Bikeporn: Marin Nail Trail 6 29 2018

Prezentacje, Sprzęt, Testy / 

Tegoroczna oferta fulli Marina wiele osób odciągnie od zakupu hardtaila. Jeśli jednak cenisz sobie prostotę dobrego sztywniaka, firma ta też ma coś dla Ciebie! Jednym z ciekawszych modeli jest Marin Nail Trail 6 29, którego właśnie testuję. Producent określa go jako agresywnego ścieżkowca, ale ma on w specyfikacji kilka ciekawostek – część z nich ucieszy endurowców, inne pasują do nowej fali rowerów XC. Przedstawiam Ci szczegóły tej niecodziennej kombinacji.


Rower testuję dzięki współpracy z marką Marin Bikes.


Marin Nail Trail 6 29 2018

W katalogu Nail Trail 6 29 wygląda dość niepozornie, ale uwierz mi – w momencie, kiedy wyciągniesz go z kartonu, na Twojej twarzy pojawi się banan porównywalny tylko z tym podczas pierwszej jazdy. Sprawdzone!

Marin Nail Trail 6 29 2018

Muszę tu jednak zaznaczyć, że Marin wziął mnie pod włos i przysłał rower w mojej ulubionej kombinacji kolorystycznej ;)

Marin Nail Trail 6 29 2018

Ale rower wyróżnia nie tylko wygląd, ale przede wszystkim nowoczesna geometria, solidne wyposażenie i… cena. Prezentowany Nail Trail 6 to podstawowy model kosztujący 4599 zł.

Marin Nail Trail 6 29 2018 - rozmiar ramy

Dostępny jest w dwóch odmianach: na kołach 27.5″ i 29″. Do testu wybrałem duże koła, bo uważam, że do hardtaila jest to pod każdym względem lepszy wybór.

Marin Nail Trail 6 29 2018

Choć po złożeniu roweru, dwa razy upewniałem się, że dostałem właściwy model – na pierwszy rzut oka, Nail Trail nie wygląda na 29era.

Marin Nail Trail 6 29 2018

Rama jest bardzo smukła i mimo dużych kół, nie masz wrażenia „kobyłowatości”. Bardzo mi się to spodobało! Mam 170 cm wzrostu i prywatnie zrezygnowałem z 29era głównie z powodu tych czysto subiektywnych odczuć przy kontakcie z rowerem – to jak chodzenie z dziewczyną wyższą o głowę. W Nail Trailu 29 wszystko wygląda naturalnie i na miejscu.

Marin Nail Trail 6 29 2018 - miejsce na oponę

Ta poręczność jest też zasługą dość wąskich opon – przywykłem już do plusowych hardtaili. Tutaj 2.25″ (realnie 56 mm) wydaje się trochę chuderlawe i gubi się w przepastnym tylnym trójkącie pozbawionym górnej poprzeczki.

Marin Nail Trail 6 29 2018 - Rock Shox Recon RL Boost miejsce na oponę

Również w amortyzatorze nie powinno zabraknąć miejsca, jeśli w przyszłości chciałbyś przerzucić się np. na opony w rozmiarze 2.6″.

Marin Nail Trail 6 29 2018 - Rock Shox Recon RL Boost

Rock Shox Recon RL to prosty model o stalowych goleniach 32 mm, ale za to ze sztywną osią (Boost).

Marin Nail Trail 6 29 2018 - Rock Shox Recon RL Boost

120 mm skoku definiuje ścieżkowy charakter roweru. Szosowców ucieszy regulacja tłumienia kompresji z blokadą skoku.

Marin Nail Trail 6 29 2018 - Rock Shox Recon RL Boost

Co ważne, jest to wersja powietrzna (Solo Air). W tanich sztywniakach często montuje się widelce ze sprężyną stalową, co bardzo utrudnia dopasowanie twardości do masy i stylu jazdy ridera. Tutaj ustawienie sagu to kwestia kilku machnięć pompką.

Marin Nail Trail 6 29 2018 - Schwalbe Nobby Nic Performance Addix

Potem pozostaje już tylko nadmuchanie opon i możesz ruszać na szlak. Opony Schwalbe to podstawowa wersja Performance, ale z nową, podobno lepszą mieszanką Addix. Przy rozmiarze 29″ powinny dawać radę, choć dużo też będzie zależało od bieżnika.

Marin Nail Trail 6 29 2018 - Schwalbe Nobby Nic Performance Addix

Z przodu jest to dobrze znany i bardzo wszechstronny Nobby Nic

Marin Nail Trail 6 29 2018 - Schwalbe Racing Ralph Performance Addix

…zaś z tyłu zamontowano mocno krosiarskiego Racing Ralpha.

Marin Nail Trail 6 29 2018 - Schwalbe Performance Addix

Nail Trail ma jeszcze asa w rękawie, który pozwoli wycisnąć z opon maksimum możliwości: to obręcze o szerokości wewnętrznej aż 29 mm. Oczywiście tubeless-ready.

Marin Nail Trail 6 29 2018 - obręcze Twenty Nine

Dają one stabilne podparcie ściankom bocznym i zwiększają objętość. Większość budżetowych hardtaili nadal toczy się na obręczach 21-23 mm – ogromny plus dla Marina!

Marin Nail Trail 6 29 2018 - piasta przednia Formula Boost

Piasty na łożyskach maszynowych pochodzą od Formuli. W modelu 2018 w obu zastosowano sztywne osie w rozmiarze Boost, co powinno korzystnie wpłynąć na sztywność kół 29″ i ułatwić przyszłe upgrade’y.

Marin Nail Trail 6 29 2018 - korba

Korba to ciekawostka: własny produkt Marina. Jest to konstrukcja dwuczęściowa (ze zintegrowaną osią), z suportem klasycznie wkręcanym w ramę.

Marin Nail Trail 6 29 2018 - łańcuch

Stalowa zębatka ma dość nietypowy rozkład śrub (BCD 76 mm), co teoretycznie pozwoli zejść z rozmiarem nawet do 28 zębów. Seryjnie jest to uniwersalne 32T – twardo będzie dopiero w górach.

Marin Nail Trail 6 29 2018 - kaseta Sunrace 11-42

O szeroki zakres przełożeń dba kaseta Sunrace 11-42T.

Marin Nail Trail 6 29 2018 - napęd SRAM NX

Reszta napędu to 11-rzędowy SRAM NX, co wyróżnia Nail Traila na tle konkurencji – standardem w tej klasie jest 10 biegów.

Marin Nail Trail 6 29 2018 - tarcza Shimano Centerlock resin pad only 180 mm

Koktajl producentów uzupełniają hamulce Shimano BR-M425. Na pierwszy rzut oka zwiastują bezproblemową eksploatację, ale do ideału trochę im brakuje. Tarcze Centerlock to najtańszy model Shimano przeznaczony wyłącznie do okładzin żywicznych. Upgrade systemu hamulcowego może wymagać ich wymiany. Dobrze chociaż, że z przodu zastosowano rozmiar 180 mm.

Marin Nail Trail 6 29 2018 - klamka hamulcowa Shimano BR-M425

Zastrzeżenia budzą też klamki z oldchoolową dźwignią na dziesięć palców. Żeby kończyły się w prawidłowym miejscu (pod palcem wskazującym), trzeba je mocno odsunąć od gripów, najlepiej zamieniając miejscami z manetką.

Marin Nail Trail 6 29 2018 - kierownica 780 mm

Miejsca do takich manewrów jest jednak pod dostatkiem, bo charakter Nail Traila dominuje szeroka kierownica: pełne 780 mm! Dla mnie to aż za dużo, ale przynajmniej każdy będzie mógł doprawić swój rower do smaku (za pomocą brzeszczota).

Marin Nail Trail 6 29 2018 - mostek 45 mm

Do tak szerokiej kierownicy idealnie pasuje bardzo krótki mostek: 45 mm. Mocowanie to klasyczne 31,8 mm.

Marin Nail Trail 6 29 2018 - siodło

Punkty kontaktu to też produkty własne: wygodne, przykręcane gripy (z przyjemnie miękkimi końcami) i siodło ze wstawkami pod kolor detali na ramie, amortyzatorze i obręczach.

Marin Nail Trail 6 29 2018 - górna rura

Niejeden droższy rower nie może się pochwalić taką koordynacją kolorystyczną! Grafika jest bardzo subtelna i elegancka, a całość sprawia wrażenie roweru kosztującego więcej, niż jest w rzeczywistości.

Marin Nail Trail 6 29 2018

Również masa roweru (realnie 12,9 kg w rozmiarze M, na dętkach, bez pedałów) wypada bardzo dobrze, jak na 29era z ciężkim amortyzatorem i „pełnowymiarowym” osprzętem. Większość konkurentów waży około pół kilograma więcej.

Marin Nail Trail 6 29 2018

Za niską masę odpowiada przede wszystkim wysokiej klasy rama z podwójnie cieniowanego aluminium.

Marin Nail Trail 6 29 2018 - znaczek emblemat logo

Na pierwszy rzut oka wygląda do bólu klasycznie, ale diabeł tkwi w szczegółach. Kiedy ostatnio widziałeś tak pięknie wykonany „znaczek” na główce ramy? Jakość wykonania jest typowa dla dużej marki z rodowodem, trudno się do czegoś przyczepić. Marin popiera ją dożywotnią gwarancją (bez „drobnych druczków”!).

Marin Nail Trail 6 29 2018

Estetów ucieszy też linka przerzutki schowana wewnątrz ramy. Przewód hamulcowy pozostawiono na zewnątrz, co z kolei ucieszy mechaników.

Marin Nail Trail 6 29 2018

Elegancko wkomponowany w tylny trójkąt jest też zacisk hamulca. Oś tylnej piasty do demontażu wymaga klucza imbusowego.

Marin Nail Trail 6 29 2018 - tylne widełki

Wygięte górne rurki, poprowadzone nieco poniżej górnej rury (tzw. fastback), mają zapewniać elastyczność na nierównościach.

Marin Nail Trail 6 29 2018 - sztyca regulowana stealth

Rama jest przygotowana do wewnętrznego prowadzenia przewodu sztycy regulowanej, które stało się już standardem. Myk-myk zdecydowanie powinien być pierwszym upgradem. Nail Trail ma też oczywiście mocowanie bidonu, choć w rozmiarze M na kołach 29″ – tylko jedno. Wszystkie inne wersje mają dwa – ciekawostka! Żadna jednak nie ma mocowań bagażnika i innych pierdół.

Marin Nail Trail 6 29 2018

Do turystyczno-wyprawowych zastosowań przewidziany został model Pine Mountain, o którym pisałem w top 10 hardtaili do 5500 zł. Nail Trail 6 29 jest rowerem o bardziej zadziornym charakterze. Geometria jest dłuższa i niższa, choć nie radykalna.

Marin Nail Trail 6 29 2018

Reach nieco poniżej 430 mm to mniej więcej tyle, co w innych nowych ścieżkowcach. W testowanej przeze mnie M-ce dość wysoki jest jednak stack, przez co „za sterami” rower sprawia wrażenie większego.

Marin Nail Trail 6 29 2018

Z kątem główki ramy wynoszącym 68 stopni (choć moje amatorskie pomiary wykazują mniej), ścieżkowiec ten puszcza oko do riderów XC czekających na nową falę rowerów, nie próbujących ich zabić.

Marin Nail Trail 6 29 2018

Z kolei takie elementy jak szerokie obręcze i kierownica, są ogromną zaletą w oczach endurowca. A czy przekonają go właściwości jezdne na szlaku? O tym w pełnym teście! :)


Marin Nail Trail 6 29 2018

Cena: 4 599 zł (sprawdź na Ceneo)
Dostępne rozmiary: S/M/L/XL/XXL
Masa: 13,3 (rozmiar M, z pedałami, na dętkach)
Strona producenta


Zobacz też:

 

  1. Te specificzne stopniowania w sunrace jest czymś kulawym,czy wręcz odwrotnie.Wprowadza nowe trendy?

    1. W mojej są duże przeskoki w najczęściej używanym zakresie (okolice 13-19T), ale właśnie zdałem sobie sprawę, że mam wersję 10-rzędową, więc moja uwaga była trochę nietrafiona ;) Podczas pierwszych jazd nie zauważyłem tego w tej kasecie, więc usunąłem ten komentarz.

  2. Bartłomiej Karkonosze

    Jednak nie przyzwyczaję się do pokazywania takich rowerów na takich blogach. Pozdrawiam.

    1. Dopiero zaczynasz swą przygodę z rowerami i z tąd to zniecierpliwienie.(

  3. Recon ma taper czy redukcje w dolnej misce?

    1. Nie rozbierałem – sprawdzę.

    2. ma taper, sprawdzałem u siebie w hawk hillu

  4. Tam na pewno jest boost ? 148 i 110mm ? bo wg specyfikacji to nie ma. http://marinbike.pl/nail-trail-6-29-2018-p88.html?c=66

    1. Niestety specyfikacja na polskiej stronie bazuje na zeszłorocznym modelu, przez co zawiera błędy :( Lada dzień powinna być zaktualizowana, a tymczasem najlepiej zajrzeć na międzynarodową:
      https://www.marinbikes.com/ww/bikes/nail-trail-6

      1. warto wspomnieć że istnieje tansza wersja „lite” podobnego roweru na podobnej ramie 135×10 i nazywa sie bobcat triL 5 i kosztuje 3500pln.

      2. Widzę, że przednią piaste już wpisali poprawnie (110), ale tył dalej z 2017roku :)

  5. Co do Marina, to specyfikacja rowerów na nasz rynek jest traktowana dość luźno.
    Przykład? Posiadam hawk hilla kupionego w październiku 2017 r. z mostkiem o dł. 60 mm. Natomiast widziałem w serwisie ten sam model, który doszedł kilka dni temu z mostkiem 45 mm i czarnym goleniem dampera.
    Zresztą wystarczy spojrzeć, że na USA inaczej mają skonstruowaną ofertę.

