Menu
Menu Szukaj

Test: Canyon Spectral CF 8.0 2018

Halo! Czy ktoś widział kategorię rowerów all-mountain? Ostatni raz widziano ją zaledwie parę lat temu pomiędzy trail i enduro i w sumie nie wiem, w którym momencie wchłonęły ją nowoczesne ścieżkowce. Wygląda jednak na to, że w związku z powstaniem takich rowerów jak Canyon Spectral CF 8.0, trzeba będzie przywrócić all-mountain do życia!


Canyon Spectral CF 8.0 CF – co to za rower?

Spectral reprezentuje w ofercie niemieckiego producenta kategorię trail, wpadając w hierarchii tuż poniżej endurowego Strive’a, który był moim prywatnym rowerem 3 lata temu (zobacz test). O ile Strive od tego czasu zbytnio się nie zmienił, to Spectral dostał w tym roku całkowicie nową ramę. Zależnie od modelu, jest ona w całości carbonowa, w całości aluminiowa, albo „pół na pół”. Tak jest właśnie w Spectralu CF 8.0, który jest najtańszym modelem z carbonowym przednim trójkątem (i aluminiowym wahaczem).

Nowy Spectral ma 140 mm skoku, ale widelec ugina się o 10 mm więcej, więc jak na ścieżkowca, całkiem sporo. Stąd moja potrzeba sięgnięcia po zapomnianą kategorię all-mountain, równo rok po moich entuzjastycznych przewidywaniach dotyczących upraszczania ofert…

Najważniejsze cechy

  • przeznaczenie: trail, all-mountain, enduro;
  • całkiem nowa rama na sezon 2018;
  • skok 150/140 mm (przód/tył);
  • kinematyka zawieszenia inspirowana zjazdowym Senderem;
  • carbonowy przedni trójkąt, aluminiowy wahacz;
  • przewody poprowadzone pod osłoną dolnej rury;
  • zintegrowany, uszczelniony zacisk sztycy i łożyska ukryte przed błotem;
  • koła 27.5″ z oponami w „pośrednim” rozmiarze 2.6″ (link).

Szczegółowe zdjęcia i opis wszystkich detali ramy i osprzętu znajdziesz w bikepornie:

Bikeporn: Canyon Spectral CF 8.0 2018
Test Canyon Spectral CF 8.0 2018

Canyon Spectral CF 8.0 CF – 13,2 kg, 13 699 zł (+ wysyłka)


Jakie inne rowery brałem pod uwagę?

Po paru sezonach na rowerach enduro, tym razem zachciało mi się czegoś o mniejszym skoku, bardziej uniwersalnego i angażującego w jazdę. Można nawet powiedzieć… trudniejszego.

Miał to być ścieżkowiec, idealnie o takich parametrach: skok 140 mm, dobra geometria, koła 27.5″ i masa jak najbliżej 13 kg. Nowy rower miał zastąpić dwa obecne (fulla enduro i plusowego hardtaila), więc z jednej strony cena nie grała (aż takiej…) roli, ale z drugiej – nie chciałem wydawać majątku, żeby nie bać się jeździć po śląskich lasach. Czyli wyjściowo okolice 15 tys. zł, ale im mniej, tym lepiej.

Test Canyon Spectral CF 8.0 2018

Brzmi jak typowy polski przetarg, rozpisany pod jeden konkretny model? Cóż… Bo tak naprawdę decyzja zapadła jeszcze przed oficjalną premierą. Spectral już dawno był na moim celowniku, czekałem tylko na nową generację z poprawionym zawieszeniem. Owszem, chodziły mi po głowie inne rowery: Whyte T-130, Giant Trance, Mondraker Foxy… Podchodząc do tematu racjonalnie, musiałbym też wziąć pod uwagę Treka Remedy i YT Jeffsy 27.

Test Canyon Spectral CF 8.0 2018

Tyle że mój wybór nie był racjonalny, bo wybrałem po prostu rower, który najbardziej mi się podobał :) I nie żałowałem tego ani chwili!


Geometria i wybór rozmiaru

Geometria Canyon Spectral 2018

Patrzyłem w tę tabelkę i patrzyłem, żeby znaleźć w niej coś ciekawego i intrygującego, ale po trzech dniach się poddałem. Posługując się eufemizmem, geometria nowego Spectrala nie jest rewolucyjna. Wszystkie wymiary wpadają dokładnie pomiędzy progresywne enduraki, a bardziej klasyczne ścieżkowce. Widać, że Spectral ma trafiać w jak najszersze spektrum (he he, czaisz?) oczekiwań, bez popadania w skrajności.

Jedyne, co kłuje w oczy, to długość rury podsiodłowej. Canyon chwali się, że obniżył ramy, dzięki czemu prawie wszystkie rozmiary (od M wzwyż) mają teraz sztyce regulowane o skoku 150 mm. Niestety jest to ściema, bo pomimo wydłużenia Reverba, długości podsiodłówek się nie zmieniły. Oznacza to problem dla osób na granicy rozmiarów – warto przed zakupem porównać swoją wysokość siodła z zakresem podawanym przez Canyona.


Na szlaku

Na Spectralu jeździłem m.in. na Raduni, Rychlebskich Ścieżkach, Enduro Trails, w bikeparku na Górze Żar i we wspomnianych śląskich krosiarskich lasach. Przejechałem też na nim zawody w KluszkowcachPrzesiece i Szklarskiej Porębie. Ostatecznym testem było przejechanie transalpu. Choć prawdę mówiąc, tak gruntowne testowanie nie było konieczne, bo jest to rower, na którym od pierwszych metrów czujesz się, jakbyś miał go drugi sezon.

Podjazdy

Opisaną wyżej zrównoważoną geometrię czuje się od razu po wskoczeniu na siodło. Reach jest przestronny, ale nie długi. Zwłaszcza po przesunięciu siodła do przodu (warto, żeby zasymulować bardziej stromy kąt podsiodłówki), pozycja jest centralna i komfortowa. Ułatwia to dociążanie przodu, co może być szczególnie istotne w większych rozmiarach, z dłuuugimi główkami ramy podnoszącymi stack. Dziwne posunięcie, które jednak spodoba się przeciwnikom pochylonej pozycji.

Komfortowe zdobywanie wysokości doskonale wspomaga 12-rzędowy napęd SRAM GX Eagle. Cały poprzedni sezon męczyłem jego droższy wariant – X01 – i szczerze mówiąc, poza brakiem regulacji dolnej dźwigni manetki, nie czuję różnicy. Zmiany biegów są szybkie, płynne i ciche, a zakres 500% w zestawieniu z zębatką 32T daje trzy bardzo użyteczne podjazdowe przełożenia. Jedyną oczywistą wadą tańszego orła jest wyższa masa.

