Nowe standardy, czy antystandardy?

Opinie, Trendy / 

Niedawno SRAM i Trek pokazali wspólnie nowy standard: Boost 148. Niby nic, kombinacje z rozmiarami osi piast i suportów to żadna nowość, ale tym razem szala goryczy się przelała. Nawet najbardziej napalone na nowinki media, zaczęły zadawać niewygodne pytania: dokąd to zmierza, czy te drobne zmiany faktycznie coś wnoszą, czy tylko mają tylko wyciągnąć od nas kasę i zmusić do kupowania co 10 minut nowego roweru? I czy jest sens używać jeszcze słowa standard?

Czym jest Boost?

Nie jest to niestety power-up rodem z Playstation, więc dwa razy szybciej nie pojedziesz. Jest to nowy pomysł Treka i SRAM-a na poprawienie naszych rowerów:

  • to przede wszystkim tylna oś piasty 148×12 mm (Boost 148). Do tej pory normą było 142×12 mm.
  • przy okazji przednia oś piasty też urosła do 110×15 (Boost 110). Do lamusa odejdzie wymiar 100×15, który z kolei ewoluował ze… 110×20.
  • o 3 mm zwiększyła się też linia łańcucha, czyli odsunięcie zębatek korby od osi ramy.

Trek Stache 7 - Boost 148 hub

Po co to wszystko? Producenci przekonują, że po to, żeby szerzej rozstawić kołnierze piast, co z kolei zwiększy sztywność kół. Wymagają tego zarówno nowe, agresywne 29ery, jak i mięsiste koła 27,5+ (więcej o nich w trendach 2016). Odsunięcie zębatek korby zrobi też więcej miejsca na zyskujące popularność szerokie opony i tracące popularność przednie przerzutki. To z kolei umożliwi skrócenie tylnego trójkąta. Same dobre rzeczy.

Jest z nimi tylko jeden problem…

Trzy milimetry

O tyle w każdą stronę odsuną się kołnierze tylnej piasty i o tyle więcej miejsca będzie na błoto wirujące obok przedniej przerzutki (której i tak już nie masz).

Teraz porzuć na chwilę wirtualne rozważania, weź w dłoń linijkę i zobacz, ile to trzy milimetry. Nasuwa się to, co Chince po nieudanym seksie: mao.

Nowy standard Boost 148

3 mm – dużo to, czy mało?

Czemu nie pójść od razu na całość i nie wykorzystać tylnych piast 150×12 (które od lat są normą w zjazdówkach) lub jeszcze większych (jak już dawno w fatbike’ach)? Dlaczego nie wykorzystać istniejącej szerokości suportu 83 mm, żeby zrobić jeszcze więcej miejsca w tylnym trójkącie? Dlaczego za 2 lata znów będziemy przechodzić przez to samo?

Kolega Zwierzak na forum EMTB.pl podsumował to tak i nie jest w tym odosobniony:

Już mnie to trochę męczy… Bo rower przestaje być uciechą, a zaczyna być utrapieniem. Zaraz okaże się, że potrzeba nowej ramy, piast, napędu, widelca… Czyli cały nowy rower. Trzeba zatem kochać rowery, bo… tak szybko odchodzą :)

I dlatego uważam, że to całe podniecanie się sprzętem, nowościami prowadzi jedynie do wywalania kasy i pogoni za króliczkiem. I o to chodzi producentom, byśmy więcej wydawali.

Producenci chcą na nas zarobić!

Pytanie na pierwszym wykładzie z ekonomii: jaki jest główny cel funkcjonowania każdego przedsiębiorstwa? Zaspokojenie potrzeb klienta? Oferowanie najlepszych produktów na rynku? Innowacyjność? Nie. Celem numer jeden jest zysk. Firmy rowerowe też istnieją głównie po to, żeby zarabiać pieniądze. Jeśli widzisz w tym coś nienormalnego, złego i godnego publicznego piętnowania, to obawiam się, że powinieneś się przebadać.

Żal i frustracja Zwierzaka jest jednak całkowicie zrozumiała. Ja sam przed sezonem wymieniłem walizkę pieniędzy na nowoczesny rower ze wszystkimi bieżącymi standardami. Które dwa tygodnie później stały się przestarzałe. Ale trzeba spojrzeć na to z drugiej strony.

Nie od razu twentyninera zbudowano

Te drobne innowacje, małymi kroczkami, ale systematycznie oddalają nas od zaadaptowanych rowerów plażowych z hamulcami bębnowymi z motocykla i prowadzą do szybkich, bezpiecznych i niezawodnych superbike’ów, które w dodatku stają się coraz bardziej dostępne (bo dzisiejszy rower za 8 tys. zł jeździ o niebo lepiej od roweru za 16 tys. zł sprzed 10 lat).

klunker - pierwszy rower MTB

Zaczynaliśmy od tego… / Fot. DirtRagMag.com

nowe standardy 2015

…a małymi kroczkami doszliśmy do tego / Fot. Evil

W ciągu ok. 30 lat rozwoju MTB, ile przypominasz sobie kroków milowych? Takich szokujących, rewolucyjnych nowości, które zupełnie odmieniły sposób, w jaki patrzymy na rower?

Przednia amortyzacja, potem tylna, hamulce tarczowe, być może sztyce regulowane. Cała reszta to stopniowe dodawanie 3 mm tu, 10 mm tam. A to jeden bieg więcej z tyłu, a to jeden mniej z przodu. Trochę dłuższa kierownica, trochę krótszy mostek. Troszkę większe koła. Ale generalnie cały czas wszystko jest takie samo. Tylko lepsze.

Mimo, że rewolucji brak, ciągle kupujemy sobie coś nowego do roweru. Lubimy wydawać pieniądze na nowości, dzięki którym jeździ nam się troszkę lepiej. A czasem nawet takie, dzięki którym rower tylko lepiej wygląda. Albo jest o 20 g lżejszy. Takie stopniowe upgrade’y mogą jednak stać się coraz trudniejsze.

Projektowanie systemowe

Rynek rowerowy nieśmiało idzie w kierunku, który dawno wytyczyli producenci z innych branż. Pinkbike zadał ostatnio swoim czytelnikom pytanie, czy wzorem rynku motocykli, olaliby kompatybilność i części od znanych producentów, gdyby rower był co najmniej tak samo dobry i o 30% tańszy. Połowa osób bezwarunkowo odpowiedziała, że tak.

Ankieta Pinkbike - standardy

Tak prezentuje się głos ludu – czy „standardy” mają jeszcze sens?

Chodzi o to, że kupując np. motocykl enduro KTM-a, kupujesz system. Raczej nie zastanawiasz się, kto wyprodukował skrzynię biegów i ile ząbków jest w każdym przełożeniu. Nie interesuje Cię, czy sposób mocowania tylnego amortyzatora i szerokość przedniej piasty jest taka sama, jak w Hondzie. Kupujesz kompletny produkt, w którym producent zadbał o jak najlepsze zgranie wszystkich komponentów pod kątem maksymalnych osiągów i użyteczności.

KTM

Wytęż wzrok: ile widzisz logotypów producentów poszczególnych części? A teraz spróbuj znaleźć część bez nazwy producenta w swoim rowerze.

Inżynierów KTM-a czy Hondy nie ogranicza wsteczna kompatybilność ani dostępne na rynku części. Nie muszą rezygnować z żadnej innowacji, prowadzącej do doskonalszego produktu tylko dlatego, że na rynku funkcjonuje już jakiś standard. Wymyślają coś nowego, zamawiają to u swoich dostawców i wprowadzają do sprzedaży. Dokładnie tak, jak Trek właśnie zrobił ze SRAM-em, doprowadzając tym pół branży do białej gorączki.

Co dalej?

Porównanie do motocykli terenowych jest o tyle istotne, że zazwyczaj to z nich projektanci rowerów czerpią nowe, „rewolucyjne” rozwiązania, np. wymienione wcześniej kamienie milowe, czy podstawy geometrii progresywnej. Systemowe podejście do budowania rowerów może być kolejnym zapożyczeniem.

Najbardziej utrudniłoby to życie bikerom, którzy stopniowo, latami udoskonalają swoje rowery. Już teraz omija ich wiele wartościowych nowinek, jak np. najnowsze opony, które coraz rzadziej pojawiają się w rozmiarze 26″, czy tylne przerzutki ze sprzęgłem, które są dostępne tylko w napędach 10/11-rzędowych. Ale czy to znaczy, że wraz z prowadzeniem każdego nowego standardu, ich rower będzie stawał się coraz gorszy?

Klunker 2015

Jeśli jesteś przeciwnikiem wszystkich nowinek i uważasz, że to wyłącznie dojenie naiwnych klientów, Transition ma w ofercie rower dla Ciebie!

Prawda jest taka, że nikt nie zmusza nas do wymieniania sprzętu co 10 minut. To, że sam właśnie kupiłem rower z osiami 142×12 /100×15 mm, nie oznacza, że w razie awarii piasty za 3 lata, swój zakup będę zmuszony wyrzucić przez balkon. Będę mógł dalej czerpać tą samą radość z jazdy, bo nowe części będą dostępne, tak jak dalej są dostępne do mojego 18-letniego motocykla. Mój rower nadal będzie tak fajny, jak w dniu zakupu.

Po prostu inne będą stawać się coraz lepsze, czekając aż będę chciał je kupić. Czy to źle…?

  1. Te kupiłem system.
    Do mojej zmotoryzowanej taczki szukam bagażnika.
    Sprzedawca pocieszył mnie że nie jestem skazany na fabryczny, jak przy poprzedniej.
    Od wczoraj próbuję coś wygrzebać w internecie. I nawet jeśli już znajdę (po opisie) to na zdjęciach widzę coś innego :)
    Inżynierów motocyklowych nic nie ogranicza. Fakt, zabawki droższe niż rowery, właścicieli stać na ekstrasy. No i motocykl czy samochód jest postrzegany jako całość a rower jako zbiór części różnych firm. Nawyki rowerzystów ciężko zwalczyć….

  2. No wszystko fajnie… Tylko wciąż „firmy produkujące rowery” to w rzeczywistości „firmy składające rowery”. Ciężko zatem odejść od nawyków rowerzystów, które mówią – chcę, to wymienię sobie widelec, a nie cały rower.

    1. Tomek, Seweryn – też wydaje mi się, że jednak rowerzyści są tak silnie przyzwyczajeni do regularnego kupowania świecidełek ze sklepowych witryn, że do do pełnego systemu jeszcze daleeeka droga. Najbliżej chyba jest Cannondale, na podobnym etapie (własne zawieszenie, koła, kokpit, opony, elementy napędu) był Specialized, ale wrócili do zewnętrznych producentów.

