Menu
Menu Szukaj

Przyszłość polskiej sceny enduro MTB

Kiedyś nie było enduro. Ludzie po prostu jeździli na rowerach po górach. Potem przyszły zawody, dedykowany sprzęt i chodliwa nazwa. Enduro od zawsze ewoluuje, więc trudno oczekiwać, żeby nad Wisłą stało w miejscu. W jakim kierunku zmierza?


Racing!

No właśnie, kiedyś ludzie może i jeździli sobie po szlakach, ale dzisiejsze enduro to racing! Bez Enduro World Series, bez Megaavalanche, bez kultowych zawodów we Włoszech czy Francji, enduro nie byłoby tam, gdzie jest dzisiaj.

U nas również – pierwsze zawody może nie wprowadziły nowej jakości w nasz trening czy liczbę sposorów, ale odmieniły środowisko. Nagle wszyscy zapaleńcy zaczęli zbierać się w jednym miejscu, zwołani przez innych zapaleńców, żeby się ścigać. Wcześniej też jeździli, ale nie było czegoś takiego jak „scena enduro”, nie było tak silnej społeczności, co najwyżej kilka wspólnych wycieczek w 15-osobowym gronie.

Bez racingu, polska scena enduro nie byłaby tam, gdzie jest dzisiaj.

Od 2009 ten rozwój ciągle trwa:

Przybywa organizatorów, w 2015 możemy wybierać już z pięciu. Czy Włosi mają aż tyle?

Przybywa uczestników, bo choć zdarzają się słabsze pod względem frekwencji imprezy, to jednak średnia liczba „osobofiniszy” ciągle pnie się w górę.

Coraz lepsze są trasy, a perfekcyjne single i techniczne sekcje są rzeźbione specjalnie na zawody.

Poprawia się poziom zawodników, pojawiają się pierwsi „zawodowcy”, ze sponsorami wspierającymi naszą społeczność.

Rośnie jakość organizacji. Wszystkie zawody oferują elektroniczny pomiar czasu, do lamusa odeszły „ręczne” chipy, chaotycznie przykładane do czytnika na mecie. Odwiedzają nas fotografowie i filmowcy, dbają o nas najlepsi ratownicy. Na zawody zapisujemy się przez internet, a jak nie zdążymy, w biurze zawodów czekają na nas ładne dziewczyny.

…czy nie?

Zawody może i wpłynęły na naszą społeczność, ale dla samej jazdy nie zrobiły nic dobrego. Treningi, napinka, pogoń na najnowszym sprzętem i lans w kolorowych teamowych ciuszkach. To ma być enduro?!

Lubimy się spotykać ze znajomymi w dużym gronie. Lubimy pogadać o rowerach, o dupach, o życiu. Lubimy „szósty OS”.

Lubimy też przygotowane trasy. Wszyscy jesteśmy tak trochę leniami i chcemy przejechać najlepsze single w okolicy, prowadzeni za rączkę strzałkami.

Dlatego jeździliśmy na zawody. Nie dlatego, że są zawodami. Dlatego, że lubimy spędy i przyjeżdżać na gotowe. Tykający stoper nie jest nam potrzebny do szczęścia.

Lubimy przyjeżdżać na gotowe, ale tykający stoper nie jest nam potrzebny do szczęścia.

Kierunek wyznaczył I Podhalański Zlot Enduro MTB w Zakopanem. Na nową, niesprawdzoną imprezę w środku listopada przyjechało więcej prawdziwych zapaleńców enduro, niż na którąkolwiek edycję zawodów. Organizatorzy zapewnili nocleg, catering i rewelacyjne trasy. Uczestnicy zapewnili klimat, który do dziś wspominają z refleksją godną dziadka częstującego cukierkami Werthers Original. To była impreza roku. Mimo, że na niej nie byłem…

To jest przyszłość – perfekcyjnie zorganizowane, ale z założenia chilloutowe zloty.

A jak będziemy chcieli się pościgać, odpalimy Stravę. Pieniądze zaoszczędzone na coraz wyższych opłatach startowych wydamy na wypady do Saalbach, na Rychleby, Srebrną Górę i inne nowo powstające z myślą o nas miejscówki.

Może nawet jeden czy dwa dni poświęcimy na spontaniczną eksplorację dzikich szlaków pod szyldem #exploremore…?


Z numerkiem na kierownicy czy bez, na szczęście pewne rzeczy pozostają w enduro niezmienne! / fot. Dan Barham

Z numerkiem na kierownicy czy bez, na szczęście pewne rzeczy pozostają w enduro niezmienne! / fot. Dan Barham

10
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
4 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
8 Comment authors
ŁukaszJosefBBG3Riders.comTomek KowalskiPaweł Podwika Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
stachu
Gość
stachu

Fajna wizja przyszłosci ęduro :)

Paweł Podwika
Gość
Paweł Podwika

Witam,jestem pełen obaw przyglądając się ewolucji tzw.Sceny Enduro,czy to nie skończy się jak przed laty z XC?Lata temu w U.S.A zostały zorganizowane zawody w Kolarstwie Górskim i w piknikowym klimacie ścigali się zapaleńcy nie dla wyniku tylko dla zabawy(zawody w typie ciągniecie kłody drzewa)było miło i wesoło.Następnie pojawili się zawodowcy np.z Europy(byli zawodnicy Cyclocross)i się zaczęło,napinanie mięśni,kasa i sponsorzy itd.To zabiło zabawowy klimat pierwszych zawodów i zastanawiam się czy aby Polskie Enduro nie zmierza w tym kierunku?Paweł.

Tomek Kowalski
Gość
Tomek Kowalski

Pamiętam rok 2007 gdy pojawiła się jedna z pierwszych jeśli nie pierwsza polska strona rowerowego enduro. Dyskusje o sprzęcie i technice jazdy, o przeżyciach z wypadów. I dysputy filozoficzne o kwintesencji enduro. Wyścigi fe, rywalizacja fe, jazda na czas ale tylko biorąc pod uwagę wschody i zachody słońca :)
I taka to była niechęć do zmagań aż padł pomysł pierwszych zawodów enduro, autorstwa twórcy tejże strony :) I całą filozofię można było o kant tyłka rozbić.

