Menu
Menu Szukaj

Bikeporn: Dartmoor Hornet Pro 2018

Jeśli miałbym wytypować najczęściej polecanego sztywniaka w internetach, musiałby to być Dartmoor Hornet. Choć ten rower nigdy nie miał być „jednym do wszystkiego”, to jednak idealnie wpisał się w oczekiwania osób szukających hardcore’owego hardtaila. Jeśli się do nich zaliczasz, czytaj dalej :) Oto najnowsza generacja w tym lepszym wariancie Pro.


Rower testuję w ramach współpracy z marką Dartmoor.


Dartmoor Hornet Pro 2018

Jeśli miałbym Horneta upchnąć do jakiejś szufladki, byłby to niewątpliwie „freeride”. Więc jest to rower uniwersalny. Na swój sposób…

Dartmoor Hornet Pro 2018

Z jednej strony, to co oczywiste: pancerna rama ze zjazdową geometrią napełni radością miłośników skakania i bikeparków. W każdym razie tych, którzy nie mają kasy na fulla… Ale czy Hornet to tylko sztywna zjazdówka?

Dartmoor Hornet Pro 2018

Dobry hardtail ma to do siebie, że zawsze jest bardziej uniwersalny od fulla do tych samych zastosowań. Bez tylnego zawieszenia, które podnosiłoby masę i wysysało energię na podjazdach, nawet najbardziej hardkorowy sztywniak powinien nadawać się do tego, żeby zwyczajnie na nim… pojeździć.

Dartmoor Hornet Pro 2018

W szczególności dotyczy to nowego Horneta Pro – lżejszego i bardziej jeżdżącego od tańszego Horneta nie-Pro.

Dartmoor Hornet Pro 2018

Oba modele łączy skok widelca: aż 160 mm. Zawsze uważałem, że do sztywnej ramy to za dużo, ze względu na zmienność geometrii przy ugięciu. Sytuację częściowo ratuje płaski wyjściowy kąt główki ramy: 65 stopni. Czyli efektywnie (w sagu) nadal poniżej bezpiecznej granicy 67 stopni.

Dartmoor Hornet Pro 2018

Skok ten jest też dobrze kontrolowany, bo w Hornecie Pro odpowiada za to Rock Shox Yari RC. To kluczowy upgrade względem zeszłorocznego modelu.

Dartmoor Hornet Pro 2018

Drugim jest sztyca regulowana KS E20, następca testowanego przeze mnie eTena. To prosty model, ale działa przyzwoicie, ma wygodną manetkę i zależnie od rozmiaru ramy, opuszcza się o 125 lub 150 mm.

Dartmoor Hornet Pro 2018

Tu chciałbym pochwalić projektanta za bardzo krótkie rury podsiodłowe! 440 mm w największym rozmiarze powoduje, że w zasadzie każdy może wybrać rozmiar ramy, bazując wyłącznie na długości reacha.

Dartmoor Hornet Pro 2018

Jest to zresztą wskazane, bo reach nie jest przesadnie długi. Pamiętając, że w hardtailach liczby z tabelki wydłużają się po wskoczeniu na rower (sag!), 430 mm w M-ce wpada w kategorię „w sam raz”. Ja do testu dostałem rozmiar S i przy wzroście 170 cm czuję się na nim naprawdę dobrze.

Dartmoor Hornet Pro 2018

Szkoda jednak, że rozmiarówka kończy się na rozmiarze L – najwyżsi riderzy będą musieli obejść się smakiem. PS. W rowerach dostępnych w sprzedaży otwór na przewód sztycy będzie niżej (mój został złożony na ramie 2017, która różni się tylko tym właśnie detalem).

Dartmoor Hornet Pro 2018

Pancerz sztycy zajął niestety miejsce bidonu. Mam świadomość, że Hornet jest skierowany do osób gardzących bidonami jak twórczością Chopina, ale i tak sądzę, że dwie śrubki w tym miejscu nikomu by nie zaszkodziły…

Dartmoor Hornet Pro 2018

Na tym jednak gorzkie żale się kończą, bo ogólnie rama Horneta robi świetne wrażenie. Cieszą takie przemyślane detale, jak przykręcana przelotka eliminująca ocieranie przewodów o główkę ramy.

Dartmoor Hornet Pro 2018

Zgrabnie wyglądają też tylne haki. Patrząc na rurki (albo raczej: rury, rurzyska) tylnego trójkąta, wiesz, że na najeździe na największą hopę w okolicy (tudzież podczas nuklearnej apokalipsy) nie będziesz musiał się zastanawiać, czy rower wytrzyma.

Dartmoor Hornet Pro 2018

Mimo krótkiego tyłu (425 mm) nie brakuje też miejsca na oponę, co było źródłem wielu łez wylanych na starsze generacje „Szerszenia”.

Dartmoor Hornet Pro 2018

I trzeba zaznaczyć, że nie mówimy tu byle jakiej oponie – Hornet Pro kula się na plusowym rozmiarze 2.8″! To kolejna istotna różnica względem tańszego modelu.

Dartmoor Hornet Pro 2018

Maxxis Minion DHF jest jedną z najbardziej agresywnych opon 27+ i dobrze pasuje do hardkorowego charakteru tego roweru.

Dartmoor Hornet Pro 2018

Jeśli wolałbyś bardziej klasyczne (i lżejsze) 2.5-2.6″, nie ma problemu – geometria uwzględnia taką konfigurację.

Dartmoor Hornet Pro 2018

Tak „wąskie” opony bardzo dobrze ułożą się na obręczach Dartmoor Cruiser o szerokości wewnętrznej 35 mm. Widać, że producenci nauczyli się już, o co chodzi w plusowych kołach i jak dobierać obręcze do rozmiaru opon.

Dartmoor Hornet Pro 2018

Od Dartmoora pochodzą też piasty Reel. Przednia z Boostem, ale tylna w starym rozmiarze 142×12 mm. Najwyraźniej Boost nie jest konieczny do zmieszczenia plusowych opon z sensownym prześwitem.

Dartmoor Hornet Pro 2018

Części własnej produkcji są kluczowe dla niskiej ceny kompletnego roweru, więc logo producenta z Gliwic nosi też kierownica Dartmoor Nitro FR v.2 o specyficznym, dirtowym gięciu i szerokości 780mm…

Dartmoor Hornet Pro 2018

…krótki (45mm) i pancerny mostek Dartmoor Fury v.3 (kiedy ostatnio widziałeś śruby na klucz 6 mm?)…

Dartmoor Hornet Pro 2018

…przykręcane gripy Roots z głębokim, bardzo mięsistym bieżnikiem…

Dartmoor Hornet Pro 2018

siodło, które wystawi na próbę nawet najtwardszych z mężczyzn (na szczęście w rowerach sklepowych będzie ciut inne, w dodatku pod kolor do ramy)…

Dartmoor Hornet Pro 2018

…a nawet gratisowe pedały platformowe. Niestety wkręcane piny to „exclusive” roweru testowego, do rowerów fabrycznych trafią platformy z odlewanymi, jak w testowanym przeze mnie Primalu Pro 2017. Polecam upgrade zaraz przy zakupie.

Dartmoor Hornet Pro 2018

Również korba  moim egzemplarzu nieco różni się od sklepowej specyfikacji, do której trafi Dartmoor Rock v.2, z zębatką mocowaną klasycznie, na cztery śruby (rozmiar to 32 zęby).

