Menu
Menu Szukaj

Test: Dartmoor Bluebird Pro 2019: 27.5 kontra 29

Dartmoor Bluebird Pro 27.5 i 29 – dwa niemal identycznie wyposażone ścieżkowce, które różnią się rozmiarem koła. I dwa pytania: który jest lepszy? I czy rower na kołach 27.5″ ma jeszcze rację bytu przy szalejącym boomie na 29″…?


Test Dartmoor Bluebird Pro 29 vs 27,5 2019

Rowery przetestowałem dzięki współpracy z dystrybutorem Dartmoora, firmą Velo.


Dartmoor Bluebird – co to za rowery?

Rowery z serii Bluebird ze skokiem 140/130 mm należą do kategorii trail, ale geometrią, masą i wyposażeniem wyraźnie aspirują do bycia enduro. Oferta składa się z czterech modeli:

Do testu otrzymałem oba warianty Pro: na kołach 27.5″, który w tym roku otrzymał całkiem nową ramę i zmienił koncepcję względem zeszłorocznego Bluebirda 27+, oraz 29″, który reprezentuje bieżący trend na rowery trail/enduro na dużym kole.

Najważniejsze cechy

  • skok 140/130 mm (przód/tył);
  • aluminiowa rama z zawieszeniem jednozawiasowym;
  • kąt główki ramy 66°;
  • zwiększone miejsce na szerokie opony (2.6″ w Bluebirdzie 29 / 2.8″ w 27.5);
  • zawieszenie Fox z serii Performance;
  • 12-rzędowy napęd SRAM NX Eagle;
  • masa 15,7/15,9 kg (27.5/29 – rozmiar L, na mleku, z pedałami).

Najważniejsze różnice

Wszystkie różnice obrazowo omówiłem w bikepornach, zwłaszcza tym poświęconym Bluebirdowi Pro 27.5.

Bikeporn: Dartmoor Bluebird Pro 27.5
Bikeporn: Dartmoor Bluebird Pro 29

Różnice w skrócie:

  • rozmiar koła – Bluebird 29 ma koła 29″ a Bluebird 27.5 ma koła 27.5″. Nie zmyślam!
  • opony – 29er ma opony 2.4″, z kolei Bluebirda 27.5 ubrano w szersze 2.6″.
  • geometria – 29er ma dłuższą bazę kół, ale siedzi się na nim bardziej kompaktowo przez bardziej stromą rurę podsiodłową i wyższy przód.
  • dostępne rozmiary – Bluebirda 27.5 kupisz na ramie S / M / L, podczas gdy Bluebird 29 celuje w wyższych riderów rozmiarami M / L / XL. Ponadto, Bluebird 27.5 ma krótsze rury podsiodłowe, ułatwiające wybór osobom na granicy rozmiarów.

Dartmoor Bluebird 2019 geometria


Test Dartmoor Bluebird Pro 29 vs 27,5 2019

Na pierwszy rzut oka, Bluebirdy mają więcej cech wspólnych, niż różnic. A jak jest w praktyce…?


Na szlaku

Oba Bluebirdy testowałem jednocześnie, jeżdżąc dzień po dniu po tych samych trasach (Babia Góra Trails i Trasy Enduro Srebrna Góra), na tych samych ustawieniach.

Podjazdy

Zacznijmy od tego, że do testu dostałem rowery w rozmiarze L, co wydaje się absurdalnym pomysłem przy moim wzroście (170 cm). Ale dzięki skróceniu rur podsiodłowych i bardzo niskiej sztycy X-Fusion, do optymalnego ustawienia siodła zabrakło zaledwie kilku milimetrów. Długość okazała się spora, ale bez przesady – cyferki są bardzo zbliżone do mojego Whyte G-160.

Zwłaszcza dzięki stromej podsiodłówce Bluebirda 29, długość górnej rury wydaje się kompaktowa i pozwala na zajęcie komfortowej, niewyciągniętej pozycji w siodle (swoją drogą, dużo wygodniejszym od siodełka montowanego w modelach 2018). Bluebird 27.5 jest bardziej zachowawczy – rura podsiodłowa nachylona pod kątem 74° efektywnie wydłuża górną rurę o prawie 3 cm, przez co pozycja jest odczuwalnie bardziej wyciągnięta.

Przesunięcie środka ciężkości do przodu, a do tego nieco dłuższy wahacz powodują, że Bluebird 29 podjeżdża stabilniej i spokojniej. Model na mniejszych kołach częściowo nadrabia to niżej położoną kierownicą, ale na stromych sekcjach i tak trzeba się na nim bardziej napracować, żeby dociążyć przednie koło. Mimo to, Bluebird 27.5 jest na podjazdach bardziej dynamiczny – odpowiada za to niższa masa. Różnica jest niewielka (ok. 200 g), ale w duecie z mniejszymi kołami skutkuje odczuwalnie większą motywacją do żwawego zdobywania wysokości.

Motywacja ta jednak zawsze zostaje wystawiona na ciężką próbę przez masę ocierającą się o 16 kg – na żadnym z Bluebirdów nie pobijesz swoich podjazdowych personal recordów (chyba, że przesiadasz się ze zjazdówki). Nie zabrałbym ich też na transalp, również dlatego, że nie przewidziano żadnej opcji montażu bidonu.

Oba jednak bez problemu dowiozą Cię na szczyt w typowych górskich zastosowaniach. Gdybym nie znał realnej masy obu rowerów, strzelałbym w wartość o kilogram niższą – nadal wysoką i odczuwalną od pierwszego obrotu korbą, ale nie zniechęcającą do długich wycieczek. Lepiej jednak, żeby były to wycieczki górskie – Bluebirdy zdecydowanie nie przepadają za szybkimi rundami XC „dookoła komina”.

Test Dartmoor Bluebird Pro 29 vs 27,5 2019

Jednym z winowajców wysokiej masy jest napęd NX Eagle. Działa bardzo skutecznie, choć nie tak sztywno i precyzyjnie, jak wyższe grupy – powiedziałbym, że jak nieco zaniedbany GX Eagle. Kaseta 11-50T jest jednak nie do przecenienia. Jej zakres bardzo dobrze zgrywa się z przednią zębatką 32T, choć osoby robiące długie i stromy podjazdy będą chciały wymienić ją na mniejszą – na „ściankach” trzeba czasem głębiej sięgnąć łydą. Zwłaszcza w 29erze, w którym przełożenia efektywnie są nieco twardsze.

