Menu
Menu Szukaj

Test: Canyon Torque AL 5.0 2018

Jak już wiesz z testu, Canyon Spectral dostał ode mnie tytuł „najlepszego roweru, na jakim jeździłem”. To naprawdę świetny rower, głównie dzięki wyważonej geometrii i dopracowanemu zawieszeniu. Canyon Torque to na pierwszy rzut oka „to samo, tylko bardziej”. Czy bardziej agresywna geometria i większy skok spowodują, że na szlaku Torque będzie jeszcze lepszym rowerem od Spectrala?

Test Canyon Torque AL 5.0 2018

Rower przetestowałem w ramach współpracy z Canyon Polska.


Canyon Torque AL 5.0 – co to za rower?

Tak jak testowany przeze mnie Spectral przywrócił do życia kategorię all-mointain, tak Torque sięga do korzeni freeride’u. Skok 175/180 mm i geometria zahaczająca o DH czynią z niego idealnego kandydata na wypad do bikeparku, czy innego San Remo.

Najważniejsze cechy:

  • przeznaczenie: freeride, bikeparki, ciężkie enduro;
  • skok: 180 / 175 mm (przód / tył);
  • najtańszy model w gamie (9 999 zł + wysyłka);
  • zawieszenie Rock Shox Yari + Super Deluxe R;
  • reach 440 mm (M), kąt główki ramy 65 stopni;
  • koła 27,5″;
  • masa: 15,9 kg (rozmiar M, na mleku, z pedałami);
Test Canyon Torque AL 5.0 2018

Canyon Torque AL 5.0: masa 15,9 kg, cena 9 999 zł.

Szczegóły wyposażenia i ramy – jak zawsze w bikepornie:

Bikeporn: Canyon Torque AL 5.0 2018

Geometria i wybór rozmiaru

„Spectral, tylko wypłaszczony”. Czyli bez żadnych rewolucji: reach 440 mm i bazę kół poniżej 1200 mm w rozmiarze M trudno już dziś nazwać „progresywną”, to po prostu standard. Podobnie, jak główka 65 stopni i podsiodłówka 74 stopnie. Porównując do konkurencyjnego Whyte G-170 S, to praktycznie pełny rozmiar różnicy. A wskoczenie na „za dużą” ramę uniemożliwiają zbyt długie rury podsiodłowe. Zatem geometria Torque na pierwszy rzut oka nie porywa. Ale jak nauczył mnie Spectral – przed wydaniem werdyktu trzeba sprawdzić cyferki na szlaku.

Test Canyon Torque AL 5.0 2018


Na szlaku

Rower towarzyszył mi podczas 2-tygodniowych wakacji w alpejskich bikeparkach: 3-Länder Enduro Trails, Serfaus-Fiss-Ladis i Ischgl.

Podjazdy

Ta część testu jest jednocześnie najmniej i najbardziej istotna. No bo z jednej strony: kto kupuje blisko 16-kilogramowy rower o skoku 180 mm do podjazdów? A z drugiej: to, że będzie on znakomicie zjeżdżał, w zasadzie wynika z jego definicji. Questy poboczne w postaci dłuższych górskich wycieczek są znacznie bardziej interesujące.

Dwa kluczowe elementy przemawiają zdecydowanie „za”. Pierwszą jest pozycja w siodle, typowa dla rowerów enduro. Można pedałować godzinami. Pomaga w tym też drugi czynnik, jakim jest efektywne zawieszenie. Nawet zaskakująco efektywne – mimo braku jakiejkolwiek blokady, mam wrażenie, że trudnej zmusić je do bujania, niż w Spectralu. Musi to być zasługą fabrycznego ustawienia tłumienia kompresji, które nie jest tu regulowane.

Tłumienie to jednak nie zamula zbytnio zawieszenia na nierównościach, które aktywnie pomaga w atakowaniu dywanów korzeni i skał na krótkich podjazdowych ściankach – aż chciałoby się sprawdzić to samo zawieszenie, tylko w e-bike’u ;) Bo choć wysoka masa jest tu bardzo skutecznie tuszowana, to na długich i stromych szutrach z czasem zaczyna po prostu brakować sił do walki.

W takich sytuacjach przeszkadza dość sztywny napęd (32×42). Zwłaszcza, jeśli przyzwyczaiłeś się już do zakresu SRAM-a Eagle. Za to świetnym wyborem product-managera jest krótka korba (165 mm), dzięki której mimo niskiego suportu, strzały pedałami w podłoże zdarzają się w miarę rzadko (choć częściej, niż w Spectralu).

Ogólnie zdolność podjazdową Torque oceniam dobrze… zaskakująco dobrze. Wysokość zdobywa się na nim DUŻO skuteczniej, niż spodziewałem się po danych katalogowych. Gdyby tylko był lżejszy, w żaden sposób nie odbiegałby od typowych przedstawicieli gatunku enduro.


