Enduro Award 2017

Blog / 

Promowanie i rozwijanie polskiego enduro to ciężka praca… Tyle że tak naprawdę, to nie! :) 1Enduro z niesłabnącą przyjemnością publikuję już trzeci sezon i ogromnie mnie cieszy, że już trzeci raz doceniliście to w swoich nominacjach do plebiscytu Enduro Award.


1ENDURO.PL – już po raz trzeci w finałowej trójce! Tym razem nominowaliście, ponieważ Michał świetnie krzewi wiedzę enduro w naszym środowisku. Podoba Wam się również profesjonalne podejście do tematów poruszanych na blogu. Uważacie, że wiele artykułów na blogu Michała nie ma sobie równych!


W Top 3 znalazłem się razem z Trasami Enduro Srebrna Góra oraz Bike Adventures Jacka Juszczyka. Pozostałe nominacje zebrały: Kellys Enduro MTB Series, Wilcze Ścieżki, Bike Park Kasina, Enduro Trails, endurorider.pl, Polski Trailforks, POMBA, SRP oraz… społeczność enduro.

Nominacja zbiegła się z małym jubileuszem zeszłego tygodnia – na blogu opublikowałem dwusetny artykuł. Te 200 publikacji przez 2,5 roku przyciągnęło ponad 300 tys. osób. I to jakich! Wystarczy zajrzeć do komentarzy pod artykułami – dzięki nim, blog jest naszpikowany wiedzą, jak pieróg mięsem. Wasze stałe, merytoryczne zaangażowanie w tworzenie tego miejsca jest zdecydowanie największą nagrodą za włożoną pracę. W tym kontekście nominowanie społeczności enduro uważam za bardzo słuszne :)


Żeby zagłosować w finale, nie musisz nawet wysyłać SMS o treści „Pomagam”. Wystarczy, że klikniesz tutaj i wybierzesz swojego faworyta:

GŁOSUJ W ENDURO AWARD 2017



Zobacz też:

 

  1. KońGratulejszyn Mister Michał, keep going this way!

  2. Gratulacje !!

  3. Gratuluję Michał i cieszę się niezmiernie, bo sam korzystam z ogromnego zasobu wiedzy jakim jest 1Enduro. Niech kontynuacja tego wciąż sprawia Ci przyjemność i radość. Pozdrawiam z 3miasta.

  4. Michał, a kiedy podsumowanie urodzinowej ankiety? Nie masz czasu? A na pisanie tabloidowych artykułów w stylu jakie rowery kupisz za iPhone X czas masz? Pierwszy raz w historii nie zagłosuje na tego bloga bo czuję się oszukany! Poświęciłem minuty mojego życia, najcenniejsze co mam, żeby uzupełnić tę ankietę a ty to olałeś! Wykorzystałeś mnie draniu!

  5. dobra robota, zasłużone, pozdro!

  6. Przemek "mikolai" Wielicki

    Michał, gratuluję i z przyjemnością czytam kolejne artykuły. Dużo przydatnych informacji, wszystko fajnie podane. Doceniam też Twoje wyważone opinie. W moje „dziecko” również alokuję tyle energii ile się da, wierząc że efekt kuli śnieżnej jest już coraz bliżej :)

  7. glos oddany – a bo lubie czytac :P hehe

  8. Michał cały czas trzymasz poziom! Jak na polskie warunki jest to raczej wynik niespotykany…. Dziękuję! Trzymaj tak dalej… wytrwałość to jest to cenię najbardziej (pamiętaj o tym, jak się kończy, a nie o tym jak się zaczyna… :).

  9. Nominacja dla Wilczych Ścieżek ? Bardzo fajne miejsce. Niestety trasy przebiegają po prywatnych działkach. Właściciele delikatnie mówiąc nie są zadowoleni z obecności rowerzystów. Z Wilczymi Ścieżkami będzie wielki problem. Szkoda bo to świetna miejscówka.

Dodaj komentarz do tekstu Enduro Award 2017

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Czytaj kolejny artykuł

Miejsca: Livigno #3, Bernina Express i Bormio 3000

Miejsca / 

W pierwszych dwóch częściach przewodnika pokazałem Ci bikeparki i wycieczki w samym Livigno. Dzisiejsze trasy, choć wymagają dojazdu autem (poniżej 1 godziny w jedną stronę), są traktowane jako klasyka tej miejscówki. Po prostu będąc w okolicy, żal byłoby ich nie przejechać. Oto Bernina Express i Bormio 3000!


Tomasz PawłusiewiczW przygotowaniu tego poradnika ogromnie pomógł mi Tomek Pawłusiewicz z Transalp.pl – organizator wyjazdów stacjonarnych i wypraw przez Alpy (i nie tylko!).

