Menu
Menu Szukaj

Bikeporn: Kross Smooth Trail 2017

W lipcu 2015 Kross wrzucił na swojego fanpage’a logo Reynolds 853 – stalowych rurek używanych do produkcji topowych ram dla pasjonatów klasyki. Już wtedy trzymałem kciuki, żeby był to newschoolowy ścieżkowy hardtail i obiecywałem sobie, że jeśli tak będzie – wykładam kasę na stół. Oto jesteśmy, dwa lata i kilka prototypów później: ja i mój własny Kross Smooth Trail.


Kross Smooth Trail 2017

Opisu Smooth Traila nie można zacząć inaczej, niż od ramy. To ona robi ten rower, a cały osprzęt jest tylko dodatkiem.

Kross Smooth Trail 2017 - logo Reynolds 853

Zgodnie z facebookową zapowiedzią, została ona pospawana z wypasionych (i drogich!), cieniowanych rurek Reynolds 853. W masowej marce jest to sporym zaskoczeniem – przecież można było zrobić ramę ze „zwykłego” Cr-Mo, która byłaby o kilka stów tańsza, a różnicę zauważyłoby 5% klientów. Ale konstruktor nie poszedł tu na żadne kompromisy.

Kross Smooth Trail 2017 - rama, geometria

I dobrze, bo zainteresowanych najwyraźniej nie brakuje – duża grupa narzeka, że Kross nie sprzedaje tej ramy osobno. Trzeba przyznać, że osoby na tyle świadome, żeby wybrać tak bezkompromisową bazę, zazwyczaj oczekują customowej specyfikacji. Ja jednak pytam: ile z tych osób zdecydowałoby się wydać na sztywną ramę ok. 3000 zł? Bo o takim poziomie cenowo-jakościowym tutaj mówimy.

Kross Smooth Trail 2017 - rama

Eleganckie wzmocnienia, subtelne spawy, minimalistyczna grafika i magiczny kolor, który tak samo podoba się mężczyznom, jak i kobietom (jak często się to zdarza?!). Wszystko wyglądałoby na miejscu w butikowej marce jak Stanton czy Cotic, ale powiedzmy sobie szczerze – w Krossie ciągle zaskakuje.

Kross Smooth Trail 2017

Znam w tej firmie parę osób i wiem, że pracują tam pasjonaci, ale jak udało im się namówić zarząd na wyprodukowanie high-endowego ścieżkowca ze stali?! Nie wiem, ale szacun za asertywność!

Kross Unplugged

Muszę tu jednak Krossowi oddać, że nie jest to ich pierwszy niszowy rower ze stali. Już w 2007 roku szlaki przecierał jeszcze bardziej odjechany Unplugged – na sztywnym widelcu i z singlespeedowym napędem.

Kross Smooth Trail 2017 - oś Maxle Boost 148

10 lat później, nowa rama wygląda równie klasycznie, ale jest na wskroś nowoczesna: przykręcane haki z osią w standardzie Boost

Kross Smooth Trail 2017 - Reverb stealth

…wewnętrzne prowadzenie przewodu sztycy regulowanej…

Kross Smooth Trail 2017 - miejsce na oponę

…oraz kompatybilność z kołami 29″ i 27+ (z ogromnymi prześwitami) zdecydowanie pochodzą z czasów współczesnych.

Kross Smooth Trail 2017 - miejsce na bidon

Jest też miejsce na duży bidon, choć tylko jeden. Miłośnicy bikepackingu, do których rower ten powinien idealnie trafiać, mogą być lekko rozczarowani minimalizmem mocowań (ale za to dzięki temu, rama zachwyca smukłością). Więcej punktów mocowań pojawi się w modelu 2018.

Kross Smooth Trail 2017 - rama

Nikt za to nie powinien przyczepić się do geometrii. Kąt główki ramy 67 stopni i reach 440 mm w średnim rozmiarze to może nie są radykalno-progresywne wartości, ale przy dużym kole i 120 mm skoku, powinny trafiać zarówno do bardziej konserwatywnych turystów, jak i pogromców singletracków. Smooth Trail ma być zrównoważonym rowerem – do hardtailowych endurniów skierowany jest Grist.

Kross Smooth Trail 2017 - rozmiar ramy

Po przymiarkach do rozmiaru S i M, do swoich 170 cm wybrałem mniejszą ramę (reach 420 mm). Trochę z przymusu, bo w M-ce rura podsiodłowa była zbyt długa. Nie wiem, po co tak długie podsiodówki w ramach M i L… Wedle moich obliczeń, przy maksymalnej wysokości siodła, na L-ce teoretycznie mogłaby pedałować osoba o wzroście… 225 cm.

Kross Smooth Trail 2017 - tylny trójkąt 27+

Osób na granicy rozmiarów jest więcej, niż osób o wzroście 225 cm… tak sądzę? Więc przy coraz dłuższych myk-mykach, najwyższy czas obniżyć ramy, a tym samym dać możliwość wyboru między dwoma sąsiednimi rozmiarami na podstawie długości, a nie wysokości.

Kross Smooth Trail 2017 - Rock Shox Reverb

Zwłaszcza, że Reverb w dwóch większych rozmiarach Smooth Traila ma standardowo 150 mm skoku (w S-ce jest klasyczne 125 mm).

Kross Smooth Trail 2017 - Rock Shox Revelation 120 mm

Od Rock Shoxa pochodzi też amortyzator: Reba RL Solo Air. Klasyczny odłam nabywców Smooth Traila będzie zadowolony z obecności blokady skoku.

Kross Smooth Trail 2017 - Rock Shox Revelation RL Boost

Ja jednak początkowo żałowałem, że nie jest to pancerny Yari. Przemyślawszy sprawę, stwierdziłem jednak, że pół kilo różnicy w masie to przekonujący argument…

Kross Smooth Trail 2017 - Rock Shox Revelation golenie 32 mm

Mimo goleni o średnicy 32 mm, przy skoku 120 mm sztywność powinna być wystarczająca. Zwłaszcza w ramie, która z założenia ma być bardziej elastyczna od aluminiowego odpowiednika.

Kross Smooth Trail 2017 - piasta SRAM Boost 110

Nadmiernemu skręcaniu widelca zapobiega też oś Boost. Niespodzianka: pierwszy raz widzę, żeby producent wykorzystał SRAMowski patent Torque Caps. Końcówki piasty na styku z hakami widelca mają powiększoną średnicę, co poprawia sztywność połączenia.

Kross Smooth Trail 2017 - piasta SRAM

Miło, że ktoś pomyślał o takich detalach, komponując Smooth Traila. Jak większość wyposażenia, obie piasty pochodzą od SRAM-a.

Kross Smooth Trail 2017 - obręcze WTB Scraper i45

Z kolei obręcze to plusowy „benchmark”: WTB Scraper i45, czyli model o szerokości wewnętrznej 45 mm. Poza ramą, jest to jeden z głównych winowajców wysokiej ceny kompletnego roweru…

Kross Smooth Trail 2017 - siodło WTB Volt Comp

WTB wyposażył też Krossa w moje ulubione siodło: Volt Comp.

Kross Smooth Trail 2017 - Schwalbe Nobby Nic 3.0" plus

Szkoda, że od WTB nie pochodzą opony (tak jak w pokrewnym Griście) – bardzo lubię tę markę w plusowym wydaniu. Za walcowanie górskiej fauny i flory odpowiada tu komplet Schwalbe Nobby Nic w rozmiarze 3.0″.

Kross Smooth Trail 2017 - Schwalbe Nobby Nic Evo TLR 3.0"

Porządna wersja opon (Evolution TLR PaceStar) jest adekwatna do klasy roweru. Dobrze, że nikomu nie przyszło do głowy oszczędzać drewnianych Performance.

Kross Smooth Trail 2017 - przerzutka SRAM GX

Również napęd nie pozostawia nic do życzenia: kompletna grupa SRAM GX z kasetą 10-42T to sprawdzony, wysoki standard wśród systemów 1×11. Działa świetnie i jest wyraźnie leżejsza od tańszego NX-a.

Kross Smooth Trail 2017 - korba SRAM GX direct mount

Korba SRAM GX jest dostępna w różnych wariantach, tutaj mamy ten droższy, przystosowany do montażu zębatek direct-mount (spiderless).

Kross Smooth Trail 2017 - zębatka korby SRAM GX 32T

Przyda się, bo seryjne 32 zęby to za dużo na prawdziwe góry (ale w sam raz na bardziej płaską okolicę, gdzie Smooth Trail pewnie będzie najczęściej wykorzystywany).

Kross Smooth Trail 2017 - klamka SRAM Level T

Niestety oszczędności dotknęły hamulców – SRAM Level T hamuje znośnie, ale w tak subtelnie dopracowanym rowerze jest zbyt… toporny. To zdecydowanie najsłabszy punkt specyfikacji. Oczekiwałbym tu przynajmniej podstawowych Guide’ów (i takie też hamulce założyłem w swoim egzemplarzu – kto chce kupić toporne Levele? ;)).

Kross Smooth Trail 2017 - hamulec SRAM Level T 180 mm

Z przodu odpowiednią siłę hamowania – nawet z seryjnym hamulcem – zapewnia tarcza 180 mm.

