Suliwoods – co tam panie na budowie?

Miejsca / 

O budowie w masywie Ślęży ścieżek enduro Suliwoods krążą już legendy i porzekadła. Nie ukrywajmy – mówi się o nich już od co najmniej 3 lat, a oficjalnie ścieżek nikt jeszcze na oczy nie widział. Jakim więc cudem zbiórka pieniędzy na PolakPotrafi.pl ruszyła z takiego kopyta? Co się zmieniło? Czy ścieżki Suliwoods faktycznie powstaną, czy jest to tylko spisek marketingowców i wegetarian mający na celu przebiegłe wyciągnięcie od nas kieszonkowego? 

Zachowując dystans do szumnych zapowiedzi i wszechobecnych newsów, postanowiłem zrobić sobie niedzielną wycieczkę, wpaść do Szweda na kawę i opisać wszystko samemu. Veni, vidi, piszi.

Kto za tym stoi?

Piotr „Szwed” Szwedowski i jego żona Sylwia są siłą napędową całej akcji. Nazywanie Piotrka „pionierem i legendą polskiego MTB” nie jest żadną przesadą. Czy jest też legendą budowania tras? Cóż, w pewnym sensie (patrz wstęp)… Dlatego w tej kwestii zwrócił się po pomoc do najlepszych obecnie fachowców w tej dziedzinie: STB – Super Trail Brothers (Wiktora i Marcina znasz z odcinka „Beskidia Flow” na Twisterze). Akcję współorganizuje też Jacek Zaborski ze Stowarzyszenia Rozwoju Masywu Ślęży, w którym wywiad możesz przeczytać na 43ride.

Suliwoods - trasy rowerowe Ślęża - Piotr i Sylwia Szwedowski

Wspólnymi siłami, z pomocą wolontariuszy i dokładając hajs z własnych oszczędności, rozpoczęli oni budowę pierwszego odcinka trasy, która w 2016 może okazać się singlo-magnesem na miarę Twistera.

Stage 1 – co konkretnie powstaje?

Pierwsza trasa ma zostać oddana bikerom pod koniec kwietnia 2016. Obawiam się, że zima może opóźnić budowę, ale tak czy siak, na wiosnę możesz planować wypad do Sulistrowiczek.

Flow-trail z bardziej naturalną i urozmaiconą nawierzchnią od Twistera

Będzie to trasa bardzo podobna klimatem do rychlebskiego Superflow: typowy flow-trail, ale bardziej naturalny i urozmaicony od Twistera. Będzie kręto, skocznie i praktycznie bez pedałowania – wystarczy kilka machnięć korbą na starcie, resztę załatwi flow, pompowanie i wizja piwodajni tuż obok mety.

Suliwoods - trasy rowerowe Ślęża - stolik

Nieco konkretniej: 2400 metrów długości (+1000 m szutrowego podjazdu) przy średnim nachyleniu 6-7%. Trasa biegnie mega klimatycznym lasem, więc będą srogie edity i kadry na Insta. Zarówno podjazd, jak i zjazd będą przystępne dla początkujących (również dzieci), ale oceniając po tym, co już zostało zrobione, wymiatacze też nie będą się nudzić.

Suliwoods - trasy rowerowe Ślęża - singletrack

Suliwoods - trasy rowerowe Ślęża - hopki

Wrrróć! Stage 0 – co już powstało?

Fajnie się pisze o trasie, która istnieje tylko w szalonych umysłach projektantów. Ale największą nadzieją tego projektu jest to, że pierwszy odcinek trasy już powstał i na jego podstawie można ocenić plany i intencje twórców.

Suliwoods - trasy rowerowe Ślęża - banda

Liczy on 600 metrów i niestety nie nadaje się jeszcze do jazdy – nawierzchnia jest bardzo miękka przez odwilż… Ale patrząc na sekwencje band, muld i stolików, aż chciałoby się wskoczyć na rower. Co zresztą – jak widać – zrobiłem. Ale Szwed patrzył groźnie, więc skończyło się na kilku pozowanych fotkach. Coś czuję, że i tak jeszcze będę się musiał tłumaczyć Wiktorowi z STB…

Suliwoods - trasy rowerowe Ślęża - enduro

Suliwoods - trasy rowerowe Ślęża - bandy

Charakter pokazowego odcinka jest dokładnie taki, jak zapewniają opisy i zdjęcia. Najlepiej zobaczyć samemu:

Stage 2 – plany na kolejny sezon

Powstający właśnie odcinek docelowo będzie wspólnym zakończeniem większej sieci ścieżek enduro okalających Radunię 14-kilometrową pętlą. Największą przeszkodą jest uzyskanie odpowiednich zezwoleń, bo tak między nami… naturalne ścieżki istnieją tam już od dawna, trzeba je tylko nieco dostosować do wzmożonego ruchu rowerzystów i sformalizować.

Suliwoods - trasy rowerowe Ślęża - polakpotrafi.pl

Suliwoods - trasy rowerowe Ślęża - las

Suliwoods - trasy rowerowe Ślęża - Polakpotrafi

Na to jednak potrzebny jest zarówno czas, jak i pieniądze…


Jak możesz wesprzeć budowę tras?

To jak – zainteresowany? Ja mimo początkowego sceptycyzmu, po osobistym zapoznaniu z miejscówką jestem „na tak” i czekam z niecierpliwością na kwietniowe otwarcie!

Jeśli jesteś czytelnikiem 1Enduro, to zakładam że już dawno wybrałeś sobie jakąś wypasioną nagrodę i wpłaciłeś pieniądze na Polakpotrafi.pl. Jeśli nie – do roboty, limitowane skarpetki „Trening musi zostać odbyty” czekają!


Jeśli mój artykuł nie zaspokoił Twojej ciekawości, polecam Ci odwiedzić te 4 miejsca:

 

  1. Wszystko fajnie gdyby tylko za tą akcją nie stał Piotr Sz. Hasło „trening musi zostać odbyty” i zachowania własne na poziomie takiego świra… mam tylko nadzieje ze nie zawiedzie on ludzi z projektu ścieżki zbuduje a kasy nie przepije, bo z tego jest „znany”…

    1. Stefan, weź koło i walnij się w czoło. Tyle w temacie.

    2. Stefan, szanuję odmienne zdanie, ale mógłbyś oceniać projekt, a nie osobowość jednego z autorów?

    3. Stefan z tego co słyszałem to fajny z Ciebie facet, serdecznie zapraszam to napijemy się razem i może uda nam się odbyć jakąś męską przygodę!

