Menu
Menu Szukaj

Bikeporn: Specialized Turbo Levo Comp 2019

Zacznę od istotnej informacji: Specialized Turbo Levo Comp w aluminiowej wersji, którego dziś Ci przedstawiam, to mój własny rower, więc na blogu zobaczysz go jeszcze nie raz. Ale taki czysty, jak na tych zdjęciach, raczej już nie będzie, więc zapraszam do bikeporna ;)


Rower kupiłem w ramach współpracy ze Specialized Polska.


Specialized Turbo Levo Comp 2019

Skoro to mój prywatny, kupiony za pieniądze rower, to wypadałoby się wytłumaczyć, dlaczego wybrałem akurat ten model. O tym w sumie będzie cały ten bikeporn, ale ostatecznie zaważyły testy na JoyRide w Kluszkowcach, podczas których Turbo Levo wypadł o klasę lepiej od rywali. Wyjątkowo więc nie musisz czekać na pierwsze wrażenia z jazdy, bo znajdziesz je tutaj.

Specialized Turbo Levo Comp 2019

Najbardziej urzekła mnie cecha, której na pierwszy rzut oka nie widać i… nie słychać. Chodzi mi o cichość silnika Brose, który w najmocniejszym trybie wspomagania generuje tyle hałasu, co Shimano czy Bosch w najsłabszym. A jeśli na Specu spokojnie jedziesz sobie w trybie Eco, silnika nie słychać w ogóle.

Specialized Turbo Levo Comp 2019

Druga rzecz, która w Levo odstaje od konkurencji, to minimalistyczny kontroler. Nie jest tak wygodny w obsłudze, jak pełnowymiarowa manetka w Shimano, ale za to nie zajmuje miejsca na kierownicy i nie prosi się o urwanie, jak elementy sterujące Boscha czy Yamahy/Gianta. Poza plusem i minusem o oczywistym przeznaczeniu, znajdziesz tu też przycisk ze skarpetką (lub czapką Rumcajsa, jeszcze nie zdecydowałem) odpowiadający za walk assist

Specialized Turbo Levo Comp 2019

…oraz „S” jak „spierdalam stąd” służący do szybkiego włączania trybu Turbo. Jeszcze go nie użyłem, bo w momentach, w których mógłby się przydać – kiedy w połowie podjazdu dociera do Ciebie, że jednak nie dasz rady – trudno do niego dosięgnąć.

Specialized Turbo Levo Comp 2019

Główny włącznik i prosty, diodowy wskaźnik naładowania baterii oraz wybranego trybu wspomagania trafił na górną rurę, gdzie nie rzuca się w oczy, ale jest zawsze pod ręką i praktycznie nie da się go uszkodzić.

Specialized Turbo Levo Comp 2019

Z trybami wspomagania wiąże się kolejna decydująca zaleta elektryków Specializeda – w aplikacji możesz je dowolnie zmodyfikować, zmieniając m.in. bazową i maksymalną moc wspomagania. Paweł z vloga Endurofina nagrał o tym nawet cały film.

Specialized Turbo Levo Comp 2019

O co chodzi w „mocy bazowej i maksymalnej”? Ano o to, że w Levo wszystkie tryby mają „progresywny” charakter, tzn. dobierają moc wspomagania do siły pedałowania, podobnie jak „automatyczne” tryby w Shimano i Boschu. Czyli nic nie stoi na przeszkodzie, żeby np. tryb Eco przy spokojnej jeździe zapewniał oszczędne 10% wiatru w plecy, ale budził się w 100% przy ostrym ciśnięciu w pedały na pionowej ściance. Inne systemy też dają możliwość personalizacji, ale żaden w takim zakresie.

Specialized Turbo Levo Comp 2019

Ale abstrahując od tych wszystkich argumentów technicznych, jestem gorącym zwolennikiem wybierania rowerów… ładnych. A musisz przyznać, że jak na elektryka, Levo wygląda bardzo zgrabnie. Może nawet nie tylko „jak na elektryka”?

Specialized Turbo Levo Comp 2019

Duża w tym zasługa smukłego, zintegrowanego akumulatora, wsuwanego od dołu do „pełnej” (tzn. będącej dalej rurą) dolnej rury. Standardowo w modelu Comp ma on pojemność 500 Wh, ale ja zdecydowałem się przy zakupie na upgrade do 700 Wh z modeli Expert/S-Works.

