Menu
Menu Szukaj

Miejsca: Livigno #3, Bernina Express i Bormio 3000

W pierwszych dwóch częściach przewodnika pokazałem Ci bikeparki i wycieczki w samym Livigno. Dzisiejsze trasy, choć wymagają dojazdu autem (poniżej 1 godziny w jedną stronę), są traktowane jako klasyka tej miejscówki. Po prostu będąc w okolicy, żal byłoby ich nie przejechać. Oto Bernina Express i Bormio 3000!


Tomasz PawłusiewiczW przygotowaniu tego poradnika ogromnie pomógł mi Tomek Pawłusiewicz z Transalp.pl – organizator wyjazdów stacjonarnych i wypraw przez Alpy (i nie tylko!).

Tomek zna okolice Livigno jak mało kto – właśnie przygotowuje swój autorski przewodnik po regionie Alta Rezia i dał się namówić na opublikowanie kilku najlepszych wycieczek, które się w nim znajdą. Trasy jego autorstwa umieściłem w niebieskich ramkach takich jak ta.


Bernina Express (a.k.a Bernina Freeride)

Livigno - Bernina Express Freeride

Kultowa, 30-kilometrowa trasa po szwajcarskiej stronie granicy, na której niemal całe przewyższenie zdobywa się… pociągiem (do podjechania zostaje około 140 metrów w pionie). Czy może raczej „kolejką górską”? Widoki z wijących się serpentynami torów są warte każdego franka wydanego na bilet (ok. 100 zł za osobę).

Livigno - Bernina Express Freeride

Livigno - Bernina Express Freeride

Livigno - Bernina Express Freeride

Trasa składa się z dwóch podjazdów pociągiem i dwóch zjazdów – na obie strony przełęczy Bernina.

1. Pociąg ze stacji Poschiavo do Ospizio Bernina i łagodny, turystyczny zjazd na drugą stronę, do Pontresiny.

Livigno - Bernina Express Freeride

Dużo szutrów, kilka sekcji flow, jeden odcinek skalisto-techniczny. Trasa zdecydowanie dla każdego i na każdy rower. W fullface’ach czuliśmy się jak kosmici, parę razy wyprzedzali nas ludzie na gravelach

Livigno - Bernina Express Freeride

Livigno - Bernina Express Freeride

2. Pociąg ze stacji Pontresina z powrotem do Ospizio Bernina i nieco ciekawszy zjazd do Poschiavo.

Livigno - Bernina Express Freeride

…w różnych wariantach do wyboru. Ja polecam trzymać się podstawowego (oznakowana trasa rowerowa). Nasze odbicie na znaleziony w internecie track „Bernina Freeride” (to ten wrzucony poniżej) skończyło się sprowadzaniem roweru po kamiennych schodach… Oficjalna wersja co prawda zawiera kilka szutrowych przelotów, ale już końcówka to soczysty flow-trail, nieślubne dziecko Singltreka pod Smrkem i Rychlebskich Ścieżek… tylko w 10x większej skali!

Livigno - Bernina Express Freeride

Livigno - Bernina Express Freeride


Bernina Express – uwagi organizacyjne

Samochód najlepiej zostawić na parkingu przy dworcu w Poschiavo – można za niego zapłacić w euro w okienku na stacji kolejowej. Jest też automat, ale przyjmuje tylko franki szwajcarskie (możesz wykorzystać drobne, które zostały Ci po spłaceniu kredytu na mieszkanie).

Czas postoju trzeba zadeklarować z góry. Przy spokojnym tempie i dużej ilości fotek, cała wycieczka nie powinna trwać dłużej niż 5-6 godzin. O ile wstrzelisz się w rozkład jazdy, bo pociąg odjeżdża mniej więcej co godzinę – więc jeśli masz pecha (tak jak my), na dworcach stracisz dodatkowe dwie godziny…

Planując godzinę startu pamiętaj też, że skład „Bernina Express” (z widokowymi, przeszklonymi wagonami)… nie zabiera rowerzystów. Ale bez obaw, większość kursów to normalny pociąg regionalny z przedziałami rowerowymi.

