Top 10 2018: Rowery trail do 9000 zł

Prezentacje, Sprzęt / 
Po prezentacji rowerów enduro do 10000 zł, czas na najciekawsze rowery trail do 9000 zł. Górna granica jest nieco niższa, bo najtańsze ścieżkowce zaczynają się już od 5000 zł. I o dziwo są to naprawdę niezłe rowery! W zeszłym roku kategoria trail była nieco „uśpiona”, ale w 2018 możesz wybierać z mnóstwa ciekawych, różnorodnych modeli, stworzonych do górskich eksploracji i szaleństw na singletrackach. Oto mój wybór dziesięciu najlepszych.

Jakie rowery znalazły się w zestawieniu?

Rower trail od 5000 do 18000 zł - modele 2018

Rowery trail (ścieżkowce): skok od 120 do 145 mm, kąt główki ramy maksymalnie 68 stopni.

Jak czytać dane techniczne?

  • skok podany jest odpowiednio: przód / tył
  • kąty to kolejno: główki ramy / rury podsiodłowej
  • masa – deklarowana przez producenta (zazwyczaj bez pedałów)
  • klik w nazwę modelu → strona producenta
  • klik w cenę → sprawdź okazje na Ceneo (linki afiliacyjne)

Disclaimer

Poniższe opisy rowerów to moja subiektywna ocena na podstawie danych katalogowych. To nie jest test, ani nawet jego namiastka! Pamiętaj, że jakość roweru na szlaku zwykle wynika z czegoś więcej, niż tylko sumy części i cyferek.

I jeszcze jedno: rowery są ułożone od najtańszego do najdroższego – nie według oceny.

Zestawienie ma charakter niekomercyjny.






1. Calibre Bossnut V2 – 4900 zł

Rower enduro do 5000 zł: Calibre Bossnut V2

  • skok: 130 / 130 mm
  • rozmiar koła: 27.5″
  • kąty: 66,8° / 73,5°
  • długość górnej rury (M): 601 mm
  • reach (M): 429 mm
  • sztyca regulowana: brak
  • amortyzacja: Rock Shox Sektor Silver / Rock Shox Monarch R
  • hamulce: Shimano M506 / M447
  • napęd: Shimano Deore 2×10
  • masa: 14,5 kg

Odświeżonego w tym roku Bossnuta trzeba zamówić wysyłkowo z Wielkiej Brytanii, gdzie robi furorę. Ale na procesie zakupu wady się kończą, bo to prawdopodobnie najlepszy rower, jaki można kupić do 5000 zł (wliczając już koszt wysyłki). Dobra geometria, proste ale skuteczne zawieszenie, pełnowymiarowy kokpit, niezłe opony i hamulce, 10-rzędowy napęd – nie wszystkie rowery z tego zestawienia mogą się tym pochwalić!

Jasne, w ramie nie znajdziesz żadnych nowoczesnych rozwiązań (jak choćby sztywna oś), amortyzator nie jest najwyższych lotów, a sztycę regulowaną będziesz musiał dokupić osobno. Ale przy tej cenie, nie ma to większego znaczenia. Jeśli masz do wydania 5000 zł i ani grosza więcej – zamawiaj Calibre.

2. Marin Hawk Hill 15499 zł

Rower enduro do 5000 zł: Marin Hawk Hill 1

  • skok: 120 / 120 mm
  • rozmiar koła: 27.5″
  • kąty: 67,5° / 69,5°
  • długość górnej rury (M): 610 mm
  • reach (M): 437 mm
  • sztyca regulowana: brak
  • amortyzacja: Rock Shox Recon Silver RL / X-Fusion 02 Pro R
  • hamulce: Shimano M315
  • napęd: Shimano Deore 1×10
  • masa: ?

Choć cena Calibre wydaje się bezkonkurencyjna, to za 600 zł więcej (nie licząc rabatów!) możesz kupić jeszcze jeden bardzo dobry rower, i to bez czekania na paczkę z UK. Marin również w swojej ramie stawia na prostotę, ale daje trochę większe możliwości upgrade’u – np. klasyczne tylne haki można w przyszłości wymienić na sztywną oś. Pod względem geometrii, Hawk Hill wypada ciut nowocześniej, a do wyboru jest o jeden rozmiar więcej (S).

Również w kwestii osprzętu Marin stara się być „trochę bardziej” – obręcze i kierownica są szersze, a napęd zamiast przedniej przerzutki, został wyposażony w kasetę Sunrace o szerokim zakresie (11-42T). To wszystko powoduje, że w moim odczuciu Hawk Hill jest nawet bardziej opłacalnym zakupem, co Calibre.

Kluczowy jednak jest fakt, że za 100 zł więcej możesz kupić model Rift Zone 1, czyli to samo, ale na kołach 29″. Mało brakowało, żeby trafił na tę listę, ale ostatecznie zależało mi na pokazaniu Hawk Hilla jako bezpośredniej alternatywy dla Calibre. Osobiście jednak uważam, że w klasie trail, 29er to optymalny wybór. A to nie koniec „ciężkich” decyzji! W ofercie Marina kuszą droższe o tysiaka modele z cyferką „2”, doposażone w sztyce regulowane, 11-rzędowe napędy, sztywne osie i dampery Rock Shoxa. Warto!

3. Focus Vice7199 zł

Rower enduro do 8000 zł: Focus Vice

  • skok: 130 / 120 mm
  • rozmiar koła: 27.5″
  • kąty: 67° / 75°
  • długość górnej rury (M): 600 mm
  • reach (M): 440 mm
  • sztyca regulowana: JD Low dropper YSP 15 (Tranz-X)
  • amortyzacja: RockShox Recon RL / RockShox Deluxe R
  • hamulce: Shimano Deore M6000
  • napęd: Shimano Deore 1×10
  • masa: ?

O ile poniżej 7000 zł niemal na pewno postawiłbym na któryś model Marina, to powyżej tej kwoty bardzo kusiłby mnie Focus Vice. W zeszłym roku walczył o miano najtańszego ścieżkowca; na 2018 jest droższy, ale za to dużo lepiej wyposażony. Polubiłem go już widząc porządne opony Maxxisa i bardzo dobre hamulce – inni producenci od tych miejsc zaczynają oszczędności… Jest też korba i szerokie obręcze od Race Face, spójny napęd 1×10 (z kasetą 11-42) i sztyca regulowana. Jedyny słabszy punkt to amortyzator, niestety standardowy w tej klasie.

Względem zeszłego roku nie zmieniła się bardzo nowoczesna rama – zarówno pod względem standardów (Boost, metryczny damper), jak i geometrii. Bardzo ciekawy rower, zdecydowanie wart upgrade’u amortyzatora, kiedy budżet na to pozwoli.

4. Dartmoor Bluebird Pro 298499 zł

Rower enduro do 9000 zł: Dartmoor Bluebird Pro 29

  • skok: 140 / 130 mm
  • rozmiar koła: 29″
  • kąty: 66,5° / 78°
  • długość górnej rury (M): 557 mm
  • reach (M): 435 mm
  • sztyca regulowana: Kind Shock eTen
  • amortyzacja: Rock Shox Revelation RC / Rock Shox Monarch RL
  • hamulce: SRAM Level
  • napęd: SRAM NX 1×11
  • masa: 14,9 kg

Długo się zastanawiałem, który model Bluebirda wybrać do zestawienia – najtańszy za 6499 zł mógłby powalczyć z Marinami, a środkowy na kołach 27+ stanowi ciekawą – choć dość toporną – alternatywę dla Focusa. Postanowiłem jednak zaszaleć i wybrać wariant najdroższy, który dołączył do oferty w tym roku. Bazuje on na tej samej ramie, więc oferuje prostotę i nowoczesną geometrię, kosztem masy i nowych standardów.

Wyposażenie jest kompletne – po zakupie nie będziesz musiał myśleć o żadnych upgrade’ach, poza zalaniem opon mlekiem. W przeciwieństwie do sporo tańszego Pro 27.5+, model na kołach 29″ dostał na przykład nowego, dużo sztywniejszego Rock Shoxa Revelation. Cieszą też porządne opony i sztyca regulowana o skoku dobranym do rozmiaru ramy.

5. Rock Machine Blizzard 50-27+8499 zł

Rower enduro do 9000 zł: Rock Machine 50-27+

  • skok: 140 / 140 mm
  • rozmiar koła: 27+
  • kąty: 67° / 74°
  • długość górnej rury (M): 602 mm
  • reach (M): 431 mm
  • sztyca regulowana: Race Face Aeffect
  • amortyzacja: Rock Shox Recon RL / Rock Shox Deluxe RT
  • hamulce: Shimano M396
  • napęd: SRAM NX 1×11
  • masa: 15,4 kg

Jeśli zależy Ci na kołach 27+, ciekawą ofertę ma Rock Machine. Bardzo nowoczesna rama, o nieco większym skoku od opisanych wyżej, z super geometrią i zawieszeniem z wirtualnym punktem obrotu (pierwsze cztery propozycje to jednozawiasowce) – wygląda obiecująco.

Osprzęt też jest solidny: napęd 1×11, kokpit Race Face (w tym sztyca regulowana), bardzo dobre opony i obręcze WTB. W większości proste i funkcjonalne części. Niestety ta prostota przekłada się na masę – producent deklaruje aż 15,4 kg bez pedałów. Blizzarda traktuj więc bardziej jako alternatywę dla enduro, niż zrywnego ścieżkowca.

6. Scott Spark 7408599 zł

Rower enduro do 9000 zł: Scott Spark 740

  • skok: 130 / 120 mm
  • rozmiar koła: 27+
  • kąty: 66,9° / 73,2°
  • długość górnej rury (M): 607 mm
  • reach (M): 426 mm
  • sztyca regulowana: brak
  • amortyzacja: Rock Shox Recon RL / X-Fusion RL
  • hamulce: Shimano M315
  • napęd: SRAM NX 1×11
  • masa: 14,1 kg

Duża niespodzianka! Scott zawsze porażał cenami, a tymczasem nowy Spark ląduje w połowie zestawienia. W tej samej cenie do wyboru jest jeszcze model 960, na kołach 29″ i ze sztycą regulowaną – ale za to z gorszym amortyzatorem i napędem 2×10. Jest przez to o pół kilograma cięższy, mimo że teoretycznie skierowany do ścigantów. Dlatego też postawiłem na wariant 740, na kołach 27+ z dobrymi oponami i ze „współczesnym” napędem 1×11. Sztycę regulowaną niestety będziesz musiał dokupić osobno.

Scott ma jednak w Polsce taką renomę, że na pewno znajdzie się wielu chętnych, żeby dopłacić za markę. I może nie będzie to całkiem tragiczny pomysł, bo o nowej platformie Sparka można usłyszeć same superlatywy. Zwłaszcza damper blokowany manetką (niestety bez trzeciego, pośredniego trybu znanego z droższych modeli) trafi do grupy docelowej – krosiarzy, którzy zapragnęli poszaleć po prawdziwych górach.

7. Radon Slide FE 8.0 – 8700 zł

Rower enduro do 9000 zł: Radon Slide FE 8.0

  • skok: 140 / 130 mm
  • rozmiar koła: 27.5″
  • kąty: 67,6° / 74,5°
  • długość górnej rury (M): 578 mm
  • reach (M): 416 mm
  • sztyca regulowana: Rock Shox Reverb
  • amortyzacja: Rock Shox Pike RC / Rock Shox Monarch, RT3
  • hamulce: Magura MT5
  • napęd: SRAM NX 1×11
  • masa: 13,5 kg

Patrzysz w specyfikację, widzisz Pike’a i już wiesz, że masz do czynienia z niemiecką marką wysyłkową. Potem robi się jeszcze ciekawiej: Reverb, Magura MT5, koła DT Swiss, rurki Race Face, opony w rozmiarze 2.6″… Osprzęt składa się wyłącznie z mocnych punktów, które przekładają się na niską masę w okolicach 13,5 kg (bez pedałów). Radon jest mistrzem specyfikacji!

Szkoda tylko, że nie jest mistrzem geometrii… Nie bez powodu rozpiska z cyferkami jest skutecznie ukryta na stronie. Kiedy ją już odnajdziesz, czar pryska. Slide ma bardzo klasyczną geometrię, która spodoba się przede wszystkim spokojniej jeżdżącym górskim turystom.

8. Kona Process 134 SE8800 zł

Rower trail do 9000 zł: Kona Process 134 SE 2018

  • skok: 140 / 134 mm
  • rozmiar koła: 27,5″
  • kąty: 67° / 74,5°
  • długość górnej rury (M): 618 mm
  • reach (M): 450 mm
  • sztyca regulowana: Tranz-X
  • amortyzacja: Rock Shox Recon RL / RockShox Monarch R
  • hamulce: Shimano BR-M315 (lub zbliżone – producent nie podaje dokładnego modelu)
  • napęd: Shimano Deore 1×10
  • masa: ?

Kona wskoczyła na listę rzutem na taśmę, zastępując YT Jeffsy 29, który w odświeżonej specyfikacji nie zmieścił się w limicie cenowym. W porównaniu do YT, na pewno nie jest to oferta miażdżąca suty wyposażeniem. Rozczarowuje przede wszystkim słaby amortyzator i bliżej nieokreślone hamulce. Reszta jest jednak spójna i nie wymaga modyfikacji – sztyca regulowana jest w standardzie, podobnie jak bardzo dobre opony.

Ale Process nie jest rowerem, który kupuje się dla części! Za jego wyborem przemawia przede wszystkim najlepsza w tym zestawieniu geometria, której nie powstydziłaby się niejedna rama enduro. Jeśli więc szukasz sprzętu do ostrej zabawy na ścieżkach i szlakach, Kona jest ciekawszą ofertą, niż wydaje się na pierwszy rzut oka.

