nie rozjeżdżaj mokrych tras. Na okres jesienno-zimowy, kompleks jest zamykany. Uszanuj to! Jazda po singlach tuż po roztopach powoduje poważne zniszczenia, opóźniające otwarcie tras na wiosnę.

To najważniejsze punkty. Cały regulamin znajdziesz na starcie każdej trasy i na stronie Enduro Trails.

Ścieżki Enduro Trails Bielsko - Twister bramka

Przed użyciem zapoznaj się z ulotką.


Dodatkowe atrakcje

Największą w okolicy rowerową atrakcją są OS-y zawodów Enduro Trails i inne trasy zbudowane przez localsów. Znajdziesz je przede wszystkim na Szyndzielni i Magurce Wilkowickiej (leżącej po drugiej stronie obwodnicy).

Bielsko-Biała on Trailforks.com


Odcinki te to przede wszystkim kręte, techniczne single w bardzo naturalnym wydaniu – poziom trudności jest średni lub wysoki. To dzięki tym trasom jazda enduro w Beskidzie Śląskim odzyskała sens kilka lat temu – zniszczone szlaki turystyczne oferują głównie szutrowo-kamieniste rąbanki…

Zawody Enduro Trails Bielsko - mapa trasy

Mapa trasy październikowych zawodów (2016) – godny polecenia jest zwłaszcza OS3 z Szyndzielni.

Zawody Enduro Trails Bielsko - mapa trasy maj

A to już mapa zawodów z maja 2016 – gdybyś chciał zapuścić się na zbocza Magurki Wilkowickiej.

Drugą atrakcję rowerową znajdziesz na Błoniach – to ta duża łąka z grillami i placami zabaw u stóp Koziej Góry. Grille to oczywiście też ważna atrakcja, ale bardziej mam na myśli jeden z „placów zabaw”: spory pumptrack. Parę okrążeń stanowi to sposób na idealną rozgrzewkę lub wytopienie burgera.

Na Błoniach możesz też bez większych wyrzutów zostawić nierowerową rodzinę. Możesz ich też podrzucić pod wyciąg na Szyndzielnię – o nim za chwilę.

Centrum Testowe Giant Enduro Trails Bielsko-Biała

Na Błoniach działa też buro ścieżek, czyli coś na wzór rychlebskiego Infocentrum. Wypożyczysz tu rower Gianta oraz kupisz picie, ochraniacze, ubrania, zębatki czy opony – asortyment jest wprawdzie ograniczony, ale idealnie trafia w potrzeby odwiedzających to miejsce bikerów.


Jak dojechać?

Trasy na Koziej Górze

Samochodem najlepiej zjechać z drogi ekspresowej S1 (dawniej S69) zjazdem „Mikuszowice” (w kierunku Centrum) i kierować się na Hotel Na Błoniach (ul. Pocztowa 39). Obok hotelu znajdziesz darmowy parking. Stąd już tylko rzut beretem do największych atrakcji (grilla no i tych, no… tras).

Jeśli przyjeżdżasz pociągiem, celuj w stację Bielsko-Biała Mikuszowice – stamtąd jest już tylko ok. 2,5 km na Błonia lub 5,5 km pod wyciąg na Szyndzielnię.

Uwaga: miejscowa Straż Miejska bardzo lubi osoby parkujące przy drodze za hotelem, na zakazie. Więc jeśli szukasz nowych kolegów, polecam to miejsce!

Trasy na Szyndzielni

Niezależnie, czy Szyndzielnię zdobywać wyciągiem, czy o własnych siłach, samochód najwygodniej jest zostawić w okolicach Campingu pod Dębowcem. Przy ulicy Karbowej jest kilkanaście darmowych miejsc parkingowych, a przy dużym obłożeniu, obok można skorzystać z płatnych.


Wyciąg na Szyndzielnię – co i jak?

Od sezonu 2017 gondole są wyposażone w wygodne haki do transportu rowerów, co bardzo poprawia płynność korzystania z wyciągu. Mimo to, w słoneczny weekend przygotuj się na potężne kolejki – spędzisz w nich minimum pół godziny. Dużo przyjemniej jest skorzystać z wyciągu w tygodniu – nawet zaczynając jazdę ok. 16:00, bez problemu zrobisz 3-4 rundy (od maja do sierpnia wyciąg kursuje codziennie do 19:30).

