Menu
Menu Szukaj

Test: BIMBER Bike

Jeśli strategia marketingowa marki opiera się na organizacji zawodów, w których w pakiecie startowym dostajesz jajko na twardo i kawałek sernika, to możesz się spodziewać, że jej produkty raczej nie będą miały wiele wspólnego z normalnością – oby tylko w pozytywnym sensie. Sprawdziłem to, testując produkty marki BIMBER na szlakach w Beskidach – tam, gdzie zostały stworzone i gdzie są produkowane. Jak się spisują po miesiącu użytkowania?

Ubrania testuję w ramach współpracy z marką BIMBER.

Zamówienie

Zwykle nie piszę w testach o samym procesie kupowania, ale dla Bimbru trzeba zrobić wyjątek! Nie dlatego, że zakupu dokonuje się na najładniejszej stronie internetowej w branży, a ze względu na możliwość darmowej personalizacji.

Tylko nie pomyśl sobie, że dotyczy to koloru – co to to nie, Bimber Bike tak mocno kojarzy się z czernią, że już dodanie jakiś czas temu kolorystyki grafitowej można uznać za ekstrawagancję na miarę pizzy hawajskiej we włoskiej restauracji. Personalizacja dotyczy dwóch elementów: dużego napisu na plecach w stylu piłkarskim (nigdy tego nie rozumiałem, ale wiem, że ksywka na plecach ma wielu zwolenników) i… tarczy.

Chodzi o Twoje własne hipsterskie logo, w którym możesz umieścić cztery wybrane symbole, które najlepiej oddają Twój charakter i zainteresowania. Może to być rok urodzin Twojego psa, mogą być inicjały (z uwzględnieniem imienia z bierzmowania), może być coś oczywistego w stylu „góry – piwo – rower – łóżko” lub coś zupełnie innego. Ja na przykład do swojej blogowej tarczy wybrałem jedynkę, rower, góry i aparat fotograficzny. Z początku byłem sceptyczny, ale rozkminianie tego mocno mnie wciągnęło i ostatecznie uznałem, że taki detal to znacznie fajniejszy custom od banalnego napisu na plecach.

Po wyborze symboli, dostajesz wizualizację swojej tarczy do wglądu

No i rzecz oczywista, która wynika z powyższego – każdy jersey Bimber Bike jest produkowany na zamówienie w Bielsku-Białej, a paczka powinna trafić do Ciebie po około tygodniu (lub szybciej, jeśli nie zdecydujesz się na personalizację). I trzeba powiedzieć, że nie byle jaka paczka!


Unboxing

Kolejna rzecz, którą zawsze pomijam, bo wyciąganie ubrań z foliowych woreczków jest równie ciekawe, jak obieranie ogórka. Ale sam zobacz:

Myślę, że zdjęcia mówią same za siebie. Ja tak eleganckiego opakowania ubrań rowerowych jeszcze nie widziałem. Może jest to delikatnym przerostem formy nad treścią, ale raczej nie podnosi zbytnio ceny, a przy okazji jest bardzo ekologiczne – elementy metalowe łatwo oddzielić od kartonowych (prawdę mówiąc, same wypadają) i poddać recyklingowi.

Zostawmy jednak pudełeczka i przejdźmy do tego, co w środku.


Jersey 7030 / 7121

Jerseye rowerowe to oczywiście główny produkt marki BIMBER. Poza opisaną wyżej personalizacją, nie uświadczysz w nich żadnych bajerów. Motywem przewodnim jest prostota i minimalizm, co widać zarówno w designie, jak i konstrukcji. Wszystkie panele są wykonane z jednego rodzaju materiału, nie ma tu też żadnych dodatków typu kieszonki, ściereczki do gogli itp.

Jedynym niestandardowym rozwiązaniem jest ergonomiczny krój kołnierzyka. Krój całej reszty jest zdecydowanie luźny, powiedziałbym nawet że e-bike’owy (if you know what I mean). Z całą pewnością nie krępuje ruchów, a pod spodem zmieszczą się nawet pękate ochraniacze lub zbroja. Moja S-ka bardziej przypomina typową M-kę, co warto mieć na uwadze przy składaniu zamówienia i starannie przestudiować rozmiarówkę. Zwłaszcza, jeśli jesteś szczupły i/lub wolisz bardziej przylegające kroje – rękawy są dość długie, więc są spore szanse, że wpasujesz się w mniejszy rozmiar (za wadę można uznać dostępność tylko czterech – od S do XL, choć XXL jest w planach). W ofercie jest też całkiem rozbudowana kolekcja damska (6 wzorów), której z przyczyn anatomicznych nie testowałem.