    1. Oferta jest ta sama, tylko niestety na polskiej stronie chwilowo nieaktualna…

  6. No i zaczęły się opłacone artykuły…
    Szkoda bo lubiłem czytać jak najtańszym oponom, Rockshoxom i hamulcom się obrywa a tu w tych ochach i achach czuć sztuczność na kilometr.

    1. Czuć, czuć. Też to zacząłem odczuwać w pewnym momencie.

    2. Nie ma tego stylu co we wcześniejszych artykułach i czuć takie wciskanie w stylu, że gorsze, ale w tym rowerze akurat lepsze.

    3. Oj racja niestety. W rzeczywistości ten rower to całkiem fajna rama z niezłym napędem, reszta to złom. Napęd, kierownica, mostek jakieś pomniejsze pierdółki to 1500 zł. Więc dostajemy całkiem fajną ramę za 3000(!) i amor, koła i hamulce do kupienia. Bad deal

      1. Nie bardzo rozumiem – rama za 3000 zł a amor, koła i hamulce za darmo?

    4. Jest przecież napisane, że to prosty amor i podstawowe opony, więc o co chodzi? Zawsze oceniam rower w kontekście ceny i konkurencji – a w tej cenie, żaden model nie oferuje więcej.

      Dlatego też zaznaczam, że przynajmniej opony są w nowej wersji, a amor ma sztywną ośkę i komplet regulacji – wielu producentów, zwłaszcza w tańszych rowerach, upycha zapasy magazynowe niechcianych części.

      Ja rozumiem, że narzekanie się super czyta i jakbym napisał, że „skąpe chuje nie dały Pike’a”, to by niektórzy byli ukontentowani. Ale w tym blogu nigdy nie o to chodziło.

      1. „Pisz h, gdy chuj jest miękki – a ch, gdy twardy!” …..:)

    5. No to pokaż coś w katalogowej cenie 4.600 co będzie znacznie lepsze. Jest Recon, ale z tłumikiem Motion Control, są wszystkie najnowsze standardy tj. boost, poprawna geometria. Rama jak przystało na Marina wykonana bardzo dobrze z dobrym malowaniem, w przeciwieństwie do Dartmoorow, gdzie kijowy lakier, i krzywe tylne widełki to nie rzadkość. Michał moglby, skrytykować hamulce, amortyzator i cała reszte ale w opinii każdego racjonalnie myślącego wyszedłby na idiote. Zgadzam się, że da się wyczuć, że to artykuł sponsorowany jednak jak tak patrzę to jest to naprawdę sensowny rower, który nie byłoby tak łatwo skomponować dużo lepiej.

    6. Pokrowiec@- bez jaj , co jest zlego w tym RockShoxie? 120mm ,boost, blokada,taper. Albo opony , ktore zalewasz mlekiem i gotowe? W tej cenie to sa minusy? Do niedawna mialem Cannondale Chase , kola 26cala , amor 100mm, bez sztywnych osi i wazyl 13,5kilo ! Tutaj masz lzejszy rower na wiekszym kole, piasty boost, wiekszy skok widelca , sztywne osie.Ten rower za 4600zl to okazja i wiesz dlaczego? Dlatego ,ze Marin daje rower ktory bedzie najczesciej spotykanym typem roweru w przyszlosci. Klasa XCFunn wlasnie wchodzi na rynek , a Marin jest tu jednym z pierwszych i w super cenie.

  7. Jest strasznie brzydki :D

    1. Zgodzę się. Ma styl mojego GT sprzed 16 lat ;-)

      1. :D „Milenijne” GT są dużo ładniejsze. Oglądając kolekcje Marin odnoszę wrażenie że grafikiem została żona szefa firmy (lub potomstwo), która odkryła w programie graficznym narzędzie do „Gradient” z palety „Basic”. :)

    2. Czarno-Bordowy jest piekny

    3. A mi się bardzo podoba

  8. Załóż Michał lepiej blog pierwszakomunia.pl bo tu ludzie chyba nie chcą czytać o tak „pięknych” i „funkcjonalnych” rowerach :)

  9. Bartosz Przepiórkowski

    Nie rozumiem narzekań. Czego można oczekiwać od roweru poniżej 5000 zł? Konkurencja oferuje bardzo zbliżone komponenty do Marina w tej cenie. Ten blog powinien pokazywać takie rowery z myślą o początkujących, nawet jeśli artykuł jest sponsorowany. Taka forma artykułu zachęci nowego do kupna, bardziej niż twierdzenia „tani i kiepski na tle droższych i bardziej premium”. Michał chciał zaznaczyć, spójność roweru Marina a nie oh ah budżetowego osprzętu.

  10. Podoba mi się ten Marin. Ciekawy jestem jak tam przekrok w nim, czy jest zgodny z tabelka i ma te ok 74cm? Czy ta cena 4600 to oficjalna katalogowa bo z tego co kojarzę to NAIL trail z 2017 na początku kosztował koło 5100 potem po obniżce 4600zl.

  11. Częściej testuj budżetowe sprzęty. Rowery 10k+ są fajne, ale z wiadomych względów nie dla każdego :)

  12. Dawajcie zdjęcia które po włączeniu w nowym oknie będą w większej rozdzielczości.

    PS. A kiedy mniej więcej pełny test ? bo rower ciekawy :)

    1. Tak właśnie jest (ze zdjęciami) :)

      Pełny test za 3-4 tygodnie.

      1. Mój błąd :) Rzeczywiście działają :P

      2. U mnie nie koniecznie (chrome) – po kliknięciu na zdjęcie otwiera się ono w okienku (mniejszym niż oryginalne zdjęcie) – są przyciski „poprzednie”, „nastęne” i „play” oraz „zamknij”, ale nie ma przycisku „pełny ekran”, ani nie ma możliwości rozciągnięcia okna. Tak więc po kliknięciu mamy zdjęcie mniejsze niż w artykule. Sprawdziłem również na Macu (Safari) i jest tak samo.

        1. …Ok – już skumałem – jeśli zrobię PPM i „otwórz w nowym oknie” to wtedy są w pełnej rozdzielczości. Po kliknięciu lewym sa w małym oknie.

        2. Powiększenie przy normalnym kliknięciu dostosowuje się do rozdzielczości ekranu – może to jest ograniczeniem?

  13. A mnie się podoba, i rower i jego opis. Blog musi się kierować potrzebami rynku a dystrybutorzy to wyczuwają. Dobrze ze są opisywane rowery ‚normalne’ w użytkowaniu, bardziej ‚cywilne’ (bez urazy wszelkim enduro do cięższych zastosowań) bo inaczej byśmy byli skazani na cudowne górnolotne hasła reklam producentów bez szczypty rzeczywistości. Dołączył po prostu kolejny (dobry) gracz do rynku-rower do 5000 tysi.

  14. Marin to dla mnie kultowa marka z lat 90-ych. Potem znikła z naszego rynku więc cieszę się, że wraca. A wraca jak widać po ofercie z całkiem solidnym wyposażeniem. Nie widzę tu sponsoringu bo są uwypuklone słabsze strony i to wyrażnie. Dla mnie spory plus to nawet mufa gwintowana. Generalnie i sory ale żałośni są dla mnie ludzie co nie mają styczności z daną częścią a już wieszczą, że to złom. Jeśli te koła na maszynach a nie jakieś Deorki czy uj wie co innego to syf to proszę to uzasadnić. To samo Recon. Halo pobudka mamy rok 2018 gdzie w droższych modelach wsadzają ten wideł. Nie wiem co jest grane na rynku to siedzę cicho i nie krytykuje. Macie za darmochę jednak dość sensowny opis dość rzetelnego, znającego temat gościa. Warto to docenić a nie jojczyć o sponsoringu. Dla mnie napęd za twardy czyli spory minus w postaci braku napędu 2x. Cała reszta w tych pieniądzach trzyma wysoki poziom.

    1. Bartosz Przepiórkowski

      Marin z roku na rok wygląda coraz lepiej. Szkoda, że GT nie odświeży swoich konstrukcji. Wyglądają dość topornie.

  15. Zgadzam sie z Bertem – w tym budżetowym przedziale cenowym niezrozumiały jest brak przedniej przerzutki (2-10) Poszerzyłoby to znacznie zakres zastosowań tego bidnego sztywniaczka ;-) Co jest tak odrażającego w przedniej przerzutce ?? ;-))

  16. Rower ma duzo plusow . 11 biegow, kola boost, wkrecany suport, niska waga, szerokie obrecze. Dokupic mykmyka i gotowy wariat. Nie wiem czego narzekacie, rower do ostrej jazdy, ale nie jest to konkurent np.Dartmoora ,bo to rower klasy XC-funn. Ma wszystko czego trzeba do szybkiej ostrej jazdy, a konkurenca albo drozsza lub ciezsza.Super rower , a Nail Trail7 to wypas.

  17. Dobrze ktoś tu napisał, że rowery za 10+ ( ja bym nawet zaryzykował za 5+) są fajne, tylko kogo na nie stać. Michał więcej realizmu i tym samym więcej rowerów do np. 7 tys. Ja rozumiem, że fajnie się czyta o Ferrari czy Porsche ale ile można lizać czekoladę przez szybę :-)

  18. Popieram wpis i prośbę o rowery w cenie 4-10tyś.
    Mariny mają ciekawą specyfikację, ale malowania są obrzydliwe!!

    1. Kwestia gustu. Dla mnie są jednymi z najładniejszych na ryku.

  19. UWAGA. Lokowanie produktu :)
    ten rower jest nijaki.

    1. Rower nijaki hehe. Rower jest zajebisty. Zalezy kto czego szuka. Jak masz skillsy ,to tym rowerem pojedziesz maraton i enduro. Ja na 26cala 13,5 kilo w maratonie w Cyklokarpatach na Wierchomli przyjechaem w pierwszej 60 na srednim dystansie (50km). Tym sprzetem przejechalbym jeszcze szybciej. Gwarantuje Ci ,ze w Enduro zawodach na tym rowerze ostatni nie przyjade. Zamiast narzekac , zacznijcie jezdzic na prawde, cwiczyc manuala, pamptruck, szosa . Rower ma wszystko co powinien nowoczesny rower.

      1. ale ty jesteś zajebisty, pewnie jak bys troche pocwiczył to i na wigrt3 byś dał rade być w pierwszej 10.

        jesli mamy ty tylko ohy i ahy pisać to po co to?!!!
        po prostu z daleka widac, że to sponsorowana recenzja.
        słabo

        1. Mateusz Sobociński

          No to wymień konkretne wady tego roweru. Tylko mówienie, że na pokładzie jest Recon zamiast Pike to jak narzekanie, że Dacia za 39.900 nie ma skórzanych foteli…

          1. jest super bo konkurencja w tej cenie nie jest lepsza
            no i jest super bo pomalowany jest w moje ulubione kolory

            1. Tak jak Mateusz zasugerował – wymień konkretne wady, o których nie napisałem.

              A jeśli od razu widać, że wpis jest we współpracy z marką (bo „sponsorowanym” bym go nie nazwał), to chyba dobrze? Między innymi po to zawsze piszę o tym wprost zaraz na początku artykułu, więc Ameryki nie odkryłeś. Dzięki temu, jeśli masz wstręt do konsumowania treści, na których zarobiłem pieniądze, możesz bardzo łatwo je pominąć.

              1. nie twierdze że jest słaby tylko że jest nijaki
                pokasz mi jego mocne strony, czym sie wyróznia w tej klasie

                współpraca to coś innego jak praca na rzecz kogoś.

              2. Czym się wyróżnia?? Napęd SRAM-owski,sztywne ośki,szerokie obręcze

              3. HEAD ANGLE …… dziękuję za uwagę :) porównaj z tym przedpotopowym kątem u konkurencji :)

        2. To może pochwal się czym jeżdzisz i gdzie byleś ostatnio na zawodach( które miejsce )i jak Ci poszło panie super enduro :)

  20. Bartłomiej Karkonosze

    To jest podobno blog o enduro a enduro to nie sztywniaki, grawele itp.

    1. zmień blog ziomeczku ¯\_(ツ)_/¯

    2. O czym jest ten blog, to akurat ja decyduję.

    3. Enduro to nie sztywniaki… Dodałbym że jeszcze że na pewno nie MTB. : |

    4. Jeżdżę enduro na sztywniaku, niejednokrotnie płynniej i szybciej niż wielu enduro riderów na swoich wypasionych fullach i co mi zrobisz?

    5. „a Enduro to przypadkiem nie motocykle?”

      1. Motocykle też, ale sztywne czy „fule” :D

        1. Enduro od Endurance , czyli wytrzymały. Gdzie napisane ,że Enduro to fullsuspension? hmmm?

          1. Gdyby ktoś miał wątpliwości, to polecam pierwszy (!) artykuł, jaki pojawił się na blogu :)
            https://www.1enduro.pl/definicja-enduro/

  21. Niestety enduro nie jest tanie więc jak ktoś chce opinii za 5K+ to chyba z używek. Takie są realia rynku. Szczerze jestem w szoku w jaki sposób traktujecie gościa, który per saldo robi fajną robotę. To nie „wasz” blog byście dyktowali o czym ma pisać. Będę tak samo chamski i napiszę, że oczekuję solidnych rowerów enduro za taką samą kasę i ciekawych sztywniaków bo na razie ich najwięcej się sprzedaje. Jakie chcecie „ęduro” po taniości by nie narzekać na słaby osprzęt?? Zasada jest taka: masz kupić najtańszego fulla z bardzo słabym osprzętem to lepiej kup solidnego sztywniaka. Na pewno wyjdzie taniej w tym w eksploatacji. Poza tym enduro to również styl jazdy i jako takie miało prekursorów w Pl w postaci HT w latach 90-ych.

  22. Michal a jak ten rower wypada w porównaniu do Whyte 629? Szukam HT do zabawy i ciekaw jestem twojej opini w porównaniu właśnie do 629. Pozdrawiam

    1. Whyte to przede wszystkim bardziej progresywna geometria – gdybym miał wybierać tylko pod tym kątem, bez dwóch zdań wybrałbym 629.

