Wywiad: Jacek Juszczyk, Bike Adventures

Wywiady / 

W miniony weekend zakończył się plebiscyt Enduro Award 2017, w którego finale, poza 1Enduro, znalazły się Trasy Enduro Srebrna Góra oraz Bike Adventures. Ta ostatnia nominacja była dla wielu zaskoczeniem i chyba nawet prowadzący galę nie do końca wiedział, kogo wywołuje na scenę. Kim jest Jacek Juszczyk i jakim cudem zebrał większe poparcie, niż chociażby Enduro Trails czy Enduro MTB Series? Najwyższy czas uzupełnić tę wiedzę :)


Jacka przedstawiłem już w relacji z wręczenia nagrody:

Jacek jest animatorem społeczności enduro w Kielcach i Górach Świętokrzyskich, organizatorem wyjazdów rowerowych i współbudowniczym Wołowych Tras oraz singli w Świeradowie-Zdroju. Maczał też swoje grabie w trasach w Srebrnej Górze.

Trochę to ogólnikowe, dopytałem więc o szczegóły.


Jacek Juszczyk, Bike Adventures – wywiad

Michał Lalik, 1Enduro: Opowiesz nam o swoich początkach w enduro?

Jacek Juszczyk, Bike Adventures: Zanim zacząłem jeździć, łaziłem pieszo po górach. Kocham górski klimat. Jak tylko kupiłem swój pierwszy rower, szybko zrozumiałem, że dwa kółka i góry to dla mnie idealne połączenie, jeżdżąc można w tym samym czasie zwiedzić i poczuć więcej gór. Dodatkowo jazda w takim terenie jest dużo ciekawsza, wymaga posiadania szerszego wachlarza umiejętności, góry dają nieograniczone możliwości rowerowego rozwoju – im więcej umiesz, tym większy masz fun, tym bardziej to wciąga… W tamtym czasie jeździłem z kolegami wywodzącymi się raczej z XC, nie znałem osoby z podobnym podejściem do terenowej jazdy jak moje (zamiast schodzić z roweru, gdy pojawia się trudna sekcja, to katowanie jej, aż w końcu uda się ją pokonać). Wtedy postanowiłem, że będę tworzył i rozwijał kielecką scenę enduro. Będę zaszczepiał bikerom taki typ jazdy, by mieć z kim pojeździć :) Wiedziałem, ile wspaniałego góry mają do zaoferowania, chciałem się tym dzielić.

Bike Adventures Jacek Juszczyk

Góry Świętokrzyskie to trochę taka biała plama na mapie miejscówek enduro. Powiedziałbyś, że warto je odwiedzić pod tym kątem?

W Górach Świętokrzyskich znajdziesz wiele ciekawych rodzynków, niektóre naprawdę potrafią pozytywnie zaskoczyć! Na pewno warto te tereny odwiedzić, choćby w okresie wczesnowiosennym, kiedy w wyższych górach jest jeszcze śnieg.

Ale dla bardziej wprawionych enduraków nasze Góry Świętokrzyskie to bardziej pagórki. Dla mnie to nieco za mało, aby uprawiać tutaj enduro takie jak lubię. Niemniej jednak, cieszę się że mieszkam tu, a nie na przykład w Warszawie i mam pod nosem tereny, gdzie mogę trenować. Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma :) Dzięki temu, że nie mieszkam w górach na co dzień, wyjazdy są jeszcze bardziej ekscytujące!

Bike Adventures Jacek Juszczyk

Jak zatem obecnie wygląda kielecka scena MTB?

Świętokrzyskie od zawsze było królestwem XC, gdzieś tam jeszcze w podziemiu funkcjonuje scena DH. Kolarzy uprawiających enduro była kiedyś garstka. Oczywiście było to też wynikiem dostępności rowerów tego typu.
Dziś widać wyraźnie, że enduro rośnie w siłę :) Z jednej strony następuje ewolucja wśród krosiarzy (sztywniak XC → full, najczęściej ścieżkowiec ~140mm), z drugiej sporo downhillowców porzuca swoje pluszowe 200 mm na rzecz bardziej uniwersalnych rowerów, którymi można pojeździć również tam, gdzie nie ma dostępu do wyciągów.

Bike Adventures Jacek Juszczyk

Rozumiem, że Wołowe Trasy to odpowiedź ten trend?

Wołowe Trasy to nasz sposób (współtworzę je z kolegą Patrykiem i z pomocą rzeszy oddanych lokalsów) na przeciągnięcie ludzi z XC na enduro :) Na podkieleckim Telegrafie od dawna funkcjonują trasy zjazdowe, ale raczej dla średnio- i zaawansowanych riderów. Brakowało u nas miejsca do stawiania pierwszych kroków w jeździe nastawionej bardziej na zabawę rowerem, niż na „łydowanie”. Chcemy uzupełnić lukę pomiędzy DH a XC.

Jest też pomysł i plan zbudowania na prywatnej działce rowerowego parku zabaw, na którym będzie można trenować różnorakie rowerowe skillsy, nie tylko hopki, dropy i bandy. Ale jeszcze za wcześnie, by zdradzać szczegóły.


Wołowe Trasy mountain biking trails

To są oficjalne, legalne singletracki?

Jeszcze nie, pracujemy nad tym. Rozmawialiśmy już z nadleśnictwem, obecnie czeka nas etap papierkowej roboty. Póki co, ze względu na rozpoczęcie prac leśnych, trasy muszą pozostać zamknięte :(

W naszym regionie jesteśmy pierwszymi, którzy podjęli się tematu odpalenia legalnych tras, ale w obecnych czasach chyba w każdym nadleśnictwie słyszano już o Singlach pod Smrkem czy trasach w Srebrnej Górze, więc pewnych podstawowych rzeczy nie musimy tłumaczyć. Wytrwale będziemy dążyć do zalegalizowania tras, jestem przekonany, że nam się uda.

Bike Adventures Jacek Juszczyk

Podjazd na Wołowych Trasach – hand made only.

Gdzie zdobyłeś doświadczenie w budowaniu tras?

Zaczęło się od zdobywania wiedzy teoretycznej w internecie ;) Przestudiowałem każdą książkę, publikację, której tematyka dotyczyła budowy tras rowerowych ale i innego typu szlaków (pieszych, konnych, czy nawet przeznaczonych dla motorów – tak w ramach poszerzenia horyzontów). Bardziej jaram się oglądaniem filmików o trailbuildingu, niż oglądaniem whipów po raz milionowy.

Poza tym oczywiście praktyka w terenie ;) Sporo jeżdżę po różnych miejscówkach, co pomogło rozwinąć wyobraźnię. Kilka swoich pomysłów wdrożyłem w Srebrnej Górze, z Markiem i Piotrkiem z PM Bike Experts budowałem również nowe odcinki singli w Świeradowie Zdroju. Zresztą chłopaki są tacy sami jak ja, widać że nie robią tego dla kasy, tylko z wewnętrznej potrzeby. Dobrze mi się z nimi pracuje i mam nadzieję, że w przyszłości zadziałamy jeszcze wspólnie w terenie. Zycie to są tylko chwile… (pzdr Piotrek!)

Bike Adventures Jacek Juszczyk

Tak na marginesie, uchylisz nam rąbka tajemnicy odnośnie dalszych planów rozbudowy tras w Świeradowie?

Następny w kolejce jest odcinek trasy flow o nieco większym średnim nachyleniu, czyli dający większego ”banana” na twarzy. Tego typu trasy tam brakuje, bo nawet najlepszy póki co Hejnicky Hreben, już nieco nie daje rady w starciu z flowtrailami, które w ostatnich latach powstały w innych miejscówkach.

Bike Adventures Jacek Juszczyk

Twoja działalność to nie tylko budowanie tras, ale też wyjazdy rowerowe pod szyldem Bike Adventures. Jakie rejony najczęściej odwiedzasz?