Tomek zna okolice Livigno jak mało kto – właśnie przygotowuje swój autorski przewodnik po regionie Alta Rezia i dał się namówić na opublikowanie kilku najlepszych wycieczek, które się w nim znajdą. Trasy jego autorstwa umieściłem w niebieskich ramkach takich jak ta.


Bernina Express (a.k.a Bernina Freeride)

Livigno - Bernina Express Freeride

Kultowa, 30-kilometrowa trasa po szwajcarskiej stronie granicy, na której niemal całe przewyższenie zdobywa się… pociągiem (do podjechania zostaje około 140 metrów w pionie). Czy może raczej „kolejką górską”? Widoki z wijących się serpentynami torów są warte każdego franka wydanego na bilet (ok. 100 zł za osobę).

Livigno - Bernina Express Freeride

Livigno - Bernina Express Freeride

Livigno - Bernina Express Freeride

Trasa składa się z dwóch podjazdów pociągiem i dwóch zjazdów – na obie strony przełęczy Bernina.

1. Pociąg ze stacji Poschiavo do Ospizio Bernina i łagodny, turystyczny zjazd na drugą stronę, do Pontresiny.

Livigno - Bernina Express Freeride

Dużo szutrów, kilka sekcji flow, jeden odcinek skalisto-techniczny. Trasa zdecydowanie dla każdego i na każdy rower. W fullface’ach czuliśmy się jak kosmici, parę razy wyprzedzali nas ludzie na gravelach

Livigno - Bernina Express Freeride

Livigno - Bernina Express Freeride

2. Pociąg ze stacji Pontresina z powrotem do Ospizio Bernina i nieco ciekawszy zjazd do Poschiavo.

Livigno - Bernina Express Freeride

…w różnych wariantach do wyboru. Ja polecam trzymać się podstawowego (oznakowana trasa rowerowa). Nasze odbicie na znaleziony w internecie track „Bernina Freeride” (to ten wrzucony poniżej) skończyło się sprowadzaniem roweru po kamiennych schodach… Oficjalna wersja co prawda zawiera kilka szutrowych przelotów, ale już końcówka to soczysty flow-trail, nieślubne dziecko Singltreka pod Smrkem i Rychlebskich Ścieżek… tylko w 10x większej skali!

Livigno - Bernina Express Freeride

Livigno - Bernina Express Freeride


Bernina Express – uwagi organizacyjne

Samochód najlepiej zostawić na parkingu przy dworcu w Poschiavo – można za niego zapłacić w euro w okienku na stacji kolejowej. Jest też automat, ale przyjmuje tylko franki szwajcarskie (możesz wykorzystać drobne, które zostały Ci po spłaceniu kredytu na mieszkanie).

Czas postoju trzeba zadeklarować z góry. Przy spokojnym tempie i dużej ilości fotek, cała wycieczka nie powinna trwać dłużej niż 5-6 godzin. O ile wstrzelisz się w rozkład jazdy, bo pociąg odjeżdża mniej więcej co godzinę – więc jeśli masz pecha (tak jak my), na dworcach stracisz dodatkowe dwie godziny…

Planując godzinę startu pamiętaj też, że skład „Bernina Express” (z widokowymi, przeszklonymi wagonami)… nie zabiera rowerzystów. Ale bez obaw, większość kursów to normalny pociąg regionalny z przedziałami rowerowymi.

Livigno - Bernina Express Freeride

Livigno - Bernina Express Freeride

Livigno - Bernina Express Freeride

Na Bernina Express jest trochę nudnych fragmentów, cena też nie jest niska, ale widoki na lodowce i wrażenia ze ścigania się z pociągiem w stylu Top Gear, są tego w 100% warte!


Bormio 3000

Livigno Bormio 3000 Freeride

Epicki trip, który zaczyna się od wjechania wyciągiem na wysokość 3000 m n.p.m. (jeden wjazd: 15 €). Na około 47 kilometrach, do zdobycia w siodle zostaje tylko… 470 metrów przewyższenia!

Livigno Bormio 3000 Freeride

Livigno Bormio 3000 Freeride

Livigno Bormio 3000 Freeride

Pierwszy etap wycieczki, prowadzący do Santa Cateriny, składa się z trzech części.

1. Ultra-widokowy zjazd po luźnym rumoszu skalnym w górnej części.

Livigno Bormio 3000 Freeride

Wygląda groźnie, ale w praktyce okazuje zaskakująco przejezdny. Nawierzchnia jest dość stabilna, nachylenie niewielkie, a promień „agrafek” dobrany chyba specjalnie pod rowerzystów. Coś zupełnie innego, niż w polskich górach!