  2. I tak trzymać „By jeździło się lepiej”!
    https://facebook.com/groups/MTBOLAWA

  3. http://supertrailsbrothers.com/ robi dobrą robotę! Wygląda pięknie!

  4. Inicjatywa super, wpis również, mam nadzieję że blog nadal utrzyma w miarę neutralny charakter i będzie wolny od wpisów marketingowych

  5. Pamiętaj synku lepiej być znanym pijakiem niż anonimowym alkoholikiem.

  6. Takich miejsc nigdy mało :) dlatego trzymam kciuki :)

    BTW. czy w takie miejsce jak to tudzież enduro trails wystarczy rower trek x caliber 9 29er (zastanawiałem się nad zmianą ramy na primala 29er, ale 19 w porównaniu do mojego treka w rozmiarze 20,5 ma ett i reach o prawie 40mm krótszty, a kąty po wyciągnięciu widła do 120mm niemal identyczne …)

    1. Zawsze lepiej najpierw pojeździć, a później dopiero kombinować, co zmienić :) Dużo oczywiście zależy od tego, *jak* chcesz (potrafisz) jeździć po tych trasach, ale hej – w końcu to rower MTB, stworzony na trudniejsze warunki, niż sztuczne single :)

    2. Bartku twój rower na ten singiel będzie dobry, ja pociskałem tą traskę na dirtówce i bmxie;)

    3. Bartosz xcaliber to świetny rower, sam mam takiego i dzięki niemu na nowo poczułem że mój drugi dom to las;-) skilla mam większego niż 90% riderów bo 12 lat jazdy „pol-zawodowo” na bmxie i w trialu zrobiło swoje. Jeździłem na fullach z wyższych polek i przeróżnych hardtailach i musze przyznać ze ten trek wyróżnia się tym, że daje wyjątkową radość z jazdy, na prawdę potrafi pokonać bez zająknięcia praktycznie każdy teren(po prostu wolniej niż fulle enduro dla prosów). Jego największą bolączką jest podsiodłówka 27,2(co zawęża wybór regulowanej sztycy) i słabe ośki QR10mm(polecam upgrade do piast na 10mm bolty np: dartmoor revolt + obręcze co najmniej 25mm np: sunrungle helix, przy kombinacji opon trailking 2,4 i mountainking 2,4 na bardzo niskim ciśnieniu zapewniają mi doskonały komfort i trakcje). W geometrii najbardziej zaczyna przeszkadzać mi długi tt 440mm, rower kozacko podjeżdża ale mam 180cm wzrostu i ciężko jest mi go wyrwać na manuala co wg mnie jest kluczowym manewrem jeżeli chcemy mówić o bardziej agresywnej jeździe. Zaczyna mnie kusić primal 27,5+ o którym mówił michał:D za 900zł można dostać prawie wszystko co powinna mieć rama ht do ciężkich zadań. Chyba każdy rider kocha wymieniać części w swoim rowerze ale sztywne ośki, boosty i foxy same trasy nie przejadą:) nowicjusz skacząc na 15 cm bardziej dojeżdża sprzęt niż pros lecąc 1,5m także z doświadczenia polecam nie szaleć na początku z kwotami wpakowanymi w rower bo ciągła wymiana części może okazać się studnią bez dna. Moja główna recepta na coraz większy fun z jazdy: jeździć, katować, napier***ać!:) To co najbardziej pochłania w jeździe to nie coraz bardziej wypasiony sprzęt tylko to piękne uczucie po skończonej jeździe kiedy popchnąłeś limit swoich możliwości o ten mały krok dalej. Odpowiadąc na twoje pytanie Bartosz: podejrzewam że ten rower mógłby tam wymiatać, wszystko zależy od Ciebie;) Pozdrawiam wszystkich bikerów. Do zobaczenia w lesie. Michal zajebista stronka!

  7. Michał w zasadzie to problem mam przez … Ciebie. Kiedyś rower był dla mnie tylko … rowerem. Od czasu jak trafiłem na blog stał się poligonem do eksperymentów :D zębatka NW + napędn 1×10, opony na mleku, mostek 60mm, kierownica 780mm, zamiana spd na platformy czy używanie laserowego pępka :D:D:D

    Teraz męcze temat geometrii, bo tak jak pisałem Trek ma fajną długą ramę aczkolwiek chciałbym spróbować czegoś z agresywniejszym kątem główki (trek przy skoku 120 ma 68,6 czyli praktycznie tyle samo co Primal tyle ze przy skoku 140). A ninera z większym kątem w sensownym budżecie można ze świecą szukać.

    Skila mam raczej marnego, aczkolwiek od zeszłego roku zacząłem nad tym pracować i czuję tego efekty (a jak czuję progres to mam chęć do dalszej pracy). Jazda raczej typowo funowa, w zawodach stratować nie będę, więc chciałbym mięc jednego HT do wszytkiego.

    1. No to widzę, że fajnie tego Treka uzbroiłeś :)

      Jakbyś chciał kupić tego Dartmoora, to lepiej nową wersję 27+. Też przyjmie koła 29″, a geometrię ma dużo lepszą (i jest 10 razy ładniejsza ;)). Tylko przeszkodą jest ośka Boost – trzeba zmienić piastę.

      Ale moim zdaniem lepiej, jak jeszcze pośmigasz na Treku, bo nie jest to rower, który na pewno, koniecznie, natychmiast trzeba zmienić ;) A w tym roku planuję test, na ile tego typu rower (29er XC ze współczesną geometrią) nadaje się do jazdy „ścieżkowej”.

  8. Z utęsknieniem czekam na pierwsze zaproszenie na budowę, chcę i będę uczesniczył w przygotowaniu tras i cieszył się z każdej wbitej łopaty na szlaku…

  9. Powiem tak. Poczytaliśmy sporo o Suliwoods. To tamto. Pojechaliśmy grupą pokręciliśmy się po całej okolicy i w zasadzie nic nie znaleźliśmy. Żadnych tras, ścieżek nic. Oznakowania kompletnie ZERO. Po powrocie spytałem się na FB gdzie to dokładnie jest i w odpowiedzi otrzymałem emote w stylu :) Trochę to śmieszne. Coś powstaje i jest owiane potężną tajemnicą. Nie można nic zobaczyć spróbować potem się dowiaduję że jakieś zaproszenia trzeba mieć. Nie poważne. Dla odmiany jak powstawały Enduro Srebrna Góra nikt tam z organizatorów nie robił żadnego problemu. Mimo że cały czas były budowane. A tutaj !!! Co ciekawe dowiaduję się co chwilę że ludzie których nie znam mieli identycznie pojechali i pocałowali klamkę. To tyle z mojej strony.

