Hajlajtsy: IV Podhalański Zlot Enduro + Enduro Award 2017

Hajlajtsy / 

Tegoroczny, czwarty już Podhalański Zlot Enduro organizowany przez Stowarzyszenie Rowerowe Podhale pokazał, że pewne rzeczy się w enduro nie zmieniają. Kto kilka lat temu startował w pierwszych edycjach Enduro Trophy, na pewno pamięta długie rozmowy na szlaku i przy ognisku, „pogodę enduro” (czyt. zimno i deszcz) i niesławny „szósty OS”, czyli libację na epicką skalę spotkanie towarzyskie po całym dniu jazdy. Zlot w Kościelisku tradycyjnie okazał się szóstym OS-em sezonu enduro!


IV PZE by SRP

Podhalański Zlot Enduro 2017

Słynną łąkę na Mietłówce odwiedziliśmy chyba po raz piąty, a może szósty…? Ten widok się nie nudzi!

Podhalański Zlot Enduro 2017

Za to z pewnością znudzić mogą moje relacje, dlatego tym razem będzie krótko ;)

Podhalański Zlot Enduro 2017

Bazą zlotu był tradycyjnie MTB Hostel w Kościelisku. Klimatyczne miejsce uzbrojone m.in. w saunę, pumptrack i strzeżoną przechowalnię rowerów.

Podhalański Zlot Enduro 2017

W relacjach z poprzednich lat zawsze zwracałem uwagę na największą siłę zlotu: totalne odcięcie od świata zewnętrznego.

Podhalański Zlot Enduro 2017

Wpisowe tanie nie jest, ale tutaj wszystko jest na miejscu: pełne wyżywienie prosto z dobrej restauracji, wypasiona kawa z kotkami na piance, samoobsługowy dystrybutor z piwem (więc już bez kotka, ale też z pianką) i słynna góralska herbata Briana.

Podhalański Zlot Enduro 2017

Tak, nie ma co ukrywać. Zlot to przede wszystkim jedzenie, alkohol i impreza. Ale były też rowery!

Podhalański Zlot Enduro 2017

Na zlocie można było przetestować nowe modele Whyte na sezon 2018

Podhalański Zlot Enduro 2017

…oraz jeszcze bardziej egzotyczne fury.

Podhalański Zlot Enduro 2017

A w kwestiach sprzętowych (jak również ciastkowych i energetyczno-napojowych) jak zawsze pomagał Tomar. Można było też przetestować kaski i okulary POC.

Podhalański Zlot Enduro 2017

Dwa dni to w sam raz na objechanie wszystkich singli przygotowanych przez ekipę SRP: zarówno tych na Mietłówce, jak i na Butorowym Wierchu.


Kościelisko mountain biking trails

Podhalański Zlot Enduro 2017

Pogoda co prawda pozostawiała nieco do życzenia…

Podhalański Zlot Enduro 2017

…a swoje trzy grosze dorzucili nadgorliwi drwale-górale

Podhalański Zlot Enduro 2017

…ale trochę deszczowego freeride’u przez las, jeszcze nikomu nie zaszkodziło ;)

Podhalański Zlot Enduro 2017

Mglisto-jesienny klimat tylko dodał trasom kanadyjskiego uroku.

Podhalański Zlot Enduro 2017

Członkowie Stowarzyszenia świetnie poprowadzili wycieczki – niezależnie od tempa, zawsze pilnowali, żeby nikt się nie zgubił (ani nie zginął przygnieciony drzewem / rozjechany autem).

Podhalański Zlot Enduro 2017

Zresztą każdy inny aspekt organizacyjny był dopięty na ostatni guzik – było widać, że przez kilka ostatnich tygodni nad imprezą pracował sztab ludzi.

Podhalański Zlot Enduro 2017

A jak już na niejednej imprezie rowerowej się przekonałem, spina organizatorów przekłada się na luz uczestników.

Podhalański Zlot Enduro 2017

Klimat Podhalańskiego Zlotu Enduro jest jedyny w swoim rodzaju i nawet osoby takie jak ja – stroniące od tłumów i rozmów z nieznajomymi i wolące sobie pojeździć – co roku wracają stąd zadowolone.

Podhalański Zlot Enduro 2017

Choć akurat w moim przypadku jest jeszcze jeden, szczególny powód do zadowolenia…


Enduro Award 2017

1Enduro zdobywa statuetkę! Ogromnie Wam za to dziękuję :) Kiedy odbierałem pierwszą nagrodę w 2015 roku, blog dopiero raczkował i na pewno dużo zawdzięczał „efektowi nowości”. Teraz stał się bardziej dojrzały (chyba…?) i ogromnie się cieszę, że w dzisiejszej formie dalej zasługuje na Wasze uznanie. Ogromna rowerowa monstrancja, dla której muszę jeszcze znaleźć honorowe miejsce w mieszkaniu, to dla mnie zobowiązanie, ale też motywacja, żeby tę formę dalej szlifować, udoskonalać i rozwijać.

Podhalański Zlot Enduro 2017

Szkoda, że Rowerowe Podhale nie nagradza statuetką pozostałych finalistów, bo znalezienie się w pierwszej trójce to wyróżnienie zasługujące na upamiętnienie. Na pewno nie zapomni tego Piotrek Kurczab, Marek Janikowski i cała reszta ekipy Tras Enduro Srebrna Góra. Konsekwentnie tworzą oni miejscówkę inną niż wszystkie, idealnie trafiającą w gusta polskich „endurniów”.

Szczególne gratulacje należą się jednak czarnemu koniowi plebiscytu: Jackowi Juszczykowi (Bike Adventures). Jacek jest animatorem społeczności enduro w Kielcach i Górach Świętokrzyskich, organizatorem wyjazdów rowerowych i współbudowniczym Wołowych Tras oraz singli w Świeradowie-Zdroju. Maczał też swoje grabie w trasach w Srebrnej Górze. Pokazał on, że polska scena enduro jest dużo szersza i bardziej otwarta, niż na pierwszy rzut oka się wydaje! A w końcu Enduro Award z założenia ma nagradzać osoby najbardziej przyczyniające się do rozwoju enduro – a nie te najbardziej popularne. Szacun dla Jacka (i za wąsy też)!


Zobacz też powiązane artykuły:

 

Dodaj komentarz

13 komentarzy do "Hajlajtsy: IV Podhalański Zlot Enduro + Enduro Award 2017"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Robert
Gość

Wielkie gratulacje. W dużej mierze to dzięki Tobie zainteresowałem się Enduro i pokochałem jazdę po górach. Dziękuję!

Marcin Maj
Gość

Gratulacje Mistrzu! Należało się!