Livigno Bormio 3000 Freeride

Livigno Bormio 3000 Freeride

2. Zjazdo-podjazd alpejskimi polanami.

Livigno Bormio 3000 Freeride

W tej części znajduje się zdecydowanie najtrudniejszy fragment zjazdu, jak i najdłuższy podjazd (widokowym, satysfakcjonującym singlem). Jest też… przeprawa przez rzekę spływającą bezpośrednio z lodowca. Wypas!

Livigno Bormio 3000 Freeride

Livigno Bormio 3000 Freeride

3. Leśny zjazd do Santa Cateriny.

Livigno Bormio 3000 Freeride

O dziwo, dużo trudniejszy od górnej sekcji. Mnóstwo ciasnych zakrętów, zdradliwe korzenie i miejscami duże nachylenie, wymagają dobrych umiejętności do płynnego przejazdu. Warto jednak się sprawdzić – większość odcinków wygląda dużo trudniej, niż jest w rzeczywistości.


Z Santa Cateriny można kontynuować wycieczkę, wjeżdżając wyciągiem i okrążając masyw w kierunku miejscowości Le Prese szlakiem bazującym na starych ścieżkach wojskowych. Pod koniec spodziewaj się jednak sporej dawki asfaltu – zarówno na ostatnim zjeździe, jak i podczas mozolnego powrotu do Bormio (ok. 15 km i 200 m przewyższenia).

Alternatywny wariant, z którego z powodu awarii sprzętu musieliśmy skorzystać, to zjazd asfaltem z Santa Cateriny do Bormio. Można poczuć się jak szosowiec i wykręcić dobrego max-speeda ;) Nawet z tak zmarnowaną na koniec wysokością, wycieczka jest zdecydowanie punktem obowiązkowym wizyty w okolicach Livigno!

Livigno Bormio 3000 Freeride

Livigno Bormio 3000 Freeride

Livigno Bormio 3000 Freeride


Bormio 2000

Wypad do Bormio na epicką, wysokogórską trasę Bormio 3000 (którą świetnie opisał Michał – ja nie mam już nic do dodania), można (i warto) rozszerzyć o dodatkową, niezbyt długą i niezbyt trudną, a jednak ciekawą pętelkę na poziomie „o jedno piętro niżej”: Bormio 2000.

Liczy ona 11,5 km i ok. 400 m przewyższenia. Całość, spokojnym tempem, zajmuje około 2 godziny.

Bormio 3000 MTB enduro

Fot. Tomasz Pawłusiewicz, Transalp.pl

Pętla Bormio 2000 to dobry pomysł na rozgrzewkę przed trudniejszymi wyzwaniami, które stawi przed nami danie główne – zjazd ze szczytu Cima Bianca („Bormio 3000”). Ta dodatkowa runda pozwala też lepiej wypełnić rowerowy dzień, bo sam zjazd z 3000, choć zwykle pochłaniający więcej czasu, niż można by się spodziewać, raczej całego dnia nikomu zająć nie powinien.

Bormio 3000 MTB enduro

Fot. Tomasz Pawłusiewicz, Transalp.pl

Zaczynamy od wyjazdu pierwszym, dolnym odcinkiem kolejki linowej, do stacji pośredniej – Bormio 2000. Na razie nie wyjeżdżamy jednak dalej, drugim, górnym odcinkiem kolejki – wrócimy tutaj po przejechaniu opisywanej trasy. Dodatkowy bilet na przejazd kolejką linową nie będzie potrzebny – wykorzystuje się bilet, który i tak trzeba kupić, żeby wyjechać na Bormio 3000.

Bormio 3000 MTB enduro

Fot. Tomasz Pawłusiewicz, Transalp.pl

Na początek podjazd – do zrobienia jest w sumie 400 metrów przewyższenia, z których pierwsze 300 prowadzi szutrówką, a reszta przyjemnym, nieco technicznym, ale nie za stromym singlem. Jesteśmy w otwartym terenie, powyżej piętra lasu, więc widokowo też jest bardzo dobrze. W pewnym momencie, trawersująca zbocze ścieżka przestaje się wznosić i zaczyna się zjazd. To naturalny, górski szlak, więc pod kołami możesz się spodziewać wszelkich związanych z tym atrakcji, tym niemniej poziom trudności jest umiarkowany (na zjeździe z 3000 będzie trudniej!). Końcówka to szybki zjazd leśną drogą do stacji pośredniej kolejki linowej.