      Ale z drugiej strony, różnica w cenie to aż 1400 zł, a osprzęt jest w zasadzie identyczny. Whyte ma jedynie węższe obręcze i kierownicę, ale za to ma lepsze opony. Te 1400 zł pozwoliłoby wyposażyć Marina w sztycę regulowaną, wypasione opony + tubeless i jeszcze spędzić weekend w górach ;)

      W tym kontekście, z werdyktem wolałbym się wstrzymać do zakończenia testu i solidnego sprawdzenia geometrii Marina w terenie :)

      1. Michale zaraz się zacznie że jak to za 1400 można zrobić upgrade na Myk-Myka a Ja ostatnio czyli w Grudniu zanabyłem wspaniałą sztycę Brand-X Ascend II za niecałe 90 Funta i jestem mega zadowolony z jej działania,czekam na test gogli do jazdy plus ciekawych siodeł

        1. Dlatego właśnie napisałem, że za te 1400 zł masz sztycę, opony i kasę na wyjazdy – nie jedno z tych rzeczy, tylko wszystko na raz ;) Nawet bez promocji można kupić sztycę Tranz-X za <600 zł.

          1. Dzięki Panowie za odpowiedź, pozostaje jeszcze tylko kwestia gustu i tutaj Whyte wygrywa, moim zdaniem. Szukam roweru trochę uniwersalnego, który zastąpi mi Bullsa Coperhead 3Plus. Rower powinien dawać radość z jazdy po Trójmiejskim Parku Krajobrazowym, startuję dla zabawy w maratonach (MTB Gdynia, Gwiazda Południa) i dawać satysfakcję z wypadów w góry czy singletracki. Zastanawiałem się jeszcze nad Bird Zero TR ale on już wykracza poza budżet a w przypadku Whyte można jeszcze jakieś zniżki wyłapać… Macie jakieś propozycje? Kusi mnie też NS Bikes model ECCENTRIC, tylko niestety ich rowery ważą ponad 13kg.

  23. Daj Im palec to wezmą całą rękę,napatrzą się a następnie nie mając zielonego pojęcia szukają fulli do 1500 na alledrogo pustaki co by zje….ne filmiki na Zapchajtuba wrzucać jak to w mieście na fullu pokonuje metrowe krawężniki zamiast kupić sobie sprzęt z dobrym geo i fajnym osprzętem na sztywno,sam śmigam po Szkockich bezdrożach na Sztywniaczku i odczuwam lekki niedosyt z braku sztywnej ośki na tyle,można się doczepić do hebli u Marinka ale reszta jest bardzo dobra

  24. A ja powiem tak: enduro jako odmiana MTB mnie zainteresowało właśnie przez tego bloga to raz. Dwa ze jest tu robiona zajebista robota u podstaw która daje szanse wejścia wielu noobom jak ja w temat bez popełniania głupoty w stylu „kupie fulla za 14k i jestem enduro”.

    Trzecia rzecz, przechodząc do meritum, ten rower jest naprawdę spoko jako pierwszy rower z nadzieja na apgrejdy może kiedy.

    Fakt, ładna rama, wyróżniająca sie wizualnie, spoko osprzęt, choć nie najwyższa półka to dobra cena. W sam raz na naukę od podstaw dla większości z nas którzy w góry jeżdżą rzadziej bo skill/czas/odległość/budżet nie zawsze pozwalają. No i pomaga to w przejściu ze „starego MTB” na świeższa konstrukcje.

    Na minus dałbym fakt ze te kąty juz daleko nie odbiegają od nowego Peaka. No ale może nie muszą. Reach jest dluzszy, a to juz robi różnice.

    Czy sam bym go kupił? Nie jestem pewien, bo zainwestowałem juz w co innego :D

    Jednak w całej tej gadaninie o jeździe najważniejszy jest skill. Ten rower może troche pomoc w rozwoju bo ma predyspozycje szlakowe, ale i tak najważniejsze jest katowanie techniki w lesie pod domem. Do tego jest potrzebny najtańszy rower który to zniesie, ten chyba daje rade.

    1. Geometria podobna do Peaka?! Przecież Peak ma kąt główki 72 stopnie :)

  25. no tak, można przecież usunąć wpis jak będzie inny niz życzy sobie autor.

  26. Uparłeś się jak osioł i powtarzasz w kółko to samo – i jeszcze się dziwisz, że to usuwam. Podaj konkretne zarzuty, jak Ci coś nie odpowiada. Jeśli chodzi Ci tylko o styl artykułu, to poczytaj coś innego.

  27. Tak uczepiłem sie bo do tej pory byłem przekonany, że są tu rzetelne oceny sprzętu.
    No cóż, nawet ksiądz się modli za pieniądze.

    1. …walik@ no pochwal się czym jezdzisz , może zrozumiemy dlaczego ten rower jest nijaki dla Ciebie. Santa Cruz w carbonie? Devil w carbonie? hehe

      1. to takim sprzętem trzeba jeździć żeby móc coś powiedzieć?

        1. Proszę, proszę napisz czym jeżdzisz Panie Enduro…

          1. Nie podpuszczaj bo jeszcze elaborat napisze chłopak 3:)

    2. spoko
      nie ma sensu nic sobie udowadniać, straciłeś tylko jednego fana swojej strony, a może i nie jednego sadząc po wpisach.

  28. Ekko trąci słodyczą w stronę marki Marin, ale nie jest to wg. mnie nachalne. Myślę, że przy okazji takich wpisów bardzo ciekawą taktyką było by pokazanie co prezentuje konkurencja w tym samym przedziale cenowym, pewnie podniosło by to obiektywizm.

    1. Pamiętajmy iż to producenci decydują o tym czy udostępnią swój sprzęt do testowania i na jak długo ale gdybyśmy poszli tym tropem to sorki ale takie testy nigdy by się nie skończyły bo każdego roku są dziesiątki nowych konstrukcji począwszy od wielkich marek zalewających rynki Europejskie po wspaniałe manufaktury robiące kilka,kilkanaście sztuk na cały świat tak jak to zrobił teraz Orange wypuszczając limitowaną ilość 20 sztuk!! Każdy zdrowo i normalnie myślący wie że są inne konkurencyjne pisma oraz blogi i zawsze mogą tam zajrzeć jeżeli jest Im mało.

    2. Między innymi po to poświęciłem całkiem sporo godzin na przygotowanie zestawień top 10, między innymi bezpośrednich konkurentów Nail Traila ;)
      https://www.1enduro.pl/hardtaile-enduro-trail-do-5500-zl-2018/

  29. Walik tu nie chodzi o sprzet. Sam Michał napisał abys wskazał nierzetelnosci w tekscie i bylaby wtedy podstawa do rozmowy. A tu widać, że nawet tego nie potrafisz, wiec nie dziw się, że sie Ciebie czepiamy. Blog to nie jest Biblia i nie podoba Ci się to nie czytaj.

  30. Jak będzie test ,to porówna do innych rowerów. To tylko bikeporn przecież.

  31. Czaję się na Marina Rift Zone 3. Wszystko mi w nim leży, od ceny 9k, przez tereny po których śmigam (Trójmiasto), aż po komponenty, których wymiana nie zedrze ze mnie ostatniego grosza. Tylko ten myk-myk 120mm… Ma to jakikolwiek sens?? Jeśli będę musiał go wymienić, to jest sztandarowy deal-breaker. Marin wtf?

    1. Jasne, że ma sens – jeszcze niedawno 125 mm to było max, co oferowały sztyce regulowane, a zaczynało się od 75 mm. 150 mm i więcej jest spoko przy dużym wzroście i w naprawdę stromym terenie.

  32. Michał dasz radę zmierzyć przekrok w tym Marinie? Nie mam gdzie się przymierzyć a z wyliczeń wychodzi mi trochę więcej niż w tabelce.

  33. Nuuuudny ten rower… zeby chociaz golenie mial czarne,nie srebne…

  34. A zadam głupie pytanie, ale ważne dla mnie :) Czy podejdzie do tego roweru taki fotelik https://velo.pl/akcesoria/foteliki/hamax/siesta ? :) czasami chciałbym na spokojnie pojeździć z córką :)

    1. Nie znam się, ale w sumie czemu nie…? Na wszelki wypadek możesz zapytać dystrybutora: https://www.facebook.com/Marin-Bikes-Polska-1172343852831102/

  35. Cześć Michał, idealnie trafiłeś z tym Marinem bo własnie stoję przed decyzją wyboru tego modelu. Wątpliwości budzi rozmiar ramy gdyż wg „super tabeli” Marina znajduję się pomiędzy rozmiarami L-(182cm)-XL. Przymierzyłem się do Nail 7-ki w roz. L i wstępnie jestem zadowolony. Jakie jest Twoje zdanie odnośnie rozmiaru? Wzrost 182cm, wew noga 84cm.

    1. https://www.1enduro.pl/wybrac-rozmiar-ramy/

      Ja bym się bardziej skłaniał ku L.
      W XL nie zmieścisz sztycy regulowanej (za długa podsiodłówka na Twoją nogę).

    2. Ja mam Nail Traila 6 (2017) rama L i do 180cm wzrostu leży mi wręcz idealnie

  36. I jak się podjeżdża na nim ? da radę czy meczące to jest ? chodzi mi o zakres przełożeń i kąty ramy ? Chciałbym wystartować w paru amatorskich maratonach w tym roku, bez ciśnienia na wynik :)

    1. Na początku przyszłego tygodnia będzie pełny test :)

      Ogólnie jednak gdybym szukał roweru na maratony, Nail Trail byłby bardzo wysoko na mojej liście. Jeśli nie masz łydy, to na góry pomyślałbym tylko o mniejszej zębatce z przodu.

  37. Dzięki za odpowiedź. To czekam niecierpliwie na test (dużo zdjęć!) Bo rower już mam w koszyku zakupów ;)

  38. Czy rama może mieć myk myka w stealth’cie?

Dodaj komentarz do tekstu Bikeporn: Marin Nail Trail 6 29 2018

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Czytaj kolejny artykuł

Top 10 2018: Rowery trail do 13000 zł

Prezentacje, Sprzęt / 

Dzisiejsze zestawienie z cyklu „Top 10 2018” zainteresuje Cię, jeśli uzbierałeś 11-13 tys. zł na nowy rower, którego planujesz używać… do wszystkiego. Nowoczesne ścieżkowce idealnie nadają się dla osób niezdecydowanych ;) Lub tych, które nie chcą zamykać się w jednym stylu jazdy. Oto najlepsze rowery trail do 13000 zł.



Jakie rowery znalazły się w zestawieniu?

Rower trail od 5000 do 18000 zł - modele 2018

Rowery trail (ścieżkowce): skok od 120 do 145 mm, kąt główki ramy maksymalnie 68 stopni.

Jak czytać dane techniczne?

  • skok podany jest odpowiednio: przód / tył
  • kąty to kolejno: główki ramy / rury podsiodłowej
  • masa – deklarowana przez producenta (zazwyczaj bez pedałów)
  • klik w nazwę modelu → strona producenta
  • klik w cenę → sprawdź okazje na Ceneo (linki afiliacyjne)

Disclaimer

Poniższe opisy rowerów to moja subiektywna ocena na podstawie danych katalogowych. To nie jest test, ani nawet jego namiastka! Pamiętaj, że jakość roweru na szlaku zwykle wynika z czegoś więcej, niż tylko sumy części i cyferek.

I jeszcze jedno: rowery są ułożone od najtańszego do najdroższego – nie według oceny.

Zestawienie ma charakter niekomercyjny.






1. Giant Trance 210999 zł

Rower trail do 11000 zł: Giant Trance 2 2018

  • skok: 150 / 140 mm
  • rozmiar koła: 27.5″
  • kąty: 67° / 73,5°
  • długość górnej rury (M): 610 mm
  • reach (M): 435 mm
  • sztyca regulowana: Giant Contact Switch
  • amortyzacja: Fox 34 Rhythm / Fox Float DPS EVOL Performance
  • hamulce: Shimano SLX
  • napęd: Shimano SLX 1×11
  • masa: ?

Wielu z Was zakończy lekturę tego zestawienia na pierwszym punkcie i nawet zbytnio mnie to nie dziwi. Po wprowadzeniu w zeszłym roku nowej ramy, Trance stał się bardzo atrakcyjną propozycją w zasadzie dla każdego – skok, geometria i wyposażenie równie dobrze sprawdzą się na wycieczkach, co na (lajtowo potraktowanych) zawodach enduro.

Na 2018 Giant bardzo poprawił osprzęt: pojawił się chociażby nowoczesny kokpit i świetne opony, seryjnie montowane tubeless. Zawieszenie Foxa – choć w najprostszym wariancie – też jest ciekawą odmianą od wszechobecnego Pike’a. Jedynym reliktem przeszłości pozostają wąskie obręcze (23 mm). Mimo to, jest to rower, który sam chętnie bym kupił, zwłaszcze że w tym malowaniu wygląda obłędnie.

2. Trek Fuel EX 7 2911299 zł

Rower trail do 12000 zł: Trek Fuel EX 7 29" 2018

  • skok: 130 / 130 mm
  • rozmiar koła: 29″
  • kąty: 67,7° / 74,7°
  • długość górnej rury (M): 595 mm
  • reach (M): 450 mm
  • sztyca regulowana: Bontrager
  • amortyzacja: RockShox Reba RL / Fox Float DPS EVOL Performance
  • hamulce: SRAM Level T
  • napęd: SRAM NX 1×11
  • masa: 14,5 kg

Jeśli przywiązujesz dużą uwagę do marki roweru, Trek Fuel EX prawdopodobnie jest na Twojej liście. To jeden z najpopularniejszych ścieżkowców i w zasadzie trudno znaleźć o nim złą opinię. To taki VW Golf w świecie rowerów. Wszystko robi dobrze, choć niczym się nie wyróżnia. I jest drogi. „Drogi” to może lekka przesada, bo specyfikacja nie jest najgorsza, ale podstawowy napęd i hamulce trochę jednak odstają od średniej tego zestawienia. Specyficznym wyborem jest też wątły Rock Shox Reba i dość delikatne opony.