      Tyle że w ich przypadku do pełnej akceptacji zabrakło tego jednego „dosyć” istotnego czynnika: o 30% niższej ceny ;)

  3. Ewolucja…. generalnie to pozytywne zjawisko, choć faktycznie ostatnimi czasy zmiany są bardzo częste…

    A rzeczony Zwierzak ma pewnie powody do narzekań, gdyż nie będąc „okruszkiem” jeżdzacym na rowerze po bułki, nabył ramę z miękką ośką z tyłu (no chyba, ze zdążył juz zmienić na ‚nowszy’ model :) )

  4. Najgorzej idzie zwalczanie ograniczeń mentalnych – sytem rzeczywiście może być lepszy, co od lat pokazuje wspomniany Cannondale ze swoim System Integration, a jednak ciągle na świecie są ludzie, którzy nie mogą uwierzyć, że taki Lefty ma sens.

  5. Może i rowerzyści lubią kupować świecidełka i czuć się tak jak by po swojemu składali rowery. Niestety jest to tylko złudzenie. Karmi się nas częściami powtarzalnymi i do porzygu powtarzalnymi. Jeśli zaistnieją realne systemy to większe szanse na przebicie będą miały małe firmy customowe. Poza tym teraz złożyć rower to żadna filozofia, a zrobić dobry tuning systemowego pojazdu będzie nie lada wyzwaniem. Osobiście uważam, że system to dobre rozwiązanie, chciałbym mieć to poczucie, że jak kupują daną markę roweru to mam coś co oferuje tylko ona. A nie, że potem na szlaku poza napisem na ramie wszystko jest jednakowe, dampery, amortyzatory, sztyce myk myk, obręcze opony… Aż mdli.

  6. To nie jest do końca tak jak było napisane na Pinku i tutaj. Przynajmniej pod wieloma względami ;)

    KTM EXC-f na foto ma obręcze TOKASAGO EXCEL, amortyzację WP (White Power), hamulce oraz klamkę sprzęgła od Brembo, więc to nie tak, że wszystko jest ‚noname’.

    Największą bolączką rowerzystów IMHO jest fakt, że istnieje cała masa marek sprzedających stosunkowo niewielkie ilości rowerów. Producentów Fullcrossów a zwłaszcza Enduro jest dużo mniej i sprzedają dużo więcej sprzętu globalnie, zwłaszcza w Stanach.

    Kolejna sprawa, Moto może przetrwać o wiele wiele dłużej niż rower, a komponentów nie zmienia się w całości tylko wymienia ich części.

    Jeżeli chodzi o tuning Moto i aftermarket to można kupić praktycznie każdą część zamienną/tuningową, która będzie obrandowana.

  7. Z tymi nowymi standardami wygląda to na totalny zdzierstwo! Z drugiej strony może to jest próba znalezienia optymalnych rozwiązań a nie ciągłych kompromisów? Osobiście nie lubię rozwiązań systemowych, dla mnie są mdłe, zdecydowanie wolę customowe.

  8. Z tymi częściami do samochodu nie jest tak do końca z seryjnym może tak ale jak już chcesz zmodyfikować to tąż patrzysz jakie zawieszenie jakiej firmy wydech idt rower jednak jest tańszą zabawką niż samochód dlatego wziąłem się za rower

    1. Ale chodzi też u uniwersalność części, która w rowerach zawsze była oczywistością (napęd Shimano założysz do każdego roweru, podobnie jak np. niemal dowolny amortyzator), a ostatnio zanika.

      Kupując tuningowe części do samochodu, też nie jest tak, że np. zamawiasz uniwersalny produkt wybranej firmy i w 5 minut montujesz do dowolnego samochodu. Samochody to jedno wielkie niestandardowe rozwiązanie ;)

      1. Porownywanie rowerow do MX, jak i MX do aut jest podobne do porownywania aut do samolotow. Mozna, ale nie ma to sensu. To sa rozne dziedziny, rozne polki, rozne pieniadze, rozne zastosowania. Rozna filozofia.

  9. Minęło 18 m-cy, właśnie wjechała kolekcja Speca AD2017 i Stumpjumper FSR oraz Enduro (wszystkie wersje obu modeli) są na osiach 110 P / 148 T

    Pozdrawiam,
    Przemek

Dodaj komentarz do tekstu Nowe standardy, czy antystandardy?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Czytaj kolejny artykuł

Showtime: Sea Otter Classic 2015

Showtime, Sprzęt / 

Nie licząc Taipei, targi organizowane przy okazji festiwalu rowerowego Sea Otter Classic 2015 na słynnym kalifornijskim torze Laguna Seca, są pierwszą imprezą tego typu w sezonie skierowaną do końcowych klientów (czyli nas). Przygotuj się na sporo nowinek i jeszcze więcej ciekawostek – w końcu to Ameryka…

Wybrałem dla Ciebie tylko te najlepsze:

RAM URT Sea Otter Classic 2015

Zaczynamy z grubej (i pogiętej) rury! Zawieszenie URT, widelec pantogafowy o skoku 180 mm, dwa przednie hamulce, singlespeed… Wymieniać dalej? Mówiłem, że Ameryka. / fot. Pinkbike

LBJ suspension

To zawieszenie znacie już z fanpage’a 1Enduro. Nazywa się LJB, choć bardziej pasowałoby WTF. Wygląda jak Kross Sign FR z podwieszonym zapasowym wahaczem. A tak serio, podobno pedałowanie w żaden sposób nie wpływa na zawieszenie i ogólnie jakoś to działa i może wejdzie do produkcji. Fuj. / fot. Pinkbike

Kask Giant enduro Sea Otter Classic 2015

Dla tych, co upadli na głowę, Giant wprowadza do oferty model kasku o przeznaczeniu i kolorze dostosowanym do Reigna. Nazywa się Rail i może (ale nie musi) być ciekawą alternatywą dla „standardowych” marek jak Giro, IXS czy Urge. / fot. Pinkbike

661 Rage Sea Otter Classic 2015

Nowe ochraniacze 661 Rage byłyby spoko, gdyby nie boczne panele wycięte z karimaty i szwy pod kolanem, które w czasie pedałowania doprowadzą Cię do szału. / fot. Pinkbike

Bliss Sea Otter Classic 2015

Bliss też przygotował nowe ochraniacze dla osób jeżdżących wyłącznie na stojąco. / fot. Pinkbike

Trek Stache Sea Otter Classic 2015

Trek Stache (po polsku Staszek), czyli newschool pełną gębą: 29+, Boost 148, Boost 110, SRAM GX i długość tyłu regulowana w zakresie 405-420 mm. Najkrótszy tylny trójkąt na rynku, mimo dużych kół i jeszcze większych opon? / fot. Sicklines

Schwalbe Nobby Nic 27.5+

Schwalbe pokazało Nobby Nica i Rocket Rona w wersji 27.5+ (2.8″ i 3.0″ do wyboru). Tylko czekać, aż wróci Nokian Gazzaloddi 3.0″. / fot. Pinkbike

Enve HDH Sea Otter Classic 2015

Poza absurdalnie szerokimi oponami, z roku 2003 wracają też absurdalnie wysokie kierownice. Coś czuję, że niebawem Santa Cruz w końcu wskrzesi VP-Free, a Marzocchi przedstawi Super Mostera z ośką Boost 110. Jakby co, słyszeliście to pierwsi na 1Enduro! / fot. Pinkbike

Pacenti Pdent

Dużo ciekawszą kierownicę pokazał Kirk Pacenti. Ma wgłębienie na rurę sterową, dzięki któremu możesz zamontować mostek o długości 15 lub 25 mm. Kierownica jest carbonowa, mostek aluminiowy i wygląda to na naprawdę spoko pomysł. Kliknij po więcej. / fot. Kirk Pacenti

Rocky Mountain Sherpa Sea Otter Classic 2015

Rocky Mountain pokazał Sherpę jeszcze przed targami, ale to dość ciekawa koncepcja, w której koła 27.5+ nawet wydają się mieć sens. Ma nawet swoją nowiutką nazwę: overland. Jednak najbardziej spodobało mi się stwierdzenie, że nie zastosowali standardu Boost 148 ze względu na gorszą dostępność w odległych zakątkach świata. Jakoś jestem sceptyczny, czy serwisy w górach Kaukazu mają obcykane piasty 142×12 mm, ale mogę się mylić. / fot. MTBR

Specialized Fuse Sea Otter Classic 2015

Specialized został w d… tyle z kołami 27.5, teraz widać że nie chcą popełnić tego samego błędu z 27.5+ i jako jedni z pierwszych wypuszczają kompletne rowery z nowej niszy, razem ze swoimi kołami (38 mm) i oponami (3.0″). Co jednak ciekawe, tańsze modele są wyposażone w napęd 1×10 bazujący na kompletnej kasecie 11-40, którą specjalnie dla Speca robi Sunrace. / fot. Pinkbike

Kaseta e13 Sea Otter Classic 2015

Nad swoją pracuje też e.thirteen. Jest to kompletna kaseta 10-rzędową 9-42 – nawet SRAM ma węższy zakres! Montaż na bębenku SRAM XD. / fot. Pinkbike

Manitou Mangum Sea Otter Classic 2015

Manitou Magnum – nowy, bazujący na „Matołku” widelec 27.5+ i 29+. Łyka opony 3.4″ i wypluwa maksymalnie 140 mm skoku w wersji 27.5+. Ośka to oczywiście 110×15 mm – żeby było na czasie. / fot. Pinkbike

Marzocchi 350 Plus NCR

Marzocchi 350 Plus NCR – czyli to samo, co wyżej, tylko z espresso. / fot. Pinkbike

Marzocchi Push Dropper

Na ukończeniu jest też myk-myk Marzocchi Push Dropper z tłokiem w kolorze kupy czekolady? / fot. Pinkbike

Manitou Mattoc DJ Sea Otter Classic 2015

Manitou pokazał też prototypowy widelec do… dirtu! Podobny ma też Fox (o wpadającej w ucho nazwie 36 831). Czy ja coś wspominałem o 2003? / fot. Vital MTB

Fox Float X2 Sea Otter Classic 2015

Jak już jesteśmy przy amortyzacji, Fox w końcu oficjalnie pokazał nowy damper powietrzny do ciężkich zastosowań: Float X2. Regulacji tyle, co w CCDB (więc zapomnij, że uda Ci się go dobrze wyregulować), w dodatku wymagających wyjęcia z plecaka narzędzi (więc zapomnij, że w ogóle spróbujesz). Oby wzorem Cane Creeka udostępnili dobre „base tune”. / fot. Pinkbike

