Menu
Menu Szukaj

Pojeżdżone: Specialized Turbo Kenevo Expert 2020

Podczas wyjazdu na prezentację nowego Enduro 2020 czekał na mnie ciekawy bonus: Specialized Kenevo Expert 2020, którym miałem szansę przejechać się jako jedna z pierwszych osób w Polsce (choć tak naprawdę było to w Czechach). Zapraszam więc do premierowego materiału.

Specialized Turbo Kenevo 2020
Rower przetestowałem w ramach współpracy ze Specialized Polska.

Specialized Turbo Kenevo – co to za rower?

Specialized Turbo Kenevo 2020
Levo znasz już z mojego bikeporna, a tydzień temu pokazałem Ci zupełnie nową generację Enduro. Gdyby te dwa rowery poszły ze sobą do łóżka, ich potomstwem byłby nowy Kenevo. Oczywiście zakładając, że rowery mogą być w ciąży, ale wygląd wielu e-bike’ów bardzo na to wskazuje.
Specialized Turbo Kenevo 2020
Połączenie tych dwóch modeli było jednak trudniejsze, niż się wydaje – przeszczep zawieszenia ze zjazdowego Demo do Enduro przyjął się bardzo dobrze, ale nowe położenie dampera i głównej osi obrotu całkowicie wykluczyło możliwość elektryfikacji.
Specialized Turbo Kenevo 2020
Owszem, Specialized w materiałach propagandowych zarzeka się, że udało im się tak przeprojektować kinematykę, że cyferki pokrywają się z nowym Enduro. Co zresztą uważam za dziwną linię obrony, bo skoro ten sam efekt udało się osiągnąć subtelnym przesunięciem zawiasów, to po co była zupełnie nowa, bardziej skomplikowana architektura…? „Nie wiem, ale się domyślam”.
Specialized Turbo Kenevo 2020
Rama Kenevo wygląda więc na pierwszy rzut oka identycznie jak Levo, ale poza większym skokiem i „endurową” kinematyką, jest ona też sztywniejsza – różnice widać, kiedy oba rowery stoją obok siebie, zwłaszcza po łącznikach dampera.
Specialized Turbo Kenevo 2020
Zagadka dla wnikliwych obserwatorów: czego nie ma na tym zdjęciu?
Specialized Turbo Kenevo 2020
Rozwiązanie zagadki: nie ma na nim znanego z Levo flip-chipa do regulacji geometrii. W Kenevo dostępne jest tylko jedno ustawienie: niskie, płaskie i długie, czyli wpisujące się w rozdział pierwszy, werset pierwszy biblii enduro (wydanie 2020, poprawione).
(kliknij, żeby powiększyć)
Specialized Turbo Kenevo 2020
Tu mała dygresja: „hitem” tegorocznych targów Eurobike były amortyzatory o średnicy rury sterowej przy koronie 1.8″. To pomysł Bullsa, motywowany lepszą sztywnością i… wyglądem (sic!) e-bike’ów z grubaśną dolną rurą i masywną główką.
Specialized Turbo Kenevo 2020
Chyba się zgodzisz, że dwupółkowa droga wybrana (między innymi) przez Speca jest czterdzieści sześć razy lepszym rozwiązaniem od wprowadzania kolejnego „standardu”?
Specialized Turbo Kenevo 2020
Sztywność przodu znacząco podnosi nie tylko widelec, ale też szeroki chwyt zintegrowanego mostka.
Specialized Turbo Kenevo 2020
Pomyślałbyś, że szersze są też koła, ale co ciekawe, Rovale w wersji DH mają „zaledwie” 28 mm szerokości, czyli mniej niż w Levo. Oczywistą różnicą jest też średnica – Levo występuje tylko jako 29er, a Kenevo toczy się na kołach 27.5″ z oponami Butcher Blck Dmnd o szerokości 2.6″ (z bezpiecznym zapasem wejdzie 2.8″, maksymalnie 3.0″).
Specialized Turbo Kenevo 2020
Nieco „pod prąd” jest też 11-rzędowy napęd, którego Spec uparcie trzyma się w swoich elektrykach – zakres jest mniejszy, ale zyskuje masa, wytrzymałość i prześwit między wózkiem a glebą.
Specialized Turbo Kenevo 2020
A propos prądu i napędu – co nowego w silniku? Z tego, co zrozumiałem: nic. To znaczy względem starego Kenevo nowe jest wszystko, bo silnik Brose, akumulator (700 Wh w prezentowanym modelu Expert) i elementy sterowania są identyczne, jak w aktualnej generacji Levo. Razem z nową ramą, pozwoliło to urwać prawie 1,5 kg względem poprzedniego modelu.

Na szlaku

Około 25-kilometrowa wycieczka miała mi odpowiedzieć na trzy pytania:

1. Czy elektryczne rowery DH mają sens?

Pozycja na Kenevo i sam widok dwupółki powodują, że na postoju mimowolnie zaczynasz sprawdzać najbliższe terminy obozów w San Remo. Bo właśnie w takich miejscówkach – obfitujących w trasy zjazdowe bez dostępu wyciągiem – elektryczne zjazdówki mają dużo więcej sensu, niż się na pierwszy rzut oka wydaje. Chyba się zgodzisz, że podjeżdżanie elektrykiem jest ciekawą alternatywą dla busów i przyczep.

