Menu
Menu Szukaj

Miejsca: Livigno #1, Bikepark Mottolino i Carosello 3000

To jest pierwsza część przewodnika po Livigno, w której skupiam się na bikeparkach: Mottolino i Carosello 3000. Znajdziesz w nim też informacje praktyczne pomocne w organizacji wyjazdu. W drugiej i trzeciej części przewodnika pokażę Ci najlepsze wycieczki enduro. Będąc w Livigno, zdecydowanie polecam wymieszać oba sposoby spędzenia dnia w siodle!

Livigno on Trailforks.com



Bikepark Carosello 3000

Promowany przez Hansa Rey-a bikepark to pozornie największa atrakcja Livigno. 50 km flow-traili mówi samo za siebie, a wyzwanie Tuttifrutti Epic (wszystkie trasy jednego dnia) działa na wyobraźnię. W praktyce jednak trasy szybko zaczynają nudzić…

Bikepark Carosello 3000 - mapa tras MTB

Zaznaczone na mapie linie dzielą się na:

  • odcinki łącznikowe (jak Coast to Coast);
  • trasy właściwe (jak Rollercoaster).
Livigno - Bikepark Carosello 3000

Różnice są subtelne, bo powiedzmy sobie wprost: wszystkie trasy są takie same. Bandy, bandy, jeszcze raz bandy. Do tego trochę rollerów i hopek. Oraz bandy.

Livigno - Bikepark Carosello 3000

No dobra, może trochę przesadzam. Rollercoaster ma fajne momenty, kiedy wije się grzbietem, a na Blueberry Trail pojawia się nawet korzeń (jeden), drewniana hopka (też jedna), oraz ciekawostka: zakręt o… 270 stopni, czyli banda zawijająca się w pętlę. Idealne rozwiązanie, jeśli najlepiej wychodzą Ci skręty w prawo, a akurat musisz pojechać w lewo.

Livigno - Bikepark Carosello 3000

Livigno - Bikepark Carosello 3000

Livigno - Bikepark Carosello 3000

Jest też trasa Enduro – znacznie ciekawsza, ale zjeżdżałem nią zaraz po otwarciu i była jeszcze nieco… chaotyczna.

Livigno - Bikepark Carosello 3000

Dużo więcej kamieni (niestety również tych luźnych), parę ścianek i ciasnych zakrętów.

Livigno - Bikepark Carosello 3000

Po „dotarciu” będzie miłą, miejscami dość wymagającą technicznie odskocznią od wymuskanych i wygrabionych band.

Livigno - Bikepark Carosello 3000

Ze względu na ten flow-trailowy charakter, Carosello 3000 to jedyny bikepark, w którym możesz się spokojnie pokusić o jazdę w otwartym kasku i bez zbroi. Jest naprawdę łatwo.

Livigno - Bikepark Carosello 3000

Większość odwiedzających sprawia wrażenie przypadkowych osób, które ktoś wsadził na rowery z wypożyczalni – jeśli oni dają radę, to Ty też dasz. Tylko czy jest sens…?

Livigno - Bikepark Carosello 3000

Ano jest! Duża wysokość + niska trudność + wyciąg = dobra aklimatyzacja na rozpoczęcie dłuższego wyjazdu. Nie spodziewaj się jednak rewelacji.

Livigno - Bikepark Carosello 3000

Rewelacyjne są tu „tylko” widoki, a trasy raczej nie porywają…

Livigno - Bikepark Carosello 3000

…chyba że jesteś totalnym fanatykiem flow-traili.

Livigno - Bikepark Carosello 3000

Uwaga: aktualnie (2017) w bikeparku Carosello 3000 trwa budowa nowego wyciągu gondolowego w miejsce starego. Z tego powodu, wjazd na górę odbywa się wyciągami Tagliede/Costaccia z centrum Livigno. Pierwszy odcinek to wygodna gondola, później trzeba przesiąść się na „kanapę”. Oba wyciągi są uzbrojone w haki, na które rowery zakłada miła obsługa. Żeby znaleźć się na szczycie, z górnej stacji wyciągu możesz popedałować kawałek pod górę, lub zjechać do wyciągu zastępczego: Blesaccia II. Trochę to komplikuje logistykę, bo z niektórych tras czeka Cię żmudny powrót asfaltem (lub szutrowym trawersem) do centrum Livigno. W 2018 ma już zostać uruchomiona nowa gondola, co znacznie poprawi dostęp do wszystkich tras.