Okazjonalne przepychanie twardych biegów ujawnia dobrą odporność zawieszenia na pompowanie. W przypadku prostego układu jednozawiasowego, zawsze wiąże się to z kompromisem w postaci kopania w korby przy najechaniu na większe przeszkody. Tutaj udało się osiągnąć dobrą równowagę – kopanie nie przeszkadza, a ewentualne ADHD zawieszenia przy wyjątkowo brutalnym duszeniu pedałów skutecznie uspokaja środkowe ustawienie tłumienia kompresji na damperze – po całkowitą blokadę nie sięgnąłem ani razu.

Zjazdy

Kąt główki ramy 66 stopni, niski suport i reach w okolicach 460 mm – czy to jeszcze ścieżkowiec…? Dodaj do tego szeroką kierownicę i porządne opony i już wiesz, że oba Bluebirdy będą wymiatały na zjazdach.

Rozmiar koła determinuje jednak charakter i styl jazdy. Bluebird 27.5 lepiej spełnia kryteria ścieżkowca – jest lżejszy i zwinniejszy na szlaku, składa się w zakręty jak baletnica po dwóch piwach, a także swobodniej odrywa się od ziemi, prowokując do dynamicznego dociążania/odciążania i zarzucania tyłem.

Bluebird 29 jest przy nim jak stary wilczur przy 3-miesięcznym yorku – stabilniejszy, bezpieczniejszy i mniej wymagający, ale nie prowokujący zbytnio do zabaw. Osoby stosunkowo rzadko odrywające się od ziemi i preferujące płynny sposób pokonywania zakrętów na pewno polubią go bardziej. Na Bluebirdzie 29 jeździ się po prostu jak na rowerze enduro.

No tak, tylko że rowery enduro zazwyczaj mają więcej skoku… Co prawda podczas jazdy po srebrnogórskich OS-ach ani razu nie pomyślałem sobie, że mi go brakuje, ale rzut oka na o-ringi po każdym zjeździe dobitnie pokazywał, że zakres pracy zawieszenia trochę nie nadąża za geometrią i wyposażeniem Bluebirdów.

Ogółem, praca amortyzatora i dampera bardzo przypadła mi do gustu – nawet gdyby Dartmoor miał w ofercie model na zawieszeniu z wyższej półki, mocno bym się zastanowił nad dopłatą. To zdecydowanie mocny punkt obu rowerów, pozwalający wycisnąć 100% z prostego jednozawiasu.

Zresztą system zawieszenia jest głównym elementem odstraszającym wiele osób od zakupu Dartmoora. Niesłusznie! Pisałem już o tym w teście Blackbirda i napiszę jeszcze raz: charakterystyka zawieszenia nie zależy od ilości zawiasów, a od jakości konkretnego projektu. A ten w Dartmoorze po wielu rewizjach jest naprawdę dopracowany. Kopanie w korby i usztywnianie przy hamowaniu owszem, występują, ale nie popsuły mi żadnego dnia w górach. Jeśli nie jeździłeś wcześniej na rowerach z zawieszeniem czterozawiasowym, wątpię, żebyś te zjawiska zauważył.

Zauważysz za to naturalną i przewidywalną charakterystykę ugięcia. Ta prostota – nie tylko konstrukcji, ale też pracy na szlaku – przekłada się na bardzo dobrą skoczność i dynamikę w zakrętach, zwłaszcza w Bluebirdzie 27.5. Jednozawias to nie tylko wady!


Werdykt: Dartmoor Bluebird Pro 29 czy 27.5?

Połączenie wysokiej masy i stosunkowo małego skoku na pewno wielu odstraszy, ale endurowe możliwości na zjazdach i rewelacyjny stosunek ceny do wyposażenia skłaniają do przymknięcia oka na kilogram nadwagi obu testowanych rowerów. Pancerne Bluebirdy to też gratka dla osób ciężkich i ostro jeżdżących, ale po trasach niekoniecznie wymagających aż 160 mm skoku.

Którego z nich bym wybrał dla siebie? To trudne pytanie, bo różnice są zaskakująco subtelne. Ze względu na bardziej zabawowy charakter, zbliżony do mojego Spectrala, chyba byłby to Bluebird 27.5. Model na mniejszych kołach zdecydowanie lepiej pasuje do kategorii „trail” i pokazuje, że ten rozmiar wciąż broni się przed inwazją 29erów.

Ale z drugiej strony, w trakcie testu mój wzrok nieustannie wędrował ku niebieskiemu modelowi na kołach 29″. Biorąc pod uwagę wysoką masę obu maszyn, jego wybór wydaje się bardziej spójny i konsekwentny – Bluebird 29 niespecjalnie udaje ścieżkowca, to po prostu szybki i pancerny rower enduro.

Dlatego to właśnie 29er – choć z symboliczną przewagą – jest zwycięzcą tego porównania, zostawiając jednocześnie jedno bardzo ważne pytanie: jak na jego tle wypadnie nowy Blackbird 29…?


Dartmoor Bluebird Pro 29

Cena: 8 799 zł
Dostępne rozmiary: M/L/XL
Masa: 15,9 kg (rozmiar L, z pedałami, na mleku)
Strona i sklep dystrybutora


Walety:

  • bardziej spójny, pewny i stabilny charakter;
  • nowoczesna geometria ze stromą rurą podsiodłową;
  • dostępność rozmiaru XL;
  • kompletne wyposażenie w rewelacyjnej cenie;
  • dopracowane zawieszenie.

Zady:

  • brak miejsca na bidon;
  • wysoka masa.

Dartmoor Bluebird Pro 27.5

Cena: 8 799 zł
Dostępne rozmiary: S/M/L
Masa: 15,7 kg (rozmiar L, z pedałami, na mleku)
Strona i sklep dystrybutora


Walety:

  • większa dynamika i zabawowość;
  • nowoczesna geometria, krótsze rury podsiodłowe;
  • szerokie obręcze i opony;
  • kompletne wyposażenie w rewelacyjnej cenie;
  • dopracowane zawieszenie.

Zady:

  • rura podsiodłowa mogłaby być bardziej stroma;
  • brak miejsca na bidon;
  • wysoka masa.

*Bonus: a może Dartmoor Bluebird Evo…?

Testowane przeze mnie rowery to topowe specyfikacje Pro. Do wyboru są jednak jeszcze bardzo kuszące modele Evo (w tym roku z oferty wyleciał budżetowy Bluebird Intro), również na kołach 27.5″ i 29″ do wyboru. W ich przypadku różnice w wyposażeniu są jeszcze mniejsze, bo mają takie same obręcze i opony (Schwalbe Smart Sam 2.6″).

Poza oponami, względem Bluebirdów Pro różnią się przede wszystkim zawieszeniem (podstawowe modele Rock Shoxa: Recon i Monarch) i napędem (SRAM NX w 11-rzędowej odmianie, z kasetą 11-46T i korbą Dartmoora). Reszta jest niemal identyczna, z bardzo dobrą sztycą regulowaną (X-Fusion Manic) włącznie.