Sprężyny stalowe Sea Otter Classic 2015

Fox SLS, jak Stalowa Lekka Sprężyna (kto by pomyślał, że wybiorą polską nazwę). Jak sama nazwa wskazuje, jest stalowa i jest lekka (i jest sprężyną). Zależnie od twardości, o 40-100 gramów lżejsza od tytanowej. Koszt: 130 dolców (amerykańska definicja „affordable price”). / fot. Pinkbike

Turner King Khan Sea Otter Classic 2015

Z fatbike’ami to podobno jest tak, że trzeba iść na całość. Jak już się na jednego zdecydujesz, to nie kupujesz jakichś gównianych oponek 3″, jak w 2003. Potrzebujesz od razu czterech cali. I 125 mm zawieszenia. Każdy miłośnik Czyngis-chana powinien to mieć. / fot. Pinkbike

Box Components napęd

Kompletny napęd od Box Components (to ten z manetką obsługiwaną jedną dźwignią) coraz bliżej produkcji. Do tego swój napęd szykuje Sunrace. Czyżby koniec duopolu SRAM-Shimano? / fot. Pinkbike

Shimano XT 1x11 Sea Otter Classic 2015

Shimano nie poddaje się bez walki i pokazuje nową grupę XT. Hajlajtsy to pasująca do zwykłych bębenków 11-rzędowa kaseta 11-42 (co ciekawe, XTR ma tylko 11-40) i przyzwoita cena (niższa od SRAM-a GX). Będzie hit. Obłowi się też Race Face, bo do nowej korby Shimano nie zamontujesz póki co żadnej zębatki narrow-wide (całkiem nowy rozstaw śrub) / fot. Sicklines

Race Face korba Sea Otter Classic 2015

Nowa korba od Race Face. Podobno w zestawie będzie szpikulec do wydłubywania błota. / fot. Vital MTB

Dźwignia Novyparts Reverb

Najlepsza premiera targów: customowy, bardziej ergonomiczny guziczek do Reverba! Montowany zamiast manetki przedniej przerzutki. Kształt dźwigni ma być jeszcze poprawiony i wygładzony. Chcę! / fot. Pinkbike

Pedały Gamut Podium

Gamut Podium. Tak, kiedyś Point One, ale Gamut (będący 4-osobową korporacją) ich kupił. Prawy pedał ma srebrne piny, a lewy czarne, żeby nie pomylić nóg przy wsiadaniu na rower – przydatne. Poza tym 4 łożyska maszynowe, niecałe 300 g i bardzo niski profil, mogą być ciekawe. I drogie… / fot. Pinkbike

Pedały wpinane HT

Jeśli jednak lubisz dźwięk klikania, HT szykuje ciekawą alternatywę dla serii Trail od Shimano – z minimalistyczną platformą ułatwiającą wpinanie i dającą trochę lepsze podparcie. / fot. Pinkbike

Vittoria procore Sea Otter Classic 2015

Kiedy Schwalbe pokazało dwukomorowy system Procore, polscy kombinatorzy zaczęli robić to, co robią najlepiej: kombinować, czy wewnętrzną komorę dałoby się zastąpić czymś tańszym, np. szytką. Vittoria właśnie to sprawdza, więc może za jakiś czas uraczy nas bardziej przystępną wersją patentu Schwalbe. / fot. Pinkbike

Specialized Enduro Hope Sea Otter Classic 2015

W Ameryce dorzucają takie do Happy Meal. / fot. Pinkbike

100% okulary  Sea Otter Classic 2015

100% coś pomylił i zamiast cofnąć się do 2003 jak wszyscy, polecieli od razu do lat osiemdziesiątych. Miałem kiedyś takie na narty. / fot. Vital MTB

Maxxis Minion SS Sea Otter Classic 2015

Maxxis pokazał Miniona SS już w Taipei, ale na zakończenie chciałem wrzucić jakieś zdjęcie opony węższej, niż trzy cale (i w dodatku dostępnej w rozmiarze 26″!). Poza tym semi-slicki idealnie wpisują się w etos 2003. / fot. Vital MTB

Podsumowanie

Wiecie, jak bardzo jaram się sprzętowymi nowinkami i ciekawostkami. Ale niestety, jedyne ciekawe rzeczy z Sea Otter to – poza fajową manetką do Reverba – nowa kierownica z mostkiem 15-25 mm od Pacenti i fakt, że już niedługo SRAM i Shimano przestaną być wyłącznymi dostawcami naszych napędów (a przynajmniej kaset).

Targi zostały totalnie zdominowane przez koła 27.5+. W tekście o trendach 2016 przewidywałem, że tak będzie, ale żeby aż tak? Nie został pokazany praktycznie żaden nowy normalny rower, za to sprzęt do pseudo-fatbike’ów wystawili wielcy gracze jak Specialized, Trek, Fox czy Schwalbe. Więc raczej nie spodziewaj się, że ten trend szybko minie. 

Koła 27.5+ totalnie zdominowały targi i wszystko wskazuje na to, że zostaną z nami na dłużej.

Najgorsze jednak jest w tym to, że początkowo 27.5+ wydawało mi się całkiem fajnym pomysłem: zamiast kupować fatbike’a, który ma sens przez pięć dni w roku, kupujesz same koła do swojego całkiem normalnego 29era i masz tłustą zimówkę. Byłem naiwny, jak klient parabanku, bo producenci mieli dla nas inne plany: rzucili się do tworzenia całych rowerów dostosowanych do 3-calowych opon. Istotnym elementem tej układanki są powiększone wymiary piast (Boost 148/110), które nie są kompatybilne ze „starymi” ramami i widelcami.

Skoro i tak trzeba kupić cały rower, to czemu nie kupić od razu pełnoprawnego fatbike’a? Czyżby producenci chcieli siłą wyciągnąć od nas kasę na kolejny sprzęt w garażu? O tym kolejny tekst – zapraszam już w piątek! :)

PS. Jeśli chcesz być na czasie ze wszystkimi nowymi wpisami na blogu, zapisz się do newslettera!

  1. Trek Stache = Trek Wąs :)

    1. Niech będzie wąsaty Staszek ;)

      1. Mam Trek Stache 8 i do tej pory nazywam go nie inaczej niż rower mtb, jakoś Staszek czy Stache czy jak to się czyta Stasze? jest so gay!

  2. Minion SS będzie 26? Z tego co wcześniej trąbili to tylko duża i średnia kicha.

  3. Jeżeli faktycznie Minion SS będzie dostępny w wersji 26 cali to będzie to dobra wiadomość. Nie jestem przeciwnikiem nowości, ale jestem przeciwnikiem w zabieraniu ludziom możliwości wyboru i zmuszaniu ich do kupowania „nowości”. Mam rower na strasznie „przestarzałych kołach”, czyli 26″ i jakoś nie mam ochoty go zmieniać tylko dlatego, że marketingowcy tego chcą.

    1. …ale masz ochotę na nowiutkie opony, wymyślone przez innych wrednych marketingowców? ;)

  4. Ale przy okazji zmiany opon nie jestem zmuszony do wymiany połowy roweru. No i mam wrażenie, że ten typ opon całkiem dobrze sprawdzi się na trasach typu Rychlebskie.

Dodaj komentarz do tekstu Showtime: Sea Otter Classic 2015

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Czytaj kolejny artykuł

Napęd 1×10

Porady, Sprzęt / 

SRAM wprowadzając grupę XX1 (1×11) nieźle namieszał na rynku napędów MTB. Parę sprytnych, częściowo odgrzebanych z przeszłości rozwiązań, doprawionych współczesną technologią zaowocowało napędem, który zadomowił się w topowych rowerach, jak Putin na Krymie.

Niestety „spadanie” tych wszystkich fajnych technologii do tańszych grup idzie dość opornie, bo po co sprzedawać taniej coś, co doskonale sprzedaje się drogo? Dopiero w tym roku do sprzedaży weszły grupy Shimano SLX M7000 i SRAM NX, kosztujące sensowne pieniądze. W międzyczasie rozwinął się rynek komponentów do tańszej alternatywy, czyli napędu 1×10. Tańszej, czyli gorszej?

Czym się różni 1×10 od 1×11?

  • zakresem – w „dziesiątce” uzyskasz kasetę maksymalnie 11-42. Dzięki specjalnemu bębenkowi piasty, „jedenastka” SRAM-a oferuje 10-42 (nie śmiej się, na tym końcu kasety jeden ząbek to procentowo duża różnica), a Shimano 11-46 na bębenku standardowym.
  • zestopniowaniem kasety, które w 1×11 jest w miarę płynne. W 1×10 zawsze zostaną nierówne skoki między biegami.
  • kompatybilnością – system 1×11 jest komatybilny tylko… ze sobą.
  • ceną;
1x10 enduro

11-42 to maksimum, co wyciągniesz z napędu 1×10. „Jedenastka” oferuje trochę więcej i lepiej, ale za grubszy hajs…

Po co mi napęd 1×10 (zalety)?

  • prostota formy – brak zbierającej błoto przedniej przerzutki, brak jednego kabla…
  • …i brak manetki na kierownicy – zwalnia się miejsce na montaż pod kierownicą guziczka sztycy regulowanej;
  • prostota działania – biegi tylko w górę i w dół, bez kombinacji z przekosami i dublującymi się przełożeniami;
  • mniej upierdliwa eksploatacja – mniej rzeczy do smarowania, wymiany i regulacji;
  • większy prześwit – mniejsza przednia zębatka;
  • cichszy i nie spadający łańcuch;
  • niższa masa (o ok. 0,5 kg).
1x10 cockpit space

Może to bzdura, ale w czasach miliona manetek, uporządkowany kokpit to duża zaleta – starczy miejsca nie tylko na guziczek sztycy, ale i… dzwonek :)

Co może mi się nie spodobać (wady)?

  • mniejszy zakres przełożeń;
  • niższa precyzja zmiany biegów;
  • nierównomierne zestopniowanie kasety;
  • czasem przy kręceniu korbą do tyłu łańcuch może spadać z największej zębatki kasety na mniejsze (jeśli bulwersuje Cię to tak, jak mnie na początku, to wiedz, że grupy 1×11 za miljon piniendzy cierpią na tą samą przypadłość).

 Czy napęd 1×10 (lub 1×11) jest dla mnie?

Niekoniecznie. Nie znam co prawda nikogo, kto przesiadłby się na 1×10 i wrócił do przedniej przerzutki, ale być może wynika to z tego, że przesiadając się, byli świadomi kompromisów jakie wiążą się z jeden-iksem. Jestem wielkim fanem 1×10, ale muszę jakoś żyć z tym, że napęd 1×10 nie jest dla każdego. Nie jest łatwo, ale nie poddaję się.

Napęd 1×10 nie jest dla każdego.