Dartmoor Hornet Pro 2018

Ale najważniejsze, że też będzie to model dwuczęściowy (ze zintegrowaną osią), więc nie będzie się rozkręcał. Było to największą bolączką zeszłorocznego roweru z korbą starego typu.

Dartmoor Hornet Pro 2018

Reszta napędu to SRAM NX 1×11 z kasetą o zakresie 11-42T. Chyba nie jestem już w stanie napisać o nim niczego odkrywczego. To po prosu solidna (również jeśli chodzi o masę ;)) i robiąca robotę grupa.

Dartmoor Hornet Pro 2018

Uzupełniają ją hamulce SRAM Level z tarczami 180 mm, które na pierwszy rzut oka mogą być drugim upgrade’m, jaki wprowadzą przyszli właściciele Horneta Pro (po pedałach).

Dartmoor Hornet Pro 2018

To najprostszy model w ofercie, który, delikatnie mówiąc, nie porywa designem (obejma!), ale potrafi pozytywnie zaskoczyć działaniem i bezproblemową eksploatacją.

Dartmoor Hornet Pro 2018

Hamulce, napęd i amortyzator z koncernu SRAM-a połączone z (prawie) całą resztą Dartmoora tworzą bardzo spójny rower. I co ważne – kosztujący 6199 zł. Tyle samo, co podstawowy model Blackbirda.

Dartmoor Hornet Pro 2018

Cena ta może nie robi aż takiego wrażenia, jak w zeszłym roku (4999 zł), ale Rock Shox Yari, sztyca regulowana i porządne opony są warte dopłaty. Hornet Pro jest po prostu skierowany do zadeklarowanych miłośników hardtaili do ostrej jazdy.

Dartmoor Hornet Pro 2018

Ci mniej zadeklarowani (czyli po prostu biedni odkładający na fulla) mogą wybrać model Dartmoor Hornet (bez dopisku „Pro”) za 4499 zł, bez sztycy regulowanej i z wyraźnie gorszym widelcem i oponami. Fanów enduro powinna jednak odciągnąć od niego wysoka masa.

Dartmoor Hornet Pro 2018

Choć trzeba przyznać, że przy 15,8 kg (rozmiar S z seryjnymi pedałami, na dętkach), Hornet Pro to też ciężki temat. Dopiero po wymianie pedałów na lżejsze i zalaniu opon mlekiem, masa spadnie w okolice deklarowanych przez producenta 15,5 kg.

Dartmoor Hornet Pro 2018

Dylematy okołokilogramowe na pewno będą chodzić po głowie klientom zastanawiającym się między Hornetem Pro a… Primalem Pro. Ten wybór zawsze był trudny! Kiedyś jeszcze ułatwiała go ułomna geometria niby-ścieżkowego Primala, teraz obie ramy idą łeb w łeb.

Dartmoor Hornet Pro 2018

Dlatego udało mi się wyciągnąć od Dartmoora oba rowery! Szykujcie się więc na bikeporna Primala Pro, a później na test porównawczy. Spoiler: jest na co czekać! :)


Dartmoor Hornet Pro

Cena: 6 199 zł
Dostępne rozmiary: S/M/L
Masa: 15,8 (rozmiar S, seryjne pedały, na dętkach)
Strona i sklep producenta


Zobacz też:

 

78
Dodaj komentarz

avatar
27 Comment threads
51 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
31 Comment authors
MichałMaciejGoBiCodyfaldżip Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Harnaś555
Gość
Harnaś555

w sumie jeden z bardziej hardcorowych sztywniaków,już takich nie robią

Myszator
Gość
Myszator

Robią : ) Jest jeszcze Foes Racing Plus Hardtail ( Taki podobny )
Tylko że łon : ) jest za wysoki w rozmiarze ( L ) … dla mnie.
Rozmiar ( M ) znowu bardzo fajny. Nisko osadzona rura podsiodłowa.
Ale z drugiej strony za krótka rama.
Ja te zjeby projektują ramy … będziesz kur.. zdrowy ? o_O

Dyjson
Gość
Dyjson

może test trochę tańszego primala Evo?

Maciej
Gość
Maciej

Tą są najfajniejsze rowery! Ponad rok temu składałem Eccentrica, jako uzupełnienie „fulla” (Patriot Evo), złożyło się tak że ostał mi się amortyzator x-fusion 160mm, i został on zamontowany w NS-ie. Bałem się że to będzie za dużo i wypaczy geometrię, ale nie. Rower świetnie jeździ, po płaskim, z górki o pod nią. Tak jestem w tym rowerze zakochany, że mój full do tej pory jest w częściach i czeka na złożenie :D (jedyne co muszę zmienić to właśnie kierownica, jest za prosta, a te rowerki chyba są projektowane pod modele dirtowe)

Pepe
Gość
Pepe

Mógłbyś w teście Primala Pro zawrzeć twoje odczucia względem tegorocznego i zeszłorocznego modelu?

greg88
Gość
greg88

czekam na primala pro, akurat zastanawiam się nad zakupem :)

Radek
Gość
Radek

Przesadnie ciężka ta rama 2.6kg przy Sce to dramat. Stary NS Eccentric Djambo miał podobny charakter i nie był takim klamotem. Miałem na tej ramie bika i nie przekraczał 13kg(ale nie miał plusowych opon). I ta rama też ma solidne rurska
Teraz mam bika na nowym Djambo 2017/2018, w końcu na plusowych NobbyNic’ach 2.8 i na mleku i jest niecałe 13.5kg. W stosunku do prezentowanego, nie mam jeszcze myk-myka, ale nawet jeśli, to nie ma szans abym przekroczył 14kg.

Myszator
Gość
Myszator

A ja jakoś nie narzekam : ) Mam Horneta 2018 … i waży leciutko ponad 13 kg
Dodatkowo w rozmiarze (L) Jednak można : )
Jak miałem założone opony zwijki 27.5 x 2.8 oraz dodatkowo nie miałem dętek … Jak pamiętam rower ważył wtedy leciutko ponad 12 kg.

Maciej
Gość
Maciej

To nie miałeś Horneta kolego, tylko zbudowałeś rower samoróbkę, na ramie Hornet 2018, duża różnica.

Mateusz
Gość
Mateusz

Ojjjj czekam na test Primala

Tez Michal
Gość
Tez Michal

Na jakie hamulcowy byś wymienił levele by poczuć? Ma sens na Level T? Czy też za słabe?

Bogu
Gość
Bogu

Wydaje mi się że do takiego zastosowania minimum powinny wpaść SLXy albo coś podobnego pokroju.

Maciek
Gość

Budżetowy sposób na wskrzeszenie takich pedałów: zaostrzyć te „piny” pilnikiem. Działa parę razy, aż nie staną się za krótkie.

Majkeloo
Gość
Majkeloo

Jak myślicie, opłaca sie kupić tańsza wersję czy lepiej sobie odpuścić?

radizzle
Gość
radizzle

Wiadomo coś odnośnie dostępności w sprzedaży? Na velo niedostępny. Druga sprawa, Michał jaki rozmiar sugerujesz do wzrostu 180cm, miałem Primala 2015 w M’ce, jak to wypada w przypadku Horneta?

Marcel
Gość
Marcel

Chyba jednak wolę Whyte 629.

