Menu
Menu Szukaj

Test: Bell Super 2R

Pamiętasz Giro Switchblade? Jeśli nie, to nic straconego. Był to pierwszy kask z odpinaną szczęką, i to w czasach kiedy zamiast trenować enduro, po prostu jeździło się po górach, sporadycznie nazywając to freeridem. I to jest wszystko, co warto o nim pamiętać, reszta niech pozostnie milczeniem… Mimo porażki tego giętkiego i łamliwego tworu, koncepcja odpinanej szczęki przetrwała i została wskrzeszona przez Bella. Efektem jest najlepszy kask enduro na rynku.


Budowa

Otwarty Super był na rynku już od ładnych paru lat, zbierając bardzo pozytywne oceny. Bell postanowił więc wziąć go za bazę dla nowego modelu bez wprowadzania istotnych zmian. Jest to więc bardziej kask z „dopinaną”, niż „odpinaną” szczęką.

Test Bell Super 2R - fullface

Test Bell Super 2R - przód fullface

Test Bell Super 2R - tył

Mocowanie szczęki

To oczywiście największa zmiana w stosunku do oryginału. Gdybyś się zastanawiał: nie, do starszych egzemplarzy Supera nie da się dopiąć szczęki. Za to do aktualnie sprzedawanych modeli (Super 2) – owszem.

Test Bell Super 2R - zatrzask szczęki otwarty

Test Bell Super 2R - klamra odpinanej szczęki

Jak to działa? Szczęka jest mocowana na czterech „wciskach” i trzech klamrach, podobnych do tych z butów narciarskich. „Wciski”, jak sama nazwa wskazuje, wciska się w otwory wentylacyjne. Dwie boczne klamry dociskają i stabilizują połączenie. Tylna klamra nie ma większego znaczenia dla przenoszenia obciążeń, ale jej rozpięcie umożliwia przełożenie szczęki przez szyję i założenie bez ściągania kasku. Połączenie jest bardzo solidne, nie trzeszczy, nie stuka, nie wygina się zbytnio, nie ma też jakichkolwiek luzów. Nie jest to „prawdziwy” fullface, ale budzi zaufanie.

Test Bell Super 2R - zakładanie szczęki 1

Test Bell Super 2R - zakładanie szczęki 2

Test Bell Super 2R - zakładanie szczęki 3

Test Bell Super 2R - zakładanie szczęki 4

Nieszczęsne piankowe wstawki

Dodanie do skorupy gniazd mocowania szczęki wymusiło debilny manewr: dodanie dwóch piankowych wstawek. Są one wklejone wewnątrz kasku, w okolicach skroni, przez wymogi certyfikacji (coś związanego z grubością ścianki). Powoduje to, że kasku w rozmiarze S nie byłem w stanie wbić na swoją mikro-głowę (na którą niektóre XS-ki są za duże…). Musiałbym kupić M-kę, która i tak byłaby w tym miejscu niewygodna i gorzej przylegałaby w pozostałych miejscach.

Test Bell Super 2R - foam inserts

Jedynym plusem pianek jest to, że… są wklejone na delikatnym kleju. Dzięki temu można je bezinwazyjnie oderwać i użyć jako odbojniki do szuflad. Po tej operacji szuflady nie trzaskają, a kask idealnie pasuje, dokładnie tak jak „normalny” Super. Win-win.

Producent oczywiście tego nie zaleca, ale nie wydaje mi się, żeby kawałek miękkiej pianki przyczynił się do mojego bezpieczeństwa bardziej, niż prawidłowe dopasowanie kasku.

System nośny

Opina głowę stabilnie i równomiernie na całym obwodzie. Podobnie jak testowany ostatnio Giro Montaro, ma też 3-pozycyjną regulację w pionie. Gorzej od Giro działa natomiast pokrętło – ma mniej precyzyjny „klik”, przez co czasem do odpowiednio ciasnego ustawienia musiałem zdjąć kask z głowy.