Zamiast na ficzursach, skupiono się tutaj na jak najlepszej realizacji podstawowych kwestii. Materiał jest gładki w środku, podobnie jak szwy na ramionach (które swoją drogą wyglądają bardzo solidnie). Ale najlepszym przykładem jest wybór zupełnie innej technologii produkcji. Zazwyczaj grafikę nanosi się na jerseye w procesie sublimacji, czyli w uproszczeniu: drukuje na białym materiale. Tkanina bimbrowa jest (przed naniesieniem wzorów, a nawet przed szyciem) w całości, „na wylot” barwiona na czarno, dzięki czemu jest czarna również w środku, idealnie dla osób z czarną duszą, z czarnym sercem. A tak serio, dzięki temu koszulka wygląda dobrze, nawet jak się podwinie, a ewentualne uszkodzenia (np. nitki zaciągnięte od rzepów) nie rzucają się w oczy. Choć znajomi, który kupili te jerseye dawno temu, bardzo chwalą ich trwałość (jeśli masz w tej kwestii własne doświadczenia, będzie mi bardzo miło, jeśli podzielisz się nimi w komentarzu). W moim teście rzepowym wypadły dobrze –  jeśli się uprzesz i przesuniesz rzep jednocześnie dociskając, materiał zaciąga się, ale w normalnych sytuacjach na szlaku (i w pralce…) nie ma problemu.

Co więcej, BIMBER jest chyba jedyną marką, która dla swoich koszulek oferuje wymianę powypadkową – jeśli popsujesz jersey ze swojej winy (np. spadniesz ze szlaku do rzeki pełnej krokodyli), będziesz mógł kupić nowy w mocno obniżonej cenie.

Solidna konstrukcja oznacza jednak wysoką masę – 200 g w rozmiarze S to zdecydowanie waga ciężka (dla odniesienia, jersey 1Enduro w tym samym rozmiarze waży 155 g). W połączeniu z czarnym kolorem i słabo oddychającymi napisami (co wynika z technologii druku) powoduje to, że koszulki BIMBER nie są najlepszym wyborem na ultra-upały. Więc oczywiście głównie w takich warunkach je testowałem… Nie było tragedii, bo materiał bardzo szybko schnie – mimo totalnego spocenia, nigdy nie miałem uczucia że koszulka jest nasiąknięta. Ale trzeba mieć świadomość, że balans między wytrzymałością a wentylacją został tu wyraźnie przesunięty w stronę wytrzymałości. Na upały marka przewiduje bezrękawniki, ale to już zupełnie nie mój klimat…

Jersey BIMBER 7030 / 7121

Cena: 219 zł
Dostępne rozmiary: S, M, L, XL (+ kolekcja damska)
Strona producenta: 7030 / 7121


Skarpety

Uzupełnieniem jerseya są skarpetki – kolejny solidny produkt, który powinien posłużyć na tyle długo, że wymienisz je na nowe tylko z przyzwoitości. Krój w ich przypadku zdecydowanie nie jest luźny – ściągasz jest dość ciasny, więc osoby o grubych kostkach/łydkach mogą poczuć dyskomfort. Ale trochę się tu czepiam, bo dzięki temu skarpetki trzymają się nóg jak przyklejone.

Skarpetki BIMBER

Cena: 39 zł
Dostępne rozmiary: 35-37, 38-41, 42-44, 45-47
Strona producenta


Komin

Normalnie nie poświęciłbym mu zupełnie uwagi, ale w czasach zarazy (Geralt z Rivii pozdrawia), komin stał się bardzo przydatnym akcesorium, które nie tylko chroni szyję w chłodną pogodę, ale przede wszystkim służy za maseczkę w kolejce po piwo w schronisku i podczas innych kontaktów z cywilizacją. A dzięki czarnej lub grafitowej kolorystyce (materiał jest ten sam, co w jerseyach) doskonale sprawdzi się też przy okazjonalnym napadzie na bank (na zdjęciach widać, że już ćwiczę groźną minę).

