6 trendów, które zaskoczą nas w tym roku

Opinie, Sprzęt, Trendy / 

Branża rowerowa nigdy nie śpi i stale się zmienia. Możesz narzekać, że chodzi o wyciąganie od nas pieniędzy, ale możesz też się cieszyć z rosnącego wyboru i coraz lepszego sprzętu. Tak czy siak – rzeka nowinek jest niezbędna do utrzymania tego młyńskiego koła w ruchu. Co wejdzie do jej głównego nurtu w nadchodzącym sezonie?


2017 to już wczorajszy news

Choć gdzieniegdzie ciągle jeszcze możesz się natknąć na podsumowania roku 2016, to takie bieżące trendy jak:

  • ścieżkowe hardtaile
  • opony 2.6″ i plusy
  • Boost
  • metryczne dampery
  • nowoczesne 29ery
  • gravele
  • bikepacking
  • kraftowe piwo
  • brody

…to już starocie. Projektanci od dawna myślą o ofercie 2018-19, której zajawki pokażą na tegorocznych targach (mniej) i facebookach (bardziej). Co kryje się w ich głowach? Komora maszyny losującej jest pusta… następuje zwolnienie blokady…


What’s next?

1. Upraszczanie oferty

Wprowadzanie nowych rozmiarów kół i opon spowodowało poszatkowanie oferty na milion pod-pod-gatunków, wprawiając klientów (i sprzedawców) w konsternację. Nowe rozmiary już się jednak „uleżały” i chyba najwyższy czas przestać traktować je jako element określający przeznaczenie roweru. Również rewolucyjne nowinki w geometrii zaczynają się wypalać – co wczoraj było „progresywne”, dziś jest po prostu „w sam raz”.

Czas na okrojoną ofertę modeli, w których skok, geometria i wielkość koła są tylko kolejnymi elementami układanki i środkami do celu.

Może nawet producenci trochę odpuszczą z nowymi „standardami”…? Klienci są już nimi tak wkurwieni znużeni, że bardziej niż kiedykolwiek, można ich przywiązać do marki bazując na kompatybilności i łatwych upgrade’ach w perspektywie kilku lat od zakupu. No co, pomarzyć chyba można? To jak można, to marzymy dalej…

Trendy enduro 2018

2. Uczciwy marketing

Marketing często próbuje budować fasadę wielkiej, profesjonalnej korporacji. Czy aby na pewno jest to dobra strategia w przypadku producenta pralek? Pewnie tak. Rowerów? Niekoniecznie.

Rowery górskie to nie rocket science.

Czeka nas więc większy dystans i mniej zadęcia w materiałach reklamowych. Zamiast żargonu i 17-procentowych wzrostów sztywności, pojawi się więcej emocji, oraz świetnych zdjęć i filmów opowiadających fajne historie. Poruszą one czasem sporne kwestie i tematy tabu: ofertę konkurencji czy wpadki z przeszłości. W czasach social media, zamiatanie ich pod dywan i tak bardziej szkodzi marce, niż pomaga.

To też koniec marek i produktów próbujących być ideałem dla każdego. Uczciwy marketing nada im bardziej wyrazisty charakter – pokaże, kto powinien dany produkt kupić, ale też wykluczy klientów, którzy i tak nie byliby z zakupu zadowoleni. A kulminacją takiego polaryzującego podejścia będą…

3. Butikowe marki

Już w swoich wcześniejszych przewidywaniach pisałem, że carbon staje się coraz bardziej powszechny i dostępny. Ale materiał ten ma dodatkowo ciekawą cechę: produkcja odbywa się w ogromnym stopniu ręcznie. Specjaliści tacy jak Santa Cruz, korzystają z podobnej technologii, jak pan Stefan lepiący w garażu węglowe lusterka do Golfów M3.

Obniża to barierę wejścia dla marek butikowych, które wykorzystują tą technologię do produkcji rowerów odjechanych i niewiarygodnych, jak postanowienia noworoczne Ewy Chodakowskiej. Przykładem niech będzie polski Antidote, wymieniany jednym tchem z tak egzotycznymi brandami, jak Unno czy ARBR. Yeti to przy nich tajwańska masówka.

Na szlaku te rowery jeżdżą podobnie do tańszych o połowę Specializedów czy Giantów, choć w tej cenie powinny co najmniej wynaleźć lekarstwo na raka (o robieniu loda nie wspominając)

Mimo to, jest coraz więcej bogatych riderów, którzy za tak nietuzinkowe projekty są gotowi zapłacić gruby hajs. Jak zareagują na to giganci…?

Trendy enduro 2018

4. Skrzynie biegów

1×12, czyli ostatni gwóźdź do trumny przedniej przerzutki, zaczyna się rozpędzać – na razie blokadą jest cena, ale nie ma wątpliwości, że niedługo zakres 500% pojawi się w tańszych rowerach. Ale czy na pewno wystarczy to do zdominowania rynku tak, jak było w przypadku 1×11…? Coraz cieńszy łańcuch, coraz większa kaseta i coraz dłuższy wózek przerzutki wielu osobom dały do myślenia: czy z klasycznej przerzutki da się jeszcze coś wycisnąć? Czy już przypadkiem nie przegięliśmy..?

Trendy enduro 2018

Fot. Pinion

Wejście skrzyń biegów do mainstreamu prorokuję już od dawna, ale póki co, było to bardziej myślenie życzeniowe, niż realna obserwacja. W 2018 ma się to jednak zmienić za sprawą Piniona C1.12 – pierwszej skrzyni, którą firma zamierza produkować masowo, bazując na technologiach i materiałach żywcem przeniesionych z branży automotive.

Skrzynia biegów dla (trochę bogatego) ludu?

Wspomniane w poprzednim punkcie manufaktury stanowią jeden potencjalny rynek, ale stały, przewidywalny zasób produktów o niższej cenie i powtarzalnej jakości na pewno będzie też ważnym argumentem dla marek masowych. Ale może to znowu tylko myślenie życzeniowe…?