Kross Smooth Trail 2017 - hamulec SRAM Level T 160 mm

Z tyłu skromne 160 mm – co prawda prędkości rozwijane na hardtailu odbiegają od fulli enduro (podobnie jak trakcja…), ale osoby, które planują regularnie jeździć po górach, powinny pomyśleć o wymianie na większy rozmiar.

Kross Smooth Trail 2017 - kokpit, kierownica

Potencjału do upgrade’u można też się (na siłę) doszukiwać w kokpicie Krossa

Kross Smooth Trail 2017 - kierownica 780 mm

…Choć zasadniczo trudno mu coś zarzucić: kierownica ma 780 mm szerokości i niski wznios, idealny do dużego (i wysokiego…) koła.

Kross Smooth Trail 2017 - mostek 50 mm

Z kolei mostek ma 50 mm długości i mocowanie kierownicy w rozmiarze 35 mm. Wszystko dobrze zgrywa się z geometrią i przeznaczeniem roweru. Jedynie stożkowy kapsel sterów nieco ogranicza możłiwość obniżenia kierownicy.

Kross Smooth Trail 2017 - gripy Kross

Logo Krossa noszą też długaśne przykręcane gripy. Całkiem zresztą wygodne.

Kross Smooth Trail 2017 - amortyzator

Smooth Trail waży 13,9 kg (bez pedałów) i kosztuje 8999 zł (bez rabatów).

Kross Smooth Trail 2017 - rama

Czy to uczciwa cena? Biorąc pod uwagę materiał i jakość ramy – tak! Wykonany z Reynoldsa 853 i porównywalnie wyposażony Stanton Sherpa 853 czy Cotic Solaris Max to wydatek rzędu 11,5 tys. zł.

Kross Smooth Trail 2017

Nie ma się co jednak oszukiwać, Smooth Trail nie jest rowerem dla kogoś, kto każdą złotówkę przelicza na gramy i ficzery.

Kross Smooth Trail 2017 - główka ramy

Jeśli szukasz ścieżkowca, który będzie Twoim jedynym rowerem do jazdy po górach, w 90% przypadków te pieniądze możesz wydać lepiej. Chociażby na fulla. Zdecydowanie gorzej wyposażonego, ale jednak fulla…

Kross Smooth Trail 2017 - Reynolds 823

Pozostaje jednak 10% klientów, którym nie zależy na pełnej amortyzacji, a od swojego roweru oczekują czegoś więcej – co w przypadku hardtaila, zazwyczaj oznacza stal. Smooth Trail dobrze trafia w tę niszę świadomych pasjonatów.

Kross Smooth Trail 2017

Z ich perspektywy, największą wadą jest brak możliwości zakupu samej ramy, ale zdecydowana większość specyfikacji nie prosi się o wymianę (zakładając, że nie jesteś fanbojem Shimano). Można skupić się na mniejszych upgrade’ach i personalizacji, co i tak wyjdzie taniej od składania roweru w oparciu o gołą ramę.

Kross Smooth Trail 2017 - logo

Na pierwszy rzut oka wszystko więc wygląda dobrze, ale pozostaje sprawdzić, jak ten rower spisuje się na szlaku. Czy geometria okaże się bardziej endurowa, czy wycieczkowa? Czy subtelny „feel” stali będzie odczuwalny przy plusowych oponach? Czy Kross upadł na głowę wypuszczając ten model? O tym jak zwykle w pełnym teście!


Kross Smooth Trail – strona producenta / Sprawdź ceny na Ceneo.pl


Zobacz też powiązane wpisy:

 

46
Dodaj komentarz

avatar
18 Comment threads
28 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
20 Comment authors
robYacorJergusRafal RodziewiczMaciej Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Andrzej Ryniak
Gość
Andrzej Ryniak

Kolor i grafika ramy, bardzo, bardzo. Nawet nazwa marki która wg mnie jest trochę infantylna wygląda dobrze.:)

Grzegorz
Gość
Grzegorz

Rower jest zajebisty. Kupiłem kilka tygodni temu i jestem w nim zakochany, full poszedł na tył kanciapy. Mam jednak dwa zastrzeżenia do specyfikacji: wspomniane w opisie beznadziejne hamulce i reba – zbyt wiotka jak na moją masę (prawie stówka). Oba zastrzeżenia już sobie zrewidowałem dodając jednak dość sporo kasy (Pike i Zee/slx). Teraz jest to rower do którego nie mam najmniejszych uwag. Ewentualnym kupcom podpowiadam jeszcze, że zastosowane tam dętki ważą 345 g sztuka!!! Wyrzucić je należy pierwszego dnia razem z użytą przez producenta totalnie beznadziejną taśmą uszczelniającą, która do dętek to może i się nadaje, ale tylko do dętek… Czytaj więcej »

Andrzej Ryniak
Gość
Andrzej Ryniak

Jak oceniasz komfort na takiej stalowej ramie i grubych kapciach w stos. do fulla?

Michał Ichniowski
Gość
Michał Ichniowski

Yari przecież ma 35 mm lagi :) w duecie 3.0 2017 działa jak złoto!

Cultes
Gość
Cultes

Szanuję za wybór, sam jeżdżę na krossie unplugged, który tak
jak wspomniałeś został wypuszczony na rynek w 2007 r. Trzeba pomyśleć czym wtedy kierował się zarząd krossa.
Steel is true!

Marqs
Gość
Marqs

Powiem tak, nie zamienił bym mojej capry na żadnego innego fulla, ale hardtail ścieżkowy ze stali jest genialny!
Brawo Kross!

meh
Gość
meh

W czym właściwie te rurki Reynolds są lepsze?
Taki Ragley Piglet zespawany z chamskiego Cr-Mo waży poniżej 14kg, mając 130mm Yari, grupę Shimano M7000, i kosztując zarazem mniej (może przez tańszą sztycę). Nie jest to lepsza opcja na wyróżniającego się stalowego enduro/ścieżkowca?
Jeśli te rurki to tylko klasyka, i „feel”, to ja wolę fajne logo-herb Ragleya na główce ramy :)

U-reck
Gość
U-reck

Full w tej cenie nie będzie „zdecydowanie gorzej wyposażony”. Nie będzie miał co najwyżej gx’a ze specyficzną kasetą 10-42, tylko coś od Shimano z półki slx/Deore przy podobnej reszcie osprzętu. Dla mnie to nie jest wada :)

Ilia
Gość
Ilia

Kilka dni temu zastanawiałem się nad Levelami i Guidami. Widzę, że dobrze, że wziąłem Guidy.

U-reck
Gość
U-reck

O ile nie wziąłeś RS lub RSC to reszta jeden pies i nie ma co patrzeć na liczbę tłoczków w tym wypadku. Od każdych Guide’ów poniżej dwóch topowych modeli czy Leveli (dawniej seria DB) IMHO racjonalniejszym zakupem są Shimano slx lub xt i to za ułamek ceny wypustów Srama, przynajmniej w Polsce.

Venom2000
Gość
Venom2000

Wszystko cacy ale siodło jednak mogli jakoś spersonalizować do tej edycji tak jak zrobił to On-One i jest siodło WTB On-One edition
http://www.planetx.co.uk/i/q/SAWTBVTOO/wtb-volt-saddle-on-one-edition
Mam Levele w swoim Parkwood-zie i wcale nie jest tak źle jak piszecie wystarczy jak się dotrą i wszystko jest cacy,sam GX to rewelacja

U-reck
Gość
U-reck

Kross ma te siodła z kolorami wstawek pasującymi mniej więcej pod kolor ramy, akurat takiego wariantu pewnie nie przewidzieli ;)
Jest to niby miły gest, ale tak naprawdę ile osób decydujących się na bardziej zaawansowany czy nietypowy sprzęt będzie używać fabrycznych siodeł, gripów, pedałów, itp.? Zwykle mają swoje sprawdzone modele.

Johnny Stag
Gość
Johnny Stag

Ja sie delikatnie czepie „subtelnego spawu”. Kazdy spotkany przeze mnie czlowiek, ktory ze spawalnictwem mial cos wspolnego, uzywal slowa spoina. Za „spaw” mozna tez bylo dostac 2 z egzaminu bez sprawdzania reszty pracy.

Daleki jestem od jezykowego nazi, ale jakos w publikacjach raza takie okreslenia i obnizaja w pewnych kregach „powage” materialu.

To tyle czepiania ;-)

A rama fajna, acz wydaje mi sie, ze sprzedawanie jej tylko w komplecie jako rower skazuje ja na bycie bialym krukiem i jeszcze bardziej zaweza grono potencjalnych nabywcow.
Zwlaszcza ze firmy wysylkowe za te cene skladaja fule na lepszych komponentach, ale to inny odbiorca.

GoBi
Gość
GoBi

Nie jestem zwolennikiem marki Kross ale ta kobyłka bardzo mi się podoba. Stalowa rama, detale, coś pięknego. Przypominają mi się czasy Ritchey i stalówek z przed lat – współcześnie https://contenderbicycles.com/ritchey/
Do tego roweru aż się prosi bardziej pancerny amor i lepsze heble więc świetnie rozumiem Grzegorza (sam ważę 102 i Reba wymięka). Mam też wątpliwości co do piast i ich trwałości).