Michał
Gość
Michał

Whyte jest fajny bo ma stromą podsiodłówkę, XL-kę i 29″. Poza tym brak regulowanej sztycy korba 3 częściowa, czyli po trzech miesiącach do kosza i wiotki amortyzator. W sumie jakie 2k zł różnicy ;) Ja już wolę 2kg nadwagi, swoją drogą podejrzewam, że dużo kilogramów wnosi tu korba oraz kokpit i dało by się jeszcze tu i ówdzie coś urwać pozostając w strefie Hardcore;)

mountain line
Gość
mountain line

Nie wiem dlaczego nie nazwano tego modelu HARDCORE ? Hornet to raczej do szosy pasuje np Romet Hornet :)

Renifer
Gość
Renifer

Michał, da się gdzieś pobrać te zdjęcia? Wyszły Ci tak dobrze i rower podoba mi się na tyle, że chętnie ustawiłbym sobie na tapetę :D

Damian
Gość

Piękny sprzęcik! Mimo swojej wagi i tak super by się na nim śmigało? A co myślisz o śmiganiu na rowerze w spodenkach do mma? Ostatnio sobie takie kupiłem i muszę przyznać, że nie spodziewałem się takiego komfortu z jazdy. Nic nie ogranicza ruchów i nie obcierają. Osobiście polecam takie rozwiązanie.

Muo
Gość
Muo

Czy walki mma odbywają się w deszczu, błocie a czasami śniegu? Czy następuje kontakt z gałęziami przy 35 kmph? Czy są dopasowane do ochraniaczy na kolana, biodra, do plecaka?

Precik
Gość
Precik

Jak Ci wygodnie, to śmigaj. Z jazdy masz mieć frajdę, a nie zastanawiać się, czy ubrałeś się „dobrze”.

Macia
Gość
Macia

Primark będzie w jakiej wersji testowany? Pro? Na jakim kole?

Michał
Gość
Michał

Michał pytanie odnośnie ładowania stron. Jest szansa, żeby otwarcie jednej strony nie ładowało trzech ostatnich? Trochę mnie to boli jak odpalam bloga na komórce(może czas ją zmienić :P) Swoją drogą wygląda to na jakiś patent na potrojenie ilości kliknięć;)

Tez Michal
Gość
Tez Michal

Na komórce strona ładuje się bardzo wolno. Nawet na LTE :-(.

Dobrze by było dodać progressive image loading jak na medium.com

Można też wprowadzić sporo innych poprawek:
https://developers.google.com/speed/pagespeed/insights/?url=https%3A%2F%2F1enduro.pl

Marcin Maj
Gość
Marcin Maj

Taki widelec, przy takim kącie główki i prawie 3″ opony w której jest pluszowe ciśnienie – to już niemal jak full.

Marcin Maj
Gość
Marcin Maj

Bez zastanawiania wziąłbym Blackbirda.

Tez Michal
Gość
Tez Michal

Pytałem parę razy ludzi czemu wybrali Horneta zamiast fulla. Padała zazwyczaj odpowiedź że ze względu na koszty eksploatacji.

Marcin Maj
Gość
Marcin Maj

Heh.. A co tam za koszty eksploatacji są? Sprawdzenie łożysk i wymiana oleju w damperze raz do roku?

Bartek
Gość
Bartek

Cześć, mam pytanie dotyczące roweru Marin Bobcat Trail 4 wersja 2017 (ładniejszy kolor). Szukam hardtaila, który będzie miał dojrzałą geometrie ale mówiąc najprościej, nie wypali mi wielkiej dziury w portfelu na obecny moment. Czy wspomniany model będzie dostateczną bazą na dalszą rozbudowe? Wiem, że można dozbierać, dołożyć, ale nie chce wsiadać na rower za rok tylko w najbliższym czasie. Chodzi dokłądnie o ten model http://allegro.pl/marin-bobcat-trail-4-q-17-rower-mtb-15-i6848760807.html

Kuba I
Gość
Kuba I

Jeżeli docelowo marzysz o trail/enduro to będziesz miał ten sam problem co ja teraz, czyli sprzedaż roweru dosyć szybko. W tym, o który pytasz masz osie 9mm na szybkozamykacz, główkę ramy na rurę prostą a nie stożkowaną, mały prześwit na większe opony (>2,3″) i napęd do dość szybkiej wymiany (korba na kwadrat i trzy blaty). Ja kupiłem prawie identyczny rower w 2016 roku, cena 2300zł, jedyna różnica to napęd alivio 3×9. Kilka miesięcy później żałowałem, tragiczna geometria jeżeli chodzi o bardziej zjazdowe zastosowania, wymiania napędu na deore 2×10, opony jakie wchodzą z tyłu to max 2,20. Amortyzator nie powala, kupno… Czytaj więcej »

Kuba I
Gość
Kuba I

Przyjrzałem się geometrii i muszę przyznać że poprzednia opinia dość pochopna, jest dużo lepiej niż w moim rowerze, przede wszystkim kąt główki, długość mostka czy szerokość kierownicy. Opony może też wejdą większe bo od razu założone są 2,25. Wrażenia z jazdy mogą być lepsze, jednak pod względem wyposażenia dalej pozostaję przy tym co napisałem wyżej.

Bartek
Gość
Bartek

Dzięki za odpowiedź. Na razie zaczynam swoją przygodę i szukam bardziej ścieżkowca niż enduro z krwi i kości. Zamysł jest taki żeby kupić tani rower z jak najlepszą ramą (geometria, możliwość późniejszej modernizacji). Osprzęt schodzi w tej chwili na drugi plan. Zdaje sobie sprawę, że części w wymienionym przeze mnie rowerze nie są najlepszej jakości, nie mniej jednak rozchodzi się o w miarę przyszłościowa ramę. Mam też świadomość, że jeśli zwiększę budżet to mi się bardziej opłaci niż dokupowanie i modernizacja. Aczkolwiek nie chce już czekać, tym bardziej że pierwsze kroki będę stawiał w Krakowie i Lasku Wolskim, co nie… Czytaj więcej »

Kuba I
Gość
Kuba I

Pierwsza myśl Kross Dust, jednak cena to 5k więc odpada. Druga to NS Eccentric Lite 2 tu już 3700 zł, myślę że jakiś starszy model z wyprzedaży można jeszcze znaleźć taniej, albo zagadan z 7anną podobno są zdolni do schodzenia z ceny, sam nie sprawdzałem ale słyszałem od kilku znajomych z trójmiasta. A to już rower pozbawiony wszystkich wad Marina, które wypisałem wyżej i zdolny do upgrade-ów w przyszłości, bo Marin to bardzo słabo moim zdaniem w tej kwestii własnie. Jeżeli gdzieś się mylę to niech ktoś mnie poprawi, żeby kolegi w błąd nie wprowadzić. Pozdrawiam

Dyjson
Gość
Dyjson

wiadomo coś o dostępności primala Evo? czekam na niego już miesiąc

Damian
Gość
Damian

Generalnie bardzo fajny rower. Polubiłem się z nim. Może byc to krytykowane ale mam horneta z dwupółką domaina model 2016 na koło 27.5. Założyłem koła 26 z oponami ranger plus choć teraz założyłem 27.5 z schwalbe hans dampf i rower stał się bardzo szybki

Damian
Gość
Damian

choć nie ukrywam dalszych modyfikacji może później sektora włożę do niego

faldżip
Gość
faldżip

Szukam właśnie jakichś szerszych obręczy w przystępnej cenie – czy te Dartmoor Cruiser podejdą do Conti Baron 2.4? Czy już jednak za szerokie będą?

