Bikeporn: Rose Root Miller 1 29″ 2017

Prezentacje, Sprzęt, Testy / 

W zestawieniu tegorocznych rowerów trail napisałem, że nie wszyscy producenci nadążają za rozwojem tej kategorii – i że warto wybierać świeże modele. Jednym z nich jest Rose Root Miller, oparty na mocno zmodyfikowanej w tym roku ramie – przedstawiciel nowej fali 29erów z nowoczesną, agresywną geometrią i kompatybilnych z kołami 27+.

Zapraszam do zajrzenia w zakamarki najbardziej przystępnej specyfikacji tego modelu.


Wpis powstał dzięki współpracy z Rose Bikes Polska


Rose Root Miller 1 29" 2017

Co, poza większym o 10 mm skokiem i możliwością założenia kół 27+, różni nowego Root Millera od ramy z zeszłego roku?

Rose Root Miller 1 29" 2017

Przede wszystkim geometria (dłuższy reach, bardziej płaski kąt główki ramy)…

Rose Root Miller 1 29" 2017

…oraz wprowadzenie najmodniejszych „standardów”: piast Boost i metrycznego dampera.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Damper ten to Rock Shox Deluxe RT3. Nowa filozofia wymiarowania w teorii ma zapewnić m.in. lepszą czułość zawieszenia (dając więcej miejsca na ślizgi), ale na pierwszy rzut oka, Deluxe nie różni się zbytnio od klasycznego Monarcha.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Posiada regulację tłumienia powrotu i 3-pozycyjną platformę z trybem „Pedal” (oznaczonym wymownym piktogramem) oraz blokadą dla krosiarzy.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Największa (dosłownie) różnica widoczna z zewnątrz, to masywne tylne oczko uzbrojone w łożysko toczne. To świetne rozwiązanie, eliminujące tarcie i luzy wynikające z zużywającej się tulejki. Co jak co, ale to faktycznie może poprawić płynność zawieszenia, zwłaszcza dla lekkich (tudzież nie dbających o sprzęt) riderów.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Z przodu jest dużo bardziej klasycznie: za amortyzację odpowiada Rock Shox Revelation RL o skoku 140 mm.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Dostępne regulacje to tłumienie powrotu oraz tłumienie wolnej kompresji (aż do blokady skoku). Czy golenie 32 mm okażą się wystarczająco sztywne? Częściowo pomaga im piasta w standardzie Boost.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Oczywiście zamawiając swój rower, możesz doposażyć swojego Root Millera w pewniejszego Pike’a. Lub zaszaleć, wstawiając zawieszenie Fox-a. Do wyboru, do koloru.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Dzięki przeprojektowanemu wahaczowi, nowy Root Miller przyjmuje zarówno klasyczne koła 29″, jak i 27+ (można je wybrać od razu przy zakupie). Niezdecydowani mogą postawić na 29era z oponami o szerokości 2.6″.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Miejsca na oponę nie brakuje! Włoski „smyrające” poprzeczkę to kwestia perspektywy (patrz: poprzednie zdjęcie).

Rose Root Miller 1 29" 2017

W bazowej specyfikacji za kontakt z Matką Ziemią odpowiadają standardowe (choć bardzo włochate) Continentale Mountain King 2.4″.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Przez długi czas miałem identyczne opony w swoim sztywnym 29erze i… dało się na nich jeździć.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Innymi słowy: poświęć parę euro i kliknij w konfiguratorze jakiś porządniejszy model. Osobiście wybrałbym Nobby Nica SnakeSkin w rozmiarze 2.6″.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Na pierwszy rzut oka, „interwencji” nie wymagają natomiast koła. Obręcze Mavic EN 627, jak sama nazwa wskazuje, mają 27 mm szerokości wewnętrznej, więc dają stabilne podparcie szerokim oponom.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Piasty to Sun Ringle SRC we wspomnianym już rozmiarze Boost. Obie wykorzystują wygodne w obsłudze osie Maxle z szybkozamykaczem.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Bębenek jest głośny! Dzwonek jest absolutnie zbędny, wystarczy przestać pedałować.

Rose Root Miller 1 29" 2017

A propos pedałowania: o jego optymalne spożytkowanie dba kompletna grupa Shimano SLX M7000 w konfiguracji 2×11.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Tak, to pierwszy rower testowany na blogu z przednią przerzutką! W Rose jest ona przykręcona bezpośrednio do wahacza, dzięki czemu mocowanie nie będzie szpecić roweru w konfiguracji 1x.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Jest to oczywiście powszechnie chwalone rozwiązanie Shimano Side Swing. Ciekawe, czy przekona mnie, że przednie przerzutki to coś więcej, niż relikt przeszłości…?

Rose Root Miller 1 29" 2017

W razie czego, kaseta oferuje zakres 11-42T ułatwiający przejście na 1×11. Przy zamówieniu można też wybrać 11-40T, ale dlaczego miałbyś to zrobić? Można też oczywiście od razu wybrać 1×11, choć niestety rower nie będzie dzięki temu tańszy. Osoby bez łydy mogą dopytać o kasetę XT 11-46T. Jest dostępna na życzenie, choć niewidoczna jeszcze w konfiguratorze.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Korba jest uzbrojona w zębatki 36 i 26T i mów co chcesz, ale moim zdaniem wygląda sto razy lepiej od XTR-a. Całkowity zakres przełożeń to monstrualne 528%.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Z grupy SLX pochodzą też niezawodne hamulce. Co ciekawe, jest to jedyny element specyfikacji, którego nie da się zmienić w konfiguratorze. Myślałem, że przez to, że klamki wykorzystują wspólną obejmę z manetkami (I-Spec), ale okazało się że jest to problem z oprogramowaniem sklepu (hamulce można zmienić, pisząc odpowiedni komentarz w zamówieniu). Rose obiecuje, że niedługo się to zmieni – szykowana jest nowa odsłona sklepu internetowego.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Tarcze mocowane na 6 śrub standardowo mają rozmiar 203 mm z przodu i 180 mm z tyłu. Konkret.