Livigno - Bernina Express Freeride

Livigno - Bernina Express Freeride

Livigno - Bernina Express Freeride

Na Bernina Express jest trochę nudnych fragmentów, cena też nie jest niska, ale widoki na lodowce i wrażenia ze ścigania się z pociągiem w stylu Top Gear, są tego w 100% warte!


Bormio 3000

Livigno Bormio 3000 Freeride

Epicki trip, który zaczyna się od wjechania wyciągiem na wysokość 3000 m n.p.m. (jeden wjazd: 15 €). Na około 47 kilometrach, do zdobycia w siodle zostaje tylko… 470 metrów przewyższenia!

Livigno Bormio 3000 Freeride

Livigno Bormio 3000 Freeride

Livigno Bormio 3000 Freeride

Pierwszy etap wycieczki, prowadzący do Santa Cateriny, składa się z trzech części.

1. Ultra-widokowy zjazd po luźnym rumoszu skalnym w górnej części.

Livigno Bormio 3000 Freeride

Wygląda groźnie, ale w praktyce okazuje zaskakująco przejezdny. Nawierzchnia jest dość stabilna, nachylenie niewielkie, a promień „agrafek” dobrany chyba specjalnie pod rowerzystów. Coś zupełnie innego, niż w polskich górach!

Livigno Bormio 3000 Freeride

Livigno Bormio 3000 Freeride

2. Zjazdo-podjazd alpejskimi polanami.

Livigno Bormio 3000 Freeride

W tej części znajduje się zdecydowanie najtrudniejszy fragment zjazdu, jak i najdłuższy podjazd (widokowym, satysfakcjonującym singlem). Jest też… przeprawa przez rzekę spływającą bezpośrednio z lodowca. Wypas!

Livigno Bormio 3000 Freeride

Livigno Bormio 3000 Freeride

3. Leśny zjazd do Santa Cateriny.

Livigno Bormio 3000 Freeride

O dziwo, dużo trudniejszy od górnej sekcji. Mnóstwo ciasnych zakrętów, zdradliwe korzenie i miejscami duże nachylenie, wymagają dobrych umiejętności do płynnego przejazdu. Warto jednak się sprawdzić – większość odcinków wygląda dużo trudniej, niż jest w rzeczywistości.


Z Santa Cateriny można kontynuować wycieczkę, wjeżdżając wyciągiem i okrążając masyw w kierunku miejscowości Le Prese szlakiem bazującym na starych ścieżkach wojskowych. Pod koniec spodziewaj się jednak sporej dawki asfaltu – zarówno na ostatnim zjeździe, jak i podczas mozolnego powrotu do Bormio (ok. 15 km i 200 m przewyższenia).

Alternatywny wariant, z którego z powodu awarii sprzętu musieliśmy skorzystać, to zjazd asfaltem z Santa Cateriny do Bormio. Można poczuć się jak szosowiec i wykręcić dobrego max-speeda ;) Nawet z tak zmarnowaną na koniec wysokością, wycieczka jest zdecydowanie punktem obowiązkowym wizyty w okolicach Livigno!

Livigno Bormio 3000 Freeride

Livigno Bormio 3000 Freeride

Livigno Bormio 3000 Freeride


Bormio 2000

Wypad do Bormio na epicką, wysokogórską trasę Bormio 3000 (którą świetnie opisał Michał – ja nie mam już nic do dodania), można (i warto) rozszerzyć o dodatkową, niezbyt długą i niezbyt trudną, a jednak ciekawą pętelkę na poziomie „o jedno piętro niżej”: Bormio 2000.

Liczy ona 11,5 km i ok. 400 m przewyższenia. Całość, spokojnym tempem, zajmuje około 2 godziny.

