Menu
Menu Szukaj

Test: Dartmoor Bluebird Pro 2019: 27.5 kontra 29

Dartmoor Bluebird Pro 27.5 i 29 – dwa niemal identycznie wyposażone ścieżkowce, które różnią się rozmiarem koła. I dwa pytania: który jest lepszy? I czy rower na kołach 27.5″ ma jeszcze rację bytu przy szalejącym boomie na 29″…?


Test Dartmoor Bluebird Pro 29 vs 27,5 2019

Rowery przetestowałem dzięki współpracy z dystrybutorem Dartmoora, firmą Velo.


Dartmoor Bluebird – co to za rowery?

Rowery z serii Bluebird ze skokiem 140/130 mm należą do kategorii trail, ale geometrią, masą i wyposażeniem wyraźnie aspirują do bycia enduro. Oferta składa się z czterech modeli:

Do testu otrzymałem oba warianty Pro: na kołach 27.5″, który w tym roku otrzymał całkiem nową ramę i zmienił koncepcję względem zeszłorocznego Bluebirda 27+, oraz 29″, który reprezentuje bieżący trend na rowery trail/enduro na dużym kole.

Najważniejsze cechy

  • skok 140/130 mm (przód/tył);
  • aluminiowa rama z zawieszeniem jednozawiasowym;
  • kąt główki ramy 66°;
  • zwiększone miejsce na szerokie opony (2.6″ w Bluebirdzie 29 / 2.8″ w 27.5);
  • zawieszenie Fox z serii Performance;
  • 12-rzędowy napęd SRAM NX Eagle;
  • masa 15,7/15,9 kg (27.5/29 – rozmiar L, na mleku, z pedałami).

Najważniejsze różnice

Wszystkie różnice obrazowo omówiłem w bikepornach, zwłaszcza tym poświęconym Bluebirdowi Pro 27.5.

Bikeporn: Dartmoor Bluebird Pro 27.5
Bikeporn: Dartmoor Bluebird Pro 29

Różnice w skrócie:

  • rozmiar koła – Bluebird 29 ma koła 29″ a Bluebird 27.5 ma koła 27.5″. Nie zmyślam!
  • opony – 29er ma opony 2.4″, z kolei Bluebirda 27.5 ubrano w szersze 2.6″.
  • geometria – 29er ma dłuższą bazę kół, ale siedzi się na nim bardziej kompaktowo przez bardziej stromą rurę podsiodłową i wyższy przód.
  • dostępne rozmiary – Bluebirda 27.5 kupisz na ramie S / M / L, podczas gdy Bluebird 29 celuje w wyższych riderów rozmiarami M / L / XL. Ponadto, Bluebird 27.5 ma krótsze rury podsiodłowe, ułatwiające wybór osobom na granicy rozmiarów.

Dartmoor Bluebird 2019 geometria


Test Dartmoor Bluebird Pro 29 vs 27,5 2019

Na pierwszy rzut oka, Bluebirdy mają więcej cech wspólnych, niż różnic. A jak jest w praktyce…?


Na szlaku

Oba Bluebirdy testowałem jednocześnie, jeżdżąc dzień po dniu po tych samych trasach (Babia Góra Trails i Trasy Enduro Srebrna Góra), na tych samych ustawieniach.

Podjazdy

Zacznijmy od tego, że do testu dostałem rowery w rozmiarze L, co wydaje się absurdalnym pomysłem przy moim wzroście (170 cm). Ale dzięki skróceniu rur podsiodłowych i bardzo niskiej sztycy X-Fusion, do optymalnego ustawienia siodła zabrakło zaledwie kilku milimetrów. Długość okazała się spora, ale bez przesady – cyferki są bardzo zbliżone do mojego Whyte G-160.

Zwłaszcza dzięki stromej podsiodłówce Bluebirda 29, długość górnej rury wydaje się kompaktowa i pozwala na zajęcie komfortowej, niewyciągniętej pozycji w siodle (swoją drogą, dużo wygodniejszym od siodełka montowanego w modelach 2018). Bluebird 27.5 jest bardziej zachowawczy – rura podsiodłowa nachylona pod kątem 74° efektywnie wydłuża górną rurę o prawie 3 cm, przez co pozycja jest odczuwalnie bardziej wyciągnięta.

