Menu
Menu Szukaj

Jak się ubrać na rower jesienią i zimą?

„Nie ma złej pogody, są tylko źle ubrani rowerzyści” – chyba jeszcze nie użyłem tego oklepanego frazesu na blogu, więc najwyższy czas nadrobić zaległości! Do tej pory pisałem, dlaczego w ogóle warto jeździć zimą oraz jak przygotować rower na śnieg, błoto i mrozy. Dziś opiszę swoją technikę ubierania na warunki, w których nawet laski na dyskotece zakładają drugą parę stringów. A na rower? Co włożyć, żeby z tripa wrócić bez gruźlicy i z kompletem palców?

Jak ubrać się na rower zimą


Artykuł zawiera lokowanie używanych przeze mnie produktów i linki afiliacyjne.


4 złote zasady jesiennej i zimowej odzieży rowerowej

1. Ubieraj się „na cebulkę”

Mądrze dobierając kilka warstw, dopasujesz ubiór do różnych warunków, bez inwestowania w drogie materiały.

2. Zaraz po wyjściu z domu powinno Ci być chłodno

Jeśli od początku jest Ci ciepło, po kilkunastu minutach jazdy będziesz zlany potem. Schłodzony mroźnym wiatrem pot to coś, czego wolałbyś uniknąć.

3. Chroń palce

Dłonie i stopy są najbardziej narażone na odmrożenie. Ubierz je ciepło i spakuj zapasowe rękawiczki i skarpetki na wypadek przemoczenia.

4. Bawełna zabija!

Nigdy, przenigdy, nie jeździj w ciuchach z bawełny. Bawełniany t-shirt nasiąka potem i pod wpływem wiatru, błyskawicznie wychładza organizm. Przeziębienie to scenariusz optymistyczny…

Dartmoor Primal Pro 27,5+ Plus - podjazd


Co więc ubrać na rower na jesień i w zimie?

Disclaimer: poniższe porady dotyczą jazdy MTB/enduro w przyzwoitych warunkach, czyli śnieżnych zabaw w lesie podchodzących pod „jazdę dla przyjemności”. Jeśli szukasz informacji dotyczących jazdy w oparach szosowej solanki, czy też przy marznącym ulewnym deszczu i temperaturach poniżej -20ºC, poproś o poradę większych masochistów ode mnie (np. w komentarzu pod artykułem).


Dłonie

Rękawiczki rowerowe

Wielu producentów ma w ofercie zimowe rękawiczki na rower – od góry są grube, wiatroodporne i (w miarę) wodoodporne, ale od spodu na tyle cienkie, żeby nie utrudniać obsługi klamek i manetek. Przykładowe dobre modele to 661 Storm i 100% Brisker. Jest to bardzo dobry zakup, o ile jeździsz w temperaturach powyżej -5ºC.

Ubrania rowerowe jesień zima - rękawiczki ciepłe

W okolicach -5 do -10 stopni, dobrym rozwiązaniem jest założenie pod spód dodatkowych rękawiczek z cieniutkiego polaru – warto to uwzględnić przy dobieraniu rozmiaru.

Rękawiczki narciarskie

Poniżej -10 stopni niestety trzeba już zacząć myśleć o grubych i nieporęcznych rękawicach narciarskich lub przypominających je modelach rowerowych, jak np. Kross Alaska 5F.

Zimowe rękawice rowerowe


Rękawiczki – uwagi ogólne

Podane temperatury graniczne mocno zależą od indywidualnego krążenia. Mi na przykład, niezależnie od rękawiczek, palce zaczynają odmarzać po ok. 15 minutach jazdy – nawet jeśli reszta organizmu doszła już do „temperatury roboczej”. Wystarczy jednak, że zrobię sobie przerwę na ich zagrzanie (np. pod pachami) i mogę już jeździć pół dnia w średniej grubości rękawiczkach rowerowych.

Ubrania rowerowe jesień zima - ciepłe rękawiczki

Pro tip 1: przed wyjściem połóż rękawiczki na kaloryferze (razem ze skarpetkami).

Zawsze też miej drugą parę w zapasie! W razie przemoczenia pierwszej pary (np. przy glebie), uratują Cię przed odmrożeniem. A nawet jeśli nie okażą się niezbędne, to niewiele jest w życiu rzeczy przyjemniejszych od ciepłych, suchych rękawiczek, założonych w połowie mroźnej wycieczki.

Ubrania rowerowe jesień zima - wodoodporne rękawiczki na rower lateks

Pro tip 2: przy niespodziewanym załamaniu pogody, z ratunkiem przychodzą foliowe rękawiczki ze stacji benzynowej/piekarni lub lateksowe rękawiczki, które powinieneś mieć w przyborniku serwisowym i/lub apteczce.


Stopy

Ochraniacze na buty (SPD)

W przypadku szosowców i krosiarzy, domyślnym rozwiązaniem są ochraniacze na buty – to te idiotycznie wyglądające „skarpetki” zakładane na wierzch zwykłych butów. Gdyby udało się pominąć ich wygląd (czego zrobić się nie da), to możnaby napisać, że są proste i w miarę skuteczne. Przynajmniej dopóki nie potargasz ich na jakimś kamieniu… Jeśli zależy Ci na pedałach zatrzaskowych i nie masz wolnych kilku stówek na specjalistyczne zimowe buty (ten temat dobrze opisała mamba on bike), jest to najlepsza (czytaj: jedyna) opcja.

Pro tip: żeby ograniczyć wychładzanie stopy przez blachę trzymającą blok SPD, włóż pod wkładkę buta docięty na wymiar arkusz folii aluminiowej.

Ochraniacze zimowe na buty rowerowe

Endura MT500. Ciekawostka: jest też wersja do platform (MT500 Plus), ale w cenie przyzwoitych butów trekkingowych…

Buty trekkingowe

Moim zdaniem dużo lepszym rozwiązaniem są platformy (pisałem o tym w poradniku o przygotowaniu roweru do zimy) i buty trekkingowe. Niekoniecznie drogie i z membraną, ale koniecznie za kostkę, żeby śnieg nie wsypywał się do środka przy podpórkach. Warto dodatkowo zainwestować w spray do impregnacji i co jakiś czas odnawiać powłokę.

Ubrania rowerowe jesień zima - buty zimowe do platform trekkingowe

Przejrzyj buty na Ceneo. Dość ciekawe są modele trekkingowo-miejskie, z bardziej płaskim bieżnikiem. Na zdjęciu: najtańszy model z Decathlona.

Smell Well - suszenie dezodorant

Pro tip 1: po powrocie do domu, włóż do butów stare gazety. Wchłoną one wilgoć, co spowolni porost grzybów. Buty będą też szybciej gotowe do użycia. A ponieważ nie czytasz gazet, zaproponuję Ci też wariant wypasiony: saszetki antysmrodowe Smellwell

Ubrania rowerowe jesień zima - wodoodporne buty duct tape

Pro tip 2: doraźny „water-proofing”: butów możesz wykonać za pomocą niezawodnej taśmy MacGyvera. Możesz też założyć na skarpetki… worki foliowe. Żeby nie było widać, możesz założyć drugie, cienkie skarpetki na wierzch.

Skarpetki

Wybierając rozmiar butów, warto przewidzieć trochę luzu – powinieneś móc ruszać lekko palcami, a stopa nie powinna być ściśnięta (krążenie!). Zwłaszcza, że powinny się zmieścić ciepłe skarpetki narciarskie, które bardzo dobrze sprawdzają się na rowerze. Są długie, więc grzeją też łydki i piszczele. Warto wybrać model z wełną merino, która grzeje nawet po nasiąknięciu wodą/potem i… mniej śmierdzi.

W wersji „na bogato” możesz też się szarpnąć na skarpetki wodoodoporne. Sam nie używałem, ale podobno się sprawdzają.

Skarpetki wodoodporne na rower

Pro tip: przed wyjściem na dwór, połóż skarpetki na kaloryferze. Pierwsze minuty na mrozie – zanim krążenie nabierze odpowiedniego tempa – będą o wiele przyjemniejsze.

Ogrzewacze chemiczne

Osoby o słabym krążeniu mogą się zainteresować tematem ogrzewaczy chemicznych. Osobiście nie miałem potrzeby testować, ale podobno jest luksus.

Stuptuty

Też nie używam, ale kominy chroniące przed wsypywaniem się śniegu do butów i nogawek są kuszącym dodatkiem przy jeździe w puchu i przecieraniu górskich szlaków.

Stuptuty na rower zimowe


Tułów

Opisane poniżej warstwy to mój domyślny zestaw, który łączę w różne konfiguracje zależnie od temperatury i opadów.

Koszulka termoaktywna (base layer)

Niezależnie od konfiguracji, dobra koszulka termoaktywna – ciasno przylegająca i z długim rękawem – jest obowiązkowa zawsze i wszędzie. Sucha skóra to połowa sukcesu w utrzymywaniu temperatury ciała.

Dobre, łatwo dostępne i stosunkowo tanie, są produkty reklamowane jako narciarskie. Podobnie, jak w przypadku skarpetek, najlepszym materiałem – choć drogim – jest naturalna wełna merino, ale porządny materiał syntetyczny też daje radę. Zwróć uwagę na długość – koszulka powinna wchodzić w spodnie i nie wyjeżdżać.

Jersey (koszulka rowerowa z długim rękawem)

Kolejna warstwa to zwykły „letni” jersey lub koszulka z długim rękawem. Dobrze spisuje się jako zewnętrzna warstwa w połączeniu z kamizelką, na mniejsze, jesienne chłody.

Ubrania rowerowe jesień zima - jersey koszulka rowerowa

Kamizelka

Kamizelka typu softshell/windstopper jest najlepszym elementem ubioru, którego prawdopodobnie nie masz. Przyjemnie chroni korpus przed wiatrem, a dzięki brakowi rękawów, zapewnia lepszą wentylację, niż jakakolwiek kurtka – bez inwestowania w drogie materiały. Jak dla mnie, podstawa zimowego ubioru!

Ubrania rowerowe jesień zima - kamizelka wiatroodporna

Na zdjęciu: Alpinestars Descender

Bluza, czyli „ocieplacz”

Kiedy robi się zimniej, jerseya zastępuje ocieplana bluza rowerowa. Dzięki długiemu rękawowi, jest to moja główna warstwa „ogrzewająca”. Bardzo długo używałem w tej roli najtańszego polaru z Decathlonu, ale ze względu na odprowadzanie wilgoci i odporność na błoto, lepiej sprawdza się cienka kurtka kolarska lub narciarska (biegowa).

Warto wybrać model z zamkiem na całej długości, kieszeniami na zapasowe elementy ubioru i – w miarę możliwości – odpinanymi wywietrznikami pod pachami.

Ubrania rowerowe jesień zima - bluza rowerowa ocieplana

Cienka kurtka wiatrówka

Kolejny niezbędnik to lekka wiatrówka, która pełni u mnie funkcję zewnętrznej „tarczy” przed wiatrem (no shit), błotem i opadami. Lekka i łatwa do spakowania, pozwala dopasować ubiór do warunków już po wyjściu z domu – po zwinięciu mieści się w kieszeni.

Nie jest wodoodporna (warto co jakiś czas strzepnąć śnieg, zanim materiał namoknie), ale dzięki temu ma całkiem niezłą oddychalność – wolę nasiąkać od zewnątrz (w razie deszczu), niż od wewnątrz (cały czas). Do tego jest łatwa w praniu i suszeniu – w zasadzie wystarczy opłukać ją z błota w wannie po kąpieli i parę razy w sezonie zaimpregnować.

Ubrania rowerowe jesień zima - kurtka wiatrówka przeciwdeszczowa

Na zdjęciu: The North Face Cyclo Emergency. Używam też Kross Brolly (test).


A dlaczego nie…?

Dzięki połączeniu kiku warstw, opisany wyżej zestaw nie kosztuje majątku, a w moim przypadku pokrywa 100% warunków, w których jestem skłonny wyjść z domu. Możesz się jednak dziwić, że nie napisałem jeszcze nic o tych ubraniach:

Porządna kurtka z membraną

Od niej większość osób zaczyna poszukiwania ubioru na zimę. Cóż, można i tak – wtedy pod spód zazwyczaj wystarczy dobry base layer. Tylko właśnie – jak zrobi Ci się gorąco, nie będziesz miał czego rozebrać. A raczej się zrobi, bo nawet goretexy za grube tysiące mają ograniczoną oddychalność. Do tego pranie ubrań z membraną jest upierdliwe i szybko niszczy drogie (!) materiały.

Softshell

Podobnie jak „ciężką” kurtkę, softshell z założenia powinno się zakładać bezpośrednio na koszulkę termoaktywną – a to ogranicza zakres zastosowań. Trudno się też go pierze i impregnuje. Krótko mówiąc: sotfshelle mają większość wad i zalet klasycznych kurtek. Są jednak znacznie tańsze. Jeśli więc szukasz zewnętrznej warstwy na solidne mrozy, niezbyt drogi softshell będzie w miarę sensownym wyborem.

Kurtka / kamizelka puchowa

Puch jest lekki i świetnie radzi sobie z utrzymywaniem temperatury, ale niestety fatalnie znosi wodę i pranie – więc na rower zimą się nie nadaje. Jest za to bardzo dobrym rozwiązaniem po jeździe.

Dartmoor Primal Pro 27,5+ Plus - las

Uwaga: coś tak czuję w moczu, że po przeczytaniu powyższych akapitów ktoś może sobie pomyśleć: „po co kombinować z pierdylionem warstw – wydam tego tysiaka na zajebistą kurtkę albo parę stów na softshella i spokój”. Uprzedzam więc, że to błędne podejście – a w każdym razie nie takie podejście, jakie staram się Ci przekazać w tym poradniku ;)


Nogi

Długie spodnie

Podstawa to długie spodnie rowerowe lub trekkingowe. Niekoniecznie zimowe! Ja od lat jeżdżę w Endurach Humvee, czyli lekkim, wiosenno-jesiennym modelu. To przede wszystkim warstwa chroniąca przed wiatrem, choć dobrze, jeśli materiał jest w miarę wodoodporny – zwłaszcza na nogawkach i na tyłku.

Ubrania rowerowe jesień zima - długie spodnie luźne

Na zdjęciu: Endura Humvee

Winter wet weather clothing - waterproof shorts duct tape

Pro tip: wodoodporność tyłka można doraźnie poprawić, naklejając kilka pasków taśmy MacGyvera wewnątrz spodni. Podczas jazdy jest to wygodniejsze niż wygląda – i bardzo skuteczne! Wadą jest konieczność „demontażu” przed każdym praniem.

Kalesony

W tym miejscu pewnie oczekujesz, że napiszę o kalesonach. Ale nie! Od dziecka nie znoszę „kalesraków” i nowoczesne modele z termoaktywnych materiałów nic w tej kwestii nie zmienią. Są jednak tacy, co lubią… No trudno. Kalesony (lub ocieplane spodnie z lycry) założone pod luźne szorty, mogą być budżetową opcją, jeśli nie chcesz kupować oddzielnych spodni.

Kalesony rowerowe zimowe

Na zdjęciu Craft-cośtam. Nie znam się.

Ochraniacze na kolana

Od kalesonów zdecydowanie wolę długie skarpetki i cienkie ochraniacze na kolana. W końcu na śniegu i lodzie ryzyko gleby jest równie duże, jak przemarznięcia. Ochraniacze działają lepiej od specjalnych ocieplaczy czy kalesonów, a przydają się cały rok.

Ubrania rowerowe jesień zima - ochraniacze ocieplacze na kolana

Na zdjęciu: G-Form (test)

Bokserki

Z kolei od kolan wzwyż temat załatwiają spodenki z pampersem. Na krótkie jazdy przy dużym mrozie zastępuję je bokserkami z windstopperem na jajkach. Trzeba chronić to, co najcenniejsze!

Bokserki zimowe na rower

Na zdjęciu: Craft Extreme 2.0


Głowa

Kask

Niektórzy kombinują z zaklejaniem części otworów wentylacyjnych taśmą, ale ja uważam, że przewiew jest potrzebny, żeby głowa pozostała sucha. Ciekawym pomysłem jest założenie fullface’a (jeśli oczywiście masz), który lepiej ochroni twarz przez mrozem.

Tylko błagam – nie zakładaj na rower kasku narciarskiego. Po prostu nie.

Ubrania rowerowe jesień zima - kask

Na zdjęciu: Giro Montaro (test)

Opaska / czapeczka pod kask / kominiarka

Wyposażenie obowiązkowe! Najtańsza czapeczka z cienkiego polaru, ewentualnie z windstopperem na czole, to wszystko czego Ci potrzeba, żeby ze swojego kasku zrobić komfortowy kask zimowy.

Ubrania rowerowe jesień zima - czapeczka pod kask opaska na uszy

Na zdjęciu: czapeczka Accent, opaska z Lidla

Na umiarkowane chłody zamiast czapeczki wystarczy opaska na uszy.

Ubrania rowerowe jesień zima - opaska na uszy

Z kolei na ostre mrozy niektórzy decydują się na kominiarkę. Ja nie lubię, ograniczenie oddychania mnie odstrasza. Zdecydowanie wolę… brodę.

Komin (buff)

Komin też można założyć pod kask (zamiast czapeczki), ale trzeba się przy tym bardziej nakombinować. A w zimie nawet najdrobniejsze utrudnienie staje się argumentem za pozostaniem w domu. Komin warto jednak wziąć do kieszeni, żeby w razie potrzeby ochronić szyję i twarz przed nieprzewidzianą śnieżycą czy ostrym mrozem.

Ubrania rowerowe jesień zima - buff komin

Na zdjęciu: Buff

Czapka zimowa

W bagażu powinna też się znaleźć zwykła, ciepła czapka. Przyda się na postojach, dając głowie odetchnąć od spoconej czapeczki i kasku (ściągniętą czapeczkę schowaj do kieszeni, żeby nie zamarzła!).

Pro tip: nigdy nie stój bez czapki z rozgrzaną i spoconą głową, chyba że przydałoby Ci się trochę odpoczynku od pracy na L-4.

Ubrania rowerowe jesień zima - zapasowe rękawiczki i czapka

Gogle

Gogle są lepsze od okularów, bo całkowicie izolują oczy (i pół twarzy) od wyciskającego łzy mroźnego wiatru. W dzień najlepiej sprawdzi się żółta lub pomarańczowa szybka, na night-ride’ach tylko przezroczysta, która jest najbardziej uniwersalnym wyborem.

Ideałem jest podwójna szyba, która eliminuje parowanie. Poznasz ją po gąbczastych otworkach wentylacyjnych wyciętych u góry zewnętrznej warstwy. Zapobieganie parowaniu jest szczególnie istotne na dużym mrozie – wilgoć z pary może zamarznąć. Przywrócenie gogli do stanu używalności staje się wtedy nie lada wyzwaniem.

Ubrania rowerowe jesień zima - gogle

Na zdjęciu: 100% Accuri


Bagaż: plecak czy nerka?

Zimą jeszcze trudniej wybrać między plecakiem a torbą biodrową. Z jednej strony, pojemność plecaka pozwala na spakowanie zapasowych ubrań, co w górach jest w zasadzie niezbędne. Z drugiej jednak, suche plecy są priorytetem. Dlatego też na krótsze jazdy zabieram nerkę, a dodatkowe ciuchy (wiatrówkę, rękawiczki, buff) chowam po kieszeniach. Bonus: dzięki temu, przed założeniem są nagrzane od temperatury ciała.

→ Więcej: Bagaż enduro: plecak czy nerka?

Przy okazji, zapomnij też o bukłaku – na mrozie rurka zamarza i tyle z picia. A pić trzeba tyle samo, co w lecie – nawet, jeśli nie czujesz pragnienia! Do wyboru masz bidon termiczny (krótsze jazdy) lub termos (dłuższe), najlepiej z ciepłą herbatą.

Ubrania rowerowe jesień zima - jak wozić picie termos

Pro tip: niezawodny trik na zamarzanie herbaty? Dolanie whisky :) Oczywiście z umiarem! Wszyscy wiemy, jak się może skończyć picie alkoholu na mrozie (o przepisach nie wspominając)…

Impregnacja – co i jak?

Zawsze unikałem tego tematu jak ognia, bo po pierwsze wymaga on umiejętności programowania (pralki), a po drugie na rynku jest około 186548 różnych preparatów, których trzeba używać w ściśle określony sposób. Zmieniłem myślenie po rozmowie z Marcinem z Nikwaxa – okazuje się, że wystarczą 2 proste w użyciu płyny za ok. 55 zł. Pozostaje tylko nauczyć się programować…

Ubrania rowerowe impregnacja

Ta prosta metoda impregnacji polega na:

  1. Wypraniu odzieży w specjalnym płynie (zamiast proszku), który zmywa brud i resztki detergentów pokrywających włókna.
  2. Powtórzeniu prania, tym razem z impregnatem.

I gotowe. Nie trzeba nic psikać (choć też można, jak ktoś woli), aktywować suszarką, prasować itp.

Jak chcesz zaszaleć, możesz jeszcze dokupić impregnat do butów i płyn do prania bielizny termoaktywnej, który poprawia jej właściwości (między innymi zapachowe ;))


Podsumowanie

Przygotowując się do jazdy w zimie, nie wydawaj całej kasy na kurtkę z Goretexu. Zamiast tego zbierz zestaw warstw, które połączysz w różne konfiguracje zależnie od warunków i indywidualnych predyspozycji. Kilka przyzwoitej jakości ciuchów, jak softshellowa kamizelka, lekka wiatrówka, czy ciepłe rękawiczki, bardzo ułatwiają logistykę.

Pamiętaj też, żeby nie przesadzić – jeśli zaraz po wyjściu z domu czujesz komfort termiczny, to ubrałeś się za ciepło! Zasada ta w mniejszym stopniu dotyczy dłoni i stóp, które łatwo odmrozić. Na dłuższy wypad, zwłaszcza w góry, spakuj więc dodatkową parę rękawiczek i skarpet. „Nic nie ważą”, a będą wybawieniem w razie przemoczenia.

Przede wszystkim jednak zadbaj o to, żeby Twoje zimowe ciuchy były uporządkowane i gotowe do użycia. Niech Twoja szafa nie stoi na przeszkodzie do ruszenia w teren!

Ubrania rowerowe jesień zima


Jeśli nie zamierzasz przesiadać się zimą na trenażer, zainteresuje Cię też:

 

66
Dodaj komentarz

avatar
26 Comment threads
40 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
40 Comment authors
KonradPiotrekPatiRafałJakub (nad)Szyszkownik Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Artur
Gość
Artur

W temacie zimy. Jakie opony polecicie na błoto/śnieg w rozmiarze 27.5, szerokość 2.6 – 2.8? Tubeless ready?

Myślałem o Ikon+, ale 700 zł za komplet to dla mnie za dużo.

Jakaś inna alternatywa?

cannonbiker
Gość
cannonbiker

Też polecam Nobby Nic, sam na nich jeżdze zimą w rozmiarze 3.0 w wersji z miękką gumą Trail Star.

u-reck
Gość
u-reck

Ikon? Skąd pomysł, że opona na suchą i twardą nawierzchnię będzie dobra na błoto i śnieg? ;)
Jakbym słyszał swoich znajomych ścigantów – tylko rejsking i podobne, bo lżej się toczą i nic im nie straszne, cały rok można używać a większy bieżnik jest dla masochistów co nie potrafią jeździć. Problem w tym, że jak tylko zaczyna się mokra i chłodna jesień, to chłopaki znikają z tras i zaczynają kręcić w domu aż do wiosny, a błota nawet w lato unikają jak ognia. I takie to ich doświadczenia :D

Andrzej Ryniak
Gość
Andrzej Ryniak

Dziś byłem. Z przodu miałem nobby nic z tyłu dość nietypowo hans dampf, uczelniane na miękkich mieszankach. Jeździłem po ośnieżonym pumptracku i czułem się pewniej niż chodząc po nim. Więc jeśli znajdziesz hansa w dobrej cenie to bierz.

Lord Tom
Gość
Lord Tom

Paaanie…. gdzie dorwac taki jersey?? Moje barwy i jeszcze ulubiony blog :-)

Damian
Gość
Damian

Bardzo dobre pytanie

Konrad
Gość
Konrad

Nooo … barwy się zgadzają. Biere!

Kubol
Gość
Kubol

Generalnie się zgadzam ale: sotfshell nawet w formie kamizelki jest do kitu (za słabo oddycha). Mam kamizelkę sotfshell i polarową z deca i ta z deca jeździ ze mną, a softshell (za 3x tyle hajsu) sobie leży w szafie.
Polecam też ochraniaczne na łokcie, w połączeniu z długą bazową warstwą (akurat ja lubię merino, ale to kwestia gustu) i polarową kamizelką spokojnie mi się sprawdzają do -5.
Dwa, długie spodnie, można się bez nich obyć. Wolę długie skarpetki, ochronki na kolana, krótkie spodnie i ciepłe bokserki. Poniżej -5 wkładam też getry do biegania z deca za stówkę.

Filip Filip
Gość
Filip Filip

Cześć,
Generalnie każdy ma „inna termikę, sposób odczuwania temperatury” ale jesli chodzi o softshell to z definicji ma genialnie oddychać, być w dużej mierze wiatroodporny zazwyczaj kolo 70-80% i praktycznie nie jest wodoodporny ) lekka mrzawka i tyle). Więc jeśli Twój soft „nie oddycha” to najzwyczajniej w świecie nie jest softshell-em…
Od siebie również polecam jazde w ochraniaczach, świetnie zmniejszają skutki spotkania z matka ziemią i dobrze izolują od dziadka mroza…

Kubol
Gość
Kubol

Powiedz to marce Endura. A tak na serio, to wszystko, co jest wiatroszczelne z definicji odycha gorzej od tego co nie jest. Oczywiście są super technologie etc. ale mówimy o rzeczach, które ubieramy na rower i potencjalnie je zniczymy przy pierwszej glebie. Więc przez „nie oddycha” miałem na myśli, że oddycha widocznie gorzej niż najtańszy cienki polar.
Jak napisałeś, każdy ma swoją termikę. Należy tyko pamiętać, że bardzo często zamiast kupować wypasy, można mieć dwie tańsze warstwy.

vacq
Gość
vacq

Softshell zawsze będzie oddychał gorzej niż polar, bo najzwyczajniej w świecie jest bardziej „sprasowanym” polarem = pustej przestrzeni między włóknami przez którą pot może uciekać jest dużo mniej. Gorzej oddycha, ale lepiej chroni od wiatru i trzyma ciepło. Używam kurtki softsellowej, gdy temperatura spada poniżej -5, -10 stopni, ponieważ ma meszkowatą podszewkę (lepiej trzyma ciepło) w odróżnieniu od kurtki MT500 Endury, w której jeżdżę w temperaturach +5 do -5, bo nie ma żadnej warstwy docieplającej od wewnątrz. Jeżdżę z plecakiem i używam fajnego softshella dla biegaczy. Rękawy i przód klasyczny zbity softshell, pod pachami i na plecach lżejszy i lepiej… Czytaj więcej »

Mar1lyn
Gość
Mar1lyn

Dodam kilka rzeczy od siebie jako, ze jezdze na rowerze caly rok od paru ladnych lat. Zrezygnowalem z auta/komunikacji miejskiej na rzecz rowerka:-) Gora i nogi: Bardzo lubie softshell. Duzy wybor ma rodzaj softshella. Szukajac dobrze oddychajacego spedzilem troche w google i kupilem Marmot Tempo z kapturem (przydaje sie jak bardzo wieje, a cienka czapka z windstoperem nie daje juz rady). Google powiedzial, ze jest to jeden z najlepiej oddychajacych softshelli. Musze sie zgodzic – dobrze oddycha. Z dodatkowych atutow ma bardzo duze kieszenie (1 na klatce i 2 po bokach), ktore mozna rozpiac w celu dodatkowej wentylacji – sprawdzaja… Czytaj więcej »

Kabanos
Gość
Kabanos

zawsze warto mieć kurtkę w plecaku ale nie z naturalnego puchu, a z PromaLoftu. Trzyma ciepło nawet jak jest mokra. Może uratować „życie” :) jak masz awarie a jesteś na otwartej przestrzeni i pizga wiatrem.
Do tego kurtka GORE-TEX typu PacLite.

Ewa
Gość
Ewa

Primaloft jest super. Lekka kamizelka primaloftowa (Montano) była dla mnie swego czasu objawieniem, nigdzie się teraz bez niej nie ruszam. Chroni przed wiatrem, jest ciepła, jak zamoknie to nie ma dramatu, lekka, ramiona są odsłonięte więc człowiek się wentyluje… Chyba najbardziej wszechstronny element ubioru.
Kurtka primaloftowa też rządzi, ale to już musi być naprawdę zimno.

#whereztomski
Gość
#whereztomski

zgadza się..od -5 używam kurtki puchowej, jeżeli ma dobre wypełnienie to nawet jak przemoczy się to grzeje. Teraz w deka można nabyć dobrą kurtkę przeciw deszczową quecha..coś typu pakajack za 60 dych ;P ..poprawiony model z wentylacją na klacie i plecach, jeżeli mokro to tylko długie gacie humvee i patent z taśmą ewentualnie na to krótkie.. co do skarpet też dobrym tipem są skarpety trekkingowe na ujemne temp.. np: karrimor. pozdro tomski!

Kacper
Gość
Kacper

Mój sposób na marznące stopy to klasyczne Fiveten freerider połączone ze skarpetami wełnianymi z Brubecka i endura thermolite (2 pary na raz, endury pierwsze) i ocieplaczami hot toe plus zaklejenie czubka buta taśmą gdy jest zimniej. Chemiczne ocieplacze grzeją ok 6h, ja zimą jeżdżę średnio ok po 2h więc jeden zestaw ocieplaczy starcza na 3 jazdy, wystarczy po jeździe schować je do szczelnego woreczka strunowego i się wyłączą, gdy jes wyjmiemy trzeba trochę porozgniatać zawarty w nich proszek i znów będą grzać. Co do zamarzającej wody w rurce bukłaka to wystarczy po wzięciu łyka wdmuchnąć wodę z niej z powrotem… Czytaj więcej »

vacq
Gość
vacq

Zimą co prawda uprawiam głównie jazdę przeprawową (fatbike + śnieg), ale nawet jak biorę normalny rower to stosuję wysokie, ocieplane buty robocze. Byleby tylko znaleźć takie z jak najbardziej płaską i równomierną podeszwą. Minus jeden – są ciężkie. Plusy: – tanie (ok 100-150zł) – w pewnym stopniu wodoodporne, cholewka ze skóry (zimą nie problem, bo raczej wody w stanie ciekłym nie ma) – wysokie, można przedzierać się przez śnieg po jajka :) – antypoślizgowa podeszwa z miękkiej gumy, trzyma super na platformach, extra się podchodzi po śniegu czy nawet po oblodzonym podłożu, – największa zaleta – niebywale CIEPŁE! 8-10h jazdy… Czytaj więcej »

Mateusz
Gość
Mateusz

Co do środków piorących polecam z 4F jest za 20zł i starcza na 4 prania czyli około 5zł na pranie. A Nikwash ponad 10zł ;)

Marcin
Gość
Marcin

A jak najlepiej ubrać się na dojazd do pracy w zimie? Samej trasy mam max 20 minut, ale przejeżdżam przez most na Wiśle (-10 stopni do odczuwanej temperatury ;) Czy obowiązuje ta sama zasada, że ma mi być chłodno jak wyjdę z domu?

Alo
Gość
Alo

Mi to najbardziej stopy marzną, jak by nie patrzeć – palce stóp mają najmniej pracy. Stuptuty są bardzo dobre, ale najlepiej z membraną, inaczej potrafi sporo wilgoci się zebrać pod spodem, przy dużym mrozie zamarza. Co do przemakania kurtki – przy mrozie większym, nie ma opcji, żeby cokolwiek przemokło, powietrze i śnieg, nawet jak pada, jest suchy, deszcz no sorry – raczej nie pada. Co do reszty – święta prawda. Oczywiście to tylko moje zdanie.

MadWax
Gość
MadWax

Widać że lubisz niebieski. Fajna robota ten artykuł szczególnie wodoodporne patenty z taśmą. Dzisiaj wracając z roboty przemoklem… ale od środka zdecydowanie bardziej wole od deszczu.

Kuba
Gość
Kuba

Polecam neoprenową maskę na twarz, może mieć też warstwę z polaru, jednak ważne jest aby miejsce gdzie oddychamy i skrapla się wilgoć było z neoprenu. Czasami warto zabrać dwie. Na cieplejsze dni sprawdza się buff.
Fajnym patentem jest wlewanie ciepłej wody do bukłaka. Wówczas jak ciecz przechodzi przez zimną rurkę nie jest lodowata. Polecam tak jak ktoś wcześniej wdmuchiwać ją spowrotem do plecaka, aby nie zamarzła. Ja lubię zabierać jej więcej niż wypiję bo duża pojemność płynu trzyma ciepło.

Jacek
Gość
Jacek

Uwaga językowa: Ubrać możemy siebie lub kogoś, a stringi bądź rękawiczki co najwyżej założyć.

Mateusz W.
Gość
Mateusz W.

@Marcin
Ja też dojeżdżam podobną odległość i w pewnym momencie przejeżdżam przez wygwizdów. I to potwierdzam: jak przez pierwsze 5 min jest mi chłodnawo, to potem jest ok.

– – – –
No dobra, to ja zapytam:
Czemu nie kask narciarski?

A w zasadzie snowboardowy? Przy jeździe jest się narażonym na mniej więcej podobne urazy i… przez parę lat mi się sprawdzał. Szczególnie na temperatury -5 i zimniej.