5. Sztyce w rozmiarze 34,9 mm

Zintegrowana w ramie sztyca Eightpins to genialne rozwiązanie, ale nie jestem przekonany, czy producenci ram są na nie gotowi… Póki co, dochodzą do końca ciągnącej się stanowczo za długo drogi do powszechnego wdrożenia standardu (oby!) 34,9 mm.

Zwiększenie średnicy pozwoli w końcu wyeliminować typowe problemy z awaryjnością, zwłaszcza w nowych modelach o dużym skoku. Pierwsze modele – zarówno sztyc, jak i ram – już są dostępne.

6. Prawdziwe rowery dla kobiet

W 2017 Liv Hail ustanowił ciekawy precedens – to pierwszy w 100% kobiecy rower z dużym skokiem, w dodatku pokazany wcześniej, niż męska wersja (na nowego Reigna musimy poczekać co najmniej do 2018). Co więcej, wyróżnia się czymś więcej, niż tylko szerokim siodełkiem, wąską kierownicą i różowymi wstawkami.

Umówmy się: większość riderek uwielbia różowe wstawki równie szczerze, co seksistowskie dowcipy.

Producentów skupiających się na płci pięknej będzie więcej i nic dziwnego – w tej połowie ziemskiej populacji, nasycenie rynku jest dużo mniejsze, niż wśród facetów. Prawdziwą motywacją jest więc potencjał sprzedażowy, ale na efekcie końcowym powinniśmy skorzystać wszyscy. Nawet, jeśli sama idea damskiego roweru na pierwszy rzut oka jest bez sensu.


Podsumowanie

Czeka nas więc prawdziwa rewolucja w postrzeganiu rynku rowerowego. Nowe style jazdy, przełomowe rozwiązania technologiczne, wybitne innowa… a nie, czekaj… Wcale tak nie będzie.

Powyższe 6 nowości na pewno wmiesza się w „starości” wymienione w pierwszej części artykułu i będzie miało wpływ na Twój kolejny rower, a może nawet na to, gdzie i jak jeździsz. Chyba się jednak zgodzisz, że trochę brakuje tu wyraźnego motywu przewodniego? Takiego, jakim w ostatnich latach były fatbike’i czy plusowe hardtaile?

Może to oznaczać dwie rzeczy: albo że przeoczyłem coś ważnego i wróżbita ze mnie, jak z ministra Waszczykowskiego geograf. ALBO, że producentom (też) znudziło się wymyślanie co roku nowego „Next Big Thing” i wolą z uproszczoną ofertą obserwować poczynania egzotycznych manufaktur. Te z kolei zajmą się eksperymentami z odważnymi innowacjami i zapełnią nisze opuszczone przez rynkowych gigantów.

Nie wiem jak Tobie, ale mi taka wizja odpowiada!


Zobacz też podobne wpisy (i koniecznie zapisz się do newslettera!):

 

  1. Za rok, za dwa dowiemy się, że: przednia przerzutka jest emejzing, tylko będzie nazwana duble spid szifter; koło 26 wciąż żyje i ma się coraz lepiej bo jednak jest the best. Na skrzynie czekamy już 5 lat i jako masowe rozwiązanie raczej się nie doczekamy i nie chodzi o cenę, wagę ale kompatybilność ram. Poza tym biznes ma się kręcić, nie chodzi o to by kupić coś raz na 5 lat ;)

    1. W przypadku elektryków kompatybilność ram jakoś nie była problemem – chyba z 4 różne mocowania współistnieją na rynku. Jak producent będzie chciał zrobić rower ze skrzynią, to zrobi – zauważ, że nikt już się specjalnie nie stara, żeby wszystko pasowało do wszystkiego.

      1. Jasne, tylko wydaje mi się, że elektryki to trochę inna grupa docelowa, ktoś ma kasę idzie do sklepu kupuje to co jest jedzie na urlop pojeździć, a potem albo do piwnicy, albo od czasu do czasu bułki. Oczywiści w rowerach AM i E target też się zmienił i zapaleńców składających rowery, szukających jak najbardziej kompatybilnych części jest coraz mniej.

  2. Ciekawy artykuł pozdrawiam :)

  3. Ehh… Branża rowerowa zaczyna coraz bardziej męczyć, tak jak samochodowa, Sra w dupy pomysłami z częstotliwością rypiącego się królika. Żeby doktoryzować się z rowerów? Dość!! Ja chcę mieć fun z jazdy i tyle. W zeszłym sezonie złożyłem sobie rower, odnoszę głupie wrażenie że na nowy sezon, sprzęt będzie nadawał się do lamusa. Nie mam racji? Co jest złego w rowerach na 26″? Trendy przewijające się od kilku lat ZABIŁY 26″. Kasa, kasa kasa… Z drugiej strony nie chcę wyjść na malkontenta, nie zależy mi żeby było jak 20 czy 30 lat temu. Ale wszystko to dzieje się za szybko. Dziękuję, wolę się skupić na jeździe…

    1. Nie martw się złożyłem w zeszłym sezonie rower na 26″. Normalny carbonowy full z ‚małym’ jak na nasze czasy skokiem i jak zdarza mi się jeździć po mieście to na światłach 29er’y patrzą na mnie jak na hipisa :D a ja po prostu nie lubię jeździć na dużych kołach :P

  4. Ja tam czekam na kasetę max 10 rzędową o zakresie 11-50 (wzorem XG pokazanej przez srama, lecz nie do E-bike).

    1. Przecież masz One Up. :)

      1. OneUp jest fajny, ale taki zakres oferuje dopiero przy 11 biegach.

  5. Skrzynia już była w przednim napędzie a z tyłu jedna zębatka. W projekcie polskiego zawodnika Nuseti :) (tak dla przypomnienia)

