Test: NS Bikes Eccentric Djambo 2016

Sprzęt, Testy / 

„Już nigdy więcej nie kupię hardtaila!” obiecałem sobie kilka lat temu, wystawiając na Allegro swojego retro-XC-sztywniaka. Są niewygodne, wolne i niebezpieczne. Po co się męczyć? A tymczasem – prezentowany tutaj Djambo, jest aktualnie moim jedynym własnym rowerem MTB. Zastąpił w garażu również sztywnego 29era, który wiernie służył mi przez 4 sezony. Skąd ta zmiana?

Proste: swoje odrodzenie hardtaile zawdzięczają kołom 29″, a ostatnio 27+. Dodaj progresywną geometrię i okazuje się, że jednak da się na nich jeździć i czerpać z tego fun! Nowoczesne hardtaile to niższa cena wejścia w sport dla początkujących. Mniej serwisowania i ustawień. Powrót do korzeni, kiedy wszyscy jeździliśmy po górach na sztywnych rowerach.

Ale czy sztywny rower nadaje się na dzisiejsze trasy enduro? Jak bardzo zmieniła się jazda na hardtailu przez ostatnie 10 lat? Czy garść technicznych nowinek wystarczy, żeby myśleć o nim jako alternatywie dla fulla, czy w dalszym będzie to raczej drugi rower na nie-górskie wycieczki i łatwe trasy?

NS Bikes Eccentric Djambo - prawa


Dlaczego NS Djambo?

Jak wspomniałem, Djambo kupiłem za własne pieniądze – nie jest to wypożyczona testówka. Co skłoniło mnie do wyboru akurat tego modelu?

  • Koła 27+ – przesiadłem się z roweru XC 29″, który otworzył mi oczy na stabilność i płynność jazdy na dużych kołach. Plusy obiecują to samo – tylko więcej. Więc postanowiłem to sprawdzić podobnie, jak wtedy z 29″ – kupując w ciemno nowy rower. Jak szaleć, to szaleć!
  • Geometria – jak wiesz, promuję na blogu długie ramy z płaskim kątem główki. W hardtailu jest to szczególnie istotne, a przy tym… szczególnie zaniedbywane. Większość producentów chyba wychodzi z założenia, że sztywniaki kupują amatorzy, którym nowoczesna geometria będzie przeszkadzać na parkowych bulwarach (co za bzdura!). NS Bikes jest tu chlubnym wyjątkiem i cyferki opisujące Djambo nie odbiegają zbytnio od fulli tej samej kategorii.
  • Napęd 1×10 – przednia przerzutka ciągle często trafia do rowerów na dużych kołach. Ma to nawet sens, zwłaszcza w przypadku wspomnianych wcześniej bulwarowych odbiorców. Mi jednak spójny napęd 1×10 prosto z pudełka bardzo ułatwił życie i wyeliminował koszty związane z konwersją.
  • Polski producent – nie zamierzam grać na patriotycznej nucie, ale kupowanie roweru zaprojektowanego i sprzedawanego przez rodaków ma swój urok. Zwłaszcza, że polscy projektanci zaskakująco dobrze ogarniają temat hardtaili do ostrej jazdy.

NS Bikes Eccentric Djambo - lewa

NS Bikes Djambo - tylny trójkąt

NS Bikes Eccentric Djambo - logo

Jakie rowery brałem jeszcze pod uwagę jako alternatywę dla NS Djambo?

Orbea Loki H30 27+

Na pierwszy rzut oka, bezpośredni konkurent ze względu na koła 27+ i zbliżoną klasę osprzętu. Na drugi rzut oka, rower o nieco innej filozofii, skierowany do bardziej rekreacyjnego odbiorcy: ładny, ale z klasyczną geometrią i napędem 2×10.

Last Fasforward

Prawdopodobnie najfajniejszy sztywniak na rynku. Stal i idealna geometria prawie mnie przekonały. Zrezygnowałem po podliczeniu kosztów złożenia go w wariancie 27+. Ze względu na wysokie ceny kół i opon, to już niestety inna półka, osiągalna tylko dla największych hardtailowych entuzjastów – a nie jako tańsze uzupełnienie fulla.

Sonder Transmitter NX1 Yari

Za podobną cenę oferuje napęd 1×11 i świetny amortyzator. Wadą jest „świeża” marka i sprzedaż bezpośrednia z UK, bez żadnego przedstawiciela w Polsce.

Kross Smooth Trail

Strasznie byłem na niego napalony, ale do sprzedaży wchodzi dopiero w 2017 i póki co, jest zagadką pod względem geometrii.

 

Wróćmy jednak do NS-a.


Rama

Geometria

Okazała się nawet ciut lepsza, niż w tabeli, z kątem główki poniżej 67 stopni. Ekstremalnie krótki tył (420 mm) początkowo budził moje wątpliwości, bo nieco upośledza stabilność roweru. Pasuje on jednak do fun-bike’owego charakteru. Podobnie jak niezbyt niski suport, który jednak… osiada po obciążeniu opon (założę się, że w zwykłym rowerze nie brałbyś tego pod uwagę!).

NS Bikes Eccentric Djambo - lewa

Jeśli jesteś na granicy rozmiarów, celuj raczej w większy – ja przy 170 cm wybrałem M-kę i rower nie stracił nic na swojej zabawowości.

Geometria NS Bikes Eccentric Djambo 2016

Geometria NS Djambo – kliknij, żeby powiększyć.

Materiał i sztywność

Nad stalowym Lastem zastanawiałem się ze względu na większą elastyczność stali, teoretycznie istotną w sztywnej ramie. Po prostych, grubaśnych rurach Djambo raczej nie należy się jej spodziewać, ale przy balonowych oponach napompowanych do 0,8 bara, różnica w komforcie jest nie do wychwycenia za pomocą mojego precyzyjnie skalibrowanego dupomierza.

Czuć za to wysoką sztywność w zakrętach – szerokie opony zapewniają taką trakcję, że zaczyna to mieć znaczenie. Rurki z Cr-Mo miałyby więc przede wszystkim lepszy image – podobno dla retro-purystów taka wersja ma się lada moment pojawić.

NS Bikes Eccentric Djambo - prawa detal

NS Bikes Eccentric Djambo - lewa

Prześwit na oponę i zębatkę

Przez połączenie klasycznej osi 142×12 (bez Boosta) i ekstremalnie krótkiego tyłu, miejsce na oponę jest dość skromne. 27,5×3.0″ od strony napędu pasuje na tyle ciasno, że profilaktycznie zabezpieczyłem ramę przed obcieraniem. Koła 29″ owszem, można założyć, ale tylko z cienkimi gumkami (2,0-2,1″), więc zakres zastosowań jest ograniczony.

Ograniczony jest też zakres rozmiarów zębatki korby – owal 32T to maksimum, choć powiedzmy sobie szczerze: przy dużych kołach „utwardzających” przełożenia, 30-32T to optymalny wybór. Niemniej jednak, zastosowanie Boosta i wydłużenie tyłu o 5 mm znacznie otworzyłoby możliwości konfiguracji.

Opony plus, koła 27+, 29+ - miejsce na oponę i napęd

Na zdjęciu z oponą WTB Ranger 27.5×3.0″. Z seryjnymi Trailblazerami 2.8″ miejsca jest dużo więcej.

Detale praktyczne

Rama Djambo ma parę braków, które można by poprawić:

  • brak mocowania bidonu (zostało dodane w aktualnie sprzedawanych ramach);
  • brak przelotek zewnętrznego przewodu sztycy regulowanej, który trzeba przypiąć zipami do pozostałych kabli (rama jest jednak przystosowana do wersji z wewnętrznym prowadzeniem stealth);
  • w ramie dedykowanej do napędów jednorzędowych, dla niektórych zaskoczeniem może być brak mocowania ISCG (ale za to mamy klasyczny, wkręcany suport);
  • oś tylnej piasty do demontażu wymaga narzędzi (imbus 4 i 6 mm);
NS Bikes Djambo - koszyk na bidon

Bieżąca wersja Djambo ma już normalne mocowanie koszyka na bidon. Ja musiałem zrobić sobię wersję ghetto, wykorzystującą śrubkę przeznaczoną do prowadzenia przewodu sztycy i… dwustronną taśmę montażową.


Wyposażenie

Jak zwykle polecam lekturę bikeporna, w którym szczegółowo opisałem całą specyfikację.

Bikeporn: NS Bikes Eccentric Djambo

 

NS Bikes Eccentric Djambo - rama

Które komponenty wyróżniły się na szlaku?

Opony WTB Trailblazer Comp 27.5x2.8

Opony to kluczowy element każdego plusa. Trailblazer to jeden z pierwszych modeli w tym rozmiarze, zaprojektowany głównie z myślą o bikepackingu i możliwości montażu w 29erach. Opony mają więc zaskakująco niskie opory toczenia – możesz śmiało latać na nich po asfalcie i szutrze. Są też bardzo dobre pod kątem używania Djambo jako drugiego roweru na łatwiejsze trasy i do komfortowej jazdy na długich dystansach.

Druga strona medalu to słabe zachowanie na mokro, w błocie i śniegu – w takich warunkach trakcja nie odbiega od przyzwoitych opon w zwykłym rozmiarze. Jeśli więc chcesz używać Djambo w prawdziwych górach lub jako zimówkę, w pełni korzystając z zalet plusa – zainwestuj w coś bardziej „grrrr!”.

Możesz od razu postawić na rozmiar 3.0″ – obręcze w Djambo są bardzo szerokie (aż 45 mm wewnątrz!), nadając stosunkowo wąskim Trailblazerom bardzo kwadratowy profil i powodując wystawanie ścianek bocznych poza bieżnik, co zwiększa ryzyko ich uszkodzenia.

NS Bikes Djambo - WTB Trailblazer

WTB Trailblazer 2.8

Amortyzator Suntour Raidon LO-R

Po serwisie zerowym jest bardzo czuły i płynny, czym pozytywnie mnie zaskoczył. Dzięki pomocy opon w zakresie małych nierówności, proste tłumienie jest w zupełności wystarczające. Sztywna ośka Q-Loc2 wymaga na początku przeczytania instrukcji, ale po kilku użyciach, chyba każdy uzna ją za najlepszy system na rynku.

Niestety, po kilku dniach w górach, Raidon złapał luzy i musiał zostać wymieniony w ramach gwarancji. Przy okazji wyszło na jaw, że zamiast deklarowanych 120 mm, ugina się tylko o 110 mm. Egzemplarz otrzymany po reklamacji – 95 mm! Po wizycie u najlepszego specjalisty od Suntourów – Piotrka z firmy Activia – okazało się, że Suntour nie potrafi składać swoich produktów. W środku był tłumik z wersji 29″ – zbyt długi, żeby możliwe było pełne ugięcie. Ech…

NS Bikes Djambo - SR Suntour Raidon LO-R 120 mm Boost

NS Bikes Djambo - Suntour Raidon 650b+

Hamulce Avid DB3

Ostatnie tchnienie marki Avid okazało się całkiem sprawnie działającym produktem. Nawet z tylną tarczą 160 mm, siła hamowania jest wystarczająca, a modulacja pozwala dobrze ją kontrolować. Najważniejsze jednak, że działanie hamulców nie zależy od niemożliwych do wyeliminowania „humorów”, które trapiły bliźniacze Elixiry.