Teraz w zasadzie poszedłem w drugą stronę, i jak jest cieplej niż -15 jeżdżę na desce w Bellu z cieplejszą czapką rowerową i kominie, więc jak będziesz weryfikował mój światopogląd, to możesz też w drugą stronę. 8-)

Krzysztof B
Gość
Krzysztof B

Dodałbym tylko jedną pozycję – piersiówka z łychą w plecaku. :)

Modry
Gość
Modry

A propos długich gatek, to szkoda że ciągle podchodzisz do tego jak pies do jeża i niestety słabe jest to zasłanianie się stylem, modą, wyglądam czy innymi takimi. Z jednej strony pielęgnujesz tym wizerunek ędóro-luzaczka, a z drugiej strony to dokładnie to samo co poza na szosowca-mamila czy krosiarza-golinogę. Także innym przyganiał a sam nie inny ;) Spodnie na szelkach z wkładką na tyłku to IMHO najlepszy obiór jaki wymyślono do uprawiania kolarstwa w ogóle. Nie ważne czy krótkie i cienkie, czy długie o ocieplane, dobrze dobrane rozmiarowo dają ogromną swobodę i sprawiają że wszystko jest na swoim miejscu. A… Czytaj więcej »

Modry
Gość
Modry

Jeszcze a propos butów – serio trekingowe? Chyba, ze znajdziesz takie z płaską podeszwą z materiału, który dobrze współgra z pinami. Ja się jeszcze nie spotkałem w każdym razie z czymś sensownym, przeważnie podeszwa dość mocno „wyrzeźbiona” i raczej z twardszej gumy (?), ale przy tym oczywiście ze sztywnością umożliwiającą chodzenie a nie taką znaną z butów na rower. Plus to na pewno to, że takie trekingi są dostępne do wyboru do koloru od kilkudziesięciu złotych. Osobiście mam już takie zboczenie, ze odkąd poznałem jazdę w „zatrzaskach” to się tego konsekwentnie trzymam cały rok. Zwłaszcza, że pomogło mi to w… Czytaj więcej »

Bori
Gość
Bori

Pro Tip: wymień piny w platformach na dłuższe o 2 mm i wtedy każde buty trekingowe trzymają idealnie. Sprawdzone osobiście w największych śniegach.

Marcin Maj
Gość
Marcin Maj

W trekingach piny wydzierają zbędne kawałki bieżnika i robią dla siebie miejsce na podeszwie. Działa i pchanie roweru po płynącym błocie pod górę nie oznacza brudnych kolan i dłoni.

Marcin Maj
Gość
Marcin Maj

Nie używam Softsheli i Windstoperów czy Goretexów. Goretex jest zupełnie zimowy i do aktywności rowerowej się nie nadaje. Softshel – ta nazwa się zdegenerowła do gumowo-ortalionowych kurteczek z Lidla co na wierzchu maja welur. Sauna, guma, 100%pot-izolator a przez zamek i stójkę wpada zimne powietrze niosące L4. Windostopera tak na prawdę świetnie zastępuje każda dobra wiatrówka. Zwykła kurtka bez systemów, która nie ma zatkanych „porów” i jest z dobrego jakościowo materiału. Warunek jest taki, że to raczej nie będzie nic poniżej 300zł. No ale nie jest to też Windstoper 600-900zł. Działa podobnie. Najważniejsze to nie oszczędzać i mieć dobrą bieliznę… Czytaj więcej »

Artek
Gość
Artek

Cześć.
Softshell na rower dla mnie się sprawdza, ale tylko pod warunkiem że jest to prawdziwy soft tzn. tylko i wyłącznie bez membrany.
Pot zimą to największy wróg który po ustaniu intensywnego wysiłku bardzo szybko może wpędzić w hipotermię, tu najbardziej pomaga porządna potówka jako warstwa bazowa, pozostałe warstwy dobieram w zależności od warunków. Rękawiczek od kilku lat używam neoprenowych (kupionych w sklepie wędkarskim), dokładnie tych samych co w trakcie zimowego wędkowania. Nałożone na cieniutkie polarowe rękawiczki dobrze dają radę, są całkowicie wiatro i wodoodporne, mimo że dłonie są mocno wilgotne zawsze są ciepłe, można w nich swobodnie obsługiwać kokpit.

MadWax
Gość
MadWax

Off-top Spece 2FO będą w teście? Kiedy?

Błażej B.
Gość
Błażej B.

panie gdzie kupic taka koszulke 1enduro ? :)

Piotr L
Gość
Piotr L

„Uprzedzam więc, że to błędne podejście – a w każdym razie nie takie podejście, jakie staram się Ci przekazać w tym poradniku ;)”???

O co chodzi? Jakieś argumenty? Czy tylko tak, bo tak?
Nie jeden softshell ma w swojej ofercie chociażby Rapha, która ubierała Team Sky, a jeśli chodzi o Gore-Tex, to jest nawet osobna marka – Gore Bike Wear:)

Mateusz syn Janusza
Gość
Mateusz syn Janusza

Jak wysokie skarpetki nosisz? Aż pod kolana a nad kolana bokserki z pampersem? A na same kolana ochraniacze? Już kiedyś myślałem o takich wysokich skarpetkach ale tylko kojarzę getry piłkarskie nic więcej. Może zapodacie jakiś przykładowy link bo mi pasuje. Ja cały czas lubie chodzić/jeździć w spodniach. Nawet latem często mam takie cieniutkie jak papierek spodnie zamiast spodenek. Ale raczej częściej widze spodenki i spodnie termoaktywne pod (zima) lub spodenki i nogawki (wiosna). Dopiero teraz zaopatrzyłem się w nogawki i rękawy więc zobacze jak się będą sprawdzać i na ile będą mi potrzebne. Mam też stuptuty do sprawdzenia. Chodziarz zestaw… Czytaj więcej »

Maciek
Gość
Maciek

Dzisiaj przetestowałem wspomniane wyżej neoprenowe ochraniacze Endura w wersji plus (zakupione wczoraj). temperatura w miescie -1st C a w górach – nie wiem ile :) ale dopedałowalem na wysokość 1050m npm, wiec pewnie ze 3-4 stopnie zimniej. Wracając do ochraniaczy: po pierwsze nie za tanie – cena sklepowa 220 zeta. Po drugie, wczoraj w sklepie nie udało mi się ich założyć na 5.10 freeridy w rozmiarze 44 (to maksymalny rozmiar buta, na które ochraniacze XL (największe) pasuja według tabelki. Ciasno jak…lepiej nie bede porównywał.. ale zdesperowany kupiłem bo SPD sie boję :) dzisiaj rano ochraniacze udało mi sie założyć :)… Czytaj więcej »

Tomek Borucki
Gość
Tomek Borucki

„Nawet drogie Gore Texy…” – szczególnie one są kiepskim sposobem na uniknięcie ugotowania się i wymoczenia jako warstwa zewnętrzna. Warto rzucić okiem na np jutuba i zobaczyć testy oddychalności Gore – szczególnie w zestawieniu z innymi, mniej znanymi membranami. Gore jest BARDZO słabe pod tym względem. Ciekawie wypada porównanie z eVentem a jeszcze lepiej z nowym Neoshellem od Polarteca. Śmiem napisać że jeśli ktoś ma kupić Goretex to lepiej niech kupi plandekę z Lidla, za 1/50 ceny.

Jakub (nad)Szyszkownik
Gość
Jakub (nad)Szyszkownik

Polecam luźne spodnie do nart biegowych, takie jak te:
https://www.decathlon.pl/spodnie-wiatroszczelne-id_8316373.html
Są w zasadzie idealne na rower – luźne, ale nie za bardzo (nie wkręcą się w korbę), nieprzewiewne z przodu, ale oddychające z tyłu, mają rozpinane nogawki, co umożliwia łatwe założenie ochraniaczy. Do -5 dają radę, poniżej można dołożyć obcisłe spodnie pod spód, skarpety / jak kto lubi.

Pati
Gość
Pati

Najważniejsze na rower gdy pada jest pierwsza warstwa. Podstawa są 3 warstwy: zewnętrzna, do której należą kurtki funkcyjne bądź kurtki softshellowe, środkowa do której zaliczamy bluzy i polary, wewnętrzna.

Konrad
Gość
Konrad

Czy możecie polecić jakąś wiatrówke z kapturem? Chodzi mi o typowa cieniutką wiatrówkę (bez wlasciwości przeciwdeszczowych) wygodną dla rowerzysty.

Czytaj kolejny artykuł

Kalendarz zawodów enduro 2018

Ledwo skończył się sezon 2017, a już znamy wszystkie terminy zawodów enduro 2018! Organizatorzy Enduro MTB Series, Enduro Trails i JoyRide przygotują w sumie 8 edycji. Nie wszystkie lokalizacje są jeszcze potwierdzone, ale na 100% pościgamy się na JoyRide Festiwalu w Kluszkowcach i na Mistrzostwach Polski w Srebrnej Górze. Mistrzostwa powrócą po rocznej przerwie, znów pod banderą Enduro MTB Series. 