Czy warto więc dopłacać równe 2000 zł do Pro? Moim zdaniem tak, bo rower wyposażony tak jak testowane Bluebirdy za 8799 zł to okazja, z której żal nie skorzystać. Jeśli jednak Twój budżet na to nie pozwala, Bluebird Evo będzie bardzo dobrym, niewymagającym znaczących upgrade’ów zakupem „na początek”.


Zobacz też:

 

27
Dodaj komentarz

avatar
10 Comment threads
17 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
16 Comment authors
WojciechuArtekA.M.AntekZierniol Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Michal
Gość
Michal

patrząc na cyferki w tabelce, to wheelbase wydaje się krótki jak na te kąty i długość tylnych widełek?

Michal
Gość
Michal

Mam Konę Process 134 w Mce (450mm reach + 426mm cs + 67 główka dają wb 1171mm. Wydawałoby się, że Bluebird w L będzie dłuższy!!!

Robert
Gość
Robert

To teraz poproszę jeszcze o porównanie obu fulli Darta z kołami 29, bo tu mam spory dylemat: Bluebird czy Blackbird?

Endju
Gość
Endju

Wspaniały felieton. Doskonale zagłębia w temat co „lepsze” 27,5 vs 29. Każdy rower jest nieco inny ale ja również odnoszę wrażenie że 29 to nie jest rozmiar dla każdego i do wszystkiego. A cały czas mam dylemat czy kupić sobie na nowy sezon wielocyped 29 calowy i zostanie na 650b nawiasem mówiąc to jak w samochodach – lepiej się mi się jeździ mniejszym mocnych kompaktem niż autem segmentu wyższego o bardziej komfortowym zawieszeniu… Ale to oczywiście moje zdanie

Paweł
Gość
Paweł

dobra, a czy ktoś potrafi powiedzieć kiedy te rowery „oficjalnie” wejdą do sklepów, bo na razie sprzedawcy to mnie zachęcają żebym zostawił zaliczkę, a jak się tylko pojawią to będą dzwonić.

dicon
Gość
dicon

Janek gadał, że w styczniu tafią trailówy i enduraki, reszta luty, marzec ;)

Grzegorz
Gość
Grzegorz

Czy jest sens kupić ramę z 2018, można teraz ja kupić w dobrej cenie, chce zlozyć rumaka na tej ramie z kołami 29.

R4L
Gość
R4L

Patrząc na ilość miejsca na opone w roczniku 2018, to poważnie bym się zastanowił czy nie warto doplacić do nowego rocznika.

Robeer
Gość
Robeer

A czy dla niskiej osoby 165 cm zakup roweru na kołach 29″ ma sens?

Pytam bo rower który mi się podoba, Trek fuel ex 7, jest sprzedawany tylko na takich kołach :(

Interesuje mnie jazda po lesie, singlach i górach. Ale bez żadnego hardcoru, korzenie kamienie i tyle. Raczej rekreacja.

Dzięki za pomoc,

Robeer
Gość
Robeer

I jeszcze pytanie o napęd sram nx eagle. Bo piszesz że pracuje jak zaniedbany gx.

A jak wypad do zwykłego nx? Pracuje tak samo czy gorzej?

Czy jazda na nx eagle była frustrująca? Przeskakiwanie, słabe wchodzenie itd? Psuje to frajdę zjazdy?

Maciej
Gość
Maciej

Obecnie mam rower xc z podsiodłówką 533mm. Tutaj rozmiarówka kończy się na 480 w rozmiarze xl… Czy to ma szanse działać i nie chrupnąć? (Duża rama, duży rowerzysta, 100kg wagi bez ciuchów)

Antek
Gość
Antek

Będzie test nowego Kross Dust 2.0?Napaliłem się na niego,ale chciałbym aby ktoś powiedział jak to jedzie na 29.

Artek
Gość
Artek

O tak. Fajnie by było poczytać.

Wojciechu
Gość
Wojciechu

Michał, czy jest szansa na test NSów? szczególnie 29er ;)

Czytaj kolejny artykuł

Finale Ligure - 9 rowerów obozowiczów

Mam nadzieję, że moja relacja z obozu w Finale Ligure z Singletrack Trips przekonała Cię do wyjazdu i teraz zastanawiasz się już tylko nad tym, jaki rower zabrać. Mam dla Ciebie odpowiedź z pierwszej ręki: oto, na czym jeździli uczestnicy mojego turnusu!



Jaki rower do Finale? Wnioski

Bazując na wyborach uczestników i własnych doświadczeniach, powiedziałbym, że w rowerze na Finale liczą się cztery elementy: zawieszenie, geometria, hamulce i opony.

Zawieszenie

W Finale Ligure jest bardzo mało latania, za to mnóstwo sekcji technicznych i skalistych ścianek. W związku z tym, skok zawieszenia nie jest aż tak istotny, jak jakość jego pracy. Mam tu na myśli wydajne tłumienie, które nie „zatka się” na szybko pokonywanych nierównościach, a jednocześnie powstrzyma zapadanie się przodu na ściankach.

Z pewnością pomoże w tym pełny serwis przed wyjazdem, co zdecydowanie polecam zrobić. Warto też utwardzić nieco widelec, co pozwoli zachować bezpieczną geometrię na stromiznach – proponuję zacząć od ok. 15% sagu przy pomiarze na stojąco.

→ Więcej: Regulacja zawieszenia – poradnik

Finale Ligure - jaki rower?

Geometria

Na stromych sekcjach oczywiście kluczowa dla pewności siebie (i spójności układu kostno-stawowego) jest nowoczesna geometria z długą bazą kół i płaskim kątem główki ramy. Jeśli zawieszenie nie nadąża, zawsze można zwolnić, ale pewnego, stabilnego prowadzenia nic nie zastąpi.

→ Więcej: Geometria roweru MTB: o wpływie cyferek na jazdę

I choć wydaje się, że mając już rower, niewiele da się w tej kwestii zrobić, to nie jest to do końca prawdą. Tulejki offsetowe czy stery wypłaszczające kąt główki to dużo mniejszy wydatek, niż nowa rama. A niektóre (istotne!) zmiany, jak wysokość kierownicy, nie kosztują ani grosza.

→ Więcej: Rower EVO – jak dostosować rower do enduro
→ Więcej: Wysokość kierownicy – najbardziej niedoceniany składnik geometrii?

Finale Ligure - jaki rower?