Rose Root Miller 1 29" 2017

W standardzie są też okładziny z poprawiającymi chłodzenie radiatorami.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Pewną kontrolę nad tym całym ambarasem zapewnia kokpit Race Face.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Mostek Race Face Ride ma średnicę mocowania 35 mm i 50 mm długości (można też wybrać inną).

Rose Root Miller 1 29" 2017

Kierownica Chester ma z kolei słuszne 780 mm i właściwy dla 29era mały wznios.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Jak na niemiecką markę przystało, ergonomiczne chwyty pochodzą od Ergona (model GA30), ale w konfiguratorze czekają też inne modele i kolory.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Siodło to już produkt brandowany przez Rose. Jest to jednak całkiem inny model od tego, które rok temu ugniatało mój tyłek w testowym Uncle Jimbo. Uff!

Rose Root Miller 1 29" 2017

Siodło podtrzymuje zwykła sztyca, również od Race Face. Jest ona najsłabszym ogniwem domyślnego wyposażenia. W takim rowerze sztyca regulowana jest obowiązkowa! Oczywiście przy zamawianiu można za dopłatą wybrać Reverba Stealth, do którego rama jest w pełni przystosowana.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Przyjmie też pełnowymiarowy bidon, jeśli planujesz być Enduro-Pro. Część koszyków będzie jednak wymagała przeróbki ze względu na kolizję z portem kabla przerzutki.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Moim ulubionym smaczkiem wszystkich fulli od Rose jest jednak „garb” na rurze podsiodłowej, w którym osadzone są łożyska. Piękne i funkcjonalne zastosowanie hydroformingu!

Rose Root Miller 1 29" 2017

Równie efektownie wygląda rozszerzająca się przy suporcie rura dolna i podsiodłowa. Czyżby ktoś się przygotowywał do przejścia na carbon…?

Rose Root Miller 1 29" 2017

Dolną rurę w okolicach suportu dodatkowo chroni plastikowo-gumowa osłona.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Małym dziełem sztuki CNC są też aluminowe porty do wewnętrznego prowadzenia przewodów. Po raz kolejny zostały one przeprojektowane – tak, żeby nawlekanie ramy na kable było jeszcze mniej kurwogenne męczące.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Ujście przewodów w okolicach suportu też jest po niemiecku przemyślane i estetyczne.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Suport to sprawdzone, wkręcane miski BSA. Śmierć pressfita bliska? Testujący i rozpisujący nowe modele Max Sistenich doszedł do wniosku, że klasyczne rozwiązanie jest po prostu lepsze.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Również łożyska sprawiają dobre wrażenie – Rose nie chwali się żadnymi specjalnymi uszczelnieniami, ale wygląda na to, że dostęp wody jest mocno ograniczony.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Zawieszenie o skoku 140 mm to klasyczny czterozawias z ogniwem Horsta.

Rose Root Miller 1 29" 2017

A co z najważniejszym, czyli geometrią? Tutaj mamy jak na Tajwanie (gdzie rama została wyprodukowana): mieszankę tradycji i nowoczesności.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Nowoczesny jest przede wszystkim płaski kąt główki ramy – 67 stopni stało się już standardem w kategorii trail, niezależnie od rozmiaru koła. Widelec z powiększonym offsetem (51 mm) dba o lekkość sterowania. Zanim producenci to ogarnęli, tak płaski kąt był nie do pomyślenia w 29erze.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Tradycyjno-nowocześnie długi jest tylny trójkąt (447 mm), który poprawia stabilność, umożliwia montaż przedniej przerzutki, ale przede wszystkim bardzo ułatwia dociążanie przedniego koła. Miłośnicy manuali i zawracania w miejscu będą rozczarowani, ale ta grupa i tak wybierze nowego Granite Chiefa – czyli bliźniaka Root Millera, ale na kołach 27,5″.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Tradycja – tym razem w negatywnym sensie – przejawia się w długości rury podsiodłowej. Nie rozumiem, dlaczego projektując nową ramę, Rose nie poprawił tego problemu. Wszyscy inni producenci skracają podsiodłówki, żeby umożliwić montaż sztyc regulowanych o większym skoku. Jeśli masz poniżej 170 cm wzrostu, tutaj będziesz miał problem nawet na S-ce ze sztycą 125 mm. Zdecydowanie rzecz do sprawdzenia przed zamówieniem!

Rose Root Miller 1 29" 2017

Na szczęście nowoczesny jest wydłużony o 15 mm reach. 435 mm w rozmiarze M nie jest wartością ultra-radykalną, ale odpowiednią dla ścieżkowca na dużym kole. Dzięki temu nie ma potrzeby wybierania „za dużego” rozmiaru, więc długie podsiodłówki dla większości osób nie będą stanowiły problemu.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Wspomniałem, że najważniejsza jest geometria, ale tak naprawdę każdy domorosły endurowiec wie, że najważniejszy jest kolor! Wypada więc wspomnieć, że poza domyślnym niebieskim kobaltowym (jak się okazało po konsultacji z kobietą), możesz też wybrać niezmiennie modny czarny.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Masa roweru w pokazanej tu specyfikacji to ok. 14,3 kg bez pedałów.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Bazowy Root Miller 1 kosztuje 2149 EUR, czyli uwzględniając koszt wysyłki, ok. 9300 zł.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Patrzać na te wszystkie dane, Rose Root Miller jest idealnym przykładem nowej szkoły 29er-ów, którymi ostatnio wszyscy (w końcu) zaczęli się jarać. Agresywna geometria, szybkość i stabilność dużych kół, a do tego średni skok nie przeszkadzający na mniej wymagających singlach.