Pagórki w okolicy Velkich Karlovic trochę niestety odbiegają od San Remo – do sprawdzenia ultra-stabilności przy wysokich prędkościach musiały wystarczyć dzidy na wprost leśnymi drogami, a zwinność w bardziej technicznym terenie badałem na singlu enduro w klimatach Magurki Wilkowickiej. Przy niewielkim nachyleniu, szybkie manewry i precyzyjny wybór linii nie są najmocniejszą stroną Kenevo, ale wysoka sztywność i koła 27.5″ zapewniają odpowiednio bezpośrednie prowadzenie. Czyli: nie do końca jest to rower DH, to takie „DH na miarę naszych możliwości”.

Specialized Turbo Kenevo 2020

2. Czy wolałbym Kenevo zamiast swojego Levo?

To pytanie zadawałem sobie właśnie przez wspomniane koła 27.5″ – należę do obozu, który mimo wszelkich logicznych przesłanek, wciąż woli ten rozmiar. Kupując Levo, trochę więc żałowałem, że występuje tylko jako 29er, i faktycznie, wybór mniejszych kół do Kenevo uważam za słuszny: może nie toczą się tak dobrze jak 29″, ale do roweru, który z założenia ma służyć do zabawy, pasują idealnie.

Ale czy zamieniłbym swoje Levo…? Nie. Dla mnie jest on wystarczająco zjazdowy, a nieco mniejszy skok i bardziej poręczna geometria lepiej nadają się do mojej jazdy. Podczas 90% wycieczek nie potrafiłbym w pełni wykorzystać możliwości Kenevo… Choć jak patrzę na tańszy model Comp, na jednopółkowym Marzocchi Z1, to trochę mi ślinka cieknie…

Specialized Turbo Kenevo 2020

3. To dla kogo jest ten rower?

Przede wszystkim dla osób często jeżdżących w takich miejscówkach, jak wspomniane San Remo, czy… Wielka Brytania. Jasne, bateria elektryka pozwoli na mniej, niż pełny bak diesla, ale frajda po całym dniu jazdy będzie znacznie większa – zwłaszcza, jeśli zdecydujesz się na oderwanie od znanego na pamięć bikeparku. W takich zastosowaniach odpowiedź na pytanie o sensowność elektrycznego DH jest oczywista. Zwłaszcza, jeśli mówimy o przesiadce ze zjazdówki sprzed lat, często ważącej niewiele mniej, niż Kenevo.

Specialized Turbo Kenevo 2020

A czy jest to rower dla kogoś, kto po prostu jeździ e-enduro? W ostatnim poradniku zakupowym pisałem, że w kwestii skoku elektryków można przyjąć zasadę „więcej=lepiej”. I będę się tego trzymał, choć w przypadku Kenevo, lepiej żeby było to enduro przez duże „Ę”, a nie Twister i Superflow… Pierwsze wrażenia z jazdy nowym Enduro podsumowałem określeniem „mini-DH ze skuteczną opcją podjeżdżania”. W tym kontekście, Kenevo można dalej uważać za elektryczną wersję tego roweru, nawet jeśli pod względem wyglądu i konstrukcji zawieszenia ich drogi mocno się rozeszły.


Specialized Turbo Kenevo Expert – werdykt

Specialized Kenevo 2020 jest ciekawą nowością, choć tak naprawdę można go traktować jako Levo w wersji „Evo” – mam teorię, że nie nazywa się tak dlatego, że brzmiałoby to jak piosenka Rihanny („Levo Evo Evo ee ee…”). W dalszym ciągu jest to świetnie dopracowany i względnie uniwersalny e-bike, ale z większym skokiem, bardziej radykalną geometrią i dwupółką z przodu, stał się jednym z największych złodupców w świecie elektryków.



Specialized Turbo Kenevo Expert 2020

Cena: 30 699 zł
Masa: 24,6 kg
Dostępne rozmiary: S2/S3/S4/S5
Strona producenta


Zobacz też:

 

28
Dodaj komentarz

avatar
14 Comment threads
14 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
21 Comment authors
MarkusPabloKrzystzofKaczor BRSMichał Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Cris
Gość
Cris

Spoko właśnie oglądałem na kanale EMBN porównanie Kenovo ze Specem Enduro, a tu wpadło powiadomienie o tym temacie na 1enduro…

Radek
Gość
Radek

Blokady tłumienia… Istotnej dla crosiarzy…

Daydream
Gość
Daydream

Wszystko fajnie, ale jak dla mnie ten rower wygląda jakby go jakiś Sebix z losowych części znalezionych w garażu poskładał. Dwupółka, myk myk i kaseta 42z :D
Nic tylko katować schody w parku

Rafał
Gość
Rafał

Czy Spec pokazał już wszystko w temacie Kenevo? Carbon, S-WORKS lub sam frameset jest planowany w przyszłości?

