Zamierzam w tym roku pierwszy raz jechać w Alpy, lub ogólnie gdzieś za granicę. Interesuje mnie głównie enduro. Flow-traile raczej zawsze jadę z przymusu, na rozgrzewkę, lub jak jestem z kumplami, którzy je często jeżdżą.
Oczywistym wyborem byłby Święty Graal wszystkich enduraków, czyli Finale Ligure. Jednak stwierdziłem, że na początek chyba wybiorę Alpy, ze względu na widoczki :) Trafiłem na twój opis 3-Länder Enduro Trails, ta miejscówka jest na razie na pierwszym miejscu.
Ale jeżeli istnieją jakieś inne, równie dobre miejscówki w stylu wąskich technicznych singli, jak polskie Bielsko (w tym roku zaliczam wszystkie dzikie nieoficjalne trasy) oraz moja ulubiona trasa: Szczyrkowski Otik, chętnie przyjmę propozycje. To wcale nie muszą być miejscówki alpejskie, mogą być czeskie, słowackie. Takie enduro, ale bardziej z wyciągu, niż z buta, bo Bielsko to umówmy się, bez ebajka jest mordęgą, szczególnie gdy chce się jeździć po trasach nieoficjalnych – powroty z nich na górę są mega bolesne.

Ja w tym roku w końcu odwiedziłem Sölden – całkiem fajny bikepark, bardzo dobry na pierwszy wyjazd w Alpy, ale jednak z nieco większym odchyłem w stronę nielubianego przez ciebie flow (podobnie jak ukochane przeze mnie Livigno).
Z tych bardziej naturalnych, które odwiedziłem, to 3-Länder Enduro Trails zdecydowanie polecam! Zdecydowanie dużo natury, można się kręcić między wyciągami albo wybrać sobie jeden. W okolicy jest też Serfaus Fiss Ladis i Ischgl, choć to już nie za bardzo klimat Bielska – opisy znajdziesz na blogu.
Na moim szczycie listy miejscówek „true enduro” pozostaje jednak Zermatt – genialne miejsce, rewelacyjne widoki, świetne naturalne trasy. Zdecydowanie bardziej wysokogórskie, niż Bielsko, ale to chyba na plus ;) Jest to miejscówka, która na długo zapada w pamięć.
Na drugim miejscu jest Canazei – kolejna miejscówka EWS-owa, która oprócz typowego bikeparku (który można całkowicie zignorować) oferuje bardzo bogaty wybór tripów naturalnych ze wspomaganiem wyciągami (tylko absolutnie nie należy tam jechać w połowie sierpnia ze względu na tłumy Włochów).
Ale z tej listy, 3-Länder wydaje się bardzo spoko na pierwszy wypad w Alpy pod kątem tras naturalnych. Jeśli pytałbyś o więcej flow, odpowiedzią byłoby Sölden i Livigno.

Zobacz też:
