Menu
Menu Szukaj

Pojeżdżone: Marin San Quentin 3 2019

Jeśli jest na rynku marka szczególnie podkopująca sensowność hardtaili, to jest to właśnie Marin – tanie fulle, takie jak Hawk Hill czy Rift Zone, każą się poważnie zastanowić nad zaletami sztywniaka… Nowy Marin San Quentin ma więc sporo do udowodnienia osobom, które te zalety wciąż dostrzegają. Jak wypadł w krótkim teście?

Marin San Quentin 3 - test, recenzja

Rower przetestowałem w ramach współpracy z marką Marin.


„Pojeżdżone” to format publikacji łączący bikeporn z opisem pierwszych wrażeń z jazdy. Nie jest to pełnoprawny test, ponieważ w tej formule opisuję rowery, na których jeździłem krótko (np. jednodniowe demo, jak w tym przypadku) lub takie, na których się nie znam ;)


Marin San Quentin 3 – co to za rower?

San Quentin jest stosunkowo młodym modelem, który w zeszłym roku dołączył do mniej hardkorowego Nail Traila. Jest to klasyczny „funbike”, na kołach 27.5″ i z widelcem 130 mm. Model z „trójką” jest najdroższym i najlepiej wyposażonym w gamie.

Najważniejsze cechy:

  • przeznaczenie: trail, enduro;
  • Rock Shox Revelation o skoku 130 mm;
  • kąt główki ramy 65 stopni;
  • reach (M): 444 mm;
  • koła 27.5″ z oponami 2.6″;
  • napęd Shimano 1×11 z kasetą 11-46T.
Marin San Quentin 3 - test, recenzja

Marin San Quentin 3 – 6599 zł

Geometria

Marin San Quentin 3 - geometria


Pierwsze wrażenia

Marin San Quentin 3 - test, recenzja

San Quentina na pierwszy rzut oka można nazwać sztywną wersją Hawk Hilla. Oba modele łączy skok widelca (130 mm) i niemal identyczna geometria.

Marin San Quentin 3 - test, recenzja

Największą różnicą – poza damperem oczywiście – jest bardzo płaski kąt główki ramy w hardtailu (65 stopni), który jednak w sagu zrównuje się z fullem (66,5 stopnia).

Marin San Quentin 3 - test, recenzja

Względem testowanego przeze mnie Hawk Hilla 2, San Quentin ma jednak przewagę w postaci lepszego widelca. Rock Shox Revelation to odpowiedni wybór do sztywniaka o takim przeznaczeniu.

Marin San Quentin 3 - test, recenzja

Sztywność goleni 35 mm przydaje się w hardtailowym stylu jazdy, czyli z wyraźnym dociążeniem przodu, a tłumik Motion Control bardzo dobrze ogarnia prędkości, jakie rozsądnie można osiągnąć bez wsparcia tylnego zawieszenia.

Marin San Quentin 3 - test, recenzja

Prędkości te ograniczają podstawowe hamulce Shimano BR-MT400 z klamkami na 10 palców – choć robią to nie do końca w zamierzony sposób.

Marin San Quentin 3 - test, recenzja

Dają radę i można by je tłumaczyć, że „na hardtailu nie jeździ się aż tak szybko, żeby były za słabe”, ale… tak naprawdę w hardtailu dobre hamulce są szczególnie istotne. To chyba jedyny słabszy punkt w specyfikacji – wymieniłbym przynajmniej klocki i tarcze. Co prawda obie mają 180 mm, ale są to nieszczęsne gównolitowe „wytłoczki”, tylko pod okładziny żywiczne.

Marin San Quentin 3 - test, recenzja

Równie istotne w sztywniaku – nawet bardziej, niż w fullu – są opony. Na tym polu Marin nie zawodzi. Magic Mary we wzmocnionej wersji (Apex) to hardkorowe glebogryzarki na każde warunki, a szerokość 2.6″ pozwala na jazdę na niskim ciśnieniu (po zalaniu mlekiem).

Marin San Quentin 3 - test, recenzja

W specyfikacji widnieją jednak opony Vee Tire Flow Snap w tym samym rozmiarze – podobnie jak w przypadku Hawk Hilla, rowery mogą trafić do sklepu w obu wariantach. I podobnie jak w przypadku Hawk Hilla, obie opcje wydają się równie dobre.

Marin San Quentin 3 - test, recenzja

Podczas testu moją uwagę zwrócił napęd 1×11 łączący komponenty Shimano, Sunrace, KMC i FSA… Niezły melanż (musiał mieć product manager)! Ale działa to razem bardzo dobrze – w każdym razie, kiedy jest nowe…

Marin San Quentin 3 - test, recenzja

Wzorowo działa też sztyca regulowana X-Fusion Manic, która w tym sezonie szturmem wzięła rynek OEM (co bardzo mnie cieszy). We wszystkich rozmiarach, poza S, ma ona 150 mm skoku.

Marin San Quentin 3 - test, recenzja

Linki sztycy i przerzutki poprowadzono wewnętrznie, ale hamulec został na zewnątrz. Trochę szpeci, ale jest częścią idei bezproblemowej eksploatacji, jednej z kluczowych zalet hardtaili wspomnianych we wstępie. Na szybkie wypady „bez kombinowania” przyda się też mocowanie bidonu.

Marin San Quentin 3 - test, recenzja

Do hardkorowego charakteru San Quentina doskonale pasuje szeroka kierownica (780 mm) i krótki mostek.

Marin San Quentin 3 - test, recenzja

A jak już przy charakterze jesteśmy…


Na szlaku

San Quentina zabrałem na 2-godzinną rundę podczas festiwalu JoyRide w Kluszkowcach (tak, jeździłem nie tylko na elektrykach!). W tym czasie zaliczyłem mocno okrężną (darmowe mapy bywają zawodne…), interwałową dojazdówkę szutrem na OS2+OS3… a co się działo później, pewnie już się domyślasz ;)

Marin San Quentin 3 - test, recenzja

Szybki, nerwowy (czas gonił…) transfer leśnymi gruzowiskami drogami wbrew pozorom okazał się niezłym testem. Na podjazdach ograniczała mnie tylko moja wydolność, bo trakcja tylnej opony czy podrywanie przodu nie stanowiły problemu. Również zakres napędu został dobrany bardzo dobrze. Pocąc się na ściankach, kilkukrotnie z radością odkrywałem, że mam jeszcze jeden bieg do dyspozycji – to zasługa kasety o zakresie 11-46T.

„Gruboziarnisty szuter” to też ciężka próba zjazdowa dla każdego sztywniaka, z natury podatnego na katapultowanie tyłu na odskakujących kamieniach. San Quentin poradził sobie… nieźle. Stabilna geometria w połączeniu z oponami 2.6″ wybaczają na tyle dużo, żeby poczuć się pewnie. Ale mamę oszukasz, tatę oszukasz, ale życia nie oszukasz – amatorzy beskidzkich rąbanek powinni jednak wybrać fulla.

Marin San Quentin 3 - test, recenzja

No dobrze, ale zostawmy szutry – jak San Quentin spisał się na OS-ach? Zdecydowanie lepiej! Na naturalnych, krętych i dość płynnych odcinkach zawodów JoyRide, w ogóle nie czułem się ograniczony lekkim niedoborem tylnego zawieszenia. Kiedy tylko przestawiłem się na luźniejszy styl jazdy, wykorzystujący przednią amortyzację i trakcję opon, szybko zapomniałem, że jadę na sztywniaku.

Marin San Quentin 3 - test, recenzja

Dalszy komentarz jest zbędny, bo żadnego lepszego komplementu dla hardtaila i tak już nie wymyślę!


Marin San Quentin 3 – werdykt

San Quentin nie tylko w tabelce bardzo przypomina Hawk Hilla. Jest wyjątkowo uniwersalny, zabawowy i przystępny – patrzysz na niego i po prostu chcesz iść pojeździć, niezależnie od tego, czy „pod ręką” masz akurat pumptrack, dirtowe hopy, czy trasę zawodów enduro.

W ofercie Marina stanowi świetne uzupełnienie bardzo udanego Nail Traila, od którego różni się przede wszystkim rozmiarem kół, a przez to charakterem – idealnie sprawdzi się jako hardtail do zabawy (np. jako uzupełnienie fulla lub rower enduro dla zjazdowca), podczas gdy Nail Trail będzie lepszym „allrounderem” na dłuższe sesje kanadyjskiego XC.

Ale gdyby to byli Milionerzy, pytaniem za co najmniej pięćset tysięcy byłoby: czy wybrałbym go zamiast Hawk Hilla? Nie – w górach mimo wszystko full zawsze będzie miał przewagę. Ale jeśli szukałbym prostego i taniego w utrzymaniu roweru do ostrej jazdy, niekoniecznie po górach – po tej krótkiej randce chętnie związałbym się z San Quentinem 3 na dłużej.


Marin San Quentin 3

Cena: 6599 zł
Dostępne rozmiary: S/M/L/XL
Strona producenta



Zobacz też inne rowery Marina na blogu:

 

31
Dodaj komentarz

avatar
8 Comment threads
23 Thread replies
3 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
16 Comment authors
FilipRiderOnTheStormR4LPIOTRUkyo Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Marcin Maj
Gość
Marcin Maj

Przyznaj się. Chciałeś pojeździć tym bo jest najładniejszy?

Marcin
Gość
Marcin

Cześć
Marin piękny i chętnie bym pojeździł, coś takiego mógłbym mieć,
A tak, z ciekawości zapytam, bo przez przypadek, szukając czegoś innego dla brata, natknąłem się na to:
https://www.decathlon.pl/rower-mtb-am-100-ht-id_8543080.html
i z tego co widzę, to specyfikacja i teoretyczna geometria oraz osprzęt w tej cenie wydaje się ok.
Na oczy tego nie widziałem, choć korci mnie żeby pomacać na żywo, tylko czasu mi brak.
Pozdrawiam
Marcin

Łukasz
Gość
Łukasz

No ja tam nie widzę nigdzie tabelki z geometrią a wydaje mi się, że to akurat jest jedna z najważniejszych rzeczy. Druga sprawa to do czego rower będzie używany? Czy do dirtowych skoków, czy do jazdy po lesie czy może do jakiegoś początkującego ‚enduro’?

Ukyo
Gość
Ukyo

Niepełne geo jest na angielskiej stronie deca: https://www.decathlon.co.uk/am-100-ht-mountain-bike-275-id_8543080.html#

NGi
Gość
NGi

Są wariaci co jeżdżą w zimie. Sam z premedytacją wziąłem sztywniaka na plusowych oponach. Miałem kasę na fulla ale prostota obsługi i odporność na zimowe warunki przeważyła szale.

Mateusz
Gość
Mateusz

Nakurwiator. Macałem go ostatnio no żywo. Żałuję troszkę, że w zeszłym sezonie wziąłem Nail Taril 6

Jaras
Gość
Jaras

Nie, że się mądruję, ale znalazłem ciekawą alternatywę za tysiaka mniej.
Niestety środkowe rozmiary już wyszły :(
https://www.wiggle.co.uk/ragley-mmmbop-hardtail-bike-2019
I co najważniejsze. Sama rama też do kupienia. W cenie poniżej tysiaka.

Piotrek
Gość
Piotrek

A propo opon w rozmiarze 2,6 – jakie modele są teraz godne polecenia?

Bart
Gość
Bart

może głupie pytanie, ale co to jest kanadyjskie xc?

Skalniak
Gość
Skalniak

downcountry xD

wwo
Gość
wwo

Michale, mógłbyś go porównać do testowanych przez Ciebie primala i horneta? Czy san quentin i nail trail są odpowiednikami od Marina? A może mają zupełnie inny charakter? Jaki? Pozdrawiam :)

Odwiedź mój profil na
Instagram Top