Hamulce

W poprzednim akapicie wspomniałem, że „zawsze można zwolnić” – oczywiście pod warunkiem, że masz mocne i odporne na przegrzanie hamulce. Nie bez powodu 8 z 10 pokazanych wyżej rowerów ma 4-tłoczkowe zaciski, a standardem są tarcze 203 mm (przynajmniej z przodu).

Przed wyjazdem warto też odpowietrzyć układ i koniecznie spakować dwa komplety zapasowych klocków (i/lub od razu profilaktyczne założyć nowe).

→ Więcej: Regulacja i docieranie hamulców tarczowych

Finale Ligure - jaki rower?

Opony

Przy pierwszym kontakcie z trasami takimi jak Madonna della Guardia będziesz się zastanawiał, jakim cudem Twoje opony mają przetrwać szybki przejazd po tych ostrych, sterczących kamieniach. Z tego powodu jazda na dętkach moim zdaniem w ogóle nie wchodzi tu w grę (w każdym razie nie przy ciśnieniach zapewniających jakąkolwiek przyczepność). Ale nawet użytkownicy tubeless nie są bezpieczni – lepiej mieć ze sobą pełny zestaw naprawczy.

→ Więcej: Opony enduro #6: Tubeless – wszystko, co chciałbyś wiedzieć

Dobrym pomysłem będzie też któraś z wkładek anty-dobiciowych (niezależnie, czy będzie to Procore za milion, czy sznur dylatacyjny z Allegro). A jeśli masz w garażu 1,3-kilogramową oponę ze zjazdowym oplotem, to jest właśnie ten moment, żeby po nią sięgnąć.

→ Więcej: Opony enduro #3: 25 modeli, które warto kupić

Koniecznie weź też manometr i upewnij się, że jeździsz na ciśnieniu przynajmniej o 20% wyższym, niż w Polsce.

→ Więcej: Opony enduro #4: Jakie ciśnienie?

Finale Ligure - jaki rower?


A czy nada się hardtail / zjazdówka / e-bike?

Jeśli masz rower enduro lub ścieżkowca spełniającego opisane powyżej kryteria, śmiało atakuj liguryjskie trasy. A co z bardziej nietypowymi opcjami…?

  • hardtailbardzo lubię ścieżkowe sztywniaki i uważam, że zakres ich zastosowań w 90% miejscówek ograniczają wyłącznie umiejętności ridera. Finale Ligure należy właśnie do tych 10%. Gdyby hardtail był moim jedynym rowerem, zdecydowanie wybrałbym sobie inny wakacyjny kierunek…
  • zjazdówka – o ile na obozie w San Remo z ABC rower DH ma co robić, to w Finale z Singletrack Trips byłby sporym ograniczeniem na wycieczkach enduro, które są nieodłącznym elementem obozów tego organizatora.
  • e-bike – zabierane elektryka na obóz, na którym większość podjazdów pokonuje się busem, to lekki overkill, ale jeśli e-bike to Twój jedyny rower, to czemu nie…? Natomiast jeśli miałbym jechać do Finale samodzielnie, bez busa, to elektryk (najlepiej z dodatkową baterią) byłby wręcz jedynym słusznym wyborem.

Finale Ligure - obóz enduro Singletrack Trips


Co jeszcze zabrać?

Podsumowując powyższe rady, sugeruję zabrać ze sobą:

  • zapasowy hak przerzutki (obowiązkowo!);
  • 2 zapasowe komplety klocków hamulcowych;
  • zestaw naprawczy do opon tubeless;
  • dętka-dojazdówka;
  • manometr;
  • smar do łańcucha;
  • zapasowa opona (opcjonalnie).
Finale Ligure - obóz enduro Singletrack Trips

Jadąc na obóz, nie musisz za to zabierać narzędzi (poza podręcznym multitoolem), bo wszystko jest na miejscu (poza ewentualnymi niestandardowymi końcówkami czy przejściówkami).


Podsumowanie

O ile w przypadku transalpu wśród uczestników panował totalny freestyle, tak Finale wykazało pełną spójność: wszystkie rowery to enduro, ewentualnie z pogranicza trail/all-mountain. I w zasadzie jest to najlepsza odpowiedź na pytanie „jaki rower zabrać do Finale?”.

Ale wybór roweru o odpowiednim przeznaczeniu to nie wszystko – miejscówka ta jest dość wymagająca dla sprzętu, dlatego przed wyjazdem warto zadbać o takie kluczowe elementy, jak opony, hamulce i stan zawieszenia. Potem pozostaje już tylko uczciwa ocena własnych umiejętności i zaklepanie miejsca na obóz!


Zobacz też powiązane artykuły:

 

40
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maciek
Gość
Maciek

Przewidujesz w najbliższym czasie jakąś recenzję / opis Cane Creek’a Helm?

Romano
Gość
Romano

No dobra, zainspirowały mnie Miniony Malwiny. Mam aktualnie HR II 2.30 na rajfach 30mm i już powoli idzie nowe, właśnie DHF. Warto iść w WT, czy to tylko chłyt.

KaNiOn
Gość
KaNiOn

Maxxis zmienił swoją zawyżoną numerację już dość długi czas temu – Maxxisy 2,35 zostały zastąpione dużo szerszymi 2,3; natomiast Maxxisy 2,5 zostały zastąpione szerszymi 2,5WT. Obecnie Maxxis 2,5WT jest porównywalny z 2,4-2,5 innych marek; a Maxxis 2,3 z 2,3 innych marek. Dyskusja zatem nie jest o tym, czy WT to chwyt marketingowy czy nie – dyskusja jest o tym, czy wolisz szersza oponę czy węższą. Ja tam wole szersze i mam zarówno z przodu jak i z tyłu DHF 2,5WT. Jak masz koła 26″ to sytuacja nie jest taka prosta -> Na przód w miękkiej (zjazdowej) mieszance ST dla opon… Czytaj więcej »

Cyprian
Gość
Cyprian

Maxxis 2.3 na obręczy 30mm źle się układają, tzn są za wąskie. Max to 27mm. Jeśli masz 30mm to lepiej wziąć wt albo 2.6

Dryb1as
Gość
Dryb1as

Widać że do Polski nie dotarła moda na koła 29 w rowerach enduro. Jeśli dobrze widziałem nie ma ani jednego twentyninera. Ciekawe.