 DataSeriaMiejsceUwagi
Maj24-27.05.2018joyride-logo-100 Kluszkowce (mapa) JoyRide Festiwal Kluszkowce
Czerwiec01-02.06.2018endurotrails-logo-100Bielsko-Biała (mapa)Edycja Central European Enduro + EWS Qualifier
16-17.06.2018Enduro MTB SeriesPrzesieka (mapa)
Lipiec08.07.2018Enduro MTB SeriesSzklarska Poręba (mapa)Festiwal Bike Week
Sierpień25-26.08.2018Enduro MTB SeriesSrebrna Góra (mapa) Mistrzostwa Polski
Wrzesień01.09.2018Brenna (mapa)ZAWODY ODWOŁANE
07-08.09.2018endurotrails-logo-100Bielsko-Biała (mapa)Formuła Adventure
22.09.2018Bielsko-Biała (mapa)Zawody na orientację
29-30.09.2018Enduro MTB SeriesMieroszów (mapa)

Kalendarz zawodów enduro 2018

Kalendarz będę oczywiście na bieżąco aktualizował, więc zaglądaj tu w ciągu sezonu – bezpośredni link znajdziesz w górnym menu. Póki co pozostaje nam zabukować terminy w kalendarzu urlopowym ;)


Zobacz też:

 

32
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
tomasz
Gość
tomasz

Hej,

Od roku na enduro, rower ht.
Wiek 40…

Bardzo chciałbym wystartować. Nigdy się nie ścigałem. Fizycznie czuję się dobrze. Łydka dość mocna.

Nie wiem natomiast czy technicznie jestem gotów. A nie chciałbym innych na trasie blokować.

Jak to ocenić. Nie mieszkam w górach więc to też utrudnia ocenę umiejętności.

Tenfilip
Gość
Tenfilip

Pojedź na szkolenie podstawowe do Endurotrails i tam zobaczysz, co umiesz, co nie :)

Arek
Gość
Arek

Hej, dasz radę :) w 2017mialem ten sam dylemat, rower ht no i wiek :) pierwsze zawody w Szklarskiej i na prawdę było warto. Pozdrawiam

Bartłomiej Karkonosze
Gość
Bartłomiej Karkonosze
Guncar
Gość
Guncar

Szkoda, że w BB mniej zawodów ale może będą lepsze i mniej powtarzające się.
Myślę pojawić na którychś zawodach on sight.

MlynekDH
Gość
MlynekDH

Taka długa majówka w 2018 i zawodów nie zrobić, nie rozumiem tego.

Tadzik Norek
Gość
Tadzik Norek

Michał zrobisz wpis o treningu wydolnościowym/kondycyjnym, jak przepracować zimę itp. rzeczy?
Aby podjazdy/wypychy nie były wysysającym energie balastem i takie tam:P

Bartłomiej Karkonosze
Gość
Bartłomiej Karkonosze

Ale w Szklarskiej Porębie i w Przesiece nic nie robią?

Marek Sierkosz
Gość
Marek Sierkosz

Kiedy i gdzie można się zapisać na zawody?

Bart
Gość
Bart

Michał – czy już znane jest miejsce zawodów w kwietniu. Mam duży ciąg startowy i na tych mi najbardziej w obecnej chwili zależy. PS – bierzesz udział w JR Kluszkowce? W zeszłym roku nie było Cię, a to pierwsze zawody w jakich startowałem – chyba że byłeś i coś mi uciekło, było by to dla mnie ciekawe porównanie względem innych zawodów. Zwłaszcza w formule On sight – jaka jest różnica względem technicznym między trasą którą można wcześniej objechać a wielką niespodzianką on sight. Zresztą jeden kij, Kluszkowców też nie objechałem wcześniej , stawiłem się dopiero na zawody – i objechałem… Czytaj więcej »

Marcin Jończyk
Gość
Marcin Jończyk

Michał, Enduro Trails są kwalifikacją do Enduro World Series!

Bart
Gość
Bart

Powitać,
Co się stało że „wypierdziało” zawody w kwietniu? Jakiś przeciek w temacie?
Pzdr

Bart
Gość
Bart

PS – sorry że tyłek zawracam, ale może w wolnej chwili warto byłoby przemyśleć listę imprez, zawodów, spotkań i podobnych z branży Enduro, poza wymienionymi które warto byłoby odwiedzić. Jak ostatnie Podhalańskie warsztaty, o których dowiedziałem się po fakcie… Jakoś nie mam szczęścia trafić na coś fajnego na czas… Pzdr

Mariusz Stolarczyk
Gość
Mariusz Stolarczyk

Witam chce po raz pierwszy wystartować w zawodach enduro jak się można zapisać szukam w necie i nic

Luke
Gość
Luke

W punkcie:
„Poruszanie rowerem przód-tył z zaciśniętym przednim hamulcem (na postoju)…”
przyczyną mogą być luźne klocki w zacisku :) miałem tak i w SLX’ach i Guide’ach.

Pozdrawiam.

Dymcio Dh
Gość
Dymcio Dh

Witam jeżdze Spec Enduro expert model mowi ze enduro nwm czy moglbym wystartowac fullem gdyz mam tylko 14 lat

Czytaj kolejny artykuł

Test: Kross Soil EX 2018

W świecie motoryzacji od kilku lat panuje szał na crossovery – auta, które próbują łączyć kompatkowe hatchbacki z SUV-ami. Kross Soil EX to też crossover, tyle że na dwóch kołach. Z praktycznego punktu widzenia jest ścieżkowcem, ale przez kilka ciekawostek w wyposażeniu, może skutecznie zastąpić rower enduro.


Rower przetestowałem dzięki współpracy z marką Kross.


Kross Soil EX – co to za rower?

Soil w standardowej odmianie to klastyczny ścieżkowiec – alternatywa dla enduro, jeśli przede wszystkim cenisz sobie efektywność i zabawowość, a niekoniecznie haratanie najgorszego terenu i bikeparków. Stanowi też idealne wejście w światek enduro dla osób /nie/ mieszkających w górach i szukających Świętego Graala MTB, czyli jednego roweru do wszystkiego.

Kross Soil EX 2018 - test

Soil EX oferuje to samo, tylko więcej: większy skok widelca, większe opony, większy kokpit. Zmiany, które wielu posiadaczy Soila wprowadzało samodzielnie, żeby poprawić zachowanie roweru w trudnym terenie, ale bez poświęcania zwinności mniejszego skoku tylnego zawieszenia.

Kross Soil EX 2018 - test

Kross Soil EX 2018 - test - zawieszenie RVS 130 mm

Kross ma przed sobą trudne zadanie, bo w tym segmencie rynku robi się tłoczno, a cena 13 tys. zł plasuje go między takimi rywalami, jak Whyte T-130, YT Jeffsy 27, Giant Trance, Canyon Spectral czy Rose Granite Chief. Jak zwykle w przypadku polskiej marki, warto jednak przymknąć oko na cenę katalogową i porównywać realne ceny zakupu.

Najważniejsze cechy

  • zawieszenie RVS (z wirtualnym punktem obrotu), skok 130 mm;
  • nowy Rock Shox Pike, skok 140 mm;
  • piasty Boost – nowość w modelu 2018;
  • opony Schwalbe Nobby Nic w rozmiarze 27.5 x 2.6″;
  • szerokie obręcze (30 mm);
  • krótki mostek, kierownica 780 mm;
  • zmienna geometria EX/Trail.

Kross Soil EX 2018 - test

Zajrzyj też do bikeporna przedstawiającego najdrobniejsze detale ramy i wyposażenia:

Bikeporn: Kross Soil EX 2018

Geometria

Kross Soil EX 2018 geometria

Tabelkę producenta traktuj orientacyjnie – zawiera ona parę błędów, z których głównym jest pokazanie geometrii standardowego Soila… Ze względu na wyższy widelec, model EX jest o ok. 0,5 stopnia bardziej płaski (kąt główki ramy 66,5/67,5 stopnia). Znacznie przekłamany jest też kąt rury podsiodłowej (realnie około 75 stopni).

Kross Soil EX 2018 - test - mocowanie dampera Trail EX

Geometrię Soila można ustawić w dwóch wariantach, z których jednego (stromego) nikt nie użyje. Choć nie jest to prawdą, bo ja użyłem – rower dostałem do testu z mocowaniem „Trail”, na którym przejeździłem prawie połowę testu. Niskie mocowanie („EX”) wyostrza o 1 stopień kąty i obniża suport o ok. 7 mm. Zmienia też delikatnie charakterystykę zawieszenia na bardziej progresywną, co pasuje do bardziej agresywnej jazdy.