Bikepark Carosello 3000 – ceny karnetów

  • karnet 1-dniowy: 30 € (dłuższych nie polecam)
  • pojedynczy wjazd: 11 €

Strona oficjalna Carosello 3000


Bikepark Mottolino Fun Mountain

O ile Carosello 3000 to taka trochę bikeparkowa popierdółka, to Mottolino jest Bikeparkiem przez duże „B”. Tutaj fullface i zbroja są zdecydowanie wskazane, podobnie jak przynajmniej średnio-zaawansowany poziom umiejętności.

Mapa tras Bikepark Mottolino Livigno

Livigno - Bikepark Mottolino

Na szczycie ze wspólnej bramki zaczynają się wszystkie trasy.

Livigno - Bikepark Mottolino

Niebieskie – dość ciekawe flowtraile z sekcjami łatwych korzeni w dolnej części. U góry korzeni nie uświadczysz, bo trasy zaczynają się powyżej linii drzew.

Livigno - Bikepark Mottolino

Livigno - Bikepark Mottolino

Livigno - Bikepark Mottolino

Czerwone – bardzo ciekawe trasy „freeride”, charakterem i poziomem trudności przypominające polskie trasy DH. Sporo korzeni, małe rock-gardeny, hopki, elementy drewniane (m.in. „strefa northshore” z… korkociągiem) – osoby obyte z trasami enduro odnajdą się na nich idealnie.

 

Livigno - Bikepark Mottolino

Livigno - Bikepark Mottolino

Livigno - Bikepark Mottolino

Czarne – dzielą się na trasy zjazdowe (m.in. Mistrzostwa Świata DH 2005) i „freerideowe” (długie loty!). W obu przypadkach, czarne są naprawdę czarne! Część z nich sobie odpuściłem, a „pucharówka” zmusiła mnie do zejścia z roweru więcej, niż jeden raz (szczegółów nie zdradzę, bo się wstydzę)… Warto się sprawdzić!

Livigno - Bikepark Mottolino

W Mottolino jest też strefa slopestyle, która brzmi groźnie, ale oferuje możliwość oderwania się od ziemi również początkującym.

Livigno - Bikepark Mottolino

Dropy i hopki (stoliki) są dostępne w różnych rozmiarach.

Livigno - Bikepark Mottolino

Bardziej ambitne loty można poćwiczyć na flybagu – jest ustawiony zaraz przy kolejce do wyciągu, więc na brak kibiców nie będziesz narzekać.

Livigno - Bikepark Mottolino

Wyciąg na Mottolino to gondola, ale w przeciwieństwie do Carosello, tutaj rower (a konkretnie dwa) bierze się do środka.

Livigno - Bikepark Mottolino

Choć jeździ tu mnóstwo początkujących, którzy pierwszy raz w życiu, chyba przypadkiem, znaleźli się w bikeparku, Mottolino najwięcej oferuje średnio-zaawansowanym i zaawansowanym riderom. Bardzo duży zakres trudności tras, od całkiem prostych po uber-zaawansowane daje ogromne pole do progresu. Zwłaszcza przy dwu- lub trzydniowym pobycie.

Livigno - Bikepark Mottolino

Livigno - Bikepark Mottolino

Bikepark Mottolino – ceny karnetów

  • karnet 1-dniowy: 31 €
  • karnet 2-dniowy: 48 €
  • karnet 3-dniowy: 60,50 €
  • pojedynczy wjazd: 10 €

Strona oficjalna Mottolino Fun Mountain


Livigno – informacje praktyczne

Lokalizacja i dojazd

Livigno, jak już wspomniałem mieści się w alpejskim regionie Alta Rezia, przy granicy włosko-szwajcarskiej. Dojazd samochodem z południowej Polski to nieco ponad 1000 km i około 11 godzin jazdy. Nie jest źle, jeśli w głowie masz taki cel!

Trasa przebiega przez:

  • Czechy (chyba, że startujesz z zachodniej Polski) – winieta 10-dniowa: 310 CZK (ok. 51 zł);
  • Niemcy (krótki odcinek) – bez opłat;
  • Austrię – winieta 10-dniowa: 8,90 € (ok. 38 zł);
  • Szwajcarię – opłata za tunel Munt La Schera na granicy z Włochami: 15 € w jedną stronę (ok. 64 zł) lub 24 €, jeśli planujesz wrócić do Polski tą samą trasą (ok. 102 zł). W tunelu obowiązuje ruch wahadłowy (na szczęście absurdalny rozkład jazdy – polecam wyguglować – obowiązuje tylko zimą), a za tunel można zapłacić kartą w budce po stronie włoskiej (pełny cennik).
Livigno - dojazd

Ponieważ Livigno leży w strefie bezcłowej, przygotuj się na kontrolę na szwajcarskiej granicy (oczywiście wystarczy dowód osobisty). #gimbynieznajo

Jaki rower?