G3Riders.com
Gość
G3Riders.com

Pomocny może być jeszcze link z porównaniem stopniowania kaset Shimano i SRAM, plus generalnie informacje na stronie:

http://faqload.com/faqs/bicycle-components/drivetrain/10-speed-9-speed-gearing-comparisons

JosefBB
Gość
JosefBB

Zawody to jednak dodatkowa motywacja i mobilizacja. Jesli spojrzymy na kalendarz zawodów na sezon 2016 i wszystkie terminy podmienilibysmy na zloty, czytaj snucie się po górach to raczej nie byłoby szans aby wszyscy (organizatorzy) przetrwali. ZawodY przyczyniają się do ogólnego naszego rozwoju. Ktoś kto wie jak rośnie poziom, musi jednak zajrzeć na siłownię, pływalnię, pobiegać po górach w off-sezonie zeby pozostać w stawce. Zloty na pewno są fajne ale wymuszają od nas dbania o najlepszą dyspozycję. To wartość dodana racingu. Racing Tak. Kto nie lubi zawsze moze poklikac fajne foty i zrobic innym prezent.

Łukasz
Gość
Łukasz

Cześć. Obecnie jeżdżę na 2×9 z przodu 26-36 z tyłu 11-34 na kołach 26.
Kalkulator pokazuje mi, że przejście na 1x11s (10-42)
http://gears.mtbcrosscountry.com/#26/2.25I1931I5X26/2.25I1123I4149

Pytanie jak najtaniej przejść w ten system przy ewentualnej opcji z zębatką 44 z tyłu od HCC? (jaka kaseta, manetka, przerzutka)

Pozdrawiam

Czytaj kolejny artykuł

Trendy: na czym będziemy jeździć w 2016?

Jeśli myślisz, że branża rowerowa wzbiła się na wyżyny swoich możliwości i Twój full enduro na kołach 27,5″, który świetnie nadaje się w zasadzie do wszystkiego, pozostanie szczytem powabu na kolejne 10 minut, źle myślisz. Show must go on i producenci już dawno zaczęli przygotowania do nadchodzących sezonów.

Rzuciłem okiem na fusy, potarłem szklaną kulę i żeby mieć pewność, skonsultowałem się z Wróżką Orianą i oto, co wyskoczyło:

1. Geometria progresywna

W 2015 górne rury nieco urosły, paru producentów „zaskoczyło” i ruszyło w pogoń za Mondrakerem, ale jedna jaskółka wiosny nie czyni. 2016 dla geometrii progresywnej to już nie będzie wiosna, a gorący środek lipca.

Rowery enduro z górną rurą poniżej 600 mm i 70-milimetrowymi mostkami odejdą do lamusa. W zasadzie, to długość górnej rury odejdzie do lamusa, bo klienci w końcu przestawią się na bardziej znaczący reach. A producenci zaczną go podawać…

Mondraker wyznaczył kierunek, reszta nim podążyła.

Mondraker wyznaczył kierunek, reszta nim podążyła.

2. Agresywne 29ery

Po co wydłużać w nieskończoność ramy i upychać 160 mm skoku z kołami 27,5″, skoro to samo można osiągnąć większymi kołami? Po ostrym lansowaniu średniego koła mogło się wydawać, że bańka „dużej kichy” pękła, ale tak naprawdę zwiewa ją tylko w nowym kierunku.

Projektanci darują sobie próby ciągłego zwiększania skoku i zaproponują rowery uginające się o 120-130 mm, ale dzięki kołom 29″ i dopracowanej geometrii, jeżdżące tak samo – lub lepiej – od najlepszych rowerów enduro 650b/160 mm. Kona Process 111, Banshee Phantom czy Evil Following zyskają grono nowych klientów i… konkurentów.

Coraz więcej 29er-ów zaskakuje testerów tym, ile można zrobić mając do dyspozycji tylko 110-120 mm skoku.

Coraz więcej 29er-ów zaskakuje testerów tym, ile można zrobić mając do dyspozycji tylko 110-120 mm skoku.

3. Rowery XC „Evo”

Redukcji skoku ciąg dalszy i powrót XC do mainstreamu. Rynek zachłysnął się „enduro” – każdy musiał kupić fulla o skoku 160 mm i przekonać się, jak się na takim czymś jeździ. Jeździ się oczywiście fenomenalnie, o ile akurat jesteśmy w Alpach czy na innym mega wymagającym szlaku, czy odcinku specjalnym zawodów.

Problem w tym, że 90% ludzi nie styka się na co dzień z takimi warunkami i lepiej pasowałby do nich rower lekki, zwinny i ułatwiający szybką jazdę w niewymagającym terenie. Systemy zawieszenia są coraz bardziej efektywne i do wyczynów, które kiedyś wymagały zjazdówki, dziś wystarcza rower enduro. Analogicznie, w terenie zarezerwowanym dla dawnych freeride’ówek, wystarczy dobrze spreparowany full do XC, taki jak Giant Anthem SX czy GT Helion.

Dzięki progresywnej geometrii, nowym rozmiarom kół, sztycom regulowanym, coraz lepszemu zawieszeniu i luźnym ciuchom, XC znów stanie się zajebiste.

Giant Anthem z regulowaną sztycą, szeroką kierownicą i amortyzatorem ze sztywną osią? Czemu nie!

Giant Anthem z regulowaną sztycą, szeroką kierownicą i amortyzatorem ze sztywną osią? Czemu nie!

4. Fatbike’i w wersji 27,5+

Fatbike jako taki to żadna nowinka, a już na pewno nie melodia przyszłości. Rośnie po prostu ich popularność w niezbyt zaśnieżonych rejonach świata. Biorąc pod uwagę cenę i bardzo wąską specjalizację, wydaje się to umiarkowanie sensowne i w najbliższych miesiącach pewnie coraz więcej osób dojdzie do takiego wniosku.

Gotową odpowiedź na ten problem ma WTB, które wymyśliło sobie, żeby grube (2,8″) opony założyć na szerokie (45 mm) obręcze w rozmiarze 650b (najwyraźniej jest to rozmiar dobry na wszystko). Cały wic polega jednak na tym, że taki zestaw pasuje do praktycznie każdego 29er-a, nie wpływając znacząco na geometrię.

Dzięki temu zamiast kupować specjalny rower na zimę, kupujesz tylko koła. A na wiosnę wrzucasz z powrotem normalne 29″ i śmigasz po lasach, do pracy czy po bułki do sklepu.