9. Giant Trance 38999 zł

Rower enduro do 9000 zł: Giant Trance 3

  • skok: 150 / 140 mm
  • rozmiar koła: 27.5″
  • kąty: 67° / 73,5°
  • długość górnej rury (M): 610 mm
  • reach (M): 435 mm
  • sztyca regulowana: Giant Contact S Switch
  • amortyzacja: Suntour Aion RC / Rock Shox Deluxe R
  • hamulce: Shimano M365
  • napęd: Shimano Deore 1×10
  • masa: ?

Giant ma też w ofercie tańszego o tysiaka Trance’a 4, ale przy „trójce” wygląda on jak jednośladowy skansen, za sprawą napędu 2×9 (!). Jeśli chcesz Trance’a, zdecydowanie zacznij od tego modelu. Producent poprawił w nim wszystkie wtopy z zeszłego roku, czyli archaiczny kokpit (teraz jest krótko i szeroko) i plastikowe opony (zastąpione porządnymi Maxxisami, w dodatku fabrycznie tubeless). Pojawił się też sztywniejszy widelec Sutoura i sztyca regulowana. Jedynym słabszym punktem pozostają hamulce.

Nowy Trance 3 spełnia więc wszystkie kryteria sprzedażowego hitu, co jednocześnie… może być jego wadą. Na pewno nie jest to propozycja dla ceniących oryginalność. Ale jeśli nie jest to na liście Twoich priorytetów, na pewno nie będziesz żałował zakupu.

10. Merida One-Forty 6008999 zł

Rower enduro do 9000 zł: Merida One-Forty 600

  • skok: 150 / 140 mm
  • rozmiar koła: 27.5″
  • kąty: 66,3°/ 75°
  • długość górnej rury (M): 596 mm
  • reach (M): 435 mm
  • sztyca regulowana: Merida Expert Dropper
  • amortyzacja: Manitou Mattoc Comp / FOX Float Performance
  • hamulce: Shimano M500
  • napęd: Shimano SLX 1×11
  • masa: 14,8 kg

Prawdę mówiąc, nigdy bym nie pomyślał, że Merida trafi do mojego top 10, i to zarówno w kategorii trail, jak i enduro. Ja nawet nie lubię tej marki! Ale nowe, jeszcze ciepłe modele są naprawdę niezłe. Świetnie wyglądająca rama ma nowoczesną geometrię, wszystkie aktualne standardy, a do tego obwieszona jest dobrze przemyślanym osprzętem.

Podobnie jak w przypadku endurowego One-Sixty, charakterystycznym smaczkiem jest połączenie przerzutki Shimano z 11-rzędową kasetą Sunrace o zakresie 11-50 (prawie jak Eagle). Na czasie są też opony Maxxisa w rozmiarze 2.6″ i w porządnej wersji. Wisienką na torcie jest bardzo nietypowy (w seryjnych rowerach) widelec: Manitou Mattoc Comp, którego droższa odmiana przypadła mi do gustu w teście. Jeśli chcesz mieć rower dużego, doświadczonego producenta, ale nie chcesz jeździć na Giancie jak wszyscy – One-Forty powinien znaleźć się na Twojej liście.


Inne modele warte uwagi

Zobacz listę wszystkich rowerów trail do 18000 zł.


Czego oczekiwać w tym przedziale cenowym?

Szeroki zakres cen od 5000 do 9000 zł daje duży wybór – w przeciwieństwie do zeszłego sezonu, łatwo znaleźć rower o nowoczesnej geometrii i na kołach 29″ czy 27+. Wybór rozmiaru koła to kwestia gustu, choć warto pamiętać, że w tanich rowerach szczególnie przekłada się on na masę. Ta niestety rzadko spada poniżej 14 kg bez pedałów, czyli „granicy bólu” w przypadku roweru, który teoretycznie ma podjeżdżać równie dobrze, co zjeżdżać.

Za masę w dużej mierze odpowiada amortyzator. Tani, prosty i niezbyt sztywny Rock Shox Recon ciągle jest częstym widokiem, choć niektórzy producenci starają się zastąpić go czymś ciekawszym – np. nowym RS-em Revelation (Dartmoor) czy solidnym Aionem (Giant).

Proste i ciężkie są też sztyce regulowane, ale i tak bardzo cieszy ich obecność już w rowerach powyżej 7000 zł. Podobnie, jak porządne opony w coraz większej liczbie modeli – warto pamiętać, że koszt wymiany na coś sensownego może przekroczyć 400 zł.

Praktycznie wszyscy producenci dalej jednak oszczędzają na hamulcach. Dominują tanie, pozagrupowe modele Shimano, które często łączone są z gównianymi tarczami, kompatybilnymi tylko z żywicznymi okładzinami. Na pierwszy rzut oka tego nie widać, ale przy ambitnej górskiej jeździe – będziesz chciał je wymienić.

Na plus oceniam za to napędy – w większości bez przedniej przerzutki. Oczywiście nie każdemu się to spodoba (modele z 2x też są dostępne), ale ja nie zdecydowałbym się już na nic innego. Zwłaszcza, że „tanie” marki upychają w tej cenie nowoczesne napędy 11-rzędowe. Te „drogie” wykorzystują 10-rzędowe kasety o równie szerokim zakresie, którym też trudno coś zarzucić.

Kompromisów w wyposażeniu można uniknąć, kupując rower wysyłkowo (Radon). Ze względu na bardziej klasyczną geometrię, nie będzie to jednak wybór dla każdego.

Ile warto wydać?

„Czy za 5000 zł można kupić dobrego ścieżkowego fulla?”. Zanim pojawił się Calibre Bossnut, odpowiedź brzmiała „ni chuja” „będzie ciężko”. Po tegorocznej obniżce cen, do „Brytyjczyka” dołączył jeszcze Marin Hawk Hill – oba oferują „bardzo dużo roweru za mało pieniędzy” i stanowią mocną alternatywę dla hardtaili (top 10 sztywniaków już niedługo!).

Zwiększenie budżetu otwiera przede wszystkim dostęp do niemieckich marek wysyłkowych: Radona i (trochę powyżej limitu) YT, które wyposażeniem (i co w tej kategorii bardzo ważne: masą) absolutnie miażdżą konkurencję. Niestety ich geometria nie każdemu podpasuje. Jako całość, uważam że ciut droższe i gorzej wyposażone rowery tajwańskich gigantów (Giant, Merida) są co najmniej równie dobrym wyborem, zwłaszcza że w ich przypadku w grę wchodzi negocjowanie rabatu.

A czy warto wydać więcej? W przedziale 9000-11000 zł nie dzieje się zbyt wiele – zazwyczaj są to ciut lepsze (czyli przede wszystkim: lżejsze) warianty modeli opisanych powyżej. Bez problemu zorientujesz się w nich, korzystając z listy wszystkich modeli. Natomiast ciekawie robi się po przekroczeniu progu 11 tys. zł – spodziewaj się zestawienia top 10 ścieżkowców z tego przedziału cenowego :)

Najlepsze rowery trail do 9000 zł


Zobacz też:

 

  1. A co powiesz na META TRAIL V4.2 ORIGIN 2018?
    Cena to 9.650 zł. Przy odbiorze osobistym 8685 zł.
    Tylko ta Andorra daleko…

    https://www.commencal-store.co.uk/meta-trail-v42-origin-650b-black-2018-c2x22592789

    Rower został wybrany rowerem trailowym roku 2017.
    Jest moim zdaniem dużo ciekawszy od YT Jeffsy.

    Rewelacyjna jest zwłaszcza wersja Essential, ale to już ponad 12.000

    1. Rower bardzo fajny, ale w wersji Origin moim zdaniem średnio opłacalny – oficjalna polska cena to 10100 zł, a osprzęt nie poraża. Zwłaszcza brak sztycy regulowanej, cała reszta bardzo podobna do tańszego o 1600 zł Bluebirda Pro. Gdyby dało się go kupić poniżej tych 9000 zł, to może znalazłby się na liście, ale tak to nie bardzo ;)

  2. Zastanawiam się tylko jak zachowują się budżetowe wersje kół 27,5″ a przede wszystkim 29″.
    Do tej pory bywały z tym problemy jeśli chodzi o sztywność boczną.

  3. Dla mnie akurat długa rura podsiodłowa w Jeffsym to duży plus. 29 ma też dużo bardziej zachowawczą geometrię, niż 27,5, ale dla mnie akurat to też jest plus… Plus najbardziej epicki filmik reklamowy ever. https://youtu.be/edj6lVXK7-c

    1. A co daje dłuższa rura podsiodłowa…?

      1. To że nie muszę wyciągać sztycy ponad program albo kupować dłuższej.

        1. Masz ponad 2 metry wzrostu? ;) Bo przy sztycy regulowanej to się „trochę” inaczej liczy…

          1. Przez pomyłkę odpowiedziałam w innym miejscu, sorry za bałagan!

    2. Te krótkie rury podsiodłowe spędzają mi sen z powiek ;-) Mam 190cm i w Hornecie miałem problem, żeby dobrać sztycę regulowaną. Teraz mam BikeYoke’a najdłuższego i jest git, ale wcześniejszy eTen był ciut za krótki.

  4. Jestem użytkownikiem marina hawk hill’a od października i bardzo polecam. Super cena jak na możliwości jakie daje rower. Co prawda opony do wymiany co już uczyniłem. Wymieniłem manetki na sramowskie i zamontowałem myk myka. Jeździ się o niebo lepiej

  5. YT Jeffsy ujął mnie swoją specyfikacją, kołami 29″, ale po komentarzach w poprzednim wpisie o problemach tych rowerów, zastanawiam się czy w ogóle powinno się o nich tutaj wspominać bo wygląda, że to niezła mina jest.

    1. Przed zakupem przeczytałam ten wątek: https://www.pinkbike.com/forum/listcomments/?threadid=189473&pagenum=1
      Doszłam do wniosku, że przy takiej cenie i tak się opłaca, nawet jeśli na dzień dobry wymienisz parę rzeczy. Czy miałam rację, to się okaże jak dłużej pojeżdżę, ale szczerze to moje jedyne wątpliwości budzi obecnie Reverb więc ryzyko niskie.

    2. Bez przesady, jeden wadliwy egzemplarz na tysiące zadowolonych użytkowników to jeszcze nie jest powód, żeby nazywać markę „miną”. Nie ma na rynku roweru idealnego.

  6. Michał, kiedy zaczniesz pisać o elektrykach? Ciagle mielisz te rowery starego typu:)

    1. https://www.1enduro.pl/e-mtb-rowery-wspomagane-elektrycznie/ :)

      Coś tam się w tym roku pojawi na pewno ;) Np. w aktualnym numerze Bike jest mój artykuł o elektrycznych nowościach na 2018.

  7. Michał Mazowiecki

    Super sprawa z tym Calibre i Marinem. W końcu jakieś firmy poszły w przeciwnym kierunku do reszty branży i zauważyły, że nie każdy jest Rockefellerem albo po prostu nie potrzebuje roweru z carbonem, najnowszym amorem foxa i napędem 1×12, który kilkanaście, czy nawet kilkadziesiąt tysięcy. Taki entrylevel też daje kupe frajdy z jazdy i daje szanse na kupno nowego sprzętu, a nie tylko używanego dla mniej zamożnych. Dziwie się, że więcej firm nie ma takich rowerów w ofercie, bo mam wrażenie, że one bardziej napędzają sprzedaż niż te z wyższej półki.

    1. Michał Mazowiecki jest takie mądre przysłowie; „z g…na bata nie ukręcisz” i pasuje ono jak ulał do tych najtańszych wyrobów. Jeśli Cibie zadawala rama bez QR, amor z XC, lipny napęd, właściwie brak hamulców, brak myk myka to Twój wybór a raczej kasa. Ja tam bym wolał złożonego w tych pieniądzach „agresywnego” sztywniaka na solidnych częściach. Więc to rowery pod konkretnego, mało wymagającego klienta. Pod konkretny teren i jazdę. Jeśli komuś się wydaje, że wyda 5K na nr1 i będzie popylał tak jak na filmiku to dość szybko się rozczaruje.

      Michał z tym skansenem co do najtańszego Trance to trochę pojechałeś. Można się przyczepić do 2x jako takiego i tutaj nie wiem jak słabego czy dobrego amora i tyle. Ogólnie to nadal atut bo za 5 stów więcej od 3-ki czy nawet ten 1K można co nieco wymienić i wyjdzie to samo a nawet ciut lepiej. Dawniej minusem bym „dziwny” damper co zniknęło.

      1. „skansen, za sprawą napędu 2×9” – czepiam się tylko tego. I nawet nie tak bardzo przedniej przerzutki, co 9-rzędowej kasety, przez którą ew. przejście na 1x będzie się wiązało z wymianą CAŁEGO napędu. Owszem, można dopłacić i wymienić – ale to samo można powiedzieć o każdym rowerze. W tym zestawieniu przede wszystkim oceniam kompletne rowery.

      2. bert przyganiasz czy tam punktujesz tańszym rowerom brak mykmyka, lipny napęd, hamulce czy amorek a w pewnym sensie bronisz znacznie droższego i gorzyj wyposażonego transa (manetki alivio, hamulce z niższej grupy, słabszy damper)… jedyny faktyczny minus calibre to brak ośki ale to w końcu rower dla początkującego który nie odczuje jej braku, nikt nie popyla na początku tak jak ziomeczki na filmikach.. jestem zdania ze lepiej kupić calibre jako pierwszy rower niż droższego o 3k trance i jeszcze do niego dokładać..

  8. Mam nadprogramowo długie nogi w stosunku do wzrostu – w przeciwnym wypadku wystarczyłoby kupić większy rozmiar roweru. Tak więc kupiłam swój rozmiar, wysunęłam sztycę i jestem happy :) Ale rozumiem, że dla innych to może być problem.

    1. Sorry, ten wpis miał być gdzie indziej.

  9. Piszesz Michał, że raczej nie zdecydowałabyś się już na napęd 2×10/11. Ciekaw jestem czy jest to przyszłościowy wybór – czy rynek nie wróci do „2 na…” bo np. uzna, że w trail 1x.. ma jednak za duże ograniczenia?

