Menu
Menu Szukaj

Full czy hardtail? Enduro za średnią krajową

„Full czy hardtail?” – dylemat fundametalny, niebagatelny, ważki. Przedmiot rozmyślań niejednego posiadacza ograniczonego budżetu na pierwszy poważny rower do jazdy po górach.

Tak to u nas jest, że średnia krajowa nie wystarcza na nowego, wymarzonego fulla. Nie wystarcza nawet na nowego… jakiegokolwiek fulla. Mając więc w ręku 3000 zł, na co się zdecydować?


Jak to zwykle bywa, wszystko ma swoje zady i walety:

FULL

  • większa kontrola i bezpieczeństwo na trudnych trasach;
  • większa prędkość, co może być decydujące, jeśli planujesz ściganie;
  • szybsza nauka skilla – włączają się supermoce, poszerza się strefa komfortu i zmniejsza zmęczenie;
  • „fullowa” technika jazdy i nawyki przydadzą się na docelowym rowerze;
  • koszt zakupu (najtańsze sensowne ramy używane to 1500-2000 zł, co pochłania większość założonego budżetu – ucierpi na tym cała reszta sprzętu);
  • koszt utrzymania (200-400 zł rocznie na serwis dampera i zużywające się elementy);
  • koszt pierwszego serwisu po zakupie (ok. 500 zł na serwis dampera, nowe tulejki i łożyska – przeczytaj dlaczego);
  • stare rozwiązania uniemożliwiające upgrade’y w przyszłości (rozmiar koła, główka ramy, oś piasty itd.);
  • oldschoolowa geometria.

HARDTAIL

  • nowa rama ze sklepu za połowę ceny używanej ramy amortyzowanej (~750 zł);
  • uwzględniając koszt pierwszego serwisu fulla, masz w kieszeni 1000-1500 zł na lepszy osprzęt, ciuchy, ochraniacze i wyjazdy w góry;
  • brak stałych kosztów serwisu;
  • bieżące standardy: koła 27,5″/29″/27+, główka tapered czy oś Boost – upgrade’y są nie tylko możliwe, ale i sensowne, bo części przełożysz do docelowej ramy;
  • nowoczesna geometria;
  • wąski margines błędu przy agresywnej jeździe w trudnym terenie typu RTV/AGD;
  • dużo większe zmęczenie na zjazdach.

Po stosunku zielonego do pomarańczowego, mógłbyś wywnioskować, że przy tak ograniczonym budżecie, jestem zwolennikiem rozwiązania ze sztywnym tyłem. I miałbyś rację.

Powrót do przyszłości

Kupując taniego, używanego fulla, przede wszystkim pakujesz się w sprzęt nieprzyszłościowy. Przestarzała geometria w połączeniu z wiekowym osprzętem będzie działać kiepsko. Wydanie pieniędzy na ulepszenia będzie kusić bardziej, niż San Remo w środku lutego. Niestety większość upgrade’ów będzie albo trudna (np. przez ograniczony wybór dobrych amortyzatorów z rurą sterową 1 1/8″, czy sztyc regulowanych o średnicy mniejszej niż 30,9 mm), albo bezsensowna (bo niekompatybilna z docelową ramą).

Santa Cruz Bullit to jeden z najtańszych sensownych fulli, prezentuje jednak pełen zestaw "przeterminowanych" rozwiązań: krótka, stroma i wysoka geometria, koła 26", główka 1 1/8", sztyca 28,6 mm, oś piasty 135x10 mm - niczego z tych rzeczy nie uświadczysz w nowych ramach
Santa Cruz Bullit to jeden z najtańszych sensownych fulli, prezentuje jednak pełen zestaw „przeterminowanych” rozwiązań: krótka, stroma i wysoka geometria, koła 26″, główka 1 1/8″, sztyca 28,6 mm, oś piasty 135×10 mm – niczego z tych rzeczy nie uświadczysz w nowych rowerach

Ukryte koszty

W kompletnym, amortyzowanym rowerze enduro za 3000 zł prawdopodobnie większość osprzętu będzie wymagała serwisu, więc na starcie dorzucisz lekką ręką ~1000 zł, co opisałem w poradniku kupowania sprzętu używanego.

Do tego stałe koszty eksploatacji spowodują, że dłużej będziesz odkładał na docelową furę.

Serwisowe Punkty Odbioru Centrum Rowerowe

Lepiej uczyć się na fullu czy hardtailu?

Najlepiej uczyć się pływać w rzece pełnej krokodyli, bo po takim treningu wygranie olimpiady na basenie to pikuś

Jeśli chodzi o samą jazdę, to popularny jest mit, że lepiej zaczynać od hardtaila, bo jak na nim się wyrobi technikę, to potem na fullu automatycznie będzie się wymiatać. To mniej więcej tak, jakby powiedzieć że najlepiej uczyć się pływać w rzece pełnej krokodyli, bo po takim treningu wygranie olimpiady na basenie to będzie pikuś.

