Menu
Menu Szukaj

Bikeporn: Kross Dust 3.0 2016

Cennik modeli Krossa jest skonstruowany w dość podręcznikowy sposób: jest wersja budżetowa (1.0), która pozwala mniej zamożnym klientom wejść w daną „platformę” – tzn. kupić sprzęt do rozbudowy w przyszłości. Środkowy model (2.0) oferuje „pełny pakiet”, czyli solidną, spójną specyfikację, którą kupi większość klientów. High-end (3.0) to dla marki głównie model wizerunkowy i sposób na podkreślenie opłacalności wariantu środkowego. 

Do topowego Dusta 3.0 podszedłem więc z lekką niepewnością. W końcu to hardtail, za cenę którego można kupić fulla o tym podobnym przeznaczeniu. Czy to w ogóle ma sens…?


Wpis powstał w ramach współpracy z firmą Kross.


Kross Dust 3.0 - hardtail enduro

Trailowo-endurowa (czyt. ta ciekawsza) oferta Krossa składa się z trzech modeli: Moona (160 mm), Soila (130 mm) i Dusta (0 mm). O ile Moona raczej przedstawiać nie trzeba (a jeśli trzeba, zajrzyj tutaj), to nowsze i przeznaczone do ciut lżejszej jazdy Dust i Soil nie są jeszcze zbyt często widywane na szlakach.

Kross Dust 3.0 - prawa

Soil to full o skoku 130 mm, natomiast Dust jest w zasadzie jego sztywną wersją. Bliźniaczo podobny design ramy, zbliżona geometria i idealnie spięty cennik – najdroższy Dust 3.0 kosztuje dokładnie tyle samo, co najtańszy Soil 1.0. Właśnie ten model – topowy Dust 3.0 – jest bohaterem dzisiejszego bikeporna. Jeszcze o tym nie wie.

Kross Dust 3.0 - rama

„Full to full” – powie Ci każdy, kogo zapytasz o to, co lepiej kupić za 7 kafli bez złotówki. Ale czy na pewno każdy potrzebuje fulla…? Czy jest jeszcze rynek na hardtaile „na bogato”? A może ten rynek dopiero się tworzy…?

Kross Dust 3.0 - rama

Dust „na bogato”, w przypadku porównania z Soilem za tą samą cenę, oznacza przede wszystkim: dużo lepszy amortyzator, Reverba, napęd 1×11 i 2,7 kg różnicy w masie (Dust 3.0 realnie waży ok. 12,4 kg z pedałami i na dętkach).

Kross Dust 3.0

Ale na razie nie zaprzątajmy sobie głowy tak ważkimi dylematami! Na pytanie, czy warto kupić sztywniaka w cenie fulla, ostatecznie odpowiem Ci w pełnym teście. Póki co, skupmy się na krągłościach samego Dusta i jego seksownych ciuszkach, tzn. wyposażeniu.

Kross Dust 3.0 - RS Revelation RL

Wspomniałem już, że jedną z mocnych stron specyfikacji Dusta jest amortyzator. Jest to powietrzny Rock Shox Revelation RL o skoku 130 mm.

Kross Dust 3.0 - Rock Shox Pike

Revelation, w przeciwieństwie do Pike’a, ma golenie o średnicy 32 mm. O sztywność dba więc głównie ośka 15 mm, tapirowana rura sterowa i… umiarkowany skok. Tłumik to klasyczny Motion Control.

Kross Dust 3.0 - RS Revelation blokada skoku

Nie wiem, jakim trzeba być masochistą, żeby w ścieżkowym hardtailu blokować sobie amortyzator, ale sądząc po forach internetowych, istnieje takie społeczne zapotrzebowanie.

Kross Dust 3.0 - napęd SRAM GX1

Napęd to kompletna grupa SRAM GX, czyli 1×11 z kasetą 10-42. A więc dokładnie ten sam, co… we wszystkich testowanych przeze mnie do tej pory rowerach (!). Już się wściekałem, że znowu nie będę miał nic ciekawego do napisania, a tu okazało się, że pierwszy raz miałem problem ze zmuszeniem GX-a do idealnej pracy!

Kross Dust 3.0 - przerzutka SRAM GX1

Po kilku dniach jazdy okazało się jednak, że… przerzutka nie jest dokręcona. Trochę wstyd, ale przynajmniej nie było nudno. Po dokręceniu, wszystko wróciło do normy. Czyli bezproblemowe zmiany biegów, nieobijający się i niespadający łańcuch, niezależnie od warunków.

Kross Dust 3.0 - korba SRAM GX1

Korba ma stały pająk, więc spiderlessa nie założysz, ale w sumie nie ma po co. O ile w fullu enduro zębatka 34T nadaje się tylko dla najtęższych łydziarzy, to w lekkim sztywniaku taki rozmiar okazał się być bardzo trafiony. Zwłaszcza, że większość osób kupi ten rower do szybkiej jazdy po terenach niekoniecznie wysokogórskich.

Kross Dust 3.0 - piasta SRAM MTN 746

W związku z zastosowaniem kasety 10-42, na pokład trafiły piasty SRAM-a (tylna z bębenkiem XD). Co więcej mogę o nich napisać? Są czarne, ładne i… działają. Dźwięk cykania i szybkość zazębiania niczym się nie wyróżniają. Tylną piastę w ramie trzyma oś 142×12 mm. Żadnych boostów ani oldschoolowych szybkozamykaczy.

Kross Dust 3.0 - obręcze WTB STP i23

Obręcze to WTB STP o szerokości wewnętrznej 23 mm. Chciałoby się więcej, ale biorąc pod uwagę przeznaczenie roweru, dobre i to. Obręcze są tubeless-friendly, ale WTB nie okleja ich fabrycznie taśmą. Jeśli zdecydujesz się na konwersję, osobno będziesz też musiał dokupić wentylki.