    1. Skrzyń było już całe mnóstwo, ale tylko w mega niszowych projektach (choć nie aż tak bardzo jak Nuseti ;)).

  6. A ja chce się nauczyć bunny hopa, nie potrzebuję do tego plusowych opon czy biegów, tylko czas i wytrwałość

  7. Bartłomiej Skoczek

    O co chodzi z tymi damperami metryczny? Czytałem tylko że są projektowane od zera w jwdnostkach metrycznych i mają inne mocowania, czy coś poza tym? Panie Michale czy miał Pan kiedyś doczynienia z Ns Soda evo? Planuję zmianę Kage r na coś lepszego i nie wiem co wybrac, nie zdecydowałem się jeszcze nawet czy będzie to sprężyna czy powietrze nie mówiąc już o modelu. Seryjnie ramy są z monarch plus i kage r. Pozdrawiam

    1. Co do damperów metrycznych to polecam ten artykuł: http://www.vitalmtb.com/features/The-Ultimate-Guide-to-Metric-Shock-Sizing-and-the-RockShox-Super-Deluxe,1349
      Ale w skrócie: tak, głównie chodzi o nieco zmienione proporcje i lepsze mocowania.

      Co do dampera do NS-a, to najlepiej skontaktuj się bezpośrednio z producentem – na pewno coś doradzą.

      PS. Ten Kage R taki zły? Może wystarczyłby mu porządny serwis…?

      1. Bartłomiej Skoczek

        Damper jest fajny ale brakuje mu regulacji kompresji. Myślałem o tym żeby zalać go po prostu bardziej gęstym olejem ale wolał bym mieć coś jak pro pedal lub jaką kolwiek regulację z zewnątrz. Poza tym od 6 miesięcy nie mogę dostać sprężyny 500lbs, a seryjna 450 jest dla mnie odrobinę za miękka. Kolejna sprawa to zmienna geometria roweru, gdybym chciał zwiększyć skok i bazę kół (w sodzie evo działa to jak shape shifter canyona, z tym że nie ma siłownika i robi się to ręcznie kluczami na postoju) to muszę kupić trzecią jeszcze twardszą sprężynę… Pozdrawiam

  8. Jak to brody to już starocie?

      1. oj to już się golę

  9. alfonsominetspecialized3.0

    W tym sezonie przewiduje nowy wynalazek do opon plusowych. Powietrze w spreyu o właściwościach tłumiących przy większych prędkościach. Jakoś trzeba uratować ten nie udany wynalazek, inaczej ostanie się rozmiar 2,4 max hehe

  10. Patrząc na ofertę Liv… Panie zapłacą więcej za mniej.

  11. Zobaczycie że za parę lat wszyscy będą jeździć na wigrach po Rychlebach :)

  12. Koła 26″ niestety nie wrócą. Wsiadłem ostatnio na starego 26 z klasyczna ramą i długim mostkiem.. iii.. sprawiał wrażenie niestabilnego, za małego, niezbyt dzielnego w terenie i na pewno kiepskiego w najeżdżaniu na wysokie krawężniki. Ja miałem po tylu latach jazdy na takich kołach OBAWY w trakcie jazdy na nim!
    Boszz.. gdzie to ma kierę? Czemu te kółka takie tycie i tak podwinięte pod ramę? Czemu ten korzeń mnie zatrzymał? Ja mam taki sag? A nie, to rozłożenie masy bardziej na przód sprawia że wideł mi nurkuje.. Koła 26″ – tak ale tylko z balonem dającym im duży kąt natarcia + przyczepność i z nowocześniejszą geometrią & kokpitem.
    Jeśli nie jesteś zbyt wysoki koła 26 będą ok. Po prostu bardziej poręczne. Jeśli możesz wybrać 29″ wybierz. Każdy terenowy motocykl ma z przodu większe koło. Każdy terenowy samochód szczyci się jak największą średnicą kół. Z fizyką się nie dyskutuje.

  13. Michał Kwieciński

    Na zdjęciu przy newsie nr 6 na pierwszy rzut oka myślałem że ta babka zamiata paprochy z podłogi.. chyba jakiś przekaz podprogowy :P

  14. Nikt nikogo nie zmusza do podążania za trendami, złożyłem w tym roku primla na „miękkiej” osi 9mm, 1×10, obręcze szer. Wew. 19mm przy oponach 2,5″ i w żaden sposób mi to nie doskwiera na singlach. Trzeba mniej czytać Internetów, a więcej czerpać radości z jazdy na łonie natury i nie podążać za innymi owcami co rok upgreadując sprzęt pase, ale wybierać te nowe rozwiązania ktore faktycznie maja sens (np. myk-myk) Dziękuje :)

    1. Commencal nadal robi mety ht na 9mm i ludzie kupują, jeżdżą i nic im nie obciera na zakrętach.

      1. Jazda na KAŻDYM rowerze sprawia przyjemność, ale jeśli kupuje się nowy sprzęt, to czemu nie wybrać tego, co najlepsze? Czy te obręcze 19 mm były o tyle tańsze np. od 25 mm? Czy opłacało się składać 1×10, skoro można kupić tanią grupę 1×11? Może tak – nie wiem. Każdy kupuje to, na co ma ochotę, ale warto mieć świadomość, co fajnego jest na rynku.

        Co do osi 9 mm – w hardtailu sztywność osi jest w zasadzie bez znaczenia. Chodzi wyłącznie o wygodę i komaptybilność, jeśli będziesz chciał zmienić ramę w przyszłości (np. na fulla).

        1. Przy kupnie nowego roweru masz racje, ale w moim przypadku przekładałem to wszystko ze starej ramy xc :)

Dodaj komentarz do tekstu 6 trendów, które zaskoczą nas w tym roku

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Czytaj kolejny artykuł

Bikeporn: Rose Root Miller 1 29″ 2017

Prezentacje, Sprzęt, Testy / 

W zestawieniu tegorocznych rowerów trail napisałem, że nie wszyscy producenci nadążają za rozwojem tej kategorii – i że warto wybierać świeże modele. Jednym z nich jest Rose Root Miller, oparty na mocno zmodyfikowanej w tym roku ramie – przedstawiciel nowej fali 29erów z nowoczesną, agresywną geometrią i kompatybilnych z kołami 27+.