Marcin
Gość

Gratulacje-nareszcie wybory,gdzie nie żałuję oddanego głosu :) Puchar może nie tyle starocerkiewny,ale funkcjonalny-powiesisz kilka starych zębatek i łańcuch,będzie elegancka „chuinka”.W kwietniu zamiast zębatek kasety-dwa zużyte ovale i masz stroik na osterię ;)

MichUP
Gość

Gratulacje!

TOMAKUZU
Gość

GRATULACJE Trzymaj dalej ten poziom i oby nie zabrakło Tobie weny. ….

Radek
Gość

once again Końgratuleszyn!

Lisu bikemindset
Gość

Michale, blog się sam „nie robi” – pięknie pracujesz na to, co my tak lekką ręką możemy odbierać no i robisz to z fachowością nie budzącą wątpliwość nikogo, a to w tak zróżnicowanym środowisku nie jest bynajmniej łatwe. (To w ogóle w Polsce nie jest łatwe hyhy).
Ta jakość broni się sama, a jak dotąd pomysłów Ci nie brakuje by nadal pokazywać wszystko na najwyższym poziomie. Nie raz się zastanawiam ile oni poza granicami naszej niszowej językowej społeczności użytkowników języka polskiego tracą nie mogąc czytać Ciebie. My mamy to szczęście więc…GRATULACJE i czytamy/oglądamy dalej!

Karolina Kwiatkowska
Gość

Zatem, Michał, nie daj się prosić trzy razy i wpadaj na Festiwal Nauki do Bielska. Pasujesz tam jak ulał.

Tudesky
Gość

Wielkie gratulacje Michał! Czytanie 1enduro, to w moim przypadku jest już prawie codzienny rytuał. Jak nie ma nowych wpisów, to przeglądam starsze, czytam komentarze, bo w nich również znajduje się masa wiedzy.
Życzę zdrowia i wytrwałości. Pozdrowienia z 3miasta.

BODZIO
Gość

Gratulacje jeszcze raz! :) Dzięki za miłą pogawędkę przy „barze” w trakcie zlotu!

Rychu
Gość

Gratulacje!!!

konrad banys
Gość

apropos tych wyprzedaży kross soil.. natknąłem się na coś takiego:
https://www.top-narty.pl/soil-2-0-1.htm/v-207487

kross gleby – tłumaczenie z polskiego na polski? spolszczona nazwa modelu nie zachęca do kupna:D

ale ilość przerzutek (20) z kolei zachęca.. to ile tych kombinacji biegów będzie? z 200? 400?:)

Czytaj kolejny artykuł

Bikeporn: Kross Soil EX 2018

Prezentacje, Sprzęt, Testy / 

Jeśli nie możesz się zdecydować między trailowym Soilem a endurowym Moonem, odpowiedzią może być Kross Soil EX – jeden z najciekawszych rowerów w ofercie tego producenta. Na możliwość jego przetestowania czekałem prawie dwa lata. W końcu jest, polski ścieżkowiec na sterydach w pełnej okazałości!


Wpis powstał we współpracy z marką Kross.


Kross Soil EX 2018

Kross Soil EX dzieli ramę z pozostałymi członkami soilowej rodziny.

Kross Soil EX 2018

Geometria tego modelu jest… zrównoważona. Jak ta piosenka: „nie długa, nie krótka, lecz w sam raz”.

Kross Soil EX 2018

Reach w rozmiarze M to 433 mm. Kąt główki ramy to klasyczne dla tego gatunku 66,5 stopnia (względem 67 stopni Soila nie-EX).

Kross Soil EX 2018 - mocowanie dampera Trail zmienna geometria

Jeśli masz zapędy XC, kąty możesz wyostrzyć zmieniając dolne mocowanie dampera. Podnosi ono też suport i delikatnie zmienia charakterystykę zawieszenia.

Kross Soil EX 2018 - zawieszenie RVS wahacz

Nie zmienia jednak skoku – w obu wariantach zawieszenie RVS ma 130 mm.

Kross Soil EX 2018 - górny link zawieszenia RVS

Górny łącznik zawieszenia w Soilu sprawdził się tak dobrze, że do nowego Moona trafi bardzo podobny element.

Kross Soil EX 2018 - damper Rock Shox Monarch R DebonAir

Ugięcie kontroluje Rock Shox Monarch R z komorą powietrzną DebonAir.

Kross Soil EX 2018 - damper Rock Shox Monarch R

Damper nie ma blokady, ale zaufaj mi – w tym zawieszeniu, przy tym skoku, byłaby ona całkowicie zbędna.

Kross Soil EX 2018 - amortyzator Rock Shox Pike 2018

Z przodu ugina się najważnejszy wyróżnik modelu EX: Rock Shox Pike RC.

Kross Soil EX 2018 - Rock Shox Pike 2018 tłumik Charger

W przeciwieństwie do Reby ze „zwykłego” Soila 2.0, ma on sztywne golenie o średnicy 35 mm i skok podniesiony do 140 mm. Zresztą ich porównywanie jest nie na miejscu – każde dziecko w Afryce wie, że Pike to zupełnie inna bestia.

Kross Soil EX 2018 - RS Pike RC 2018 Charger 2 LSC

Ciekawostka historyczna: po raz pierwszy od 1836 r. Rock Shox zmienił kształt zaślepki wentyla!

Kross Soil EX 2018 - amortyzator Rock Shox Pike 2018

Od razu więc widać, że mamy do czynienia z zupełnie nowym modelem 2018. Z dolnymi goleniami nawiązującymi do kultowego Psylo, powiększoną komorą negatywną (DebonAir), poprawionym tłumikiem Charger 2 i miejscem na oponę aż do 2.8″.

Kross Soil EX 2018 - Schwalbe Nobby Nic rozmiar 2,6"

W Soilu EX 2018 postawiono na ciut mniejszy rozmiar 2.6″ – też lekko zahaczający o plusowe terytorium. To największa zmiana względem zeszłorocznego modelu.

Kross Soil EX 2018 - miejsce na oponę prześwit

Soil zawsze oferował dużo miejsca na oponę, więc quasi-plusowy rozmiar wpasował się bez problemu.

Kross Soil EX 2018 - Schwalbe Nobby Nic rozmiar 2,6"

Rower wyposażono w Schwalbe Nobby Nic w wersji Evolution SnakeSkin.

Kross Soil EX 2018 - Schwalbe Nobby Nic Evo 2.6"

Mieszanka w obu oponach to PaceStar. Szkoda, że nie nowa Addix, albo chociaż bardziej miękki TrailStar z przodu…

Kross Soil EX 2018 - DT Swiss M1900 Spline R

Szerokie opony wymagają stosownych obręczy. Już w zeszłym roku Soil EX wyróżniał się kołami o szerokośći wewnętrznej 30 mm – idealnie! W modelu 2018 są to DT Swiss M 1900 Spline R.