Michup
Gość
Michup

Michał , a kiedy bikeporn „rowery czytelników bloga” ? ;)

szczyrkowianin
Gość
szczyrkowianin

ładny rower, ale zdecydowanie wybrał bym crmo ns ecentrica tez ma boosta a rurki zrobiła japonska konkurencja. Tylko please nie szemrać, że Reynolds jest lepszy bo przyfanzole z Columbusa;)

Jergus
Gość
Jergus

Michał. Primo, szacun za ilość komentarzy pod art. : Po drugie Primo czyli secudno ;) testowałem go na testach rossa w Łodzi i L na Plusach szybko zmieniłem na M na 29 i zabrałem rower na szybkie latanie łódzkich hopek i się w nim zakochałem – stal, duże koło i super geo zrobiło na mnie duże wrażenie. Gdyby nie to że przypadkiem złożyłem NS Eccentrica (w jedynej słusznej wersji czyli stalowej) na widel 160 i kołach 26 ;) to bym kupował Krossa Smotha – dla mnie obecnie byłby lepszym wyborem z racji wielkości kół. z tymi podsiodłówkami to nie przesadzasz… Czytaj więcej »

Yacor
Gość
Yacor

Do kompaktów dorzuciłbym Olympus Stylus 2, ma praktyczny bajerek w postaci samo otwierającego się i zamykającego dekla, wyjmujesz aparat, pstryk, pstryk i chowasz. Sterowanie wifi oraz wbudowany wizjer – do niektórych droższych aparatów jest to akcesorium dodatkowe, a nie cierpię robić fotek „przez” wyświetlacz.

Yacor
Gość
Yacor

to powyżej co mi się źle wpisało, Michał przerzucisz pod temat foto?

rob
Gość
rob

Michał, czy mógłbyś wytłumaczyć dlaczego warto zapłacić taką premię za stalową ramę? Jak dobrze rozumiem będzie sztywniejsza kosztem większej wagi.

To już nie lepszym wyborem będzie 1000 zł tańsze dust 3?

Cultes
Gość
Cultes

Michał nie wiem czy widziałeś ale na rok 2018 Kross wypuszcza smootha z gorszym amorem reconem gold i ze srebrnymi goleniami, które nijak pasują.

Czytaj kolejny artykuł

Miejsca: Bikepark Saalbach-Hinterglemm, Austria

Chcesz spędzić pierwszy w życiu rowerowy urlop w Alpach, ale nie wiesz, jak się za to zabrać? Bikepark Saalbach Hinterglemm jest do tego idealną miejscówką: w miarę blisko, tanio i przystępnie dla osób na każdym poziomie zaawansowania. W dodatku zaplanowanie i zorganizowanie pobytu jest tu banalnie proste. Ale i tak przygotowałem dla Ciebie ten przewodnik – mam nadzieję, że dzięki niemu nie będziesz się zbyt długo zastanawiać nad wyjazdem do Austrii!

Bikepark Saalbach Hinterglemm Austria


Lokalizacja i dojazd

Jak sama nazwa wskazuje, Saalbach-Hinterglemm składa się z dwóch miejscowości: Saalbach (bardziej na wschód) i Hinterglemm (nieco wyżej, wgłąb doliny). Oddalone od siebie o ok. 3 km, można traktować jako całość – przejazd rowerem zajmuje chwilę, zwłaszcza z Hinterglemm do Saalbach (z górki).

Dojazd z południa Polski trwa ok. 8-9 godzin, więc jest to jedna z najbliższych alpejskich miejscówek – nadaje się nie tylko na 2-tygodniowy urlop, ale też na długi weekend.

Trasa przebiega przez:

  • Czechy (chyba, że startujesz z zachodniej Polski) – winieta 10-dniowa: 310 CZK (ok. 51 zł);
  • Niemcy (krótki odcinek) – bez opłat;
  • Austrię (szok!) – winieta 10-dniowa: 8,90 EUR (ok. 38 zł).

Bikepark Saalbach Hinterglemm Austria

Wyciągi / Joker Card

Co ważne, wszystkie trasy są dostępne z czterech wyciągów – przemieszczanie się pomiędzy nimi jest szybkie i wygodne, dzięki czemu samochód przez cały pobyt zostaje na parkingu (w przeciwieństwie do np. Finale Ligure, gdzie bez zaprzyjaźnionego busa ani rusz).

Wszystkie wyciągi to duże gondole, w których rower zabiera się do środka, więc bikeparkowi nowicjusze nie muszą się stresować wieszaniem roweru na hakach. Wada: w deszczowe dni po każdym zjeździe trzeba opłukać rower.

Bikepark Saalbach Hinterglemm Austria

Bikepark Saalbach Hinterglemm Austria

A teraz najlepsza informacja: wszystkie wyciągi są za darmo!

No dobra, bardziej „gratis do noclegu”, niż „za darmo”. Szukając apartamentu, koniecznie wybierz taki oferujący JOKER CARD, czyli:

  • karnet na wyciągi w Saalbach-Hinterglemm;
  • 1 wjazd dziennie w Bikepark Leogang;
  • darmowy wstęp do obiektów sportowych, jak otwarty aquapark (najczęściej wykorzystywany), korty tenisowe, minigolf;
  • zniżki na inne atrakcje, np. paragliding, gokarty, quady, park linowy, tor saneczkowy i mnóstwo innych.

Pełny przewodnik z listą atrakcji znajdziesz na oficjalnej stronie JOKER CARD.

Bikepark Saalbach Hinterglemm Austria


Trasy

Przejdźmy do rzeczy: na jakich trasach pojeździsz w Saalbach-Hinterglemm?


Milka Line

Wyciąg: Saalbach – Kohlmaisgipfelbahn (do środkowej stacji)
Trudność: łatwa

Bikepark Saalbach Hinterglemm Austria

Bikepark Saalbach Hinterglemm Austria

Bikepark Saalbach Hinterglemm Austria

Łatwy flow-trail z łagodnymi bandami. Teoretycznie przeznaczony dla dzieciaków i początkujących, ale tarki przed zakrętami w połączeniu z sypką nawierzchnią zaskoczyły niejednego wyjadacza. Jest też kilka łagodnych hopek i pięknie wyprofilowanych band. To taki trochę Twister – poradzi sobie każdy, a trudność i frajda z jazdy rosną wraz z prędkością. Idealna trasa na rozgrzewkę pierwszego dnia po przyjeździe.

Nazwę zawdzięcza nie tylko oficjalnemu sponsorowi, ale też pasącym się wzdłuż trasy krowom, pozostawiającym charakterystyczny, mocno nieczekoladowy zapach…


Panoramatrail

Wyciąg: Saalbach – Kohlmaisgipfelbahn (z samego szczytu)
Trudność: bardzo łatwa

Bikepark Saalbach Hinterglemm

Jadąc na Milkę (która zaczyna się przy pośredniej stacji kolejki), możesz też wjechać wyciągiem na sam szczyt i wrócić trasą widokową. Jest to prosta ścieżka z elementami naturalnymi i dużą ilością szutru, przechodząca przy środkowej stacji wyciągu w Milkę.

Szału ni ma, ale widoki ze szczytu są warte „zmarnowania” kilkudziesięciu minut. Najlepiej jednak zaliczyć Panoramatrail przy okazji powrotu z Leogang (o tym za chwilę).


Blue Line

Wyciąg: Hinterglemm – Reiterkogelbahn
Trudność: łatwa

Bikepark Saalbach Hinterglemm Austria

Bikepark Saalbach Hinterglemm Austria

Bikepark Saalbach Hinterglemm Austria

Druga po Milka Line trasa „na początek”. Moim zdaniem najsłabsza trasa – sporo długich prostych z łatwymi hopkami, kilka dziwnych mostków, parę zaskakujących miejsc. Niemniej jednak jest to niezła rozgrzewka przed dużo ciekawszym (i startującym z tego samego wyciągu) Pro Line.


Pro Line / Evil Eye Trail

Wyciąg: Hinterglemm – Reiterkogelbahn
Trudność: średnia (wariant Evil Eye – bardzo wysoka)

Bikepark Saalbach Hinterglemm

Bikepark Saalbach Hinterglemm Austria

Bikepark Saalbach Hinterglemm Austria

Trasa freeride, pełna mniejszych i większych hop, dropów, band i wallride’ów. Jest też parę krótkich sekcji technicznych z korzeniami i dwa łatwe rockgardeny. Większość elementów ma różne warianty przejazdu, które można dobrać do swoich umiejętności – wbrew nazwie, trasa jest bardzo przystępna, a dużo zależy od prędkości i chęci do lotów. Jeśli należysz do riderów przyspawanych do ziemi – możesz być lekko rozczarowany. Albo… możesz się przełamać i zacząć w końcu skakać ;)

Do nauki z całą pewnością nie nadaje się odbijająca od Pro Line odnoga Evil Eye – wysoka sekcja typu northshore, z dropami sięgającymi kilku metrów. Tylko dla prosów!


Z-Line

Wyciąg: Hinterglemm – Zwölferkogelbahn
Trudność: średnia

Bikepark Saalbach Hinterglemm

Bikepark Saalbach Hinterglemm Austria

Bikepark Saalbach Hinterglemm Austria

Typowo bikeparkowa trasa z gatunku „rollercoaster”. Szeroka i niezbyt wymagająca, z długimi bandami, dobrze wyprofilowanymi hopkami i dwoma dużymi wallride’ami. Jest też parę odcinków poprowadzonych w lesie i szeroki mostek zakończony prostym dropem. Taki „freeride dla ludu”.

Ciekawostka: za pomocą (darmowego) automatu, można sobie cyknąć fotkę na ostatnim wallride.