    1. Michał, wynika to z tego, o czym pisałem w artykule: trasa nie nadaje się jeszcze do jazdy, jest tak miękka że nawet chodzenie po niej pieszo niszczy pracę, która została wykonana. Gdyby nie była dobrze ukryta, od razu znalazłaby się grupa cwaniaczków, którzy i tak musieliby spróbować – co najlepiej pokazuje przykład rozjeżdżanego Twistera…

      Warto pamiętać, że to jest dopiero początek budowy Suliwoods – to nie jest tak, że nagle znikąd pojawi się oznakowana sieć tras jak na Srebrnej Górze. Wystarczy przeczytać, co obejmują poszczególne progi finansowania na Polakpotrafi.pl, czy obejrzeć filmik „co już zostało zrobione” – to nie jest żadna tajemnica.

  10. ale co to jak na zaproszenie pojedziemy to nie będzie rozjeżdżanie ? Już nagle masowo wszyscy pojadą masowo rozjechać ścieżki już to widzę. Przed chwilą czytam art na Bike Magazyn – „Kolejnym punktem programu było odszukanie fragmentu demonstracyjnego przyszłych ścieżek Szweda. Chwilę nam to zajęło, bo zostały zręcznie ukryte” przecież to jest śmieszne. Po za tym nie było żadnego info żeby nie jeździć jak w przypadku Bielska gdzie wydano takie info to ja to rozumiem.

    1. Śmieszne to by było zamykanie nieotwartych ścieżek ;) Te trasy po prostu nie są jeszcze zbudowane, więc zwyczajnie nie da się po nich jeździć (ja „na zaproszenie” też nie pojeździłem – w sumie przejechałem ok. 10 metrów do zdjęć).

      U nas panuje niestety taka mentalność, że lepiej przed zakończeniem budowy nie podawać lokalizacji.

  11. Moze zaprosmy Pana Stefana do kopania tras moze wtedy przypilnuje co się stanie z kasą.

  12. W polskich wypowiedziach widzę zero merytoryki,a za to 95% agresji tudzież odpowiedzi na nią.Kłótnia jest destrukcją.Jeśli ktoś tworzy absurd to gdzie jest sens odpowiedzi na taką twórczość?Moja propozycja to zero reakcji.
    Pozdrawiam,Robert.

  13. Hej, hej, hej !!!
    Można już latać, singiel oficjalnie otwarty!
    https://web.facebook.com/SuliWoods/?_rdr

  14. Że się tak nieśmiało zapytam, miesiące czasu od zakończenia aukcji lecą, zebrano 88 000zł, a teraz nawet żadnego znaku nie ma do tego traila? Co z obiecanych kilometrów? Jakie plany? Co się w ogóle dzieje?

    1. Wszystko znajdziesz na oficjalnym FB: https://www.facebook.com/pages/Suliwoods/715125648510212?ref=br_rs
      – znaki są;
      – obiecane kilometry wybudowane i otwarte;
      – o plany najlepiej pytać bezpośrednio „właścicieli”;
      – co się dzieje najlepiej sprawdzić osobiście :)

      1. Że się tak niegrzecznie nie zgodzę, na projekcie PolakPotrafi obiecano 2400m, a singla jest dokładnie 1200m więc dwa razy mniej.

        Wieści z singla są takie, że trasa została zbudowana strasznie słabo jakościowo, zrobił się z tego szuter rozsypany, bandy się posypały i tak naprawdę lipa jest.

        No ale żeby nie było że narzekam. Po prostu liczę na informacje co się dzieje i jakie są plany. Na FB właściciele nie odpisują, a na FB jedynie wrzucają zdjęcia z jazdy itp.

        Nie powiem że jestem zaniepokojony bo zależy mi na projekcie. I tak wpłaciłem kwotę na projekt.

        Proszę jedynie o informacje co się dzieje i jakie są plany. O ile wiem budowa singli to długi proces, ale można chyba podzielić się inwestorom (nam) aktualny status? Czy zostały złożone papiery w Nadleśnictwie, czy na razie szukają możliwości ścieżek w lesie itp? Co z wypożyczalnią Krossów i centrum rowerowym? Obiecana była chociażby myjka Karcher. Czy z 88 000zł zebranych ciężko pojechać w ciągu 4 miesięcy i dokonać zakupu?

        Takie pytania mi leżą na wątrobie i z licznych rozmów wynika, że nie tylko mi.

        Oczywiście trzymam kciuki za sukces projektu, jestem cierpliwy i mogę i jeszcze rok czekać, ale byłem już wielokrotnie przez Szweda osobiście okłamywany – w 2014 mówił na otwarciu sezonu „już za dwa tygodnie ruszamy z pracami”, dokładnie to samo mówił w 2015 na otwarciu sezonu. Zresztą dokładnie to mówi na filmach na YT.

        Jeśli dodać do tego jego propozycje wspólnego picia alkoholu, wrzuca zdjęcia gołej dupy i ogólne lansowanie się – chyba nie dziwimy się że ludzie nie mają do niego zaufania?

        1. Niestety nie miałem ostatnio możliwości sprawdzenia tego wszystkiego osobiście, ale mam wrażenie że więcej narzekań bierze się właśnie z antypatii do Szweda i jego gołej dupy, niż z faktycznego stanu realizacji projektu.

          Najlepiej pojechać samemu i sprawdzić, a nie powielać „zasłyszane wieści”. Co też postaram się w najbliższych tygodniach uczynić :) I Tobie polecam to samo.

          PS. Tak na marginesie… Nie wiem, jaki był Twój wkład w projekt (więc nie kieruję tego bezpośrednio do Ciebie), ale zdecydowana większość ludzi powpłacała te 50-100 zł i teraz każdy czuje się „inwestorem” i wielką częścią projektu. W sumie taka identyfikacja jest fajna, ale czasem zalatuje postawą roszczeniową. Warto wziąć udział w takiej akcji jak „Buduj z POMBA” (http://www.1enduro.pl/hasiok-zabrze-buduj-z-pomba/), żeby nabrać odpowiedniej perspektywy.

          1. Odnośnie Twojego „zarzutu” że większość ludzi dała 50-100zł. Trochę niedorzeczny – jeśli ktoś zbiera pieniądze to powstaje swojego rodzaju zobowiązanie i poczucie przyzwoitości wypadałoby jakiejś formy rozliczenia w przypadku tak licznych pytań i wątpliwości.Nawet jak ktoś weźmie złotówkę to na pytanie czy zrealizował obiecaną pracę za tę złotówkę i pada odpowiedź „napijmy się wódki” – sorry…. najlepiej by było jakby Szwed się wypowiedział i uciął wszelkie spekulacje.