Specialized Turbo Levo Comp 2019

Po pierwszych tygodniach zastanawiam się, czy miało to sens. Specialized stosunkowo łagodnie obchodzi się z zapasem prądu i jeszcze nie udało mi się nawet zbliżyć do rozładowania akumulatora do zera. Zwłaszcza, że większość czasu jeżdżę na „zdławionym” trybie Eco (15% wspomagania idealnie sprawdza się na „wycieczkach mieszanych”, czyli z osobami na zwykłych rowerach),

Specialized Turbo Levo Comp 2019

Ale właśnie o ten margines mi chodziło. 500 Wh to taka graniczna pojemność, z którą przy ambitnych tripach trzeba obchodzić się ostrożnie. Dodatkowe 40% zasięgu eliminuje „range anxiety” i pozwala planować wycieczki bez kalkulatora w ręce. Nie sprawdzałem jeszcze, jakie przewyższenie jest osiągalne przy rozsądnym korzystaniu z trybów, ale spodziewam się co najmniej 3000 metrów – a to już znacznie więcej, niż wydusiłbym z siebie bez prądu. Na pewno wrócę do tego w teście.

Specialized Turbo Levo Comp 2019

W przeciwieństwie do większości elektryków, akumulator Levo nie jest zamykany kluczykiem i chwała Bogusiowi. Znając życie, na pewno zapomniałbym go na wyjazd wymagający zabrania akumulatora do ładowania w pokoju.

Specialized Turbo Levo Comp 2019

A jak już jesteśmy przy wyposażeniu… Turbo Levo Comp jest pod tym względem modelem optymalnym – bez karbonu i innych bajerów, ale też bez „dziur” i słabszych elementów.

Specialized Turbo Levo Comp 2019

Za amortyzację (o skoku 150 mm) odpowiada w nim Rock Shox. Z przodu jest to Revelation…

Specialized Turbo Levo Comp 2019

…ale z plot-twistem w postaci tłumika Charger rodem z Pike’a sprzed paru sezonów – super!

Specialized Turbo Levo Comp 2019

Choć przyznam, że mimo dobrego tłumika i komory powietrznej DebonAir, sporo czasu zajęło mi wyduszenie z niego sensownej pracy. To pewnie zasługa niewielkiego doświadczenia z elektrykami, w których „analogowe” ustawienia zawieszenia się nie sprawdzają.

Specialized Turbo Levo Comp 2019

Czy „elektryczny” Revelation różni się czymś od zwykłego, poza tym że trzeba do niego napompować o 10 psi więcej, niż myślisz? Nie wiem, ale faktycznie jeżdżę na dużo wyższym ciśnieniu. Wyjąłem też wszystkie tokeny (fabryczne zamontowane są dwa).

Specialized Turbo Levo Comp 2019

Z tylnym, niesymetrycznie zamontowanym Rock Shoxem Deluxe RT poszło mi o wiele lepiej, choć tu z kolei warto pomyśleć o zwiększeniu progresji przy agresywnej jeździe – tył jest bardzo liniowy i przy „moim” standardowym sagu (~30% z całą masą na siodle) łatwo go dobić.

Specialized Turbo Levo Comp 2019

Tylne oczko dampera ma możliwość zmiany geometrii, co może być całkiem niezłym pomysłem. Wyjściowo Levo jest na tyle niski i płaski, że delikatne podniesienie suportu i wystromienie podsiodłówki powinno pomóc na podjazdach, bez zbytniego upośledzania zjazdowej stabilności.

Specialized Turbo Levo Comp 2019

Podniesienie geometrii przyda się też, jeśli będziesz chciał… zmienić tylne koło na 27+ (co również zamierzam sprawdzić). Standardowo wszystkie nowe Levo toczą się na kołach 29″ z oponami o szerokości 2.6″. Z przodu jest to idealny wybór. Z tyłu? Mam wątpliwości, o których więcej napiszę w teście.

Specialized Turbo Levo Comp 2019

Wspomniane opony to Specialized Butcher GRID, czyli coś pomiędzy Minionem DHF i DHR2 w wersji EXO.