27,5"+

29er z założonym zestawem kół WTB 27,5+ /fot. twentynineinches.com

5. Opony przystosowane do szerokich obręczy

Szerokie koła są super – stwierdzili producenci i wylali na rynek całą gamę obręczy o szerokości wewnętrznej powyżej 30 mm. Opona ma na nich większą objętość, większą powierzchnię styku z górami i lepsze podparcie w zakrętach.

Wszystko fajnie, tylko idąc w ekstremę (35-45 mm), zwykłe opony 2,3″ zaczynają bardziej przypominać walce i lekko mówiąc, przestają się dobrze prowadzić w zakrętach i generują zbędne opory toczenia. Producenci opon muszą nadgonić i przygotować opony o bardziej „szpiczastym” balonie, które po rozciągnięciu na szerokich kołach zachowają okrągławy (a nie kwadratowy) profil.

Przy szerokich obręczach profil opony robi się bardziej kwadratowy, przez co bieżnik przestaje działać tak jak powinien / fot. rokworth.com

Przy szerokich obręczach profil opony robi się bardziej kwadratowy, przez co bieżnik przestaje działać tak jak powinien / fot. rokworth.com

6. Dłuższe tyły

W tym punkcie pewnie się pomylę, ale moim zdaniem dni projektowania za wszelką cenę jak najkrótszych tylnych trójkątów są policzone.

Geometria progresywna wypchnęła przednie koło tak mocno do przodu, że niektórzy zaczynają się skarżyć na jego dociążanie w zakrętach, które wymaga niezłej gimnastyki i zwieszania się nad kierownicą. Przednie koło po prostu zrobiło się „za lekkie” do spokojniejszej jazdy i nie jadąc maksymalnie agresywnie, lądujesz na twarzy. Remedium jest wydłużenie tyłu, żeby proporcje w rozłożeniu masy zostały przywrócone (czyli odpowiednio dla danego rozmiaru ramy). Myślę, że w 2016 to może być nowy szał: geometria „race+”, „race evo” albo „rearward geometry”, z chainstayem w okolicach 440-445 mm. Pamiętajcie, że słyszeliście to pierwsi na 1Enduro! ;)

Liteville i Norco są pierwszymi firmami, które długość tyłu dopasowują do rozmiaru ramy / fot. Liteville

Liteville i Norco są pierwszymi (?) firmami, które długość tyłu dopasowują do rozmiaru ramy / fot. Liteville

Podsumowanie

Jak widać, znów obejdzie się bez rewolucji. Poza doskonaleniem i popularyzacją już dostępnych nowinek, zrobimy też kilka kroków wstecz we właściwym kierunku – do rowerów, które zawsze miały duży potencjał, ale wymagały dopracowania najlepszymi nowinkami z ostatnich lat. Rower MTB A.D. 2016 w skrócie wygląda tak: niski, długi i płaski 29er o skoku 120 mm, z długością tyłu zależną od rozmiaru, umożliwiający montaż kół 27,5+.

Co Wy na to? Odpowiada Wam taka wizja przyszłości?

PS. Polecam Wam też wcześniejszy artykuł o trendach w rowerach enduro A.D. 2015.

21
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Pablo
Gość
Pablo

Co do opon – szerokie obręcze ABSOLOTNIE nie zwiększają oporów toczenia. W terenie im szersza opona tym MNIEJSZE opory toczenia dlczego? Bo min ciężar rozkłada się na większej powierzchni. Ponadto wypłaszczenie czy też „kwadratowienie” profilu opony na szerokiej obręczy doskonale poprawia przyczepność. Wystarczy sobie to narysować, jak zachowuje się opona o okrągłym profilu a jak taka o spłaszczonym. W przypadku wchodzenia w zakręt (z oponą na szerokiej obręczy) boczne klocki opony mają od razu kontakt z podłożem i nie występuje moment chwilowej utraty przyczepności co często może się zdażyć jeśli profil jest bardziej obły (np. ta sama opona na wąskiej… Czytaj więcej »

TOCA
Gość
TOCA

Powyższego Pana z tą tezą zapraszam na asfalt, lub cokolwiek gdzie opór toczenia się liczy bardziej niż podczas naparzania w dół. :)

Pablo
Gość
Pablo

Tyle że mówimy tu o oponach w rowerach enduro. Zatem i opony mają służyć do jazdy w górach, w terenie. Na asfalt to są szosówki i rowery miejskie. Przypomnę, ze opony w rowerach górskich, maja przede wszystkim dobrze sprawować się w terenie A NIE NA ASFALCIE!

Pablo
Gość
Pablo

A w terenie im szersza opona tym mniejszy opór toczenia, także pod górę i na szutrach. Zresztą pisałem o tym wcześniej większa szerokość opony nie ma negatywnego wpływu na opory toczenia, a w terenie zdecydowanie pozytywny (przyczepność większa, opory mniejsze)- wszystkie te efekty są wzmacniane przez szeroką obręcz. Wpływ negatywny na opór toczenia może mieć rodzaj bieżnika lub zbyt duże/ zbyt małe zejście z ciśnieniem – tak, że opona pływa na obręczy lub przeciwnie jest za twarda i się odbija od kamieni zamiast po nich przetaczać. Ale tu znów wychodzą + szerokich gum i szerokich obręczy – efekt pływania wystąpi… Czytaj więcej »

Pablo
Gość
Pablo

Wdarło się kilka błędów w moim poście „opna na szerokiej obręczy” tak miało być :D

maciej podlewski
Gość
maciej podlewski

Co do roweru Enduro przyszłości to wydaje mi się, że raczej nie będą popularne w tej kategorii rowery na kołach 29″, a raczej będzie to 650b+. W sumie średnicą wychodzi podobnie, ale przyczepność będzie pewnie większa o jakieś 25% i do tego ryzyko złapania kapcia mniejsze o 50%. Taki kierunek jest w MTB słuszny i bardzo potrzebny – OS’y w Szklarskiej Porębie pokazały, że opony 2,3-2,4″ nie zawsze są wystarczające. Zresztą sam standard „+” to chyba jeden z większych kroków milowych w MTB ( moim zdaniem oczywiście ). Może nie jest to rewolucja, ale zawsze krok, a może dwa do… Czytaj więcej »

Michał Pichlak
Gość
Michał Pichlak

Spectral 29 lapie sie w kategorie agresywne 29 czy nie ta geometria i za duzo skoku?

blablabla
Gość
blablabla

A ja się zastanawiam, kiedy w końcu nadejdzie koniec Press „sh(f)itu” i innych tego typu wynalazków?