Zgadza się. Wyjazdy to mój podstawowy sposób na zaszczepianie w ludziach bakcyla enduro. Organizując wyjazdy skupiam się głównie na naszych polskich górach, od Bieszczadów po Sudety. Zaliczamy również wypady do Czech i na Słowację. Jeżdżę z bikerami o różnym stopniu zaawansowania, więc bywam w miejscach oferujących przygotowane trasy, jak Świeradów, Rychleby czy Srebrna Góra, z bardziej wkręconymi eksploruję szlaki górskie, najczęściej w Beskidach, ale zdarza mi się też być na szczytach powyżej 2000 m. Także pełny zakres, jeżdżę wszędzie.

Bike Adventures Jacek Juszczyk

Bike Adventures Jacek Juszczyk

Ile osób jeździ z Tobą na tripy? Ściągasz też ludzi spoza Kielc?

To zależy od typu wyjazdu. Do przygotowanych miejscówek zdarzało mi się jeździć z kilkunastoosobową ekipą, na górskie enduro staram się zabierać max 6-8 osób. Choć chciałbym zabrać jak najwięcej, to łatwiej zapanować nad mniejszą grupą, mniej czekania :) Hardcorowe tripy w zasadzie zarezerwowane są dla sprawdzonych w bojach jednostek. Ogólnie przez Bike Adventurowego busa przewinęło się kilkadziesiąt osób, które zaszczepione, później wkręcają w to swoich rowerowych znajomych. Sporadycznie wyjeżdżają ze mną również ludzie z Warszawy czy Radomia.

Bike Adventures Jacek Juszczyk

Bike Adventures Jacek Juszczyk

Pytam o to po części dlatego, że dla wielu osób Twoja nominacja do finałowej trójki była zaskoczeniem. A dla Ciebie?

Sam byłem zaskoczony równie bardzo! Nie pojawiam się na towarzyskich enduro-imprezach jak np. przebierane otwarcie sezonu w Srebrnej Górze czy Zlot na Podhalu. Ponadto Bike Adventures działa bardziej lokalnie – w odróżnieniu od dwóch pozostałych nominowanych, nie jest inicjatywą o ogólnopolskim zasięgu. Wiedziałem, że zostałem nominowany przez kilku znajomych, ale zupełnie nie spodziewałem się, że tych głosów będzie tak wiele, aby znaleźć się w finałowej trójce. Gdy dowiedziałem się, że jestem w top 3, byłem bardzo mile zaskoczony :)

Bike Adventures Jacek Juszczyk

Myślisz, że ta lokalna zżyta społeczność była siłą napędową głosowania?

Myślę, że tak. Wczoraj Mateusz, uczestnik wyjazdu rowerowego stwierdził „najwidoczniej nie zdawałeś sobie sprawy, że masz tylu fanów” ;) Może wynika to z tego, że w sprawy rowerowe, którymi się zajmuję wkładam całe serce?

Organizując wyjazd zawsze staram się wynaleźć najlepsze kąski do jazdy, a jeśli widzę, że mogę coś doradzić w kwestii np. techniki jazdy – robię to, bo wiem, że moje wskazówki zwiększą poziom frajdy czerpanej przez tą osobę. Staram się dawać jak najwięcej szczęścia na wyjazdach. Widocznie to się opłaciło :)

Bike Adventures Jacek Juszczyk

Kiedy wszyscy na Zlocie dochodzili do siebie, ja główkowałem gdzie będzie najfajniej :)

Swoim osiągnięciem pokazałeś, że środowisko enduro nie kończy się na standardowym „towarzystwie wzajemnej adoracji”…

Najważniejsze, że czasy mamy takie, że rowerowo jest coraz lepiej. Jeżdżący tworzą już tak liczną grupę (ciągle rosnącą), że nie ma możliwości, aby każdy każdego znał. O jednych jest głośniej w mediach, o innych ciszej. Społeczność enduro to nie tylko osoby pojawiające się na zawodach czy zlotach. Rzesza ludzi jeździ bardzo konkretne tripy, a nie uczestniczy w życiu towarzyskim.

Bike Adventures Jacek Juszczyk

I last but not least: jak zapuścić tak epickie wąsy?

Kilka rad dla chętnych na bujny mastasz?
Wąsy to głupota, nie wiem co komu musi strzelić do głowy, żeby takie zapuścić!
Całowanie? Wiecznie problem.
Zupa czy pizza w towarzystwie? Zapomnij (ogólnie i tak musisz polubić smak wąsów w ustach, bo nie da się zjeść czegokolwiek bez zjedzenia kilku kłaczków…).
Zima? Tragedia! Sople na wąsach tak ciągną, że masz chęć złapać te wąsiska i wyrwać je co do jednego!
Grzebyk/wosk/nożyczki – z tym już się nie rozstaniesz.
Więc zastanów się dobrze, czy masz na tyle wbudowanej cierpliwości i czy jesteś gotów na takie poświęcenia…
A jeśli tak… mogę powiedzieć, że posiadanie wąsów ma też wiele zalet ;)

Bike Adventures Jacek Juszczyk

Dziękuję Jacek za wywiad i porady :)

Również dzięki. Chciałbym też podziękować wszystkim osobom, które oddały na mnie swój głos w plebiscycie Enduro Awards 2017, a szczególnie jednej ;)

Pozdro dla wszystkich riderów, których poznałem dzięki Bike Adventures i z którymi przeżyłem niezliczoną ilość przygód!

Bike Adventures Jacek Juszczyk


Zobacz też:

 

  1. Fantastyczni ludzie i ekstra inicjatywa. Świetokrzyskie to najstarsze w Polsce, trzeba jeździć z szacunku.

    1. Jeden z rodzynków, które miałem na myśli w tekście to ten szlak:
      https://www.youtube.com/watch?v=tMcPprLTHi0
      Zjeździłem setki kilometrów szlaków w górach na południu i ciągle uważam, że niebieski z Czubatki jest na prawdę interesujący! Wadą natomiast,tak jak pozostałych szlaków w świętokrzyskim, jest długość (a właściwie krótkość). Ogółem, takie perełki można znaleźć nie tylko w tych dwóch najwyższych pasmach Gór Świętokrzyskich :)
      Pozdrawiam, Jacek

  2. Keep calm and puść te heble! Gratulacje dla Pana Jacka i dla Ciebie Michale:) Wszystko zmieża w dobrym kierunku.

  3. A ja, zaczynając jeździć rowerem enduro w wieku 37 lat miałem kompleksy i żal, że nie zacząłem wcześniej. Tyle lat mi uciekło i ityle fajnej zabawy. Takie osoby dają mi nadzieję, że nie wszystko stracone. :)

    1. Ja też późno zacząłem, w ogóle swoją przygodę z rowerem. Chyba dlatego wdepnąłem w to od razu po uszy, żeby zrekompensować „stracony czas”. Najważniejsze, że odnaleźliśmy właściwą drogę ;)

      1. Mam to samo, zacząłem 3 lata temu w wieku 35 lat… ;)

  4. „Społeczność enduro to nie tylko osoby pojawiające się na zawodach czy zlotach. Rzesza ludzi jeździ bardzo konkretne tripy, a nie uczestniczy w życiu towarzyskim.” – słuszna uwaga, tych ludzi jest znacznie więcej, niż się wydaje, od kiedy „enduro” oznacza już tylko jeżdżenie w kółko po tych samych przygotowanych ścieżkach i posiadanie odpowiedniego kasku/plecaka, sami się wykluczyliśmy. Bez parcia na szkło oficjalnie nie istniejemy, ale ciągle robimy swoje. Pozdro!

Dodaj komentarz do tekstu Wywiad: Jacek Juszczyk, Bike Adventures

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Czytaj kolejny artykuł

Hajlajtsy: IV Podhalański Zlot Enduro + Enduro Award 2017

Hajlajtsy / 

Tegoroczny, czwarty już Podhalański Zlot Enduro organizowany przez Stowarzyszenie Rowerowe Podhale pokazał, że pewne rzeczy się w enduro nie zmieniają. Kto kilka lat temu startował w pierwszych edycjach Enduro Trophy, na pewno pamięta długie rozmowy na szlaku i przy ognisku, „pogodę enduro” (czyt. zimno i deszcz) i niesławny „szósty OS”, czyli libację na epicką skalę spotkanie towarzyskie po całym dniu jazdy. Zlot w Kościelisku tradycyjnie okazał się szóstym OS-em sezonu enduro!