Zapraszam do zajrzenia w zakamarki najbardziej przystępnej specyfikacji tego modelu.


Wpis powstał dzięki współpracy z Rose Bikes Polska


Rose Root Miller 1 29" 2017

Co, poza większym o 10 mm skokiem i możliwością założenia kół 27+, różni nowego Root Millera od ramy z zeszłego roku?

Rose Root Miller 1 29" 2017

Przede wszystkim geometria (dłuższy reach, bardziej płaski kąt główki ramy)…

Rose Root Miller 1 29" 2017

…oraz wprowadzenie najmodniejszych „standardów”: piast Boost i metrycznego dampera.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Damper ten to Rock Shox Deluxe RT3. Nowa filozofia wymiarowania w teorii ma zapewnić m.in. lepszą czułość zawieszenia (dając więcej miejsca na ślizgi), ale na pierwszy rzut oka, Deluxe nie różni się zbytnio od klasycznego Monarcha.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Posiada regulację tłumienia powrotu i 3-pozycyjną platformę z trybem „Pedal” (oznaczonym wymownym piktogramem) oraz blokadą dla krosiarzy.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Największa (dosłownie) różnica widoczna z zewnątrz, to masywne tylne oczko uzbrojone w łożysko toczne. To świetne rozwiązanie, eliminujące tarcie i luzy wynikające z zużywającej się tulejki. Co jak co, ale to faktycznie może poprawić płynność zawieszenia, zwłaszcza dla lekkich (tudzież nie dbających o sprzęt) riderów.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Z przodu jest dużo bardziej klasycznie: za amortyzację odpowiada Rock Shox Revelation RL o skoku 140 mm.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Dostępne regulacje to tłumienie powrotu oraz tłumienie wolnej kompresji (aż do blokady skoku). Czy golenie 32 mm okażą się wystarczająco sztywne? Częściowo pomaga im piasta w standardzie Boost.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Oczywiście zamawiając swój rower, możesz doposażyć swojego Root Millera w pewniejszego Pike’a. Lub zaszaleć, wstawiając zawieszenie Fox-a. Do wyboru, do koloru.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Dzięki przeprojektowanemu wahaczowi, nowy Root Miller przyjmuje zarówno klasyczne koła 29″, jak i 27+ (można je wybrać od razu przy zakupie). Niezdecydowani mogą postawić na 29era z oponami o szerokości 2.6″.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Miejsca na oponę nie brakuje! Włoski „smyrające” poprzeczkę to kwestia perspektywy (patrz: poprzednie zdjęcie).

Rose Root Miller 1 29" 2017

W bazowej specyfikacji za kontakt z Matką Ziemią odpowiadają standardowe (choć bardzo włochate) Continentale Mountain King 2.4″.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Przez długi czas miałem identyczne opony w swoim sztywnym 29erze i… dało się na nich jeździć.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Innymi słowy: poświęć parę euro i kliknij w konfiguratorze jakiś porządniejszy model. Osobiście wybrałbym Nobby Nica SnakeSkin w rozmiarze 2.6″.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Na pierwszy rzut oka, „interwencji” nie wymagają natomiast koła. Obręcze Mavic EN 627, jak sama nazwa wskazuje, mają 27 mm szerokości wewnętrznej, więc dają stabilne podparcie szerokim oponom.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Piasty to Sun Ringle SRC we wspomnianym już rozmiarze Boost. Obie wykorzystują wygodne w obsłudze osie Maxle z szybkozamykaczem.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Bębenek jest głośny! Dzwonek jest absolutnie zbędny, wystarczy przestać pedałować.

Rose Root Miller 1 29" 2017

A propos pedałowania: o jego optymalne spożytkowanie dba kompletna grupa Shimano SLX M7000 w konfiguracji 2×11.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Tak, to pierwszy rower testowany na blogu z przednią przerzutką! W Rose jest ona przykręcona bezpośrednio do wahacza, dzięki czemu mocowanie nie będzie szpecić roweru w konfiguracji 1x.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Jest to oczywiście powszechnie chwalone rozwiązanie Shimano Side Swing. Ciekawe, czy przekona mnie, że przednie przerzutki to coś więcej, niż relikt przeszłości…?

Rose Root Miller 1 29" 2017

W razie czego, kaseta oferuje zakres 11-42T ułatwiający przejście na 1×11. Przy zamówieniu można też wybrać 11-40T, ale dlaczego miałbyś to zrobić? Można też oczywiście od razu wybrać 1×11, choć niestety rower nie będzie dzięki temu tańszy. Osoby bez łydy mogą dopytać o kasetę XT 11-46T. Jest dostępna na życzenie, choć niewidoczna jeszcze w konfiguratorze.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Korba jest uzbrojona w zębatki 36 i 26T i mów co chcesz, ale moim zdaniem wygląda sto razy lepiej od XTR-a. Całkowity zakres przełożeń to monstrualne 528%.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Z grupy SLX pochodzą też niezawodne hamulce. Co ciekawe, jest to jedyny element specyfikacji, którego nie da się zmienić w konfiguratorze. Myślałem, że przez to, że klamki wykorzystują wspólną obejmę z manetkami (I-Spec), ale okazało się że jest to problem z oprogramowaniem sklepu (hamulce można zmienić, pisząc odpowiedni komentarz w zamówieniu). Rose obiecuje, że niedługo się to zmieni – szykowana jest nowa odsłona sklepu internetowego.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Tarcze mocowane na 6 śrub standardowo mają rozmiar 203 mm z przodu i 180 mm z tyłu. Konkret.

Rose Root Miller 1 29" 2017

W standardzie są też okładziny z poprawiającymi chłodzenie radiatorami.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Pewną kontrolę nad tym całym ambarasem zapewnia kokpit Race Face.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Mostek Race Face Ride ma średnicę mocowania 35 mm i 50 mm długości (można też wybrać inną).

