Menu
Menu Szukaj

Showtime: Targi Kielce Bike Expo 2017

Właśnie zakończyły się targi rowerowe Kielce Bike Expo, czyli największe spotkanie branży rowerowej w Polsce. Sześć hal zostało zapełnionych nowym sprzętem i tłumami oglądaczy – takich jak ja. Zapraszam na wspólną wycieczkę po najciekawszych eksponatach.


Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Wchodząc na halę targową, wpada się od razu na stoisko Krossa. W tym roku nie było na nim zbyt wielu nowości… Dust na ramie z wydłużoną geometrią jest super, ale trudno go zaliczyć do porywających rewolucji.

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Miałem nadzieję zobaczyć całkiem nowego Moona. Niestety skończyło się na plastikowym ulepie z drukarki 3D…

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Również elektryczny Soil Boost był jedynie pokazowym prototypem.

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Z metalu (i to jedynego słusznego) zrobiony był za to Pure Trail, uzbrojony w torby bikepackingowe polskiej firmy Triglav. Idealnie trafia to w przeznaczenie tego roweru (test Smooth Traila już niedługo na blogu!).

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Mimo słabiutkich nowości, stoisko Krossa przyciągnęło tłumy.

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

A to ze względu na możliwość zdobycia autografów Kross Racing Team (z Mają i Jolandą na czele) i obślinienia teamowego roweru (nie odwrotnie).

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Bez rewolucji obeszło się też u Dartmoora. W zeszłym roku marka sypnęła zupełnie nowymi konstrukcjami, które w tym zostały pod każdym względem dopracowane. W Blackbirdzie (powyżej podstawowy model za 6 199 zł) zostały poprawione wszystkie niedoróbki, na które narzekałem w teście: podsiodłówki w rozmiarach M i L zostały skrócone (a do tego doszedł czwarty rozmiar XL), prowadzenie przewodów zostało zrobione tak jak trzeba, a mocowanie dampera uproszczone i wzmocnione (zamiast luzującej się mikro-śrubki z regulacją geometrii będzie jedno ustawienie z solidną śrubą).

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Wyposażenie również zostało poprawione, pojawiły się między innymi niższe kierownice i szerokie obręcze. Na zdjęciu specyfikacja, która prawdopodobnie znajdzie najwięcej nabywców: Blackbird Evo. Rower z Rock Shoxem Yari, Monarchem Plus i sztycą regulowaną będzie kosztował 8 599 zł.

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Mówiąc o specyfikacji, nie sposób pominąć perełki w ofercie, czyli modelu Blackbird Pro za 11 999 zł, na kompletnym zawieszeniu Foxa (razem ze sztycą regulowaną) z najlepszymi tłumikami. Napęd to SRAM GX Eagle.

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Najbardziej jednak zmienił się Primal. Dostał on nową ramę (kąt główki 65,5 stopnia w wersji 27,5″ i 66 stopni w 29-erze!) i co ciekawe, do kosza poleciały plusowe opony. Wariant Pro toczy się teraz na dużo lżejszych kołach 27.5×2.6″ i kosztuje 5 499 zł. Coś czuję, że to będzie jeden z najchętniej kupowanych rowerów 2018.

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Opony 2.8″ pozostały za to w Hornecie, który rozmnożył się na dwa modele. Droższy Pro (6 199 zł) odpowiada zeszłorocznemu, ale dostał Rock Shoxa Yari, sztycę regulowaną i nierozpadającą się korbę, dzięki czemu stał się rowerem kompletnym. Doszedł bazowy model na dość biednym (i ciężkim) wyposażeniu, ale za to kosztujący 4 499 zł – typowy sprzęt do katowania.

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Ceny nowych Dartmoorów prezentują się jak zwykle znakomicie, ale Velo ma w ofercie jeszcze jedną markę, która w tej kwestii ma się czym pochwalić. Oto Author Patriot Evo Team, na topowych Foxach z Kashimą (#bling) i osprzęcie Shimano XT / Spank. Ile może kosztować? 14-15 tysięcy? Pudło! Topowy Author został wyceniony na 12 499 zł.

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Trochę więcej (12 999 zł) będzie kosztował Shockblaze (gwiazda Allegro, do tej pory w segmencie XC) na tej samej sprawdzonej ramie, co m.in. Romet Tool. Tu z kolei dostajesz wypasione zawieszenie Rock Shoxa i napęd SRAM GX Eagle. Z praktyczno-osprzętowego punktu widzenia, wydawanie na rower ponad 13 tys. zł robi się bardzo trudne do uzasadnienia.