    Np. Giant na Polskę w modelach trance: 1, 2 i 3 ma napęd „1 na..”, za to już Giant Niemcy ma Trance 2 oraz Trance 1,5 ma napęd „2 na..” Czyli dla Gianta to nie takie oczywiste, który napęd dla amatora lepszy.

    A swoją drogą dla 176cm wzrostu wybrałbyś rozmiar Trance M czy L? Przy L TTL już 630mm więc „mocno progresywnie” można zrobić nie odbiegając znacznie od przeznaczenia rozmiaru (wg Gianta rozm.: od 178cm wzrostu)

    1. Na chwilę obecną kierunek zmian jest jasny – wady 1x są coraz mniejsze, a 2x od czasu wprowadzenia side-swing stoi w miejscu.

      Co do rozmiaru, to przy takim wzroście raczej nie ma się co zastanawiać – jesteś w środku zakresu dla rozmiaru M. Tutaj więcej:
      https://www.1enduro.pl/wybrac-rozmiar-ramy/

  10. „Jakiego full’a do 700 PLN na FOX’ach?”

    :D

    BTW: bardzo podoba mi się komentarz BERT’a – brawo – mam identyczne zdanie

  11. Kupiłem kiedyś nowa kone precept dl,osprzęt lipa, sprzedałem i kupiłem za ta sama kasę używana capre 2017, a jak to w YT osprzęt wysoka polka, więc z doświadczenia wiem że nie opłaca się kupować nowych rowerów w granicach 6-7k bo po chwili okazuje się że potrzebny upgrade połowy roweru.

    1. Ogólnie się zgadzam, ale warto też przy tym pamiętać, że rower to nie tylko osprzęt ;)

      1. Jasne, nie wspomniałem że przy zmianie z kony i szukaniu następcy patrzyłem przede wszystkim na lepszą geometrie, osprzęt jako bonus

  12. Skąd masz dane na temat geometrii blue birdów bo w katalogu są inne parametry

  13. Ciekawe, że nie pojawił się tu Ghost Kato FS3, który w którymś z Twoich zestawień się znalazł. W tej chwili jest dostępny w internecie za 5000 z małym haczykiem. Czy nie jest to ciekawy model?

    1. Jeśli masz na myśli ten model, niezmieniony względem 2017:
      https://www.ghost-bikes.com/en/bikes/fully/bike/kato-fs-3-al/
      …to zdecydowanie daleko mu do tego zestawienia :P Określiłbym go jako „klasyczny rower XC z nieprzemyślanym wyposażeniem i nadmiarem skoku”.

  14. Dartmoor pojechał po bandzie z ceną za słaby osprzęt

    1. Co jest Twoim zdaniem słabego w specyfikacji?

      1. Napęd NX zamiast GX,Revelation zamiast Pike,SRAM Level zamiast coś wyższego,w moim HT do enduro mam GX-a i Revelationa a rower za połowę tego co chce Dartmoor

        1. Z tego co mi się wydaję ciężko będzie w tej cenie znaleźć rower z taką specyfikacją, który możesz kupić w sklepie stacjonarnym z polską gwarancją. Zakładam, że nie każdy lubi zamawiać za granicą. Bo jak komuś to nie przeszkadza to oczywiście nie ma tematu :)

  15. Zastanawiałem się nad zmina roweru na nadchodzący ’18 sezon. Jedno jest pewne, przez trzy lata od zakupu Giant Trance zmienił się pod wieloma względami lecz nie widzę takich dramatycznych zmian, które by wskazywały na brak możliwość jazdy moim rowerem. Paradoksalnie uważam że mój Trance 3 2015 to świetna zabawka. Często dochodzę do granic możliwości roweru i przez to mam więcej adrenaliny i frajdy. Lepszy rower byłby niewykorzystany przeze mnie i czulbym się jakbym zawsze miał sporo pola do popisu. ;) Takie moje przemyślenia.

    1. W ciągu ostatnich 20-30 lat chyba nie pojawiły się żadne rewolucje powodujące „brak możliwości jazdy” na starszych rowerach ;) A co dopiero od 2015…

    2. „Masło maślane” – dochodzisz do granic możliwości sprzętu ergo mógłbyś więcej ale finalnie nie kupisz bo nowego nie wykorzystasz. Nie powiem ciekawe podejście by przed samym sobą być na „nie”. Sporo ludzi ma raczej temat skąd wytrzepać kapuchę na nowy rower…

  16. Scott najładniejszy

  17. Mateusz syn Janusza

    Więcej rowerów z 2,6″ oponami.
    Czy do MARIN HAWK HILL 1 wejdzie takowa (obręcz tylko 27mm)

    W okolicach ~5500-6000zł brałbym MARIN i dokupił MykMyka (chyba że funt mocno by spadł to wtedy CALIBRE) powyżej tej kwoty patrzyłbym dozbierać do TRANCE on już ma wszystko czego mi potrzeba :)

  18. Zaczepinie :)
    Trance 3 bez blokady dampra czy ładny Spark 740 z blokadą dampra od x-fusion? Co byście wybrali.
    Trance 3 w wersji M waży 14kg. Nie wiem ile SPark

  19. Mateusz syn Janusza

    Jest jeszcze MARIN B17 z kołami 27,5+ (opony 2,8″) za 7000zł
    http://marinbike.pl/b17-1-2018-p147.html?c=70

  20. Jakub (nad)Szyszkownik

    Jest błąd w spec. Gianta – długość górnej rury w rozm. M to 610.

  21. Michał. Czy możesz rozwinąć temat Ghosta Kato. Dlaczego nieprzemyślane wyposażenie? I dlaczego aż taki be. Obecnie posiadam Gianta Talona 2. Bardzo go sobie zresztą cenię ale ostatnio miałem możliwość zrobienia kilku kilometrów Ghostem i to na niezłym leśnym zjeździe. Zachowanie o niebo lepsze zjazd o wiele bezpieczniejszy i szybszy fajna pozycja 3 x 10 też mi nie przeszkadza ale może to wszystko kwestia nawyków z Talona…

    1. Wybacz, ale w porównaniu do Talona, każdy jako-taki ścieżkowy full zrobiłby takie wrażenie :P

      Poza wyposażeniem (nie wiadomo po co drogi napęd 3×10 kosztem chociażby amortyzacji, długi mostek, wąska kierownica, bardzo wąskie obręcze), nie podoba mi się w nim kąt główki 69 stopni. To wartość typowa dla rowerów XC, i to raczej tych mniej nowoczesnych… Względem typowych w ścieżkowcach 67 stopni to już jest ogromna, bardzo odczuwalna różnica.

  22. Czyli jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach. I tu wychodzi to co napisałeś „…W porównaniu do Talona…”. Dla kogoś kto przesiada się z pięcioletniego hardtaila XC na Taniego Fulla to może i dobrze, że ten rower nie jest tak ekstremalnie inny. Dla mnie np. kierownica, o której napisałeś „wąska” to jakaś szeroka masakra. Z mostkiem to racja mógłby być krótszy. A podsumowując wszystko zależy od punktu siedzenia. Dla Ciebie taki rower to krok/ skok wstecz dla mnie duży krok do przodu, jeszcze nie rewolucja ale na pewno ewolucja. Kiedyś przyjdzie czas na rewolucję… Dzięki za wyjaśnienia.

  23. Jakub (nad)Szyszkownik

    Dobre zestawienie, brakuje mi tylko info o masie rowerów – wiem, że nie dla każdego modelu jest znana, ale tam gdzie jest warto podać. Dla mnie to było kluczowe przy zakupie roweru – w końcu ścieżkowiec ma dobrze podjeżdżać!

    1. Z tą masą to jest trochę ciężki temat, bo tak jak piszesz, producenci nie zawsze ją podają, a jak już podadzą – nie wiadomo, jaki to rozmiar, czy z pedałami czy bez itd… Ale masz rację, tam gdzie się da, można podać chociaż orientacyjnie – dodałem.

      1. Michale producenci nie chcą podawać wagi ponieważ bywały przypadki debili że waga była wyższa niż podana w specyfikacji i robiono awantury

        1. Hmmm, to producent nie ma obowiązku rzetelnego informowania klienta co sprzedaje?

          Myślę, że brak informacji o wadze wynika raczej z braku standardowej metody pomiaru – z pedałami, czy bez, jaki rozmiar ramy, itd.

          1. No i też z tego, że dane katalogowe są publikowane jeszcze zanim finalne rowery ujrzą światło dzienne – dlatego realna masa tak często odbiega od katalogowej.

          2. Nikt przy zdrowych zmysłach nie potrzebuje podawania masy jako wyznacznika kupna tego typu roweru. Tak jak napisał Venom2000 taki klient to tylko kłopot. W jakim celu sobie robić kłopot?? Taki klient niech sobie przyjdzie i zważy. Aaa nie ma na stanie?? Jego problem. Taki Spec Stumpjumper FSR Expert w karbonie potrafi warzyć okolice 12,5kg. A potem przychodzi jak to ujął kolega wyżej debil i narzeka na takiego Krossa Soila EX, że ten w alu ma wynik nieco ponad 14kg. Czy jedzie pod górę gorzej?? Nie, nie jedzie. Poza tym finalnie prawie każdy coś zmienia w fabrycznym secie choćby koła więc czemu producent ma sobie zawracać gitarę podawaniem dokładnej wagi??

            1. Jakub (nad)Szyszkownik

              Jak dla mnie różnica między rowerem ważącym 13 a 15 kg jest odczuwalna i wolałbym znać ten parametr kupując rower.
              Nie wiem jaki jest problem ze zważeniem rowerów we wszystkich rozmiarach i podaniem tego info z dokładnością np. +- 300g.

              1. No właśnie taki jest problem, jak pisałem – że jak katalogi idą do druku, to producent zazwyczaj nie ma jeszcze gotowych rowerów u siebie.

              2. Problem jest taki, że sporo ofert jest katalogowych gdzie jest info o możliwych zmianach w specyfkacji. Czasem stają się one faktem i nikt nie ma zamiaru bawić się w aptekarza i dokładnie liczyć.

                @ŁUKASZ Neuron to przedstawiciel fulli xc. Brakuje mu choćby geometrią do typowego Traila.

  24. A co powiecie o Canyon Neuron … 8.0 wygląda sensownie, to jest trail ? czy coś innego ?

    1. Ze względu na mocno klasyczną geometrię, traktowałbym go raczej jako nowoczesny rower XC.

  25. Michał, w specyfikacji Dartmoora Bluebird Pro 29″ jest chyba drobny błąd w skoku amora. Rock Shox Revelation RC Solo Air 29” ma zdaje się skok 140mm, nie 130mm.

    Przy okazji, pytanie mam.
    Blackbird Evo, czy Bluebird Pro 29″? Różnica przede wszystkim w skoku i oczywiście rozmiarze koła…
    Pytam, bo nadal się waham czy iść w kierunku enduro, o którym rozmyślam od tygodni czy jednak trail… Nie chce żeby mi mulił na podjazdach, ale też chce mieć fun np. na cyganie. Latać między koronami drzew pewnie nie nigdy będę, ale mam ochotę się czasem oderwać od gleby i mam z tego radość. Obawiam się, że 29er to utrudni…
    Jestem początkujący, ale „liznąłem” już singletracki w Bielsku, Świeradowie i Saalbach-Hinterglemm. Obecnie mam oldschoolowego hardtaila XC na 26″, jeździłem na Giant Trance 2 i KTM Lycan 274.

    1. Sam wiesz, że nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie ;) Oba rowery bez problemu poradzą sobie z wymienionymi przez Ciebie trasami (zakładając stały, wystarczający poziom umiejętności), więc najlepiej by było, gdybyś przetestował jakiegoś 29era i ocenił, na ile różnica w skoczności jest dla Ciebie istotna.

      1. Mam dokładnie to samo pytanie, które powoduje że nie mogę spać :-D Zbieram się na fulla, głównie trail bo wokół komina tylko pagórki, z możliwością wyskoku w góry prawdziwe i do bikeparku. Jestem wysoki (190), jeżdżę na kołach 29 i podobnych (27.5+, 26 fat). I dylemat jest srogi, czy lżej ale z mniejszymi możliwościami Bluebird Pro czy ciężej z większymi możliwościami Blackbird Evo. Zawiasy Blackbirda w tej cenie są naprawdę kuszące. Z drugiej strony mam już Horneta, gdyby mnie naszło na 10m drop ;-), ale Blackbird nadal kusi. Pytanie tylko, czy w codziennej lżejszej jeździe nie będzie armatą na wróbla?

        1. Bluebird jest bardziej wszechstronny, ale jak już masz hardtaila, to może nie ma co się przejmować wszechstronnością…? ;) Choć do codziennej jazdy wolałbym Bluebirda raczej. Tylko po co wtedy Hornet? ;)

          1. Hornet jest po to, żeby być :-) Fanaberia w czystej postaci ;-) Aktualnie pełni rolę hardtaila trailowego, bo lubię WTB Rangery w które go ubrałem. Mimo wszystko, zawsze mogę go wytoczyć na hardcore, jak już mnie najdzie. To oczywiście dalej nie rozwiązuje dylematu, szczególnie że Bluebird zdaje się nie być popularną maszyną.
            Naszła mnie jeszcze jedna wątpliwość: czy Blackbird Pro v1 nie jest też dobrą alternatywą, bo chociaż skok i geometria enduro, to jednak znacznie bardziej zaawansowana amortyzacja.

            1. Celowałbym raczej w nowe Blackbirdy, ze względu na drobne, ale istotne w codziennym użytkowaniu poprawki w ramie.

              1. Paweł Martenka

                Dylemat dalej nierozwiązany;-) Bluebird lżejszy, szerszy zakres napędu, lepsze obręcze (chyba opisywane jako TL ready), geometria sprzyjająca podjazdom. Blackbird cięższy, węższy zakres napędu, gorsze obręcze (da się tubeless na taśmę i mleczko?), ostrzejsza geometria, ale lepsze zawiasy i bardziej dopracowana rama. Monarch z Blue ma blokadę, Monarch Plus z Black blokady nie ma, ale potencjalnie Monarch Plus pracuje na tyle dobrze że nie jest potrzebna (przywołuję test Blackbirda Pro). Najlepiej by było przejechać się jednym i drugim, żeby odpowiedzieć na pytanie który sprawdza się lepiej w jeździe wokół komina, bo różnica równie dobrze może być bardzo duża jak i lekko odczuwalna.