IV PZE by SRP

Podhalański Zlot Enduro 2017

Słynną łąkę na Mietłówce odwiedziliśmy chyba po raz piąty, a może szósty…? Ten widok się nie nudzi!

Podhalański Zlot Enduro 2017

Za to z pewnością znudzić mogą moje relacje, dlatego tym razem będzie krótko ;)

Podhalański Zlot Enduro 2017

Bazą zlotu był tradycyjnie MTB Hostel w Kościelisku. Klimatyczne miejsce uzbrojone m.in. w saunę, pumptrack i strzeżoną przechowalnię rowerów.

Podhalański Zlot Enduro 2017

W relacjach z poprzednich lat zawsze zwracałem uwagę na największą siłę zlotu: totalne odcięcie od świata zewnętrznego.

Podhalański Zlot Enduro 2017

Wpisowe tanie nie jest, ale tutaj wszystko jest na miejscu: pełne wyżywienie prosto z dobrej restauracji, wypasiona kawa z kotkami na piance, samoobsługowy dystrybutor z piwem (więc już bez kotka, ale też z pianką) i słynna góralska herbata Briana.

Podhalański Zlot Enduro 2017

Tak, nie ma co ukrywać. Zlot to przede wszystkim jedzenie, alkohol i impreza. Ale były też rowery!

Podhalański Zlot Enduro 2017

Na zlocie można było przetestować nowe modele Whyte na sezon 2018

Podhalański Zlot Enduro 2017

…oraz jeszcze bardziej egzotyczne fury.

Podhalański Zlot Enduro 2017

A w kwestiach sprzętowych (jak również ciastkowych i energetyczno-napojowych) jak zawsze pomagał Tomar. Można było też przetestować kaski i okulary POC.

Podhalański Zlot Enduro 2017

Dwa dni to w sam raz na objechanie wszystkich singli przygotowanych przez ekipę SRP: zarówno tych na Mietłówce, jak i na Butorowym Wierchu.


Kościelisko mountain biking trails

Podhalański Zlot Enduro 2017

Pogoda co prawda pozostawiała nieco do życzenia…

Podhalański Zlot Enduro 2017

…a swoje trzy grosze dorzucili nadgorliwi drwale-górale

Podhalański Zlot Enduro 2017

…ale trochę deszczowego freeride’u przez las, jeszcze nikomu nie zaszkodziło ;)

Podhalański Zlot Enduro 2017

Mglisto-jesienny klimat tylko dodał trasom kanadyjskiego uroku.

Podhalański Zlot Enduro 2017

Członkowie Stowarzyszenia świetnie poprowadzili wycieczki – niezależnie od tempa, zawsze pilnowali, żeby nikt się nie zgubił (ani nie zginął przygnieciony drzewem / rozjechany autem).

Podhalański Zlot Enduro 2017

Zresztą każdy inny aspekt organizacyjny był dopięty na ostatni guzik – było widać, że przez kilka ostatnich tygodni nad imprezą pracował sztab ludzi.

Podhalański Zlot Enduro 2017

A jak już na niejednej imprezie rowerowej się przekonałem, spina organizatorów przekłada się na luz uczestników.

Podhalański Zlot Enduro 2017

Klimat Podhalańskiego Zlotu Enduro jest jedyny w swoim rodzaju i nawet osoby takie jak ja – stroniące od tłumów i rozmów z nieznajomymi i wolące sobie pojeździć – co roku wracają stąd zadowolone.

Podhalański Zlot Enduro 2017

Choć akurat w moim przypadku jest jeszcze jeden, szczególny powód do zadowolenia…


Enduro Award 2017

1Enduro zdobywa statuetkę! Ogromnie Wam za to dziękuję :) Kiedy odbierałem pierwszą nagrodę w 2015 roku, blog dopiero raczkował i na pewno dużo zawdzięczał „efektowi nowości”. Teraz stał się bardziej dojrzały (chyba…?) i ogromnie się cieszę, że w dzisiejszej formie dalej zasługuje na Wasze uznanie. Ogromna rowerowa monstrancja, dla której muszę jeszcze znaleźć honorowe miejsce w mieszkaniu, to dla mnie zobowiązanie, ale też motywacja, żeby tę formę dalej szlifować, udoskonalać i rozwijać.

Podhalański Zlot Enduro 2017

Szkoda, że Rowerowe Podhale nie nagradza statuetką pozostałych finalistów, bo znalezienie się w pierwszej trójce to wyróżnienie zasługujące na upamiętnienie. Na pewno nie zapomni tego Piotrek Kurczab, Marek Janikowski i cała reszta ekipy Tras Enduro Srebrna Góra. Konsekwentnie tworzą oni miejscówkę inną niż wszystkie, idealnie trafiającą w gusta polskich „endurniów”.

Szczególne gratulacje należą się jednak czarnemu koniowi plebiscytu: Jackowi Juszczykowi (Bike Adventures). Jacek jest animatorem społeczności enduro w Kielcach i Górach Świętokrzyskich, organizatorem wyjazdów rowerowych i współbudowniczym Wołowych Tras oraz singli w Świeradowie-Zdroju. Maczał też swoje grabie w trasach w Srebrnej Górze. Pokazał on, że polska scena enduro jest dużo szersza i bardziej otwarta, niż na pierwszy rzut oka się wydaje! A w końcu Enduro Award z założenia ma nagradzać osoby najbardziej przyczyniające się do rozwoju enduro – a nie te najbardziej popularne. Szacun dla Jacka (i za wąsy też)!


Zobacz też powiązane artykuły:

 

  1. Wielkie gratulacje. W dużej mierze to dzięki Tobie zainteresowałem się Enduro i pokochałem jazdę po górach. Dziękuję!

  2. Gratulacje Mistrzu! Należało się!

  3. Gratulacje-nareszcie wybory,gdzie nie żałuję oddanego głosu :) Puchar może nie tyle starocerkiewny,ale funkcjonalny-powiesisz kilka starych zębatek i łańcuch,będzie elegancka „chuinka”.W kwietniu zamiast zębatek kasety-dwa zużyte ovale i masz stroik na osterię ;)

  4. GRATULACJE Trzymaj dalej ten poziom i oby nie zabrakło Tobie weny. ….

  5. once again Końgratuleszyn!

  6. Michale, blog się sam „nie robi” – pięknie pracujesz na to, co my tak lekką ręką możemy odbierać no i robisz to z fachowością nie budzącą wątpliwość nikogo, a to w tak zróżnicowanym środowisku nie jest bynajmniej łatwe. (To w ogóle w Polsce nie jest łatwe hyhy).
    Ta jakość broni się sama, a jak dotąd pomysłów Ci nie brakuje by nadal pokazywać wszystko na najwyższym poziomie. Nie raz się zastanawiam ile oni poza granicami naszej niszowej językowej społeczności użytkowników języka polskiego tracą nie mogąc czytać Ciebie. My mamy to szczęście więc…GRATULACJE i czytamy/oglądamy dalej!

  7. Zatem, Michał, nie daj się prosić trzy razy i wpadaj na Festiwal Nauki do Bielska. Pasujesz tam jak ulał.

  8. Wielkie gratulacje Michał! Czytanie 1enduro, to w moim przypadku jest już prawie codzienny rytuał. Jak nie ma nowych wpisów, to przeglądam starsze, czytam komentarze, bo w nich również znajduje się masa wiedzy.
    Życzę zdrowia i wytrwałości. Pozdrowienia z 3miasta.

  9. Gratulacje jeszcze raz! :) Dzięki za miłą pogawędkę przy „barze” w trakcie zlotu!

  10. apropos tych wyprzedaży kross soil.. natknąłem się na coś takiego:
    https://www.top-narty.pl/soil-2-0-1.htm/v-207487

    kross gleby – tłumaczenie z polskiego na polski? spolszczona nazwa modelu nie zachęca do kupna:D

    ale ilość przerzutek (20) z kolei zachęca.. to ile tych kombinacji biegów będzie? z 200? 400?:)

    1. Hehe, tak to jest jak sklep narciarski próbuje zapchać lato rowerami :P

Dodaj komentarz do tekstu Hajlajtsy: IV Podhalański Zlot Enduro + Enduro Award 2017

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Czytaj kolejny artykuł

Bikeporn: Kross Soil EX 2018

Prezentacje, Sprzęt, Testy / 

Jeśli nie możesz się zdecydować między trailowym Soilem a endurowym Moonem, odpowiedzią może być Kross Soil EX – jeden z najciekawszych rowerów w ofercie tego producenta. Na możliwość jego przetestowania czekałem prawie dwa lata. W końcu jest, polski ścieżkowiec na sterydach w pełnej okazałości!