Pierwsza sprawa to gorsze zestopniowanie kasety i niższa precyzja działania napędu, ale to może zrazić głównie szosowców i maniakalnych perfekcjonistów. Dziurę w zestopniowaniu można częściowo załatać, zastępując zębatki 15 i 17 szesnastką. Ale fakt, że Twój XTR za sześć stów zmienia biegi niewiele lepiej od Deore może być irytujący. A do tego łańcuch potrafi „zawędrować” po kasecie, jak zakręcisz korbą do tyłu na najlżejszym przełożeniu.

Zębatka 40 sprawia generalnie mniejsze problemy, niż 42. Sytuację ratuje też założenie customowego wózka Rad Cage od OneUp. Lub wybór SRAM-a…

oneup radcage

Customowy wózek od OneUp jest konieczny, żeby przerzutka Shimano działała płynnie z kasetą 11-42.

SRAM na Shimano?

Komponenty którego producenta lepiej nadają się do konwersji? Krótko mówiąc, SRAM-a:

  • przerzutki radzą sobie bez problemu z zębatką 42 i działają całkiem nieźle bez żadnych przeróbek;
  • kasety są rozbieralne już od tańszych modeli. W Shimano minimum to SLX, a jeśli wolisz uniknąć piłowania nitów – XT;
  • wyjątkiem są nowe przerzutki z 11-rzędowych grup Shimano, które bardzo dobrze radzą sobie w napędach 1×10.

 

Gorzej wygląda sprawa z zakresem przełożeń. Napęd 1×10 (czy nawet 1×11) nigdy nie zaoferuje tego samego, co 2×10. Choć zakres użyteczny jest bardzo szeroki, to któregoś ekstremum zawsze będzie brakować.

  • jeśli założysz przednią zębatkę 34, to w bikeparku zawsze będziesz miał z czego dokręcić, ale podjazdy będą w najlepszym wypadku… twarde. I choć jak najbardziej możliwe do zrobienia, to po całym dniu jazdy w górach – wyczerpujące;
  • jeśli założysz 28, to wymłynkujesz każdy podjazd jak na 2×10, ale na zjazdach będziesz kręcić jak wentylator Pentium 100 po kontakcie z Quake 2;
  • jeśli założysz 30 lub 32, to będziesz miał fajny kompromis, ale… dalej kompromis. Na trudnych podjazdach (dłuuugich i/lub strooomych) będzie Cię kusiło, żeby popchać, a na szybkich asfaltowych i szutrowych zjazdach (np. od zakończenia szlaku do PKP – żeby nie było, że namawiam Was do złego) pozostanie przyjęcie aerodynamicznej pozycji „na jajo”.

Jeśli czytając ostatnią kropkę pomyślałeś sobie…

Who cares? Przecież jeśli tak jest szybciej, to i tak pcham, a zjazdy po asfalcie mnie walą.

…to czym prędzej montuj 1×10.

1x10 narrow wide hellomtb

Właściwy zakres przełożeń uzyskasz dobierając rozmiar przedniej zębatki – lepiej zrób to dobrze ;) Ja polecam 30 (koła 27,5″) lub 32 (26″).

Jeśli jednak jesteś osobą lubiącą podjeżdżać wszystko, zawsze i wszędzie, a podczas wycieczki rowerowej lubisz 100% czasu spędzać na rowerze (co przyznaję, brzmi nawet logicznie), to prawdopodobnie zaliczasz się do obozu fanów przednich przerzutek. Niemniej jednak, zawsze warto spróbować.

Łydką w głowę, głową w łydkę

Może górnolotna to teoria, ale moim zdaniem, decyzja o przesiadce na 1x zależy od stosunku kondycji fizycznej do psychicznej:

Łydka silniejsza od głowy

Masz power, żeby pocisnąć, ale jak widzisz przed sobą pionową ścianę kamieni i korzeni, to psychika siada, a ty zsiadasz. Z roweru. Wolisz kawałek podejść, bo tak szybciej będziesz na górze i mniej się zmęczysz. Twój napęd to 1×10, o przedniej przerzutce już dawno zapomniałeś.

Głowa silniejsza od łydki

Noga różnie Ci podaje, ale masz wolę walki, która każe Ci kręcić dalej w myśl złotej sportowej zasady: zesraj się, a nie daj się. Wyprzedzają Cię turyści z pieskami, ale w końcu dojeżdżasz na szczyt. Zwieszając się na kierownicy spoglądasz na swój napęd 2×10.

 

Załóżmy, że się zdecydowałeś…


 Co muszę mieć (elementy napędu 1×10)?

  • kaseta 10-rzędowa o zakresie 11-36 (tak, koniecznie). Rozbieralna, żeby dało się wyjąć jedną zębatkę i wykorzystać ją jako gwiazdkę ninja. Zazwyczaj wylatuje 15, 17 lub obie, jeśli dla lepszego stopniowania zastępujesz je 16-tką.
  • dokładana do kasety zębatka 40 lub 42, np. od HCC (jeśli jesteś osobą pijającą piwo z lokalnych browarów) lub A2Z czy Superstara (jeśli Twoje potrzeby kończą się na Tyskim, Harnasiu czy czymkolwiek tanim i spełniającym swoją funkcję);
  • korba umożliwiająca montaż zębatki typu narrow-wide. Najlepiej, jeśli ma standardowy rozstaw śrub (BCD 104) lub możliwość montażu zębatki bezpośrednio (spiderless). Luzik, większość pasuje.
  • zębatka typu narrow-wide – z zębami o naprzemiennej szerokości i odpowiednim profilu, w ogromnym stopniu zapobiegającym spadaniu łańcucha (trochę więcej na ten temat znajdziesz na 43ride). Możesz też spróbować ze zwykłą zębatką, ale na dłuższą metę wymaga to napinacza. Napinacz kosztuje 200 zł, najtańsza zębatka 100 zł – prosty wybór. Rozmiar zależnie od Twoich oczekiwań i możliwości, patrz wyżej. Dla kół 26″/27,5″ polecam zacząć od 32/30, a dla 29″ co najmniej o dwa ząbki mniejszej.
  • łańcuch o odpowiedniej długości. To znaczy zazwyczaj trochę krótszy, chyba że wcześniej testowałeś 1×10 z kasetą 11-36 – wtedy przydadzą się te ogniwka odrzucone przy pierwszym montażu, które walają Ci się po skrzynce z częściami.
  • przerzutka ze średnim wózkiem i sprzęgłem. Średni wózek jest w sam raz – krótki być może wystarczy, ale gwarancji nie ma. Sprzęgło (Shimano Shadow Plus / SRAM Type 2) nie jest obowiązkowe, ale bardzo pomocne, jeśli nie planujesz używać napinacza.
1x10 42t hcc made in poland

Potrzebujesz paru kosztownych gadżetów – w momencie zawahania porównaj je z ceną SRAM-a XX1, a zrobi Ci się cieplej na sercu.

Aktualizacja 25.07.2016: kasety Sunrace, Shimano SLX M7000, SRAM NX

Wpis ten powstał przed wprowadzeniem na rynek pewnych rozwiązań, które zaproponowane tu patenty na napęd 1×10 czynią… bezużytecznymi. No, może nieopłacalnymi.

  1. 10-rzędowe kasety Sunrace (MS3 / MX3) o zakresie 11-42. Kosztują ok. 200-250 zł, więc sporo mniej od nowej kasety SRAM/Shimano z dodatkową zębatką 42T. A przy tym oferują lepsze zestopniowanie i ogólnie… po prostu dobrze działają.
  2. 11-rzędowe przerzutki Shimano (XT M8000 / SLX M7000), które znakomicie radzą sobie z kasetami i manetkami… 10-rzędowymi. Dzięki nim, kupowanie customowych wózków OneUp do 10-rzędowych przerzutek Shimano stało się nieopłacalne.
  3. Kompletne napędy 11-rzędowe w ludzkich cenach: Shimano SLX M7000 (ok. 830 zł za kompletny napęd bez korby) i SRAM NX (ok. 870 zł). Obie grupy opierają się na (dość ciężkich) kasetach o zakresie 11-42T montowanych na zwykłym bębenku piasty, co jest nowością w przypadku SRAM-a. Opcjonalnie możesz zainwestować w nową kasetę XT o zakresie 11-46T (co ciekawe, powinna ona być też kompatybilna ze SRAM-em).

Aktualnie więc składanie napędu 1×10 należy zacząć od pytania, czy w ogóle warto się w to bawić. „Dziesiątka” nadal jest tańszym rozwiązaniem, zwłaszcza jeśli masz już fajną manetkę i/lub nie musisz kupować nowej kasety. Oferuje jednak nieco gorsze zestopniowanie i jest dużo mniej odporna na to, co przyniesie przyszłość.

Jeśli zbytnio Cię to nie interesuje i chcesz dać szansę napędowi 1×10 – przede wszystkim oprzyj go na jednej z nowych przerzutek Shimano (lub dowolnej SRAM-a – tu nic się nie zmieniło). A jeśli potrzebujesz też nowej kasety – nie kombinuj i kup Sunrace.

Czy do 1×10 potrzebny jest napinacz łańcucha?

Wspomniałem wyżej, że zębatka narrow-wide eliminuje potrzebę stosowania napinacza łańcucha. Nie jest to w 100% prawdą. Mi łańcuch z zębatki bez napinacza nie spadł nigdy i takich osób jest dużo. Czasem jednak zdarzają się okoliczności sprzyjające temu, żeby łańcuch wybrał wolność – zazwyczaj gęste błoto. I zazwyczaj wtedy, kiedy najmniej możesz sobie na to pozwolić.

1x10 narrow wide chainring

Na zdjęciu widać, jak zęby o naprzemiennej szerokości wpasowują się w ogniwa łańcucha.

Jeśli więc np. walczysz o pudło na zawodach i chcesz mieć 101% bezpieczeństwa, możesz założyć napinacz. A właściwie prowadnicę, bo w zupełności wystarczy minimalistyczna górna klatka, która w razie czego „złapie” łańcuch.

1x10 front chainring e.13 xcx

Używanie prowadnicy z zębatką narrow-wide przypomina trochę zakładanie dwóch prezerwatyw, ale jeśli chcesz mieć 101% pewności, to czemu nie?

To strasznie dużo szpeju! A co, jak mi się nie spodoba?

Jeśli w ogóle się zastanawiasz, to prawdopodobnie Ci się spodoba ;) Ale zawsze możesz zrobić próbę:

  • zdejmij przednią manetkę i kabel (to ważne, żeby poczuć tą czystość i prostotę);
  • zostaw przednią przerzutkę, ale zablokuj jej pozycję, żeby pełniła funkcję prowadnicy;
  • w korbie zostaw tylko zębatkę 32 – wystarczy taka zwykła, środkowa z 3-rzędowej korby, na pewno gdzieś taką znajdziesz;
  • nie ruszaj kasety, zostaw seryjne 11-36.