  26. Michał jeśli mogę. Wśród nowoczesnych geometrii nie wymieniłeś Trance. Czy to nie jest nowoczesna geometria?
    Nie upieram się przy Giantcie (generalnie nie podoba mi się, Calibre w orange jest piękny :) ale Trance 2 2018 można wyrwać poniżej 9k PLN. Do tego Giant to chyba największy producent rowerów i ram (tajwan opanowany, robi ramy dla wielu producentów nawet podobno do treka) Daje więc pewnie do swoich rowerów lepiej niż w tej cenie do innych (waga real Trance 2 M bez mleka i pedałów 13,48kg).

    Nie wymieniłeś ANTHEM 2 2018 (główka 68, waga lepsza ale kokpit gorszy). Jest też wersja Anthem 2 na 29 ale tu mniejszy skok i główka 69, waga katalogowa 11,9kg :)) – swoją drogą jak oni to robią koła 29 cali a lżejszy…

    Zastanawiam się nad tymi 3 rowerami. Trance zabawy w dół da pewnie najwięcej ale co z podjazdami? Czy w trailu tak jak piszesz 29 cali faktycznie lepsze przy wzroście 175?

    1. Trance też ma bardzo fajną geometrię i na pewno będzie też fajnie podjeżdzał, o ile nie jesteś wielkim fanem podjeżdżania i nie napalasz się na dużą dynamikę i jazdę ze stoperem.

      Jeśli tak, Anthem 27,5″ jest fajną alternatywą, ale to bardziej jest nowoczesny rower XC, niż trail.

      Z kolei Anthem 29″ to jest model o całkiem innym charakterze, nastawionym na zawody XC.

      Więc jeśli chcesz najbardziej wyważony rower do wszystkiego (w górach), Trance jest najlepszą opcją. A jak jeździł w bardziej płaskich terenach i zależy Ci na szybkości na podjazdach, możesz brać Anthema pod uwagę – ale tylko na małym kole.

  27. Bartosz Przepiórkowski

    Panie Michale, planujesz przetestować rower Sonder Evol? Wyższy model może być ciekawą alternatywą dla Whyta t 130 lub Commencala TR 4.2 . Zagraniczny serwis opisuje Sondera jako bardziej „funbike” niż maszynę na czasówki w zawodach.

    1. Raczej nie ma szans na jego test – wolę się skupić na modelach dostępnych i popularnych w Polsce ;)

      1. Bartosz Przepiórkowski

        Rozumiem. A okiem fachowca, co sądzisz o Sonderze Evol? Mając 11,5 tyś na rower trailowy warto się nim zainteresować? Godny rywal dla rowerów t-130 sr, meta tr 4.2 essential lub trance 2?

        1. Na papierze wygląda poprawnie, ale to jest pierwszy full tej marki, więc byłbym ostrożny w stawianiu go między Whyte, Commencalem czy Giantem. Trzeba by poszukać opinii testerów i użytkowników.

          Na dobry początek:
          http://singletrackworld.com/2017/10/exclusive-sonder-debuts-new-evol-full-suspension-bike/
          http://singletrackworld.com/2017/10/first-ride-sonder-evol/

  28. A jaki rower do jazdy trail z opcją do okazjonalnego ścigania się w maratonie (bez spiny) w budżecie do 9000? Chętnie full lub ew. Hardtail do 6500zł

    1. Rzuć okiem na: Giant Anthem (27.5″), Canyon Neuron, Scott Spark, Specialized Camber itp.

  29. byles w saalbach i livignio i ‚nie byłem w wyciągowym bikeparku ‚ ?

    1. No dobra, w tych dwóch byłem ;) Ale to trochę w innych kategoriach traktuję… Jeżdżąc 1-2 dni w polskim czy czeskim bikeparku, nie przejmuję się tak bardzo ewentualnymi konsekwencjami i progres jest większy.

  30. Michał, a co myślisz o Marin B17-1? Nie umieściłeś go ani w głównym zestawieniu, ani w ‚innych modelach wartych uwagi’. Ze specyfikacji wynika, że dopłacając 400 pln do Hawk Hill 2 dostaje się bardziej uniwersalny rower: amortyzator z minimalnie większym skokiem, plusowe opony (więc dochodzi też opcja wymiany na 29″). Pytam, bo zależy mi na ‚ścieżkowcu’, ale jednak trochę bardziej uniwersalnym.

    1. Jak to nie uwzględniłem? Jest na liście rezerwowej :) Głównie dlatego, że trzymałem się zasady 1 producent = 1 rower na liście. Gdyby nie to, pewnie B17 wskoczyłby na listę – bardzo ciekawy rower! :)

Dodaj komentarz do tekstu Top 10 2018: Rowery trail do 9000 zł

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Czytaj kolejny artykuł

Top 10 2018: Rowery enduro do 10000 zł

Prezentacje, Sprzęt / 

Przegląd najciekawszych rowerów na rynku tradycyjnie zaczynam od najtańszych enduraków dostępnych w Polsce. Oto moje top 10 (a tak naprawdę to top 12, o czym za chwilę) rowerów enduro do 10000 zł, w tym dwa modele poniżej 8000 zł i cztery do 9000 zł. Osoby planujące starty w zawodach, wypady do bikeparków i szybką jazdę po najtrudniejszych szlakach, mają w czym wybierać!


Jakie rowery znalazły się w zestawieniu?

Rower full enduro od 6000 do 18000 zł - modele 2018

Rowery enduro: skok od 150 do 170 mm, kąt główki ramy maksymalnie 67 stopni.

Jak czytać dane techniczne?

  • skok podany jest odpowiednio: przód / tył
  • kąty to kolejno: główki ramy / rury podsiodłowej
  • masa – deklarowana przez producenta (zazwyczaj bez pedałów)
  • klik w nazwę modelu → strona producenta
  • klik w cenę → sprawdź okazje na Ceneo (linki afiliacyjne)

Disclaimer

Poniższe opisy rowerów to moja subiektywna ocena na podstawie danych katalogowych. To nie jest test, ani nawet jego namiastka! Pamiętaj, że jakość roweru na szlaku zwykle wynika z czegoś więcej, niż tylko sumy części i cyferek.

I jeszcze jedno: rowery są ułożone od najtańszego do najdroższego – nie według oceny.

Zestawienie ma charakter niekomercyjny.






1. Kellys Swag 107399 zł

Rower enduro do 8000 zł: Kellys Swag 10 2018

  • skok: 160 / 165 mm
  • rozmiar koła: 27.5″
  • kąty: 65,5° / 74°
  • długość górnej rury (M): ?
  • reach (M): 470 mm
  • sztyca regulowana: brak
  • amortyzacja: Suntour Aion LO-R / Rock Shox Deluxe RT
  • hamulce: Shimano BR-M425
  • napęd: SRAM NX 1×11
  • masa: ?

Choć tytuł najtańszego roweru enduro nadal należy do Dartmoora Blackbirda (6199 zł!), to listę otwiera nowy Swag. Dlaczego? Pierwszy powód znajdziesz ciut niżej – nowy Blackbird Evo w moim odczuciu jest bardziej opłacalnym zakupem od (naj)tańszego brata. A po drugie – Kellys wypuścił w tym roku całkiem nową, autorską ramę z zawieszeniem z wirtualnym punktem obrotu, wszystkimi aktualnymi standardami i (w końcu) przemyślaną geometrią.

Wyposażenie ma swoje słabe strony, takie jak wąskie obręcze, czy kiepskie opony. Trzeba się też liczyć ze słabymi hamulcami. Cała reszta jest jednak bardzo nowoczesna, z napędem 1×11, kokpitem Race Face i solidną amortyzacją na czele. Do pełnego pakietu brakuje jedynie sztycy regulowanej, ale nawet po jej dokupieniu, nadal powinieneś się zmieścić w 8000 zł.

2. Author Patriot Evo7799 zł

Rower enduro do 8000 zł: Author Patriot Evo 2018

  • skok: 160 / 160 mm
  • rozmiar koła: 27.5″
  • kąty: 66° / 74°
  • długość górnej rury (M): 620 mm
  • reach (M): 450 mm
  • sztyca regulowana: Kind Shock E30i
  • amortyzacja: RST Rogue Air / Rock Shox Monarch RL
  • hamulce: TRP Slate 4
  • napęd: SRAM GX1 1×11
  • masa: 15,3 kg

Najbardziej niedoceniany model na rynku…? Patriot co roku trafia do zestawienia, a mimo to jest rowerem skrajnie mało popularnym. Duża w tym „zasługa” dość topornie wyglądającej ramy, której przydałaby się aktualizacja, oraz nielubianego w naszym kraju producenta amortyzatora – nawet, jeśli o RST Rogue można znaleźć przyzwoite opinie.

Szkoda, bo takie elementy jak napęd SRAM GX, sztyca regulowana, czterotłoczkowe hamulce czy opony w wypasionej wersji, byłyby na miejscu w znacznie droższym rowerze. Podejrzewam, że gdyby Czesi zdecydowali się na Aurona lub Yari, dużo częściej widywalibyśmy ten model na szlakach.

3. Dartmoor Blackbird Evo8599 zł

Rower enduro do 9000 zł: Dartmoor Blackbird Evo 2018

  • skok: 160 / 160 mm
  • rozmiar koła: 27.5″
  • kąty: 65,5° / 76,5°
  • długość górnej rury (M): 582 mm
  • reach (M): 435 mm
  • sztyca regulowana: Kind Shock E20i
  • amortyzacja: Rock Shox Yari RC / Rock Shox Monarch Plus R
  • hamulce: SRAM Level
  • napęd: SRAM NX 1×11
  • masa: 15,5 kg

Dartmoor wprowadził w tym roku nowy, środkowy model Blackbirda, dzięki któremu bazowa wersja jest jeszcze tańsza (ale biedniejsza), a topowa – jeszcze bardziej wypasiona. Ale jak to zwykle bywa, to właśnie pośredni model wypada najciekawiej pod względem opłacalności.

Świetny Rock Shox Yari w połączeniu z Monarchem Plus to półka wyżej, niż u większości konkurentów. Do tego napęd 1×11, sztyca regulowana o dużym skoku i dobre opony. Do czego można się przyczepić? Nie jest to najlżejszy rower, a ramie brakuje najnowszych standardów, o ile to dla Ciebie istotne.

→ Zobacz też: Test: Dartmoor Blackbird Pro 2017

4. Rose Uncle Jimbo 1 – 8650 zł

Rower enduro do 9000 zł: Rose Uncle Jimbo 1

  • skok: 160 / 165 mm
  • rozmiar koła: 27.5″
  • kąty: 66° / 75°
  • długość górnej rury (M): 580 mm
  • reach (M): 421 mm
  • sztyca regulowana: brak
  • amortyzacja: Rock Shox Yari RC / Rock Shox Monarch RT3
  • hamulce: Shimano Deore BR-M615
  • napęd: Shimano SLX 2×11 / 1×11
  • masa: 13,9 kg

Kolejny rower, który testowałem na blogu i mogę z czystym sumieniem polecić. Jego największą zaletą jest możliwość konfiguracji – każdy element osprzętu możesz przy składaniu zamówienia podmienić na inny. Z kolei największą wadą jest to, że większość rzeczy, które będziesz chciał dodać w konfiguratorze, rowery konkurencyjnego YT mają już w standardzie…

Jeśli jednak chcesz coś bardziej oryginalnego, podstawowa specyfikacja Uncle Jimbo jest naprawdę ciekawa: zawieszenie Rock Shoxa, koła DT Swiss czy kokpit Race Face to pokaz siły marek wysyłkowych. Na pierwszy rzut oka razi jedynie napęd z przednią przerzutką, ale bez dodatkowych kosztów można wybrać korbę 1x, lub za ok. 300 zł kompletną grupę SRAM GX1. Pozostaje jedynie sztyca regulowana, którą najlepiej dokupić osobno – do wyboru jest tylko Reverb, za dopłatą 1100 zł.

→ Zobacz też: Test: Rose Uncle Jimbo

 

5. Kross Moon 1.0 – 8999 zł

Rower enduro do 9000 zł: Kross Moon 1.0 2018

  • skok: 160 / 160 mm
  • rozmiar koła: 27.5″
  • kąty: 65° / 74,5°
  • długość górnej rury (M): 600 mm
  • reach (M): 436 mm
  • sztyca regulowana: brak
  • amortyzacja: Suntour Aion / Rock Shox Deluxe R
  • hamulce: SRAM Level T
  • napęd: SRAM NX 1×11
  • masa: ?

Jeśli czytasz bloga regularnie, pewnie zauważyłeś moją sympatię do Moona i nie ukrywam, że uratowało go to przed wypadnięciem z listy z powodu braku sztycy regulowanej. Na szczęście myk-myk zmieści się w założonym budżecie, razem z porządnymi oponami. Nie jest to więc okazja roku i wyposażenie nie może konkurować chociażby z wysyłkowym YT, ale jak zwykle w przypadku Krossa, istotnym składnikiem ceny (jak również stolicą Maroka) jest… rabat.

Najważniejsze jest jednak to, że na 2018 Moon otrzymał całkiem nową ramę, opartą na rozwiązaniach ze ścieżkowego Soila. Wykorzystuje ona nowoczesne standardy i geometrię, wygląda trzy razy lepiej, a nowy link zawieszenia powinien uspokoić hejterów. Z drugiej strony – gotowej, jeżdżącej ramy (prawie) nikt jeszcze na oczy nie widział, więc jest ona sporą niewiadomą. Od Ciebie zależy, czy udzielisz jej kredytu zaufania… Osoby, które jeździły na poprzedniej generacji, pewnie umieszczą Krossa na swojej liście. Ja się jaram!