Jedyną wadą jest hałas – hamulce mają tendencje do głośnego „bulgotania” i wycia, zwłaszcza na zimno. Warto zainwestować w lepsze klocki.

NS Bikes Djambo - Avid FB-3 klamka

Avid DB-3

Kierownica NS Terra i mostek NS Quantum

Mostek jest krótki, kierownica szeroka – idealnie! Czuć jednak dirtowe korzenie marki – kierownica ma bardzo duży wznios, jak na standardy ścieżkowo-endurowe. W połączeniu z wysokim stackiem ramy, daje ona komfortową i zabawową pozycję. Jeśli jesteś niski, będziesz się jednak musiał bardziej nagimnastykować, dociążając przód w zakrętach i na stromych podjazdach.

NS Bikes Eccentric Djambo - kierownica Terra

NS Bikes Djambo - mostek NS Bikes Quark

Napęd SRAM GX 1x10

GX domyślnie występuje jako 1×11, tu jednak znajdziesz customową kompozycję opartą na wersji 10-rzędowej. Oferuje ona bardzo użyteczny zakres przełożeń: z przodu jest zębatka narrow-wide 30T, z tyłu dobrej jakości extender-cog 42T od Octane One.

Całość działa bardzo sprawnie – mniej precyzyjnie od GX 1×11, ale na szlaku trudno się do czegoś przyczepić. Jedynie przy regulacji, przerzutka może sprawiać problemy z powodu zbyt miękkiej i wyginającej się „śrubki B” (odpowiedzialnej za odsunięcie wózka od kasety). Widać, że jest to model oryginalnie pomyślany do napędu 2×10, bez „poszerzanej” kasety.

NS Bikes Djambo - napęd SRAM GX 1x10

Mój Djambo pochodzi z pierwszej serii produkcyjnej i jest wyposażony w korbę z możliwością montażu zębatki spiderless. Aktualnie dostępne egzemplarze niestety mają już tradycyjne mocowanie na 4 śruby.

NS Bikes Djambo - kaseta 11-42T i piasta

Przy kręceniu do tyłu, łańcuch nie spada z największej zębatki.

 


Najważniejsze upgrade’y

Po zakupie Djambo musisz pomyśleć o trzech upgrade’ach:

  1. Sztyca regulowana – szkoda, że w specyfikacji nie udało się upchnąć choćby podstawowego modelu. W hardtailu do enduro, to wyposażenie obowiązkowe – tylne zawieszenie nie wyręczy Cię na nierównościach, więc pełny zakres ruchu nóg jest na zjazdach priorytetem.
  2. Tubeless – pozbycie się dętek jest z kolei niezbędne dla utrzymania niskich oporów toczenia i sensownej masy. Seryjne opony i obręcze bez problemu to umożliwiają – musisz tylko dokupić wentyle i taśmę. Ze względu na szerokość, zastosowałem śliską, czarną taśmę Tesa typu duct tape. Działa.
  3. Siodełko – zastosowanie twardego jak deska modelu DH w ścieżkowym hardtailu, to ponury żart product managera (tudzież desperacka próba odchudzenia roweru). Jeśli planujesz założenie rodziny, najpierw załóż bardziej miękkie siodło.
NS Bikes Eccentric Djambo 2016

Mam nadzieję, że wybaczysz mi małe oszustwo, ale zdjęcia do testu zrobiłem parę miesięcy temu, bo zależało mi na pokazaniu w miarę oryginalnej specyfikacji. Dziś mój Djambo wygląda tak. Poza obowiązkową sztycą regulowaną (KS eTen R) i wygodnym siodłem (WTB Volt), założyłem też większe i bardziej agresywne opony (WTB Ranger 3.0″), lepiej pasujące do szerokich obręczy NS-a. Owalna zębatka (HCC Constans) to już wisienka na torcie.

NS Bikes Eccentric Djambo 2016

WTB Volt Team


Ustawienia

Jak trudne może być przygotowanie hardtaila do jazdy? Jeśli pierwszy raz wsiadasz na rower z kołami 27+, okazuje się że… całkiem trudne.

Pompując zwykłe opony, mniej więcej wiesz, od jakiego ciśnienia zacząć – w końcu masz z nimi przynajmniej kilka lat doświadczeń. W przypadku plusa nie jest tak łatwo i trzeba eksperymentować. Ostatecznie, na seryjnych Trailblazerach skończyłem na 12/14 psi (0,8/1,0 bar) dla moich 64 kg. Przy takim ciśnieniu, opony są jeszcze stabilne w zakrętach i dobijają do obręczy tylko przy najbardziej pechowych strzałach. Niższe wartości poprawiają oczywiście trakcję i komfort, ale kosztem nieprzewidywalnego zachowania przy agresywnej jeździe.

Opony plus - ciśnienie 3"

Trochę drapania po głowie wiązało się też z ustawieniem amortyzatora. Powodem była wspomniana wtopa ze skokiem ograniczonym przez nieprawidłowy tłumik. Kiedy liczysz sag względem nominalnego skoku 120 mm, a w praktyce masz do dyspozycji 110 mm lub nawet mniej, szanse na sukces są marne… Po wymianie tłumika i ustawieniu standardowych 25% sagu, wszystko wróciło do normy. Z czasem jednak zwiększyłem nieco ciśnienie (20%). Dzięki temu rower lepiej trzyma geometrię, a o trakcję i wybieranie małych nierówności i tak dbają tu opony.


Na szlaku

Początkowo trudno mi było określić, jakie jest „naturalne środowisko” tego roweru, dlatego sprawdziłem go zarówno na ponad 100-kilometrowym tripie po naturalnym terenie, szutrach i asfaltach, jak i podczas weekendów spędzonych na sztucznych trasach. Rower przez ostatnie 4 miesiące testowałem więc m.in. na Enduro Trails, Rychlebskich Ścieżkach, Jurze Krakowsko-Częstochowskiej i w swoich okolicznych, śląskich lasach.

ns-bikes-djambo-test-10

Koła 27+

To oczywiście kluczowy element Djambo – jak się spisuje na szlaku? Odczuwalne dociążanie i odciążanie opon przypomina trochę jazdę na fatbike’u, ale trakcja jest tu dużo lepiej zdefiniowana, a wrażenia z jazdy… normalniejsze. Wskakując na Djambo od razu poczujesz się swojsko. Opony na niskim ciśnieniu ewidentnie pomagają np. przy stójkach i na wolnych, technicznych przeszkodach, ale na pierwszy rzut oka Djambo prowadzi się jak zwykły, wszechstronny trailbike – więc o co chodzi z tymi całymi plusami?

NS Bikes Eccentric Djambo - podjazd

Podjazdy

Pierwsze co się nasuwa, to oczywiście opory toczenia. Od samego patrzenia na opony 2.8″, aż się odechciewa pedałować. Ale to błąd! Płynność przetaczania miękkich opon po nierównościach powoduje, że marginalnie większe opory spadają na dalszy plan. Tu liczy się przede wszystkim płynność jazdy i trakcja, dzięki której podjeżdziesz miejsca, w których na zwykłych oponach dawno kręciłbyś w miejscu. Przynajmniej dopóki jest sucho – w mokrych warunkach możliwości Trailblazerów kończą się mniej więcej tam, gdzie zwykłych opon enduro.

NS Bikes Eccentric Djambo - podjazd

W zdobywaniu wysokości pomaga komfortowa, neutralna pozycja (nie licząc siodełka żywcem wyjętego z komnaty tortur na Srebrnej Górze). Warto wybrać większy rozmiar, jeśli jesteś na granicy – długa górna rura ułatwia dociążanie przodu. Jest to potrzebne ze względu na krótki tył i wysoką kierownicę. Na hardtailu balans jest jednak łatwo wyczuwalny, nawet na stojąco nic się nie zapada, a sygnały od roweru są bardzo bezpośrednie – aktywne balansowanie ciałem na podjazdach dostarcza więc dużo satysfakcji, mimo masy przekraczającej 14 kg.

NS Bikes Eccentric Djambo - podjazd

Podsumowując, chociaż NS Djambo nie byłby moim pierwszym wyborem na maraton, to w zastosowaniach ścieżkowo-endurowo-górskich sprawdza się świetnie. Dodatkowy komplet kół 29″? Zbędny!

Zjazdy

Piętą achillesową hardtaili na górskich zjazdach, zawsze była dla mnie nieprzewidywalność. Po prostu zawsze czułem, że w każdej chwili tylne koło może zostać wybite w kosmos przez przypadkowy kamień. W Djambo, dzięki stabilnym oponom, tył bardzo pewnie podąża za przodem i na rąbankach nie masz wrażenia, że „wszystko się może zdarzyć”.

NS Bikes Eccentric Djambo - zakręt płaski

W połączeniu z nowoczesną geometrią, dało mi to tyle pewności, żeby zjeżdżać wszystko to, co zjechałbym na fullu – tylko nieco wolniej. Ze względu na przyczepność, Djambo świetnie czuje się na ściankach i wolnych, krętych, technicznych trasach.

NS Bikes Eccentric Djambo - skok hopka

NS Bikes Eccentric Djambo - skok drop

Dopiero większe skoki z technicznym lądowaniem i duże prędkości w trudnym terenie stanowią dla mnie granice możliwości. Przy czym na pewno nie są to granice możliwości roweru – po prostu przy aktualnych umiejętnościach, moja głowa lepiej czuje się w takich sytuacjach na fullu. Musisz odpowiedzieć sobie na pytanie: czy skill pozwoli Ci na dotarcie do takich granic? Jeśli tak – może umiejętności zrekompensują ograniczenia sprzętu?

NS Bikes Eccentric Djambo - skok przez drzewo

Większość osób nie będzie jednak miała takich dylematów, bo wybierze hardtaila do nieco bardziej… umiarkowanych zastosowań. W naturalnym, średnio-trudnym terenie Djambo spisuje się rewelacyjnie. Z charakteru jest to typowy fun bike, na co wpływa między innymi ekstremalnie krótki tył i niezbyt niski suport. Rower nie jest wprawdzie ultra-stabilny (za to odpowiadają w nim w większym stopniu koła, niż geometria), ale prowadzi się neutralnie i łatwo się go kontroluje. Jeśli po głowie chodzą Ci takie głupoty jak manuale czy bunnyhopy – żaden rower nie ułatwi Ci tego bardziej, niż Djambo.

