Menu
Menu Szukaj

Miejsca: Trójmiejskie enduro z EasyBike.pl

Gdzie w naszym kraju są góry? Na południu, wiadomo. Trochę też w okolicy Kielc. Ale przecież nie nad morzem, prawda? Jeśli tak pomyślałeś – czytaj dalej, bo umyka Ci jedna z najlepszych miejscówek enduro w Polsce!

Enduro MTB Trójmiasto z Easybike.pl
Trójmiejskie singletracki odwiedziliśmy z Malwiną na zaproszenie EasyBike.pl

Co to jest Easybike.pl?

EasyBike.pl to dość młody, ale szybko rozwijający się projekt Łukasza, który pochodzi z Trójmiasta i był naszym przewodnikiem. W dużym skrócie, jest to serwis internetowy ułatwiający wypożyczenie e-bike’ów i nie tylko. Platforma w czytelny sposób łączy ofertę wielu wypożyczalni w całej Polsce (ich liczba stale rośnie) i umożliwia:

  • szybkie zaklepanie rowerów – jeśli chciałbyś (w końcu) spróbować jazdy na e-bike’u lub przetestować konkretny model przed zakupem;
  • zapisanie się na wycieczkę z rowerami i przewodnikiem (jak ta, o której właśnie czytasz) – jeśli nie masz pomysłu na weekend i/lub chcesz poznać nową miejscówkę.

Jest to też ciekawa opcja dla samych wypożyczalni, organizatorów wycieczek i szkoleń oraz hoteli które mogą zarządzać rezerwacjami w całości przez EasyBike.pl lub podpiąć własny system. Piszę o tym, bo zainteresowanie wypożyczalni jest kluczowe dla sukcesu usługi – a wszystko pod tym względem wygląda solidnie. Serwis dopiero się rozkręca, a oferta już teraz jest bardzo różnorodna: od rowerów analogowych, przez elektryki z Decathlonu i wszelkie Cube’y, Haibike’i i BH, a na Lapierrdzie czy Specu kończąc.

Oferta zorganizowanych wycieczek póki co obejmuje:

Easybike.pl organizuje też oczywiście szyte na miarę eventy oparte o własną ofertę elektryków.


I z tych wszystkich miejscówek enduro wybrałeś… morze?

Tak! Moim zdaniem jest to najciekawsza opcja z powyższej listy, bo wciąż nieodkryta. O ile w oficjalnych, oznakowanych centrach ścieżkowych pewnie poradzisz sobie bez przewodnika, tak w Trójmieście jest to prawie niemożliwe. Wprawdzie baza tas na Trailforks jest prowadzona perfekcyjnie (mieszka tutaj polski administrator tego serwisu), ale przez ich niewielką długość i ciągłe przeskoki z jednej na drugą, trudno wyłowić z tej pajęczyny płynną i spójną wycieczkę po najlepszych kąskach w okolicy:

Trójmiasto on Trailforks.com


Bo muszę Ci powiedzieć, że pod względem ilości tras, Trójmiasto to niezły mindfuck. Jadąc drogą przez las, co kilkadziesiąt metrów mijasz wylot jakiegoś singla, patrząc na zbocze co chwilę miga Ci przelatujący rowerzysta, a na szczytach wzniesień ścieżki rozchodzą się na pięć stron świata.


Co ciekawe, za budowę i utrzymanie większości z nich odpowiada… jeden pasjonat, czyli Jacek z BigFoot Works. Jest on  autorem strony 3citymtb.pl, czyli strony Stowarzyszenia Trójmiejskie Ścieżki MTB, które powstało w celu legalizacji projektu.

Ja cieszyłem się beztroską jazdą za przewodnikiem, więc wyjątkowo nie podpowiem Ci konkretnej wycieczki, ale jeśli chcesz odwiedzić Trójmiasto na własną rękę, strona Jacka (uzupełniona Instagramem i Facebookiem) jest zdecydowanie najlepszym źródłem informacji.


No dobra, jest dużo, ale nad morzem chyba nie może być ciekawie?

Tak pewnie myśli (południowa) połowa Polski, ale kto był, ten wie! Trójmiejski Park Krajobrazowy i pozostałe okolice Gdańska i Sopotu są najbardziej niedocenianą miejscówką rowerową w Polsce.