6. Kona Process 153 SE9199 zł

Rower enduro do 9000 zł: Kona Process 153 SE 2018

  • skok: 160 / 153 mm
  • rozmiar koła: 27.5″
  • kąty: 65,5° / 75°
  • długość górnej rury (M): 614 mm
  • reach (M): 450 mm
  • sztyca regulowana: Tranz-X
  • amortyzacja: Suntour Aion RC / RockShox Monarch R
  • hamulce: Shimano BR-M315 (lub zbliżone – producent nie podaje dokładnego modelu)
  • napęd: SRAM NX 1×11
  • masa: ?

Czy ja nazwałem Authora najbardziej niedocenianym modelem na polskim rynku? Patrząc na Konę, muszę to cofnąć. Rower ten zbiera fantastyczne oceny w zagranicznych mediach, głównie za świetne właściwości jezdne dające kupę frajdy z jazdy. Jest też bardzo spójnie wyposażony – nawet opony są bardzo dobre. Mimo to, jeżdżąc na Konie, każdy na szlaku powie Ci, że jesteś idiotą i kupiłeś zły rower.

Szkoda, bo ze względu na pancerno-zabawowy charakter, jest to bardzo mocna alternatywa dla Commencala, który w tym roku startuje z cenami nieco wyżej. Podobna jest też filozofia sprzedaży tego modelu, który po wprowadzeniu nowej generacji, został „zdegradowany” do roli budżetowca. Rama nie ma więc Boosta ani metrycznego dampera, ale długa i płaska geometria w dniu premiery była tak nowoczesna, że nadal kosi niejeden nowy rower.

7. Radon Swoop 170 7.09550 zł

Rower enduro do 10000 zł: Radon Swoop 170 7.0 2018

  • skok: 170 / 170 mm
  • rozmiar koła: 27.5″
  • kąty: 64,8° / 75° (z możliwością wystromienia o 0,5 lub 1 stopień)
  • długość górnej rury (M): 597 mm
  • reach (M): 460 mm
  • sztyca regulowana: JD Vario
  • amortyzacja: Rock Shox Yari RC / Rock Shox Monarch Plus RC3
  • hamulce: Magura MT5
  • napęd: Shimano XT 1×11
  • masa: 14,0 kg

Radon to kolejna niemiecka marka wysyłkowa, ale w Polsce dużo mniej popularna od Rose, YT czy Canyona. Pewnie ze względu na nijaki wygląd, bo jeśli wierzyć testom – na szlaku Swoop spisuje się rewelacyjnie. Trafił na przykład do grona najlepszych rowerów enduro według magazynu Dirt.

Jak sama nazwa wskazuje, ma on aż 170 mm skoku, dzięki czemu idealnie sprawdzi się na najtrudniejszych trasach i w bikeparkach. Ale nie tylko! Dzięki osprzętowi rodem z roweru o parę tysiaków droższego (Shimano XT, Magura MT5, DT Swiss, Race Face…) Swoop jest o około kilogram lżejszy od większości rowerów z tego zestawienia – powinien więc sprawdzić się też na podjazdach.

8. Rock Machine Blizzard 50-279699 zł

Rower enduro do 10000 zł: Rock Machine Blizzard 50-27 2018

  • skok: 170 / 160 mm
  • rozmiar koła: 27.5″
  • kąty: 66° / 74°
  • długość górnej rury (M): 602 mm
  • reach (M): 433 mm
  • sztyca regulowana: Race Face Aeffect
  • amortyzacja: Rock Shox Yari RC / Rock Shox Deluxe RT
  • hamulce: Tektro HD-M745
  • napęd: SRAM NX 1×11
  • masa: 15,0 kg

W zeszłorocznym zestawieniu Rock Machine był najnowocześniejszym rowerem, ze wszystkimi nowinkami w ramie i na oponach w rozmiarze 2.6″. Co ciekawe, szerokie opony w tym roku zastąpiono klasycznymi 2.3″ – ale za to z bardziej agresywnym bieżnikiem. Pojawiły się też czterotłoczkowe hamulce i sztyca regulowana Race Face – do kompletu do mostka i kierownicy.

Od zeszłego roku konkurencja trochę nadgoniła, ale Blizzardowi nadal trudno cokolwiek zarzucić. Nowoczesna geometria z krótkimi rurami podsiodłowymi, zawieszenie z wirtualnym punktem obrotu i solidne wyposażenie niewymagające modyfikacji to mocna oferta w wykonaniu czeskiej marki.

9. Propain Tyee Comp – 9800 zł

Rower enduro do 10000 zł: Propain Tyee Comp

  • skok: 170 / 160 mm
  • rozmiar koła: 27.5″
  • kąty: 65,5° / 75,3°
  • długość górnej rury (M): 585 mm
  • reach (M): 426 mm
  • sztyca regulowana: brak
  • amortyzacja: Formula Selva EX / Rock Shox Deluxe R
  • hamulce: Formula Cura
  • napęd: SRAM GX Eagle 1×12
  • masa: 14,0 kg

Chcesz oryginalny rower, za którym inni będą się oglądać? Kupuj Propaina! Patrząc na specyfikację, trudno wytłumaczyć małą popularność tego producenta. Przede wszystkim, to jedyny rower do 10000 zł wyposażony w SRAM-a GX Eagle! Pomyślisz, że ok, fajnie, ale pewnie wpakowali drogi napęd kosztem tego, co tak naprawdę się liczy. Ale amortyzator to egzotyczna Formula, podobnie jak hamulce. Nawet opony są w dobrej wersji.

Jak we wszystkich niemieckich markach, przyczepić się można do specyficznej (krótkiej) geometrii, ale przy pięciu dostępnych rozmiarach, powinieneś znaleźć odpowiedni kompromis. Największy haczyk to konieczność dopłacenia 230 euro do sztycy regulowanej (BikeYoke Revive), co wywinduje cenę powyżej założonego budżetu. Mimo to, Tyee Comp jest tak dobrą ofertą, że postanowiłem go uwzględnić, jako jedenasty rower na liście.

10. Canyon Torque AL 5.0 – 9800 zł

Rower enduro do 10000 zł: Canyon Torque AL 5.0 2018

  • skok: 180 / 175 mm
  • rozmiar koła: 27.5″
  • kąty: 65,3° / 74°
  • długość górnej rury (M): 620 mm
  • reach (M): 440 mm
  • sztyca regulowana: Kind Shock LEV Si
  • amortyzacja: Rock Shox Yari RC / Rock Shox Super Deluxe R
  • hamulce: SRAM Guide RE
  • napęd: SRAM NX 1×11
  • masa: 15,3 kg

Jak już pozwoliłem sobie na odrobinę szaleństwa z Radonem Swoop 170, to żal byłoby nie uwzględnić całkiem nowego Canyona Torque – to kolejna propozycja, która trochę naciągnęła tytułowe „top 10”. Nie oszukujmy się – to nie jest uniwersalny rower enduro! Przy skoku 175 mm nawet nie spełnia narzuconych przeze mnie kryteriów enduro (sorry!). To rasowa maszyna FR (#gimbynieznajo) zaprojektowana z myślą o bikeparkach, która bonusowo dostała opcję podjeżdżania. Dla większości z nas będzie grubym overkillem, wysysającym frajdę z jazdy po zbyt łagodnych trasach.

Ale przez to, że do „normalnego enduro” coraz lepiej pasują wszechstronne ścieżkowce, dużo osób wybiera enduraki właśnie do takich bardziej hardkorowych zastosowań. Jeśli szukasz roweru „do wszystkiego”, zdecydowanie spójrz na pozostałe modele z tej listy, albo nawet do top 10 rowerów trail. Jeśli jednak planowałeś zakup zjazdówki, ale w ostatniej chwili uznałeś, że nie chcesz się ograniczać wyłącznie do wyciągów, Torque jest jedną z ciekawszych propozycji.

11. YT Jeffsy 27 AL – 9900 zł

Rower enduro do 9000 zł: YT Jeffsy 27 AL

  • skok: 150 / 150 mm
  • rozmiar koła: 27.5″
  • kąty: 66,5° / 75°
  • długość górnej rury (M): 602 mm
  • reach (M): 440 mm
  • sztyca regulowana: E*Thirteen TRS+
  • amortyzacja: Fox 34 Float Rhytm / Fox Float DPS Performance
  • hamulce: SRAM Guide R
  • napęd: Shimano SLX 1×11
  • masa: 13,8 kg

Choć Jeffsy w założeniu jest ścieżkowcem, to w wariancie na kołach 27,5″ może śmiało konkurować z rowerami enduro. Jest on nowocześniejszą konstrukcją od nieco tańszej Capry AL, która teoretycznie powinna trafić do tego zestawienia, ale od paru lat bardzo prosi się o modernizację. Dlatego dopóki YT nie pokaże nowej Capry, stawiam na Jeffsy 27.

A jest na co stawiać, bo oferta YT to prawdziwy killer: Zawieszenie Foxa, koła DT Swiss, sztyca E*Thirteen, porządne opony i hamulce… Nowością na 2018 jest napęd 1×11, ale zestawiony z kasetą o zakresie 511%, czyli większym od SRAM-a Eagle. Zatrzeżenia budzi jedynie dość krótka i wysoka geometria, która bardzo utrudnia wybór osobom na granicy rozmiarów.

12. Merida One-Sixty 6009999 zł

Rower enduro do 10000 zł: Merida One-Sixty 600 2018

  • skok: 160 / 160 mm
  • rozmiar koła: 27.5″
  • kąty: 65,3° / 75°
  • długość górnej rury (M): 591 mm
  • reach (M): 440 mm
  • sztyca regulowana: Merida Expert Dropper
  • amortyzacja: Suntour Durolux RC / Rock Shox Super Deluxe R
  • hamulce: Shimano BR-M500
  • napęd: Shimano SLX 1×11
  • masa: 15,2 kg

Mimo, że Merida jest jednym z największych producentów rowerów na świecie, jakoś nie może się przebić do światka enduro. Niedawno przeprojektowany model One-Sixty może to zmienić. To co najważniejsze, czyli geometria, wygląda bardzo dobrze, a rower zbiera bardzo dobre oceny w testach. Na pokładzie jest też Boost i damper z mocowaniem Trunnion.

Jako że jest to rower sprzedawany w prawdziwych sklepach, wyposażenie nieco odbiega od internetowych gigantów. Suntour Durolux RC jest dobry, ale ciężki i to samo można powiedzieć o pozostałych komponentach – stąd masa powyżej 15 kg. Trzeba jednak docenić świetne opony i smaczek w postaci kasety Sunrace o zakresie 11-50, który standardowa przerzutka Shimano SLX najwyraźniej potrafi obsłużyć.


Inne modele warte uwagi

Zobacz listę wszystkich rowerów enduro do 18000 zł.


Czego oczekiwać w tym przedziale cenowym?

Najtańsze na rynku rowery enduro (do 8000 zł) nie mają niestety sztycy regulowanej, ale za to w większości przypadków napęd to nowoczesne 1×11 (zazwyczaj SRAM NX). Za amortyzację odpowiadają dobre dampery Rock Shoxa w duecie z Suntourem Auronem, o niebo lepszym od często montowanego w poprzednich latach RS-a Sektora Silver.

W okolicach 8000-9000 zł sztyca regulowana pojawia się w najbardziej opłacalnych markach (Dartmoor, Kross, YT Industries), a powyżej 9000 zł powinna już być standardem. W tym segmencie, widelec Suntoura często zastępuje nieco pewniejszy i ogólnie chwalony Rock Shox Yari. Te dwa elementy, to najbardziej oczywista różnica względem tańszych modeli. Warto jednak docenić ciut lepsze komponenty w mniej widocznych miejscach, jak hamulce czy opony – tutaj wielu producentów próbuje oszczędzać, mimo że w rowerze enduro są to kluczowe komponenty. Tego typu oszczędności często decydują też o wysokiej masie roweru – prezentowane rowery rzadko schodzą poniżej 15 kg (bez pedałów).

W kwestii masy i wyposażenia oczywiście najwięcej oferują marki wysyłkowe: YT, Radon i Propain. Jeśli zależy Ci na osprzęcie z wyższej półki i sam poradzisz sobie z ustawieniami i podstawowym serwisem, warto zdecydować się na zakup przez Internet.

Jednak rower to nie tylko osprzęt! W propozycjach z tego zestawienia widać podział na starsze i nowsze ramy. O ile bieżące standardy typu Boost czy metryczny damper nie mają aż takiego znaczenia, o tyle nowoczesna geometria jest warta dopłaty. Biorąc to pod uwagę, ranking szybko odwraca się do góry nogami – zachowawczy projektanci z Niemiec muszą sporo nadgonić, bo tak nieoczywiste marki jak Kona, Kellys, Rock Machine czy Merida, zdecydowanie na tym polu wygrywają.

Ile warto wydać?

Jak zwykle w przypadku „tanich” modeli (o ile można tak jeszcze nazwać rowery kosztujące blisko 10 tys. zł), stosunkowo niewielkie różnice w cenie przekładają się na istotne przeskoki w osprzęcie. Warto wyłożyć trochę więcej pieniędzy na początku, żeby zaoszczędzić na przyszłych modyfikacjach.

W poprzednich akapitach bardzo zwracałem uwagę na sztycę regulowaną, bo w rowerze enduro jest to moim zdaniem wyposażenie obowiązkowe. Warto uwzględnić jej koszt w przypadku najtańszych modeli – doposażenie ich w myk-myka to minimum 600 zł. Dlatego też osobiście skłaniałbym się ku modelom w okolicach 9000 zł, które mają go już w standardzie.

Z kolei przekroczenie tej granicy bardzo zwiększa wybór marek i modeli. Mając w kieszeni 10000 zł, nie musisz już tak bardzo patrzeć na tabelki, bo w tym segmencie ewidentne wady i oszczędności zdarzają się rzadziej. Możesz skupić się na tym, który rower po prostu bardziej Ci się podoba. Ostateczne, to jest najważniejsze kryterium!