NS Bikes Eccentric Djambo - manual

Paradoksalnie, jego ograniczenia najbardziej daje się odczuć na… gładkich flow-trailach. Przy wysokich prędkościach plusy tracą swoje magiczne właściwości, a odczuwalny staje się brak tłumienia i niestabilność opon w szybkich zakrętach. Jeśli Twister to Twój żywioł, będziesz musiał sięgnąć po pompkę.

NS Bikes Eccentric Djambo - zakręt banda

NS Bikes Eccentric Djambo - drop


Werdykt

Zwykle hardtail jest traktowany jako drugi rower do lżejszych zastosowań. Ale dla idealnego kandydata, dzięki możliwoścom zahaczającym o terytorium małoskokowych fulli (niestety również pod względem ceny i… masy), Djambo będzie wystarczająco dobry jako główny/jedyny sprzęt w garażu.

Kim jest idealny kandydat? Jeździ w naturalnym terenie, po okolicy, gdzie trzeba się sporo napedałować dla 30 sekund zabawy na krótkich, ale treściwych zjazdach – np. na Jurze. Lubi cieszyć się każdą przeszkodą, więc szuka roweru, który maksymalizuje doznania z jazdy, a tłumi tylko to, co mogłoby wybić go z rytmu.

NS Bikes Eccentric Djambo - zakręt

Djambo śrubuje frajdę z jazdy również na łatwiejszych, quasi-naturalnych ścieżkach, czyli takich po jakich większość z nas aktualnie jeździ – patrz: Rychleby. Bezpośrednie napędzanie przy chuligańskim pedałowaniu na stojąco, łatwość wybicia z każdego korzonka, dynamiczne pompowanie – oto oczekiwania i styl jazdy właściciela Djambo.

NS Bikes Eccentric Djambo - pan shot

Prawdziwa magia tego roweru leży jednak w jego wszechstronności. Niewiele rowerów równie dobrze nadaje się do epickich tripów cross-country i szybkich zabaw na technicznych miejscówkach enduro. Kupując fulla enduro, raczej nie zastanawiasz się, co głupiego można by na nim odwalić w najbliższy weekend. Lokalny maraton? Bikepacking? Pumptrack? Dojazdy do pracy? NS Djambo w większości zastosowań nie jest idealnym narzędziem, ale pozwala spróbować wszystkiego. To taki trochę rowerowy multitool, którego zawsze warto mieć w plecaku i po którego sięga się najczęściej.



Walety:

  • ogromna wszechstronność;
  • nowoczesna, funbikowa geometria;
  • komfort i stabilność kół „plus”;
  • trakcja w większości warunków;
  • prostota hardtaila przy możliwościach zahaczających o terytorium fulli.

Zady:

  • opony słabo dobrane do przeznaczenia i możliwości roweru;
  • problematyczny amortyzator;
  • wysoka masa.

Cena: 5 799 zł (sprawdź wyprzedaże)
Dostępne rozmiary: S/M/L
Masa: 14,25 kg (rozmiar M, z pedałami, na dętkach)
Strona producenta: ns-bikes.com/eccentric-djambo,1422,pl.htm
Sklep i strona dystrybutora: 7anna.pl/product-pol-8029-Rower-NS-Bikes-2016-Eccentric-Djambo-27-5-.html


Przejrzyj też powiązane wpisy:

 

Dodaj komentarz

40 komentarzy do "Test: NS Bikes Eccentric Djambo 2016"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Przemek
Gość

dzięki :)

Dominik
Gość

To jeszcze test 27 tego modelu i możemy zamknąć temat polskich hardtaili :)

wielu
Gość

Ale ładnie ustawiłeś się na 1-szej fotce w rozdziale ZJAZDY… jak maestro Barel :-D

https://www.youtube.com/watch?v=gF5K9V2w6W8

Dominik
Gość

Dolcia Trails FTW ;)

Michu36
Gość

Czyli będzie eccentric cro-mo w plusie:), ciekaw jestem jakich zmian doczeka się wersja alu na 2017…
Widać, że polscy producenci tym razem tematu nie przespali,poza Ns mamy Primala+, za moment pojawi się Grist i Smooth Trail, więc będzie w czym wybierać.

BJ
Gość

Ja posiadam Djambo w wersji Home Made 29er XC :) W zasadzie jedynym minusem jest tył i opona 2,1. Mogli by też robić je w rozmiarze XL, bo przy 189cm jest na styk.

Mam również w nim GX i problem z tą śrubą to standard – będzie Ci się krzywiła aż któregoś dnia wyrucha gwint (czekam do zimy żeby wysłać to na gwarancję).

Kacper Olszewski
Gość

Bardzo ładne ubranka. Można wiedzieć jakiej to marki ?

PARAF
Gość

w końcu (długo oczekiwany) test NS’a!

…ale muszę przyznać, że tymi KROSS’ami na 2017 (w szczególności PureTrail’em) to solidnie połechtałeś moją ciekawość.

Maciej B
Gość

A, dziwne mój Eccentric ma uchwyt ISCG. Ciekawe czemu dla „plusów” zrezygnowali z tej opcji.

wujekeman
Gość

A zobacz… każda dupa inna :) ja zamieniłem Volta na siodło zdjęte z Djambo jak dla mnie jest najwygodniejsze ever, zresztą kumpel ma takie samo seryjne ze Snabba i też bardzo chwali :) Musisz częściej stawać na pedały :) ?

Bartosz
Gość

Michał, a jak Twoim zdaniem wypadają rowery ze wsztywnym widłem i oponą 27+ ?

Bartek Fila
Gość

Rower może i nie lanserski ale ciuchy .. paaanie 130 zeta za czajniz tiszert wtf ;)

Ramid
Gość
cześć, ten sam komentarz co przy artykule o oponach+. Rama cr-mo i opony na plusie w rozmiarze 27,5+ i dla dużych chłopców może być 29+. Mamy super uniwersalny, nieskomplikowany rower. No i myk myk musi być- istny must have! Podsumowując, druga młodość stali cr-mo, której zawsze byłem fanem, ten luk cienkiej rurki i grube opony jak BMX dla dużych chłopców. Obłęd dla oczu i FUN z jazdy:-) Swoją drogą jak zeznaje autor, grube opony na tyle dobrze amortyzują + sztyca myk-myk, która ma minimalny skok, że materiał ramy czy to alu czy stal już chyba nie będzie robił takiego znaczenia… Czytaj więcej »
Karol
Gość

Cześć,
mam ten sam problem z amorkiem SR Suntour tylko z modelem Epixon TR LO-R (27.5). Przy 80 PSI amor ma 140 mm a powinien miec 150.
Jak rozwiązałeś sprawę z Suntourem?
Po opinii ww. eksperta wynika, ze mam go nabić do 150 PSI i wtedy bedzie te 150 mm :O tylko po co…
Pozdrawiam

BJ
Gość

Michał jak myślisz da się w Djambo wsadzić koła 27,5 – wejść wejdę tyle, czy nie ma jakiś przeciwwskazań ku temu?

Przemek WAX
Gość

Witam, mam takie pytanie. Czy w wolnej chwili Michał mógł byś zmierzyć sówmiarką rzeczywisty wymiar tych 27,5+ opon w swoim Ns-ie i tym Primalu. Chodzi mi o szerokość napompowanej opony 2.8 i 3.0? Mam SUPERIORA xp 909 i chcę poeksperymentowac z plusami, dłuższym widelcem i skroconym mostkiem. Tylko że mam dość ciasno w tylnym trójkącie.

Przemek WAX
Gość

Suwmiarkę miałem na myśli;)

BJ
Gość

Zmieniałeś może zębatkę na owal ?
Zastanawiam się czy wejdzie tu 32t owalne (zwykłe 32t mieście się na styk).

Raber
Gość

A co sądzisz o Djambo 2017?
Czy zmiany na plus?
Czy warto kupować nowy biorąc pod uwagę obecną, wyprzedażową cenę Djambo 2016.
Wacham się między Primalem Pro Plus 2017 a Djambo jako pierwszym poważnym i już mnie boli głowa :)

Arek
Gość

Hej. A co powiesz o djambo 2018 lub eccentric lite 2018? Obecnie stoję między wyborem eccentric lite 2018, djambo 2016 i djambo 2018. Osprzęt nowszy w modelach z 2018, a cena bardzo zbliżona.

Marek
Gość

Prowadzenie linki do sztycy to jakaś wizualna tragedia. Nie wiem jak z funkcjonalnością, ale jak siodełko zjeżdża to wygląda to chyba jeszcze gorzej.

Tomek
Gość

Cześć. Jestem szczęśliwym nieszczęśliwym posiadaczem przedprodukcyjnej wersji Djambo 2016. Michał, udało Ci się go sprzedać?
A tak serio, jestem z niego zadowolony poza kłopotami z amortyzatorem i oponami 2,8″. Właśnie zmieniam na 3,0″ i tubeless. Czy są jakieś dedykowane taśmy do takich szerokich obręczy czy szukać jakiejś Tesy albo 3M? Jaka się sprawdza najlepiej?

Pozdrawiam
Tomek

Czytaj kolejny artykuł

Plusy, a może jednak minusy? Koła 27+, 29+ i... 26+

Porady, Sprzęt, Trendy / 

Tadam! Oto najdłużej dojrzewający artykuł w historii 1Enduro! Pierwsze literki wklepałem… w grudniu, a wersja którą właśnie czytasz ma numerek 89. Osiem miesięcy, żeby opisać nowy rozmiar kół szersze opony? WTF?!

Przyczyna ogólna: plusy to – wbrew pozorom – coś całkiem nowego. Żeby mieć coś sensownego i rzetelnego do powiedzenia, musiałem nauczyć się na nowo dobierać ciśnienie w oponach, na nowo oceniać możliwości roweru w odniesieniu do skoku i geometrii, na nowo ufać skromnemu bieżnikowi i na nowo ustawiać zawieszenie. Sporo nowości, jak na jedną… nowość.

Przyczyna szczegółowa: plusy to coś całkiem nowego i… niekoniecznie dobrego. Bo choć nowość ta ma mnóstwo zalet, to w praniu, jak to zwykle bywa, wyszły też jej wady i ograniczenia.

Żeby rozprawić się z mitami i ocenić, kto na plusach najbardziej skorzysta, a kto powinien trzymać się od nich z daleka, musiałem więc trochę pojeździć, poeksperymentować i powykręcać sobie palce przy przekładaniu kół i opon. Co z tego wyszło?

Opony plus - bieżnik

Artykuł ma charakter niekomercyjny, zawiera jednak lokowanie produktów, które aktualnie testuję.


Przede wszystkim wyszedł artykuł na kilkanaście minut czytania… Polecam całość, ale jeśli masz bardzo mało czasu:

TL;DR

Plusy, czyli ok. 3-calowe opony na szerokich obręczach, ciągle wiążą się nieco kłopotliwą eksploatacją, ale są dobrym rozwiązaniem w hardtailu do ostrej jazdy w naturalnym terenie. Trakcja, komfort i płynność toczenia są warte zachodu z pilnowaniem idealnego ciśnienia. W fullu wszystko zależy od tego, jak szybko jeździsz, bo zalety plusów są najbardziej odczuwalne przy niskich i średnich prędkościach. Żeby się to zmieniło, potrzebne są nowe, lepsze opony i obręcze, które powoli zaczynają się już pojawiać.