Nie bez powodu wspomniałem wyżej o Srebrnej Górze – trójmiejskie single mają do niej bardzo podobny charakter. W większości są to trasy naturalne, z mieszanką szybkich i technicznych zakrętów i z niewielkimi, ale dobrze wyprofilowanymi bandami. Nie ma tu w zasadzie kamieni, ale brak ten nadrabiają korzenie i specyficzna, bardzo przyjemna nawierzchnia – w ziemi jest sporo piasku, dzięki czemu rower czasem w zakrętach ucieka, ale w bardzo przewidywalny sposób, trochę jak na świeżej górskiej ściółce. Do tego podłoże bardzo szybko wysycha.

Enduro MTB Trójmiasto z Easybike.pl
Po wjechaniu w głąb morenowych wzgórz, w dolinkach można poczuć się, jak w Beskidach.

Ogółem, charakter trójmiejskich tras stanowczo można nazwać górskim. Są jedynie krótsze. Większość ma do kilometra długości i kilkadziesiąt metrów spadku, dlatego jazda ma bardziej interwałowy charakter – zamiast 3-4 zjazdów, tutaj w ciągu dnia zrobisz ich 15-20, po drodze pokonując krótkie i przyjemne podjazdy.

Enduro MTB Trójmiasto z Easybike.pl
A przynajmniej „krótkie i przyjemne” na elektryku…

Jaki zabrać rower?

Ze względu na ogromną różnorodność tras, sprawdzi się tu w zasadzie każdy rower górski, ale przez wspomniany charakter (cały czas góra-dół), idealnym wyborem jest e-bike – pozwala on cieszyć się jazdą niemal jak w bikeparku z wyciągiem (czy tarpanem, jak już nawiązuję do Srebrnej Góry). Ja zabrałem nowego, testowego Specializeda Levo, ale sprawdziłem też BH Atomx-a z wypożyczalni Łukasza – na końcu artykułu znajdziesz jego opis.

Jeśli jednak miałbym odwiedzić Trójmiasto bez prądu, to kusiłby mnie hardtail lub rower z małym skokiem, żeby w pełni nacieszyć się każdym zjazdem – mam taką teorię, że jeśli zjazd trwa kilkadziesiąt sekund, to nie ma sensu wygładzać każdego korzenia.

Z drugiej strony – na niektórych sekcjach naprawdę można w pełni wykorzystać możliwości roweru enduro, a trójmiejskie lasy skrywają też miejsca, gdzie w przeszłości odbywały się zawody DH, czy też hopy dirtowe i miejscówki FR… O ogromnym potencjale gravelowym wspominać chyba nie muszę.

Swoją drogą, mieszkańcy Trójmiasta to prawdziwi lokalni patrioci – na każdym kroku widać tu rowery NS Bikes czy Rondo. Obie marki, stworzone przez Szymona Kobylińskiego, pochodzą z Gdańska, a „NS” to skrót od „northshore”, co nawiązuje nie tylko do kanadyjskiej kolebki freeride’u, ale też do polskiego wybrzeża.


Dla kogo?

Na to pytanie znów trudno jest odpowiedzieć ze względu na różnorodność tras. Ale myślę, że wbrew temu, czego mógłbyś się spodziewać, endurowe single, po których jeździliśmy nie są idealnym wyborem dla początkujących (dla nich EasyBike.pl ma w ofercie np. wycieczkę po Kaszubach).

A przynajmniej takie miałem wrażenie po przejechaniu „naszej” trasy, która była idealna dla średnio-zaawansowanym riderów, którzy coś tam już ogarniają i dobrze czują się na korzeniach, w stromych zakrętach czy na niewielkich hopkach i dropach (swoją drogą, zbudowanych tak dobrze, że większość z nich atakowałem „na ślepo” – nie róbcie tego w domu). Osoby zaawansowane też nie będą się tu nudzić!

Do pytania „dla kogo?” warto też w tym przypadku podejść bardziej geograficznie, bo dla osób z północnej Polski, wyjazd do Trójmiasta to moim zdaniem no brainer! Prawdę mówiąc, gdybym mieszkał w Warszawie, chyba wolałbym regularnie odwiedzać Gdańsk i Sopot, niż stać godzinami w korkach, jadąc na południe.


Co poza rowerem?