Enduro Trails Bielsko Biała Wyciąg Szyndzielnia

Cennik dla rowerzystów:

  • 1 wjazd: 22 zł
  • karnet na 3 wjazdy: 48 zł (ważny tylko w dniu zakupu, ale może z niego korzystać dowolna liczba osób – to znaczy raczej nie więcej, niż trzy…)

Jedzenie i spanie

(…czyli cel życia każdego mężczyzny). Jeśli chodzi o dietę sportowca… wspominałem już o grillach? Najwięcej bikerów gromadzi się na burgerach i czeskim piwie w „Bike Barze”. Popularny jest też ulokowany nieco wyżej grill „U Marka”. Do tego standardu dobrze pasuje leżący przy Błoniach camping Ondraszek – w sam raz dla wszystkich „bezdomnych dałnhilerów” i „endurniów”. Drugi camping mieści się pod Dębowcem.

Na drugim końcu skali jest wspomniany już Hotel na Błoniach. Jego elegancka restauracja jest wbrew pozorom przyjazna rowerzystom i godna sprawdzenia, jeśli kiełbasa z musztardą Cię nie satysfakcjonuje.

Świetny standard i atmosferę oferuje też Bike Stacja Kozioła – domek/apartament, w którym mieści się też wypożyczalnia rowerów NS Bikes.

Na miłośników spania w górach, niedaleko szczytu Koziej Góry czeka schronisko Stefanka. Jest to też idealne miejsce na śniadanie i uzupełnienie zapasów piwa płynów ustrojowych w drodze na trasy. Drugie schronisko znajduje się na Szyndzielni.

Więcej opcji noclegowych znajdziesz np. na Booking.com.

Ścieżki Enduro Trails Bielsko - Stary Zielony rockgarden


Plany na przyszłość

W 2016 nie udało się niestety zrealizować trzeciego etapu budowy, polegającego na połączeniu Szyndzielni z Kozią Górą ok. 6-kilometrowym flow-trailem podobnym do Twistera. Wiadomo już, że miasto sfinansuje budowę w 2017-2018. Efektem będzie ponad 10 km flow (z krótkim podjazdem na Kozią Górę)!

enduro-trails-mapa-etap2-2016-szyndzielnia

Nowa trasa flow z Szyndzielni na Kozią Górę, oznaczona jest grubą niebieską linią.


Podsumowanie

Jeszcze parę lat temu, Beskid Śląski oferował głównie „beskidzkie rąbanki” i zwózki drewna. Region Górnego Śląska i Podbeskidzia, gęsto zaludniony endurowcami, aż się prosił o odnowienie rowerowej atrakcyjności.

Pierwszym krokiem były zawody Enduro Trails, które pozostawiły po sobie jedne z najlepszych tras w Polsce. Budowa w pełni legalnych, profesjonalnie wykonanych singletracków była świetnym rozwinięciem tego pomysłu, dzięki któremu życie polskich bikerów znów wypełniło się szczęściem.

Ścieżki Enduro Trails Bielsko - Twister banda widok

Jednak w przeciwieństwie do tras zawodów, ścieżki nastawione na flow są przyjazne również dla początkujących. Dzięki temu więcej osób może spróbować jazdy ciut bardziej ekstremalnej, niż dotychczasowe staczanie się szutrem po piwie na Stefance. Widać to zwłaszcza w tygodniu – na trasach można spotkać tłumy Bielszczan stawiających swoje pierwsze rowerowe kroki w górach.

Nowe single nie są jednak skierowane tylko do amatorów, o nie! Jak na wszystkich flow-trailach, poziom trudności (i frajdy z jazdy) rośnie tu wraz z prędkością, a liczne trasy czerwone i czarne pozwalają szkolić się pod kątem zawodów enduro. Więc jeśli akurat nie masz ochoty na skalne verty i piwoty na agrafkach, single Enduro Trails Bielsko-Biała czekają!