KaNiOn
Gość
KaNiOn

Z reszta ile jest obecnie na rynku dostępnych 29er z „nowoczesną”, „agresywną” geometrią Enduro? Canyon – brak; YT – jest, ale ma średnie opinie; Trek – jest, ale dopiero aluminiowy entry rower (o ile można tak napisać o sprzęcie za 13k) jest dostępny dopiero od teraz; Giant – brak; Commencal – jest od miesiąca; Kross – brak… To tak w odniesieniu do marek z artykułu, czyli defacto tych najpopularniejszych. Jak tą listę rozszerzymy również o mniej popularne i droższe marki to i tak sumarycznie wyjdzie, że da się wybierać pomiędzy kilkunastoma obecnymi od niedawna rowerami. Ergo – jeszcze niestety nie… Czytaj więcej »

Robert
Gość
Robert

29″ Trek Slash jest od 2017 (carbon). Od tego roku tylko doszła wersja alum.

Damian
Gość
Damian

Nocne rajdy po okolicznych traskach mają swój urok, od kilku lat śmigam po nocach z powodu braku kompletnie czasu za dnia… Polecam naprawde, każdy zły humor przechodzi po 10 minutach :D

Damian
Gość
Damian

Wszyscy czytają i nie wierzą. Jak to w ogóle możliwe, jeździć na aż 5- (słownie PIĘCIO) letnim staruszku takim jak YT Wicked? To wtedy już koła były okrągłe czy nadal kwadratowe? Myślę, że to muzeum zostało ustawiane tylko do zdjęć, Szanowna Posiadaczka dla niepoznaki tylko wdziewała ubranka rowerowe i woziła się całą wycieczkę busem góra-dół. Bo jak wiadomo, na tak odstającym rowerze nie da się jeździć.

KaNiOn
Gość
KaNiOn

Zastanawiam się czasem czy bardziej bawią mnie ludzie wymieniający co 5min swój sprzęt bo trzeba być Ęduro na topie, czy też tacy co zostali ze sprzętem w 2005 roku twierdząc, że wszystkie te późniejsze zmiany to zły marketing i bujdy na które są niepodatni? ;)

Wicked jest rowerem starym i tyle (bo ma starsza geo i małe koła) – z tym, że nie jest aż tak stary jak np. pierwsze Nomady (które nadal są całkiem fajnymi rowerami) ;)

Damian
Gość
Damian

Śmieszny jest tylko brak skilla.

Sprzęt to sprawa drugorzędna i bardzo często kwestia preferencji. Koła 26” mają swoje zalety, a 27.5” to również małe koła, większe od 27.5” o niecałe 5%. Długi reach to też kompromis a nie objawienie, w zależności od tego co robisz na rowerze to sensowny jest za duży lub za mały rozmiar. A o anti-squat kompetentne firmy wiedziały już ponad 10 lat temu.

KaNiOn
Gość
KaNiOn

Dyskusje rozpoczął Twój post „wyśmiewający” akapit Michała o „staruszku” – czyli dyskusja od początku dotyczy sprzętu i podejścia do niego… Jaki jest związek pomiędzy skillem, a posiadanym sprzętem? Wg. mnie bezpośrednio żaden… Z reszta cały artykuł do którego się odnosisz to przegląd sprzętu – nie ma tu nic o skillu o którym Michał tez czasem pisze. Nikt tu nigdzie nie twierdzi, że musisz mieć rower z tego roku za co najmniej x żeby móc się dobrze bawić, poza zastrzeżeniem, że musisz mieć ileś tam skoku czy jakieś opony – co też nie jest prawdą uniwersalną, ale jest prawda dotyczącą 95%… Czytaj więcej »

MaSz
Gość
MaSz

A co za koszulke masz na sobie Michal i gdzie ja mozna kupic??

Paweł
Gość
Paweł

Byłem w Finale i San Remo kilkukrotnie i najważniejsza jest dobra ekipa do jazdy i atmosfera wydaje mi się z każdy kto jedzie na obóz ma świadomość tego że powinien zabrać ze sobą sprawny rower i jakaś oponę na wymianę a czy to będzie MM,dhf,dhr,HR2 to już mniejsza z tym. W zeszłym roku byłem na Remedy 27 a w tym na Slash 29 i uważam że 29 ogarnia dużo lepiej tam jest bardzo przyczepie a większe koło się tak miło przetacza po glaziorach zastanawia mnie tylko dlaczego sugerujecie że 29 gorzej skręca???

Mieszko
Gość
Mieszko

Wolno wiedzieć ile masz wzrostu , jakie rozmiary ram Remedy i Slash?

Paweł
Gość
Paweł

19,5 i 19,5

Juras
Gość
Juras

Ile Paweł masz wzrostu?

Paweł
Gość
Paweł

187

Teraw
Gość
Teraw

Piszesz o użyciu sznura dylatacyjnego jako zamiennika huck noris. Jaka powinna być średnica sznura? I jaka długość? Ma latać swobodnie w oponie, czy być raczej opięty na obręczy?

Jaro
Gość
Jaro

A co z 26+ w Moonshinie? Definitywny koniec eksperymentu czy tylko zmiana na Finale?

Bartłomiej Karkonosze
Gość
Bartłomiej Karkonosze

Skoro już jesteś przy ocenie rowerów, bo widzę że jeździłeś już chyba wszystkimi ;) to napisz, ale tak szczerze bez reklamowania i promowania, jaki był ten jedyny najlepszy, najbardziej dopracowany rower na jakim było ci jeździć. Fajnie by było gdybyś też się nie kierował że stary czy nowy, że koła miał 26 albo 29.

Czytaj kolejny artykuł

Bikeporn: Dartmoor Bluebird Pro 27.5 2019

Czy Dartmoor Bluebird Pro 27.5 skrywa jeszcze jakieś ciekawostki, po odsłonięciu najskrytszych detali jego odpowiednika na dużym kole…?


Rower testuję dzięki współpracy z dystrybutorem Dartmoora, firmą Velo.


Dartmoor Bluebird Pro 27.5 2019

Odpowiadając na pytanie ze wstępu: i tak, i nie. Oba Bluebirdy testuję w tej samej specyfikacji Pro, więc ich wyposażenie jest niemal identyczne, podobnie jak cena (8799 zł).

Dartmoor Bluebird Pro 27.5 2019

Ale bez obaw – to nie znaczy, że bikeporn skończy się na zwróceniu uwagi na nieco mniejsze koła.

Dartmoor Bluebird Pro 27.5 2019

A to dlatego, że Bluebird 27.5 to całkiem nowa rama na sezon 2019, podczas gdy model na kołach 29″ bazuje na udoskonalonej konstrukcji z poprzednich lat.

Dartmoor Bluebird Pro 27.5 2019

Jej głównym wyróżnikiem jest przywodzące na myśl jednozawiasowe Santa Cruzy wygięcie górnej rury, które zastąpiło spawane wzmocnienie.