Zazwyczaj wyśmiewam wszelkie blokady skoku w rowerach trail/enduro, ale Spectral zastąpił u mnie w stajni nie tylko enduraka, ale też hardtaila, więc zdarzyło mi się jej użyć. I muszę ze skruchą przyznać, że bardzo spodobało mi się jej działanie. Po pierwsze, nie blokuje skoku całkowicie, więc większe przeszkody są częściowo tłumione i nie wybijają tak bardzo z rytmu pedałowania. Po drugie, blokada utrzymuje damper odczuwalnie wyżej w skoku, podnosząc suport i wyostrzając kąty. Do tej pory nie spotkałem się z tak skutecznym działaniem platformy w damperze Rock Shoxa – skutek niskiego przełożenia zawieszenia…?

Zjazdy

Na początku sceptycznie podchodziłem do „3-fazowej” charakterystyki, bo przecież każdy producent reklamuje swoje zawieszenie jako czułe na początku, stabilne w środku i progresywne pod koniec skoku. Muszę jednak przyznać, że coś w tym jest, bo czułość Spectrala jest rewelacyjna! Nawet znakomity pod tym względem Rock Shox Pike 2018 delikatnie odstaje.

Również w reklamowaną „stabilność” uwierzyłem dopiero na szlaku, a konkretnie w zakrętach. Spectral chętnie je inicjuje, a kiedy już się pochyli, tnie zakręty przewidywalnie i bez pływania w skoku. Ta stabilna baza pod nogami bardzo prowokuje do dynamicznego stylu jazdy i pompowania płaskich zakrętów, żeby wyjść z nich z większą prędkością.

Stabilne tylne zawieszenie sprzyja puszczaniu hebli i pompowaniu wszelkich nierówności, odciążaniu roweru i wybijaniu się z elementów krajobrazu. Charakter Spectrala jest zdecydowanie skoczny, zrywny i zwinny. Banalnie łatwo podrywa się go na koło – pomimo mojego epickiego beztalencia, już na pierwszej jeździe poczyniłem pewne postępy (ekhm…) w nauce manuala. Rower prowokuje do takich zabaw!

Skoki i zabawy prowadzą nas do trzeciej fazy pracy zawieszenia, czyli progresji. Zawieszenie wyraźnie utwardza się pod koniec skoku i trzeba solidnie „klapnąć”, żeby je dobić. Można to bezstresowo wykorzystywać, bo Canyon określa wytrzymałość Spectrala na równi z endurowym Strive (kategoria 4). Z pewnym zastrzeżeniem, o którym wspomnę na końcu…

Czy nowy Spectral jest zatem rowerem enduro? Prawie – ale nie do końca. Działanie zawieszenia w połączeniu z oponami 2.6″ to znakomita mieszanka, która pozwala na naprawdę wiele, niezależnie od trasy i warunków. Wśród rowerów ścieżkowych jest dla mnie nowym punktem odniesienia i ideałem na polskie warunki. Ale jednak w porównaniu do progresywnych, racingowych enduraków, pozycja jest tu trochę bardziej „na rowerze”, na czym trochę traci pewność siebie w trudnym, stromym terenie.

Tak – jest trochę trudniej. Tak – jest trochę wolniej. Ale nie jest ani trochę gorzej! W moim przypadku, „rozruszanie” stylu jazdy zrównoważyło straty czasowe wynikające z mniejszego skoku i mniej idiotoodpornej geometrii, dostarczając przy tym więcej satysfakcji z jazdy.


Co zmieniłem w swoim rowerze?

Wybierając rower, zawsze celuję w model jak najlepiej pasujący do moich preferencji i Spectral CF 8.0 nie jest wyjątkiem. Zaraz na starcie wymieniłem tylko:

Sztyca BikeYoke Revive

Przy moim wzroście (170 cm), seryjny Reverb 150 mm jest niestety ciut za wysoki do pasującego mi rozmiaru ramy (M). Niższy Revive pasuje idealnie, mimo że oferuje o 10 mm większy (!) skok. Uwielbiam też jego lekkie i płynne działanie, a możliwość błyskawicznego odpowietrzenia tłumika zapewnia spokojny sen na dłuższych wyjazdach.

→ Więcej: Test: Sztyca regulowana BikeYoke Revive

Zębatka owalna Banless

Bardzo przyzwyczaiłem się do owalnych zębatek i płynnego oddawania mocy, które przydaje się na stromych podjazdach o słabej przyczepności. Nie bez znaczenia są też customowe napisy wykonane przez Adriana z Banless ;) Rozmiar zostawiłem jednak taki sam, jak w fabrycznej zębatce (32T). W połączeniu z kasetą 11-50T i kołami 27.5″, daje to idealny „górski” zakres, z lekkim odchyłem w stronę miękkich biegów. Jedynie na transalpie żałowałem czasem, że nie wybrałem „babcinej” 30T.

→ Więcej: Zębatki owalne

Wkładki antydobiciowe Huck Norris

Dodatkowa ochrona opon i obręczy przy minimalnej masie? Ależ tak, poproszę :)

→ Więcej: Test: Huck Norris – materac dla opon?

Gripy Race Face Half Nelson

Fabryczne gripy wyglądają tanio i tak też spisują się na szlaku. Dałem więc szansę leżącym od paru lat w garażu Race Face, które wzorowo łączą małą średnicę z komfortem.

Test Canyon Spectral CF 8.0 2018

Po jakimś czasie wymieniłem też amortyzator (na Cane Creek Helm) i hamulce (na nowe, 4-tłoczkowe Shimano XT), ale to bardziej z uwagi na testowanie/eksperymentowanie, niż braki w seryjnych komponentach.


Canyon Spectral CF 8.0 – werdykt

Nowy Spectral może i nie jest progresywnym rowerem enduro, ale dzięki wyważonej geometrii, świetnemu zawieszeniu i mocnej specyfikacji, dostarcza co najmniej tyle samo radochy – tylko w inny sposób. Zamiast wygładzać najgorszy teren i „jechać sam”, jest bardziej angażujący i wynagradza Twoje starania większą dynamiką. Zwłaszcza przy prędkościach, które warunkowo można jeszcze uznać za „bezpieczne”.

Czy to oznacza, że jest wolniejszy? W rękach mocnego zawodnika – nie wiem, pewnie tak. Głównym przeznaczeniem Spectrala nie jest ambitne ściganie. Za to początkujący szybko poczują się na nim komfortowo, a osoby średnio-zaawansowane wykorzystają dynamiczny charakter do wyciskania frajdy z każdej ścieżki, nawet łatwej i krótkiej – ale też długiej i wymagającej.

