Menu
Menu Szukaj

Top 10 2019: E-bike enduro do 20000 zł

Czas zakończyć tegoroczne zestawienia najlepszych rowerów do X zł, więc wypadałoby zrobić to przytupem. Jest więc elektryzująco, a dla niektórych może nawet porażająco. Zabrałem się bowiem za elektryczne rowery enduro do 20000 zł, czyli najtańsze (jeśli można tak powiedzieć) sensowne modele, jakie warto brać pod uwagę szukając pierwszego e-bike’a. A ponieważ na tym segmencie nie znam się zbyt dobrze, do top 10 trafiło… 18 modeli. Od przybytku głowa nie boli…?



Jakie rowery znalazły się w zestawieniu?

Top 10 E-bike enduro (e-MTB) - kryteria
Rowery e-bike trail/enduro: skok od 140 do 180 mm, kąt główki ramy maksymalnie 68 stopni.

Jak czytać dane techniczne?

  • skok podany jest odpowiednio: przód / tył
  • kąty to kolejno: główki ramy / rury podsiodłowej
  • masa – deklarowana przez producenta
  • klik w nazwę modelu → szczegóły na stronie producenta

Uwagi dodatkowe

  • Rowery są ułożone od najtańszego od najdroższego (a nie od najlepszego do najgorszego lub odwrotnie). Wszystkie modele w top 10 uważam za szczególnie warte zakupu, więc możesz śmiało ułożyć je we własnej kolejności według dostępnego budżetu i… tego, który najbardziej Ci się podoba.
  • Ceny rowerów marek wysyłkowych są w przybliżeniu przeliczone na złotówki – ostateczna kwota może się różnić zależnie od kursu euro. Uwzględniłem też dla nich (nieunikniony) koszt wysyłki – stąd różnica względem ceny wyświetlanej w sklepie.
  • Podana masa pochodzi z tabelki producenta, więc należy traktować ją z przymrużeniem oka i na starcie dodać ok. 400 g na pedały.
  • Poniższe opisy rowerów to moja subiektywna ocena na podstawie danych katalogowych. To nie jest test, ani nawet jego namiastka! Pamiętaj, że jakość roweru na szlaku zwykle wynika z czegoś więcej, niż tylko sumy części i cyferek.
  • Zestawienie ma charakter niekomercyjny.

1. Radon Swoop Hybrid 8.0 500 – 15700 zł

E-bike enduro do 16000 zł: Radon Swoop Hybrid 8.0 500

  • skok: 170/165 mm
  • rozmiar koła: 29″
  • materiał ramy: aluminium
  • kąty: 65,8° / 75°
  • długość górnej rury (M): 598 mm
  • reach (M): 432 mm
  • tylny trójkąt: 499 mm
  • napęd: Bosch Performance Line CX
  • akumulator: 500 Wh
  • amortyzacja: Fox 36 Float Rhytm / Fox Float DPX2 Performance
  • hamulce: Magura MT Trail
  • napęd: Shimano SLX 1×11
  • masa: 23,1 kg

Radon jak zwykle wymiata pod względem opłacalności – najtańszy rower w tym zestawieniu nie jest nawet najtańszym w ofercie, bo jest jeszcze Slide Hybrid 7.0 za ok. 13500 zł. Ja jednak wybrałem hardkorowego Swoopa – z agresywną geometrią, większym skokiem zawieszenia i pancerniejszym wyposażeniem. Zwłaszcza Fox 36 i świetny damper robią ogromne wrażenie w zestawieniu z ceną.

Haczyk? Jest, a jakże. Za wspomaganie odpowiada nieco już podstarzały silnik Bosch Performance CX – duży (tylny trójkąt ma pół metra – to nie żart!), ciężki (sam silnik jest o ponad kilogram cięższy od Shimano) i wyciskający łzy, gdy tylko skończy się prąd (wysokie opory + wewnętrzne przełożenie). Szkoda, bo jednak system wspomagania pozostaje kluczową kwestią w przypadku e-bike’a… Pozostaje mieć nadzieję, że przyszłoroczna oferta marki (prawdopodobnie już z nowym systemem Boscha) będzie równie atrakcyjna.

2. CTM Switch – 15900 zł

E-bike enduro do 16000 zł: CTM Switch

  • skok: 150 / 140 mm
  • rozmiar koła: 27.5″
  • materiał ramy: aluminium
  • kąty: 68° / 75°
  • długość górnej rury (M): 605 mm
  • reach (M): ?
  • tylny trójkąt: 455 mm
  • napęd: Shimano STEPS E7000
  • akumulator: 500 Wh
  • amortyzacja: Suntour Aion 35 RC / Rock Shox Monarch RT
  • hamulce: Tektro Orion
  • napęd: Shimano SLX 1×11
  • masa: 22,2 kg

Wspomniany wyżej napęd Shimano (STEPS E8000) testowałem w Romecie ERE 501, którego Switch jest bliźniakiem z innej matki. CTM zastosował nieco prostszy i słabszy zestaw E7000, ale nie traktowałbym tego jako istotną wadę – „budżetowy” napęd zbiera bardzo dobre oceny w testach. Jest ciut słabszy od E8000, ale podobno dzięki temu oddaje moc bardziej naturalnie, a do tego ma lepszą manetkę.

Istotną wadą jest konstrukcja zawieszenia, która bardzo mocno ogranicza zakres regulacji wysokości sztycy w ramie – niższe osoby nie będą w stanie wsunąć jej wystarczająco głęboko. Ale jeśli się wpasujesz, CTM wypada nawet korzystniej od tańszego o 900 zł Rometa, dzięki lepszemu widelcowi i 11-rzędowemu napędowi.

3. Cube Stereo Hybrid 160 Race 500 27.5 – 17499

E-bike enduro do 18000 zł: Cube Stereo Hybrid 160 Race 500 27.5

  • skok: 170 / 160 mm
  • rozmiar koła: 27.5″
  • materiał ramy: aluminium
  • kąty: 65,8° / 74,3°
  • długość górnej rury (M): 602 mm
  • reach (M): 430 mm
  • tylny trójkąt: 473 mm
  • napęd: Bosch Performance Line CX
  • akumulator: 500 Wh
  • amortyzacja: RockShox Yari RC / Fox Float DPS
  • hamulce: Magura MT Trail
  • napęd: SRAM NX Eagle 1×12
  • masa: 23,9 kg

Model, dla którego nazwy przydałoby się poszerzyć szablon bloga… A przy tym kolejny ze wspomaganiem Boscha, jednak zaprojektowany znacznie lepiej od Radona – silnik ustawiono pod kątem, dzięki czemu tylny trójkąt jest sporo krótszy („tylko” 473 mm), a całość wygląda mniej obraźliwie dla oka. Bardzo w tym pomaga akumulator Bosch PowerTube, czyli model zintegrowany z dolną rurą. Nie jest to może tak praktyczne rozwiązanie, jak klasyczna bateria typu „delfinek” na dolnej rurze (zwłaszcza, jeśli planujesz jeździć z zapasem w plecaku), ale trudno mu odmówić elegancji – a tej w elektrykach szczególnie brakuje. No i można przykręcić bidon…

Pozostałe wyposażenie Cube’a jest bardzo dobrze przemyślane: jest solidny amortyzator, opony 2.6″, mocne hamulce i 12-rzędowy SRAM NX Eagle, którego lekkie biegi przydadzą się w „eco-drivingu” na długich tripach. Bardzo dobra jest też geometria, może nie licząc tego długaśnego chainstaya, który na pewno odbije się na skoczności roweru – ale za to bardzo pomoże w podjeżdżaniu.

