Menu
Menu Szukaj

Top 10+ 2024: E-bike enduro / trail od 15000 do 30000 zł

Jak zwykle nie udało mi się wybrać 10 najlepszych rowerów, ale że udało mi się zmieścić w 20, to i tak sukces [aktualizacja: nie, nie udało się]. Żeby więc dodatkowo nie przedłużać: oto elektryki trail/enduro, jakie przeszły moją selekcję, od najtańszego wartego uwagi e-bike’a za niecałe 15 tys. zł, po solidną średnią półkę w okolicach 25-30 tys. zł.


Jakie rowery znalazły się w zestawieniu?

Najlepsze moim zdaniem elektryczne rowery enduro / trail / all-mountain z pełnym zawieszeniem, poczynając od najtańszych modeli na rynku, a kończąc na 30000 zł.

W zestawieniu pominąłem modele z kategorii „SL” (o mniejszej mocy, z mniejszym akumulatorem), które opisałem w oddzielnym top 10:

→ Więcej: Top 10+ 2024: Lekkie E-bike (SL) do 45000 zł


UWAGA! Zestawienie bazuje wyłącznie na cenach katalogowych! Jest to warunek, bez którego przygotowanie obiektywnego i w miarę trwałego porównania nie byłoby możliwe. Jasne, każdy rower z listy można realnie kupić sporo taniej. Można też w zakładanym budżecie wyrwać modele, które wyjściowo były dużo droższe. Przygotowując porównanie, nie jestem jednak w stanie opierać się na obowiązujących w danym momencie promocjach i wyprzedażach. Dlatego każda cena roweru jest jednocześnie linkiem do Ceneo, gdzie możesz na szybko sprawdzić bieżące oferty.


Uwagi dodatkowe

  • Rowery są ułożone od najtańszego do najdroższego (a nie od najlepszego do najgorszego lub odwrotnie). Wszystkie wybrane modele uważam za warte zakupu, więc możesz śmiało ułożyć je we własnej kolejności według dostępnego budżetu i… tego, który najbardziej Ci się podoba.
  • Ceny marek wysyłkowych są przeliczone na złotówki i uwzględniają koszt przesyłki – stąd ostateczna cena może się różnić względem kwoty wyświetlanej w sklepie.
  • Kliknięcie w nazwę modelu przeniesie Cię na stronę producenta, gdzie znajdziesz szczegóły specyfikacji i geometrię.
  • Klik w cenę ułatwi sprawdzenie promocji na Ceneo.
  • Poniższe opisy rowerów to moja subiektywna ocena na podstawie danych katalogowych. To nie jest test, ani nawet jego namiastka! Pamiętaj, że jakość roweru na szlaku zwykle wynika z czegoś więcej, niż tylko sumy części i cyferek.
  • Zestawienie ma charakter niekomercyjny.





E-bike enduro/trail do 20000 zł

Rockrider E-EXPL 520S 29″ 630 Wh14600 zł

Rockrider E-EXPL 520S 29 630 Wh

Szukając jak najtańszego roweru bez parcia na markę, zwykle warto zajrzeć na stronę Decathlonu, również w przypadku elektryków. Tytuł najtańszego moim zdaniem wartego uwagi górskiego e-bike’a trafia do drugiego od dołu Rockridera E-EXPL za niecałe 15000 zł. Skok 140 mm, kąty 66/76° i koła 29″ będą więcej, niż wystarczające dla nieco mniej hardkorowej grupy nabywców, która nie skrzywi się na zaskakująco wąskie kierownice (740 mm w rozmiarach S, M) i długie mostki (nawet 70 mm w XL!). Zresztą sama rozmiarówka też jest dość specyficzna, ze względu na małe przeskoki między rozmiarami S/M oraz L/XL, przez co S-ka jest dość duża, a XL-ka dość mała. Ale trochę się czepiam, bo ogólnie w tej cenie jest to niezła (czyt. praktycznie bezkonkurencyjna) oferta. Zawieszenie X-Fusion, tarcze 203 mm i sztyca regulowana to hajlajtsy wyposażenia, ale potencjalnie największą zaletą jest silnik Brose. Ma on dość skromne 70 Nm, więc oczywiście nie jest to ten sam napęd, co w Specializedach czy w nowym systemie SRAM Powertrain, ale i tak spodziewałbym się cichego i naturalnego działania. Niższa moc daje też to nadzieję na wyciągnięcie sensownego zasięgu z niewielkiego akumulatora 500 Wh, dzięki któremu masa roweru nie przekracza 25 kg.

Vitus E-Mythique LT 297 VR17700 zł

Vitus E-Mythique LT 297 VR - elektryk MTB o 30000 zł

Ja jednak w poszukiwaniach taniego (hehe) elektryka chyba postawiłbym na tegoroczną nowość, czyli Vitusa E-Mythique LT. Niecałe 18000 zł pozwoli na zakup najtańszego modelu, który w pełni zasługuje na miano pełnoprawnego, „poważnego” e-bike’a z czterozawiasowym zawieszeniem o skoku 170/160 mm, na kołach mullet (przednie 29″, tylne 27.5″) i z bardzo nowoczesną geometrią (kąty 64/78° i duży zakres reacha w czterech sensownych rozmiarach). Za wspomaganie odpowiada nietypowy, ale dobrze oceniany w testach silnik Bafang M510 (95 Nm) z akumulatorem 630 Wh. Oszczędności w osprzęcie są oczywiście widoczne, ale mało uciążliwe – na 10-rzędowy napęd Microshift Advent X można przymknąć oko, hamulce Tektro mają 4 tłoczki i tarcze 203 mm, a przedni widelec – golenie 36 mm i śmieszną nazwę (Suntour Ziobron). Świetna propozycja na pierwszego elektryka z dużym potencjałem do upgrade’ów. Jedyne, czego bym się obawiał, to konieczność zamawiania z wysyłkowo UK (i niepewna przyszłość marki po ostatnich zawirowaniach w branży).

Radon Render AL 7.0 62518300 zł

Radon Render AL 7 625 - elektryk MTB o 30000 zł

Ostatnia z moich propozycji z kategorii „entry level” (czyli do 20000 zł) to najtańszy elektryk  Radona (skok 160/140 mm, kąty 65/75°, koła 29″). Podobnie jak Vitus, jest to marka wysyłkowa, tyle że niemiecka – więc zakup i ew. reklamacje będą łatwiejsze (Brexit, ty debilu…). Choć jest szansa, że gwarancja nie będzie potrzebna, bo Render bazuje na napędzie Bosch Smart System, który uchodzi za najbardziej bezproblemowy. Już sam ten fakt będzie dla wielu osób wystarczającym argumentem – polecam tylko rozważyć dopłatę 200 euro do modelu z akumulatorem 750 Wh. W wiecznie trwających promocjach nie nadwyręży to zbytnio budżetu, a może nawet uda się kupić model na lepszym osprzęcie. Bazowy Render AL 7.0 oferuje podstawowe zawieszenie RockShoksa (35 Silver / Deluxe) i napęd SRAM SX, ale trzeba docenić fajne hamulce (Magura MT5) i opony Maxxisa (choć z delikatnym oplotem EXO).






E-bike enduro / trail do 25000 zł

Stilus E-BIG Mountain24000 zł

Stilus E-BIG Mountain - elektryk MTB o 30000 zł

Czas przeskoczyć do wyższego przedziału cenowego, bo segment najbardziej opłacalnych elektryków najciekawszy robi się w okolicach 25000 zł. Tysiaka poniżej tej kwoty trzeba wyłożyć za kolejną propozycję z Decathlonu – ale zupełnie inną od dość rekreacyjnego modelu E-EXPL otwierającego to zestawienie. Nazwa Stilusa E-BIG Mountain jest całkiem adekwatna – jest to sroga freeride’ówka o skoku 170/170 mm (widelec Z1 i sprężynowy damper od Marzocchi!) i na kołach mullet (z oponami na zjazdowym oplocie). Co nietypowe w wypustach Decathlonu, nawet geometria nadąża: kąty to 64/75°, chainstay ma kompaktowe 445 mm, a rozmiarówka jest trochę bardziej sensowna od E-EXPL, mimo że składa się z tylko trzech rozmiarów. Wisienką na torcie jest kokpit Renthala (!) – product managerowi odpowiedzialnemu za ten model naprawdę się chciało. Szkoda, że tego samego nie można powiedzieć o designerze, no ale jak to w Decathlonie – nie można mieć wszystkiego. W tym przypadku listę wad otwiera jednak potężna masa w okolicach 27,5 kg, której nie zatuszuje nawet mocny silnik Boscha z baterią 750 Wh.

Giant Stance E+ 1 Pro24000 zł

Giant Stance E+ 1 Pro - rower elektryczny do 30000 zł

Nigdy nie lubiłem Stance’a – zawsze miał tragiczną geometrię i osprzęt dostosowany do jazdy po miejskich bulwarach. To się jednak zupełnie zmieniło w bieżącej generacji! Nadal bazuje ona na jednozawiasowym zawieszeniu z flex-stayem (skok 140/125 mm), ale geometria nadgoniła bieżące standardy (65,5/76°, długi reach), a elementy takie jak widelec czy opony, w końcu nadają się do jazdy po górach. Giantowi zasugerowałbym tylko odważniejsze przechodzenie na mulleta, bo rekordowo długaśny tył (468 mm) nie każdemu przypadnie do gustu (choć moim zdaniem nie jest taki zły, zwłaszcza w większych rozmiarach ramy i na stromych podjazdach). Za wspomaganie odpowiada silnik Yamahy (85 Nm) kontrolowany przez software i komponenty własne Gianta. Najciekawszym z nich jest akumulator o potężnej pojemności 800 Wh. Czyni to ze Stance’a ciekawą propozycję na długie tripy, bez parcia na najbardziej hardkorowe zjazdy w okolicy. Dygresja na marginesie: najtańsza seria elektrycznych fulli Gianta jest jednocześnie najładniejszą. Przekonaj mnie, że nie mam racji.

YT Industries Decoy MX Core 224050 zł

YT Industries Decoy MX Core 2 - e-bike enduro do 30000 zł

Wracamy do niemieckich marek wysyłkowych. Oferta YT Industries wydaje się szczególnie ciekawa w nieco wyższym segmencie, takim w którym nie ma już istotnych kompromisów w osprzęcie. Opisany tu Core 2 to wariant najtańszy, a ma już karbonową ramę (!), zawieszenie Foxa (38 Rhythm + Float X Performance, skok 170/165 mm), 12-rzędowe Deore i czterotłoczkowe hamulce SRAM DB8 (dużo lepsze, niż myślisz). Podoba mi się też geometria: kąty 64,5/75,5°, aż 5 rozmiarów i koła mullet. W tym wszystkim jest jednak haczyk: silnik Shimano EP8 jest tu standardowo sparowany z akumulatorem o bardzo niedzisiejszej pojemności 540 Wh. Jasne, dzięki temu rower jest w miarę lekki (niecałe 24 kg), ale zasięg będzie bardzo mizerny, a dodatkowa bateria 720 Wh wymaga wyciskającej łzy dopłaty 4000 zł.