Livigno - Bikepark Carosello 3000

Na większości tras idealnie sprawdzi się ścieżkowiec. Rower enduro przyda się w bikeparku Mottolino i ewentualnie na wycieczce Bormio 3000 (opis już niedługo). Ta ostatnia najbardziej wymagająca jest względem opon – na ostrych skałach, solidny oplot i mleko są kluczowe!

 

Livigno - Bikepark Carosello 3000

Nie ma co natomiast szaleć z uzbrojeniem – większość tras to single nastawione na flow, więc tak jak wspomniałem, nawet w bikeparku Carosello 3000 wystarczy kask otwarty i ochraniacze na kolana. Musisz jednak ocenić uczciwie swoje umiejętności i na wszelki wypadek mieć dodatkową ochronę w plecaku.

Livigno Bormio 3000 Freeride

W razie wtopy sprzętowej, na miejscu jest kilka niezłych sklepów i serwisów rowerowych.

Noclegi

Wprawdzie w Livigno nie możesz liczyć na darmowy karnet (jak w Saalbach-Hinterglemm), ale i tak polecam zdecydować się na apartament. Ze względu na wysokość ponad 1800 m n.p.m. w nocy bywa naprawdę chłodno.

Szukaj noclegów na: Livigno.eu (polecam) / Google Maps / Booking.com / Airbnb / Trivago

Polecany camping Livigno - Acquafresca

Zresztą miłośnicy urokliwych pół namiotowych nie mają tu czego szukać – większość campingów to betonowe parkingi zastawione niemieckimi camperami… A jeśli już się uprzesz, stosunkowo dobrą opinię słyszałem o położonym na uboczu campingu Aquafresca. / Fot. Camping Aquafresca

Jak zaplanować wyjazd?

Livigno Bormio 3000 Freeride

Livigno leży na wysokości ok. 1800 m n.p.m., a trasy często startują z ponad 2500 m n.p.m. Dlatego nie polecam zaczynać od najbardziej wymagających kondycyjnie wycieczek. Chyba że jesteś ciekaw zupełnie nowego zachowania własnego organizmu, który walczy z każdymi 10 metrami przewyższenia… Krew i płuca muszą się przyzwyczaić do utrudnionego przyswajania tlenu na takich wysokościach. Dlatego warto na pierwsze dni zaplanować aklimatyzację w bikeparku i nieco krótsze tripy.

Livigno - Bikepark Mottolino

Na jak długo przyjechać? Jak przekonasz się w kolejnych odcinkach tego przewodnik,a rowerowych atrakcji w Livigno nie brakuje. Moim zdaniem 5 dni jazdy to niezbędne minimum, ale zapuszczając się w rejony Bormio czy Santa Cateriny, można tu bez problemu spędzić 2-tygodniowy urlop. Trzy lata z rzędu.

Dodatkowe atrakcje

Livigno - lodowce Parco Stelvio

Jeśli masz ochotę na dzień przerwy, w Livigno i okolicach nie będziesz się nudził. Największa atrakcja to kolejka Bernina Express, choć zdecydowanie lepiej zaliczyć ją z rowerami (o tym w trzeciej części poradnika). Bez rowerów możesz z kolei spełnić swoje motoryzacyjne marzenie na przełęczy Stelvio lub pospacerować po Parco Nazionale Svizzero – najstarszym w Europie (i co zaskakujące: jedynym w całej Szwajcarii) parku narodowym.

Livigno - Stelvio pass

Livigno - Parco National Svizzero

Livigno - Kleine Trela enduro

Można też poleżeć nad jeziorem, ale nie spodziewaj się plaży jak nad Gardą. Lago di Livigno bardziej przypomina zbiornik retencyjny przy autostradzie, niż nadmorski kurort… Ale wzdłuż wschodniego brzegu da się znaleźć miejsce do odpoczynku.