Możesz też poczytać o innych miejscach wartych odwiedzenia:

 

87
Dodaj komentarz

avatar
43 Comment threads
44 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
48 Comment authors
FilipWujasMattZumbertoAdam Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Konrad
Gość
Konrad

wspominasz tutaj inne traski, może się przydać ;) https://www.google.com/maps/d/u/0/viewer?mid=zvjnhpJNGTMg.kuyaMGB92ctI

maciej podlewski
Gość
maciej podlewski

Biere śwagra i śmigamy! :D

maciej podlewski
Gość
maciej podlewski

Tak poważniej: bardzo, bardzo się cieszę, że zaczynają powstawać takie miejsca. Można zarazić całą rodzinkę bakterią enduro/dh i nie trzeba wyjeżdżać za granicę. Outstanding :)
Dzięki dla Ciebie Michał za pokazywanie fajnych miejsc no i tematy.

Seweryn
Gość
Seweryn

„Nie ścinaj trasy. To nie zawody.” xD

Ach pamiętam te podjazdy starym zielonym – nie wiem jak w wersji odwróconej, ale zawsze było kupę fun’u. Pomyśleć, że kiedy zaczynałem jeździć to jedyne co było to „śląskie rąbanki”. I to wszystko na 26″ hardtailu. :) Chyba tym właśnie HT odwiedzę Stefkę i Twistera. :3

Michał Budzynski
Gość
Michał Budzynski

Jak porownasz te dwie trasy enduro (czerwona i czarna)ze Srebrną Górą?

Kubol
Gość
Kubol

Czarna jest debest, nie nazwałbym jej trasą DH, to jest trasa enduro mimo kilku (omijalnych) hopek. W każdym razie czarny to czysty fun i adrenalina.
Paradoksalnie Twister wymaga najwięcej kondycji i techniki żeby mieć odpowiedni fun.
W każdym razie, moje rodzinne miasto staje się mekką MTB :-)

Jurek
Gość
Jurek

Super żę napisałeś o tym. Dzięki wielkie.
W ogóle Bielsko to fajne miejsce.
A w tym mijescu kilka razy byłem i widziałem ludków co po starej trasie saneczkowej jezdzili więc to można powiedzieć to naturalna droga rozwoju ;)
Jedynie czego się obawiam to problemy z parkingiem bo to w końcu Bielskie Błonia.
Pytanie a jak z dojazdem z głownego dworca PKP w Bielsku?
Może jakaś trasa rowerowa by się przydała żeby dopełnić dzieła.

Tomek
Gość
Tomek

Bardzo fajne miejsce się robi, ale niestety całkowity inny charakter niż Rychleb. Twister fajna zabawa, ale jeżeli chodzi o flow to Superflow bije go na głowę (dużo lepiej zaplanowy, nie ma takiej ilości ciasnych serpentym).
Odnośnie zielone widać na nim „niedoróbki” związane z łamaniem zasad budowania sztucznych ścieżek typu single – płaszczyzna ścieżki nie jest prostopadła do podłoża, w wielu miejscach jest przedłużeniem linii stoku co powoduje, że po opadach deszcze z wyższym ciśnieniem ciężko zjechać.
Ogólnie DH+ i Stary zielone to bardziej dzikie ścieżki (co też ma swoje uroki), ale dlatego nie można tego porównywać do Rychleb, który przestrzegają wszystkich zasad budowy według IMBA

KaNiOn
Gość
KaNiOn

Artykuł fajny, lecz należy się drobne sprostowanie – trasy rowerowe w Bielsku, absolutnie nie rozpoczęły się od Enduro Trails.

Podobnie jak „Stary zielony” i „DH+” zostały jedynie wykorzystane w zawodach – trasy istniały dużo wcześniej. Należy jednak oddać pewien hołd lokalesą, którzy tak naprawdę zbudowali w Bielsku kilka doskonałych tras dają początek Enduro, zanim to określenie zaczęło być popularnie używane i na długo długo przed Enduro Trails.

Grzegorz Grzelak
Gość
Grzegorz Grzelak

JARAM SIĘ!!!! Pełen podziw BTW za wykonana pracę.