Trasy enduro w okolicach Livigno – bonusowe propozycje

Z propozycjami tripów od Michała i ode mnie, mając dodatkowo do dyspozycji 2 wypasione bikeparki, masz już zapełniony cały tygodniowy pobyt w Livigno. Ale wiedz, że to co tu opisaliśmy, bynajmniej nie wyczerpuje jeszcze tematu ani Livigno, ani tym bardziej regionu Alta Rezia! To są „klasyki” i wierzchołek góry lodowej możliwości, jakie daje ta okolica.

W promieniu kilkudziesięciu kilometrów (godzina lub nieco powyżej godziny dojazdu samochodem) jest Bormio, Santa Caterina i Grosio/Tirano/Poschiavo, a w każdej z tych miejscówek tyle sytej, wysokogórskiej jazdy, że każda z nich spokojnie wystarczyłaby na tygodniowe wakacje. Cały region Alta Rezia to według mnie najlepszy pod względem rowerowym kawałek Alp!

Bormio

Oprócz opisanych tu już tras Bormio 2000/3000, jest też sporo świetnej, wysokogórskiej jazdy w szeroko rozumianych okolicach przełęczy Stelvio: Dreisprachenspitze, Bocchetta di Forcola, Bochetta di Pedenolo, Piz Umbrail (epicki hike-a-bike na szczyt 3033 m n.p.m., a potem jeszcze bardziej epicki zjazd…).

Santa Caterina

Panoramica, Ponti Tibetani, Baite del Confinale, Dynamite Trail z Sunny Valley, Dos Bolon, La Romantica… Część z tych szlaków było OS-ami podczas ubiegłorocznych zawodów Superenduro. No i królewska pętla przez przełęcz Passo Zebru – 3005 m n.p.m.!

Grosio, Tirano i Poschiavo

Kilka mniej znanych perełek: słynna Tornantissima, Col d’Anzana, La Grosina, Cornin, Schiazzera, San Romerio…


To wszystko hasła, które możesz wrzucić w wyszukiwarkę, żeby znaleźć więcej szczegółów i samodzielnie zaplanować wyjazd. Możesz też poczekać na przewodnik MTB po całym regionie Alta Rezia, który właśnie przygotowuję. Mam nadzieję, że uda mi się zdążyć z nim do lata i na następne wakacje (2018) będzie gotowy!


Podsumowanie

Nie jestem takim specjalistą od Alp jak Tomek, ale Livigno jest najlepszą miejscówką, w jakiej byłem. Połączenie bikeparków, ciekawych wycieczek enduro i opisanych tu epickich tras w bliskiej okolicy, składa się na miejscówkę, w której możesz spędzić dwutygodniowe wakacje życia, cały czas poznając nowe, świetne singletracki. Razem z Tomkiem i Malwiną, zdecydowanie polecamy! :)

Livigno - Val Federia - Carosello 3000 Freeride


Wszystkie części przewodnika po Livigno:

 

  1. Trzeba powiedzieć, że te trasy w większości da się zrobić bez użycia kolejek czy pociągów. :) np.tak jak my podczas Transalpa.

    1. Wszystko można, tylko po co? ;)

  2. Zwłaszcza Tomek na elektryku :-)

  3. Tomek Pawłusiewicz, Transalp.pl

    Bernina Express to najwyżej położona linia kolejowa w Europie, wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Prowadzi przez milion tuneli, mostów, wiaduktów, spiralnych zakrętów – majstersztyk inżynierii kolejowej :)
    Zaparkować, zamiast w Poschiavo można również na przełęczy Bernina – zaleta jest krótszy dojazd z Livigno oraz to, że nie trzeba płacić za parkowanie.
    W Poschiavo bezpłatny parking jest przy boisku sportowym przy wjeździe do miejscowości (jadąc od strony Tirano; natomiast jadąc od strony Livigno jest to wyjazd z miejscowości), tuż za tablicą z napisem ‚Poschiavo’, po lewej stronie, naprzeciwko stacji benzynowej: https://goo.gl/maps/rdtLqYBSwkJ2

  4. A od kiedy i do kiedy są dostępne (przejezdne) trasy i wyciągi?
    Z tego co pamiętam to wyciąg przy Carosello działa do około 10 września.

    1. Kopiuję komentarz Tomka Pawłusiewicza spod pierwszej części, poświęconej wyciągom:

      „W tym roku Mottolino było czynne od 10 czerwca do 1 października, a Carosello od 24 czerwca do 10 września. Poza bikeparkami, na tripy po górach sensowny okres to powiedzmy od końcówki czerwca do połowy września – wcześniej, w wyższych partiach gór, na północnych zboczach i w zacienionych miejscach może zalegać jeszcze całkiem sporo śniegu, a później, ze względu na dużą wysokość npm może być już dość chłodno, może spaść pierwszy śnieg, itd. (choć można trafić również na okres pięknej, jesiennej pogody).”