Kross Soil EX 2018 - piasta DT Swiss Boost

Nowinką na sezon 2018 są piasty w standardzie Boost – ta aktualizacja była Soilowi potrzebna, żeby konkurować z nowszymi konstrukcjami.

Kross Soil EX 2018 - piasta DT Swiss Boost

Przednia piasta niestety nie wykorzystuje Torque Caps, czyli końcówek o powiększonej średnicy, poprawiających sztywność na styku z amortyzatorem. Zakładanie koła jest przez to utrudnione.

Kross Soil EX 2018 - hamulce Shimano Deore XT M8000 radiator

Hamulce to „ulubieniec publiczności”: Shimano Deore XT M8000. Uzbrojone w klocki hamulcowe z poprawiającym chłodzenie radiatorem.

Kross Soil EX 2018 - hamulce Shimano Deore XT M8000

Sztywne tarcze na aluminiowym pająku mają 180 mm średnicy.

Kross Soil EX 2018 - napęd Shimano XT M8000 11-46T

Z grupy XT pochodzi też przerzutka

Kross Soil EX 2018 - napęd Shimano Deore XT M8000 11-46T

…i 11-rzędowa kaseta o szerokim zakresie 11-46T.

Kross Soil EX 2018 - napęd Shimano XT / SLX 1x11

Natomiast manetka i korba z zębatką 32T to już niższa grupa SLX M7000.

Kross Soil EX 2018 - korba Shimano SLX M7000

W przypadku korby jest to nawet zaletą, bo jest sto razy ładniejsza od XT i idealnie pasuje do kształtów Soila…

Kross Soil EX 2018 - hamulce Deore XT M8000 klamka

…ale jakość wykonania i sposób działania manetki bardzo odbiega od droższego modelu. W SLX obie dźwignie są plastikowe, a zrzucać na mniejszą koronkę można tylko o jeden bieg na raz. Pierwszy (i raczej ostatni) upgrade na liście.

Kross Soil EX 2018 - gripy chwyty Stable

Po przeciwległej stronie kierownicy znajdziesz manetkę Reverba we „właściwej” wersji, czyli schowaną pod kierownicą. Po paru miesiącach z BikeYoke Revive, trudno z powrotem się do niej przyzwyczaić…

Kross Soil EX 2018 - zacisk sztycy Rock Shox Reverb

Plus dla product managera za dobranie skoku sztycy regulowanej do rozmiaru ramy: S i M mają 125 mm, L-ka 150 mm, a do największej ramy trafił wariant 170 mm, co sensownie współgra z długościami rur podsiodłowych.

Kross Soil EX 2018 - prowadzenie przewodu sztycy

Reverb jest oczywiście w wersji Stealth, czyli z przewodem doprowadzonym wewnątrz ramy. Pozostałe kable poprowadzono na zewnątrz dolnej rury, co powinno ucieszyć domowych mechaników.

Kross Soil EX 2018 - dolny link zawieszenia RVS

Nie będą oni jednak zadowoleni z suportu z wciskanymi łożyskami (Pressfit).

Kross Soil EX 2018 - mostek Kross 55 mm

Mieszane uczucia mam co do długości mostka: 55 mm we wszystkich rozmiarach, czyli tyle samo co w „zwykłych” modelach Soila.

Kross Soil EX 2018 - kierownica 35 mm

Szersza za to jest kierownica: 780 mm pozwala poczuć się jak na pełnoprawnym enduro, a w razie czego można ją dociąć.

Kross Soil EX 2018 - kokpit 35 mm

Średnica mocowania to 35 mm, co powoli staje się standardem.

Kross Soil EX 2018 - gripy Stable

Kokpit uzupełniają gripy Kross Stable

Kross Soil EX 2018 - siodło WTB Volt Comp

…i wygodne siodło WTB Volt Comp.

Kross Soil EX 2018 - górna rura

Siodło ładnie zgrywa się z kolorystyką roweru, która dla wielu jest jego największą zaletą. Stylistyka „Stealth” daje wrażenie kontaktu z dużo droższym rowerem. Black is the new black!

Kross Soil EX 2018

Kross Soil EX wprawdzie specjalnie tani nie jest (12 999 zł), ale też w jego wyposażeniu trudno się do czegoś przyczepić. Może poza manetką, której ewentualna wymiana na XT podniesie cenę o kilkadziesiąt złotych.

Kross Soil EX 2018 - geometria

Masa kompletnego roweru w rozmiarze M (z pedałami, na dętkach) to 14,2 kg. Po zalaniu opon mlekiem, bariera 14 kg powinna pęknąć.

Kross Soil EX 2018

Jak na ścieżkowca na prawie-plusowych oponach, aspirującego do klasy light-enduro, to bardzo przyzwoity wynik – porównywalny z tak mocnymi konkurentami jak Whyte T-130, YT Jeffsy 27 czy Rose Granite Chief.

Kross Soil EX 2018

Na ile wyrównana będzie walka Soila EX z rowerami o nieco większym skoku? Pierwsze wrażenia z jazdy na modelu 2017 są bardzo obiecujące. A bardziej szczegółowy opis pojawi się już za parę tygodni w pełnym teście! 


Kross Soil EX – strona producenta / Sprawdź ceny na Ceneo.pl


…lub na któryś z powiązanych artykułów:

 

Dodaj komentarz

92 komentarzy do "Bikeporn: Kross Soil EX 2018"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Andrzej Ryniak
Gość

Cześć Michał, nie znam historii Rock shox, ale czy jesteś pewny że ten kapsel zaprojektowali w 1836? Pozdro. Spoko artykuł!

MikeGolf
Gość

Tak, z tego co czytałem to dokładnie na wiosnę 1836. Przygotowywali wtedy design modeli na 1837 rok. Pozdrawiam! :)

Piotrek
Gość

Nie wiem czy wiecie ale marka RockSchock powstała w 1989 r wiec jest to nie możliwe ,że ponad sto lat wcześniej wymyślili nakrętke.
Pozdrawiam i czekam na odpowiedź

MK.
Gość

Na pewno 1836. Pamiętam, bo wtedy rock-shoxy miały jeszcze wieszaki na cantilevery na koronie i harmonijki na goleniach.

mkk
Gość

Górny łącznik zawieszenia w Soilu sprawdził się tak dobrze, że do nowego Moona trafi bardzo podobny element.Czytaj : ten z Moona był tak skopany że musieli zmienić :P

Macia
Gość

Ja czekam na test YT industries- Jeffsy to byłby hit, szczególnie na kołach 29

Kowalski
Gość

Sama długość skoku te 130mm i 140mm z przodu to jest chyba nawet spoko na polskie zawody, ale 67 główka to sądzę że już słabo – w takim Mieroszowie były ściany praktycznie pionowe. Czemu nie robią takiego Soila ale z główką 65?