Technika jazdy na fullu różni się od tej hardtailowej, więc jeśli wiesz, że docelowo i tak będziesz jeździć na fullu, lepiej uczyć się od razu z pełnym zawieszeniem. Zwłaszcza, że nauka będzie przyjemniejsza i wbrew wspomnianemu mitowi, bardziej efektywna, bo zamiast martwić się o utrzymanie na rowerze, bardziej skupisz się na faktycznym szlifowaniu umiejętności.

W niektórych sytuacjach zarówno hardtail, jak i kiepski full, da Ci szansę na zostanie gwiazdą YouTube
Na trudnych trasach, zarówno hardtail, jak i kiepski full, da Ci szansę zostania gwiazdą YouTube!

Podsumowanie: hardtail czy full?

Mimo przewagi nauki na fullu, uważam że przy umownej kwocie 3000 zł, wygrywa przyzwoitej klasy hardtail.

Współczesna geometria (płasko, długo i nisko), lepszy osprzęt (zwłaszcza amortyzator, opony, może nawet sztyca regulowana) i większe koła (zależnie od preferencji 27,5″, 29″ lub plusy) w większości przypadków dadzą większy fun i kontrolę, niż tylne zawieszenie w przeterminowanym sosie.

Proponuję więc dwie strategie, z których każda oczywiście ma swoje zady i walety:

  • zakup budżetowego fulla + serwis + niezbędne wymiany części. Powstrzymanie się od dalszych inwestycji i odkładanie bieżących funduszy na kompletny rower docelowy. Po jego zakupie, sprzedaż roweru „przejściowego”;
  • zakup nowoczesnego hardtaila ze standardami takimi, jak w docelowym rowerze. Stopniowe, przyszłościowe upgrade’y, aż do zakupu wymarzonej ramy.

Nie polecam natomiast mieszania – powyższych metod, jak również napojów alkoholowych, drogie dzieci!


Zobacz też:

 

25
Dodaj komentarz

avatar
13 Comment threads
12 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
15 Comment authors
ZburwelsowanieckarolTomo BBEmil ZielińskiRay Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Łukasz_W
Gość
Łukasz_W

Zdjęcie BOMBA! Odnośnie uwag, w zasadzie jeśli kasa jest do tych 4koła, stanowczo nie full! (oczywiście subiektywnie)

TOCA
Gość
TOCA

Ja się nie zgodzę z artykułem.

Sztywniak uczy pewnych rzeczy, których na fullu ciężko się jest nauczyć czyli:

– dociążania i odciążania roweru
– wykorzystywania nierówności do przyspieszania (pompowania)
– przeskakiwania nad przeszkodami
– manuali tam gdzie to konieczne
– wykorzystywania band do nabierania prędkości
– dobru linii jazdy

Sam po kontuzji zmieniłem ciężkawego fulla z agresywną geometrią na długiego sztywniaka z małym skokiem z przodu i nie żałuje. Przez 7 lat jazdy nie potrafiłem manuala, teraz to się zmieniło, jeżdżę efektowniej i bardziej stylowo. Podjeżdżanie na ciężkim fullu ani jego wnoszenie przyjemne nie było. Tylko lądowania z dużych rzeczy mniej bolały. Sztywniak też łatwiej przyspiesza i pnie się w górę bo nie ma dampera. ;)

W przyszłym sezonie będę jeździł na 2 sztywniakach. :) Jednym ęduro a drugim dirtowym. ;)

Emil Zieliński
Gość
Emil Zieliński

Jeśli można zapytać to jaki to był sztywniak i jakie ma pan teraz wiem że 2 lata od tego minęły ale z góry dziękuje za odpowiedź

Kwas
Gość
Kwas

Kurcze, a co jest takiego złego w jeździe na bullicie ze „starą” geometrią? Jak kogoś nie stać/nie uważa za stosowane wymiany ramy za każdym razem, jak wypuszczą jakiś nowy cud tiochniki? Sam przez dobre 4 lata jeździłem na mocno antycznym Tomacu z mocna oryginalną geometria powstała przez zastosowanie 66 na przodzie. I naprawdę nie wspominam tego jako jakaś straszną katorgę. Oczywiście teraz na trochę mniej przestarzałym Nomadzie 2 jeździ się o wiele lepiej, ale banana na pysku mam takiego samego jak kiedyś. A na przodzie dalej dyndają sobie radośnie szóstki z 2006, i będą dyndać, puki nie wyzioną ducha, bo nie czuję absolutnie ŻADNEJ potrzeby zmiany na coś innego.
Oczywiście jeśli jest kasa na nowy rower to super, ale jeśli można wyrwać jakiegoś sensownego fulla, nawet takiego sprzed kilku sezonów, bo kumpel postanowił odświeżyć park maszyn, to czemu nie skorzystać?
Swoją drogą przez te lata jazdy widzę dwa typy rowerzystów – jedni jak szalenie wymieniają jedną ramę za drugą, amor za amorem, i każdy następny jest tym naj naj naj (nawet DNM upside down był naj naj :D), a drudzy spokojnie jeżdżą na tym co mają, a jak się rozsypie, albo wejdzie na rynek coś, co NAPRAWDĘ robi duża różnicę (myk myk, tarczówki, full itp) to zmieniają.

dree
Gość
dree

Hm hardtail jest ok ale pytanie gdzie chcemy go używać. Zjeżdżaem z Tarnicy na hardtail i powiem że brakowało mi amor z tyłu. Podstawa to zastosowanie!