  5. Hej.
    Parę uwag do Biormio. Nie znam oczywiście tak jak Tomek, ale jednak. Bardzo polecam Piz Umbrail. Warto skorzystać z bikeshuttle z Bormio na passo umbrail, taksówką to 60 euro za busa, albo podjechać szosą. Na stronie http://www.bormiobike.it/en-trails.aspx ten trip jest z podjazdem przez Pedenolo e Forcola, no ale to jest podprowadzanie a nie podjazd:(
    Bormio 3000-można też po zjeździe do Santa Cateriny podjechać wyciągiem na vallalpe (od września tylko w weekendy) i jechać w kierunku Gavii. Stamtąd nawet Zebru i wtedy jest naprawdę co jechać. Jeśli to za dużo można za Gavią odbić na La Romanticę, albo pojechać jeszcze trochę dalej i w lewo jest bardzo fajny singiel (jest na mapach openmtb).
    https://www.gpsies.com/map.do?fileId=lmhnwaoxgqnqnawo
    A Bormio 2000 rzeczywiście fajny i niezbyt trudny rozgrzewkowy przejazd.
    My to wszystko robiliśmy na fulach XC.

    1. Dzięki za super uzupełnienie do artykułu! :)

  6. Tutaj filmy z przejazdu.
    https://youtu.be/zOy-rci1OdU
    P.S Na kanale jest kilka filmów z wizyty w tym regionie.

Dodaj komentarz do tekstu Miejsca: Livigno #3, Bernina Express i Bormio 3000

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Czytaj kolejny artykuł

Miejsca: Livigno #2, wycieczki enduro

Miejsca / 

Wyjazd do Livigno, żeby jeździć wyłącznie po bikeparkach, jest jak wakacje w Bangkoku nastawione na zwiedzanie zabytków. Zwłaszcza, że opisane poniżej wycieczki można sobie ułatwić wyciągami, a zjazdy w zdecydowanej większości prowadzą przygotowanymi pod rowery singlami nastawionymi na flow. Tak, promowane przez Hansa Reya hasło „flow country” nie dotyczy tylko bikeparków, a normalnych górskich szlaków! Jeśli oczekujesz czegoś bardziej naturalnego… nie jedź do Livigno ;) Albo chociaż rzuć okiem na wycieczkę Bormio 3000 z trzeciej części poradnika. Dziś skupię się na trasach MTB zaczynających się w samym Livigno.


Tomasz PawłusiewiczW przygotowaniu tego poradnika ogromnie pomógł mi Tomek Pawłusiewicz z Transalp.pl – organizator wyjazdów stacjonarnych i wypraw przez Alpy (i nie tylko!). Tomek zna okolice Livigno jak mało kto – właśnie przygotowuje swój autorski przewodnik po regionie Alta Rezia i dał się namówić na opublikowanie kilku najlepszych wycieczek, które się w nim znajdą.

Trasy jego autorstwa umieściłem w niebieskich ramkach takich jak ta.


Valle delle Mine

Trasa oznakowana jako… „E-Bike”. Zaczyna się zaraz za bramką startową na szczycie bikeparku Mottolino (jeden wjazd: 10 €).

Livigno - Valle delle Mine

Tak, Valle Mine to oficjalna trasa pod elektryki…

Po krótkim trawerso-podjeździe, czeka Cię kawałek zaniedbanego flow-traila, który następnie przechodzi w kolejny trawerso-podjazd (najdłuższy na tej wycieczce). Tak sobie trawersując, dojedziesz do (drogiego!) schroniska, gdzie po nawrotce zaczyna się zjazd wzdłuż rzeki świetnym, płynnym singlem. Powrót do centrum Livigno to (znów) trawers, łączący się z jedną z tras bikeparkowych zjeżdżających do wyciągu.

Livigno - Valle delle Mine

Cała wycieczka zajmuje ok. 3 godziny, więc możesz połączyć ją jednego dnia z opisaną poniżej Kleine Trelą lub Val Federią.

Livigno - Valle delle Mine

Livigno - Valle delle Mine


Panoramica di Livigno

Wycieczkę Valle delle Mine można zrobić również bez korzystania z kolejki linowej i dodatkowo dokładając do niej wjazd grzbietowym singlem na widokowy szczyt La Pare. W tej konfiguracji, trasa ma 35 km i ok. 1200 metrów podjazdów, czyli w praktyce jest to wycieczka na cały dzień.