howling stars
Gość

Bo nazywałby się Moon? :)

Arkadiusz Mróz
Gość

To ja tak zpytam poza tematem. Jakim obiektywem robiles fotki? Bo bokeh na zdjeciach detali jest piękny!:D

Filip
Gość
„Masa kompletnego roweru w rozmiarze M (z pedałami, na dętkach) to” Pedaly moga wazy 270 g, a moga i 600g i wiecej. Troszkę to nieprecyzyjne, sir, zwlaszcza ze ten rower jak i inne trafiaja do nas bez zadnych podnozkow :) „Plus dla product managera za dobranie skoku sztycy regulowanej do rozmiaru ramy: S i M mają 125 mm,(…)” Sry, ale jakoś nie mogę się nadziwić, że to ma być plus. Dla mnie rower ma być tak zaprojektowany, zeby przy M chowalo sie 150 w rame bez problemu. Daje to sporo lepszy komfort przy trudnych zjazdach, bo siodlo naprawde nie wchodzi… Czytaj więcej »
Kamil
Gość

A mógłbyś podzielić się informacją jakiej sztycy używasz na Acid’zie? Bo szukam właśnie czegoś ale na tej średnicy wybór jest mniejszy.

TOMAKUZU
Gość

Michał,może bezpośrednie starcie Kross Moon 2 vs Soil Ex ……

tomekowalik
Gość

wszystko super, ale Kross mocno poszedł z cenami a jakość nie ta sama co u konkurencji. w tej cenie jest TREK fuel ex 8 2018. Nie mówiąc o serwisie który w Krossie to porażka, jak cos jest nie tak to napewno wina uzytkownika.

Johnny Stag
Gość

Canyon. Spectral. Ex.
Dziekuje dobranoc.

tomekowalik
Gość

w rzeczy samej

Maciej
Gość

Ten damper jest budżetowy, a rower zahacza wyposażeniem i ceną o premium. Bez regulacji choćby wolnej kompresji znacznie gorzej będzie radził sobie na popularnych ostatnio gładkich trasach flow.

tomekowalik
Gość

Kross próbuje dogonić konkurencje CENĄ, ale żeby brać go pod uwagę to nie powinien kosztować więcej jak 10tys

Marcin Maj
Gość

Cena, panie cena! Pieniendze! Shut up and take my money! Pierwszy Kross który mi się na prawdę podoba :)

Marcin Maj
Gość

No dobra, pierwszy Kross nie licząc tego z Mają namalowaną na ramie..

Bert
Gość
Dobrze by byłoby jak już narzekać na cokolwiek to konstruktywnie a nie poziomem z podwórka. Nie gdybaniem tylko faktami czyli kto jeżdzi na Soilu ten wie. Nie odnosić do Moona. Czy mu potrzeba wolnej kompresji czy nie, bardziej płaskiego kąta. Ludzie to jest rower trailowy a od 65* to jest Moon. Cena też jest wyższa ale czemu miała by być niższa czy nawet jak by niektórzy chcieli do 10K. Na jakiej zasadzie skoro praktycznie wszyscy podskoczyli z cenami i też niestety słabszym wyposażeniem bo sory ale ja się nie spuszczam nad Sramowskim 1×12. Artykuł traktuje o Soilu. Nie o Moonie… Czytaj więcej »
Johnny Stag
Gość

Ucz nas mistrzu co nie jest amatorszczyzna!
Czyzli mamy porownywac tylko cene do ceny wyposazenie do wyposazenia?

A co do Moona, sam sie na tym lapie, ze calego Krossa do ciezszych zastosowan widze przez pryzmat Moona….. Tak jak patrze na diesle VW przez pryzmat 2.0 Tdi-PD… zapewne to blad, ale tak ten swiat dziala. Trzeba szanowac swoja marke.

poka sowe
Gość

Wydaje się ,że lepszy będzie Dartmoor Bluebird. Tańszy w zakupie i serwisie zawiechy , koła 29, bez pressfitu.

Bert
Gość
Idz sobie kup tego Spectrala i nie nudz więcej. Porównuj też co tam sobie chcesz. To nie mój problem. Dalsza dyskusja nie ma sensu bo z pierwszego zdania zalatuje gimbą czego nie trawię. Ale na dobranoc: – nie porównuj do Moona bo to bez sens – po czym wnosisz, że Spectral ma w terenie większe możliwości?? – po czym wnosisz, że Soil ma gorszą jakość?? Konkrety a nie trzy po trzy jak następny niżej, że miał co tam miał i Soil nie dorównuje konkurencji. – Kwestia opon to już jawna kpina. Gdyby wszyscy tak podchodzili do tematu mało kto by… Czytaj więcej »
Johnny Stag
Gość
Zdaje sieze to do mnie odpisujesz, a przynajmniej czuje sie wywolany tym Spectralem. Juz nie chce mi sie tlumaczyc co ci wytknalem, ale o ile wiem blog jest kierowany glownie do amatorow, wiec pstryczki w typie „amatorszczyzna” zdaja sie dziwne. A znajomosc tabelek z nikogo prosa nie czyni. Co do gimnazjalisty, no coz, przyjemnie poczuc sie jeszcze raz mlodo. Co do porownywania, bede sobe porownywal co chce, tak jak mowisz. Jak Ciebie to nudzi, to ja ci nie przystawiam pistoletu do skroni zebys to czytal. Mowisz o konkretach, acz obiektywnoscia Twoje wypowiedzi nie grzesza, tak jak i moje z reszta,… Czytaj więcej »
szkoder
Gość

Zatanawiałem się nad tym rowerem, ale jednak postawiłem na Trance 1 GE.
Cena po rabatach to różnica +/- 700 zł, a Trance ma lepszą zawiechę i osprzęt GX Eagle. No i pozostaje kwestia gwarancji- taki Trek czy Giant dają dożywotnią gwarancję na ramę. A Kross? 2 lata…

tomekowalik
Gość

tak jestem amatorem, patrze na rower jako całość, miałem Cuba, treka , mongoosa teraz mam Krossa, wiele mu brakuje do konkurencji ( jakosc wykonania) kupiłem go tylko dlatego że ceny w tedy były bardzo konkurencyjne. kross oferował to co chciałem w atrakcyjnej cenie. teraz nie brał bym krossa pod uwage. A serwis krossa – dno.

Marcin Maj
Gość

Dopatrzyłem ze damper nie ma blokady. Dobra niech tam będzie, że nie użyje go ani razu w życiu. (Oczywiście na 100% będę używał i to sporo, bo jeżdżę asfaltem do roboty). W takie cenie to po prostu WSTYD.

