Menu
Menu Szukaj

Hajlajtsy: Zlot Kellys Enduro MTB Series Przesieka 2017

Wiesz, co w największym stopniu stymuluje rozwój kolarstwa górskiego? Lenistwo. Serio – gdyby chciało nam się troszkę bardziej przyłożyć, nie byłoby Eagle’a, nie byłoby e-bike’ów i nie byłoby carbonowych ram. Ale nie chodzi tylko o sprzęt – jesteśmy tak leniwi, że czasem nie chce nam się nawet zaplanować wycieczki! No bo trzeba wymyślić miejsce, wybrać szlaki, wyłuskać w internetach najlepsze zjazdy, a na koniec jeszcze przekonać znajomych, że to wszystko jest dobre i muszą nas tam zawieźć. Kupa roboty!

Nic dziwnego, że wszyscy jeżdżą na sztuczne singletracki. Albo na zawody – bo wbrew pozorom, tam też 80% stawki pojawia się tylko dlatego, że ktoś za nich zaplanował fajną trasę. Oczywiście jest też trzecia opcja: zloty, które łączą zorganizowaną jazdę po prawdziwych szlakach z całkowicie nie-racingową atmosferą.

W miniony weekend odbył się Zlot Enduro MTB Series w Przesiece – pierwsza tego typu impreza organizatora znanego z zawodów enduro w formule on-sight. Czy była wystarczająco leniwa?

Zlot Kellys Enduro MTB Series Przesieka


Nie chce mi się wybierać miejsca…

Bazą zlotu była Przesieka – mała miejscowość, w której odbyły się już dwie edycje Enduro MTB Series (w tym pierwsza, jak i druga). O jej istnieniu słyszeli wyłącznie Ci, którzy już tam byli, więc służę informacją: Przesieka leży w połowie drogi między Szklarską Porębą a Karpaczem, w samym środku Karkonoszy. Tak bardzo w środku, że w czasie wycieczki trzeba w nawigacji co chwilę zmieniać mapę z „Karkonosze Wschód” na „Karkonosze Zachód”…

Zlot Kellys Enduro MTB Series Przesieka

Zlot Kellys Enduro MTB Series Przesieka

Zlot Kellys Enduro MTB Series Przesieka

Nie chce mi się wydzwaniać za noclegiem…

Jak na wieś liczącą ok. 500 mieszkańców, Rezydencja Markus bardziej przypomina tunezyjski hotel, z lekką nutką PRL-u (tu chciałbym pozdrowić przemiłą panią z recepcji…). Baza była po prostu duuuża! Bez problemu pomieściła (i wyżywiła) ok. 150 uczestników.

Zlot Kellys Enduro MTB Series Przesieka

Nie chce mi się robić śniadania ani szukać knajpy…

Trzy posiłki dziennie (w tym ognisko) chyba wystarczą? Nie były to może frykasy rodem ze zlotów Rowerowego Podhala, ale prawdziwy leniwiec nie będzie grymasił. Duży minus należy się jedynie za śniadania o 7:30 – kto to widział, żeby na tak leniwej imprezie wstawać w środku nocy?!

Zlot Kellys Enduro MTB Series Przesieka

Nie chce mi się kupować jedzenia i picia na drogę…

Organizator razem z Oshee zadbali nawet o prowiant: batony energetyczne, żelki (nie paskudne żele, tylko takie prawdziwe żelki :)), izotoniki i wodę. We własnym zakresie trzeba było tylko zorganizować piwo. Oto pole do popisu dla sponsorów zlotu 2018! :)

Zlot Kellys Enduro MTB Series Przesieka

Nie chce mi się zabierać swojego roweru…

Na zlot wpadli też dystrybutorzy – w ramach testów można było za darmo popsuć i pobrudzić cudzy rower. Do wyboru były: Cannondale (m.in. testowany przeze mnie ostatnio Jekyll), GT, Kellys, Trek, Whyte i Yeti. W większości przypadków można było wypożyczyć rower na całą wycieczkę, a jeśli nie udało się załapać na upatrzony model – wziąć go na szybką rundę po obiedzie.

Zlot Kellys Enduro MTB Series Przesieka

Nie chce mi się ślęczeć nad mapą i wymyślać tras…

W końcu dochodzimy do sedna. Każdego dnia uczestnicy mieli do wyboru 3-4 trasy o różnym poziomie trudności. Można je było obejrzeć przed wyjazdem na mapkach, ale w sumie po co? Każdą grupę prowadził przewodnik, więc można było podążać za nim niczym stado baranów owieczek za psem przewodnikiem. Zero stresu – oczywiście o ile udawało Ci się utrzymać całkiem przyzwoite (choć oczywiście w kategoriach wycieczkowych) tempo.