4. Canyon Spectral:ON 6.0 – 17500 zł

E-bike enduro do 18000 zł: Canyon Spectral:ON 6.0

  • skok: 150 / 150 mm
  • rozmiar koła: 29″ / 27+
  • materiał ramy: aluminium
  • kąty: 66,8° / 73,8°
  • długość górnej rury (M): 616 mm
  • reach (M): 445 mm
  • tylny trójkąt: 430 mm
  • napęd: Shimano STEPS E8000
  • akumulator: 500 Wh
  • amortyzacja: Fox 36 Float Rhytm / Fox Float DPS Performance
  • hamulce: SRAM Guide RE
  • napęd: SRAM NX Eagle 1×12
  • masa: 23,0 kg

Podobnie jak w przypadku Radona, Canyon ma też tańszy i „łagodniejszy” model ofercie (Neuron:ON), ale ja zdecydowanie dopłaciłbym do endurowego Spectrala. W tym sezonie najtańszy model dostał zawieszenie Foxa i napęd NX Eagle, a cechą charakterystyczną pozostały wymieszane rozmiary kół – z przodu za precyzję prowadzenia odpowiada 29″ z węższą oponą 2.5″, z tyłu moc przekazuje plusowy Minion 27.5″.

Mniejsze tylne koło umożliwiło też skrócenie tylnego trójkąta: 430 mm to ekstremalnie mało jak na elektryka! Zastanawiam się wręcz, czy nie za mało – na stromych podjazdach, utrzymanie przedniego koła na ziemi może wymagać gimnastyki. Ale jeśli od swojego elektryka oczekujesz zwinności i skoczności na poziomie roweru analogowego, Spectral:ON jest jedną z lepszych propozycji.

Ten krótki tył Canyon zawdzięcza też kompaktowemu silnikowi Shimano w „tej lepszej” wersji, czyli STEPS E8000. Producent świadomie postawił na zwykłą, zewnętrzną baterię, która może i brzydko wygląda, ale za to łatwo mieści się do plecaka i nie kosztuje majątku. Co ciekawe, można ją wykorzystać do zasilania lampki czy podładowania telefonu – przy mostku znajduje się gniazdo USB. Canyon opracował też specjalny, odchylany koszyk na bidon. Po takich detalach widać, że choć niemiecki producent mocno spóźnił się z premierą pierwszego elektryka, to nie był to czas stracony.

5. Merida eONE-SIXTY 600 – 17990 zł

E-bike enduro do 18000 zł: Merida eONE-SIXTY 600

  • skok: 160 / 160 mm
  • rozmiar koła: 27+
  • materiał ramy: aluminium
  • kąty: 66,5° / 75°
  • długość górnej rury (M): 608 mm
  • reach (M): 440 mm
  • tylny trójkąt: 440 mm
  • napęd: Shimano STEPS E8000
  • akumulator: 500 Wh
  • amortyzacja: Suntour DUROLUX36 RC2 / Suntour TRIAir 3CR
  • hamulce: Shimano MT500
  • napęd: Shimano SLX 1×11
  • masa: ?

Merida ma w założonym budżecie dwa ciekawe modele, z których bardziej moim zdaniem wyróżnia się ten tańszy – oferuje bardzo dobrą geometrię, niezłe zawieszenie Suntoura, bardzo dobre plusowe opony… A to wszystko pcha do przodu wspomaganie Shimano. Czego chcieć więcej? Jeśli szukasz pełnoprawnego enduro z dużym skokiem, a przy tym rower chciałbyś kupić w normalnym sklepie, Merida jest jedną z lepszych opcji.

6. Kross Soil Boost 2.0 – 17999 zł

E-bike enduro do 20000 zł: Kross Soil Boost 2.0

  • skok: 150 / 140 mm
  • rozmiar koła: 27+
  • materiał ramy: aluminium
  • kąty: 66,5° / 70,5°
  • długość górnej rury (M): 600 mm
  • reach (M): 437 mm
  • tylny trójkąt: 444 mm
  • napęd: Shimano STEPS E8000
  • akumulator: 500 Wh
  • amortyzacja: Rock Shox Yari RC / Rock Shox Deluxe R
  • hamulce: Shimano Deore M6000
  • napęd: Shimano SLX 1×11
  • masa: ?

Soil Boost 1.0 za 13999 zł to najtańszy elektryk na rynku, jakiego brałbym pod uwagę. Jeśli jednak masz większy budżet, znacznie ciekawiej prezentuje się model 2.0, chociażby ze względu na sztycę regulowaną, lepszy widelec, napęd i hamulce (które i tak nieco odstają od e-bike’owych standardów). Geometria Soila jest w podobnym klimacie, co w Spectralu, za wyjątkiem dłuższego tyłu (444 mm z możliwością wydłużenia do 454 mm). Moim zdaniem jest to optymalna wartość w rowerze, na którym będziesz podjeżdżał „niemożliwe” ścianki. W ich pokonaniu pomoże oczywiście STEPS E8000, również z klasycznym, zewnętrznym akumulatorem.

7. Trek Powerfly LT 4 Plus – 17999 zł

E-bike enduro do 18000 zł: Trek Powerfly LT 4 Plus

  • skok: 160 / 150 mm
  • rozmiar koła: 27+
  • materiał ramy: aluminium
  • kąty: 65,5° / 73,5°
  • długość górnej rury (M): 620 mm
  • reach (M): 435 mm
  • tylny trójkąt: 475 mm
  • napęd: Bosch Performance Line CX
  • akumulator: 500 Wh
  • amortyzacja: Suntour Aion 35 / Rock Shox Deluxe RL
  • hamulce: Tektro HD-M745
  • napęd: Shimano Deore 1×10
  • masa: 24,5 kg

Elektryczne Treki są w okresie przejściowym, bo w tej samej cenie co prezentowany, można też kupić model Powerfly FS5 na nowszej ramie z pomysłowo zintegrowanym akumulatorem PowerTube (wkładanym od boku). Jest on jednak znacznie gorzej wyposażony: Rock Shox Recon i brak sztycy regulowanej nie powinny mieć miejsca w rowerze tej klasy. Wybrany przeze mnie LT4 Plus nie tylko ma lepsze części, ale też więcej skoku i ciut lepsze kąty. A jego bateria też jest dość sprytnie wpuszczona w dolną rurę, dzięki czemu nie szpeci (tak bardzo) linii ramy, zachowując zalety zewnętrznego akumulatora. Niestety w obu modelach napędza on silnik Boscha, więc zapomnij o krótkim chainstayu, znośnej masie i pedałowaniu bez prądu.