Wpis powstał we współpracy z marką Kross.


Kross Soil EX 2018

Kross Soil EX dzieli ramę z pozostałymi członkami soilowej rodziny.

Kross Soil EX 2018

Geometria tego modelu jest… zrównoważona. Jak ta piosenka: „nie długa, nie krótka, lecz w sam raz”.

Kross Soil EX 2018

Reach w rozmiarze M to 433 mm. Kąt główki ramy to klasyczne dla tego gatunku 66,5 stopnia (względem 67 stopni Soila nie-EX).

Kross Soil EX 2018 - mocowanie dampera Trail zmienna geometria

Jeśli masz zapędy XC, kąty możesz wyostrzyć zmieniając dolne mocowanie dampera. Podnosi ono też suport i delikatnie zmienia charakterystykę zawieszenia.

Kross Soil EX 2018 - zawieszenie RVS wahacz

Nie zmienia jednak skoku – w obu wariantach zawieszenie RVS ma 130 mm.

Kross Soil EX 2018 - górny link zawieszenia RVS

Górny łącznik zawieszenia w Soilu sprawdził się tak dobrze, że do nowego Moona trafi bardzo podobny element.

Kross Soil EX 2018 - damper Rock Shox Monarch R DebonAir

Ugięcie kontroluje Rock Shox Monarch R z komorą powietrzną DebonAir.

Kross Soil EX 2018 - damper Rock Shox Monarch R

Damper nie ma blokady, ale zaufaj mi – w tym zawieszeniu, przy tym skoku, byłaby ona całkowicie zbędna.

Kross Soil EX 2018 - amortyzator Rock Shox Pike 2018

Z przodu ugina się najważnejszy wyróżnik modelu EX: Rock Shox Pike RC.

Kross Soil EX 2018 - Rock Shox Pike 2018 tłumik Charger

W przeciwieństwie do Reby ze „zwykłego” Soila 2.0, ma on sztywne golenie o średnicy 35 mm i skok podniesiony do 140 mm. Zresztą ich porównywanie jest nie na miejscu – każde dziecko w Afryce wie, że Pike to zupełnie inna bestia.

Kross Soil EX 2018 - RS Pike RC 2018 Charger 2 LSC

Ciekawostka historyczna: po raz pierwszy od 1836 r. Rock Shox zmienił kształt zaślepki wentyla!

Kross Soil EX 2018 - amortyzator Rock Shox Pike 2018

Od razu więc widać, że mamy do czynienia z zupełnie nowym modelem 2018. Z dolnymi goleniami nawiązującymi do kultowego Psylo, powiększoną komorą negatywną (DebonAir), poprawionym tłumikiem Charger 2 i miejscem na oponę aż do 2.8″.

Kross Soil EX 2018 - Schwalbe Nobby Nic rozmiar 2,6"

W Soilu EX 2018 postawiono na ciut mniejszy rozmiar 2.6″ – też lekko zahaczający o plusowe terytorium. To największa zmiana względem zeszłorocznego modelu.

Kross Soil EX 2018 - miejsce na oponę prześwit

Soil zawsze oferował dużo miejsca na oponę, więc quasi-plusowy rozmiar wpasował się bez problemu.

Kross Soil EX 2018 - Schwalbe Nobby Nic rozmiar 2,6"

Rower wyposażono w Schwalbe Nobby Nic w wersji Evolution SnakeSkin.

Kross Soil EX 2018 - Schwalbe Nobby Nic Evo 2.6"

Mieszanka w obu oponach to PaceStar. Szkoda, że nie nowa Addix, albo chociaż bardziej miękki TrailStar z przodu…

Kross Soil EX 2018 - DT Swiss M1900 Spline R

Szerokie opony wymagają stosownych obręczy. Już w zeszłym roku Soil EX wyróżniał się kołami o szerokośći wewnętrznej 30 mm – idealnie! W modelu 2018 są to DT Swiss M 1900 Spline R.

Kross Soil EX 2018 - piasta DT Swiss Boost

Nowinką na sezon 2018 są piasty w standardzie Boost – ta aktualizacja była Soilowi potrzebna, żeby konkurować z nowszymi konstrukcjami.

Kross Soil EX 2018 - piasta DT Swiss Boost

Przednia piasta niestety nie wykorzystuje Torque Caps, czyli końcówek o powiększonej średnicy, poprawiających sztywność na styku z amortyzatorem. Zakładanie koła jest przez to utrudnione.

Kross Soil EX 2018 - hamulce Shimano Deore XT M8000 radiator

Hamulce to „ulubieniec publiczności”: Shimano Deore XT M8000. Uzbrojone w klocki hamulcowe z poprawiającym chłodzenie radiatorem.

Kross Soil EX 2018 - hamulce Shimano Deore XT M8000

Sztywne tarcze na aluminiowym pająku mają 180 mm średnicy.

Kross Soil EX 2018 - napęd Shimano XT M8000 11-46T

Z grupy XT pochodzi też przerzutka

Kross Soil EX 2018 - napęd Shimano Deore XT M8000 11-46T

…i 11-rzędowa kaseta o szerokim zakresie 11-46T.

Kross Soil EX 2018 - napęd Shimano XT / SLX 1x11

Natomiast manetka i korba z zębatką 32T to już niższa grupa SLX M7000.

Kross Soil EX 2018 - korba Shimano SLX M7000

W przypadku korby jest to nawet zaletą, bo jest sto razy ładniejsza od XT i idealnie pasuje do kształtów Soila…

Kross Soil EX 2018 - hamulce Deore XT M8000 klamka

…ale jakość wykonania i sposób działania manetki bardzo odbiega od droższego modelu. W SLX obie dźwignie są plastikowe, a zrzucać na mniejszą koronkę można tylko o jeden bieg na raz. Pierwszy (i raczej ostatni) upgrade na liście.

Kross Soil EX 2018 - gripy chwyty Stable

Po przeciwległej stronie kierownicy znajdziesz manetkę Reverba we „właściwej” wersji, czyli schowaną pod kierownicą. Po paru miesiącach z BikeYoke Revive, trudno z powrotem się do niej przyzwyczaić…

Kross Soil EX 2018 - zacisk sztycy Rock Shox Reverb

Plus dla product managera za dobranie skoku sztycy regulowanej do rozmiaru ramy: S i M mają 125 mm, L-ka 150 mm, a do największej ramy trafił wariant 170 mm, co sensownie współgra z długościami rur podsiodłowych.

Kross Soil EX 2018 - prowadzenie przewodu sztycy

Reverb jest oczywiście w wersji Stealth, czyli z przewodem doprowadzonym wewnątrz ramy. Pozostałe kable poprowadzono na zewnątrz dolnej rury, co powinno ucieszyć domowych mechaników.

Kross Soil EX 2018 - dolny link zawieszenia RVS

Nie będą oni jednak zadowoleni z suportu z wciskanymi łożyskami (Pressfit).

Kross Soil EX 2018 - mostek Kross 55 mm

Mieszane uczucia mam co do długości mostka: 55 mm we wszystkich rozmiarach, czyli tyle samo co w „zwykłych” modelach Soila.

Kross Soil EX 2018 - kierownica 35 mm

Szersza za to jest kierownica: 780 mm pozwala poczuć się jak na pełnoprawnym enduro, a w razie czego można ją dociąć.

Kross Soil EX 2018 - kokpit 35 mm

Średnica mocowania to 35 mm, co powoli staje się standardem.

Kross Soil EX 2018 - gripy Stable

Kokpit uzupełniają gripy Kross Stable

Kross Soil EX 2018 - siodło WTB Volt Comp

…i wygodne siodło WTB Volt Comp.