Cody
Gość
Cody

Mial byc hornet bo tani. Pozniej primal pro bo lepszy i niewiele drozszy. Pozniej hornet pro bo jakos bardziej odpowiadal mojemu stylowi jazdy. Jak juz lepszy to zdecydowalem sie na blackbirda bo to jednak full. Juz znegocjowalem cene jak trzasnalem w stol i powiedzialem – do zwyklego kosa doloze sztyce i opony no i juz mam cene kosa pro. Tu jeszcze zbilem gruuubo cene oraz wydoilem dodatki i jutro mam miec w rekach blackbirda pro. Moze to nie cud swiata ale dla mnie bomba. Bez problemow sie nie obylo. 2x pomylka w specyfikacji ale zanim rower doszedl do mnie. Mam… Czytaj więcej »

GoBi
Gość
GoBi

Czy ktoś wie kiedy będzie wymieniony kask TLD STAGE w sprzedaży ?

Kuba I
Gość
Kuba I

Hornet Pro zamówiony, będzie u mnie lada dzień. A że udało się wynegocjować rabat w sklepie to zastanawiam się nad jednym z kluczowych punktów kontaktu z rowerem czyli pedałami. Z rowerem przyjadą Streamy z odlewanymi pinami i zastanawiam się czy lepiej zmienić pedały na porządniejsze czy kupić pierwszą parę butów rowerowych z prawdziwego zdarzenia. Do tej pory jeździłem na zestawie platformowe dartmoory z regulowanymi pinami i jakieś najki ze stosunkowo płaską podeszwą. Były to jednak buty dosyć wąskie, bardzo miękkie (nie mówię o samej podeszwie, cała konstrukcja ogólnie szmaciana). Wydaje mi się, że rozsądniej będzie kupić solidne buty i zjeździć… Czytaj więcej »

Michał
Gość
Michał

Jeśli można wiedzieć, ile udało się wynegocjować?

Czytaj kolejny artykuł

Showtime: Sea Otter Classic 2018

Mam nadzieję, że masz wizę, bo dziś lecimy do Ameryki! Targi Sea Otter Classic, ze względu na swoją lokalizację, bywają nieco egzotyczne, ale nadal są barometrem trendów panujących w branży MTB. Warto więc rzucić okiem na najciekawsze nowości – oto mój subiektywny wybór!


Najciekawsze nowinki targów Sea Otter Classic 2018

Nic tak nie wprowadza w klimat Ameryki, jak amerykański Alchemy Arktos pomalowany w amerykańską flagę, ze stojącym w dziwacznej pozycji Amerykaninem. / Fot. Pinkbike

Sea Otter Classic 2018

Alchemy często jest kojarzone z kolejną amerykańską marką: Yeti, która niedawno pokazała przepiękny (nawet jak na własne standardy) model SB100. Jest to nowoczesny rower XC (kąt główki poniżej 68 stopni), w którym zawieszenie Switch Infinity zostało zaprojektowane od nowa, żeby… zmieścił się bidon. Tak było. Nie zmyślam. / Fot. NSMB

Sea Otter Classic 2018

Kolejny amerykański rower wpisujący się w przepowiadaną przeze mnie nową szkołę rowerów XC to Ellsworth Truth. Rowery tej marki zawsze wyróżniały się paskudnym wyglądem, więc nowy model można uznać za rozczarowanie… Dobrze, że chociaż logo modelu nakleili w dziwnym miejscu (o punktach obrotu zawieszenia nie wspominając). Jeśli miałbym sobie wybrać rower XC, to poproszę ten. / Fot. VitalMTB

Sea Otter Classic 2018

Jeśli jednak nie przekonuje Cię ta cała moda na mały skok, może zainteresuje Cię Ibis Ripmo. To połączenie ścieżkowca (Ripley) i enduro (Mojo), czyli 29er z nowoczesną geometrią i widelcem 160 mm. Najbardziej podobają mi się ultra-krótkie rury podsiodłowe, pozwalające na montaż sztycy o dużym skoku. W końcu! / Fot. Pinkbike

Sea Otter Classic 2018

Ripmo będzie musiał konkurować z nową generacją Stumpjumpera. Nowy model ukazał się w trzech smakach (dodatkowo z rozmiarem koła do wyboru), z których najciekawszy jest Evo, z kątem główki ramy 63,5 stopnia (przy skoku 150 mm!). Kolejna ciekawostka: skończyły się czasy oddzielnych modeli plusowych, wszystkie ramy zmieszczą opony 3.0″. PS. Koniecznie zobacz genialny film promocyjny! :) / Fot. Specialized

Sea Otter Classic 2018

Na horyzoncie jest też Commencal Meta AM 29″. / Fot. Commencal

Sea Otter Classic 2018

Podczas gdy wszyscy przerzucają się na duże koła, Niner – od zawsze związany z 29″ i aktualnie broniący się przez bankructwem – pokazał swój pierwszy rower… na kołach 27.5″! Do tej pory odważyli się tylko sugerować, że ich niektóre ramy 29″ są kompatybilne z kołami 27+, teraz okazuje się, że „mała kicha” też ma swoje zalety. / Fot. Pinkbike

Sea Otter Classic 2018

I kolejny nie-do-końca-Niner (bo technicznie rzecz biorąc, na kołach 28″/700c) – najbardziej kontrowersyjny rower targów. Osobiście kupiłem gravela ze względu na: a) prostotę, b) uczucie bezpośredniego przyspieszenia sztywnego roweru. Ale co ja tam wiem…? / Fot. Bikerumor

Sea Otter Classic 2018

Zwłaszcza że dzięki X-Fusion można gravela skomplikować w bardziej użyteczny sposób: montując sztycę regulowaną z nową manetką do kierownic typu baranek. / Fot. Pinkbike

Sea Otter Classic 2018

Swoją drogą, mamy ostatnio prawdziwy wysyp nowych myk-myków. Race Face wypuścił sztycę Foxa pod własną marką (i z własną manetką), a widoczny powyżej Funn UpDown rozwija pomysł BikeYoke, czyli nie wykorzystuje zapowietrzającego się IFP. Tyle że tutaj tłumik samoczynnie odpowietrza się przy każdym opuszczeniu siodła. Nigdy więcej „sagu” w myk-myku? / Fot. Bikerumor

Sea Otter Classic 2018

Moim faworytem jest jednak sztyca od OneUp. Dlaczego? Bo jest to najniższy myk-myk na rynku, a w dodatku skok można w nim łatwo skrócić co do milimetra, idealnie dopasowując do długości rury podsiodłowej. Co ciekawe, cena z manetką to bardzo rozsądne $250. / Fot. VitalMTB

Sea Otter Classic 2018

À propos kokpitów, ciekawostka: już nie będzie mostków, kierownic i pedałów marki Answer. Nie wiem, kto za to odpowiada (hoho), ale teraz będą się nazywać ProTaper. / Fot. Pinkbike

Sea Otter Classic 2018

Wraca też marka Marzocchi, z kultowym modelem Z1. Tak naprawdę jest to Fox 36 z nowymi goleniami dolnymi i bardziej pancerną górą. / Fot. Marzocchi

Sea Otter Classic 2018

W ustawieniu zawieszenia pomoże profesjonalny system telemetrii znany z rowerów zawodników Pucharu Świata DH. Teraz będzie można coś takiego kupić. Tanio raczej nie będzie… / Fot. VitalMTB