Przesunięcie środka ciężkości do przodu, a do tego nieco dłuższy wahacz powodują, że Bluebird 29 podjeżdża stabilniej i spokojniej. Model na mniejszych kołach częściowo nadrabia to niżej położoną kierownicą, ale na stromych sekcjach i tak trzeba się na nim bardziej napracować, żeby dociążyć przednie koło. Mimo to, Bluebird 27.5 jest na podjazdach bardziej dynamiczny – odpowiada za to niższa masa. Różnica jest niewielka (ok. 200 g), ale w duecie z mniejszymi kołami skutkuje odczuwalnie większą motywacją do żwawego zdobywania wysokości.

Motywacja ta jednak zawsze zostaje wystawiona na ciężką próbę przez masę ocierającą się o 16 kg – na żadnym z Bluebirdów nie pobijesz swoich podjazdowych personal recordów (chyba, że przesiadasz się ze zjazdówki). Nie zabrałbym ich też na transalp, również dlatego, że nie przewidziano żadnej opcji montażu bidonu.

Oba jednak bez problemu dowiozą Cię na szczyt w typowych górskich zastosowaniach. Gdybym nie znał realnej masy obu rowerów, strzelałbym w wartość o kilogram niższą – nadal wysoką i odczuwalną od pierwszego obrotu korbą, ale nie zniechęcającą do długich wycieczek. Lepiej jednak, żeby były to wycieczki górskie – Bluebirdy zdecydowanie nie przepadają za szybkimi rundami XC „dookoła komina”.

Test Dartmoor Bluebird Pro 29 vs 27,5 2019

Jednym z winowajców wysokiej masy jest napęd NX Eagle. Działa bardzo skutecznie, choć nie tak sztywno i precyzyjnie, jak wyższe grupy – powiedziałbym, że jak nieco zaniedbany GX Eagle. Kaseta 11-50T jest jednak nie do przecenienia. Jej zakres bardzo dobrze zgrywa się z przednią zębatką 32T, choć osoby robiące długie i stromy podjazdy będą chciały wymienić ją na mniejszą – na „ściankach” trzeba czasem głębiej sięgnąć łydą. Zwłaszcza w 29erze, w którym przełożenia efektywnie są nieco twardsze.

Okazjonalne przepychanie twardych biegów ujawnia dobrą odporność zawieszenia na pompowanie. W przypadku prostego układu jednozawiasowego, zawsze wiąże się to z kompromisem w postaci kopania w korby przy najechaniu na większe przeszkody. Tutaj udało się osiągnąć dobrą równowagę – kopanie nie przeszkadza, a ewentualne ADHD zawieszenia przy wyjątkowo brutalnym duszeniu pedałów skutecznie uspokaja środkowe ustawienie tłumienia kompresji na damperze – po całkowitą blokadę nie sięgnąłem ani razu.

Zjazdy

Kąt główki ramy 66 stopni, niski suport i reach w okolicach 460 mm – czy to jeszcze ścieżkowiec…? Dodaj do tego szeroką kierownicę i porządne opony i już wiesz, że oba Bluebirdy będą wymiatały na zjazdach.

Rozmiar koła determinuje jednak charakter i styl jazdy. Bluebird 27.5 lepiej spełnia kryteria ścieżkowca – jest lżejszy i zwinniejszy na szlaku, składa się w zakręty jak baletnica po dwóch piwach, a także swobodniej odrywa się od ziemi, prowokując do dynamicznego dociążania/odciążania i zarzucania tyłem.

Bluebird 29 jest przy nim jak stary wilczur przy 3-miesięcznym yorku – stabilniejszy, bezpieczniejszy i mniej wymagający, ale nie prowokujący zbytnio do zabaw. Osoby stosunkowo rzadko odrywające się od ziemi i preferujące płynny sposób pokonywania zakrętów na pewno polubią go bardziej. Na Bluebirdzie 29 jeździ się po prostu jak na rowerze enduro.