Michup
Gość

Soil jako rower na dojazdy do roboty ? Tego jeszcze nie grali:D

tomekowalik
Gość

MICHUP Soil jako rower do wszystkiego, taki według mnie powinien być sciezkowiec. taki nie wszystkich stac na 2 raowery lub nie maja miejsca na nie……. Rzecz dotyczyła tylnego widelca, żle wspawanego…….POKA SOWE – dartmoor bluebird to jest fajna opcja, tylko gdzie te rowery? :)

Bert
Gość

Nie chodzi o to czy jest czy nie uniwersalny tylko o fakt skreślania pod kątem braku blokady dampera bo ktoś jeżdzi nim do pracy. To jest sprzęt do jazdy w terenie a konkretnie po górach. Jak komuś to nie pasuje to niech kupi inny rower, wymieni damper a nie marudzi z powodu, który wcale nie dotyczy fulli AM/enduro jako takich. Nikogo nie obchodzi czy kogoś stać na x rowerów czy nie i ile ma miejsca na chacie a już na pewno projektantów nie tylko posądzam Krossa.

szkoder
Gość

To chyba Ty nie rozumiesz o co chodzi! Chodzi o to że do roweru za 13.000(!!!) zł wkładają najtańszy damper bez braku możliwości blokady skoku! Ale widzę że jesteś takim fanatykiem marki, że gdyby tam wrzucili Recona Silver TK i napęd 2×9 to tak samo byś bronił tej marki!

Soil rowerem enduro? To wg Ciebie Moon to chyba DH jest?
Soil to rower ścieżkowy- nie tylko do jazdy po górach, ale też po singlach i innych trasach. Więc nie rzucaj tu swoich mądrości jakoby ten rower był pełnokrwistym enduro, z czystym przeznaczeniem do jazdy w dół, bo tak nie jest.

Bert
Gość
szkoder po pierwsze nie za 13K. Po drugie jak ktoś i nie tylko ja piszę, że jest on zbędny to tak jest. Nie napisałem też, że to enduro tylko odniosłem brak blokady jako mankament w rowerach AM/enduro gdzie ktoś korzysta z niego powiedzmy sporo na szosie. To rower na górskie wyrypy więc tak jakby ani cena nie ma tu nic do rzeczy ani kto czym parkuje pod biurem. Nie mam Krosa choć był na mojej liście. Mam Gianta i był czas kiedy ta marka oferowała też za nie małe pieniądze dampery bez blokady do Maestro. Wielu to przeszkadzało ale wielu… Czytaj więcej »
Marcin Maj
Gość

Przeczytaj jeszcze raz co piszesz. Projektantów PRZEDE WSZYSTKIM interesuje żeby zadowolić klientów takich jak ja. Skąd wiem, bo sam projektuję. Damper eliminuje go z mojej listy zakupów i Kross traci klienta. Tak samo było w przypadku Moona 1 i Soila 1. Proste.

szkoder
Gość

A co to jest full 160/160 żeby nie móc na nim do pracy jeździć?? Tylko na kolarce, albo teraz bardzo modnym gravelu można jeździć po bułki do sklepu???

Skoro Soil jest ścieżkowcem to tak jak napisał TOMEKOWALIK być rowerem uniwersalny. Chyba Ci się coś z Moonem pomyliło, choć znam ludzi co i na Moonie jeżdżą do pracy.

Marcin Maj
Gość

Jeszcze jedno. U mnie pod firma parkują Santa Cruzy, Trance2, Kato FS, B’Twin FR6 itd itd.
Wiec gdzie tego nie grali bo ja nie czaję? U Ciebie na podwórku może nie grali.

MichUP
Gość

Wow, że tak powiem szok-szoków. Reasumując:
– blokada dampera do miasta to must have (da sie urwać kilka sekund na stravie przy dojeździe do roboty i wtedy szacun ludzi ulicy);
– kolegi nie przekonamy do Krossa, bo przed biurem Santy i inne butikowe marki zachodnioeuropejskie (tj. wstyd by był),

Ok, przyjmuję te argumenty. :) dziekuje i pozdrawiam.

Marcin Maj
Gość

B’Twin zwłaszcza, butik jakich mało.. Mnie do Krossa nie brak przekonywać. Szacun na maxa za ich zawiechę RVS. Zobacz inne moje komentarze. Mam mega dystans do marek. Interesuje mnie tylko do czego rower jest zdolny, czy nie utrudnia czymś życia i jaka jest jego niezawodność na przestrzeni lat. Oczywiście też stosunek mozliwości-cena ale to już zupełnie inna bajka.

Marcin Maj
Gość

Nie wiem nawet jak Strava działa. Sekundy mi nie przeszkadzają, bardziej denerwuje odczuwalne marnowanie energii i poruszanie się w tempie żółwia. Nawet jeśli za chwilę na światłach się stoi z tymi przed sekundą wyprzedzonymi. Po prostu toczenie się i bujanie nie są dla mnie. Unikam, jeśli tylko mogę. Wracając na chate dojazdówką zawsze dopompowuję choć trochę powietrza w koła, bo mnie cholera strzela jak cisnę, a rower stoi.

Marcin Hochaus
Gość

Tak zapytam, nie szkoda Ci opon? Chyba że śmigasz na mieszance twardej, ale wtedy chyba kiepsko z przyczepnością w terenie? Ale najważniejsze, że masz uniwersalny rower :)
Na Soilu zdarzają mi się dojazdy asfaltem na miejscówkę czy w górach, ale brak blokady w niczym nie przeszkadza, umiejętne pedałowanie i nie czujesz bujania, które i tak jest tutaj minimalne :)

Andrzej
Gość

Czy dobrze zrozumiałem – da się wstawić plusowe opony?

tomakuzu
Gość

Oooooo zapewniam że nawet po bułki do sklepu dla dzieciaka……może nie za szybko ale wygodnie :)

GA
Gość

Panie redaktorze, porównanie nietrafne – blisko, ale brakuje:
https://www.yt-industries.com/en/detail/index/sArticle/1359/sCategory/508 = ~13 k
https://www.yt-industries.com/en/detail/index/sArticle/1363/sCategory/508 = ~10,5 k
Szersze teoretycznie 0,2 cala opony nie zrekompensują 2 cm skoku tyłu i lepszego uginacza – nawet uwzględniając wymianę bębenka i kasety w niemiaszku. Dziękuję, dobranoc.