Canyon pokazuje tym, jak zmieniła się obecnie kategoria trail i jednocześnie zbytnio do niej nie pasuje. To tak naprawdę rower enduro – tyle że z czasów, zanim „enduro” stało się synonimem ścigania, kiedy ten gatunek był kojarzony z zabawową górską turystyką i „jednym rowerem do wszystkiego”. Do tej definicji Spectral pasuje idealnie!

Test Canyon Spectral CF 8.0 2018

Ja prywatnie w Spectralu się zakochałem i nie boję się napisać, że niestety jest to najlepszy rower, jaki miałem. Dlaczego „niestety”? Bo Canyon złamał mi serce, prosząc o jego odesłanie… Kilka aluminiowych wahaczy (w tym jeden w Polsce) wróciło na gwarancji, w związku z czym flota testowa została uziemiona (a jest to właśnie rower testowy, który miałem odkupić). Ale nie ma tego złego… W międzyczasie będę miał możliwość porównania „mojego” CF 8.0 z droższym modelem, z carbonowym wahaczem. Czy warto dopłacać? Wątpię, ale nie zaszkodzi sprawdzić ;)


Walety

  • bardzo zabawowy, angażujący charakter;
  • pasuje do każdej trasy, w każdych warunkach;
  • rewelacyjna praca tylnego zawieszenia;
  • sprytne, przemyślane detale ramy;
  • bardzo dobre koła i opony 2.6″;
  • świetny stosunek ceny do wyposażenia.

Zady

  • długa rura podsiodłowa;
  • wysoka główka ramy w większych rozmiarach;
  • delikatna tylna opona;
  • kiepskie gripy.

Cena: 13 699 zł (+ wysyłka ok. 200 zł)
Dostępne rozmiary: S/M/L/XL
Masa: 13,6 kg (rozmiar M, z pedałami, na mleku)
Strona i sklep producenta


Bonus: Najciekawsze alternatywy w ofercie Canyona

Canyon Spectral AL 6.0 – 11 499 zł

Canyon Spectral AL 6.0

Niemal identyczne wyposażenie (moim zdaniem optymalne), tylko przykręcone do ramy z aluminiowym przednim trójkątem. Jeśli nie przeszkadza Ci minimalnie wyższa masa i gorszy wygląd, w kieszeni zostanie Ci 2200 zł na dobre rowerowe wakacje w Alpach – pod względem opłacalności, wybór jest prosty!

Canyon Spectral WMN CF 7.0 – 13 699 zł

Canyon Spectral WMN CF 7.0

A to z kolei odpowiednik testowanego roweru skierowany do dziewczyn. Również na bardzo podobnym wyposażeniu, tyle że na węższych oponach (2.4″). Co jednak ciekawe, inna jest rama – różni się nie tylko geometrią i kinematyką, ale też konstrukcją górnej krzywki zawieszenia. Takie zróżnicowanie modeli damskich i męskich praktycznie się nie zdarza.

Canyon Strive AL 6.0 – 12 699 zł

Canyon Strive AL 6.0

Większość z Was pewnie jednak będzie się zastanawiała nad endurowym Strive. Czy nowy Spectral dorównuje mu na zjazdach? Cóż, swojego Strive’a nie pamiętam już tak dobrze, żeby je porównać, ale nowy Spectral tak pozytywnie mnie zaskoczył (co zawdzięcza głównie świetnie działającemu zawieszeniu i oponom 2.6″), że moim zdaniem jest fajniejszym wyborem. Zwłaszcza, że tajemnicą poliszynela jest nadchodząca wielkimi krokami aktualizacja Strive’a…


Zobacz też:

 

83
Dodaj komentarz

avatar
25 Comment threads
58 Thread replies
5 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
32 Comment authors
MarcinWojtekMichałMaciejAlbert Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Michał
Gość
Michał

Po tym jak wspomniałeś na początku że spectral jest all mountain i chyba będzie trzeba przywrócić tę nazwę zdałem sobie sprawę że canyon prowadzi totalnie inny podział rowerów niż inni producenci. I widać że firma przykłada się do tego aby każdy mógł wybrać rower dla siebie. Bo osobiście jeszcze nie widziałem żeby jakiś inny producent (chyba że radon się liczy) zrobił w innej kategorii rower do FR a w innej do dh albo jak wspomniałeś oddzielnie do trailu i all mountain. W końcu jakąś firma dba o klienta a nie tylko patrzy gdzie najwięcej zarobić.

Radek
Gość
Radek

Ale te nowe ramy są szpetne… takie „ekierkowe”. Poprzednie, jak Strive (na załączonym zdjęciu) mi się bardziej widziały, ale poza tym sopx

Kacper
Gość
Kacper

Ja zastanawiałem się nad zakupem tego Canyona, ale wybór padł na Treka Remedy głównie że względu na możliwość zakupu roweru na raty :)
Fajnie się czyta recenzje.

Dominik
Gość
Dominik

Trek Remedy świetna konstrukcja. Sam jeżdżę i bardzo polecam bo jego uniwersalność pozystywnie zaskakuje już od samego początku użytkowania.

Kubol
Gość
Kubol

Jak pisałem w Bikeporn, alu chainstay = (trochę) krzywy chainstay, co przy carbonowym przednim trójkącie wychodzi brdziej (bo carbon jest idealnie prosty z definicji). Główną zaletą carbonu nie jest masa tylko „prostość” ;)
Btw, email to dana osobowa w rozumieniu ustawy, więc ja bym ich tak bez zgód nie zbierał w dobie GDPRa ;)

Kuba
Gość
Kuba

Ojoj niby prywatny rower na ten sezon, a tu jednak PRYWATNĄ TESTÓWKĘ kazali odesłać…? ;)

Marek Extrial
Gość
Marek Extrial

Siema. Super test roweru zrobiłeś, zgadzam się w wielu aspektach.. Testowałem dokładnie twój rower w fabrycznej specyfikacji. Byłem na niego bardzo napalony by kupić jako odskocznie od roweru dh. Niestety zawiodłem się totalnie. Zaczynając od plusów to największym jest design, wykonanie, specyfikacja i cena. Minusów jest dużo więcej jednak. Jest to tylko mój punkt widzenia przez co zrezygnowałem z zakupu. Pierwsze odczucie było takie ,że słabo podjeżdża przy nie włączonej blokadzie dampera. Kolejne , że coś nie tak jest z kokpitem, ręce źle ułożone na kierownicy zapewne przez złe gięcie kierownicy. Zalicząjąc tylko 4 razy a-line odczułem zwinność roweru, skoczność… Czytaj więcej »

Marek
Gość
Marek

Mój dylemat polega na braku ostatecznej decyzji : Spectral AL6 czy Remedy 8 ?? Sporo czytałem ( dzięki za kolejną recenzję Michał ) miałem możliwość podotykać , ale jedynie Treka no i cały czas bije się z myślami….pomoże ktoś ?

