Menu
Menu Szukaj

Test: Marin B-17 2 2018

B-17, znany też jako „Flying Fortress”, to amerykański bombowiec z czasów II wojny światowej. Z kolei Marin B-17 to jeden z pierwszych fulli MTB na rynku (to już 20 lat!), z czasów panowania fioletowych rogów na kierownicy i rowerów wymykających się klasyfikacji. A czym jest najnowsza interpretacja tego modelu? Właśnie tym. Tylko bez rogów i bomb.

Test Marin B-17 2 2018
Rower przetestowałem we współpracy z Marin Bikes Polska.

Marin B-17 2 – co to za rower?

Marin B-17 2018 powstał na platformie, która zadebiutowała rok wcześniej w modelu Hawk Hill. Oznacza to ramę z jednozawiasowym zawieszeniem MultiTrac o skoku 120 mm – identyczną, co w bardziej popularnym modelu Rift Zone na kołach 29″. Tutaj jednak została ona uzbrojona w widelec 130 mm i koła 27+, tworząc nietypowy zestaw, który w teorii ma połączyć skoczne i zabawowe prowadzenie (mały skok) z możliwością jazdy po najgorszym dziadostwie (opony i geometria).

Najważniejsze cechy

  • skok 130/120 mm (przód/tył);
  • koła 27+ na oponach 2.8″;
  • kompatybilność z 29×2.6″;
  • kąt główki ramy 67 stopni, reach 435 mm (M);
  • nowy Rock Shox Revelation;
  • sztyca regulowana TranzX;
  • napęd Shimano SLX z kasetą 11-46;
  • cena 9399 zł (model 2019);
  • masa 15,1 kg (rozmiar M, z pedałami, na dętkach).

Po szczegóły jak zwykle zapraszam do bikeporna:

Bikeporn: Marin B-17 2 2018

Geometria i wybór rozmiaru

Marin B-17 geometria

O ile kąty i długości to bieżący standard, o którym nie ma co się zbytnio rozwodzić, to dwie rzeczy zwracają uwagę. Pierwsza to bardzo niski suport, który pozwala w pełni wykorzystać trakcję plusowych opon, a jednocześnie odpowiada za pewną i komfortową pozycję „w rowerze”. Warto tylko pomyśleć o zakupie wytrzymałych pedałów…

Druga to krótkie rury podsiodłowe, które bardzo ułatwiają wybór rozmiaru osobom na granicy – zwłaszcza, że można wybierać z czterech rozmiarów. Ja przy 170 cm wzrostu jeździłem na (idealnie pasującej) M-ce.


Na szlaku

Rower przetestowałem w Bike Parku Kasina i na niemal wszystkich ścieżkach kompleksu Enduro Trails. Jak się spisał?

Podjazdy

Opisana wyżej nowoczesna, ale zrównoważona geometria skutkuje neutralną pozycją. Na B-17 od razu czujesz się jak w domu. Warto tylko przesunąć siodło maksymalnie do przodu, żeby ułatwić sobie dociążanie przedniego koła podczas walki na podjazdach.

Walczy się głównie z wysoką masą i oporami toczenia plusowych opon – proszą się one o mleko bardziej od noworodka o czwartej w nocy. To jedyny niezbędny upgrade, reszta na podjazdach spisuje się bardzo dobrze. Zwłaszcza napęd Shimano SLX o szerokim zakresie miękkich przełożeń (zębatka 30T + kaseta 11-46), które pomagają na stromych technicznych sekcjach. Dzięki trakcji plusowych Nobby Niców, są one żywiołem B-17.

W przeciwieństwie do długich i gładkich szutrów, na których B17 jest dość ospały. Dzięki efektywnemu zawieszeniu pokonuje się je sprawnie, ale raczej nie będziesz miał ochoty na sprinty z kolegami i bicie rekordów na Stravie. Jeśli planujesz tego typu nizinno-wycieczkowe zastosowania, rzuć raczej okiem na lżejsze modele Rift Zone i Hawk Hill.

Zjazdy

Kiedy trasa kieruje w dół, B-17 jest znacznie mniej wybredny odnośnie rodzaju nawierzchni. W Bike Parku Kasina świetnie jeździło mi się na nim po każdej trasie, od typowych flow traili, gdzie niewielki skok bardzo ułatwiał pompowanie i odrywanie się od ziemi, aż po trasy DH.

Na tych ostatnich oczywiście brakowało skoku – w końcu to tylko 130/120 mm i pod tym względem bliżej mu do hardtaila, niż do zjazdówki. Pewnym pocieszeniem jest to, że przy tak niewielkim skoku, typowe wady cechy jednozawiasowego zawieszenia (czyt. usztywnianie się przy hamowaniu) nie mają większego znaczenia i nie są odczuwalne podczas jazdy.