Canyon Spectral:ON CF 724700 zł

Canyon Spectral ON CF 7 - e-bike enduro do 30000 zł

Oferta YT wydaje się niezła, dopóki nie porównasz jej z konkurencyjnym Canyonem. Tu również dostajesz karbonową ramę (choć o nieco łagodniejszym charakterze: skok 160/155 mm, mullet, 65,5/76,5°) i podobnej klasy osprzęt. I również tutaj są do wyboru dwie pojemności akumulatora, tyle że 720 Wh jest w standardzie, a za dopłatą 2000 zł można zrobić upgrade do potężnych 900 Wh. W systemie Shimano EP8 powinno to zapewnić rewelacyjny zasięg (powyżej 3000 metrów przewyższenia). Ale głównym argumentem za zakupem Spectrala zawsze był bardzo zabawowy charakter na szlaku – jest to dobra propozycja dla osób, dla których przede wszystkim liczy się zwinne i naturalne prowadzenie. Do mnie trafia to na tyle, że tej wiosny miałem ten rower (w nieco droższej wersji CF8) zamówiony. Ostatecznie życie potoczyło się inaczej, ale tak czy siak, ma moim osobistym podium najlepszych elektryków na rynku, Spectral:ON zajmuje co najmniej trzecie miejsce.

Radon Deft 8.0 75025300 zł

Radon Deft 8 750 - elektryk MTB o 30000 zł

Będąc przy niemieckich markach wysyłkowych, warto porównać, jakiego zawodnika w tym bardzo ciekawym przedziale cenowym wystawia Radon. Deft to bardziej hardkorowy model od opisanego wyżej Rendera (skok 170/170 mm, kąty 64,5/76°). A do tego ma karbonową ramę i pożądany Bosch Smart System z akumulatorem 750 Wh, nową bezprzewodową manetką i System Controllerem na górnej rurze. Do ideału brakuje mi tu tylko mulleta – Deft toczy się na dwóch kołach 29″, przez co wyróżnia się długością tyłu, która niektórych może odstraszyć (458 mm). Jeśli jednak nie uznajesz małego koła z tyłu, Deft jest bardzo ciekawą propozycją, łącząca wycieczkowo-długodystansowy potencjał z agresywną geometrią, dużym skokiem i oczywiście świetnym wyposażeniem.






E-bike trail/enduro do 28000 zł

Kellys Theos R50 P25700 zł

Kellys Theos R50 P - rower elektryczny do 30000 zł

Jakiś czas temu słowacki Kellys zszokował branżę swoim ultra lekkim, topowym elektrykiem na karbonowo-kevlarowej ramie wytwarzanej w innowacyjnym procesie wtryskiwania (polecam sprawdzić sobie cenę flagowej wersji!). Prezentowany tu model nie ma z nim zbyt wiele wspólnego, ale dla przeciętnego nabywcy jest znacznie ciekawszy. Rama o nowoczesnych kątach 65/76,5° wykonana jest z amelinium (pomalowanego!), koła to kombinacja mullet, a skok zawieszenia to 150/130 mm – zaskakująco mało, biorąc pod uwagę, że z przodu ugina się potężny RockShox ZEB. Osprzęt uzupełnia polecany do elektryków, 11-rzędowy napęd Shimano XT Linkglide i świetne hamulce SLX. Plusik należy się też za wzorowy komplet opon (kombinacja bieżnika, oplotu i mieszanki). Ale największą ciekawostką jest system wspomagania bazujący na silniku Panasonic GX Ultimate (95 Nm), w dodatku zamontowanym pod kątem, dzięki czemu baterię (725 Wh) można wyjmować do ładowania podobnie jak w Specializedzie czy Canyonie. Bardzo oryginalna, a przez to ciekawa propozycja. Jedyne, co sprawdziłbym przed zakupem, to maksymalna głębokość wsunięcia sztycy – damper przecinający rurę podsiodłową nad silnikiem może być problematyczny dla niższych osób.

Haibike AllMtn 225700 zł

Haibike AllMtn 2 - rower elektryczny do 30000 zł

Z oryginalnością nie ma nic wspólnego Haibike – marka, której nie trawię i do ostatniej chwili wahałem się, czy uwzględnić ją w zestawieniu. Ostatecznie zdecydowałem się na to głównie ze względu na jej popularność – to ulubiony producent niewidomych nieświadomych nabywców (czyt. po prostu chciałem uniknąć pytań „A GDZIE HAJBAJK?!” w komentarzach). Ale wybrany przeze mnie (z dużym trudem i poświęceniem) model z serii AllMtn nie jest aż taki zły, bo jak na Haibike’a, wygląda całkiem znośnie i ma zaskakująco nowoczesną geometrię (64,5/77°, chainstay 460 mm – sporo, jak na mulleta, ale ja takie wartości popieram). W połączeniu ze znanym z Giantów silnikiem Yamaha PW-X3 i akumulatorem 720 Wh, powinno to bardzo sprawnie podjeżdżać, a na zjazdach rozczarowaniem będzie głównie widelec – w tej cenie od marki popularnej oczekiwałbym czegoś lepszego, niż RockShox 35 Gold.

Merida eONE-SIXTY 70026000 zł

Merida eONE-SIXTY 700 - e-bike do 30 tys. zł

Trochę miałem opory, czy w zestawieniu z „2024” w tytule uwzględniać eONE-SIXTY, bo jest to model stary jak przepis na makowiec. Z drugiej strony, trudno się dziwić Meridzie, że ciągle go klepie – jest uważany za jednego z bardziej wszechstronnych elektryków, więc ja też uznałem, że szkoda byłoby go pominąć. Design/integracja, akumulator 630 Wh (napędzający silnik Shimano EP8) i zaledwie trzy rozmiary to aspekty, którym najbardziej przydałaby się aktualizacja, ale kąty 65,5/75,5° i koła mullet przy skoku 160/150 mm ciągle się bronią i tłumaczą, dlaczego jeszcze niedawno eONE-SIXTY wygrywała wszystkie testy. Robotę robi też przemyślany osprzęt: świetny Marzocchi Z1 z damperem Float X, 12-rzędowe Deore, hamulce SLX czy najlepsze w tym zestawieniu opony (oplot Double Down i mieszanki dopasowane do przedniego/tylnego koła). Miłym i niespotykanym dodatkiem jest podpięta do głównego akumulatora lampka Lezyne – wprawdzie 300 lumenów nie nada się na pełnoprawny night ride, ale przy spóźnionych powrotach dupę uratuje. W kontekście ratowania dupy warto też docenić rozbudowaną sieć sklepów Meridy na południu polski, z których część jest autoryzowanym centrum serwisowym Shimano – więc rozwiązywanie ewentualnych problemów powinno być dużo łatwiejsze, niż w przypadku marek wysyłkowych. Merida trochę więc podpada dla mnie pod „wybór z rozsądku”, ale w dalszym ciągu jest to wybór bardzo dobry.

Tosa Boar26000 zł

Tosa Boar - elektryk MTB o 30000 zł

Tosa to młoda polska marka o dość specyficznym marketingu. Pomijając fatalne zdjęcia (kupcie sobie teleobiektyw!) i nazwę zgapioną od innej polskiej marki, do mnie zupełnie nie trafiają materiały, które na każdym kroku podkreślają nową jakość i innowacyjność – bo mówimy tu o ramie z chińskiego katalogu z silnikiem Bafanga. A tak na zupełnie osobistym poziomie, jak widzę zwrot „komfort podróżowania”, to mnie wewnątrz skręca. Ale to głównie otoczka – sam produkt jest dużo lepszy, niż jego marketing (co rzadko się zdarza). Karbonowa rama, choć nie tak wyjątkowa, jak chciałby producent, ma bardzo fajną geometrię (64/76,5°, tył 460 mm; jedyny minus to brakujący rozmiar XL), silnik Bafang M510 (95 Nm) może śmiało konkurować z Shimano czy Boschem, a wyprodukowany w Polsce akumulator 840 Wh robi wrażenie, zwłaszcza przy masie roweru na poziomie 24 kg. Osprzęt w tej cenie jest bardzo spójny, bałbym się tylko dampera niesławnej marki DNM. Drobnym potknięciem jest też tylna tarcza 180 mm i bardzo niedzisiejszy skok sztycy (125 mm). Na plus: parę rzeczy można spersonalizować przy zamówieniu, w tym kolor (cztery domyślne lub dowolny własny za sensowną dopłatą). Ogólnie klimat zamawiania customowego roweru i bezpośredniego kontaktu z marką powinien być dla Tosy największym atutem w komunikacji marketingowej (świetną opcją jest np. silnik zastępczy na czas reklamacji), a nie „innowacyjność”, ale co ja tam wiem. Mimo to, wróżę tej marce świetlaną przyszłość i trzymam za nią kciuki.

Dartmoor E-Thunderbird CF27500 zł

Dartmoor E-Thunderbird CF - rower elektryczny do 30000 zł

Kolejna polska marka, tym razem z autorskim projektem ramy, w dodatku solidnie przetestowanym zarówno w warunkach racingowych (Marcin Motyka), jak i wyprawowych (Endurofina) – taki marketing to ja rozumiem. Jak to u Dartmoora, można liczyć na opłacalność na poziomie marek wysyłkowych – karbonowa rama i zawieszenie Foxa (38 Performance plus świetny Float X Performance Elite, skok 170/160 mm) to zdecydowane hajlajtsy wyposażenia, pewnym minusem jest natomiast 11-rzędowy napęd Deore – kaseta nie przetrwa w elektryku zbyt długo, ale w tej cenie można przymknąć na to oko. Natomiast kiedy sam poważnie zastanawiałem się nad jego zakupem, nie mogłem pominąć moim zdaniem zbyt małego akumulatora (630 Wh) i tylnego koła 29″ (mimo że tył ma idealną długość 455 mm, a kąty to wzorowe 65/76°). Specyficzną decyzją była też rezygnacja z wyświetlacza na rzecz ultra-minimalistycznego diodowego wskaźnika naładowania (to to coś wiszące na kablu przed kierownicą). Ale co kto lubi – zdecydowanie są to bardziej „cechy”, niż „wady”, więc jeśli takie parametry Ci odpowiadają, jest to cholernie kusząca oferta.






E-bike enduro/trail do 30000 zł

Trek Rail 5 625 W Gen 328600 zł

Trek Rail 5 625 W Gen 3 - e-bike enduro do 30000 zł

Raila dopisałem do zestawienia tuż przed publikacją, z podobnych powodów, co Haibike’a – i tak musiałbym się szesnaście razy tłumaczyć w komentarzach, dlaczego go nie ma, więc wolę już raz opisać go tutaj. Nie licząc wyprzedaży poprzedniej generacji (której uwzględnianie w top 10 2024 nie miałoby sensu), w budżecie łapie się tylko najtańszy model. Aluminiowa rama i biedny osprzęt (RockShox 35 Gold, kaseta SunRace i sztyca 130 mm w rowerze za prawie 30 koła – WTF, Trek?) windują masę do ponad 25 kg, i to pomimo zastosowania lżejszego akumulatora. 625 Wh w Boschu nie pozwoli zbytnio poszaleć z mocą wspomagania czy epickimi całodniowymi tripami. Pomimo tych wszystkich wad, Rail jest rowerem powszechnie kochanym za dobrze wyważony charakter na szlaku (geometria, zawieszenie), więc nie będę już więcej cisnął z ludzi, który go kupili. Mam nadzieję, że dostali chociaż dobry rabat, najlepiej taki, który pozwolił wyszarpać sensowniej wyposażonego Raila 7. Choć ja, szukając elektryka na Boschu, raczej poszedłbym gdzie indziej (dość powiedzieć, że opisany wyżej Radon Render oferuje praktycznie to samo w cenie niższej o… 10 tys. zł).