Mimo nowoczesnej geometrii i sporego jak na 29era skoku, Fuel EX próbuje w ten sposób zachęcić osoby przesiadające się z XC. Będą one jednak rozczarowane wysoką masą, która ograniczy dynamikę na podjazdach. Trek stanowi jednak dobrą bazę do rozbudowy – zarówno w kierunku XC, jak i enduro. W tym drugim przypadku warto jednak wybrać kosztujący 13500 zł model Fuel EX 8, który żadnych zmian nie potrzebuje.

3. Mondraker Factor RR11599 zł

Rower trail do 13000 zł: Mondraker Factor RR 2018

  • skok: 130 / 120 mm
  • rozmiar koła: 27.5″
  • kąty: 67° / 74°
  • długość górnej rury (M): 635 mm
  • reach (M): 471 mm
  • sztyca regulowana: Onoff Pija Dropper (Tranz-X)
  • amortyzacja: Fox 34 Rhythm / Fox Float DPS Performance
  • hamulce: Sram Level T
  • napęd: SRAM NX 1×11
  • masa: 13,9 kg

Do zestawienia początkowo trafił model Foxy (skok 150 / 140 mm), ale po bliższej analizie uznałem, że „łagodniejszy” Factor jest lepszym wyborem – ma lepsze zawieszenie (motyw wyboru Reby w Foxy, na zawsze pozostanie mrocznym sekretem product managera), a geometria jest bardzo zbliżona.

Dzięki temu, Factor jest najbardziej progresywnym rowerem z tej listy i nawet Whyte – krótszy o przepastne 40 mm – nie może mu podskoczyć. Bardzo dobry wybór dla miłośników szybkiej, aktywnej jazdy w lżejszym terenie i/lub bez podpierania się dużym skokiem.

4. Canyon Spectral AL 6.0 – 11700 zł

Rower trail do 12000 zł: Canyon Spectral AL 6.0 2018

  • skok: 150 / 140 mm
  • rozmiar koła: 27.5″
  • kąty: 66,1° / 74,1°
  • długość górnej rury (M): 606 mm
  • reach (M): 436 mm
  • sztyca regulowana: Kind Shock LEV Si
  • amortyzacja: Rock Shox Pike RC / Rock Shox Deluxe RT
  • hamulce: SRAM Guide R
  • napęd: SRAM GX Eagle 1×12
  • masa: 13,5 kg

Najnowszy rower na liście, jeszcze pachnący biurem projektowym. Jak przystało na Canyona, specyfikacja jest bardzo mocna – jest m.in. nowy Pike, 12-rzędowy GX Eagle i szerokie koła DT Swiss z oponami w nowoczesnym rozmiarze 2.6″. Są też wszystkie najnowsze standardy i takie gadżety, jak zintegrowany zacisk sztycy, przewody schowane w osłonie dolnej rury, czy podwójnie uszczelnione łożyska.

Przy tej nowoczesności, trochę rozczarowują długie rury podsiodłowe – wbrew materiałom propagandowym, identyczne jak w starym modelu, mimo zastosowania sztyc o większym skoku. Może to utrudnić wybór rozmiaru osobom „na granicy”. Jeśli jednak się uda, nowy Spectral będzie jedną z najciekawszych propozycji tego zestawienia.

5. Whyte T-130 SR11799 zł

Rower trail do 12000 zł: Whyte T-130 SR 2018

  • skok: 130 / 130 mm
  • rozmiar koła: 27.5″
  • kąty: 67° / 73,5°
  • długość górnej rury (M): 611 mm
  • reach (M): 449 mm
  • sztyca regulowana: Whyte drop.it (Tranz-X)
  • amortyzacja: Fox Rhythm 34 / Fox Float DPS Performance
  • hamulce: TRP Slate
  • napęd: Shimano SLX 1×11
  • masa: 14,3 kg

Jeśli niemiecka geometria Cię nie satysfakcjonuje, to brytyjska alternatywa jest oczywistym wyborem (razem z Mondrakerem). T-130 SR to najtańszy bilet do świata fulli Whyte i ich progresywnej – choć w tym przypadku nie aż tak radykalnie – geometrii. A przy tym jeden z najbardziej opłacalnych modeli tej marki.

Wyposażenie jest bardzo podobne do opisanego wyżej Gianta, z tą różnicą, że tutaj w standardzie dostajesz szerokie obręcze i czterotłoczkowe hamulce. Jest to jednak rower o mniejszym skoku od Trance’a, stojącego jedną nogą na terytorium enduro. Nadrabia to jednak ciut lepszą geometrią i kolosalnie większą oryginalnością. Gdyby tylko był lżejszy…

→ Więcej: Test: Whyte T-130 RS 2016

6. YT Jeffsy 29 AL Comp – 11950 zł

Rower trail do 12000 zł: YT Jeffsy 29 AL Comp 2018

  • skok: 140 / 140 mm
  • rozmiar koła: 29″
  • kąty: 67° / 74,5°
  • długość górnej rury (M): 592 mm
  • reach (M): 425 mm
  • sztyca regulowana: E*Thirteen TRS+
  • amortyzacja: Rock Shox Pike RC / Rock Shox Monarch RT
  • hamulce: SRAM Guide RS
  • napęd: Shimano SLX 1×11
  • masa: 13,2 kg

Początkowo na listę miał trafić bazowy model na carbonowej ramie, ale po odświeżeniu specyfikacji na 2018, poszybował on wysoko ponad założony limit cenowy. Ale aluminiowy Jeffsy też nie ma się czego wstydzić. Może przydałoby się tylko odświeżyć dość klasyczną geometrię, ale na to bym w najbliższym czasie nie liczył. Osoby szukające czegoś ciut dłuższego, powinny rzucić okiem na model Jeffsy 27, który opisałem w zestawieniu rowerów enduro.

Podobnie jak w przypadku modelu na kołach 27.5″, najgroźniejszym rywalem jest… tańszy o ponad 2 tysiące model Jeffsy 29 AL. Porównywanie ich osprzętu przypomina zabawę w „znajdź 5 szczegółów” – to jeden z tych nielicznych przypadków, w których nie warto przepłacać.

7. NS Bikes Snabb 130 Plus 211999 zł

Rower trail do 12000 zł: NS Bikes Snabb Plus 130 2 2018

  • skok: 140 / 130 mm
  • rozmiar koła: 29″
  • kąty: 66,5° / 74,5°
  • długość górnej rury (M): 619 mm
  • reach (M): 445 mm
  • sztyca regulowana: Kind Shock E30i
  • amortyzacja: Fox 34 Rhythm / Fox Float Performance
  • hamulce: SRAM Level
  • napęd: SRAM NX 1×11
  • masa: 13,6 kg

Jeśli jesteś zdecydowany na koła 29″ w wydaniu zahaczającym o enduro, prawdopodobnie kupisz Snabba 130 Plus. Wariant ze 150 mm skoku znasz już z zestawienia rowerów enduro do 13000 zł. Opisywana tu 130-stka jest bardziej uniwersalnym – choć nadal agresywnym! – rowerem.

W porównaniu do opisanego wyżej Treka, NS ma dużo bardziej spójne wyposażenie o zdecydowanym charakterze. Zaskakuje w nim dość rzadkie jest połączenie amortyzacji Foxa z napędem i hamulcami SRAM-a (w dodatku z korbą Race Face). Największy minus to opony w najsłabszej wersji – warto wymienić je na coś lepszego.

8. Rose Root Miller 212250 zł

Rower trail do 13000 zł: Rose Root Miller 2 29"

  • skok: 140 / 140 mm
  • rozmiar koła: 29″
  • kąty: 67° / 74,5°
  • długość górnej rury (S/M): 585 mm
  • reach (S/M): 416 mm
  • sztyca regulowana: Rock Shox Reverb
  • amortyzacja: Rock Shox Pike RC / Rock Shox Deluxe RT3
  • hamulce: Magura MT5
  • napęd: Shimano XT 2×11
  • masa: 14,2 kg

Środkowy wariant Root Millera jest najgroźniejszym rywalem NS-a w kategorii „jestem enduro na dużych kołach, ale udaję ścieżkowca”. Nie dość, że na wstępie oferuje wyraźnie lepsze wyposażenie, to jeszcze można je przy zamówieniu dowolnie skonfigurować pod własne potrzeby – na przykład wywalić przednią przerzutkę lub… dobrać sobie detale pod kolor (choć pod tym względem trudno będzie przebić Snabba).

O ostatecznym wyborze zadecyduje jednak rozmiarówka, która w Root Millerze jest grubo przestrzelona – rury podsiodłowe są tak długie, że powyżej tak naprawdę podałem wymiary S-ki, w dalszym ciągu wysokiej… jak na M-kę. Niższe osoby mogą zapomnieć o sztycy regulowanej z dużym skokiem.

→ Więcej: Test: Rose Root Miller 1 29″ 2017

9. Radon Slide Carbon 140 9.0 – 12550 zł

Rower trail do 13000 zł: Radon Slide Carbon 140 9.0 2018

  • skok: 140 / 140 mm
  • rozmiar koła: 27,5″
  • kąty: 67,5° / 74,2°
  • długość górnej rury (M): 596 mm
  • reach (M): 434 mm
  • sztyca regulowana: Rock Shox Reverb
  • amortyzacja: Fox 34 Performance Elite / Fox Float DPS EVOL Performance Elite
  • hamulce: Shimano XT
  • napęd: Shimano XT 2×11
  • masa: 11,9 kg

Gratka dla „gold diggerów” (wszak węgiel to czarne złoto). Radon jest nie tylko najtańszym w tym zestawieniu rowerem na carbonowej ramie (i zdecydowanie najlżejszym!), ale też oferuje najlepsze wyposażenie. W przeciwieństwie do pozostałych rowerów z listy, zawieszenie Foxa jest tu uzbrojone w najlepsze tłumiki, napęd i hamulce to pełna grupa XT, a całość dopełniają systemowe koła Mavic i opony dobrane odpowiednio dla przedniego i tylnego koła. Nawet tę przednią przerzutkę bym przełknął…

Zwykle w przypadku marek wysyłkowych pasmo zachwytów ucina tabelka z geometrią. Tu jednak nie ma tragedii. Owszem, kąty mogłyby być ciut nowocześniejsze, ale jeśli szukasz lekkiego, turystycznego ścieżkowca, bez odchyłu w stronę enduro, Slide Carbon będzie cholernie opłacalnym zakupem. Szkoda tylko, że nie został on wyposażony w koła 29″, które lepiej pasowałyby do takiego charakteru. Najbliższym odpowiednikiem (identyczny osprzęt) jest Radon Skeen Trail 10.0 w wariancie 29″ – rama jest w nim aluminiowa, ale za to cena poniżej 11 tys. zł robi jeszcze większe wrażenie.

10. Propain Tyee AM Trail – 12700 zł

Rower trail do 13000 zł: Propain Tyee AM Trail 2018

  • skok: 140 / 145 mm
  • rozmiar koła: 27.5″
  • kąty: 66° / 75,7°
  • długość górnej rury (M): 585 mm
  • reach (M): 431 mm
  • sztyca regulowana: Bikeyoke Revive
  • amortyzacja: Rock Shox Pike RCT3 / Rock Shox Super Deluxe RC3
  • hamulce: Magura MT Trail Sport
  • napęd: SRAM X01 Eagle 1×12
  • masa: 13,6 kg

Niemieccy producenci zdominowali drugą połowę tej listy… No ale co ja poradzę, jak do wyboru są takie modele, jak Tyee AM Trail. Owszem, jego rama nie jest z carbonu, ale za to wyposażeniem Propain wygrywa absolutnie z każdym. No bo jak przebić najlepsze zawieszenie i najlepszy napęd z katalogu SRAM-a?

Geometria tradycyjnie nie jest progresywna, co byłoby poważną wadą w rowerze enduro, ale jak na ścieżkowca – nie jest źle. Bardzo ciekawy, oryginalny wybór, o ile wpasujesz się w rozmiarówkę.

11. Kross Soil EX12999 zł

Rower trail do 13000 zł: Kross Soil EX 2018

  • skok: 140 / 130 mm
  • rozmiar koła: 27.5″
  • kąty: 66,5° / 74,5°
  • długość górnej rury (M): 590 mm
  • reach (M): 433 mm
  • sztyca regulowana: Rock Shox Reverb
  • amortyzacja: Rock Shox Pike RC / Rock Shox Monarch R
  • hamulce: Shimano XT
  • napęd: Shimano SLX/XT 1×11
  • masa: 13,5 kg

Polski ścieżkowiec otoczony przez niemieckich najeźdźców rywali wygląda trochę jak szara myszka, ale mając w pamięci jak jeździ, nie mógłbym go pominąć. Zwłaszcza, że wyposażenie wbrew pozorom nie ma się czego wstydzić – jest nowy Pike, Reverb, napęd Shimano SLX/XT i szerokie koła DT Swiss z oponami 2.6″.

Najgroźniejszymi konkurentami Soila nie są jednak marki wysyłkowe, a Whyte i Giant. Oba mogą się pochwalić niższą ceną (nie uwzględniając rabatów), porównywalnym osprzętem i co najmniej równie dobrą geometrią. Jeśli jednak uda Ci się dorwać dobrą okazję na zakup Krossa, na szlaku nie będziesz żałował!

→ Więcej: Test: Kross Soil EX 2018


Inne modele warte uwagi


Czego oczekiwać w tym przedziale cenowym?

Dlaczego na liście jest 11 modeli? Rowery w tym przedziale są tak dobre, że nie udało mi się wyrzucić żadnego z nich. Również każdy kandydat z listy rezerwowej w pełni zasługuje na miejsce w pierwszej dziesiątce jedenastce. Wszystkie są bardzo rozsądnie złożonymi rowerami, które z czystym sumieniem mogę polecić… choć nie każdemu!

Przede wszystkim, wszystkie łączy nowoczesna geometria, ale o różnym charakterze. Są tu rowery zaprojektowane pod długie dystanse w stylu ocierającym się o XC (Trek, Scott, Radon), są modele, które do kategorii „enduro” nie trafiły tylko z powodu umownych kryteriów liczbowych (Rose, Canyon, NS Bikes), a jeszcze inne wymykają się jakiejkolwiek klasyfikacji (Mondraker, Cannondale).