Rose Root Miller 1 29" 2017

W najbliższych tygodniach będę testował Root Millera zarówno na tych łatwiejszych, jak i całkiem trudnych trasach. Postaram się też postawić go na kołach 27+.

Rose Root Miller 1 29" 2017

Pierwsze wrażenia są takie, że mimo niskiego wzrostu (170 cm) całkowicie rozumiem, dlaczego 29ery wracają do łask! Więcej wrażeń opiszę w teście – jeśli nie chcesz go przegapić, koniecznie zapisz się do newslettera! A tymczasem jak zwykle polecam zabawy konfiguratorem Root Millera :)


Zobacz też powiązane artykuły:

 

  1. To co, za rok 27,5” będzie odchodzić do lamusa i modne stanie się 29” z dobrą geometrią, dużym skokiem i widelcami o grubych lagach ze skokiem 160?

    Btw. Spec Enduro dopiero pojechał w tym roku po bandzie z cyferkami. Aż strach mówić, że 67 stopni jest nowoczesne ;)
    https://www.specialized.com/us/en/men/bikes/mountain/trail/enduro-comp-296fattie/118408

    1. To się już zaczyna dziać – na EWS coraz więcej 29″ się pojawia, co jeszcze 2 lata temu było nie do pomyślenia. Ja już dawno pisałem, że koła 29″ są lepsze dla większości riderów, jakich spotykam na szlakach ;)

      http://www.1enduro.pl/rozmiar-kol-do-enduro-26-27-5-29/

      A Spec Enduro wbrew pozorom nie odstaje tak bardzo od Root Millera, który niby jest pozycjonowany do lżejszych zastosowań. Główka ramy o stopień bardziej płaska, ale reach i baza kół krótsza, suport wyżej. Jedynie chainstayem Spec wyraźnie wygrywa, o ile ktoś lubi krótkie tyły.

      1. Łukasz Malejczyk

        Michał, mógłbyś się pokusić o rozwinięcie tego porównania z endurakiem od Speca z tego roku. Baaardzo by mi się przydało przy podjęciu decyzji na najlbiższe dwa lata :)

        1. Nie jeździłem na nowym Enduro, więc trudno mi coś rozwinąć ponad pobieżną analizę tabelek ;) Jak dla mnie ceny Speca odstraszają dość skutecznie – Rose miażdży go na każdym froncie.

  2. Side swing to naprawdę nowe życie dla przednich przerzutek. Jak ktoś nie ma łydy albo nie chce jeździć na 28 z przodu po górach to polecam się przeprosić ze zmieniarką z przodu

    1. Pierwsze wrażenia takie jak piszesz. Jest DUŻO lepiej, niż w starszych rozwiązaniach i zaczynam myśleć, że mógłbym komuś takie rozwiązanie polecić ;) Ale sam na 100% zostaję przy 1x.

      1. Wiadomo zależy jak i kto jeździ no i po czym. Jakbym założył 28 z przodu to bym się zakręcił na szutrach w K-Ce

  3. hejetr front deliryryów

    wyrzucić przednią przerzutkę i fajny rower !

    1. Też bym tak zrobił :) To jest ogromna zaleta Rose, że można sobie konfigurację dostosować wedle uznania, zachowując cenę typową dla sprzedaży internetowej.

  4. Glosujac w ankiecie w ktorej pytales jaki rower chcielibysmy zobaczyc troche sie obawialem ze wybierzesz 29″. Z jednej strony chialem zobaczyc test tego roweru ale z drugiej nie jestem pewien czy przy Twoim wzroscie ten rower bedzie odpowiedni dla Ciebie. Ciekaw jestem tez opinii na temat skalowania (kola) do proporcji ciala jezdzca.
    Czekam wiec na reszte testu by sie dowiedziec jaka jest Twoja opinia na ten temat. :)

    1. Ponad 2 lata miałem prywatnie 29era.

      Myślę, że moje 170 cm to jest taki wzrost graniczny sensowności dużego koła. Poniżej już są problemy z wysokością kierownicy…

      1. Wg Ciebie wysokosc kiery jest jedynym ograniczeniem ? Ok wysokosc kiery i podsiodlowki.
        Sa przeciez plaskie kiery, kiery o negatywnym wzniosie (egzotyka) oraz mostki o negatywnym wzniosie.

        1. Wysokość kiery i „proporcjonalność” – niskie osoby czasem śmiesznie wyglądają na 29″ ;) Podobnie jak rower z kierą o ujemnym wzniosie.

          Więcej pisałem tu: http://www.1enduro.pl/rozmiar-kol-do-enduro-26-27-5-29/

      2. Moja córka i żona wybrały zdecydowanie 29. Córka zsiadła z 26 przejechała się na moim 29 i zapytała dlaczego ten rower tak fajnie jeździ (stabinie). Obie mają poniżej 170 cm ale można by powiedzieć, że jeżdżą rekreacyjnie. Jednak także zawodniczki pucharu świata XC wybierają głównie 29 choć wiele z nich ma mniej niż 170 cm. Maja dokładnie 170, Neff 168 itd.