Test Bell Super 2R - regulacja pokrętło

Stabilność kasku dodatkowo poprawiają gąbkowe panele szczęki, jak w „prawdziwym” fullfejsie. Co ciekawe, mają one wyjmowane wkładki, umożliwiające lepsze dopasowanie do kształtu twarzy, jeśli przegiąłeś ostatnio z burgerami.

Test Bell Super 2R - insert szczęki

System jest „ubrany” w gąbki X-Static z jonami srebra, które wchłaniają pot i zapobiegają śmierdzeniu. Są one wykonane solidniej, niż we wspomnianym Giro i nie rozwarstwiają sie na krawędziach.

Test Bell Super 2R - wnętrze wyściółka

Paski

Regulacja pod uszami jest szybka i wygodna. Pasek pod brodą ma klasyczne zapięcie bez bajerów. Nie podoba mi się, że nadmiar jego długości trzyma tylko o-ring, przez co w praktyce 10 cm paska dynda mi swobodnie pod brodą, ew. smyra po uchu. Strasznie tego nie lubię, pisałem już o tym przy okazji testu Montaro, w którym zostało to zdecydowanie lepiej rozwiązane.

Daszek

Jak już jesteśmy przy  tym, co mi się nie podoba, czas poruszyć niewygodny temat daszka. Po pierwsze, dziwnie odstaje od skorupy w najmniejszym rozmiarze. Po drugie, jest za krótki i ze szczęką i goglami wygląda mega oldschoolowo. Wiem, że to kwestia gustu, ale o gustach się dyskutuje, więc nie podoba mi się i uważam, że w nowym modelu Bell zdecydowanie powinien go wydłużyć.

Test Bell Super 2R - szczęka gogle Oakley

Sytuację daszka ratuje duży zakres regulacji, pozwalający na bezproblemowe schowanie pod nim gogli. Nie zmienia też samoczynnie pozycji, mimo że dokręciłem śruby na tyle słabo, żeby dało się go łatwo podnosić. Regulacja jest płynna, nie ma „skoków” jak w Giro. Brakuje „premium feelingu”, ale za to możesz sobie ustawić, jak chcesz.

Test Bell Super 2R - gogle na czole pod daszkiem

Mocowanie kamery

Bell dodaje gratis wihajster do umieszczenia GoPro na czubku głowy. Fajnie, ale że kamery nie posiadam, mogę jedynie posiłkować się opiniami innych użytkowników, twierdzących że mocowanie na rzepy jest niezbyt stabilne i warto poprawić je taśmą MacGyvera. Producentowi chodziło jednak o możliwość łatwego „oderwania” kamery w razie upadku.

Test Bell Super 2R - mocowanie kamery GoPro

MIPS, ICEdot

Mój kask nie ma MIPS-a, ale można dopłacić za ten ficzer (pisałem o nim w teście Giro Montaro). Chyba warto.

Z safety-gadżetów, warto wspomnieć o możliwości rejestracji kasku w systemie ICEdot. Każdy kask ma z tyłu nalepkę z indywidualnym PIN-em. Wysłanie go SMS-em do ICEdot, automatycznie alarmuje wybrany numer oraz podaje informacje na temat grupy krwi, zażywanych leków, alergii (pomidory!!!) i szczegółów testamentu, dzięki czemu już na miejscu wiadomo, kto bierze rower. Fajne!

Ale jak to wszystko sprawuje się w praktyce?