Bormio 3000 MTB enduro

Fot. Tomasz Pawłusiewicz, Transalp.pl

Pętla Bormio 2000 to dobry pomysł na rozgrzewkę przed trudniejszymi wyzwaniami, które stawi przed nami danie główne – zjazd ze szczytu Cima Bianca („Bormio 3000”). Ta dodatkowa runda pozwala też lepiej wypełnić rowerowy dzień, bo sam zjazd z 3000, choć zwykle pochłaniający więcej czasu, niż można by się spodziewać, raczej całego dnia nikomu zająć nie powinien.

Bormio 3000 MTB enduro

Fot. Tomasz Pawłusiewicz, Transalp.pl

Zaczynamy od wyjazdu pierwszym, dolnym odcinkiem kolejki linowej, do stacji pośredniej – Bormio 2000. Na razie nie wyjeżdżamy jednak dalej, drugim, górnym odcinkiem kolejki – wrócimy tutaj po przejechaniu opisywanej trasy. Dodatkowy bilet na przejazd kolejką linową nie będzie potrzebny – wykorzystuje się bilet, który i tak trzeba kupić, żeby wyjechać na Bormio 3000.

Bormio 3000 MTB enduro

Fot. Tomasz Pawłusiewicz, Transalp.pl

Na początek podjazd – do zrobienia jest w sumie 400 metrów przewyższenia, z których pierwsze 300 prowadzi szutrówką, a reszta przyjemnym, nieco technicznym, ale nie za stromym singlem. Jesteśmy w otwartym terenie, powyżej piętra lasu, więc widokowo też jest bardzo dobrze. W pewnym momencie, trawersująca zbocze ścieżka przestaje się wznosić i zaczyna się zjazd. To naturalny, górski szlak, więc pod kołami możesz się spodziewać wszelkich związanych z tym atrakcji, tym niemniej poziom trudności jest umiarkowany (na zjeździe z 3000 będzie trudniej!). Końcówka to szybki zjazd leśną drogą do stacji pośredniej kolejki linowej.


Trasy enduro w okolicach Livigno – bonusowe propozycje

Z propozycjami tripów od Michała i ode mnie, mając dodatkowo do dyspozycji 2 wypasione bikeparki, masz już zapełniony cały tygodniowy pobyt w Livigno. Ale wiedz, że to co tu opisaliśmy, bynajmniej nie wyczerpuje jeszcze tematu ani Livigno, ani tym bardziej regionu Alta Rezia! To są „klasyki” i wierzchołek góry lodowej możliwości, jakie daje ta okolica.

W promieniu kilkudziesięciu kilometrów (godzina lub nieco powyżej godziny dojazdu samochodem) jest Bormio, Santa Caterina i Grosio/Tirano/Poschiavo, a w każdej z tych miejscówek tyle sytej, wysokogórskiej jazdy, że każda z nich spokojnie wystarczyłaby na tygodniowe wakacje. Cały region Alta Rezia to według mnie najlepszy pod względem rowerowym kawałek Alp!

Bormio

Oprócz opisanych tu już tras Bormio 2000/3000, jest też sporo świetnej, wysokogórskiej jazdy w szeroko rozumianych okolicach przełęczy Stelvio: Dreisprachenspitze, Bocchetta di Forcola, Bochetta di Pedenolo, Piz Umbrail (epicki hike-a-bike na szczyt 3033 m n.p.m., a potem jeszcze bardziej epicki zjazd…).

Santa Caterina

Panoramica, Ponti Tibetani, Baite del Confinale, Dynamite Trail z Sunny Valley, Dos Bolon, La Romantica… Część z tych szlaków było OS-ami podczas ubiegłorocznych zawodów Superenduro. No i królewska pętla przez przełęcz Passo Zebru – 3005 m n.p.m.!

Grosio, Tirano i Poschiavo

Kilka mniej znanych perełek: słynna Tornantissima, Col d’Anzana, La Grosina, Cornin, Schiazzera, San Romerio…


To wszystko hasła, które możesz wrzucić w wyszukiwarkę, żeby znaleźć więcej szczegółów i samodzielnie zaplanować wyjazd. Możesz też poczekać na przewodnik MTB po całym regionie Alta Rezia, który właśnie przygotowuję. Mam nadzieję, że uda mi się zdążyć z nim do lata i na następne wakacje (2018) będzie gotowy!