        1. XC to trochę inna bajka – dużo niższe amortyzatory powodują, że wysokość kierownicy nie jest aż takim problemem, jak przy widle 140-160 mm.

  5. Straszna koza, taka mega długa koza, na zakręcie będzie można sprawdzić na kasecie, jakie masz aktualnie przełożenie.

  6. elo, mam spec SJ 29er 2017 – rower o podobnej dosyć geo i skoku. „Testowałem” go Srebrnej Górze w ostatni weekend. Rower idealny do wszystkiego. Podjeżdża pod ściany i jedzie w dół, jak lekki czołg. Tylko taki bardzo zwrotny ten czołg. Jak widać zawodnicy praktycznie nie jeżdżą na specach enduro tylko na SJ. Plus co zrobił z takim (ok 27,5, ale jednak) Fabio Wibmer ostatnio…

  7. Nie wiem czy to kolor, ale jakiś spokój bije z tego bajka;) Podoba mi się.

    1. Design jest bardzo niemiecki – też tak lubię :)

  8. Co prawda mykam na spectralu canyona ale tego tez ujezdzalem, bardzo przyzwoity rower. Pkmyslimy ;)
    Ja jednak wole conti m’k zamiast nobyy nic’a :)

    1. Trochę już pojeździłem na tych MK w różnych warunkach i chyba będę musiał odszczekać – jak na podstawowy model, spisują się całkiem nieźle.

  9. Eeee.. na kobaltowy minimalnie za ciemny. Ale ponieważ nie uznaję bzdurnych nazw kolorów typu „chabrowy”, przychylę się do wspomnianego.
    Też kiedyś podobały mi się mocno zgaszone kolory rowerów. Mam jeden w matowej czerni nawet. Dziś, mam zdanie odmienne. Polaków w Paryżu poznawałem po smutnych twarzach i i jeszcze smutniejszych kolorach ciuchów. Od tamtej pory jestem za dodawaniem naszemu otoczeniu kolorytu miast ujmowaniem. Preferencyjne ubarwienie nowego roweru? Dartmoor devil red, choć powinien zwać się bloooood..
    Jedno jest pewne rower ma mieć JEDEN kolor. Może miec dodatki czy wstawki w odcieniach szarości (nie, czerń i biel to nie są kolory, tylko skrajne odcienie szarości) ale kolor powinien mieć jeden.
    Co to za platformy mu wsadziłeś? Szukam uszczelnionych, dwułożyskowych z niskim profilem i możliwie niską masą.

    1. Ciekawa teoria odnośnie kolorów, ale chyba nie czuję się na siłach brnąć w tą dyskusję ;)

      Pedały to Superstar Nano-X. Do środy jest promocja -20% jak coś ;)

      1. Jednak zostanę przy czymś dostępnym na miejscu:
        https://shop.sixpack-shop.com/en/71155x-sixpack-pedals-menace-master.html
        lub:
        https://www.crankbrothers.com/product/5050-2
        Ma ktoś jakieś doświadczenia?
        Gość z serwisu polecał mi jakieś NS-y ale wersja w złocie czy w limonce nie przemawiają do mnie (ach znowu te kolory..)

Dodaj komentarz do tekstu Bikeporn: Rose Root Miller 1 29″ 2017

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Czytaj kolejny artykuł

Bikeporn: Yamaha XT660Z Ténéré [PRIMA APRILIS ;)]

Prezentacje, Sprzęt / 

Czytając artykuł „Wszystkim nam brakuje dystansu„, być może zauważyłeś, że trochę mnie męczy to całe enduro, ta cała poważna otoczka przypinana do tak banalnego przecież zjeżdżania na rowerze z górki. Od jakiegoś czasu zastanawiałem się nad nowym kierunkiem – myślałem o rowerach szosowych, fotografii, gotowaniu…

Olśnienie zawdzięczam jednak urodzinowej ankiecie, w której zapytałem Was, o czym jeszcze chcielibyście czytać na 1Enduro. Kilkadziesiąt osób zgodnie wytypowało motocykle enduro i crossowe, jako logiczne rozwinięcie tematyki bloga. W końcu dzisiejsze rowery enduro kosztują już tyle samo, co ich silnikowe odpowiedniki, a parcie na e-bike’i pokazuje, że pedałowanie coraz bardziej traci na popularności.


Od dzisiaj otwieram więc nowy rozdział w historii bloga: motocykle enduro! Na pierwszy ogień idzie bikeporn (a jakże!) Yamahy z modnego segmentu adventure.

UWAGA! Poniższy wpis był oczywiście żartem prima aprilisowym ;) Od jutra wracam do jedynego słusznego contentu o rowerach! Choć muszę przyznać, że opis motocykla w rowerowym kontekście był ciekawym ćwiczeniem na dystans do naszych zabawek…


Yamaha XT660Z Tenere

XT660Z Ténéré to duchowy spadkobierca ciężkiego enduro, którego korzenie sięgają aż 1976 roku. To mniej więcej czasy, w których Gary Fisher z resztą ekipy „wynalazł” na zboczach Marin County rower górski.

Yamaha XT660Z Tenere

Yamaha zaś wynalazła zaś model, który dekadę później nieźle namieszał na rajdzie Paryż-Dakar (którego trasa wtedy jeszcze wiodła – szok! – z Paryża do Dakaru).

Yamaha XT660Z Tenere

Ténéré zawdzięcza swoją nazwę jednemu z trudniejszych odcinków rajdu: pustynnemu regionowi na południu Sahary. Tak – Ténéré to pustynia wśród pustyni.