Na szlaku

Stoisz przy bagażniku swojego auta i pakujesz plecak na kolejny epicki dzień w górach. Do środka upychasz bukłak, kurtkę, kanapki i kiełbasę. Cieszysz się, że nie przeszkadza Ci w tym zwisający z plecaka kilogramowy fullface i że nie marznie Ci głowa. Kask jest na swoim miejscu – na głowie – a odczepioną szczękę bez problemu mocujesz do plecaka, przeciągając paski przez boczne otwory. Powtarzasz sobie w kółko, żeby nie przywalić plecakiem w auto przy obracaniu się, ale i tak się zapominasz… Zachodzi przy skręcie. Nic nie pękło, ale pierwsza rysa na kasku zaliczona. Na aukcie jest ich już kilka…

Zaczynasz mozolny podjazd. O szczęce na plecaku całkiem już zapominasz, o kasku na głowie w sumie też. Jest lekki i wygodny, wentylacja jest naprawdę niezła. Przeziębienie w sierpniu może Ci nie grozi, ale sublimacja mózgu też nie. Gąbka nad czołem skutecznie wyłapuje pot spływający pod koniec podjazdu.

Test Bell Super 2R - openface

Test Bell Super 2R - bez szczęki

Jedyne co Cię wkurza, to okulary. Skorupa kasku schodzi dość nisko nad uszy i choć dzięki temu czujesz się bezpieczniej, to trudno Ci zapomnieć o lekkim, ale upierdliwym dociskaniu nauszników do czachy. Chyba będziesz musiał poszukać ciut węższych okularów…

Na szczęście zabrałeś też gogle i już za chwilę nie zawahasz się ich użyć, bo w końcu dotarłeś na szczyt i szykujesz się do zjazdu. Przygotowujesz szczękę i po chwili kombinowania udaje Ci się ją zamontować bez ściągania kasku z głowy. Miękkie gąbki na policzkach dodatkowo stabilizują kask i przypominają prawdziwego fullface’a. Wrażenie bezpieczeństwa potęgują gogle, które pasują dużo lepiej od okularów. Kiedy sapiesz przy zakładaniu ochraniaczy, nawet zbytnio nie parują. Pomagają w tym „nawiewy” w czołowej części kasku.

Test Bell Super 2R - fullface gogle Oakley

Test Bell Super 2R - gogle Oakley OFrame

Jeszcze ostatnia kontrola klamer i jazda! Na dziurach kask wzorowo trzyma się głowy i bardzo poprawia Twoje samopoczucie na stromej, kamienistej ściance. Zaraz za nią jest hopa – a, co tam! Lecisz, zębów przecież nie wybijesz. Jakoś się udaje, ale zatrzymujesz się, żeby kawałek podejść i skoczyć jeszcze raz, do zdjęcia. Odruchowo na podejściu ściągasz kask i… trochę ciężko założyć Ci go z powrotem. Regulator systemu nośnego trochę przeszkadza, ale luzujesz pokrętło i jakoś się wbijasz bez ściągania szczęki. Następnym razem zostawiasz kask na głowie. Duże otwory wentylacyjne w szczęce i tak bardzo ułatwiają oddychanie w porównaniu do klasycznego fullface’a. Przyda się na interwałowych OS-ach!

Crash test

Testowanie ochraniaczy i kasków to ciężki temat. Jest trochę bez sensu, jeśli nie zaliczy się w nich solidnej gleby. Już miałem jechać na paskudną ściankę bez trzymania kierownicy, ale okazało się, że mamba zrobiła to za mnie. Dzięki! :)

Relację z jej crash testu znajdziesz tutaj.

Ja tylko w skrócie napiszę, że kask spełnił swoją funkcję i… poległ na polu chwały. Klasyczny fullface zapewniłby równie dobrą ochronę, a przy tym może nadawałby się jeszcze do użytku. Strach jednak pomyśleć, jakie byłyby skutki takiej gleby w kasku otwartym… Bell Super 2R jest więc w tej kwestii kompromisem (Captain Obvious do usług!), ale dobrym – bo nie odbijającym się na jakości ochrony.