Karolina
Gość
Karolina

Ścieżki na Koziej to rewelacja. Niestety nie wymienił Pan najważniejszego punktu regulaminu, mianowicie zakazu jazdy po alkoholu. Jeśli ktoś nie używa kasku to konsekwencje wypadku ponosi sam. Ale jeśli spowoduje wypadek po alkoholu to cierpią inni. A połowa z użytkowników ścieżek pije piwo w sporych ilościach w schronisku i potem jeździ…

Mac Zak
Gość
Mac Zak

Jestem Lokalsem :)
W zeszłą niedziele 18/10/15 okienko pogodowe pozwoliło trochę pojeździć. O 15 na starcie Twistera i DH+ naliczyłem 26 osób. Woow się zaczyna dziać :) Ciesze się niezmiernie i dzięki mistrzu za ciepłą recenzje. Wieczorem idąc do domu w BB przy torach minął mnie elegancki flirt do Katowic w przedziale dla rowerów wisiało kilka fulli :) Serce roście, że to się może tak rozwijać. Pozdro z 2B i zapraszamy :)

harry
Gość
harry

Konkretnie to jesteś „lokalesę” ;)

Jacek
Gość
Jacek

Jestes pewien tego co piszesz? Amortyzator dziala jak pompka i odpierdzianie amorka zipem to brednie…

fitz
Gość
fitz

Miejscówa wypaśna – a tłumy chyba większe niż na Rychlebach, przynajmniej w ostatnią niedzielę. Co do odczuć – wiadomo, subiektywne – nam najbardziej podszedł nieznakowany szlak spod schroniska – bodaj OS1 z tegorocznego ET – idzie w lewo od szutru, dobija do niego na moment – i ucieka dalej. Stary zielony close second, a Twister mnie się podobał – a reszta ekipy była na „meh”.

Marcin
Gość
Marcin

Nie wszystkie „traile” to traile. Stary-zielony oraz DH+ to po prostu leśne szlaki, nawierzchnia w żaden sposób nie jest zabezpieczona, masowe rozjeżdżanie tych ścieżek już (2 tygodnie po otwarciu) doprowadziło do ich totalnego zrycia w kilku miejscach – na początku DH+ gdzie podłoże było trawiaste zrobiło się bagno po piasty… Podobnie na starym-zielonym, gdzie przeprowadzenie ścieżki niezgodnie z regułami IMBA (ścieżka nie jest pozioma, a jest przedłużeniem linii stoku) spowodowało rozrycie znacznej części szlaku, bandy w kilku miejscach już płyną. Niestety jeżeli projektuje się ścieżki do masowej jazdy trzeba zadbać o zabezpieczenie nawierzchni w przeciwnym razie robi się wielkie bagno i koleiny… Te dwie ścieżki to wielka wtopa budowniczych.
Na pocieszenie Twister oraz dużo łatwiejsza Stefanka są bardzo ciekawe, o zupełnie innym charakterze niż SuperFlow na Rychlebach, ale dają niezły flow. Jedyny minus to odwodnienia na wyjściach z band, które nieraz powodują „wbijanie” się koła w grunt. Pomimo tych małych minusów Twister to zdecydowanie najlepszy sztuczny singiel w Polsce!

wojciech bartnicki
Gość
wojciech bartnicki

czy jest tam wypożyczalnia rowerów? W zeszłym roku zabrałem kolegę na Singletrek i bardzo mu się spodobało, ale nie ma własnego roweru (tam braliśmy Romet Key se S&S)

Marek R
Gość
Marek R

a mam pytanko- wymiana oleju w dolnych lagach i ogólne przeczyszczenie co 25 godzin- a kiedy wymiana wszystkich uszczelek? raz na rok? Jeżeli uszczelka nie nosi znamion zużycia to czy jest sens wymieniać na nowe? Z service manuala RS-a wynika, że co 100 godzin wymiana płynów w tłumikach i komorach górnych. nie ma nic o uszczelkach…

pzodrawiam

Marek R
Gość
Marek R

nie ten dział :)

Marek R
Gość
Marek R

tja. załapałem dopiero po chwili; trzeba wyłączyć możliwość scrollowania postów ;)

Wolnyslimak
Gość
Wolnyslimak

To ja dodam coś w temacie ” Enduro Trails B-B „. Po odwiedzeniu/objeżdżeniu Rychlebskich Scieżek oraz Srebrnej Góry przyszedł czas na Bielsko Białą. W zasadzie można zakończyć tekstem JEST SUPER:) Po pierwsze jest świetna baza z barami, pumptrackiem, linami, koszykówką, hotelem, kempingiem, pizzerią, wypożyczalnia rowerów, myjką i kto to wie czym jeszcze? A ta baza to Błonia. Doskonałe hamburgery, super piwko i uśmiech obsługi. Klasa. Trasy bardzo zróżnicowane. Twister jest długi i bardzo przyjemny na rozjeżdżenie. Taki SuperFlow tylko bardziej uporządkowany. Stary Zielony, czyli czerwony oraz DH+ to już inna liga. Dzikie ścieżki z hopami, korzeniami i stromiznami. Na bank mam głód Bielska Białej. Bardzo przyjemne miejsce gdzie będę wracał nie raz…

Bartunio
Gość
Bartunio

„trasy równie przyjazne, jak syryjscy uchodźcy na granicy Węgier”

Zaskakujące i bardzo niesmaczne to porównanie. Byłeś tam czy żywisz się tylko papką medialną…?