Specialized Turbo Levo Comp 2019

Co ciekawe, ten sam agresywny bieżnik zastosowano na tylnym kole. W „analogowych” rowerach Speca zawsze trafia tu coś łagodniejszego, ale w elektryku jest to jedyny słuszny wybór.

Specialized Turbo Levo Comp 2019

Podobnie jest z hamulcami – zarówno przedni, jak i tylny uzbrojono w tarczę 200 mm.

Specialized Turbo Levo Comp 2019

Ciekawostka: magnes do pomiaru prędkości jest przykręcony do tarczy, a nie do szprychy. Subtelna czarna wypustka poniżej punktu obrotu to czujnik, którego kabla nawet nie widać. Po takich detalach poznaje się dopracowane elektryki.

Specialized Turbo Levo Comp 2019

SRAM Guide RE to bardzo ciekawy model, teoretycznie dedykowany e-bike’om. Łączy on klamkę Guide ze zjazdowym zaciskiem Code poprzedniej generacji.

Specialized Turbo Levo Comp 2019

Połączenie to działa bardzo dobrze (Malwina od roku ma takie w Moonshine), ale ja od razu założyłem testowe Hayesy Dominion, z którymi bardzo się polubiłem.

Specialized Turbo Levo Comp 2019

Napęd to 11-rzędowy SRAM GX, co może dziwić/rozczarowywać w czasach Eagle’a. Ale przy tempie, w jakim elektryki przeżuwają kasetę i łańcuch, tańszy zestaw (i przy okazji krótszy wózek przerzutki) ma swoje plusy.

Specialized Turbo Levo Comp 2019

Cenę dodatkowo obniża kaseta z grupy NX, czyli montowana na zwykłym bębenku. Zmniejsza to zakres (11-42T), ale umówmy się – z elektrycznym wspomaganiem łatwiej przymknąć na to oko.

Specialized Turbo Levo Comp 2019

O lżejsze życie kasety i łańcucha dba też… manetka. „E-MTB” na korpusie oznacza, że jest to „wykastrowany” wariant GX, potrafiący zmieniać tylko o jeden bieg na raz. Rozwiązanie to pochodzi z e-bike’owej grupy EX1. Według inżynierów SRAM-a, zmienianie o dwa czy trzy biegi jednym ruchem jest podstawową przyczyną urywania łańcucha, zwłaszcza w elektrykach. Ma to sens – brak możliwości „przeciągnięcia” łańcucha przy wrzucaniu lżejszego biegu eliminuje czynnik ludzki i pozwala sprzętowi robić swoją robotę.

Specialized Turbo Levo Comp 2019

Napęd jest też cichy – dba o to osłona chainstay-a z wypustkami dla Twojej przyjemności mającymi „wybijać” łańcuch z drgań harmonicznych (hoho, ale mądrą rzecz napisałem). Gumą od wewnątrz pokryty jest też seatstay (czyli górna rurka wahacza).

Specialized Turbo Levo Comp 2019

Inny gumowy wihajster zamontowano przy główce ramy i szczerze mówiąc, nie wiem co on robi. To znaczy niby wiem – jest to ogranicznik skrętu kierownicy, dzięki któremu trudniej urwać chociażby kabel kontrolera (bo ryzyko uderzenia korony widelca w dolną rurę – jak w Trekach – tutaj nie występuje). Ale dlaczego umożliwia skręt zaledwie o jakieś 50 stopni w każdą stronę? Niepotrzebnie komplikuje to i tak już trudne przenoszenie długiego, 23-kilogramowego Levo w ciasnych miejscach, czy pakowanie do samochodu. Chyba to odkręcę…

Specialized Turbo Levo Comp 2019

Tak jak odkręciłem kierownicę (780 mm) i gripy, które szybko wymieniłem na ergonomiczne komponenty SQLab, o których pisałem na Facebooku. Ładny, 45-milimetrowy mostek został na swoim miejscu.

Specialized Turbo Levo Comp 2019

Na SQLaba wymieniłem też siodło, choć bardziej w ramach eksperymentu, bo fabryczny Specialized Phenom jest phenomenalnie wygodny.