Rose Root Miller 1 29" 2017

Kierownica Chester ma z kolei słuszne 780 mm i właściwy dla 29era mały wznios.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Jak na niemiecką markę przystało, ergonomiczne chwyty pochodzą od Ergona (model GA30), ale w konfiguratorze czekają też inne modele i kolory.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Siodło to już produkt brandowany przez Rose. Jest to jednak całkiem inny model od tego, które rok temu ugniatało mój tyłek w testowym Uncle Jimbo. Uff!

Rose Root Miller 1 29" 2017

Siodło podtrzymuje zwykła sztyca, również od Race Face. Jest ona najsłabszym ogniwem domyślnego wyposażenia. W takim rowerze sztyca regulowana jest obowiązkowa! Oczywiście przy zamawianiu można za dopłatą wybrać Reverba Stealth, do którego rama jest w pełni przystosowana.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Przyjmie też pełnowymiarowy bidon, jeśli planujesz być Enduro-Pro. Część koszyków będzie jednak wymagała przeróbki ze względu na kolizję z portem kabla przerzutki.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Moim ulubionym smaczkiem wszystkich fulli od Rose jest jednak „garb” na rurze podsiodłowej, w którym osadzone są łożyska. Piękne i funkcjonalne zastosowanie hydroformingu!

Rose Root Miller 1 29" 2017

Równie efektownie wygląda rozszerzająca się przy suporcie rura dolna i podsiodłowa. Czyżby ktoś się przygotowywał do przejścia na carbon…?

Rose Root Miller 1 29" 2017

Dolną rurę w okolicach suportu dodatkowo chroni plastikowo-gumowa osłona.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Małym dziełem sztuki CNC są też aluminowe porty do wewnętrznego prowadzenia przewodów. Po raz kolejny zostały one przeprojektowane – tak, żeby nawlekanie ramy na kable było jeszcze mniej kurwogenne męczące.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Ujście przewodów w okolicach suportu też jest po niemiecku przemyślane i estetyczne.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Suport to sprawdzone, wkręcane miski BSA. Śmierć pressfita bliska? Testujący i rozpisujący nowe modele Max Sistenich doszedł do wniosku, że klasyczne rozwiązanie jest po prostu lepsze.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Również łożyska sprawiają dobre wrażenie – Rose nie chwali się żadnymi specjalnymi uszczelnieniami, ale wygląda na to, że dostęp wody jest mocno ograniczony.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Zawieszenie o skoku 140 mm to klasyczny czterozawias z ogniwem Horsta.

Rose Root Miller 1 29" 2017

A co z najważniejszym, czyli geometrią? Tutaj mamy jak na Tajwanie (gdzie rama została wyprodukowana): mieszankę tradycji i nowoczesności.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Nowoczesny jest przede wszystkim płaski kąt główki ramy – 67 stopni stało się już standardem w kategorii trail, niezależnie od rozmiaru koła. Widelec z powiększonym offsetem (51 mm) dba o lekkość sterowania. Zanim producenci to ogarnęli, tak płaski kąt był nie do pomyślenia w 29erze.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Tradycyjno-nowocześnie długi jest tylny trójkąt (447 mm), który poprawia stabilność, umożliwia montaż przedniej przerzutki, ale przede wszystkim bardzo ułatwia dociążanie przedniego koła. Miłośnicy manuali i zawracania w miejscu będą rozczarowani, ale ta grupa i tak wybierze nowego Granite Chiefa – czyli bliźniaka Root Millera, ale na kołach 27,5″.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Tradycja – tym razem w negatywnym sensie – przejawia się w długości rury podsiodłowej. Nie rozumiem, dlaczego projektując nową ramę, Rose nie poprawił tego problemu. Wszyscy inni producenci skracają podsiodłówki, żeby umożliwić montaż sztyc regulowanych o większym skoku. Jeśli masz poniżej 170 cm wzrostu, tutaj będziesz miał problem nawet na S-ce ze sztycą 125 mm. Zdecydowanie rzecz do sprawdzenia przed zamówieniem!

Rose Root Miller 1 29" 2017

Na szczęście nowoczesny jest wydłużony o 15 mm reach. 435 mm w rozmiarze M nie jest wartością ultra-radykalną, ale odpowiednią dla ścieżkowca na dużym kole. Dzięki temu nie ma potrzeby wybierania „za dużego” rozmiaru, więc długie podsiodłówki dla większości osób nie będą stanowiły problemu.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Wspomniałem, że najważniejsza jest geometria, ale tak naprawdę każdy domorosły endurowiec wie, że najważniejszy jest kolor! Wypada więc wspomnieć, że poza domyślnym niebieskim kobaltowym (jak się okazało po konsultacji z kobietą), możesz też wybrać niezmiennie modny czarny.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Masa roweru w pokazanej tu specyfikacji to ok. 14,3 kg bez pedałów.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Bazowy Root Miller 1 kosztuje 2149 EUR, czyli uwzględniając koszt wysyłki, ok. 9300 zł.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Patrzać na te wszystkie dane, Rose Root Miller jest idealnym przykładem nowej szkoły 29er-ów, którymi ostatnio wszyscy (w końcu) zaczęli się jarać. Agresywna geometria, szybkość i stabilność dużych kół, a do tego średni skok nie przeszkadzający na mniej wymagających singlach.

Rose Root Miller 1 29" 2017

W najbliższych tygodniach będę testował Root Millera zarówno na tych łatwiejszych, jak i całkiem trudnych trasach. Postaram się też postawić go na kołach 27+.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Pierwsze wrażenia są takie, że mimo niskiego wzrostu (170 cm) całkowicie rozumiem, dlaczego 29ery wracają do łask! Więcej wrażeń opiszę w teście – jeśli nie chcesz go przegapić, koniecznie zapisz się do newslettera! A tymczasem jak zwykle polecam zabawy konfiguratorem Root Millera :)


Zobacz też powiązane artykuły:

 

  1. To co, za rok 27,5” będzie odchodzić do lamusa i modne stanie się 29” z dobrą geometrią, dużym skokiem i widelcami o grubych lagach ze skokiem 160?