ędurowiec
Gość
ędurowiec

Chainstay w zakresie 440-445 mm w ramach dociążenia przedniego koła ? Jak narazie sie nie zapowiada.
Ma to sens ale co ze zwrotnością roweru ? Podobno ten parametr ma duży wpływ na to jak ochoczo maszyna skręca. Długi rower z tyłem 445 toż to autobus do cięcia lasu na wprost. Rozwiń swoją myśl bo mnie zaciekawiła :)

Maciej Bugno
Gość
Maciej Bugno

SC NOMAD MK2 i skoncz pitolic

Odnosze wrazenie ze polowa z posiadaczy fulli powinna je zamienic na klapki bo i tak nie poczuja roznicy……because it really whips the lamas ass

ędurowiec
Gość
ędurowiec

A co w przypadku roweru długiego baza np. ponad 1200 i umiarkowanego tyłu np 434mm. Rower długi jest więc i stabilny, tył krótki więc teoretycznie powinien miec ochote na nagłe zwroty akcji :) Czy moze być ochoczy do skrętó i jednocześnie stabilny na szybkich kamienistych sekcjach ?

Jakub Czekaj
Gość
Jakub Czekaj

Michał jak się Ty sam zapatrujesz na kierunek obręcze szerokości 29mm+ i opony 2.8?

Czytaj kolejny artykuł

Rower EVO - jak dostosować rower do enduro

Jak efektywnie udoskonalić rower? Efektywnie, czyli bez wydawania dwóch średnich krajowych, ale z dużym lub bardzo dużym wpływem na zajebistość. Maksymalny efekt przy minimalnych nakładach, czyli jak zrobić, żeby zarobić, a się nie narobić. Dzięki tym zmianom Twój rower będzie bardziej enduro a mniej szosowy, a Ty zyskasz przychylność płci przeciwnej i wygrasz najbliższe zawody. Lub nie.

Poniższe metody są wymienione w NIEprzypadkowej kolejności. Przy upgrade’owaniu roweru polecam właśnie taką, oczywiście w granicach rozsądku – jeśli Twój rower ma jakieś słabe punkty do poprawienia, to sam najlepiej wiesz, od czego zacząć.


1. Metody darmowe

Zacznij od lektury poradnika o darmowym tuningubazą do każdej rozbudowy powinien być dobrze ustawiony rower. Nie ma sensu podnosić mocy hamulców, jeśli konfiguracja kokpitu uniemożliwia jej wykorzystanie. I tak dalej.

Efekt: bardziej efektywne wykorzystanie posiadanych komponentów, lepsza kontrola, większy komfort.

Serwisowe Punkty Odbioru Centrum Rowerowe Kross Moon 2.0 2017 regulacja zawieszenia

Bike fitting (nawet taki prosty, domowy pseudo-fitting) pozwala maksymalnie wykorzystać możliwości sprzętu.

2. Serwis

“Przejeździłem już jakieś 50 godzin w górach, więc oddam amortyzator na wymianę oleju” – powiedział nikt, nigdy. Po pierwsze, przed wymianą ciężko zapracowanej gotówki na nowe części, upewnij się, że Twój obecny sprzęt działa na 100% swoich możliwości. Oddaj go do dobrego serwisu, niech go porządnie wyczyszczą, zrobią przegląd amortyzacji, odświeżą łożyska, dociągną szprychy, odpowietrzą hamulce i tak dalej. Więcej na ten temat w ostatniej części tekstu o kupowaniu używanego roweru.

Efekt: rower działający najlepiej, jak to możliwe bez wymieniania drogich części. Minimalne ryzyko awarii. Przyjemność z jazdy na cicho, precyzyjnie i wydajnie działającym rowerze.

Serwisowe Punkty Odbioru Centrum Rowerowe Kross Moon 2.0 2017

Zanim kupisz nowe części, upewnij się, że w 100% wykorzystujesz te, które już masz.

3. Kokpit

…a przede wszystkim mostek i kierownica. W tej kwestii dużo się w ostatnich latach zmieniło i wymiary typowe dla rowerów zjazdowych z 2005 stały się domeną rowerów XC z 2015. Ma być krótko, szeroko i raczej nisko.

Zależnie od tego, czy Twoja rama jest lekko za duża czy lekko za mała, celuj w mostki o długości 30-60 mm. Standardem jest mniej więcej środek tego zakresu.

Do tego szeroka kierownica, która częściowo zniweluje skrócenie “wysięgu” mostkiem, bo Twoje ręce będą rozłożone bardziej na boki (dlatego warto wymieniać kierownicę i mostek razem).

Jak szeroka? Jeśli masz wąskie barki i/lub jesteś dziewczyną, może Ci być wygodnie na 720-740 mm, ale standardem jest 760-780 mm. 800 mm jest dla osób o naprawdę znacznych gabarytach, jeżdżących w rejonach o sporym przerzedzeniu drzewostanu.

Wisienką na torcie niech będą wygodne przykręcane gripy o grubości dobranej do wielkości dłoni (rękawiczki XS-M – średnica gripów maksymalnie 30 mm).

Do kokpitu można też na siłę zaliczyć porządne pedały platformowe, które są podstawą (dosłownie) pewnej jazdy w terenie (o ile oczywiście nie jesteś fanem zatrzasków).

→ Więcej: Test: WHEEL UP – tanie pedały platformowe z Chin

Efekt: szeroka kierownica spowoduje, że będziesz czuł się pewnie, jak Terminator na harleju, a byle korzeń nie wytrąci Cię z równowagi. Krótki mostek uczyni sterowanie lżejszym, bardziej bezpośrednim i podniesie morale na ściankach. Wbrew pozorom, sensownie szeroka kierownica poprawi też komfort oddychania na podjazdach.

Szeroka kierownica, krótki mostek

Szeroka kierownica i krótki mostek to „must-have” we współczesnych rowerach MTB.