Tomek
Gość
Tomek

Czesc ,zaczne od tego ze mam fuel exa z tego roku , mialem maly przypal pekla mi rama po 4 miesiacach w sumie chyba troche z mojej winy, balem sie ze mi nie uznaja reklamacji ale po 2 tyg distalem od trek Holandia cala nowa rame z lozyskami I damperem a wiec krotko w temacie jesli chodzi o gwarancje trek jest swietny zero problemow to prawda co ludzie pisza w necie , bylem w szoku. Po drugie obydwa rowery sa swietne I ktorego nie kupisz swietnie sie bedziesz bawil ale remedy chyba da troche wiecej mozliwosci to juz endurak .… Czytaj więcej »

Mac
Gość
Mac

świetna recenzja. W wersji carbon ta rama rewelacyjnie się prezentuje. W aluminium efekt psuja długie spawy. Od jakiegoś czasu przeglądam ofertę rowerów trial i nie mogę się zdecydować co kupić- Chciałbym coś maksymalnie blisko 13 kg: Spectral CF 8 Giant Trance 1 GE (ok 11tyś) lub Trance 2 czy YT Jeffsy 29 Al Comp / 29 Al choć mieszkam w terenie górzystym nigdy nie jeździłem (zjeżdżałem) po górach. Odkąd syn zaczął próbować jazdy w enduro (giant reign) to chciałbym chociaż mieć szansę swobodnie zjechać za nim co na dotychczasowym rowerze XC nie jest zawsze możliwe. Chciałym mocno skrócić dystans do… Czytaj więcej »

cannonbiker
Gość
cannonbiker

Kategoria All Mountain nigdy nie umarła ani nie zapomnieli o niej przede wszystkim producenci. Jestem posiadaczem roweru Cannondale Trigger o skoku 140 mm z przodu i z tyłu. Uważam,że jest to najbardziej uniwersalna kategoria roweru górskiego – taki sprzęt prawie do wszystkiego. Zachacza o trail, tutaj chodzi przede wszystkim o jego szybkość i zwinność oraz lekkość ok. 12 kg jak i o kategorię enduro – skoku wystarcza na naprawdę dużo. Oczywiście dla osób, które bardzo rzadko albo wcale nie jeżdzą w prawdziwe góry nie będzie to odpowiedni sprzęt. Po prostu nie wykorzystają go w 100 %, ale dla prawdziwych ,,… Czytaj więcej »

mithrill
Gość
mithrill

Michał – pytanie z innej beczki. Jak mocujesz bidon do swojego Spectrala? Rozwiązanie z mocowaniem na magnes? Możesz poratować nazwą/linkiem? Ja do swojego Spectrala nie mogę znaleźć nic sensownego, co umożliwiałoby szybkie i bezstresowe wyciąganie bidona :) Z góry dzięki za pomoc.

cannonbiker
Gość
cannonbiker

Myślę, że Michał używa bidon firmy Fabric cageless bottle. Strona producenta – fabric.cc . Do ram z małą ilością miejsca ja stosuję boczne koszyki, wybór jest duży plastikowe, karbonowe, wyciąganie z prawej czy lewej strony. Fabric miał świetny pomysł z bolcami na których zawiesza się bidon. Lecz ja za bardzo jestem uzależniony od bidonów Podium firmy Camelbak – nie wymyślono do tej pory nic lepszego. Pozdrawiam

Michał Smolana
Gość
Michał Smolana

Fabric jest świetny, używam od jakiegoś czasu i mogę z czystym sumieniem polecić. Bidon nie telepie przy przejeździe przez korzenie i namioty. Ostatnio z pośpiechu wpiąłem go w jeden bolec i też nie wypadł.

mithrill
Gość
mithrill

Dzięki za podpowiedź! Myślałem o bocznym koszyku, ale patent Fabrica też wydaje się ciekawy. Cena nie zabija, więc wezmę go pod uwagę.

Michał K.
Gość
Michał K.

8 marca czytałem że go kupiłeś, po kilku miesiącach czytam że miałeś w planach go odkupić…Testoweczka. Czytam wszystkie wpisy i może dlatego czuję się hmmm trochę nabity w butelkę? Jako czytelnik, jak widzę że gość który może przebierać w rowerach testowych jednak kupuję za niemałe pieniądze konkretny sprzęt to od razu sobie myślę (i napewno nie tylko ja) że musi być naprawdę zajebisty, i wchodzę na stronę producenta i też wertuje, szukam dla siebie odpowiedniego modelu. Po jakimś czasie taki zonk. Od pewnego czasu, zauważyłem w testach i tekstach pewna symbiozie między Tobą, a niektórymi firmami – życzę aby wyszło… Czytaj więcej »

Marcin
Gość
Marcin

Serio, kupujesz dla siebie rower bo jakiś bloger/ktoś w sieci napisał ze rower x jest lepszy niż Y. W dobie darmowych/płatnych testów gdzie rower możesz wyporzyczyc i przetestować w terenie W Jakim ZAMierzasz jeździć ustawic konkretnie pod siebie waga/ długość kończyń własne preferencje kanapa/sztywny zapierdlaacz Nie mowię ze każdy bloger sie sprzedał bo znam Michała i mam do niego wielki szacunek jednak dlaczego cos co odpowiada jemu ma odpowiadać mi. Pomyśl gdyby każdy rzetelnie testował sprzęt i wytykał każda wadę to kto normalny wysłał by mu cokolwiek do testów za rok za darmo . Myslisz ze jak dystrybutor inwestuje w… Czytaj więcej »

Bartek
Gość
Bartek

Cześć Michał, czy możesz opisać bardziej szczegółowo kwestię tylniego wachacza, a dokładnie gwarancji? Mam też Spectrala i borykam się z problemem cykania podczas mocniejszego pedałowania. Problem opisywany w poprzdnim wpisie dotyczącym Spectrala. Niestety nie jest to żaden z najczęstszych powodów strzelania itp. W tej chwili zastanawiam się czy to właśnie nie jest tylni wachacz. Suport, koła, korba zaciski itp wyeliminowałem. Co do kwestii przyjemności z jazdy to podzielam Twoją opinię na temat Spectrala, na tą chwilę jest to jeden z najwygodniejszych rowerów jakim miałem okazję jeździć. W prawdzie ja przede wszystkim jeżdżę po górkach i pagórkach ale dzięki temu, że… Czytaj więcej »

Łukasz
Gość
Łukasz

A ja z innej beczki…w rozdziale Na Szlaku, podrozdział Podjazdy, pierwsze zdjęcie…fajna koszulka, wersja Twoja czy z możliwością ewentualnego zakupu?