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Dużo rozmarzonych spojrzeń przyciągnęło stoisko Marina.

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Gwiazdą był Wolf Ridge z systemem zawieszenia Naild R3ACT. Na żywo prezentuje się trochę lepiej, niż na zdjęciach.

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Carbonowy wahacz przesuwa się na ukrytej wewnątrz aluminiowej tubie. To najbardziej innowacyjny rower „masowy” ostatnich kilku lat i najciekawsza nowość tych targów.

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Równie ciekawe są jednak klasyczne rowery z drugiego końca skali: ścieżkowce Hawk Hill (27,5″), Rift Zone (29″) i B-17 (27+). Ceny zaczynają się od 5499 zł (Hawk Hill na dole zdjęcia – w zeszłym roku droższy o 1000 zł), dzięki czemu są to najtańsze trailowe fulle na rynku, z przemyślanym wyposażeniem i nowoczesną geometrią. Zamierzam przetestować jeden z nich w przyszłym sezonie!

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Świetnie prezentował się też stalowy, wyprawowy gravel Four Corners. Podstawowy model (niestety nie ten ze zdjęcia) kosztuje bardzo sensowne 3 699 zł. Ciekawostka przyrodnicza: Four Corners to punkt, gdzie stykają się cztery pustynne stany: Utah, Kolorado, Nowy Meksyk i Arizona. Stąd aż sześć (!) mocowań bidonów.

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Gravele były zdecydowanie dominującym trendem targów, a największą ciekawość kupujących wzbudził carbonowy Accent Feral na oponach 50 mm. Cena: 9 499 zł.

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Gravele „na bogato” można było też zobaczyć na stoisku 7Anny. W zeszłym roku wszyscy ślinili się na NS Bikes RAG+. Tym razem wyglądał on jak ubogi krewny rowerów Rondo.

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Carbon, stal i aluminium do wyboru, a do tego innowacyjny widelec ze zmienną geometrią. Ludzie powiązani z NS Bikes jak zwykle są w czubie światowych marek, jeśli chodzi o nowe trendy.

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Jednym z takich trendów są rowery enduro na kołach 29″. Patrz: Snabb 150 Plus.

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Jakość wykończenia i dbałość o koordynację najdrobniejszych detali jest aż przesadna.

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Na przykład mostek w wykończeniu „petrol” z daleka przypomina pokrytą brokatem bombkę choinkową. Z bliska jeszcze bardziej.

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Na szczęście dla tradycjonalistów są też dobre wieści – najpopularniejszy, środkowy model Snabba na kołach 27,5″ (11 999 zł) będzie w 2018 czarno-czarny. Drobne „wojskowe” akcenty zostały tylko na obręczach i siodle. No i ten mostek…

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Klasyczny z wyglądu jest też Octane One Prone 29″ – teraz oferowany jako kompletny rower za 3 699 zł (względem zdjęcia będzie się różnił amortyzatorem RST). Może on być ciekawą budżetową alternatywą dla sztywniaków NS Bikes czy Dartmoora.

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Prone jest jednym z wielu rowerów na oponach z beżową ścianką. Moda na skinwall zdominowała targi.

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Nawet Maxxis Minion DHF będzie dostępny w takim retro-wariancie.

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Zdecydowanie nowoczesny jest za to wariant o szerokości 2.6″. Wygląda na to, że szał na plusy skończy(ł) się właśnie na tym dość umiarkowanym rozmiarze, ewentualnie rosnąc do 2.8″ w niektórych hardtailach.

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

O ile jednak plusy – w takiej czy innej formie – zadomowiły się na rynku, to fabike’i zdecydowanie wróciły do swojej niszy.

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

W zeszłym roku grubasy zalały stoiska, teraz ostało się zaledwie kilka smutnych niedobitków…

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

No, chyba że w wariancie elektrycznym…

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Romet ERE 500 cieszył się takim zainteresowaniem, że trudno było zrobić mu zdjęcie.

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Elektryków było mnóstwo, choć nie aż tak dużo, jak można było się spodziewać. Na razie polskie realia finansowe wstrzymują boom i w przeciwieństwie np. do Eurobike, nadal dominują rowery napędzane mięsem…

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

…i grawitacją! Popularność (i sensowność) rowerów do downhillu mocno oberwała od coraz lepszych endurówek. Mimo to, rowery tej klasy pojawiły się na kilku stoiskach, między innymi Rometa.