→ Więcej: Top 10 2018: Rowery enduro do 13000 zł

Najlepsze rowery enduro do 10000 zł


Zobacz też:

 

  1. Na YT obecnie nie czeka się jakoś bardzo długo. Na początku roku mieli problemy z dostawami, ale chyba się już ogarnęli.

    1. Teraz sporo jest całkiem wyprzedanych, bo lada moment powinna pojawić się nowa kolekcja (najwyższy czas, żeby wprowadzili np. Eagle).

      1. A Eagle i najwyższy czas dlaczego ? Bo jest cięższe ? Ma problem z naciągiem i jest nikomu a zwłaszcza w enduro nie potrzebne ?

        1. Piszesz w imieniu swoim, czy wszystkich?

    2. Kupowałem ostatnio YT (Jeffsy CF2) i wszystko poszło bardzo sprawnie. Zakręciłem z hakami przy zamówieniu (z mojej winy) ale wszystko skorygowali bardzo szybko. Fakt, trochę czeka się w kolejce na połączenie z konsultantem z tej ich infolinii ale na mejle odpowiadali w przeciągu kilkunastu minut. Wszystko miło, grzecznie i rzeczowo.
      Troszkę niepokoją mnie te luzy, o których kolega wspomina…
      Zobaczymy, pierwsze testy na wiosnę :)

      1. Bo to zwykle tak jest: przy zakupie wszystko super, ale jak trzeba rozwiązać problem, to zaczynają się schody ;)

        1. Coś w tym jest…
          Mimo wszystko jesteśmy dobrej myśli… ;)

          1. Jasne, nie ma się co martwić na zapas.

  2. A są może jakieś przecieki czy na 2018 będzie nowa Capra?

    1. Ja nic nie wiem, ale najwyższy czas, żeby była :P Ostatnio właściciel YT na Instagramie zapowiadał jakieś wielkie zmiany, ale nie wiadomo, czego dotyczyły.

      1. Michał, dlaczego uważasz że jeffsy jest nowocześniejsza konstrukcja od capry? Wiem że jest dłuższy reach 20mm w tym samym rozmiarze, o to chodzi czy coś jeszcze?

        1. Tak, przede wszystkim chodzi mi o geometrię – poza tym, że reach jest dłuższy, jest też trochę krótsza podsiodłówka (choć i tak długa), dzięki której osoby na granicy mogą wziąć większy rozmiar.

          Rama ma też Boosta (co ciekawe, amortyzator już nie) i metryczny damper, choć to już drugorzędna kwestia.

      2. Oby zmiany dotyczyły skrócenia rury podsiodłowej i wydłużenia górnej

  3. Połowa stycznia. pisałem do nich tylko to mogli powiedzieć

  4. Michał skąd informacje że Moon 1 ma mieć Reverb’a. Na ich stronie nie ma na ten temat żadnej informacji…. chociaż na zdjęciu chyba go widać…..

    1. Mam nadzieję, że uda się to szybko wyjaśnić. Sugerowałem się zdjęciem (tzn. renderem ;)). Z doświadczenia wiem, że błędy w tabelkach zdarzają się dużo częściej – często jest kopiuj-wklej z poprzedniego sezonu…

      1. W papierowym katalogu nie ma reverba ani na zdjęciu ani w opisie.

    2. Aktualizacja: faktycznie Moon 1.0 nie będzie miał sztycy regulowanej, więc na listę wskoczył zamiast niego Rose Uncle Jimbo 1.

      1. 9000 za Moona 1 bez sztycy regulowanej i jeszcze Suntour ….. trochę mnie rozczarowali chłopcy z Krossa

  5. Przestrzegam tych co podniecją się tym, że YT ma mega stosunek cena-osprzęt. Jakość pupy nie urywa mówiąc delikatnie. Mam Jeffrey 29″ zeszłoroczny. Więcej stoi w serwisie niż jeździ. Tak samo jak kilka innych, które znam. Luz na tuleje wahacza po 300km taki ze szok 4szt widziałem z tym samym problemem w tym jedna nowa zaraz po wyjęciu z pudełka. Lakier słabej jakości. Dodatkowo Przestrzegam przed kupowanie za granicą naszego kraju. Pozbawiony się wszelkich praw (poza 14dniowa rezygnacja) tytułem rękojmi czy niezgodności towaru z umową. Czyli jak w moim przypadku odesłanie roweru (po konsultacji z europejskim odpowiednikiem UOKIK) i powołaniem się na owa niezgodność nic nie dało. Rower blisko 7tygodni spędził w naprawie. Po czym jak wrócił musiałem zawieść go do odpłatne naprawy bo dalej to samo było. Luz na tuleji naprawili tak, że żeby odkręcić śruby trzeba było dwóch chłopa (ich mechanik ma chyba klucz dynamometryzny do czolgow). Linka pod rama, jest nie zabezpieczona i cały czas chowa się do ramy i rysuje ja w miejscu gdzie ta się ugina (W MOIM PRZYPADKU PO 500KM WYTARŁA JUŻ LEKKI ROWEk W RAMIE) została „profesjonalnie” naprawiona poprzez zacisniecie na przewodzie ZIPKI, TRYTKI LUB TRYTYTKI jak kto woli. Dzięki czemu niby przewód teraz nie chowa sie do ramy jak ta pracuje ALE NA LITOŚĆ BOSKĄ to powinno być jakoś zaprojektowane! Inni producenci maja przelotki przy wejściu do ramy żeby takich jaj nie było. Oczywiście dostałem maila, że to nie wina konstrukcyjna. Pewnie moja bo jeżdżę zamiast oglądać rower powiększony na ścianie. Reasumując nigdy więcej nie kupię nic za granicą bo potem jest się na straconej pozycji. Dwa firma YT jest dramatyczna począwszy od kontaktu poprzez reklamację po ludzkie podejście do klienta. Dodam tylko, że paczka która przyszła była uszkodzona i na ramię był oprysk lakieru w miejscu rozciecia pudełka. Spisałem z kurierem protokół 30dni nie składałem roweru bo czekałem na jakies rozstrzygnięcie sprawy. W odpowiedziach jakie dostawałem (średnio na maila odpisują po 5dniach) zaproponowano mi kupon za 15euro do zrealizowania w ich sklepie :) TANIO I NA DOBRYCH PODZESPOLACH TO JUŻ SAMO PRZEZ SIĘ ZNACZY ŻE JAKOŚĆ UCIERPI. A Chciałem nowego Gianta Trance. Ze starego byłem taki zadowolony. To mnie podkusiło na Germanski wynalazek. Bo cena zabójcza.

    1. Trzeba było brać 27.5! :P

      A tak serio, to przykro słyszeć, sam mialem brać YT, na szczęście (?) nie było rozmiarów już.

    2. Przykro słyszeć, że takie problemy są – zwłaszcza luzy, bo reszta to jak rozumiem estetyka. Ten luz jest na tulejkach dampera czy na łożyskach wahacza?

      1. Link do filmów. Sorry za jakość ale na szybko nagrywane. Zdjęcia nocne już po naprawie GWARANCYJNEJ :)Przebieg roweru 300-350km.

        https://photos.app.goo.gl/GjxedWjOYwKw6vVD3

        Dodam, że tak jak pisałem 3 inne szt tez miały ten sam problem. Jedna od nowości po wyjęciu z pudełka.

        Nie sieję fermentu ani nie próbuję jakoś zrazić do firmy ale faktem jest, że problem występuje. Drugim faktem jest, że po wizycie w serwisie i tak musiałem sam naprawić. DLA TEGO PRZESTRZEGAM PRZED ZAKUPAMI ZA GRANICĄ. U nas masz jakieś prawa a tam jesteś w d….

    3. To dziwne co napisałeś , mam Jeffsy 29 z pierwszego sezonu produkcji , przejechane 3 tys ( w tym Saalbach , Rychleby itp.)
      po roku uzywania zgłosiłem problem z reverbem – nieszczelna manetka – wycieki
      kontakt mejlowy – odpowiedzi na na następny dzień , na koszt YT odesłałem , po około miesiącu dostałem nową sztycę , żadnej „spychologii”
      Moim zdaniem rower super za super pieniądze , o problemach o których piszesz nigdy nie słyszalem
      syn jeżdzi na Canyonie ( Spectral_) również polecam i firmę i rower
      A na kartridż do sztycy Giant Switch Connect czekałem prawie 3 miesiące ( sklep jest w moim mieście – łatwo nie było ;-)

    4. Jeśli chodzi o Jeffsy’ego 29 z roku 2016, to masa osób na Pinkbike’u narzekała na awarie Monarcha i Reverba. Powstała nawet teoria, że w celu cięcia kosztów YT skupuje resztki magazynowe. No ale na Reverba większość osób narzeka, niezależnie od roweru. Fakt jest że moją manetkę najchętniej wywaliłabym za okno.

  6. Chyba jestem jednym z nielicznych którzy posiadają w Polsce Patriota :D
    Ale na górce KROSSiarze i GIANTy zerkają ze zdziwieniem że Author ma takiego fulla.

    1. I jak wrażenia z użytkowania?

      1. Jestem bardzo zadowolony, w szczególności z pracy zawieszenia przy pedałowaniu. Mój Patriot to model z 2015, który miał bardzo nierówną konfigurację. Więc część komponentów z czasem pozmieniałem. Doczepić się można do słabego lakieru ramy (ale to chyba przypadłość wszystkich matowych rurek), do łożysk sterów i zawieszenia. A tak jeździ świetnie, skoczny. Pressfit jeszcze nie trzeszczy ;)

        1. Nie jesteś jedyny :). Do zeszłego roku miałem Evo Team 2015, obecnie jest w rękach nowego właściela. Nowe są chyba 1cm dłuższe i sporo cięższe (nie wiem z czego to wynika). Rower bardzo zabawowy, skoczny, świetny do podjazdów. Zawieszenie było bardzo czułe, ale szybko przelatywało przez skok – bardzo liniowa praca. Po 2 latach pękł mi chainstay na spawie, ale Velo bardzo szybko wymieniło (2 tygodnie przed końcem gwarancji :). Gdyby w tym roku zmienili nieco kąty i dali inny osprzęt to zaryzykowałbym znowu Authora.

  7. Jako, że sam zamierzam kupić fulla na 2018 to dzielę się moją listą. Uwagi mile widziane.

    Kolejność losowa.

    1. Kross Moon 2 – 2018
    https://www.kross.pl/pl/2018/enduro/moon-2-0

    Cena co prawda przekracza 10k, ale myślę że da się trochę zejść.
    Rower ma bardzo progresywną ramę 65 st.), rozmiar M ma aż 440 mm reach.
    Lubię też osprzęt SLX.

    Jedyny minus, że nikt jeszcze tego roweru nie widział.

    Liczę, że Michał dostaniesz pierwszą sztukę do testów i nie karzesz nam czekać na wyniki do grudnia 2018 ;)

    2. Giant Reign 2 GE
    https://www.giant-bicycles.com/pl/reign-2-ge
    Znowu przekroczony budżet :(, ale rower moim zdaniem ma najlepszy stosunek jakości komponentów do ceny. Podobnie jak z krossem zmienili ramę na 65 st, reach 431 mm.

    Michał, przydałby się test :) Da się dogadać z Giantem?

    3. Canyon Spectral al 6
    https://www.canyon.com/pl/mtb/spectral/2018/spectral-al-6-0.html
    Znowu przekroczony budżet, ale ten rower zapowiada się kozacko. Eagle i Pike w tej cenie to rewelacja.

    Na minus trochę ciężki. Ciężko też się zdecydować z rozmiarem. W moim obecnym rowerze mam reach 425. Czyli tyle co tutaj jest w S.
    https://www.canyon.com/pl/mtb/spectral/2018/spectral-al-6-0.html

    Miałem jeszcze czwarty typ, czyli albo JEFFSY AL TWO 27.5 albo nową CAPRĘ. Ale po przeczytaniu sporej ilości negatywów o ich podejściu do klienta mam spore wątpliwości.

    Polecacie coś jeszcze na co warto zwrócić uwagę?

    1. Bardzo dobre typy :) Wszystkie trzy powinny pojawić się w testach na blogu w tym sezonie, ale nie wiem jeszcze kiedy dokładnie i w jakiej wersji…

      Za to już w najbliższych tygodniach opublikuję zestawienia Top 10 enduro i ścieżkowców do 13000 zł, w których znajdą się m.in. Reign, Spectral i sporo innych bardzo ciekawych rowerów – warto poczekać :)

      1. A to fajnie, będę czekał.

        p.s. Czy Canyon w Spectralu wymieni sztycę w Mce na 125mm gratis?
        Bo domyślnie jest chyba 150?

        1. Wątpię… Takie rzeczy tylko w markach „sklepowych” (i to zależnie od dobrej woli sklepu).

    2. Spectral. Canyon nie oszczędza na częściach i wykonaniu.

  8. jaka sztyca w krossie, bo tu podajesz Michał reverba na stronie producenta w specyfikacji jest jakiś paść. To co ma być, bo kiedyś na zdjęci był reverb ale zmienili.

    1. Jest to już poprawione od godziny, patrz komentarze wyżej ;)

      Niestety jest zwykła sztyca, więc Moona na liście zastąpił Rose Uncle Jimbo.

  9. Moim zdaniem przy tak dużej kwocie na sprzęt (mam na myśli okolice 10tys i wyżej) lepiej kupować marki sklepowe i to najlepiej w sprawdzonych dobrych sklepach. Przy ewentualnych wadach i bublach które jak uczy życie mogą sie trafić każdemu bezcenny jest szybki i bezpośredni kontakt ze sprzedawcą. Czasem warto dołożyć troche kasy zeby potem nie zmarnować połowy sezonu na „walkę z systemem” (patrz przypadek QBA)

    1. Ogólnie tak, zwłaszcza w przypadku osób korzystających z gwarancji przy każdej pierdółce…

      Ale z drugiej strony: rower kupiony przez internet też przecież naprawisz w lokalnym serwisie. A poważniejsze tematy i tak w naszych reliach zwykle wiążą się z odsyłaniem roweru do producenta/dystrybutora… Więc zyskujesz głównie tyle, że nie musisz sam pakować roweru w karton.