Za to bardzo odczuwalne są: niski suport, szeroki kokpit i plusowe opony, które pozwalają atakować zakręty w barbarzyński sposób. I jest to często potrzebne, bo B-17 jest dość oporny na subtelne i finezyjne składanie w łuki, mimo dość krótkiego ogona (435 mm). Cóż, taki już urok kół 27+…

Ich trakcja i stabilność bardzo za to pomaga na szybkich sekcjach po kamieniach i korzeniach, na których B-17 odnajduje się najlepiej. Górska turystyka oraz trasy takie jak Borsuk, Cygan czy Stary Zielony, to optymalne zastosowanie dla tego bombowca.

W tym rowerze jest to nawet sensowne – za trakcję na drobnych nierównościach odpowiadają tu opony, więc zawieszenie można nieco usztywnić i stłumić, żeby lepiej radziło sobie na dużych nierównościach i lądowaniach. Niemniej jednak, warto dostroić zawieszenie pod swoją masę, żeby nie ograniczać się do skrajnych ustawień. Zwłaszcza, że zgranie amortyzacji z plusowymi oponami już samo w sobie bywa wyzwaniem.


Marin B-17 2 – werdykt

Ogólnie nie jestem przekonany do plusowych opon w fullu, ale w połączeniu z niewielkim skokiem B-17, stanowią one bardzo ciekawą, sensowną kombinację dla osób jeżdżących turystyczno-zabawowo po górach. Zwłaszcza, jeśli zdecydujesz się na drugi komplet kół 29″ na te okazje, kiedy potrzebujesz lekkości i zwinności – wysoka masa plusowych opon jest odczuwalna.

A więc ścieżkowy bombowiec czy bombowy ścieżkowiec? Żeby w pełni zasłużyć na to drugie miano, B-17 potrzebuje zalania opon mlekiem (w tym rowerze powinno to być obowiązkowo narzucone jakimiś przepisami) i tuningu zawieszenia. Te proste zmiany pozwolą odblokować „bombowy” potencjał latającej fortecy, która dzięki małemu skokowi jest zwinna i chętnie odrywa się od ziemi, ale jednocześnie jest gotowa do ataku na każdy teren dzięki plusowym oponom, dodającym +10 do pewności siebie. A to wszystko w świetnej cenie.


Walety

  • Wszędołaz gotowy na każdą nawierzchnię;
  • Kompletne wyposażenie;
  • Dobry amortyzator i sztyca regulowana w standardzie;
  • Napęd o szerokim, odpowiednio miękkim zakresie;
  • Możliwość założenia kół/opon 29×2.6″;
  • Niska cena.

Zady

  • Wysoka masa;
  • Widelec i damper wymagają tuningu;
  • Tylna tarcza 160 mm.

Marin B-17 2

Cena: 9399 zł (model 2019)
Dostępne rozmiary: S/M/L/XL
Masa: 15,1 kg (rozmiar M, z pedałami, na dętkach)
Strona producenta


Zobacz też powiązane wpisy:

 

30
Dodaj komentarz

avatar
11 Comment threads
19 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
18 Comment authors
KarolmaklakiewiczSzymonKamilKaNiOn Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maciek
Gość
Maciek

Kiedy bedzie jakies zdjecie z dobrym whipem?:D

MaciekP
Gość
MaciekP

To nie ta społeczność. Endurowcy stawiają na wydolność fizyczną, a najbardziej porządanymi umiejętnościami technicznymi są płaskie cornery, odciążanie roweru na rąbance i niska pozycja na ściance. Whipy trzaska się tam, gdzie się dużo lata, czyli dirty, downhill.

Zresztą z tego co zauważyłem to ogólny poziom techniczny endurowców jest raczej średni, uprawiają oni „wysokogórskie XC” niż „mniej strome DH”. Ludzie nieumiejący bunny hopa czy wybić ze stromych kickerów to zdecydowana większość. Nie zauważyłem też, żeby trasy na zawodach wymagały tych elementów (czy nawet dawały szybszą linię). Nie przeszkadza im to jednak za****ać zdrowo i mieć po prostu fun z innych aspektów jazdy.

Artur
Gość
Artur

Tak sobie myśle – a jakby w ramach osiągnięcia tej zwinności i lekkości założyć po prostu 27.5×2.6?
Miałoby to sens? :)

wujekdodh
Gość
wujekdodh

Wtedy suport idzie jeszcze niżej. Zamiast tego proponujędo tej ramy 29×2.6. Jak zużyję Crown Gemy w moim Rift Zone, to zapakuję do niego Nobby NiC w tym rozmiarze.

mazswojejzony
Gość
mazswojejzony

Coś nie gra w poniższym akapicie. Poza tym, jak zwykle, dobry tekst. :)

„W przeciwieństwie do długich i gładkich szutrów, na których B17 jest dość ospały. Dzięki efektywnemu zawieszeniu pokonuje się je sprawnie, ale raczej nie będziesz miał ochoty na sprinty z kolegami i bicie rekordów na Stravie.”

LbArtJ
Gość
LbArtJ

@1Enduro „Zwłaszcza, jeśli zdecydujesz się na drugi komplet kół 29″ na te okazje, kiedy potrzebujesz lekkości i zwinności – wysoka masa plusowych opon jest odczuwalna.”