Jeżdżąc na takim wydawałoby się super-wąskim zakresie, prawdopodobnie sam będziesz zaskoczony, że wszystko podjeżdżasz. Jeśli na dłuższą metę uznasz to za w miarę komfortowe, to tym lepiej będzie z jednym dodatkowym lekkim biegiem w kasecie.

Jeśli jednak uznasz jazdę za nieakceptowalną, to ten jeden dodatkowy bieg sytuacji nie uratuje.

1x9 drivetrain

Moje pierwsze próby z napędem 1×10 polegały na złożeniu napędu… 1×9. Tu z kasetą 12-36, zwykłą zębatką z 3-rzędowej korby i napinaczem wygrzebanym z czeluści Allegro. Wyłożyłem kasę na 1×10 dopiero, jak sprawdziłem możliwości tego roboczego setupu.

A co, jeśli koniecznie chcę 1×10, ale raz na jakiś czas włącza mi się harpagan podjazdów?

Kontrowersyjnym, ale skutecznym rozwiązaniem jest poskładanie wszystkiego normalnie do kupy, ale… zostawienie małej zębatki. Aluminiowa waży parędziesiąt gramów, w niczym nie przeszkadza, tylko kręci się cichutko i czeka, aż na podjazd roku zrzucisz na nią łańcuch metodą ręczną (dosłownie).

To rozwiązanie jest wodą na młyn wiernych wyznawców przednich przerzutek, ale co tam. Zwłaszcza jeśli masz koła 29″ (które jak wiadomo „utwardzają” cały zakres przełożeń), taki awaryjny bieg zawsze może się przydać. Tego samego zdania jest Anne Caroline Chausson, która zakłada taki setup na niektóre zawody.

Jak widać nawet najlepsi czasem korzystają z brudnych sztuczek ;) / fot. Dave Trumpore, VitalMTB

Jak widać nawet najlepsi czasem korzystają z brudnych sztuczek ;) / fot. Dave Trumpore, VitalMTB


Podsumowanie

Mam nadzieję, że ułatwiłem Ci decyzję o przejściu (lub nie) na napęd jednorzędowy. Starałem się przy tym unikać natłoku liczb, które dla mnie były zawsze dość wirtualne – procentowych zakresów, ułamkowych przełożeń czy liczby ząbków w każdej jednej zębatce kasety.

Jeśli jednak lubisz takie klimaty, możesz sprawdzić artykuł o 1×10 na MTBR oraz dający do myślenia tekst na blogu Uzurpatora. Pokochasz też kalkulator przełożeń. Możesz sobie nim wyliczyć odpowiedniki skrajnych przełożeń „dziesiątki” w swoim obecnym napędzie i jeśli już naprawdę nie chce Ci się sięgać po imbusa, w taki sposób poeksperymentować, czy jedna zębatka korby jest dla Ciebie.

Polecam Ci jednak pójść na całego – zrzucić cały zbędny balast, zostawić tylko to co potrzebne i pojechać w góry. Może na pierwszym podjeździe zabraknie Ci paru przełożeń, ale pod koniec dnia zapomnisz o tym na dobre i dojdziesz do takiego samego wniosku jak ja: że stopień zadowolenia z jazdy jest odwrotnie proporcjonalny do stopnia skomplikowania sprzętu. 

A jeśli boisz się, że nie masz do 1×10 łydy, to 1×10 łydę Ci zrobi!

1x10 enduro

P.S. Zębatki do kasety i korby, które widzicie na zdjęciach pochodzą od naszych wspólnych kumpli z HCC Components – dzięki! :) Ich produkty „made in Poland” znajdziesz w sklepie Hell’o MTB.


Zobacz też powiązane artykuły:

 

  1. swietny artykuł, dzieki !

  2. dobry artykul. rozwial moje watlpiwosci, czyli wybor 1×11, na ktory czekam. thx

  3. Zawsze jak patrzę na napędy 1×10/1×11 to zastanawia mnie jedno – nigdy nie widziałem takiego z założonym bashguard’em – jest ku temu jakaś konkretna przesłanka? Czy jest to czysty szpan? :)

    Przecież przywalić też się chyba może zdarzyć, a przy porównaniu ceny zębatki narrow-wide do zwykłej to chyba sensowność zastosowania takiej ochrony jest nawet większa.

    Jak to jest?

    1. Jedna sprawa to większy prześwit, o którym pisał Jaś. Druga to fakt, że zębatki „singlowe” są generalnie mocniejsze od tych standardowo używanych z przerzutką, ponadto łańcuch zawsze jest na nich, chroniąc zęby.

      A poza tym moim skromnym zdaniem na taki napęd zazwyczaj decydują się ludzie stawiający na czystość, prostotę i niską masę, przez co bash wylatuje z listy priorytetów ;)

      Choć oczywiście jak ktoś chce mieć pełną ochronę zębatki, to bash ma taki sam sens, jak przy 2×10.

  4. Luder, przy napędach 1x zwykle zębatka z przodu jest o wiele mniejsza, 30-32 zęby. Więc przywalenie jest trochę mniej prawdopodobne niż przy 36 zębach.
    Chyba o to chodzi głównie.

  5. W zarabianiu pieniędzy nie widzę nic złego. A jeśli połączyć pasję do tego co się robi z dochodami to jest już super. Ale źle się zaczyna dziać jeśli to kasa staje się głównym celem. Zabrzmi to może pompatycznie i naiwnie, lecz właśnie pogoń za kasą, wzrostem PKB, indeksami itd. są przyczyną ogromnych nierówności społecznych, wyzysku itd. itp. Dość agitki, do rzeczy. Co złego jest w standardach? Co nie tak z możliwością upgrade`u i wymiany części? Jesli ktoś chce rower systemowy – proszę bardzo, istnieją nie od dziś marki jak Cavalerie ze swoim systemem amortyzacji i napędu. Z bardziej znanych cannondale (słynny lefty, specjalne piasty i specjalnie zaplatane koła). Jedno nie musi wykluczac drugiego. Współistnienie różnych rozmiarów kół, standaryzowanych części i rowerów systemowych jest możliwe i jak najbardziej potrzebne, na przeszkodzie stoi TYLKO i WYŁĄCZNIE wyścig szczurów o palmę pierwszeństwa w sprzedaży. Zanikanie rowerów na 26„ jest podyktowane właśnie takim podejściem biznesowym. Oczywiście producenci twierdzą że możliwość wyboru ograniczają dbając o nasze dobro. Ale o moje dobra zadbam sam, szczególnie gdy pozostanie mi jakiś wybór. Przykład obumierania małych kół w MTB pokazuje w dostrzegalny dla odrobine przenikliwych obserwatorów jak traktuje się klientów w skali makro. Dokładnie tak jak owce, które elektrycznym pastuchem kierowane są w odpowiedni korytarz, prosto prościutko do miejsca gdzie kolejny raz nas ogolą na zero.

  6. Leśny, no cóż, z ust mi to wyjąłeś :). Irytacja jaka mnie dosięga, gdy widzę że rozmiar 26cali, który mi leży, że korba na zębach 38/24, która mi leży, idą w odstawkę, bo firmy tak chcą(nie czarujmy się, faktycznie chodzi PRIMO o kesz; i te firmy wmawiają nam że to nas ucieszy i polepszy żywot rowerzysty w górach:)))) to czuję, że manipulacją społeczeństwa uderza już we wszystko, a rower to chyba ( poprawcie mnie jak się mylę) wolność i swoboda? Zapewne i ja będę musiał się za jakiś czas przestawić, a uwielbiam w Ęduro i podjazdy i skoczność, skrętność 26-stki, czy 1 zębatka 27,5 da mi to? Sam nie wiem, ale jestem stary, nie lubię zmian na siłę…

  7. 300% na TAK! Jesienią zeszłego roku w sposób radykalny podszedłem do tematu i amputowałem lewą manetkę oraz przednią przerzutkę, zastępując dwa blaty z przodu jednym blatem 30 , a z tylu dodając do kasety koronkę 40 i w miejsce koronek 15 i 17 – wstawiając 16. Efekt był zachwycający i nie znajduję najmniejszego powodu aby wrócić do poprzedniego rozwiązania! Subiektywnie dodam że, jeśli ktoś jest zorientowany bardziej na podjazdy polecam z tyłu założyć koronkę 42 /30 przód ,a tym co lubią dokręcić w dół powinno wystarczyć z tyłu 40z (a nawet po prostu 36) / 32T z przodu.

  8. Mnie ciekawi sprawa przekosow lancucha. Jakos cisza na ten temat. Czyzby w tym ukladzie lancuch juz tak sie nie zuzywal? Slyszalem, ze wlasnie dosc szybko wszystko szlag trafia, czy ktos moglby to wyjasnic?

    1. Łańcuchy dziesiątkowe dużo lepiej znoszą przekosy od 8 czy 9. W napędzie 1×10 odpada Ci też bardzo obciążające łańcuch przerzucanie z przodu.

      Poza tym myślę, że ma tu znaczenie specyfika użytkowania – w enduro roczne przebiegi rzadko są tak duże, żeby zużycie łańcucha stanowiło poważny problem. A jeśli ktoś jeździ naprawdę dużo, to niezależnie od tego czy ma napęd 2×10 czy 1×10, koszty „odświeżenia” napędu nie różnią się drastycznie (co innego z 1×11…).

  9. Mam problem. Czy shimano Zee Fr będzie bez problemów współpracować z 11-42?
    bez żadnych przeróbek? czy może lepiej wybrać srama z długim wózkiem. Wiem że najpiej brać średni ale jest problem z dostępnością:)

    Dzięki

    1. Niestety, Zee FR nie ogarnie 42T. Zdecydowanie szukaj średniego, albo dokup do Zee wózek OneUp RADr Cage.

      1. ok dzięki czyli kupię na hibike bo w u nas harfie się troszkę pomyliło:P

  10. 34T od Hello MTB na przodzie standardowy SLX na tyle 11-36 i około 800 km za mną nie wracam do 3×10 póki co 1×10 jest wystarczające Vmax osiągniety to 51km/h, stromizny pokonane (z 40t/42t pewnie byłoby łatwiej) no i wygląd całości. Jedyny jeszcze bardziej radykalny pomysł jaki chce przetestować to single speed na 34T-12T/13T ale to kiedy indziej.

  11. A ja mam takie pytanie. :p Mam XT (ze sprzęgłem) z tyłu na długim wózki – zmieniać tą przerzutkę na średni wózek czy zostawić jak jest? Lepiej dłuższy czy lepiej krótszy wózek do konwersji?

    1. Średni jest prawidłowy, ale jak już masz długi, to ja osobiście bym olał i zostawił… A docelowo dokupił RADr Cage od OneUp.