Filip
Gość
Filip

hej, a jakie względy zdecydowały że nie wybrałeś Mondrakera Foxy? Choruje na ten rower i każda opinia na wagę złota :)

Hugo
Gość
Hugo

” i hamulce (na nowe, 4-tłoczkowe Shimano XT)”

napisz coś wiecej – jak odczucia? jakie porównanie z 2 tłoczkowymi SLX/XT oraz ZEE.

Hugo
Gość
Hugo

pytam pod kątem zmiany… do trail/enduro/am

Rafał
Gość
Rafał

Jak porównujesz go do Kross-a Soil EX?

Piotrek
Gość
Piotrek

@1Enduro Co myślisz o YT Jeffsy 29 AL?
Dokładnie chodzi mi o ten: https://www.yt-industries.com/en/detail/index/sArticle/1929/sCategory/509
Strasznie się na niego napaliłem i chciałbym poznać Twoją opinię na jego temat :)
Przy okazji gratuluję świetnego bloga!

Jarek
Gość
Jarek

Również podzielam zdanie że bardzo ładny – i ładnie kosztuje. Może w październiku będzie bardziej łaskawy dla kieszeni.

Marek
Gość
Marek

Wiem, że nie na temat, ale w jakich to bucikach :-) pedałujesz na zdjęciach???

Artur
Gość
Artur

Michał co byś wybrał Spectrala CF 9.0 czy Whyte T-130 RS ? Jeździłeś na obu to masz porównanie.

krzychumalina
Gość
krzychumalina

Wróćmy do testu! Genialny rower. Sam jeżdżę na modelu carbonowym poprzedniej generacji i poza wysoką główką nie mam żadnych zastrzeżeń. Nie mogę się doczekać zimowych cen w outlecie. Mam natomiast pytanie czy miałeś okazję jeździć na poprzednim modelu? Jak wypada porównanie charakterystyki tylnej zawiechy?

Jarek
Gość
Jarek

Jak rozumieć outlet (zimowy a nie jesienny?) i ile można zyskać? Czy to rowery zwrócone? Po naprawie? Testowe?

krzychumalina
Gość
krzychumalina

Outlet działa cały czas, ale zima trafiają się super oferty.

Marcin
Gość
Marcin

Michał, jak zwykle świetny tekst i test.
Czy Twoim zdaniem kalkulator rozmiaru Canyona jest godny zaufania, bo wpisując moje wymiary wychodzi mi rozmiar M, czyli ten, o którym Ty napisałeś, że Ci pasował, a ja mam 9 cm więcej wzrostu (179 cm)?

Marcin
Gość
Marcin

W sumie to doczytałem Twój poradnik: https://www.1enduro.pl/wybrac-rozmiar-ramy/
i wyszło mi, że jednak chyba bardziej M, bo mniej przypominam małpę (ape index – rozstaw ramion < wzrost)
:-)

Piotr
Gość
Piotr

Hej mma ten sam dylemat co ty, 179cm:)przekrok 85cm. Tzn nie do końca bo chcę zakupić Neurona, ale będąc na Joy Ride w Kluszkowcach testowałem nowego Spectrala i mi siedział rozmiar L, jakoś na Mce kolana za blisko kierownicy miałem, namieszał mi w głowie. Dodam że nie mam doświadczenia z jazdy na fullach, użytkowa Lem tylko hardtaile

Albert
Gość
Albert

Pytałem na Insta ale nie doczekałem się odpowiedzi więc spróbuję tutaj… :) Która to traska na Rychlebach jest na tych zdjęciach? :)comment imagecomment image

Michał
Gość
Michał

dlaczego zmieniłeś pike? i heble na xt?

Maciej
Gość
Maciej

Cześć, pytanie czy do roweru dodany jest token do amora i czy potrzebowałeś go dorzucić?

Wojtek
Gość
Wojtek

Michał, w tylnym kole Twojego Spectrala jest wolnobieg w systemie Ratchet 18T. Czy jest to duża różnica jakościowa w stosunku do zwykłego trzy zapadkowego wolnobiegu? Czy w Twojej opinii warto dopłacić do takiego rozwiązania?

Czytaj kolejny artykuł

Hajlajtsy: TREK Enduro MTB Series Szklarska Poręba 2018

Ta relacja powstawała w bólach. Dosłownie. Po glebie na OS2 boli mnie głowa, ramię i żebra, a po dojazdówce z mety do auta… inna część ciała. W dodatku w trakcie zawodów zrobiłem rekordowo małą liczbę zdjęć, którymi mógłbym zapchać poniższą przestrzeń, zamiast w pocie czoła sklejać litery. Pod względem fotograficznym, TREK Enduro MTB Series w Szklarskiej Porębie to moje najgorsze zawody ever. Ale każdy, kto robi zdjęcia na rowerze, może się domyślać, że… były one też jednymi z lepszych.


Karkonoski flow

Bo w końcu ręka niechętnie sięga po aparat, kiedy wpada się we flow i płynnie jedzie całą trasę. Zwłaszcza, że słowa „flow” i „płynność” nigdy dotąd nie pojawiały się w relacjach ze Szklarskiej Poręby.

TREK Enduro MTB Series Szklarska Poręba 2018

„Przeprawa”, „bagno”, „rockgarden”, „awaria” – jak najbardziej. Ale „flow”?!

Tym razem wszystko jednak zagrało – w dużym stopniu dzięki spędzeniu ostatniego tygodnia na transalpie (relacja już niedługo!), który przyzwyczaił mnie zarówno do długich szutrowych podjazdów, jak i usłanych (płoszę się nie śmiać) kamieniami zjazdów. Przed startem zastanawiałem się, czy bardziej będę czuł rozjeżdżenie czy zajeżdżenie – teraz już wiem, że jednak bardziej to pierwsze!

Hajlajtem trasy był dla mnie w szczególności bardzo płynny OS1, czyli „Czeska Ścieżka” od samej granicy Parku Narodowego (stąd mozolny wypych, bez którego żadne zawody w Szklarskiej nie byłyby zawodami w Szklarskiej). Jeśli wybierasz się w te okolice – warto!

TREK Enduro MTB Series Szklarska Poręba 2018

OK, umówmy się, że to raczej specyficzna odmiana „flow” ;)

TREK Enduro MTB Series Szklarska Poręba 2018

Noszenie w Szklarskiej do już tradycja.

Szosowy klasyk

Nie polecam natomiast kończenia wycieczki tam, gdzie skończyły się zawody… Co mnie czeka, wiedziałem zaraz po otrzymaniu mapy – meta OS4 przywołała wspomnienia z Enduro Trophy. 10-kilometrowy podjazd drogą krajową to nie jest wymarzone zakończenie dnia. Tak bardzo niewymarzone, że część ekipy – słusznie zresztą – do Szklarskiej Poręby wróciła… pociągiem.