Jaro Jarecki
Gość
Jaro Jarecki

Witam,
potwierdzam , fabrycznie nowy amortyzator po tygodniu używania należy bezwzględnie przeserwisować , ponieważ producenci niestety dają bardzo mało smaru szczególnie pod uszczelniaczami , natomiast na ślizgach smaru nie ma prawie wogóle. Zauważyłem to juz po raz kolejny.
Pz
Jaro

Bartek
Gość
Bartek

Przydałby się jeszcze plac treningowy podobny do tego w Srebrnej Górze:
3-4 dropy rożnej wysokości
ze 3 tabletopy rożnej wielkości z najazdem itp…

Paweł Kołodziej
Gość
Paweł Kołodziej

Oj to by już było zbyt piękne :)

igor_bb
Gość
igor_bb

Między drogą szutrową a Daglezjowym są 3 minuty różnicy a nie 15

Romek
Gość
Romek

Bredzisz. Pokaż stravę.

Mak Zak
Gość
Mak Zak

Zgłaszam jeszcze jedna korektę w tym świetnym opisie ;) Mianowice Generalna dyrekcja dróg i autostrad zmieniła w zeszłym roku oznaczenie ekspresówki z S69 na S1. Narobili zamieszania ;) Po skorygowaniu jak możesz, usuń mój koment. Pozdro

Grzegorz K.
Gość
Grzegorz K.

Czy na lekkim hardtailu 100mm w obcisłych ciuszkach bez ochraniaczy jest tam sens się pokazywać? :))

Serek pl
Gość
Serek pl

Jasne możesz;-) najperw będzie śmiech potem sprawdzą czy nóg nie golisz a na końcu dobry złocisty trunek … Byłem w takim stroju rok temu i było 6+

Grzegorz K.
Gość
Grzegorz K.

Spoko, spoko, nogi niegolone :)

Dr.Yblas
Gość
Dr.Yblas

Byłem w tamtym roku i jakiegoś wrażenia na mnie nie zrobiły te ścieżki. W sam raz na ht, no i wyjazd raz w roku to max bo trochę nuda.

Elwu
Gość
Elwu

Jak czytam co dzieje się w BB i porównam to z Wałbrzychem… ehhh… Żal mi, że moje miast które chwali się i tytuuje „Miastem MTB” nic nie robi w temacie ścieżek z prawdziwego zdarzenia. A mamy sporo miejsc w samym mieście gdzie możnaby zrobić niezłe single. Brawa dla BB i jej mieszkańców!

Seweryn
Gość
Seweryn

Może warto tutaj też wspomnieć o Magurce W.? Czy lokalne dziadki wciąż za bardzo nie lubią Boxxera? :/

Rafał Dudek
Gość
Rafał Dudek

Opis jak zawsze fajny ale uzupełnienie miejsca dobrej paszy:

1. http://www.dorys.pl/ ul. Startowa 54 koło basenu w cygańskim lesie – extra placki ziemniaczane z pieca są też dobre zestawy obiadowe.

2. bazyliapizza.pl bardzo dobre włoskie żarcie – lokalizacja w cygańskim lesie obok przystanku.

Zumberto
Gość
Zumberto

Ludzie. Przecież jak ktoś nie jest lokalesem a potrzebuje namiarów na naprawdę dobre żarcie w 2B to z urzędu wysyłamy delikwenta do „Bar Pierożek”.
Najlepszy i niedrogi bar mleczny jaki znam z najlepszym domowym żarciem.
Jedyny minus dla bikerów – daleko od Błoni bo w centrum przy Rynku.

https://www.google.pl/maps/place/Piero%C5%BCek+SC.+Bar/@49.8206162,19.0428595,19.61z/data=!4m5!3m4!1s0x4716a1d8ff0e0d77:0x4073fd12e18fc1fc!8m2!3d49.8209664!4d19.0432113

Marcin
Gość
Marcin

Byłem ostatnio w Srebrnej, bardzo fajna miejscówka, ale niestety w ciągu tygodnia jest prawie martwa.
Natomiast w Bielsku brakuje chyba tylko tego placu treningowego ze srebrnej. A tak to chyba jest wszystko. Kompleks ET żyje także w tygodniu, można coś zjeść, napić się, bez konieczności szukania jakieś knajpy.