Komin BIMBER

Cena: 39 zł
Strona producenta


Koszulka T70

Do sprawdzenia dostałem też koszulkę T70. Niby zwykły T-shirt, ale dzięki temu, że składa się z bawełny tylko w 48%… nie trzeba go prasować. Jeśli naprawdę potrzebujesz dodatkowej rekomendacji, to znaczy że bardzo się różnimy… A jeśli naprawdę potrzebujesz… hm, no cóż, haftowana tarcza na rękawku też wygląda całkiem fajnie. Materiał jest przyjemnie gruby i miękki, przez co podobnie jak jersey, najlepiej sprawdzi się w nieco chłodniejsze dni. Nie jest to wprawdzie najtańszy T-shirt na rynku – powiedziałbym, że z całej oferty BIMBER, ten zakup najtrudniej racjonalnie uzasadnić – ale jeśli w codziennej szafie lubisz mieć ubrania proste, ale bardzo dobrej jakości, to polecam.

Koszulka BIMBER T70

Cena: 109 zł
Dostępne rozmiary: S, M, L, XL
Strona producenta


Kubek

Na koniec rzecz absolutnie zbędna, ale tak wspaniale pasująca do oferty BIMBER, że trudno sobie odmówić dodania jej do koszyka. Klasyczny metalowy, emaliowany kubek z nazwą producenta sprawiającą, że każdy się za nim obejrzy z wymownym uśmiechem ;) Co ciekawe, w zestawie jest już nawet herbata, więc wystarczy dodać wrzątek… i bimber? Gdyby tylko był trochę większy…

Kubek BIMBER

Cena: 39 zł
Strona producenta


Werdykt

Dużą część tego testu poświęciłem na opis nie do końca związany z samymi produktami, bo składając zamówienie w BIMBER.bike, nie kupujesz rzeczy napakowanych ficzerami. Są one tak proste, jak tylko mogą być. Przy czym w tej prostocie są doskonale zrealizowane – od doboru technologii i jakości wykonania, po design i takie detale, jak pakowanie.

Bo składając zamówienie w BIMBER.bike kupujesz przede wszystkim doświadczenie, czyli rewelacyjną oprawę całego procesu zakupowego i przynależność do grupy riderów odcinającej się od papugowego stylu często kojarzonego z enduro. To produkty z gatunku tych, po które sięgasz do szafy z przyjemnością niezależnie od okazji – nie krzyczą, że jesteś motocrossowcem o niezrealizowanych ambicjach i nie sprawiają, że wyglądasz jak dziecko, jeśli założysz je na szybki wypad do spożywczaka.

Zwykle za taką modną-inaczej otoczkę słono się płaci, ale bielska czerń jest przy tym uczciwie wyceniona. Jeśli więc te klimaty kolorystyczne trafiają w Twój gust, nie będziesz rozczarowany!

Ubrania Bimber Bike


Walety:

  • styl!
  • customer experience;
  • jakość wykonania;
  • darmowa personalizacja;
  • w pełni polska produkcja;
  • prostota.

Zady:

  • prostota;
  • ograniczona oddychalność.

Zobacz też:

 

Subscribe
Powiadom o
guest
38 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
quiros
quiros
9 dni temu

Gdyby nie ta oddychalnosc, to kupilbym…

nikt
nikt
8 dni temu
Reply to  quiros

zawsze można wywrócić się parę razy i będzie więcej otworów wentylacyjnych xD

quiros
quiros
8 dni temu
Reply to  nikt

Zawsze mozna kupic u konkrencji i nie kombinowac, kiedy towar swoje jednak kosztuje, prawda?
Szkoda tylko, poniewaz podoba mi sie stylowka bimbru

BIMBER
8 dni temu
Reply to  quiros

Do produkcji jerseyów owszem używamy dzianiny o gramaturze wyższej niż większość konkurencji, ale nie dlatego, że chcemy ogrzać rowerzystów :) Chodzi o maksymalną wytrzymałość. Materiał został dobrze przetestowany pod kątem oddychalności i odprowadzania wody.

Nie ma też co obawiać się nadruków w naszej technologii. Wdając się w matematykę, jersey 7030 w rozmiarze L ma łączną powierzchnię materiału 0,907 m2, nadruk pokrywa raptem 2,82% jego powierzchni. 