BULLS E-Stream EVO AM4 29″28700 zł

BULLS E-Stream EVO AM4 29 - e-bike enduro do 30000 zł

Chyba nigdy nie miałem Bullsa w top 10, po części przez bardzo zamotaną ofertę. Ale po dwóch miesiącach wnikliwych analiz udało mi się wybrać jeden szczególnie interesujący model, głównie ze względu na możliwość zamocowania dwóch bidonów system wspomagania: połączenie znanego ze Specializedów (tudzież nowego SRAM-a Powertrain) silnika Brose S Mag z akumulatorem o rekordowej pojemności 925 Wh (!) – to świetna opcja dla osób pałujących cały dzień na „turbo”. Bardzo dobry jest też osprzęt z grupą Shimano XT i topową wersją Lyrika na czele. Ceną za to jest aluminiowa rama, co uważam za sensowny kompromis. Żałuję jedynie, że Bulls trzyma geometrię w tajemnicy*. Gdyby nie to, może nawet polubiłbym tę markę (*możliwe, że po prostu przez dwa miesiące nie zdążyłem jej znaleźć).

Giant Reign E+ 229000 zł

Giant Reign E+ 2 - e-bike enduro do 30000 zł

„Kwestia gustu” to jedno z delikatniejszych określeń padających w kontekście elektryków Gianta, prawdopodobnie przez design inspirowany rozmoczonym mydłem. Elektryczna wersja Reigna wpisuje się w ten trend, a radykalnie rozjechane kąty (63,7/76,7° w niskim ustawieniu) jej w tym nie pomagają. Choć akurat geometria, z krótkim jak na Gianta tylnym trójkątem (455 mm), to zdecydowanie jego zaleta. Do tego mullet, skok 170/160 mm i spójny, hardkorowy osprzęt, i z Reigna robi się całkiem solidna propozycja do ostrego haratania w enduro. W chwaleniu się kolegom liczbą naklepanych lapsów pomoże bateria 800 Wh, ta sama, co w opisanym wyżej budżetowym Stance. W dodatku można podpiąć range extender 250 Wh i pochwalić się tymże kolegom pojemnością jednej kilowatogodziny – ciekawe, ile osób się na to zdecyduje? Jedyny ewidentny minus to masa ocierająca się o 26 kg (w ofercie nie ma ramy karbonowej, która mogłaby uratować sytuację).

Canyon Strive:ON CFR Underdog29700 zł

Canyon Strive ON CFR Underdog - e-bike enduro do 30000 zł

Aż trudno uwierzyć, że kiedyś Canyon był jednym z ostatnich graczy, którzy dołączyli do boomu na górskie elektryki – teraz na ofertę składa się aż pięć modeli! O najbardziej wszechstronnym Spectralu:ON na systemie Shimano już pisałem, ale chyba najsmaczniejszym kąskiem jest racingowo-endurowy Strive:ON na Boschu. Nigdy nie sądziłem, że będę zainteresowany Boschem, ale po ostatnich aktualizacjach (minimalistyczna manetka i kontroler na górnej rurze + zmiany w software + personalizacja), w zestawieniu z dużą mocą i bezawaryjnością silnika, uważam go za drugi najciekawszy system (po Specializedzie). Zastrzeżenia mam tylko do stosunkowo dużego zapotrzebowania na prąd – upewnij się, że przy zamawianiu kliknąłeś większy akumulator 750 Wh (domyślnie na wyposażeniu jest lżejszy 625 Wh). Uważaj tylko na ultra-długi reach – polecam rozważyć mniejszy rozmiar. A co z resztą? Karbonowa rama, hardkorowe kąty 63,5/78°, mullet, skok 170/160 mm. Ja wybierając między Canyonami, miałbym poważny dylemat!

Specialized Turbo Levo Comp Alloy30000 zł

Specialized Turbo Levo Comp Alloy - e-bike enduro do 30000 zł

…ale dylematu nie mam, bo moim prywatnym wyborem i top 1 tego zestawienia jest Specialized Levo. W dodatku jest to wybór nie tak trudny do obronienia, bo aluminiowy Comp jest całkiem nieźle wyceniony. Jasne, metalowa rama w tej cenie to lekki zgrzyt, ale masa roweru jakoś bardzo na tym nie cierpi (24 kg), a cała reszta jest dobra (osprzęt), bardzo dobra (geometria) lub wybitna (system wspomagania). Levo jest klasą samą dla siebie już od pierwszej generacji, a aktualna (trzecia) ciągle wyprzedza konkurencję o jedną długość, mimo że na rynku jest już trzeci sezon. Głównie mam tu na myśli wzorowe działanie silnika (mocne, ale naturalnie płynne i ciche), wydajność (z baterii 700 Wh można wyciągnąć naprawdę epickie tripy) oraz integrację/ergonomię/funkcjonalność (banalnie prosty kontroler, który konkurencja od lat próbuje skopiować, bardzo bogaty wyświetlacz TCU Mastermind, nieograniczona personalizacja wspomagania w aplikacji itd.). Do tego dochodzi agresywna, typowo endurowa geometria z dużymi możliwościami ustawień (flip chip + regulowane miski sterów). Co tu dużo mówić – ostatnie cztery sezony przejeździłem na Levo i właśnie zmieniłem je na bieżący model.


Bonus: Wybór czytelników

Choć staram się, aby moje listy były możliwie jak najbardziej kompletne, zawsze w komentarzach podsuniecie mi kilka dodatkowych propozycji, które faktycznie zasługują na miejsce w “top10+” (w tym momencie już z dużym akcentem na “+”). Oto one!

Propain Ekano 2 AL22400 zł

Propain Ekano 2 AL

Nie napalaj się zbytnio, bo to nie jest nowy karbonowy model na systemie SRAM Powertrain, którego pełno w mediach. Wariant na aluminiowej ramie też ma bardzo nowoczesną, agresywną geometrię i koła mullet, ale wciąż bazuje na systemie Shimano, dzięki czemu nie kosztuje majątku. Podana wyżej cena dotyczy najtańszej możliwej specyfikacji, ale jak widać na zdjęciu/wizualizacji, i tak jest ona bardzo smakowita: RockShox Zeb (w podstawowej wersji) i sprężynowy Super Deluxe, SRAM GX, sztyca BikeYoke… A do tego przy zamówieniu większość komponentów można wymienić na lepsze / lepiej dopasowane do swoich preferencji (do wyboru są też 3 kolory ramy i kilka kolorów naklejek). Co ciekawe, wybrać można nawet… silnik (domyślnie jest to Shimano EP6, który od EP8/EP801 różni się masą). Niestety jedyna rzecz, której zmienić nie można, to akumulator o skromnej pojemności 626 Wh.

Marin Rift Zone E125000 zł

Marin Rift Zone E1

Brak tego roweru w oryginalnej publikacji to moja największa wtopa, bo jest to zelektryfikowana wersja roweru, który bardzo lubię. Mimo stosunkowo skromnego skoku (140/140 mm) można więc liczyć na nowoczesną geometrią z długim reachem (i niskim stackiem, co razem da bardziej sportową pozycję, niż u większości konkurentów) i ekstremalnie krótkim tyłem, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że to 29er (440 mm – sytuację na podjazdach częściowo powinna ratować stroma podsiodłówka: 77). Ta ostatnia cecha nie do końca wpisuje się w moje mulletowe preferencje, ale do roweru o ciut bardziej turystycznym charakterze, pasuje bardzo dobrze. Trochę gorzej pasuje akumulator o pojemności 630 Wh, który na długich tripach zmusi do “ecodrivingu”. Ciekawostką jest silnik Shimano EP6 – funkcjonalnie identyczny z najnowszym EP801, ale zamknięty w cięższej o 400 g obudowie. Kolejne ciekawostki czają się w osprzęcie: w kołach są fabrycznie założone wkładki antydobiciowe CushCore (w połączeniu z Assegaiami mocno naciąga to zastosowanie RZ-a w kierunku ostrzejszego enduro), a RockShox Pike Base to chyba pierwszy Pike w historii bez tłumika Charger (zastosowano w nim starszy – i gorszy – Motion Control). Ogółem jednak osprzęt, jak na markę sklepową, jest bardzo przyzwoity.

Orbea Wild H3028000 zł

Orbea Wild H30

Osobiście uważam, że najtańszy model “pełnotłustego” elektryka Orbei jest fatalnie wyceniony – w tej cenie RockShox 35 Silver czy pozagrupowe hamulce Shimano M420 to nieporozumienie, a do tego rama jest z aluminium (choć jest przepięknie wykonana, przyznaję), a akumulator ma skromne 625 Wh. Po co więc go pokazuję? Bo według co najmniej dwóch testów, którym mocno ufam, jest to jeden z najlepiej jeżdżących elektryków na rynku. Z czego to wynika? Z odpowiedniej kombinacji zawieszenia i geometrii, jak zwykle. Do tego dochodzi elegancka integracja systemu Boscha i można zacząć zastanawiać się nad zakupem. Zwłaszcza, że dziury w osprzęcie można załatać w konfiguratorze – RockShox Zeb to dodatkowe 1500 zł (obowiązkowo!), na hamulce Deore wyłożysz 500 zł i… budżet się kończy. A wypadałoby jeszcze dopłacić do baterii 750 Wh lub range-extendera 250 Wh (+2500 zł). Pozostaje czekać na promocje.

Cube Stereo Hybrid 140 HPC SLX 75028400 zł

Cube Stereo Hybrid 140 HPC SLX 750

Panie i panowie, oto zwycięzca zestawienia w kategorii “najdłuższa nazwa”. Ten wpadający w ucho zlepek słów, liczb i skrótów sporo mówi o tym, czego się spodziewać: 140 mm to skok ramy (widelec ma 150 mm), HPC to karbonowa rama, SLX to poziom wyposażenia (nie mam w nim ani jednego komponentu z grupy Shimano SLX – jest to średnia arytmetyczna z części Deore i XT), a 750 Wh to pojemność akumulatora, która znawcom tematu od razu podpowiada producenta systemu wspomagania (Bosch). Nawet w cenie katalogowej specyfikacja wypada bardzo dobrze, a przecież Cube to kolejna marka, której nikt nigdy nie kupił w cenie katalogowej. Zastrzeżenia mam jedynie do widelca – Fox 34 moim zdaniem jest zbyt wątły do elektryka, zwłaszcza, przy skoku 150 mm. Ale jak widać po niezbyt nowoczesnej geometrii, Cube kieruje ten model do nieco bardziej zachowawczych enduro-turystów. Do takiej koncepcji dobrze pasują koła 29”, choć uwaga – rozmiar S toczy się na 27.5”.

Focus JAM² 6.830000 zł

Focus JAM2 6 8

Focus wypadł z pierwotnego top 10 trochę przez przypadek. Naprawiając ten błąd miałem dylemat, na który model postawić. Oferta zaczyna się od 25500 zł za rowery na aluminiowych ramach i systemie Bosch lub Shimano do wyboru. Te na Boschu mają lepsze zawieszenie, z kolei na Shimano – większe akumulatory. Uznałem, że model 6.8 łączący zalety obu serii jest wart dopłaty. Nadal ma on aluminiową ramę, co w tej cenie jest rozczarowaniem, ale Focus to król promocji, więc w zakładanym budżecie bez problemu  kupisz karbonowy wariant JAM² 8.8. Według producenta jest on aż o 1,5 kg lżejszy, co jest raczej pomyłką, biorąc pod uwagę że ma on niemal identyczny osprzęt, oparty na zawieszeniu Foxa (36 Rhytm / DPS, skok 160/150 mm) i napędzie XT z kasetą i łańcuchem Deore (w elektryku taki bieda-zabieg ma sens). Za wspomaganie odpowiada Bosch z akumulatorem 750 Wh. Ogółem, w cenie katalogowej jest to słaba propozycja, ale promocje robią z “dżemora” jeden z ciekawszych rowerów na Boschu.