4. Opony

Nowe opony to zawsze najlepsza inwestycja w rower. Nawet taki nowy, prosto ze sklepu – producenci często raczą nas oponami bazującymi na dobrych, znanych modelach, ale zrobionych z kiepskiej, twardej mieszanki i w ogóle niefajnymi. O wyborze najlepszych opon można by napisać trylogię, ale jeśli akurat nie masz wolnych dwóch miesięcy na przestudiowanie wątków oponiarskich na forach enduro, wybierz którąś z:

  • Maxxis High Roller 2 (Exo),
  • Maxxis Minion DHF / DHR2 (Exo),
  • Schwalbe Hans Dampf (Evo/SnakeSkin/Apex),
  • Schwalbe Magic Mary (Evo/SnakeSkin/Apex),
  • Continental Trail King / Rubber Queen (Black Chili),
  • Specialized Butcher (GRID).

Aha, oczywiście każda jest dostępna w piętnastu wersjach (w nawiasie podałem zalecane), więc trzymaj się zasady: wersje zwijane, średnia mieszanka, ew. miękka na przód (poczytaj na stronie producenta, która jest która), do tego masa pojedynczej opony nie mniejsza, niż 900 g. “Będzie pan zadowolony”.

→ Więcej: Opony enduro – poradnik

Efekt: większa przyczepność, potencjalnie też większa wytrzymałość i niższe opory toczenia, a więc szybkość, bezpieczeństwo i uśmiech na zjazdach.

Dartmoor Hornet Pro 2018

Szybkość i pewność jazdy w największym stopniu zależą od opon – nie oszczędzaj na nich (ani pieniędzy, ani masy).

5. System bezdętkowy

Naturalna konsekwencja zakupu nowych opon to ich montaż bez dętek.

Konwersja na system bezdętkowy w uproszczeniu opiera się na oklejeniu taśmą obręczy oraz zalaniu opon mleczkiem, które samoczynnie wypełnia wszystkie nieszczelności, również przebicia powstałe już w czasie jazdy (co jest dużą przewagą względem klasycznych, „suchych” systemów UST). 

Można wybrać dwie drogi. Pierwsza to wariant normalny, który najlepiej działa z oponami i obręczami tubeless-ready. Ten sposób szczegółowo opisałem tutaj:

→ Więcej: Opony enduro #6: Tubeless – wszystko, co chciałbyś wiedzieć

Druga droga do tzw. „ghetto tubelsss”, który polega na zrobieniu opasek uszczelniających z dętek. Guma z takiej opaski nachodzi między rant obręczy i oponę, ułatwiając uszczelnienie. Generalnie patent jest bardzo skuteczny i działa z prawie każdą oponą/obręczą nie-tubeless-ready.

→ Więcej: Opony bezdętkowe, ghetto tubeless

Efekt: już samo pozbycie się dętek obniża opory toczenia. Teoretycznie zmniejsza się też masa, ale mniej, niż mogłoby się wydawać – taśma, opaska i mleko też swoje ważą.

Ale największy rarytas to możliwość wyraźnego obniżenia ciśnienia bez ryzyka rozcięcia dętki poprzez dobicie do obręczy (klasyczne przebicia też mamy w zasadzie z głowy). A niższe ciśnienie to większa przyczepność, niższe opory toczenia w terenie, większy komfort i szerszy uśmiech na zjazdach.

Tubeless - opony bezdętkowe do enduro MTB

Zastąpienie dętek mlekiem jest chyba najlepszym upgrade’m pod względem relacji cena-jakość.

6. Sztyca regulowana

Koszt takiego upgrade’u jest kilkukrotnie wyższy od pozostałych propozycji, ale wart każdej złotówki. Od pierwszej publikacji tego artykułu, na rynku pojawiło się dużo przyzwoitych modeli z przedziału 500-1000 zł. Wybierz wersję z możliwie największym skokiem, po uprzednim sprawdzeniu, że uda się wystarczająco głęboko wsunąć sztycę w ramę.

→ Więcej: Sztyce regulowane

Efekt: zawsze optymalna pozycja siodełka, na podjazdach wysoko, na zjazdach nisko – bez zsiadania z roweru.

Sztyca regulowana BikeYoke Revive

Sztyce regulowane są już stałym elementem krajobrazu enduro.

7. Tulejki offsetowe

Tulejki montażowe dampera, które mają przesuniętą o parę milimetrów oś otworu śruby. Dzięki temu skracają długość montażową dampera bez zmiany jego skoku, dzięki czemu cały rower “przysiada”. Kąty się wypłaszczają, a suport obniża.

Może się wydawać, że te 2-3 milimetry to nic, ale już wymiana tulejek w jednym oczku daje odczuwalny efekt na szlaku. Wymiana obu wypłaszczy kąty o ok. 1-1,5 stopnia (zależnie od średnicy śruby i oczka dampera), a to już naprawdę sporo.

Wady: manewr ten wypłaszcza nam też kąt rury podsiodłowej, a to niedobrze, jeśli mamy już sztycę bez offsetu i siodełko przesunięte maksymalnie do przodu. Poza tym, przed zakupem trzeba sprawdzić, czy elementy ramy i np. koło nie będą kolidować przy ugięciu zwiększonym o wartość offsetu.

Efekt: Wypłaszczenie i obniżenie przenosi geometrię do XXI wieku, poprawiając stabilność roweru przy większych prędkościach, na stromiznach i w zakrętach.

Tulejki offsetowe to najtańszy sposób na unowocześnienie geometrii

Tulejki offsetowe to najtańszy sposób na unowocześnienie geometrii.

8. Stery redukujące kąt główki ramy

Jeśli tulejki offsetowe nie wystarczyły, albo nie chcesz wypłaszczać kąta rury podsiodłowej, będziesz musiał sypnąć groszem na stery zmniejszające kąt główki ramy. Najpopularniejsze to CaneCreek Angleset – dzięki wahliwemu osadzeniu łożysk, kąt można w nich regulować i są kompatybilne z większością ram, więc proces kupowania jest w miarę prosty, a przy zmianie w przyszłości ramy masz szanse, że będą pasować. Choć nie wiem, czemu kolejną ramę miałbyś znowu kupić ze zbyt stromym kątem główki…

Również dzięki wahliwemu osadzeniu łożysk, mają niestety tendencje do skrzypienia i ogólnie sprawiania wrażenia, jakby kosztowały 20 zł. A kosztują 1100 zł. Auć.

Warto więc pomyśleć nad sterami Works Components lub Superstar za 300-400 zł, które mają z góry określony kąt i pasują tylko do określonej długości główki ramy. Za to działają bezproblemowo.