Kross Soil EX 2018 - test - zmienna geometria Trail EX

O dziwo, oba ustawienia geometrii są bardzo użyteczne. Różnica – choć natychmiast odczuwalna – nie jest kolosalna. Mocowanie Trail spodoba się osobom preferującym bardziej klasyczny feeling, z kolei EX trafi do zwolenników „siedzenia w rowerze” (przy zmianie geometrii warto też obniżyć mostek!). Ja zaliczam się do tej drugiej grupy, ale jeśli kupisz Soila, polecam przetestować oba warianty. Bardziej wpływają one na „miękkie” odczucia z jazdy, niż na „twarde” możliwości podjazdowe czy zjazdowe. A jak już o nich mowa…


Na szlaku

Zdradzę Ci mały sekret: Kross czasem na długie tygodnie zapomina o swoich rowerach testowych i nie upomina się o ich zwrot. W przypadku Soila EX wykorzystałem to bez skrupułów! W ciągu prawie 2-miesięcznego testu nie jeździłem na niczym innym. Odwiedziłem w tym czasie Enduro Trails, Wilcze Ścieżki, Srebrną Górę i single Rowerowego Podhala. Nie zabrakło też szlakowych wycieczek i szybkich misji XC „dookoła komina”. To był jeden z moich najdłuższych testów, nie licząc własnych rowerów. Co tak mnie przyciągnęło do Soila?

Kross Soil EX 2018 - test

Na Soilu tak jeździłem, ale to tak jeździłem! że nie miałem czasu umyć go do zdjęć… Sorry!

Podjazdy

Kupując rower o skoku 130 mm, oczekujesz, że będzie podjeżdżał lepiej od typowego enduro. Kross Soil EX nie rozczarowuje. Zawieszenie jest efektywne na wszystkich biegach i trzeba się bardzo postarać, żeby je rozbujać. W komentarzach do bikeporna pojawiły się lamenty, że damper koniecznie powinien mieć blokadę. No jak się nad tym zastanowić, to rzeczywiście nie. Na zawieszeniu RVS można „przepchnąć” krótkie techniczne sekcje nawet na stojąco, bez wielkich strat energii. Blokada w Soilu jest więc potrzebna, jak alarm w Multipli.

Kross Soil EX 2018 - test - podjazdy

Na podjazdach pomaga też pozycja za sterami – nowocześnie stroma rura podsiodłowa (nawet w „płaskim” ustawieniu geometrii) i niski stack, nieosiągalny dla rowerów z większym skokiem widelca. Przód jest przyklejony do ziemi.

Soil EX, ze wszystkich rowerów jakie testowałem… najbardziej mnie zmęczył!

Połączenie efektywnego zawieszenia, stabilnej geometrii i akceptowalnej masy powoduje, że Soil EX wycisnął ze mnie ostatnie soki. Na każdym kroku zachęcał mnie do podnoszenia sobie poprzeczki i walki do ostatniego grama tlenu w płucach – tam, gdzie normalnie dreptałbym sobie pieszo.

Kross Soil EX 2018 - test - podjazdy

W tym krosiarskim kontekście, dużą wadą jest brak miejsca na bidon. Niestety pracujące zawieszenie nie pozostawia na niego miejsca. Szkoda, bo na rowerze tego typu często jeździ się „na lekko” – pozostaje torba biodrowa.

Kross Soil EX 2018 - test - manetka Shimano SLX

Z lekkością nie ma nic wspólnego manetka Shimano SLX. Na początku testu zdarzyło mi się cisnąć pod górę na zbyt twardym przełożeniu, bo przez opór na dźwigni myślałem, że to już ostatni bieg. Ot, przyzwyczajenie do klasy GX/XT. Topornej manetce M7000 dużo bliżej do taniego Deore… Polecam upgrade zaraz po zakupie.

Pozostając przy napędzie, osobiście wymieniłbym też zębatkę na mniejszą (32T → 30T), lepiej pasującą do kasety 11-46T. Na podjazdach o łagodnym nachyleniu (jak Daglezjowy w Bielsku-Białej, czy trasa „E” w Srebnej Górze), często brakowało mi naturalnego przełożenia 32×42 i musiałem przeskakiwać między szeroko rozstrzelonymi zębatkami 37 i 46. Z kolei na stromych, naturalnych szlakach, tęskniłem za patelnią 50T.

Kross Soil EX 2018 - test - napęd Shimano SLX 1x11

Oba wspomniane problemy rozwiązuje SRAM Eagle, który w 2018 zawitał już do rowerów z przedziału cenowego Soila. Shimano niestety znów traci do swojego rywala.

Proponowane zmiany (manetka, zębatka) to jednak drobnostki. Prosto z pudełka Soil EX daje takie poczucie uniwersalności, że przed epicką wycieczką na pewno nie będziesz analizował dystansu i przewyższenia pod kątem tego, „czy rower da radę”. Dla mnie to najlepsza rekomendacja.

Kross Soil EX 2018 - test - podjazdy

Zjazdy

Mniejszy skok, który tak pomaga na podjazdach, na pewno będzie ograniczeniem na zjazdach, prawda? Tylko częściowo – Soil EX faktycznie wymaga bardziej precyzyjnego wybierania linii, ale jednocześnie bardzo to ułatwia. Chętnie daje się oderwać od ziemi i przestawić w locie, czy zarzucić tyłem na hamulcu. Łatwo też poderwać go do manuala, nawet jeśli jesteś w tym tak beznadziejny jak ja. Zresztą manuale to nie jedyna ukryta umiejętność, jaką Soil ze mnie wyciąga. Jeśli na szybkim zjeździe zaczynasz w każdym korzeniu wypatrywać wybicia i robić w locie pseudo-whipy, to wiedz, że coś się dzieje!

Kross Soil EX 2018 - test - zjazdy

Cieszę się, że Kross został przy zabawowych kołach 27.5″, mimo że przed prezentacją modeli 2018 byłem przekonany, że zaktualizowany Soil dostanie większe koła 29″. Dzięki temu Soil EX jest też świetną platformą do nauki.

Każda akcja wywołuje szybką i przewidywalną reakcję

Dotyczy to nie tylko skakania czy pompowania, ale też krętych singli. Zwłaszcza w płaskim ustawieniu geometrii, Soil EX bez wysiłku składa się w zakręty i precyzyjnie tnie łuki. Nie jest to jeszcze poziom Whyte T-130, ale już ta sama liga.

Kross Soil EX 2018 - test - zjazdy

Chcesz lepiej skręcać? Sprawdź któregoś z nowoczesnych ścieżkowców – oferują spory przeskok względem większości wyższych (przez większy skok) rowerów enduro.

Co ważne, ta zwinność i skoczność nie są okupione nerwowością. W przeciwieństwie do testowanego ostatnio Smooth Traila, prowadzenie jest bardzo neutralne i nie wymusza konkretnego stylu jazdy (w obu ustawieniach geometrii). Chcesz jechać szybko i dynamicznie? Znakomicie. Chcesz odpocząć i leniwie „doczłapać się” do domu? Soil dowiezie Cię na miejsce jak wierny osiołek, unikając niepotrzebnych problemów.

Kross Soil EX 2018 - test - zjazdy

Duża w tym zasługa wyposażenia, m.in. opon w porządnej wersji, zamontowanych na szerokich obręczach. Trzeba je tylko zalać mlekiem, żeby wykorzystać trakcję przy niskim ciśnieniu. Choć dzięki quasi-plusowemu rozmiarowi 2.6″, nawet na dętkach nie jest źle. Może nie jakoś wybitnie lepiej niż na 2.3-2.4″, ale… lepiej.

Kross Soil EX 2018 - test

Innym subtelnym upgradem jest całkiem nowy Pike. Pozwala na dużo więcej, niż można oczekiwać od 140 mm skoku i zdecydowanie jest gwiazdą specyfikacji EX-a. To wszystko powoduje, że…

Doświadczony rider ogarnie na Soilu EX wszystkie trasy enduro, z zawodami włącznie.

I będzie z tego miał kupę frajdy – niezależnie od charakteru wycieczki.

Kross Soil EX 2018 - test - zjazdy

Kross Soil EX 2018 - test - zjazdy

Kross Soil EX 2018 - test - zjazdy


Kross Soil EX czy Moon?

Skoro lżejszy Soil EX jest tak wszechstronny, to po co komu Moon? Różnica faktycznie jest subtelna. Na obu rowerach możesz wybrać się na wycieczkę XC i na zawody enduro. W przypadku Moona balans jest jednak przesunięty w stronę wysokich prędkości i znacznych stromizn. Z kolei na Soilu, słabsze tempo w hardkorowym terenie jest wynagradzane szybkością i zwinnością na łagodniejszych sekcjach.

Oto więc krótki poradnik, jak wybrać między Soilem a Moonem, na przykładzie Soila i Moona:

Kross Moon 2.0 2018

Dla kogo Moon? Zawody, bikeparki, trasy na których pocą Ci się dłonie i cieszysz się z wyboru brązowych spodenek.