  10. Pisząc o bublach i wadach miałem na myśli grube historie w stylu amora który ma luz na goleniach juz po zmontowaniu roweru w sklepie (mój przypadek PIKE RC !) – szybka wysyłka na tzw reklamacje przedsprzedażną i za 2 tygodnie miałem nowiutki RCT3 w rękach i banana na gębie. Kontakt z firmami poza polską jest jednak dość trudny… niestety ilość wadliwych podzespołów rośnie wraz z masą produkowanych rowerów…. obniżanie kosztów…. itp itd..

  11. Michał – z niecierpliwieniem czekam na TOP10 Trail do 10k PLN :) Proszę wrzuć szybko :)

    1. Będzie prawdopodobnie już w poniedziałek :) Tyle że do 9000 zł.

  12. Jak myślicie jak będzie się śmigać na ramie z taką geometrią ,co tu najbardziej odbiega od dzisiejszych standardów ram progresywnych??

    https://www.specialized.com/us/en/bike-archive/2011/pitch/pitchpro/23563

    1. Pitch to jeden z najlepszych rowerów enduro ever! Od współczesnej geometrii progresywnej krótszy i ma ciut bardziej stromy kąt główki ramy, ale na tle większości rowerów geometria nadal jest bardzo, bardzo dobra. Tylko niestety kupienie w dobrym stanie jest coraz trudniejsze :(

  13. Fabryczny Sektor 150mm zastąpiony bardzo sztywnym i również ciężkawym Durolux-em ustawionym na 175mm,daje to chyba 1 stopień na główce ramy.Wychodzi na to,że nie ma co się pozbywać Piczki:)

    1. Kąt główki poprawia, ale całą resztę zdecydowanie pogarsza :P Ja bym wrzucił 150-160 mm i wtedy będzie ideolo.

  14. Wczoraj odebrałem Speca COMP 650 2018 w szokująco czerwono-różowym (?) kolorze. YT był rozważany..
    Wygrała bliskość i pewność serwisu oraz dobra rada i podpowiedź autora bloga ;)
    Do kompletu wszedł MET Parachute (po recenzji) ;)

  15. Ile masz wzrostu,jaką wielkość ramy wybrałeś?

    1. 187cm – wybrałem „L” kę

  16. Michał jest szansa na test Santa Cruz Bronson?

    1. Raczej nie przewiduję…

      1. Jeździłeś kiedyś na Bronsonie czy innym Santa Cruz? Masz jakieś zdanie o SC?

        1. Nie jeździłem na żadnym współczesnym. Ale na podstawie testów, zdanie mam bardzo dobre ;)

  17. «…mimo to, jeżdżąc na Konie, każdy na szlaku powie Ci, że jesteś idiotą i kupiłeś zły rower».
    Witam, czy ktos moze mi wytlumaczyc o co chodzi w tym cytacie?
    Chcialem zaznaczyc ze mam rower Kona i nie mieszkam w Polsce (chodzi tylko o szlaki polskie?).
    Pozdtawiam

    1. U nas Kona kojarzy się przede wszystkim z czasami Stinky 2005 – czyli z rowerami prostymi, ciężkimi, topornymi, działającymi tak sobie i w dodatku stosunkowo często pękającymi. Dużo osób ocenia nowe modele (które z tamtymi oczywiście nie mają nic wspólnego) przez ten pryzmat…

      1. Dzieki za odpowiedz Michal.

  18. Na papierze Swag 30 2018 to całkiem ,całkiem -tylko jak tu w ciemno wydać 9koła bo jeszcze chyba nikt nie wie jak to jeździ , Michał nie przewidujesz jakiegoś testu ?

    1. Przewiduję :) Ale nie wiem jeszcze, kiedy…

    2. Hej Miro, są informacje, że jezdzi jak wygląda na papierze, czyli bardzo dobrze. Jeśli Ci się podoba to chyba dobry wybór. PS. Nie mam nic wspólnego z marką kellis ;)

  19. W C-Torque masz wpisany napęd „shimano NX” – współpraca 2 gigantów na S? ;)

  20. A niech mi ktoś powie jak to jest z trwałością napędu 1x. Bo przecież stare indiańskie przysłowie mówi, że- tak było w napędach np. 3x 10- nie można łączyć przełożeń najwyższych z najniższymi i odwrotnie. Czy nie jest tak, że księgowy wpadł na pomysł- wmówimy ludziom że jest to super rozwiązanie, odpadną koszty (linki, blaty i robocizna) i zarobimy na super nowości? To tak do refleksji i od razu zastrzegam, że nie piszę tego na zasadzie lepszy 3x gorszy 1x bo tego nie wiem…

    1. A może ten księgowy powiedział kiedyś: „jebniemy napęd z 30 biegami, w których nikt się nie połapie i połowa ludzi będzie jeździć na przyspieszających zużycie przekosach. Zarobimy na nowości, bo przecież więcej=lepiej”? :P

      Napędy 1x nie są już żadną nowością i doświadczenie pokazało, że zużywają się podobnie do 2x czy 3x.

      Dodam jeszcze, że łańcuchy 10- a zwłaszcza 11-rzędowe są bardziej „elastyczne” na boki, tzn. konstrukcyjnie lepiej przystosowane do pracy pod kątem. No i porównując do przekosów z 3×10, warto pamiętać, że z definicji dotyczą one jazdy na najmniejszym/największym blacie, których w 1x nie ma.

    2. Oczywiście, że trwałość jest mniejsza. Księgowi postawili na amelinium, które jak wiemy szybciej się zużywa niż stal.

      1. Za alu zwykle jest tylko największa zębatka, która ze względu na rozmiar nie zużywa się tak szybko, jak mniejsze koronki z często używanych okolic 15T. Więc okres, po którym kaseta/łańcuch leci do kosza jest podobny.

  21. Dzięki za odpowiedź. Jednym słowem jak nie spróbujesz to wiedzieć nie będziesz. Boję się tylko, że na 1x nie dam rady bo w Świeradowie w 3x 10 biegi mi się kończyły (fakt, że w jednym miejscu). A może to kondycja za słaba? Tak naprawdę musiałbym porównać zakresy przełożeń z 1x i 3x.

  22. Tak, oczywiście zakres – a przede wszystkim najbardziej miękkie przełożenie – są kluczowe. Podobnie, jak przyzwyczajenia.

    Polecam lekturą ;) https://www.1enduro.pl/naped-1×10/

  23. Łukasz Łusiarczyk

    To moj 1szy komentarz tutaj więc witam Ciebie Michał jak i całą resztę zapaleńców. Czy moglibyście zerknąć na poniższy link i napisać co warty jest ten rower?
    http://www.chainreactioncycles.com/mobile/ie/en/vitus-bikes-escarpe-29-vrx-fs-bike-gx-eagle-1×12-2018/rp-prod159739
    Jeździłem modelem 2017 na 27.5 i 17″ jest na mnie za mały a rozmiar większy ma zbyt długą rurę podsiodłową. Na rok 2018 troszkę pozmieniali troszkę wymiary i rozmiar 17″ powinien być dla mnie idealny. Pytanie czy rower wart jest swojej ceny.

  24. Czy ktoś posiada informację, czy Romet Tool 2 2018 będzie taki sam jak 2017?

    1. Ja bym raczej zapytał: czy będzie dało się go kupić…? ;)

      1. Dostałem odpowiedź z Rometa, że konfigura jest identyczna jak w roku poprzednim. Mam możliwość kupienia nówki ze sklepu za 7500zł, pytanie czy warto czy może coś innego?

        1. Jeśli to Twój rozmiar, to warto.

          1. Okazało się, że rozmiar M jest dla mnie za mały wg. wytycznych z tej strony :) Teraz jeżdżę na NS Bike Eccentric rozmiar M, więc myślałem, że taki sam rozmiar w Romecie będzie pasował. Jednak musi być L, poczekam do wiosny jak będą „dostępne” :)

            1. Podstawowe „wytyczne tej strony” to: sugerować się własnymi doświadczeniami. Więc może jednak M? Ile masz wzrostu?

              1. Grzegorz Gwiazda

                Mam 178cm wzrostu, mój Eccentric M ma 17,5 cala.

  25. A co sadzisz o rowerach Vitus (ESCARPE, SOMMET)
    oraz Nukeproof Mega? Cena i specyfikacja wygladaja bardzo dobrze.

    1. Nukeproof bardzo ciekawy. Vitusa trochę zabija koszt wysyłki z CRC :(

      1. Koszty wysylki dla mnie nie maja znaczenia bo mieszkam w Irlandii i moglbym (350km w jedna strone) nawet podjechac do sklepu CRC i je zobaczyc. Mam mala zagwostke bo szukam roweru do okolo 2500e na kolach 29 bardziej Trail niz enduro i nie wiem co wybrac. Na liscie mam nukeproof,vitus,jeffsy. Potrzebuje duzego rowery gdyz mam prawie 2 metry wzrostu (root miller odpada)Poczekam jeszcze na Radona i zobacze co on przedstawi.
        Nie uwazasz ze te rowery sa troche ciezkie? Nukeproof mega 290 to prawie 15kg! W rozmiarze XL to pewnie z 16 bedzie! Najwiekszy znak zapytania to spectral. Zeszloroczny model byl ponad kilogram lzejszy.Jak oni to robia? technologia do przodu a rowery coraz ciezsze.

        Napisalem tez do canyona z zapytaniem czy wypuszcza moze w tym roku jakiegos 29er i odpowiedzieli mi ze
        „We do not have the Spectral or Strive in a 29er as we feel 27.5 is a bit more responsive and playfull. Also on our newest Spectral, it comes with bigger volume 2.6 inch tyre which almost offer same rolling resistance as 29er but still maintains the great sharp fell of a smaller wheel.”

    2. Przymierz się dokładnie do rometa bo tam L ma ledwo 18,5 i to najwiekszy rozmiar wiec rozmiarowka jest dziwna. A i to czy bedzie jakis nowy na wiosne to mozna watpic musialbys raczej wplacic kase i zamowic.

  26. Michał a co sądzisz o ns bike nerd hd? nowy rower nsa na ten rok

    1. Chyba będzie go można kupić dopiero w przyszłym roku.

      1. Z tego co wiem to sklepy mogą go już zamawiać;)
        Co śmieszniejsze niektóży nie wiedzą jak wygląda

  27. Michale jaką konstrukcje zawieszenia posiada Canyona Torque ? Nie jest to chyba 4-zawias z horstem?

    1. Jest :) Może nie do końca, bo patent na FSR zakładał ogniwo Horsta poniżej osi koła, ale zasada działania pozostaje taka sama.

Dodaj komentarz do tekstu Top 10 2018: Rowery enduro do 10000 zł

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Czytaj kolejny artykuł

Test: Token Ninja – cichy suport pressfit

Sprzęt, Testy / 

Pressfit, ach ten pressfit… Łożyska suportu wciskane w ramę to typowy przykład jednocześnie dobrego i fatalnego pomysłu. W teorii, pozwalają na powiększenie mufy suportu, co ułatwia życie projektantom ram. Niestety w praktyce robią to kosztem zdrowia psychicznego użytkowników, którzy trafili na wiecznie skrzypiący egzemplarz. Jeśli Ci się poszczęściło i Twój suport po prostu działa – zamiast czytać dalej, idź pojeździć. Jeśli jednak przy pedałowaniu trzeszczy jak Ikarus z awarią przegubu, zostań ze mną, bo mam dla Ciebie rozwiązanie. Jest nim Token Ninja.

Token Ninja - suport pressfit test

Suport przetestowałem w ramach współpracy z dystrybutorem Token Polska. Uwaga! Na końcu artykułu znajdziesz kod rabatowy! :)


Token Ninja – co to jest?

Wynalazek ten pokazałem już w relacji z targów w Kielcach i wzbudził on u Was spore zainteresowanie. Ninja to środek suportu typu pressfit, ale w przeciwieństwie do klasycznych modeli, łożyska są w nim osadzone w sztywnym aluminiowym korpusie, skręcanym w całość z dwóch połówek. Dzięki temu… jest cichy.

Token Ninja - suport pressfit test

Tylko tyle?

Token Ninja - suport pressfit test

Tak – tylko tyle i AŻ TYLE.

Dlaczego pressfit trzeszczy i po co mi skręcany suport?

Suporty pressfit same w sobie nie są złe – w końcu na tej samej zasadzie działają stery i nikt nie narzeka. Podstawowy problem to ich krzywe osadzenie. Kiedy lewe i prawe łożysko nie są względem siebie idealnie w osi, dramatycznie przyspiesza to ich zużycie i w efekcie prowadzi do emitowania wkurzających dźwięków. Drugi problem to średnica mufy suportu – zbyt mała powoduje naprężenia w łożyskach, zbyt duża prowadzi do obracania się misek w ramie.

A wbrew pobożnym życzeniom producentów, mufa suportu nigdy nie jest powtarzalnie idealną, prostą rurą o perfekcyjnej średnicy – mówimy tu o tolerancjach rzędu grubości ludzkiego włosa… To nieprzewidywalność po stronie ramy jest największą wadą tego rozwiązania. Z tego powodu zapewnienia o nowych, poprawionych suportach budzą u mnie równie duży entuzjazm, co inne produkty z „fit” w nazwie…

Token Ninja - suport pressfit test

Oczywiście, da się z tym walczyć. Zbyt ciasną i krzywą mufę można sfrezować. Nie jest to tania zabawa, ale kolega kuzyna szwagra powiedział mi raz, że jakiś serwis nawet ma do tego narzędzia. Pomaga też wciśnięcie nowego suportu na kleju do gwintów typu Loctite (smar, wbrew pozorom, tylko pogarsza sytuację). Ale czy są to pewne i trwałe rozwiązania? Niekoniecznie.