Andrzej
Gość

Ciekawe jak to by działało. Jak możesz, to tak dla zabawy przetestuj taką kombinację z plusem z przodu i 2.6 z tyłu :)

Misza Pe
Gość

Jestem szczęśliwym posiadaczem krossa soil w wersji 1.0. Dzięki 1enduro stałem się również posiadaczem supportu token (wymieniony w artykule o nowościach z Kielc). Jak za ta kase (jak kupowałem to po dobrych pieniądzach je gonili)to rower ok. Bardzo wszechstronny i zwinny. Rzeczywiście w najniższej wersji amor aż się prosi o wymianę Ale to na kolejny sezon. Zadowolony użytkowniksoila.

tomakuzu
Gość
Ok, tekst Michała dotyczy Soila, ale dużo wypowiedzi dotyka też Moona dlatego musiałem dodać coś od siebie :). (ciekawe czy większość piszących słyszało coś od kogoś, czy sama bezpośrednio przetestowała). Jestem szczęśliwym posiadaczem krossa moon w wersji 1.0. Dzięki 1enduro stałem się również posiadaczem sztycy regulowanej PRO KORYAK ASP (wymienionej w artykule o sztycach regulowanych). Jak za ta kase (jak kupowałem to po dobrych pieniądzach je gonili)to rower ok. Bardzo wszechstronny i zwinny. W moim moonie mam amorka X-Fusion Sweep i raczej nie prosi się o wymianę :). Zadowolony użytkownikmoona. Mam nadzieję że nie posądzisz mnie o plagiat Misza Pe.
Pasieczkin
Gość

Ło … TOKEN chyba prowizję musi Ci odpalić ;-) … dziękuję za zakup :-)

tomekowalik
Gość

Kross – tu zawsze będzie coś trzeszczeć

Piotrek
Gość

I znowu brak mocowania koszyka na bidon, a spokojnie mógłby być pod dolną rurą.
No i ten nieszczęsny damper bez blokady…

tomekowalik
Gość

oh ah ale ten Kross zajebisty!!!
jak tak powinna wygladac dyskusja? :(

pawel
Gość

Eee tam, za 11k mozna mieć nowe remedy

Marcin Maj
Gość

Prawda jest taka, że te Kross robiłby szał ale na szlaku w Alpach. U nas to nadal będzie „tylko Kross”. Tam będzie to „orientalna marka w świetnie złożonym i oryginalnym rowerze”. Niemniej jest to na pierwszy rzut oka najciekawszy dotychczas trail ze stajni polskiego giganta.

Pawel
Gość

Dokladnie, w sumie nie wiem dlaczego ale kross tak jak romet sa dla mnie markami ktorych bym nie kupil bo cena jest jak w „fajnych” markach, tylko ten napis na rurze jakos odpycha, cos im z marketingiem nie zagrało i zle sie kojarza

Marcin Maj
Gość
Długo „robili” rowery w Tajwanie a sprzedawali w marketach. Tanie, wiec się ludzie wkurzali. Potem był start z lepszymi MTB, zaczeły się legendarne już pękające ramy w Levelach. Teraz odbudowują swój wizerunek. trochę się zawiesili na geometriach XC i zmiany wchodzą powoli ale wchodzą. Aktualnie – na 2018 jak nie bedzie juz ni jednej wtopy, wypuszczą fulle na poziomie światowym. Mają dobry system zawieszenia, mają nastawienie i chcą produkować coś w kraju a nie tylko składać. Ja mówię – dajmy im szansę. Problemem klienta szukającego sprzętu za 10k jest to że na pobliskim osiedlu wszystkie dzieciaki jeżdżą na rowerach TEJ… Czytaj więcej »
teraw
Gość
Rower fajny, brak blokady to faktycznie w takim rowerze nie problem. Brak mocowania na bidon kiepski, jednak to jest rower raczej do jeżdżenia dla frajdy, nie do startów i bidon by się przydał. No manetka. Manetka XT + przerzutka SLX chodzi 100 razy lepiej niż na odwrót (moja osobista opinie jest taka, że to chodzi lepiej niż pełne XT), a producenci z uporem godnym lepszej sprawy wciskają tylną zmieniarkę wyższej grupy. No ale to są wady do skorygowania za grosze. Cieszą porządne opony, bo niestety w maszynach za 10k+ zdarzają się nadal szmaty za 30 zł sztuka z najtańszej mieszanki… Czytaj więcej »
Marcin Maj
Gość
SLX/XT manetki – chodzą inaczej,a nie lepiej czy gorzej. SLX miekko i turystycznie i niektórzy tak wolą. XT konkretnie i mocno -jak masz w uszach i w gaciach błoto, a rękawice mokre, warto mieć konkret pod kciukiem. Set odwrotny niż z przerzutką XT fakt lepszy ale ja nadal uważam że przerzutka tylna pracuje tyle że warto mieć tam zawsze coś dobrego, to jak z widelcem. Powinien być najlepszy z całego roweru, bo pracuje non stop. Wiem jaki jest marketing i jak ludzi patrzą na te tylne przerzutki w sklepie. „Stara baśń” wręcz z tym jest. Jednak wiem też jak słabsza… Czytaj więcej »
Marcin Hochaus
Gość
Jako posiadacz tegorocznego modelu mogę co nieco napisać. Pod uwagę brałem kilka marek, głównie tych wysyłkowych, wszystkie w podobnej cenie. Dlaczego wybrałem Soila? Ze względu na rabat, który spowodował, że konkurencja przestała istnieć ;) Po zrobionych już ponad 1500 km w tym 19 wypadach w góry nie zawiodłem się, mam to czego oczekiwałem od roweru tego typu. Nie będę pisał o napędzie, hamulcach czy kołach bo to wysoka półka i każdy kto miał do czynienia z XT czy DT Swiss wie czego się spodziewać. Zawias pracuje elegancko, wybiera wszystko, a po skokach tłumi natychmiastowo bez jakiejś nerwówki. Ktoś pisał o… Czytaj więcej »
Arni
Gość

A propos kapsla: w 1836 opracowali również zmieniarkę sześciobiegową z indeksacją za pomocą dźwigienki uruchamianej wskazującym:
https://sharg.pl/product-pol-109489-Rewolwer-Pietta-1836-Colt-Paterson-Texas-kal-36-CTP36.html

Artur Wu
Gość

Co do YT – planujesz może na następny sezon test Jeffsy’a? :)

Do tej pory nie słyszałem wiele o tej marce, ale po przeczytaniu tego wpisu i krótkiej, acz treściwej rekomendacji, zacząłem trochę szperać o YT i jestem pod wrażeniem tego modelu. Tak naprawdę sprzętowo – cenowo – wagowo nie ma dla niego konkurencji. I do tego ich „Size doesn’t matter”.