8. Mondraker Chaser+ – 18199 zł

E-bike enduro do 19000 zł: Mondraker Chaser+

  • skok: 140 / 130 mm
  • rozmiar koła: 27+
  • materiał ramy: aluminium
  • kąty: 67° / 75°
  • długość górnej rury (M): 635 mm
  • reach (M): 475 mm
  • tylny trójkąt: 475 mm
  • napęd: Bosch Performance Line CX
  • akumulator: 500 Wh
  • amortyzacja: Rock Shox Recon RL / RockShox Monarch R
  • hamulce: Shimano MT500
  • napęd: SRAM GX 1×10
  • masa: 23,3 kg

Na szczycie łańcucha pokarmowego Mondrakera stoi carbonowy Crusher z silnikiem Shimano, ale założony budżet pozwoli jedynie na ścieżkowego Chasera napędzanego Boschem ze zintegrowanym akumulatorem. Podobnie, jak w większości rowerów z tym napędem, tylny trójkąt ma 475 mm, ale tu wyjątkowo może to mieć sens, bo tyle samo wynosi reach w rozmiarze M. Geometria jest więc spójna – to po prostu ultra-długi przedstawiciel geometrii progresywnej.

Pytanie tylko, czy w wykorzystywaniu wyjątkowej stabilności nie przeszkodzą stosunkowo mały skok zawieszenia i słabe hamulce… Braki te częściowo uzupełnią dobre plusowe opony na porządnych kołach DT Swiss. Po mało którym rowerze tak jasno widać priorytety product managera – budżet poszedł na „stałe elementy” (rama i koła), przez co hamulce warto wymienić natychmiast po zakupie, a napęd traktować wyłącznie jako tani element eksploatacyjny (czyżby dlatego Mondraker „szedł pod prąd” robiąc wszystkie zdjęcia z lewej strony…?). Szkoda, że oberwało się też amortyzatorowi… Model trafił jednak na listę głównie ze względu na geometrię.

9. Ghost Hybride SLAMR X S3.7+ AL U – 18569 zł

E-bike enduro do 19000 zł: Ghost Hybride SLAMR X S3.7+ AL U

  • skok: 160 / 140 mm
  • rozmiar koła: 29″/27+
  • materiał ramy: aluminium
  • kąty: 65,6° / 75,1°
  • długość górnej rury (M): 597 mm
  • reach (M): 428 mm
  • tylny trójkąt: 458 mm
  • napęd: Shimano STEPS E8000
  • akumulator: 500 Wh
  • amortyzacja: Rock Shox Yari RC / Rock Shox Super Deluxe Coil R
  • hamulce: TRP G-Spec Trail SL
  • napęd: SRAM NX/GX Eagle 1×12
  • masa: 22,9 kg

Ghost to kolejny producent bez pomysłu na chwytliwą nazwę modelu… Pewnie dlatego zawsze mnie zaskakuje swoją ofertą. Kiedy mam już gotową listę top 10, nagle znikąd pojawia się rower tej marki i wymiata konkurencję. Tak samo było tym razem – elektryki tej marki wyglądają niepozornie przez zewnętrzny akumulator, ale jak już wspomniałem, ma on swoje zalety. Cała reszta robi świetne wrażenie: solidne zawieszenie ze sprężyną stalową z tyłu, 4-tłoczkowe hamulce, wymieszane rozmiary kół, a do tego bardzo dobra geometria i możliwość zakupu za niecałe 16500 zł. To wszystko czyni go jednym z najbardziej opłacalnych rowerów na tej liście.

10. Commencal Meta Power 27 Ride – 18750 zł

E-bike enduro do 19000 zł: Commencal Meta Power 27 Ride

  • skok: 160 / 150 mm
  • rozmiar koła: 27.5″
  • materiał ramy: aluminium
  • kąty: 66° / 75°
  • długość górnej rury (M): 599 mm
  • reach (M): 435 mm
  • tylny trójkąt: 444 mm
  • napęd: Shimano STEPS E8000
  • akumulator: 500 Wh
  • amortyzacja: Rock Shox Yari RC / Rock Shox Deluxe RT
  • hamulce: SRAM Guide RE
  • napęd: SRAM NX Eagle 1×12
  • masa: 22,7 kg

Analogowa Meta to jeden z ciekawszych rowerów dla agresywnych riderów i podobnie jest w przypadku wersji elektrycznej – zresztą już na pierwszy rzut oka widać, że producent nie silił się na integrację i po prostu dołożył silnik do istniejącego modelu. Oczywiście w praktyce nie było to aż takie proste, czego efektem jest m.in. o kilka milimetrów dłuższy chainstay. Ale jak już wspomniałem, jest to raczej zaletą. Utrzymywanie przedniego koła na ziemi ułatwi też nieco bardziej stromy kąt rury podsiodłowej. Wątpliwości budzi jedynie opłacalność – wprawdzie wyposażenie jest bardzo dobre i kompletne, ale jednak od marki wysyłkowej oczekiwałbym niższej ceny (którą dodatkowo podnosi wyśrubowany koszt wysyłki).

11. Cannondale Cujo NEO 130 3 – 19499 zł

E-bike enduro do 20000 zł: Cannondale Cujo Neo 130 3

  • skok: 130 / 130 mm
  • rozmiar koła: 27+
  • materiał ramy: aluminium
  • kąty: 67° / ?
  • długość górnej rury (M): 605 mm
  • reach (M): 434 mm
  • tylny trójkąt: 440 mm
  • napęd: Shimano STEPS E8000
  • akumulator: 500 Wh
  • amortyzacja: Rock Shox Sektor RL / RockShox Deluxe R
  • hamulce: Shimano MT500
  • napęd: SRAM NX 1×11
  • masa: ?

Moterra poprzedniej generacji, z linią boczną krowy potrąconej przez Cinquecento, bez dwóch zdań może powalczyć o zaszczytny tytuł najbrzydszego e-bike’a wszechczasów. Ale miałem okazję więcej na niej pojeździć i wspominam to bardzo miło – dlatego postanowiłem wciągnąć na listę (prawie) nowego e-bike’a Cannondale’a, mimo że nie jest on mistrzem opłacalności. Cujo Neo jest modelem służącym raczej do turystyki (skok 130 mm, dość delikatne plusowe opony), więc część klientów może przymknąć oko na wiotki widelec. Za to trzeba docenić całkiem zgrabną geometrię, której osiągnięcie było możliwe dzięki przejściu na napęd Shimano. Oczywiście zyskał na tym też wygląd – w końcu elektryk Cannondale’a przypomina rower.

12. Giant Trance E+ Pro 2 – 19599 zł

E-bike enduro do 20000 zł: Giant Trance E+ Pro 2

  • skok: 150 / 140 mm
  • rozmiar koła: 27.5″
  • materiał ramy: aluminium
  • kąty: 66,5° / 74°
  • długość górnej rury (M): 610 mm
  • reach (M): 442 mm
  • tylny trójkąt: 470 mm
  • napęd: Giant SyncDrive Pro (Yamaha PW-X)
  • akumulator: 500 Wh
  • amortyzacja: Fox 36 Float Rhytm / Fox Float DPS Performance
  • hamulce: Shimano MT520
  • napęd: Shimano SLX 1×11
  • masa: 23,7 kg

Podczas gdy wielu producentów w pośpiechu debiutuje w kategorii e-MTB, Giant – podobnie jak Cannondale – właśnie wprowadza już drugą generację swojego flagowego elektryka. W dalszym ciągu bazuje on na jedynym w tym zestawieniu silniku Yamaha PW-X, ale zintegrowany akumulator i software to już dzieło Gianta. W tym ostatnim brakuje niestety trybu automatycznie regulującego poziom wspomagania, który znajdziesz zarówno w Shimano (ustawienie „Trail”), jak i w Boschu („e-MTB”).