Ta różnorodność jest widoczna w rozmiarach kół. Zgodnie z bieżącymi trendami, na liście przeważają szybkie 29ery i dla większości osób będą one najlepszym wyborem. Ale miłośnicy lżejszych i bardziej zabawowych kół 27.5″ też mają w czym wybierać! Mniej popularne są plusy, choć dwa bardzo dobre modele na grubych oponach znajdziesz na liście rezerwowej (Marin i Rock Machine). Producenci wyraźnie stawiają na lżejsze i bardziej uniwersalne opony 2.4-2.6″.

Jeśli chodzi o materiał ramy, w tym rozsądnym cenowo segmencie dominuje oczywiście aluminium, ale atrakcyjna oferta marek wysyłkowych zaowocowała jedną propozycją na ramie carbonowej (Radon). Co ciekawe, próbuje z nim walczyć „stacjonarny” Kellys z nowym modelem Slanger, który ze względu na brak sztycy reguowanej, trafił „tylko” na listę rezerwową. Obecność myk-myka była dla mnie warunkiem koniecznym! W rowerach do 10000 zł można jeszcze przymknąć oko na jego brak, ale nie przy cenach sięgających 13000 zł.

Wybierając top 10, preferowałem też rowery bez przedniej przerzutki – w tej cenie można już liczyć na 12-rzędową grupę SRAM GX Eagle, przez którą sensowność napędów 2×11 jest dyskusyjna. Dla paru modeli zrobiłem wyjątek, ale jeśli z jakiegoś powodu nie lubisz 1x, moje subiektywne zestawienie może nie być dla Ciebie miarodajne – korzystając z listy wszystkich modeli powinieneś znaleźć coś dla siebie.

Ile warto wydać?

O dziwo, mimo sporego rozstrzału cen, różnice w wyposażeniu są niewielkie. Oczywiście osprzęt rowerów sprzedawnych on-line co najmniej o klasę przewyższa Treka, Scotta czy Mondrakera, ale przy tej kwocie nawet w „drogich” markach nie widać rażących oszczędności. Bardziej od ceny, zdecydować powinny Twoje indywidualne potrzeby, preferencje i gust.

Najlepsze rowery trail do 13000 zł


Zobacz też:

 

  1. W RADON SLIDE CARBON 140 9.0 są hamulce Shimano XT 2×11? :\ Chyba jakiś błąd się wkradł ;)

  2. TYLKO CALIBRE BOSSNUT! A ZA RESZTĘ DZIWKI I KOKS!

  3. Tak się zastanawiałem czy będzie soil … i jest, ale jak widzę jest jedną z droższych pozycji! NIe wiem czy 13k to dobra cena za soila mam wrażenie, że kross odleciał z cenami. Mam soil 1.0 z promo za 4999 zł i w specyfikacji soila 2.0 (amor, koła, reverb, napęd ciut lepszy, bo SLX) w totalu dałem za całość 6500zł (przy sprzedaży starych gratów) i to jest dobra cena, ale nie 13k

    1. taka już polityka krossa, podnieśli ceny bo chyba i tak 80% rowerów sprzedają po rabatach.. ;) teraz kross ‚po rabacie’ kosztuje tyle co 3 lata temu w regularnej cenie przed sezonem ;)

    2. Tak jak napisałem wyżej – ceny katalogowe faktycznie są słabe, ale wiadomo, jak to jest z cenami Krossa… Wystarczy odpalić ceneo.

  4. „a jeszcze inne wymykają się jakiejkolwiek klasyfikacji (Mondraker, Cannondale).”
    Chyba mi ten Cannondale umknął w tekście :) A poza tym super robota, jak zawsze :)

    1. Cannondale jest na liście „pozostałych rowerów wartych uwagi”.

  5. Namówiłem kolegę na zakup pozycji 7. Snabb’a 130 Plus 2. W bardzo atrakcyjnej cenie i lekko bogatszym wyposażeniem. Chciałem namówic go by użyczył Tobie do testu, ale nie chce paskud. Godne urozmaicenie było by na 1enduro :)
    Co do specyfikacji podstawowej, to Sramowsie Levele słaby punkt tak jak opony. Powinny być minimum Guide’y

  6. Fuel ma 66° główkę? Prędzej 68+… Z daleka widać, że stromy widelec. Trek nie kątomierza? Chyba nawet nowe Remedy 66° nie ma.

    1. U mnie wkradł się błąd, jest 67,7 stopnia.

      1. Albo 67 w ustawiwniu low.

    2. Bartosz Przepiórkowski

      Ten trek w porównaniu z innymi rowerami wygląda na zdjeciu fatalnie. Wszystko przez ten kąt główki. Jeszcze gorzej jak porównamy go z modelem Foxy od Mondrakera D:

  7. Zadnego Speca? Ani Cambera ani Stumpjumpera?
    No tak Trek i Krosa

    1. Stumpjumper – najtańszy model 13500 zł.
      Camber – nie spełnia kryteriów.

  8. Teścik Slangera i/lub Erasera? Teścik Remedy 8/9?

  9. A jak w końcu jest z wagą Spectrala? Podana przez Ciebie waga jest niższa niż ta na stronie Canyona. Poza tym ciekawi mnie dlaczego tegoroczne Spectrale tak bardzo utyły względem zeszłorocznych.

    1. Jak się okazuje, specyfikacja na stronie Canyona jest dość płynna ;) Kiedy przygotowywałem listę, była inna masa podana. Poprawiłem.

      A czemu są cięższe, to byś musiał pytać designerów ;) Można jedynie zauważyć, że Canyon nowemu Spectralowi podniósł kategorię zastosowań z 3 na 4, czyli bardziej pancerną, taką jak Strive.

  10. Czy Trance obłędny kolor? hmmm…

  11. No to skoro budżetówki załatwione to kiedy zestawienie odjechanych cenowo karbonianych cudeniek i butikowych dziwadeł? ;)
    Tak tylko pytam bo nie wiem jak wypada SC5010 na tle konkurencji, a że rowerów trzeba mieć n+1…

    1. Zakładam, że jak ktoś myśli o takim rowerze, to ma już wystarczająco duże doświadczenie, żeby wybrać samemu ;) W tym przedziale porównywanie danych katalogowych nie ma już takiego znaczenia – lepiej poszukać fachowych testów i na tej podstawie podjąć decyzję.

  12. Giant Trance 2 2018 ma Fox Float DPS EVOL Performance

    1. Dzięki, doprecyzowałem w opisie.

  13. Hmm ceny rowerów nie-wysyłkowych zawsze się negocjuje, więc podane ceny nie mogą być uważane za ostateczne. W tej klasie rowerów z uwagi na bogaty skomplikowany osprzęt, wiele rzeczy może się też popsuć, wtedy poznajemy różnicę miedzy producentem wysyłkowym, a sklepowym, jakość obsługi reklamacyjnej i kłopot z tym związany. Cena roweru to nie wszystko.

    1. „Cena to nie wszystko” – właśnie dlatego są te zestawienia top 10, oprócz listy wszystkich modeli (która właśnie skupia się na cenie) ;)

      Wiadomo, że ceny rowerów „sklepowych” są dość płynne, ale nie da się tego uwzględnić w porównaniu. To jest tylko wskazówka, na co zwracać uwagę.

  14. Jest szansa na zestawienie wyższych modeli HT, czy uważasz, że drożej to już raczej full. Np takie HT do 9 czy 10 tys.

    1. Uważam, że od 6000 zł raczej full (w większości zastosowań).

      Ewentualnie jak ktoś jest takim miłośnikiem hardtaili, żeby wydać 9-10 tys. zł, to zdecydowanie nie potrzebuje niczyjej porady w wyborze modelu :)

  15. Zgadzam sie z tym co pisze V. np. Canyon nie chce rozmawiać o jakimkolwiek rabacie, a np. Giant już tak i Trance 2 2018 można kupić poniżej 9k PLN czyli móglbym tak naprawdę trafić do zestawienia Trail do 10k PLN :) gdzie chyba byłby bezkonkurencyjny. W rzeczywistosci wysyłkowe sklepy wychodzą drogo.

    1. Łukasz, gdzie negocjujesz tak cenę Giganta? W salonie czy przez internet? Wskazówki miłe widziane.

      Dzięki!

      1. Bartosz Przepiórkowski

        W sklepie stacjonarnym. Dla mnie ceny były następujące:

        Anthem 2 27.5 2018 – 11,5 na 9tys
        Trance 2 2018 – 11 na 8tys

        Kwestia rozmowy i dogadania się. Zniżki są spowodowane „przed sezonem”.

        1. …i teraz każdy dealer Gianta, który to widzi, wpisuje Bartosza Przepiórkowskiego na czarną listę klientów, którzy wynegocjowanych rabatów nie potrafią zachować dla siebie :P

          1. Bartosz Przepiórkowski

            Dobro nasze na pierwszym miejscu! Niech nasi wiedzą po ile można wyrwać sprzęt. Ja dam kasę dziewczynie i pójdzie kupić sztukę za mnie i dla mnie ;).

            1. Tylko tu Bartoszu co trzeci pracuje w tym biznesie, więc jakie dobro nasze :) ?

              1. Bartosz Przepiórkowski

                Chciałem dobrze i sie podzielilem moimi cenami. Pracujący w biznesie rowerowym chyba sie nie obrażą o jeden komentarz. Poza tym jeśli chcą utrzymać się na rynku to muszą dawać rabaty. Inaczej wysyłkowe marki będą mieć więcej klientów tak jak Tomasz napisał.

          2. Mateusz Sobociński

            haha, trochę jak w większości polskich firm – nie wolno podawać pensji bo by się ludzie pogryźli jakby się dowiedzieli, że ktoś ma 50 brutto więcej na tym samym stanowisku.

            Nie! To problem sprzedawcy, nie mój! Jeżeli sprzedawcy nie pasuje, że ktoś dzieli się informacjami o rabatach to niech takowych nie udziela i sprzedaje po katalogowych cenach – problem z głowy. Wyjątkowo irytująca jest ta maniera na wszelkich forach, blogach etc. To służy tylko sprzedającym, a nie kupującym. Zakładam, że większość czytelników bloga to kupujący i chętnie by się dowiedzieli jak bardzo można negocjować.

        2. To napiszę od siebie. Kupowałem w grudniu dwa Treki. Sprzedawca sam zaproponował rabat. Ostatecznie stanęło na 20%.

          Dla sprzedawcy to i tak dobry interes bo dostaje zaliczkę i sprowadza rower dla mnie. Żadnego ryzyka, zamrażania gotówki, miejsca w magazynie.

          Sprzedaż właściwie z dnia na dzień.

          Natomiast rozumiem też to co pisze Michał. Sam pracuje również w handlu i czasy są trudne.

          Prawda jest taka że jak sklepy nie obniżą marż to ktoś kupi przez internet albo od Niemca

          I tyczy się to każdej branży.

          1. Mateusz Sobociński

            Do mnie taka polityka nie trafia. Pracuje w firmie FMCG i tam rabaty dla hurtowni są względnie jasne – wyrabiasz taki a taki obrót dostajesz taki stały rabat. Robisz akcję na święta? super- damy Ci tyle i tyle od tego co sprzedasz. Jasno i przejrzyście. Tak samo jasno i przejrzyście jest w firmach wysyłkowych – nie ma negocjacji koniec kropka. Sprzedawcy sami kręcą na siebie bat, oczekując od ludzi, aby nie dzielili się informacjami tak ważnymi jak to, że idąc do takiego, a takiego sklepu możesz oszczędzić 2k na zakupie. Najlepiej byłoby gdyby dystrybutor ściął proponowane ceny, ustalił stałą i uczciwą marże dla sprzedawców i zakazał rabatów pod rygorem zakończenia współpracy. Tak jest w wielu branżach i nikt nie narzeka. W tym kierunku chciało iść PSA ze swoimi samochodami, ale nie wiem na ile się to udało.

  16. Trochę dziwi dlaczego do porównania trafił fuel, a nie remedy. Ten ostatni znacznie bardziej tu pasuje, a cena za model 7 z rocznika 2018 to 11 tys.

    1. Według moich kryteriów (w uproszczeniu podanych na początku artykułu), jest to zdecydowanie bardziej model enduro, niż trail.

  17. a już widze 68,5% mogly lajzy wstawic 130 z przodu i camber by sie lapal haha

    1. Planuję jeszcze prezentację rowerów z pogranicza XC i trail, do którego Camber będzie pasował idealnie :)

  18. Swietne zestawienie fajnych sprzętów. Jak zwykle cena będzie decydować – zgadzam sie z Łukaszem – W sklepach stacjonarnych mozna wynegocjowac bardzo duże rabaty i w takim wypadku marki wysyłkowe już nie wypadają tak różowo (choc osprzęt jest fantastyczny) Odwieczny problem – czy być rozsądnym?? Dla mnie wygrywa Giant(rozsądek ;-) Whyte(oryginalność) i Canyon(osprzęt) Sam poszedłem inną drogą (Reign do szaleństw i Anthem do codziennej szlakowej rzeczywistości ;-) Ps. rabat o którym nie wolno głośno gadać !!!!

  19. Bartosz Przepiórkowski

    Czemu nie wolno głośno mówić o rabatach. Początkujący szukając jak najtaniej powinni wiedzieć ile można zyskać na danej marce. Marki zawsze mają z tego zysk większy lub mniejszy. Wielkie firmy nie zbiednieją a dla nas wydanie, nie rzadko trudno oszczędzonych pieniędzy będzie mniej obciążające, dzięki wiedzy o rabatach :).
    Czarne listy lub obcinanie rabatów? Nie sądzę.

    Jestem ciekaw co Giant teraz zrobi z Anthemem 27.5 na rok 2019.
    Mają Reigna do enduro, Tranca do AM mocniejszego Trailu. Anthem potrzebował by większego skoku na tył. 130/130 byłby idealny i do tego bardziej progresywna geometria. 68* główki to już troszkę za konkurencją. Do XC zostawią wersję na większych kołach.