Do podobnego wniosku doszedł Token, wdrażając własny, szalenie oryginalny pomysł osadzenia łożysk w sztywnym, aluminiowym, precyzyjnie obrobionym korpusie z aluminium.

Token Ninja - suport pressfit test

Zaraz, zaraz… Gdzieś już to widziałeś? Hm, no tak – od lat świetnie sprawdzało się to w suportach wkręcanych w ramę… A jak się zastanowić, to bardzo podobne – i powszechnie chwalone – produkty ma w swojej ofercie między innymi Hope i Praxis. Czyli brak punktów za oryginalność. Idziemy dalej…


Pierwsze wrażenia

Jednym słowem: biżuteria. Zwłaszcza w zestawie „trzy w jednym”, z dodatkowymi tulejami i narzędziami do montażu w eleganckim opakowaniu.

Token Ninja - suport pressfit test

Aż można na chwilę zrozumieć, dlaczego nasze żony tak się jarają drogimi świecidełkami.

Token Ninja - suport pressfit test

Żal zakładać do roweru!

Montaż

Jak już się napatrzysz, samo zakładanie przypomina trochę wspomniane wyżej wkręcane suporty BSA. W przeciwieństwie do zwykłych pressfitów, nie potrzebujesz prasy do łożysk (lub po druciarsku: imadła). Tę funkcję pełni tu wewnętrzny gwint.

Token Ninja - suport pressfit test

Skręcając połówki dołączonymi do zestawu nasadkami (jeśli kupisz „goły” suport – pasują zwykłe narzędzia do Hollowtech), miski równo wchodzą w ramę.

Ciekawostka: na filmie pokazany jest też demontaż – z klasycznym suportem pressfitowym tak łatwo tego nie zrobisz! Wybicie wykonanych z plastikowego gównolitu misek, praktycznie zawsze kończy się ich zniszczeniem i jest zdecydowanie najtrudniejszym etapem montażu nowego Tokena. Ninja po prostu się wykręca, a subtelnego strzału młotkiem mogą jedynie wymagać kompozytowe tuleje.

Token Ninja - suport pressfit test

…a tak wygląda typowy suport pressfit po demontażu…

Tuleje z kompozytu to zresztą ważne elementy: eliminując kontakt metal-metal, dodatkowo zabezpieczają przed hałasem, a dzięki mniejszej od aluminium twardości, pozwalają skompensować wspomniane wcześniej niedoskonałości ramy. Działa to więc podobnie, jak w zwykłych, plastikowych miskach pressfit, ale w tym przypadku naprężenia w tworzywie nie są przenoszone na łożyska.

Token Ninja - suport pressfit test

Dodatkowe przejściówki z tego samego materiału, umożliwiają dostosowanie aluminiowego korpusu do różnych standardów ramy, gdybyś polubił Ninję na tyle, żeby w przyszłości przełożyć go do nowego roweru.


Na szlaku

Jak spisuje się to w praktyce? Jak widać na zdjęciach, suport trafił do Moonshine’a mojej żony. Dzięki absolutnej ciszy, od teraz na podjazdach będziemy mogli rozmawiać bez ograniczeń. Niektórych może to zniechęcić do zakupu… Wolałem więc o tym wspomnieć.

Token Ninja - suport pressfit test

Konwersację ułatwi też mniejsza zadyszka, o ile ktoś potrafi wyczuć każdy stracony wat. Ninja obraca się wyraźnie lżej od standardowego suportu Shimano, który ustąpił mu miejsca.

No dobra, wszystko fajnie, nowy suport jest cichutki, korba się kręci, ale ile sezonów to wytrzyma? Nie wiem. Ale nie spocznę, dopóki tego nie sprawdzę!

Długi dystans to jedyna sensowna forma dla tego testu, dlatego ten wpis traktuj jako „pierwsze wrażenia”. Na razie wszystko działa idealnie, ale to zrozumiałe, po zaledwie kilku dniach jazdy. Na przyszły sezon zaplanowałem więc dla Tokena serię fantazyjnych testów, o których napiszę tutaj, jak tylko je wymyślę.

Token Ninja - suport pressfit test

Czekam na propozycje w komentarzach!

Na razie zrobiłem to, co wszyscy (tylko nikt się nie przyznaje), czyli pojechałem na myjkę ciśnieniową i zacząłem walić prosto w łożyska z odległości 10 cm. Po demontażu zewnętrznej uszczelki zaraz po myciu, znalazłem kropelkę wody – czyli na dłuższą metę, lepiej aż tak z tą myjką nie szaleć (i w przeciwieństwie do mnie, dać w tym miejscu odrobinę smaru). Ale i tak uszczelnienie zadziałało dużo lepiej, niż się spodziewałem.

Token Ninja - suport pressfit test

Nie róbcie tego w domu!

Token Ninja - suport pressfit test

Na dole widać wspomnianą kropelkę.

W razie czego, Ninja ma w zanadrzu jeszcze jedną zaletę: łatwy serwis. Łożyska można wyczyścić i napełnić świeżym smarem, a w dalszej przyszłości: wymienić na nowe, bez wyrzucania do kosza całego suportu. Na wiosnę dystrybutor planuje wprowadzenie do oferty łożyska ceramiczne. Dostępne też są inne części, jak chociażby dekielki uszczelniające łożyska.

Token Ninja - suport pressfit test

Łożyska tzw. „maszynowe”, czyli o standardowych wymiarach (24377 RS).


Token Ninja – (wstępny) werdykt

Token Ninja to elegancki, genialny w swojej prostocie produkt, który… nie powinien istnieć. Rozwiązuje problem stworzony przez nikomu niepotrzebne suporty pressfit, a jego głównym atutem jest po prostu to, że nie hałasuje. Tak powinny od początku wyglądać wszystkie pressfity!

Ale nie wyglądają. Więc jeśli Twój wypasiony rower, z powodu suportu za kilkadziesiąt złotych, wydaje dźwięki jak Darth Vader na orbitreku, Token Ninja powinien uczynić Twoje życie lepszym.

Token Ninja - suport pressfit test


Walety:

  • cisza przy pedałowaniu;
  • piękne wykonanie;
  • łatwy montaż i demontaż;
  • zmniejszone opory;
  • serwisowalne i wymienne łożyska;
  • cena (porównując do innych opcji).

Zady:

  • cena (biorąc pod uwagę, że powinien to być standard).

Cena: od 199 zł (prezentowany zestaw z narzędziami i przejściówkami: 265 zł, lub z łożyskami ceramicznymi 491 zł)
Masa: ok. 100 g
Kup w sklepie dystrybutora*
…i polub stronę Token Polska na Facebooku!

* Z kodem rabatowym 1Enduro cały asortyment Token 15% taniej!

Powinno też Cię zainteresować:

 

  1. Czy dobrze rozumiem, że ten token to coś jakby zamienia press fit w coś typu gxp srama?

    1. Chyba nie, choć nie do końca wiem, jaki suport GXP masz na myśli ;)

      Są normalne GXP wkręcane w ramę:
      https://www.sram.com/sram/mountain/products/gxp-bottom-bracket

      Ale jest też PressFit GXP, wciskany w ramę:
      https://www.sram.com/sram/mountain/products/pressfit-gxp-bottom-bracket

      Token Ninja jest zamiennikiem tego drugiego, ale z zaletami opisanymi w teście, dzięki którym w praktyce działa trochę jak ten pierwszy :)

      1. Michał, Dziękuję za wyjaśnienia. Za dużo standardów.

        Tak, miałem na myśli te pierwsze rozwiązanie Srama. Gdzie są wkręcane bezpośrednio w mufę, a całość połączona jest taką plastikową rurką.

        W moim rowerze, te rozwiązanie srama spisuje się dość dobrze, tragicznie tylko się odkręca. No i łożyska są na stałe, więc jak się zmienia to całość.

        Jak rozumiem dla tego rozwiązania Tokenu nie da się użyć?

        1. Ninja nie – on jest wyłącznie do ram z mufą bez gwintu.

          Dla Ciebie byłoby coś z tych modeli: http://sklep.token-polska.pl/korba-sram-gxp-24-22-mm-c-3_9_26.html

    2. GXP to nie rodzaj suportu tylko SRAM sobie wymyślił taki standard jeśli chodzi o korby (Chyba chcieli być oryginalni:-)) – Korby SRAM maja osie z jednej strony o średnicy 24mm a z drugiej 22mm. Dlatego wszyscy producenci aby dostosować się do tego wymiaru wypuszczają adaptery, które wkłada się do standardowego suportu z jednej strony. Również suport pressFit SRAMA to nic innego jak zwykły suport z adapterem (ta czerwona gwiazdka). W TOKEN’ie do każdego z suportów można również dopasować adapter aby obsłużyć standard GXP. A jest się w czym zamotać http://sklep.token-polska.pl/adaptery-adaptery-gxp-n-34.html.

  2. Biorąc pod uwagę że suport PF może kosztować 90-120PLN to cena 199PLN nie jest tragedią – tym bardziej jeśli da się wymienić same łożyska. Wtedy mamy taki kwazi-BB30 z łożyskami o mniejszej średnicy (nie mylić z PF30).

    1. Zgadza się, to jest cena na poziomie suportów SRAM-a czy Race Face. Niemniej jednak chciałoby się, żeby najtańszy Deore też jako tako spełniał swoją funkcję ;)

      1. Pełna zgoda. Aczkolwiek z własnych doświadczeń z przed paru uszczelnienie na Deore nie spełnia wymogów MTB, i dopiero poziom ~XT/Ultegra jest trawałe.

  3. w PF nie chodzilo o (tylko?) wieksze lozyska, ale latwe wykonanie karbonowej ramy, bez wklejania metalowych elementow z gwintem (ktore w wielu ramach sie odklejaly)

    1. 100% racji, ale nie chciałem za bardzo rozciągać wstępu technicznymi szczegółami ;)

    2. Producenci (wciskają)różne kity np. że ma to być sztywniejsze. Jedyne zalety faktyczne to dużo tańsza i szybsza produkcja. Gwintowanie samo zajmuje czasu. Myślę że to rozwiązanie Tokena uratuje firmy przed wycofaniem się z pressfita , bo opinie były tylko złe, nawet SKY zamówił rowery z suportami na gwint.

      1. Bajki. Zamawia się rurę już nagwintowaną, która oczywiście jest droża (jeden proces w produkcji więcej)

        1. Chyba nie do końca – obróbkę takich rzeczy jak główka ramy, mufa czy rura podsiodłowa robi się po spawaniu i prostowaniu ramy, żeby zachować tolerancje.

          Nie wspominając o ramach carbonowych, które prawdopodobnie najbardziej przyczyniły się do popularności pressfitów.

  4. U mnie jedna miska siedzi bardzo ciasno a druga wychodzi bez problemu i zaczęła trzeszczeć. Czy Token powinien załatwić sprawę?

    1. Myślę że tak. Jeśli odgłosy pochodzą na pewno z suportu. Miąłem ostatnio przypadek że qumpel dzwoni że suport wymienił i żadnego efektu. Kazałem mu wpaść i rzeczywiście trzeszczy jak diabli. Okazało się że to łożysko w tylnej piaście :-) – ale tak sprytnie dźwięki chodził po ramie, że chwilę to trwało zanim doszliśmy skąd trzask pochodzi :-)

      1. Hehe, standardowa historia :) WSZYSTKIE dźwięki w rowerze sprawiają, jakby dochodził z suportu ;) Pisałem o tym tutaj:
        https://www.1enduro.pl/rower-piszczy-trzeszczy-klika-skrzypi-cyka/

  5. Najs. Może ten wynalazek pomoże mi w wyborze nowego roweru/ramy, bo pressfit był cechą wykluczającą, a jakoś większość nowych rowerów pressfit ma…

    1. No jest to na pewno większy spokój przy wybieraniu roweru. Ale coraz więcej producentów wraca do gwintowanych muf.

  6. Posiadam Praxis BB30 w gravelu (spec diverge) i u mnie niestety „pyka/strzela”. Nie wiem czy to miski czy łożyska. Aktualnie walczę o to z serwisem, chyba tego klucza nie mają i się nie odzywają ;)
    Powodzenie w testach, będę śledził :)

  7. Hej. Mam To szczęście że mój PF nie pytka nie tyka nie strzela. Przejeździłem cały sezon. Zastanawiam sie czy ruszać go podczas zimowego serwisu w celu przesmarowana/wymiany łożysk czy lepiej tego nie tykać skoro chodzi dobrze. Macie jakieś doświadczenie ?

    1. Jak działa, to bym nie dotykał ;)

  8. Super informacja Panie Michale!
    Żałuję, że nie mam presfita, tak mi się ten suport podoba…
    :-)

    1. Hehe, klasyczne też ma Token w ofercie (rabat obowiązuje) ;)

  9. Jak długo będzie aktywny kupon rabatowy? Pytam bo dopiero na początek wiosny planuję mały remont w rowerze :)

    1. Spokojnie – gdyby nawet zniknął to się upomnij – hasło 1Enduro

  10. Mam taki w Kross SOil, zamieniłem z presSzita Shimano, zrobiłem na nim około 600km, dużo błota i mycia wodą, łożyska dalej jak nowe, po 500 km otworzyłem sprawdzając czy trzeba dodać smaru, były jak nowe!
    POLECAM

  11. „Kupon jest dostępny tylko dla określonej grupy klientów” ???

    1. Takie coś mi wyskakuje, gdy chcę skorzystać z kuponu

    2. Musisz założyć konto – wtedy powinno działać. Jak coś to pisz na maila.

  12. JPRDL- Darth Vader na orbitreku :D

  13. Jaki ninja do kross moonv1?

  14. Ten standardowy, podlinkowany w artykule :) Ew. możesz się jeszcze upewnić u dystrybutora.

  15. Nie tak łatwo te wymienne łożyska dostać. Znalazłem tylko jedną ofertę za ok. 26zł/szt + przesyłka.

    1. To prawda – dlatego najlepiej uderzać bezpośrednio do dystrybutora :)

Dodaj komentarz do tekstu Test: Token Ninja – cichy suport pressfit

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Top