Zwykle w przypadku miejscówek rowerowych muszę się srodze nagłowić nad atrakcjami na rest-day czy dla niejeżdżącej rodziny. W przypadku Trójmiasta ten temat chyba nie wymaga komentarza!

Pod tym względem chyba trudno o lepsze miejsce w Polsce – do dyspozycji masz wszelkiego rodzaju aktywności (spacery, windsurfing, kite), ogrom zwiedzania o dowolnej tematyce, czy po prostu… leżenie plackiem na plaży. A wszystko jest zbite na tak małym obszarze, że spokojnie możesz połączyć wszystkie atrakcje w ciągu weekendu, a może nawet jednego dnia! Na przykład:

Przepis Malwiny:

  • Rano: rower
  • Po południu: plaża
  • Wieczorem: impreza na gdańskiej starówce

Mój przepis:

  • Rano: rower
  • Po południu: rower
  • Wieczorem: night-ride

Mówiłem, że jest różnorodnie?


Podsumowanie

Większość górskich riderów nie docenia nadmorskich tras, ale ja jestem takim trochę hipsterem – znając potencjał tego miejsca, do Trójmasta chciałem się wybrać już od wielu lat. Dlatego kiedy w końcu nadarzyła się okazja, oczekiwania miałem bardzo wysokie… i nie zawiodłem się!

Można śmiało powiedzieć, że okolice Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego to najbardziej górskie miejsce w Polsce – poza górami. Jeśli marzy Ci się polskie Finale, gdzie cały dzień jazdy po sytych trasach kończy się na plaży i wskakuje do morza – pakuj rower lub wbijaj na EasyBike.pl i rezerwuj wycieczkę. Jak dla mnie, odkrycie roku!


Więcej informacji znajdziesz na stronie EasyBike.pl oraz na Facebooku, Instagramie i YouTube.


Na czym jeździliśmy, czyli mini-bikeporn

BH Atomx Lynx 6 PRO-S
Nasza wycieczka była z grubsza standardową ofertą Łukasza, który jest jednocześnie autorem platformy EasyBike.pl i przewodnikiem wycieczek po Trójmieście na rowerach BH Atomx Lynx 6 PRO-S (za spamiętanie tej nazwy zasługiwałbym na poklepanie po plecach, gdyby nie to, że skopiowałem ją z internetu).
BH Atomx Lynx 6 PRO-S
Generalnie istnieje parę sprawdzonych sposobów na zaprojektowanie ładnego elektryka, natomiast BH jest przedstawicielem tak zwanej trzeciej drogi. Dzięki garbowi na górnej rurze nie tylko wygląda jak po zderzeniu ze ścianą, ale też ma bardzo wysoko podniesiony przekrok.
BH Atomx Lynx 6 PRO-S
Zawsze piszę, żeby przy dobieraniu rozmiaru nie zawracać sobie głowy przekrokiem. Tutaj po raz pierwszy poczułem, że w skrajnym przypadku ma on znaczenie… Przemyślenia te towarzyszyły mi podczas turlania się w dół zbocza po nieplanowanym zatrzymaniu na wąskim trawersie.
BH Atomx Lynx 6 PRO-S
Ale nie ma to większego znaczenia, bo niscy riderzy i tak nie wpasują się na BH z powodu dłuuugiej rury podsiodłowej (450 mm w M-ce!), w dodatku przeciętej damperem, co uniemożliwia pełne wpuszczenie sztycy. Projektant za karę powinien dostać dożywotni zakaz regulowania wysokości siodła.
BH Atomx Lynx 6 PRO-S
Garb i dziwnie poprowadzona dolna rura mają jednak techniczne uzasadnienie – u góry znajduje się klapka umożliwiająca wyciągnięcie akumulatora (720Wh!). Muszę przyznać, że jest to najwygodniejszy sposób demontażu baterii, jaki widziałem. No i najlepsze: zamiast plebejskiego kluczyka, klapka robi bzzt-bzzt i odskakuje po przyłożeniu opaski zbliżeniowej! Star Trek.
BH Atomx Lynx 6 PRO-S
Na pochwałę zasługuje też silnik Brose S Mag, czyli ten sam, co w elektrykach Specializeda. Inne jest jednak sterowanie, wyświetlacz (udany!) i software z trzema trybami „płaskimi” i jednym w pełni automatycznym.
BH Atomx Lynx 6 PRO-S
Całkiem przyjemnie działa też zawieszenie Split Pivot na Foxach klasy Performance. Dzięki temu, na BH po trójmiejskich singlach jeździło mi się zaskakująco dobrze – pomimo wysokości siodła i geometrii, o której z grzeczności pisać nie będę. Na pewno nie poleciłbym jego zakupu, ale jako „rental” jest niezłą opcją – głównie dzięki rekordowo dużemu akumulatorowi, który z jednego dnia pozwala wycisnąć maksimum jazdy.