    1. Rabat zależy od wielu czynników – sezonu, znajomości, wcześniejszych zakupów, wielkości sklepu itd. Jak masz znajomy sklep z dużymi obrotami, w którym ciągle coś kupujesz, a w dodatku sezon dopiero się rozkręca – dostaniesz lepszą ofertę. Problem w tym, że potem jakiś Seba to zobaczy i od razu poleci do przypadkowego sklepiku OCZEKUJĄC rabatu >20% tylko dlatego, że ktoś inny taki dostał…

      Równie dobrze sklepy od razu mogłyby zrezygnować z marży i wystawiać rowery 25% taniej. Ale wiadomo, że druga strona też chce zarobić – a nawet musi, żeby nie zeżarły jej marki wysyłkowe (co i tak się dzieje). Ty piszesz tylko o markach i wielkich firmach, ale rabatu nie daje Ci producent, a „z własnej kieszeni” lokalny sklep – mała firemka, często na skraju opłacalności.

      Z tej perspektywy upublicznianie takich informacji to psucie rynku, najmocniej uderzające w najmniejsze sklepy, które nie mogą sobie pozwolić na takie zniżki. Warto spojrzeć na temat też z drugiej (a w tym przypadku nawet trzeciej) strony ;)

      1. Bartosz Przepiórkowski

        Masz Michale racje. Dlatego napisałem, że to kwestia dogadania się i rozmowy ze sprzedawcą. Nikt nie da rabatu gościowi, który w drzwiach już życzy sobie obniżki. Mam nadzieję, że nikt o zdrowych zmysłach też nie powie „Ale on kupil taniej” i tupnie nóżką.
        Chodziło mi tylko o świadomość.

      2. Myślę że temat rabatów może być znacznie prostszy. Małe sklepy w mniejszych miejscowościach posiadające „partnerstwo sprzedaży” danej marki może/musi oferować spory rabat, aby tylko złapać klienta i cokolwiek zarobić, aby jakoś przetrwać i uzbierać na ZUS.

      3. Mateusz Sobociński

        To niech sklepik powie takiemu Sebie, że jeżeli kupisz u nas tyle co poprzedni klient to taki rabat dostanie. Jasność i przejrzystość. Ciekaw jestem jak wielu z nas zgodziłoby się pracować za pół darmo mając na głowie kredyty i rodzinę bo lubią swojego szefa…

        Jeżeli sklep słyszy takie dictum to musi być na to gotowy i zaoferować np. darmowy przegląd, małą zniżkę na inne komponenty itd. Mieszkam w Łodzi i znam chyba olbrzymią większość tutejszych sklepów – te które działają najdłużej i mają najlepszą renomą to wcale nie te oferujące największe rabaty.

  20. Super wyjaśniony śliski temat rabatów ;-) Nie chciało mi sie juz o tym klepać. Realia polskie są jakie są. Długo sie to nie zmieni. A co do Anthema to na ten rok bardzo poprawili kokpit i dają fajne opony. Szkoda ze w „2” 27,5 tak spłycili hamulce. Do wymiany na dzień dobry. Skok z tyłu może mógłby być wiekszy ale aksamitna praca „maestro” czyni cuda ;-)

    1. Bartosz Przepiórkowski

      Jak duże cuda by nie dobić 110mm foxa :)? Nie mieszkam w górach a potrzebuję roweru uniwersalnego, który sprawi frajdę na nizinach i sporadycznie w roku w górach. Bujanie się 150mm po płaskim jest troszkę bez sensu. Szkoda, że Santa Cruz 5010 jest ponad mój budżet.

  21. Ja się powoli przymierzam do Rocky Mountain Altitude…czyli już nie tyle trail co aggressive trail, trochę większy skok itd.
    Cena jak powyżej- w 13k się mieści, a geometria niszczy głowe. Przynajmniej moim skromnym zdaniem :)
    Pzdr!

    1. Ano, ciekawy. Planujesz zakup z polskiej dystrybucji (istnieje w ogóle?)?

      1. Podbijam to pytanie bo szukałem i nie znalazłem info.

  22. Ważne kiedy się kupuje ja kupuje po sezonie wrzesień październik wtedy jeszcze lepsze okazja są. Jest jeszcze kwestia obsługi posprzedażowej – niektóre marki bardzo liberalnie, a inne restrykcyjnie podchodzą do reklamacji. Z czegoś niższą cenę trzeba zrobić, jak wspomniałem wcześniej, cena roweru to dopiero początek wydatków i zachodu związanego z poważniejszym jeżdżeniem na rowerze

  23. Ja mogę kupić Trance 2 2018 za 6500 PLN :) (oczywiście to żart) chciałbym tym zakończyć temat rabatów ponieważ szkoda mi właścicieli sklepów, które często na skraju opłacalności funkcjonują. Każdy na forum może wpisać z czapy cenę, a później forumowicz chodzi od sklepu do sklepu i dziwi się, że nie chcą takiej ceny nigdzie dać :)P Chciałem tylko zwrócić uwagę, że trudno porównywać rowery ze sklepów stacjonarnych z wysyłkowymi gdzie rabatów niemal nie ma.

    Michał, a co z taką marką jak Ghost – nigdy jej w porównaniach nie dajesz – czy tak mocno odstaje od rynku?

    Patrząc się na Reign jak się zwiększył (TT M 635cm) to Trance 2019 pewnie też będzie dłuższy, bardziej progresywny i na 29 cali. I to właśnie ten dylemat. Kupić teraz 27,5 cala z względnie progresywną geometrią czy poczekać na model 2019? Mam 175 cm wzrostu i nie jeździłem na 29 cali – nie przemawia do mnie. Boję się jednak, że za rok już wszystko będzie miało 29 cali, a ja zostanę z trance 2 2018 z historycznymi obręczami :)

    1. Ghost jest na liście wszystkich rowerów, ale na tle konkurencji, nie porwały mnie te rowery na tyle, żeby trafić do top 10 ;)

      Co do Trance’a, to nie byłbym taki pewien… Rozmiar 27,5″ ma się dobrze, chociażby nowy Canyon Spectral jest na „małym kole”, a to bezpośredni konkurent Trance. To samo Anthem – warianty „zabawowe” (nie-racingowe – jak Trance) są na kołach 27,5″.

      Giant już raz wskoczył na główkę w rozmiar 29″ i trochę się sparzył, więc myślę że nieprędko będą chcieli zrezygnować całkowicie z 27,5″.

      1. https://www.ghost-bikes.com/en/bikes/fully/bike/riot-8-uc/

        no taki trailbike :) to jo :) , geo fajne, ale cena….

  24. A ja kupilem fuela 8 na eaglu taniej niz 7 wyjsciowo Swietny rower

  25. Napędy 2×11 raczej są zaletą takich rowerów. Znacznie łatwiej/taniej zejść z takiego napędu do systemu 1×11. Po za tym dwa blaty z przodu mają znacznie płynniejsze stopniowanie.

  26. Jeszcze bym dodał: „Gdy odwracasz głowę i mówisz aleee furaaa!!! to wcale nie patrzysz na samochód”

  27. Spectral al 6.0 znowu zmienił wage z 14,2 na 13,5

    1. Heh, dzięki – trudno za nim nadążyć :D

Dodaj komentarz do tekstu Top 10 2018: Rowery trail do 13000 zł

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Czytaj kolejny artykuł

Top 10 2018: Rowery enduro do 13000 zł

Prezentacje, Sprzęt / 

W ostatnim zestawieniu rowerów enduro do 10000 zł pokazałem najlepsze z najtańszych modeli, ale mogły one pozostawić pewien niedosyt. To dlatego, że rozsądny „sweet spot” dla tej kategorii leży jakieś 2-3 tys. zł wyżej. Dziś więc prezentuję Ci 10 najciekawszych rowerów enduro do 13000 zł.



Jakie rowery znalazły się w zestawieniu?

Rower full enduro od 6000 do 18000 zł - modele 2018

Rowery enduro: skok od 150 do 170 mm, kąt główki ramy maksymalnie 67 stopni.

Jak czytać dane techniczne?

  • skok podany jest odpowiednio: przód / tył
  • kąty to kolejno: główki ramy / rury podsiodłowej
  • masa – deklarowana przez producenta (zazwyczaj bez pedałów)
  • klik w nazwę modelu → strona producenta
  • klik w cenę → sprawdź okazje na Ceneo (linki afiliacyjne)

Disclaimer

Poniższe opisy rowerów to moja subiektywna ocena na podstawie danych katalogowych. To nie jest test, ani nawet jego namiastka! Pamiętaj, że jakość roweru na szlaku zwykle wynika z czegoś więcej, niż tylko sumy części i cyferek.

I jeszcze jedno: rowery są ułożone od najtańszego do najdroższego – nie według oceny.

Zestawienie ma charakter niekomercyjny.






1. Dartmoor Blackbird Pro v.211999 zł

Rower enduro do 12000 zł: Dartmoor Blackbird Pro V.2 2018

  • skok: 160 / 160 mm
  • rozmiar koła: 27.5″
  • kąty: 65° / 76°
  • długość górnej rury (M): 587 mm
  • reach (M): 435 mm
  • sztyca regulowana: Fox Transfer
  • amortyzacja: Fox Performance Elite 36 Float / Fox Peformance Float DPX2
  • hamulce: SRAM Code R
  • napęd: SRAM GX Eagle 1×12
  • masa: 14,5 kg

Najtańszy rower w zestawieniu i od razu 12-rzędowy SRAM GX Eagle i zawieszenie Foxa w wypasionej wersji (linia Factory Elite różni się od topowej Factory tylko brakiem cygańskiej Kashimy)? Nie ma to jak zacząć z grubej rury :) Pro v.2 to nowa topowa wersja Blackbirda, wprowadzona na sezon 2018.

W wyposażeniu, dopełnionym częściami Dartmoora (m.in. koła na nowych szerokich obręczach Thunder – nie mylić z Tinderem), trudno się do czegoś przyczepić. Podobnie jak w bardzo nowoczesnej geometrii. Jeśli odpowiada Ci prosty, może nawet ciut siermiężny styl ramy (w porównaniu do innych rowerów z tej listy), jest to na pewno jeden z najciekawszych rowerów enduro tego sezonu.

→ Więcej: Test: Dartmoor Blackbird Pro 2017

2. Giant Reign 2 GE11999 zł

Rower enduro do 12000 zł: Giant Reign 2 GE 2018

  • skok: 160 / 160 mm
  • rozmiar koła: 27.5″
  • kąty: 65° / 73°
  • długość górnej rury (M): 635 mm
  • reach (M): 459 mm
  • sztyca regulowana: Giant Contact Switch
  • amortyzacja: Rock Shox Yari RC / RockShox Deluxe RT
  • hamulce: Shimano Deore
  • napęd: Shimano SLX 1×11
  • masa: ?

Na sezon 2018, Reign został odświeżony o nowe standardy (osie Boost, metryczny damper z mocowaniem Trunnion) i poprawioną charakterystykę zawieszenia – choć na pierwszy rzut oka wygląda identycznie, rama jest całkowicie nowa. Tylko delikatnie zmieniła się geometria (wydłużona o kilkanaście milimetrów) – już w poprzednim modelu była bardzo progresywna, może za wyjątkiem dość płaskiego kąta rury podsiodłowej, który przeszkadza na podjazdach. Ceną za tę nowoczesność jest niestety osprzęt o dwie klasy gorszy od Dartmoora. Trudno się w nim do czegoś przyczepić – wszystkie części są przemyślane i dostosowane do ostrego enduro, ale od Gianta oczekiwałbym chociaż lepszego amortyzatora.

Reign, nazywany enduro-Passatem, nie bez powodu jest do bólu częstym widokiem na polskich szlakach. Dopracowana rama ze świetnie działającym zawieszeniem i progresywną geometrią oraz wyposażenie dobrze odpowiadające cenie, to jego główne atuty.

3. NS Bikes Snabb 150 Plus 211999 zł

Rower enduro do 12000 zł: NS Bikes Snabb Plus 150 2 2018

  • skok: 150 / 150 mm
  • rozmiar koła: 29″
  • kąty: 65,5° / 75,7°
  • długość górnej rury (M): 619 mm
  • reach (M): 455 mm
  • sztyca regulowana: Kind Shock E30i
  • amortyzacja: Rock Shox Yari RC / Rock Shox Deluxe RL
  • hamulce: Sram Level
  • napęd: Sram NX 1×11
  • masa: 14,7 kg

Długo się zastanawiałem, czy do top 10 wybrać klasyczny model Snabb 160 na kołach 27.5″, czy niemal identycznie wyposażonego, newschoolowego Snabba 150 Plus (29″). Jak widać, ostateczny wybór padł na duże koła, czyli ostatni krzyk mody w rowerach enduro. Polski NS Bikes jak zwykle jest w czubie światowych producentów, jeśli chodzi o wdrażanie najnowszych trendów.

Duże koła, duży skok i progresywna geometria – to jest rower dla osób, które jeżdżą SZYBKO. Większość wyposażenia idealnie do tego pasuje: na przykład agresywne opony w dobrej wersji. Obawy budzą tylko podstawowe hamulce (choć z dużymi tarczami). Nie najwyższych lotów jest też napęd SRAM NX. Mimo to, Snabb 150 Plus 2 jest najlepszą przepustką do świata nowoczesnych 29erów o dużym skoku.

4. YT Jeffsy 27 AL Comp – 12000 zł

Rower enduro do 12000 zł: YT Jeffsy 27 AL Comp 2018

  • skok: 150 / 150 mm
  • rozmiar koła: 27.5″
  • kąty: 66,5° / 75°
  • długość górnej rury (M): 602 mm
  • reach (M): 440 mm
  • sztyca regulowana: E*Thirteen TRS+
  • amortyzacja: Rock Shox Pike RC / Rock Shox Monarch RT
  • hamulce: SRAM Guide RS
  • napęd: Shimano SLX 1×11
  • masa: ?