Jesteś pewien, że plusowe opony 2,8 z obręczami wew 35 mm (na zdjęciach nie wyglądają na większe) są cięższe niż obręcze 29 z oponami 2,35 ? Swoją drogą sama masa tu nie ważna, tylko jej rozłożenie od ośki koła (moment pędu koła) i założę się, że będzie bardzo podobne w 27+ i 29. Tu złą masę robi dętka.

Leszek
Gość
Leszek

Albo nie doczytałem albo nie napisałeś czy w końcu wywaliłeś kiszki z opon?
Jakie ciśnienie przy swojej masie wbiłeś w gumy?

cannonbiker
Gość
cannonbiker

Witam. Jeżdzę na podobnym sprzęcie czyli Cannondale Bad Habicie z oponami Nobby Nic 27.5 x 3.0 o skoku 120 mm z przodu i z tyłu. Osobiście używam tego roweru w okresach przejściowych i zimą. Na te pory roku się po prostu najlepiej nadaje z powodu dobrej przyczepności na miękiej nawierzchni przy niskim ciśnieniu w kołach. Ten typ roweru służy do czystej zabawy, jazdy bokiem w bandach czy przelatywanie po kamieniach i korzeniach.Tak jak napisałeś zapomnijcie o Stravie to nie jest bike do ścigania. Polecam go jako kolejny sprzęt w kolekcji nigdy jako pierwszy. Dętki do wywalenia odrazu, mimo wszystko waga kół jest odczuwalna nawet przy moim karbonowym zestawie.
Frajda z jazdy na tego typu rowerze jest nieporównywalna z żadnym innym typem ,,górala,, , człowiek się cieszy jak za małolata. Polecam, ale tylko jako kolejny rower w kolekcji. Nigdy jako jedyny. Pozdrawiam

Konrad
Gość
Konrad

„Marin B-17 2018 powstał na platformie, która zadebiutowała rok wcześniej w modelu Hawk Hill. Oznacza to ramę z jednozawiasowym zawieszeniem MultiTrac o skoku 120 mm”

Hmmm… Chyba coś źle rozumuję bo ja tu widzę czterozawiasówkę :p

Tony
Gość
Tony

No właśnie. Jak to jest „jednozawias” to ile zawiasowy jest Blackbird/Bluebird 0.5 ?! ;) :)

Maciek
Gość
Maciek

Nie wiem chłopaki, douczcie się czy coś. Po co więcej bzdur niż już jest w internecie.

KaNiOn
Gość
KaNiOn

„typowe wady jednozawiasowego zawieszenia (czyt. usztywnianie się przy hamowaniu)”.
Czy ja wiem czy wada? Bardziej cecha. Wszystkie Ibisy mają „czterozawisasowe” zawieszenie z wirtualnym punktem obrotu (DW-link) i też usztywniają się przy hamowaniu jak jedno zawiasy…

Wile osób to lubi bo na stromych zjazdach przy hamowaniu przód tak nie przysiada jak przy Horstach (FSR)…

Kamil
Gość
Kamil

Testowałem wczoraj Rifta 1,2, B-17 2 oraz Hawk Hilla 1-2, bo szukam bardzo uniwersalnego fulla ~120mm: miejska dżungla, przez płaskie lasy po góry (trail/enduro).
Śmieszna sprawa, bo z ciekawości je ważyłem na hakach i Rift 2 jest cięższy od B-17 2 (uznawanego za czołg) o 0.2kg. Magia plusów:)

Szybka ocena (raczej pierwsze wrażenie):
1. Wszystkie jedynki są drętwe (budżetowe zawieszenie), ale kuszą ceną (szczególnie tych, co to już na czas nie jeżdżą).
2. Rift 2 mi podpasował ale trzeba przełknąć drętwego Recon-a i pokochać to malowanie:)
3. Rifta 3 nie mieli, więc jadę dotestować jutro – osprzęt jest już znacznie lepszy ale smutne malowanie i chyba najmniej opłacalny, bo za tą kaskę już można trochę poprzebierać.
4. B-17 2 wypadł najlepiej i pod mój gust ma najlepsze malowanie, z przodu Revelation który działa spoko, dobre hample a do tego zdecydowanie wolę 27.5 niż 29 do tych ram. Tylko plusowe opony nie dla mnie… musiałbym kupić od razu komplet kół od Hawk Hilla.

Także nie mogę wybrać czegoś pod siebie z tych wszystkich modeli i szukam dalej…

Szymon
Gość
Szymon

Hej, a podpowiesz gdzie w jednym miejscu można przetestować tyle modeli???

Kamil
Gość
Kamil

Warszawa – dystrybutor Marina na Wale Miedzeszyńskim:) pewnie nie pomogłem, bo to anty-górskie tereny xD

maklakiewicz
Gość
maklakiewicz

Czy ktokolwiek ma jeszcze te fioletowe rogi? :)

Karol
Gość
Karol

Wie ktoś jak w przypadku marina wygląda sprawa z częściami zamiennymi do ramy? Przykładowo taki hak przerzutki, w razie W pozostaje tylko zamawianie z usa?

Odwiedź mój profil na
Instagram Top