Jeszcze Ci mało? Łap bonusową galerię!


Zobacz też:

 

Subscribe
Powiadom o
guest
64 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Ambro
Ambro
24 dni temu

Mega fajnie, że odwiedziłeś Trójmiasto i lokalne ścieżki! Ten artykuł to miód na moje serce jako lokalnego patrioty i ridera w jednym. Czy Wasza trasa jest gdzieś udostępniona? Jestem ciekawy, które single zaliczyliście.

KamilOS
KamilOS
24 dni temu

Siema! byłem jakiś czas temu w tym „POLSKIM FINALE LIGURE” i zjechałem się dobrze w czasie kiedy rodzinka siedziała na plaży. Żona zachwycona, bo żeby nie ścieżki to bym nigdy nie pojechał nad morze. Okolica bardzo ciekawa i urozmaicona.

WojtassPL
WojtassPL
24 dni temu

Akurat byliśmy w 3mieście w zeszły weekend i…jak czytam Twoją relację to mam wrażenie, że ktoś za nami jeździł i podsłuchiwał :P Podobne odczucia, miejsca na fotach poznaję i też nawet zwróciłem uwagę na to że większość dropów i hopek leciałem w ciemno, bo są tak dobrze wyprofilowane, że nie trzeba się zastanawiać nad prędkością. Jeśli chodzi o odległość z Poznania to w góry bliżej, ale wybraliśmy wybrzeże ze względu na pewną pogodę. Także opcja np. na koniec albo początek sezonu super.

Mer84
Mer84
24 dni temu

Widziałeś tylko mały ułamek tras w 3city te co opisujesz to ściezki XC ewentualnie single dla początkujących.

Ozz
Ozz
23 dni temu
Reply to  Mer84

Dla matek z dziećmi od razu

Krzysztof
Krzysztof
23 dni temu
Reply to  Mer84

Tak, zwłaszcza chimera i fraglesy są dla początkujących :-D

Piotr
Piotr
23 dni temu
Reply to  Mer84

Hehe, urażona duma starego freeridera :D

Jerry
Jerry
22 dni temu
Reply to  Mer84

I całe szczęście, że miał mało ogarniętego w ścieżkach przewodnika. I tak, poziom trudności to niebieski.

Jerry
Jerry
22 dni temu
Reply to  Jerry

A swoją drogą gratuluję klimatu wokół ścieżek jaki generuje niezdrowa atmosfera.

Domin
Domin
24 dni temu

>rower noname na jakimś chińskim osprzęcie
>2stowy na dzień

chłopie z czym do ludzi XDD

Mariusz
Mariusz
24 dni temu

Przeprowadziłem się kilka lat temu z Trójmiasta do Krakowa, żeby mieć lepsze możliwości jazdy na rowerze. Jedna z gorszych decyzji w moim życiu.

tenfilip
tenfilip
23 dni temu
Reply to  Mariusz

Kraków ma swoje wady, ale jeździć jest tu gdzie, bez jaj.

Mariusz
Mariusz
23 dni temu
Reply to  tenfilip

Oczywiście, że jest. Z tym że to, co oferuje Trójmiasto, jest znacznie lepsze niż to, czego można doświadczyć w Krakowie. Mówię o sytuacji na co dzień – bez dojazdów samochodem/pociągiem/czym innym.

Mając ograniczone możliwości wyjazdów, bez wytchnienia wybrałbym bycie „uwięzionym” na wybrzeżu, niż tutaj.