Na liście rowerów enduro ponownie zamiast typowo endurowej (ale trącącej myszką) Capry wybrałem Jeffsy 27. Podobnie jak opisana niżej Orbea, jest to rower z pogranicza kategorii trail, idealnie pasujący do turystycznych i zabawowych odmian enduro, jakie większość z nas praktykuje.

Dorzucenie ponad 2000 zł do niższego modelu (opisanego w top 10 enduro do 10000 zł)… zaskakująco niewiele zmienia w osprzęcie. W zasadzie jedyna różnica to zawieszenie Rock Shoxa zamiast podstawowych modeli Foxa i o jedno oczko lepsze hamulce. Prawdę mówiąc, ja bym się nie zastanawiał – kupiłbym najtańszy model, a za różnicę w cenie spędził tydzień w Alpach. Umieszczam jednak AL Compa na liście, bo niezależnie od klasy osprzętu, warto brać Jeffsy 27 pod uwagę.

5. Orbea Occam AM H3012499 zł

Rower enduro do 13000 zł: Orbea Occam AM H30 2018

  • skok: 150 / 150 mm
  • rozmiar koła: 27.5″
  • kąty: 66,5° / 74,5°
  • długość górnej rury (M): 590 mm
  • reach (M): 431 mm
  • sztyca regulowana: Race Face Aeffect
  • amortyzacja: Fox 34 Float Performace / Fox Float DPS Performance
  • hamulce: Shimano MT500
  • napęd: Shimano SLX 1×11
  • masa: ?

Orbea pokazała w tym roku nowy model enduro (Rallon), ale ze względu na carbonową ramę, jego ceny zaczynają się od 20 tys. zł. Warto jednak rzucić okiem na model pozycjonowany jako „all mountain”, czyli Occam AM. Skok i geometria stoją w nim w rozkroku pomiędzy kategoriami enduro i trail. Będzie to idealny wybór dla osoby niepotrzebującej rakiety mini-DH i zastanawiającej się nad zakupem ścieżkowca (czyli realnie rzecz biorąc, dla 90% z nas).

Widać to też w wyposażeniu, takim jak Fox z cieńszymi goleniami 34 mm (w najtańszym wariancie Performance), kierownica 760 mm czy wąskie obręcze 23 mm (to największa wada). Jeśli takie parametry Ci odpowiadają, Orbea będzie bardzo ciekawym, oryginalnym wyborem.

6. Rock Machine Blizzard 90-2712499 zł

Rower enduro do 13000 zł: Rock Machine Blizzard 90-27 2018

  • skok: 170 / 160 mm
  • rozmiar koła: 27.5″
  • kąty: 66° / 74°
  • długość górnej rury (M): 602 mm
  • reach (M): 433 mm
  • sztyca regulowana: Race Face Aeffect
  • amortyzacja: Rock Shox Lyrik RC / Rock Shox Super Deluxe RC3
  • hamulce: TRP Slate G-Spec HD-M820
  • napęd: SRAM GX Eagle 1×12
  • masa: 14,4 kg

Czeska marka prowadzona przez Jaromira Spesnego (kto wie, ten wie!) po raz kolejny pojawia się w moim zestawieniu, z rowerem o nowoczesnej geometrii i świetnym wyposażeniu. To jeden z tych modeli, przez które zastanawiasz się, po co miałbyś wydać choćby o złotówkę więcej?

Lyrik z przodu, napęd GX Eagle, rurki Race Face, szerokie obręcze z porządnymi oponami, a na deser bardzo chwalone, czterotłoczkowe hamulce TRP. Jakiekolwiek upgrade’y mogą wynikać wyłącznie z osobistych preferencji, ale przy tej cenie roweru, nawet one nie będą problemem.

7. Whyte G-170 S12499 zł

Rower enduro do 13000 zł: Whyte G-170 S 2018

  • skok: 170 / 170
  • rozmiar koła: 27.5″
  • kąty: 65° / 75,5°
  • długość górnej rury (M): 603 mm
  • reach (M): 458 mm
  • sztyca regulowana: Whyte drop.it (Tranz-X)
  • amortyzacja: RockShox Yari RC / RockShox Deluxe R
  • hamulce: SRAM Guide R
  • napęd: SRAM GX 1×11
  • masa: 15 kg

Jeśli zastanawiałeś się, który rower z top 10 wybrałbym dla siebie, to po ujrzeniu tej propozycji chyba przestałeś ;) G-170 jest następcą mojego G-160, ze zwiększonym skokiem zawieszenia i – co ciekawe – nieco złagodzoną geometrią progresywną. Rama w dalszym ciągu jest bardzo długa, ale nie jest to już inna liga względem konkurencji; liczby bardzo przypominają chociażby nowego Reigna.

Ponieważ Whyte jest dość drogą marką, obniżenie ceny do 12,5 tys. zł odbiło się na specyfikacji: Rock Shox Yari czy 11-rzędowy SRAM GX (niestety nie-Eagle) określiłbym, jako bardzo spójne „rozsądne minimum” – ciut lepsze od tańszego o 500 zł Gianta. Nic nie prosi się o wymianę, ale komponenty ze średniej półki podnoszą masę roweru. Jeśli jednak interesują Cię maksymalne możliwości na najtrudniejszych zjazdach, konkurencja dla G-170 bardzo się kurczy.

8. Mondraker Dune12599 zł

Rower enduro do 13000 zł: Mondraker Dune 2018

  • skok: 170 / 160 mm
  • rozmiar koła: 27.5″
  • kąty: 66° / 75°
  • długość górnej rury (M): 633 mm
  • reach (M): 475 mm
  • sztyca regulowana: Onoff Pija Dropper
  • amortyzacja: Rock Shox Yari RC / RockShox Monarch Plus R
  • hamulce: Sram Level T
  • napęd: SRAM NX 1×11
  • masa: 14,4 kg

Najbardziej bezpośrednią alternatywą dla Whyte jest oczywiście Mondraker, czyli pionier geometrii progresywnej. Lata mijają, a wciąż żaden duży producent nie zbliżył się do wymiarów Dune’a. A zresztą, już sam wygląd tego roweru jest wystarczającym argumentem, żeby go kupić.

Osoby wybierające rozumem zamiast sercem, będą musiały bardziej się wysilić, żeby uzasadnić wybór hiszpańskiej marki – wyposażenie jest o klasę gorsze od Whyte’a. Nie przeszkadza to jednak Dune’owi ważyć o 0,6 kg mniej od G-170 S (jeśli wierzyć tabelkom). Miłośnicy geometrii progresywnej w wydaniu premium, będą mieli twardy orzech do zgryzienia!

9. Canyon Strive AL 6.0 – 12900 zł

Rower enduro do 13000 zł: Canyon Strive AL 6.0 2018

  • skok: 170 / 160 mm
  • rozmiar koła: 27.5″
  • kąty: 66° / 73,5°
  • długość górnej rury (M): 629 mm
  • reach (M): 448 mm
  • sztyca regulowana: Kind Shock Lev Si
  • amortyzacja: Rock Shox Lyrik RCT3 / Rock Shox Monarch Plus RC3
  • hamulce: SRAM Guide R
  • napęd: SRAM GX Eagle 1×12
  • masa: 14,8 kg

Wróćmy jednak na ziemię – i tak większość wybierze atrakcyjne wyposażenie niemieckich marek sprzedawanych on-line. Czołowym przedstawicielem tego gatunku jest Canyon Strive, którego powinieneś znać z testów na blogu. AL 6.0 to najwyższy model na aluminiowej ramie i moim zdaniem najbardziej opłacalny, ze względu na topową amortyzację i 12-rzędowego SRAM-a GX Eagle. Cała reszta nie odstaje od tego wysokiego poziomu.

Tym, czego nie ma konkurencja, jest Shapeshifter – sterowana manetką zmiana skoku i geometrii. Świetny gadżet, przez który… osiwiał niejeden właściciel pierwszego rocznika Strive’a. Na szczęście, awaryjność tego elementu została wyeliminowana. Poza tym rama nie zmieniła się od premiery, przez co dziś delikatnie już odstaje od najnowszych trendów. Zwłaszcza w kwestii standardów, bo geometria dalej się broni. To już prawdopodobnie ostatni rocznik tej generacji, co w pewnym sensie może być zaletą – Canyon obniżył ceny tego modelu. Brać, póki jest! :)

10. Propain Tyee Trail – 12950 zł

Rower enduro do 13000 zł: Propain Tyee Trail 2018

  • skok: 170 / 160
  • rozmiar koła: 27.5″
  • kąty: 65.5° / 75.3°
  • długość górnej rury (M): 585 mm
  • reach (M): 426 mm
  • sztyca regulowana: BikeYoke Revive
  • amortyzacja: Rock Shox Lyrik RCT3 / Rock Shox Super Deluxe RC3
  • hamulce: Magura MT5
  • napęd: SRAM X01 Eagle 1×12
  • masa: 13,6 kg

Pozostając przy niemieckich markach wysyłkowych, warto rzucić okiem na tę najmniej popularną i chyba przez to najbardziej opłacalną. Propain Tyee tylnymi drzwiami wbił się już jako jedenasty rower do top 10 rowerów enduro do 10000 zł. W tym zestawieniu miał zaklepane miejsce, bez żadnych dodatkowych zastrzeżeń.

W przeciwieństwie do tańszej wersji, Tyee Trail ma już w standardzie sztycę regulowaną (świetny BikeYoke Revive), a do tego najlepsze zawieszenie Rock Shoxa, świetne hamulce Magury i napęd SRAM Eagle. Ale nie w budżetowej wersji GX, tylko topowej X01! Między innymi dzięki temu Tyee Trail waży zaledwie 13,6 kg – około kilogram mniej od średniej tego zestawienia. Jedyna wada to krótka rama – zwolennicy geometrii progresywnej będą musieli obejść się smakiem.


Inne modele warte uwagi:


Czego oczekiwać w tym przedziale cenowym?

Wybierając rower enduro za 13000 zł nie musisz już się skupiać wyłącznie na markach „budżetowych”. Oczywiście, osprzęt jest w nich najbardziej atrakcyjny, ale obecnością w zestawieniu Whyte’a i Mondrakera chciałem pokazać, że drogie części to nie wszystko – progresywna geometria dla wielu będzie decydującym czynnikiem.

Nie ma jednak na liście rowerów ze złą geometrią. Rowery enduro osiągnęły „dorosłość” już parę sezonów temu i prawie wszyscy producenci zdążyli nadgonić. Może za wyjątkiem YT, który wciąż zwleka z premierą nowej, dłuższej Capry. W zestawieniu zastąpił ją nowocześniejszy – choć teoretycznie ścieżkowy – Jeffsy 27.

Jeffsy jest też dostępny na kołach 29″, ale to rower o łagodniejszym charakterze. Jeśli chcesz wskoczyć w najnowszy trend 29er-ów o dużym skoku, lepiej postawić na polskiego NS-a, który jest jedynym rowerem w top 10 na kołach innych, niż klasyczne 27.5″. Nawet szerokie opony 2.6″ jeszcze nie przebiły się do tego segmentu.

Jeśli chodzi o wyposażenie, w rowerze enduro przede wszystkim warto szukać dobrego zawieszenia. Wszystkie rowery w przedziale 12-13 tys. zł oferują co najmniej Rock Shoxa Yari, a w najbardziej opłacalnych markach standardem jest Pike, Lyrik, a nawet stosunkowo drogie produkty Foxa.

Z dnia na dzień standardem stał się też napęd SRAM GX Eagle, którego szeroki zakres idealnie pasuje do rowerów enduro w tym przedziale cenowym.

Wciąż jednak widać oszczędności na hamulcach. O ile w ścieżkowcach można przymknąć na nie oko, trudno to zrozumieć w modelach enduro. Warto zwrócić na ten element szczególną uwagę. Na szczęście równie ważny komponent – opony – został potraktowany poważnie przez wszystkich producentów uwzględnionych w top 10.

Ile warto wydać?

Nie bez powodu wybrałem okolice 13000 zł dla tego zestawienia. Pokazane tu propozycje to modele bez ekstrawagancji, ale też spełniające wszystkie kryteria dobrego roweru enduro. Praktycznie nie widać w nich kompromisów, które zdarzają się jeszcze w modelach poniżej 12000 zł. To optymalny wybór, jeśli chcesz kupić sprzęt, w który nie będziesz musiał wkładać pieniędzy zaraz po zakupie.

A czy warto dopłacić jeszcze więcej? Niektóre opisane tu modele są tak dobre, że z czysto racjonalnego punktu widzenia, trudno byłoby to uzasadnić. Więcej zapłacą przede wszystkim osoby przywiązane do znanych marek, jak Specialized, Trek, Santa Cruz, Cannondale, Scott. W ich ofercie można znaleźć rozsądne rowery enduro za ok. 14-15 tys. zł. Podobna dopłata będzie też potrzebna, jeśli zależy Ci na carbonowej ramie – w takim wypadku dość bogaty wybór daje kwota 15-16 tys. zł. Porównanie rowerów z tego zakresu ułatwi Ci lista wszystkich modeli do 18000 zł.

Najlepsze rowery enduro do 13000 zł


Zobacz też:

 

  1. Szkoda że nie wylądował Canyon TORQUE AL 6.0 . Ale wiem wiem o te 10mm-20mm skoku za dużo, chyba że ktoś jak ja nie lubię podjeżdżać i tak wpycham na szlakach

  2. Michale przeczytałem od deski do deski TORQUE AL 6.0 będzie moim rowerem na 2018. Pozdrawiam

  3. A co myslisz o umieszczeniu na liście ciekawych pozycji Radona Swoopa 170? Jedyny słaby element to opony no i dla niektórych napęd 2×11( dla niektórych może być plusem).
    http://www.radon-bikes.de/en/mountainbike/fullsuspension/swoop-170/swoop-170-90/

    1. No właśnie ten napęd go dla mnie zdyskwalifikował – totalnie nie pasuje do roweru enduro, a jeśli ktoś uważa inaczej, to prawdopodobnie potrzebuje ścieżkowca ;) Ale Swoop z napędem 1×11 pojawił się już w zestawieniu modeli do 10000 zł.