  15. O projekcie dowiedzialem sie jak bylo juz otwarcie, jeździłem tam kilka razy, jedynie co powiem to jest super. Jest mi glupio ze nie moglem Was wspomoc fizycznie ani finansowo, a teraz korzystam. kiedy czytam te oponie ludzi to krew mnie zalewa, piszecie Swedu to taki i owaki, ale mnie to g. obchodzi, gość zrobił kawał dobrej roboty! Trasa fajnie ubita, nic się nie rozwala, polecam sprawdzić osobiście, a nie powielać plotek! Widzę, że nadal w tym kraju jak nic się nie robi to źle, jak ktoś usiłuje cos zrobić to doszukuje się w tym drugiego dna. Ludzie weźcie się opamiętajcie. Pozdrawiam Twórców Suliwoods ☺

  16. Szczerze jestem zawiedziony. Zebrano 4 razy więcej niż oczekiwano. Zrobiono ok. 1300 metrów trasy reszta to drogi leśne. Żadnych oznaczeń (przepraszam 1 znak) żadnych drogowskazow w sulistrowiczkach i Sobotce. O centrum kross a i o myjce słuch zaginął. Nie prowadzi się żadnych akcji żeby naprawić uszkodzone odcinki trasy. Spodziewałem się więcej a jest jak zwykle.

  17. Bartosz Maciejewski

    jakieś fajne spanie w pobliżu ktoś poleci?
    tak żebym z rana mógł szybko być na trasie ;)

  18. Noclegi na starcie trasy zielone wzgórze pensjonat. Na zalewie sulistrowiczki domki i pokoje. Lub w Sobotce.

  19. Pingback: SULIWOODS – Wpadka Roku – przygodairower.pl

Dodaj komentarz do tekstu Suliwoods – co tam panie na budowie?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Czytaj kolejny artykuł

Bikeporn: NS Bikes Eccentric Djambo

Prezentacje, Sprzęt, Testy / 

Jeśli czytałeś uważnie prezentację hardtaili enduro do 6000 zł, to wiesz że na ten sezon postanowiłem wymienić swojego poczciwego GT Karakorama 29 na coś nowocześniejszego. Wybór padł na tego tu oto NS Bikes Eccentric Djambo.

Obok „flagowego” fulla, hardtail pełni u mnie funkcję roweru do jazdy po śląskich lasach, w których na rowerze enduro można umrzeć z nudów. Djambo stanowi też platformę testową dla nowego rozmiaru kół 27+, tak jak Karakoram swego czasu był dla mnie próbką 29″ – więc w ramach testu, NS na pewno zaliczy niejednego singla enduro! Póki co jednak, chciałbym pokazać Ci, jak to cudo wygląda.

Bikeporn to nowa forma wpisów na blogu, dzięki którym będziesz mógł zajrzeć w każdy zakamarek testowanych przeze mnie rowerów. Będą to zajawki testów właściwych – fotograficzne prezentacje połączone z przeglądem najciekawszych cech i elementów. Nie próbuj na ich podstawie wyciągać daleko idących wniosków ani nie przedstawiaj ich rodzicom – po prostu ciesz oczy rowerową pornografią!


NS Bikes Eccentric Djambo - 3

Dziś NS Bikes, kiedyś Northshore Extreme – mam sentyment do tej marki, bo właśnie NSX wyprodukował pierwsze „ekstremalne” komponenty, jakie kupiłem do swojego roweru cross-country… 12 lat temu. Dzisiejsza oferta NS nie przypomina tamtych ciężkich i topornych produktów. Djambo, czyli hardkorowy hardtail na kołach 27+ jest jedną z najbardziej newschoolowych propozycji NS-a A.D 2016. Pełną specyfikację znajdziesz na stronie producenta.

NS Bikes Eccentric Djambo 1

Pierwszą rzeczą, jaką sprawdziłem po wyjęciu roweru z pudła było zmierzenie długości tylnego trójkąta – jakoś nie mogłem uwierzyć w deklarowane przez producenta 420 mm. To mało nawet przy kołach 26″, a co dopiero przy wielkich 27+…

NS Bikes Eccentric Djambo - 11

…ale jednak to prawda! Wystarczy spojrzeć na odległość opony od rury podsiodłowej. Ze względu na krótki tył, zapomnij o przedniej przerzutce – rama nie jest do niej przystosowana (nie będę tęsknić).

NS Bikes Eccentric Djambo - 2

Pozostałe istotne wymiary to 67°/73° (według moich amatorskich pomiarów 66,5°/74°, więc nawet lepiej) i całkiem pokaźny reach 425 mm dla rozmiaru M. Wysokość suportu to ok. 317 mm (59 mm poniżej osi piast). Ogólnie geometrii nie nazwałbym progresywną, ale już nowoczesną i agresywną – jak najbardziej.

NS Bikes Eccentric Djambo - WTB Trailblazer 2,8" prześwit

Przy oponie 27,5×2,8″ na błoto jest kupa miejsca (skojarzenie niezamierzone). Rama powinna bez problemu przyjąć 3 cale lub koła 29″ z normalnymi oponami, gdybyś chciał zabrać Djambo na maraton (producent deklaruje 29×2,1″, ale moim zdaniem 2,3″ powinno wejść).

NS Bikes Eccentric Djambo - opona WTB Trailblazer 27.5x2.8"

WTB Trailblazer jest jedną z pierwszych opon „plus” i nieco już trąci myszką. Na obręczach o szerokości wewnętrznej 45 mm ma dość kwadratowy profil – 3,0″ chyba sprawdziłyby się lepiej. Rower jest fabrycznie złożony na dętkach z wentylem samochodowym – przy przejściu na tubeless trzeba uważać z doborem wentyli.

NS Bikes Eccentric Djambo - prowadzenie przewodu sztycy stealth

Przewody przerzutki i hamulca są poprowadzone zewnętrznie, pod górną rurą. Na dolnej znajdziesz przykręcane przelotki do sztycy z wewnętrznym prowadzeniem („stealth”). Niestety zbrakło przelotek dla sztyc z przewodem zewnętrznym i… mocowania bidonu. W rowerze o tym przeznaczeniu to spore niedopatrzenie!