Kross Dust 3.0 - Schwalbe Performance

Schwalbe Nobby Nic o szerokości 2,25″ to model idealnie dopasowany do charakteru Dusta, ale… nie w tej wersji! Jeśli jeździłeś kiedyś na „szwabiakach” z serii Performance, to wiesz, że nie jest to znaczek mile widziany w rowerach do Jazdy przez duże „J”.

Kross Dust 3.0 - hamulec SRAM DB5

Hamulce to przyzwoite – choć dwutłoczkowe – SRAM-y DB5. Na obu końcach roweru znajdziesz tarcze 180 mm. Przy prędkościach typowych dla hardtaili, powinny być w zupełności wystarczające.

Kross Dust 3.0 - SRAM DB5

Model DB5 różni się od tańszych braci lepszą klamką, taką samą jak droższych Guide’ach R. Dzięki temu możliwe jest zamontowanie klamek i manetek na jednej, standardowej obejmie (Matchmaker). Warto zaznaczyć, że fabrycznie jest montowana prawa manetka Reverba, co umożliwia zamontowanie jej po lewej stronie pod kierownicą – tak jak być powinno!

Kross Dust 3.0 - hamulec SRAM DB5

Również manetka przerzutki (GX) nie szpeci kokpitu oddzielną obejmą. Gripy to całkiem fajny, cienki i wygodny model z logo Krossa. Podobnie, jak…

Kross Dust 3.0 - kokpit

…kierownica i mostek, które już jednak takie cienkie nie są! Tak jak w Moonie, kokpit wykorzystuje powiększoną średnicę mocowania 35 mm. Bardziej jednak liczą się inne wymiary: kiera ma równie współczesną szerokość 760 mm.

Kross Dust 3.0 - mostek Kross 35 mm

Mostek ma z kolei 60 mm długości. Pięćdziesiątka na pewno by nie zaszkodziła, ale na szlaku, zastosowana długość dobrze zgrywa się z geometrią ramy i szerokością kierownicy. Stożkowa podkładka pod mostkiem rzeczywiście jest tylko podkładką – więc jeśli chcesz maksymalnie obniżyć kokpit, można ją śmiało wywalić. Ale jest ładna, więc zostawiłem. Ech, bikeporn…

Kross Dust 3.0 - Rock Shox Reverb, WTB Volt

Kross ma też w ofercie własne sztyce, ale w topowej wersji Dusta znajdziesz Reverba Stealth o skoku 125 mm. Uwaga na dokręcanie zacisku – tegoroczne Reverby są wyjątkowo wrażliwe na zbyt silne łapy właściciela.

Kross Dust 3.0 - siodło WTB Volt

Siodełko WTB Volt znajdziesz w każdym Krossie z serii enduro/trail. I nic dziwnego, bo jest bardzo wygodne i lekkie. Napisy elegancko komponują się z detalami ramy.

Kross Dust 3.0 - rama węzeł podsiodłówka

Otwory na górnej rurze pozwalają na przykręcenie opcjonalnych przelotek do sztycy z zewnętrznym prowadzeniem przewodu, lub klasycznej wersji przedniej przerzutki (fuj).

Kross Dust 3.0 - rama mocowanie bidonu

Z kolei na dolnej znajdziesz zaślepiony otwór dla kabla przedniej przerzutki w standardzie side-swing. Future-proof!

Kross Dust 3.0 - rama dolna rura

Nie zabrakło też mocowania koszyka na bidon – moim zdaniem jest to niezbędny ficzer w rowerze, który wielu z nas będzie użytkować jako sprzęt z pogranicza enduro i cross-country.

Kross Dust 3.0 - dolna rura przewody

Te przewody, które są (w przeciwieństwie do tych od przedniej przerzutki), poprowadzone są pod dolną rurą. Wewnątrz ramy schowany jest tylko kabel Reverba. Co istotne, schowany na całej długości – nic „po drodze” nie wystaje.

Kross Dust 3.0 - tylny trójkąt

Nie brakuje też miejsca na oponę – 27+ tu nie wciśniesz, ale 2,5″ powinno wejść z bezpiecznym zapasem na błoto. Swoją drogą, detale wykończenia tylnego trójkąta kryją smaczki, jakich nie znajdziesz nawet w Moonie.

Kross Dust 3.0 - rama miejsce na oponę

Na przykład ten w całości rzeźbiony CNC element łączący prawą część tylnego trójkąta z mufą suportu. Zapewnia dużo miejsca na zębatkę, mimo bardzo krótkiego tylnego trójkąta.

Kross Dust 3.0 - rama suport

Wspomniana mufa to stare dobre BSA 73 mm. Super, że konstruktor olał pressfita w rowerze, który z założenia ma być bezobsługowy, bezproblemowy i nieskrzypiący.


Kross Dust 3.0 - główka ramy

Główka ramy to oczywiście standardowy taper, ale już jej kształt taki standardowy nie jest – mniam!

Kross Dust 3.0 - główka ramy

Płynne przetłoczenia ramy Dusta – podobnie jak Soila – są moim zdaniem wręcz stworzone do „przetłumaczenia” na carbon. Czy kiedyś się tego doczekamy…?

Kross Dust 3.0 - rama

Póki co, mamy jeszcze czas, żeby nacieszyć się pięknie hydroformowanymi rurami modeli aluminiowych. I żeby pomęczyć Krossa o nieco bardziej radykalną geometrię – w zestawieniu hardtaili enduro do 6000 zł zganiłem Dusta za kąt główki ramy wynoszący 67,5 stopnia. Mierzyłem jak mogłem, żeby realnie wyszło mniej, ale nie dało rady…

Kross Dust 3.0 - logo

Czy okaże się to problemem na szlaku…? O tym już niedługo przeczytasz w pełnym teście.

Kross Dust 3.0 - rozmiar ramy M

Zdradzę jednak, że przez większość czasu, pozostałe liczby pozwalają zapomnieć o kącie główki – długi reach (jak zawsze u Krossa, warto celować w większy rozmiar), suport na wysokości 320 mm i bardzo krótki tył (420 mm) zapewniają odpowiednio stabilną, centralną pozycję bez psucia funbike’owego charakteru.