Radek
Gość

Chciałem spytać już od dawna, bo testujesz Krossy, Dartmoory, a brakuje mi NS’ów? Nie chcą podjąć współpracy? Z chęcią bym zobaczył test,porównanie lub bikeporna Snabba E T, albo „nowości” na 29″… A tu cisza, poza twoim Djambo

Radek
Gość

Nie wiem czy zauważył ktoś, ale ten artykuł, nie wyświetla się na głównym stream’ie

Radek
Gość

Im soo fucking stupid… Nevermind…

Czytaj kolejny artykuł

Test: Spodenki Rocday ROC kontra ROC Lite

Sprzęt, Testy / 

W ostatnich miesiącach przetestowałem na blogu zarówno ubrania z ultra-wysokiej półki (Local), jak i te najbardziej przystępne cenowo (Kross, TYGU). Czas na najbardziej popularną klasę średnią, którą od paru sezonów podbija polski Rocday. Na pierwszy ogień idą szorty. Marka ma ofercie dwa modele:

  • Rocady ROC – spodenki enduro/DH
  • Rocday ROC Lite – spodenki enduro/trail

Od razu na wstępie zdradzę Ci, że jedne z nich są moimi ulubionymi! Tylko które?

Szorty Rocday ROC vs ROC Lite

Test powstał we współpracy z marką Rocday.


Rocday ROC i ROC Lite – cechy wspólne

Szorty Rocday ROC vs ROC Lite

Pierwsze wrażenie można zrobić tylko raz. Rocday doskonale o tym wie. Świetny design, stonowane kolory, subtelne napisy – dokładnie tak powinny wyglądać spodenki rowerowe dla kogoś, kto po prostu jeździ na rowerze, a nie pracuje dla sponsorów.

Szorty Rocday ROC vs ROC Lite

Bez żenady można wybrać się w nich do pubu, czy na pieszą wycieczkę po górach.

Szorty Rocday ROC vs ROC Lite

Rocday rozumie też, że ludzi robi się w różnych kształtach i rozmiarach. Dostępne jest aż 6 rozmiarów (!) od XS do XXL.

Szorty Rocday ROC vs ROC Lite

Do tego oba modele są wyposażone w regulację obwodu w pasie, która pozwoli wyjść na rower również po Wigilii u teściowej.

Szorty Rocday ROC vs ROC Lite

Choć akurat w zimie nie będzie to najlepszy wybór – niezależnie od modelu, spodenki Rocdaya są lekkie i przewiewne. Przed nieco gorszymi warunkami chroni pokrycie materiału odpychające wodę.

Szorty Rocday ROC vs ROC Lite

Chlapiąca do „rowu hydraulika” woda nie będzie problemem dzięki podniesionemu tyłowi z elastycznym panelem. Dzięki temu szorty dopasowują się do najbardziej wymyślnych wygibasów.

Szorty Rocday ROC vs ROC Lite

Nie musisz się też obawiać „enduro-rozstępu”, czyli odsłoniętej gołej nogi w przerwie między spodenkami a ochraniaczem na kolano. Długość spodenek jest idealna.


Rocday ROC i ROC Lite – różnice

Szorty Rocday ROC vs ROC Lite

Pierwszą ważną różnicą jest materiał. W modelu ROC jest on w dużej mierze wykonany z nylonu, przez co jest nieco sztywniejszy, bardziej śliski i łatwiej się gniecie… Ale za to powinien przetrwać niejeden szlif po ostrych kamieniach.

Szorty Rocday ROC vs ROC Lite

Roc Lite to z kolei tkanina poliestrowa – prawie tak miękka i przyjemna, jak bawełna. Jak sugeruje nazwa, jest też lżejsza (różnica ok. 50 gramów dla rozmiaru S).

Szorty Rocday ROC vs ROC Lite

Druga istotna różnica to nieco luźniejszy w kroku krój spodenek ROC. Są też minimalnie dłuższe.

Szorty Rocday ROC vs ROC Lite

Żeby nie kolidować z ochraniaczami, dół nogawek ma regulację obwodu rzepem. Powiedzmy, że sprawdza się ona… umiarkowanie. Po dłuższym użytkowaniu rzep zaczyna się odpinać i brzydko wygląda. Zwłaszcza podczas chodzenia, kiedy rozszerzające się ku dołowi nogawki krzywo układają się na ochraniaczach.

Szorty Rocday ROC vs ROC Lite

Proste zakończenie nogawek ROC Lite bardziej mi się podoba i co najmniej równie dobrze dogaduje się ze średniej grubości ochraniaczmi (jak np. pokazane na zdjęciach X-Factor Flow).

Szorty Rocday ROC vs ROC Lite

Co ciekawe, okolice kolana są dodatkowo zabezpieczone siateczką. Zapobiega ona zahaczaniu krawędzi nogawki o rzepy ochraniacza. Po takich detalach widać, że ktoś faktycznie przysiadł nad projektem i przemyślał detale, które odróżnią produkt od konkurencji.

Szorty Rocday ROC vs ROC Lite

Kształt kieszeni w obu modelach jest podobny: są bardzo głębokie, a zawartość trzyma się stabilnie w jednym miejscu, z boku uda. W modelu ROC są one jednak zamykane wodoodpornymi zamkami, podczas gdy w ROC Lite zawartość jest zabezpieczona przed wypadaniem kawałkiem elastycznego „płotka”.

Szorty Rocday ROC vs ROC Lite

Początkowo byłem nieufny, bo w kieszeniach wożę smartfon i aparat, do których jestem dość przywiązany… Szybko jednak przekonałem się, że ich zgubienie nie wchodzi w grę, a otwarte kieszene bardzo ułatwiają korzystanie z zawartości w czasie jazdy.

Szorty Rocday ROC vs ROC Lite

Zamków brakuje tylko podczas wybitnie mokrych dni – takich, w których błoto dociera wszędzie. Nawet tam, gdzie… zwykle nie dociera.


Rocday ROC i ROC Lite – trwałość

Szorty Rocday ROC vs ROC Lite

Test ten możesz śmiało traktować jako długodystansowy. Zdjęcia przedstawiają stan szortów po jednym (ROC Lite) i dwóch (ROC) sezonach jazdy i wieeelu praniach w pralce.

Szorty Rocday ROC vs ROC Lite

Po tym czasie nadal prezentują się bardzo dobrze, choć pojawiły się pierwsze ślady zużycia: m.in. parę luźnych nitek, trochę wyblakły materiał na tyłku, czy słabo trzymające rzepy regulacji nogawek (ROC). Dawno też sprała się powłoka hydrofobowa (można ją odnowić impregnatem).

Szorty Rocday ROC vs ROC Lite

Są to jednak standardowe objawy intensywnej eksploatacji w każdych warunkach. Oba modele znoszą ją dzielnie i są gotowe na kolejne sezony jazdy.

Co do poprawy?

Szorty Rocday ROC vs ROC Lite

Poza nienajlepiej działającą regulacją obwodu nogawek w modelu ROC, trudno mi się do czegoś przyczepić. Żałuję jedynie, że w cenie nie ma wewnętrznych spodenek z wkładką (pampersem) – trzeba je dokupić osobno.

