Menu
Menu Szukaj

Hajlajtsy: TREK Enduro MTB Series Szklarska Poręba 2018

Ta relacja powstawała w bólach. Dosłownie. Po glebie na OS2 boli mnie głowa, ramię i żebra, a po dojazdówce z mety do auta… inna część ciała. W dodatku w trakcie zawodów zrobiłem rekordowo małą liczbę zdjęć, którymi mógłbym zapchać poniższą przestrzeń, zamiast w pocie czoła sklejać litery. Pod względem fotograficznym, TREK Enduro MTB Series w Szklarskiej Porębie to moje najgorsze zawody ever. Ale każdy, kto robi zdjęcia na rowerze, może się domyślać, że… były one też jednymi z lepszych.


Karkonoski flow

Bo w końcu ręka niechętnie sięga po aparat, kiedy wpada się we flow i płynnie jedzie całą trasę. Zwłaszcza, że słowa „flow” i „płynność” nigdy dotąd nie pojawiały się w relacjach ze Szklarskiej Poręby.

TREK Enduro MTB Series Szklarska Poręba 2018
„Przeprawa”, „bagno”, „rockgarden”, „awaria” – jak najbardziej. Ale „flow”?!

Tym razem wszystko jednak zagrało – w dużym stopniu dzięki spędzeniu ostatniego tygodnia na transalpie (relacja już niedługo!), który przyzwyczaił mnie zarówno do długich szutrowych podjazdów, jak i usłanych (płoszę się nie śmiać) kamieniami zjazdów. Przed startem zastanawiałem się, czy bardziej będę czuł rozjeżdżenie czy zajeżdżenie – teraz już wiem, że jednak bardziej to pierwsze!

Hajlajtem trasy był dla mnie w szczególności bardzo płynny OS1, czyli „Czeska Ścieżka” od samej granicy Parku Narodowego (stąd mozolny wypych, bez którego żadne zawody w Szklarskiej nie byłyby zawodami w Szklarskiej). Jeśli wybierasz się w te okolice – warto!

TREK Enduro MTB Series Szklarska Poręba 2018
OK, umówmy się, że to raczej specyficzna odmiana „flow” ;)
TREK Enduro MTB Series Szklarska Poręba 2018
Noszenie w Szklarskiej do już tradycja.

Szosowy klasyk

Nie polecam natomiast kończenia wycieczki tam, gdzie skończyły się zawody… Co mnie czeka, wiedziałem zaraz po otrzymaniu mapy – meta OS4 przywołała wspomnienia z Enduro Trophy. 10-kilometrowy podjazd drogą krajową to nie jest wymarzone zakończenie dnia. Tak bardzo niewymarzone, że część ekipy – słusznie zresztą – do Szklarskiej Poręby wróciła… pociągiem.

Taką lokalizację mety wymusiły ograniczenia związane z transportem pomiaru czasu i obstawy trasy pomiędzy odcinkami, niemniej jednak mam wrażenie, że kwestie organizacyjne trochę za bardzo przysłoniły tu „user experience”. Czy kolejności OS-ów nie dało się ułożyć lepiej…?

TREK Enduro MTB Series Szklarska Poręba 2018
Mapa trasy TREK Enduro MTB Series – Szklarska Poręba 2018

No ale cóż, będzie co poprawiać na kolejnej edycji. Bo chyba się zgodzicie, że zastrzeżenia po Przesiece zostały wysłuchane? Chyba pierwszy raz na każdym odcinku startowałem w granicach 5 minut od swojego „przepisowego” czasu – bardziej rygorystyczne pilnowanie kolejności grup startowych zaczyna przynosić rezultaty (żeby jeszcze tylko zawodnicy chcieli się do niego stosować…).

TREK Enduro MTB Series Szklarska Poręba 2018
Chwali się też, że organizator zadbał o idealną, rowerową pogodę i suche trasy ;)

PS. Maratończycy to syfiarze

Jedną rzecz muszę jednak napiętnować. I to nie zaśmiecanie lasów opakowaniami po żelach i batonach przez uczestników maratonów, bo to w sumie nikogo (niestety) już nie szokuje. Ale okazuje się, że przykład idzie z góry. Organizator sobotniego Bike Maratonu nie raczył posprzątać po sobie oznakowania trasy, przez co strzałki na pokrywających się odcinkach mogły być dla niektórych mylące.


Podsumowanie

Trochę nie chciało mi się jechać na te zawody, szczególnie tuż po powrocie z rowerowych wakacji… Stosunek czasu jazdy samochodem do jazdy na rowerze zapowiadał się niekorzystnie, a ściganie w Szklarskiej do tej pory nigdy nie było dla mnie łaskawe. Dlatego też powoli delektowałem się każdym OS-em (z braku lepszej wymówki dla słabego miejsca), co okazało się właściwym podejściem. Bo pomimo ogólnej obolałości i zmęczenia – przez które ta relacja jest chyba najkrótszym wpisem w historii bloga – czuję że było warto się ruszyć i znów przypiąć numerek do kierownicy. A o to w końcu chodzi!