Kross Dust 3.0 - przód

Zdjęcia do bikeporna robiłem w Świeradowie-Zdroju. Tego samego dnia na Singltreku pod Smrkem mocno poprawiłem kilka Personal Bestów na Stravie, więc pierwsze wrażenia są bardzo obiecujące! Ale czy warto wydać na ten rower prawie 7 tysięcy? O tym napiszę za parę tygodni w podsumowaniu testu. A w międzyczasie, polecam Ci odwiedzić Centrum Testowe Krossa w Bielsku-Białej lub Kościelisku, wziąć Dusta na rundkę po Twisterze czy Butorowym i przekonać się samemu. Gwarantuję, że na jednej rundce się nie skończy!


W oczekiwaniu na pełnoprawny test, rzuć okiem na podobne wpisy:


Nie zapomnij też zapisać się do NEWSLETTERA! Niedawno mocno go odpicowałem i teraz najwierniejsi czytelnicy dostają informację o nowym wpisie jako pierwsi, razem z dodatkowymi informacjami z blogowego „backstage’u” i polecanymi przeze mnie linkami do najlepszych materiałów z sieci. 

 

26
Dodaj komentarz

avatar
15 Comment threads
11 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
14 Comment authors
Bartosz KozłowskigroboonionlandDawid WAndrzej Janusz Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kamil Myśliwiec
Gość
Kamil Myśliwiec

Ciekawy tekst. Czekam na obszerniejsze wrażenia zza kierownicy. Możesz dać znać jak się sprawuje revelation ? Możliwe jest porównanie jakości pracy do Pike’a czy to już inna liga ?

Andrzej Czeczot
Gość
Andrzej Czeczot

Super opis i zdjęcia,tym bardziej cieszy fakt,że dużo pozytywów o modelu,który (jak już Wiesz)jakiś czas temu kupiłem, i w związku z tym wypytałem Cie i wymęczyłem nieco:),otrzymując bardzo cenne rady i pomoc,za co serdecznie Ci dziękuję!Podpisuję się także pod wzmianką o możliwości testu Dusta,którego ja dokonałem akurat w Przasnyszu,a który ostatecznie rozwiał moje wątpliwości co do zakupu.Jestem szczęśliwym nabywcą pięknej i sprytnej maszyny:)

Przemek Wielicki
Gość
Przemek Wielicki

Podobają mi się nazwy w tej linii modelowej – Dust, Soil, Moon.
Krótkie, proste, niepretensjonalne i dobrze osadzone w rzeczywistości MTB…

Paweł Podwika
Gość
Paweł Podwika

Jestem szczęśliwym posiadaczem Dusta 2.0 w moim przypadku wersja EVO której jestem sprawcą.(http://www.pinkbike.com/u/pabloxr2/)Dokonałem kilku modyfikacji w tym pozbycie się wszystkich pancerzy z dolnej rury(zawsze mnie wnerwiało czyszczenie uchwytów i pancerzy które wciąż łapały tam błoto). Masa całego roweru po modyfikacji to 11,2kg mimo nie małej masy ramy 2kg w roz.M. Pozytywnie zaskoczyły mnie zdolności podjazdowe tego roweru,skubany pod każdą ścianę podjedzie o ile masz parę w nogach.Polecam!Paweł.

Paweł Podwika
Gość
Paweł Podwika

Cytuje:”Otwory na górnej rurze pozwalają na przykręcenie opcjonalnych przelotek do sztycy z zewnętrznym prowadzeniem przewodu, lub klasycznej wersji przedniej przerzutki (fuj).” Muszę się z ostatnią częścią zdania nie zgodzić ponieważ,przelotka mocująca pancerz klasycznej przerzutki przód jest wyfrezowana w podkowie za suportem prze którą przewlekamy linkę,co widać na zdjęciu z opisem mufy suportowej tego artykułu.Ja wyżej opisane otwory technologiczne wykorzystałem do poprowadzenia przewodu hamulca tył w moim Dust 2.0.Paweł

Grzegorz Sadowski
Gość
Grzegorz Sadowski

Fajny rower. Szkoda, że nie 29″ ;) 27,5 mocno zdominowały rynek enduro/trail, 29 właściwie schodzi do xc. Mi np. brakuje oferty nie za drogich sztywniaków pod duże koło do trochę cięższych zastosowań.
Ten rower prezentuje się naprawdę ciekawie. To co mnie mocno razi to przewód tylnego hamulca – jak już zrobili prowadzenie dołem, to mogli umieścić mocowanie zacisku na chainstay’u, lub poprowadzić cały przewód górą, a nie takie esy floresy :D no ale to moje fanaberie.

Paweł Podwika
Gość
Paweł Podwika

Kolega myśli o maszynie w takim stylu?To moja wizja roweru typu trail 29,sam składałem:)Czekam na komentarz.Paweł. http://olx.pl/oferta/nowy-dartmoor-primal-29-special-edition-enduro-trail-nie-trek-scott-CID767-IDfjP21.html#3e8be7b6f3

2xB
Gość
2xB

Do NSa Djambo tez mozna 29 wrzucic :)

Grzegorz Sadowski
Gość
Grzegorz Sadowski

Owszem, mam nawet taki zestaw. Ale NS trochę tego nie ogarnął i z tyłu muszę mieć maxxisa crossmark 2.1, żeby opona nie szorowała po poprzeczce.

Bartek
Gość
Bartek

Michale przez przypadek natnąłem się na Twój wpis na forumrowerowym gdzie piszesz: „Revelation to niestety przerośnięty wideł XC, z wiotkimi goleniami 32 mm i kiepskimi tłumikami. Więc moim zdaniem Auron jest pod każdym względem ZDECYDOWANIE lepszym widelcem od Revelationa, jeśli nie zależy Ci na marce.”