Kross Soil EX 2018 - górna rura

Siodło ładnie zgrywa się z kolorystyką roweru, która dla wielu jest jego największą zaletą. Stylistyka „Stealth” daje wrażenie kontaktu z dużo droższym rowerem. Black is the new black!

Kross Soil EX 2018

Kross Soil EX wprawdzie specjalnie tani nie jest (12 999 zł), ale też w jego wyposażeniu trudno się do czegoś przyczepić. Może poza manetką, której ewentualna wymiana na XT podniesie cenę o kilkadziesiąt złotych.

Kross Soil EX 2018 - geometria

Masa kompletnego roweru w rozmiarze M (z pedałami, na dętkach) to 14,2 kg. Po zalaniu opon mlekiem, bariera 14 kg powinna pęknąć.

Kross Soil EX 2018

Jak na ścieżkowca na prawie-plusowych oponach, aspirującego do klasy light-enduro, to bardzo przyzwoity wynik – porównywalny z tak mocnymi konkurentami jak Whyte T-130, YT Jeffsy 27 czy Rose Granite Chief.

Kross Soil EX 2018

Na ile wyrównana będzie walka Soila EX z rowerami o nieco większym skoku? Pierwsze wrażenia z jazdy na modelu 2017 są bardzo obiecujące. A bardziej szczegółowy opis pojawi się już za parę tygodni w pełnym teście! 


Kross Soil EX – strona producenta / Sprawdź ceny na Ceneo.pl


…lub na któryś z powiązanych artykułów:

 

  1. Cześć Michał, nie znam historii Rock shox, ale czy jesteś pewny że ten kapsel zaprojektowali w 1836? Pozdro. Spoko artykuł!

    1. Nie jestem pewny, ale chyba coś koło tego ;)

    2. Tak, z tego co czytałem to dokładnie na wiosnę 1836. Przygotowywali wtedy design modeli na 1837 rok. Pozdrawiam! :)

    3. Nie wiem czy wiecie ale marka RockSchock powstała w 1989 r wiec jest to nie możliwe ,że ponad sto lat wcześniej wymyślili nakrętke.
      Pozdrawiam i czekam na odpowiedź

      1. Bzdura, pamiętam to jak dziś. To był dobry rok dla moich zbiorów.

    4. Na pewno 1836. Pamiętam, bo wtedy rock-shoxy miały jeszcze wieszaki na cantilevery na koronie i harmonijki na goleniach.

  2. Górny łącznik zawieszenia w Soilu sprawdził się tak dobrze, że do nowego Moona trafi bardzo podobny element.Czytaj : ten z Moona był tak skopany że musieli zmienić :P

    1. Jak już koniecznie komuś zależy na przyczepieniu się (znowu) do Moona, to tak, można tak powiedzieć. To, że wszystko inne w nowym Moonie też się zmienia, to już można przemilczeć :P

  3. Ja czekam na test YT industries- Jeffsy to byłby hit, szczególnie na kołach 29

    1. Problemem jest brak lokalnego dystrybutora, z którym można by się dogadać ;)

      1. Właśnie dokładnie taki kupiłam, powinien przyjść w tym tygodniu, yaay! Teraz oczywiście zaczynam się zastanawiać, czy nie lepsze by było 27,5… Zobaczymy :)

      2. Powiem szczerze ze w tym roku zakupiłem jeffsy al 29 two i jestem bardzo zadowolony. Przesiadłem sie z hardtaila na fulla o 140 mm skoku i granica jest przesunięta o cały kosmos jesli chodzi o frajdę z jazdy. W ocenie amatora jest świetny, bardzo ładnie podjeżdża na suchym i mokrym, zwrotny (według mnie w porównaniu do 29 ht), „skory” do zabawy jakkolwiek to brzmi. Reasumując czekamy na bike parki

  4. Sama długość skoku te 130mm i 140mm z przodu to jest chyba nawet spoko na polskie zawody, ale 67 główka to sądzę że już słabo – w takim Mieroszowie były ściany praktycznie pionowe. Czemu nie robią takiego Soila ale z główką 65?

  5. To ja tak zpytam poza tematem. Jakim obiektywem robiles fotki? Bo bokeh na zdjeciach detali jest piękny!:D

  6. „Masa kompletnego roweru w rozmiarze M (z pedałami, na dętkach) to”

    Pedaly moga wazy 270 g, a moga i 600g i wiecej. Troszkę to nieprecyzyjne, sir, zwlaszcza ze ten rower jak i inne trafiaja do nas bez zadnych podnozkow :)

    „Plus dla product managera za dobranie skoku sztycy regulowanej do rozmiaru ramy: S i M mają 125 mm,(…)”

    Sry, ale jakoś nie mogę się nadziwić, że to ma być plus. Dla mnie rower ma być tak zaprojektowany, zeby przy M chowalo sie 150 w rame bez problemu. Daje to sporo lepszy komfort przy trudnych zjazdach, bo siodlo naprawde nie wchodzi w droge. Nie mam za duzo doswiadczenia co prawda w jezdzie na mykmyk’u, ale w giant trance M wlasnie to mnie wkurzalo, ze skoku brakowalo. U siebie w cube acid mam 150 mm i jeszcze by sie z 15 przydalo (choc i tak jest bardzo dobrze).

    Zgodze sie tez co do do mostka, moim zdaniem chyba 35-40 byloby lepsze.

    1. Masa z pedałami 320 g.

      Co do sztycy 150 mm – zgadza się, byłoby super. Coraz więcej producentów to ogarnia, mam nadzieję że Kross w nowym Moonie również dostosuje rozmiarówkę do nowych sztyc (choć póki co tabelki na to nie wskazują).

      Ale kiedy projektowano Soila, 150 mm było delikatnie mówiąc mało popularne ;) Więc lepsze dostosowanie skoku do wzrostu, niż wrzucenie takiego samego do każdego rozmiaru ramy (niezależnie, czy byłoby to 125 mm, czy 170 mm jak w np. Blackbirdzie 2017).

    2. A mógłbyś podzielić się informacją jakiej sztycy używasz na Acid’zie? Bo szukam właśnie czegoś ale na tej średnicy wybór jest mniejszy.

  7. Michał,może bezpośrednie starcie Kross Moon 2 vs Soil Ex ……

    1. Na razie czekam na nowego Moona 2018 :)

      1. Pamiętam co pisałeś:zmieni się goeometria i birzesz w ciemno….

  8. wszystko super, ale Kross mocno poszedł z cenami a jakość nie ta sama co u konkurencji. w tej cenie jest TREK fuel ex 8 2018. Nie mówiąc o serwisie który w Krossie to porażka, jak cos jest nie tak to napewno wina uzytkownika.

  9. Canyon. Spectral. Ex.
    Dziekuje dobranoc.

    1. w rzeczy samej

      1. Spectral AL 6.0 EX to bardzo dobry punkt odniesienia – rama z podobnego okresu i niemal identyczne wyposażenie (nie licząc opon w klasycznym rozmiarze).

        Pokazuje on jednak, że z ceną Soila nie jest aż tak źle – Canyon jest tylko o 500 zł tańszy, a to jednak marka wysyłkowa… O możliwych rabatach na Krossa nie wspominając ;)

        Choć przyznam, że wybierając między nimi też pewnie skłaniałbym się ku Spectralowi – ale na pewno nie jest to nokaut w stylu „Dziękuję, dobranoc.” ;)

        1. Nokaut faktycznie moze nie. Pokutuje, wspomniane nizej, ciagle ocenianie Soila przez pryzmat Moona, co do ktorego mam mieszane uczucia.
          Jednakz,e pomimo brody ze starosci, Spectral wciaz zadziwia ogolna jakoscia i mozliwosciami, no i Canyon nie wali opon typu beton do flagowego sciezkowca…
          Co do ekonomii, warto tez uwzglednic utrate wartosci. Kross tu niestety nie bryluje…

          1. „Opony typu beton”? Bez przesady, to nie Performance, tylko całkiem porządny model.

  10. Ten damper jest budżetowy, a rower zahacza wyposażeniem i ceną o premium. Bez regulacji choćby wolnej kompresji znacznie gorzej będzie radził sobie na popularnych ostatnio gładkich trasach flow.