Zlot Kellys Enduro MTB Series Przesieka

Zlot Kellys Enduro MTB Series Przesieka

Zlot Kellys Enduro MTB Series Przesieka

Wycieczki prowadziły zarówno po naturalnych, technicznych OS-ach zawodów, jak również mniej znanych (choć nie aż tak fajnych) okolicach. Najwięksi harpagani w sobotę wieczorem pojechali jeszcze na night ride. Dało się wyjeździć!

Zlot Kellys Enduro MTB Series Przesieka

Zlot Kellys Enduro MTB Series Przesieka

Zlot Kellys Enduro MTB Series Przesieka

Nie chce mi się uczyć…

Listę atrakcji uzupełniły szkolenia – zarówno te praktyczne, z techniki jazdy, prowadzone przez zawodników teamu Kellys Oshee Racing (niestety nie skorzystałem, bo odbywały się one równolegle z wycieczkami), jak i teoretyczne, prowadzone wieczorem na sali wykładowej. Najlepiej wypadło szkolenie z pierwszej pomocy przygotowane przez Pokojowy Patrol – w sobotę można było przypomnieć sobie podstawy (np. co warto mieć w rowerowej apteczce), a w niedzielę – podmuchać Małą Anię.

Zlot Kellys Enduro MTB Series Przesieka

Nie chce mi się myć roweru…

Po wykładach można było też skorzystać z automatycznej myjni rowerowej, a przy okazji wygrać kask i inne gadżety od sponsorów – mam tu na myśli udział w Water Challenge, czyli konkursie jazdy po długiej i wąskiej kładce…

Zlot Kellys Enduro MTB Series Przesieka

Zlot Kellys Enduro MTB Series Przesieka

Osoby stroniące od zimnej wody mogły też oczywiście skorzystać z bardziej tradycyjnej myjki.

Zlot Kellys Enduro MTB Series Przesieka


Nie chce mi się pisać tej relacji, więc podsumowując…

O tak, Zlot Kellys Enduro MTB Series w Przesiece zdecydowanie rozleniwił! Po takim weekendzie, jeszcze trudniej niż zwykle wrócić do codziennych obowiązków…

Zlot Kellys Enduro MTB Series Przesieka

Debiut organizatora w nowej roli się udał. Wprawdzie nie było tak kameralnie, ciepło i „góralsko” jak na Rowerowym Podhalu – bardziej było widać chłodny profesjonalizm znany z zawodów – ale głód karkonoskiego enduro został zaspokojony. Jeśli jest ktoś, kto po powrocie z Przesieki nie był zadowolony, to chyba tylko dlatego, że mu się nie chciało!

Zlot Przesieka - Enduro MTB Series



Zobacz też relacje z podobnych imprez:

 

9
Dodaj komentarz

avatar
7 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
8 Comment authors
Enduro FreeriderTomassoMichał LalikexpplSpeedy Bandito Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Marcin Maj
Gość
Marcin Maj

Nie jestem enduro. W sumie to musiałbym jechać sam i to spory kawałek drogi. Nie mam (nadal) fulla. Skakanie na rowerze wychodzi mi za każdym razem inaczej…
Chyba się przejadę na następny taki zlot, choć oczywiście „nie chce mi się” jak jasna chorela..

konrad banys
Gość
konrad banys

lajk.

bobiko
Gość
bobiko

nie chce mi się komentować..
.
.
.
świetna relacja

Speedy Bandito
Gość
Speedy Bandito

Ha, jestem na pierwszej focie, tej „z drona” ;) Niebieski kask i kolorowa bluza, piję wodę z bukłaka, choć wcale mi się nie chciało…

exppl
Gość
exppl

Do uczestników Zlotu i autora, o ile nie był zbyt leniwy żeby trochę jednak pojeździć ;) – napiszcie 2 słowa o trasach pokazanych na załączonych do relacji mapkach. Pozdrowienia!

Tomasso
Gość
Tomasso

Faken, za ro(C)k musze tam być, nie ma bata!

Enduro Freerider
Gość
Enduro Freerider

Heh, jak opowiadałem żart przy wodospadzie o burdel-mamie to nikt się nie śmiał.
Sam z siebie śmieszkowałem :-p

Odwiedź mój profil na
Instagram Top