Tu natomiast piszesz, że mocnym atutem Dusta jest Revelation … Skąd taka nagła zmiana decyzji ?

PS. Lubię blog, lubie Twój styl pisania, dlatego nie chce żebyś odebrał to jako atak na swoją osobę – to tylko niezaspokojona ciekawość stałego czytelnika :)

Grzegorz Sadowski
Gość
Grzegorz Sadowski

Jeszcze odnośnie tego zdania: „Czy jest jeszcze rynek na hardtaile „na bogato”? A może ten rynek dopiero się tworzy…?”

wystarczy spojrzeć na Hamerykę, tegoroczny NAHBS itp, rynek sztywniaków się wciąż rozwija i są ludzie, którzy chcą na nich jeździć, np. JA :D

Andrzej Janusz
Gość
Andrzej Janusz

No i gdzie ten test? :) Czekam no szerszy opis a tu cisza.

Dawid W
Gość
Dawid W

No właśnie gdzie ten test. Na dniach chciałby zakupić rower i wacham się pomiedzy Kross Dust 3 i Giant Trance 2 LTD. Ceny podobne. Ze śląska w góry blisko, ale zastanawiam się czy do naszych szlaków nie mocno endurowych potrzebny mi full……
Tak więc gdzie ten test ….. ? :)

grobo
Gość
grobo

Dawid, mam Giant Trance 2 LTD 2016′ i jeżdżę nim wszędzie – sam jestem zdziwiony, że tak przyjemnie się na tym rowerze jeździ. Od 14 kwietnia br. 7032 km, z tego we wrześniu mnie poniosło 2001 km, także na zwykłych trasach daje radę. Ja jestem zadowolony, co prawda za tą kasę 9,6 tys. mogło by być lepiej: koła, hamulce, oś 12×142, adapter, widelec 34. Wczoraj kupiłem Kross’a Dust 1.0 2016 w atrakcyjnej cenie 3,1 tys. Na razie o wrażeniach z jazdy nie mogę nic powiedzieć, bo nie testowałem, ale w tej cenie ma oś 12×142 ;-), reszta wiadomo, za 4,5… Czytaj więcej »

onionland
Gość
onionland

Kross Dust 3.0 na Ceneo po 5400zł !Kupujcie Krossa to super rower i do tego polski. Nie kupujcie rowerów z suportem pressfit, to badziewie skrzypi i jest trudne w serwisie lub wymianie.Rometu też nie kupujcie ,bo to padlina.

grobo
Gość
grobo

Jakoś w Trance nic nie skrzypi po 7 tys. km. Chociaż nie jestem zwolennikiem tego rozwiązania to wyboru nie miałem. W składakach były wciskane miski i jakoś wszystko hulało ;-), ale wtedy nie nazywały się press sh(f)it.

Dawid W
Gość
Dawid W

Kiedy można spodziewać się pełnego testu? :)

Andrzej Janusz
Gość
Andrzej Janusz

No i gdzie ten test?

Andrzej Janusz
Gość
Andrzej Janusz

Test? Gdzie ten test? :)

Bartosz Kozłowski
Gość
Bartosz Kozłowski

Witaj
Wczoraj dosiadałem Dust-a 3 w rozmiarze XL. Przejażdżka kilkuset metrów po chodniku była bardzo wygodna i miałem wrażenie że jest to rozmiar właściwy ale ja mam 176cm wzrostu a rozstaw ramion mam 187. Czy jednak nie powinienem mierzyć w L? Tu uwaga że do tej pory jeździłem na Treku Cobia z 2011.

Czytaj kolejny artykuł

Jak dbać o kask rowerowy?

Pisałem niedawno o wybieraniu kasku do enduro, sugerując że to dość ważny element wyposażenia każdego bikera, który ma coś w głowie i chciałby to ochronić. Czerpiąc doświadczenia z obserwacji na szlaku, dziś chciałbym udzielić Ci kilku wskazówek, jak się z kaskiem obchodzić.

8 czerwca doszło do śmiertelnego wypadku na Enduro Trails. Jeden z nas odszedł, prawdopodobnie w wyniku urazu głowy, po upadku na ostatniej sekcji „Starego Zielonego”. Miał kask, ale niestety nie zapewnił on wystarczającej ochrony.

Co tak naprawdę tam zaszło – tego na razie nikt nie wie. Dlatego też artykuł ten może, ale może też nie nawiązywać do tego wydarzenia i nie chciałbym, żeby był z nim wiązany. Napisałem go już kilka tygodni temu i wahałem się czy go opublikować – zwłaszcza teraz. Uznałem jednak, że jest to dobry moment, bo w tym smutnym okresie chyba każdy z nas nieco poważniej myśli o swoim bezpieczeństwie na szlaku.


1. Wieszaj kask na kierownicy

jak-dbac-kask-rowerowy-11

Zanim zaczniesz właściwą jazdę, powieś kask na kierownicy – na kanadyjskich filmach tak robią. Obijanie się skorupy o rower na wypychach i podjazdach na pewno jej nie zaszkodzi. Podobnie jak spadający na nią ciężar wywracającego się roweru. W końcu jest zaprojektowana do dużo gorszych uderzeń, prawda?

W związku z tym na pewno też nic się nie stanie, jeśli raz na jakiś czas, z kierownicy (czy dachu auta), kask spadnie na ziemię. Jeśli jednak nie chcesz, żeby spadł…

2. Kładź kask na ziemi

Jak dbać o kask rowerowy - na ziemi

Jesteś prawdziwym mężczyzną (lub babą z jajami), więc byle pająk włażący Ci pod okulary na odcinku specjalnym, to dla Ciebie pikuś. A przelotna woń „przybranej” przypadkiem jeleniej kupy tylko poprawia wrażenia z przebywania na łonie natury.

