Menu
Menu Szukaj

Polskie zawody enduro 2015

Nie tak dawno podsumowałem polskie zawody enduro w 2014. Ale przyszedł nowy sezon, a wraz z nim kilka istotnych zmian:

  • pojawiła się nowa, piąta już marka zawodów: Enduro MTB Series (na razie z jedną edycją);
  • tylko jedną edycję będzie mieć też Enduro Trophy, ale za to o randze Mistrzostw Polski;
  • wszystkie pozostałe imprezy, czyli 7 edycji EMTB Enduro, Enduro Trails i Joy Ride Enduro, wchodzą w skład Polish Enduro Series (do klasyfikacji generalnej liczone jest najlepsze 5 startów);
  • na wszystkich zawodach mamy elektroniczny pomiar czasu, działający automatycznie (fotokomórka lub chip);
  • ze względu na powyższe, w górę poszły opłaty startowe.

W sumie mamy więc 9 okazji do pościgania się, w porównaniu do 12 w roku ubiegłym – szczegóły znajdziesz w kalendarzu. Można więc odnieść wrażenie, że organizatorzy zareagowali na rozwój bardziej profesjonalnego ścigania i postawili na jakość, a nie ilość.

Przedstawiam Wam więc zaktualizowane podsumowanie najważniejszych informacji o każdej serii:

 Enduro TrophyEMTB EnduroJoyRide EnduroEnduro TrailsEnduro MTB Series
Pierwszy sezon20092009201420142015
Liczba edycji13221
LokalizacjeŚwieradów-ZdrójŚlęża
Mieroszów
Szklarska Poręba
Kluszkowce
Zakopane
Bielsko-BiałaPrzesieka
Charakterystyka odcinków specjalnychZjazdowe z sekcjami kondycyjnymi, szlaki turystyczne, dzikie ścieżki i w niektórych edycjach trasy zjazdowe (bikepark)Zjazdowe z sekcjami kondycyjnymi, trudne technicznie szlaki i ścieżki o wymagającej nawierzchni i często znacznym nastromieniuPrzeważająco zjazdowe, kręte, płynne i miejscami wymagające technicznie singletracki wytyczone lub dostosowane pod kątem zawodówPrzeważająco zjazdowe, kręte, płynne i miejscami wymagające technicznie singletracki wytyczone lub dostosowane pod kątem zawodówBardzo zróżnicowane: głównie zjazdy i trawersy, kilka krótkich podjazdów. Sekcje kamieni, korzeni, miękkiej ściółki i singletracki.
Długość trasok. 30-50 kmok. 30-35 kmok. 25-35 kmok. 30-35 km?
Liczba OS44-7444
Limity czasowe na odcinkach dojazdowychTakTakTakTakTak
Pomiar czasuElektroniczny, automatycznyElektroniczny, automatycznyElektroniczny, automatycznyElektroniczny, automatycznyElektroniczny, automatyczny
System liczenia klasyfikacji zawodówSuma czasów na OSSuma czasów na OSSuma czasów na OSSuma czasów na OSSuma czasów na OS
Limit uczestników200130?170160
KategorieEnduro (open)
Kobiety
Masters (40+)
Hardtail
Team (min. 3 osoby)
Elita M/K
Masters (40+) M/K
Junior (U23) M/K
Team (min. 3 osoby)
Elita
Kobiety
Masters (40+)
Team (min. 3 osoby)
Senior
Kobiety
Junior (U21)
Masters (40+)
Team (min. 3 osoby)
Mężczyźni
Kobiety
Masters (40+)
Hardtail
Team (min. 3 osoby)
Wymagane wyposażenieKask na OS i dojazdówkach, nakolanniki, długie rękawki i rękawiczki z długimi palcamiKask na OS i dojazdówkachKask na OS i dojazdówkachKask na OS i dojazdówkachKask na OS i dojazdówkach
WyciągiTak, z ograniczeniamiNieNieNieNie
Zaliczane do Polish Enduro SeriesNie (zawody mają status Mistrzostw Polski)TakTakTakNie
Wysokość wpisowego*80-100 zł80-140 zł60-10090-150 zł60-100 zł
Strona WWWendurotrophy.plemtb.pl/zawodyjoyridefest.plendurotrails.plenduro-mtb.eu
RegulaminRegulamin Enduro TrophyRegulamin EMTB EnduroRegulamin JoyRide EnduroRegulamin Enduro TrailsRegulamin Enduro MTB Series
Kontakt z organizatorem+48 664 010 466 (Paweł Pyc)
info@endurotrophy.pl
+48 781 995 054 (Maciej Pająk)
maciej.pajak@emtb.pl
+48 602 631 252 Szymon Syrzistie
siara@joy-ride.pl
ecoriders.s.c@gmail.com+48 501 641 706
Grzegorz Miedziński
active-group@active-group.pl

*wysokość opłaty startowej uzależniona jest od terminu wpłaty – szczegóły w regulaminach poszczególnych serii.