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Najciekawszy był teamowy Trek Session z naklejką zdradzającą tajemniczą właścicielkę.

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

W podobnych klimatach kolorystycznych było stoisko Whyte. Najciekawiej prezentuje się S-150, czyli 29er o skoku 150 mm z kilkoma nowatorskimi smaczkami w geometrii: m.in. widelcem ze zmniejszonym offsetem wyprodukowanym specjalnie dla tego modelu.

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Literka „S” w nazwie oznacza „Switch”, czyli możliwość podmiany kół na 27+. Można je kupić od razu z rowerem – w zestawie są nie tylko koła, opony i zestaw do tubeless, ale nawet narzędzia do przełożenia kasety!

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Druga gruba nowość to Whyte G-170, czyli następca testowanego przeze mnie G-160. Najważniejsze zmiany to wprowadzenie carbonowej ramy i kilku nietypowych poprawek w geometrii, jak… skrócenie reacha i wydłużenie wahacza.

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Jednak nie wszystkie rowery na targach wyznaczały kierunek rozwoju najnowszych trendów… Świetne stoisko wystawiło Radomskie Towarzystwo Retrocyklistów SPRĘŻYŚCI, z tym oto nietypowym 29erem (wyciągając średnią) na czele. Tutaj reach nie jest zbyt długi ;)

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Przy bliższych oględzinach można było dostrzec wiele elementów, których przeznaczenie jest dla dzisiejszych rowerzystów, delikatnie mówiąc, mało oczywiste (i nie mam tu na myśli tego antycznego dynama!).

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Zaskoczyły mnie też komponenty Amoeba. Przeżywały one czasy świetności, kiedy ja zaczynałem nieco ambitniej jeździć na rowerze – czyli około 15 lat temu. Wiele się w nich nie zmieniło… Jak widać, nie wszystkie brandy gonią za nowościami. Jeśli ktoś narzeka, że wszystko nowe to szatan, to proszę bardzo…

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Kolejny „blast from the past”, czyli reaktywowana marka DaBomb.

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Z tych mniej oczywistych producentów, największe zainteresowanie budził pochodzący z Bielska-Białej prototypowy Dragon Bike Components Flame, do którego dosłownie nie dało się dopchać. W 2018 prawdopodobnie będzie można już zobaczyć finalną wersję, którą bardzo chciałbym przetestować!

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Na stoisku Magazynu Bike można było też zobaczyć inną polską markę: Omen Racing. Tutaj Noon, czyli świetnie wyglądający model enduro.

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Zupełnie nie-enduro był stojący obok… Hultaj.

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Mam nadzieję, że ze względu na to świetnie malowanie (rysowanie…?), wybaczysz mi ten ostrokołowy wtręt ;)

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Poza rowerami pojawiło się też trochę nowinek ubraniowo-akcesoryjnych. Tu na przykład całe stoisko z modą ęduro.

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Nowy dystrybutor Bella niestety nie zdążył pokazać jeszcze ciepłego modelu Super DH, a jedynie nowe malowania 3R.

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Świeżego, męskiego koloru dorobił się też testowany przeze mnie niedawno MET Parachute.

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Camelbak z kolei pokazał nerkę Repack, która poprawia drobne niedoróbki i tak bardzo dobrego modelu Palos.

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

W ofercie jest też nieco mniejsza i lżejsza torba: Vantage.

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

…oraz szelki do GoPro z ochraniaczem. Wydaje się głupie, ale przy zastosowaniu kamery z ciężkim i mocno odstającym gimbalem, przy glebie może się okazać całkiem sensowną inwestycją.

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Na stoisku Evoca można było pomacać nowy plecak wyprawowy: Explorer.

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Wyróżnia go dobrze wentylowany system nośny z ultra-szerokim pasem biodrowym i mnóstwo rozwiązań ułatwiających korzystanie z 26 lub 30 litrów pojemności podczas rowerowej wędrówki od schroniska do schroniska. Deuter Trans Alpine w końcu dorobił się godnego konkurenta!

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Trochę rowerowego porno można było zobaczyć na stoisku Controltech, czyli marki specjalizującej się w butikowych kokpitach. Ten tytanowy komplecik odchudzi Twój portfel o 2400 zł.