Specialized Turbo Levo Comp 2019

Za jego ruchy posuwiste odpowiada sztyca X-Fusion Manic o średnicy 34,9 mm, idealnie pasującej do grubych rur elektryka. Martwi mnie jednak to, że wysoka masa roweru powoduje prostowanie sztycy przy podnoszeniu roweru za opuszczone siodło (w zwykłych rowerach z tą sztycą nie zauważyłem tego problemu). Jest to nie tylko upierdliwe, ale też prędzej czy później doprowadzi do zapowietrzenia tłumika.

Specialized Turbo Levo Comp 2019

Minusem jest też brak możliwości wsunięcia myk-myka do końca. Jeśli jesteś niski i chciałbyś wykorzystać krótką podsiodłówkę (410 mm w M-ce – nice!), będziesz musiał poszukać krótszej sztycy. To, co widać na zdjęciu, to niemal najniższa pozycja w rozmiarze M, odpowiednia dla wzrostu ok. 170 cm.

Specialized Turbo Levo Comp 2019

Mimo tego drobnego zgrzytu, wyposażenie jest kompletne i w pewnym stopniu uzasadnia wysoką cenę (25 299 zł). Nie da się jednak ukryć, że nikt nie kupi Levo ze względu na opłacalną specyfikację – chociażby Canyon czy YT oferują pod tym względem zdecydowanie więcej (przynajmniej dopóki nie uwzględnisz rabatów).

Specialized Turbo Levo Comp 2019

Dla mnie cenę Speca uzasadnia coś innego – poziom dopracowania, który na chwilę obecną ciągle stoi co najmniej o poziom wyżej od konkurentów. Ci najlepsi zaczynają go w wielu aspektach doganiać, ale jako pakiet (wygląd, cichy silnik, neutralność wspomagania, personalizacja, zasięg, ergonomia, gwarancja…), Levo dalej jest klasą samą dla siebie.

Specialized Turbo Levo Comp 2019

Wybacz wyświechtane porównanie, ale dla mnie to taki iPhone w świecie elektryków – wydaje się drogi i nieopłacalny, ale jak już raz kupisz, to bardzo trudno będzie Ci przymknąć oko na drobne ułomności konkurencyjnych sprzętów.


Specialized Turbo Levo Comp

Cena: 25 299 zł
Masa: 23,3 kg (rozmiar M, z pedałami, na mleku)
Strona producenta


Zobacz też:

 

70
Dodaj komentarz

avatar
26 Comment threads
44 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
38 Comment authors
Jarek NightriderOloMarcinCyrylMatt Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Tenfilip
Gość
Tenfilip

Pieprzyć iPhone.

I koła 29″ też pieprzyć. Tzn. ja się nie mogę przekonać w normalnym snabbie, ale może w elektryku mają jakiś sens… dla mnie niestety zakrowiają cały rower, robi się mało zwrotny.

Dryb1as
Gość
Dryb1as

Widocznie masz jakiegoś słabego 29era skoro jest mało zwrotny.

gruboziarnisty
Gość
gruboziarnisty

Ja kupiłem plusowego hardtaila, po pół roku zmieniłem koła na 29… i już mi się nie chce do plusów wracać. Gusta i guściki :)

Maciej
Gość
Maciej

Będziesz używał razem z Canyonem? Czy Canyona się pozbywasz? Ten Spec to mistrzostwo i zastanawiam się czy posiadanie zwykłego roweru i takiego elektryka idzie ze sobą w parze :)

Maciek
Gość
Maciek

W kwestii czysto estetycznej: nie, nie jest ładny. Żaden elektryk nie jest ładny. Dopóki będzie taka duża dyspropoporcja między profilami przedniego i tylnego trójkąta dopóty każdy ebike będzie wyglądał jak g…
Kiedyś może uda się upchać motor i baterię w mniejszej przestrzeni i znikną te upiorne bąble i grubaśne rury, a do tego czasu: fuuuuuj!
A może zanim to nastąpi moda na ebike się skończy (albo surowce do produkcji baterii czy coś w tym stylu, osiągną ceny z kosmosu) i problem estetyczny rozwiąże się sam:)

krzychumalina
Gość
krzychumalina

Siema. Jeżdżę na Levo od stycznia. Zdecydowanie polecam ustawić sag w damperze na max 25%. W moim odczuciu ten rower od razu wydaje się być lepiej zbalansowany a tył nie dobija tak często. Dodatkowo lepiej też prowadzi się go na zjazdach i ogólnie jest bardziej dynamiczny.