3. Wyrzuć worek, który dostałeś przy zakupie

Jak dbać o kask rowerowy - worek ochronny

To tylko zbędny gadżet zawyżający cenę kasku. Zamiast tego, pakując się do auta, wrzuć kask gdziekolwiek. Najlepiej, jeśli leży na rowerze, bo dzięki temu na pewno o nim nie zapomnisz. Podskakiwanie po twardych elementach co najwyżej zarysuje lakier. A na lakierze się nie jeździ, co nie?

4. Nie przejmuj się glebami

Jak dbać o kask rowerowy - czy wymieniań po upadku

Skoczyłeś na główkę w kamcory, ale kask został w jednym kawałku? Ale fart! Absolutnie nie ma potrzeby kupowania nowego – skoro ten tak znakomicie się sprawdził, na pewno przy kolejnym uderzeniu spisze się równie dobrze.

Zalecenia wymiany kasku po każdy upadku to marketingowy bełkot i spisek branży, która chce zedrzeć z Ciebie ostatni grosz. Nie bądź frajerem!

5. Nie wymieniaj kasku tylko dlatego, że jest stary

Jak dbać o kask rowerowy - rysy i odbarwienia

Skoro kasku nie trzeba wymieniać po glebie, to tym bardziej nie myśl o zakupie nowego, jeśli stary, kilkuletni, ciągle jest w jednym kawałku. To, że wszystko się starzeje i po 2-3 latach ryzyko awarii drastycznie rośnie, nie ma przecież znaczenia w przypadku zwykłego kawałka plastiku… wystawionego na działanie promieni UV, potu, zmiennych temperatur i innych bzdur. Pojawiające się z czasem mikropęknięcia i odbarwienia skorupy to tylko powierzchowna kosmetyka, która o niczym nie świadczy.

6. Nie czyść kasku

Jak dbać o kask rowerowy - jak myć wnętrze

Częste mycie skraca życie! Przecież jeszcze tak bardzo nie śmierdzi… Jesteś tru-ęduro, więc za dużo jeździsz, żeby zajmować się tak przyziemnymi pierdołami jak czyszczenie sprzętu. Poza tym przy myciu mógłbyś zauważyć jakieś pęknięcie czy inne uszkodzenie i byłoby Ci szkoda. Po co się stresować? #endurobezspiny

7. Nie przepłacaj

Jak dbać o kask rowerowy - atest EN 1078

Jak widać, kask to bardzo prosta i idiotoodporna część ekwipunku. W końcu to tylko zwykły styropian, służący do walenia w różne rzeczy, nie? W związku z tym nie ma co przepłacać – najlepiej tanio kupić używany, bo skoro można z kaskiem robić te wszystkie rzeczy, to historia danego egzemplarza nie ma znaczenia.

A jak nowy, to może by tak z Aliexpress? Przecież to na pewno te same chińskie rączki w tej samej fabryce klepią, co te wszystkie foksy i dżira za grube piniondze…


Podsumowanie

Żeby nikt nie oskarżył mnie o mordowanie czytelników, zaznaczam wprost:

Powyższe rady mają charakter ironiczny

 

Tak swoje kaski traktują ludzie, którym głowa służy tylko do tego, żeby nią jeść.

Z kolei traktowanie odwrotne – zwłaszcza niektóre punkty – może wydawać się przesadą. Ale w przypadku ochrony głowy, „przesadnie ostrożne” podejście uważam za jedyne słuszne. Chcesz dyskutować z sensem wymiany kasku po każdej glebie? Proszę bardzo – w końcu to Twoje życie.

Ale napisałem ten artykuł, bo ciągle nie każdy sobie zdaje sprawę z tego, jak kask działa. Jego zadaniem jest ulec zniszczeniu – albo on, albo Twoja głowa. A ponieważ wszyscy chcemy, żeby kaski były maksymalnie lekkie i przewiewne, to są one projektowane tak, żeby pochłonąć energię dokładnie jednego uderzenia. Czy to jedno uderzenie będzie najgorszą glebą w Twoim życiu, czy głupim upuszczeniem kasku na kamienie – to już zależy od tego, czy będziesz „przesadnie ostrożny”. Podsumowując:

Traktuj kask jak… szklankę. Jeśli już spadła na podłogę i jakimś cudem się nie stłukła, nie wlewaj do niej wrzątku!

A na rozchmurzenie….


Zobacz też powiązane wpisy:

 

18
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Zbychu Zwycięski
Gość
Zbychu Zwycięski

Ostatnio w Mieroszowie przed startem OSu był gość co tłumaczył czemu ma nie zaciągnięte paski pod brodą… Kilometr pasków wisiał 10cm od głowy.. Tłumaczył że go uwierają.. a kask utrzyma się przy wypadku na tym mocowaniu regulacji obwodu głowy.(!)
Myślę że umiejętność dobrego dopasowania kasku jest też ważna i warto by o tym pamiętać.

Krzysztof
Gość
Krzysztof

Brakuje jednego: pod kask zawsze zakładaj czapke, najlepiej w modnym kolorze lub czarną. Jest luz, kask na głowie ma być luźno i ma się przesuwać z czapką.

Mateusz
Gość
Mateusz

No z tymi pierwszymi 3 punktami to już trochę przesada. Chłop za mocno walna
zdarza się niestety. Raczej transport kasku nie miał z tym nic wspólnego.Mycie też by nie pomogło.Na moto mają o wiele wytrzymalsze kaski a złe trafienie przy 60 też niestety nieraz tragicznie się kończy.

Darek Dziadek
Gość
Darek Dziadek

„Raczej transport kasku nie miał z tym nic wspólnego” – kolesie którzy wożą kaski przez kilka godzin w aucie na podszybiu też są przekonani że kask bezpiecznie w aucie siedzi i nic nie może mu się stać…

Tadek Sen
Gość
Tadek Sen

A czy możesz zacytować opinię producenta kasku w jakiej temperaturze można go przechowywać?