Last edited 23 dni temu by Mariusz
Tenfilip
Tenfilip
23 dni temu
Reply to  Mariusz

Sorki, ale mówimy chyba o innych Krakowach. Las Wolski (i tuż obok Sikornik) leży w samym Krakowie jest najeżony ścieżkami i dość spory, do tego Zakrzówek, i bardzo bliskie Mistrzejowice, Trupi czy Tyniecki. Plus nie ma co ignorować faktu, że masz do Lancy, Myślenic, Kasiny mniej niż godzinę autem.

Mariusz
Mariusz
23 dni temu
Reply to  Tenfilip

Jestem świadom tego, jak wyglądają wspomniane przez Ciebie miejsca. Regularnie jeżdżę w Lesie Wolskim i w Trupim Lesie. Wciąż jednak uważam, że nie są to ścieżki, dla których warto było porzucić Trójmiasto. Nie uważam bynajmniej, że krakowskie enduro jest złe! W TPK wjeżdżam do lasu, który ciągnie się kilometrami, mając w zasadzie przez cały czas przygotowane lub naturalne ścieżki w terenie. Nieważne jak duży jest Las Wolski, w końcu zaczyna się nudzić, a żeby dojechać z niego na inną miejscówkę, muszę jechać asfaltem pół godziny lub dłużej. Konieczność samochodowych dojazdów, żeby fajniej pojeździć, obniża dla mnie atrakcyjność całego wyjazdu, nic na to nie poradzę.

Ryszard
Ryszard
22 dni temu
Reply to  Tenfilip

O co chodzi z tymi Mistrzejowicami w temacie MTB jeślo mogę dopytać?

Tomek
Tomek
22 dni temu
Reply to  Mariusz

Ja przeprowadziłem się 2 lata temu do Trójmiasta z Krakowa i bałem się, że nie pojeżdżę :) Jakież było moje zaskoczenie. Kilometry tras. Doborowe towarzystwo zapaleńców. Mieszkam we Wrzeszczu. Wychodzę z klatki wprost do TPK ;) Zgadzam się z Twoją opinią.

Marcin
Marcin
24 dni temu

Dziękujemy za miłe słowa. Zapraszamy do 3city

Ozz
Ozz
23 dni temu

Jeżdżę po tych trasach na Hornecie (dupa nie patriota lokalny). Z tymi 15-20 zjazdami na hardtailu tak nie bardzo. Podjazdy bolo :D
Dzięki za fajny artykuł.

Łukasz
Łukasz
23 dni temu

Dzięki za art o moich stronach. Poza wspomnianymi singlami, których jest naprawdę dużo, to TPK oferuje zdecydowanie więcej tras, także dla rowerzystów o mniejszych możliwościach (mam na myśli wasze rodziny) ORAZ pociąg miejski, który cały czas jedzie wzdłuż wschodnio północnej ściany kompleksu leśnego! Jest to wspaniała możliwość aby wjechać do TPK w dowolnym miejscu, zwłaszcza okolice od Rumii do Wejherowa oferują znacznie większą dawkę samotności, bo nie są tak uczęszczane przez spacerowiczów. Jeśli ktoś nie ma pomysłu na wycieczkę dla rodziny, to polecam kupić mapę i pojeździć znakowanymi szlakami pieszymi PTTK.
Nie będziecie również zawiedzeni wyprawą na kaszyby, czy w pólnocen kompleksy leśne takie jak Puszcza ? Darżlubska, czy Wierzchucińska (i dalej w kierunku Lęborka), aż nad samo morze – tylko omijajcie Hel – jeśli chodzi o rower to jest nudny i przereklamowany.

Łukasz
Łukasz
23 dni temu
Reply to  Michał Lalik

Nie przesadzał bym z tym brakiem kompetencji, bo napisałeś bardzo istotną rzecz – dla nas rowery, dla rodziny „plażing” – ale to tylko muśnięcie tematu. Najlepiej chyba fakt podsumuje legenda o tym, jak powstały Kaszuby i okolice.
Gdy Bóg skończył tworzyć ziemię i był zadowolony ze swojego działa, to jeden z aniołów odezwał się wskazując te tereny. „Panie, jeszcze tutaj nie dokończyłeś”. Więc Bóg rzucił na tę ziemię wszystko co mu pozostało, trochę rzek, trochę jezior, pola, lasy, wzgórza, wąwozy, plaże. Tak powstały Kaszuby.
Atrakcji jest to tyle, że jeden wyjazd to zdecydowanie za mało, a warto przyjeżdżać tu całymi rodzinami.
Więc gdybyś chciał napisać przewodnik, to jeden art NA PEWNO nie wystarczy ;)
No ale jeśli chodzi o single, to zgadzam się z tym co napisałeś w 100%. Oby tylko udała się akcja ich legalizacji :)