NS Bikes Eccentric Djambo - SR Suntour Raidon LO-R Boost 110x15

Niewiadomą jest dla mnie amortyzator: SR Suntour Raidon LO-R o skoku 120 mm. Powietrzny, z regulacją tłumienia powrotu i blokadą (wspomniałem już o maratonie…?). Opinie o jego pracy są dość skrajne, ale pierwsze wrażenia są bardzo obiecujące.

NS Bikes Eccentric Djambo - Suntour Q-Loc, SRAM DB-3

O sztywność dbają golenie o średnicy 32 mm i sztywna oś 15 mm z zaciskiem Q-LOC. Jego pierwsze użycie wymaga… przeczytania instrukcji, ale po zrozumieniu działania obrotowo-naciskanej końcówki, obsługa jest prosta i błyskawiczna.

NS Bikes Eccentric Djambo - Sutour Raidon Q-Loc

Spotkałem się z informacjami, że Q-LOC potrafi sprawiać problemy, hacząc przy wyciąganiu o „schodki” wewnątrz osi piasty. Piasta NS Rotary schodków nie ma, więc wyjmowanie osi jest bezproblemowe.

NS Bikes Eccentric Djambo - Suntour Raidon LO-R korona

Widelec jest wyposażony w aluminiową, tapirowaną sterówkę. Masa według producenta: poniżej 2 kg.

NS Bikes Eccentric Djambo - Sutour Raidon LO-R 650b+ Boost

Oś to nowy standard Boost (110×15 mm). Podobnie jak rama, amortyzator zapewnia przepastny prześwit wokół opony.

NS Bikes Eccentric Djambo - napęd SRAM GX 1x10

Jeśli (tak jak ja) myślałeś, że SRAM GX to grupa 11-rzędowa, to… źle myślałeś. W Djambo znajdziesz bardziej ekonomiczną odmianę 1×10.

NS Bikes Eccentric Djambo - napęd SRAM GX 1x10, kaseta PG-1020

Kaseta to SRAM PG-1020. Jest to model OEM, który uwielbiam za… czarny kolor. To samo chętnie powiedziałbym o pancerzu przerzutki – ten jednak czarny nie jest, a jego kolor pasuje zupełnie do niczego.

NS Bikes Eccentric Djambo - przerzutka SRAM GX 1x10

Przerzutka to 10-rzędowa wersja SRAM-a GX ze średnim wózkiem i sprzęgłem Type 2.1. Oryginalnie była chyba przewidziana do napędów 2×10, ale kasetę o zakresie 11-42 ogarnia bardzo sprawnie.

NS Bikes Eccentric Djambo - korba SRAM GX-100 30T

Korba to też grupa GX, a konkretnie model GX-1000 z zębatką 30T. Ja najbardziej się jaram możliwością zamontowania zębatki spiderless! Ciekawostka: mimo braku możliwości zastosowania przedniej przerzutki, NS nie ma mocowania napinacza. Znak czasu. Jak już jesteśmy w tej okolicy, wspomnę jeszcze że suport jest klasycznie wkręcany w mufę – żaden trzeszczący pressfit!

NS Bikes Eccentric Djambo - zębatka Octane One Booster 42T

Zębatka 30T w połączeniu z kasetą „poszerzoną” koronką 42T od Octane One, powinny zapewnić wystarczający zakres przełożeń. Pamiętaj, że koła o dużej średnicy zewnętrznej (jak w 29erze) efektywnie utwardzają przełożenia, więc powinno wyjść podobnie, jak przy oponach 27,5×2,3″ z zębatką 32T.

NS Bikes Eccentric Djambo - korba SRAM GX-1000 Boost

Korba jest w standardzie Boost, czyli z przesuniętą o 3 mm linią łańcucha. Wybór o tyle ciekawy, że rama… nie ma osi Boost. Wynika to pewnie z braku miejsca przy szerokiej oponie – nawet po odsunięciu zębatki rama jest w stanie przyjąć maksymalnie 32T.

NS Bikes Eccentric Djambo - piasta Rotary Casette Boost

Tylna piasta (NS Rotary Cassette) w starym, dobrym rozmiarze 142×12 mm. Trudno powiedzieć, dlaczego producent nie zdecydował się na standard Boost, ale ma to swoje zalety – dużo łatwiej będzie złożyć drugi komplet kół 29″. Oś jest skręcana śrubami na imbusy – szkoda, że zabrakło szybkozamykacza…

NS Bikes Eccentric Djambo - kierownica Evidence 760 mm, gripy Octane One

Ostatnim składnikiem napędu jest manetka SRAM X5. Niby bieda, ale w najnowszej wersji dolna wajcha jest wykonana z amelinium (pomalowanego!), a ergonomia nie odbiega zbytnio od wyższych modeli. W bezpośrednim porównaniu z GX i X1 zauważyłem tylko nieco większy skok dźwigni i brak opcji mocowania bezpośrednio do klamki hamulca.

NS Bikes Eccentric Djambo - klamka SRAM DB-3

Hamulce to SRAM DB-3, czyli budżetowy model OEM, siedzący poniżej serii Guide. Niestety, DB dużo więcej (wszystko?) odziedziczyły po starszych Elixirach – mam nadzieję, że nie „bezawaryjność”…

NS Bikes Eccentric Djambo - klamka SRAM DB-3

Póki co, irytuje regulacja odległości klamki. Niby można pokrętłem, ale chodzi tak ciężko, że pełny obrót potrafi zrobić tylko Pudzian. Jak ma dobry dzień. Można użyć imbusa, ale do tego trzeba ściągnąć klamkę z kierownicy…

NS Bikes Eccentric Djambo - SRAM DB-3, Suntour Q-Loc

Z przodu wiruje tarcza Avid G2CS w rozmiarze 180 mm

NS Bikes Eccentric Djambo - SRAM DB-3 zacisk

…z tyłu 160 mm. Ciekawe, jak poradzi sobie z przyczepnością generowaną przez grubą oponę?

NS Bikes Eccentric Djambo - mostek Quantum

Kokpit to elegancko zgrane kolorystycznie produkty NS Bikes. Zarówno mostek, jak i kierownica, swoim stylem zdradzają dirtowo-streetowe korzenie marki.

NS Bikes Eccentric Djambo - mostek Quantum 45 mm

Mostek (NS Quantum) ma 45 mm długości – idealnie do stosunkowo długiej górnej rury. W przeciwieństwie do montowanego w zeszłorocznych Snabbach modelu Magneto, umożliwia bezproblemową regulację wysokości.