Co to są koła „plus”?

Przede wszystkim: szerokie opony. Zazwyczaj 2.8″ lub 3.0″. Jeśli na myśl przychodzą Ci stare Nokiany Gazzaloddi 3.0″ – nie tędy droga! Tamte ważyły prawie 2 kg, dzisiejsze mają konstrukcję i masę, jak normalne opony enduro – czyli w zakresie 800-1100 g.

Opony plus, koła 27+, 29+

Drugi element układanki to szerokie obręcze, zapewniające optymalne podparcie, profil i objętość ponadwymiarowym oponom. Niektórzy producenci stosują dość normalną szerokość wewnętrzną 30 mm, ale po fazie eksperymentów, zaczyna się klarować optymalny standard:

  • opony 2,8″ ⇒ obręcze 40 mm (wewn.)
  • opony 3,0″ ⇒ obręcze 45 mm (wewn.)
Opony plus, koła 27+, 29+ - szerokość obręczy

Mówi się o „oponach plus”, ale obręcze są równie ważne.

Taki zestaw pozwala na jazdę przy bardzo niskich ciśnieniach – mniej więcej 0,7-1,0 bar.

Co z rozmiarem koła? Standardowy wybór:

  • 650b+ / 27,5+ (zwane dalej dla uproszczenia 27+) – zdecydowanie najbardziej popularne, o średnicy zewnętrznej opony ciut mniejszej od kół 29″ z klasycznymi oponami. Dzięki temu, w wielu ramach można stosować je zamiennie.
  • 29+ – najczęściej stosowane w niszowych sztywniakach, takich jak Trek Stache czy Surly Krampus. Tu z kolei średnica zewnętrzna opony odpowiada fatbikom.
  • 26+ – nowość na sezon 2017, o średnicy zewnętrznej opony zbliżonej do standardowych 27,5″. Mają pasować do większości ram pod średnie koło i trafiać w potrzeby niższych riderów.
Rozmiary kół MTB: 26", 27,5", 29" i rozmiary plus: 27+ 29+ 26+

Trochę się tego porobiło…


Plus a fatbike

Wiele osób nazywa plusy „mini-fatbikami” czy „semi-fatami”. Faktycznie, są podobieństwa: tak samo działa dociążanie i odciążanie opon i tak samo dużo osób wytyka Cię palcami. Plusy wyróżnia jednak lepiej zdefiniowana trakcja (pisałem o tym w artykule o fatach) i bardziej przewidywalne prowadzenie. No i można zrobić w nich tubeless bez patentów rodem z Castoramy.

Krótko mówiąc: wskakując ze zwykłego roweru na plusa, w przeciwieństwie do grubasa, nie musisz zmieniać przyzwyczajeń. Jest po prostu normalnie, tylko… lepiej. Chyba, że akurat jedziesz po świeżym śniegu – wtedy szybko przekonasz się, że to jednak NIE jest mini-fatbike.

Plus a 29er

Koła 27+, a tym bardziej 29+, przenoszą typową charakterystykę 29era na wyższy poziom. Jest jeszcze wygodniej, pewniej i przyczepniej, ale kosztem precyzji prowadzenia, lekkości przyspieszania i masy.

Paradoksalnie, plusy robią 29erom ogromną przysługę. Po długotrwałej niechęci, w końcu ludzie je doceniają, mogąc sprawdzić koła 29″ w rowerach z dobrą geometrią i sztywnymi kołami – dopracowanych pod kątem 27+. Rowery dające możliwość stosowania zamiennie kół 29″ i 27+ to ostatni krzyk mody. Ale nie tylko: opona 2.8″ na obręczy 40 mm powinna zmieścić się w większości starszych ram i amortyzatorów 29″.

Opony plus - średnica 27,5+ kontra 26"

Po lewej 26×2.4″, po prawej 27.5×3.0″. Małe, ewolucyjne kroczki dają w sumie dość potężną różnicę.


Dlaczego plusy?

Trakcja

3-calowe opony oferują dużo większą powierzchnię styku z podłożem. Ponadto, ciśnienia poniżej 1 bara pozwalają oponie lepiej „owijać się” na korzeniach czy kamieniach, na których czują się jak ryba w wodzie. W większości sytuacji jesteś więc przyklejony do podłoża, jakby bieżnik był wykonany ze świeżo wyplutej gumy do żucia. Pewność prowadzenia w technicznym terenie jest rewelacyjna.

Opony plus - korzeń, trakcja

Czy aż taka przyczepność jest potrzebna? To trochę jak z nadwyżką mocy w samochodzie. Przez większość czasu jej nie wykorzystasz. Ale świadomość tego zapasu pozwala lepiej skupić się np. na wybieraniu linii i technice jazdy, a nie zastanawianiu się, „czy na pewno się uda”. Szeroki margines bezpieczeństwa bardzo pomaga też w odnalezieniu flow początkującym.

Komfort

Ja wiem, że pisanie o wygodzie jest dla słabych. Mów co chcesz. Na komfortowym rowerze można zajechać dalej i czerpać z tego więcej przyjemności.

Plusowe opony dosłownie eliminują temat małych nierówności z rozmów o zawieszeniu. Zmienia to podejście do jego ustawień – nie musisz już szukać kompromisu między wybieraniem liści, a stabilnością przy dużych prędkościach.

Opony plus - ustawienie amortyzacji

Z oponami „plus” możesz podnieść ciśnienie lub zwiększyć progresję, nie rezygnując z wybierania liści.

Nieco mniej oczywistą zaletą plusów są…

Opory toczenia

„A na tych oponach, to dajesz radę tutaj podjeżdżać, czy tylko wypychasz?”

„Ja rozumiem w bikeparku, ale na dłuższą wyrypę chyba się to nie nadaje?”

„Stary, współczuję Ci tej dojazdówki asfaltem

Opony plus, koła 27+, 29+ - na asfalcie

Jeśli kupisz plusa, im szybciej przyzwyczaisz się do takich komentarzy, tym lepiej. Bo nie byłyby one szczególnie irytujące, gdyby nie to, jak BARDZO rozmijają się z prawdą.

Miejmy to z głowy: w terenie plusy toczą się lżej (!) od węższych opon.

Po prostu, płynność jazdy jest na szlaku bardziej decydująca, niż kilka watów pochłanianych przez pracującą gumę. Płynność ta wynika z niskiego ciśnienia izolującego małe nierówności i towarzyszące im „mikro-podjazdy”. Na wyższym ciśnieniu, na każdy kamień/korzeń musisz się wtoczyć – w plusie połyka je opona. Efekt potęguje trakcja – sam wiesz, ile energii marnują uślizgi tylnego koła i podpórki.

Opony plus, koła 27+, 29+ - trakcja na podjazdach

No dobra, w technicznym terenie mamy jasność. A co z twardą, gładką nawierzchnią? Nie oszukujmy się, jest gorzej. Podobno o jakieś 3-5% gorzej od przeciętnych opon enduro. Czy to dużo? Jeśli walczysz z szosowym segmentem na Stravie – przepaść! Nie byłby to też mój pierwszy wybór na maraton XC. Ale jeśli dojeżdżasz do szlaku kilka kilometrów asfaltem, lub zdobywasz szutrem Kozią Górę – nie poczujesz różnicy. Prawdopodobnie więcej tracisz przez źle wyregulowane hamulce i suchy łańcuch.

Opony plus - asfalt

Nie jest to wymarzona nawierzchnia dla 3-calowych opon, ale jest dużo lepiej, niż byś się tego spodziewał!

Zresztą – plusy od lat rządzą wśród bikepackerów, którzy na obciążonych bagażem rowerach pokonują zarówno ambitne szlaki, jak i dłuuugie kilometry po szutrowych drogach i asfaltach. I żyją!

Dlaczego… minusy?

Trakcja w błocie

Pisałem o świetnym trzymaniu na skałach, korzeniach i wszelkich suchych, luźnych nawierzchniach, ale kiedy robi się miękko i mokro, nie jest tak różowo. W błocie, gdzie duża powierzchnia styku niekoniecznie pomaga, przyczepność jest mocno uzależniona od bieżnika. W plusowych oponach zwykle jest on dość minimalistyczny. Kluczowe jest więc, żeby przynajmniej dobrze oczyszczał się z błota. Na szczęście, duże odkształcenia gumy sprzyjają jego odpadaniu.

NS Bikes Eccentric Djambo - WTB Trailblazer 2,8" prześwit

Trailblazery może i ładnie wyglądają na śniegu, ale są stworzone do jazdy w zupełnie innych warunkach.

Wytrzymałość

Wspomniałem, że masa opon „plus” nie odbiega od typowych, sporo węższych opon enduro. Magia? Cóż, niestety nie – grubość i wytrzymałość ścianek bocznych musiała w tym kompromisie ustąpić. Ryzyko uszkodzenia opony potęguje fakt, że tak dużym balonem łatwiej zahaczyć o wystające z boków ostre kamienie. Ja od początku roku nie zaliczyłem na plusie ani jednego kapcia – więc chyba jednak nie jest aż tak źle, jak mówią. Mam taką nadzieję, ze względu na…

Ceny

Dobre opony do plusów kosztują po 200-400 zł za sztukę – biorąc pod uwagę punkt wcześniejszy, dla wielu będzie to nie do przełknięcia. Niestety, jakość jazdy najmocniej opiera się tu na elemencie najszybciej ulegającym zużyciu i najłatwiejszemu w uszkodzeniu. Inwestycja w lepszy amortyzator czy większy rozmiar koła wydaje się pod tym względem bezpieczniejsza.

Opony plus - obręcze 29+

Opony Bontragera są jednymi z lepszych, ale 429 zł za sztukę…? Serio?

Masa

Opony 27+ nie są cięższe od kapci enduro – ok, to już wiemy. Ale już obręcze niechętnie schodzące poniżej 700 gramów to problem. Do tego trochę więcej taśmy, kapkę więcej mleka… Ale to są bzdury. Największy problem wynika ze wspomnianych cen – ponieważ koła do plusów są droższe, reszta osprzętu musi być tańsza, a więc… cięższa. Musisz liczyć się z masą kompletnego roweru o co najmniej 1 kg wyższą od klasycznego konkurenta w zbliżonej cenie. Daje się to odczuć zdecydowanie mocniej, niż opory toczenia.