      1. Opłaca się kupować ten wózek sam w sobie? Cena 55$ bliska jest cenie nowej przerzutki. :)

        1. Ale z tym wózkiem precyzja działania jest lepsza, niż w nowej przerzutce. Więc to zależy, jak bardzo Ci zależy na wzorowej zmianie biegów ;) Jeśli bez niego jest dla Ciebie ok, to nie warto.

  12. Bardzo dobry artykuł! Przekonałeś mnie do spróbowania przejścia na 1×10. Napisałeś, że przerzutki srama łykają 42T w kasecie. Czy na 100% przerzutka sram x0 ze średnim wózkiem wskoczy na 42T w kasecie? W korbie kręci się 30T.

  13. Do 1×10 łydę mam, boję się natomiast o kolana.

  14. Dobra Pan jak to się ma z zebatka 28T i 30T da się je do zwykłej korby SLX zalożyć czy trzeba zmienić na Sama?

    1. 30T można założyć do normalnej korby z BCD 104, wymaga to tylko jej oddalenia od pająka. Zwykle odpowiednie dystanse są „wbudowane” w zębatkę. Śruby są wtedy wkręcane bezpośrednio w nią (wylatują kominy).

      28T niestety już się nie da.

      1. A możesz to rozwinąć? Jakoś nie widziałem żeby zębatki 30, 32 miały jakieś dystanse w miejscach montażowych, Banless też nie mają. Wkładając 1 blat do korby SLX z napędu 2×10 (żeby przejść na 1×10) trza jakoś wyśrodkować ten jeden blat żeby skos zniwelować.

        1. HCC 30T: http://hcc-dystrybucja.pl/43-thickbox_default/hcc-components-zebatka-30t-104bcd.jpg
          RF 30T: http://brimages.bikeboardmedia.netdna-cdn.com/wp-content/uploads/2013/06/Race-Face-30t-104-chainring1.jpg

          Zębatki 30T od Banless jeszcze nie widziałem, chyba jeszcze nie ma? Natomiast 32T nie wymaga tego dystansu. Jest on tylko po to, żeby łańcuch nie oparł się na pająku korby, co widać tutaj: http://fcdn.mtbr.com/attachments/drivetrain-shifters-derailleurs-cranks/824209d1376668636-race-face-narrow-wide-chainring-review-img_20130811_111053_270_zps1e1c7ce9.jpg

          „Wypośrodkowywania” zębatki 1×10 pomiędzy położeniem zębatek 2×10 się generalnie nie stosuje – linia łańcucha jest zazwyczaj optymalna przy położeniu zębatki na środku kasety, czyli w miejscu dużego blatu w 2×10.

          Jeśli jednak Ci zależy na mniejszym przekosie na lekkich biegach, to zawsze można dodać podkładki między zębatkę a pająk korby – w sumie wygląda to wtedy podobnie, jak z tym dystansem w zębatkach 30T. Sam tak zresztą jeżdżę.

          1. No faktycznie, zależy od której strony zdjęcie jest zrobione :). A jakiej grubości masz te podkładki przy blacie 32T? Ja mam teraz jeszcze napinacz MRP2x, i chciałbym go użyć przy konwersji więc generalnie też należałoby z niego wywalić jedno kółko a to jedno przesunąć też podkładką na środek bardziej żeby zrównać z linią łańcucha po założeniu 32T z podkładkami. Myślę, że jednak trzeba lekko przesunąć blat bardziej do środka żeby przekos nie był za duży przy lekkich przełożeniach. Jeździłeś może na 30T? Nie robi się już wtedy lekki młynek? Czy według Twojej opini XT RD-M786 Shadow+ jakoś w miarę to ogarnie?

          2. Podkładki mam 2 mm.

            Na 30T jeździłem w 1×11. Przy kołach 27,5″ jest moim zdaniem optymalnie. W 1×10 (gdzie nie ma w kasecie zębatki 10T), chyba bym jednak wolał 32T (a na pewno przy kołach 26″). Chyba, że lubisz wszystko podjeżdżać i nie masz mocnej łydy… Niestety, rozmiar zębatki to bardzo indywidualna kwestia.

            A co do przerzutki XT – zależy, czego oczekujesz. Jeśli chcesz, żeby działała jak XT, to w 1×10 będziesz zawiedziony (konieczny jest np. wózek od OneUp Components). Jeśli wystarczy Ci precyzja na poziomie Alivio/Deore, to wtedy ogarnie ;)

          3. Dzięki za info. Mimo wszystko jednak nie ogarniam jednej sprawy, biorę wszystko na logikę, no i nie kumam jak przerzutka może nie ogarniać tematu. Logika mi podpowiada, że może tępo chodzić zmiana w zakresie koronek 36 na 42 i 42 na 36. Ale w całym zakresie kasety? Przecież generalnie dochodzi jedynie koronka 42T z tyłu, z przodu wchodzi pośredni zębatka między 38 i 24, skoro na 38 i 24 jest ok to na pośredniej 32T też będzie ok. Nie zmienia się odległość pomiędzy koronkami w kasecie, nie zmienia się ilość koronek, nie zmienia się ustawienie kasety na bębenku to jakim cudem ma tępo zmiana przełożeń chodzić w całym zakresie?

          4. Odpowiedzią jest odległość górnego kółka przerzutki od kasety. To ona najbardziej się zmienia, a jednocześnie jest kluczowa dla precyzji działania napędu.

            Żeby dało się wrzucić łańcuch na 42T, cała przerzutka musi zostać oddalona od kasety (tzw. „śrubką B”). Przez to spada precyzja na mniejszych koronkach – przy zmianie w okolicach 32-42 jest całkiem dobrze, największy problem jest właśnie na twardszych i średnich przełożeniach.

          5. Wymiana wózka cokoliwek tu zmieni? Przecież niezależnie od wózka i jego długości górne kółko zawsze trzeba bardziej oddalić a co za tym idzie na niższych przełożeniach również zawsze będzie bardziej oddalone co zmniejsza precyzję zmiany przełożeń. Na logikę to cała przerzutka powinna mieć inną konstrukcję, łącznie z systemem jej napinania. Ale ja nie mam fachowej wiedzy dlatego czasami wugląga jakbym się czepiał :D. Prawdopodobnie M8000 nie ogarnie kasety 10?

  15. Dzięki bardzo za świetny art. Po drugim czytaniu nawet sprzętowego czereśniak zaczyna łapać o co chodzi. Mam kilka pytań celem upewnienia się zanim wydam ‚trochę’ pieniędzy. Byłbym bardzo wdzięczny za potwierdzenie (lub nie), że idę w dobrym kierunku.
    1. Mam kasetę Sram PG-1070, 10-speed, 11-36 – nigdzie nie znalazłem, czy ona jest „rozbieralna”. Wiesz coś na ten temat? Poza największą zebatką chciałbym założyć również 16t.
    2. Czy korba Sram X.O, 175mm, 2×10 36/22 przyjmie Ovala HCC 30,5-33,5. Będąc sobą wybrał byś na tył 40 czy 42 t ?
    3. Pisałeś powyżej, że w shimano długi wózek ujdzie, z moim Sram X.O T2, long cage będzie tak samo?

    Pozdrawiam !

    1. 1. Wygląda na dość rozbieralną :) http://www.excelsports.com/assets/gallery/101108-2.jpg
      2. W kwestiach kopatybliności najlepiej pisz bezpośrednio do HCC. Brałbym 42T :)
      3. Tak, długi wózek w sumie w niczym nie przeszkadza…

  16. Witam czy wiesz jaką długość łańcucha(ilość ogniw) dobrać dla napędu 1*10 ,zębatka tył 42 przód 36 przerzutka slx ze średnim wózkiem , z góry dzięki za odpowiedz.

    1. Długość łańcucha najlepiej ustawić eksperymentalnie:
      – z łańcuchem na 42T ugnij zawieszenie do pozycji, w której łańcuch jest najbardziej wyciągnięty (zazwyczaj przy dobiciu);
      – „owiń” łańcuch na zębatkach z pominięciem przerzutki, zaznacz długość „na styk” (jakbyś chciał zrobić single-speeda);
      – do tej długości dodaj dwa ogniwa (2 ogniwa = 2 szerokie i 2 wąskie części łańcucha).

  17. Linia łańcucha – powinien powstać tutorial w tej kwestii. Obecnie składam sprzęt i kompletuje XT M8000 1×11. Są 2 korby z liniami 50.4 i 53.4. Nikt nie wie jaką wybrać. Mam piastę 142 mm i mufe 73 mm. Czy ktoś coś ogarnia w tym temacie?????
    Zadałem pytanie do producenta na stronie ale na razie cisza.

    1. Prawdopodobnie ktoś się w tym orientuje, ale tak naprawdę nikt tego kogoś nigdy nie widział ;)

      A tak serio – bierz 50,4 mm, 53,4 mm jest do Boosta.

  18. wita wszystkich
    moje spostrzeżenia odnośnie ovala
    cały sezon 2015 przejeździłem na ovalu 32 i 34 na zmianę w zależności od maratonu
    moje spostrzeżenia , wszystko ok ale rama pracuje podczas jazdy przyjmując ruch posuwisty kolarza który pracuje na siodełku w przód i tył podczas pedałowania , co za tym idzie pęknięta rama rury sztycy ,wyrobione gniazdo łożyska główki,
    są plusy i minusy ovala , zastanawiam się czy na ten sezon założyć oval , szkoda mi nowej ramy

    1. Żart, trolling, czy gorzej…? ;)

  19. Od 99roku jeżdżę 1×8 / 1×9 / teraz 1×10 i nigdy bym nie założył przedniej przerzutki, 3 lata doświadczenia na single speed pokazują, że puszczę kampinoską robię na 28×15 i żyję, podjeżdżam wszystko na stojąco, kolana nie bolą. Przednia przerzutka jest tylko na zajebiście ciężkie warunki w górach.

  20. Czy próbował ktoś robić wymianę z dwóch (obecnie 24/38) na jedną zębatkę (30 lub 32) na korbie sram x9? Czy transalp pro bedzie pasować?

  21. To mnie wszystko przekonuje, ale..
    Jeżeli jeżdżę na kołach 26″, 80% latam jednak po asfalcie, lubię mieć twardo pod nogą to korby singlowej z zębatką dla mnie nie ma. Na płaskim asfalcie bez spiny jeżdżę 44t:13t, więc to byłaby mój max na 36t.
    ZEE, DARTMOOR 36t największe jakie znalazłem w półce cenowej akceptowalnej dla mnie. 40t byłaby idealna (40:36 to nawet za lajtowe ustawienie na górki w mojej okolicy).
    Kupowanie i wymiana od razu zębatki (wykręconą wyrzucając do kosza lub piwnicy na zaś które nigdy nie nastąpi) to kolejne koszty, a ja jednak sknera jestem…
    Szkoda że oferta jest tak wąska, bo dla wielu ten system to same zalety!