Łukasz
Gość
Łukasz

Odnośnie kasku(ów)to zasady podane są, jak akurat bez ironii, prawdziwe. Primo, „to” trzeb mieć na głowie ZAWSZE( uważam że i pod górę-wykluczam prowadzenie z fullface na kierownicy, ale to nie jazda:)) i to dopasowane!, dociągnięte na pasku!, bo przy glebie ( a miałem kilka poważniejszych) skorupa potrafi się przekrzywić o dobre kilkadziesiąt stopni. Tu niema „jaj”, powaga. Czyszczenie to tylko chyba pranie gąbki, bo cuchnie po kilku jazdach jak przysłowiowa „murzyńska chata”. Przepłacanie :))), to tylko marketingowe bajery, poważnie, tu nie idzie w 90% o różnice w jakości i wytrzymałości, to bajer. Waliłem o glebę i kaskiem za 50zł, za… Czytaj więcej »

Kamil Byrtek
Gość
Kamil Byrtek

Fajny wpis… Zgadzam się z Łukaszem! Kask zawsze i wszędzie, ostatnio miałem nie fajny wypadek właśnie na podjeździe. Co prawda głową(przypadek) nie uderzyłem, ale za to trafiłem do szpitala z podejrzeniem złamania kości krzyżowej… Jeśli tylko wyzdrowieję, czekają na mnie ochrony pod spodenki, łokcie i kolana, oraz kask oczywiście. Pozdrawiam!

karol P.
Gość
karol P.

paski i dopasowanie najważniejsza rzecz! kiedyś zaliczyłem dzwonka w nie zapiętym FF jeszcze do tego troszkę dużym, skończyło się obrotem kasku o 180 stopni (szczęka na potylicy), a w rezultacie przestawiony nos i trochę otarte ucho.

Marek W.
Gość
Marek W.

Też myślałem, że to przesada w punkcie 1 ale dzisiaj spotkałem 2 kolesi zjeżdżających (jeden naprawdę szybko) z kaskami przypiętymi do kierownicy.
Beskid Wyspowy: od Jaworza szlakiem na zachód.

Tadek Sen
Gość
Tadek Sen

Naucz się czytać ze zrozumieniem, nie chodzi o jazdę tylko o pchanie.

Franek Konieczny
Gość
Franek Konieczny

Taaa…nie jeżdżę enduro ale na polnej drodze mialem wypadek z własnej głupoty:/ chyba zainwestuje w jakiś kask bo szkoda głowy. A cała twarz od krwi potem w szkole wszyscy pytają :P ale trochę nie dziwię się że niektórzy nie mają kasków bo popatrzymy na ceny fullface’ów… Dla mnie, przeciętnego 16 latka 400-600zł na kask to bardzo duża kwota niestety…

Tadek Sen
Gość
Tadek Sen

A ja mam pytanie: do ilu z tych twoich rad każe się stosować producent? Większość z nich to wyssane z palca bzdury, jeśli producent nie każe wymieniać kasku co 2-3 lata, to tego NIE TRZEBA robić, nie staraj się być świętszy od papieża. Producent każe wymienić po glebie, nie rzucać, wiadomo… ale ty wymieszałeś zalecania producenta ze swoimi dziecinnymi wymysłami.

Co to w ogóle za odpał z tym obowiązkowym myciem kasku?! Az dziwne że nie piszesz że trzeba do tego kupić specjalne kosmetyki, bo mydło może mu zaszkodzić…

W domu pewnie przechowujesz go w zbiorniku z argonem.

Iza Pe
Gość
Iza Pe

A ja mam takie pytanie, czy ktoś może mi polecić/odradzić ten kask http://wisebears.pl/okazja/abus-tec-tical-pro-v-2-233pln/? Znalazłam go za dobrą cenę i zastanawiam się, czy warto. Ewentualnie, co możecie polecić w granicach do 250zł?

Iza Pe
Gość
Iza Pe

Michale, dziękuję za odpowiedź – do tamtego kasku zachęciła mnie cena, przejrzę te z linku :-)

Artur
Gość
Artur

A jak radzisz sobie zimą gdy jest zimno?

Czy można pod kask założyć kominiarkę, taką jak na motocykl?

Czytaj kolejny artykuł

Plecakowe enduro [KONKURS]

We współpracy z firmą Kross, zapraszam Cię do udziału w konkursie!


Dodano 27.06.2016: Konkurs rozwiązany!


Co możesz wygrać?

Plecak Kross Crafter:

  • duża pojemność 25 litrów, w sam raz na 2-3 dni w górach (o tym za chwilę);
  • niska masa pozwalająca „za darmo” upchnąć dodatkową parę kalesonów;
  • materiał Ripstop odporny na ślizgi po melafirze;
  • dużo praktycznych kieszonek, pokrowiec przeciwdeszczowy, odblaski, gwizdek i inne bajery.

Więcej informacji na stronie Krossa

Kross Crafter 25l - konkurs

Kross Crafter 25l - konkurs

Kross Crafter 25l - konkurs


Co musisz zrobić?

Zaplanuj trasę plecakowego enduro, to znaczy wycieczki spełniającej następujące założenia: 2 lub 3 dni jazdy, ze spaniem w górskich schroniskach, w polskich/czeskich/słowackich górach.

Plecak trafi do osoby, której trasa najbardziej zachęci mnie do jej przejechania (trasy, nie osoby). Zwycięska wycieczka zostanie opisana na blogu!


Forma zgłoszeń: dowolna! Może to być link do wycieczki na Stravy, ręcznie sporządzona mapa, fotogaleria, film, opis słowny lub wszystkiego po trochu. Uwaga! Twoje zgłoszenie NIE musi być relacją z przejechanej wycieczki – jeśli dopiero planujesz taki wypad, podziel się swoim pomysłem!

Swoje propozycje możesz zgłaszać do 15 czerwca:

  • w komentarzu do tego wpisu (najlepiej!)
  • na maila: michal@1enduro.pl
  • w komentarzu do posta na Facebooku

Ogłoszenie wyników – w drugiej połowie czerwca. Powodzenia!