Zdjęcie tytułowe pochodzi ze zbiorów EMTB.pl (Łukasz Szrubkowski, Krystian Maciejczyk).

4
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
Michał LalikMichał LalikMatt Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Matt
Gość
Matt

Czemu w Enduro Trophy wymagane są długie rękawki i rękawiczki z długimi palcami?

Michał Lalik
Gość
Michał Lalik

Taki wymóg PZKol… Inna sprawa, że chyba nie chciałeś startować w rękawiczkach z krótkimi palcami?:>

Matt
Gość
Matt

Sobie prezesy wymyślili:D rękawiczki z krótkimi palcami tylko na szosę!:)

Czytaj kolejny artykuł

Przyszłość polskiej sceny enduro MTB

Kiedyś nie było enduro. Ludzie po prostu jeździli na rowerach po górach. Potem przyszły zawody, dedykowany sprzęt i chodliwa nazwa. Enduro od zawsze ewoluuje, więc trudno oczekiwać, żeby nad Wisłą stało w miejscu. W jakim kierunku zmierza?


Racing!

No właśnie, kiedyś ludzie może i jeździli sobie po szlakach, ale dzisiejsze enduro to racing! Bez Enduro World Series, bez Megaavalanche, bez kultowych zawodów we Włoszech czy Francji, enduro nie byłoby tam, gdzie jest dzisiaj.

U nas również – pierwsze zawody może nie wprowadziły nowej jakości w nasz trening czy liczbę sposorów, ale odmieniły środowisko. Nagle wszyscy zapaleńcy zaczęli zbierać się w jednym miejscu, zwołani przez innych zapaleńców, żeby się ścigać. Wcześniej też jeździli, ale nie było czegoś takiego jak „scena enduro”, nie było tak silnej społeczności, co najwyżej kilka wspólnych wycieczek w 15-osobowym gronie.

Bez racingu, polska scena enduro nie byłaby tam, gdzie jest dzisiaj.

Od 2009 ten rozwój ciągle trwa:

Przybywa organizatorów, w 2015 możemy wybierać już z pięciu. Czy Włosi mają aż tyle?

Przybywa uczestników, bo choć zdarzają się słabsze pod względem frekwencji imprezy, to jednak średnia liczba „osobofiniszy” ciągle pnie się w górę.

Coraz lepsze są trasy, a perfekcyjne single i techniczne sekcje są rzeźbione specjalnie na zawody.

Poprawia się poziom zawodników, pojawiają się pierwsi „zawodowcy”, ze sponsorami wspierającymi naszą społeczność.

Rośnie jakość organizacji. Wszystkie zawody oferują elektroniczny pomiar czasu, do lamusa odeszły „ręczne” chipy, chaotycznie przykładane do czytnika na mecie. Odwiedzają nas fotografowie i filmowcy, dbają o nas najlepsi ratownicy. Na zawody zapisujemy się przez internet, a jak nie zdążymy, w biurze zawodów czekają na nas ładne dziewczyny.

…czy nie?

Zawody może i wpłynęły na naszą społeczność, ale dla samej jazdy nie zrobiły nic dobrego. Treningi, napinka, pogoń na najnowszym sprzętem i lans w kolorowych teamowych ciuszkach. To ma być enduro?!

Lubimy się spotykać ze znajomymi w dużym gronie. Lubimy pogadać o rowerach, o dupach, o życiu. Lubimy „szósty OS”.

Lubimy też przygotowane trasy. Wszyscy jesteśmy tak trochę leniami i chcemy przejechać najlepsze single w okolicy, prowadzeni za rączkę strzałkami.

Dlatego jeździliśmy na zawody. Nie dlatego, że są zawodami. Dlatego, że lubimy spędy i przyjeżdżać na gotowe. Tykający stoper nie jest nam potrzebny do szczęścia.