Giantowi udało się zgrabnie „owinąć” silnik dolnym linkiem zawieszenia Maestro, ale długość tylnego trójkąta i tak jest na poziomie rowerów z Boschem. Reszta geometrii wygląda jednak obiecująco. Podobnie jak wyposażenie, z solidną amortyzacją i mocnymi hamulcami na czele. Jedynie tylna opona jest słabym wyborem do elektryka – od razu wymieniłbym ją na coś mocniejszego i z bardziej agresywnym bieżnikiem. Ale to czepianie się detali – jako całość, elektryczny Trance wypada równie atrakcyjnie, jak jego analogowy odpowiednik.

PS. W ofercie jest też Stance E+ 2 Power za 14299 zł – konkurent Soila w kategorii budżetowej.

13. Scott Genius eRide 920 – 19699 zł

E-bike enduro do 20000 zł: Scott Genius eRide 920

  • skok: 150 / 150 mm
  • rozmiar koła: 29″
  • materiał ramy: aluminium
  • kąty: 64,8° / 75°
  • długość górnej rury (M): 607 mm
  • reach (M): 437 mm
  • tylny trójkąt: 462 mm
  • napęd: Shimano STEPS E8000
  • akumulator: 500 Wh
  • amortyzacja: Fox 36 Float Rhytm / Fox Float DPS Performance
  • hamulce: Shimano MT520
  • napęd: SRAM NX Eagle 1×12
  • masa: 23,8 kg

Scott był jedną z pierwszych marek, które przerzuciły się z Boscha na napęd Shimano ze zintegrowaną baterią, bardzo na tym zyskując. Mimo dość pudełkowatych kształtów, Genius dalej prezentuje się całkiem efektownie, choć tylny trójkąt zdecydowanie nie należy do krótkich. Wynika to po części z faktu, że Genius toczy się na kołach 29″ z oponami 2.6″ – powinien więc być królem podjazdów, zwłaszcza że damper zachował 3-pozycyjny system zmiany skoku sterowany manetką (czego efektem jest ekstra-duża porcja spaghetti przed kierownicą – jeśli zaplącze Ci się ręka, skończysz jak bohater filmu 127 godzin). Miłym zaskoczeniem jest całkiem niezłe, kompletne wyposażenie, które czyni ze Scotta bardzo atrakcyjną propozycję.

14. Focus JAM² 6.8 Plus – 19799 zł

E-bike enduro do 20000 zł: Focus JAM² 6.8 Plus

  • skok: 150 / 150 mm
  • rozmiar koła: 27+
  • materiał ramy: aluminium
  • kąty: 66,1° / 74,1°
  • długość górnej rury (M): 602 mm
  • reach (M): 425 mm
  • tylny trójkąt: 457 mm
  • napęd: Shimano STEPS E8000
  • akumulator: 380 Wh / 760 Wh
  • amortyzacja: Fox 34 Float Rhytm / Fox Float DPS Performance
  • hamulce: Shimano MT520
  • napęd: Shimano SLX/XT 1×11
  • masa: 21,4 kg

Ze wszystkich rowerów z tego zestawienia, Focus jest najbardziej oryginalny. A to za sprawą baterii… podzielonej na pół. Rower widoczny na zdjęciu ma akumulator o pojemności 380 Wh, czyli ok. 25% mniejszej od typowych ogniw 500 Wh. Dzięki temu, jest w tym towarzystwie najlżejszy i… może nawet całkiem nieźle wygląda? Ale jeśli planujesz długiego tripa, możesz dokupić (za ok. 2300 zł) dodatkowy „bidon” pełen prądu, doczepiany do listwy na dolnej rurze. W sumie będziesz miał do dyspozycji 760 Wh – wystarczająco dużo na solidną, całodniową wyrypę.

I chyba głównie do takich zastosowań powstał JAM² – geometria i wyposażenie są bardzo spójne, ale skierowane raczej do mniej agresywnych riderów (najbardziej zdradzają to delikatne opony i krótki reach). Mimo to, Focus wydaje się być bardzo ciekawą ofertą, zwłaszcza jeśli szukasz e-bike’a „dwa w jednym”: na szybkie harce po pracy, ale też długie weekendy na szlaku.

15. Lapierre Overvolt AM 527i SHIMANO 500Wh – 19800 zł

E-bike enduro do 20000 zł: Lapierre Overvolt AM 527i SHIMANO 500Wh

  • skok: 150 / 160 mm
  • rozmiar koła: 27+
  • materiał ramy: aluminium
  • kąty: 66° / 75,5°
  • długość górnej rury (M): 600 mm
  • reach (M): 442 mm
  • tylny trójkąt: 445 mm
  • napęd: Shimano STEPS E8000
  • akumulator: 500 Wh
  • amortyzacja: Rock Shox Sektor RL / Rock Shox Deluxe R
  • hamulce: SRAM Guide T
  • napęd: Shimano Deore 1×10
  • masa: ?

Lapierre w ciągu zaledwie paru sezonów przeszedł metamorfozę jak u Chodakowskiej: od absolutnie najpaskudniejszych elektryków na rynku, do jednych z najładniejszych. Największa w tym zasługa zintegrowanych akumulatorów. Niezwykle ciekawa jest też kwestia silnika: do wyboru jest Shimano, Bosch, Yamaha, a nawet rewelacyjna Fazua (najsłabszy, ale też najlżejszy system na rynku; w dodatku można go zdemontować). Jak widać, w rozwijaniu gamy e-bike’ów Lapierre postawił na…. wszystkie konie.

Ja osobiście stawiam na Shimano, bo genialny E-Zesty z Fazuą niestety przekracza budżet (25800 zł). Choć uczciwie trzeba zaznaczyć, że do Overvolta też trzeba będzie sporo dołożyć: Rock Shox Sektor i 10-rzędowy napęd to przy tej cenie srogie rozczarowanie. Z tego względu można by się zastanowić nad modelem Overvolt AM 500i Bosch – z tym samym widelcem, ale przynajmniej z 11-rzędową grupą NX i w cenie niższej o 1300 zł.

16. Haibike XDURO NDURO 3.0 – 19999 zł

E-bike enduro do 20000 zł: Haibike XDURO NDURO 3.0

  • skok: 180 / 180 mm
  • rozmiar koła: 27.5″
  • materiał ramy: aluminium
  • kąty: 65° / 74°
  • długość górnej rury (M): 600 mm
  • reach (M): 436 mm
  • tylny trójkąt: 460 mm
  • napęd: Bosch Performance Line CX
  • akumulator: 500 Wh
  • amortyzacja: Rock Shox Yari RC / Rock Shox Super Deluxe RC3
  • hamulce: Magura MT5
  • napęd: SRAM NX 1×11
  • masa: 25,4 kg

Trudno byłoby pominąć Haibike’a w zestawieniu e-bike’ów – w tym segmencie ta marka jest potęgą. Potężny jest też model XDURO z zawieszeniem o skoku aż 180 mm. No i dobrze, w końcu w elektryku nadmiar skoku na podjazdach nie przeszkadza, a i na zjazdach i tak trudno oczekiwać zwinności i skoczności. Zwłaszcza przy masie przekraczającej 25 kg…

Pasuje do tego wszystkiego geometria, która prezentuje się całkiem nowocześnie – udało się nawet upchnąć kobylasty silnik Boscha tak, że tylny trójkąt ma „skromne” 460 mm. W połączeniu z dobrym zawieszeniem, świetnymi hamulcami i solidnymi oponami, powinno to jeździć naprawdę dobrze.