Taką lokalizację mety wymusiły ograniczenia związane z transportem pomiaru czasu i obstawy trasy pomiędzy odcinkami, niemniej jednak mam wrażenie, że kwestie organizacyjne trochę za bardzo przysłoniły tu „user experience”. Czy kolejności OS-ów nie dało się ułożyć lepiej…?

TREK Enduro MTB Series Szklarska Poręba 2018

Mapa trasy TREK Enduro MTB Series – Szklarska Poręba 2018

No ale cóż, będzie co poprawiać na kolejnej edycji. Bo chyba się zgodzicie, że zastrzeżenia po Przesiece zostały wysłuchane? Chyba pierwszy raz na każdym odcinku startowałem w granicach 5 minut od swojego „przepisowego” czasu – bardziej rygorystyczne pilnowanie kolejności grup startowych zaczyna przynosić rezultaty (żeby jeszcze tylko zawodnicy chcieli się do niego stosować…).

TREK Enduro MTB Series Szklarska Poręba 2018

Chwali się też, że organizator zadbał o idealną, rowerową pogodę i suche trasy ;)

PS. Maratończycy to syfiarze

Jedną rzecz muszę jednak napiętnować. I to nie zaśmiecanie lasów opakowaniami po żelach i batonach przez uczestników maratonów, bo to w sumie nikogo (niestety) już nie szokuje. Ale okazuje się, że przykład idzie z góry. Organizator sobotniego Bike Maratonu nie raczył posprzątać po sobie oznakowania trasy, przez co strzałki na pokrywających się odcinkach mogły być dla niektórych mylące.


Podsumowanie

Trochę nie chciało mi się jechać na te zawody, szczególnie tuż po powrocie z rowerowych wakacji… Stosunek czasu jazdy samochodem do jazdy na rowerze zapowiadał się niekorzystnie, a ściganie w Szklarskiej do tej pory nigdy nie było dla mnie łaskawe. Dlatego też powoli delektowałem się każdym OS-em (z braku lepszej wymówki dla słabego miejsca), co okazało się właściwym podejściem. Bo pomimo ogólnej obolałości i zmęczenia – przez które ta relacja jest chyba najkrótszym wpisem w historii bloga – czuję że było warto się ruszyć i znów przypiąć numerek do kierownicy. A o to w końcu chodzi!

TREK Enduro MTB Series Szklarska Poręba 2018


Wyniki i zdjęcia

Wyniki znajdziecie TUTAJ, a linki do galerii zdjęć tradycyjnie będę dodawał poniżej:


Zobacz też:

 

25
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
aatrapa
Gość
aatrapa

Moim zdaniem pozostawienie oznakowania trasy Bike Maratonu to plus. Można wreszcie przejechać trasę zmagań poza głównym konkursem. Polega ie na czystym składzie gpx jest dość uciążliwe. Oznakowanie powinno jeszcze długo powisiec.

Maciej
Gość
Maciej

Eeeeee mało czytania…. słabo ale ałtor może sie zrehabilitować i opisać jak sie ta Reginka spisała na szlaku i w ogóle czy warto bo noszę sie z zamiarem zakupu tejże

faldżip
Gość
faldżip

To były moje pierwsze zawody enduro i w sumie drugi raz w życiu z rowerem w górach. Zająłem zaszczytne ostatnie miejsce spośród tych, którzy ukończyli :) co najmniej raz na oes glebiłem, równie często zakładałem łańcuch ale było zajebiście i japa mi się cieszyć będzie jeszcze przez tydzień :D
Co do startów o wyznaczonym czasie – jechałem na końcu i na starty 3 i 4 OeSu docieraliśmy chwilkę przed wyznaczonym czasem startu, a i tak już było pusto, można było atakować oes z marszu bez zatrzymania :)

Hypokris
Gość
Hypokris

Musze sie nie zgodzic drugim zdaniem – to ja byłem ostatni z tych, którzy ukończyli :) Tez pierwszy raz na enduro – na pewno nie pomógł mi BikemaratonUltra dzien wczesniej – bo nogi słabo trzymały i powtarzające się fragmenty oesów jechalem w niedziele wolniej niż w sobotę – ale podobało mi się i mam zamiar się poprawić za rok w wynikach i przygotowaniu do. Jechalem w piatej grupie i spokojnie dojezdzalem ca. 20 minut przed swoim czasem – czekalem mniej wiecej odpowiednio i startowalem, zatrzymujac sie po drodze, zeby przepuszczać wyprzedzających. Z mojego świeżego punktu widzenia organizacja czasowa (i w… Czytaj więcej »

faldżip
Gość
faldżip

Ej to ja byłem ostatni! :D
Właśnie sprawdziłem mężczyźni elita i następny po mnie jest już dnf :)
A no i ja też wystartowałem glownie dzięki 1enduro.pl :)

Hypokris
Gość
Hypokris

Ale prawdziwa klasyfikacja to open/wszyscy – a ja bylem ostatni w masters z gorszym czasem :>

Ilia
Gość
Ilia

Ja się tylko dokleję, że też wystartowałem pierwszy raz na zawodach enduro dzięki 1enduro Michała. Jak na razie tylko raz we wrześniu, na razie mam za dużo pracy, ale mam zamiar jeszcze startować.

Maciek
Gość
Maciek

Jako maratończyk muszę dodać, że oznakowanie było mylące w obie strony :-) Ponieważ tabliczki dla Enduro wisiały już w sobotę, w pewnym miejscu mocno się zdziwiłem widząc napis: „Meta 1000 m”. Ale po kolejnej oznaczającej któryś z OS-ów już zajarzyłem…

Maciek
Gość
Maciek

Hej, co miałeś przyczepione do górnej rury?

Tomek
Gość
Tomek

Michał można tradycyjnie .gpx’a prosić?

Ewa
Gość
Ewa

Hej Michał, mam nadzieję, że ten ból głowy to nic poważnego! Jak czytasz PB to pewnie jesteś na bieżąco.
https://www.pinkbike.com/news/brain-injuries-in-mountain-biking-are-we-doing-enough-2016.html

Maciej
Gość
Maciej

Ej kurcze same Maćki. To ja też chcialby wystartować. Myslicie ze 40-latek może? Ktos wie gdzie sie odbędą jakies zawody? Najlepiej dolny Śląsk i najlepiej jakies lajcikowe choć ten dolny slask nie jest warunkiem

faldżip
Gość
faldżip

https://www.1enduro.pl/kalendarz-zawodow-enduro-2018/
W Szklarskiej było 28 mastersów czyli właśnie 40+. Mieroszów chyba nie jest lajcikowy i właśnie nie wiem czy się nada na drugie zawody w życiu.

Maciej
Gość
Maciej

Chyba spróbuję ta srebna. Znam ja i blisko domu. Ktoś jeszcze chetny z amatorów 40+?