Efekt: większa stabilność w szybkim i stromym terenie. W przeciwieństwie do tulejek offsetowych, wpływ na kąt rury podsiodłowej i wysokość suportu jest pomijalny.

Stery Cane Creeka czy Worksa to duży wydatek, ale nadal mniejszy, niż nowa rama

Stery Cane Creeka czy Worksa to niemały wydatek, ale nadal mniejszy, niż nowa rama. Przed zakupem skonsultuj się z producentem w celu wyboru odpowiedniej wersji.

9. Tarcze hamulcowe

Większe tarcze hamulcowe to najprostszy sposób na zwiększenie siły hamowania, w dodatku bez istotnej różnicy w masie. Najlepiej od razu pójść na całość i założyć zestaw 203/180 mm. Z tyłu mniejsza, żeby łatwiej kontrolować przyczepność. Z przodu większa, bo 70-100% siły hamowania bierze się z przedniego hamulca.

Efekt: jak na ironię, większe rezerwy mocy hamulców prowadzą bezpośrednio do bardziej agresywnej i szybszej jazdy. Żonie powiesz, że chodzi o bezpieczeństwo.

Canyon Spectral CF 8.0 2018 - recenzja

Większe tarcze to nie tylko większa moc, ale też lepsze chłodzenie.

10. Amortyzator o większym skoku

To dość radykalne, drogie i ryzykowne rozwiązanie, ale w niektórych (!) ramach może się sprawdzić. Zalet większego skoku dla agresywnej jazdy tłumaczyć nie trzeba, podobnie jak wypłaszczenia kąta główki przez zwiększoną długość widelca (+20 mm to w przybliżeniu -1°).

Problem w tym, że jednocześnie podnosimy też suport, co ma efekt dokładnie odwrotny (zmniejszenie stabilności). Również wypłaszczenie kąta rury podsiodłowej raczej nie przyniesie nam zbyt wiele radości, jeśli nie da się go już zrównoważyć przesunięciem siodła do przodu.

Dlatego też nie warto zwiększać wysokości/skoku widelca bardziej, niż o 20 mm względem skoku fabrycznego i/lub skoku z tyłu (nie dotyczy hardtaili ;)). Taka zmiana będzie już wyraźnie odczuwalna na szlaku, ale jeszcze bez znacznych efektów ubocznych.

Przy “wydłużaniu” amortyzatora warto zadbać o to, żeby w nowym była sztywna oś 15 lub 20 mm. Poprawi to precyzję sterowania i łatwość utrzymywania kierunku przy jeździe po trawersach, korzeniach i wymagających zakrętach.

Efekt: poprawa przyczepności przodu, ograniczenie zmęczenia rąk, zwiększenie stabilności i pewności na stromych zjazdach (pod warunkiem zachowania umiaru przy zwiększaniu skoku).

Kross Soil EX 2018 - test

Większy amortyzator ma dużo zalet, ale upgrade ten wymaga DUŻEJ ostrożności.


Podsumowanie

Dobra wiadomość: nie musisz sprzedawać swojego roweru XC/AM, jeśli chcesz pojeździć na nim trochę agresywniej. Proste upgrade’y, jak nowy kokpit, dobre bezdętkowe opony, większe tarcze hamulcowe czy sztyca regulowana pozwalają nieco nadgonić za nowinkami bez wydawania fury pieniędzy. Pamiętaj tylko, żeby przed wycieczką do lokalnego sklepu odwiedzić lokalny serwis i upewnić się, że to co już masz, działa na 100% swoich możliwości.


Uwaga końcowa

Byłoby bardzo wygodnie, gdyby nasza szybkość i sprawność na szlaku, oraz wielkość banana na twarzy, były liniowo zależne od poziomu wypasu sprzętu. Niestety tak nie jest. „Dobry rider pojedzie na drzwiach od stodoły”, a carbonowy full o wartości przyzwoitego samochodu z nikogo nie uczyni szybkiego zawodnika.

Dlatego też, zanim pójdziesz po chwilówkę na wszystkie opisane w artykule „hacki”, zastanów się, czy nie lepiej przeznaczyć części budżetu na szkolenie z techniki jazdy. Mówiąc z własnego doświadczenia: jeśli chcesz jeździć szybciej i pewniej, jakiekolwiek pieniądze wydane na sprzęt, nigdy nie zaowocują takim progresem, jak pieniądze zainwestowane w siebie. A o zajebistości roweru najbardziej decyduje skill jego właściciela!


P.S. Jeśli podobał Ci się artykuł, tradycyjnie zapraszam do zapisania się do newslettera i polubienia strony na Facebooku :)


Zobacz też:

 

75
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
topol
Gość
topol

Was,ludzi gór pytam. Camber 2011 nigdy endurakiem nie będzie chocbym nie wiem co. Ale zadam to pytanie.Bo enduro to nie rower a stan pod deklem.
Jakbym tak w damper 200×51 (skok 120mm) wstawić krzywe tuleje to skok wskoczy na 130.i by wyplaszczyc wideł nawet 150 mm by wlazlo przy zachowaniu 67*.Lecz dziwne pytanie mnie trapi:
Czy takie tuleje się nie obrócą ?

rzulciudki
Gość
rzulciudki

Topol- jak zajrzałeś tu ponownie to świetnie.
Jak jeszcze napiszesz czy wsadziłeś 200×57 do tego Cambera to nie dam Ci spokoju i poproszę o wszystkie możliwe informacje na temat.
Aha do kompletu jeszcze pytanie … co masz na przodzie?

topol
Gość
topol

Przod i tak juz mam 140. Kokpit 80 . 0* x730 wznios 20. Kola 26″. I fakt szaleju się juz napilem. Lecz na wybrzeżu to i tak wciąż aż nad.Chce się,kuśka staje. A tu jak by bromu dał kto do picia.

drchlubicz
Gość
drchlubicz

Tutaj masz dobry i TANI uszczelniacz(mleczko) domowej produkcji, sprawdzony w boju..
http://www.forumrowerowe.org/topic/86307-uszczelniacz-do-opon-domowej-produkcji/
pozdrower

Rafał
Gość
Rafał

http://www.rowerymerida.pl/produkt31/matts-trail-300-d-rower-merida.html
Epicon 120mm z przodu (chce zrobić 140mm). Zakładając wymianę kokpitu, zrobię z tego prawie enduro?