17. Orbea Wild FS 30 29S – 19999 zł

E-bike enduro do 20000 zł: Orbea Wild FS 30 29S

  • skok: 140 / 140 mm
  • rozmiar koła: 29″
  • materiał ramy: aluminium
  • kąty: 67° / 74°
  • długość górnej rury (M): 581 mm
  • reach (M): 400 mm
  • tylny trójkąt: 450 mm
  • napęd: Shimano STEPS E8000
  • akumulator: 500 Wh
  • amortyzacja: Fox 34 Float Performance / Fox Float DPS Performance
  • hamulce: SRAM Guide
  • napęd: SRAM NX Eagle 1×12
  • masa: ?

Trochę się wahałem, czy wciągać Orbeę na listę, bo w sumie nie wyróżnia się jakoś szczególnie, ma bardzo klasyczną geometrię, a dziwaczna dolna rura wygląda jak borsuk zjedzony przez anakondę. Przeważyło bardzo dobre wyposażenie, którego jak zwykle można oczekiwać po tej niedocenianej marce. No i ładne malowanie damskiej wersji ;) Całkiem ciekawa opcja dla kogoś, kto szuka elektryka o nieco lżejszym usposobieniu, przejawiającym się w geometrii, ale też wąskich oponach 29″, czy Foxie 34 zamiast bardziej pancernego 36.

18. YT Industries Decoy CF Base – 20050 zł

E-bike enduro do 20000 zł: YT Industries Decoy CF Base

  • skok: 160 / 165 mm
  • rozmiar koła: 29″ / 27+
  • materiał ramy: carbon
  • kąty: 65° / 76°
  • długość górnej rury (M): 589 mm
  • reach (M): 435 mm
  • tylny trójkąt: 442 mm
  • napęd: Shimano STEPS E8000
  • akumulator: 540 Wh
  • amortyzacja: Rock Shox Yari RC / Rock Shox Deluxe R
  • hamulce: SRAM Code R
  • napęd: Shimano SLX 1×11
  • masa: 22,4 kg

Zwykle w swoich top 10 nie przekraczam założonego budżetu ani o złotówkę, ale tym razem musiałem zrobić wyjątek, bo mowa o jednej z najciekawszych nowości tego sezonu. Kiedy YT postanowiło „wejść w elektryki”, można było się spodziewać świetnego wyposażenia w dobrej cenie. Natomiast niekoniecznie spodziewałem się tak eleganckiej i dopracowanej ramy, dostępnej tylko w wersji carbonowej (przez co YT nie może – a może nie chce – bezpośrednio powalczyć z Canyonem czy Radonem). Podobają mi się też detale, takie jak połączenie silnika E8000 z fajniejszą (prostszą) manetką z tańszej grupy E7000. Geometrię określiłbym krótko: idealna.

Ale największą zaletą Decoy’a może być akumulator – producent zapowiedział model o większej pojemności (700 Wh), który będzie można dokupić w promocyjnej cenie. Na razie montowany jest wariant 540 Wh, bazujący na nowych ogniwach 21700, opracowanych głównie na potrzeby Tesli. Fani Elona będą zadowoleni.


Bonus: Specialized Turbo Levo – 20099 zł

E-bike enduro do 20000 zł: Specialized Turbo Levo

  • skok: 150 / 150 mm
  • rozmiar koła: 29″
  • materiał ramy: aluminium
  • kąty: 66° / 74,8°
  • długość górnej rury (M): 600 mm
  • reach (M): 435 mm
  • tylny trójkąt: 455 mm
  • napęd: Specialized 2.1 (Brose)
  • akumulator: 500 Wh
  • amortyzacja: Rock Shox Sektor RL / RockShox Deluxe RT
  • hamulce: SRAM Guide T / Level T
  • napęd: SRAM NX 1×11
  • masa: ?

Podobny „myk” z baterią 700 Wh można zrobić ze Specem Turbo Levo. Standardowo jest ona montowana dopiero w modelu Expert za blisko 35 tys. zł… Można więc się zastanowić nad zakupem tańszej odmiany (ze zwykłą baterią 500 Wh) i dokupieniem większego akumulatora za „skromne” 5,5 tys. zł… No dobra, teraz jak to napisałem, to jednak wygląda bez sensu, zwłaszcza że najtańszy Turbo Levo jest jak Peja – reprezentuje biedę. Widelec to wiotki Sektor (to bym jeszcze przebolał), a sztyca regulowana to opisywany przeze mnie 1 kwietnia Leverb (tego już przeboleć nie mogę!).

Można by więc śmiało skreślić Levo z listy, gdyby nie to, że z licznych testów porównawczych wysuwa się jeden wniosek: jest to najlepszy rower e-MTB na rynku, na świetnej ramie, z jeszcze lepszym silnikiem Brose. Działa on co najmniej równie dobrze, jak Shimano, a przy tym jest zdecydowanie cichszy. Więc jako baza do rozbudowy, Turbo Levo na pewno byłby dla mnie bardzo mocnym kandydatem.

PS. Jeśli jednak wolałbyś gotowy rower, za 4 stówki więcej Spec ma w ofercie model Kenevo Comp na ramie poprzedniej generacji, ale za to z kompletnym, co najmniej o klasę lepszym wyposażeniem.


Czego oczekiwać po e-bike’u enduro za 20000 zł?

Nie licząc Speca, rowery z listy określiłbym jako „optymalne ekonomicznie” – bez szaleństw, ale niewymagające istotnych upgrade’ów. Zdecydowana większość ma już solidne widelce na goleniach 35-36 mm i sztyce regulowane. Kompromisy najczęściej dotykają hamulców i napędu – można się zaśmiać smutno w sobie, widząc 10-rzędowe Deore w rowerze za blisko 20 kafli… Cóż, takie są realia tej kategorii…

A jak już jesteśmy przy elektrycznym wspomaganiu, na które idzie cały hajs – na tym polu zdecydowanie dominuje Shimano i Bosch. Osobiście wybrałbym Shimano (lub Brose w Specu), głównie ze względu na bardziej kompaktowe wymiary, dające większą swobodę w projektowaniu geometrii. Ale z drugiej strony, Bosch jest już na rynku tak długo, że niektórzy mogą go preferować np. ze względu na dostępny pod domem serwis.

Niezależnie od systemu, coraz więcej rowerów ma zintegrowany akumulator – dzięki temu nawet z Boschem rower może wyglądać całkiem zgrabnie. Otwarta pozostaje kwestia, czy jest to lepsze lepsze rozwiązanie od klasycznego „delfinka” montowanego na dolnej rurze – w przypadku zewnętrznych baterii znacznie łatwiej jest dokupić zapas i spakować go do plecaka (ze względu na mniejsze wymiary i masę). Jeśli więc planujesz jeździć z drugą baterią, ciekawym półśrodkiem może być pseudo-integracja, jak w Treku czy Canyonie.

Mniej interesująca jest kwestia pojemności tych akumulatorów: w zdecydowanej większości rowerów jest to 500 Wh, co przekłada się na 1000-1500 metrów przewyższenia na jednym ładowaniu. Wyjątek stanowi Focus (mniejsza bateria plus druga, dokładana) i potencjalnie Specialized oraz YT (z możliwością upgrade’u do bardzo pożądanych 700 Wh, wystarczających na cały dzień bezstresowej jazdy).