Yamaha XT660Z Tenere

W takich warunkach nie chcesz skończyć bez paliwa, stąd duży zbiornik pozwalający na pokonanie prawie 500 km. E-bike’i mogą się wstydzić!

Yamaha XT660Z Tenere

Wysoka przednia osłona chroni przed pustynnym wiatrem, tudzież gnojem spadającym z wyprzedzanych traktorów.

Yamaha XT660Z Tenere

Razem z resztą błotników i pancernych owiewek, działa to dużo lepiej od plastikowego błotniczka montowanego na podkowie rowerowego widelca. I nie wygląda aż tak odpustowo jak Mudhugger.

Yamaha XT660Z Tenere

Wspomniane wcześniej wyprzedzanie traktorów nie stanowi problemu, dzięki pancernemu silnikowi o pojemności 660 cm3 i mocy 48 KM (sorry, na prawku kat. B tym nie pojedziesz!).

Yamaha XT660Z Tenere

To około sto czterdzieści razy więcej od mocy znamionowej e-bike’ów. Zapamiętaj więc na przyszłość: nazywając je motocyklami, brzmisz trochę głupio i ulegasz autowykluczeniu z merytorycznej dyskusji.

Yamaha XT660Z Tenere

Kąt główki ramy to 62 stopnie, a baza kół to monstrualne 1505 mm.

Yamaha XT660Z Tenere

W połączeniu z mostkiem o niemal zerowej długości, mamy więc geometrię ultra-progresywną. Nicolai Geometron i Pole Evolink to przy tym rowerki z komunii!

Yamaha XT660Z Tenere

Kąt rury podsiodłowej zależy od tego, w którym miejscu postanowisz usiąść. A propos siedzenia: na rowerze zdarza Ci się podrzucić partnerkę na rurce„? Bez obaw. Ténéré oferuje wygodną kanapę dla dwojga. Bardzo poważna zaleta motocykli względem rowerów!

Yamaha XT660Z Tenere

Projektanci motocykli już dawno zapomnieli też o przerzutkach i stosują nowoczesne skrzynie biegów. Okazuje się, że to rozwiązanie spisuje się całkiem nieźle.

Yamaha XT660Z Tenere

Hamulce bazują na dwóch tarczach o średnicy 298 mm z przodu i jednej 245 mm z tyłu. Sporo! Ale pamiętaj że zalana pod korek Tenera waży 215 kg. Tym, czego (jeszcze) nie znajdziesz w rowerach to seryjnie montowany ABS.

Yamaha XT660Z Tenere

Motocykl ten – jak to zwykle motocykl – jest dostępny tylko w jednym rozmiarze, dzięki czemu w nowej odsłonie bloga uda się uniknąć ciągłych pytań o to, jaki rozmiar wybrać przy X wzrostu ;)

Yamaha XT660Z Tenere

Warto jednak pamiętać o wysokości kanapy, która w motocyklach enduro jest dostosowana raczej do Claudii Schiffer, niż Pana Prezesa. Jeśli rozmiar roweru nadal dobierasz na podstawie prześwitu na jajca, będziesz zawiedziony.

Yamaha XT660Z Tenere

Yamaha nie jest też niestety przystosowana do montażu Reverba.

Yamaha XT660Z Tenere

Skok przedniego amortyzatora to 160 mm – jak widać, więcej w enduro nie potrzeba!

Yamaha XT660Z Tenere

Z tyłu do dyspozycji masz 145 mm. Cóż, prawda jest taka, że dzisiejsza generacja Ténéré to już nie jest ciężkie enduro na afrykańską pustynię, a raczej odpowiednik rowerowego ścieżkowca.

Yamaha XT660Z Tenere

System zawieszenia to typowy jednozawias z ogniwami pośredniczącymi. O dziwo, nikt tutaj nie narzeka na usztywnianie się przy hamowaniu. Pompowanie przy pedałowaniu oczywiście nie jest zbytnio odczuwalne…

Yamaha XT660Z Tenere

Opony Ténéré to model szutrowo-szosowy, czyli takie trochę… Rocket Rony? Za to szerokość stawia je zdecydowanie w kategorii fat: ponad 3.5″ z przodu i 5.1″ z tyłu.

Yamaha XT660Z Tenere

Rozmiar kół to 21 cali z przodu i 18 z tyłu, ale motocyklowe cale są trochę inne od rowerowych cali, które to są trochę inne od normalnych cali – bądź tu mądry…

Yamaha XT660Z Tenere

Przez zastosowanie dramatycznie różnego rozmiaru opon, średnica zewnętrzna obu kół jest zbliżona i mniej więcej odpowiada rowerowym 26″. Z pewnością wywoła to niewygodne pytania na temat zasadności stosowania większych średnic w MTB…

Yamaha XT660Z Tenere

Prezentowana Yamaha kosztuje 34 900 zł, czyli tyle co topowy Trek Fuel EX, i ponad 5000 zł mniej, niż najbogatszy wariant Specializeda Turbo Levo (na którego płeć przeciwna na pewno nie poleci tak, jak na XT660Z). Okazja…?

Yamaha XT660Z Tenere

Za pomoc w przygotowaniu materiału dziękuję firmie JAW MOTO – autoryzowanemu dealerowi
Yamaha w Katowicach.


Drogi czytelniku, daj znać co sądzisz o nowej tematyce bloga!