Czego oczekiwać i ile warto wydać?

Na to pytanie jak zwykle trzeba odpowiedzieć z uwzględnieniem dużego rozstrzału cenowego prezentowanych rowerów.

Choć brzmi to absurdalnie, mając na koncie 15 tys. zł, lepiej porzucić jakiekolwiek oczekiwania ponad obecność elektrycznego wspomagania. Choć z pewnych rzeczy nie warto rezygnować – jak dobra, nowoczesna geometria (kąt główki ramy poniżej 66 stopni, przemyślana rozmiarówka i stromy kąt rury podsiodłowej, który bardzo ułatwia podjeżdżanie), sztywny widelec na goleniach o średnicy co najmniej 35 mm czy czterotłoczkowe hamulce z dużymi tarczami (cokolwiek poniżej 203 mm z przodu i z tyłu nie ma w elektryku sensu).

Nie zrezygnowałbym też z najważniejszej cechy: pełnej amortyzacji. Elektryczne hardaile enduro to kategoria, która praktycznie nie istnieje – znam dwa modele z sensowną geometrią (bardzo biedny Dartmoor i dość drogi Rock Machine). Reszta to rowery do rekreacyjnych wycieczek po płaskich terenach, co nie jest tematem tego zestawienia. Zresztą nawet z dobrą, zjazdową geometrią, jazda po górach na elektrycznym hardtailu jest trochę bez sensu. W elektryku chodzi o podjeżdżanie wszystkiego, co normalnie by się pchało – a tylne zawieszenie BARDZO w tym pomaga!

Choć oczywiście najbardziej pomaga wspomaganie (no shit). Jeśli jeździłeś już na paru elektrykach i masz swój ulubiony system, warto się go trzymać. Ale jeśli kupujesz pierwszego e-bike’a, producent silnika nie ma aż takiego znaczenia. Bardziej skupiłbym się na pojemności akumulatora. Złoty środek pomiędzy masą a zasięgiem to moim zdaniem okolice 700-750 Wh, ale jeśli planujesz pałować cały dzień na maksymalnym wspomaganiu, warto rzucić okiem na modele oferujące 800-900 Wh. Z drugiej strony, jeśli nastawiasz się na jak najbardziej naturalne wrażenia z jazdy i minimum wspomagania, akumulator o pojemności ok. 500-625 Wh pozwoli zaoszczędzić sporo masy.

Choć w takim wypadku warto pomyśleć nad lekkim elektrykiem z kategorii „SL”. Zdecydowałem się wyciąć je z tego zestawienia, bo moim zdaniem jest to oddzielna kategoria, skierowana do innej grupy odbiorców. Również pod kątem zasobności portfela – przy liczeniu każdej złotówki, SL-e trochę tracą sens, bo na ciężkim osprzęcie i tak super-lekkie nie są. Maksymalny budżet tego zestawienia – 30 tys. zł – lepiej w nich traktować jako budżet minimalny.

W przypadku e-bike’ów „pełnotłustych” (z pełną mocą wspomagania i dużym akumulatorem) różnica 1-2 kg w masie nie jest aż tak istotna, więc kompromisy w osprzęcie bolą dużo mniej. Dodatkowa masa e-bike’a powoduje, że nawet zawieszenie ze średniej półki działa miodnie (różnicę odczują zwłaszcza lżejsi riderzy), a napęd i tak będzie prędzej czy później do wymiany (z akcentem na „prędzej”).

Kwota rzędu 30 tys. zł daje więc bardzo duży wybór, włącznie z moim zdaniem najlepiej dopracowanym e-bikiem na rynku: Specializedem Levo w całkiem sensownej wersji – jeszcze na aluminiowej ramie, ale już bez “dziur” w wyposażeniu. Decydując się na tańsze marki, taka kwota pozwoli już myśleć o karbonowej ramie i jeszcze lepszych częściach. Zwłaszcza w przypadku marek wysyłkowych, u których bardzo dużo się dzieje już w okolicach 25 tys. zł.

Przy zakupie roweru elektrycznego polecam jednak dwa razy zastanowić się nad zakupem wysyłkowym. W przeciwieństwie do “analoga”, z nietypowymi problemami nie poradzi sobie pierwszy lepszy serwis, a takie problemy niestety się zdarzają i lokalne wsparcie “ASO” jest wtedy nieocenione. O ile jestem wielkim fanem Canyona czy Radona w przypadku zwykłych rowerów, tak elektryka kupiłbym (i kupiłem) od marki stacjonarnej – nawet kosztem lepszego osprzętu.

Kwestią otwartą pozostaje rozmiar kół. Moim zdaniem najlepszym wyborem w elektryku to mullet (przód 29″, tył 27.5″), który daje producentowi większą swobodę w projektowaniu geometrii i zawieszenia – zwłaszcza długości tyłu. Choć jak już wielokrotnie wyżej wspomniałem, nie jestem zwolennikiem maksymalnego skracania chainstaya w elektrykach. Wartości poniżej 450 mm utrudniają podjeżdżanie „niemożliwych” ścianek (co jest jedną z najfajniejszych rzeczy na e-bike’u). Z punktu widzenia ridera, ważniejszą zaletą mulleta jest więcej miejsca na tyłek i skuteczniejsze hamowanie na stromych zjazdach (trudno to wytłumaczyć, ale e-bike bardziej „ciągnie” w dół od lekkiego analoga). Wniosek jest więc prosty: jeśli interesują Cię techniczne, strome podjazdy i techniczne, strome zjazdy, polecam mulleta. W przeciwnym wypadku możesz śmiało zdecydować się na szybsze i bardziej komfortowe tylne koło 29″ (bo co do przedniego nikt raczej w 2024 nie ma wątpliwości).


PS. Na koniec gorąca prośba: bardzo zachęcam do przedstawiania własnych propozycji w komentarzach! Ale zanim zapytasz: „a gdzie X?”, upewnij się, że zapoznałeś się z kryteriami listy (zwłaszcza tymi dotyczącymi ceny katalogowej) oraz wyjaśnij, dlaczego Twoim zdaniem dany rower powinien znaleźć się w top 10.

Top 10: E-bike enduro trail do 30000 zł
Bonusowa prośba: jeśli zestawienie było dla Ciebie pomocne, rozważ proszę wsparcie tego typu niezależnych publikacji poprzez zakupy w blogowym sklepie!

Który najfajniejszy (możesz wybrać kilka, to nic nie kosztuje)

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Zobacz też:

 

Subscribe
Powiadom o
guest

178 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Mirek
Mirek
6 miesięcy temu

Brak w Rankingu takich marek jak Orbea i Focus – obie robią fajne rowery w dobrych cenach

Tomasz
Tomasz
6 miesięcy temu
Reply to  Michał Lalik

Jeśli chodzi o Focus, to praktycznie każda wersja SAM2 jest rozsądnie skalkulowana cena/jakość/osprzęt – zwłaszcza roczniki 2022, które jeszcze są dostępne i z dobrym rabatem. Minusem na pewno waga (pod 26 kg), ale osobiście nie odczuwam – myślałem, że będzie gorzej.

Kamil
Kamil
6 miesięcy temu
Reply to  Michał Lalik

Focus Jam² 7.9, motor Shimsno Ep8, bateria 720, zawias foxa, naped i hamulce shimano xt

Piotr
Piotr
6 miesięcy temu
Reply to  Michał Lalik

Tyle że w przypadku focusa te ceny katalogowe można między bajki włożyć… sprzęty można wyjąc z niezłymi rabatami.

Dariusz
Dariusz
6 miesięcy temu
Reply to  Michał Lalik

Spoko… nie zauważyłem gdyż moje życie nie bazuje na życiu z katalogów tak tylko realnie spoglądam na świat :P

Kamil
Kamil
6 miesięcy temu
Reply to  Michał Lalik

Cos w tym jest co piszesz choc uwazam ze Focusy troszke niedocenione a cena do wyposazenia bardzo fajny. Jesli chodzi o geometrie to boje sie o tym z Toba dyskutowac bo chyba nie mam szans…

Marek
Marek
6 miesięcy temu

Moim zdaniem brakuje tu Marina Rift Zone E1 :) Mniej skoku, ale bardzo fajny i wszechstronny pomykacz, który ma sensowny osprzęt pozwalający na konkretne zabawy w terenie i spokojnie mieści się katalogowo w budżecie (24999zł). Bardzo fajnym bonusem jest w nim (i w Alpine Trailu E1 też) standardowo zamontowany CushCore.

Marek
Marek
6 miesięcy temu
Reply to  Michał Lalik

Jak tylko do nas wróci to pomyślę nad tym jak Cię do niego przekonać ;)

Paweł
Paweł
6 miesięcy temu

Czekałem na to zestawienie od dłuższego czasu! Dzięki wielkie!

Mam zamówione Turbo Levo Comp Alloy z 2022 roku – opłacać (cena kilka tysięcy niższa niż w zestawieniu)? Słyszy się plotki, że rowery na sezon 2024 stanieją, bo gwałtownie spada popyt. Obiło Ci się coś takiego o uszy?

Paweł
Paweł
6 miesięcy temu
Reply to  Michał Lalik

Tak, chodzi o 3 generację. W modelu 2023 jest już Mastermind? Na stronie Speca na zdjęciach jest widoczny, ale w opisie jest mowa o „Specialized TCU, 10-LED State of charge” – trochę wprowadza to zamieszanie. Co do awaryjności – wydaje mi się, że model 2022 jest już tym bez przypadłości wieku dziedziecego.

Kamil
Kamil
6 miesięcy temu

W dobrej wierze chcialem przestrzec przed Giantami. Jesli chodzi o ebiki to bardzo problematyczne i wadliwe rowery a sztywnosc wahacza pozostawia wiele do zyczenia, wiodkosc ogona czuc przy kazdej zmianie przelozenia.

Paweł
Paweł
6 miesięcy temu
Reply to  Kamil

Absolutnie nie potwierdzam, silnik Yamaha jest 4 rok niezniszczalny, Maestro to Maestro, o sprzęt trzeba dbać, a nie zajeżdżać.

Kamil
Kamil
6 miesięcy temu
Reply to  Paweł

Jesli chodzi o silnik masz racje jest odporny i stabilny ale poza tym Giant ma kilometr kabli i baterie. Jesli jestes zadowolony to sie ciesze (bez zlosliwosci zadnych) Z doswiadczenia warsztatowego moge powiedziec ze z marek jakie mamy: Spec, Cannondale, Focus, Haibike, Giant ten ostatni sprawia nieporownywalnie wiecej problemow niz pozostale. Gianty bez motoru sa spoko ale ebiki to katastrofa…

Paweł
Paweł
6 miesięcy temu
Reply to  Kamil

Mimo wszystko uważam za niesprawiedliwe używanie aż takich określeń, piszesz, że jesteś serwisantem, może to zbieg okoliczności, że trafiło Wam się więcej sztuk tej marki. Ja nie mam wybitnego modelu, ale po tylu latach haratania go enduro, a i dh też zaliczył, żeby jeszcze dawał radę jak na początku jestem w szoku.

Kamil
Kamil
6 miesięcy temu
Reply to  Paweł

Rozumiem Cie i jak juz wczesniej pisalem, super ze jestes zadowolony z roweru. Nie pisze tego zeby kogos urazic, obrazic lub cos podobnego. Z mojego doswiadczenia moge tylko powiedziec ze warto rozgladnac sie za innymi roweramu. Przegapilem ze Twoj rower ma juz 4 lata… ja mam raczej na mysli modele 2022-23 ktore sprawiaja wiecej problemow z elektronika bo zaszlo kilka zmian np. display, kable i czesto psuja sie baterie. Inne marki tez maja swoje mankamenty ale Giant wybitnie duzo.