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Controltech dołączył do grona producentów sztyc regulowanych. Cena pozytywnie zaskakuje: 900 zł (nie, z przodu nie brakuje jedynki). Jeśli jakość wykonania będzie zbliżona do pozostałych produktów tej marki, będziemy mieli ciekawą alternatywę dla popularnych modeli. BTW logo spodoba się fanom Gran Turismo ;)

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

A jak już jesteśmy przy egzotycznych markach, to warto wspomnieć o piaście Rotora, w której tradycyjne zapadki i sprężynki zastąpiono wałeczkami . Na pierwszy rzut oka (bo do piasty można było zajrzeć), wygląda to na bardziej pancerne rozwiązanie. Przyjmie się…?

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

„Problem-solver” marki Token: skręcany suport pressfit. Standardowe łożyska można łatwo wymienić bez wyciągania misek z ramy, a połączenie całości gwintem eliminuje trzeszczenie (zobacz test!).

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Na targach można też było zobaczyć te naprawdę egzotyczne marki. Podobno hitem były pedały wykonane z… ryżu. Ja jednak nie zdążyłem ich zobaczyć, bo większość wystawców zwinęło się przed godziną 15. Bardzo dziwne zachowanie, biorąc pod uwagę, że tego dnia większość odwiedzających wykupiła bilety, a targi miały trwać do 17… Widać, że Kielce Bike Expo to przede wszystkim targi branżowe i sobota „dla ludu” jest do nich doklejona na siłę.


Kielce Bike Expo 2017 – podsumowanie

Czy warto było spędzić 5 godzin w aucie, żeby przez niespełna 6 godzin pooglądać nowe rowery? Po zeszłorocznej wizycie byłem w 100% przekonany, że tak. W tym roku miałem mieszane uczucia… Z mojego blogersko-sprzętowego punktu widzenia było super, ale dla przeciętnego zjadacza dętek, targi Kielce Bike Expo mają coraz mniej do zaoferowania. Brak największych marek (Giant/Trek/Specialized), brak znaczących premier oraz zakończenie ogólnodostępnego dnia targów dwie godziny przed czasem pokazują, że znaczenie tego typu imprez maleje.

Odpowiadając więc na pytanie: tak, warto to chociaż raz zobaczyć, zwłaszcza jeśli przymierzasz się do zakupu nowego roweru, plecaka czy ciuchów. Ale czy będziesz chciał wrócić w kolejnym roku, zależy wyłącznie od tego, jaka z Ciebie sprzętowa ladacznica – ja wracam na pewno! ;)

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017

Targi rowerowe Kielce Bike Expo 2017


Zobacz też:

 

64
Dodaj komentarz

avatar
22 Comment threads
42 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
27 Comment authors
DawidTomasz KozakDu DyktaFnkMichał Młynarczyk Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Nikodem Widak
Gość
Nikodem Widak

Trzymajcie więcej zdjęć z targów: stylehtml.com

bobiko
Gość
bobiko

Dzięki za tak pokaźny set zdjęć :))

Krzysztof Hejnar
Gość
Krzysztof Hejnar

Czy znasz cenę słabszego Primala w wersji EVO ?
Bardzo podoba mi się nowy model :) Pozdrawiam !

Marcin Maj
Gość
Marcin Maj

Test najtańszego Authora Patriot Evo pliiisss…

Kasha
Gość
Kasha

Jakby Whyte skrócił reacha bez wydłużania wahacza to by się zrobił fajny, a tak…. :P

Rychu
Gość
Rychu

Nie wiem jak się jeździ na t-130s (rozważam zakup) ale mam 180 wzrostu i gdy siadłem na eLkę to czułem się trochę za bardzo wyciągnięty. Pozostaje się przejechać może wtedy odczucia się zmienią.

Maciek
Gość
Maciek

Być w Kielcach i nie pojeździć na telegrafie…. Po targach trzeba było skoczyć na małe ęduro praktycznie w centrum miasta. Za rok nie zrób tego błędu.

Rychu
Gość
Rychu

Ja na targi dotarłem jakoś przed trzynastą i też zauważyłem, że niektórzy się pakują. Co do plusów to ciekawe, że Scott się ich tak trzyma.