NS Bikes Eccentric Djambo - kokpit Evidence, Quantum

…co na pewno się przyda, bo kierownica (NS Evidence) ma 760 mm szerokości i dość duży wznios jak na rower trail/enduro, zwłaszcza biorąc pod uwagę duże koła (a tym samym dłuższy amortyzator i wyższy kokpit).

NS Bikes Eccentric Djambo - siodło Octane One Rocket

Siodło (Octane One Rocket DH) wygląda super i ma wszelkie predyspozycje, żeby stać się ulubioną zabawką każdego miłośnika BDSM. W fullu dałoby się ścierpieć, ale biorąc pod uwagę, jakiego klapsa potrafi dać sztywna rama, chyba będę je musiał wymienić na coś bardziej „kaczuszkowatego”.

NS Bikes Eccentric Djambo - rozmiar M

Jedyną ewidentną wtopą w Djambo jest brak sztycy regulowanej. W tej cenie można by się już spodziewać jakiegoś podstawowego modelu, tymczasem pozostaje siłowanie się z zaciskiem klasycznego wspornika. Zdecydowanie pierwszy upgrade!

NS Bikes Eccentric Djambo - 10

Kompletny rower waży ok. 14,25 kg (13,80 kg bez pedałów) i jeśli jesteś słabym negocjatorem, kosztuje 5799 zł. Może się to wydawać wysoką kwotą, dopóki nie porównasz NS-a z konkurencją: w zestawieniu hardtaili enduro do 6000 zł jedynym „plusem” obok Djambo była Orbea Loki – podobnie wyposażona, a droższa o 400 zł. Inne „semifaty” kosztują jeszcze więcej, podważając sensowność ich zakupu kosztem fulla. Jedyną alternatywą dla Djambo może być złożenie własnego „plusa” na bazie 29er-a, ale znalezienie „dawcy” o podobnej geometrii też będzie wyzwaniem… NS wypada więc pod tym względem co najmniej przyzwoicie.

NS Bikes Eccentric Djambo - 4

A jak jeździ? Pierwsze wrażenia są takie, że… chcę w góry! Oponom 2,8″ nadmuchanym do 0,8 bara baaardzo daleko jeszcze do fatbike’a, ale… ma to swoje zalety. Rower prowadzi się zupełnie „normalnie” i mimo odczuwalnie większej masy kół, sprawnie przyspiesza i chętnie skręca. A przy tym różnica w komforcie i przyczepności w stosunku do kół 29″ jest ewidentna. Jedyne, o co rower prosi się od samego początku, to sztyca regulowana i zalanie opon mlekiem. To tyle na dziś, na bardziej wylewny opis wrażeń z jazdy będziesz musiał poczekać do pełnego testu! :)


Jak Ci się podoba formuła Bikeporna, a przede wszystkim: jak Ci się podoba Djambo? Daj proszę znać w komentarzu! Tylko błagam, nie pisz „Django”… ;)

Możesz też rzucić okiem na powiązane wpisy:

 

  1. Dobrze, że nie ma złotych dodatków! :D Gdyby była jednak XL – ka…

  2. Twoje pomiary kąta główki różnią się od wyspecyfikowanych, ponieważ NS mierzy kąty w SAGu 25%, a nie geometrię statyczną.

    1. Hm, ciekawe, skąd taka informacja? Na stronie się nie chwalą.

      No i w przypadku główki ramy mogłoby się to sprawdzić (bardziej płaska), ale kąt podsiodłówki tego nie potwierdza (bardziej stroma) ;)

  3. Dopakowany hardtail! Ładnie dobrane kolory. Zastanawiam się czy za 4k opłaca się brać Eccentrica Alu 2.

      1. Czytałem wiele razy. Zniechęca mnie ośka 9mm z przodu. Jak to się zachowuje na kamienistych zjazdach? dropach?

        1. No ośka 9 mm to jest spory minus, na pewno odbije się na sztywności, precyzji prowadzenia i wygodzie zdejmowania koła ;)

          Z drugiej strony: w dłuższej perspektywie wymiana amortyzatora to dobry pomysł w większości „tanich” rowerów, więc może… Zapytaj tylko NS-a, czy piastę można w razie czego przekonwertować do osi 15 mm.

          No chyba, że ważysz <70 kg, to wtedy bym się tym nie przejmował.

    1. Arkadiusz Stochmal

      Witam . Chciałem potwierdzic ze Ns eccentric alu 2 to bardzo dobry wybór. Mam go od miesiaca i nadal zastanawiam sie gdzie tkwi jego geniusz w. Prowadzeniu. Pierwsze wrazenie to jak garnitur szyty na miare. Przy duzych predkosciach i na zjazdach niezwykle stabilny. Dajacy pewnosc że naawet przy technicznych odcinkach nie walniesz jakiejs gleby. Polecam.

  4. fajny ten Django :) Aż trochę żałuję, że posiadam odpicowanego HT 29, bo szkoda wymieniać w obecnej chwili ;)

  5. Pomysł na bikeporn dobry. Rower wyglada przednio. Pomysły na upgrade tożsame z moimi. Dodam tyle, że w mojej opinii doskonały rower enduro to własnie maszyna na oponach z „plusem”. oczywiście do tego fs. Gdyby nie ciut za krótka górna rura to taki Genius LT plus byłby perfekcyjny. katy 66/74 skok 160/160 i te plus(z)owe oponki i jest ideał. Oczywiście poza ceną :D

    1. Myślę, że takich rowerów będzie na 2017 dużo więcej, póki co większość producentów nieśmiało bada rynek, ale reakcje są tak pozytywne, że plusy mogą sporo namieszać…

  6. Piękna maszyna!
    Jutro dołączam do plusowców (nie mam na myśli sieci komórkowej. Oh, wait…) i odbieram Lokiego :)

  7. Można wiedzieć co masz za pedały? :-)

  8. Gdzie kupowałeś ? przez neta czy normalnie może gdzieś na górnym śląsku? :), też się do niego przymierzam ale wolałbym przymierzyć.
    Zgadzam się że wizualnie drażni kolor największej zębatki i ten pancerz

    1. Kupowałem bezpośrednio od 7Anny, czyli wysyłkowo.

      A jeśli chodzi o kolorki… Pancerz wyleci na pewno, zębatkę zastąpi testowy (czarny) Banless i będzie optymalnie :)

  9. Bardzo fajna analiza, jak na pierwszy opis to temat wyeksploatowany do dna. Czytam Twój blog od kiedy zacząłem interesować się fullami i teraz nasunęło mi się następujące pytanie: Piszesz, że rowerem jeździsz po lasach, w których na fullu można by umrzeć z nudów. Ale dlaczego? NS waży prawie tyle co Strive, więc nie chodzi tu o wagę. Po za tym jestem ciekaw jak takim rowerem jeździ się po asfalcie i np. w mieście, ale to pewnie pojawi się po dłuższym teście.