Sea Otter Classic 2018

Trochę bardziej realnie prezentuje się Quarq TyreWiz, czyli działający na żywo (synchronizacja ze smartfonem co sekundę) czujnik ciśnienia w oponach. Podoba mi się ta idea, ale wykonanie (i cena 200 dolców) już niekoniecznie. Nie dało się schować go wewnątrz opony (otóż dałoby się)…? / Fot. Quarq

Sea Otter Classic 2018

Jeśli borykasz się z nadmiarem gotówki, spodobają Ci się też odjechane, carbonowe, jednoczęściowe koła Syncros Silverton za $3500. Nie rozumiem tylko dwóch rzeczy. Po pierwsze: co zrobić, jeśli pęknie „szprycha” (do wyboru: sznur, żyletki, skok pod pociąg)? Po drugie: dlaczego tak kosmiczne koła wyglądają tak zwyczajnie, doskonale imitując zaplot zwykłych szprych z pospolitymi nyplami? Czyżby to było optymalne rozwiązanie…? / Fot. Bikerumor

Sea Otter Classic 2018

Kolejny facepalmowy wynalazek, czyli mini pompka nożna… z mocowaniem do ramy. No po prostu muszę to mieć. / Fot. Pinkbike

Sea Otter Classic 2018

W temacie kół, dużo bardziej popularną nowością będzie Maxxis Assegai (czyt. ass’n’gay), czyli bieżnik zaprojektowany z udziałem Grega Minnaara, łączący najlepsze elementy jego ulubionych opon. Jakby zorientowanie się w ofercie Maxxisa nie było wystarczająco niemożliwe… / Fot. Bikerumor

Sea Otter Classic 2018

Myślę, że sporo osób zaciekawi nowy kask enduro Troy Lee Designs Proframe Stage. Jest dopuszczony do użycia w DH, ale waży poniżej 700 g i oceniając po rozmiarze i lokalizacji otworów, powinien zapewniać wystarczającą wentylację do całodziennej jazdy. / Fot. Pinkbike

Sea Otter Classic 2018

W moich testach pojawiło się już parę rowerów z mocowaniem tylnego hamulca flat mount (choćby ostatni Whyte G-170). Do tej pory nie było jednak widać na horyzoncie żadnego zacisku, który by je wykorzystywał. Wygląda na to, że ospałych gigantów (SRAM, Shimano) wyprzedzi Magura. / Fot. Magura

Sea Otter Classic 2018

„Wielkie S-y” są też coraz bardziej podgryzane w segmencie napędów. Box Components pokazał kasetę o zakresie 10-50T. Niestety, razem z kolejnym standardem bębenka piasty… Nie wróżę im sukcesu. / Fot. Pinkbike

Sea Otter Classic 2018

I jeszcze jedna napędowa alternatywa, czyli przerzutka Microshift (tutaj z normalniejszą kasetą 11-46T). Części tej marki są dość popularne na AliExpress, więc z pewnością podbiją polski rynek. / Fot. Pinkbike

Sea Otter Classic 2018

Jeśli jednak chcesz mieć naprawdę oryginalny napęd, kupuj korbę Cane Creek eeWings. Jest wykonana w całości z tytanu i masą konkuruje z najlżejszymi modelami carbonowymi. A przy tym jest mocniejsza (10 lat gwarancji zdaje się potwierdzać obietnice). Co powiecie na taki nowoczesny retro-gadżet? / Fot. Cane Creek

Sea Otter Classic 2018

I nagle chciałbyś mieć stary rower. Nikt nie był na targach bardziej retro od GT. Przegląd historii marki, pełnej szalonych rozwiązań tylnego zawieszenia, trochę mnie smuci – nowe modele prawdopodobnie będą całkiem zwyczajnymi czterozawiasowcami… / Fot. Pinkbike


Wnioski?

Nie ma co po raz kolejny narzekać na brak przełomowych nowości. Jest jasne, że premiery podczas targów rowerowych tracą na znaczeniu, na korzyść prezentacji w internetach. Dlatego też pod tę „relację” z Sea Otter, podpiąłem kilka nowinek z ostatnich tygodni on-line.

Zgodnie z przewidywaniami, pokazują one, że producentom trochę skończyły się pomysły na rozwijanie graveli (w każdym razie te mądre). No bo ileż można wycisnąć z roweru, który z założenia ma być prosty? Uwaga skupiła się więc na reaktywacji cross-country w nowej formule, zahaczającej o rowery ścieżkowe.

Ciekawym trendem są też nawiązania do przeszłości. Wygląda na to, że MTB istnieje już tak długo, że wczorajsze stare dziś może być znowu cool. Z zapartym tchem czekam na anodowane na fioletowo amortyzowane mostki!

Sea Otter Classic 2018 - najciekawsze nowości z targów

Fot. Sea Otter Classic


Zobacz też powiązane wpisy:

 

15
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Radek
Gość
Radek

Ta przerzutka Microshift bezczelnie przypomina Siemano, było coś jeszcze o myk myku z carbonu o wadze zwykłej sztycy za ponad 4100 zika :)
Z kołami full carbon ciekawe, jeśli by producenci piast obgadali standard, można by mieć cały czas „swoje” koła a piastę wymieniać na click-click, why not?

cannonbiker
Gość
cannonbiker

Już parę lat temu niektórzy producenci wypuścili rowery do Enduro czy All Mountain na kołach 29 calowych, póżniej zaniechali te projekty na rzecz 27.5. Jak na przykład Cannondale Trigger. Mam nadzieję, że tym razem producenci rowerów przyłożyli się solidniej do opracowania ram i zawieszeń, bo enduro na 29 calowych kołach odradza się na nowo. Chociaż ja przy wzroście 176,5 cm zostanę raczej przy moim 27.5 calowym Triggerze. Te nowe 29 calowe opony muszą być olbrzymie przy rozmiarach jak np 2.6 czy 2.8 , a jak z manewrowaniem takim sprzętem? Jeżdzę w okresie przejściowym ze względu na przyczepność Cannondalem Bad Habitem… Czytaj więcej »

Marcin Maj
Gość
Marcin Maj

Już przy 2.4 na 29″ koło i opona sa wielkie. Manewrowanie nie jest tak tragiczne. Wszystkie minusy znikają jednak kiedy widzisz jak koła przetaczają ci się po absolutnie wszystkim.

Bart
Gość
Bart

Yeti piekne jak zwykle. Brakuje hardtaili. W ogole ich nie bylo?

Tenfilip
Gość
Tenfilip

Postaraj się proszę o te myk myki do testów.

Z innej beczki – czemu BoxComponents zdecydowal sie na jakis dziwny rodzaj bebenka? Po co (wg Ciebie) tak robią?

Sławek
Gość
Sławek

Tom sztycom łonup to chyba warto sę zainteresować, co? Cena zacna, jak na możliwości bliskie bikeyoke.

MichuP
Gość
MichuP

SB100 marzenie, polecam teścik na kanale MTB Savant, pod znamiennym tytułem „Travel is just a number”

Czytaj kolejny artykuł

10 rzeczy, za które (NIE) warto dopłacić w nowym rowerze

Marzy Ci się carbonowy superbike na najlepszych częściach, ale jakiś bloger zabronił Ci wziąć kredyt, a te debile z totolotka ciągle mylą Twoje liczby? Witaj w klubie kompromisów i oszczędności! Dziś podpowiem Ci, na czym możesz zaoszczędzić, a za co warto dopłacić, kupując nowy rower.


Za co NIE warto dopłacać?