Tomek
Tomek
6 miesięcy temu
Reply to  Paweł

Masz doświadczenie z używania 1 sztuki przez 4 lata. Jak sensowne jest to żeby wymiernie coś powiedzieć o elektrykach gianta i silnikach Yamahy?
Sory, ale jeśli ktoś jest mechanikiem i pracuje regularnie przy rowerach producenta X to nie ma czegoś takiego jak zbieg okoliczności. Jest coś albo sporadyczne , czyli wadę X ma jedna, dwie sztuki na setki obsługiwanych, wtedy można powiedzieć o zbiegu okoliczności. Jeśli wady pojawiają się systematycznie w wielu sztukach to już nie ma żadnego przypadku, jest pewna regularność.

8 lat pracowałem w serwisie treka. Nie wątpię że ktoś kto ma 1 czy 2 rowery tego (czy innego) producenta może mieć rewelacyjne opinie na temat produktów i marki. Moja praktyka wskazuje na to że, ogólnie, sprzęt T jest mizerny, z masą niedoróbek produkcyjnych projektowych oraz w kwestii kontroli jakości.

Gdy serwisowałem 1szy silnik Yamahy to zaopatrzyłem się w części u największego brytyjskiego serwisanta silników do rowerów. Oprócz informacji czysto handlowych ich strona zawiera masę informacji z punktu widzenia obsługi serwisowej i ich doświadczeń z pracy przy silnikach panasonic, bosch, yamaha, shimano i brose. W opisie każdego z nich wskazują na to na co należy zwrócić szczególną uwagę. W przypadku yamahy

„Yamaha tend to use a grease that dries out or disperses over time. After approx 1,500 miles they could normally do with a cleanout and refresh. This quietens them down quite a bit. Obviously if bearings are beginning to fail, this will also increase noise.”

Jeśli jeździsz 4 rok to sugerowałbym zrobić serwis silnika. Można do Yamahy kupić tylko niektóre części co komplikuje przywracanie do życia jeśli dojdzie do zaniedbań.

Paweł
Paweł
6 miesięcy temu
Reply to  Tomek

Hey, jak Kamil znasz się na rzeczy, mam pytanie, jak nie chcesz podawać maila, napisz do mnie odpiszę deming@wp.pl, pozdro

Karolina
Karolina
6 miesięcy temu
Reply to  Kamil

Kamil, jeśli masz doświadczenie z giantami to miałabym pytanie. Mam dwa Reginy i problem… Możemy się jakoś złapać?

Kamil
Kamil
6 miesięcy temu
Reply to  Karolina

kamil.ziaja@interia.pl napisz prosze mail moze uda sie pomoc

Paweł
Paweł
6 miesięcy temu
Reply to  Kamil

Hey też napiszę, mam jedno pytanie, może dasz radę ogarnąć, pozdro.

Arek
6 miesięcy temu
Reply to  Kamil

Hej! Jaki model konkretnie miałeś? Mój Trance 3 jeździ bez zarzutu, geo dla mnie lepsze niż w Levo ( miałem ) , to samo dotyczy silnika. Wachacz pracuje świetnie. Może trafiłeś na felerny sprzęt?

IMG_3498.jpeg
Kamil
Kamil
6 miesięcy temu
Reply to  Arek

Nie mialem zadnego ale na kilku jezdzilem, nie chodzi o geometrie, system zawieszenia i silnik. Chodzi o elektronike ktora sprawia wiele problemow, Giant ma silnik Yamahy a reszte tj baterie, kable display i oprogramowanie robi sam i tu pojwia sie problem. Elektronika jest zawodna, czesto pada bateria. Jesli chodzi o wahacz to chodzi o jego boczna sztywnosc, przy kazdej zmianie biegow ze wspomaganiem czuc jak wahacz sie wygina i caly ogon plywa, nie ma tak zaden inny rower jakie znam… Gdyby to byl jeden dwa przyklady to bym nic nie pisal ale jesli na sprzedanych 50 masz problem z 20 w pierwszym roku to moim zdaniem zbyt duzy odsetek..

Bart
Bart
6 miesięcy temu
Reply to  Kamil

Mój Trance E+ 2020 działa bez zarzutu, a katowalem go dh. Jest też z chipem i złego słowa o Giant nie powiem. Nawet bez problemu mogę zmienić baterię na model 800Wh, a jak wstawię amor 29 160mm to mam muleta z geo 65.

Bike_park_kos
Bike_park_kos
6 miesięcy temu

Tosa zaledwie 3-4 lata na rynku a już w zestawieniu :) Czy słyszałeś o ich nowym autorskim modelu na 2024? Prace nad projektem z Piotrkiem Szwed Szwedowskim – może być owocnie.

Dariusz DzN
Dariusz DzN
6 miesięcy temu

A ten Haibike Nduro 8? Dla czego nie ma go w rankingu? Osprzęt w stosunku do ceny zgniata nie jeden rower z listy.

Dariusz
Dariusz
6 miesięcy temu
Reply to  Michał Lalik

Przecież on kosztuje max 27k aktualnie, a nawet i za 24k można dostać

Paweł
Paweł
6 miesięcy temu
Reply to  Dariusz

Oficjalna cena katalogowa to 38 tys zł. To jest nienormalne – ceny katalogowe z kosmosu, a finalnie zniżki -50%.

To tylko pokazuje jak wysokie są marże, a nawet przy tych znizkach sklepy nadal zarabiają…

Dariusz
Dariusz
6 miesięcy temu
Reply to  Paweł

Są ludzie zamożni co kupują przedpremierowo za duże pieniądze i sa ludzie którzy nie musza mieć hitu sezonu zanim wypuszczą na sklepy. Taki już mamy świat…

Tomasz
Tomasz
6 miesięcy temu

Marin na ten rok przygotował kilka ciekawych modeli ebike… jakoś Michale zapomniałeś o tej marce…

Paweł
Paweł
6 miesięcy temu
Reply to  Tomasz

Patrzę na stronę Marina i widzę choćby wycenionego na 22 tyś Rift Zone’a E. W specyfikacji takie kwiatki (a rower wyceniony na 22 tyś!)

  • Shimano Deore 1×10!
  • RockShock 35 Silver R
  • X-Fusion O2 Pro R
  • bateria 504Wh

Wydaje mi się, że to dość słaba propozycja. Chyba, że na stronie nie mają nowości…

Michal
Michal
6 miesięcy temu

A gdzie Cube stereohybrid 2023 140 hpc SLX 750/ 2022 140 SL 750? Gdzie te wszystkie Focusy elektryczne, które widać w beskidach? Gdzie jest Sam2 6.9 na starym Boschu i nowym Boschu? Bike-discount.de polecam strone…

Last edited 6 miesięcy temu by Michal
Rafał
Rafał
6 miesięcy temu
Reply to  Michal

Sam2 6.9 i 6.8 o których mówisz to roczniki 2022, problematyczne jest znaleźć rozmiar. Katalogowo dobijały do 30 tysięcy, że da się je kupić za 20-23 to inna kwestia. Jak na dzisiejsze standardy wadą jest mała bateria 625wh. Inną sprawą, że wydają się być bardzo udanymi konstrukcjami i nie wracają na serwis. Wydaje mi się, że autor nie przepada za starym Boschem może dlatego :p

Pawel
Pawel
6 miesięcy temu

Zdecydowanie popieram kolegę Mirka, brakuje marek Orbea i Focus! Focus sam to sztos, cygańskie złoto (kashime) można mieć poniżej 30 000. Orbea myślę że pokaże się w artykule o elektrykach SL :))

Natomiast podzielam Twoją opinię odnośnie Haibike – są OKROPNE :PP

DHo
DHo
6 miesięcy temu
Reply to  Pawel

Haibike, jest jak czołg, ale obiektywnie w segmencie SL ten ich Lyke wygląda IMHO zacnie.

JAnóż
JAnóż
6 miesięcy temu

Propain Ekano

Wojtek
Wojtek
6 miesięcy temu

Tylko Levochodź często się słyszy o problemach z silnikiem to i tak mają to cośa mi się tak spodobały że jeden mam na upalnie a drugi na niedzielePozdro

Gregsu
Gregsu
6 miesięcy temu

Domyślam się, że wybór trzeba było zawezic i nie powielać marek. Canyon Torque ON CF 8. Skok 180, ep801, bateria do 900wh. Fakt, jest to czołg, katy 63.5/77.5. Mullet. Slx 12 biegów i heble też slx 203/220.
Wyglad dość kontrowersyjny, jeżeli chodzi o ten bidon w górnej rurze, ale może kiedyś coś wymasla na to, np jakas sakwe w tą dziurę, na graty, czy zestaw naprawczy. Przeprawiac się tym rowerem przez szlaki musi być przyjemnie.

EDD
EDD
6 miesięcy temu
Reply to  Gregsu

Jechałem na nim na joyride, ale nie nazwał bym tego testowaniem. Wspomaganie mega mocne, ale jest to czołg, nie wiem jak takim czołgiem by się jeździło w trudnym terenie, czy to nie jest za ciężka maszyna. No i brzydki.

Paweł
Paweł
6 miesięcy temu

Z ciekawszych elektryków, które mogłyby również znaleźć się w zestawieniu:

– Orbea Rise H30 (5 tys funtów – ok 25 tys zł) – rama alu, Shimano EP600-RS (60Nm), bateria 540Wh + ewentualnie range extender), 140mm/140mm, z przodu Marzocchi Bomber Z2, z tyłu Fox Float DPS Performance, 12 rzędowy napęd Deore, kąty 65,5/76,5

– Cube Stereo Hybrid 140 HPC SLX 750 (ok 29 tys zł) – karbonowa rama, Bosch CX Gen 4 (85Nm), bateria 750Wh, 150mm/140mm, z przodu Fox 34 Float Rhythm, z tyłu Fox Float DPS EVOL, XT 1×12

– Focus Sam2 6.8 (ok 26 tys zł) – rama alu, Bosch CX Gen 4 (85Nm), bateria 625Wh, 170mm/170mm, z przodu Rock Shox ZEB 29, GX 1×12

Paweł
Paweł
6 miesięcy temu
Reply to  Michał Lalik

Nie załapałem, że osobno będzie zestawienie lekkiej kategorii :) Generalnie nie mój temat, ale taka Orbea kusi. Jedyny problem mam z silnikiem Shimano, bo na różnych grupach chyba jest najczęściej odradzanym wyborem (cała reszta raczej jest chwalona – Bafang, Bosch, Brose czy Yamaha).

Paweł
Paweł
6 miesięcy temu
Reply to  Michał Lalik

Naszukałem się przez ostatnie kilka tygodni tych elektryków, a zamówienie i tak finalnie poszło na tegorocznego Turbo Levo Comp Alloy (rzeczywiście ma Mastermind…).

Rower raczej na wyrost, bo jego możliwości zdecydowanie przewyższają moje umiejętności, ale kupuję pewnie na 4 -5 lat.

O wyborze Speca zdecydowała możliwość „taniego” sfinansowania zakupu (czego nie oferuje np Canyon, którego nowy Neuron:ON czy Strive:ON wg mnie wypadają świetnie), bardzo wyrównane wyposażenie (naprawdę ciężko się na pierwszy rzut oka do czegoś przyczepić – może brakuje karbonowej ramy) i dobre opinie na temat silnika (odrzuciłem np Shimano).