Czytaj kolejny artykuł

Test: Marin B-17 2 2018

B-17, znany też jako „Flying Fortress”, to amerykański bombowiec z czasów II wojny światowej. Z kolei Marin B-17 to jeden z pierwszych fulli MTB na rynku (to już 20 lat!), z czasów panowania fioletowych rogów na kierownicy i rowerów wymykających się klasyfikacji. A czym jest najnowsza interpretacja tego modelu? Właśnie tym. Tylko bez rogów i bomb.

Test Marin B-17 2 2018

Rower przetestowałem we współpracy z Marin Bikes Polska.


Marin B-17 2 – co to za rower?

Marin B-17 2018 powstał na platformie, która zadebiutowała rok wcześniej w modelu Hawk Hill. Oznacza to ramę z jednozawiasowym zawieszeniem MultiTrac o skoku 120 mm – identyczną, co w bardziej popularnym modelu Rift Zone na kołach 29″. Tutaj jednak została ona uzbrojona w widelec 130 mm i koła 27+, tworząc nietypowy zestaw, który w teorii ma połączyć skoczne i zabawowe prowadzenie (mały skok) z możliwością jazdy po najgorszym dziadostwie (opony i geometria).

Najważniejsze cechy

  • skok 130/120 mm (przód/tył);
  • koła 27+ na oponach 2.8″;
  • kompatybilność z 29×2.6″;
  • kąt główki ramy 67 stopni, reach 435 mm (M);
  • nowy Rock Shox Revelation;
  • sztyca regulowana TranzX;
  • napęd Shimano SLX z kasetą 11-46;
  • cena 8799 zł;
  • masa 15,1 kg (rozmiar M, z pedałami, na dętkach).

Po szczegóły jak zwykle zapraszam do bikeporna:

Bikeporn: Marin B-17 2 2018

Geometria i wybór rozmiaru

Marin B-17 geometria

O ile kąty i długości to bieżący standard, o którym nie ma co się zbytnio rozwodzić, to dwie rzeczy zwracają uwagę. Pierwsza to bardzo niski suport, który pozwala w pełni wykorzystać trakcję plusowych opon, a jednocześnie odpowiada za pewną i komfortową pozycję „w rowerze”. Warto tylko pomyśleć o zakupie wytrzymałych pedałów…

Druga to krótkie rury podsiodłowe, które bardzo ułatwiają wybór rozmiaru osobom na granicy – zwłaszcza, że można wybierać z czterech rozmiarów. Ja przy 170 cm wzrostu jeździłem na (idealnie pasującej) M-ce.


Na szlaku

Rower przetestowałem w Bike Parku Kasina i na niemal wszystkich ścieżkach kompleksu Enduro Trails. Jak się spisał?

Podjazdy

Opisana wyżej nowoczesna, ale zrównoważona geometria skutkuje neutralną pozycją. Na B-17 od razu czujesz się jak w domu. Warto tylko przesunąć siodło maksymalnie do przodu, żeby ułatwić sobie dociążanie przedniego koła podczas walki na podjazdach.

Walczy się głównie z wysoką masą i oporami toczenia plusowych opon – proszą się one o mleko bardziej od noworodka o czwartej w nocy. To jedyny niezbędny upgrade, reszta na podjazdach spisuje się bardzo dobrze. Zwłaszcza napęd Shimano SLX o szerokim zakresie miękkich przełożeń (zębatka 30T + kaseta 11-46), które pomagają na stromych technicznych sekcjach. Dzięki trakcji plusowych Nobby Niców, są one żywiołem B-17.

W przeciwieństwie do długich i gładkich szutrów, na których B17 jest dość ospały. Dzięki efektywnemu zawieszeniu pokonuje się je sprawnie, ale raczej nie będziesz miał ochoty na sprinty z kolegami i bicie rekordów na Stravie. Jeśli planujesz tego typu nizinno-wycieczkowe zastosowania, rzuć raczej okiem na lżejsze modele Rift Zone i Hawk Hill.

Zjazdy

Kiedy trasa kieruje w dół, B-17 jest znacznie mniej wybredny odnośnie rodzaju nawierzchni. W Bike Parku Kasina świetnie jeździło mi się na nim po każdej trasie, od typowych flow traili, gdzie niewielki skok bardzo ułatwiał pompowanie i odrywanie się od ziemi, aż po trasy DH.

Na tych ostatnich oczywiście brakowało skoku – w końcu to tylko 130/120 mm i pod tym względem bliżej mu do hardtaila, niż do zjazdówki. Pewnym pocieszeniem jest to, że przy tak niewielkim skoku, typowe wady cechy jednozawiasowego zawieszenia (czyt. usztywnianie się przy hamowaniu) nie mają większego znaczenia i nie są odczuwalne podczas jazdy.

Za to bardzo odczuwalne są: niski suport, szeroki kokpit i plusowe opony, które pozwalają atakować zakręty w barbarzyński sposób. I jest to często potrzebne, bo B-17 jest dość oporny na subtelne i finezyjne składanie w łuki, mimo dość krótkiego ogona (435 mm). Cóż, taki już urok kół 27+…

Ich trakcja i stabilność bardzo za to pomaga na szybkich sekcjach po kamieniach i korzeniach, na których B-17 odnajduje się najlepiej. Górska turystyka oraz trasy takie jak Borsuk, Cygan czy Stary Zielony, to optymalne zastosowanie dla tego bombowca.

W tym rowerze jest to nawet sensowne – za trakcję na drobnych nierównościach odpowiadają tu opony, więc zawieszenie można nieco usztywnić i stłumić, żeby lepiej radziło sobie na dużych nierównościach i lądowaniach. Niemniej jednak, warto dostroić zawieszenie pod swoją masę, żeby nie ograniczać się do skrajnych ustawień. Zwłaszcza, że zgranie amortyzacji z plusowymi oponami już samo w sobie bywa wyzwaniem.


Marin B-17 2 – werdykt

Ogólnie nie jestem przekonany do plusowych opon w fullu, ale w połączeniu z niewielkim skokiem B-17, stanowią one bardzo ciekawą, sensowną kombinację dla osób jeżdżących turystyczno-zabawowo po górach. Zwłaszcza, jeśli zdecydujesz się na drugi komplet kół 29″ na te okazje, kiedy potrzebujesz lekkości i zwinności – wysoka masa plusowych opon jest odczuwalna.

A więc ścieżkowy bombowiec czy bombowy ścieżkowiec? Żeby w pełni zasłużyć na to drugie miano, B-17 potrzebuje zalania opon mlekiem (w tym rowerze powinno to być obowiązkowo narzucone jakimiś przepisami) i tuningu zawieszenia. Te proste zmiany pozwolą odblokować „bombowy” potencjał latającej fortecy, która dzięki małemu skokowi jest zwinna i chętnie odrywa się od ziemi, ale jednocześnie jest gotowa do ataku na każdy teren dzięki plusowym oponom, dodającym +10 do pewności siebie. A to wszystko w świetnej cenie.