Podsumowanie

Bikeparki są świetnym sposobem na aklimatyzację po przyjeździe do Livigno. Zwłaszcza dosyć nudne Carosello pozwala oswoić organizm z wysokościami. Miłośnicy bardziej technicznych zjazdów powinni czym prędzej skierować się od bikeparku Mottolino. Jednak moim zdaniem, bikeparki zdecydowanie nie są główną atrakcją tego miejsca! Najlepsze perełki czekają na Ciebie w drugiej i trzeciej części tego przewodnika :)

Livigno - Bikepark Carosello 3000


Wszystkie części przewodnika po Livigno:

 

52
Dodaj komentarz

avatar
20 Comment threads
32 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
23 Comment authors
Lista Marzeń – Miejscówki – Wysoka KadencjaSIKORwojtekMichalMarcin Brach Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
fitz
Gość
fitz

Kontrola graniczna jest z powodu strefy wolnocłowej w Livigno, nie ze wzgl. na Szwajcarię (która jest w jednolitym obszarze celnym czy ajk t ozwał).

Co ciekawe – do Livigno bliżej niż z Krakowa jest…ze Szczecina.

A – do wycieczek jednodniowych dodałbym St. Moritz, też warto zaliczyć.

Wasil
Gość
Wasil

Będzie porównanie dartmoora horneta pro z najtańszym blackbirdem. Bardzo ciekawi mnie twoja opinia.

Ilia
Gość
Ilia

A gdzie opis zawodów w Mieroszowie? Byłem pierwszy raz i chciałem przeczytać jak to według Ciebie wyglądało, jak oceniasz poziom trudności i tp., a Ciebie nie było :(

Kamil OS
Gość
Kamil OS

LIVIGNO to strefa tax free, więc warto przygotować większy budżet na ewentualne wydatki :P Sklepy rowerowe jakie się tam znajdują posiadają sporo w ofercie jedna z ciekawszych jakie widziałem to wkładki do opon MR wolf.
Można trafić dobre ceny.
Dla wycieczek sprzyjająca jest również cena diesla ok 0.80 euro.

ScaryBiker
Gość
ScaryBiker

Spoko miejscówa , byłem tam, zapraszam do mnie , jezioro Garda , słynny Skull ,poza tym , Plose Flow Brixen , Carreza Trail i okolice Bolzano

qubek
Gość
qubek

Hardtail (Dust 3) w Carosello da rade?

poka sowe
Gość
poka sowe

Dust 3 da radę nawet na księżycu chłopie, tylko czy Ty dasz rade?

endor
Gość
endor

Krajobraz iście księżycowy:-). Jak Livigno wypada w porównaniu z Saalbach jeśli chodzi o trasy i ich różnorodność?

novotarq
Gość
novotarq

Ta Hanka (foto #30) spoko, ale troche koza, na glebe z nia! :)

Marcin Maj
Gość
Marcin Maj

To by szorowała brzuchem. Zobacz jak ma dowalone w bagażniku. Tu by się raczej lift przydał XD

Kamil OS
Gość
Kamil OS

Byłem na Dust 3, nawet miałem okazję Michała spotkać…. bajka
robiłem tez trasy jednodniowe i enduro super.
Natomiast Motolino zjazd czerwoną to już trzeba się postarać.
Dust na carosello to marzenie.

faldżip
Gość
faldżip

Przydałoby się też kilka słów o atrakcjach dla dzieci, jeśli są takowe, choć pewnie trudno byłoby Ci przetestować :)

el lucjano
Gość
el lucjano

do kiedy można tam śmigać, bo chyba krótki tam jest sezon?

Tomek Pawłusiewicz, Transalp.pl
Gość
Tomek Pawłusiewicz, Transalp.pl

Mottolino w tym roku było czynne od 10 czerwca do 1 października, Carosello od 24 czerwca do 10 września. Poza bikeparkami sensowny okres do jazdy w Livigno i okolicach to powiedzmy od końca czerwca do połowy września.

Tomek Pawłusiewicz, Transalp.pl
Gość
Tomek Pawłusiewicz, Transalp.pl

W tym roku Mottolino było czynne od 10 czerwca do 1 października, a Carosello od 24 czerwca do 10 września. Poza bikeparkami, na tripy po górach sensowny okres to powiedzmy od końcówki czerwca do połowy września – wcześniej, w wyższych partiach gór, na północnych zboczach i w zacienionych miejscach może zalegać jeszcze całkiem sporo śniegu, a później, ze względu na dużą wysokość npm może być już dość chłodno, może spaść pierwszy śnieg, itd. (choć można trafić również na okres pięknej, jesiennej pogody).