    1. Głównie chodzi mi o to, że teren w mojej okolicy jest niezbyt urozmaicony i trzeba się cieszyć każdym korzeniem i nierównością ;) Zawieszenie Strive’a (czy dowolnego innego fulla enduro) wszystko wypłaszcza i poszukiwania singielków robią się bez sensu…

  10. Co oznacza zwrot „Widelec jest wyposażony w aluminiową, tapirowaną sterówkę”? Jakiś nowy standard ;)

    1. To moje osobiste tłumaczenie „tapered” ;)

      1. Słowotwórstwo najwyższej próby:)

  11. A moim zdaniem przerzutkę przednią można zmieścić pod warunkiem że użyje się Side Swing Low Clamp np: Shimano Deore FD-M617 2×10 z dolnym mocowaniem.

  12. Klepię siodło :)

  13. Też go zamówiłem, czekam na przesyłkę! :)

  14. Heh, to się uśmiałem. Gdyby nie Twoje ostatnie zdanie z prośbą o poprawne nazewnictwo pewnie poszedłbym kupić Django :)

  15. no i panie gdzie ten pełny test? rower muszę w końcu kupić ;)

    1. Pełny test będzie jak w pełni go przetestuję ;)
      Ale po pierwszych wrażeniach mogę śmiało powiedzieć: kupuj! :)

  16. Snabb T2 wjedzie na testy?

    1. Nie zapowiada się… Na pewno nie w tym roku.

  17. Właśnie składam Djambo na kołach 29er – odnośnie opon 2,2 Kendy Honey Badger nie wchodzą za duży balooon. Natomiast blat NW 32 wchodzi, ale na styk.

    1. Update: w Djambo przetestowałem kolejne kilka zestawów opon (Schwalby 2,25 mieściły się bez problemu, Kedna SBE 2,1 ledwo weszła :O, Hutchinson Cobra 2,25 również ledwo ledwo, Ardenty 2,25 nie weszły, Corssmarki na styk). Wszystko testowane na średnioszerokich obręczach – 23mm. Więc 2,3 raczej nie powinno wejść – piszę to z pełną świadomością po testach praktycznych.

      Blat 32 NW wymagał delikatnego przeszlifowania 4 ząbków bo ocierały się o ramę.

      1. Dzięki wielkie za konkretne informacje! Pozwolę sobie zacytować w pełnym teście, który już niebawem :)

  18. No to kiedy ten test?:)

  19. Moje spostrzeżenia po 4 miesiącach użytkowania Djambo 29er. Rower jak dla mnie jest mega uniwersalny – tyram nim codziennie do pracy, robię tripy po okolicznych bezdrożach, generalnie w niezbyt ciężkim terenie daje radę (z uwagi na tylną oponę o szerokości 2,1 na rąbanki nie chce się nim wypuszczać). Rower jest mega zwrotny, aczkolwiek cierpi na tym trochę jego stabilność (przynajmniej takie odnoszę wrażenie dla 29er ze skokiem 120mm w rozmiarze L). Z ciekawości ustawiłem w nim na parę tygodni skok 140mm, w teorii główka wyostrzyła się do 66 stopni (nie mierzyłem wartości faktycznej), było ciekawie aczkolwiek na większych podjazdach podrywało przód do góry. Jakbym miał ramę ocenić w skali 1-5 dałbym jej 4 z małym minusem :)

  20. przy 140mm glowka nie mogla sie wyostrzyc, raczej wyplaszczyla sie do 66 stopni. Nowa rama 2017 ma kat glowki 65 stopni i jezdzi sie znacznie lepiej, stabilniej, szybciej. I jeszcze jedna uwaga, nie mierzymy tak jak Maciej napisal: ‚Twoje pomiary kąta główki różnią się od wyspecyfikowanych, ponieważ NS mierzy kąty w SAGu 25%, a nie geometrię statyczną.” Mierzymy statycznie, z tym ze full po prostu oba amor/damper wejda rowno w SAG, a na sztywniaku kat glowki sie wyplaszczy. Tak wiec nie ma co sie bac sztywniakow z plaskimi katami glowki. Obnizony suport z -39 to -45mm. Szerokie ale zwykle felgi o srednicy zew,35mm (wew 30mm) na ktorych idealnie leza zarowno opiny Plus jak i normalne. Do tego okragly z profilu Noby Nic 2.8 ktory idealnie komponuje sie z obreczą. A jednoczesnie jest niewiele wiekszy od 2.4 …

Dodaj komentarz do tekstu Bikeporn: NS Bikes Eccentric Djambo

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Czytaj kolejny artykuł

Hajlajtsy: Fat Bike Race, Góry Stołowe

Hajlajtsy, Zawody / 

W niedzielę 24 stycznia odbyły się pierwsze w Polsce zawody na fatbike’ach. Nie były to wprawdzie zawody enduro, ale… były czymś znacznie ciekawszym! Przede wszystkim czymś zupełnie świeżym i zaskakującym. Co mnie tak zaskoczyło na Fat Bike Race Góry Stołowe?

1. Da się w Polsce znaleźć mnóstwo grubasów!

W temacie fatów ciągle jestem nowicjuszem – jeszcze niedawno (to znaczy przedwczoraj) byłem przekonany, że to zajawka kilkunastu osób w Polsce, a tymczasem limit uczestników został wyczerpany i przytłaczającą większość rowerów stanowiły tłuszczaki! Duża w tym zasługa licznych wypożyczalni, ale i tak stawka zawodników robiła grube wrażenie.

Fat Bike Race Góry Stołowe peleton

Fot. Mariusz Paździórko

2. Da się ścigać na rowerach, które z natury są wooolne

Nie oszukujmy się, fatbike’i to nie są rowery stworzone do racingu. To znaczy w sumie są… ale do racingu w okolicach Anchorage, a nie Karłowa. Okazało się jednak, że to nie rowery są wolne, a ludzie – o czym przekonałem się, obserwując plecy oddalających się współzawodników ;) Po spięciu pośladów, można jednak pomknąć szybko nawet na 4-calowych oponach nadmuchanych do 0,4 bara. Fatbike po raz kolejny i na jeszcze jeden sposób przypomina, że nie liczą się możliwości sprzętu, a ridera.