Konrad
Gość
Konrad

Wariaty, podpowiedzcie gdzie się ulokować. Wybieramy się z kumplem na ET w lipcu na ok. 2-3 dni w tygodniu. Sęk w tym, że zabieramy nierowerowe małżonki – jedna w ciąży, druga z niespełna rocznym dzieckiem. Gdzie noclegować, żeby mieć dobry dojazd, a żony żeby się w międzyczasie nie nudziły ?

Tomo BB
Gość
Tomo BB

Po przeczytaniu tekstu, właśnie uświadomiłem sobie, jak z a y e b y s t e mam życie :) Mieszkam w Bielsku, z osiedla mam 15 min. rowerem do podnóża Szyndzielni lub 25 min. do podnóza Koziej. Czasem wstanę sobie o 5:30 rano, patrzę z balkonu na góry, ubieram się, wsiadam na rower, dopiero w trakcie jazdy „natchnie” mnie na jakąś konkretną traskę :) Wjadę sobie na Szyndzielnię, zjadę cyberniokiem czy dziabarem, albo jakaś trasą zrywkową „na dziko”. Potem odpoczyneczek, nawodnienie i kolejna rundka. Na Kozią uderzam tylko w tygodniu albo w weekend ale z samego rańca, kiedy szanowni przyjezdni jeszcze dochodzą do siebie po poprzednim dniu :) takze do 7 rano zaliczam ze dwie trasy, bez nikogo dookoła :) Wracam do domu podczas gdy reszta rodziny dopiero je śniadanie :) Co wiecej, powiem Wam że powyżej opisane trasy to tak naprawdę wierzchołek przysłowiowej góry lodowej. Jest jeszcze kilkanaście tras „tajnych” nigdzie nieopisanych, znanych głównie lokalsom. Jeździ sie na nich głównie w weekendy, kiedy Kozia czy Szyndzielnia przeżywa prawdziwe oblężenie. Także potwierdzam – Bielsko-Biała to chyba wymarzone miejsce dla bikerów.

Tomasz Skrundź
Gość
Tomasz Skrundź

Serwis Tomo BB. Rzuć jakiś kontakt do siebie – w połowie października planuje przyjazd z Gdyni. Chętnie skorzystałbym z podpowiedzi lokalnego szczęsciarza. Pozdrawiam z nad morza. Tom (

Cris
Gość
Cris

Wybierasz się w tym sezonie do nowo otwartej miejscówki w Kasinie Wielkiej?

Zośka
Gość
Zośka

Czas mija, kilka uwag po 2 latach od otwarcia:

1. Twister wygląda coraz gorzej. Bardzo zdewastowany, nikt nie remontuje, teraz nazywanie tego trasą „flow” to spora przesada. Kamienie, korzenie, dziury, popękane bandy. Podobny flow czuje chyba ziemniak gdy go trą na placki…

2. Zapowiadany „twister” z Szyndzielni najprawdopodobniej nigdy nie powstanie. Obecnie więcej jest na EnduroTrails promocji twórców niż rzetelnej roboty. Mam wrażenie że para już uszła…

Mefiu B
Gość
Mefiu B

Kompleks Enduro Trails to super sprawa, Twister rzeczywiście wyzwala pokłady endorfiny.