Kross Soil EX 2018

Dla kogo Soil EX? Zabawa, długie wycieczki i singletracki, na których kontakt opon z ziemią ma charakter przelotny.


Kross Soil EX 2018 – werdykt

Efekt wymieszania bazy ścieżkowca z częściami enduro wydaje się łatwy do przewidzenia: rower podjeżdża lepiej od Moona i zjeżdża lepiej od standardowego Soila. Ten rowerowy crossover jest szalenie uniwersalnym wyborem – zwłaszcza dla osób mieszkających daleko od gór, ale regularnie odwiedzających prawdziwe szlaki i techniczne singletracki. Wyborem tak idealnie rozsądnym, że na pierwszy rzut oka – równie nudnym, co jego czarno-czarne malowanie.

Kross Soil EX 2018 - test

Kross Soil EX 2018 - test

Trudna do przewidzenia jest jednak frajda, jaka z tej mieszanki wynika. Soil EX to bardziej rasowy hot-hatch niż rodzinny Nissan Quashquai. Nuda zdecydowanie nie będzie Ci towarzyszyć na szlaku, oj nie! Jak dla mnie, do czasu wejścia do sprzedaży nowego Moona, Soil EX jest najciekawszym modelem w ofercie Krossa. Tak dobrym, że… w przyszłym roku sam zamierzam się przesiąść na enduro-ścieżkowca!

Kross Soil EX 2018 - test

Tak, zdecydowanie się polubiliśmy :)


Walety

  • ogromna frajda z jazdy;
  • wszechstronność;
  • wydajne zawieszenie;
  • enduro-specyfikacja.

Zady

  • manetka SLX;
  • brak miejsca na bidon.

Cena: 12 999 zł (sprawdź na Ceneo)
Dostępne rozmiary: S/M/L/XL
Masa: 14,2 kg (rozmiar M, z pedałami, na dętkach)
Strona producenta


Zobacz też:

 

51
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
endonoob
Gość
endonoob

Pierwszy! :D

szparek
Gość
szparek

Ja mam tylko pytanie i raczej o Soila ogólnie, przy Twoim wzroście (ja mam 172) rama M czy jeszcze S? Wiem.ze zazwyczaj jesteś zwolennikiem ram większych o jedno oczko niż z tabeli wynika i zazwyczaj się to sprawdza. Poluje na Soila 2016/2017 i mam dylemat jaka rama.

Tenfilip
Gość
Tenfilip

Drugi, całe życia k&*&@ drugi;)

Co do roweru:
1/ Rock Shox Monarch R – jak się sprawował?
2/ Może napisać, jakie różnice zauważyłeś w nowym pike?
3/ Czy podsiołówka faktycznie jest za długa na 150 sztycę w rozmiarze M?

Co do YT – poskałabyś na nim, pokazała jak rower się rusza, jak pracuje:)

Tenfilip
Gość
Tenfilip

Nawet drugi nie byłem pierwszy tylko drugi ;)

Marcin H.
Gość
Marcin H.

Mam 170 i zdecydowanie M. Mam starszą wersję EX’a, ale zgadzam się z testem w 100% ;)

MikeGolf
Gość
MikeGolf

przyznam że odkąd pierwszy raz oglądałem katalog 2018, to kompletnie nie mogę zrozumieć czemu EX jest na Shimano, podczas gdy reszta Soili na Sramie. Przecież on się prosi o GX Eagle :(

rob
Gość
rob

Byłoby super gdyby udało Ci się zrecenzować ns bikes snabb e1/2.

Też polska marka, fajnie by było porównać.

DM
Gość
DM

mam soil 1.0 z 2016 przerobionego na takiego EX’a na tyle ile to bylo mozliwe, w gorach nie mieszkam ale bywam, przy przerabianiu roweru zasiegalem jezyka czy moj wymysl bedzie dzialac(dziala super), mam naped 11-46 i jajo 34, mowili mi ze to bedzie za twardo, a ja czuje ze to dla mnie ideal, ale jak slysze ze 32 to duzo a i jeszcze moglo by byc 50 z tylu to az sie zastanawiam jak sie na tym jezdzi? na w miare plaskich trail’ach mam jeszcze z czego dokrecic, a jak dokrecac na blacie z 30 zebami? pytanie czy na krzywce… Czytaj więcej »

howling stars
Gość
howling stars

Ja mam w Soilu z przodu owal 28T i kasetę 11-42. Owszem, to nie jest napęd do sprintów, ale mi więcej niż 25-30km/h na płaskim nie potrzeba. Taka ciekawostka, ze praktycznie zawsze o „dokręcaniu” i zbyt miękkim napędzie mówią ludzie rzadko albo w ogóle nie bywający w górach. Mnie zwłaszcza śmieszy to „dokręcanie” zawsze i wszędzie ;)

Tomek Kaśków
Gość
Tomek Kaśków

Do listy rowerów z początku artykułu zdecydowanie nie pasuje Rose Uncle Jimbo – to zdecydowanie pełnokrwista endurówka o skoku 165mm – przecież nawet testowałeś ten rower! Zakładam, że to pomyłka i chodziło raczej o inny model z palety Rose.

Artur
Gość
Artur

Świetny test, w wyniku którego dylemat stał się jeszcze większym dylematem. :)

Michał, a biorąc pod uwagę uniwersalność, (single, całodniowe rowerowe wyrypy po górach, ale też od czasu do czasu Srebrna Góra, czy Enduro trails) wybrałbyś właśnie Soila, czy może Whyte t130s, albo karbonowego YT Jeffsy? – I tu pozwolę sobie na jeszcze jedno zapytanie, czy jest w planach na 2018 jego test? :)

quiros
Gość
quiros

Co to za trasa?
z gory dzieki!

Tenfilip
Gość
Tenfilip

Przy okazji testów (może przy bikeporn) warto byłoby zmierzyć realną szerokość gumy. Ostatnio na mbr gość testował 12 opon i tylko jedna miała faktycznie tyle co producent mówił. Wg. niego często te dane są podawane dla absurdalnego ciśnienia (np. 3 bar), no i szerokość obręczy też ma znaczenie. Ciekawi mnie, ile faktycznie ma ten Kross na tych kapciach?

Tomakuzu
Gość
Tomakuzu

Michale ….. widziałeś na żywo nowego moona 2018?

Tenfilip
Gość
Tenfilip

Ile warte sa upgrejdy do 2018 wzgl. 2017? Przy dobrych cenach moze warto starszego kupic.

marketing mix
Gość
marketing mix

Tylko pozazdrościć Michał, że przed dłuższy okres możesz się posulać na takim sprzęcie, też bym chciał. Niestety kross moim zdaniem źle prowadzi politykę sprzedażową bo nie wystarczy, że ma się mistrzostwo świata mtb i zasponsoruje kilka osób (między innymi Ty Michał, M. Bryja i co bardziej znane nazwiska w enduro) ale przynajmniej w rejonie gdzie mieszkam kross to bardzo bardzo egzotyczna marka, a mieszkam u podnóża Gorców niedaleko Miasta, w którym jakby nie było są dwa sklepy krossa znam tylko jedną osobą (chodzi mi oczywiście o miejscowych bo czasami na Turbaczu pewnie można zobaczyć coś z krossa – ja nie… Czytaj więcej »

Kacper
Gość
Kacper

Mam takie pytanie, jaka jest szerokość balona 2,6 na obręczach 30mm? mógłbyś to zmierzyć? zobaczę sobie czy mi taki kapeć wejdzie :)

Tenfilip
Gość
Tenfilip

Michał zmierzy, a i tak każda opona ma faktycznie inną grubość.

Artur
Gość
Artur

Jak jest z jakością ramy i zawieszenia w Krossie Soil i Moon? Nie pękają, nic się z nimi nie dzieje? Jeżeli pod tym względem jest to najwyższa pólka to jest to bardzo dobry sprzęt. Na wejściu wymiana manetek na XT i ewentualnie damper z blokadą jak nie podejdzie bez blokady.

roman
Gość
roman

myślę że z kołami 29 byłby perfect.

Łukasz
Gość
Łukasz

Hej Michał,

Soul EX 2018 vs Spectral 2018, czy odczuwasz dużą różnicę w podjeżdżaniu/technicznych zjazdach?

Czy Spectral dużo lepiej podjeżdża na Eagle?
Zastanawiam się którego sciezkowca wybrać, serce podpowiada wspierać polską firmę, ale w sieci same superlatywy piszą o Spectralu.

Zastanawiam się czy podjadę odczuwalnie więcej na Soilu niż Moonie 2.0 2016, którym obecnie jeżdżę i często wnoszę na plecach:)

Odwiedź mój profil na
Instagram Top