    Btw. Spec Enduro dopiero pojechał w tym roku po bandzie z cyferkami. Aż strach mówić, że 67 stopni jest nowoczesne ;)
    https://www.specialized.com/us/en/men/bikes/mountain/trail/enduro-comp-296fattie/118408

    1. To się już zaczyna dziać – na EWS coraz więcej 29″ się pojawia, co jeszcze 2 lata temu było nie do pomyślenia. Ja już dawno pisałem, że koła 29″ są lepsze dla większości riderów, jakich spotykam na szlakach ;)

      http://www.1enduro.pl/rozmiar-kol-do-enduro-26-27-5-29/

      A Spec Enduro wbrew pozorom nie odstaje tak bardzo od Root Millera, który niby jest pozycjonowany do lżejszych zastosowań. Główka ramy o stopień bardziej płaska, ale reach i baza kół krótsza, suport wyżej. Jedynie chainstayem Spec wyraźnie wygrywa, o ile ktoś lubi krótkie tyły.

      1. Łukasz Malejczyk

        Michał, mógłbyś się pokusić o rozwinięcie tego porównania z endurakiem od Speca z tego roku. Baaardzo by mi się przydało przy podjęciu decyzji na najlbiższe dwa lata :)

        1. Nie jeździłem na nowym Enduro, więc trudno mi coś rozwinąć ponad pobieżną analizę tabelek ;) Jak dla mnie ceny Speca odstraszają dość skutecznie – Rose miażdży go na każdym froncie.

  2. Side swing to naprawdę nowe życie dla przednich przerzutek. Jak ktoś nie ma łydy albo nie chce jeździć na 28 z przodu po górach to polecam się przeprosić ze zmieniarką z przodu

    1. Pierwsze wrażenia takie jak piszesz. Jest DUŻO lepiej, niż w starszych rozwiązaniach i zaczynam myśleć, że mógłbym komuś takie rozwiązanie polecić ;) Ale sam na 100% zostaję przy 1x.

      1. Wiadomo zależy jak i kto jeździ no i po czym. Jakbym założył 28 z przodu to bym się zakręcił na szutrach w K-Ce

  3. hejetr front deliryryów

    wyrzucić przednią przerzutkę i fajny rower !

    1. Też bym tak zrobił :) To jest ogromna zaleta Rose, że można sobie konfigurację dostosować wedle uznania, zachowując cenę typową dla sprzedaży internetowej.

  4. Glosujac w ankiecie w ktorej pytales jaki rower chcielibysmy zobaczyc troche sie obawialem ze wybierzesz 29″. Z jednej strony chialem zobaczyc test tego roweru ale z drugiej nie jestem pewien czy przy Twoim wzroscie ten rower bedzie odpowiedni dla Ciebie. Ciekaw jestem tez opinii na temat skalowania (kola) do proporcji ciala jezdzca.
    Czekam wiec na reszte testu by sie dowiedziec jaka jest Twoja opinia na ten temat. :)

    1. Ponad 2 lata miałem prywatnie 29era.

      Myślę, że moje 170 cm to jest taki wzrost graniczny sensowności dużego koła. Poniżej już są problemy z wysokością kierownicy…

      1. Wg Ciebie wysokosc kiery jest jedynym ograniczeniem ? Ok wysokosc kiery i podsiodlowki.
        Sa przeciez plaskie kiery, kiery o negatywnym wzniosie (egzotyka) oraz mostki o negatywnym wzniosie.

        1. Wysokość kiery i „proporcjonalność” – niskie osoby czasem śmiesznie wyglądają na 29″ ;) Podobnie jak rower z kierą o ujemnym wzniosie.

          Więcej pisałem tu: http://www.1enduro.pl/rozmiar-kol-do-enduro-26-27-5-29/

      2. Moja córka i żona wybrały zdecydowanie 29. Córka zsiadła z 26 przejechała się na moim 29 i zapytała dlaczego ten rower tak fajnie jeździ (stabinie). Obie mają poniżej 170 cm ale można by powiedzieć, że jeżdżą rekreacyjnie. Jednak także zawodniczki pucharu świata XC wybierają głównie 29 choć wiele z nich ma mniej niż 170 cm. Maja dokładnie 170, Neff 168 itd.

        1. XC to trochę inna bajka – dużo niższe amortyzatory powodują, że wysokość kierownicy nie jest aż takim problemem, jak przy widle 140-160 mm.

  5. Straszna koza, taka mega długa koza, na zakręcie będzie można sprawdzić na kasecie, jakie masz aktualnie przełożenie.

  6. elo, mam spec SJ 29er 2017 – rower o podobnej dosyć geo i skoku. „Testowałem” go Srebrnej Górze w ostatni weekend. Rower idealny do wszystkiego. Podjeżdża pod ściany i jedzie w dół, jak lekki czołg. Tylko taki bardzo zwrotny ten czołg. Jak widać zawodnicy praktycznie nie jeżdżą na specach enduro tylko na SJ. Plus co zrobił z takim (ok 27,5, ale jednak) Fabio Wibmer ostatnio…

  7. Nie wiem czy to kolor, ale jakiś spokój bije z tego bajka;) Podoba mi się.

    1. Design jest bardzo niemiecki – też tak lubię :)

  8. Co prawda mykam na spectralu canyona ale tego tez ujezdzalem, bardzo przyzwoity rower. Pkmyslimy ;)
    Ja jednak wole conti m’k zamiast nobyy nic’a :)

    1. Trochę już pojeździłem na tych MK w różnych warunkach i chyba będę musiał odszczekać – jak na podstawowy model, spisują się całkiem nieźle.