Hacklberg Trail

Wyciąg: Saalbach – Schattberg X-press (+ kawałek podjazdu)
Trudność: łatwa/średnia

Bikepark Saalbach Hinterglemm Austria

Bikepark Saalbach Hinterglemm Austria

Bikepark Saalbach Hinterglemm Austria

Najbardziej kultowa trasa w Saalbach i moja ulubiona! Około 10 km zjazdu widokowym, częsciowo naturalnym singletrackiem z ponad tysiącem metrów deniwelacji. Innymi słowy: kilkadziesiąt minut ciągłego zjazdu po krętych, alpejskich ścieżkach. Polecam szczególnie na zakończenie dnia, już po zamknięciu wyciągów (16:15-16:30)!

Hacklberg Trail przechodzi pod koniec w trasę Buchegg Trail.


Bergstadl Trail

Wyciąg: Saalbach – Schattberg X-press (+ kawałek podjazdu)
Trudność: wysoka

Bikepark Saalbach Hinterglemm

Bikepark Saalbach Hinterglemm

Bikepark Saalbach Hinterglemm

Jeśli masz ochotę na naturalne singletracki, ale o dużo większym nachyleniu i poziomie trudności, z górnego odcinka Hacklberga odbij na Bergstadl Trail. To prawdziwy alpejski szlak bez żadnej taryfy ulgowej w postaci sztucznych ułatwień. Sporo technicznych sekcji, usianych skałami (w górnej części) i korzeniami (niżej), wymaga konkretnych umiejętności, ale zapada w pamięć! Większość endurowców uważa Bergstadl za najlepszą trasę w Saalbach. Jest też zdecydowanie najtrudniejszą!

Pod koniec Bergstadl – podobnie jak Hacklberg – przechodzi w zjeżdżający do Hinterglemm Buchegg Trail.


Buchegg Trail

Wyciąg: Saalbach – Schattberg X-press (ciąg dalszy Hacklberg/Bergstadl)
Trudność: łatwa/średnia

Bikepark Saalbach Hinterglemm

Bikepark Saalbach Hinterglemm Austria

Bikepark Saalbach Hinterglemm

Jest to wspólne zakończenie dla tras Hacklberg i Bergstadl. Jst to typowy flow-trail z kilkoma hopkami i wysokimi bandami. Zjeżdża do Hinterglemm, skąd można wrócić do Saalbach asfaltem, lub kontynuować jazdę na trasach Z-Line, Blue Line i Pro Line.


X-Line

Wyciąg: Saalbach – Schattberg X-press
Trudność: wysoka

Bikepark Saalbach Hinterglemm Austria

Bikepark Saalbach Hinterglemm Austria

Bikepark Saalbach Hinterglemm Austria

Druga pod względem trudności linia w Saalbach. Bardzo długi zjazd z pogranicza DH (strome zakręty poprzeplatane korzeniami i uskokami) i FR (dropy i kładki typu northshore w dolnej części). Nie jest bardziej wymagająca od polskich tras zjazdowych, więc jeśli dobrze radzisz sobie na „pucharówkach” na Stożku czy Żarze, zjedziesz i tutaj. Trasa jest dość bezpieczna, więc warto się sprawdzić, ale do dobrej zabawy wskazane są solidne umiejętności.


Bikepark Leogang

Wyciąg: Saalbach – Kohlmaisgipfelbahn (z samego szczytu)
Trudność: średnia/wysoka

Trasy w Leogang to taki „bonus level”. W ramach JOKER CARD możesz raz dziennie skorzystać z tamtejszego wyciągu, żeby zasmakować typowego, zatłoczonego bikeparku. Na miejsce dotrzesz na rowerze – najpierw na szczyt wyciągiem Kohlmaisgipfelbahn (to ten przy Milce), a następnie widokowymi szlakami Wurzel Trail (lekki podjazd i mnóstwo korzeni) i Asitz Trail (gładko i widokowo), które doprowadzą Cię do górnej stacji kolejki w Leogang.

Bikepark Saalbach Hinterglemm Austria

Klasyczny wariant zjazdu to Hangman I do środkowej stacji wyciągu. Następnie do wyboru: ciąg dalszy Hangmana lub dla ambitnych: Speedster, czyli trasa Pucharu Świata DH. Warto zobaczyć ją na własne oczy! Alternatywą dla Speedstera jest Flying Ganster, czyli sztuczny zjazd typu A-line, z bandami, rollerami i hopami. Jeśli to Twoje klimaty, koniecznie zobacz też stosunkowo nową trasę Hot Shots – fired by GoPro.

Opis wszystkich tras znajdziesz na stronie bikeparku.

Po zjechaniu na dół, możesz spróbować swoich sił na flybagu i zaliczyć obowiązkową fotkę na drewnianym dropie. Potem pozostaje powrót wyciągiem na górę i jeśli nie chcesz kupować kolejnego wjazdu (17 EUR), powrót do Saalbach tą samą trasą.


„BIG-5” Bike Challenge

Wyciąg: wszystkie :)

5 wyciągów, 5 szczytów i 5000 metrów deniwelacji w ciągu jednego dnia. Wyzwanie polega na zaliczeniu wszystkich czterech wyciągów w Saalbach-Hinterglemm ORAZ Leogang. Po drodze znajdziesz fotobudki uwieczniające kolejne etapy wyprawy. Żeby je uruchomić, trzeba jednak poprosić w kasie wyciągu o tzw. KeyCard (kaucja 2 EUR).

Bikepark Saalbach Hinterglemm Austria

Kolejność wyciągów i wybór tras jest dowolny, ale większość osób zaczyna od najtrudniejszych elementów, na koniec zostawiając sobie same zjazdy:

  1. Z samego rana wyciąg Kohlmaisgipfelbahn i najbardziej wymagająca technicznie i (trochę) kondycyjnie wycieczka do Leogang;
  2. Powrót do Saalbach trasą Panoramatrail i Milka Line.
  3. Wjazd wyciągiem Schattberg X-press i zjazd Hacklbergiem (łatwiej) lub Bergstadl Trail (trudniej). W obu przypadkach,
  4. Końcówka do Hinterglemm trasą Buchegg Trail, skąd rzut beretem jest na…
  5. …wjazd i zjazd Z-line (wyciąg Zwölferkogelbahn).
  6. Na zakończenie wyciąg Reiterkogelbahn i – zależnie od sił i chęci – Blue lub Pro Line.
  7. Powrót asfaltową ścieżką rowerową (lekko z górki) do startu w Saalbach.

Wyzwanie wymaga nieco pośpiechu, więc najlepiej podejmować się go w małej grupie i… nie zaspać na pierwszą kolejkę na szczyt (wszystkie wyciągi startują o 9:00)!


Inne wycieczki enduro

Saalbach Hinterglemm to przede wszystkim bikepark. Jeśli jednak będziesz potrzebował szlakowej odmiany od rozjeżdżonych tras pod wyciągami, a Hacklberga i Bergstadl zaliczyłeś już po szesnaście razy, możesz wybrać się na jedną z rund opisanych na oficjalnej stronie.

Bikepark Saalbach Hinterglemm Austria


Poziom trudności

Saalbach Hinterglemm oferuje trasy dla każdego – od miłośników Twistera, po zawodowych freeriderów. Warto jednak podejść do sprawy na spokojnie i zamiast porywać się od razu na X-Line’a, zacząć od tych najłatwiejszych.

Zalecana kolejność pokonywania tras, od najłatwiejszej do najtrudniejszej:

  1. Milka Line
  2. Blue Line
  3. Hacklberg Trail
  4. Z-Line
  5. Pro Line
  6. X-Line
  7. Bergstadl Trail

Bikepark Saalbach Hinterglemm Austria

Jazda nie jest wymagająca kondycyjnie – podjazdy/wypychy zalicza się tylko jadąc na trasy Hacklberg i Bergstadl, oraz na dojazdówce grzbietami gór do Leogang. Oczywiście nie oznacza to, że po całym dniu jazdy będziesz wypoczęty – ciągłe zjazdy dają w kość bardziej, niż niejedna wycieczka! Jednak ze względu na układ tras i wyciągów, dzień można zakończyć w zasadzie w dowolnym momencie.

Bikepark Saalbach Hinterglemm

Jaki rower?

Trasy teoretycznie nie są wybitnie trudne, ale jeżdżąc trzeci, czy czwarty dzień z rzędu, docenisz każdy milimetr zawieszenia. Oczywiście bez przesady: pełnoprawna zjazdówka przyda się głównie na X-Line i w Leogang, zaś na pozostałych trasach full enduro będzie w zupełności wystarczający.

Bikepark Saalbach Hinterglemm Austria

Oczywiście nie ma przeszkód, żeby wybrać się do Saalbach na ścieżkowcu czy hardtailu – zabawa będzie równie dobra, ale dużo bardziej męcząca, a przez to bardziej niebezpieczna. W dużym stopniu odpowiadają za to tarki (krótkie następujące po sobie nierówności, powstające od ostrego hamowania przed zakrętem), które są nieodłącznym elementem każdego bikeparku…

Bikepark Saalbach Hinterglemm

Podstawą są więc dobre bezdętkowe opony i zrobienie przed wyjazdem podstawowego przeglądu zawieszenia. Podczas tygodnia w Saalbach, dostanie ono solidnie w dupę!