Ile warto wydać?

Uważam, że 18-20 tys. to rozsądne minimum na „gotowy” rower e-MTB z pełnym zawieszeniem. Owszem, są też tańsze (np. wspomniany Kross Soil 1.0 za 14 tys. zł), ale należy je traktować jako bazę do (gruntownej i kosztownej) rozbudowy. Lepiej dopłacić od razu i mieć kompletne i solidne wyposażenie ze średniej półki.

Chlubnym wyjątkiem jest Radon – najtańszy rower na mojej liście, a jednocześnie jeden z najlepiej wyposażonych. Niestety kosztem mało nowoczesnej konstrukcji… Dlatego pod względem opłacalności po piętach depcze mu znacznie ciekawszy Ghost. Pomimo wyraźnie wyższej ceny, w gronie najbardziej opłacalnych rowerów trzeba też wymienić YT Decoy. Zwykle w top 10 unikam wskazywania faworyta, ale gdybym dziś miał kupić e-bike’a, prawdopodobnie postawiłbym na ten właśnie model.

Top 10 rowery e-bike enduro trail do 20000 zł


Moc jest silna w:

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Zobacz też:

 

78
Dodaj komentarz

avatar
23 Comment threads
55 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
34 Comment authors
MarkusMateuszMarcinInny MarcinJerzy Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
r2r
Gość
r2r

bardzo podoba mi się to jak elektryki ewoluują oraz że pojawiają się nowe firmy m.in. takie jak Fazua https://fazua.com/en/
oraz inne które produkują zintegrowane silniki z przekładniami.

Pablo
Gość
Pablo

Czy Romet-a nie ma w zestawieniu bo standardowo istnieje tylko w katalogu?

Tomek Pawłusiewicz
Gość

W zestawieniu brakuje mi Meridy eOne-Sixty 600 / 800 – oba modele mieszczą się w budżecie, mają jak na swoją cenę zupełnie akceptowalne wyposażenie, sensowną geometrię i zbierają niezłe opinie w testach.
https://www.rowerymerida.pl/produkt1803/eone-sixty-600-rower-merida.html
https://www.rowerymerida.pl/produkt1802/eone-sixty-800-rower-merida.html

Bardzo fajnie wygląda (zwłaszcza wygląda!) też Norco Sight VLT (https://www.norco.com/bikes/mountain/e-mountain/sight-vlt/), tylko nie wiem czy Norco ma jakąś dystrybucję w Polsce?

Ghost i Radon odrzucają wyglądem – dla mnie coś tak przerażająco brzydkiego odpada na starcie.

Tomek Pawłusiewicz
Gość

Dla mnie:
– najlepszy e-bike na rynku: Specialized Turbo Levo
– najbardziej opłacalny: hmmm, chyba Canyon Spectral:ON albo YT Decoy
– najbardziej obiecująca nowość: minimalistyczne Lapierre e-Zesty z silnikiem Fazua

Jarek
Gość
Jarek

Z tym najbardziej opłacalnym to bym tak szybko nie pisał tym bardziej że wymieniłeś marki wysyłkowe (tam nie ponegocjujesz) a chyba mało kto płaci katalogową cenę w sklepie stacjonarnym.

Marcin Gabryś
Gość
Marcin Gabryś

Spec Levo na 2019 jest świetny – poszli o krok do przodu w stosunku do modeli 2017-18.
Ale generalnie silnik Brose stuningowany przez Speca moim zdaniem wygrywa trybem incognito – jest praktycznie niesłyszalny, gdy nie wykorzystuje pełnej mocy. Na dłuższą metę to cecha, którą trudno przecenić.

Marek
Gość
Marek

Spec w wersji Expert jest przedstawiony na YT Endurofina. Zgodzę się z autorem, że dwa ostatnie modele są bardzo ciekawe…

Marian
Gość
Marian

Można by było jeszcze dodać do listy Turbo Kenevo Comp

Tomek Pawłusiewicz
Gość

Pierwszą rzeczą którą zrobiłbym po zakupie e-bika z systemem Shimano byłaby wymiana manetki zmiany trybów wspomagania na tą z serii E7000, która jest mniejsza i nie zajmuje miejsca pod lewym kciukiem domyślnie przeznaczonego dla wajchy od sztycy.
Chlubnym wyjątkiem jest YT, który od początku tak właśnie to skonfigurował.

Ewa
Gość
Ewa

Po testach Specialized Enduro na bikeparku w Insbruku wiedziałam że to będzie mój kolejny rower, dopóki nie polecileś mi Spectrala WMN 8.0 i dopóki nie pojechałam do Koblencji, gdzie okazało się że mam nieproporcjonalnie długie nogi (jak żyć!) i wygodniej siedzi mi się na Spectral ON bo ma bardziej dopasowaną do mojej sylwetki geometrię (jako laik stawiam że to te nierówne koła). Mając więc na horyzoncie zakup e-bika nawet ulotki z topowej perfumerii nie były w stanie konkurować z Twoim artykułem . Zawsze pod uwagę brałam Specialized, Scott, ale Spectral ON 7.0 ukradł moje serce, jednak go tu nie ma! A rower mam już w koszyku.. Ehh, Genius też by był ok, YT jest śliczny ale jak wygram w końcu w totka to nawet sobie do nich baterii nie wymienię na świeżą z plecaka.. Dlaczego nie umiesciłeś tu Spectrala (WMN) ON 7.0??

Maciek
Gość
Maciek

Elektryki mnie w ogóle nie interesują ale przeczytałem zestawienie w nadziei na dobre pisanie. Jak zwykle sie nie zawiodłem. Spaghetti „zrobiło mi wieczór”. Pozdrawiam.

Ilia
Gość
Ilia

Ale herezją zarzuciłeś :D Ankieta mówi sama za siebie. Mam pytanko z innej beczki. Widziałeś ostatnio Speca Enduro na 2019 z Ohlinsem. Damper nadal mocowany jest na kwadrat czy na śrubę bo nie mogę znaleźć nigdzie jak to wygląda, a na stronie Ohlinsa jest damper do Enduro z dwoma oczkami.

Marcotrial
Gość
Marcotrial

na stronie scotta napisali,że jest widelec FOX 36 Float Factory 150mm , FIT4 a jeżeli to prawda to moim zdaniem miażdży konkurencje :)

Paweł
Gość
Paweł

Jak zwykle bardzo ciekawa lista, osobiście jestem tylko ciekaw kiedy nastąpi przełom w technologii akumulatorów i zaczną one zajmować 1/3 miejsca oferując 3 razy więcej pojemności, ale myślę że póki co to jednak fruwanie w obłokach ;)
Taki mały off-topic; można się spodziewać relacji z Bike Expo Warszawa?

Ilia
Gość
Ilia

Grafenowe powoli wchodzą do produkcji.

Mateusz
Gość
Mateusz

Silniki 250W, baterie 500Wh, prosta matematyka mówi 2 h jazdy. Może trochę więcej, bo napęd nie działa cały czas na maxa. Jak baterie zaczną starczać na cały dzień (8-10 h) jazdy, to zacznę się zastanawiać.