Panoramica to największy klasyk spośród tras MTB w okolicach Livigno, który fajnie nadaje się na pierwszy dzień jazdy, dla zapoznania się z okolicą, „wjeżdżenia się” w tamtejsze trasy i zaznajomienia z ich charakterem. Jeśli jesteś w Livigno przejazdem, albo z gościnną wizytą i masz tylko jeden dzień na jazdę, to wybierz właśnie tę trasę.

Livigno - Panoramica MTB

Fot. Tomasz Pawłusiewicz, Transalp.pl

Pierwszy etap wycieczki to podjazd na przełęcz Passo d’Eira (proponuję dojechać tam nietypowo, jakby od tyłu – przez dolinkę Val Tort i miejscowość Trepalle) i dalej, biegnącą po grzbiecie ścieżką na szczyt Crap de la Pare (2390 m n.p.m.). Ze szczytu wrócimy z powrotem tą samą drogą (a właściwie ścieżką) na przełęcz, więc w zasadzie ten fragment można opuścić i jechać od razu na Panoramicę. Ale Crap de la Pare to bezapelacyjnie najlepszy punkt widokowy w okolicy, z pocztówkowymi widokami na wszystkie strony – z jednej strony jezioro, z drugiej miejscowość i cała dolina, a w oddali połyskujący bielą śnieżnej czapy szczyt Piz Bernina (jedyny czterotysięcznik w tej części Alp). Warto tam wjechać!

Livigno - Crap de la Pare

Fot. Tomasz Pawłusiewicz, Transalp.pl

Ze szczytu przyjemnym singielkiem zjeżdżamy z powrotem na przełęcz, a następnie podjeżdżamy szutrem w kierunku górnej stacji kolejki linowej i głównego punktu programu, czyli tytułowej Panoramiki. To opisany przez Michała szlak trawersujący zbocza Mottolino, prowadzący przez dobre 6 km wzdłuż tego masywu, cały czas wysoko ponad doliną i – jak nietrudno wywnioskować z nazwy – cały czas ze świetnymi widokami.

Livigno - Crap de la Pare

Fot. Tomasz Pawłusiewicz, Transalp.pl

Ścieżka ma w przeważającej części charakter typowego dla Livigno flowtraila i prowadzi w dół. Ale jak to z trawersami bywa, po drodze jest też parę krótkich podjazdów (w tym jeden dosyć kąśliwy…).

Livigno - Panoramica MTB

Fot. Tomasz Pawłusiewicz, Transalp.pl

Szlak Panoramica sprowadza wreszcie do bocznej dolinki Valle delle Mine. Można by stąd zjechać już bezpośrednio dalej, w dół, ale warto podjechać jeszcze kawałek szutrówką wgłąb doliny, żeby przedostać się do prowadzącego po jej drugiej stronie kapitalnego singla. Ta ścieżka ma już nieco inny charakter, to bardziej naturalny szlak niż typowy flowtrail i choć nie jest wcale o wiele trudniejsza technicznie, to była kiedyś jednym z OS-ów zawodów Enduro Lombardia Cup. Krótko mówiąc: warto! Według mnie, to jeden z najfajniejszych, dających najwięcej frajdy zjazdów w okolicy.

Livigno - Panoramica MTB

Fot. Tomasz Pawłusiewicz, Transalp.pl

Na zakończenie pozostaje jeszcze powrót do Livigno. Jeśli masz już dosyć wrażeń, to najłatwiej będzie wrócić asfaltową dróżką rowerową biegnącą dnem doliny. Ale jeśli zostało Ci jeszcze trochę pary, to proponuję pojechać szlakiem ‚Larix trail’ – to częściowo ścieżka, częściowo leśna dróżka, dosyć pofałdowana, biegnąca po zboczu, nieco powyżej dna doliny – równolegle do Panoramiki, tylko niejako piętro niżej.


Trela (a.k.a. Kleine Trela)

„Właściwy” wariant Treli (opisany niżej przez Tomka) prowadzi podjazdem przez przełęcz Alpisella i jezioro Lago di San Giacomo, i z perspektywy czasu, tak sugerowałbym ją przejechać. Ale jeśli chcesz skorzystać z wyciągu i tego samego dnia zrobić Valle delle Mine, zostaje Ci opisana tu skrócona wersja „Kleine Trela”.

Livigno - Kleine Trela enduro

Pierwszy fragment po odłączeniu się od bikeparku jest… specyficzny.

Po wjechaniu kolejką na Mottolino, ruszaj trasą bikeparkową „Flow Trail”, aż do tunelu pod asfaltową drogą prowadzącą na przełęcz. Nie przejeżdżaj jednak tunelem, a znajdź ledwo widoczny singielek prowadzący wzdłuż asfaltu. Doprowadzi Cię on do miejscowości Trepalle, gdzie czeka Cię krótki szosowy podjazd, a następnie dłuższy – już szlakowy. Po dotarciu do przecięcia z rzeką, zaczyna się zjazd.