Cypis
Cypis
6 miesięcy temu
Reply to  Paweł

@Paweł zdradź proszę sekret gdzie to finansowanie znalazłeś i czy był wybór rozmiarów?
Pozdrawiam

Paweł
Paweł
6 miesięcy temu
Reply to  Cypis

wysepka.pl
Akurat był mój rozmiar, a i są raty 0%. Wprawdzie muszę kupować z wysyłką (bo z Krakowa nie chce mi się do Gdańska jeździć), ale Canyona też bym musiał :D

Cypis
Cypis
6 miesięcy temu
Reply to  Paweł

Dzięki!

Artur
Artur
6 miesięcy temu

Michał, super artykuł i zarazem doskonałe podsumowanie obecnego rynku e-MTB.
Doceniam Twoją pracę i domyślam się jak trudno obecnie zrobić zestawienie w oparciu o cenę katalogową. Różnice w cenie pomiędzy markami wysyłkowymi i pozostałymi producentami są tak duże, że zastanawiam się czy ktoś w ogóle kupuje rower w sklepie w cenie katalogowej?
Pragnę jedynie zwrócić uwagę, że 2 kg w masie to przepaść, nawet przy elektryku. W zestawieniu są rowery typu mullet ważące ok. 23 kg oraz rowery na kołach 29″ ważące 25kg. Moim zdaniem to zupełnie inna liga i inne wrażenia z jady. Osobiście szukałbym mulleta na karbonowej ramie nawet kosztem osprzętu. Czekamy na artykuł o wersjach SL bo tej kategorii rowerów nie bardzo rozumiem.

Lukad
Lukad
6 miesięcy temu

A gdzie Cube 140 TM cena 26tys. Bateria 750…

marcin
marcin
6 miesięcy temu

nie myślałem że to kiedyś napiszę ale ŁADNY TEN DARTMOOR

Paweł
Paweł
6 miesięcy temu
Reply to  marcin

Wygląda całkiem nieźle, choć z tego zestawienia najładniejsze moim zdaniem YT, Strive:ON i Levo.

Najmniej mnie przekonuje wygląd Reigna – projekty Gianta to nie moja bajka.

Błażej
Błażej
6 miesięcy temu

Mi brakuje Propain Ekano 2 CF. Nowy Sram na bazie Brose i możliwość skonfigurowania fajnego roweru z karbonową ramą i nowym napędem

DHo
DHo
6 miesięcy temu

A co do marek wysłkowych to Commencal nie jest warty rozpatrzenia ? Podstawowa Meta za 6k Eur na Bosch-u, to się powinna do rankingu załapać. Na Shimano to wyprzedaże, ale też może warty jest do rozważenia.

Maciej
Maciej
6 miesięcy temu

Jestem własnie przed tym szczęśliwym momentem wydania kasy na elektryka i chciałem kupic haibike nduro 7 ale jak zobaczyłem ze Ty raczej nie polecasz to zamarłem. Abstrahując od pieniedzy za jakie chce go kupic bo bedzie to kwota ponizej 20 000 za nowy co z tymi rowerami jest nie tak. Prosze o porade konsumencka bo nie chciałbym sie wpakowac w badziew z ktorego nie bede zadowolony. Wyglad pomijamy. Jestem doswiadczonym riderem głownie enduro.Prosze o opinie takze czytelnikow

Artur
Artur
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej

Ludzie nie lubią Haibike chyba przez garbaty i koślawy wygląd tych rowerów, ale jeśli Tobie się podoba to bierz. Specyfikację ma bardzo fajną. Ile on waży?

Maciej
Maciej
6 miesięcy temu
Reply to  Artur

27

Artur
Artur
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej

no to masz odpowiedź :)

Paweł
Paweł
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej

Ceny ebików naprawdę przerażają – miesiąc temu nowy motocykl (wprawdzie chińczyk, ale naprawdę premium – ABS, podświetlane przełączniki, wtrysk itd) kupiłem za 17 tyś zł, a w takiej 125 wszystkie podzespoły muszą znosić jednak spore obciążenia (waga samego motocykla to 160kg, do tego dochodzą prędkości powyżej 100 km/h, a i w teren się tym zjedzie).

Ostatnie 3 lata i problemy z dostępnością części sprawiły, że producenci samych rowerów, jak i osprzętu przyzwyczaili się do bardzo wysokich marż – klienci i tak brali, bo nic nie było…

Teraz zaczyna się ten trend odwracać – osoby, które kupiły rowery w pandemii tak szybko ich nie zmienią, a popyt normalnie nie jest na tyle wysoki. Obecne wyprzedaże pokazują, że ceny katalogowe w niektórych przypadkach są przestrzelone na naszym rynku o nawet kilkanaście tysięcy złotych… Dzisiaj np znalazłem fajna ofertę na Orbea Rise H30 2022 poniżej 20 tyś zł.

Arek
6 miesięcy temu

Cześć! Dzięki Michał za artykuł. Ja polecam Giant Trance e+ 3 pro. Bardzo fajne geo, silnik, maestro. O wiele lepiej mi się jeździ niż na Levo. Rower kupiony w sklepie za 16 900 na osprzęcie Deore. Planuje jeszcze wymianę amortyzatora na przód i w 20 000 kołach zmontuje sobie setup niedostępny w sklepach w tej cenie.

IMG_3498.jpeg
DHo
DHo
6 miesięcy temu
Reply to  Michał Lalik

A co z Trance X Advanced E+ to taki ni pies ni wydra. Silnik „tłusty” bateria SL ? Za 29,9 jest w niezłym konfigu na Fox-ach i SLX. No i katalogowo 20,4 kg

Andy
Andy
6 miesięcy temu

Moja decyzja o zakupie Speca jako drugiego ebajka dojrzewa coraz bardziej. Ostatnio po konsultacji z Bàra Krejĉi ze SpeedBox jest już ugruntowana. Rowery od Specialized są najbardziej przyjazne czipowaniu, podobnie jak Bosch 4 gen bez smarta, na którym obecje śmigam. Dla mnie możliwość zdjęcia blokady wspomagania z zachowaniem pełnej funkcionalności komputerka rowerowego to jest must have w rowerze wspomaganym i pod tym względem należy kierować się wyborem. Reszta niech spada na drzewo.
Także dobry wybór Michale.

Andy
Andy
6 miesięcy temu
Reply to  Michał Lalik

Bo nie próbowałeś bez.

DHo
DHo
6 miesięcy temu
Reply to  Andy

Jeżeli ogranicza cię 25kph to masz za mało górek niestety :)

Andy
Andy
6 miesięcy temu
Reply to  DHo

Nie, no właśnie w górach mieszkam ale akurat po górach mi zupełnie wystarcza te 25. Nie wystarcza już gdzie indziej.

Aurel
Aurel
6 miesięcy temu

Brakuje mi w zestawieniu marki Scott, z oferty wynika, iż jest w czym wybrać do 30 tyś?

Ostryraf
Ostryraf
6 miesięcy temu

INMO brakuje w zestawieniu Cube Actionteam 140A Fakt nowy wyceniony był na ponad 30K ale teraz można wyjąć nówkę za mniej. Druga sprawa jest to raczej AllMountain niż rasowe enduro (150 lisa z przodu) ale osprzęt bije na łeb całą tą listę, no i rama Carbon.

Patryk
Patryk
6 miesięcy temu

Czesc,

Trochę mniej w zwiazku z powyższym tematem jakim sa elektryki, ale świeży post wiec licze, ze ktos to przeczyta i mi pomoze.

Po okolo 10 latach odezwala sie stara miłość, chcialbym wrocic do jeżdżenia, przemyslalem i ma to byc rower glownie do traila, ale zeby mial sznase takze na enduro [nie musi to byc jakis hardkor, przynaimniej zeby rower nie wymagal wkladu finansowego na samym poczatku]. Kolejna sprawa, ze miejsce w ktorym mieszkam beda wymagaly nieco podjazdow, więc rower powinien miec geometrie ktora mi w tym pomoze [niestety nie znam sie na geometrii ram itd].

Mam 180cm i aktualnie okolo 86kg wagi

Po kilku dniach poszukiwan wynalazlem te oto rowery :
https://www.tredz.co.uk/.Merida-One-Twenty-600-Mountain-Bike-2024-Trail-Full-Suspension-MTB_264650.htm

Wydaje sie bardzo sensowny, jest to prawie najwyzszy model z serii

https://www.merida-bikes.com/en-gb/bike/4065/one-twenty-700 to ten najwyzszy – czy warto dokladac £600? ~3000zl

https://uk.yt-industries.com/products/bikes/izzo/core-2/550/izzo-29-core-2/

Czesciowo karbonowy, najlzejszy ze wszystkich, wydaje sie super na podjazdy, ale co ze zjazdami?

https://uk.yt-industries.com/products/bikes/jeffsy/core-1/637/jeffsy-29-core-1/

Ten bardziej uniwersalny

https://www.commencal.com/uk/en/22METATREBW.html

Bardzo mi sie podoba wizualnie, komponenty tez wydaja mi sie ok, ale totalnie nie znam tej firmy wiec prosze o pare slow czy jest „godna”

Zbigniew
Zbigniew
6 miesięcy temu

Mają te e-bike przewagę nawet dużą na podjazdach ale na zjazdach są takimi słoniami przez tę wagę. A tam jest prawdziwa zabawa. Mało zwrotne, wyrzucające na zakrętach, o wiele więcej siły trzeba użyć na hopkach i w powietrzu. Zabawa dla ludzi którzy lubią ekstremalnie stronę podjazdy. Ja wtedy muszę analoga zwyczajnie wnieść co też lubię. Z tych które umieszczone są w zestawieniu zdecydowanie Canyon. One najlepiej się prowadzą to normalnie kosmos jak dobrze nimi się jeździ

Zbigniew
Zbigniew
6 miesięcy temu
Reply to  Michał Lalik

Jeżdżę na 13 kilogramowym rowerze i chyba dlatego czuje tą różnicę masy na zakrętach w powietrzu po skokach gdzie rower na którym jeździłem miał jeśli dobrze pamiętam 27kg. Owszem nie jeżdżę na codzień na e-bike miałem 2 razy po całym dniu i nie chcę więcej.Wiedzę po czasach zjazdowych że różnicę robi i szybkosć zjazdu i stabilnosć oraz wydłuża dohamowanie. To są moje obserwacje jako ktoś kto lubi dośc ekstremalnie pojechać. Oczywiście nie chce żeby to zabrzmiało że jeżeże tak szybko jak najlepsi bo tak nie jest ale dokręcam ile się tylko da To nie dla mnie taki elektryk. Sprawdzone na własnej skórze. Fajne jak napisałem gdy ktoś się bawi w ekstremalne podjazdy. Gdy się bawi w ekstremalne zjazdy odradzam bo na analogu zjedzie szybciej. O Canyon że dobrze jeżdżą miałem na myśli analogowe i tym samym przypuszczam że te elektryczne też lepiej jeżdżą od konkurencji. Jeździłem dzień na spectral al 6 i spectral 125 cf 8 także mega się klei bardzo wyważone dające szybko pojechać w dół na krętych. Więc będzie kupione coś z tych dwóch tylko raczej model wyżej jeżeli w tym cf 9 będzie można zrezygnować z AXS. Nie chodzi o to że to źle działa bo fajnie działa ale wkurza mnie wieczne ładowanie wszystkiego.