Paweł Dziubka
Gość
Paweł Dziubka

Tego skrecanego tokema juz testuje od 2 miesiecy i to jeste genialny patent

Cris
Gość
Cris

Również to zauważyłem, już przed 15 zaczęło sie pakowanie stoisk, a o 16.30 nie było już czego tam szukać. Trochę to nieeleganko wyglądało. Jeszcze nie wspomniałeś o maratonie golinogów ;) i możliwości testowania ebików.

Dawid.
Gość
Dawid.

a ten system do zdalnej regulacji obu amortyzatorów jednym ringiem na kierownicy to była nowość? bo mi się to bardzo podobało w połączeniu z di2.
nigdy czegoś takiego tez nie widziałem.

Andrzej Wisniewski
Gość
Andrzej Wisniewski

A wiadomo jaka cyfra będzie na metce tego kolorowego Marina?

Rysiek
Gość
Rysiek

To co mnie najbardziej przeraziło to czasami bardzo mała wiedza na temat produktów osób, które reprezentowały stanowiska. Zarówno jeśli chodzi o techniczne zastosowanie jak i ceny produktów. Myślę, że właściciele biznesów powinni się temu przyjrzeć w następnych latach. Jeśli ktoś nie ma sklepu czy biznesu związanego z rowerami, a jest zwykłym oglądaczem, użytkownikiem to myślę, że targi niestety nie warte obejrzenia. Więcej dowiemy się z Internetu czy w sklepie sprzedającym dany produkt. Żeby nie było, że tylko narzekam to znalazło się kilka stoisk gdzie wiedza była przeolbrzymia i super się słuchało jak np. DT Swiss czy Force. Wzór do naśladowania!

Grzegorz Krajewski
Gość
Grzegorz Krajewski

Super zdjęcia. Profi! Można zapytać jakie szkło i jaka przysłona?

marzec
Gość
marzec

Nie rozumiem polityki wielkich graczy jak giant,trek czy spec. To jest olewanie potencjalnego klienta, zwłaszcza że z KBE zrobiła się duża impreza na której warto się pokazywać.Chciałem pomacać nowego reigna a pokazano mi środkowy palec. A poza tym targi bardzo na plus no i fajnie było pogadać na stoisku Dartmoor a ;)

Nikodem Widak
Gość
Nikodem Widak

Wszystkie te marki były na innych targach Bike-Expo. A dokładnie ostatnich w Warszawa. Mogę podesłać zdjęcia dla niedowiarków.

bobiko
Gość
bobiko

Ciekawi mnie podsumowanie:D
>Czy warto było spędzić 5 godzin w aucie (…)
Kontra zeszłoroczne (przypadkowo trafiłem na tekst z gugla):
>zy warto wziąć urlop w środku tygodnia i jechać 2,5 godziny w jedną stronę (…)

Zwinęli autostradę czy jak? ;-)
—-
Ciekawa relacja z imprezy, na których mnie nie było i kurde musze się pośpieszyć – za chwile okaze się, ze nie bedzie miał kto wystawiać w Polsce. I chyba rzeczywiście jest to schyłek wielki targów rowerowych, zwazywszy na fakt porażki z W-wy (poczatek marca, miałem jechać na nie w wolną sobotę).

Misza Pe
Gość
Misza Pe

Dzięki za namiar na support Token! Wreszcie jest alternatywa która powinna działać zdecydowanie lepiej.

fixie
Gość
fixie

Patriot to typowe sprzedanie osprzętu i amora topowego taniej, bo sama rama i projekt zawiechy taki sobie.

Rower w tej samej cenie lepiej przemyślany na yari będzie lepiej jeździł i kashima tego nie zmieni.

Za to spora pochwała za blackbirda pro. Jednozawiasowiec do kogoś pewnie przemówi, ale bardzo podoba mi się wsadzenie już amora w wersji Performance Elite (czyli topowy sprzęcior tylko bez kashimy ale już na FIT4). Inni producenci mają kupującego za idiotę i za 15-16k zł wciskają Foxa Performance, który bez Elite oznacza tłumik GRIP zamiast topowego FIT4. Myślę że FOX specjalnie takie zawiłe nazwy dał, żebyśmy się nie połapali.

To tak jakby pikea sprzedawać na MC a tylko rtc3 puścić na chargerze. Wiem , że jest Yari i to taki pike na MC, ale z daleka widać że to inny słabszy amor.

Wszędzie testy Pike vs Fox36 na FIT4, gdzie fox często ledwo co wygrywa, a później się wciska takiego FOXa 36 performance i kowalski myśli, że kupił coś minimalnie lepszego od pajka w cenie pajka, a tu kloc bo ma foxa bez dopisku elite na GRIPie.