 

Po powrocie do domu wrzucasz zdjęcie z hopy na twarzoksiążkę. Wyszło fajnie, ale do stylówy Gwina czy Gravesa trochę Ci brakuje. Wszystko psuje… za krótki daszek Bella. Widać, że pochodzi z otwartego kasku i po założeniu szczęki wygląda nieproporcjonalnie i oldschoolowo. Trudno, dwa ruchy w photoshopie i już jest ok. Oby Bell zrobił to samo w swoich rysunkach na 2017…

Test Bell Super 2R - bok


Bell Super 2R – werdykt

Ostatnie 5 sezonów na zawody enduro woziłem dwa kaski – otwarty i fullface’a. Ciągłe ich zamienianie wkurzało mnie prawie tak bardzo, jak zahaczanie drogim TLD o gałęzie i rozwalenie Urge’a przy glebie na… plecy.

Bell Super 2R rozwiązuje te problemy, będąc przy tym dopracowanym i bezpiecznym kaskiem – w przeciwieństwie do swoich dawnych odpowiedników. W wariancie otwartym może konkurować z najlepszymi, a po założeniu szczęki zapewnia wystarczającą ochronę dla kogoś, kto nie glebi regularnie w bikeparkach i ceni sobie lekkość i łatwość oddychania na interwałowych odcinkach.

Szybki i budzący zaufanie system mocowania szczęki nie ma aktualnie żadnej konkurencji. Dopiero w przyszłym sezonie ma pojawić się alternatywa Uvexa. Dostępny aktualnie MET Parachute jest równie lekki i przewiewny, ale demontaż szczęki umożliwia tylko w teorii.

Pozostaje więc dylemat: kask otwarty + pełnoprawny fullface, czy kask otwarty + możliwość dopięcia szczęki? Koszt obydwu rozwiązań jest podobny, a na niekorzyść Bella przemawia przede wszystkim większe ryzyko zniszczenia kasku przy solidnej glebie (ale nie kosztem poziomu ochrony).

Jeśli jednak szukasz jednego, najlepszego i najbardziej wszechstronnego kasku do enduro bez względu na cenę, to dłużej się nie zastanawiaj i zamawiaj Superadwaera!


Walety:

  • wielozadaniowość;
  • wysoki poziom ochrony;
  • szybki i solidny montaż szczęki;
  • system nośny, duże możliwości dopasowania;
  • dobre dopasowanie do gogli;
  • duży zakres regulacji daszka;
  • dobra wentylacja;
  • niska masa;
  • w zasadzie brak konkurencji.

Zady:

  • piankowe wstawki wklejone wewnątrz (w przypadku ich pozostawienia: dziwna rozmiarówka);
  • krótki daszek (estetyka);
  • w porónaniu do fullface: mniejsza sztywność szczęki;
  • w porónaniu do fullface: niska odporność na częste gleby;
  • luźny nadmiar paska pod brodą;
  • mało miejsca na okulary.
Ocena
95%

Masa: 702 g (377 g + szczęka 325 g) w rozmiarze S
Cena: 749 zł (859 zł z MIPS)
Strona producenta


Kask otrzymałem do testu w ramach współpracy z dystrybutorem: Shimano Polska.


Podobne wpisy:

 

34
Dodaj komentarz

avatar
21 Comment threads
13 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
22 Comment authors
Robert WalichnowskiRobert WalichnowskiJanRemigiuszMarqs Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Szymon Łukasiewicz
Gość
Szymon Łukasiewicz

Też zwróciłem największą uwagę na ten kask, estetyka do mnie mega przemówiła, dopinana szczena to ekstra rzecz i robi z niego bardzo uniwersalny kask. Skoro parametry też ma bardzo dobre, to rzeczywiście chyba najlepsza opcja na rynku

Tomek
Gość
Tomek
DM
Gość
DM

ciekawe czy po tym co spotkalo kask mamby mozna szczeke dokupic, internety nie pokazuja za bardzo

mamba
Gość
mamba

Można. Shimano polska dało taką możliwość.
Niestety mój kask poszedł też w części głównej.
Czekam na wersję damską :)

Konrad Krupa
Gość
Konrad Krupa

Dobrze wiedzieć, że to działa. Mam kask z Włoch więc w razie awarii pewnie też, będę mógł go odesłać. Choć wole z tego nie korzystać…

adam
Gość
adam

a te gąbki miałaś wyjęte po bokach?