Adam Miał
Gość
Adam Miał

Faktycznie rower i tak wygląda grubo i paskudnie, ale pewnie ma inne zalety tak jak Iphony ;) Jeśli chodzi o ładne elektryki to już są. Mówie o e-bike’ach z napędem Fauza jak chociażby modele Lapierre. Niestety mają dużo mniejszy zasięg oraz mniejszą moc z tego co czytałem na zagranicznych portalach.

Konrad
Gość
Konrad

Testowałem dokładnie taki sam model i przyznaję, genialny sprzęt. Przez dwa dni „zakochalem się” i poważnie o takim myślę. Revel faktycznie trochę zamula z fabrycznymi ustawieniami. Nie bawiłem się nim… bo wiadomo.
Opony to pierwszy element do wymiany moim zdaniem, słabo kleją na mokrym, są wąskie i zbyt wiotkie. (Minion 2,5 jest znacznie szerszy)
Reszta w zupełności wystarcza.

mamba
Gość

Jest brzydki, nazwijmy rzeczy po imieniu.
Ale i tak bym jeździła z tą baterią 700 ;)

Sławek
Gość
Sławek

25 299?! Wiesz jakiego Passata od Mirka mógłbyś za to kupić?!
Fajnie, że ludzie spełniają marzenia. A tak z innej beczki, wykupuje się jakieś ubezpieczenia na taki sprzęt, od kradzieży itp.?

Mirek
Gość
Mirek

Ja Passatami nie handluje.

Maciek
Gość
Maciek

Dobra, dobra!

Łukasz
Gość
Łukasz

Spece od Speca pewnie założyli, że rower nie będzie podnoszony za siodełko przy opuszczonej sztycy. Ja bym tego nie traktował jako problem przy właściwym użytkowaniu. iPhonem też przecież piwa się otwierać nie powinno pomimo tego, że się da…

D.Igielski
Gość
D.Igielski

Fajny sprzęt, ale ja to sie trzymam z dala od elektrykow… jak bede stary, siwy i połamany to sobie kupie. Teraz wole popedałowac i nie martwić sie czy mi bateri wystarczy do konca trip :)

Marek
Gość
Marek

Jak już kupisz e-bikea na „starość” to będziesz żałował, że nie zrobiłeś tego za młodu:)

Somsiad
Gość
Somsiad

Ciekawe skąd wziął na to pieniążki :)

Łukasz
Gość
Łukasz

Jeszcze nie było speca, który by mi się podobał.

Xawery1939
Gość
Xawery1939

Cześć, gratulacje z wyboru i zakupu. Jaka jest masa roweru po wyjęciu baterii?, …moja żona chce się przesiąść na Levo…jedyny problem że przewozimy rowery na dachu a limit uchwytu yakimy to 20 kg

Jo wiem kto
Gość
Jo wiem kto

Kup se lepszy uchwyt albo zdemontuj koła :D:D:D

michal
Gość
michal

To Was widziałem na Olbrzymach w Piechowicach ;) Mam ten sam model i kolor.
Nawet załapałem się na ostatnie zdjęcie w relacji z tamtejszych tras.

polecam zakupić osłonę minimalizującą problemu związane z dostawaniem się błota itp do komory silnika…. wada modelu 2019.
https://www.sicomtbproducts.com/product/specialized-levo-2019-mud-guard/

Xawery1939
Gość
Xawery1939
G D
Gość
G D

Gratuluje zakupu. Coś jest nie tak z Twoją podsiodłówką. Mi do końca wchodzi reverb 170 do L-ki.