Walety

  • Wszędołaz gotowy na każdą nawierzchnię;
  • Kompletne wyposażenie;
  • Dobry amortyzator i sztyca regulowana w standardzie;
  • Napęd o szerokim, odpowiednio miękkim zakresie;
  • Możliwość założenia kół/opon 29×2.6″;
  • Niska cena.

Zady

  • Wysoka masa;
  • Widelec i damper wymagają tuningu;
  • Tylna tarcza 160 mm.

Marin B-17 2

Cena: 8799 zł
Dostępne rozmiary: S/M/L/XL
Masa: 15,1 kg (rozmiar M, z pedałami, na dętkach)
Strona producenta


Zobacz też powiązane wpisy:

 

26
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maciek
Gość
Maciek

Kiedy bedzie jakies zdjecie z dobrym whipem?:D

MaciekP
Gość
MaciekP

To nie ta społeczność. Endurowcy stawiają na wydolność fizyczną, a najbardziej porządanymi umiejętnościami technicznymi są płaskie cornery, odciążanie roweru na rąbance i niska pozycja na ściance. Whipy trzaska się tam, gdzie się dużo lata, czyli dirty, downhill.

Zresztą z tego co zauważyłem to ogólny poziom techniczny endurowców jest raczej średni, uprawiają oni „wysokogórskie XC” niż „mniej strome DH”. Ludzie nieumiejący bunny hopa czy wybić ze stromych kickerów to zdecydowana większość. Nie zauważyłem też, żeby trasy na zawodach wymagały tych elementów (czy nawet dawały szybszą linię). Nie przeszkadza im to jednak za****ać zdrowo i mieć po prostu fun z innych aspektów jazdy.

Artur
Gość
Artur

Tak sobie myśle – a jakby w ramach osiągnięcia tej zwinności i lekkości założyć po prostu 27.5×2.6?
Miałoby to sens? :)

wujekdodh
Gość
wujekdodh

Wtedy suport idzie jeszcze niżej. Zamiast tego proponujędo tej ramy 29×2.6. Jak zużyję Crown Gemy w moim Rift Zone, to zapakuję do niego Nobby NiC w tym rozmiarze.

mazswojejzony
Gość
mazswojejzony

Coś nie gra w poniższym akapicie. Poza tym, jak zwykle, dobry tekst. :)

„W przeciwieństwie do długich i gładkich szutrów, na których B17 jest dość ospały. Dzięki efektywnemu zawieszeniu pokonuje się je sprawnie, ale raczej nie będziesz miał ochoty na sprinty z kolegami i bicie rekordów na Stravie.”

LbArtJ
Gość
LbArtJ

@1Enduro „Zwłaszcza, jeśli zdecydujesz się na drugi komplet kół 29″ na te okazje, kiedy potrzebujesz lekkości i zwinności – wysoka masa plusowych opon jest odczuwalna.”

Jesteś pewien, że plusowe opony 2,8 z obręczami wew 35 mm (na zdjęciach nie wyglądają na większe) są cięższe niż obręcze 29 z oponami 2,35 ? Swoją drogą sama masa tu nie ważna, tylko jej rozłożenie od ośki koła (moment pędu koła) i założę się, że będzie bardzo podobne w 27+ i 29. Tu złą masę robi dętka.

Leszek
Gość
Leszek

Albo nie doczytałem albo nie napisałeś czy w końcu wywaliłeś kiszki z opon?
Jakie ciśnienie przy swojej masie wbiłeś w gumy?

cannonbiker
Gość
cannonbiker

Witam. Jeżdzę na podobnym sprzęcie czyli Cannondale Bad Habicie z oponami Nobby Nic 27.5 x 3.0 o skoku 120 mm z przodu i z tyłu. Osobiście używam tego roweru w okresach przejściowych i zimą. Na te pory roku się po prostu najlepiej nadaje z powodu dobrej przyczepności na miękiej nawierzchni przy niskim ciśnieniu w kołach. Ten typ roweru służy do czystej zabawy, jazdy bokiem w bandach czy przelatywanie po kamieniach i korzeniach.Tak jak napisałeś zapomnijcie o Stravie to nie jest bike do ścigania. Polecam go jako kolejny sprzęt w kolekcji nigdy jako pierwszy. Dętki do wywalenia odrazu, mimo wszystko waga… Czytaj więcej »

Konrad
Gość
Konrad

„Marin B-17 2018 powstał na platformie, która zadebiutowała rok wcześniej w modelu Hawk Hill. Oznacza to ramę z jednozawiasowym zawieszeniem MultiTrac o skoku 120 mm”

Hmmm… Chyba coś źle rozumuję bo ja tu widzę czterozawiasówkę :p

Tony
Gość
Tony

No właśnie. Jak to jest „jednozawias” to ile zawiasowy jest Blackbird/Bluebird 0.5 ?! ;) :)

Maciek
Gość
Maciek

Nie wiem chłopaki, douczcie się czy coś. Po co więcej bzdur niż już jest w internecie.

KaNiOn
Gość
KaNiOn

„typowe wady jednozawiasowego zawieszenia (czyt. usztywnianie się przy hamowaniu)”.
Czy ja wiem czy wada? Bardziej cecha. Wszystkie Ibisy mają „czterozawisasowe” zawieszenie z wirtualnym punktem obrotu (DW-link) i też usztywniają się przy hamowaniu jak jedno zawiasy…

Wile osób to lubi bo na stromych zjazdach przy hamowaniu przód tak nie przysiada jak przy Horstach (FSR)…

Kamil
Gość
Kamil

Testowałem wczoraj Rifta 1,2, B-17 2 oraz Hawk Hilla 1-2, bo szukam bardzo uniwersalnego fulla ~120mm: miejska dżungla, przez płaskie lasy po góry (trail/enduro). Śmieszna sprawa, bo z ciekawości je ważyłem na hakach i Rift 2 jest cięższy od B-17 2 (uznawanego za czołg) o 0.2kg. Magia plusów:) Szybka ocena (raczej pierwsze wrażenie): 1. Wszystkie jedynki są drętwe (budżetowe zawieszenie), ale kuszą ceną (szczególnie tych, co to już na czas nie jeżdżą). 2. Rift 2 mi podpasował ale trzeba przełknąć drętwego Recon-a i pokochać to malowanie:) 3. Rifta 3 nie mieli, więc jadę dotestować jutro – osprzęt jest już znacznie… Czytaj więcej »

Szymon
Gość
Szymon

Hej, a podpowiesz gdzie w jednym miejscu można przetestować tyle modeli???

Odwiedź mój profil na
Instagram Top