Hubert
Gość
Hubert

Mój Super 2R dotarł do mnie w zeszły piątek – mega fajny kask, gorąco polecam :)
W jednym z europejskich sklepów mozna kupić model 2015 non-MIPS za 635 zł :)

Marcin Adamowski
Gość
Marcin Adamowski

Kolego Hubercie, może napiszesz, w którym to sklepie można kupić ten kask, w tak atrakcyjnej cenie? :)

Malo
Gość
Malo

człowieku przez te dwa odbojniki do szuflad :) o mało co go nie sprzedałem wkurwiony,że mam głowe jak wiadro malarskie. Oderwane pasuje idealnie i szuflady nie trzaskajo , dzieki Amigo

Krzysztof Chmiel
Gość
Krzysztof Chmiel

Mam pytanie do użytkowników Bella Super 2R. Mam obwód głowy 58 cm i mierzyłem kask z urwanymi odbojnikami no i jest taki soł-soł. Raczej niewygodny i dalej trochę pije po bokach. Nie mam możliwości zmierzenia rozmiaru L. Czy ktoś z Was ma rozmiar L? Jeśli tak to jaki rozmiar głowy macie?

Krzysztof Chmiel
Gość
Krzysztof Chmiel

PS Oczywiście mierzyłem rozmiar M :)

Grzegorz Syrnicki
Gość
Grzegorz Syrnicki

Ja mam rozmiar L bez mipsa obwód głowy 58cm. Bez szczęki jest OK. ze szczęką ciasnej bo wymusza aby głębiej głową siedziała. W M nawet się nie wbiłem. Dzisiaj miałem okazję zmierzyć rozmiar L z MIPSEM i zdecydowanie ciaśniej siedział. Myślę,że używanie go skończyło by się bólem głowy po kilku godzinach, o ile nie wcześniej.
Rozmiarówka i kształt wewnątrz tego kasku jest specyficzna i myślę, że bez przymiarki nie uda się kupić wygodnego rozmiaru. Przynajmniej jeśli masz obwód głowy na pograniczu rozmiarów jak ja.
A sam kask bardzo godny uwagi jeśli nie jedziesz DH

Maciek
Gość
Maciek

i ja oderwałem pianki – od razu komfortowo się zrobiło – kask zostaje:)
gdybyście tego, chłopaki nie uczynili, oddałbym
pozdrawiam

Piotr
Gość
Piotr

Cześć, zamówiłem kask Bell Super 2R w rozmiarze M. Byłem przekonany, że będzie idealny. Bardzo się rozczarowałem gdy nie mogłem go założyć na głowę przez te ” nieszczęsne piankowe wstawki”. W związku z tym mam pytanie do Ciebie Michał, czy mógłbyś napisać jaki masz obwód głowy. Mój wynosi 57,5 cm. Jeśli masz podobny obwód głowy i po odklejeniu wstawek, kask pasuje na ciebie to zaryzykuje i też je odkleję. Jeśli nie to niestety będę musiał odesłać, a szkoda bo kupiłem go w rozsądnej cenie.

Piotr
Gość
Piotr

Już po operacji:) odkleiłem te nieszczęsne wstawki i kask leży tak jak powinien leżeć od samego początku.A do tego jest bardzo wygodny. Tak jak pisałeś, bardzo łatwo je oderwać a w razie gdyby kask nadal nie pasował, można przykleić z powrotem. Dzieki za dobrą radę.
Pozdrawiam