Last edited 6 miesięcy temu by Zbigniew
Krzysztof
Krzysztof
6 miesięcy temu

Aktualnie ujezdzam Kross moon ale przez pandemię forma uleciała, a na wyrobienie nowej brakuje czasu, stąd pomysł na elektryka aby jednak wykorzystać weekend jak się trafi i podjeżdżać glacenisy i inne nieoznaczone obszary z nadzieją że wróci formami czas na powrót na srebrna/czarna. Mam sympatię do canyona, ale spory dylemat w wyborze modelu pomiędzy Strive a Torque. Kusi mnie Torque, ale czy nie będzie on zbyt hardcorowy na takie glacenisy? Z drugiej strony nigdy nie bawiły mnie wyścigi czy latanie, bardziej wielkie kamienie, dropy i ścianki, więc nie wiem czy Strive się nada do takiej jazdy…

Ma ktoś doświadczenie i porownanie tych modeli?

Wojtek
Wojtek
6 miesięcy temu

Mam pytanie odnośnie e-bike enduro – obecnie jestem posiadaczem Canyon Neurona 2022r i przymierzam się do kupna elektrycznego enduro, naturalnym wyborem byłby dla mnie Spectral tylko nie siedzi mi to, że występuje tylko na carbonowych ramach – czy przy regularnym wożeniu takiego roweru na bagażniku na hak oraz przy ewentualnym montażu siodełko typu „shot-gun” dla dziecka jest warto ryzykować zakup roweru z karbonową ramą? Jako alternatywę rozważam Orbea Wild H10. Co poradzicie?

Bartek
Bartek
6 miesięcy temu
Reply to  Wojtek

Normalny shotgun na pewno odpada. W grę wchodzi tylko wersja PRO, która jest dostosowana do carbonu.
Carbon nie lubi ściskania, więc na to trzeba uważać. W trasy wożę rower na platformie, lub bagażniku dachowym montowanym za widelec.
W koło komina mam najtańszego thule xpress zawsze w bagażniku, montuje się go na hak, a rower na nim wisi na górnej rurze. Większość ludzi powie, że tak nie można, ale na dojazd 20km do miejscówki jest w sam raz.

Paweł
Paweł
6 miesięcy temu
Reply to  Michał Lalik

Mam Thule Epos – zdecydowanie polecam. Nie muszę się przejmować wagą, szerokością opon, kształtem rur – po prostu bez problemu da sie rower zapiąć :)

Jesli ktoś często rower wozi samochodem, to jest to dobra inwestycja.

Buyo
Buyo
6 miesięcy temu
Reply to  Wojtek

Ja uzywalem shotguna 1.0 na karbonowej ramie dosc intensywnie przez 2 lata. Nic sie nie wydazylo. Z tego co pamietam to producent tez nie wykluczal takich ram z uzytkowania.

Rafał
Rafał
6 miesięcy temu

A ja mam taki dylemat, że wybrałem do zakupu Canyon Spectral ON CF7 ale niestety na ten moment nie ma dostępnego wybranego koloru (czarnego) i zastanawiam się czy zamiast Spectrala kupić Neurona ON. Geometria niemal identyczna. Neuron ma bardzie stromą rurę podsiodłową 69,3 st i tylny trójkąt 1cm dłuższy. Z tyłu koło 29″. W Neuronie Bosch zamiast Shimano. 625 Wh zamiast 720 i 140mm skoku zamiast 160w Spectralu. Ale za to jest czarny ;).
Jestem początkującym „rajderem” bo zabawę z MTB zacząłem 5 miesięcy temu w wieku 46 lat. Wolą raczej naturalne szlaki niż bikeparkowe bandy i hopy i też długie tripy zamiast ujeżdżania jednego odcinka kilka razy z rzędu ale trzeba tez przyznać że czerwone trasy i hopy są poza moimi umiejętnościami i chętnie bym pokonał te ścianki i dropy gdybym potrafił.
Bateria 625wh i silnik Bosch da chyba podobny zasięg co 720wh i Schimano bo według testów Bosch jest bardziej ekonomiczny no i niezawodność też bardziej stoi po stronie Boscha.
Brać tego Neurona czy czekać na odpowiedni kolor Spectrala? ;)

Rafał
Rafał
6 miesięcy temu
Reply to  Michał Lalik

Dzięki za odpowiedź!
Poniżej linki do testów zasięgu, w których bosch wygrywa. Co prawda ten sam autor. Jeżeli masz jakieś inne dane to będę wdzięczny za udostępnienie.

jaad75
jaad75
5 miesięcy temu
Reply to  Michał Lalik

Czarne rowery są jak broń, ramoneska i glany. Ponadczasowe i pasują do wszystkiego. :)

Rafał
Rafał
5 miesięcy temu
Reply to  Rafał

.

Last edited 5 miesięcy temu by Rafał
Janek
Janek
6 miesięcy temu

Propain Ekano 2 AL? Fajna geometria, dobry osprzet, plus konfigurator którym można poszaleć – zeb ultimate, x2 factory, mt7, gx eagle 1×12, dodatkowo na spoko oponach wychodzi na ten moment 29k bez promki.
(Nie mówię o wersji CF, bardziej szlonej cenowo)

Janek
Janek
6 miesięcy temu
Reply to  Janek

A, tylko trzeba pamiętać że mają błąd na stronie i konfigurator podaje cene bez VAT ;) to 29k juz z doliczonym

Janek
Janek
6 miesięcy temu
Reply to  Michał Lalik

Tak, dokładnie

Janek
Janek
6 miesięcy temu
Reply to  Michał Lalik

Super, dzięki! Ciekaw jestem w sumie opinii!

Janek
Janek
6 miesięcy temu
Reply to  Janek

Wspomniałem też o wyklikaniu bo bazowy build jest troche biedny a kolejny mocno winduje cenę bezprzewodowym reverbem i gx transmission :)

Cypis
Cypis
6 miesięcy temu
Reply to  Marcin

Dzięki Marcin, kwadrat niemiecki jak się paczy a takie fajne te rowery mógłby być

Marcin
Marcin
6 miesięcy temu

Super robota, dzięki za ciekawe, sensowne zestawienie! Mój obecny wybór to Spec Turbo Levo (w wersji Expert), dla mnie świetny sprzęt. No i wyglądem zawstydza niemal wszystkich innych.

Adam
Adam
6 miesięcy temu

W temacie elektryków jestem już parę lat. Mam na koncie objechane kilkanaście modeli a nieliczne nawet gościły na dłużej w moim garażu… do momentu kiedy na drodze stanął mi LEVO, wtedy wszystko się odmieniło, jak dla mnie ogólne wrażenia z jazdy na LEVO to złoty środek pomiędzy geometrią, używalnością, integracją systemu, pracą zawieszenia, poziomem awaryjności itd. Tam się spina absolutnie wszystko i choć poszczególne elementy pewnie można znaleźć lepsze tu i tam, niemniej całość układa się bardzo dobrze (dla mnie idealnie). Dobrym dowodem na to jest fakt iż jak pierwszy LEVO 4 lata temu zawitał w garażu miałem jeszcze drugi elektryk z innej stajni. Zaraz po zakupie pojechałem z małżonką na wycieczkę, a Pani zupełnie nie zna się na technikaliach a jakość roweru mierzona jest jego kolorem ramy. Po kilkunastu kilometrach ja na LEVO a Pani a drugim innym elektryku z tej samej kategorii, udało mi się namówić Panią na przetestowanie roweru, którym tak mocno się zachwycałem aby trochę zracjonalizować zakup. I to był błąd dla portfela a szczęście na przyszłych wyjazdach. Już nigdy nie oddała mojego roweru. Za tydzień zmuszony byłem kupić drugi a poprzedni innej marki zawitał na OLX. Oba rowery przejechały kilka tysięcy km i nigdy nie zawiodły w większym zakresie niż standardowe usterki.
Do kolekcji wrażeń, drugi sezon rozszerzony również o kategorię SL (też od Speca), pierwszy rower to LEVO SL, super sprzęcik na szybkie jazdki, poprawienie kondycji, przy wyłączonym wspomaganiu spisuje się w 90% jak zwykły rower, ale jednak poważniejsze wyprawy w góry zabieram jednak „tłuste” LEVO. Dodam iż Pani również zachwycona SL’ką, szczególnie jak musi tarabanić rower pod górę kiedy ścieżka jest zbyt trudna dla niej aby jechać w siodle. Masa robi różnicę bezapelacyjnie. Na koniec obecnego sezonu doszedł do kolekcji (dzięki sporym obniżkom) Kenevo SL i to jest absolutny game changer dla mnie. Pomimo uciążliwości w postaci słabego silnika i obecnego w plecaku extendera przy każdym umiarkowanym lub dłuższym tripie w góry (czasem i ładowarka jest ze mną bo czas ładowania jest na prawdę krótki) wrażenia z jazdy są dla mnie bezcenne. Rower sam wyrywa się do przodu i pomimo iż teoretycznie to maszyna bardziej do zjazdów i skakania, dla mnie nawet na „nudniejszych” trailach daje mnóstwo zabawy i zachęca do wykorzystywania nawet najmniejszego kamienia na drodze by choć na chwilę oderwać się od podłoża. Rower jest genialny w całej okazałości – mam go niecałe 2 miesiące więc może lecę na fali euforii póki co… bo kilometrów jeszcze nie nakręcił. Czekam na zestawienie SL’ek bo to najfajniejsza kategoria rowerów dla świadomych użytkowników, którzy akceptują „utrudnienia” i co ważniejsze nie przeliczają złotówek na pojemność baterii czy moc silnika bo faktycznie relacja cenowa jest zupełnie odwrotna od „tłustych” kolegów, a do tej świadomości trzeba jednak dojrzeć poprzez doświadczenia.

Tenfiip
Tenfiip
6 miesięcy temu

Tosa to spory znak zapytania, od firmy o kapitale zakladowym 5 tys zl. Rozwazalem to, ale po prostu nie. Poczytajcie ich regulamin i cale podejscie. No prostu nie.

Jerzy
Jerzy
6 miesięcy temu

Zastanawiam się nad ebikiem i to zestawienie jest bardzo pomocne. Szanując założenie dotyczące cen katalogowych, to rozważam wskazanego Kellysa, ale również Haibike Allmtn 10 (do wyrwania za ok. 24 tys. PLN oraz Mondrakera Crafty RR (tutaj teraz są dostępne oferty za około 28 tys. PLN). Czy ktoś ma jakieś przemyślenia na temat tych modeli?

Jacek
Jacek
6 miesięcy temu

Brakuje tu roweru na zawieszeniu Ohlins np. Haibike nduro 8 freeride

Roco
Roco
6 miesięcy temu
Reply to  Jacek

Nóż k….a nie wytrzymam. Piszę chłop, że do 30k a gość wyjeżdża z rowerem za prawie 40 dych…co z Wami jest nie tak?