Fat Bike Race Góry Stołowe finish

Fot. Mariusz Paździórko

3. Da się zorganizować zawody w Parku Narodowym

Niejedne ambitne plany organizatorów zawodów enduro rozbiły się jak Titanic o Naturę 2000, czy inne rezerwaty. A Park Narodowy? No way, po prostu nie da się zorganizować zawodów po trasie biegnącej w 100% po Parku. Okazuje się jednak, że da się. Nie wiem jak, ale da się.

4. Da się znaleźć góry, które są… płaskie

Park parkiem, ale nie da się uciec od faktu, że trasa była płaska jak stół. Kto by się tego spodziewał po Górach… Stołowych? Nigdy wcześniej tam nie byłem i nie spodziewałem się, że nazwa jest aż tak adekwatna. 23-kilometrowa trasa miała zaledwie… 300 metrów przewyższenia.

Fat Bike Race Góry Stołowe start

Fot. Mariusz Paździórko

5. Da się czerpać frajdę ze ścigania po łatwej trasie

Ale co z tego, że było płasko? Tutaj o poziomie trudności decydowały przede wszystkim warunki. Trasa została… wyratrakowana (niecodziennie czyta się takie rzeczy w relacjach z zawodów rowerowych), ale optymalna linia i tak była wyjeżdżonym i ubitym „singlem”, którego opuszczenie w najlepszym wypadku kończyło się srogim spowolnieniem. Częściej jednak kończyło się efektownym rodeo – zwłaszcza dla kilkunastu zawodników, którzy zdecydowali się na klasyczne rowery. Jechać trzeba było w ciągłym skupieniu, nawet sięgnięcie po bidon stanowiło niemal cyrkową sztuczkę.

6. Da się profesjonalnie zorganizować niszowe zawody

Jadąc na Fat Bike Race, spodziewałem się imprezy na zajawce, jak z początków zawodów enduro – kiedy grupa pasjonatów skrzykiwała się, żeby w mega luźnej atmosferze i bez spiny pościgać się z kumplami po fajnych trasach. Tutaj motywem przewodnim nie były wprawdzie fajne trasy, ale fajne rowery. Mimo to, atmosfera nie była „zajawkowa”, bo wszystko zostało bardzo profesjonalnie zorganizowane. Spiker w strefie startu sensownie nawijał, trasa była dobrze oznaczona i obstawiona, każdy dostał ciepły posiłek regeneracyjny (z grzańcem!) i wszystko odbyło się punktualnie. Nawet medale wszystkim „finiszerom” dawali (ostatni medal dostałem na konkursie plastycznym na koloniach). Zawody cieszyły się też bardzo dużym zainteresowaniem mediów – kamerzyści TVN-u i ujęcia z quada i skutera śnieżnego też mnie zaskoczyły. W skrócie: wypas.

Fat Bike Race Góry Stołowe TVN

Fot. Mariusz Paździórko

7. Da się uciec od szufladek i podziałów

W takim razie, co to w ogóle były za zawody? XCO, XCM, XCE? Fragmentacja sceny MTB zaczyna przypominać nazwy amortyzatorów Suntoura, więc olać ją. Nie był to ani maraton (bo dystans za krótki), ani enduro (bo trasa łatwa i nie podzielona na OS-y). Fat Bike Race to był po prostu… Fat Bike Race. I jeśli taki pozostanie, w przyszłym roku na pewno znowu będę chciał wystartować!

Bike Race Góry Stołowe medal

JEST ZŁOTO!!! (tak, wiem że każdy dostał…)


Na zakończenie WYNIKI oraz zestawienie wszystkich galerii zdjęć i filmów, jakie udało mi się znaleźć (uzupełniane na bieżąco!).

Zdjęcia:

Filmy:


A jeśli temat Cię zainteresował, rzuć okiem na powiązany artykuł: Fatbike – po co to komu?

  1. O ! I to rozumiem, liczy się FUN !! :-)

  2. Zastanawiałem się nad wyjazdem. Jednak remont wygrał.

  3. Jak się rower spisał?

    1. Idealnie :) Taka lekka, wszechstronna odmiana fata super pasowała na tego typu zawody.

  4. Chciałem jechać popatrzeć ale ostatecznie nie pojechałem i trochę żałuję ale tylko trochę, a w sumie wcale bo nowej zajawki za to spróbowałem. Niemniej w Stołowych byłem parę razy i pragnę zdementować, że są płaskie i łatwe.

    1. No w sumie tak – wszystko zależy od wyboru trasy. Ale w jakichkolwiek innych górach trudno byłoby wytyczyć 23-kilometrową pętlę z 312 m przewyższenia ;)

    2. – trasa generalnie poprowadzona szutrami – tzw. dojazdówkami, niestety mało atrakcyjnymi co do możliwości G.Stołowych, obok takich miejscówek jak Białe Skały i Skalne Grzyby.
      Założenie oczywiście było inne – czyli ,,śniegowe” dlatego i tak brawo za pomysł i realizacje.
      Białe Skały i Skalne Grzyby – są zamknięte dla rowerów – ale są po prostu świetne, a takich cudów w MTB się nie odpuszcza. Bo kto wie że na Białych Skałach leży morski piasek… a, teraz o tym wiecie.

  5. O, i już wiem jaki kolor opon przeważa. Tzn. jest jak widać jeden grubciak z zielonymi oponami i oprócz mojego jeszcze jeden na różowych (zdaje się, że to pan redaktor z Team29er ujeżdża).

  6. Wiedziałem, że jak nie pojadę zobaczyć i focić to okaże się super imprezą. :) pogoda widzę dopisała i śnieg jeszcze był.

    Pierwsza impreza i od razu swego rodzaju sukces. To dobrze wróży na przyszłość.

  7. Trasa płaska bo pewnie taka miała być ale wiele ciekawszych zjazdów/podjazdów w Stołowych jest bardzo stromych, często jakieś skały i kamole więc zimą by było ciężko ogarniać. Górki polecam do endurowania jak jest sucho a warto jak ktoś nie zna albo ciągle turla np. po Beskidach.

  8. Proszę o kntak ze strony wszystkich, którzy chcą wziąć udział w wyścigu fatów na specjalnym torze. który zbudujemy na targi rowerowe w Ptak Warsaw Expo w dniach 31 marca do 2 kwietnia 2017. Imprezy ‚obok na placu’ to DJ, Pumptrack, Eliminator, MTB, Kryterium, Bike Polo, Speed.

    kontakt: g.gzyl@warsawexpo.eu
    M: 508 201 989

Dodaj komentarz do tekstu Hajlajtsy: Fat Bike Race, Góry Stołowe

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Top