No tak, tylko że rowery enduro zazwyczaj mają więcej skoku… Co prawda podczas jazdy po srebrnogórskich OS-ach ani razu nie pomyślałem sobie, że mi go brakuje, ale rzut oka na o-ringi po każdym zjeździe dobitnie pokazywał, że zakres pracy zawieszenia trochę nie nadąża za geometrią i wyposażeniem Bluebirdów.

Ogółem, praca amortyzatora i dampera bardzo przypadła mi do gustu – nawet gdyby Dartmoor miał w ofercie model na zawieszeniu z wyższej półki, mocno bym się zastanowił nad dopłatą. To zdecydowanie mocny punkt obu rowerów, pozwalający wycisnąć 100% z prostego jednozawiasu.

Zresztą system zawieszenia jest głównym elementem odstraszającym wiele osób od zakupu Dartmoora. Niesłusznie! Pisałem już o tym w teście Blackbirda i napiszę jeszcze raz: charakterystyka zawieszenia nie zależy od ilości zawiasów, a od jakości konkretnego projektu. A ten w Dartmoorze po wielu rewizjach jest naprawdę dopracowany. Kopanie w korby i usztywnianie przy hamowaniu owszem, występują, ale nie popsuły mi żadnego dnia w górach. Jeśli nie jeździłeś wcześniej na rowerach z zawieszeniem czterozawiasowym, wątpię, żebyś te zjawiska zauważył.

Zauważysz za to naturalną i przewidywalną charakterystykę ugięcia. Ta prostota – nie tylko konstrukcji, ale też pracy na szlaku – przekłada się na bardzo dobrą skoczność i dynamikę w zakrętach, zwłaszcza w Bluebirdzie 27.5. Jednozawias to nie tylko wady!


Werdykt: Dartmoor Bluebird Pro 29 czy 27.5?

Połączenie wysokiej masy i stosunkowo małego skoku na pewno wielu odstraszy, ale endurowe możliwości na zjazdach i rewelacyjny stosunek ceny do wyposażenia skłaniają do przymknięcia oka na kilogram nadwagi obu testowanych rowerów. Pancerne Bluebirdy to też gratka dla osób ciężkich i ostro jeżdżących, ale po trasach niekoniecznie wymagających aż 160 mm skoku.

Którego z nich bym wybrał dla siebie? To trudne pytanie, bo różnice są zaskakująco subtelne. Ze względu na bardziej zabawowy charakter, zbliżony do mojego Spectrala, chyba byłby to Bluebird 27.5. Model na mniejszych kołach zdecydowanie lepiej pasuje do kategorii „trail” i pokazuje, że ten rozmiar wciąż broni się przed inwazją 29erów.

Ale z drugiej strony, w trakcie testu mój wzrok nieustannie wędrował ku niebieskiemu modelowi na kołach 29″. Biorąc pod uwagę wysoką masę obu maszyn, jego wybór wydaje się bardziej spójny i konsekwentny – Bluebird 29 niespecjalnie udaje ścieżkowca, to po prostu szybki i pancerny rower enduro.

Dlatego to właśnie 29er – choć z symboliczną przewagą – jest zwycięzcą tego porównania, zostawiając jednocześnie jedno bardzo ważne pytanie: jak na jego tle wypadnie nowy Blackbird 29…?


Dartmoor Bluebird Pro 29

Cena: 8 799 zł
Dostępne rozmiary: M/L/XL
Masa: 15,9 kg (rozmiar L, z pedałami, na mleku)
Strona i sklep dystrybutora


Walety:

  • bardziej spójny, pewny i stabilny charakter;
  • nowoczesna geometria ze stromą rurą podsiodłową;
  • dostępność rozmiaru XL;
  • kompletne wyposażenie w rewelacyjnej cenie;
  • dopracowane zawieszenie.

Zady:

  • brak miejsca na bidon;
  • wysoka masa.