Rafał
Gość
Rafał

Opony już są i po górach było latane. Rozumiem, że te 69,5 sterówki to zdecydowanie za ostro, są jeszcze jakieś wady geometrii tej ramy?
Warto w to inwestować pod kątem All-Mountain Czy składać coś na nowej ramie?

Pawel K
Gość
Pawel K

Hej, mam rowerek Cube attention 29 sl 2015, 19 cali, czy jeśli na początek wpakuję szerszą kierownicę (740mm) i krótszy most 50mm, będzie to miało sens, żeby ZACZĄĆ się uczyć enduro?

Wiem, że to jeszcze daleka droga, ale w przyszłości planuję dalszą rozbudowę w tym kierunku.

Pawel K
Gość
Pawel K

To jeszcze jedno małe pytanie – czy full to konieczność? Widziałem wiele fajnych rowerów i nagrań na yt, gdzie ludzie śmigali na ramach bez dampera, np. dartmoor model hornet + widelec 120mm i pracowali mocno ‚grawitacyjnie’

Pawel K
Gość
Pawel K

Z widelcem 120mm ofc przesadziłem, bo pewnie to były propozycje typu 160mm.

Guncar
Gość
Guncar

Musze kopić szersza kierownice. Moja 710 jest ok ale jakoś tak jednak jakby coraz mniej. Wczoraj zacząłem mierzyć przez przesuwanie chwytów i 750mm niby szerzej ale jakoś tak bez szalu. 780mm ooo to jest to. Jest bajer i już się pewniej poczułem. Problem w tym ze już parę razy spotkałem się z miejscami gdzie ciasno było na 710mm. A jedno jest takie ze 750mm się prawie nie da, a już na pewno 780mm chyba ze ma się skill z kosmosu :P I tak się teraz głowię która wybrać. Kasa tez mnie ogranicza ale…. Obecnie 710mm jest w zestawie z mostkiem… Czytaj więcej »

Guncar
Gość
Guncar

Okolice Bielska zapewne znasz ;) Magurka i Zośka ma jedno takie ciasne miejsce ze moim 710 się zastanawiałem czy się zmieszczę :P do tego Kozia i Gaiki a reszta w sumie nie jest zbytnio znana jeszcze ;)

Arkadiusz Juszczyk
Gość
Arkadiusz Juszczyk

Czy na rynku można kupić stery zmniejszające kąt główki ramy podobne do Works Components ale w niższej cenie ? Mam GT Force (2013 kąt 69) i chciałem zmniejszyć kąt główki.

rowerzysta górski
Gość
rowerzysta górski

Czy opone drutową też moge przystosować do przeróbki bezdętkowej?

Marcin Maj
Gość
Marcin Maj

Mam Treka X-Caliber 9 o długiej ramie w geo G2 + ze zmienionym mostkiem na 50mm i kiera na prawie 750mm. Jedno i drugie ze wzniosem. Opony 2,35″ Schwalbe Hans Dampf przód i Nobby Nic tył – w tych lepszych wersjach.
Wideł to RockShox XC32 SoloAir -100mm. Chce zmienić skok na 120mm. Rama mi nie trzaśnie? Widelec wytrzyma? Ten rower ma dość wysoko suport, pójdzie on w górę jeszcze z 7 mm. To bardzo źle dla kontroli jazdy?

Mateusz M
Gość
Mateusz M

Cześć, mam parę pytań odnośnie artykułu. Obecnie jeżdżę na Kellys Thorx 10 w specyfikacji 2016 i to nie jest to czego oczekuję od roweru MTB (tak to jest, jak się kupuje rower nie mając się do czego odnieść, bo casual MTB za ca. 600 zł to nie odniesienie). Mimo, że nie bardzo mam gdzie pojeździć szybko w dół (Pomorze) to nie ukrywam, że kręci mnie to bardziej niż jazda typu XC, a jakieś tam miejscówki jednak są, a poza tym mam paru znajomych, którzy jeżdżą enduro. Tyle wstępu teraz konkrety: 1. Zacząłem od wymiany kierownicy, z 700 mm na 760… Czytaj więcej »

Mateusz M
Gość
Mateusz M

Wszystko jasne, dzięki!

Dawid Domogała
Gość
Dawid Domogała

Cześć. Mam ramę Nukeproof mega am 2011 m’ z damperem fox dhx 5.0 air i zastanawiam się jaki kupić amortyzator używany do 1,5k oraz regulowaną sztyce do 800 z góry dzięki za pomoc

Kamil Baszyński
Gość
Kamil Baszyński

Witam mam treka fuel ex6 z 2014 ma wsadzonego RS Sektor solo air 130 mm i RS monarch dlugosc montazowa 184×5,8 skok tez 130mm (tak pisza). Mysle nad wymiana amora na cos ze.skokiem 140-160, czy jest sens zmieniac, czy spowoduje to,ze rama zacznie pekac czy cos? Chcialbym tez zmienić damper na cos bardziej standardowo dlugosca montażową typu 190. Co polecasz? Znieniac cos czy lepiej szukać innej ramy itp.

Leszek
Gość
Leszek

Dzięki bardzo. Najlepszy – kozacki artykuł, mistrzostwo.

angelino
Gość
angelino

Cześć Michał, dzięki za bardzo inspirujące informacje. Mam Canyona Nerve’a (2016, L). Czy Twoim zdaniem założenie nowych sterów (mam okazję tanio kupić CaneCreek 1 stopień. Mam nadzieję, że te bez regulacji kąta nie trzeszczą) i założenie tulejek offsetowych przekształci ten rower w sensownego szlakowca dla beskidzkiego turysty?

angelino
Gość
angelino

Dodam jeszcze: koła 29.

tomek
Gość
tomek

A czy z mojego fulla Scott Spark 950 2014 coś się da w kierunku enduro?
Na razie zmieniłem napęd na 1×11
Myśle mocno o sztycy regulowanej

Zmiana skoku np do 120 140 już coś da? czy główka za ostro w pionie?

Wojtek
Gość
Wojtek

Michał, bardzo przydatny artykuł. Obok CaneCreek oraz Works Components pojawiła się jeszcze jedna brytyjska manufaktura produkująca stery redukujące kąt główki ramy, czyli Superstar Components. Sporo też spadła cena takich sterów – przy obecnym kursie 4,9 GBP/PLN, wydatek jest rzędu 260-300 PLN wraz z dostawą do Polski.