1. Cokolwiek wymagające kredytu

Kupując na raty, ostatecznie za rower zapłacisz dużo i w dodatku przez rok albo dłużej rower będzie Ci się kojarzył z upierdliwymi ratami. Pisałem o tym już ostatnio:

→ Więcej: Rower na raty? Skąd wziąć pieniądze na nowy sprzęt

2. Carbon

Jedyne realne zalety carbonowej ramy to wygląd i masa – a masa sama w sobie nie jest aż tak kluczowa. Zwłaszcza, że przy tej samej cenie, często rower na aluminiowej ramie może ważyć tyle samo lub mniej, ze względu na lepszy osprzęt.

Jeszcze bardziej kontrowersyjne są carbonowe koła czy kierownice – kosztujące majątek, a zazwyczaj mniej komfortowe i bardziej podatne na pęknięcia od aluminiowych.

→ Więcej: Carbon czy aluminium?

Różnica w masie niewielka, w cenie – owszem. / Fot. Santa Cruz

3. Masa

Jasne, warto rzucić na nią okiem przed podjęciem ostatecznej decyzji i upewnić się, czy przypadkiem nie przekracza granicy bólu (ok. 15 kg), ale czasy kupowania rowerów na wagę minęły. Bardziej liczy się funkcjonalność i trwałość.

4. Rocznik

Jeśli masz ciasny budżet, nie napalaj się na najnowsze modele. Zwłaszcza, jeśli od starszych różnią się kolorem i lekko zaktualizowanym osprzętem. A nawet jeśli jest to całkowicie nowa rama – może warto poczekać, aż inni sprawdzą jej słabe punkty…?

5. Standardy

Rozwój ostatnio trochę spowolnił, przez co geometria i zawieszenie nie starzeją się tak szybko, jak jeszcze kilka lat temu. Często największą różnicą w nowych ramach są nowe standardy. Ich posiadanie oczywiście ułatwi przyszłe modyfikacje, ale czy warto dopłacać do nowszego modelu ze względu na ośkę piasty szerszą o 6 mm albo metryczny damper?

→ Więcej: Nowe standardy, czy antystandardy?

Trek Stache 7 - Boost 148

W większości przypadków odpowiedź brzmi: nie.

6. Rozmiar kół

To może trochę kontrowersyjne podejście, bo jeśli masz ściśle określone preferencje, warto się ich trzymać. Ale jeśli jesteś niezdecydowany, prawdopodobnie dostosujesz się do każdego rozmiaru – nie da się jednoznacznie powiedzieć, który z nich jest lepszy (dopóki sam się nie przekonasz).

→ Więcej: Rozmiar kół do enduro: 26″ / 27.5″ / 29″

7. Napęd

Producenci od zawsze pakują do swoich rowerów drogą tylną przerzutkę, żeby zbudować wartość roweru w oczach laika. A tymczasem ma to marginalne znaczenie, dużo mniejsze od chociażby amortyzacji czy jakości opon. Obecnie nawet podstawowe Deore działa naprawdę nieźle. Jedyne, na co warto zwrócić uwagę, to zakres przełożeń – i tylko w tym droższe napędy 11- i 12-rzędowe mają realną przewagę.

8. Regulacje

Dopłacanie do pokręteł dotyczy nie tylko hamulców, ale też np. amortyzacji. Ich nadmiar często ma efekt odwrotny do zamierzonego – jeśli użytkownik kręci nimi bez namysłu, zawieszenie może działać gorzej, niż ustawione fabrycznie.

→ Więcej: Regulacja zawieszenia – poradnik

Test Manitou Mattoc Pro 2 2017

Fajnie mieć, ale można bez tego żyć – zwłaszcza, jeśli nie jesteś pewien, do czego to wszystko służy.

9. Skok zawieszenia

Czy warto dopłacić do roweru enduro, jeśli potrzebujesz ścieżkowca? Oczywiście, że nie! Więcej nie znaczy lepiej. Skok dobieraj wyłącznie do swojej jazdy, a nie do budżetu.

→ Więcej: Ile skoku powinien mieć rower enduro?

10. Części znanych marek

Kierownica, siodło czy koła z logo Gianta lub innego Marina ułatwiają producentom cięcie kosztów. Pewnie dlatego czasem traktowane są jako podrzędna imitacja odpowiedników z napisem Race Face czy Renthal. Niesłusznie!

Marin Nail Trail 6 29 2018 - kokpit

Jeśli wierzysz w klasę producenta w tej najważniejszej kwestii – ramy – dlaczego miałbyś wątpić w jakość dużo prostszych komponentów?


Za co warto dopłacić?

1. Wyjazdy

Wakacje w Ligurii i weekend w Srebrnej Górze to może nie są stricte wydatki na rower, ale zakup wypasionego sprzętu nie ma sensu, jeśli nie możesz sobie pozwolić na jego wykorzystywanie zgodnie z przeznaczeniem.

San Remo - obóz rowerowy enduro DH Arek Bike Center

Uwzględnij to w budżecie!

2. Szkolenia

Podobno umiejętności nie można kupić, ale… nie jest to do końca prawdą. Może po szkoleniu techniki jazdy zakup nowego roweru okaże się zbędny, bo tak naprawdę nie ogranicza Cię sprzęt, a złe nawyki?

A nawet, jeśli faktycznie problem leży w sprzęcie, to spotkanie z fachowcem pozwoli ocenić, ile można z niego wycisnąć, żeby lepiej do Ciebie pasował – np. lepiej ustawiając zawieszenie, kokpit czy wymieniając opony.

→ Więcej: Szkolenia techniki jazdy – warto?

3. Ubrania i akcesoria

Dużo osób, zwłaszcza na początku, wydaje całą kasę na rower, żeby jeździć na nim w jeansowych bojówkach i rękawiczkach z Castoramy. Sam tak robiłem! Z perspektywy doświadczenia, sugeruję lekko przesunąć proporcje, bo niektórych elementów ubioru (czy np. plecaka) będziesz używał jeszcze na kilku kolejnych rowerach. Z oczywistych względów, w szczególności dotyczy to kasku i ochraniaczy.

→ Więcej: Kask enduro – co to w ogóle jest (i jaki wybrać)?

Życie jest za krótkie na jazdę w chujowych ciuchach!

4. Rower o właściwym przeznaczeniu

OK, do rzeczy. Zadecydowałeś, że kupujesz nowy rower enduro. Ale szukając okazji, natrafiasz na wyprzedażowe ścieżkowce i jedną zajebistą freeride’ówkę. O większym skoku pisałem już wyżej, to samo dotyczy oczywiście super-hiper-okazji na rowery z mniejszym skokiem. Lepiej, żeby po pierwszym wypadzie do bikeparku nie okazało się, że „to jednak nie to”. Jeśli uczciwie oceniłeś swoje potrzeby i wymagania, trzymaj się ich!

5. Rama / geometria

Rama jest sercem roweru, z którym zostaniesz na kolejnych parę lat – w przeciwieństwie do łatwo wymienialnego osprzętu. Kluczowa jest oczywiście geometria, która wynika z przeznaczenia roweru i powinna jak najlepiej odzwierciedlać Twoje preferencje (warto przetestować parę rowerów przed zakupem!).

Warto też zwrócić uwagę na poziom dopracowania detali, uszczelnienia, fabryczne osłony czy łatwość serwisu (np. dostępność łożysk).