Last edited 23 dni temu by Łukasz
Paweł
Paweł
23 dni temu

A nt nowego speca na zdjęciu nic? Pewnie będzie jakiś osobny wpis na stronie…

tenfilip
tenfilip
23 dni temu
Reply to  Paweł

I dobrze, rzygam.juz tymi specami

Paweł
Paweł
23 dni temu
Reply to  Michał Lalik

Świetnie, mam levo 2021 i następny chyba też będzie levo lub kenevo, przydałby się też test kenevo bo wizualnie jest świetny i zupełnie inaczej zaprojektowany. Już kiedyś pisałem, że twój test levo sprzed ok 2 lat częściowo się przyczynił do wyboru tego roweru.

Robert
Robert
23 dni temu

Orientujesz się jaki to kask na głowie ridera ze zdjęcia z koszulką Rocday ?

PSIdetektyw
PSIdetektyw
23 dni temu
Reply to  Robert

Na 60% Leatt 4.0 AllMtn V21

Robert
Robert
23 dni temu

,,Ze względu na ogromną różnorodność tras, sprawdzi się tu w zasadzie każdy rower górski, ale przez wspomniany charakter (cały czas góra-dół), idealnym wyborem jest e-bike Jak można napisać, że idealnym wyborem jest rower ze wspomaganiem? Śmiać mi się chce. Za parę lat nie będziesz pisał jaki wybrać rower tylko z jak dużą baterią, albo pojawi się opinia, że najlepszy to taki, na którym nawet pedałować nie można tylko jakiś motorek elektryczny, żeby się nie spocić za bardzo. Tym bardziej mi się ta opinia nie podoba, że w dzisiejszym czasach można mieć każdy rower ze wspomaganiem od damki po zjazdówkę. Kiedy planujesz wprowadzić koszulki e-1enduro?

Jacek
Jacek
23 dni temu
Reply to  Robert

Nie uduś się z tej beki XD

bajkot
23 dni temu
Reply to  Robert

Też (nie)przepadam za elektrykami… Zapraszam na terapię: https://bajkot.wordpress.com/2021/07/04/e-bol-czyli-grafomania-2-0/

Robert
Robert
22 dni temu
Reply to  bajkot

Przebrnąłem przez cały tekst i parę razy nawet śmiechłem. Tylko, że ja nie mam problemu z elektrykami tylko z tą opinią, że tam konkretnie to najlepiej jechać na elektryku jakby przed powstaniem elektryków nie dało się tam jeździć na rowerze.
Może według autora ludzie to tacy debile, że nie wiedzą, że mogą sobie pojechać elektrykiem jak zwykłym nie dają rady.

Maćko
Maćko
19 dni temu
Reply to  Robert

Chyba wiem dlaczego autor sugeruje wybór elektryka. Zajrzyj do oferty z wycieczkami tego oto Easybike. Znajdziesz tam niewątpliwie ciekawą zależność. Bez prądu nie podchodź

Mateusz
Mateusz
23 dni temu

TPK ma niezły potencjał na takie mini Singletrack Glacensis. Kwestia wyboru, przygotowania i oznakowania jakiś fajnych pętli…

Last edited 23 dni temu by Mateusz
krzychumalina
krzychumalina
23 dni temu

Cześć Michał.

Bardzo się cieszę, że w końcu zdecydowałeś się odwiedzić nasz Bakjard (od dawna Cię do tego namawiałem ;) i widzę, że się nie rozczarowałeś.

Nie ujmując nic Jackowi z BFW – szacun – znam osobiście co najmniej kilka osób, którzy mają swój wkład w powstanie i utrzymanie lokalnych ścieżek i jeszcze więcej rajderów którzy współtworzą tutejszą atmosferę.

Ps. Jaki wybrałeś rozmiar nowego Levo ?