Cash
Gość
Cash

O czym Ty mówisz? Jakie 2h?! Wprowadzasz bardzo w błąd potencjalnych zainteresowanych.
Zacznij się zastanawiać, a raczej już nie, bo właśnie na caaaały dzień starcza bateria! Mam Focusa, czyli z mniejszą baterią, wyjeżdżam w południe i wracam w późnych godzinach wieczornych. W tym Las Wolski, skoki, podjazdy, ostra jazda i dojazd rekreacyjny przez całe miasto. Wracasz padnięty, a baterii jeszcze zostaje na 20 km. Tak jak napisałeś, nie jedziesz cały czas na max, a w trybie Eco. Jest super frajda, bo masz poczucie, że to ty pedalujesz, a nie wspomagasz jak w skuterze. Tryb turbo załącza się na mega podjazdy, żeby i tu mieć radoche z jazdy, a nie pchania roweru. Tylko tyle. Wierz mi, nie ma problemu baterii, nie jesteś w stanie wysiłkowo ją wymęczyc w ciągu dnia. To musiałoby byc bardzo ekstremalne.
Bierz i nie wyliczaj, bo to tak nie działa! Mała górka, rozpęd, zjazd lekki, z baterii wówczas praktycznie nie ciągnie i w praktyce robi Ci się cały dzień jazdy i jeszcze zostaje sporo. Przez 2h to Ci weźmie może 10% baterii :) a waże 97kg
Robię trasy z map, reszta ekipy w drodze powrotnej już pada, zwyczajnie człowiek jest zmęczony, ja też, bo ebike to nie skuter, a dalej rower, cięższy rower który w połączeniu z silnikiem tylko wspomaga, a nie ciągnie jak skuter i nigdy nie zabrakło baterii w ciągu całego dnia. Bateria to jest ostatnia rzecz którą bym się przejmował, a pisze to z praktyki kilku miesięcznej. Gdybym miał kupować ebike i po 3h wracać czy się martwić, to w życiu bym nie wydawał 20 tys, to byłaby głupota, ale to tak nie działa. Polecam, zabawa jest o wiele lepsza jak w typowym. Wszystkie mity można włożyć między bajki.

Ilia
Gość
Ilia

Po co Ci ten ebajk jak i tak jesteś padnięty jak reszta ekipy?

Marcin
Gość
Marcin

Bo reszta ekipy na Kozią Górę w ciągu dnia wdrapie się x razy i x razy zjedzie Twisterem, a na ebajku wjedziesz 2*x a do domu wrócisz przez Skrzyczne? Dla mnie bomba!

Emtb
Gość
Emtb

Hmm, ja w moim mam baterię 650Wh, starcza mi na 1.5 do 2 h. Jeżdżę cała czas na trybie maksymalnego wspomagania. Muszę kiedyś spróbować eco:)

Adam
Gość
Adam

Skoro walczymy z mitami to i ja coś napiszę ze swojego doświadczenia w kwestii zasięgu. Mam fulla z napędem Shimano e8000, od lipca 2018 zrobiłem prawie 3000km, głównie pod Krakowem ale też w Beskidach. Super sprawa, jednak „potencjalnym zainteresowanym” należy się rzetelna informacja na co mogą realnie liczyć, bo w większości opisów brak konkretów, tylko ogólniki w stylu „nie jest źle, jeżdżę cały dzień” itp. A jakoś mało kto opisuje jak ten dzień wyglądał. To konkretnie – trasa w Dolinkach Podkrakowskich, aku 504Wh standard shimano, cały czas tylko tryb ECO, po drodze oczywiście wymagające podjazdy (jak na Jurę) bo takie lubię (ale wszystko na ECO) – system wyłączył się przy 52km, 1550m przewyższenia, kolejne 10km bez wspomagania i było to dość traumatyczne przeżycie :) . Drugi konkret – Beskid Mały, Kocierz, Przełęcz Kocierska, Madohora, Targoszów, Leskowiec, znów Madohora i zielonym przez Gibasy do Kocierza – 40km, jakieś 95% tryb ECO, tryb TRAIL może w 2-3 miejscach gdzie normalnie jest wypych, system wyłączył się tuż przy moim aucie :), 1430m przewyższenia. Tak to wygląda w praktyce. Kumpel ma focusa JAM, obecnie już z dodatkowym aku, ale na tym 378Wh to wystarczało na dojazd przez Kraków do Lasku Wolskiego, trochę jazdy, powrót do domu „na oparach”. Drugi kumpel z którym sporo jeżdżę ma Turbo Levo, 500Wh i zasięgi zbliżone do mojego Shimano. A skoro o tym mowa to co mi się nie podoba – największa moim zdaniem wada Shimano e8000, głośność :( Brose w Specu praktycznie nie słychać, a STEPS bzyka niezależnie od trybu wspomagania. I jeszcze należy wspomnieć o różnych delikatnych kabelkach w Shimano, np. od czujnika prędkości, urwiesz i masz po wspomaganiu…Reasumując – będziesz szalał na BOOST, wykończysz baterię w 1,5h bez żadnego problemu, jak będziesz rozsądnie gospodarował energią to 40km w górach zrobisz, możesz liczyć powiedzmy na 1500m przewyższenia, na półdniowy wypad w góry styknie i podjedziesz wszystko o ile skill pozwoli, oczywiście na analogu mógłby to być wyjazd całodniowy z romantycznymi wypychami…także dla miłośników epickich tripów zostaje drugi aku w plecaku. Nie chcę się rozpisywać o zaletach bo i tak zrobił się długi wpis, a pisałem tylko o wadach :) tak czy inaczej polecam spróbować i wyrobić sobie własną opinię. Ja wiedziałem na co się piszę i jestem zadowolony. Aha, ważę sporo mniej niż 97 kg.

Tomek Pawłusiewicz
Gość

Z mojego doświadczenia (Turbo Levo, przejeżdżone 2 pełne sezony po Alpach) zasięg można poprawić używając bardziej miękkich przełożeń, żeby kiedy robi się naprawdę stromo nie musieć cisnąć na niskiej kadencji (bo przy niskich obrotach silnik ma gorszą efektywność czyli zużywa więcej prądu), albo zwiększać wspomaganie (co również zużywa więcej prądu). Zmieniłem w moim Turbo Levo napęd na GX Eagle (czyli mam 32 z przodu i 50 z tyłu – dużo bardziej miękkie przełożenie niż w jakimkolwiek seryjnym e-biku) i przy jeździe z niewielkim wspomaganiem (w trybie ECO, albo nawet mniejszym niż fabryczne ustawienie eco, które idealnie się sprawdza przy jeździe w grupach mieszanych, tzn. wspólnie z niezmotoryzowanymi) pozwoliło to zauważalnie zwiększyć zasięg – na baterii 460Wh wyciągam mniej więcej 1800 metrów przewyższenia (przy wadze 75 kg + 8 kg transalpowy plecak).

Hubas
Gość
Hubas

Witam
Czy Haibike xDuro NDURO 8.0 FLYON typ dobra opcja z tym silnikiem?