Xavery1939
Gość
Xavery1939

Reverb to nie Manic czy Specialized Command Post gdzie dochodzi slot linki

Quilong
Gość
Quilong

Mojej mamie znalazlem nowy model Dacathlona na silniku brose (https://www.decathlon.pl/rower-mtb-e-st-900-id_8487240.html) i musze zwrocic honor. Mimo iz nazwyanie e-bike rowerem jest umowne to wlasnie te 250W i max 25 km/h na to pozwala. Do tej pory mialem do czynienia sporo z pierwszymi boshami i shimano. To dziala o wiele lepiej, i nie ma oporow podczas pedalowania bez pradu. Zacytuje moja mame (60L) „nie wiedzialam ze to takie fajne”. Pozdrawiam

Jakub
Gość
Jakub

A może zamiast drogiej większej baterii coś takiego?

https://trailwatts.com/

Bart
Gość
Bart

” cichość silnika Brose ” bzdura !! . Mam Krosa Soil boosta 2.0 z silnikiem shinamo 8000. Na każdym trybie wspomagania shimano jest taki sam poziom szumu silnika . A jeżdżę tylko po górach Beskidu Makowskiego i paśmie Policy.

Ilia
Gość
Ilia

Michał, daj żyć biednym ludziom. Dopiero co składam pierwsze porządne Enduro, a tu nagle wychodzą kwiatki typu: ,,Jak kupisz e-bika na starość to będziesz żałował, że wcześniej nie kupiłeś”.

Skalniak
Gość
Skalniak

Tak to działa. Taka rola blogerów żeby nakręcać rynek.

Marek
Gość
Marek

Gdzie kupowałeś i na jakie rabaty można liczyć.

Marcin
Gość
Marcin

Marek,
To, że Michał jeździ na tym rowerze/opisał go na swojej stronie jest poniekąd promocją/reklamą dla Speca na polskim rynku. Jeśli Spec Polska sprzedał Michałowi rower „po kosztach”, to Michał zapłacił za niego +/- 40% ceny katalogowej. Mogli jednak uznać, że warto „dopłacić” do tego interesu w ramach promocji marki/modelu – wtedy mógł zapłacić mniej :D.

Dla osoby z zewnątrz nieosiągalna sprawa.

Marcin Maj
Gość
Marcin Maj

Masz jakieś doświadczenia z elektryką adoptowaną, taką jak np popularny Bafang? Wydaje się to być jedyna opcja dla kogoś kto nie ma góry pieniędzy ale ma np 2 rowery. Zestaw z jakąś tycią bateryją można już znaleźć poniżej 500 baksów.

PabloRS
Gość
PabloRS

Jak fajnie że kupiłes sobie E-zabawkę ! Wreszcie będzie wiarygodny długodystansowy test i dobry punkt odniesienia do zakupów w przyszłosci. Hejt na elektryki to normalna rzecz w tym cudownym tolerancyjnym kraju więc szkoda se tym dupe zawracać ;-)) Gałąź E bajkowa rozwija sie szybko i za dwa trzy lata będzie już w czym wybierać u wielu producentów. Kto wie może ceny też nieco spadną albo choć osprzętowo będzie lepiej. Na pewno nigdy nie będzie to mój jedyny rower w stajni bo uważam ze analoga trzeba również mieć. Gratuluje zakupu !

Matt
Gość
Matt

Zaraz zaraz….

… to jednak wbrew swojemu narzekaniu na tego rodzaju geometrię w testowanych rowerach, można z własnej, nieprzymuszonej woli, za własne pieniądze kupić rower z kątem główki 66,04 i reachem 455 mm (w rozmiarze L) czyli rower:
a) o ponad pół stopnia stromszy
b) i tak samo „krótki” (reach ten sam co do milimetra w rozmiarze L, przy M-ce raptem 10 mm różnicy)

jak krytykowany tutaj za archaiczną, stromą i krótką geometrię Antidote CarbonJack?

I w dodatku można takim archaicznie stromym, krótkim rowerem pojechać na zawody enduro, mieć flow i fun, nie zabić się na ściankach i zająć miejsce w pierwszej połowie stawki?

No niemożliwe… :) Przecież Specialized powinien być spalony na stosie za wypuszczanie takiej archaicznej, stromej i krótkiej konstrukcji w 2019 roku, ma być płasko i długo przecież, to jedyny kanon! Nikt nie chce kupować „stromych i krótkich” rowerów, a już na pewno nie autor tego bloga!

A nie, czekaj…

Olo
Gość
Olo

o ile mm można podnieść tył przekładając podkładki dampera?

Jarek Nightrider
Gość
Jarek Nightrider
Odwiedź mój profil na
Instagram Top