Dartmoor Bluebird Pro 27.5 2019

Przy okazji skrócono rury podsiodłowe – w S-ce ten wymiar ma teraz 400 mm, w M-ce 430 mm. Bardzo dobra i potrzebna zmiana, która najbardziej ucieszy osoby niskie i na granicy rozmiarów.

Dartmoor Bluebird Pro 27.5 2019

Jeśli chodzi o rozmiary, Bluebirdy nadal są dostępne w trzech… ale tak naprawdę to czterech. Dartmoor zastosował bardzo sensowne rozgraniczenie: Bluebird 27.5 jest dostępny jako S / M / L, podczas gdy model na dużym kole – M / L / XL.

Dartmoor Bluebird Pro 27.5 2019

Podobnie jak w przypadku Bluebirda 29, do testu dostałem rower w „za dużym” rozmiarze L – podsiodłówka ma w nim 450 mm, czyli tyle, co w zeszłorocznej M-ce. Dzięki temu zaskakująco dobrze się na niego wpasowałem. Wymagało to jednak przesunięcia siodła na prętach mocno do przodu.

Dartmoor Bluebird Pro 27.5 2019

Nie rozumiem, dlaczego w nowej ramie kąt rury podsiodłowej to dość klasyczne 74°, o dwa stopnie mniej, niż w bardziej nowoczesnym (pod tym względem) Bluebirdzie 29. Przesunięcie siodła do przodu bardzo pomogło w dociążaniu przodu na podjazdach, zwłaszcza że tylny trójkąt jest naturalnie krótszy, niż w 29erze (431 mm).

Dartmoor Bluebird Pro 27.5 2019

Mimo to, jest w nim bardzo dużo miejsca na oponę – tradycyjnie zwracam na to uwagę, bo starsze rowery Dartmoora miały z tym problem.

Dartmoor Bluebird Pro 27.5 2019

Opony WTB w rozmiarze 2.6″ wprawdzie bardziej przypominają uczciwe 2.4-2.5″, ale rama przyjmie nawet 2.8″, jeśli jesteś zatwardziałym miłośnikiem plusów.

Dartmoor Bluebird Pro 27.5 2019

Szerokość opon to jedna z nielicznych różnic w wyposażeniu Bluebirda 27.5 względem tłentynajnera (do którego trafiły węższe 2.4″). Model jest jednak ten sam: WTB Trail Boss z mieszanką Fast Rolling. Z tyłu jest to wzmocniona wersja Tough, z przodu Light.

Dartmoor Bluebird Pro 27.5 2019

Inne są też koła – poza oczywistą różnicą w średnicy, te z Bluebirda 27.5 są o 4 mm szersze (32 mm wewnątrz). Thunder to jedne z nowszych i bardziej wypasionych obręczy Dartmoora.

Dartmoor Bluebird Pro 27.5 2019

Poza tymi różnicami, Bluebirdy 27.5 i 29 to bardzo podobne rowery. Taki sam jest na przykład kąt główki ramy: 66 stopni.

Dartmoor Bluebird Pro 27.5 2019

Identyczne jest też zawieszenie o skoku 130 mm, kontrolowane przez damper Fox Float DPS EVOL z 3-pozycyjną regulacją tłumienia kompresji.

Dartmoor Bluebird Pro 27.5 2019

Z przodu o 140 mm ugina się Fox Rhytm 34 z tłumikiem Grip Sweep.

Dartmoor Bluebird Pro 27.5 2019

W zestawie z rowerem są customowe naklejki – do nowego właściciela należy decyzja, czy zastąpić nimi oryginalne (ja bym się nie zastanawiał ani sekundy!).

Dartmoor Bluebird Pro 27.5 2019

W kontekście ruchów posuwistych warto też wspomnieć o nowej, bardzo dobrej sztycy X-Fusion Manic. To model budżetowy, po którym w ogóle tej budżetowości nie widać.

Dartmoor Bluebird Pro 27.5 2019

Poza wygodną manetką, jej najlepszym ficzursem jest niska wysokość obejmy i jarzma, która daje większe pole do manewru osobom wsiadającym, tak jak ja, na „za dużą” ramę.

Dartmoor Bluebird Pro 27.5 2019

Jak już wspominałem w ostatnim bikepornie, nowe siodło Dartmoor Arrow to istotny upgrade względem zeszłorocznej deski.

Dartmoor Bluebird Pro 27.5 2019

Siedząc i kręcąc na podjazdach docenisz kluczowy element wyposażenia „Pro”, czyli napęd SRAM NX Eagle z kasetą 11-50T.

Dartmoor Bluebird Pro 27.5 2019

Zębatka korby (w nowym „standardzie” DUB) ma 32 zęby – tyle samo co w Bluebirdzie 29, więc przełożenia powinny być nieco bardziej miękkie.

Dartmoor Bluebird Pro 27.5 2019

Na zjazdach większe znaczenie od napędu będą miały hamulce SRAM Level T. Ich największą zaletą jest dzielona obejma klamki, ułatwiająca ich wymianę na coś mocniejszego ;)

Dartmoor Bluebird Pro 27.5 2019

A tak serio, warto dać im szansę. Nawet z tarczami 180 mm mogą one się okazać dla wielu osób wystarczające. Zwłaszcza biorąc pod uwagę cenę roweru, nie dają one (zbyt często) powodów do narzekań.

Dartmoor Bluebird Pro 27.5 2019

Wyposażenie dopełnia kokpit Dartmoora: bardzo fajna, niska kierownica Tornado o szerokości 780 mm…

Dartmoor Bluebird Pro 27.5 2019

…klasyczny mostek o długości 50 mm i średnicy mocowania 31,8 mm…

Dartmoor Bluebird Pro 27.5 2019

…i bardzo wygodne, zgrane kolorystycznie chwyty Maze.

Dartmoor Bluebird Pro 27.5 2019

Wszystko to składa się na bardzo spójny obraz hardkorowego ścieżkowca, który z całą pewnością nie próbuje romansować z XC.

Dartmoor Bluebird Pro 27.5 2019

Jest wprawdzie nieco lżejszy od Bluebirda 29″, ale z masą ok. 15,7 kg i tak należy go traktować jak rower enduro z mniejszym skokiem, względnie ścieżkowca dla osób potrzebujących pancernego sprzętu.

Dartmoor Bluebird Pro 27.5 2019

Pytanie tylko, czy takie osoby powinny wybrać Bluebirda 27.5 czy 29? Tego dowiesz się z testu porównawczego!