    1. Napisz do polskich producentów (HCC, Banless) – mają w ofercie różne rozmiary.

      A nowych zębatek nie wyrzucasz do kosza, tylko sprzedajesz na Allegro :) To jest element eksploatacyjny, więc łatwo sprzedać w dobrej cenie.

      1. Napisałem to na gorąco teraz przemyślałem..
        Moja wysłużona m590, wyrąbie z niej tarcze (poza najmniejszą to ewidentnie złom), kupię nowe łożyska i 40t. Wyjdzie mnie to taniej niż, ubzdurane wymienianie całej korby, a to że napisów na niej nie widać da mnie to tylko plus!
        W każdym razie artykuł mnie zainspirował do kombinowania, wielkie dzięki:)

        1. Jeżeli wszystko, co napisałeś, jest prawdą, to nie powinieneś używać rowerka MTB, a co za tym idzie, kół 26..
          Zwracam honor, jeżeli jesteś mega-dirtowcem, który hopy ciśnie z blatem 44 :-)

  22. W Stanach króluje Bikepacking a wraz z nim napęd 1×10, 1×11 Okazuje się, że takie rozwiązanie sprawdza się w trudnych i urozmaiconych warunkach. Zobaczcie np. filmik kolesia, który przejechał z Kanady do Guatemali właśnie z napędem 1×11 https://www.youtube.com/watch?v=JLomxUhO0yc Sporo jeżdżę w terenie z namiotem w oparciu o sakwy z wykorzystaniem przyczepki Extrawheel, czasem plecakiem kominowym, teraz powoli przymierzam się do bikepacking’u, do jazdy po mieście mam drugi sztywny rower z bagażnikiem pod sakwy i: w mieście używam tylko i wyłącznie blatu 44 (1×8) w terenie 32 (1×9) i od dłuższego czasu stwierdzam, że zbędne są pozostałe blaty zarówno w rowerze miejskim jak i w terenie. W terenie również w górach wystarczyłby dla mego mtb z kołami 26 i wysokim profilem opon blat 32 i z tyłu x11 i nawet z przyczepką dam radę. Brak przedniej przerzutki to większa przestrzeń w śniegu i błocie, na dłuższych trasach o jeden stres mniej, mniej kłopotów z serwisowaniem. Różnice wagowe nie mają dla mnie znaczenia – paradoksalnie na błocie i w śniegu wolę mieć większe obciążenie na twardej nawierzchni (czytaj bez dodatku wody) nie ma to tym bardziej znaczenia… Dzięki za artykuł. Pozdrawiam!

  23. a to ja mam małe zapytanie…kupiłem sobie gianta trance-a…wywaliłem koronki 2 i założyłem jajo hcc 32 t …niestety napęd jest 9 ale mimo to działa…jednak pojawia się opcja spadającego łąncucha z przedniej zębatki…co wy na to? jak temu zapobiec? dla uproszczenia linja łancucha jest miodzio…długośc łąńcucha także…przeżutka na długim wózku…a chcę uniknąc instalowania prowadzenia łąncucha na korbie…jakieś pomysły?

    1. No niestety, jak spada to albo przerzutka ze sprzęgłem (a tym samym napęd 10-rzędowy), albo napinacz… :(

  24. Piotr Stefański

    Mam pytanie co do długości łańcucha, a mianowicie: stosując „Twoja” metodę ( Sram sugeruje to samo )łańcuch wydaje się być ciut za długi po usunięciu jednego pełnego ogniwa troszkę za krótki ( przy kompletnie dobitym zawieszeniu łańcuch jest napięty i wózek przerzutki wyciągnięty do końca ale przy ugięciu do 3/4 długości jest ok ). Wydaje mi się, że dobicie zawieszenia przy jeździe na 42t jest mało prawdopodobne ale z drugiej strony wolałbym nie przejmować się tym podczas jazdy. Czytałem też, że niektórzy sugerują troszkę dłuższy łańcuch do napędów 1×10 z kasetą 11×42, twierdząc, że to poprawia zmianę biegów i pracę przerzutki. Ponieważ moje doświadczenie z napędami 1x jest praktycznie żadne, chciałbym zapytać co Ty o tym myślisz. Czy zdecydować się na ciut za krotki czy ciut za długi łańcuch? Dodam,że w obu przypadkach będąc na 11t kasety wszystko wygląda ok (troszkę lepiej na łańcuchu „za krótkim”). Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam

    1. „Czy zdecydować się na ciut za krotki czy ciut za długi łańcuch?”
      Hmm, czemu nie bierzesz pod uwagę opcji „w sam raz”? ;)

      Ja zdecydowanie nie chciałbym jeździć na zbyt krótkim łańcuchu. Nigdy nie zdarza Ci się zacząć zjazdu na 42T, jeśli jeszcze nie zmienisz przełożenia po podjeździe…?

  25. Piotr Stefański

    Dzięki za szybką odpowiedź:)Spróbuje wiec na początek bezpiecznej opcji i jeśli wszystko będzie ok to tak zostawię i wtedy będzie „w sam raz”.

  26. Wszystko super pięknie, tylko nigdzie nie można dostać srama type 2 na średnim wózku :/
    mówię o x7 albo x9. wyżej to już poza moim budżetem.

  27. Czy napęd zadziała z przerzutką XT m780 shadow gs??? Zalega mi taka w szafie a nie jestem przekonany w 100% do 1×10 i nie chce na razie dużo inwestować…?

    1. Zadziała, ale w średnim zakresie będzie działał… średnio. Chyba, że dołożysz zębatkę 40T, a nie 42T.

  28. Cześć zamierzam dobrze wydać pieniążki i chciałbym zeby mi ktoś doradził jaki wózek w Shimnao XT Shadow RD-M781 wybrać, długi czy średni? który lepiej ogarnie 42T? Dodam ze planuje zrobić napęd 34t z przodu i 11-42 z tyłu. Będę bardzo wdzięczny za poradę!

    1. Na tą chwilę lepiej kupić po prostu XT M8000 GS. Ew. poczekać chwilę na SLX M7000.

      1. W takim razie chciałbym jeszcze zapytać czy kaseta XT M8000 11rz będzie pasowała do piasty z bębenkiem 8-10b. czy jednak muszę zmienić piastę? Dodam iż moja piasta to Octane One Orbital 2014.
        Będę bardzo wdzięczny za jeszcze jedną odpowiedź.

        1. Z zasady powinna pasować.

  29. Przemyślałem sprawę pod każdym względem i niestety nie mogę sobie pozwolić na M8000, celuję w 10 rzedów i moje pytanie dla upewnienia, średni wózek w shimano XT 781 wystarczy aby obsłużyć 42t prawda?

    1. Ale rzecz w tym, że przerzutka M8000 potrafi obsłużyć kasetę 10-rzędową. Przy ~60 zł różnicy w cenie naprawdę nie warto się bawić w M781.

      A jeśli już się upierasz, bo np. chcesz kupić używaną – średni da radę.

      1. Tak jak pisałem wcześniej budżet nie pozwolił mi na kupno M8000, w dodatku potrzebowałem na gwałt opony, więc zdecydowałem się na M781 GS, oraz kasetę Sunrace 11-42t, a z przodu na zębatkę Dartmoor Trial 34t. Na napędzie przejechałem już jakieś 400km i przyznam szczerze, że jestem bardzo zadowolony, napęd chodzi bardzo płynnie, a przerzutka radzi sobie bez problemu z zębatką 42t. Mimo braku sprzęgła, podczas skoków, czy jazdy po korzeniach napęd z zębatka narrow wide nie zawodzi, łańcuch ani razu nie spadł. Chciałbym podziękować za wszystkie porady, dzięki nim złożyłem swój wymarzony napęd z którego jestem bardzo zadowolony!

  30. Help Michale! Na 1×10 jeszcze mnie nie stać (przyszły sezon owszem:) Mam problem techniczny : padła mi kaseta :( Mam/miałam kasetę Deore XT CS-M770 11-34T 9rz,do tego korba SLX FC-M660 (42/32/24) – wywaliłam z niej 44T i w jego miejsce wstawiłam rockring, a w miejsce 24T dałam 22T – innymi słowy mam 2×9 (32/22).Obsługuje to wszystko przerzutka Srama X9 (9 biegów) z długim wózkiem.I teraz…

    …PYTANIE: dostałam za free kasetę Alivio CS-HG400 9 biegów z zakresem 12-36 – CZY „wpuści” ją przerzutka? A dokładnie: jej górne kółko?

    1. Wpuści :) Pewnie będziesz musiała troszkę oddalić przerzutkę (tzw. śrubką B), ale będzie działać bez problemu.

  31. Paweł Kisiel-Dorohinicki

    świetny artykuł, ale mam jedno pytanie: jeżdżę na archaicznym napędzie 3×8, gdzie najmniejsza zębatka w korbie ma 26t, a największa w kasecie- 30t. Pytanie brzmi, czy odczuję negatywną różnicę w zasięgu przełożeń po przesiadce na 1×11 (shimano slx albo sram nx) z przednią zębatką 30-32t? Chodzi mi przede wszystkim o „miękki” bieg, bo nie jestem mistrzem techniki jazdy i muszę sobie czasem dokręcić, więc 30t to absolutne minimum.

    1. Paweł, rzuć okiem na http://gears.mtbcrosscountry.com/#26I1I1 – tutaj możesz sobie łatwo wyliczyć wszystkie niuanse przełożeniowe ;)

      1. Paweł Kisiel-Dorohinicki

        Dzięki wielkie :) myślałem że jest jakaś metoda „na oko”

  32. Mam kasete 11-36 10 rzędów plus zebatke 40t rozumiem że mogę wstawić przerzutkę tylną m8000 od 11 rzędów i zadziała . W przyszłości mam zamiar przesiąść się na 11 rzędów stad taka przerzutka .Pozdrawiam

    1. Tak, dokładnie – M8000 działa z 10s.

  33. Uściślając zębatka 40 do kasety a nie korby :)

  34. Dzięki i Pozdrawiam :)

  35. Dzisiaj odbył się pierwszy test napędu 1×11 XT 11-42 korba 30, przejechałem po mieście i w Lasku Wolskim około 40km, na asfalcie brakuje twardszego biegu, mysle że na asfalt lepsza zębatka będzie 32-34 zęby, natomiast w terenie wszystko podjechałem z podobnym wysiłkiem jak na 2×10.
    Reasumując, chyba wolałbym zębatkę 11-46 i korbę 32 z tym że nie wiem czy przerzutka XT obsłuży 46?