Ja mam jednak jednak jedno zatrzeżenie do „Starego Zielonego” – gdzieś w połowie trasy, za drewnianymi kładkami, trasa biegnie zboczem góry równolegle do będącego klika ładnych metrów niżej szlaku pieszego. Jednocześnie szlak jest pochylony w poprzek a nie poziomy i rower śiąga nam w lewo w dół w kierunku „przepaści”. Przez większość trasy to nie problem ale sekcje z korzeniami, szczególnie jak jest mokro, są przez to bezsensownie niebezpieczne. Ktoś nie pomyślał do końca i fun z jazdy przez to jest mniejszy. Powinny być tam płotki zapobiegające spadnięciu w lewo ze skarpy, albo poprzeczne pochylenie trasy powinno być zlikwidowane, a najlepiej jakby ścieżka została puszczona po prawej (górnej) stronie drzew, żeby nie było tak łatwo się z niej spier…

Romek
Gość
Romek

„korzystanie z szutru jest niezalecane, ze względu na ruch pieszy. Zwłaszcza w ruchliwe weekendy. Więc jeśli Ci się spieszy – przynajmniej bądź miły i ustąp pierwszeństwa!” – a niby dlaczego? To jest droga DOJAZDOWA do schroniska, tylko w kilku miejscach pokrywa się ze szlakiem. To raczej piesi powinni bardziej uważać i nie leźć cała szerokością. To jest właśnie typowy przykład myślenia „jestem większy/jest nas więcej więc mamy rację”.

Romek
Gość
Romek

„Respektuj zakaz jazdy po szlakach pieszych (tam, gdzie są stosowne znaki).” – te znaki postawiono w absurdalnych miejscach i nie mają żadnego umocowania prawnego (nie interesuje mnie czyjeś widzimisię). Blokują tylko drogę rowerzystom którzy chcą pojeździć po prawdziwych górach, a nie po przygotowanych nudnych trasach. Od 20 lat jeżdżę po górach i nikt nie będzie zawłaszczał do nich praw bo wymyślił sobie biznes.

Zumberto
Gość
Zumberto

Kolego. Po pierwsze wszystkie zbocza wszystkich lokalnych szczytów i całe tereny leśne w okolicy BB są w gestii Lasów Państwowych. I przy absolutnie każdej drodze wjazdowej do lasu (i tak jest w całym kraju) jest postawiony znak B-1. Te Białe koło w czerwonej obwódce oznaczajace „Zakaz ruchu wszelkich pojazdów”. Z tabliczkąpod spodem „Nie dotyczy Administracji Lasów Pańśtwowych i dojazdu do posesji”. Z tego co wiem ruch rowerowy również podlega pod kodeks drogowy gdzie prawnie umocowany jest ten znak. Umocowanie prawne masz.

Dla mnie możesz sobie jeździć po lesie nawet na krechę gdzie tylko chcesz. Ale jeżeli masz wytyczony szlak pieszy, to jak sama nazwa wskazuje, jest on pieszy!
U mnie osobiście rower to klepanie kółeczek po płaskim wkoło Lotniska w Aleksandrowicach z przerwą na browara. Z MTB miałem tyle wspólnego, że zarżnąłem za dzieciaka jakiegoś prostego ht jednym zjazdem starą nartostradą z Szyndzielni. Pomimo, że mam te ścieżki pod nosem to ze ścieżek na koziej nie korzystam (choć zaczyna mnie korcić). I pomimo, że z nich nie korzystam dwukrotnie głosowałem za ich finansowaniem z Budżetu Obywatelskiego. Jak 2B ET wystawi trzeci projekt do konkursu to zagłosuję na niego trzeci raz. Z dwóch prostych powodów.
1. Chodzę po górach dużo. Doskonale pamiętam jak wchodziło się kiedyś na Szyndzielnię nartostradą albo na Magurkę ze Straconki. Przypominało to grę zręcznościową pt. „uciekaj przed rowerami”. Jak lazłem ze Szczyrku na Klimczok to jeden delikwent dosłownie zepchnął mnie rowerem z niemałej kiepy do jakiegoś parowu. To było wkurzające od tego stopnia, że zaczynałem rozważać czy nie używać kija, którym się podpierałem do wsadzenia w szprychy co bardziej dziarskim delikwentom. Od czasu otwarcia tych tras jest DUUUUUŻO spokojniej. Owszem są rowery na szlakach ale jest ich nieporównywalnie mniej!
2. Pomimo, że każda ekipa w Ratuszu śni te same mokre sny o kurorcie narciarskim, Bielsko nigdy nie będzie narciarskim zagłębiem. Za mało stoków. Za nisko. Słabe warunki śniegowe. Za to ma naprawdę realną szansę przy wsparciu i akceptacji nierowerowej części mieszkańców stać się Mekką dla fanów MTB. Z plusem dla miasta bo oni jak wiadomo coś jeść muszą i spać gdzieś muszą. Więc nie zdupccie tego kolego bo „jakim prawem stoi tu ten znak” i nie rozjeżdżajcie ich na pieszych szlakach bo „prawdziwych gór” starczy dla wszystkich.