Dartmoor Bluebird Pro 27.5

Cena: 8 799 zł
Dostępne rozmiary: S/M/L/
Masa: 15,7 kg (rozmiar L, z pedałami, na mleku)
Strona i sklep dystrybutora


Zobacz też inne rowery Dartmoora na blogu:

 

53
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Groow (Kuba Jędrzejczyk)
Gość
Groow (Kuba Jędrzejczyk)

Pierwszy
A tak poza tym po ostatnim artykule z night ride bardzo to polubiłem :D

marcin
Gość
marcin

masakryczna ta waga. czemu to tyle wazy.

Kacper
Gość
Kacper

Min. NX sporo waży

Krzych
Gość
Krzych

Może Michał za dużo mleka nalał?

Maciej
Gość
Maciej

Bo to tani, nowoczesny full. Na grubszym, dłuższym widelcu i mocniejszej ramie niż rowery, które przyzwyczaiły nas do niskiej wagi=rowery do XC. Ze świetnymi jakościowo dętkami, po 360g każda i oponami ważącymi 800g w górę. Obręcze, to też kowadła ale i tak je lubię. Jest dobrze wyposażony ale w budżetowe komponenty, nie ma się co dziwić. A realna waga-zgaduję, że nawet +1kg. Mój Primal Pro 27,5 2018 katalogowo 13,75kg. Zakładamy, że w M. Rama XL tylko +150g=13,9kg Waga realna 14,8kg Zapisałem ją sobie w notatniku i mimo, że ciężko uwierzyć że to bez pedałów, to raczej nie popełniłem tak głupiego… Czytaj więcej »

...
Gość
...

Fajnie. To Twoj pierwszy prawdziwy rower? Rozumiem sentyment, ale nie polecaj ludziom takiego setupu, bo jest on obiektywnie co najwyzej sredni (sztywniak z napedem podjazdowym o masie freeride).

Maciej
Gość
Maciej

Moja historia rowerów jest dość bogata, choć ciekawsza dopiero od 4 lat, w których poprzednio Bergamont Platoon 8.2 2012 i wcześniej składak na ramie accenta z powietrzem 100mm z przodu. Wcześniej tani trekking z drogim węglowym widłem(taki setup, żeby sklep pobył się 3 letniej nówki), rower poziomy, góral z niemieckiego marketu, jubilat. Dużo własnego serwisowania, składak budowany samodzielnie. Już na Bergamoncie zjeżdżałem wszystko, co inni na HT i fulach, na zlocie forum rowerowego i podjeżdżałem więcej. Tylko, że ja po kilku zjazdach gdzie wszystkich wyprzedzałem, otrzymałem „przywilej” zjeżdżania jako pierwszy, bo chyba nie lubili, że ich wyprzedzam. Dużo bardziej „doświadczeni”… Czytaj więcej »

Uff
Gość
Uff

Jaka to kiera wazy 450 g? To do streetu? Norma to 280g 780mm.

Maciej
Gość
Maciej

Pamięć mnie zawiodła kolego, Tornado waży jedynie…440g http://dartmoor-bikes.com/hardware/handlebars/tornado-low Co do „normy”, to w pełni się z Tobą nie zgodzę, gdyż za 300g przy 780-800mm kierownicy, płaci się 200zł na super wyprzedaży, w dziwnym kolorze lub mało popularnych „kątach”, wzniosie itp. Natomiast ta nowa https://velo.pl/czesci/kierownice/dartmoor/lightning-low za 260zł, to jest okazja, jak na dzisiejsze realia ORAZ nie jest to standard, bo standardem nie są rowery powyżej 12 tysięcy złotych, w których tak lekkie kierownice można spotkać. A ten Dartmoor, jak większość Dartmoorów jest dobrze wyposażony w stosunku do ceny, więc i te 12 tysięcy nie jest adekwatne https://velo.pl/rowery/gorskie-full-suspension/enduro-275-fsx/dartmoor/blackbird-pro-275 Nie pogardziłbym jazdą na… Czytaj więcej »

Inny Maciek
Gość
Inny Maciek

A ile Ty chcesz dać za kierę, 50 zł? Przecież to najważniejsza rurka w całym rowerze. Za ramę 2k no problem, ale 200 zł za kierę to majątek?

PS. 450g to jest absurdalny wynik.

Maciej
Gość
Maciej

Gdy jeździłem na 2 poprzednich dwóch rowerach XC, to 100zł dawało możliwość zakupu bdb, lekkiej kiery. Rama do Primala kosztuje 850zł i nie widzę w niej nic złego jakościowo, oprócz kiepskiego lakieru. To za co mam płacić od 300zł w górę przy kierownicy, która jest w całości tworzona przez maszynę z jednego kawałka rury?
Najważniejsza część w rowerze? Nie powiedziałbym, taki sam poważny wypadek spowoduje pęknięta korba, rama, amortyzator, haki tylnego koła, sztyca/dropper, mostek, oś koła, zsuwające się chwyty. Się utarła bzdura i wszyscy powtarzają.

Inny Maciek
Gość
Inny Maciek

Na pewno pęknięta sztyca jest w tej samej kategorii co kiera. Pęknięcie kierownicy to najgorsza usterka mechaniczna, bo lecisz szyją i twarzą na ostry, pęknięty element. Z mojej strony to wszystko, bo gadasz od rzeczy i wychodzi brak doświadczenia.

Maciej
Gość
Maciej

A miałeś ostry kawał aluminiowej rury w przestrzeni otrzewnowej? (To tam gdzie masz narządy witalne) Widziałem kilka wypadków po złamanej kierownicy, ŻADEN nie zakończył się nabiciem. Ciekawe, że dziś jak jeździłeś na rowerze przez 27 lat i nakręciłeś minimum 20 tyś km, i wiesz, że budżetowe komponenty nie pękają jeśli nie odwala się najgłupszych rzeczy, jakie na rowerze można zrobić, bo są najbardziej przewymiarowane i przez to takie ciężkie, to i tak znajdzie się ktoś kto powie ci, że doświadczenia nie masz. To nieprawidłowe odchudzanie komponentów celujących w wyższe półki cenowe powoduje najczęściej ich uszkodzenia… Ciekawe też, jak jeden argument,… Czytaj więcej »

MichUP
Gość
MichUP

To się dziwię, moj Primal Plus 2016, z pedałami (kliki XT) na mleku w L = 14,2 kilo (na obręczach 45mm…) Z fabrycznego setupu zmieniłem hamulce z LEVEli na Shimano slx, opony na WTB Rangery, siodło na Ergona i jakies tam inne duperelki nie wpływające zbytnio na wagę (manetka x1, wajcha od sztycy, oval z przodu, nowy łańcuch).