Lubimy przyjeżdżać na gotowe, ale tykający stoper nie jest nam potrzebny do szczęścia.

Kierunek wyznaczył I Podhalański Zlot Enduro MTB w Zakopanem. Na nową, niesprawdzoną imprezę w środku listopada przyjechało więcej prawdziwych zapaleńców enduro, niż na którąkolwiek edycję zawodów. Organizatorzy zapewnili nocleg, catering i rewelacyjne trasy. Uczestnicy zapewnili klimat, który do dziś wspominają z refleksją godną dziadka częstującego cukierkami Werthers Original. To była impreza roku. Mimo, że na niej nie byłem…

To jest przyszłość – perfekcyjnie zorganizowane, ale z założenia chilloutowe zloty.

A jak będziemy chcieli się pościgać, odpalimy Stravę. Pieniądze zaoszczędzone na coraz wyższych opłatach startowych wydamy na wypady do Saalbach, na Rychleby, Srebrną Górę i inne nowo powstające z myślą o nas miejscówki.

Może nawet jeden czy dwa dni poświęcimy na spontaniczną eksplorację dzikich szlaków pod szyldem #exploremore…?


Z numerkiem na kierownicy czy bez, na szczęście pewne rzeczy pozostają w enduro niezmienne! / fot. Dan Barham

Z numerkiem na kierownicy czy bez, na szczęście pewne rzeczy pozostają w enduro niezmienne! / fot. Dan Barham

10
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
stachu
Gość
stachu

Fajna wizja przyszłosci ęduro :)

Paweł Podwika
Gość
Paweł Podwika

Witam,jestem pełen obaw przyglądając się ewolucji tzw.Sceny Enduro,czy to nie skończy się jak przed laty z XC?Lata temu w U.S.A zostały zorganizowane zawody w Kolarstwie Górskim i w piknikowym klimacie ścigali się zapaleńcy nie dla wyniku tylko dla zabawy(zawody w typie ciągniecie kłody drzewa)było miło i wesoło.Następnie pojawili się zawodowcy np.z Europy(byli zawodnicy Cyclocross)i się zaczęło,napinanie mięśni,kasa i sponsorzy itd.To zabiło zabawowy klimat pierwszych zawodów i zastanawiam się czy aby Polskie Enduro nie zmierza w tym kierunku?Paweł.

Tomek Kowalski
Gość
Tomek Kowalski

Pamiętam rok 2007 gdy pojawiła się jedna z pierwszych jeśli nie pierwsza polska strona rowerowego enduro. Dyskusje o sprzęcie i technice jazdy, o przeżyciach z wypadów. I dysputy filozoficzne o kwintesencji enduro. Wyścigi fe, rywalizacja fe, jazda na czas ale tylko biorąc pod uwagę wschody i zachody słońca :)
I taka to była niechęć do zmagań aż padł pomysł pierwszych zawodów enduro, autorstwa twórcy tejże strony :) I całą filozofię można było o kant tyłka rozbić.

G3Riders.com
Gość
G3Riders.com

Pomocny może być jeszcze link z porównaniem stopniowania kaset Shimano i SRAM, plus generalnie informacje na stronie:

http://faqload.com/faqs/bicycle-components/drivetrain/10-speed-9-speed-gearing-comparisons

JosefBB
Gość
JosefBB

Zawody to jednak dodatkowa motywacja i mobilizacja. Jesli spojrzymy na kalendarz zawodów na sezon 2016 i wszystkie terminy podmienilibysmy na zloty, czytaj snucie się po górach to raczej nie byłoby szans aby wszyscy (organizatorzy) przetrwali. ZawodY przyczyniają się do ogólnego naszego rozwoju. Ktoś kto wie jak rośnie poziom, musi jednak zajrzeć na siłownię, pływalnię, pobiegać po górach w off-sezonie zeby pozostać w stawce. Zloty na pewno są fajne ale wymuszają od nas dbania o najlepszą dyspozycję. To wartość dodana racingu. Racing Tak. Kto nie lubi zawsze moze poklikac fajne foty i zrobic innym prezent.