Dartmoor Bluebird Pro 27.5

Cena: 8 799 zł
Dostępne rozmiary: S/M/L
Masa: 15,7 kg (rozmiar L, z pedałami, na mleku)
Strona i sklep dystrybutora


Walety:

  • większa dynamika i zabawowość;
  • nowoczesna geometria, krótsze rury podsiodłowe;
  • szerokie obręcze i opony;
  • kompletne wyposażenie w rewelacyjnej cenie;
  • dopracowane zawieszenie.

Zady:

  • rura podsiodłowa mogłaby być bardziej stroma;
  • brak miejsca na bidon;
  • wysoka masa.

*Bonus: a może Dartmoor Bluebird Evo…?

Testowane przeze mnie rowery to topowe specyfikacje Pro. Do wyboru są jednak jeszcze bardzo kuszące modele Evo (w tym roku z oferty wyleciał budżetowy Bluebird Intro), również na kołach 27.5″ i 29″ do wyboru. W ich przypadku różnice w wyposażeniu są jeszcze mniejsze, bo mają takie same obręcze i opony (Schwalbe Smart Sam 2.6″).

Poza oponami, względem Bluebirdów Pro różnią się przede wszystkim zawieszeniem (podstawowe modele Rock Shoxa: Recon i Monarch) i napędem (SRAM NX w 11-rzędowej odmianie, z kasetą 11-46T i korbą Dartmoora). Reszta jest niemal identyczna, z bardzo dobrą sztycą regulowaną (X-Fusion Manic) włącznie.

Czy warto więc dopłacać równe 2000 zł do Pro? Moim zdaniem tak, bo rower wyposażony tak jak testowane Bluebirdy za 8799 zł to okazja, z której żal nie skorzystać. Jeśli jednak Twój budżet na to nie pozwala, Bluebird Evo będzie bardzo dobrym, niewymagającym znaczących upgrade’ów zakupem „na początek”.


Zobacz też:

 

40
Dodaj komentarz

avatar
17 Comment threads
23 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
23 Comment authors
KamilDarekArekArekMaślan Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Michal
Gość
Michal

patrząc na cyferki w tabelce, to wheelbase wydaje się krótki jak na te kąty i długość tylnych widełek?

Michal
Gość
Michal

Mam Konę Process 134 w Mce (450mm reach + 426mm cs + 67 główka dają wb 1171mm. Wydawałoby się, że Bluebird w L będzie dłuższy!!!

Robert
Gość
Robert

To teraz poproszę jeszcze o porównanie obu fulli Darta z kołami 29, bo tu mam spory dylemat: Bluebird czy Blackbird?

Endju
Gość
Endju

Wspaniały felieton. Doskonale zagłębia w temat co „lepsze” 27,5 vs 29. Każdy rower jest nieco inny ale ja również odnoszę wrażenie że 29 to nie jest rozmiar dla każdego i do wszystkiego. A cały czas mam dylemat czy kupić sobie na nowy sezon wielocyped 29 calowy i zostanie na 650b nawiasem mówiąc to jak w samochodach – lepiej się mi się jeździ mniejszym mocnych kompaktem niż autem segmentu wyższego o bardziej komfortowym zawieszeniu… Ale to oczywiście moje zdanie

Paweł
Gość
Paweł

dobra, a czy ktoś potrafi powiedzieć kiedy te rowery „oficjalnie” wejdą do sklepów, bo na razie sprzedawcy to mnie zachęcają żebym zostawił zaliczkę, a jak się tylko pojawią to będą dzwonić.

dicon
Gość
dicon

Janek gadał, że w styczniu tafią trailówy i enduraki, reszta luty, marzec ;)

Arek
Gość
Arek

Połowa kwietnia i dalej ich nie ma. Czy ktoś coś wie?

Grzegorz
Gość
Grzegorz

Czy jest sens kupić ramę z 2018, można teraz ja kupić w dobrej cenie, chce zlozyć rumaka na tej ramie z kołami 29.

R4L
Gość
R4L

Patrząc na ilość miejsca na opone w roczniku 2018, to poważnie bym się zastanowił czy nie warto doplacić do nowego rocznika.

Robeer
Gość
Robeer

A czy dla niskiej osoby 165 cm zakup roweru na kołach 29″ ma sens?