Maciej
Gość
Maciej

Dzięki za odpowiedź. Znalazłem Primala 27,5+ tylko w katalogu 2017, brak w 2016. Tam podają wagę 13,95 bez pedałów, 14,4 z pedałami. Jeśli to Twój model, to u Ciebie przynajmniej jest ona zbliżona do katalogowej i była praktycznie perfekt w standardzie. Bo: 14,4-(2 dętki)720g+(mleko)160g=13,8kg. Pozmieniałeś drobne części i wychodzi Ci 14,2kg. U mnie katalogowo 13,7; w domu na wadze 14,8+Pedały=15,25 +cięższa kaseta+cięższa tarcza. Nie tak to miało wyglądać. Miałem nadzieję, że będzie to znacząco lżejszy sztywniak (do darcia po wszystkim bez obaw), niż tani full na jakiego może byłbym w stanie wyskubać. A tymczasem waga wyszła podobna. Swoją drogą, produkt… Czytaj więcej »

Romek
Gość
Romek

Hehe, pełne błotniki. Weź sobie kup trekking.

Maciej
Gość
Maciej

Bo moda zakazuje? Trekingiem nie wjadę w ciężki teren. A mokry w tym okresie tylko choroby i odmrozeń się nabawię. Zgaduję Romek, że jeździsz bardzo mało i okresie gdy ja robię już setki km to Ty nadal w domu siedzisz.

Romek
Gość
Romek

Gdzie masz ten ciężki teren na nizinach? Urban freeride?

Maciej
Gość
Maciej

Na prawdę nie widziałeś nigdy lasu i błota na nizinach? Rozumiem, że jeśli nie jeżdżę w górach to w ogóle nie jeżdżę MTB i nie powinienem się wypowiadać.
I rozumiem też, że skoro tego się właśnie czepiłeś, to faktycznie nie jeździsz dużo. Miłego oglądania gór zza okna.

Dawid
Gość
Dawid

Błotniki nie rozwiązują żadnych problemów. Trzeba mieć dobre ciuchy.

Maciej
Gość
Maciej

Ciuchy na temperaturę już mam, bez błotników nadal ma się całe nogi mokre. A w wodoodpornych spodniach płynie się w środku i na zewnątrz bez błotników, chyba że jeździ się super wolno. Na MTB dojeżdżałem nawet do pracy i gdybym miał znowu taką możliwość to nadal bym to robił, bez błotników, ciuchy nie rozwiązują żadnych problemów.

Dawid
Gość
Dawid

No tak, mówiłem o dobrych ciuchach, a nie o nylonowych spodniach z targu, w których można jaja odparzyć.

Maciej
Gość
Maciej

No to ile płaciłeś i z czego jesteś zadowolony, do jakiej intensywności. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, z tego, że większość długich spodni mtb ma zewnętrzną warstwę z nylonu lub poliamidu. Zastosowanie drogiej membrany od wewnątrz, nie poprawia wad jakie mają te materiały.

mountain line
Gość
mountain line

Bo to rower dla grubasów :)

Okko
Gość
Okko

słynny cytat Bontragera „strong, light, cheap, pick two”. Ale Bluebirdy mimo swej wagi na podjazdach naprawdę dają radę!

Maciej
Gość
Maciej

Wydaje mi się, że z powodu papierowego kąta rury podsiodłowej, ten model ramy będzie bardzo złym wyborem dla osób bliskich wzrostem do maksymalnego wzrostu dla rozmiaru L w 27,5″. Realnie ten kąt jest super płaski(poniżej 70), dokładnie tak jak to widzimy i jeśli sztyca/dropper, będzie wysunięty wysoko, to można zapomnieć o podjazdach na siodełku. Może właśnie dlatego prace nad całkiem nową 29″ nadal trwają(zgaduję) i ich rezultatem była modyfikacja starszego modelu(nieco na gorsze, bo stary miał o dwa stopnie lepszy kąt rury podsiodłowej). Dla najwyższych w XL 29″ tak płaski kąt rury podsiodłowej, to byłaby absolutna masakra, a tak te… Czytaj więcej »

Monako
Gość
Monako

Wcześniejszy model chyba ładniejszy

Rowerek
Gość
Rowerek

Waga samej ramy 3.45 kg katalogowo (czyli goła bez osi i hardware do montażu dampera). Miałem kiedyś Gianta AC z ~2004 roku, rama freeride (bo enduro jeszcze nie istniało, ale do tego właśnie był), który ważył 2.75 kg. Dlaczego ta rama tyle waży?

http://dartmoor-bikes.com/sites/default/files/documents/2019_Dartmoor_MTB_frames_geometry.pdf

Grzesiek
Gość
Grzesiek

Sama rama nie jest jakoś dużo cięższa od konkurencji ale graty Dartmoora są mega pancerne i ciężkie, w Hornecie mam koła, stery, mostek i kiere Dartmoora i jak już ktoś powiedział są to graty tanie ale pancerne i działają bez problemu. Nie można mieć taniego, lekkiego i dobrze wyposażonego roweru, gdyby Bluebird ważył 14 kg to by kosztował 12k PLN. Jakby w nim wymienić trochę gratów Dartmoora na coś zdecydowanie droższego to spokojnie 1,5kg można z niego zdjąć, tylko konkurencja na rynku jest ogromna i kto by kupował Dartmoora ???

Radek
Gość
Radek

Ciekawym porównaniem do tego byłby nowy pomysł NS’a czyli NERD

slateblank
Gość
slateblank

Który na dzień dobry jest chyba o 4 koła droższy? Inna liga cenowa wg mnie.

Macieju Macieju
Gość
Macieju Macieju

Fajny prosty design ramy, tylko 4 łożyska. I bez łożyska przy hamulcu.

Michał, czy podczas ugięcia damper obraca się wokół swojego mocowania w przednim trójkącie (przy puszce)? Czy tylko obracają się łożyska w popychaczu (yoke)?

mountain line
Gość
mountain line

Ile lżejszy jest Marin HawkHill w najwyższej specyfikacji od Darta Bluebirt 27.5 pro ? I czy jego zawiecha jest lepsza od Bluebird 27,5 pro ? Oto jest pytanie moi Drodzy rowerzyści :)!

Zluzuj Majty
Gość
Zluzuj Majty

Nie wiem o co wam z tą wagą chodzi, chcecie rower 8 kg to do XC kupujcie. Kupujecie wylajtowane elementy a potem płacz, że pęka i wypadki. Lekki rower rzędu 12kg do zastosowań jak ten dart koszyował by z 20 tys. Janek mówił, że nie zrobią takich bo małe zainteresowanie. Jak lecisz 40-50 km w terenie to nie czujesz wagi a podjazdy są w XC. Dlatego tezeba mieć kilka rowerów jak chcemy jeździć raz tak a raz tak.

Odwiedź mój profil na
Instagram Top