Karolina
Gość
Karolina

Było pytanie o Dust 3 w Carosello, a czy ogolnie hardtail da radę w Livigno? Konkretnie Darthmoor Red Devil :>

Michał M
Gość
Michał M

Czy dobrze zauważyłem na zdjęciu nr 16 prototyp jersey’a 1enduro w wersji women? :)

Tomek Pawłusiewicz, Transalp.pl
Gość
Tomek Pawłusiewicz, Transalp.pl

Z tym co napisałeś o Carosello 3000 jednocześnie się zgadzam i nie zgadzam. Zgadzam się że jest zdecydowanie mniej ciekawe i mniej zróżnicowane niż Mottolino (czy inne bikeparki, gdzie indziej). I prawda, że tamtejsze trasy są monotonne, podobne do siebie i dość szybko się nudzą (ale czyż nie jest tak ze wszystkimi flow-trailami)?
Wydaje mi się, że Twoje rozczarowanie tym bikeparkiem może w dużej mierze wynikać z wysokich oczekiwań – jak najbardziej zrozumiałych, bo marketing (filmiki z Hansem Reyem, Mają Włoszczowską i ogólne promowanie tych tras jako ósmego cudu świata) robi swoje i ja zasadniczo miałem podobne odczucia.
Jednak patrząc na to z dystansu, myślę że jest to trochę takie „narzekanie na wysokim poziomie”, bo gdzie indziej masz trasy pokroju Superflow czy Twistera (bo Rollercoastera – wg mnie zdecydowanie najciekawszą i wyróżniającą się trasę na Carosello zaliczam do tej samej ligi), tylko kilkakrotnie dłuższe, z przewyższeniem prawie 1000 metrów i dojazdem kolejką linową?

Tomek Pawłusiewicz, Transalp.pl
Gość
Tomek Pawłusiewicz, Transalp.pl

Komuś, kto chciałby zakosztować smaku flow-traili na Carosello 3000, a nie chce kupować całodziennego karnetu, polecam zakupić bilet na 1 przejazd i zrobić następującą kombinację tras:
– wyjazd kolejką linową Carosello 3000 (to nie ta zaczynająca się w centrum Livigno, tylko ta w San Rocco; w tym roku (2017) była nieczynna/w przebudowie, ale to już historia)
– wyjazd (to już z korby) trasą (ścieżką) ‚Madonon’ na szczyt Mont da li Resa (rewelacyjne widoki!), a następnie
– powrót tą samą drogą i zjazd kombinacją tras Coast to Coast i Rollercoaster
Coast to Coast to teoretycznie trasa łącznikowa, ale wbrew pozorom ma całkiem niezły flow i jest świetnym wprowadzeniem, rozgrzewką przed głównym punktem programu, jakim jest Rollercoaster. Wg mnie to zdecydowanie najlepsza z tras na Carosello – tak naprawdę jedyna, która zapadła mi w pamięć, i którą po znalezieniu się na dole natychmiast chciałem przejechać jeszcze raz :)

madcu
Gość
madcu

michał dzięki za artykuł bo w ten deszczowy brzydki dzień(bez roweru) poprawiasz mi humor :)

Marcin Maj
Gość
Marcin Maj

Ile orientacyjnie km robiłeś dziennie na tym wyjeździe?

Michal R
Gość
Michal R

osobiście uważam, że Crosello 3000 to genialne miejsce, ale oczywiście nie dla każdego. W Livigno byłem w tym roku przez 2tyg razem z 8 letnim jeżdżącym synem i jeżdżącą żoną, czyli wyłamujemy się ze standardu gdzie z założenia facet jeździ a dzieciaki i żona są niejeżdżący, ale wracając do tematu, kupiliśmy karnety na 7 dni jeżdżenia (w przedsprzedaży były po 70euro za 7 dni do wykorzystania w dowolne dni w ciągu całego sezonu), jeździliśmy w kombinacji 2 dni w bike parku i 2 dni lżejsze wycieczki, z dzieciakiem robiliśmy po 35-50km zjazdów dziennie. Wszyscy mieliśmy sporo frajdy i każdy miał swój ulubiony kawałek i sekcję. Wg mnie Carosello to inny wymiar flow-traili bandy są wyższe, szersze, można je przejechać z większą prędkością niż wszystko co jest w okolicy 200km od Wrocławia, jest trochę stolików z dużym marginesem wybaczającym błędy, są też miejsca trudniejsze, wolniejsze, gdzie osoby uczące się będą musiały się mocniej przyłożyć, np końcówka Blueberry, ta poniżej drogi, oczywiście jest bardzo przyjazna obsługa i nieziemskie widoki. Fakt że nie jesteśmy prosami i nawet do nich nie aspirujemy, ale już kilkanaście miejsc odwiedziliśmy, więc mamy porównanie i Carosello uważam za świetny kompromisem do rodzinnego jeżdżenia, tym bardziej że z drugiej strony mamy Motollino do którego zawsze można się wyrwać na pół dnia i za 20euro posmakować wszystkiego co najlepsze ;)
Co więcej, wszyscy zrobiliśmy wszyscy zrobiliśmy postępy po takim urlopie, żona i syn jeżdżą szybciej, pewniej, syn lata wyżej
http://waveamigos.blox.pl/resource/Zrzut_ekranu_20170718_21.39.43m.jpg
a ja mam frajdę że robimy to wszystko w trójkę :)