Livigno - Kleine Trela enduro

Tak – single w tle to właśnie opisywana trasa!

Livigno - Kleine Trela enduro

Livigno - Kleine Trela enduro

W wąwozie prowadzącym wprost do jeziora Livigno, do wyboru jest parę wariantów przejazdu – wszystkie ciekawe! Na zakończenie polecam wymoczenie nóg w jeziorze i obowiązkową fotkę przy drewnianym napisie „Livigno”.

Livigno - Kleine Trela enduro

Flow-country w najczystszej postaci.

Livigno - Kleine Trela enduro

Livigno - Kleine Trela enduro


Alpisella-Trela

Ta trasa to właśnie ten „właściwy” wariant wycieczki przez Passo Trela, o którym wspomniał Michał. To drugi z klasyków Livigno, trasa której będąc tutaj, pominąć nie wolno.

Livigno - Trela Gallo Alpisella MTB enduro

Fot. Tomasz Pawłusiewicz, Transalp.pl

Pętla, która chcę Ci zaproponować, prowadzi przez dwie przełęcze: Alpisella (2296 m n.p.m.) i Trela (2295 m n.p.m.). Składa się z dwóch podjazdów, dwóch zjazdów i kilkukilometrowej, płaskiej rundy wokół jeziora pomiędzy nimi. Przy tamie nad jeziorem jest sympatyczne, niewielkie schronisko – Rifugio Val Fraele, w którym możesz zjeść makaron albo zupę i wypić kawę, piwo czy co tam lubisz.

Oba podjazdy są miejscami dosyć strome, choć jak na alpejskie warunki, nie są szczególnie długie: Alpisella to 500 metrów przewyższenia, Trela niecałe 400 m. Nagrodą za trudy podjazdu są widoki (w końcu jesteśmy w Alpach) i przede wszystkim zjazdy.

Livigno - Trela Gallo Alpisella MTB enduro

Fot. Tomasz Pawłusiewicz, Transalp.pl

Zwłaszcza ten z Passo Trela zawsze wywołuje szeroki uśmiech. Wijąca się wzdłuż strumyka ścieżka jest w przeważającej części gładka, a nachylenie jest w sam raz. Naturalny flow w czystej postaci, bajka! Pierwszy zjazd, ten z Passo Alpisella też nie jest zły – uważaj tylko, żeby go nie przeoczyć (ścieżka odchodzi od szutru po lewej stronie, ok. 2 km od przełęczy).

Zwróć też uwagę na kierunek jazdy – zgodny z ruchem wskazówek zegara, tzn. za Livigno, nad jeziorem nie odbijamy w prawo, stromo pod górę w ścieżkę, którą prowadzi podjazd z wycieczki Panoramica (tędy tym razem wrócimy), tylko jedziemy jeszcze kawałek dalej wzdłuż brzegu jeziora w kierunku schroniska Ristoro Alpisella.

Livigno - Trela Gallo Alpisella MTB enduro

Fot. Tomasz Pawłusiewicz, Transalp.pl

Całość z dojazdem od centrum Livigno ma 35 km (bez okrążania jeziora San Giacomo di Fraele – 4 km mniej) i sumę podjazdów ok. 1000 metrów.


Wariant dla ambitnych: Alpisella-Gallo-Trela

Opisaną pętlę przez przełęcze Alpisella i Trela można rozbudować o świetny – co ja mówię, rewelacyjny – drugi kawałek pętli przez trzecią przełęcz: Passo del Gallo (2279 m n.p.m.). Podjazd prowadzi w całości po ścieżkach, ale jest na tyle łagodny, że do zrobienia w siodle. Nagrodą jest wspaniały zjazd ścieżkowym rollercoasterem w dolinie Val Mora. Syty całodniowy trip enduro, z rewelacyjnymi widokami i jeszcze lepszymi zjazdami (58 km, suma podjazdów: 1600 metrów).

Livigno - Trela Gallo Alpisella MTB enduro

Fot. Tomasz Pawłusiewicz, Transalp.pl

Livigno - Trela Gallo Alpisella MTB enduro

Fot. Tomasz Pawłusiewicz, Transalp.pl

Livigno - Trela Gallo Alpisella MTB enduro

Fot. Tomasz Pawłusiewicz, Transalp.pl


Val Federia (a.k.a. Carosello 3000 Freeride)

To wycieczka po drugiej stronie Livigno, zaczynająca się wyciągiem Carosello 3000 (jeden wjazd: 11 €) i zjeżdżająca do doliny po drugiej stronie góry.