Pytam bo rower który mi się podoba, Trek fuel ex 7, jest sprzedawany tylko na takich kołach :(

Interesuje mnie jazda po lesie, singlach i górach. Ale bez żadnego hardcoru, korzenie kamienie i tyle. Raczej rekreacja.

Dzięki za pomoc,

Robeer
Gość
Robeer

I jeszcze pytanie o napęd sram nx eagle. Bo piszesz że pracuje jak zaniedbany gx.

A jak wypad do zwykłego nx? Pracuje tak samo czy gorzej?

Czy jazda na nx eagle była frustrująca? Przeskakiwanie, słabe wchodzenie itd? Psuje to frajdę zjazdy?

Maciej
Gość
Maciej

Obecnie mam rower xc z podsiodłówką 533mm. Tutaj rozmiarówka kończy się na 480 w rozmiarze xl… Czy to ma szanse działać i nie chrupnąć? (Duża rama, duży rowerzysta, 100kg wagi bez ciuchów)

Antek
Gość
Antek

Będzie test nowego Kross Dust 2.0?Napaliłem się na niego,ale chciałbym aby ktoś powiedział jak to jedzie na 29.

Artek
Gość
Artek

O tak. Fajnie by było poczytać.

Wojciechu
Gość
Wojciechu

Michał, czy jest szansa na test NSów? szczególnie 29er ;)

slateblank
Gość
slateblank

Czytam sobie Twoje recki, i po tych wszystkich lekturach stwierdzam, że jeśli miałbym dziś kupować rower wybrałbym Bluebirda 27.5 pro. Cena jest dobra, wizualnie bez tego zastrzału wygląda dobrze (to nie jest szczyt, ale w tej półce cenowej – do przyjęcia). Poza tym, producent z Polski, projekt z Polski, dobra robota Janka w DIrt It More – mnie to przekonuje. Mam nadzieję, że załapię się na model 27.5 w przyszłym roku :)

Paweł
Gość
Paweł

Co to znaczy, że ‚w rowerze siedzi się kompaktowo’, czy ‚długość górnej rury wydaje się być kompaktowa’ ?

Maślan
Gość
Maślan

Dzięki za test! Po 17 latach na rowerze XC zdecydowałem się przesiąść na fulla i wybór padł na Bluebirda 29 w wersji Pro z 2018 roku. Jak tylko jakość powietrza pozwoli zabieram go na testową przejażdżkę po lokalnych singlach.

Pierwsze wrażenie wersji z 2018 pozytywne chociaż kokpit wymagał trochę roboty – trzeba było zmienić kolejność hamulca z manetką przerzutki. Fabrycznie przerzutka była od wewnętrznej przez co przesunięcie hamulca do środka i ustawienie jej do hamowania jednym palcem powodowało zbytnie oddalenie manetki od zmiany biegów. Poza tym siodło wydaje się dość twarde, ale może to tylko pierwsze wrażenie. No i pedały, te OEMowe bez wymiennych pinów krytykował nawet Janek Kiliński więc pewnie po nabraniu pewności siebie wylecą a na ich miejsce wjadą stare dobre Shimano M520.

Generalnie nie mogę się doczekać rozpoczęcia sezonu, ale póki co powietrze jest tak czyste, że można je kroić więc czekam na koniec sezonu grzewczego w mieście. A później Single na Ślęży i pod Smrekiem witajcie :)

Arek
Gość
Arek

witam planuję kupić bluebirda 27.5 . Mam wzrost 176 cm. Który będzie lepszy M czy L?

Arek
Gość
Arek

Michał – zawieszenie Dartmoora vs Marin? Które byś polecał?

Darek
Gość
Darek

Test ns nerd Hd pease

Kamil
Gość
Kamil

Jak wypada zawieszenie w porównaniu do krossa Soila na kołach 29 ? :)

Kamil
Gość
Kamil

A czy kopanie w pedały i usztywnianie przy hamowaniu jest mocno odczuwalne dla kogos kto pierwszy raz bedzie miał fulla?

Odwiedź mój profil na
Instagram Top