Brak tłumienia

Grube opony dają jakieś 7 cm „zawieszenia” – pomyślałbyś więc, że nawet hardtail będzie działał, jak full o małym skoku. Niestety, ten skok nie jest w żaden sposób tłumiony, więc do tego jeszcze daleka droga. Dla osób jeżdżących szybko i agresywnie, to jest największą wadą plusów. Upraszczając, im szybciej jedziesz, tym mniej odczuwalne są ich zalety. Dlatego też na obecnym etapie rozwoju ogumienia, dyskusyjne jest zastosowanie plusowych opon w fullu o większym skoku, który umożliwia dużo szybszą jazdę.

Opony plus, koła 27+, 29+ - Moon plus

Tak, upchnąłem opony 27+ w Moonie, a jakiś czas temu również do Whyte’a. Efekt był taki sobie…

Wrażliwość na ciśnienie

Ze względu na brak tłumienia, precyzyjnie ustawione ciśnienie jest w plusach absolutnie kluczowe. W przeciwieństwie do zwykłych opon, różnica 1-2 psi ma tu wpływ na jazdę. Nadmuchasz ciut za mało – opony będą dobijać, a w zakrętach będziesz miał wrażenie jazdy na galaretce. Odrobinę za dużo – staniesz się szlakowym ping-pongiem. Do ceny zakupu dolicz więc od razu dobry elektroniczny manometr – błąd wskazań zwykłych pompek bywa większy, niż całkowite ciśnienie dmuchane do plusów.

Opony plus - ciśnienie 3"

Nawet najlepsze pompki mocno przekłamują ciśnienie przy niskich wartościach.

Tubeless-only

Przy ciśnieniach poniżej 1 bara nietrudno o dobicie i snejka, nawet jeśli duża objętość łagodzi problem. Do tego pozbycie się ciężkich, grubych dętek jest niezbędne dla zachowania sensownej masy i oporów toczenia. Jeśli i tak jeździsz tubeless – nie ma problemu, plusy uszczelniają się tak samo, jak zwykłe opony. Jeśli jednak jesteś zatwardziałym zwolennikiem dętek, nie wykorzystasz w pełni ich zalet, a wady będą dużo bardziej odczuwalne.

Krzykliwość

Prawdę mówiąc, miałem nadzieję, że nie będą tak bardzo zwracać na siebie uwagi… Jeżdżąc na plusie, czujesz się jak dziewczyna z dużym dekoltem – wszyscy Twoi rozmówcy spoglądają w dół. Niektórzy może nawet nazwą Cię rowerowym hipsterem


Dla kogo plus?

Plusy mają jak widać równie duży zbiór wad, jak i zalet i nie są idealnym wyborem dla każdego. Więc dla kogo?

Czy plusy nadają się dla zawodnika enduro? Jest z nimi trochę jak z zawieszeniem. Ambitni ściganci ustawiają je twardo i z mocnym tłumieniem – stabilnym, precyzyjnym i dającym bogaty feedback. Jak w sportowym samochodzie. W plusowych oponach – niekoniecznie. Dyskutowałbym jednak, czy przeciętny rider nie będzie szybszy na sprzęcie „miękkim” i pozwalającym na płynniejszą, bezpieczniejszą jazdę. Nawet z ewidentnymi brakami w tłumieniu, które wyjdą dopiero przy dużych prędkościach, nieosiągalnych dla „szaraka”.

Opony plus - WTB Ranger 3.0

A co z całkowitymi noobami? Niestety, dla nich plusy też nie są oczywistym wyborem, choć właśnie oni najbardziej mogliby na ich zaletach skorzystać. Skomplikowana obsługa może zniechęcić początkującego ridera, który chce po prostu wytargać rower z piwnicy i jeździć, a nie martwić się precyzyjnym ustawianiem ciśnienia. Zalewanie opon mlekiem? Bitch, please!

Ale nie popadajmy ze skrajności w skrajność – w końcu jest jeszcze rzesza riderów wpadających gdzieś pomiędzy te grupy…

Plusy najlepiej pasują do świadomych sprzętowo entuzjastów, jeżdżących niezbyt agresywnie i turystycznie, raczej dla funu i bez spiny, w średnio-trudnym i trudnym terenie.

Ej, czy ja właśnie opisałem 80% polskich riderów enduro…?

Patrząc na zebraną przeze mnie listę wad, pewnie się przeraziłeś – jest ich dużo więcej, niż zalet. Spróbuj jednak ocenić wady nie ilościowo, a jakościowo. Większość z nich dotyczy kwestii eksploatacyjnych, nieistotnych dla samej jazdy. Czy płynna jazda i szeroki margines bezpieczeństwa w terenie są dla Ciebie warte niedogodności w garażu?

Opony plus, koła 27+, 29+ - piasek


Przyszłość opon plus

Rowery na oponach „plus” to na razie nieco egzotyczne zjawisko – podobnie jak fatbike’i czy kiedyś 29ery, są oceniane przez pryzmat opon, a nie faktycznych, całościowych cech na szlaku. Zanim się to zmieni, czeka nas jeszcze kilka kroków w rozwoju sprzętu:

  • lepsze opony, oparte o wytrzymalsze, bardziej podatne i lepiej tłumione oploty;
  • opony stanowiące systemowe rozwiązanie z obręczą, pod kątem optymalnego kształtu balona (jasne standardy dotyczące szerokości obręczy dopiero się pojawiają, co wielu producentów powstrzymuje przed wypuszczeniem własnych rowerów);
  • sprytne wentyle, „popuszczające” przy konkretnym ciśnieniu – pozwalające na precyzyjne pompowanie zwykłą pompką bez manometru (powinienem to opatentować…);
  • mniejsze opony, zacierające granicę ze zwykłymi rozmiarami: szerokość 2.6″, która już zaczęła się pojawiać;
  • kolejny rozmiar, czyli… 26+. Klasyczne 29″ przyjęło się tak sobie – wielu riderów nie lubi dużych kół, mimo ich ewidentnych zalet. A przy 27+ nagle okazało się, że średnica zewnętrzna jest praktycznie taka sama, jak w brzydkim kaczątku. Koła 26+ mają więc trafić do tych ludzi, którzy cenią sobie gabaryty 27,5″, ale chcieliby skorzystać z większej trakcji i płynności plusów. W dodatku powinny pasować do istniejących rowerów 27,5″.

Plusy zdecydowanie mają potężny potencjał i przyszłość, ale tylko te, które zostaną porządnie zaprojektowane i zbudowane jako spójny system – razem z kołami, zawieszeniem i geometrią. Nie muszę Cię przekonywać, że to, jak rower jeździ, nie zależy od samych opon.

Opony plus - nowe mieszanki

Nowe, lepsze opony na pewno przyspieszą popularyzację „pluszaków”.


Podsumowanie

Choć do ideału brakuje jeszcze kilku elementów tej układanki, to już teraz jest jasne, że półtłuste opony wykroją swój kawałek rynkowego tortu. Oczywiście sprzętowi amisze będą udowadniać, że wszyscy, którzy mieli okazję pojeździć na plusach i wychwalają ich zalety, ewidentnie są w błędzie.

Ale zamiast narzekać na kolejną nowość, warto najpierw samemu ją sprawdzić. Mam nadzieję, że producenci i dystrybutorzy to zrozumieją i zaplusują floty centrów testowych, bo w niektóre kwestie (jak opory toczenia) trudno uwierzyć, zanim samemu się ich nie poczuje na szlaku.

Inne zalety są oczywiste i na przykład w elektrykach czy hardtailach do techniczno-terenowej turystyki, plusy to bardzo dobry, jeśli nie najlepszy wybór.

Opony plus, koła 27+, 29+

W typowych rowerach enduro, ze względu na osiągane prędkości i wymagania związane z wytrzymałością, sugeruję trzymać się klasycznych rozmiarów. W fullach o umiarkowanym (120-140 mm) skoku może to być ciekawe rozwiązanie, choć ze względu na masę, chyba lepszym kompromisem jest nowy rozmiar pośredni: 2.6″. 

Opony plus - rozmiar 27+ vs 26"


Bonus: jak ustawić plusa?

A więc zdecydowałeś, że plus jest dla Ciebie? Albo chociaż planujesz wziąć jakiegoś na jazdę testową? Oto krótki poradnik dotyczący wstępnych ustawień. Jeśli tak jak ja na początku, nie masz o tych śmiesznych oponach żadnego pojęcia, dzięki niemu szybciej ogarniesz sprzętowe podstawy i skupisz się na wrażeniach z jazdy.

  • Ciśnienie w oponach – zacznij w okolicach 0,9 bara dla opon 3.0″ i 1,1 bara dla 2.8″. Następnie eksperymentuj na szlaku stopniowo upuszczając po parę „psyknięć”, aż poczujesz że opony zaczynają „pływać” w szybkich zakrętach lub dobijać do obręczy. To znak, że troszkę przesadziłeś (weź pompkę!).
  • Zawieszenie – zwiększ tłumienie powrotu (żeby zrównoważyć „pogo” nietłumionych opon) i wolnej kompresji (trakcja i małe nierówności to teraz zadanie opon).
  • Tubeless – jeśli to Twój własny rower lub masz go na dłużej, koniecznie wywal dętki. Bez tego nie ocenisz pełni możliwości grubych opon.
  • Szerokość obręczy i opon – jeśli składasz swojego plusa i zastanawiasz się nad optymalną kombinacją, to do „nornalnej” jazdy polecam opony 2.8″ na obręczach o szerokości wewnętrznej 35-40 mm. Taki zestaw to najlepszy kompromis, dający 80% korzyści bez 80% wad. Jeśli jednak masz zapędy fatbikowe, bierz 3.0″ na obręczach 40-45 mm.
  • Bieżnik – nie obawiaj się skromnych klocków. Wzór bieżnika, który w oponach 2.3″ ledwo nadaje się do jazdy po górach, w plusach staje się mistrzem enduro. Dopóki nie zrobi się błotniście…

Opony plus - jakie ciśnienie 27+


Zobacz też inne, powiązane artykuły:

 

Dodaj komentarz

83 komentarzy do "Plusy, a może jednak minusy? Koła 27+, 29+ i... 26+"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
klima drwal amator
Gość

Śmiem się z tym artykułem zgodzić w 100%

takie mam odczucia testując drugi miesiąc fulla z Chupacabra 2,8 :D

Marcin
Gość

Jak zawsze – dobry art. :)
PS. jak się nazywa to urządzenia schwalbe do pomiaru ciśnienia? Sprawdza się dobrze w praktyce?

Domin
Gość

Schwalbe Airmax Pro (znajdziesz pod hasłem „manometr elektroniczny”) – mam odpowiednik od Topeak’a i póki co okazuje się, że nawet dobrej klasy pompki potrafią kłamać w zakresie 1-2 bar po 30-40% (im niższe ciśnienie tym większe przekłamanie). Z osobnym manometrem problem znika a pomiary są szybkie i powtarzalne. Pewnym rozwiązaniem może być także zwykły manometr samochodowy ale o małym zakresie (np. do 2-3 bar).