Livigno - Val Federia - Carosello 3000 Freeride

Livigno - Val Federia - Carosello 3000 Freeride

Livigno - Val Federia - Carosello 3000 Freeride

Na początku biegnie typowym dla tego bikeparku sztucznym, pokręconym singletrackiem, żeby następnie przejść w… szuter. Parę kilometrów drogą turystyczną wzdłuż potoku, pozwala nadrobić zaległości w podziwianiu widoków. Tylko za bardzo się nie zagap – pod koniec trasa odbija w lewo, wracając po krótkim podjeździe na ciekawy leśny singiel.

Livigno - Val Federia - Carosello 3000 Freeride

Cały zjazd, razem z powrotem pod wyciąg, zajmuje około 2 godziny, więc jest to dobry sposób na zakończenie dnia spędzonego w bikeparku Carosello 3000. Można go też połączyć z wycieczką Valle delle Mine / Panoramica.

Livigno - Val Federia - Carosello 3000 Freeride

Livigno - Val Federia - Carosello 3000 Freeride


Bonus: Passo Bernina przez Forcola di Livigno

Oprócz już opisanych tras, na wyróżnienie zasługuje także szlak prowadzący do przełęczy Forcola di Livigno i dalej, aż do Passo Bernina. Typowo wysokogórska ścieżka, inna niż te wszystkie flowtraile wokół Livigno, z widokami na ośnieżony szczyt Piz Bernina, który stamtąd wydaje się być na wyciągnięcie ręki… Z Passo Bernina można zjechać singlami Bernina Express do Diavolezza (czyli w kierunku St. Moritz) i domknąć pętlę podjazdem przez dolinę Val da Fain na przełęcz Passo Stretta (a.k.a. Passo del Fieno). Zjazd w górnej części jest dość hardkorowy, po drewnianych stopniach i w dużej ekspozycji, ale w razie czego ten najtrudniejszy, górny fragment zawsze można sprowadzić.


Podsumowanie

Przed przyjazdem do Livigno myślałem, że termin „flow country” odnosi się tras w bikeparku Carosello 3000 (opisanego w pierwszej części przewodnika). Na miejscu okazało się, że dotyczy on zdecydowanej większości szlaków w okolicy! Jeśli lubisz szybkie, płynne, mniej lub bardziej „poprawione” łopatą singletracki, w Livigno poczujesz się jak w raju. Miłośnicy bardziej naturalnych, technicznych tras będą musieli troszkę bardziej poszukać, ale bez obaw – znajdą dla siebie prawdziwe perełki – o nich lada moment w trzeciej części przewodnika!

Livigno sign - enduro MTB

Zobacz też pierwszą część przewodnika po Livigno, w której znajdziesz informacje praktyczne przydatne przy planowaniu wyjazdu.


Wszystkie części przewodnika po Livigno:

 

  1. Heh, czy Livingo to dobry pomysł dla osoby początkującej na pierwszy wypad w Alpy? Ze zdjęć wydaje się bardzo lightowe.

    1. Tak, myślę że super się nadaje – opisane tu trasy są łatwe technicznie, a i w kolejnej części będzie jedna super propozycja dla każdego :)

  2. Tomek Pawłusiewicz, Transalp.pl

    Aż tak bardzo lightowe nie jest, bo to jednak góry, i to wysokie góry, a na zdjęciach wszystko wygląda zawsze łatwiej niż w rzeczywistości, tym niemniej tak – jeśli mówimy o jeździe po ścieżkach (a nie tylko szutrach), to Livigno jest bardzo dobrą miejscówką dla osoby początkującej na pierwszy wypad w Alpy (a na pewno dużo lepszą niż np. Garda)

  3. Pełne zawieszenie czy hardtail (np. na plusach) tez ogarnie te trasy?

    1. Zawieszenie nie ma tu wielkiego znaczenia – jeśli Ty ogarniesz, to i rower ogarnie ;)

  4. Jakim autem najlepiej do Livignno? Autostradowcem czy pick-upem? Jaki rower dla unikającego hop na 2mx2m wielkich i 2 metrowych dropów? HT, Trail czy jednak Enduro?

  5. najważniejsze w Livignio to kondycja, mieszka się na 1800m n.p.m. , a jeździ zazwyczaj znacznie wyżej, tam naprawdę jest już mało powietrza i można dostać niezłej zadyszki ;)

    1. To prawda… Jak pierwszego dnia pchałem rower na start Val Federia, to każde 10 metrów było walką ze zbliżającym się zawałem :P Ale każdy kolejny dzień już coraz lepiej.

Dodaj komentarz do tekstu Miejsca: Livigno #2, wycieczki enduro

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Top