Szorty Rocday ROC vs ROC Lite

Aha, i rozporek trudno się rozpina w rękawiczkach (drobny uchwyt zamka chowa się pod górnym napem), co czasem prowadzi do podbramkowych sytuacji ;)

Szorty Rocday ROC vs ROC Lite

Żona zza pleców podpowiada mi też, że już najwyższy czas, żeby Rocday wprowadził kolekcję damską. Jeśli o mnie chodzi, to smukły krój w połączeniu z rozciągliwym materiałem całkiem nieźle podkreśla damskie kształty (if you know what I mean), ale design i dopasowanie przy pedałowaniu podobno mogłyby być lepsze.


Rocday ROC czy ROC Lite? Werdykt

Różnice na pierwszy rzut oka wydają się kosmetyczne i tak też jest w praktyce. Oba modele szortów Rocdaya są warte każdej złotówki: dobrze przemyślane, dopracowane w detalach, z najlepszym designem na rynku. Szybko stały się moim domyślnym wyborem przy ubieraniu na rower – niezależnie od stylu jazdy czy warunków.

Ze względu na lepiej dopasowany krój, przyjemniejszy materiał i bardziej lajfstajlowy niż sportowy charakter, częściej jednak sięgam po mój ulubiony model ROC Lite, który jest zwycięzcą tego pojedynku. Zdecydowanie polecam!

Szorty Rocday ROC vs ROC Lite


Rocday ROC

Cena: 359 zł
Masa: 356 g (rozmiar S)
Rozmiary: XS, S, M, L, XL, XXL
Strona i sklep producenta

Rocday ROC Lite

Cena: 299 zł
Masa: 304 (rozmiar S)
Rozmiary: XS, S, M, L, XL, XXL
Strona i sklep producenta


Zobacz też inne testy ubrań i akcesoriów:

 

Dodaj komentarz

22 komentarzy do "Test: Spodenki Rocday ROC kontra ROC Lite"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
tomakuzu
Gość

Muszę stwierdzić że idealnie trafiasz w moje potrzeby swoimi testami. Dzięki Tobie wybrałem rower, teraz czas na gatki i liczę na pomoc. Jak byś porównał te spodenki do spodenek Endury Hummvee lub Singletrack. (mam nadzieję że miałeś z nimi styczność :).

Robert
Gość

Mam obie pary i obie są świetne. Natomiast częściej zakładam Hummvee bo wydają mi się wygodniejsze. Są za to bardziej na lato. Jeżdżę w nich do 5-10C.
A Singletrack zakładam w chłodniejsze dni.

Kowalski
Gość

ROC daye to jedyne spodenki, w ktorych nie ma wyblaklego materialu na tylku – a jezdze bardzo czesto i duzo w blocie. Szacun.

Gary Fisher
Gość

Moim zdaniem Endura Hummvee wymiata. Jakościowo i pod względem użyteczności konkurować z nią się po prostu nie da. Te gatki musiałyby kosztować 100 zł, żebym zdjął endurę i zgodził się je wytestować. Hummvee kupiłem z wewnętrznym pampersem za 260 zeta.
Ja nie zmienię moich ędurasów.

Gary Fisher
Gość

I nie mają plam na dupie, a od roku taplam się w nich w błocie.

Mateusz
Gość

Endura sporo pogorszyła się jakościowo. Kumpel ma humvee z przed 4 lat i nie ma śladów używania. A łazi w nich do roboty na rower itd. Kupił w marcu drugą parę i po sezonie widać już luźne nitki, plamy na dupie od błota i siodełka. (oczywiście na tych nowych) Ja posiadam kurtkę Singletrack II i też mam mieszane uczucia po roku użytkowania.

Noir Désir
Gość
Właśnie wyschły … ROCDAY ROC … sobotę i niedziele przejeździł na mym zgrabnym tyłku Świeradowskie single w ulewnym deszczu i błotnej maseczce … ale od początku jeżdżę w nich od kilku miesięcy , ok pączkujący enduro piździpączek ze mnie wiec jazda nie była jakaś szczególnie intensywna ale spodenki przeszły już kilka prań. Należą do odzieży sportowej jaką lubię najbardziej tzn. takiej o której po ubraniu zapominam, po prostu doskonale leżą i perfekcyjnie spełniają swoje zadania. Są świetnie odszyte , maja głębokie i bardzo dobrze zaprojektowane kieszenie i śmiało można pomaszerować w nich na zakupy do Biedy, wstydu nie ma. No… Czytaj więcej »
Noir Désir
Gość

Muszę jeszcze dodać ważny komentarz , spodenki tak spodobały mi się wizualnie w sklepie ze zupełnie nie zwróciłem uwagi czy posiadają jakiekolwiek właściwości oddychające czy wodoodporne. Wydawało mi się ze za cenę około 359 zł dostanę coś z membraną , obojętnie jakich właściwości ale jednak membraną. I zgadzam się , to jest wyłącznie moje niedopatrzenie jednak to tylko krótkie spodenki na rower wiec za ( niemałą cenę ! ) 359 zł chciałbym dostać chyba coś więcej …

AlcoSapeR
Gość

Fajny test, dobrze opisany – będę częściej zaglądać :)

Co do samych spodenek, jestem mega zadowolony poza 1 kwestią: kieszenie które miały być wodoodporne zbierają w cieplejsze dni wilgoć w środku (od potu?) i wszystko co tam jedzie staje się zawilgocone – mimo bardzo dobrego zamka który chroni przed dostaniem się wody z zewnątrz. Może zmiana materiału kieszeni rozwiązałaby problem?

TOMAKUZU
Gość

Dziękuję za pomoc….pomacałem, przymierzyłem, oceniłem i wybrałem Ędura Hummvee 3/4.

Filip
Gość

Czerwona wstawka ma tyle uroku co wystajace metka ;)

MAREK
Gość

Za swoje Lite dałem jakieś 200 plny – promocja czy coś. I są to pieniądze najlepiej wydane na szmaty. Portki są świetne, lekkie, przewiewne, a co najważniejsze wściekle wygodne. Nie przeszkadza mi brak zamków, bo kieszeni i tak nie używam. Po dwóch sezonach mają na tyłku plamy po wielokrotnym wprasowywaniu błota siodłem w materiał, gdzieś po jakiejś glebie materiał się miejscowo rozciągnął i wygląda jak przypalony żelazkiem, ale kurcze, to portki do ciurania a nie do kościoła. :) Polecam.

piter614
Gość

witam zobacz Michał naszą polską firmę może się z nią spotkałeś
https://gotygu.com/19-prime

piter614
Gość

wiesz że przeglądam twój blog i ten artykuł przeoczyłem , masakra

Adrian
Gość

Jeśli mogę zapytac,które ze spodenek endury są dłuższe tak jak te testowane aby nie zostawal gap do ochraniaczy przy pedałowaniu? Mam singletraki i mnie to strasznie denerwuje..

Top