    1. Kross próbuje dogonić konkurencje CENĄ, ale żeby brać go pod uwagę to nie powinien kosztować więcej jak 10tys

    2. Maciej: może masz rację, ale jeździłem już trochę na rym rowerze – również po gładkich flowtrailach – i w życiu nie przyszłoby mi do głowy, żeby zwiększać tłumienie kompresji w damperze.

      Tomekowalik: zgodzę się, że cena 13k jest wysoka, ale 10k? Która marka sklepowa ma tak wyposażony rower w takiej cenie? Moim zdaniem 11-12k jest adekwatne i za tyle można w tej chwili bez żadnych negocjacji kupić model 2017. Myślę, że realna cena 2018 będzie podobna.

  11. Cena, panie cena! Pieniendze! Shut up and take my money! Pierwszy Kross który mi się na prawdę podoba :)

  12. No dobra, pierwszy Kross nie licząc tego z Mają namalowaną na ramie..

  13. Dobrze by byłoby jak już narzekać na cokolwiek to konstruktywnie a nie poziomem z podwórka. Nie gdybaniem tylko faktami czyli kto jeżdzi na Soilu ten wie. Nie odnosić do Moona. Czy mu potrzeba wolnej kompresji czy nie, bardziej płaskiego kąta. Ludzie to jest rower trailowy a od 65* to jest Moon. Cena też jest wyższa ale czemu miała by być niższa czy nawet jak by niektórzy chcieli do 10K. Na jakiej zasadzie skoro praktycznie wszyscy podskoczyli z cenami i też niestety słabszym wyposażeniem bo sory ale ja się nie spuszczam nad Sramowskim 1×12.

    Artykuł traktuje o Soilu. Nie o Moonie i jego problemach. Jak ktoś determinuje wybór fulla tylko ceną to sory ale jest amatorem. Dlatego takie podejście wolę Treka, Spectrala, … trąci amatorszczyzną. Tym bardziej, że znowu jest debilne porównanie stacjonarki z rabatami z wysyłką bez. Obecny rocznik w lepszej specyfikacji na dzień dobry był/jest do wyrwania za 11K. Bez negocjacji czyli wchodzisz i tyle ci dają. Czy 11K za dobry zawias, pełne XT w tym hamulce, Reverb, koła 1700 DT to mało?? A no tak Kross wyskoczył sroce z pod ogona więc gdzie mu do Treka. No i nie ma regulacji wolnej kompresji, …

    1. Ucz nas mistrzu co nie jest amatorszczyzna!
      Czyzli mamy porownywac tylko cene do ceny wyposazenie do wyposazenia?

      A co do Moona, sam sie na tym lapie, ze calego Krossa do ciezszych zastosowan widze przez pryzmat Moona….. Tak jak patrze na diesle VW przez pryzmat 2.0 Tdi-PD… zapewne to blad, ale tak ten swiat dziala. Trzeba szanowac swoja marke.

  14. Wydaje się ,że lepszy będzie Dartmoor Bluebird. Tańszy w zakupie i serwisie zawiechy , koła 29, bez pressfitu.

    1. Idz sobie kup tego Spectrala i nie nudz więcej. Porównuj też co tam sobie chcesz. To nie mój problem. Dalsza dyskusja nie ma sensu bo z pierwszego zdania zalatuje gimbą czego nie trawię. Ale na dobranoc:
      – nie porównuj do Moona bo to bez sens
      – po czym wnosisz, że Spectral ma w terenie większe możliwości??
      – po czym wnosisz, że Soil ma gorszą jakość?? Konkrety a nie trzy po trzy jak następny niżej, że miał co tam miał i Soil nie dorównuje konkurencji.
      – Kwestia opon to już jawna kpina. Gdyby wszyscy tak podchodzili do tematu mało kto by miał takiego Gianta, …

      Niestety Kross nie ma dobrych notowań ale jak wypowiadają się ludziki w takim stylu, że lepiej co innego bo jednozawias tańszy w utrzymnaiu lub chcą jeżdzić tego typu sprzętem do roboty i nie ma blokady to szkoda czasu i mojego a głównie Michała autora testu.

      1. Zdaje sieze to do mnie odpisujesz, a przynajmniej czuje sie wywolany tym Spectralem.

        Juz nie chce mi sie tlumaczyc co ci wytknalem, ale o ile wiem blog jest kierowany glownie do amatorow, wiec pstryczki w typie „amatorszczyzna” zdaja sie dziwne. A znajomosc tabelek z nikogo prosa nie czyni.

        Co do gimnazjalisty, no coz, przyjemnie poczuc sie jeszcze raz mlodo.

        Co do porownywania, bede sobe porownywal co chce, tak jak mowisz. Jak Ciebie to nudzi, to ja ci nie przystawiam pistoletu do skroni zebys to czytal.

        Mowisz o konkretach, acz obiektywnoscia Twoje wypowiedzi nie grzesza, tak jak i moje z reszta, wiec sie niepotrzebnie czepiasz.
        Na konkrety zarzut, czyli opony ktore na starcie daja +400zl odpowiadasz ze to kpina. Ok, moze to ulamek ceny ale gdzie Ty tu konkretem, argumentem kontrujesz?

        Tymczasem polecam wiecej luzu.

        Ps. Zdaje sie, po zacieklosci z jaka go bronisz, ze masz Soila. Jako ze jakos nie mam szczescia spotkac nikogo na nim w gorach, moglbys napisac jak sie sprawuje w dluzszym uzytkowaniu, zgodnym z jego przeznaczeniem, bo przeciez nigdy po bulki nim nie pojechales. W konkretach a nie tabelkowych farmazonach, bo w koncu jestes konkretny gosc, nie?

  15. Zatanawiałem się nad tym rowerem, ale jednak postawiłem na Trance 1 GE.
    Cena po rabatach to różnica +/- 700 zł, a Trance ma lepszą zawiechę i osprzęt GX Eagle. No i pozostaje kwestia gwarancji- taki Trek czy Giant dają dożywotnią gwarancję na ramę. A Kross? 2 lata…

    1. tak jestem amatorem, patrze na rower jako całość, miałem Cuba, treka , mongoosa teraz mam Krossa, wiele mu brakuje do konkurencji ( jakosc wykonania) kupiłem go tylko dlatego że ceny w tedy były bardzo konkurencyjne. kross oferował to co chciałem w atrakcyjnej cenie. teraz nie brał bym krossa pod uwage. A serwis krossa – dno.

      1. Nie krępuj się ;) Jaki masz model i jakie problemy z jakością wykonania miałeś?

  16. Dopatrzyłem ze damper nie ma blokady. Dobra niech tam będzie, że nie użyje go ani razu w życiu. (Oczywiście na 100% będę używał i to sporo, bo jeżdżę asfaltem do roboty). W takie cenie to po prostu WSTYD.

    1. Soil jako rower na dojazdy do roboty ? Tego jeszcze nie grali:D

      1. MICHUP Soil jako rower do wszystkiego, taki według mnie powinien być sciezkowiec. taki nie wszystkich stac na 2 raowery lub nie maja miejsca na nie……. Rzecz dotyczyła tylnego widelca, żle wspawanego…….POKA SOWE – dartmoor bluebird to jest fajna opcja, tylko gdzie te rowery? :)

        1. Nie chodzi o to czy jest czy nie uniwersalny tylko o fakt skreślania pod kątem braku blokady dampera bo ktoś jeżdzi nim do pracy. To jest sprzęt do jazdy w terenie a konkretnie po górach. Jak komuś to nie pasuje to niech kupi inny rower, wymieni damper a nie marudzi z powodu, który wcale nie dotyczy fulli AM/enduro jako takich. Nikogo nie obchodzi czy kogoś stać na x rowerów czy nie i ile ma miejsca na chacie a już na pewno projektantów nie tylko posądzam Krossa.

          1. To chyba Ty nie rozumiesz o co chodzi! Chodzi o to że do roweru za 13.000(!!!) zł wkładają najtańszy damper bez braku możliwości blokady skoku! Ale widzę że jesteś takim fanatykiem marki, że gdyby tam wrzucili Recona Silver TK i napęd 2×9 to tak samo byś bronił tej marki!