Rzeczy, które nie mają większego znaczenia: sztyca regulowana (podjazdów jest jak na lekarstwo), rodzaj pedałów (brak miejsc premiujących platformy czy SPD).

Bikepark Saalbach Hinterglemm

Co jeszcze zabrać?

Niezależnie od sprzętu i umiejętności, warto zaopatrzyć się w kask fullface i komplet ochraniaczy, ze zbroją włącznie – spędzając całe dnie na zjazdach, progres umiejętności (i osiąganych prędkości) będzie niebezpiecznie szybki… Szkoda, żeby drobny błąd popsuł Ci alpejski urlop! Warto też pamiętać o goglach.

Bikepark Saalbach Hinterglemm

Ze względu na ilość metrów pokonywanych w pionie, obowiązkowo spakuj zapasowe klocki hamulcowe i ewentualnie awaryjną oponę. Plus oczywiście standardowy zestaw konserwacyjno-naprawczy.

Podstawowe części można też kupić w miejscowych sklepach, ale zarówno ceny, jak i zaopatrzenie, nie są zbyt szałowe… Powiedzmy, że dużo łatwiej znaleźć tutaj pełną rozmiarówkę POC-a, niż osobę potrafiącą naprawić cieknący hamulec.

Z mniej oczywistych rzeczy, zabierz ze sobą… kąpielówki. W ramach regeneracji, warto skorzystać z darmowego wstępu do aquaparku (czynny do 19:00).

Bikepark Saalbach Hinterglemm

Wyżywienie

Z domu warto też zabrać trochę własnego jedzenia. Ceny w lokalnych restauracjach i górskich chatkach raczej nie zachęcają:

  • pizza: 9-12 €
  • spaghetti: 10-12 €
  • sznycel z frytkami: 14-15 €
  • burger: 13-15 €
  • piwo: 4-5 €
Bikepark Saalbach Hinterglemm Austria

Burgery in progress

Na miejscu są też oczywiście supermarkety, ale za większość produktów (np. makaron czy przydatne na trasie batony energetyczne) zapłacisz w nich 2x więcej, niż w Polsce. Niezbędne artykuły pierwszej potrzeby (piwo) to wydatek ok. 1,5 €.

Bikepark Saalbach Hinterglemm Austria

Na jak długo jechać?

Jak widać powyżej, tras jest sporo, w dodatku są porozrzucane po całej dolinie (plus wycieczka do Leogang). Ale to tylko pozory – bez problemu objedziesz wszystko w dwa dni.

Bikepark Saalbach Hinterglemm

Czy to znaczy, że należy przyjechać tu na dwa dni? Absolutnie nie! O ile nie jesteś jakimś wielkim anty-fanem bikeparkowych tras, po tygodniu jazdy prawdopodobnie nadal będziesz czuł niedosyt.

Dłuższy wyjazd ma też tą zaletę, że można sobie zrobić przerwę na „kryzys dnia trzeciego”. Warto wtedy sięgnąć po ulotkę JOKER CARD-a i czwartego dnia wrócić do jazdy z jeszcze większą przyjemnością.

Bikepark Saalbach Hinterglemm Austria

Noclegi

Jak już wspomniałem, obowiązkowo szukaj kwater oferujących JOKER CARD. Darmowy karnet powoduje, że januszowanie na spaniu (np. pole namiotowe) zupełnie się nie opłaca.

Ceny za 4-osobowy apartament zaczynają się od ok. 2000 zł za tydzień, czyli ok. 70 zł za osobę/noc. Oczywiście im większa grupa, tym budżet lepiej się spina.

Szukaj noclegów na: Saalbach.com / Google Maps / Booking.com / Airbnb / Trivago

Bikepark Saalbach Hinterglemm Austria


Podsumowanie

Saalbach Hinterglemm to typowa miejscówka bikeparkowa – wprawdzie da się tu zaliczyć alpejskiego enduro-tripa, ale przytłaczająca większość odwiedzających przyjeżdża tu dla tras pod wyciągami. Zwłaszcza, że wyciągi są za darmo! W dodatku odległość od Polski powoduje, że jest to idealne miejsce na szybki wypad, maksymalnie wypełniony treścią. Jeśli jeszcze nie byłeś – gorąco polecam. Jeśli byłeś – jestem pewien, że planujesz tu wrócić!

Bikepark Saalbach Hinterglemm Austria


Zobacz też inne pomysły na europejskie wypady:

 

40
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
MichUP
Gość
MichUP

Mega opis, gleba też zawodowa;)

Paweł Tyburski
Gość
Paweł Tyburski

Polecam Milka line 4 zjazdy 3 dętki dobra statystyka PS. Nigdy więcej hans dampf’ów do Bikeparków

Dawid
Gość
Dawid

O widzisz ja mama HD tylko Tubeles i od prawie 15 m-cy żadnej pany. W tym roku w Saalbach byłem już dwa razy plus lokalne bikeparki u mnie. Pzdr

Radek
Gość
Radek

Do kiedy czynny jest ten bikepark? Czy w połowie października jest sens tam jechać?

harry
Gość
harry

Tylko w połowie października musisz sprawdzac prognozę, bo spokojnie w górnych partiach moze być juz biało.

Filip
Gość
Filip

jakies centrum testowe / wypozyczalnia rowerów jest?

KrzychuMalina
Gość
KrzychuMalina

Są wypożyczalnie, oferujące od scieżkowców, poprzez rowery enduro, DH po e-bajki. Dzienny koszt wypożyczenia roweru około 70-90 EUR

Rychu
Gość
Rychu

Świetna robota!

woj31
Gość
woj31

Brawo !!!

Andrzej
Gość
Andrzej

właśnie wróciłem z Leogangu- mega frajda. na moim yt capra zjechałem trase pucharu świata w dh- i tylko 1 gleba:)

Wbrew pozorom idealne miejsce na wyjazd z rodziną- na średniej stacji jest mnóstwo atrakcji dla dzieci oraz sztuczne jezioro- gdzy niebo jest czyste widoki rewelacja- podsumuję to wypowidzią żony: już skończyłeś jazdę? możesz jeszcze iść na godzinkę….:)

Jedyny minus to zgubiona nowiutka kamerka gopro hero 5…..jakby ktoś znalazł…

Przemek "mikolai" Wielicki
Gość
Przemek "mikolai" Wielicki

Super, że skorzystałeś z widżetów mapowych Trailforks (dzięki)!!

Artur
Gość
Artur

Rewelacyjny wpis. Tak właśnie wyobrażam sobie raj :)
Czy są w ogóle lepsze miejsca od tego?

I jeszcze trzy pytania:

– Gdzie najlepiej kupić winiety by nie stać w kolejkach?

– Czy Saalbach nadaje się dla Dzieci (11 lat)? Oczywiście wybrane łatwe trasy. Jeżeli radzą sobie w Świeradowie na czerwonych?

– Czy ktoś organizuje tam może jakieś grupowe wyjazdy? Chętnie bym dołączył gdyby moja Rodzina nie chciała jechać :)

Kwas
Gość
Kwas

Nadaje się idealnie dla 11 latka, w tym roku byliśmy już 2 raz z familią, 9 latem i 7 latka, wymiatali. Panorama, Milka a luzie, blue linę młody super, młoda dała radę. Ale weź pod uwagę, że moi od dawna jeźdzą, Bielsko, Kasina, Świeradów, Rychleby :-) W Saalbach trzeba tylko wiedzieć, że w czerwcu hulają tylko dwa wyciągi, ja się lekko zdziwiłem, że nie zrobię sobie X line…

Marcin
Gość
Marcin

Bardzo dobry przewodnik. Muszę pokazać kobicie, to może się skusi na baseny, kiedy ja pójdę jeździć ;)

Kwas
Gość
Kwas

Winiety na miejscu, tzn. Czeska w Czechach, Austriacka w Austrii. Na ostatniej stacji przed czeska granicą w Polsce można kupić, ale BARDZO się nie opłaca

Juras
Gość
Juras

Potwierdzam, super miejscówka zwłaszcza w w super doborowym towarzystwie. Duch puszczy Pozdrawia ….::-)

Tomek Pawłusiewicz, Transalp.pl
Gość
Tomek Pawłusiewicz, Transalp.pl

Mój osobisty ranking tras w Saalbach-Hinterglemm:
1. Hacklberg Trail
2. Hacklberg Trail
3. Hacklberg Trail ;)
10 km i 1000 metrów wysokości najlepszego alpejskiego flow, genialna mieszanka naturalnego szlaku i sztucznych atrakcji – hopek i zakrętów z bandami. Ekstaza. Tylko dlaczego akurat do tej trasy nie ma bezpośredniego dojazdu wyciągiem?
Świetny jest też Bergstadl. Najbardziej techniczny szlak w całej okolicy. Tylko żeby nie to cholerne podejście… To bym jeździł do upadłego na przemian Hacklberg i Bergstadl trail :)

PS. Winietka na Austrię kosztuje w tym roku 8,90 EUR

Dawid
Gość
Dawid

Moim zdaniem zapomniałeś o jednym z najważniejszych, mianowicie ubezpieczeniu od kosztów leczenia i ratownictwa za granicą. Śmigłowiec w Austrii może kosztować tyle co dobry samochód. A i wa razie jakiegoś urazu albo choroby trzeba się pofatygować aż do Zell am See do szpitala, tylko tam działa karta EKUZ. W Saalbach są prywatne przychodnie, które np. za badanie skręconej nogi wystawią 450€ rachunek, bywam w Saalbach dwa razy do roku.