Zachęcamy do przekonania się na własnej skórze, najlepiej pędząc w Beskidach ;) 

Szymon
9 dni temu

Jeżdżę w nich od 1.5 roku i jeśli tylko jedna z dwóch sztuk jest czysta to wybor dla mnie jest prosty :) Uwielbiam też za rozmiarówkę bo jestem z tych większych 190/100 i nie czuje się jak w lajkrze ;)

Adam
Adam
9 dni temu

Właśnie!
Od jakiegoś czasu szukam jakiegoś przewiewnego jerseya. Rocday jest bardzo spoko ale dla dla mnie na temperatury 25+ jest zdecydowanie za gruby. Patrząc na zdjęcia i widząc perforowaną strukturę liczyłem, że BIMBER to będzie dobry wybór… jednak czytając opis mój entuzjazm uciekł :(

Jest ktoś w stanie polecić coś w dobrej cenie i jakości? Najlepiej krótki rękaw ewentualnie 3/4.

solar
9 dni temu
Reply to  Adam

Mi pasują Tru. Nawet długi rękaw, ale z siateczką na plecach, daje radę w upały. Poza tym od czasu do czasu są promocje za pół ceny, albo 2 w cenie 1 i wtedy atakuję :).

Last edited 9 dni temu by solar
Marcin
Marcin
8 dni temu
Reply to  solar

Zobacz sobie stronkę 3biker.pl, mają różne wzory. Kupiłem jerseya i z krótkim rękawem, materiał lekki i przewiewny, a dodatkowo polska produkcja.

Damiano
Damiano
9 dni temu
Reply to  Adam

Foog ma fajne i przewiewne Jerseye :)

KaNiOn
KaNiOn
8 dni temu
Reply to  Damiano

Tru albo Fox FlexAir jest jednak level bardziej przewiewny

5iatka
5iatka
8 dni temu
Reply to  Adam

3biker na ciepło sprawdź sobie. Rocday mi strasznie przypadł do gustu – głównie za materiał i nawet na ciepło wielkie go mogę ubrać choć gruby. Po zakupie 3biker’a tego drugiego na upały w pierwszej kolejności bym ubrał, ale RD też ok.

Andrzej
8 dni temu
Reply to  Adam

Oddychalość i przewiewność to bardzo mocny punkt marki 3biker.

Gorlickie Ścieżki
Gorlickie Ścieżki
9 dni temu

Od samego początku powstania Bimbera trzymam się z tą marką, i muszę powiedzieć że te koszulki są mega! W komodzie mam już 4 i żadnych innych nie zakładam na rower (sorry Michał nawet 1enduro poszło w odstawkę ;) ) – Bimber absolutnie rządzi. Nawet po ponad dwóch latach użytkowania pierwszy jersey wygląda jak nówka i gdybym tylko z niego nie wyrósł… dalej bym w nim jeździł.

PS. Super opcją jest też customizacja nadruku na klacie i zrobienie sobie „firmowych” koszulek :) można cieszyć się jakością Bimbru z własnym logo.

Tenfilip
Tenfilip
9 dni temu

200 zela za jersey to jest uczciwa cena?

Matt
Matt
9 dni temu
Reply to  Tenfilip

Tak

Tenfilip
Tenfilip
8 dni temu
Reply to  Michał Lalik

Widzialem te ceny, i dla mnie sa poronione. Skoro jersey z ali za 10 usd sprawdza sie super, to trudno mi uzasadnic wydanie 50 usd na taki.

KaNiOn
KaNiOn
8 dni temu
Reply to  Tenfilip

Jak jest bardzo dobrej jakości to jest dobra cena. Fox czy inne TLD starcza na sezon i jest w podobnych (raczej wyższych) pieniądzach nie licząc promocji.

Maciek
Maciek
2 dni temu
Reply to  KaNiOn

Chyba przesada z tym Foxem – jeżdżę w Rangerach Foxa od 2 sezonów, każdy jest prany co najmniej raz w tygodniu i trzymają się świetnie. Bardzo chwale sobie oddychalnosc/szybkość schnięcia. Cena – da się kupić za 150 Z długim rękawem wiec nie najgorsza. Kiedyś jezdzilem w merino ale za długo schnie i ma zjeździe jesienią i zima to się czuje. Spodenki fox flexair (te stare, z grubego materiału, coś jak dzisiejszy defend) wytrzymały mi 4 sezony ciorania – wiele gleb i niezliczona ilość prania – w końcu przetarły się na dupie. Także jakość wg mnie ok. Natomiast Bimber bardzo mi się podoba – szkoda ze gruby.