  1. Tak myślałem,że to Prima aprilis,ale w pierwszej chwili zdrętwiałem;)Szacun za ślęczenie nad tekstem;)))Tak na przyszłość,żeby przypadkiem nie przyszło Ci jednak do głowy wprowadzanie artykułów o tych hałaśliwych i pierdzących potworkach!

    1. Bez obaw, w najgorszym wypadku skończy się na e-bike’ach ;)

      1. Ja bym poczytał o tych strasznych pierdzących i śmierdzących :D
        Ale o Trialówkach, E-freeride’ach, Freeride’ach, czy innych endurówkach ale raczej lekkich :)

        Nie od dziś wiadomo, że jazda na offroadowym motocyklu daje dużo dla koordynacji, wytrzymałości itd.
        Wiadomo także że we krwi wielu fanów rowerowego enduro płynie trochę benzyny, nie tylko finish line czy tam jakiś olej z shimano :D

    2. Te potworki (chociaż może nie tak ciężkie jak ten z tekstu :) ) dają również dużo frajdy podczas enduro.

  2. minął rok od kiedy w eter poszło info, że 1enduro wchodzi na rynek, jako producent rowerów MTB (29″ przód/27,5 tył)…
    Kiedy pojawi się możliwość zakupu pierwszych sztuk?
    ;)

  3. Sam mierzyłeś kąt główki ramy? Mi w rowerze brakuje tych gumowych osłon na golenie i wdaje mi się, że producenci ich nie dają żeby się widelce szybciej psuły.

    1. Kąt z danych producenta.

      A gumowych osłon nie dają, bo są szpetne i nikt ich nie chciał :P Jak zaczynałem jeździć, były standardem, ale wszyscy się ślinili na Psylo i Bombery, bo nie miały harmonijek.

      Zresztą w rowerze i tak aż tak dużo nie dają…

  4. Hehe, ja dałem się nabrać :) Na serio :D

  5. Hahahaha.. miałem odradzać (choć uwielbiam wszystkie motocykle świata), to by jednak była gruba przesada. :D

  6. Mam , takiego super motocykl bez zadęcia, daje radę na asfalcie i tak więcej jak 140 jechać nie mozna a ona daje radę 160:)

Dodaj komentarz do tekstu Bikeporn: Yamaha XT660Z Ténéré [PRIMA APRILIS ;)]

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Czytaj kolejny artykuł

Test: Opony WTB Ranger 3.0″

Sprzęt, Testy / 

Każdy artykuł o „plusach” kończy się podobnym stwierdzeniem: „tak, owszem, są bardzo obiecujące, ale ograniczeniem ciągle jest brak dobrych opon”. Czy WTB Ranger 3.0″ są tymi „dobrymi oponami”, które odblokują potencjał pół-fatów? W ciągu jednego sezonu na NS Djambo, sprawdziłem trzy komplety ogumienia i krótko mówiąc, raczej nieprędko zastąpię Rangery czymś innym!

Test WTB Ranger 3.0 plus review

Opony do przetestowania otrzymałem od producenta.


Na półce

WTB Ranger jest dostępny w:

  • dwóch szerokościach: 2.8″ / 3.0″
  • dwóch wersjach oplotu: Tough / Light
  • dwóch wersjach mieszanki: Fast Rolling / High Grip

Do tego dochodzą rozmiary 29″ (tylko jeden wariant) i 26″ – dla oldschoolowców i early-adopterów rozmiaru 26+. Na chwilę obecną, to chyba jedyna dostępna opona w tym rozmiarze? Niedawno pojawiła się też klasyczna wersja 2.25″.

WTB Ranger 26+ 26x2.8"

Chyba więc mogę się mianować early-adopterem…? Ale o historii tej opony opowiem innym razem ;)

Wszystkie dostępne warianty możesz przejrzeć na stronie producenta. Przy okazji trzeba pochwalić WTB za bycie jedyną firmą, która nie wymaga tytułu profesorskiego do rozgryzienia nazewnictwa. Przy milionie dostępnych opcji, „Tough Fast Rolling” mówi w końcu trochę więcej, niż „SnakeSkin Apex Pacestar” czy „EXO 3C Maxx Terra”.

Do testu wybrałem większy rozmiar, w dwóch różnych smakach:

Test WTB Ranger 3.0 plus review

Light High Grip – czyli klejąca i lekka (850 g) – na przednie koło

Test WTB Ranger 3.0 plus review

Tough Fast Rolling – czyli szybka i pancerna (1080 g) – na tylne koło

Obie są oczywiście tubeless ready. Uszczelniły się bez problemu (ręczną pompką) na obręczach o szerokości wewnętrznej 45 mm, optymalnej dla rozmiaru 3.0″. Nadaje im okrągły, proporcjonalny kształt – miła odmiana po wąskich, wysokich i kwadratowych Trailblazerach.

Test WTB Ranger 3.0 plus review


Na szlaku

Na Rangery przesiadłem się z Nobby Niców i pierwsze co zauważyłem, to oplot elastyczny jak kręgosłup moralny posła po wyborach. WTB są mniej „drewniane”, lepiej dopasowują się do terenu i wybierają małe nierówności. To duża zaleta, bo pozwala zachować „czułość” opon i trakcję przy nieco wyższych ciśnieniach (o nich za chwilę).

Test WTB Ranger 3.0 plus review

Ta elastyczność dodała też mojemu Djambo potrzebnej dynamiki i poczucia lekkości – dwóch rzeczy, które w plusowych rowerach zawsze są w deficycie. Odczuwalne jest to też przy pedałowaniu, co sprawdziłem m.in. podczas wycieczki „100+ na 27+”. Opory toczenia są naprawdę przyzwoite, na poziomie opon enduro lekko-średniego kalibru.