Stefan
Gość
Stefan
Kamil K
Gość
Kamil K

W nowym roku sezon zaczyna się wcześniej. Chyba skoczę w ostatni tydzień czerwca

summer cable cars
Reiterkogel cable car: 10 May to 28 October 2018
Schönleiten cable car: 31 May to 7 October 2018
Schattberg X-press: 16 June to 30 September 2018
Zwölferkogel cable car: 7 to 10 June, 16 June to 30 September 2018

Marko
Gość
Marko

Na jakich stronach najlepiej szukać noclegów wraz z Joker Card?

marzec
Gość
marzec

Hej Michał mam pytanie. Z tego co widzę powyżej wyciągi startują najwcześniej 10 maja. Jest tam sens uderzać z rowerami na majowy weekend (tydzień) ? Czy jeszcze wtedy trwa sezon narciarski i jest szlaban na rowery? Jak to wygląda ?

Pavulon
Gość
Pavulon

We wrześniu 2017 zabrałem córkę 18l i ex-wife do Saalbach.Panie na HT 29′. Ja full 29 -100mm.Dodatkowo,kumpel na enduro 27,5. Nasze umiejętności jazdy pozwoliły bezpiecznie jeździć po 4 najłatwiejszych trasach z rankingu. Kumpel spokojnie przejechałby pewnie wszystko-odwiedził Leogang.Zabawa na maxa. Każdy zjazd z bananem na gębie i prędziutko do gondoli na następna górkę. Polecam

Daga
Gość
Daga

Mam pytanie co do Joker Card. Planujemy jechać tam we wrześniu ’18 i przykładowo jak jesteśmy tam poniedziałek, wtorek, a wymeldujemy się z hotelu np. w środę rano i chcemy jeszcze tego dnia jeździć to Joker Card jeszcze to obejmie czy w momencie jak wymeldujemy się z hotelu to musimy sobie osobno wykupić wjazdy na wyciągi?

Daniel
Gość
Daniel

A ja mam pytanie odnośnie Joker Card. Jadę z całą rodzina (4 osoby), ja i moja „kochanka” na stok a żona z dziećmi na basen. Czy dostaniemy tylko jedną kartę do pokoju czy na każdą osobę jest osobna karta?

Kamil K
Gość
Kamil K

Cześć Michał, jadę w lipcu do Saalbach. Co byś polecił na przód z Maxxis? Shorty czy może DHF będzie wystarczający?

Czytaj kolejny artykuł

Test: Dartmoor Blackbird Pro 2017

Dartmoor Blackbird Pro to jeden z najciekawszych rowerów enduro tego sezonu. Zaprojektowany w Polsce, bezkonkurencyjny cenowo i – choć uzbrojony w prosty system zawieszenia i niepozbawiony paru wad – dający mnóstwo frajdy z jazdy. Czy warto go kupić…?

Test Dartmoor Blackbird Pro 2017

Blackbirda przetestowałem w ramach współpracy z marką Dartmoor.


Dartmoor Blackbird Pro – co to za rower?

Blackbird to jeden z dwóch nowych fulli Dartmoora na sezon 2017. W odróżnieniu od Bluebirda (ścieżkowiec o skoku 130 mm, z kołami 29″ lub 27+), „czarny ptak” jest klasycznym rowerem enduro: uzbrojony w jednozawiasowe zawieszenie 160 mm skoku, klasyczne koła 27.5″ i bardzo nowoczesną geometrię:

Geometria Dartmoor Blackbird Pro 2017

(kliknij, żeby powiększyć)

Kosztujący 9999 zł Blackbird Pro jest droższym i lepiej wyposażonym bratem bazowego Blackbirda (6999 zł). Szczegółowy opis detali ramy i wyposażenia pokazałem w bikepornie.


Dartmoor Blackbird a miejsce na oponę

Miejmy to z głowy! Po premierze przedprodukcyjnych egzemplarzy Blackbirda na targach w Kielcach, pojawiły się krytyczne głosy dotyczące ledwo mieszczącej się w wahaczu opony 2.25″. Od tej pory każda rozmowa o tym rowerze kręci się wokół miejsca na oponę. W seryjnie produkowanych ramach jest go już więcej, co producent chyba chciał podkreślić, montując dość potężne Miniony 2.5″ WT (na obręczach o szerokości wewnętrznej 24 mm):

Test Dartmoor Blackbird Pro 2017

Test Dartmoor Blackbird Pro 2017

Jak widać, Whyte to dalej nie jest, choć z normalną oponą 2.3-2.4″ wyglądałoby to podobnie do większości konkurentów. Abstrahując od tego, jak to wygląda – rower testowałem w bardzo błotnych warunkach i prześwit zawsze był wystarczający. Temat zamknięty.


Wokół Blackbirda krążą też inne „fakty i mity”:

  • słaby lakierprawda – powłoka jest odporna na otarcia (brak śladów po bardzo błotnych jazdach), ale pojawiło się kilka odprysków i rys w najbardziej narażonych miejscach – okolice łańcucha i opony warto dodatkowo zabezpieczyć. Dolna rura jest oklejona fabrycznie.
  • kiepskie prowadzenie przewodówprawda/fałsz – to widoczne na zdjęciach jest faktycznie słabe, ale to mój prywatny sposób na obejście źle ułożonych przelotek na wahaczu. Zdecydowanie da się to zrobić lepiej: kabel sztycy można schować w całości w ramie, a przewód hamulca puszczony górą wahacza trzeba niestety przypiąć zipem (zostanie to poprawione w kolejnej serii).
  • słabe jednozawiasowe zawieszeniefałsz – to znaczy, zdecydowanie jest ono jednozawiasowe, ale na szlaku działa świetnie! Więcej o tym we wrażeniach z jazdy.

Test Dartmoor Blackbird Pro 2017


Na szlaku

Test zacząłem z grubej rury, wypadem do Szklarskiej Poręby na zawody Enduro MTB Series (i krótką szlakową foto-wycieczkę dzień wcześniej). Blackbirda przeciorałem też w alpejsko-deszczowym bikeparku Saalbach-Hinterglemm, a po powrocie odwiedziłem dobrze znane „miejscówki testowe”: Enduro Trails, Wilcze Ścieżki i Rychleby. Śmiało mogę napisać, że Blackbird sprawdził się w każdych warunkach.

Test Dartmoor Blackbird Pro 2017

Podjazdy

W opisie ramy, Darmoor obiecuje czesanie KOM-ów na dojazdówkach. No nie powiem, ktoś trochę popłynął… Rower z normalnymi (czyt. w miarę lekkimi) pedałami i po zalaniu opon mlekiem, waży równe 15 kg, więc raczej żadnych rekordów nie pobije.

Co nie znaczy, że na podjazdach zamyka tyły! Zdobywanie wysokości idzie sprawnie, przede wszystkim dzięki bardzo stromemu kątowi rury podsiodłowej: 76,5 stopnia w płaskim ustawieniu geometrii! Dzięki temu, środek ciężkości zawsze pozostaje między kołami. Mimo trochę zbyt wysokiej kierownicy, nie musisz walczyć z odrywaniem się przedniego koła od ziemi (choć na ściankach, lubi ono trochę „pomyszkować”).

Test Dartmoor Blackbird Pro 2017

Zaoszczędzoną w ten sposób energię, możesz włożyć w napęd z optymalnie dobraną zębatką 30T i kasetą 10-42T (zaczerpniętą z wyższej grupy GX). Do szybkiego zakończenia podjazdu motywuje też siodełko, na którym poczujesz się równie komfortowo, jak pod prysznicem zakładu karnego o zaostrzonym rygorze.

Przy okazji siodełka wychodzi największa wada geometrii Blackbirda: zbyt długa rura podsiodłowa w połączeniu ze zbyt długim Reverbem (170 mm skoku). Choć rama w rozmiarze M była na mnie idealna na długość, to przy każdym podniesieniu siodła musiałem szukać tyłkiem optymalnej wysokości siodła, wypadającej jakieś 50 mm (!) poniżej maksymalnego położenia – o tyle powinna zostać skrócona podsiodłówka. Tej kombinacji zdecydowanie ktoś nie przemyślał.

Charakterystyka zawieszenia nie zależy od ilości zawiasów, a od jakości konkretnego projektu

No dobra, ale co z pompowaniem? Przecież jednozawiasy wysysają całą energię ridera już przy pierwszym obrocie korby? A guzik! Każde mocniejsze depnięcie „spina” zawias i rower wyrywa do przodu, jak dobry „wirtual”. Pokazuje to, że charakterystyka zawieszenia nie zależy od ilości zawiasów, a od jakości konkretnego projektu.