TREK Enduro MTB Series Szklarska Poręba 2018


Wyniki i zdjęcia

Wyniki znajdziecie TUTAJ, a linki do galerii zdjęć tradycyjnie będę dodawał poniżej:


Zobacz też:

 

25
Dodaj komentarz

avatar
8 Comment threads
17 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
11 Comment authors
EwaIliaHypokrispiotrTomek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
aatrapa
Gość
aatrapa

Moim zdaniem pozostawienie oznakowania trasy Bike Maratonu to plus. Można wreszcie przejechać trasę zmagań poza głównym konkursem. Polega ie na czystym składzie gpx jest dość uciążliwe. Oznakowanie powinno jeszcze długo powisiec.

Maciej
Gość
Maciej

Eeeeee mało czytania…. słabo ale ałtor może sie zrehabilitować i opisać jak sie ta Reginka spisała na szlaku i w ogóle czy warto bo noszę sie z zamiarem zakupu tejże

faldżip
Gość
faldżip

To były moje pierwsze zawody enduro i w sumie drugi raz w życiu z rowerem w górach. Zająłem zaszczytne ostatnie miejsce spośród tych, którzy ukończyli :) co najmniej raz na oes glebiłem, równie często zakładałem łańcuch ale było zajebiście i japa mi się cieszyć będzie jeszcze przez tydzień :D
Co do startów o wyznaczonym czasie – jechałem na końcu i na starty 3 i 4 OeSu docieraliśmy chwilkę przed wyznaczonym czasem startu, a i tak już było pusto, można było atakować oes z marszu bez zatrzymania :)

Hypokris
Gość
Hypokris

Musze sie nie zgodzic drugim zdaniem – to ja byłem ostatni z tych, którzy ukończyli :)

Tez pierwszy raz na enduro – na pewno nie pomógł mi BikemaratonUltra dzien wczesniej – bo nogi słabo trzymały i powtarzające się fragmenty oesów jechalem w niedziele wolniej niż w sobotę – ale podobało mi się i mam zamiar się poprawić za rok w wynikach i przygotowaniu do.

Jechalem w piatej grupie i spokojnie dojezdzalem ca. 20 minut przed swoim czasem – czekalem mniej wiecej odpowiednio i startowalem, zatrzymujac sie po drodze, zeby przepuszczać wyprzedzających.
Z mojego świeżego punktu widzenia organizacja czasowa (i w ogole) wypadła więc bardzo dobrze.

Ze śmieszniejszych rzeczy – dwa razy miła obsługa w trakcie oesów pytała sie czy mi się coś stało, że tak wolno jadę, a w trakcie os2 pan z obsługi mnie zatrzymał na bok – myślałem, że dla przepuszczenia kogoś wyprzedzającego – a okazało się, że pan chciał, żebym odpoczął :)

I do autora bloga – w dużym stopniu dzięki blogowi 1enduro: 1. wziałem udział w zawodach enduro (bo relacje/hajlajtsy i ogół postów – wskazywały na fajność tegoż), 2. pojechałem na whyte t129 (bo progresywna geometria, nowoczesnosc, rekomendacje itd) – takze dzieki – to wszystko była prawda :) i pozdr.

faldżip
Gość
faldżip

Ej to ja byłem ostatni! :D
Właśnie sprawdziłem mężczyźni elita i następny po mnie jest już dnf :)
A no i ja też wystartowałem glownie dzięki 1enduro.pl :)

Hypokris
Gość
Hypokris

Ale prawdziwa klasyfikacja to open/wszyscy – a ja bylem ostatni w masters z gorszym czasem :>

Ilia
Gość
Ilia

Ja się tylko dokleję, że też wystartowałem pierwszy raz na zawodach enduro dzięki 1enduro Michała. Jak na razie tylko raz we wrześniu, na razie mam za dużo pracy, ale mam zamiar jeszcze startować.

Maciek
Gość
Maciek

Jako maratończyk muszę dodać, że oznakowanie było mylące w obie strony :-) Ponieważ tabliczki dla Enduro wisiały już w sobotę, w pewnym miejscu mocno się zdziwiłem widząc napis: „Meta 1000 m”. Ale po kolejnej oznaczającej któryś z OS-ów już zajarzyłem…

Maciek
Gość
Maciek

Hej, co miałeś przyczepione do górnej rury?

Tomek
Gość
Tomek

Michał można tradycyjnie .gpx’a prosić?

Ewa
Gość
Ewa

Hej Michał, mam nadzieję, że ten ból głowy to nic poważnego! Jak czytasz PB to pewnie jesteś na bieżąco.
https://www.pinkbike.com/news/brain-injuries-in-mountain-biking-are-we-doing-enough-2016.html

Maciej
Gość
Maciej

Ej kurcze same Maćki. To ja też chcialby wystartować. Myslicie ze 40-latek może? Ktos wie gdzie sie odbędą jakies zawody? Najlepiej dolny Śląsk i najlepiej jakies lajcikowe choć ten dolny slask nie jest warunkiem

faldżip
Gość
faldżip

https://www.1enduro.pl/kalendarz-zawodow-enduro-2018/
W Szklarskiej było 28 mastersów czyli właśnie 40+. Mieroszów chyba nie jest lajcikowy i właśnie nie wiem czy się nada na drugie zawody w życiu.

Maciej
Gość
Maciej

Chyba spróbuję ta srebna. Znam ja i blisko domu. Ktoś jeszcze chetny z amatorów 40+?

Odwiedź mój profil na
Instagram Top