Łukasz
Gość
Łukasz

Cześć. Obecnie jeżdżę na 2×9 z przodu 26-36 z tyłu 11-34 na kołach 26.
Kalkulator pokazuje mi, że przejście na 1x11s (10-42)
http://gears.mtbcrosscountry.com/#26/2.25I1931I5X26/2.25I1123I4149

Pytanie jak najtaniej przejść w ten system przy ewentualnej opcji z zębatką 44 z tyłu od HCC? (jaka kaseta, manetka, przerzutka)

Pozdrawiam

Czytaj kolejny artykuł

Trendy: na czym będziemy jeździć w 2016?

Jeśli myślisz, że branża rowerowa wzbiła się na wyżyny swoich możliwości i Twój full enduro na kołach 27,5″, który świetnie nadaje się w zasadzie do wszystkiego, pozostanie szczytem powabu na kolejne 10 minut, źle myślisz. Show must go on i producenci już dawno zaczęli przygotowania do nadchodzących sezonów.

Rzuciłem okiem na fusy, potarłem szklaną kulę i żeby mieć pewność, skonsultowałem się z Wróżką Orianą i oto, co wyskoczyło:

1. Geometria progresywna

W 2015 górne rury nieco urosły, paru producentów „zaskoczyło” i ruszyło w pogoń za Mondrakerem, ale jedna jaskółka wiosny nie czyni. 2016 dla geometrii progresywnej to już nie będzie wiosna, a gorący środek lipca.

Rowery enduro z górną rurą poniżej 600 mm i 70-milimetrowymi mostkami odejdą do lamusa. W zasadzie, to długość górnej rury odejdzie do lamusa, bo klienci w końcu przestawią się na bardziej znaczący reach. A producenci zaczną go podawać…

Mondraker wyznaczył kierunek, reszta nim podążyła.

Mondraker wyznaczył kierunek, reszta nim podążyła.

2. Agresywne 29ery

Po co wydłużać w nieskończoność ramy i upychać 160 mm skoku z kołami 27,5″, skoro to samo można osiągnąć większymi kołami? Po ostrym lansowaniu średniego koła mogło się wydawać, że bańka „dużej kichy” pękła, ale tak naprawdę zwiewa ją tylko w nowym kierunku.

Projektanci darują sobie próby ciągłego zwiększania skoku i zaproponują rowery uginające się o 120-130 mm, ale dzięki kołom 29″ i dopracowanej geometrii, jeżdżące tak samo – lub lepiej – od najlepszych rowerów enduro 650b/160 mm. Kona Process 111, Banshee Phantom czy Evil Following zyskają grono nowych klientów i… konkurentów.

Coraz więcej 29er-ów zaskakuje testerów tym, ile można zrobić mając do dyspozycji tylko 110-120 mm skoku.

Coraz więcej 29er-ów zaskakuje testerów tym, ile można zrobić mając do dyspozycji tylko 110-120 mm skoku.

3. Rowery XC „Evo”

Redukcji skoku ciąg dalszy i powrót XC do mainstreamu. Rynek zachłysnął się „enduro” – każdy musiał kupić fulla o skoku 160 mm i przekonać się, jak się na takim czymś jeździ. Jeździ się oczywiście fenomenalnie, o ile akurat jesteśmy w Alpach czy na innym mega wymagającym szlaku, czy odcinku specjalnym zawodów.

Problem w tym, że 90% ludzi nie styka się na co dzień z takimi warunkami i lepiej pasowałby do nich rower lekki, zwinny i ułatwiający szybką jazdę w niewymagającym terenie. Systemy zawieszenia są coraz bardziej efektywne i do wyczynów, które kiedyś wymagały zjazdówki, dziś wystarcza rower enduro. Analogicznie, w terenie zarezerwowanym dla dawnych freeride’ówek, wystarczy dobrze spreparowany full do XC, taki jak Giant Anthem SX czy GT Helion.

Dzięki progresywnej geometrii, nowym rozmiarom kół, sztycom regulowanym, coraz lepszemu zawieszeniu i luźnym ciuchom, XC znów stanie się zajebiste.

Giant Anthem z regulowaną sztycą, szeroką kierownicą i amortyzatorem ze sztywną osią? Czemu nie!

Giant Anthem z regulowaną sztycą, szeroką kierownicą i amortyzatorem ze sztywną osią? Czemu nie!

4. Fatbike’i w wersji 27,5+

Fatbike jako taki to żadna nowinka, a już na pewno nie melodia przyszłości. Rośnie po prostu ich popularność w niezbyt zaśnieżonych rejonach świata. Biorąc pod uwagę cenę i bardzo wąską specjalizację, wydaje się to umiarkowanie sensowne i w najbliższych miesiącach pewnie coraz więcej osób dojdzie do takiego wniosku.