Test WTB Ranger 3.0 plus review

Ale plusów nie kupuje się, żeby szybko się toczyć po asfalcie – najważniejsza jest trakcja! O ile na suchej i twardej nawierzchni nie czuć jeszcze różnicy w stosunku do zwykłych opon, to po wjechaniu w korzenny dywan czy rockgarden, szybko przypomnisz sobie, dlaczego kupiłeś „plusa”.

Bieżnik przypomina powierzchnię rzepa i tak też działa na szlaku

Drobny i równomiernie rozłożony bieżnik Rangera przypomina powierzchnię rzepa i tak też działa na szlaku. Kąt pochylenia w zakręcie ograniczają tylko umiejętności operatora, a trakcja jest przewidywalna w warunkach od suchych po umiarkowanie błotne, gdzie luźno rozstawione klocki i elastyczny oplot pomagają w czyszczeniu.

 

Test WTB Ranger 3.0 plus review

Test WTB Ranger 3.0 plus review

A propos rozstawienia klocków – w przeciwieństwie do Trailblazera, ich boczny rząd wyraźnie wystaje tu poza balon. Działa to uspokajająco w kamienistym terenie, gdzie ryzyko uszkodzenia bocznej ścianki jest przez to mniejsze.

Test WTB Ranger 3.0 plus review

O ile oczywiście odpowiednio dobrałeś ciśnienie… Precyzja przy pompowaniu jest kluczowa dla tłumienia nierówności, choć nie aż tak bardzo jak w innych testowanych przeze mnie oponach w tym rozmiarze.

Oczywiście dalej, jeśli napompujesz za dużo, będą podskakiwać przy pedałowaniu i wariować na korzeniach, a jeśli za mało, zaczną zachowywać się w zakrętach jak poduszkowiec na podwójnym gazie. Zakres pomiędzy „za dużo” a „za mało” jest tu jednak stosunkowo szeroki. Polecam zacząć od ok. 18 psi (1,25 bar) i eksperymentalnie upuszczać po parę psi(knięć). Zależnie od Twojej masy, szerokości obręczy i warunków na szlaku, nawet do 7 psi (0,5 bar).

Test WTB Ranger 3.0 plus review

Te dolne wartości świetnie sprawdzają się w zimowych warunkach. Nie jest to oczywiście pełnoprawna alternatywa dla fatbike’a, ale w 90% sytuacji, możliwości 3-calowych Rangerów w zupełności wystarczają (100%, jeśli nie jeździsz zimą w góry).

Jeśli Twój konik to flow-traile, po prostu wybierz klasyczny rozmiar

Z kolei górne granice użytecznych ciśnień przydadzą się na trasy typu Twister, gdzie plusowe opony ogólnie sprawdzają się słabo. Przy szybkim, agresywnym pokonywaniu gładkich zakrętów i band, konieczne są szerokie obręcze dające oponom (w miarę) stabilne podparcie. Ale szczerze mówiąc – jeśli flow-traile to Twój konik, kup po prostu rower na nie-plusowych oponach.

Test WTB Ranger 3.0 plus review

Nie mogę na razie wypowiedzieć się na temat ich trwałości, bo bieżnik cały czas wygląda niemal jak nowy. Jedynie na bocznych ściankach tylnej opony pojawiły się pierwsze przetarcia – efekt jazdy na niskim ciśnieniu. Wygląda na to, że może to być element, który polegnie szybciej, niż bieżnik. Nie udało mi się też złapać na Rangerach kapcia – nawet, jeśli pojawiły się jakieś przebicia, to mleko porawdziło sobie z nimi na tyle skutecznie, że nic o nich nie wiem. Przekładam testowe opony do nowego roweru, więc zaktualizuję ten akapit, kiedy pojawiją się większe ślady zużycia.

Test WTB Ranger 3.0 plus review


Werdykt

Porównując WTB Ranger do pierwszego popularnego modelu „plus” – bikepackingowego Trailblazera – widać ogromny progres w konstrukcji i zachowaniu na szlaku. Rangery świetnie wypadają też na tle najbardziej popularnych Schwalbe Nobby Niców – mają co prawda mniej agresywny bieżnik, ale oplot jest bardziej podatny, dzięki czemu łatwiej jest znaleźć ciśnienie optymalne z punktu widzenia trakcji, komfortu i tłumienia.

Test WTB Ranger 3.0 plus review

Podsumowując, na szlaku czuje się, że Rangery nie są tylko uniwersalnym bieżnikiem przyklejonym do powiększonego balona opony XC – to nowa konstrukcja, od początku zaprojektowana w plusowym rozmiarze. Żeby zyskać większą popularność, plusy potrzebują więcej takich opon!