  9. Eeee.. na kobaltowy minimalnie za ciemny. Ale ponieważ nie uznaję bzdurnych nazw kolorów typu „chabrowy”, przychylę się do wspomnianego.
    Też kiedyś podobały mi się mocno zgaszone kolory rowerów. Mam jeden w matowej czerni nawet. Dziś, mam zdanie odmienne. Polaków w Paryżu poznawałem po smutnych twarzach i i jeszcze smutniejszych kolorach ciuchów. Od tamtej pory jestem za dodawaniem naszemu otoczeniu kolorytu miast ujmowaniem. Preferencyjne ubarwienie nowego roweru? Dartmoor devil red, choć powinien zwać się bloooood..
    Jedno jest pewne rower ma mieć JEDEN kolor. Może miec dodatki czy wstawki w odcieniach szarości (nie, czerń i biel to nie są kolory, tylko skrajne odcienie szarości) ale kolor powinien mieć jeden.
    Co to za platformy mu wsadziłeś? Szukam uszczelnionych, dwułożyskowych z niskim profilem i możliwie niską masą.

    1. Ciekawa teoria odnośnie kolorów, ale chyba nie czuję się na siłach brnąć w tą dyskusję ;)

      Pedały to Superstar Nano-X. Do środy jest promocja -20% jak coś ;)

      1. Jednak zostanę przy czymś dostępnym na miejscu:
        https://shop.sixpack-shop.com/en/71155x-sixpack-pedals-menace-master.html
        lub:
        https://www.crankbrothers.com/product/5050-2
        Ma ktoś jakieś doświadczenia?
        Gość z serwisu polecał mi jakieś NS-y ale wersja w złocie czy w limonce nie przemawiają do mnie (ach znowu te kolory..)

  10. jeśli prognoza pogody w najrozmaitszych zakątkach, to najlepsza yr.no, wyszukiwanie poszczególnych miejsc nawet po nazwach szczytów górskich

  11. Ja po lesie używam osmand mapa pobrana na telefon są w niej wszystkie drogi pożarowe oraz ścieżki rowerowe wedle mnie godna uwagi dla odkrycia nowych tras

    1. Dzięki za sugestię! Używasz tej mapy w Locusie, czy jest do niej jakaś oddzielna aplikacja?

Dodaj komentarz do tekstu Bikeporn: Rose Root Miller 1 29″ 2017

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Czytaj kolejny artykuł

Bikeporn: Yamaha XT660Z Ténéré [PRIMA APRILIS ;)]

Prezentacje, Sprzęt / 

Czytając artykuł „Wszystkim nam brakuje dystansu„, być może zauważyłeś, że trochę mnie męczy to całe enduro, ta cała poważna otoczka przypinana do tak banalnego przecież zjeżdżania na rowerze z górki. Od jakiegoś czasu zastanawiałem się nad nowym kierunkiem – myślałem o rowerach szosowych, fotografii, gotowaniu…

Olśnienie zawdzięczam jednak urodzinowej ankiecie, w której zapytałem Was, o czym jeszcze chcielibyście czytać na 1Enduro. Kilkadziesiąt osób zgodnie wytypowało motocykle enduro i crossowe, jako logiczne rozwinięcie tematyki bloga. W końcu dzisiejsze rowery enduro kosztują już tyle samo, co ich silnikowe odpowiedniki, a parcie na e-bike’i pokazuje, że pedałowanie coraz bardziej traci na popularności.


Od dzisiaj otwieram więc nowy rozdział w historii bloga: motocykle enduro! Na pierwszy ogień idzie bikeporn (a jakże!) Yamahy z modnego segmentu adventure.

UWAGA! Poniższy wpis był oczywiście żartem prima aprilisowym ;) Od jutra wracam do jedynego słusznego contentu o rowerach! Choć muszę przyznać, że opis motocykla w rowerowym kontekście był ciekawym ćwiczeniem na dystans do naszych zabawek…


Yamaha XT660Z Tenere

XT660Z Ténéré to duchowy spadkobierca ciężkiego enduro, którego korzenie sięgają aż 1976 roku. To mniej więcej czasy, w których Gary Fisher z resztą ekipy „wynalazł” na zboczach Marin County rower górski.

Yamaha XT660Z Tenere

Yamaha zaś wynalazła zaś model, który dekadę później nieźle namieszał na rajdzie Paryż-Dakar (którego trasa wtedy jeszcze wiodła – szok! – z Paryża do Dakaru).

Yamaha XT660Z Tenere

Ténéré zawdzięcza swoją nazwę jednemu z trudniejszych odcinków rajdu: pustynnemu regionowi na południu Sahary. Tak – Ténéré to pustynia wśród pustyni.

Yamaha XT660Z Tenere

W takich warunkach nie chcesz skończyć bez paliwa, stąd duży zbiornik pozwalający na pokonanie prawie 500 km. E-bike’i mogą się wstydzić!

Yamaha XT660Z Tenere

Wysoka przednia osłona chroni przed pustynnym wiatrem, tudzież gnojem spadającym z wyprzedzanych traktorów.

Yamaha XT660Z Tenere

Razem z resztą błotników i pancernych owiewek, działa to dużo lepiej od plastikowego błotniczka montowanego na podkowie rowerowego widelca. I nie wygląda aż tak odpustowo jak Mudhugger.

Yamaha XT660Z Tenere

Wspomniane wcześniej wyprzedzanie traktorów nie stanowi problemu, dzięki pancernemu silnikowi o pojemności 660 cm3 i mocy 48 KM (sorry, na prawku kat. B tym nie pojedziesz!).

Yamaha XT660Z Tenere

To około sto czterdzieści razy więcej od mocy znamionowej e-bike’ów. Zapamiętaj więc na przyszłość: nazywając je motocyklami, brzmisz trochę głupio i ulegasz autowykluczeniu z merytorycznej dyskusji.

Yamaha XT660Z Tenere

Kąt główki ramy to 62 stopnie, a baza kół to monstrualne 1505 mm.

Yamaha XT660Z Tenere

W połączeniu z mostkiem o niemal zerowej długości, mamy więc geometrię ultra-progresywną. Nicolai Geometron i Pole Evolink to przy tym rowerki z komunii!

Yamaha XT660Z Tenere

Kąt rury podsiodłowej zależy od tego, w którym miejscu postanowisz usiąść. A propos siedzenia: na rowerze zdarza Ci się podrzucić partnerkę na rurce„? Bez obaw. Ténéré oferuje wygodną kanapę dla dwojga. Bardzo poważna zaleta motocykli względem rowerów!