Tomek
Tomek
9 dni temu

W tych skarpetach idzie wytrzymac dluzej niz 5 minut? Skład taki sobie.

Mikołaj
Mikołaj
9 dni temu
Reply to  Tomek

Skarpetki są naprawdę konkret. Na początku ciężko się je zakłada, jednak ma to swój plus – nawet ściągając ochraniacze z kolan na podjazdy nie zsuwają się. Dodatkową zaletą jak dla mnie jest pewien poziom kompresji (znów wracamy do dość mocno dopasowanego kroju), z którego zdecydowanie zadowolony jest mój achilles (właśnie tym zawsze argumentuję zakup skarpet koszykarskich za cenę 50zł+ wszystkim moim kolegom z drużyny :P).

Tomek
Tomek
6 dni temu
Reply to  Mikołaj

Ok, tylko pytałem o skład, nie jak leżą :)

RiderOnTheStorm
RiderOnTheStorm
9 dni temu

Kubek zdecydowanie za mały!

nikt
nikt
8 dni temu

tak to prawda …..na szlaku pewno lepszy byłby taki dwu litrowy dla łatwiejszego transportu :P

RiderOnTheStorm
RiderOnTheStorm
6 dni temu
Reply to  nikt

A kto powiedział, że ten kubek ma mieć zastosowanie tylko stricte rowerowe? W turystycznym (pieszym) kilkudniowym na przykład wypadzie w góry sprawdziłby się znakomicie, gdyby był IMO 2x pojemniejszy. Albo w bikepackingu. Nie sądzę, że endurowcy biorą ten mały kubek ze sobą na szlak (bo przecież łatwo się zmieści) jeżdżąc ze Stefanki/Szyndzielni po enduro trailsach…

Mikolaj
Mikolaj
9 dni temu

Przewinąłem do podsumowania, patrzę wady no i wiem że nie warto czytać. Chyba że serio ktoś sobie ceni kartonik owalny bardziej niż komfort :D

Kuba
Kuba
8 dni temu

Rozmiarówka do poprawy. Zbyt luźny krój. Wydaję mi się, że większość rowerowych osób jest szczupła.
Jeśli chodzi o design to ogromne brawa. Od początku jestem wielkim fanem.

Iro
Iro
8 dni temu

Bimbrowe produkty są naprawdę Ok. Skarpety nawet w upalne dni dają radę. Jersey mam czarny z dużym logo i jeżdżę w nim na zmianę z czarnym Rocday. Jeśli chodzi o komfort użytkowania nie widzę między nimi różnicy, oba są na dobrym poziomie przy czym rzeczywiście ten drugi ma dłuższy krój (dla mnie na plus).

Daniel
Daniel
8 dni temu

Bimbry są ok tzn. dobrze, że jest polski produkt i wybór. Kupiłem sobie i dziewczynie, na chłodniejsze dni jest fajny, ale jak wychodzi słońce to jersey zostaje w szafie. Dobra robota, ale zbyt bezkompromisowa – dla porównania miałem Rocday, TRU a od niedawna pinevole i komfort użytkowania jest na pewno wyższy – a dalej wspieramy polskie marki :)))

Andrzej
Andrzej
8 dni temu

Ja haratam w jerseych Bimber od kiedy tylko są dostępne na rynku, jeździłem w nich w każdych warunkach pogodowych i jak dla mnie to jersey z najwyższej półki mimo „prostoty” o której mowa w w/w tekscie, już o wytrzymałości nie wspomnę
Dla mnie number 1.
p.s jak ktoś piszę inaczej to znaczy że nigdy nie miał :P

Maksymilian Śleziak

Bimber to super firma rowerowa!

Precik
Precik
7 dni temu

Dzień dobry. Kubeczek mam nadzieję, że z Olkusza, nie z P.R.C.

Robert
Robert
3 dni temu

Fajnie że jest XXL…

Monika
3 dni temu

Bimbrowe koszulki są bardzo wygodne i wytrzymałe. To chyba mój ulubiony jersey, własnie ze względu na wygodę. Duży plus za damską kolekcję w jedynej właściwej kolorystyce :)
Koszulki mimo gęstego splotu są oddychające. Nie ma wrażenia, że się jeździ w foliówce. Schną szybko, jak każdy dobry syntetyk.
Oczywiście na grube upały można poszukać czegoś bardziej siateczkowego – chociażby ze sklepu Michała :)

Odwiedź mój profil na
Instagram Top