Michał Raczyński
Gość
Michał Raczyński

Jeżdżę na e-bike’u na codzień ( praca ), a w weekendy BB. Puki co jestem świeżak w enduro ale drugi raz w Boscha wyciskacza potu i łez bym się nie skusił. Opór wewnętrzny jest tak duży że SPD się „same” wypinają. Z córką (+19 kg) na ramie po całym dniu pedałowania podjazd z cyganki był nie lada wyzwaniem.
Jeśli myślicie o ebike to silnik bez oporów , wg.mnie min 150-160 skoku ( choć jak wspomniałem świeżym w temacie skoków chyba że do żabki), i duuuuża bateria. Nie jestem pewien czy Shimano ma w planach większy baterypac ale szedł bym w to.
Dla zainteresowanych 35km Tweester(x3), Stefanka(x4), Cyganka(x3) na 500w jest do osiągnięcia (Total 130kg z rowerem) przy eco na pojazdach.
Na niegórzystym terenie (Katowice okolice) zasięg na jednym ładowaniu to ~60km (tryb Eco, trial)

Krzysztof
Gość
Krzysztof

Wynik ankiety doskonale świadczy o podejściu do elektryków w naszym kraju ;)
Sam też oddałem jedyny słuszny głos, choć pewnie gdyby było to odrobinę tańszę i dużo lżejsze to jako pierwszy przyjąłbym elektryka pod siebie :)

leno
Gość
leno

Wynik ankiety świadczy o buractwie w Polsce i pisze to z pełną świadomością.
Jeszcze do dziś można spotkać, zapewne gdzieś na prowincji opinie, że skrzynia automatyczna w aucie, to beee, a jak wiemy, manual to archaiczna konstrukcja i zupełna porażka. Czy to w przyjemności, czy obsłudze, nie licząc jakiś wyczynowych aut.
Wystarczy odpalić YT i zobaczyć co mówią zasłużeni mistrzowie Enduro i na czym jeżdżą prywatnie. Każdy, jak jeden mąż mówi to, o czym sam się przekonałem.
E-bike, to next level. Dalej można robić salta, skakać i cudować, ale możesz zajechać o wiele dalej.
Tu nie chodzi o żadne lenistwo, bo niektórzy mylą elektryki z rowerami dla emerytów które mają manetki i można sobie gazować, ale to nie ma nic wspólnego z ebajkami.
Polecam na początek kanał: Electric Mountain Bike Network
https://www.youtube.com/channel/UC7Txz5nUDD14vCdNSU_JydQ

Marcin
Gość
Marcin

Moim zdaniem w Polsce istnieją dwie grupy przeciwników rowerów elektrycznych. Pierwsza to ci, którzy o rowerach elektrycznych tylko słyszeli, nigdy nie mieli okazji na nich pojeździć, a o osobach jeżdżących na ebajkach mówią ‚oszuści’. Druga to ci, których na rower elektryczny nie stać.

Emtb
Gość
Emtb

W punkt.

Inny Marcin
Gość
Inny Marcin

No pojechaliście. Nie ma to jak mierzyć innych swoją miarą. Wyobraźcie sobie jednak, że są osoby, które próbowały, stać je, ale … nie chcą.
Nie chcą, bo w ich ocenie nie o to chodzi w jeździe na rowerze. Nie dla każdego podjazd to zło konieczne i niepotrzebna strata czasu (skoro przecież można w tym czasie zjeeeeeżdżaaaać!) i nie dla każdego 1500 m przewyższenia, które daje eMTB to liczba abstrakcyjna, po której czuli by się jak konie po Wielkiej Pardubickiej. Sorki, ale te 1500 m przewyższenia, jakie daje napęd elektryczny, to w mojej ocenie i na moje dzisiejsze potrzeby żenująca wielkość. Ja oczekuję od roweru, że się na nim naprawdę zmęczę, a żeby osiągnąć ten stan na elektryku potrzebowałbym pewnie 2 razy tyle.

Natomiast nie mam już 20, ani niestety 30 lat i cieszę się, że rowery elektryczne się rozwijają, bo może nadejść moment, w którym zdrowie nie pozwoli mi już cieszyć się jazdą „analogową” i elektryk będzie dla mnie zbawieniem. Liczę, że do czasu, w którym będę odczuwał potrzebę posiadania takiego, technologia w e-rowerach już dobrze dojrzeje.
Chociaż jakiś czas temu widziałem w Gorcach ekipę kilku panów +/- 70 lat, którzy w swoim, spokojnym (bynajmniej nie ślimaczym) tempie zmierzali na swoich zwykłych, nieelektrycznych rowerach w kierunku (sensacyjnie) Turbacza, więc pozostaje mi mieć nadzieję, że ta potrzeba nie nadejdzie szybko.

Fajnie, że podobają się Wam elektryki, ale wygłaszanie tego typu arbitralnych opinii jak Wasze powyżej jest po prostu głupie. Tak samo głupie jak twierdzenie, że rowery elektryczne są bez sensu.

Paweł
Gość
Paweł

Wziąłbym poprawkę na poczucie humoru :) Głosowałem co prawda na ghosta ale wahałem się nad najpopularniejszą odpowiedzią w dzisiejszej ankiecie. Osobiście z dużym zainteresowaniem spoglądam na segment elektryków, licząc na stopniowe spadki cen.

Ewa
Gość
Ewa

Podczas jednego szkolenia zagramanicą dowiedziałam się, że w tamtejszych okolicach jeżeli ktoś mówi, że idzie na rower, ma na myśli e-bike. Zwykły rower nazywa się eco-bike lub slow-bike.. Oczywiście nic w tym złego, natomiast mieszkając w terenie górzystym, e-bike sprawdza się o wiele lepiej. Ale do tego musimy jeszcze dojrzeć. I dogonić Europę. Na alpejskich BB rzadko ktokolwiek porusza się rowerem poniżej 4.000 EUR, a dzieciaki mają tam taki sprzęt…

razz
Gość
razz

zamiast Dzemakwadrat moglby byc Samkwadrat …

Mateusz
Gość
Mateusz

Niezła przebitka na akumulatorach!
W baterii 500Wh jest jakies 40-70 sztuk baterii 18650 – w zaleznosci czy kupimy tansze (mniejsza pojemnosc), czy drozsze (wieksza pojemnosc).
Sa to najbardziej rozpowszechnione akumulatory: sa w laptopach, wkrętarkach, elektronicznych papierosach, powerbankach, no i jakies 7000+ sztuk w kazdej Tesli :). Sa wiec tane i popularne 10-15zł sztuke, co daje jakies 500-600zł za baterie.
Owszem, złożenie z 60 ogniw jednej baterii jest upierdliwe i czasochłonne, ale sprzedawanie tego za 5000 cebulionow to przesada.

Seba
Gość
Seba

Czy warto dopłacać do YT Decoy CF Pro 1000euro, czy jednak Decoy CF Base będzie w zupełności wystarczający a zaoszczędzoną kasę lepiej przeznaczyć na większą baterię 700Wh?

Maciek
Gość
Maciek

A polecicie może jakiegoś HT do XC do 10000 ?
Da się coś sensownego w tej cenie kupić ?

Jerzy
Gość
Jerzy

Jest jeszcze niemiecki Herkules z baterią 650wh i silnikiem brose.

Mateusz
Gość
Mateusz

Najlepiej samemu przerobić na elektryka. Mnóstwo udanych konstrukcji. Napęd w kole BEZGŁOŚNY i na dzisiątki tysięcy bezawaryjnej pracy a nie wykańczanie napędu i zawiasu przez midy w kilka miesięcy. https://pojazdyelektryczne.org

Markus
Gość
Markus

Brose modowany przez Specialized góruje dość zauważalnie nad Shimano E8000 i Bosch CX
Brose ma 90Nm Bosch i Shimano 75Nm tą różnicę czuć na pierwszej górce.

Odwiedź mój profil na
Instagram Top