Gotową odpowiedź na ten problem ma WTB, które wymyśliło sobie, żeby grube (2,8″) opony założyć na szerokie (45 mm) obręcze w rozmiarze 650b (najwyraźniej jest to rozmiar dobry na wszystko). Cały wic polega jednak na tym, że taki zestaw pasuje do praktycznie każdego 29er-a, nie wpływając znacząco na geometrię.

Dzięki temu zamiast kupować specjalny rower na zimę, kupujesz tylko koła. A na wiosnę wrzucasz z powrotem normalne 29″ i śmigasz po lasach, do pracy czy po bułki do sklepu.

27,5"+

29er z założonym zestawem kół WTB 27,5+ /fot. twentynineinches.com

5. Opony przystosowane do szerokich obręczy

Szerokie koła są super – stwierdzili producenci i wylali na rynek całą gamę obręczy o szerokości wewnętrznej powyżej 30 mm. Opona ma na nich większą objętość, większą powierzchnię styku z górami i lepsze podparcie w zakrętach.

Wszystko fajnie, tylko idąc w ekstremę (35-45 mm), zwykłe opony 2,3″ zaczynają bardziej przypominać walce i lekko mówiąc, przestają się dobrze prowadzić w zakrętach i generują zbędne opory toczenia. Producenci opon muszą nadgonić i przygotować opony o bardziej „szpiczastym” balonie, które po rozciągnięciu na szerokich kołach zachowają okrągławy (a nie kwadratowy) profil.

Przy szerokich obręczach profil opony robi się bardziej kwadratowy, przez co bieżnik przestaje działać tak jak powinien / fot. rokworth.com

Przy szerokich obręczach profil opony robi się bardziej kwadratowy, przez co bieżnik przestaje działać tak jak powinien / fot. rokworth.com

6. Dłuższe tyły

W tym punkcie pewnie się pomylę, ale moim zdaniem dni projektowania za wszelką cenę jak najkrótszych tylnych trójkątów są policzone.

Geometria progresywna wypchnęła przednie koło tak mocno do przodu, że niektórzy zaczynają się skarżyć na jego dociążanie w zakrętach, które wymaga niezłej gimnastyki i zwieszania się nad kierownicą. Przednie koło po prostu zrobiło się „za lekkie” do spokojniejszej jazdy i nie jadąc maksymalnie agresywnie, lądujesz na twarzy. Remedium jest wydłużenie tyłu, żeby proporcje w rozłożeniu masy zostały przywrócone (czyli odpowiednio dla danego rozmiaru ramy). Myślę, że w 2016 to może być nowy szał: geometria „race+”, „race evo” albo „rearward geometry”, z chainstayem w okolicach 440-445 mm. Pamiętajcie, że słyszeliście to pierwsi na 1Enduro! ;)

Liteville i Norco są pierwszymi firmami, które długość tyłu dopasowują do rozmiaru ramy / fot. Liteville

Liteville i Norco są pierwszymi (?) firmami, które długość tyłu dopasowują do rozmiaru ramy / fot. Liteville

Podsumowanie

Jak widać, znów obejdzie się bez rewolucji. Poza doskonaleniem i popularyzacją już dostępnych nowinek, zrobimy też kilka kroków wstecz we właściwym kierunku – do rowerów, które zawsze miały duży potencjał, ale wymagały dopracowania najlepszymi nowinkami z ostatnich lat. Rower MTB A.D. 2016 w skrócie wygląda tak: niski, długi i płaski 29er o skoku 120 mm, z długością tyłu zależną od rozmiaru, umożliwiający montaż kół 27,5+.

Co Wy na to? Odpowiada Wam taka wizja przyszłości?

PS. Polecam Wam też wcześniejszy artykuł o trendach w rowerach enduro A.D. 2015.