    1. Jeśli to ta nowa (M8000), to jak najbardziej ogarnie, w końcu lada moment kaseta 11-46 będzie normalną częścią grupy.

      Jeśli to starszy XT do 10-rzędowych kaset, to bez modyfikacji nie ogarnie (wiem wiem, napisałeś że masz 1×11, ale wolałem doprecyzować dla pozostałych czytelników).

  36. Cześć. Będę wdzięczny za podpowiedź. Mam napęd 34×10
    (11,15,17,19,21,24,28,32,36,42) coś mi w kole strzelało i rozebrałem kasetę i piastę. mam bębenek i napęd w takim stanie jak na zdjęciach + luzy na łożyskach. Wiadomo co z łożyskami ale czy na podstawie zdjęć można ocenić stan mojego napędu ? ( przeskakuje łańcuch tylko na 11, reszta ciągnie ok ) zastanawiam się nad tym czy :
    1. założyć nowe łożyska i zajechać napęd, łańcuch i bębenek na śmierć ale czy nie uszkodzę samej piasty w ten sposób?
    2. 4 największe blaty napędu są aluminiowe i chyba dzięki temu bębenek w tych miejscach jest ok, czy można kupić piastę w cąłości z aluminiowym pająkiem.
    3. Od niedawna zacząłem się bawić w taki rower, zakupując używany sprzęt. Czy mój napęd 11-42 jest dobrym rozwiązaniem czy raczej iść w 11-40 x 34.
    Co podpowiada Wasze doświadczenie?
    Z góry dziękuję za odpowiedź
    https://www.dropbox.com/s/8zv2v7p93h9k27q/Plik%2017.05.2016%2C%2014%2016%2021.jpeg?dl=0
    https://www.dropbox.com/s/d0ah6y1h52pq1ru/Plik%2017.05.2016%2C%2014%2017%2003.jpeg?dl=0
    https://www.dropbox.com/s/hbtijq1rieg19jc/Plik%2017.05.2016%2C%2014%2014%2052.jpeg?dl=0
    https://www.dropbox.com/s/qqybe8ze7exhqbh/Plik%2017.05.2016%2C%2014%2013%2039.jpeg?dl=0
    https://www.dropbox.com/s/qn73gon2ku3vkr9/Plik%2017.05.2016%2C%2014%2015%2047.jpeg?dl=0

  37. Michał, mam nową grupę M8000 i blat HCC, nowy blat 32 zamówiony wraz z modem kasety na 11-46, mam nadzieję że na asfalcie będzie już wystarczającą.

    1. Jeśli nie masz wyciągniętego nadmiernie łańcucha to wyprostuj hak :)
      Stan kasety można ocenić patrząc na zadziory i porównując do nowej.
      Wymień łożyska jeśli je słychać. Do większości piast bębenek możesz kupić osobno.
      Masz nowoczesny napęd i szkoda ci kasy na dbanie o niego?
      Do fajnej BMki też było by ci szkoda na części?

  38. Cześć, dzięki za bardzo pomocny artykuł, jak z reszta cały blog który naprawdę miło się czyta :) Potrzebuje porady ponieważ zdecydowałem się przejść na 1×10. Obecnie mam tylna przerzutkę SLX RD-M663 Shadow, z manetką Deore SL-M591-10 Rapidfire Plus. Z przodu… 3 blaty. Po przeczytaniu artykułu i komentarzy oraz prześledzeniu innych stron z komponentami np. One Up wnioskuje ze muszę kupić nowa przerzutkę, i tak: czy lepiej zakupić Deore XT RD-M8000 GS? Czy zadziała z moja manetką? (na razie będzie to 10s) Pozostał by mi zakup zębatek (42T + 32 N/W), w przyszłości będę miał jeszcze opcję 11 biegów. Czy lepiej zmienić cały system na SRAM? Jeżeli tak to jaki (poza 1×11 SRAM bo za drogie dla mnie) i czy w tym wypadku mogę zostawić kasetę i łańcuch Shimano. Patrzę głównie na stosunek ceny / poprawności działania, ale nie chcę tez niepotrzebnie wyrzucać tego co działa i mogłoby pozostać. Z góry dzięki za pomoc. Pozdrawiam.

    1. Cześć!

      M8000 działa z napędem 10-rzędowym, ale jest już dostępny SLX M7000, więc można trochę zaoszczędzić. Jak zdecydujesz się przejść na 11 rzędów, będziesz potrzebował już tylko kasety, łańcucha i manetki.

      Możesz też sobie zrobić rachunek, ile będzie Cię kosztowała dokładka 42T, a ile cały zestaw na 11s (też M7000). Jak planujesz upgrade w przewidywalnej przyszłości, to może bardziej opłacalny będzie zakup docelowego rozwiązania od razu…?

      1. Dzięki! Czyli manetka może zostać :) Tez zastanawiałem się czy od razu nie zainwestować w 1×11 (przy konwersji z 1×10 zębatka 42T zostanie…) ale to trochę dużo gadżetów. Jeszcze zapytam czy bębenek pod kasetę 10s przyjmie 11s. Dzięki, pozdrawiam.

        1. Tak, głównie 11-rzędowe kasety SRAM-a mają swój standard.

  39. Cześć, odświeżam swój rower i zastanawiam się nad 1×11. Aktualnie mam 3×9. Czy żeby wrzucić kasetę sunrace 11s muszę wymieniać piaste? Z tego co wiem to piasta 9 rzedowa ogarnia 10, a jak jest z 11tka?

    1. Kasety Sunrace są kompatybilne ze standardowymi bębenkami, więc nie będziesz musiał zmieniać piasty.

  40. Piszecie o „braku kombinacji z przekosami” a to właśnie owe przekosy, to przyczyna tego, że łańcuch zmienia tryb przy kręceniu do tyłu :)

    1. O braku kombinacji napisałem w kontekście uproszczenia napędu.
      Wszystkie negatywne aspekty, jakie się z tym wiążą (w tym spadanie łańcucha) też zostały oddzielnie opisane.

      1. Owszem, z tym, że jedno nie idzie w parze z drugim i jak zwykle pozostają nam… kompromisy, o czym również wspomniano :)

  41. Kto produkuje/gdzie kupić zębatkę 28t?
    Mam taki problem, że kupiłem rower do FR, a czasem podjeżdżać muszę. Napęd 1×9 na sram x5, z przodu zębatka 36t, z tyłu 11-34. Jak łatwo zgadnąć, podjeżdża to to słabo, a przez opory toczenia tylko raz wrzuciłem 9 bieg. I tu pojawia się pytanie: jak żyć? Prawidłowa odpowiedź to oszczędnie i ekonomicznie, czyli: sram x5 na 9 biegów powinien zostać, przerzutki z przodu nie chcę montować, raczej mniejszą tarczę.
    I tu pytanie do Ciebie Michał, bo przeczytałem, że 1×9 praktykowałeś: czy x5 na długim wózku przyjmie zębatkę 40 na kasecie?
    Czy ktoś robi blaty 28 albo 30 zębów? najmniejsze jakie znalazłem to 32.

    1. 1×9 praktykowałem, ale tylko chwilowo, na seryjnej kasecie. Obawiam się, że z 40/42T będzie problem…

      Jeśli chodzi o rozmiar przedniej zębatki, to ogranicza go mocowanie do korby. Przy standardowej korbie z zębatką przykręcaną na 4 śruby w rozstawie BCD104 nie da się zamontować zębatki mniejszej niż 30T, i to tylko z dystansami odsuwającymi ją od pająka korby. Takie zębatki znajdziesz m.in. w ofercie HCC czy Race Face.

      Jeśli chcesz mniejszy rozmiar, to tylko w korbie z mocowaniem spiderless.

      1. A jak wygląda sprawa z napinaczem gdybym założył dodatkowo 22t ale bez przedniej przerzutki? Mam bardzo podobny napinacz do tego ze zdjęcia „1×9”, o ile sam blat 22t prawdopodobnie się zmieści pod napinacz, to łańcucha na ów blat już założyć się nie da. Są oczywiście napinacze MRP, ale tanie to to nie jest. Czy taki patent jak napinacze canyona spełnią swoją rolę bez przedniej przerzutki?

        1. Jeśli masz na myśli te wiszące pod wahaczem, to połowicznie spełnią swoje zadanie (łańcuch dalej będzie spadał z góry), ale prawdę mówiąc, nie widzę tego…

          Dodatkowa 22T raczej jest rozwiązaniem dla osób z 1×10 lub 1×11 (czyli przerzutką ze sprzęgłem) i obowiązkowo zębatką narrow-wide.

          1×9 to – ze względu na zakres – przejściowy, „próbny” napęd. Gdybym miał jeździć tak na dłuższą metę, podpierając się przednią zębatką 22T – prawdę mówiąc zostawiłbym przednią przerzutkę :P

  42. Cytując Autora ;) |”11-42 to maksimum, co wyciągniesz z napędu 1×10″
    Mój napęd poddaje w wątpliwosć tak radykalnie postawioną kwestię ;)

    Kaseta 11-50 – co prawda nieco ‚dziurawa’ na dole, ale kompromis jest wpisany w w formułę napędu jednorzędowego ;)

    W każdym razie działa i sprawdza się doskonale.

  43. Hej, chcę zmienić napęd na 1×11(11-42, zębatka NW30) w tej chwili napęd 2×10 przerzutkę ma xt ze sprzęgłem ogranie ona zakres 1×11 ? zmieniarka też xt (podobno można ją ustawić że ogarnie zmiany 11 zakresów) czy di kosza? co jeszcze potrzebuę kupić/zmodyfikować do poprawnego funkcjonowania?
    Pozdrawiam

    1. Jeśli przerzutka to ta nowa XT M8000 – oczywiście zadziała. Ale podejrzewam, że wtedy byś nie pytał ;) Starsza, 10-rzędowa XT raczej słabo ogarnie – tzn. powinna działać, ale kiepsko. Lepiej zmienić na M8000/M7000 a starą sprzedać.

      To samo tyczy się manetki – 10-rzędowa nie będzie działać z kasetą 11s.

  44. A jakieś pomysły na rozszerzenie zakresu kasety SRAM XG-1150, żeby z 10-42 zrobić np. 10-46? Nie pogardziłbym dodatkowymi zębami. :))))

    Po 1: czy zmieniarka to ogranie (1×11 grupa GX w Moonie 2.0)?
    Po 2: czy są zębatki, żeby zmodyfikować (niestety nitowaną) kasetę?

    Czy może w ogóle olać i kupić 11-46 (np. Sunrace)?

  45. Czy M8000 GS ogarnie kasetę 11×46? Jakoś nie mogłem tej informacji nigdzie znaleźć.

Dodaj komentarz do tekstu Napęd 1×10

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Top