Test WTB Ranger 3.0 plus review


WTB Ranger (195 zł): strona producenta / szukaj na Ceneo


PS. Pamiętaj też o trwającej ANKIECIE dla czytelników bloga! Zobacz też powiązane wpisy:

 

  1. Chętnie dowiedziałbym się w teście jaka jest realna szerokość na 45mm obręczy,jaka wielkość balona ( chociażby w odniesieniu do NN ),czy trzymają deklarowany wymiar itd

    1. Szerokość balona na obręczy 45 mm przy normalnym ciśnieniu:
      – WTB Ranger 3.0 – 71 mm
      – Schwalbe Nobby Nic 3.0 – 73 mm

  2. Z plusowych gum testowałem WTB Trailboss 3.0 i Nobby Nic 2.8

    WTB Trailboss- bardzo dobra, wszechstronna guma na większość warunków,nawet na śniegu i lekkim błotku ok,w trudniejszym terenie ma swoje granice i można popłynąć ;)

    Nobby Nic 2.8- bardziej agresywny bieżnik niż w Trailboss bardzo dobrze sprawdza się w trudniejszych warunkach[wgryza się w luzną glebę, błotko] jedynie z bandach średnio na jeża

  3. A co z Maxxis Minion 27,5 x2,80? Są to plusy ze standardową wielkością bieżnika.

  4. Świetny tekst, właśnie się zastanawiam czy do mojego zamówionego Primala pro nie wrzucić od razu rangerow zamiast nobby nicow;)

  5. A ja w piątek zamówiłem Rangery (wersja 2,8) i właśnie dziś powinny dotrzeć :)

    1. W jakiej wersji? Gdzie zamawiałeś? Jaka cena?

    2. Szczególnie ze to wersja performance…

      1. To powyżej to do primala powyżej;)

  6. Ja właśnie rozpakowałem maxxisy rekon+ 27.5×2.8 :) Jako alternatywa dla noby niców

    1. Chyba droga ta alternatywa.

  7. Hej ludzie mam pytanie bo po rozwaleniu całego sztywnego roweru mam zamiar kupić coś w ryzach 2-3tysiącę (cebula) dopiero po tym sezonie styczeń/luty jestem wysoki ponad 185 i myślałem nad 29 i nie mogę sie zdecydować czy brać fulla czy hardtaila doradzicie może na co się patrzeć w nowościach i nie wiem czy to dobry wybór jak była by możliwość to tarczówki z hydrauliką czy zwykłe ? Bo znajomy ma fulla z hydraulikami i zarąbiście się sprawują te hamulce

    1. Dodam że rower będzie wykorzystywany do nauki jazdy w terenie lecz będzie jeżdżone po asfalcie raczej częściej niż wycieczki w las często szkoła/praca

  8. Warto jeszcze spróbować WTB TrailBoss 3.0 :) tez super opona

  9. A czy wersję 29+ da się gdzieś w Polsce kupić? Czy tradycyjnie, jak coś niszowego to trzeba ściągać z zachodu?

  10. Jaki w miarę uniwersalny set byś polecił?
    W tej chwili 27,5 przód Maxxis High Roller 2 2,40 3C/TR/EXO/Max Terra, tył Maxxis Minion SS 2,30 60 TPI EXO/TR.
    Pozdrawiam

    1. I to jest bardzo uniwersalny set :) Ew. drugi HR2 lub Minion DHR2 w zanadrzu na mokre warunki.

  11. A co psuje zabawę w „plusach” na twisterach itd? Dopompowanie większego ciśnienia nie ratuje sytuacji? Ewentualnie dla kogoś kto nie patrzy na max speed przy zjeżdżaniu ma to jakiś duży wpływ? Planuje niedługo na moim primalu pro+ wybrać się do Bielska i czy plsuy będą sprawiać jakieś problemy na takich traskach? Dodam, że jeżdżę głównie dla funu.. w przyszłości zastanowię się nad jakimiś 2.8 albo wtb ranger właśnie 3.0… pozdrawiam

    1. Przede wszystkim opony są niestabilne i trochę nieprzewidywalne w szybkich, twardych bandach. Dopompowanie oczywiście pomaga, tylko komu by się chciało to robić? ;)

      Ale nie obawiaj się tego zbytnio – jedź i sam zobaczysz, może dla Ciebie nie będzie to odczuwalne. A na pewno nie popsuje frajdy :)

  12. I jak ze zużyciem tych opon w funkcji czasu ? Kupiłem właśnie plusa na Rangerach 2.8 i jestem bardzo ciekawy. A druga sprawa, to jak rozpoznać jaka wersja opony jest zamontowana ? Na oponie ciężko dojrzeć.

    1. Zużycie bardziej w funkcji odległości, ew. ilości poślizgów, typu nawierzchni, stosowanych ciśnień itd. Więc ciężko powiedzieć. Moje trzymają się bardzo dobrze.

      A co do wersji – jeśli nie ma oznaczeń, to niestety jest to jakiś podstawowy wariant OEM o bliżej nieokreślonych parametrach.

  13. Hejka. Właśnie zakupiłem Specjala Fuse. Opony 3.0 zero są baaardzo szerokie po przesiadce z 2.2:) Czy na obręcz dostosowaną do 3.0 wejdą opony 2.8? Z tego co widzę wybór między oponami 27.5 plus jest na razie mizerny.

    1. 2.8″ najlepiej spisują się na obręczach o szerokości wewnętrznej 35-40 mm, więc jeśli takie masz, to jak najbardziej :)

  14. No chyba szersze tj. 45 mm. Stąd moje obawy, że próba założenia „cieńszej” opony się nie uda.

    1. „Chyba” czy „na pewno”? :P

      Jaki to dokładnie rower? Sprawdzałeś w specyfikacji, albo na nalepce na obręczy?

  15. Na pewno 45. Doszukałem się w specyfikacjii jednoznacznej informacjii. Wczoraj na 3.0 spokojnie wtoczyłem się na Żar i Kiczerę z przełożeniem 1X10 30-42. Przy zjeździe faktycznie trzeba dbać o ciśnienie. Z 1 barem opony odbijają się jak ping-pong:). Wyczyrałem w innym wątku że opona 2.8 podejdzie pod 45 mm.

Dodaj komentarz do tekstu Test: Opony WTB Ranger 3.0″

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Top