21
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Pablo
Gość
Pablo

Co do opon – szerokie obręcze ABSOLOTNIE nie zwiększają oporów toczenia. W terenie im szersza opona tym MNIEJSZE opory toczenia dlczego? Bo min ciężar rozkłada się na większej powierzchni. Ponadto wypłaszczenie czy też „kwadratowienie” profilu opony na szerokiej obręczy doskonale poprawia przyczepność. Wystarczy sobie to narysować, jak zachowuje się opona o okrągłym profilu a jak taka o spłaszczonym. W przypadku wchodzenia w zakręt (z oponą na szerokiej obręczy) boczne klocki opony mają od razu kontakt z podłożem i nie występuje moment chwilowej utraty przyczepności co często może się zdażyć jeśli profil jest bardziej obły (np. ta sama opona na wąskiej… Czytaj więcej »

TOCA
Gość
TOCA

Powyższego Pana z tą tezą zapraszam na asfalt, lub cokolwiek gdzie opór toczenia się liczy bardziej niż podczas naparzania w dół. :)

Pablo
Gość
Pablo

Tyle że mówimy tu o oponach w rowerach enduro. Zatem i opony mają służyć do jazdy w górach, w terenie. Na asfalt to są szosówki i rowery miejskie. Przypomnę, ze opony w rowerach górskich, maja przede wszystkim dobrze sprawować się w terenie A NIE NA ASFALCIE!

Pablo
Gość
Pablo

A w terenie im szersza opona tym mniejszy opór toczenia, także pod górę i na szutrach. Zresztą pisałem o tym wcześniej większa szerokość opony nie ma negatywnego wpływu na opory toczenia, a w terenie zdecydowanie pozytywny (przyczepność większa, opory mniejsze)- wszystkie te efekty są wzmacniane przez szeroką obręcz. Wpływ negatywny na opór toczenia może mieć rodzaj bieżnika lub zbyt duże/ zbyt małe zejście z ciśnieniem – tak, że opona pływa na obręczy lub przeciwnie jest za twarda i się odbija od kamieni zamiast po nich przetaczać. Ale tu znów wychodzą + szerokich gum i szerokich obręczy – efekt pływania wystąpi… Czytaj więcej »

Pablo
Gość
Pablo

Wdarło się kilka błędów w moim poście „opna na szerokiej obręczy” tak miało być :D

maciej podlewski
Gość
maciej podlewski

Co do roweru Enduro przyszłości to wydaje mi się, że raczej nie będą popularne w tej kategorii rowery na kołach 29″, a raczej będzie to 650b+. W sumie średnicą wychodzi podobnie, ale przyczepność będzie pewnie większa o jakieś 25% i do tego ryzyko złapania kapcia mniejsze o 50%. Taki kierunek jest w MTB słuszny i bardzo potrzebny – OS’y w Szklarskiej Porębie pokazały, że opony 2,3-2,4″ nie zawsze są wystarczające. Zresztą sam standard „+” to chyba jeden z większych kroków milowych w MTB ( moim zdaniem oczywiście ). Może nie jest to rewolucja, ale zawsze krok, a może dwa do… Czytaj więcej »

Michał Pichlak
Gość
Michał Pichlak

Spectral 29 lapie sie w kategorie agresywne 29 czy nie ta geometria i za duzo skoku?

blablabla
Gość
blablabla

A ja się zastanawiam, kiedy w końcu nadejdzie koniec Press „sh(f)itu” i innych tego typu wynalazków?

ędurowiec
Gość
ędurowiec

Chainstay w zakresie 440-445 mm w ramach dociążenia przedniego koła ? Jak narazie sie nie zapowiada.
Ma to sens ale co ze zwrotnością roweru ? Podobno ten parametr ma duży wpływ na to jak ochoczo maszyna skręca. Długi rower z tyłem 445 toż to autobus do cięcia lasu na wprost. Rozwiń swoją myśl bo mnie zaciekawiła :)

Maciej Bugno
Gość
Maciej Bugno

SC NOMAD MK2 i skoncz pitolic

Odnosze wrazenie ze polowa z posiadaczy fulli powinna je zamienic na klapki bo i tak nie poczuja roznicy……because it really whips the lamas ass

ędurowiec
Gość
ędurowiec

A co w przypadku roweru długiego baza np. ponad 1200 i umiarkowanego tyłu np 434mm. Rower długi jest więc i stabilny, tył krótki więc teoretycznie powinien miec ochote na nagłe zwroty akcji :) Czy moze być ochoczy do skrętó i jednocześnie stabilny na szybkich kamienistych sekcjach ?

Jakub Czekaj
Gość
Jakub Czekaj

Michał jak się Ty sam zapatrujesz na kierunek obręcze szerokości 29mm+ i opony 2.8?

Odwiedź mój profil na
Instagram Top