Podsumowanie

Nie jestem takim specjalistą od Alp jak Tomek, ale Livigno jest najlepszą miejscówką, w jakiej byłem. Połączenie bikeparków, ciekawych wycieczek enduro i opisanych tu epickich tras w bliskiej okolicy, składa się na miejscówkę, w której możesz spędzić dwutygodniowe wakacje życia, cały czas poznając nowe, świetne singletracki. Razem z Tomkiem i Malwiną, zdecydowanie polecamy! :)

Livigno - Val Federia - Carosello 3000 Freeride


Wszystkie części przewodnika po Livigno:

 

10
Dodaj komentarz

avatar
7 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
8 Comment authors
DamianRobert WalichnowskiMarcin IwańskiBanka123Tomek Pawłusiewicz, Transalp.pl Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Tasman
Gość
Tasman

Trzeba powiedzieć, że te trasy w większości da się zrobić bez użycia kolejek czy pociągów. :) np.tak jak my podczas Transalpa.

Karolina Kwiatkowska
Gość
Karolina Kwiatkowska

Zwłaszcza Tomek na elektryku :-)

Tomek Pawłusiewicz, Transalp.pl
Gość
Tomek Pawłusiewicz, Transalp.pl

Bernina Express to najwyżej położona linia kolejowa w Europie, wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Prowadzi przez milion tuneli, mostów, wiaduktów, spiralnych zakrętów – majstersztyk inżynierii kolejowej :)
Zaparkować, zamiast w Poschiavo można również na przełęczy Bernina – zaleta jest krótszy dojazd z Livigno oraz to, że nie trzeba płacić za parkowanie.
W Poschiavo bezpłatny parking jest przy boisku sportowym przy wjeździe do miejscowości (jadąc od strony Tirano; natomiast jadąc od strony Livigno jest to wyjazd z miejscowości), tuż za tablicą z napisem ‚Poschiavo’, po lewej stronie, naprzeciwko stacji benzynowej: https://goo.gl/maps/rdtLqYBSwkJ2

Banka123
Gość
Banka123

A od kiedy i do kiedy są dostępne (przejezdne) trasy i wyciągi?
Z tego co pamiętam to wyciąg przy Carosello działa do około 10 września.

Marcin Iwański
Gość
Marcin Iwański

Hej.
Parę uwag do Biormio. Nie znam oczywiście tak jak Tomek, ale jednak. Bardzo polecam Piz Umbrail. Warto skorzystać z bikeshuttle z Bormio na passo umbrail, taksówką to 60 euro za busa, albo podjechać szosą. Na stronie http://www.bormiobike.it/en-trails.aspx ten trip jest z podjazdem przez Pedenolo e Forcola, no ale to jest podprowadzanie a nie podjazd:(
Bormio 3000-można też po zjeździe do Santa Cateriny podjechać wyciągiem na vallalpe (od września tylko w weekendy) i jechać w kierunku Gavii. Stamtąd nawet Zebru i wtedy jest naprawdę co jechać. Jeśli to za dużo można za Gavią odbić na La Romanticę, albo pojechać jeszcze trochę dalej i w lewo jest bardzo fajny singiel (jest na mapach openmtb).
https://www.gpsies.com/map.do?fileId=lmhnwaoxgqnqnawo
A Bormio 2000 rzeczywiście fajny i niezbyt trudny rozgrzewkowy przejazd.
My to wszystko robiliśmy na fulach XC.

Robert Walichnowski
Gość
Robert Walichnowski

Tutaj filmy z przejazdu.
https://youtu.be/zOy-rci1OdU
P.S Na kanale jest kilka filmów z wizyty w tym regionie.

Damian
Gość
Damian

Widoki piękne.. chyba czas zbierac na wakacje i ruszyc tam na trip. :)

Odwiedź mój profil na
Instagram Top