Jats
Jats
23 dni temu

Byłem w czerwcu na singlach w Sopocie i pomyślałem sobie, że jak bym tam mieszkał, to było by zajebiście, ale jak mam dymać przez pół Polski, to jednak wolę na południe

BartMan
BartMan
23 dni temu

Perfect timing z tym artykułem. W przyszłym tygodniu wybieram się do 3City. Niedawno błądząc palcem po mapy.cz stwierdziłem że TPK wygląda fajnie i że się nada do jeżdżenia. Ale nie sądziłem że jest aż tak dobrze. Wielkie dzięki za ten wpis!

Matt
Matt
23 dni temu

Fajna miejscówka, ładne zdjęcia, brzydkie zdania:

znając potencjał tego miejsca, do Trójmiasta ciągnęło mnie już od wielu lat.”

czyli słynne „Idąc do szkoły, padał deszcz.” :P

Zdania złożone z imiesłowem budujemy tylko w przypadku, gdy podmiot w obu zdaniach jest ten sam. Poprawnie:
„(Ja) znając potencjał tego miejsca, (Ja) do Trójmasta chciałem się wybrać już od wielu lat.”

KaNiOn
KaNiOn
22 dni temu

Byłem jakiś czas temu i serdecznie polecam.
W sam raz by spędzić rodzinny weekend z niejeżdżącą rodziną tak by wszyscy byli zadowoleni.;)
Dodatkowy plus, to fakt, że nigdzie indziej w PL nie ma tego klimaciku picia piwka nad morzem po dniu jazdy – „dosłownie” jak w Finale jak wspomniał Michał. ;)

Widzę, że na TrailForks jest to super sprzątnięte i uporządkowane – jeszcze bardziej ułatwia nawigacje w terenie.
Polecam traski:
1. https://www.trailforks.com/trails/map/?activitytype=1&z=16.3&lat=54.41118&lon=18.52269
– Singiel DH
– Kaskada
2. Bajkowe: https://www.trailforks.com/trails/map/?activitytype=1&z=15.8&lat=54.41913&lon=18.52554
– Wszystkie
3. Spacerowe: https://www.trailforks.com/trails/map/?activitytype=1&z=15.8&lat=54.42440&lon=18.52579
– Iskra
– Dziewczyna Szamana
4. Malinowe: https://www.trailforks.com/trails/map/?activitytype=1&z=15.8&lat=54.42862&lon=18.53589
– Gruda
– Tsunami

PSIdetektyw
PSIdetektyw
22 dni temu
Reply to  Michał Lalik

Na Trailforks jest takie coś jak ridelogi z danego regionu, np.:
https://www.trailforks.com/region/sopot/ridelogs/
Czasami warto przejrzeć jak ludzie jeżdżą, już nie raz udało mi się dzięki temu ułożyć wyjazd i odkryć nieoznaczone trasy/miejsca.

Last edited 22 dni temu by PSIdetektyw
PSIdetektyw
PSIdetektyw
22 dni temu
Reply to  Michał Lalik

Kurła, ale gitówa, tego jeszcze nie widziałem. Teraz jest nawet interaktywny szukacz, pokazujący od razu mapę: https://www.trailforks.com/ridelog/finder/?rid=10611&activitytype=1

Krzysztof
Krzysztof
22 dni temu
Reply to  KaNiOn

@KaNioN Singiel DH niestety już nie istnieje, na jesieni 2020 został rozjeżdżony kombajnami leśnymi. Kaskada wciąż w dobrej formie, wczoraj jechałem tą ścieżką do pracy :-) W tamtym rejonie warto jeszcze zjechać Kamienną Twarz, choć jest bardzo interwałowa.

Na Malinowych Tsunami stało się singlem drugiej kategorii ponieważ zaraz obok wyrósł nowy Gwizek, a trochę obok w prawo wyrosły Ambona i Paśnik, a trochę w drugą stroną Sfora i Chimera :-D

Jacek BFW
Jacek BFW
21 dni temu
Reply to  Krzysztof

no z tą drugą kategorią Tsunami to bym nie przesadzał ;) w sumie to jeden z bardziej popularnych (i najszybszych) singli, jeden z moich ulubionych :) Z resztą to z pewnością kwestia gustu i osobistych preferencji, każdy tutaj znajdzie coś dla siebie ;)

Krzysztof Jarzyna
Krzysztof Jarzyna
22 dni temu

Szczecin pozdrawia Trójmiasto! (i zaprasza do siebie :D)

MaSz
MaSz
21 dni temu

W Easybike brakuje zwyklych rowerow. Za tydzien bede w sopocie na pare dni i chetnie pojezdzil bym troche. Wydaje mi sie ze podstawa to powinien byc hardtail z jakas fajna zjazdowa geometria taki Canyon Stoic. A na ich stronie czegos takiego nie ma. Duzych rozmiarów (xl) tez brak. Szkoda bo pojeździł bym.