Krzysztof X
Gość
Krzysztof X

Witam Czy 3r też ma te nieszczesne Pianki

Beata W
Gość
Beata W

hmm… mam pytanko chce kupić kask Kask BELL Super 2R ale czytając powyższe wypowiedzi nie wiem jaki rozmiar by mi pasował , mam obwód głowy 56 cm w/g producenta to M ale piszecie że ze szczęką „wchodzi ciasno ” – a ja nie chcę odrywać tych bocznych pianek … większość czasu będę jeździć bez szczęki … może ktoś ma taki kask i podobny obwód głowy … czy L będzie w tym wypadku ok ? czy za duży ? niestety nie mam możliwości przymiarki …

pioniox
Gość
pioniox

Kupiłem właśnie Bell Super 3R MIPS 2017 L (58-62 cm). Mój obwód głowy to 60 cm. Kupiłem trochę ryzykując bo nie miałem gdzie go przymierzyć. Kask nie ma tych piankowych wstawek i nie ciśnie mnie po bokach. Żeby go dopasować klikam 4-5 razy pokrętłem (pokrętło też poprawili). W poduszkach szczęki, są oprócz gąbek, są sztywne wstawki, które wyjąłem bo wygodniej jest mi bez nich. Gąbki też pewnie można wstawić mniejsze. Kask ze szczęką jestem w stanie zdjąć i założyć bez problemu. Jak ktoś kupi za duży rozmiar, to prawdopodobnie będzie musiał mocno skręcić go od tyłu i może go cisnąć pasek pod brodą. Subiektywnie uważam, że daszek został wydłużony i kask wygląda proporcjonalnie. NA plus: bardzo dobra jakość wykonania, przemyślane detale (uchwyt do kamery, małe zatyczki na otwory w których zahaczają klamry szczęki – nie dostanie się tam błoto) i szybkość zakładania i zdejmowania szczęki. Kask ze szczęką waży 766 g, a bez 441 g (w rozmiarze L). Kask jest bardzo drogi ale da się go znaleźć nawet poniżej 800 PLN, niestety wysyłkowo poza Polską. Z tego co wiem model 2018 nie różni się niczym od 2017, tylko są nowe kolory. Przed zakupem warto obejrzeć go dokładnie na przykład tu: http://bit.ly/2mh72BA bo mają dla każdego kasku dużo szczegółowych zdjęć i można obejrzeć każdy detal, czego nie widać na innych stronach (nie reklamuje tej strony i tam nie kupiłem). Okazało się np, że czarny/wiśniowy ma różowe paski, co nie każdemu może pasować.

Marqs
Gość
Marqs

Posiadam bell super 3r rozmiar L (bez mips), potwierdzam znaczną poprawę w dopasowaniu względem 2r. Obwód głowy 57,5 cm – „dwójka” w wersji bez mips była za duża, natomiast z mips za mała – ucisk na skroniach (nieszczęsne wkładki piankowe w połączeniu z mips). Polecam 2r (już trudno dostępny) dla dzieci. Mój syn ma obwód 51 cm i rozmiar S z mipsem jest idealny.

Remigiusz
Gość
Remigiusz

Czy do rozmiaru M pasuje szczęka w rozmiarze L?

Jan
Gość
Jan

Nic nie jest logiczne. Jal nie sprawdziłeś to nie wiesz. Twoja odpowiedź jest irytująca. Mądry a nie wie.

Robert Walichnowski
Gość
Robert Walichnowski

Hej Michał
Trochę odgrzeje kotleta, czy w końcu wybrałeś S i odkleiłeś te nieszczęsne pianki czy wybrałeś M-kę?
Ja mam obwód 57,5 i za nic M-ka nie chciała wejść. L-ka wchodzi ale czuć trochę na skroniach.

Robert Walichnowski
Gość
Robert Walichnowski

A czy przed odklejeniem mogłeś go założyć na głowę?

Robert Walichnowski
Gość
Robert Walichnowski

To już nie wiem co robić…

Robert Walichnowski
Gość
Robert Walichnowski

Obsługa w sklepie była taka miła że zdemontowali mi do przymiarki te pianki i teraz kask „siedzi” idealnie.

Odwiedź mój profil na
Instagram Top