ROBERT
Gość
ROBERT

Myślę o kupieniu Horneta. Warto dołożyć tysiaka i czekać na nową wersję i to pewnie z pół roku? Czy brać 2017?

Wiadomo ile nowy hornet będzie ważył?

MICHAŁ SZ.
Gość
MICHAŁ SZ.

comment image?oh=c50f5490c0d0b84ff32806b72ee4d690&oe=5A877DDF

co to jest za koło ze szprychami „petrol”
przykręcone do NSbikes ?

fnk
Gość
fnk
Fnk
Gość
Fnk

Pojechałem w sobotę i nieco się zawiodłem. Poziom wiedzy osób na stoiskach na temat własnych produktach był żenująco niski. Przymiarka do rowerów w większości marek (za wyjątkiem Whyte) z wielką łaską.

Z ciekawostek – pomacałem nowego karbonowego Authora i dolna rura dosłownie uginała się pod palcami. Nie wiem czy to celowo czy błąd konstrukcyjny ale wygląda na to, że jeden większy kamień załatwi temat.

Du Dykta
Gość
Du Dykta

W tym roku na Eurobike Friedrichshafen, czyli jednych z największych targów rowerowych w Europie, dni festiwalowe dla pospólstwa, śmiertelników i szaraczków skrócono do jednego dnia. Bilet za 14 euro, dzień festiwalowy miał trwać do 17:00, Demo Arena czyli testowanie rowerów do 16:00, a większość zaczęła pakować stoiska (zwijać) około 14-stej. Około 14-stej większość rowerów do testowania była rozbierana, myta- odmawiano wypożyczenia. Olbrzymie hale tzw. hektary, ludzie biegali po nich w pośpiechu zbierając gadżety, długopisy, katalogi, makulaturę, siatki, żelki, naklejki. Nie było szans oglądnąć wszystkiego i dotknąć. Na środku tego areału był plac z imprezami, pokazami i wyszynkiem. Czyli zmęczeni, zniechęceni ludzie objuczeni kilogramami makulatury po prostu żarli i pili. Około godziny 15:30 wszystko zaczęło wymierać. Wychodzi na to, że to jakaś francowata tendencja, że ważniejsza jest wymiana biznesowa, kontakty, produkcja niż pokazy. Klient sobie przetestuje w sklepie albo w terenie, lokalnie.

MICHAŁ SZ.
Gość
MICHAŁ SZ.

W Kielcach w czwartek i piątek można wejść za darmo pod warunkiem wypełnienia formularza zgłoszeniowego do środy-(podajemy że jesteśmy np:prezesem lub członkiem grupy rowerowej z Koziej Wólki i wejściówka gotowa)
Przygotowanie sprzętów jak i wiedza na stoiskach często poniżej krytyki.

Tomasz Kozak
Gość
Tomasz Kozak

Cześć Michał!

Od dłuższego czasu chcę kupić torbę pod kierownicę ale bikepack.pl ma dziwne wymówki że nie zdąży, że coś tam. Mam podsidłówkę Revelate Design, ale to kosztowało miliony $. Teraz czytam o Triglav i być może to jest trop, tylko jak ich znaleźć w necie poza FB? Jakoś nie mogę na nich trafić, masz kontakty może?

Pozdrawiam, Tomasz.

P.S. Racza nam nie wyszła… Tak lało że weekend spędziliśmy w aucie, na Rajdzie Wisły, w barze, na basenie… Też było nieźle;)

Tomasz Kozak
Gość
Tomasz Kozak

O! Widzę że ORTLIEB i TOPEAK też już mają swoją serię bikepacking. Wiem że to nie blog od „odkrywczej turystyki rowerowej”, ale może ktoś z Was ma torbę podkierownicową którejś z wymienionych marek i może coś o niej powiedzieć?

Dzięki za wszlekie info, Tomasz.

Dawid
Gość
Dawid

Tomku, nie na darmo taki „guru” bikeapckingu jak Revalete od lat trzyma się swojego „harnassa”.
Brutalnie i krótko mówiąc – nie kupuj torby pod kierę, może droga to krótka i niby prosta na starcie (bo marki wspomniane kupisz od ręki) ale ostatecznie kręta i przez mękę ;)
Uprząż i tylko uprząż (chyba,że….)

Odwiedź mój profil na
Instagram Top