Jacek
Jacek
6 miesięcy temu
Reply to  Roco

Nóż k…a nie wytrzymam. Po co robić zestawienie z dupy jak każdy z tych rowerów nowy kosztuje nawet połowę mniej. Cena katalogowa nie ma wiele wspólnego z realna. Rower za 40k kosztuje teraz 25k i można mieć lepszy sprzęt z górnej półki za mniej, jak dla mnie to bez sensu. Wesołych Świąt :)

Roco
Roco
6 miesięcy temu
Reply to  Jacek

No właśnie, znowu podkreślasz swoje „Januszostwo” (sorki kuzynie Januszu). Przecież autor wszystko uczciwie napisał na początku. Jak bez sensu to jest jeden jedyny sposób. Zrób swoje zestawienie i opublikuj na swojej stronie. :) ps. nie wiem o jakich świętach piszesz bo dla mnie najbliższe dopiero pod koniec grudnia…

dzekuk
dzekuk
6 miesięcy temu

Speca turbo levo comp aloy kupicie juz za 26k :)

Cypis
Cypis
6 miesięcy temu
Reply to  dzekuk

Podpowiesz gdzie?

dzekuk
dzekuk
6 miesięcy temu
Reply to  Cypis

Poszukaj w necie. Jest pełno sklepów ktore prowadzą rowniez sprzedaż stacjonarną. Nie chcę robić reklamy. Podpowiem tylko, że sam kupiłem w Częstochowie

Cypis
Cypis
6 miesięcy temu
Reply to  dzekuk

Dziękuję,

Szukałem i w parku rowerowym 24, na zielonym rowerku, w wyspie, Wrocław ,…, a na nawet zagramanicą… I albo mamy cenę katalogową bez rat z praktycznie pełnym wyborem albo dostępne S3-S5/6 a ja, jak na złość szukam S2…

Dlatego takim dociekliwym jestem bo może ktoś znalazł coś więcej niż ja.

Jeszcze raz dziękuję

dzekuk
dzekuk
6 miesięcy temu
Reply to  Cypis

Jedz do parku 24. Spokojnie za 26k kupisz aloy compa turbo levo z 2022 z nowym mastermind’em. Sprowadza ci S2.

Paweł
Paweł
6 miesięcy temu
Reply to  dzekuk

Ale nową wersję 2023 z Mastermind?

Szymon
Szymon
6 miesięcy temu

cube Stereo Hybrid HPC Actionteam

Jacek
6 miesięcy temu

Fajne podsumowanie, z niecierpliwością czekam na listę SL’ek :-) pozdro!

mack
mack
6 miesięcy temu
Reply to  Jacek

Ja też czekam, dla mnie elektryki powyżej 20kg mogłyby nie istnieć.

Rumcajs
Rumcajs
6 miesięcy temu

Levo pravo comp amelinium zamówione, mam nadzieję, że król faktycznie będzie królem. Romans ze Spectralem okazał się nieudany, odesłałem. Tłukł się niemiłosiernie, stery trzeszczały na co raczej nie ma rady, bo linki przez stery i plastikowe podkładki pod mostek praktycznie niewymienialne na cokolwiek innego.

mack
mack
6 miesięcy temu
Reply to  Rumcajs

Czy ten trzeszczący mostek z prowadzeniem przewodów to był Acros ?

Rumcajs
Rumcajs
6 miesięcy temu
Reply to  mack

Tak, właściwie plastikowe są podkładki i top cup wraz z pierścieniem centrującym. I to to trzeszczało, nie mostek. Ogółem po tym co doświadczyłem nie kupiłbym żadnego elektryka ani analoga ze sterami acrosa i prowadzeniem linek przez stery.

Rumcajs
Rumcajs
6 miesięcy temu
Reply to  mack

Nie to konkretnie ale podobne, tego tez bym nie kupił.

mack
mack
6 miesięcy temu
Reply to  Rumcajs

No właśnie..
To niestety dyskwalifikuje wszystkie ramy bez portów na wpuszczenie przewodów…
A akurat jedną taka mam na oku :(

Artur
Artur
6 miesięcy temu
Reply to  Rumcajs

Jesteś pewien, że to stery? Żona ma Spectrala i fakt, że tłucze się niemiłosierne ale silnik, stery siedzą cicho. Ten stukot od silnika mam wrażenie, że się niesie po całej ramie. Kiedyś jeździłem na Neuronie z wypożyczalni i było ciszej choć tam był EP800 a w Spectralu mamy EP801. Chyba, że w alu inaczej ten klekot słychać niż w karbonie.

Rumcajs
Rumcajs
6 miesięcy temu
Reply to  Artur

Tak, stukot silnika słyszałem swoją drogą ale trzask spowodowany wciśnięciem kierownicy masa ciała raczej nie pochodzi z silnika ;)

Kuba
Kuba
6 miesięcy temu

A co z e-finem? Nie znalazłem w dyskusji ani w zestawieniu.

Kaktus
Kaktus
6 miesięcy temu

BULLS VUCA EVO AM1 Ktokolwiek? :D
Mamy XXI wiek a w rowerach wciąż przerzutki :P

Grzegorz
Grzegorz
6 miesięcy temu
Reply to  Kaktus

Nie mogę znaleźć wagi tego roweru. Ale jak patrzę na zdjęcia i filmy to denerwuje mnie ten napinacz paska (łańcucha) pod silnikiem. Mam wrażenie że łatwiej to urwać niż przerzutkę w zwykłym rowerze. Ale chciałbym się na tym przejechać.

Kaktus
Kaktus
6 miesięcy temu
Reply to  Grzegorz

Ze strony Piniona:
The total weight for the 12-speed E1.12 (4,100g as mentioned) MCU with rear hub sprocket, chain and chain tensioner is a few hundred grams heavier than compared to a regular full-power e-bike motor together with derailleur and cassette (using SRAM’s X0 AXS T-Type for this calculation). Depending on which motor you look at, between 615 to 865g for a setup with chain and 500 to 750g for a belt drive. If compared to a Shimano XT setup with a 10-51 cassette, add another 100g to the difference. If a regular bike design requires or uses a lower chain tensioner, like most of the high pivot bikes out there do, you can deduct about another 130g from the overall weight differential.

However, and probably more importantly, the system saves about 800 grams of unsprung mass at the rear wheel for a chain setup and about 730g for the belt version. For outright suspension performance, that is a pretty big number either way.

Grzegorz
Grzegorz
6 miesięcy temu
Reply to  Kaktus

To wszystko już wiedziałem, ale dalej nie ma tam odpowiedzi na moje pytanie o wagę tego konkretnego roweru i moje wątpliwości odnośnie niefortunnego umieszczenia napinacza. Zastanawia mnie też to, że kilka osób które wrzuciły na YT filmy z testowania tego roweru podkreślały, że czekają na kolejną generację tego rozwiązania. Myślę że gdyby wszystko działało tak jak należy to nie pojawiało by się takie sformułowanie. Piszę to jako osoba która bardzo się na to rozwiązanie przypaliła, ale teraz trochę ochłonąłem. Dalej bardzo kibicuję rozwojowi tego projektu.

Rafał
Rafał
5 miesięcy temu

Czy zakup Focusa Jam2 6.7 zamiast Canyon Spectral CF 7 ma sens? Na Canyonie jeździłem i jeździło mi się bardzo dobrze ale Focusa kupię 4000 taniej. Bez porównywania silników, baterii jaka jest szansa, że ten Focus będzie jeździł równie dobrze jak Canyon patrząc tylko na geometrię, kąty, konstrukcję zawieszenia, sposób montażu silnika i baterii?

jakub
jakub
5 miesięcy temu

dodałbym scott strike 920 evo oraz patrona 920

Andy
Andy
5 miesięcy temu
Reply to  jakub

Mam Scotta Strike e-ride 910 z 2020 roku. Jest to kwintesencja roweru All Mountain, dobry na ścieżki rowerowe i w góry (mieszkam w Tatrach i tam jeżdżę nielegalnie). Zaintalowałem SpeedBox co zaimplikowało tym że stał się to mój najlepszy środek transportu, w zimie też dzięki Schwalbe Ice Spiker Pro Performance. Planuje wymienić zawieszenie na Ohlins.

Loki
Loki
5 miesięcy temu

A jak wygląda sprawa awaryjności silników przy dużych przebiegach i dostępu do części/serwisu? Jest jakiś producent wyróżniający się na plus, czy wszystko to tak właściwie „jednorazówki”?
Pytam, bo myślę nad elektrykiem, ale na ładnych parę lat i nie chciałbym się wpakować w problematyczny napęd.

Kuba
Kuba
5 miesięcy temu

Aktualnie Turbo Levo jest do wzięcia za 25k. Zastanawiam się tez na metą z linka. Meta wygrywa ceną i osprzętem, ale wysyłkowo wiadomo, w razie reklamacji jest zabawa z odsyłaniem itd… rower ma być do szwędania się po górach, eksploracja, szlaki pisze, zjazdy bez szaleństw. Na bikeparki i lżejsze tripy mam Ripmo V2 na DVO- jak ten FOX Rhythm ma się do DVO SC D1? Zakładam, ze nie jest tak dobry:) ale czy odczuje jakieś braki przy takiej jeździe? Totalnym amatorem nie jestem, ale prosem tez nie, po prostu jeżdżę w ciężkim terenie i zależy mi na solidnym sprzęcie, który nie będzie mnie ograniczał. Nie lubie też, jak serwis sprzętu drenuje moją kieszeń:) geo w obydwu rowerach wygląda ok, bateria mniejsza w mecie- cena mety to ok. 21k z wysyłka.
co wybrać? Jak żyć? :)
Z góry dzięki za pomoc w wyborze!

Meta do porównania:

https://www.commencal-store.co.uk/meta-power-tr-race-brushed-2022-c2x33291921

Paweł
Paweł
5 miesięcy temu
Reply to  Kuba

Turbo Levo Comp Alloy z zeszłego roku jest do kupienia za 24k PLN. Brakuje w nim ekranu Mastermind, kóry jest obecny w Comp Alloy z tego roku (dopłata do 30k PLN).

dzeku
dzeku
5 miesięcy temu
Reply to  Paweł

Z nowym Mastermindem kupisz za 26k

Paweł
Paweł
5 miesięcy temu
Reply to  dzeku

Gdzie taka dobra cena?

Tomasz
Tomasz
4 miesięcy temu
Reply to  Paweł

Jeżeli masz blisko do Gliwic, to jest nowy dealer Speca na placu Piastów, i mają promocję do 23.12 – 20% rabatu od cen katalogowych na rowery, 30% na części. Kapibara Bikes. Właśnie zamówiłem Turbo Levo Comp Alloy z rabatem 6.000 zł.

Andy
Andy
5 miesięcy temu

Z pewnych względów bardzo chętnie bym przytulił takie Levo. Boję się tylko dwóch rzeczy. Mianowicie czy ta rama z carbonu nie zacznie trzeszczeć i czy wogóle jest sens iść w carbon? Problem że Spec ma bardzo słabo wyspecyfikowane modele alu i tak trzeba będzie wszystko wymieniać, a taki S-Works to już konkret. Druga (najgorsza) rzecz to ten mulet. No nikt mi nie powie że mniejsze koło lepiej wspina się po schodach i innych nierównościach terenu.
I pytanie do Michała.
Czy ten Ohlins deklasuje wszystkie Fox’y?

dzeku
dzeku
5 miesięcy temu
Reply to  Andy

Mulet w Levo to właśnie to o co chodziło. Rower zyskał na zwinności i jest bardzo zabawowy. To świetne posunięcie. Levo deklasuje wszystkich jak na razie :)

Andy
Andy
5 miesięcy temu
Reply to  dzeku

No nie mam możliwości przetestować tego Leva ale mój Scott też jest zabawowy i ma możliwość założenia mniejszego koła za względu na flip chip. Spec nie ma możliwości zamocowania większego koła w razie gdyby okazało się że staje dęba przy stromych podjazdach.

Jędrek
Jędrek
5 miesięcy temu

Czesc, czy ten Giant:
https://www.giant-bicycles.com/pl/trance-x-eplus-3
jest warty uwagi jako pierwszy e-bike? Obecnie na promocji ponizej 19k.
Dzieki za pomoc

Poltek
Poltek
5 miesięcy temu

Mondraker Crafty R lub RR do 30 000 zł się łapie.

Odwiedź mój profil na
Instagram Top