→ Więcej: Geometria roweru MTB: o wpływie cyferek na jazdę

6. Rozmiar

Ale nawet najlepsza geometria się nie sprawdzi, jeśli dasz się wkręcić w „okazyjny” zakup za małej lub za dużej ramy. Prawidłowo dobrany rozmiar jest rzeczą absolutnie elementarną.

→ Więcej: Jak wybrać rozmiar ramy
→ Więcej: Czy da się dopasować zły rozmiar ramy?

Kross Grist 2.0 2017 - rozmiar ramy M

Tutaj wyprzedażowe kompromisy nie wchodzą w grę!

7. Amortyzacja

Widelec i damper to elementy, w których cena wyraźnie przekłada się na jakość. A przy tym ewentualna wymiana jest kosztowna i kłopotliwa – zwłaszcza w przypadku dampera, który zawsze jest fabrycznie ustawiony pod ramę.

Warto też uwzględnić swoje preferencje – nie kupuj roweru na Rock Shoksie, jeśli od zawsze, z jakichkolwiek przyczyn marzy Ci się Fox (i odwrotnie). Lepiej kupić raz, a dobrze.

8. Koła

Podobnie, jak z zawieszeniem, wymiana kół jest droga i czasem kłopotliwa (ze względu na standardy piast). Jeśli więc dany rower „z pudełka” ma już przyzwoite koła o odpowiedniej szerokości, warto to docenić przy podejmowaniu decyzji.

Dartmoor Blackbird Pro 2017 - obręcze Sniper 27,5

Nie napalałbym się jednak na koła systemowe, które są droższe w utrzymaniu od tych na klasycznych szprychach, oferując niewiele w zamian.

9. Opony i sztyca regulowana

Z kolei wymiana opon jest bardzo prosta, ale jeśli nie jest konieczna, na starcie jesteś przynajmniej 400 zł do przodu. A nawet, jeśli nie – warto zaraz na początku dopłacić i dokupić porządne. Ma to kolosalne znaczenie dla jakości jazdy!

To samo dotyczy sztycy regulowanej – ostatnio poprawiła się oferta dobrych modeli budżetowych (ok. 500-700 zł), ale zawsze lepiej uniknąć tego wydatku zaraz na starcie.

→ Więcej: Opony enduro – poradnik
→ Więcej: Sztyce regulowane

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

Obok właściwego rozmiaru ramy, jakość opon jest prawdopodobnie najważniejszym czynnikiem wpływającym na szlakowe możliwości roweru.

10. Wygląd

Tak. Nie żartuję. Jeśli jakiś rower Ci się tak zwyczajnie, po ludzku podoba, od razu powinien dostać +10 punktów w walce toczącej się w Twojej głowie. Powód jest prosty:

Kup rower, który masz na tapecie w Windowsie i śni Ci się po nocach, a będziesz chciał na nim jeździć zawsze i wszędzie, niezależnie od drobnych słabostek w osprzęcie, czy nawet geometrii.


Podsumowanie

W poszukiwaniu nowego roweru zawsze pojawia się pokusa nagięcia swoich wymagań do okazyjnych ofert lub złotych rad od znajomych z naszej klasy. Lepiej jednak kupić model jak najlepiej dopasowany przeznaczeniem i rozmiarem, a do tego niewymagający grubych modyfikacji na samym początku. Innymi słowy: taki, który pasuje do Ciebie, jak długi klocek w tetrisie (hmm, muszę jeszcze przemyśleć to porównanie…).

Ale tak naprawdę, możesz zapomnieć o tych wszystkich praktycznych kwestiach, o których przed chwilą przeczytałeś, bo najważniejsze są… subiektywne odczucia. Jeśli rower wybierzesz wyłącznie na podstawie tabelek, gwarantuję Ci, że po sezonie będziesz kombinował, jak go sprzedać bez tracenia połowy kasy. Jeśli wybierzesz wyłącznie na podstawie emocji, będziesz kombinował, jak urwać się w piątek z pracy, żeby wcześniej zacząć jeździć. Rower to nie telewizor – nie musi mieć najlepszych parametrów i własnego Wi-Fi, żeby cieszyć na szlaku!

Canyon Spectral

…i właśnie dlatego kupiłem sobie lekki rower na carbonowej ramie, bez ultra-progresywnej geometrii i najmodniejszego rozmiaru kół, w dodatku z bieżącego rocznika. Stoi za tym kilka powodów, z czego głównym jest to, że… zajebiście mi się podoba :) Serdecznie życzę Ci tak prostych decyzji!


Zobacz też powiązane wpisy:

 

53
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Borys Witkiewicz
Gość
Borys Witkiewicz

Panie Michale. Ze zgrozą czytałem artykuł. Prawie wszystkie punkty na nie w tym artykule spełniłem. Na szczęście jest podsumowanie które po prostu potwierdza mój wybór. Pozdro!

Arek
Gość
Arek

co to za amortyzator na zdjęciu ? 3 pokrętła na jednej osi :o

Tato
Gość
Tato

Punkt 10 z całą mocą! Przecież każdy rower jeździ, ale nie każdy wygląda!

Kubol
Gość
Kubol

Masz Ci los, najbardziej mi się podoba wizualnie najwyższy model Capry :P Pozwól, że się nie zastsuję jednak do tej rady ;)

Seweryn
Gość
Seweryn

Ja bym to podsumował tak: przed podjęciem decyzji kupna dowiedz się jak najwięcej o całej tej zajawkowej branży, spróbuj wszystkiego od sztywniaka po DH i całą decyzję zacznij od zdefiniowania jaki rower *na prawdę* potrzebujesz. ;) Cała reszta to już wynik surowej kalkulacji tego, na co Cię stać.

mam tylko jeden rower
Gość
mam tylko jeden rower

N+1 FTW

Mac
Gość
Mac

naprawdę

Mateusz syn Janusza
Gość
Mateusz syn Janusza

Chętnie spróbowałbym wszystkiego od sztywniaka po DH do definiowania jaki rower *na prawdę* potrzebuje, ale gdzie i jak? jak się nie ma znajomych mających takie rowery. Niby spasiłoby mi typowe Enduro (np. Giant Reign) ale w sumie to nie wiem bo nigdy nie jeździłem na fullu. Mam kilkanaście km od domu miejscówke z trasami ala FR i blisko domu 2 hopki na które czasem wpadam w lesie ale jak zacznę jeździć i stwierdzę że jednak to nie to samo i fan z przed 10 lat minął i wystarczy mi coś z mniejszym skokiem, lepiej nadającym się na dłuższe przejażdżki. Tak… Czytaj więcej »

Łukasz M
Gość
Łukasz M

Z tezą na temat karbonowych kół się nie zgodzę…są zdecydowanie bardziej odporne na uszkodzenia niż aluminiowe…wielokrotnie sprawdziłem empirycznie… Tam gdzie aluminium już się gnie lub pęka, karbon wciąż wraca do formy pierwotnej. Oczywiście mówię o karbonie sprawdzonego producenta, nie chińskich kartonów. Choć są i dobrej jakości…podobno ;)

Andrzej
Gość
Andrzej

Ja zacząłem swoją przygodę z rowerami innymi niż miejskie w 2013 r. Przez 2 lata był sztywniak Kross A6 na „rock szoksie”, w 2015 przez 3 miesiące full XC Giant Anthem, potem przez 2 lata allmountain Giant Trance, a od roku Giant Reign. Wszystkie poza Reignem kupowałem nowe. Długo dochodziłem do obecnego właściwego (tak mi się wydaje) roweru. Niestety frycowe trzeba zawsze zapłacić i trochę przepłacić. Mam już swoje lata i jestem bardzo szczęśliwy , że załapałem się jeszcze na rowerowe Enduro.