 

22
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Przemek Wielicki
Gość
Przemek Wielicki

Majstersztyk, gratuluję pomysłowości :-)

Graszka K
Gość
Graszka K

„Plecak trafi do osoby, której trasa najbardziej zachęci mnie do jej przejechania (trasy, nie osoby)” hahahahahahahhaha

Pit
Gość
Pit

A przy okazji stworzy się baza 2-3dniowych tripów do zrobienia!

charny
Gość
charny

to i prosze:

Zlate Hory – Zlate Hory (Edelstein) – Rejviz – Adolfovice – Serak (nocleg na szczycie) – 1 dzien
Serak – Cervenohorskie Sedlo – Praded (mozna zahaczyc o Kouty w wariancie bardziej wymagającym) – nocleg w Ovcarni – 2 dzień
Ovcarnia – Karlova Studanka – Vbrno – Zlate Hory (oczywiscie górami) – 3 dzień.

solar
Gość
solar

Ale przecież czerwony Serak-Praded jest zdecydowanie bardziej słuszny w drugą stronę…

solar
Gość
solar

Propozycja 1. Trip dwudniowy. Foty: http://www.solar.blurp.org/transsudetia_2012/imagepages/image22.html Trasa (wersja skompresowana do 1 dnia, ale z noclegiem na Śnieżniku 2 dni jak znalazł): http://www.cykloserver.cz/cykloatlas/?d=112254&vlozit#pos=50.22293P17.00633P13 1. Na Smrk Z Horni Lipova wybieramy drogę 6044 i afaltami oraz szutrami przemy do góry. Na rozjeździe pod Lucni Vrch możemy skorzystać z ławeczki, a potem skręcamy w lewo w kolejny szutr, w kierunku Utulna Mates i Smrka. Dojeżdżamy do prostopadłego żółtego szlaku i tymże szlakiem, łagodnym podjazdem osiągamy Smrk. 2. Graniczny singiel Olewamy wszystkie oznakowane szlaki i kierujemy się singlem granicznym przez Brunek. Graniczny szlak w tą stronę ma lekką tendencję w dół, więc wiele czasu… Czytaj więcej »

solar
Gość
solar

Edyta punktu 7.
Ze Smrku ciągniemy szlakiem żółtym do Tri Studanky i skręcamy w prawo w niebieski przez Jesenny potok. Jest to wersja krótsza, ale bardziej interesująca. Jedyne zdjęcie: http://www.solar.blurp.org/transsudetia_2014/imagepages/image49.html

KULO
Gość
KULO

Idź do szopy/garażu/pokoju. Spójrz na rower. Spójrz co on z tobą robi, zabiera ci pieniądze i naraża na ciężkie urazy a nawet śmierć, nie siedzisz w barze wlewając w siebie browary z kolegami, tylko leżysz w lesie usrany błotem, spocony i zasapany, po trasie na której jadąc słyszałeś komentarze pieszych w stylu „Co za popie*dol. Jak on tu przejedzie?! Tu iść jest ciężko a ten się tu pcha rowerem. Uśmiechnij się. Spójrz ile pieniędzy Ci zostało w portfelu po ostatniej wizycie kuriera z częściami. Bierz potrzebne itemy, ciuchy pompki itp. Idź do sklepu, kup żarcie. Pakuj się do auta z… Czytaj więcej »

wonzky
Gość
wonzky

I takich „wari(n)atów” trzeba chwalić! ;) To zdecydowanie jest świetny sposób.

liber78
Gość
liber78

Dobre, dodałbym, żeby wkurzać się na gorąc po tym jak czekało się kiedy wreszcie będzie ciepło ;-)

Menciu Men
Gość
Menciu Men

w 25 litrowy plecak wciśniesz tyle szpeju że chyba nic Cię nie zaskoczy.. więc spakuj plecak i jedź. po prostu.. przed siebie

the plan is to have no plan!

#menciutravel

bartnik
Gość
bartnik

mam już deutera alpine 30 i kross się nie umywa. Ale propozycje tras chętnie poczytam :P

Banka123
Gość
Banka123

Moja propozycja: Bieszczadzka ósemka Dzień Pierwszy: Wetlina – porzucamy pojazd mechaniczny w jakimś wydawało by się rozsądnym miejscu – żółtym na Rabią Skałę, podejście na Paprotną daje nam popalić – w lewo niebieskim/czerwonym granicznym szlakiem na Krzemieniec (uwaga: udajemy krzak, niedźwiedzia lub lejenia-jesteśmy w parku i źli ludzie mogą się nas czepiać), – na Rabiej Skale, przy stoliku, śniadanko i kontenplacja widoków – cały czs granicznym szlakiem, po lewej mając owiany tajemnicą, zamknięty obszar Moczarne, – Krzemieniec, tzw. trójstyk granic polska/słowacka/ukraińska; pomnik, – niebieskim a później żółtym na Wielką i Małą Rawkę, obelisk, widok na połoniny, widok na wszystko (nadal… Czytaj więcej »

Anna Ja
Gość
Anna Ja
Przemek Wielicki
Gość
Przemek Wielicki

Propozycja również na bazie prawdziwych przejazdów (choć nie moich).
Przy okazji mała reklama możliwości modułu Ride Planner na Trailforks.

Dzień 1.
http://www.trailforks.com/ridelog/planner/view/3130/
(Chata Socjologa http://www.otryt.bieszczady.pl/pl/ i jeden „czarny” zjazd included)

Nocleg – https://pl.wikipedia.org/wiki/Bacówka_PTTK_„Jaworzec”

Dzień 2.
http://www.trailforks.com/ridelog/planner/view/3131/
(dwa „czarne” zjazdy included :D)

Po wejściu w Ride Planner dostępne są profile poszczególnych odcinków wraz z wyceną trudności technicznych oraz profil całej trasy.