Zjazdy

Myślę, że każdy spodziewa się po tym rowerze osiągów zjazdówki, ale ten zaskakująco uniwersalny charakter daje się odczuć też na zjazdach. Raczej nie przykleiłbym Torque popularnej niegdyś łatki mini-DH. Zdecydowanie lepiej pasuje do niego termin „enduro na sterydach” czy „superenduro” (wiem, wiem, marketing… ale lubię go, bo kojarzy mi się z Super Mario)

Pozostając przy testowych frazesach: są rowery, które po zjechaniu trudnej sekcji są zażenowane tym, jak wolno i nieporadnie to zrobiłeś. Torque nie jest jednym z nich. Bardziej przypomina bikeparkowego ziomala, który mówi: „Hej, stary, to było mega, dałeś czadu! Może jeszcze raz, tylko trudniejszą linią?”. Czyli niby to samo… a jednak inaczej. Chyba fajniej? Jadąc na pół gwizdka masz zawsze świadomość dużego zapasu możliwości, ale nie powoduje to, że jazda jest nudna.

Test Canyon Torque AL 5.0 2018

No, chyba że na flowtrailach… To zdecydowanie nie jest żywioł Torque (szok i niedowierzanie). Podobnie jak wybijanie się z małych hopek czy korzeni. Chcesz polatać – poszukaj porządnej hopy.

Torque najlepiej czuje się na trasie enduro lub DH – im trudniejszej, tym lepiej. Tutaj świetne, przyklejone do ziemi zawieszenie, płaski kąt główki ramy i świetne opony pozwalają traktować wybór linii z przymrużeniem oka. Dokładnie tak, jakbyś się spodziewał po rowerze o tych parametrach.

Nawet Rock Shox Yari daje radę – tradycyjnie już musiałem w nim maksymalnie odkręcić tłumienie powrotu, bo fabryczny zakres jest dostosowany do osób ważących powyżej 70 kg. Ale wariant ze 180 mm skoku był pod tym względem lepszy od egzemplarzy, na których jeździłem do tej pory. Nie jest to może ekstraklasa amortyzacji, ale jeśli po tygodniu jazdy w alpejskich bikeparkach nie bolą Cię ręce, to wiedz, że coś się dzieje.

Duża w tym też zasługa hamulców – Guide RE są teoretycznie dedykowane elektrykom, ale połączenie brutalnej siły i bardzo dobrej modulacji równie dobrze sprawdza się w każdym innym rowerze do ciężkiej jazdy. Moja żona podsumowała je krótko „chcę takie!” (i żeby nie być gołosłownym, właśnie je dla niej kupiłem).


Torque czy Spectral?

Przed testem słyszałem od bardziej doświadczonych oblatywaczy: „jeździ tak samo jak Spectral, tylko ma więcej skoku”. Hmmm… Czyli jednak jeździ inaczej, bo mówcie co chcecie, ale skok jednak w dalszym ciągu mocno decyduje o charakterze roweru. Czuje się to od pierwszej wypompowanej muldy i pierwszego wybicia z małego kamienia – Spectral jest zdecydowanie bardziej „interaktywny” i zabawowy. A przy tym, na 90% zjazdów, zwłaszcza w polskich warunkach, całkowicie wystarczający.

Dlatego ja nie zamieniłbym go na Torque – jeśli nie jesteś do końca zdecydowany, jakiego roweru potrzebujesz, zdecydowanie bierz Spectrala! Jeśli jednak wiesz, że szukasz czegoś do zabawy w alpejskich bikeparkach i miejscówkach typu Finale Ligure, ewentualnie ultra-stabilnego enduro z zapasem skoku do jazdy wyłącznie w górach, „Spectral z większym skokiem” będzie bardzo dobrym wyborem.

Canyon Torque AL 5.0

Canyon Torque AL 5.0 – 9999 zł

Canyon Spectral AL 5.0

Canyon Spectral AL 5.0 – 9999 zł


Canyon Torque AL 5.0 – werdykt

Początkowo sądziłem, że najtańsza wersja AL 5.0 jest zdecydowanie najbardziej sensownym Torque – prosty, ale skuteczny osprzęt nie pozostawia wiele do życzenia, a aluminiowa rama do bikeparkowego katowania jest nawet lepsza. W trakcie testu zrozumiałem jednak, że droższe warianty, z carbonowymi włącznie, mają sens. Tyle że nie ze względu na klasę amortyzacji czy napędu, a ze względu na masę.

Bo Torque okazał się znacznie bardziej wszechstronnym rowerem, niż wskazywałby jego bikeparkowy skok i geometria. Pod względem skłonności do zabaw i „interaktywności”, oczywiście przegrywa on ze Spectralem, ale przy odrobinie samozaparcia (i niższej masie właśnie), można go z powodzeniem używać jako rower enduro. Byle było to ciężkie enduro!

Test Canyon Torque AL 5.0 2018

Zdjęcia w akcji: Malwina Lalik (@malveliva)


Walety:

  • spójność i pewność prowadzenia;
  • zaskakująca skuteczność na podjazdach (jak na ten skok i masę);
  • dopracowane zawieszenie;
  • idealnie dobrane wyposażenie (zwłaszcza hamulce i opony);
  • jakość wykonania ramy;
  • cena.

Zady:

  • wysoka masa ogranicza uniwersalność;
  • (dla lekkich) przetłumiony Rock Shox Yari;
  • długie rury podsiodłowe.

Canyon Torque AL 5.0

Cena: 9999 zł (+ wysyłka 202 zł)
Dostępne rozmiary: XS/S/M/L/XL
Masa: 15,9 kg (rozmiar M, z pedałami, na mleku)
Strona i sklep producenta


Zobacz też powiązane wpisy:

 

31
Dodaj komentarz

avatar
11 Comment threads
20 Thread replies
3 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
20 Comment authors
MateuszMarloneskoJurasCrisPrzemek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Bartek
Gość
Bartek

Na początku w najważniejszych cechach wymieniasz: „zawieszenie Rock Shox Lyrik + Super Deluxe R”. Ewidentnie wdarła się przypadkowa pomyłka (Yari).

Pafcio
Gość
Pafcio

Seo? ;)

Łukasz
Gość
Łukasz

Recenzja zachęciła mnie to przetestowania tego roweru, ale te zdjęcia to jest absolutne mistrzostwo świata!

Łukasz_M
Gość
Łukasz_M

SRAM Guide RE…wlasnie zdałem je z mojego e-bike’a… Nie wiem skąd ten zachwyt.

Adrian
Gość
Adrian

o co chodzi z tym tlumieniem powrotu w yari?

Marcin Klimczak
Gość
Marcin Klimczak

Tych informacji potrzebowałem, czyli TO podjeżdża. Rozmiarowo M-ka dla Ciebie ok? Chyba będzie przesiadka z Canyona na Canyona;) Jedyne co w Canyonach mi się nie podoba to osprzęt SRAMA, który w serwisie jest niestety drogi (części) plus patenty skutecznie utrudniające mezalianse komponentów. Najchętniej od razu bym to podmienił na Zee/SLX.

PabloRS
Gość
PabloRS

Najważniejsze zdanie z całego testu to to mówiące o zastosowaniu tego sprzęta – CIĘZKIE ENDURO i bikeparki! Wazne zeby ludzie zrozumieli , ze skok nie jest lekiem na całe „zło” i nie spowoduje ze raptem zjadą wszystko i skoczą wszystko ;-) Dla większości klasyczne 160 lub 150 skoku będzie idealnym kompromisem enduro/AM dającym szanse na większą lekkość i zabawowość. Fajny rower , fajny test , zajefajne wakacje! ;-)

Ilia
Gość
Ilia

Ja Ci najbardziej gratuluję żony. Powiedz gdzie można taką znaleźć.

Kuba I
Gość
Kuba I

A gdzie w tym wszystkim ustawić Strive-a? Czy porównywanie wszystkich trzech nie ma sensu bo Strive już jakiś czas nie miał odświeżanej geometrii, czy raczej dlatego że jego przeznaczenie jest jednoznaczne i oczywiste? Bardzo proszę o jakiś komentarz bo w przyszłym roku prawdopodobnie sięgnę po fulla i waham się chyba tylko między tymi trzema, a z każdym testem wybór staje się trudniejszy.
Pozdrawiam Kuba

Paweł ten od Spectrala
Gość
Paweł ten od Spectrala

Poczekaj jeszcze z tego co mi wiadomo (źródla nie zdradze!) miesiąc a zobaczysz czym jest nowy Strive… 29′ on the line

Marek
Gość
Marek

Mam nadzieje ze bedzie dostepny od reki a nie na wiosne bo Fox Hunt na mojej starej bryce bedzie ciezki do ogarniecia!

Przemek
Gość
Przemek

Będzie test nowych moonów ?

Marlonesko
Gość
Marlonesko

Wszystko ładnie pięknie ale sam rower o wiele mniej mi się podoba niż poprzedni model Spectrala. Kolega ma takiego i przepiękna koza :)

Mateusz
Gość
Mateusz

Ok…Moje życie jest kompletne. Znalazłem najlepszą recenzję jakiegokolwiek roweru na świecie… Mega!

Odwiedź mój profil na
Instagram Top