Gamma
Gość
Gamma

No i stało się! Jak wielu innych, finalnie zaprzestałeś podawać swoje tezy z uzasadnieniem, tylko po prostu teraz je głosisz jako prawdę objawioną. Opinie to wiesz, każdy ma swoje.

Kuba Hermann
Gość
Kuba Hermann

Ja kupiłem rower, który mnie zajebiście kręci, banan na gębie podczas jazdy, spełnienie marzenia sprzed parunastu lat o fullu. No bajka :)

I tylko jego kolor mi w ogóle nie podchodzi ;) i co teraz hahah

Dobromir
Gość
Dobromir

Lakiernik :-D

Kuba Hermann
Gość
Kuba Hermann

I trać człowieku dwuletnią gwarancję na ramę, jak pomalujesz ;)

Marcin Maj
Gość
Marcin Maj

A jaki masz kolor? Może dobranie czegoś pasującego pozwoliłoby pomalować połowę ramy i „zgasić” aktualną barwę. Chyba oklejenie jest najlepszą opcją. Odsprzedaż lakierowanego zawsze pachnie spawaniem ramy albo skatowanym do żywego lakierem. Dla mnie lakier to niemalże nr 1 przy wyborze.

Tenfilip
Gość
Tenfilip

I dlatego mam SNabba, bo był na tapecie w telefonie i na kompie i po prostu chcialem go miec :) Co do Carbonu – chyba jednak warto uwzglednic tez nieco lepsze tlumienie/sztywnosc (bo latwiej je zaprojektowac) czy latwosc naprawy?

widiath
Gość
widiath

Dlatego (ostatni pkt) u mnie wygrał kiedyś Trance zamiast Soila. Michał – dorzuciłeś tu swoje (jakieś) 65 groszy :)

Rafcio78
Gość
Rafcio78

Ja miałem dokładnie odwrotnie:-)

Gumiś
Gość
Gumiś

„8. Regulacje.”

Noża też nie ostrzysz, bo istnieje ryzyko że go źle użyjesz i się potniesz?

Wolny rebound : konieczny
wolna kompresja : bardzo pożądana
szybka kompresja : dla nieco bardzej zaawansowanych
szybki rebound : dla bardzo zaawansowanych

pablos D
Gość
pablos D

Dobrze napisane, generalnie nie dajmy się zwariować, trzeba mocno filtrować rynkowe „newsy” i brać wszystko przez własne doznania. I tak w moim przypadku dalej siedzę na ramie z 2011 na 26″… tak, jestem dinozaurem. Jednak co jeśli tego bike złożyłem od podstaw wg moich upodobań, znam każdą śrubkę i… po prostu zajebiście mi siedzi? A jak się ostatnio okazało w bike parkach z palcem w tyłku biore kumpli na bardziej słusznych rowerach 27.5″ z „lepszą” geo i skaczę dropy tam, gdzie oni tylko patrzą :) Kasa prawie odłożona na nowy rowerek, tylko po każdej analizie pytam się siebie: po co?… Czytaj więcej »

mattta
Gość
mattta

Byłeś największym bojówkarze progresywnej geometrii. Sam się wypowiadałeś jak to na własnej skórze przekonałeś się jaka jest super, że nie widzisz siebie na innej.

A tu nagle wygląd mocno przesłonił ci to o czym tak nagminnie trąbiłeś? Gdyby nie ty dużo później bym się dowiedziała o progresywnej geometrii i nie „wyrobiła” sobie opinii o tym jaka jest fajna.

Zalatuje mi tu jakimś hurra optymizmem w przeszłości i podążanie ideologiczne za modą/nowościami, że w końcu dojrzałeś i zrozumiałeś że takie geo nie jest dla prawie każdego i że jednak bardziej konserwatywne rowery mają swoje duże unikalne plusy.

Kris
Gość
Kris

Bardzo ciekawy art :)
Ale punkt 10 to tak pół na pół moim zdaniem.Chorowałem bardzo na Mondrakera FoxyR.
Los tak chciał że ten rower stoi u mnie teraz w domu i moge nim jeździć ale…no właśnie cały czar prysł jak spędziłem na nim jeden dzień.Z wielką ochotą wróciłem do swojego starego wypieszczonego fulla.Wygląd ma duże znaczenie!!! jednak nie powinien przyćmić tego co ten rower ma robić :) NIe oszukujmy się, większość ludzi kupuje oczami i producenci o tym dobrze wiedzą :)
Pozdro!

Cyprian
Gość
Cyprian

Ja też chętnie usłyszę dlaczego mondraker Ci nie leży.

Tenfilip
Gość
Tenfilip

Popraw kokpit pod siebie – to dużo daje.

Mikołaj
Gość
Mikołaj

Mnie również ciekawi temat tego Foxy,zastanawiam się nad kupnem

Pablo RS
Gość
Pablo RS

Dobry artykuł. Być moze częsc ludzi zweryfikuje swoje podejście do tematu. Najważniejsze moim zdaniem jest przemyślenie do czego rower bedzie mi słuzył! Ogólnie pojęte kolarstwo górskie jest sportem DROGIM i ważne zeby to sobie uświadomić. kupujmy chłodno kalkulując zwłaszcza jezeli budzet jest ‚napięty’ ;-) Jeden gadżet z ostatnich lat wg mnie przebija wszystko – sztyca myk myk ! Jak jeździsz po gorach to na tym nie oszczędzaj!!

Rafał
Gość
Rafał

Gratuluje!!! Każdy kolejny artykuł lepszy od poprzedniego. Zdecydowanie najlepszy blog rowerowy :)
Zgadzam się totalnie z podsumowaniem, oczy i serce decydują, a nie cyferki w tabelkach.

Ps. Właśnie przymierzam się do zakupu mojego pierwszego wymarzonego, wszechstronnego ścieżkowca i póki co Whyte S150 RS plasuje się na 1 miejscu – wisi już jako tapeta na kompie od kilku miesięcy ;).

Marcin Maj
Gość
Marcin Maj

„taki, który pasuje do Ciebie, jak długi klocek w tetrisie ” XD
..ujowy gif też kładzie na plecy :D

Bartłomiej Karkonosze
Gość
Bartłomiej Karkonosze

Sercem roweru nie jest rama tylko ten kto na nim jeździ. To nie rower jeździ tylko ty. ;-)

Michał Smolana
Gość
Michał Smolana

Czy Dartmoorowe Snipery na zdjęciu w podpunkcie 8 to przypadek czy przekaz podprogowy?

Andrju
Gość
Andrju

Mam swaga 30tke z 2016r więtego na raty – 200zł miesięcznie – za gotówkę dokupiłem reverba, koła ZTR Flow mk3 na piastach darta w petrolu, mostek 35mm w petrolu, ardenty w dobrym kompoundzie, napinacz i … nie żałuję tych rat – nie bolą mnie sprzęt wg mnie jest ok a na wyjazdy w miarę możliwości starcza. Moim zdaniem te pitolenie o ratach jest mocno przesadzone. Mam w razie awarii $ na koncie a kredyt był bardzo preferencyjny. Zresztą o ratach i kredytach polecam wywody Pana Legowicza i jego gości z radiowej trójki. Tak czy siak fun jest rower jest i… Czytaj więcej »

Odwiedź mój profil na
Instagram Top