      1. Zawsze można zrobić konwersję. Mając dość długi wózek w przerzutce zmiana na sunrace 11-46T to nie jest duży problem i biorąc pod uwagę że fabryczna korba jest spiderless. Ściągasz manetkę i zmieniarkę przod i już. Nie wykluczałbym roweru z tak dobrymi gratami tylko z tego powodu. Cena, osprzęt i geometria (regulowana), zdecydowanie pasuje do zestawienia. I zdecydowanie warto pokazać to jako alternatywę dla innych modeli tutaj.

        1. Tak, można się bawić w modyfikacje, to już każdy sam oceni, czy mu się chce. Ja wybrałem modele, które tego nie wymagają. Ale dodałem go do listy rezerwowej.

      2. nie rozumiem tego dzikiego kasowania napędów 2rzędowych. A już pisanie, że ktoś potrzebuje ścieżkowca jak lubi 2xXX jest słabe. Rozumiem, że to twój subiektywny blog, jednak pisząc coś w rodzaju poradnika chyba warto być nieco bardziej obiektywnym. Ja mając 46 lat i lekką nadwagę i parę innych aspektów jednak pozostaję przy 2-tarczu. Wolę na mięciutko powoli się wtaczać pod górę niż przepychać siłowo korby albo pchać rower. Kaseta 50t (eagle) o wymiarach i wadze pizzy i cenie 100(?) pizz do mnie nie przemawia. Cenię twój blog, ale czasami brakuje mi nieco więcej obiektywizmu w nim. Piszesz dość obiektywnie/liberalnie (w miarę)o geometrii, ale jesteś napędowym fa…ą ;). To może należało by zdyskredytować wszystkie hamulce 2-tłoczkowe w ęduro… albo tarcze <200mm z przodu …tak dla równowagi?

        1. Chcesz obiektywizmu, masz go tutaj:
          https://www.1enduro.pl/rowery-enduro-trail-16000-hardtail-9000/

          To jest mój subiektywny wybór modeli, które sam bym kupił, co zaznaczyłem na samym początku.

  4. A czy ktoś może potwierdzić / zaprzeczyć problemom z napędem sram eagle? Dość dużo jest postów na ten temat co mnie trochę odstrasza przed zakupem roweru z tym napędem.

    Chodzi o problem złego wchodzenia łańcucha na 42t i 50t

    http://monosujet.com/2017/08/12/sram-eagle-shifting-problem/

    1. Dość czuły na niedokładne ustawienie, są filmy na youtubie jak Eagla ustawić, producent daje specjalny przymiar do ustawienia. Szczególnie ważne w fullach.

    2. Dokładnie – miałem to samo, dopóki nie ustawiłem prawidłowo. Przyrząd do ustawienia odległości wózka od kasety to niestety dopiero połowa sukcesu, bo kluczowa jest też długość łańcucha.

    3. Eagla montowałem sam, zgodnie z zaleceniami i z filmikiem Srama na Youtube. Nie było żadnych problemow, napęd od razu działał bez zarzutów.

  5. Najgorszą rzeczą w Strivie jest czekanie do marca na kuriera :D

    1. Mój przyszedł w 3 dni. :)

      1. Kiedy zamawiałeś? Bo ja w listopadzie Lkę 6.0 i czekam do marca :(

  6. Napisałeś, że geometria Reigna się nie zmienila, a wg mnie się zmieniła i to konkretnie, jak byśmy wsiedli na rower o rozmiar większy.

    Reign
    2017 M:
    Reach: 444
    TT: 620
    WB: 1191
    Stack: 577

    2017 L:
    Reach: 458
    TT: 640
    WB: 1217
    Stack: 595

    2018 M !!!:
    Reach: 459
    TT: 635
    WB: 1209
    Stack: 575

    Tegoroczna Mka to jakby się wsiadło na zeszłoroczną L-kę tylko stack pozostał ze starej Mki. Więc jest progresywniej i to konkretnie, przy dalej mostku 50!

    1. Ten Reach w Mce 458 mm nie będzie za duży dla osoby 170 cm?

      Kiedyś Michał w swojej tabelce podawał reach koło 420 mm dla tego wzrostu:

      https://www.1enduro.pl/wybrac-rozmiar-ramy/

      1. Co ciekawe dla mnie 178cm, wg tej tabelki Mka 2018 jest za duża.

        Zawsze też możesz teraz taką dużą Mkę kupić i wyzerować mostek – będziesz bardzo progresywny :)

        A tak serio nie wiem i czekam na odpowiedź autora bloga. Z tego co kojarzę, to on jeździ na S Whyte 160 2017 i ma jak ty 170cm. Ten whyte ma reach aż 455, co na S jest bardzo dużo i wg jego tabelki też tak średnio leży. Za to ten whyte ma TT tylko ~608.

        Mka Reigna to aż 635 TT i 459 reacha. Dziwnie to jakoś wygląda.

        BTW. jak porównywałem to reign albo ma bardzo niski stack w porównaniu z innymi rowerami albo inaczej swój stack mierzą.

      2. Tak to jest, jak z całego artykułu wyciąga się tylko tabelkę :P

        „Sugerowane wymiary dotyczą rowerów all-mountain/enduro o nowoczesnej, ale „umiarkowanie progresywnej” geometrii. Jeśli (myślisz że) jeździsz bardzo agresywnie, możesz dodać 20-30 mm do reacha i 10-20 mm do długości górnej rury.”

        Reign aktualnie zalicza się do najdłuższych rowerów na rynku – praktycznie nie odstaje od Whyte (który swoją drogą, skrócił w tym roku swoje rowery). Na 170 cm wzrostu brałbym raczej S-kę.

        PS. Niski stack też warto wziąć pod uwagę – odczuwalnie „zmniejsza” on rower (mniejsza odległość od suportu do kierownicy).

    2. Masz rację, trochę niezgrabnie mi to wyszło. Poprawiłem.

      1. Zastanawia mnie co się stanie jak taki reign okaże się jednak trochę za długi i przeszkadzać będzie zbytnie rozciągnięcie. Co zmieni wstawienie mostka 20 albo 30 zamiast 50mm. Jak inaczej rower się będzie zachowywał i czy nie upośledzimy go wg projektantów?

        1. Mostka 20 mm nie wstawisz, chyba że Pacenti P-Dent. Standardowo minimum to ok. 30 mm – takie modele (30-35 mm) montuje Whyte czy Mondraker.

          Zachowywał się będzie dobrze – będzie bardzo stabilny, jak to długi rower ;) Choć czasem taka długość może przeszkadzać, zwłaszcza jak ktoś lubi bardzo techniczne, wolne trasy.

          1. Zdecydowanie częściej bywam na szlakach górskich i trasach typu zawody w mieroszowie, mtb trilogy i krętych ściankach niż na trasach gdzie jest sporo szybkiej jazdy na wprost z lekkim skręcaniem na linię jak w Szklarskiej na zawodach czy po gładszym jak w srebrnej górze.

            Dlatego obawiać się zaczynam tak długiego i progresywnego roweru. Piękne pokonywanie zakrętów przy dużych prędkościach downhillowych, a wolne amatorskie zjeżdżanie krętych ścianek, agrafek to chyba inny styl jazdy?

            1. Po prostu weż go na testy. Mam tyle samo wzrostu co Ty i testowałem M-kę – było ok, tylko w ciasnych skrętach było trochę czuć „autobusowość”, za to stabilność jest niesamowita.

  7. @Michal: Jeffsy ma 9-46T | 11-Speed, co daje 511% (nie widzisz tego w tabelce z gratami, ale w opisie jest 511%, a w innych modelach (np. https://www.yt-industries.com/en/detail/index/sArticle/1922/sCategory/509 ) jest to wylistowane wprost.

    Co do wysyłkowych marek, warto zwrócić uwagę, ze ich ceny nie podlegają raczej negocjacji (próbowałem z YT:D), a sklepowe można próbować coś urwać (pomijajac inne zalety).

    Samo YT przegrywa dla mnie długą podsiadlowka, i koniecznością odsyłania do Niemców.

    1. Tak, o kasecie wspominałem przy okazji rowerów do 10000 zł:
      https://www.1enduro.pl/rowery-enduro-do-10000-zl-2018/

  8. Trudny wybór. Szukam roweru na trasy enduro + bikeparki.

    Dartmoora lubię, mam dwa ich rowery HT. Ale boję się trochę tej „siermiężnej” ramy. Wolałbym też prostszy napęd. Nawet Jan Kiliński wsadził do swojego Blackbirda 11x. No i nie ma miejsca na bidon :)

    Giant Reign to bezpieczny wybór. Faktycznie mogli dać lepszy amortyzator. No i trochę dla mojego wzrostu dziwny rozmiar. Ska trochę mała, Mka trochę duża.

    Zastanawiałem się też dlatego nad YT Jeffsy 27. Sprzętowo coś pomiędzy Dartmoorem a Giantem. Nie wiem tylko czy jego geometria nie będzie zbyt trailowa do mocniejszej zabawy w bikeparkach.

    1. W przypadku Dartmoora nie ma się czego bać – rama działa bardzo dobrze, po prostu ma zupełnie inny styl, niż taki Giant czy Mondraker. Jeśli Ci on odpowiada, to kupuj śmiało :)

      Jeśli chodzi o YT, to zawsze możesz poczekać na nową Caprę ;) Jeffsy 27 nie byłby moim pierwszym wyborem z myślą o bikeparkach.

    2. Szukam podobnie, dlatego celuję w większy skok. Na mojej liście jest nowy Torque, Propain Spindrift i Reign SX.

  9. A swag 50???

    1. Też dobra opcja, choć na wstępie trzeba wymienić bardzo wąskie obręcze i dupiate opony. Starałem się wybrać rowery bez takich kwiatków. No i jest to zupełnie nowa, niesprawdzona konstrukcja.

  10. Przy opisie Snabba 150 wspomniałeś o najnowszej modzie na koła 29 w enduro. szczerze mówiąc nieco mnie to przeraża!;-) Trend jest dość dziwny biorąc pod uwagę ze to sprzęty do bardzo mocnej jazdy . Tak duze koła to przeciez spora masa rotorowa , słabsza sztywnośc , gorsza skrętnośc przez wagę. Dla mnie paranoja . ech ci producenci…..

    1. Spróbuj kół 29. Jest je za co cenić i za co nie lubić. Na garden rocku nie raz poczułem jakby +20mm skoku tylko dlatego że to 29.

    2. Ale takie są Twoje doświadczenia z 29″, czy po prostu powtarzasz to, co usłyszałeś? ;)

  11. Michał – ja byłbym jeszcze ciekaw Twojego „sweet spota” dla celujących bardziej w trail. Masz w zanadrzu takie uzupełnienie?

    1. Ja też dołączam się do prośby. Z nastawieniem na koła 29′ i 2-rzędowce ;)

    2. Tak, ścieżkowce do 13000 zł będą w czwartek.

  12. Rozumiem dlaczego takie jest zestawienie, ale wiadomo, że jak ktoś szuka roweru w tym przedziale cenowym to na niektórych nie direct sell rabat dostanie od ręki. Oczywiście jest to bardzo nieformalna zasada i nie ma sensu w zestawiu oficjalnym, ale jak każdy sobie robi zestawienie dla siebie i przy 12% rabatu w 13k się mieści Reign 1.5 to w porównaniu do branego pod uwagę Reign 1 od razu mamy przetasowanie faworytów.

    Więc pozostaje nam się oprzeć o takie zestawienie, stworzyć własne, albo faktycznie być osobą, dla której cena katalogowa jest święta.

    1. Reign tak czy siak jest w gronie faworytów (patrz: top 10), więc jakiegoś wielkiego przetasowania by nie było :P To zestawienie jest po prostu wskazówką, wiadomo że nie da się porównać rowerem z uwzględnieniem rabatów.

  13. Whyte ma 458mm reach i tylko 603mm ETT? Jak to możliwe?

    1. To samo mnie zastanawiało zawsze.

      1. Efekt stromej rury podsiodłowej.

  14. A możecie coś więcej powiedzieć na temat Propain’a?
    Mało popularny u nas sprzęt, stąd mało opinii na temat.
    Fajną opcją jest u nich konfiguracja wedle własnego uznania i to też rozważam.

    1. Myślę, że najlepiej poszukać testów w zagranicznych mediach. Zdaje się, że m.in. Dirt pisał o ich rowerach?

  15. Zdradzisz jakie TOPy jeszcze wrzucisz ? Chętnie bym zobaczył Twoje propozycje w większym budżecie, powiedzmy 18-20k :)

    1. Tak jak już gdzieś wspominałem, budżetu nie będę zwiększał – jeśli ktoś chce rower za 20k, to zazwyczaj dokładnie wie, jaki to będzie rower ;) A jeśli nie wie – zdecydowanie odradzam wydawanie takiego hajsu.

      A co do planowanych topów, to pewniaki, na których mi zależało, są już on-line :) Na 90% pojawi się jeszcze top 10 rowerów z pogranicza XC i trail (~120 mm). I być może top 5 rowerów FR (~180 mm)

  16. A co myślisz o starym NS BIKES Snabb E2 2017.
    Nie ma boosta, amortyzator yari, napęd NX.

    Warto go rozważać? Aktualnie w promocji koło 10k czy nadal za drogo?

  17. Czy zdjęcia moon’a to są zdjęcia jeżdżących rowerów czy tylko efekt jakiegoś programu do projektowania ? Chodzi mi o spawy. Czy faktycznie będą lub są tak wygładzone jak na zdjęciach / rysunkach ?

  18. Czy w tym Propain’ie nie będzie laga amortyzatora rysowana przez kamyczki z opony?
    Pytam, bo to naprawdę sroga liga + rzadko spotykana w Polsce.

    1. Jakieś tam ryzyko zawsze jest, ale od tego jest ten błotniczek na wahaczu.

  19. Czy nowa Capra powinna zastąpić Jeffsy w tym zestawieniu?

    1. Tak, i zapewne to zrobi, kiedy tylko będę miał na to czas :P

Dodaj komentarz do tekstu Top 10 2018: Rowery enduro do 13000 zł

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Top