W komentarzach padło pytanie o atrakcjach dla dzieci, w Carosello obok knajpek jest nieduży plac treningowy (darmowy), w miejscowości dużo większy plac treningowy z kilkoma hopkami, pumptrackiem i torem przeszkód (płatny), oraz parki linowy i aquapark.

faldżip
Gość
faldżip

Oo dzieki Ci wielkie za ten komentarz, właśnie to jest moje marzenie, od razu podeslalem żonie ale stwierdziła, że chyba jeszcze nasz 2.5 letni syn i 0.75 letnia córka mogą nie dać rady w bikeparku… No nic, chyba muszę trochę poczekać :)

Michal R
Gość
Michal R

proszę bardzo :)
zapomniałem dodać że są jeszcze co najmniej dwa place zabaw, jeden z tyrolką niedaleko aquaparku i drugi koło Motollino na dole i coś było na górze.
Co do wieku dzieciaków to jeździj z nim jak najwięcej to szybko wskoczą na traile, w Serfaus widzieliśmy ogarniające dzieciaki na rowerach z kołami 16cali ;)
pozdrawiam

Michal
Gość
Michal

Ile wcześniej trzeba wykupić ten karnet by mieć taką dobrą cenę? Rozumiem że przez oficjalną stronę Carosello?

Dzięki za pomoc,

Michal R
Gość
Michal R

w tym roku było trzeba kupić do około 20.06 tutaj https://www.carosello3000.com/pl/mountain-bike/early-pass

Michal
Gość
Michal

Michal R, a gdzie polecasz nocleg z rodziną przy pobycie 2 tygodnie? Dzięki za pomoc

Michal R
Gość
Michal R

my mieszkaliśmy tu http://www.baitdamottlivigno.it/
z dzieciakami polecam apartamenty na dole z wyjściem na ogród, w tym roku było blisko do gondoli, za rok do dolnej stacji już będzie trzeba trochę popedałować, ale za to zjazd z rolecostera kończy się grawitacyjnym zjazdem pod sam apartament. Posesje w tej części Livigno mają ogrody i jest tam cicho i spokojnie. Dosyć blisko jest Aquapark i jeden z placów zabaw.
Nie polecam mieszkać przy głównej ulicy, chyba że ktoś lubi czuć się na urlopie jak na głównej ulicy handlowej dużego miasta.

SIKOR
Gość
SIKOR

Byliśmy w Livigno też w tym roku. Na Carosello zrobiliśmy raptem kilka zjazdów jednego dnia i… to wszystko. Na Mottolino jest wszystko czego riderowi potrzeba. Warto to wiedzieć, bo karnet na jeden wyciąg jest tańszy niż na obydwa. Czarne trasy tutaj naprawdę robią tutaj swoje, a pucharówka wcale nie jest najtrudniejsza :D Większość czasu katowaliśmy czerwone, bo dawały sporo funu i poczucia progresu z czasem. Po raz pierwszy nabawiłem się tutaj zapalenia stawów palca hamującego :D
Po tym wyjeździe jednogłośnie stwierdziliśmy, że do Saalbach nie ma już po co wracać.

trackback

[…] – do tej pory myślałem głównie o Trydencie i okolicach jeziora Garda. Tegoroczny przewodnik popełniony przez Michała zwrócił moje myśli ku Livigno. Bike parki i naturalne szlaki charakteryzujące […]

Odwiedź mój profil na
Instagram Top