Piotr
Gość
Piotr

Dokładnie, ten sam szczegół uaktualniłbym w tym artykule, który jest świetny :)

Leszek
Gość
Leszek

Dokładnie to to: Slackerizer Angle Headset – 2 Degree (link: https://www.superstarcomponents.com/en/slackerizer-angle-headset.htm ) spora ilość wariantów sterów do wyboru, tak „proste” jak i „taperowane” (zwężane?). Ewentualnie nowe: Stretchset Reach Adjustment Headset (link: https://www.superstarcomponents.com/en/stretchset-reach-adjust-headset.htm ) – jak sama nazwa wskazuje stery regulowane, ale wybór ograniczony…
Dobór sterów ułatwiony, bo jest link do… Crane Creek ;)
Ceny to 50 funciaków plus koszt wysyłki – ile jeszcze nie sprawdziłem, póki co wymieniam tuleje dumpera na offsetowe, jak będzie mało to później kolej przyjdzie na stery ;)

Leszek
Gość
Leszek

Sprawdziłem wysyłkę – 5 funtów. Czyli razem koszt mieści się w 55 funcikakach, czyli na dziś to jakieś 277 złociszy, jak za dobre stery zmieniające na dodatek kąt, to całkiem przyzwoita cena, muszę sprawdzić wysokość i chyba zamówię do kompletu, jak szaleć to szaleć ;)

Leszek
Gość
Leszek

Ok, zamówione, dostarczone (standardowo do tygodnia pocztą z UK), wymienione. Wypłaszczenie kąta 69,5* w starym ścieżkowcu ze skokiem 140mm wykonane. Bardzo dobra jakość wykonania, teoretycznie minusem może być to, że zamiast misek w pełni mieszczących się w ramie są teraz zewnętrzne (plus to co w ramie), niestety inaczej nie da się osiągnąć przesunięcia kąta o te 2*. Czyli do wymiaru główki ramy trzeba dodać 2x nieco powyżej centymetra (już nie pamiętam dokładnie ile, a roweru do pomiaru przy sobie nie mam ;)). Z drugiej strony w sterach FSA miałem dość wysoką nakładkę stożkową na górne łożysko przed mostkiem, to teraz… Czytaj więcej »

Yugo
Gość
Yugo

Marzyłem o fajnym fullu przez lata, ale ostatnio dochodzę do wniosku że hardtail to chyba moja prawdziwa miłość. Stąd pytanie do szacownego grona, czy warto upgrejdować Specialized Rochhooper 29′ (opony 2,3) o nowy amortyzator 120, mostek, regulowaną sztycę i hamulce( wszystko z wysokiej półki) czy też nie lepiej kupić nowego hardtaila do 9000zł.
Przy upgrejdzie koszty mam następujące: amortyzator 2500, sztyca 1500, hamulce 1800, mostek 200. – razem 6000zł i mam to co mi się podoba.
Jaka byście wy zrobili?

Mateusz
Gość
Mateusz

Cześć, wszedłem ostatnio w posiadanie Canyona Nerve Al. Ogólnie rower idealnie odpowiada moim zastosowaniom jednak z racji tego, że czasem jeżdżę też trochę agresywniej a parę elementów w rowerze temu nie sprzyja (kąt główki 69,5, dość długi mostek), zastanawiam się nad paroma zmianami w kokpicie. Trochę się już pogubiłem więc mam pytanie jak to najlepiej dostosować? Na pewno będę wymieniał kierownicę na 780mm szerokości (teraz mam około 750mm i jest za wąsko) ale kompletnie nie wiem czy brać coś z większym wzniosem np. 1,5 czy np. 0,5, myślę o kupieniu dość krótkiego mostka aby maksymalnie zmniejszyć wychylenie na przednie koło… Czytaj więcej »

Tomek
Gość
Tomek

Co do tulej . Jakiej firmy polecasz ?

Leszek
Gość
Leszek

Dzięki za wzmiankę o tulejkach offsetowych. Co prawda Proshox życzy sobie za komplet 2 szt prawie 150 złociszy z wysyłką, ale w przypadku mojego roweru będzie to obniżenie suportu i redukcja kąta o prawie 2* (z antycznych 69,5* – cytując odpowiedź Marcina z Poshox’a: „Przy zestawie 12.7 i śrubach 8 mm przesunięcie jednego oczka to około 1.75 mm, w zależności od przełożenia w ramie kąt się zmienia o około 1 st.”) czyli gra warta świeczki. Reszta też zrobiona, a rower ścieżkowy raczej jako odskocznia od podstawowej szosówki czy szutrowo – terenowej przełajówki ;)

Andrzej
Gość
Andrzej

Leszku, zaskoczyła mnie informacja, że uzyskujesz 1 st. na jednym oczku, w opisach u producentów przy śrubach 8mm, to efekt zamontowania kompletu tulejek.

Leszek
Gość
Leszek

No to podsumuję swoje boje modernizacyjne ;) Głównie jeżdżę na szosie i trochę na przełaju, ale jako coś dla odmiany pomyślałem o dorywczym rowerze do jazdy tam, gdzie przełaj nie bardzo sobie radzi. Pacjent: trailowy (czy raczej po polskiemu: ścieżkowy) Merida HFS 3000-D, rocznik modelowy 2009, ale do 2015 roku stał w sklepie i nie chciał się sprzedać, w 2015 roku ktoś kupił dla żony, patrząc po zużyciu, a właściwie jego braku, to ona za bardzo ochoty do jazdy nie miała. Odkupiłem za w miarę przyzwoitą (czytaj: niską) cenę traktując jako ewentualną bazę modernizacyjną. Oczywiście na pierwszy rzut po zakupie… Czytaj więcej »

Andrzej
Gość
Andrzej

Zastanawiam się: a jeśli tylko jedna tuleja offsetowa, to montowana u góry czy u dołu dampera?

Tomek
Gość
Tomek

Czy wiesz coś na temat zależność długości widelca(oś korona)/skoku do wysokości suportu? O ile zmienia się wysokość bb względem dłuższego skoku/widelca? To jak ma to w przypadku kąta główki

Aneta
Gość
Aneta

A ja bym chciała zapgrejdować starego sztywniaka na fata. Mam koła 26, a opony 2,4 . Czy to jest możliwe w ogóle? / Blondynka :)

Odwiedź mój profil na
Instagram Top