Maciek
Gość
Byłem ciekaw co napiszesz na temat plusów. Półtusty HT miał być moim drugim rowerem a wyszło że w sezonie spędziłem z nim więcej czasu niż z fullem. Bywał na ścieżkach, całodziennych tripach, 2x na zawodach enduro, także w płaskim terenie na co dzień po pracy i zrobił naprawdę sporo kilometrów z kołami 29 ale to najmniej ważne. W skrócie: rower daje radę i ogromny fun z jazdy. Aczkolwiek w kwestii oporów pozwolę się nie zgodzić: różnica jest odczuwalna w każdym terenie, takie coś jak podjazdy szutrem na Kozią, Szyndzielnię idą po prostu gorzej. Sprawdza się za to lepiej na podjazdach… Czytaj więcej »
Grzegorz Radziwonowski
Gość

Swietnie napisane. Jak zwykle. Mam podobne wrazenia, w wiekszosci. Ale uzupelnie – plusy do sportu w obecnej postaci sie nie nadaja. Moze w przyszlosci. Nikt sie nie sciga na plusch. Powod jest dosc prozaiczny, przynajmniej wedlug mnie – kiedy jest naprawde szybko, w sytuacjach granicznych przyczepnosc robi sie nieprzewidywalna. Sam wybilem 2 zeby na szutrowym zakrecie na 29+. Do turystyki jak najbardziej. Ulatwia.

RideMyBike
Gość

To teraz czekam na artykuł „Plusy do 6-8 tysięcy – przegląd”.

onionland
Gość

Czyli plus jest jedynie dla firm sprzedających ten chłam . O fatbikach już zapomnieliśmy w górach, bawią się na nich ludzie nad morzem ,takie spełnienie marzeń. Nie mają gór to mają fatbike hehe. Plusy znikną ,tak jak się pojawiły, jak już jest mowa o przejściowym 2,6. W końcu ogłoszą nam ,że jednak najlepsza opona to 2.2 i tak się skończy za rok ten marketingowy chwyt.Co zarobią przez te kilka sezonów to ich !

Michu36
Gość

Haters gonna hate..

Radlowski
Gość

Akurat mieszkam w górach, jeżdżę po górach i tych fatów jest coraz więcej mimo pomylonych cen. Pierwsze mtb miałem w 92′ i szerokość 1,95 cala była NIEWYOBRAŻALNIE wielka. Później po latach jak zobaczyłem 2,2 to się po głowie drapałem. Cały pic leży w stwierdzeniu „kasa misiu”. Po prostu koncerny chcą natrzepać kasy na nowościach i jednocześnie wyprzedać stare stany magazynowe. Zaś sprawa szerokiej opony o niskim ciśnieniu jest stara jak świat w motocyklach. Zarówno Japończycy jak i Rosjanie z powodzeniem konstruowali jednośladowe „łaziki” na takich kołach.

onionland
Gość

Faktyczny plus ,jaki po tym zostanie to szersze obręcze.Duży plus !

Gabriel Karny
Gość

Michał, próbowałeś wstawiać opony 2,4 lub 2,5 do canyona? Mam zamiar takie sobie sprawić. Jaki poleciłbyś optymalny rozmiar obręczy? Bo widziałem ze ibis daje teraz obręcz 35 mm razem z 2,5 maxxisa. Ja tez zastanawiam się nad 2,5 ale jakoś 30mm.

wielu
Gość

W moim Strive mam obręcze o szer. wewn. 30mm. Miałem na nich DHF EXO 2.5″ WT, a teraz mam Magic Mary Super Gravity 2.35″ (węższe tylko o 1 mm od Maxxis 2.5″). Obie opony świetnie z tą obręczą działają. MM mam na obu osiach, wewnątrz widełek i widelca jest sporo miejsca.

http://www.pinkbike.com/photo/13715531/

PARAF
Gość

Wooyek, zapomniałeś dodać, że pluszakami i fat’ami można jeździć po jeziorach…

https://youtu.be/QNRZHrfmoIc?t=54

Bartosz
Gość

Pomijając szlachetne enduro :) Czy na codzień nadaje się plus tyrania po lesie ?

Michu36
Gość

Mam! Opona plusowa powinna być szytką, przedzieloną w środku pionową elastyczną taśmą, która tłumiłaby odbijająca powierzchnię opony. :)

wielu
Gość

Słowo ciałem się stało. Spec wprowadził właśnie nową kolekcję i wszystkie wersje Enduro na koło 29″ są fabrycznie przystosowane do plusów. Marketingowo są też opisywane jako 29/6Fattie.

Odrębną sprawą jest całkowite wyparcie osi o szerokości 100 P / 142 T przez Boost we wszystkich wersjach Enduro i Stumpjumper FSR.

Rzeczywistość zmienia się szybciej niż można by się spodziewać.

wielu
Gość

Michał, czy jest taka możliwość, żeby dostać powiadomienie o odpowiedzi na komentarz?

magicor
Gość

Hej
Jestem bardzo ciekaw jak takie PLUSY sprawdzają się poza ścieżką, poza szlakiem w kompletnym OFF Roadzie, na miękkiej leśnej ściółce, tam gdzie zalega gruba warstwa suchych i mokrych liści a pod spodem czają się śliskie gałęzie? Czy w takim terenie PLUSY będą zaletą ze wszystkimi swoimi atrybutami …. czy nocnym koszmarem?
Masz jakieś wyobrażenie na ten temat? Pytam serio.
Pozdro
Krzychu

wielu
Gość

Bdb sobie poradzą, znacznie lepiej niż zwykłe, nawet szerokie opony, ale pewnie nieco gorzej niż „grubasy”.

Jednocześnie „plusy” nie mają tak wyraźnych wad „grubasów” (np. silnej nadsterowność w trawersach i łukach), więc to mogą być bardzo dobre opony na każdy teren i na każdą wyrypę. Tylko do sportu za bardzo się nie nadają.

karbonowy sztywniak
Gość
Witam, Bardzo rzeczowy i trafny artykuł. Pracuje w branży rowerowej aktualnie dla Specialized. Chetnie wydrukował bym go i rozdawał klientom bo nie mam już siły tłumaczyć tego wszystkiego za każdym razem. Niestety obawiam się że nic by to nie dało. Najwiecej o jezdzie oczywiście wiedzą osoby ktore raz w tygodniu zakładają obcisłe ciuszki i przez ta godzinkę w lesie szaleja na swoich leciutkich karbonowych sztywniaczkach(Panie gdzie na takich oponach jak na tym się musi cięzko jechac panie co pan. Jako osoba jeżdzaca kazdego dnia dziesiatki kilometrow od blisko 20 lat juz dawno skreslilem hardtaile jako rowery do jazdy w terenie.… Czytaj więcej »
Grzegorz
Gość
Stuprocentowo się zgadzam. Od roku ujeżdżam fulla 160. Teraz dla zabawy kupiłem stalowego hardtaila na plusach (27.5×3.0). Jestem w nim zakochany. Jeżdżę częściej niż na fullu. Na długą ciężką wyrype w górach pewnie wybrałbym fulla ale do zabawy bez spiny plus jest genialny. To czego się nie boję skoczyć na fullu na plusie skaczę też. Odczucie jest jakbym skakał „bardziej”. Generalnie na plusie bardziej czuję jazdę, lepiej czuję teren, mam większy fun. Gdybym musiał mieć jeden rower to wolałbym ten niż fulla. Ze wszystkich moich zakupów rowerowych ten daje mi największą frajdę. Polecam spróbować ale nie przejażdżkę pod sklepem tylko… Czytaj więcej »
Zbychu Wktr
Gość
Zgadzam się z tezami z atykułu w większości. Objeżdżam fulla 160/160 w rozmiarze + od kwietnia, obręcze 40mm. Ogólnie opony w większym rozmiarze dają dużą radość z jazdy, wiele pytań i zainteresowania od innych kolarzy i przechodniów. Mają jednak wadę, słabo nadają się do ścigania. Przez 3 miesiące złapałem więcej kapci niż przez ostatnie 2 lata na zwykłych oponach 2,2-2,3. Oryginalne opony Schwalbe Nobby Nic 2.8 potem WTB Trailboss 3.0 Pierwsze jazdy upłynęły na szukaniu ciśnienia. Na Wielkopolskę wystarczało mi około 0,9atm. Pierwszy szok przyszedł na Ślęży, razem z pierwszym kapciem. Okazało się że to ciśnienie nie sprawdza się z… Czytaj więcej »
Bartek Fila
Gość

Polejcie temu panu :)

Zbychu Wktr
Gość

Ale żeby tak nie kończyć pesymistycznie to na plusach podjechałem podjazdy o których na węższych oponach mogłem tylko pomarzyć. Trakcja jest powalająca, szczególnie gdy na sam podjazd obniży się ciśnienie do granicy przy której opona zwija się z obręczy. Szczególnie doceniłem to na śniegu który zalegał na Ślęży w kwietniu.

magicor
Gość
Dziś udało mi się upiec dwie pieczenie na jednym ogniu, a mianowicie testowałem e-bika na kołach 27+ z oponami 3,0 . Idea była taka aby nie jeździć po żadnych ścieżkach, żadnych singlach, tylko totalny off road / przełaj góra/dół po ściółce, liściach, trawach, krzakach i zalegających gałęziach. E-bike idealnie wpisał się w tą koncepcję ale o plusach tu się toczy rozprawa… Faktycznie szersze kapcie na niskim ciśnieniu, świetnie spisywały się w takim teranie. Nie tylko dobrze wygładzały nierówności ale tez doskonale kleiły się do gałęzi i przetaczały po zwalonych kłodach. Przy okazji udało mi się odkryć nowe przestrzenie w dobrze… Czytaj więcej »
Dawid Balonek
Gość

zastanawiam sie czy do mojego giant trance’a 2015 wejda 2,8 lub 3,0 na 26calach. Znalazlem obrecze ns bikes fundamental-tanioszka. Myslicie ze warto pokombinowac?

Dawid Balonek
Gość

zastanawiam sie czy do mojego giant trance’a 2015 wejda 2,8 lub 3,0 na 26calach. Znalazlem obrecze ns bikes fundamental-tanioszka. Myslicie ze warto pokombinowac? No i jakie są dostepne opony na 26 cali o takiej szer?

ludojad
Gość

Hej. Jak na plusach będzie się jeździć cięższym rider’om (około 100kg)? Szybciej wykończę wtedy takie kapcie? :)

Bartosh
Gość

Będąc przy oponach plusowych co sądzicie o ofercie brytyjskiego Charge’a ? Najtańszego Cookera po obniżkach można mieć za 2500zł (minusy sztywny wideł z 9mm ośką)

Arnold
Gość

Grafika porównawcza wielkości kół i kątów najazdu jest czysto teoretyczna i nie uwzględnia rzeczywistego odkształcenia opony związanego z masą bikera oraz zalecanymi (lub rzeczywistymi) ciśnieniami panującymi przy poszczególnych wielkościach oraz rodzajach opon.