Romek
Gość
Romek

„Dla mnie możesz sobie jeździć po lesie nawet na krechę gdzie tylko chcesz. Ale jeżeli masz wytyczony szlak pieszy, to jak sama nazwa wskazuje, jest on pieszy!” – bo nie dociera do ciebie że te szlaki wyznaczano w czasach gdy nikomu nie śniło się o rowerach w górach. Powtarzam – mnie obchodzi jakieś widzimisię – dopóki nie ma umocowania prawnego. Grozisz mi linczem? Pieszych zawsze mijam powoli, czasem sie zatrzymuję, ale co z tego skoro część z nich sra w gacie i robi larum nawet jak się przejeżdża obok nich z prędkością 5km/h?

Romek
Gość
Romek

„I przy absolutnie każdej drodze wjazdowej do lasu (i tak jest w całym kraju) jest postawiony znak B-1. – to jest taka brednia że nawet się odpowiadać nie chce :))) Nic takiego nie stoi przy”każdej drodze do lasu”. A nawet gdyby nie stało to uwaga – wjechać możesz do lasu w dowolnym miejscu, nie tylko drogą. Ale od razu widać że wyłazi z ciebie potulny baranek, któremu wyobraźnia cieżko pracuje i idzie tylko tam gdzie mu ścieżkę wytyczyli. I dobre, niech się tacy rowerzyści pakują w ET, tak jak stonka w Tatrach na droge do Moka i do Kościeliskiej, ruch turystyczny powinien być kanalizowany.

Tomo_BB
Gość
Tomo_BB

Update – nowe opcje kolejki na Szyndzielnię:

3x w górę z rowerem 48 zł
Trzykrotny wjazd wraz z rowerem (ważny w dniu zakupu)
Z jednego karnetu może korzystać jedna osoba

6x w górę rowerem 80 zł
Sześciokrotny wjazd wraz z rowerem (ważny 3 dni)
Z jednego karnetu może korzystać jedna osoba

12x w górę z rowerem 120 zł
Dwunastokrotny wjazd wraz z rowerem (ważny 3 dni)
Z jednego karnetu może korzystać jedna osoba

Michał Smolana
Gość
Michał Smolana

Hej wywaliło pierwszą mapę.
Pozdrawiam

Adam
Gość
Adam

Bardzo fajne trasy. Zastanawiam się tylko czy są jakieś fora albo fejsbukowe zgromadzenia, żeby się umówić na wspólne wypady. Jestem nowy w tym środowisku i jeździć samemu trochę nudno.

Matt
Gość
Matt

Ja jestem stary (w środowisku :P), ale też ekipa się wykruszyła i trudno o towarzystwo ;) Możesz uderzyć na forumrowerowe.org i tam w podforach lolalnych sa wątki typu „wypady w Góry – Śląsk”. Na facebooku jest grupa „idę na rower Katowice”. W weekend w pociągu do Bielska też spotkasz co najmniej kilku rowerzystów, wystarczy zagadać, pozdro!

Wujas
Gość
Wujas

Absolutna bzdura z daglezjowym. To nie jest najlepszy sposób na dotarcie do startu twistera, dhplus, cygana lub zielonego. Kompletna strata czasu. Na wypychu na pierwszych lepszych ścieżkach lub drogowch szybciej się dotrze na szczyt i można cisnąć w dół, a nie bawić się w „Canada xc” tracąc prawie godzinę na dojazd na start…Jeszcze lepiej załatwić sobie melinę w Bystrej pod Bielsko-Białą. Tania „gmina wypizgaż” i bezpośrednio wjazd na 450 m wypychu pod Kozią. Poza tym, gdy nie ma upałów to tylko kolej linowa…inne opcje to sadomaso…tracić ponad pół czasu na rowerze na wypych to jak płacić miurwie za całowanie podczas sztosa. Słaba miejscówka generalnie.

Filip
Gość
Filip

Jak aktualnie wygląda sytuacja z tłumami na trasach oraz z kolejką do gondoli w weekendy, a jak w tygodniu?

Odwiedź mój profil na
Instagram Top