Rav
Gość
Rav

Subiektywnie, po przesiadce z fulla ze „starym” geo, na sztywniaka ze współczesnym geo, dłuższy, większa baza kół, bardziej płaski kąt główki, krótszy chain stay, krótki mostek, szeroka kier (w poprzednim nie mogłem sobie na to pozwolić bo był za krótki), nie wróciłbym do pełnego zawieszenia (w tej kategorii cenowej) za nic w świecie, jeździ się po prostu lepiej, pewniej, o dziwo szybciej, mam większą kontrolę, owszem HT mniej wybacza ale ja, mam wrażenie że teraz jest to optymalny rower.

Bartek Skoczek
Gość
Bartek Skoczek

Primal jako przykład roweru w który warto inwestować? Oś 10 mm-w przypadku zmiany na fulla musimy zmienić piastę, Amor 140mm z przeznaczeniem wyłącznie pod enduro, AM i 4x Znów w przypadku nowej ramy wypadało by mieć coś mocnieszego (a za dobry widelec też trzeba dobrze zapłacić). Poza tym brakuje hollowtecha i napinacza. Mam Primala i chyba wolał bym kupić nowy rower niż inwestować w ramę, tak poza tym sam rower jako HT spisuje się znakomicie. Pozdrawiam

Bartek Wierzbicki
Gość
Bartek Wierzbicki

Witam, czy na sezon 2016 warto kupić tą ramę primal i na niej budować hardtaila mając na wszystko 2.5 max 3 tysiące? Czy np tak jak mówi inna porada z tego blogu, kupić używanego ht za 2 tysiące i wyserwisować łańcuch łożyska itp:)?

Lukasz.W
Gość
Lukasz.W

TOCA-pozdrawiam kolege{a Rocky Maniek smiga jak marzenie},Panowie/Panie, waga sprzętu?…kto by się w Enduro masa przejmowal :D! P.S.same katy nie jezdza, jeździ człowiek, który albo ma sile i technikę, albo i na wylajtowanym HT leb rozbije na leśnym deptaku. Nie mniej nowoczesne konstrukcje to nie te sprzed ponad 5 lat. Wiele się zmienilo, czesc na lepsze, czesc na gorsze.

Adam
Gość
Adam

Czesc, ja zamieniłem fulla 29er, 100mm skoku, z przodu sztywna os 15, tlumik z propedalem, takiego za ok 6kpln kola 29×2,1 na ht na ramie surge evo z kołami 27,5×2,35 i amorem 130 i bez porownania zjazdy i podjazdy o wiele lepiej.Wada fulla byla krotka rama i ostre katy. Obecna geometria progresywna z plaskim katem glowki to rewelacja. Zawsze sie dzwiwilem jak kolega na dunconie z mz juniorem podjezdza a to on mial racje no i Gary Fischer, ktory o tym mowil od 15 lat a nikt go nie sluchal.Dziekuje, autorowi tej strony, bo potwierdzily sie wszystkie moje przemyslenia z prawie 15 lat odnosnie geometri ram. Zawsze szukalem tych krotkich, bo niby mialy byc wygodniejsze, jak w trekkingu/crossie a potem sie garbilem na rowerze jak gargamel. Pozdrawiam kolego, tez moglbym napisac nie jeden artykol o rowerach ale nie bede ci robil konkurencji:-)

Jarek
Gość
Jarek

Witam. Mam problem, mój budżet to 1500zl na ramę i damper do enduro, co w tej cenie kupie używanego na co zwracać uwagę?

Ray
Gość
Ray

Operuje w budżecie ok 4K. Zdecydowanie chcę HT. Amatorsko – mazowsze plus wyjazdy bez ekstremów. Mam 184 cm wzrostu i 80 kg wagi. Nie chcę nic składać. Ma być nowy i przede wszystkim stawiam na ramę i amor jako bazę. Myślałem żeby kupić Horneta 2016 ( obawiam sie wagi i starej geometrii) lub wyżyłować budżet na wersję 2017. Może ktoś doradzi/podsunie alternatywy?

karol
Gość
karol

po tygodniu wertowania internetow trafilem wlasnie na te stronke super wszystko opisane i dziekuje dla autora ze postanowil napisac taki poradnich dla poczatkujacych ;) jak juz zdazylem przeczytac mamy juz na rynku bardzo duzo jednosladow lecz fajnie aby rowniez z reki autora powstal taki ranking 10 sprzetow w takich i takich przedzialach cenowych(takie hardtaile byly by mile widziane :D [wiem juz co znaczy to pojecie haha]) aby mozna sie nakierowac na wlasciwe tory. pozdrawiam ;)

Zburwelsowaniec
Gość
Zburwelsowaniec

Co to za brednie lepszy rower to lepszy skill siklla nie kupisz!!!

Odwiedź mój profil na
Instagram Top