            Soil rowerem enduro? To wg Ciebie Moon to chyba DH jest?
            Soil to rower ścieżkowy- nie tylko do jazdy po górach, ale też po singlach i innych trasach. Więc nie rzucaj tu swoich mądrości jakoby ten rower był pełnokrwistym enduro, z czystym przeznaczeniem do jazdy w dół, bo tak nie jest.

            1. szkoder po pierwsze nie za 13K. Po drugie jak ktoś i nie tylko ja piszę, że jest on zbędny to tak jest. Nie napisałem też, że to enduro tylko odniosłem brak blokady jako mankament w rowerach AM/enduro gdzie ktoś korzysta z niego powiedzmy sporo na szosie. To rower na górskie wyrypy więc tak jakby ani cena nie ma tu nic do rzeczy ani kto czym parkuje pod biurem.

              Nie mam Krosa choć był na mojej liście. Mam Gianta i był czas kiedy ta marka oferowała też za nie małe pieniądze dampery bez blokady do Maestro. Wielu to przeszkadzało ale wielu uznało, że jest w porządku a blokada jest zbędna.

          2. Przeczytaj jeszcze raz co piszesz. Projektantów PRZEDE WSZYSTKIM interesuje żeby zadowolić klientów takich jak ja. Skąd wiem, bo sam projektuję. Damper eliminuje go z mojej listy zakupów i Kross traci klienta. Tak samo było w przypadku Moona 1 i Soila 1. Proste.

      2. A co to jest full 160/160 żeby nie móc na nim do pracy jeździć?? Tylko na kolarce, albo teraz bardzo modnym gravelu można jeździć po bułki do sklepu???

        Skoro Soil jest ścieżkowcem to tak jak napisał TOMEKOWALIK być rowerem uniwersalny. Chyba Ci się coś z Moonem pomyliło, choć znam ludzi co i na Moonie jeżdżą do pracy.

      3. Jeszcze jedno. U mnie pod firma parkują Santa Cruzy, Trance2, Kato FS, B’Twin FR6 itd itd.
        Wiec gdzie tego nie grali bo ja nie czaję? U Ciebie na podwórku może nie grali.

        1. Wow, że tak powiem szok-szoków. Reasumując:
          – blokada dampera do miasta to must have (da sie urwać kilka sekund na stravie przy dojeździe do roboty i wtedy szacun ludzi ulicy);
          – kolegi nie przekonamy do Krossa, bo przed biurem Santy i inne butikowe marki zachodnioeuropejskie (tj. wstyd by był),

          Ok, przyjmuję te argumenty. :) dziekuje i pozdrawiam.

          1. B’Twin zwłaszcza, butik jakich mało.. Mnie do Krossa nie brak przekonywać. Szacun na maxa za ich zawiechę RVS. Zobacz inne moje komentarze. Mam mega dystans do marek. Interesuje mnie tylko do czego rower jest zdolny, czy nie utrudnia czymś życia i jaka jest jego niezawodność na przestrzeni lat. Oczywiście też stosunek mozliwości-cena ale to już zupełnie inna bajka.

          2. Nie wiem nawet jak Strava działa. Sekundy mi nie przeszkadzają, bardziej denerwuje odczuwalne marnowanie energii i poruszanie się w tempie żółwia. Nawet jeśli za chwilę na światłach się stoi z tymi przed sekundą wyprzedzonymi. Po prostu toczenie się i bujanie nie są dla mnie. Unikam, jeśli tylko mogę. Wracając na chate dojazdówką zawsze dopompowuję choć trochę powietrza w koła, bo mnie cholera strzela jak cisnę, a rower stoi.

            1. Przy tak efektywnym zawieszeniu, 10x bardziej na „poruszanie się w tempie żółwia” będą miały opony, masa, pozycja. Dlaczego nie kupisz po prostu miejskiego roweru, jeśli regularnie jeździsz po mieście?

              1. Mam tu miejsce tylko na 1 sztukę.
                Zresztą chyba bym nie mógł mieć roweru niesportowego. Szosę, już prędzej. Taki już jestem.

    2. Tak zapytam, nie szkoda Ci opon? Chyba że śmigasz na mieszance twardej, ale wtedy chyba kiepsko z przyczepnością w terenie? Ale najważniejsze, że masz uniwersalny rower :)
      Na Soilu zdarzają mi się dojazdy asfaltem na miejscówkę czy w górach, ale brak blokady w niczym nie przeszkadza, umiejętne pedałowanie i nie czujesz bujania, które i tak jest tutaj minimalne :)

  17. Czy dobrze zrozumiałem – da się wstawić plusowe opony?

    1. Typowo plusowe nie – seryjne mają 2.6″ i raczej nie dawałbym więcej. Chyba, że z przodu, bo amor łyknie :)

      1. 2.6″ to jest złoty środek. Chętnie bym spróbował polatać na takich oponkach.

    2. Oooooo zapewniam że nawet po bułki do sklepu dla dzieciaka……może nie za szybko ale wygodnie :)

  18. Panie redaktorze, porównanie nietrafne – blisko, ale brakuje:
    https://www.yt-industries.com/en/detail/index/sArticle/1359/sCategory/508 = ~13 k
    https://www.yt-industries.com/en/detail/index/sArticle/1363/sCategory/508 = ~10,5 k
    Szersze teoretycznie 0,2 cala opony nie zrekompensują 2 cm skoku tyłu i lepszego uginacza – nawet uwzględniając wymianę bębenka i kasety w niemiaszku. Dziękuję, dobranoc.

  19. Ciekawe jak to by działało. Jak możesz, to tak dla zabawy przetestuj taką kombinację z plusem z przodu i 2.6 z tyłu :)

    1. Nie mam niestety żadnej opony 2.8″ na stanie :(

  20. Jestem szczęśliwym posiadaczem krossa soil w wersji 1.0. Dzięki 1enduro stałem się również posiadaczem supportu token (wymieniony w artykule o nowościach z Kielc). Jak za ta kase (jak kupowałem to po dobrych pieniądzach je gonili)to rower ok. Bardzo wszechstronny i zwinny. Rzeczywiście w najniższej wersji amor aż się prosi o wymianę Ale to na kolejny sezon. Zadowolony użytkowniksoila.

    1. Miło widzieć opinię kogoś, kto faktycznie jeździ na tym rowerze ;) Fabryczny suport szybko zaczął trzeszczeć? Czy wymiana profilaktyczna?

    2. Ok, tekst Michała dotyczy Soila, ale dużo wypowiedzi dotyka też Moona dlatego musiałem dodać coś od siebie :). (ciekawe czy większość piszących słyszało coś od kogoś, czy sama bezpośrednio przetestowała).
      Jestem szczęśliwym posiadaczem krossa moon w wersji 1.0. Dzięki 1enduro stałem się również posiadaczem sztycy regulowanej PRO KORYAK ASP (wymienionej w artykule o sztycach regulowanych). Jak za ta kase (jak kupowałem to po dobrych pieniądzach je gonili)to rower ok. Bardzo wszechstronny i zwinny. W moim moonie mam amorka X-Fusion Sweep i raczej nie prosi się o wymianę :). Zadowolony użytkownikmoona. Mam nadzieję że nie posądzisz mnie o plagiat Misza Pe.

  21. Kross – tu zawsze będzie coś trzeszczeć

  22. I znowu brak mocowania koszyka na bidon, a spokojnie mógłby być pod dolną rurą.
    No i ten nieszczęsny damper bez blokady…

    1. Średniej wielkości bidon wszedłby tu nawet w przedni trójkąt – szkoda, że nie pomyśleli o otworach :(

      A czepianie się blokady w ścieżkowcu o skoku 130 mm i mega efektywnym zawieszeniu to naprawdę zakrawa o golenie nóg…

      1. Ogolę się od stóp do głów, jeśli przyrzekniesz nie tknąć dźwigienki blokady przy Krossie do końca Swoich dni.. :P
        Jeśli jadąc do roboty w poniedziałek mam duży SAG ustawiony jeszcze z weekendowych gór, to blokuję. Przy 20% nie mam problemu i jak mówię, w RVS, na pewno by mi nie przeszkadzało na asfalcie w drodze do roboty.