Pozdrawiam,
Przemek

Mateusz Bejnar
Gość
Mateusz Bejnar

Beskid Niski, Magurski Park Narodowy http://www.strava.com/routes/5320978 Beskid Niski to dzisiaj najdziksze pasmo górskie w Polsce. Niezbyt rozbudowana infrastruktura turystyczna oraz obecność wyższych pasm górskich w okolicy takich jak Bieszczady powoduje, że na szlakach nie ma tłumów. Oto moja propozycja enduro w tej części beskidów: 1. Trasę rozpoczynamy w malowniczej miejscowości uzdrowiskowej – w Iwoniczu Zdroju ( http://s-unit.travel.pl/wp-content/uploads/2014/11/iwonicz_zdroj_centrum_bazar.jpg ) 2. Kierując się na północ docieramy na górę Cergową ( http://pieszoprzezpodkarpacie.pl/wp-content/uploads/Widok-z-%C5%BBabiej-w-kierunku-po%C5%82udniowo-zachodnim-na-Cergow%C4%85-716m-n.p.m..jpg ) Możemy tu zobaczyć 10 jaskiń szczelinowych o długości do 75 m, między innymi Jaskinię Gdzie Spadł Samolot – jej nazwa upamiętnia katastrofę niemieckiego samolotu podczas II wojny światowej. 3. Zjeżdżając… Czytaj więcej »

Nikodem Słupski
Gość
Nikodem Słupski

Wycieczka po dwóch pięknych Beskidach: Małym oraz Żywieckim. Wraz ze znajomymi kochamy jeździć po naszych górach. Piękne widoki, trudne podjazdy i hardkorowe zjazdy to zachęca nas w każdej wolnej chwili na choćby krótką przejażdżkę. Co jeśli jednak mamy więcej czasu ? Przykładowo dwa dni na jazdę po górach z plecakiem Kross Crafter. Postanowiłem podzielić się z Wami moim planem takiej wycieczki. Moja trasa nie jest łatwa, więc postanowiłem przejechać ją w dwa dni. Pierwszego dnia: Żarnówka Mała – Schronisko PTTK Skrzyczne (48,2 km) https://mapa-turystyczna.pl/photo/14539/route?q=1082n,1081n,1001n,1051n,1009n,1000n,2516n,718n,810n,3881n,798n,793n,4030n,794n,792n,818n,778n,2440n,760n,821n,811n,733n,763n,745n,803n,774n,773n,817n Po tak ciężkim dniu nocleg w pięknym scjorniaku na Skrzycznym to czysta przyjemność, ale nie ma… Czytaj więcej »

Szymon Owca
Gość
Szymon Owca

„Tylko dla dzików- cudze chwalicie swego nie znacie” na trase wystarczą dwa dni, ale naprawde intensywnej jazdy i nie trzeba jechac nigdzie daleko- beskid wyspowy. start: Zaczyna się łatwo w Myślenicach (niedaleko Krakowa) asfaltem i szybko wjeżdząmy na leśną drogę przeciw pożarowa około 20 minut podjazdu (można zmodyfikowac na podjazd starym strumieniem). dojeżdzamy do czerwonego szlaku i trzymamy się go aż do schroniska na kudłaczach i następnie kierujemy sie w kierunku łysiny skąd zjeżdzamy żółtym szlakiem w kierunku lubnia. Następnie trochę wytchnienia na asfalcie i możliwość zakupów, musimy dojechać asfaltem do tokarnii (jakies 30 minut), gdzie czarny szlak zaprowadzi nas… Czytaj więcej »

Paweł Podgórski
Gość
Paweł Podgórski

Drogi Wooyku, Pozwól, że tym razem i ja posłużę dobrą radą ;) Chciałbym zaproponować Ci weekendową eksplorację Beskidu Sądeckiego w stylu Enduro. Przygodę zaczynamy w Krynicy-Zdrój spod dolnej stacji gondoli prowadzącej na Jaworzynę Krynicką. Na miejsce najszybciej dotrzesz samochodem, ale nic nie stoi na przeszkodzie aby udać się na dworzec i dotrzeć tu pociągiem lub (jak się ubłaga kierowcę :D) autobusem. https://www.bikemap.net/en/route/3596844-eksploracja-beskidu-sadeckiego/ Na liczącą 111,11km trasę (przypadek? nie sądzę :P) przeznaczyłem bezpiecznie trzy dni. Pierwszy nocleg w schronisku na Hali Łabowskiej, a drugi na Przehybie. Trasę poprowadzoną malowniczymi terenami Pasma Jaworzyny Krynickiej i Radziejowej, w nawiązaniu do stylistyki zawodów Enduro,… Czytaj więcej »

Kamil Kropielnicki
Gość
Kamil Kropielnicki

Trasa dwudniowa: Tanvald – Harrahov – Jakuszyce – Smrk – Tanvald. https://www.bikemap.net/pl/route/3597819-tanvald-harrachov-jakuszyce-smrk/ Wyznaczoną trasę polecam przede wszystkim z własnego doświadczenia, ponieważ dotychczas pierwszy odcinek drogi ( z Tanvaldu do Jakuszyc) pokonywałem dwukrotnie, jadąc spod polsko-czeskiego pogranicza do rodzinnego domu w Karkonoszach. Trasa wydaje się kompleksowym rowerowym wypadem, równoważącym wszystko to na co możemy się natknąć podczas górskich i szlakowych wycieczek. Długie, szybkie i urozmaicone zjazdy rekompensują wyczerpującą wspinaczkę, zaś widoki na długo pozostają w pamięci. Zróżnicowanie terenu i wysokości sprawiają, że podczas podróży nuda nie będzie nam doskwierać, zaś górskie schroniska i chatynki zatroszczą się o głodnych i spragnionych rowerzystów.… Czytaj więcej »

chemik
Gość
chemik

Kamilu, trasę przez Ciebie opisaną robiliśmy 2 sezony temu w ciągu jednego dnia… Na hardtailach… Z dziewczynami… ;)
To nie jest enduro, no może poza łacznikiem Smrk – Stóg Izerski…

Odwiedź mój profil na
Instagram Top