Test Dartmoor Blackbird Pro 2017

Dość powiedzieć, że na Blackbirdzie po raz pierwszy porwałem się w Bielsku na wyzwanie Żeby zjechać, trzeba wjechać – czyli Daglezjowy podjazd i zjazd Twisterem pokonywane jednym ciągiem. Z całkiem znośnym rezultatem ;)

Lekkie bujanie zauważyłem tylko na gładkich, niezbyt stromych odcinkach, gdzie teoretycznie można by skorzystać z platformy dampera. Ja jednak nie zawracałem sobie nią głowy, zwłaszcza że jej efekt był mało odczuwalny. Mam wrażenie, że dobrany zakres tłumienia wolnej kompresji jest zbyt słaby, bo nawet po (teoretycznym) zablokowaniu, damper pozostaje aktywny. Ustawienie to świetnie sprawdziło się na wspomnianym… Twisterze i innych trasach „flow”. A jak już jesteśmy przy zjeżdżaniu…

Test Dartmoor Blackbird Pro 2017

Zjazdy

Po doświadczeniach ze starszymi (dużo starszymi…), klasycznymi jednozawiasowcami, najbardziej bałem się „zatykania” zawieszenia przy hamowaniu – wszak na niczym nie znam się tak dobrze, jak na hamowaniu właśnie. Moje obawy rozwiała 3-dniowa wizyta w Saalbach-Hinterglemm, gdzie Blackbird bardzo sprawnie rozprawił się z bikeparkowymi tarkami. Trudno o lepszy poligon do testu aktywności zawieszenia pod wpływem hamowania – od wibracji prawie zgubiłem przerzutkę. Dwa razy! W normalnych, szlakowych warunkach, usztywnianie przy hamowaniu tym bardziej nie przeszkadza.

Test Dartmoor Blackbird Pro 2017

Oczywiście nie znaczy to, że nie istnieje – pewnych ograniczeń nie da się przeskoczyć. Dobrą robotę robi tu damper – o niebo lepszy od tych, które pamiętam z jednozawiasowego Bullita czy Propheta. Efekt końcowy jest podobny, jak z przednim amortyzatorem: przy hamowaniu zawsze trochę nurkuje, ale jednak pozostaje aktywny, zapewniając trakcję i komfort. Tutaj tył przysiada jednocześnie z przodem, co ma swoje zalety: rower lepiej utrzymuje geometrię, wciskając opony w ziemię przy ostrych dohamowaniach.

Test Dartmoor Blackbird Pro 2017

Fot. Kellys Enduro MTB Series

Wspomniane wcześniej wibracje, poluzowały też mocowanie tylnego oczka dampera. Ze względu na offsetową tulejkę zmieniającą geometrię, zastosowano w nim śrubę w bardzo małym rozmiarze (dokręcaną cienkim kluczem Torx, niewystępującym w multitoolach…), wspomaganą drugą, jeszcze mniejszą. Myślę, że 90% nabywców Blackbirda chętnie poświęciłoby regulację geometrii na rzecz bezproblemowego połączenia.

Blackbird zdecydowanie lubi prędkość i bardzo ułatwia jej generowanie!

W końcu nie kupuje się fulla enduro z kątem główki poniżej 66 stopni, żeby podnosić mu geometrię! Blackbird jest długi i stabilny, czasem wręcz toporny. Na wolnym i ciasnym Boxerze 3 (klasyka Wilczych Ścieżek) trochę z nim walczyłem, ale już na Trasie Wilkowickiej, odcinkach specjalnych Enduro Trails, czy na rychlebskim Superflow, rower zdecydowanie odżył. Idealnie też odnalazł się w bikeparku. Blackbird zdecydowanie lubi prędkość i bardzo ułatwia jej generowanie! Potwierdza to kilka osobistych rekordów na Stravie.

Test Dartmoor Blackbird Pro 2017

Wrażenie „poważnego” roweru potęguje liniowa charakterystyka zawieszenia. Przy 30% sagu, regularnie wykorzystywałem niemal cały skok. Ciężsi riderzy będą chcieli zmniejszyć objętość komory powietrznej.

To jeden ze skoczniejszych rowerów, na jakich jeździłem

Ja nie czułem potrzeby zwiększania progresji, bo mimo leniwego i klejącego tyłu (wybacz „fachowe” określenia), Blackbird okazał się jednym ze skoczniejszych rowerów, na jakich jeździłem. Lubisz wybijać się z każdego korzenia i nierówności? Polubisz ten rower. Moja teoria jest taka, że wynika to z… prostoty zawieszenia. Ruch koła i charakterystyka ugięcia są tu naturalne i przewidywalne. Przy pompowaniu czy na wybiciu, nie zaskoczy Cię żadna zmiana przełożenia czy wydłużenie tyłu. No właśnie: krótki i sztywny tył też na pewno nie przeszkadza.

Test Dartmoor Blackbird Pro 2017

Te same cechy przydają się w zakrętach – przy dociążeniu roweru, promień skrętu zacieśnia się w naturalny, przewidywalny sposób. Dorzuć do tego niski suport, płaski kąt główki ramy i przestronny kokpit i masz kupę frajdy w łukach o dobrej przyczepności. Kiepskiej zresztą też – wysoka piona dla Dartmoora za Miniony DHF w najlepszej wersji (gdyby tylko szersze obręcze pozwoliły w pełni wykorzystać ich objętość…).

Test Dartmoor Blackbird Pro 2017

Również topowy model Pike’a jest dużą niespodzianką przy tej cenie roweru, choć RCT3 różni się od tańszego RC głównie dostępnymi regulacjami. Osobiście chętnie przehandlowałbym je za nieco lepsze hamulce.

Test Dartmoor Blackbird Pro 2017


Komponenty

Jak zawsze, szczegółowy opis każdej części znajdziesz w bikepornie:

Bikeporn: Dartmoor Blackbird Pro 2017

Test Dartmoor Blackbird Pro 2017

Które komponenty zasłużyły na dodatkowy komentarz?

Hamulce SRAM DB5

Początkowo zrobiły na mnie bardzo kiepskie wrażenie, zwłaszcza z przednią tarczą 180 mm. Ale po solidnym, trwającym dłużej niż zwykle dotarciu, okazały się… w porządku. Swoją rolę spełniają wystarczająco dobrze, ale lekko odstają od reszty osprzętu.

Najbardziej zaniepokoiło mnie to, że na długich, bikeparkowych zjazdach, klamki czasem się zapadają, wymagając kilkukrotnego „pompowania” dźwignią do odzyskania prawidłowego punktu hamowania. Kupując rower, poproś serwisanta o porządne odpowietrzenie!

Test Dartmoor Blackbird Pro 2017

Koła Dartmoor Sniper, piasty Reel Pro

Koła zbudowane są z części Dartmoora. Lekkie piasty z szybkim sprzęgłem (72 punkty zaczepienia) to prawdziwy rarytas w czasach, kiedy większość producentów stara się wrzucać tanie i ciężkie no-name’y (bo ilu klientów patrzy przy zakupie na piasty?).

Obręcze Dartmoora zawsze oferowały dobry stosunek cena/masa/wytrzymałość i model Sniper nie jest wyjątkiem. Szkoda, że ma tylko 24 mm szerokości wewnętrznej, przez co przy szybkiej jeździe z niskim ciśnieniem (w moim przypadku 1,2/1,4 bar), mleko wypływa przy rancie. Nie złapałem jednak ani jednego kapcia, nie miałem też problemu z ich uszczelnieniem.

Test Dartmoor Blackbird Pro 2017

Napęd SRAM NX/GX 1x11

Dartmoor nietypowo zdecydował się na wymieszanie manetki i przerzutki z podstawowej grupy NX, z pochodzącymi z droższego GX-a korbą i kasetą. Ciekawy zabieg, przede wszystkim zwiększający zakres przełożeń i nieco obniżający masę.

Problematyczna okazała się manetka, w której pękła sprężyna, prawdopodobnie w wyniku jazdy w solidnym błocie, które zalepiło przerzutkę i mocno zwiększyło opory przy zmianie biegów… Zawsze uważałem, że SRAM dobrze sobie radzi z trudnymi warunkami, a tu taki psikus!

Test Dartmoor Blackbird Pro 2017


Dartmoor Blackbird Pro – werdykt

Większość osób, patrząc na proste do bólu zawieszenie, przed oczami ma stare Santa Cruzy i Cannondale. Skoro to klasyczny jednozawias, to będzie działać jak klasyczny jednozawias – cudów nie ma, prawda?

Nie jest to takie proste. Owszem, system jest ten sam, ale porządnie dopracowany i podany w bardzo współczesnym sosie. Sztywność, progresywna geometria, amortyzacja z najwyższej półki, świetne opony – nie ma sensu oceniać zawieszenia oddzielnie, bo na szlaku to wszystko działa jako całość i pozwala wycisnąć z prościutkiego zawiasu to, co w nim najlepsze.

Test Dartmoor Blackbird Pro 2017

Test Dartmoor Blackbird Pro 2017

Test Dartmoor Blackbird Pro 2017

A co w nim jest najlepsze? Jednym słowem: interaktywność. Pedałujesz – usztywnia się i rusza z kopyta. Ostro hamujesz – siada równomiernie z przodem. Wybijasz się – podskakuje. Akcja – reakcja. Mi ten bogaty feedback bardzo przypadł do gustu i pozwolił na szybszą i bardziej agresywną jazdę. Powinien też być dużą pomocą dla osób początkujących i nastawionych na podnoszenie skilla.

Oczywiście priorytety mogą się różnić i dla innych ten charakter będzie wadą. Blackbird nie zaskoczy Cię niewyobrażalnie działającym zawieszeniem, które magicznie wygładzi wszystkie nierówności tak, że nawet nie będziesz o nich wiedział. Jeśli oczekujesz „latającego dywanu” robiącego wszystko za Ciebie, doszukasz się ograniczeń.