Yamaha XT660Z Tenere

Projektanci motocykli już dawno zapomnieli też o przerzutkach i stosują nowoczesne skrzynie biegów. Okazuje się, że to rozwiązanie spisuje się całkiem nieźle.

Yamaha XT660Z Tenere

Hamulce bazują na dwóch tarczach o średnicy 298 mm z przodu i jednej 245 mm z tyłu. Sporo! Ale pamiętaj że zalana pod korek Tenera waży 215 kg. Tym, czego (jeszcze) nie znajdziesz w rowerach to seryjnie montowany ABS.

Yamaha XT660Z Tenere

Motocykl ten – jak to zwykle motocykl – jest dostępny tylko w jednym rozmiarze, dzięki czemu w nowej odsłonie bloga uda się uniknąć ciągłych pytań o to, jaki rozmiar wybrać przy X wzrostu ;)

Yamaha XT660Z Tenere

Warto jednak pamiętać o wysokości kanapy, która w motocyklach enduro jest dostosowana raczej do Claudii Schiffer, niż Pana Prezesa. Jeśli rozmiar roweru nadal dobierasz na podstawie prześwitu na jajca, będziesz zawiedziony.

Yamaha XT660Z Tenere

Yamaha nie jest też niestety przystosowana do montażu Reverba.

Yamaha XT660Z Tenere

Skok przedniego amortyzatora to 160 mm – jak widać, więcej w enduro nie potrzeba!

Yamaha XT660Z Tenere

Z tyłu do dyspozycji masz 145 mm. Cóż, prawda jest taka, że dzisiejsza generacja Ténéré to już nie jest ciężkie enduro na afrykańską pustynię, a raczej odpowiednik rowerowego ścieżkowca.

Yamaha XT660Z Tenere

System zawieszenia to typowy jednozawias z ogniwami pośredniczącymi. O dziwo, nikt tutaj nie narzeka na usztywnianie się przy hamowaniu. Pompowanie przy pedałowaniu oczywiście nie jest zbytnio odczuwalne…

Yamaha XT660Z Tenere

Opony Ténéré to model szutrowo-szosowy, czyli takie trochę… Rocket Rony? Za to szerokość stawia je zdecydowanie w kategorii fat: ponad 3.5″ z przodu i 5.1″ z tyłu.

Yamaha XT660Z Tenere

Rozmiar kół to 21 cali z przodu i 18 z tyłu, ale motocyklowe cale są trochę inne od rowerowych cali, które to są trochę inne od normalnych cali – bądź tu mądry…

Yamaha XT660Z Tenere

Przez zastosowanie dramatycznie różnego rozmiaru opon, średnica zewnętrzna obu kół jest zbliżona i mniej więcej odpowiada rowerowym 26″. Z pewnością wywoła to niewygodne pytania na temat zasadności stosowania większych średnic w MTB…

Yamaha XT660Z Tenere

Prezentowana Yamaha kosztuje 34 900 zł, czyli tyle co topowy Trek Fuel EX, i ponad 5000 zł mniej, niż najbogatszy wariant Specializeda Turbo Levo (na którego płeć przeciwna na pewno nie poleci tak, jak na XT660Z). Okazja…?

Yamaha XT660Z Tenere

Za pomoc w przygotowaniu materiału dziękuję firmie JAW MOTO – autoryzowanemu dealerowi
Yamaha w Katowicach.


Drogi czytelniku, daj znać co sądzisz o nowej tematyce bloga!

  1. Tak myślałem,że to Prima aprilis,ale w pierwszej chwili zdrętwiałem;)Szacun za ślęczenie nad tekstem;)))Tak na przyszłość,żeby przypadkiem nie przyszło Ci jednak do głowy wprowadzanie artykułów o tych hałaśliwych i pierdzących potworkach!

    1. Bez obaw, w najgorszym wypadku skończy się na e-bike’ach ;)

      1. Ja bym poczytał o tych strasznych pierdzących i śmierdzących :D
        Ale o Trialówkach, E-freeride’ach, Freeride’ach, czy innych endurówkach ale raczej lekkich :)

        Nie od dziś wiadomo, że jazda na offroadowym motocyklu daje dużo dla koordynacji, wytrzymałości itd.
        Wiadomo także że we krwi wielu fanów rowerowego enduro płynie trochę benzyny, nie tylko finish line czy tam jakiś olej z shimano :D

    2. Te potworki (chociaż może nie tak ciężkie jak ten z tekstu :) ) dają również dużo frajdy podczas enduro.

  2. minął rok od kiedy w eter poszło info, że 1enduro wchodzi na rynek, jako producent rowerów MTB (29″ przód/27,5 tył)…
    Kiedy pojawi się możliwość zakupu pierwszych sztuk?
    ;)

  3. Sam mierzyłeś kąt główki ramy? Mi w rowerze brakuje tych gumowych osłon na golenie i wdaje mi się, że producenci ich nie dają żeby się widelce szybciej psuły.

    1. Kąt z danych producenta.

      A gumowych osłon nie dają, bo są szpetne i nikt ich nie chciał :P Jak zaczynałem jeździć, były standardem, ale wszyscy się ślinili na Psylo i Bombery, bo nie miały harmonijek.

      Zresztą w rowerze i tak aż tak dużo nie dają…

  4. Hehe, ja dałem się nabrać :) Na serio :D

  5. Hahahaha.. miałem odradzać (choć uwielbiam wszystkie motocykle świata), to by jednak była gruba przesada. :D

  6. Mam , takiego super motocykl bez zadęcia, daje radę na asfalcie i tak więcej jak 140 jechać nie mozna a ona daje radę 160:)

  7. Jeśli to wersja bez ABS (a na taką wygląda) to ma skok zawieszenia 210 i 200 z tyłu.

Dodaj komentarz do tekstu Bikeporn: Yamaha XT660Z Ténéré [PRIMA APRILIS ;)]

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Top