Marek
Gość
Mnie się zdarzyło wyjechać z kumplem i jego żoną na przejażdżkę i wrócić po… 120 km. W związku z tym, że miała to być przejażdżka, nie mieliśmy nic. Dzięki bogu były portfele – tym samym było na wodę, piwo, michę. Trasę zrobiłem na starym (wtedy w miarę nowym) arcusie – sztywnym z każdej strony :). Bez map – trasę znaliśmy – bez komórek, nikt z nas wtedy nie miał czegoś takiego :) Chociaż wcale nie tak dawno to było, ot z 15 lat temu. Pamiętam, że jak do domu mieliśmy tak ze 20-30 km, to żona kumpla ryczała ze zmęczenia… Czytaj więcej »
Marcin Maj
Gość
Nie kupuję tego. Na mocno ubitej ścieżce czy szutrze, to ja czuję konkretnie różnicę w oporach pomiędzy kapciem 1,9″ a 2,0″! I to nie, że ją dostrzegam ale mi nie przeszkadza, ja ją czuję na nogach. Na liczniku to widzę gołymi oczami/nogami. Jak jadę po szutrze na szerokim kapciu to mi nawet goręcej jest bo takie tarcie opony i wysiłek. A gdzie tu mówić o asfalcie? Gdzie 2,8″? a gdzie FAT-y. Ile jest tego błota i ściółki na trasie, żeby poczuć plusy plusów? Ile jest takich kamieni, które plusy wchłoną, a na 2,35″ trzeba się na nie aż wspinać? No… Czytaj więcej »
Marcin
Gość

Michał, to teraz takie dziwne może pytanie :-)
Czy wybrałbyś się na „PLUSACH” na maraton? Nie chodzi mi „płasko/szutrowe” edycje Cyklokarpatów, ale raczej takie Kluszkowce, Koninki, Wierchomla, czy Szczawnica? Wiadomo że w grę wchodzi tylko dystans MEGA.Dotąd jeździłem GIGA i w ogonie nie przyjeżdżałem, ale też miałem Anthema 27,5. Jednak znudziła mnie się walka o podium w swojej kategorii GM4 i zamieniałem Giant’a na Speca Stumpjumper’a 27+, wersja alu. I tak sobie myślę, żeby trzy, cztery edycje wystartować:-)

trackback

[…] i w zasadzie koniec: to starczało do ścigania. Przed odebraniem rowerów chciałem przeczytać u 1enduro, o tych różnych kołach. Efekt jak podczas czytania książki „Analiza matematyczna w zadaniach” – niby […]

Maciek PLus
Gość

Bardzo ciekawy artykuł z odrobiną szyderki z PLusów ;) „o tych śmiesznych oponach żadnego pojęcia”
Nabyłem właśnie „śmiesznego” PLusa z oponą Schwalbe Rocket 2.8” ob.40mm i tu pytanie do ludków z „pojęciem” , powiedzmy że zapakuje mu wspomniane w artykule 1,1 bara na szlak , to ile proponujecie nabić na dojechanie do szlaku czyli po asfalcie ? mam już SCHWALBE i pompę CRANKa niestety jeszcze na dętce .

Maciek PLus
Gość

Powaga ? Nie chciało się ? To co dopiero z jazdą na rowerze ? Mi się chce wiec nabiłem 1.2 czyli najmniej ile zaleca producent opony (1.2-2.6 bar) i dzida przez skute lodem i zaspami lotnisko , powrót okolicznymi lasami i polami . Około 2-3 km przed domem (asfalt) dobiłem ciśnienie do 1.8 co skutkowało po chwili tym że siodło jest do wymiany :)
Manometr SCHWALBE kupiony dzięki właśnie temu art. za co bardzo dziękuję autorowi , będzie obowiązkowo na wyposażeniu każdej wyprawy.

Michał
Gość

Michał,
Obecnie mam Moona z1. schwalbe zakończyły karierę w rowerze i czas na nowy sezon = nowe opony, jakie?
Zastanawiam się nad Maxxis dhr i dhf 27.5×2.3. Jaki zestaw Ty byś zarzucił?
Dzięki za pomoc.

Łukasz
Gość

A jak Ci się podoba nowy Djambo? Chyba trafia w twoje postulaty? Ja się trochę obawiam tego kąta główki, wolałbym zostać przy starych 67*. Bardziej uniwersalnie dla mnie, żyję na nizinach. W góry tylko czasem się zapuszczam.
Ktoś już może dosiadał nowego Djambo? Czy jeszcze dobrze się jeździ po płaskim i mocno pod górę?

Mateusz CK
Gość

Czy do primala pro 27.5+ da radę założyć opony 2.8 na 45mm obręczach jakie tam są?

Kamil
Gość

Słabo coś mi idzie szukanie obręczy pod oponę 2,8″ w necie… Co polecacie co byłoby dobrym kompromisem zł/gr?

Kamil
Gość

27,5+ znaczy się :)

Ep
Gość

Taki trail blazer 2.8 ogarnie enduro i bikeparki?? Ogolnie pytam, bo ponoc wejdzie do pikea 27’5 ….prawda,mit? Sceptycznie ppdchodze do bieżnika.

Marcin
Gość

Szanowni Koledzy, jeśli zakupię obręcz o szerokości wewnętrznej 36 mm ( zewnętrznej 40 mm ) oraz oponę 2.8 cala ( opona typu +) i nie spasuje mi taki zestaw, to czy do tych wymiarów będę mógł założyć standardową oponę 27,5 np w rozmiarze 2,4 ?

Tenfilip
Gość

Kolejny zajebisty art. Dzieki!

Mialem rozwazac bluebird pro 27,5+, ale widze, ze przy czestej i radosnej jezdzie po blocie (Las Wolski) to moze byc taki sobie pomysl. Szkoda, bo poza tym pasuje do mojego stylu jazdy.

Damian Dutkiewicz
Gość

Chciałbym zapytać się o możliwość montażu w dartmooore primal plus kół 26 cali ale właśnie z oponami 26+. Amortyzator to domain dwu-półkowy o skoku 200mm.

Mar Jan
Gość

27,5+
A czy wysokość koła razem z oponą podana w artykule jest prawiodłowa?
734mm jest. A producen na rok 2017 rockshox. Podaje że do 27,5 boost max wejdzie 714mm

blablabla
Gość
Widzę, marketing wynalazców i firm sprzedających ich chore wynalazki, wyprał już doszczętnie mózgi pseudo rowerzystów dla których nie liczy się idea, ale to czym mogą poszpanować przed prawdziwymi rowerzystami. Spec. potrzebował lat na przekonywanie do kół 29″, aż w końcu trafił na pokolenie któremu myślenie idzie z trudem i można im wmówić wszystko (komiczne wyglądają osoby do 170 cm na rowerach z k. 29″ hahaha). Udało się, więc inne firmy też zaczęły wymyślać kolejne bzdury 3×10, 2×10, 2×11, 1×11, 1×12, 1×14 – tylna zębatka 42Z, niedługo tylna zębatka będzie wielkości koła 26″ z 240Z hahaha. Później stwierdzono, że można wmówić… Czytaj więcej »

Czytaj kolejny artykuł

Szlifuj skilla w akademii enduro [KONKURS]

Konkurs, Skill / 

Chcesz jeździć szybciej, pewniej, bezpieczniej, lepiej? Jeśli śledzisz bloga, wiesz że najlepszym sposobem jest zainwestowanie w szkolenie techniki jazdy. A co, jeśli nie chcesz inwestować…? Wtedy najlepszym sposobem jest udział w dzisiejszym konkursie!


Co możesz wygrać?

Do zgarnięcia jest szkolenie techniki jazdy z Giant Enduro Academy.

A nawet trzy szkolenia, dla trzech zwycięzców!

  • 2x szkolenie podstawowe (1 dzień, ok. 4 godziny);
  • 1x szkolenie średniozaawansowane (2 dni, 8-10 godzin).

Więcej o zakresie szkoleń możesz poczytać na stronie organizatora.

Szkolenia techniki jazdy - konkurs


Kwestie organizacyjne:

  1. Szkolenia odbywają się na ścieżkach Enduro Trails w Bielsku-Białej.
  2. Nagroda obejmuje samo szkolenie (bez noclegu, wyżywienia, alkoholu i panienek).
  3. Termin będziesz mógł wybrać z kalendarza dostępnego tutaj – koniecznie w tym roku, bo szlifowania skilla nie ma co odkładać na później!

Co musisz zrobić?

Jak zwykle, będziesz się musiał trochę wysilić:

  1. Przypomnij sobie pojedynczą, najlepszą jaką w życiu dostałeś, poradę związaną z techniką jazdy na rowerze.
  2. Podziel się nią w komentarzu do tego artykułu (masz czas do końca sierpnia). Napisz też, na które szkolenie (podstawowe lub średniozaawansowane) chciałbyś pojechać.
  3. Trzymaj kciuki! Razem z trenerami Giant Enduro Academy wybierzemy dwie najlepsze porady wśród osób chętnych na szkolenie podstawowe i jedną wśród tych, którzy chcieliby się szkolić 2 dni na poziomie średniozaawansowanym.
Szkolenia techniki jazdy - konkurs

Chcesz tak? Do dzieła!


Nie jesteś przekonany, czy chcesz wygrać darmowe szkolenie? Poczytaj:

 

Dodaj komentarz

158 komentarzy do "Szlifuj skilla w akademii enduro [KONKURS]"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Krzysztof Bednarek
Gość

Dla mnie najlepszą poradą związaną z techniką jazdy jaką dostałem, to patrzeć do przodu, a nie przed koło. Ten prosty tip pozwala, i pozwolił mi jechać szybciej i pewniej, szczególnie na krętych bandach :) , a chętnie bym się wybrał na szkolenie średnio zaawansowane,oczywiście jak uda mi się wygrać :D

Jacek Dobrzański
Gość

Proste: „Ciężkie nogi, lekkie ręce, otwarta głowa”!!! Chetmie wziąłbym udział w szkoleniu średniozaawansowanym :-) Pozdrawiam

Marek Korona
Gość

Najlepsza porada?
„PUŚĆ TE HEBLE!!!”
;)

Pit
Gość

miałem napisać to samo :P

Marek Korona
Gość

Średnio-zaawansowane w razie jakby co

Piotr Kujawa
Gość

Podczas zimowego treningu rowerowego najważniejsza poradą jest „nigdy nie jedz żółtego śniegu” poproszę o średnio zaawansowane.

Adam Dziatkiewwicz
Gość

„Synek! Ale nie kręć tak tą kierownicą tylko pedałuj i jedź! Tata jest tuż za tobą!” (to jakieś 25 lat temu) – kurs podstawowy.

Cezar Adamski
Gość

chciałem coś zapodać, ale Twój komentarz pozamiatał – moim zdaniem można już zakończyć konkurs :) :)
Prawdziwe i przydatne ;)

Piotr Kajda
Gość

„Dzień bez gleby to dzień stracony”;)
Chętnie bym się wybrał na szkolenie średniozaawansowane.