Góral
Góral
21 dni temu

Cześć! Jestem zaskoczony wpisem o trójmiejskich singlach, świetna robota! Mieszkam zaraz pod enduro trails w bb i nad morze jeżdżę kilka razy w roku w głównie pośmigać na kite. Raz wziąłem rower ze sobą i kiedy nie wiało na kite tak z pupy włączyłem trailforks i mi szczena opadała. Zwiedziłem te ścieżki co prawda bardzo chaotycznie i bez przewodnika ale było super. Kiedy opowiadałem o tym znajomym to patrzyli na mnie jak na idiotę, który zjeżdżał trochę z wydm i pieprzy głupoty o fajnych singlach nad morzem. No bo jak to ścieżki enduro nad morzem ;)?

Paweł - Stara Oliwa
Paweł - Stara Oliwa
15 dni temu

Fajnie zobaczyć w artykule „swoje” ścieżki na których się bryka. TPK ma sporo do zaoferowania.

Radek
Radek
13 dni temu

na 3miasto najlepszy jest gravel

Gilbert
Gilbert
12 dni temu

Fajnie się czytało artykuł o lokalnych miejscówkach. Trójmiejski Park Krajobrazowy to temat rzeka, bo szlaki ciągną się od Gdańska, aż po Wejherowo i ich charakterystyka potrafi się mocno zmieniać. Z pewnością ta część bliżej Gdańska, Sopotu, czy Gdyni jest najpopularniejsza, przez co tras i rowerzystów jest od groma. ;-)

Nie powiedziałbym, że ciężko jest tam sobie poradzić bez przewodnika, gdyż interwałowy charakter jazdy powoduje, że co chwila znajdziemy jakiś ciekawszy zjazd, gdyż jak zauważyłeś, zalicza ich się sporo podczas jednej przejażdżki. Dodatkowo część TPK bliżej Trójmiasta, z jednej strony odgrodzona jest obwodnicą, a z pozostałych zabudowaniami miejskimi, więc naprawdę ciężko jest się tam zgubić.

Szelek
Szelek
11 dni temu

Wpadłem po przeczytaniu artykułu podczas wizyty nad morzem (w sumie tylko dlatego wziąłem enduraka ze sobą) i jestem mega pozytywnie zaskoczony. Tylko trzeba być czujnym, walka z leśnikami / lokalsami trwa – mp ambona i pasnik zniszczone, w korzenie wbite gwoździe bez łbów(!!!)

Tomek
Tomek
10 dni temu

Jazda rowerem po rezerwacie, a już na pewno promowanie jej w portalu o tak dużym zasięgu, to nienajlepszy pomysł. W dodatku to jeden z najstarszych rezerwatów w Polsce. Nu nu, nieładnie.

magicor
magicor
10 dni temu
Reply to  Tomek

TPK to nie rezerwat. Od zawsze był dostępny dla ludzkiej aktywności w każdej formie. Również Lasy Państwowe prowadzą tu regularną gospodarkę leśną.

Tomek
Tomek
10 dni temu
Reply to  magicor

TPK (jak nazwa wskazuje) to nie rezerwat. Jednak w artykule są też zdjęcia z rezerwatu. Nie będę mówił z którego, żeby nie reklamować. Artykuł jest super. Trójmiasto to doskonałe miejsce do szlifowania kondycji i doskonalenia techniki. Rezerwatów jednak bym unikał, bo to nie są miejsca do jazdy rowerem.

Szelek
Szelek
9 dni temu
Reply to  Michał Lalik

„w rezerwatach przyrody obowiązuje zakaz ruchu pieszego, rowerowego, narciarskiego i jazdy konnej wierzchem, z wyjątkiem szlaków i tras wyznaczonych przez regionalnego dyrektora ochrony środowiska.”

Odwiedź mój profil na
Instagram Top