  23. oh ah ale ten Kross zajebisty!!!
    jak tak powinna wygladac dyskusja? :(

  24. Eee tam, za 11k mozna mieć nowe remedy

  25. Prawda jest taka, że te Kross robiłby szał ale na szlaku w Alpach. U nas to nadal będzie „tylko Kross”. Tam będzie to „orientalna marka w świetnie złożonym i oryginalnym rowerze”. Niemniej jest to na pierwszy rzut oka najciekawszy dotychczas trail ze stajni polskiego giganta.

    1. Dokladnie, w sumie nie wiem dlaczego ale kross tak jak romet sa dla mnie markami ktorych bym nie kupil bo cena jest jak w „fajnych” markach, tylko ten napis na rurze jakos odpycha, cos im z marketingiem nie zagrało i zle sie kojarza

      1. Długo „robili” rowery w Tajwanie a sprzedawali w marketach. Tanie, wiec się ludzie wkurzali. Potem był start z lepszymi MTB, zaczeły się legendarne już pękające ramy w Levelach. Teraz odbudowują swój wizerunek. trochę się zawiesili na geometriach XC i zmiany wchodzą powoli ale wchodzą. Aktualnie – na 2018 jak nie bedzie juz ni jednej wtopy, wypuszczą fulle na poziomie światowym. Mają dobry system zawieszenia, mają nastawienie i chcą produkować coś w kraju a nie tylko składać. Ja mówię – dajmy im szansę.
        Problemem klienta szukającego sprzętu za 10k jest to że na pobliskim osiedlu wszystkie dzieciaki jeżdżą na rowerach TEJ SAMEJ marki na którą on patrzy. Nie będzie się „markowo” wyróżniał. A w zakupie takiego sprzętu zawsze w pewnym stopniu chodzi o zaspokojenie własnej chęci błyśnięcia elitarnością. Dlatego Acura, a nie Honda, Infiniti, a nie Nissan i Lexus, a nie Toyota. Kross wybrał inną drogę.
        Teraz niech zacznie robić przystępne ścieżkowe HT z powietrznymi widelcami, takie na super geometrii. Wtedy będzie dobrze.
        Mi osobiście nie podchodziła od zawsze ich nazwa ale to skrzywienie zawodowe trochę.
        Brakuje mi Krossów w przeglądach i review zagranicznych mediów. Wiem, promują tam swoje głównie ale NS Bikes tam jest! tego nie kupią ale moga tam trafić produktem na poziomie Ragleya czy Vitusa. Są w stanie to zrobić, nawet poświęcając częściowo jakiś tam zysk, uzyskaliby aprobatę i PR. Tego im życzę.
        Niestety Romet jest tak daleko za Krossem, że w sumie nie ma o czym mówić.

  26. Rower fajny, brak blokady to faktycznie w takim rowerze nie problem. Brak mocowania na bidon kiepski, jednak to jest rower raczej do jeżdżenia dla frajdy, nie do startów i bidon by się przydał. No manetka. Manetka XT + przerzutka SLX chodzi 100 razy lepiej niż na odwrót (moja osobista opinie jest taka, że to chodzi lepiej niż pełne XT), a producenci z uporem godnym lepszej sprawy wciskają tylną zmieniarkę wyższej grupy. No ale to są wady do skorygowania za grosze. Cieszą porządne opony, bo niestety w maszynach za 10k+ zdarzają się nadal szmaty za 30 zł sztuka z najtańszej mieszanki i na drucie.

    1. SLX/XT manetki – chodzą inaczej,a nie lepiej czy gorzej. SLX miekko i turystycznie i niektórzy tak wolą. XT konkretnie i mocno -jak masz w uszach i w gaciach błoto, a rękawice mokre, warto mieć konkret pod kciukiem.
      Set odwrotny niż z przerzutką XT fakt lepszy ale ja nadal uważam że przerzutka tylna pracuje tyle że warto mieć tam zawsze coś dobrego, to jak z widelcem. Powinien być najlepszy z całego roweru, bo pracuje non stop. Wiem jaki jest marketing i jak ludzi patrzą na te tylne przerzutki w sklepie. „Stara baśń” wręcz z tym jest. Jednak wiem też jak słabsza przerzutka SRAMa denerwuje przy przyzwoitych acz kupionych używanych, lepszych dźwigienkach.

      1. „Miękko” zdecydowanie nie byłoby słowem, jakiego użyłbym do określenia manetki SLX :P Jest po prostu toporna i wcale nie jest lepiej wyczuwalna od XT. Mam bezpośrednie porównanie i nie przekonasz mnie, że pod jakimkolwiek względem SLX jest lepszy… To jest niestety jakościowo poziom Deore, tylko z dodatkowym biegiem.

        1. „Miękko” ma za wiele znaczeń. „Turystycznie” będzie lepszym określeniem. Oczywiście, że to poziom Deore. Czasem ludziom mniej wjeżdżonym bardziej pasują te tańsze szerokie i gąbką napchane, wygodniejsze siodełka. Te pedały co nie zniewalają nóg. Ta pozycja lordowska miast tygrysiej. Tak też jest z Deore i SLX. Są mniej precyzyjne i mniej konkretne od XT ale tak właśnie niektórzy wolą. Laski na przykład.

        2. Ależ ja w życiu nie mówiłem ze jest lepiej wyczuwalna! Jest wręcz przeciwnie.

        3. ps. Michał. Błagam. Wprowadź funkcję edytowania postów. :)

  27. Jako posiadacz tegorocznego modelu mogę co nieco napisać. Pod uwagę brałem kilka marek, głównie tych wysyłkowych, wszystkie w podobnej cenie. Dlaczego wybrałem Soila? Ze względu na rabat, który spowodował, że konkurencja przestała istnieć ;)
    Po zrobionych już ponad 1500 km w tym 19 wypadach w góry nie zawiodłem się, mam to czego oczekiwałem od roweru tego typu. Nie będę pisał o napędzie, hamulcach czy kołach bo to wysoka półka i każdy kto miał do czynienia z XT czy DT Swiss wie czego się spodziewać. Zawias pracuje elegancko, wybiera wszystko, a po skokach tłumi natychmiastowo bez jakiejś nerwówki. Ktoś pisał o blokadzie dampera, też się tego obawiałem na początku, ale jak się umie podjeżdżać to w niczym to nie przeszkadza, na trasach typu flow jak się wie jak jechać też. Po bułki czy dojazd do pracy szkoda by mi było opon ;)
    Rower ma świetne geo, a skok 140/130 wystarcza w zupełności, tym rowerem spokojnie można pojechać tam gdzie nie jeden na 160/160 robi w gacie ;)

  28. A propos kapsla: w 1836 opracowali również zmieniarkę sześciobiegową z indeksacją za pomocą dźwigienki uruchamianej wskazującym:
    https://sharg.pl/product-pol-109489-Rewolwer-Pietta-1836-Colt-Paterson-Texas-kal-36-CTP36.html

  29. Co do YT – planujesz może na następny sezon test Jeffsy’a? :)

    Do tej pory nie słyszałem wiele o tej marce, ale po przeczytaniu tego wpisu i krótkiej, acz treściwej rekomendacji, zacząłem trochę szperać o YT i jestem pod wrażeniem tego modelu. Tak naprawdę sprzętowo – cenowo – wagowo nie ma dla niego konkurencji. I do tego ich „Size doesn’t matter”.

    1. Nie, niestety nie mam w planach testu YT ze względu na brak polskiego przedstawicielstwa tej marki.

  30. Chciałem spytać już od dawna, bo testujesz Krossy, Dartmoory, a brakuje mi NS’ów? Nie chcą podjąć współpracy? Z chęcią bym zobaczył test,porównanie lub bikeporna Snabba E T, albo „nowości” na 29″… A tu cisza, poza twoim Djambo

    1. NS zdecydowanie jest na moim celowniku, też mi go brakuje na blogu, biorąc pod uwagę ich ofertę i popularność. Ale tak jak piszesz – nawiązanie współpracy nie zawsze jest takie proste…

  31. Nie wiem czy zauważył ktoś, ale ten artykuł, nie wyświetla się na głównym stream’ie

    1. Im soo fucking stupid… Nevermind…

Dodaj komentarz do tekstu Bikeporn: Kross Soil EX 2018

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Top