Ale jeśli zamiast pasażerem wolisz być pilotem, Blakckbirda zdecydowanie polecam. Zwłaszcza, jeśli zostaną poprawione drobne niedoróbki pierwszej serii.

Test Dartmoor Blackbird Pro 2017

Test Dartmoor Blackbird Pro 2017

Test Dartmoor Blackbird Pro 2017


Walety

  • długa, płaska i stabilna geometria;
  • „interaktywny”, zabawowy charakter zawieszenia;
  • wypasione wyposażenie tam, gdzie najbardziej się to liczy (amortyzacja, sztyca, opony);
  • efektywność na podjazdach;
  • cena!

Zady

  • wysoka masa;
  • zbyt długa rura podsiodłowa;
  • niedopracowane detale pierwszej serii (prowadzenie przewodów, mocowanie dampera);
  • obręcze mogłyby być szersze.

Cena: 9999 zł
Dostępne rozmiary: S/M/L
Masa: 15,0 kg (rozmiar M, z pedałami, na mleku)
Strona i sklep producenta


Zobacz też:

 

 

48
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Radek
Gość
Radek

Wydaje mi się że wystarczy, mienić Reverb’a na niższy model 150mm, lub 125mm i będzie git, i taniej. Product managier chyba przesadził wtykając do tego set’a aż 170mm, co z tego że 170tka jest na topie, i skusi kliena, skoro zwyczajnie nie pasuje do bike’a.

Radek
Gość
Radek

No ale to zależy od wzrostu rider’a, może PM miał akurat krótkie grabie, a dłubie kopyta :) dlatego wstawił 170tke

Krzysiek
Gość
Krzysiek

Nie wiem czy to celowe ale ostatni akapit:
DARTMOOR PRIMAL PRO – WERDYKT? a nie blackbird?

+ błąd w pierwszym linku
Bikeporn: Dartmoor Blackbird Pro 2018

Kubol
Gość
Kubol

Mam przeczucie, że na obręczach 30mm ten minion WT nie wejdzie do tyłu, więc może lepiej, że są „wąskie”?
Co do skoczności, to żadna teoria, jednozawias z wysokim punktem obrotu ma duży antisquat, ale też mocno kopie w korby (zawiecha potrzebuje solidnego wydłużenia łańcucha), a skoro tak, to na wybiciu się zawiecha utwardza.
Najbardziej mnie zainteresowała uwaga o hamowaniu i przysiadaniu, spotkałem się już z taką opinią i chyba to jest często pomijana zaleta jednozawiasów…

Szczurasek
Gość
Szczurasek

Jeszcze tutaj drobna literówka:
„Rower z normalnymi (czyt. w miarę lekkimi) pedałach”

fnk
Gość
fnk

Ciekawe jakby wypadło porównanie tego z:

https://www.orangebikes.co.uk/bikes/alpine-6-pro

7hc
Gość
7hc

Jestem już zdecydowany na zamówienie Blackbirda w tańszej wersji, ale od razu chcę zmienić opony. Co kupić i jaką wybrać szerokość? Jeżdżone i skakane będzie po Szczecińskich lasach i sporadyczne wypady w góry.

Csm
Gość
Csm

„czarny ptak” to po polskiemu kos tak przy okazji. Ciekawe jest zestawienie cen ram(z damperem) i gotowych rowerów. Wręcz jakby chcieli pokazać, że składać się nie ma opłacać.

teraw
Gość
teraw

Oczywiście, że złożenie takiego samego zawsze będzie droższe i to się nie zmieni. Składa ten, który potrzebuje konkretnej konfiguracji, albo ma już dużo części, na przykład z poprzedniego roweru. A Dartmoor i tak ma dobre ceny ram w porównaniu do innych producentów.

John Doe
Gość
John Doe

10k? Chyba jednak wybrał bym YT Capra AL albo YT Jeffsy 29 AL 2..

Marcin Maj
Gość
Marcin Maj

Dokładnie. Chyba tylko tańszy Blackbird ma sens, gdzie bije konkurencję ceną wyposażeniem i sztycą. W okolicach 10k zaczynają się rowery bardzo dopracowane, ze sporo lepszymi systemami zawieszenia i niezłymi komponentami. Jednozawias jest niszowy i tylko dla nielicznych, chętnych na taka zabawę. Tańszy Blackbird natomiast jest dla tych którzy nie maja grubego portfela.

Ajs
Gość
Ajs

Zawsze można dokupić przelotki do pancerzy naklejane na ramę, wygląda to nieźle, trzyma przewód też całkiem dobrze. Zakupiłem Horneta 2016 który nie ma mocowania właśnie na przewód sztycy regulowanej i to właśnie przelotki (Accent Gripper III) uratowały mnie od brzydkiego łapania zipami przewodu do dolnej rury ramy :)

Serek_pl
Gość
Serek_pl

Hej. Mam pytanie czy obrecze sniper nadają się do laczków 2.25?

Bartek Skoczek
Gość
Bartek Skoczek

Witam. Panowie i Panie przepraszam za offtopa ale nigdzie nie mogę znaleźć takiej tulejki dystansowej pomiędzy łożyskiem w piaście a łożyskiem w bębenku. Mowa o vee one 135×10 qr. Kupując sam bębenek dostane surowy bębenek, a kupić piastę dla samej tulejki-srednio opłacalny biznes. Mój primal już od dwóch tygodni wisi na wieszaku z Lidla:/ Poratuje ktoś? Pozdrawiam. barorasty@gmail.com

Radek
Gość
Radek

A pisałeś do Dartmoora/Velo w tej sprawie?

Kuba Tybulczuk
Gość
Kuba Tybulczuk

Przepraszam, ale czy jest to też przy okazji prezentacji longsleevów „1enduro” z ankiety która pojawiła się swego czasu na stronie? Jeśli tak to poproszę jeden za spostrzegawczość ;p pozdrawiam serdecznie.

pawel
Gość
pawel

Zady:
– kolor

Maciej
Gość
Maciej

Cześć potrzebuję pomocy :) Szukam swojej pierwszej endurówki no i mam dylemat między Blackbirdem Pro a Moonem 2.0 2017. Jak byś porównał te rowery do siebie? Miałem okazję tylko jeździć na moonie. Dzięki za odpowiedź!

Jakub
Gość
Jakub

Część, w nawiązaniu do powyższego posta zmniejszając jednak nieco objętość portfela to wybrał byś Moona 1.0 czy Blackbirda w wersji podstawowej?? Dzięki za odpowiedz

Tudesky71
Gość
Tudesky71

Miło jak producent nie jest głuchy na opinie użytkowników/klientów. Zastrzeżenia, m.in. Michała, Dartmoor wziął sobie do serca. W relacji z targów w Kielcach J.Kiliński potwierdził zmiany w ofercie Bkackbirda na 2018. W rozmiarze M i L krótsza podsiodłówka, jeszcze jeden rozmiar XL (oczywiście z dłuższym reach’em) i podsiodłówką o długości z L-ki 2017, mocniejsze hamulce, poprawione prowadzenie pancerza tylnego hamulca, poprawione mocowanie dampera. W najwyższej wersji Pro V2 pełna grupa napędu Gx Względu i zawieszenie to kompletny Fox łącznie z regulowaną sztycą. Cóż, Brawo! :-)

Robert
Gość
Robert

Cześć Michał,

Zastanawiam się nad zakupem Blackbirde Pro v2 na sezon 2018.
W tej samej cenie jest Whyte g170s.

I teraz który wybrać?

Za Dartmoorem przemawia całe zawieszenie na foxie plus
SRAM GX Eagle oraz to że to Polka firma, którą lubię (mam 2 ich inne rowery)

Znowu Whyte wygrywa właściwie co roku konkursy na najlepszy rower enduro ze względu na swoją ramę.

1) https://velo.pl/kategorie/term/2802/0?marka_id=3003&kolekcja_id=1891&items_per_page=50

2) https://www.whyte.pl/2018-g170s

Jeździłeś na obu ramach. Mógłbyś coś doradzić?

Z góry dziękuję Ci za pomoc,

Paweł K
Gość
Paweł K

Hej!! Zamierzam wymienić sobie ramę w moim składaku 160/160mm zbudowanym na ramie NS Soda Air Evo 2015, na Blackbirda 2018 v.2 Czy to dobry pomysł? Jestem raczej średnio zaawansowany, trochę latam, najwięcej jeżdżę po Warszawskiej Kazurze + kilka tripów w góry rocznie. Z zainteresowań to właśnie enduro/bikepark.

Paweł K
Gość
Paweł K

Dzięki za pomoc!

Co do standardów to wiem, ale na szczęście mam z tyłu piastę Revolt Pro, w której można wymieniać konusy ze 135 na 142. Stery się dokupi :)

Paweł K
Gość
Paweł K

Chociaż jak teraz patrzę to i stery mam dobre – Dartmoory Blink, które według informacji na stronie www dartmoora są kompatybilne z Blackbirdem

Olson
Gość
Olson

Siemanko!
I jak sprawuje się ten blackb v2?

Łukasz
Gość
Łukasz

Cześć, będę bardzo wdzięczny za pomoc – do wzrostu 194 cm XL bezsprzecznie, czy są szanse, że L-ka będzie lepsza? Są może gdzieś do wypożyczenia? Z góry dziękuję za pomoc :)

Odwiedź mój profil na
Instagram Top