Burbon
Gość
Burbon

ja bym dorzucił antene za siodełkiem cb radio w top tube i można zajeżdzać

Andrzej
Gość
Andrzej

To jest rower dla starszych ludzioof imho

Wieszcz
Gość
Wieszcz

Bo starsi ludzie mieli więcej czasu żeby uzbierać kasę.

piotr
Gość
piotr

Jak zobaczyłem Kenevo Expert to przypomniały mi się stare Spece Enduro z 2x półką.
Michał nie wiesz może jaki tune jest w damperach sprężynowych w tych Kenevo Comp, chciałem zapodać Marzcocha CR do Stumpjumpera, do Levo w sumie też można go wpakować, 210×55 siada w obu.

Wieszcz
Gość
Wieszcz

Wygląda jak maszyna na która trzeba mieć prawo jazdy:)

Endurofina
Gość

Mz genialny rower – nie dla mnie, jednak może powróci do łask tzw. FR. Zazdroszczę testu na żywo, ja tylko mogłem sobie pogadać :)

PabloRS
Gość
PabloRS

Piekielna machina ;-) ! Ważne co by ludzie zrozumieli , ze to nie rower na Twistera ;-)) ! Wersja Comp zdecydowanie bardziej do mnie przemawia…. ale i tak jestem zdania ze przekraczanie skoku 160/170 to utopia dla 95 % społeczeństwa enduro . Takie Bydle trzeba umieć wykorzystać i zmusić do pracy ! ;-)

DGZ
Gość
DGZ

Michał, 11 biegów i kaseta 11-42 duża zaleta elekro speców. Przy tak mocnym silniku przełożeń nie brakuje, napęd jest „tani”, precyzyjny a wózek krótki. Łancuch 1110 można wyrwać za 50 zł, kasetę za 190 zł i chińską 34t za 40 zł:) Przy jeździe w błotnych warunkach na turbo, łatwo jest zajechać takie 4 zestawy w sezonie. Miejmy nadzieje, że niebawem będzie skrzynia i pasek w elektrykach.

Lazy Wheel
Gość
Lazy Wheel

Przyznam szczerze, że nie znam miejsca w Polsce, może dlatego, że znam tras dh niewiele, gdzie taki rower miałby sens. Jeśli już jakieś są, to zazwyczaj transport do góry jest ogarnięty. Taki trend w rowerach w naszym klimacie nie jest czasem skazany na wygięcie? Wizja cen sprzętu plus koszt latania do San Reno trochę przeslaniaja zalety. Wydaje mi się, że sprzęt w tej cenie i podobnymi możliwościami chętniej widziałbym jako e-cross (motor). Swoją drogą ciekawe w jakim terenie wypadnie granica pomiędzy e-bikiem a e-motorem. Czy za jakiś czas rowerzyści i motocykliści nie będą mieli ze sobą ma pienku w kwestii zamulania/ rozjezdzania leśnych i górskich tras.

Yorq
Gość
Yorq

to też zależy, gdzie sie mieszka – ja w Kielcach mam górę z 15 różnymi scieżkami, niestety wyciag krzeselkowy zlikwidowali po 7 latach i zostaje tylko podprowadzanie. Dlatego sprzedalem Demo i kupilem wlasnie to Kenevo Expert i tym samym wracam do downhillu :)

Michał
Gość
Michał

Też mam ten rowerek i jest przechu*em. Nie znam miejsca w którym by się nie sprawdzał. Ścigam się z kolarkami w drodze na traski DH, później robię 3-5x więcej pętli niż wszyscy podporwadzający/wjeżdzający, jeśli chodzi o twistera na szyndzielni to nie kumam tych wstawek, że się nie nadaje, chętnie pojeżdzę z tymi „miszczami” i pobadamy czasy – a właśnie tam jest motyw podjeżdzania jak się nie chce stać w kolejkach. To jest mój 3 elektryk i zdecydowanie best of the best -> all round! Polecam!

Pablo
Gość
Pablo

Hej szukam kogoś kto podszlifuje że mną trochę techniki jazdy nduro, jesli jesteś z okolic bb info na tel. 533244803 pozdro.

Krzystzof
Gość
Krzystzof

A niby w jaki sposób e-bike rozjeżdża trasę bardziej niż każdy inny rower enduro/DH?
Czego to ludzie nie wymyślą…

Kaczor BRS
Gość
Kaczor BRS

W sumie jak takie wynalazki trafiają na bloga, to czemu nie jakaś pełnoprawna zjazdówka? Nawet coś w stylu porównania DH i enduro od tego samego producenta, np. Spec Enduro i Demo albo Capra i Tues. I który z tych rowerów będzie lepszy dla polskiego użytkownika bikeparków.

Markus
Gość
Markus

Wspaniały ebike tylko żeby tak cena była o 3-4 koła niższa

Odwiedź mój profil na
Instagram Top