Darek Dziadek
Gość

Taka prosta, ale dająca bardzo dużo:
„Zwalniaj przed zakrętem, nie w trakcie skręcania”

Na podstawowym nie byłem, więc chyba od tego by trza zacząć ;)

harry
Gość

Podstawowy to podstawa :)

Mateusz Pach
Gość

„Musisz się wyzbyć strachu”:D Chętnie wziąłbym udział w szkoleniu średniozaawansowanym.

Jakub Kacprzak
Gość

Jak robi się stromo to dupa do tyłu i przedniego hebla ani róż…średniozaawansowany

Tomek Wrześniewski
Gość

Najlepsza porada jaką dostałem brzmiała: „Nie pi****ol, jedź.”
Ja na podstawowe. :)

harry
Gość

Na takim jednym ;) blogu rowerowym usłyszałem o różowym…. eeee.. sorry LASEROWYM pempku ;)

harry
Gość

A stopień średniozaawansowany ;)

Her ek
Gość

„Patrz tam gdzie chcesz jechać”, wiele razy ratuje dupę przed kraksą i pozwala przelatywać przez trudne miejsca.
Szkolenie średniozaawansowane poproszę.

Mateusz Karmowski
Gość

Jeśli chodzi o zjazdy – Sztyca niżej! Podstawowe dla mnie ;)

tmech
Gość

Nie zapadaj się w czasie stromych podjazdów. Chodzi o ucisk na przepone. Średnie

Michał Piórkowski
Gość

„Musisz się wypi****lić żeby wiedzieć kiedy jest ten moment, że się wypi****lasz” od znajomego mającego nie bez powodu ksywe „Kamikadze” :D

Średniozaawansowane poproszę

Marcin Kamiński
Gość

Kolana szeroko, rower ma gonić pod tobą. Poproszę średnio zaawansowane :)

Łukasz Gorzym
Gość

„Nogi i ręce to najlepszy amortyzator. Wyluzuj. Korzystaj z nich. Luźno na nogach.”
Średniozaawansowane :)

Tomz
Gość

Rada od „skury” dawno, dawno temu w lasku wolskim „jak jedziesz szybciej to mniej telepie” :) cytat nie jest dosłowny ale kontekst wypowiedzi zachowany.

Średniozaawansowany

Marqs
Gość

„Chłopie! Przestań wydawać kase na kolejne ulepszenia, zacznij na tym rowerze w końcu jeździć!”
Szkolenie podstawowe…

Kamil Hojka
Gość

Będąc pierwszy raz w Bielsku (w ogóle był to mój pierwszy wypad enduro w życiu), doświadczony kumpel najpierw zabrał mnie na „Twistera” a zaraz potem na dzikiego OS’a. Wpychając rower pod górę powiedział „Kamil, ku*wa, teraz nauczę Cię agresywnej pozycji. Wiesz, łokcie szeroko, ugięte; dupa nisko, za siodło. No, i w sumie to tyle, resztę jakoś ogarniesz” Do dzisiaj, zjeżdżając przypominam to sobie.
Ponieważ nie nauczył mnie niczego więcej, chętnie wezmę udział w szkoleniu podstawowym.

Przemysław Rasała
Gość

hmm jedna najlepsza rada, którą w życiu dostałem na temat techniki jazdy do zdecydowanie była „zapisz się na szkolenia techniki jazdy”, każde inne porady nie brałem sobie tak do serca niestety :)
szkolenie średniozaawansowane

Martinezz
Gość

Skoro „puść te heble” jest już zajęte a moim zdaniem nie ma sobie równych to 2 w kolejności: „Chłopie co za oldschool, to na czymś takim jeszcze się jeździ? Lepiej jedź do domu…”

podstawa dla staruszka…

narf!
Gość

Rada od starego wyjadacza dh:”A rzuć to w pizdu!” ,szkolenie podstawowe

Martinezz
Gość

Skoro puszczenie hebli jest już zajęte a moim zdaniem nie ma sobie równych to 2 w kolejności: „Chłopie co za oldschool, to na czymś takim jeszcze się jeździ? Lepiej jedź do domu…”

podstawa dla staruszka…

Marek Adamski
Gość

Jeżdżę już jakiś czas, a najlepsza rada jaką dostałem to: „luzna dupa” ma to skrótowo obrazować aktywną pracę ciałem podczas jazdy w terenie, balans przód/tył i na boki, a wszystko to przy jak najbardziej luznym organizmie ;)

Marek Adamski
Gość

średniozaawansowany

Bartek Fila
Gość

Najpierw 10 x pumptrack (mocno przydatne na świerzym rowerku ale nie tylko) i dopiero 1 x ryhleby.
Średniozaawansowane (z braku laku zadowole się podstawowym).

Tomasz Musioł
Gość

Rada powieszona nad łóżeczkiem: najpierw ostro hamuj, potem tocz się dalej i dociążaj:-) Sredniozaawansowany.

Ja cek
Gość

„Wyłącz myślenie o niebezpieczeństwach, dając działać zebranemu doświadczeniu i Twemu przewspaniałemu rowerowi!” – rzekł mi kumpel.. chyba ma podobny rower

Krzysztof Dominik
Gość

„Nie ważne na czym jeździsz, ważne jak to robisz” :) Wolałbym średnie…
Pozdro:))

bialko88
Gość

Nie wolno za wolno, jak mówi stare porzekadło i wiele osób na ścieżkach.
podstawy sam ogarnąłem, średniozaawansowany prosze :D

Oko50
Gość

Nie pamietam od kogo ale powiedział tak: „Dla treningu siadasz na miękkiej kanapie i starasz się jakby gibać góra-dół, nie odrywając pośladów od kanapy i nóg od ziemi. To naprawdę pomaga, jak wsiądziesz na fulla, poczujesz się pewniej”

harry
Gość

Oko, ale z czego było to szkolenie? :P

Oko50
Gość

…no właśnie nie wiem – dlatego proszę o szkolenie podstawowe :)

carlos40i4
Gość

To moje!

Piotr
Gość

Porada, którą dostałem niedawno, i której wykorzystywania cały czas się uczę, to ciężar ciała na zewnętrznym pedale przy ostrym zakręcie. A niech będzie średniozaawansowane!

Rafał Dudek
Gość

1.Daj jechać rowerowi, ręce luźno, a stopy na pedałach równoważą temat.
2.Szkolenie średniozaawansowane poproszę.

Czarli
Gość

Jak to mi powiedział jeden zawodnik DH „Szybciej znaczy bezpieczniej!”
Poproszę o kurs średnio zaawansowany.

Rafał Sołtysik
Gość

„nie hamuj, tu nic nie ma” usłyszane na maratonie w czasie zjazdu, który kiedyś wydawał mi się trudny i zbyt szybki. Podstawowe jakby co. Podstawy nigdy dość.

Torek
Gość

W czasie skręcania (w płaskich zakrętach) dognij do ramy przeciwną nogę do kierunku skrętu (która jest na dole).
Interesuje mnie szkolenie średniozaawansowane.

kubol
Gość

Najlepsza rada dla zaawansowanych (by Michał Jurewicz): Jeżeli się zastanawiasz, czy dasz radę coś zjechać/skoczyć, najlepszym testem jest, czy możesz sobie wyobrazić, jak to robisz w tym konkretnym momencie (bez kraksy – przy. red. ).
Rzeczywiście, sprawdza się. Jeżeli oczyma wyobraźni widzisz jak ryjesz o ziemię, zapewne tak się stanie. Jeżeli natomiast wierzysz, że się uda i wiesz dokładnie jaką linią pojechać, kiedy się wybić itp. – raczej będzie dobrze. Ale to działa tylko przy pewnej dozie doświadczenia.

Marcel sobczyk
Gość

Najważniejsze to nie panikować
Kurs średniozaawansowany

Kamil Sobik
Gość

„Zawsze jeździj z głową” chętnie wybiorę się na szkolenie podstawowe

Łukasz Wiśniewski
Gość

Dupa niżej, pięty w dół szeroko ręce
średniozaawansowany

Krzysztof
Gość

Najlepsza porada jaką dostałem była odnośnie trzymania ugiętych rąk, szeroko, tak jak do pompki. Pomaga to lepiej panować nad rowerem w trudnym terenie. Raz o tym zapomniałem i szybko sobie o tym przypomniałem po upadku ;)
Kurs średniozaawansowany

Bohdan Wójcik
Gość

Teening Musi Zostac Odbyty…haslo, ktore motywuje mnie do szkolenia kazdego dnia. Na kurs podstawowy jestem gotowy

wfwqefqw
Gość

„Trzymaj się ramy to się nie posramy”
Podstawowe:)

Jarek
Gość

Twój rower przejedzie więcej niż ci się wydaje, tylko mu zaufaj i patrz przed siebie, tam gdzie chcesz jechać, tam właśnie pojedziesz. Szkolenie podstawowe.

Sielan
Gość

„Nie wypinaj dupy. Ciało centralnie nad rowerem.” – to od kumpla przed próbami na hopkach. Poproszę dla początkujących.

Rafał
Gość

Nie wywraca się ten co nie jeździ. Pamiętne porady Ojca;)

Piotr Bartoszewski
Gość

Shadok kur…
Masz być luźny kur$$$, a rower ma pod tobą kur… Tańczyć… Kur….

Pamiętam do dziś :)

Porada mego mistrza :)

Kurs podstawowy – podstaw nigdy za wiele :)

Kropa
Gość
Dopiero zaczynam swoją przygodę z rowerem i chyba najcenniejszą podstawową radą jaką do tej pory otrzymałam jest konieczność ustalenia prawidłowego środka ciężkości podczas jazdy: „Błędem, który popełnia wielu ludzi jest przesunięcie środka ciężkości całkowicie na tył roweru podczas jazdy na wprost. Musisz pamiętać o dociążaniu przedniego koła. Jeżdżąc enduro nie znasz trasy i jesteś w ciągłym oczekiwaniu na to, co będzie przed Tobą, więc aby mieć maksymalną kontrolę nad kierunkiem jazdy i hamowaniem środek ciężkości musi być położony prawidłowo. Ugnij ręce w łokciach, co ułatwi ustawienie linii ramion w prawidłowej pozycji i dociąży przód roweru, pięty trzymaj nisko, a kolana… Czytaj więcej »
Kropa
Gość

Szkolenie podstawowe oczywiście :)

Kuba Piekarz
Gość

Dla mnie najlepszą radą było to żeby nie trzymac kurczowo kierownicy i rozluźnić przedramiona. Ja głupi kombinowalem z amortyzatorem a wystarczyło tak nie wiele. Dodatkowo pare pompek dziennie na wzmocnienie rąk i zero drętwienia palcow i dłoni. A z czasem wyszlo ze im szybciej sie leci po kamieniach tym mniej je czuć.

Z chęcią pojechalbym na szkolenie podstawowe

Top